PDA

Zobacz Pełną Wersję : [ dowcipy ] aka HUMOR DLA DOROSŁYCH!!!!!!


Strony : 1 2 [3] 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16

*Night_Devil*
05-08-2002, 16:17
Next please :D

Nokturn
05-08-2002, 16:20
"Dzwoni Małgosia do Jasia.
- Jasiu, czy to ty? Tu Małgosia.
- Tak, słucham.
- Jasiu, jestem w ciąży.
- Tut, tut, tut. Nie ma takiego numeru "


za***isty :)



btw: lan party tuz tuz :)

krzywy
05-08-2002, 16:26
Stirlitz szedł ulicą, kiedy z tyłu rozległy się strzały i tupot podkutych butów.
- To koniec - pomyślał Stirlitz wkładając rękę do prawej kieszeni spodni.
Tak, to był koniec. Pistolet nosił w lewej.



Gdy Stirlitz szedł korytarzem, oczom jego ukazało się ogłoszenie o czynie społecznym.
- Wpadłem - pomyślał. Skierował się w kierunku gabinetu Mullera.
- Gratuluje poczucia humoru - powiedział - Tak jestem agentem sowieckim!
- Dobra, dobra Stirlitz... Odmaszerować!
Po chwili Muller wykręcił numer Kaltenbrunerra.
- Czego to nie wymyśli nasz poczciwy Stirlitz, rzekł ze śmiechem - żeby się wykręcić od roboty...



W kawiarni "Elefant" Stirlitz miał się spotkać z łącznikiem. Nie ustalono niestety żadnego znaku rozpoznawczego.
Na szczęście łącznikowi zwisały spod marynarki szelki spadochronu.


Naprzeciw Stirlitza szły trzy umalowane kobiety.
- Kur.y - pomyślał Stirlitz.
- Pułkownik Isajew - pomyślały prostytutki.



:rolleyes:

krzywy
05-08-2002, 16:44
An airplane takes off from the airport. The captain is Jewish and the First Officer is Chinese. It is the first time they have flown together and it is obvious by the silence that they do not get along.
After thirty minutes, the Jewish Captain mutters:
- I do not like Chinese.
The First Officer replies:
- Oooooh, no likee Chinese? Why dat?
- You bombed Pearl harbor. That is why I do not like Chinese.
- Nooooo, noooo... Chinese not bomb Peahl Hahbah. That Japanese, not Chinese.
- Chinese, Japanese, Vietnamese...it does not matter, they are all alike.
Another thirty minutes of silence. Finally the First Officer says:
- No likee Jew.
- Why not? Why do not you like Jews?
- Jews sink Titanic.
- No, no. The Jews did not sink the Titanic. It was an iceberg.
- Iceberg, Goldberg, Greenberg, Rosenberg, no mattah... all same.

seg
05-08-2002, 17:38
Wysłane przez: krzywy
An airplane takes off from the airport. The captain is Jewish and the First Officer is Chinese. It is the first time they have flown together and it is obvious by the silence that they do not get along.
After thirty minutes, the Jewish Captain mutters:
- I do not like Chinese.
The First Officer replies:
- Oooooh, no likee Chinese? Why dat?
- You bombed Pearl harbor. That is why I do not like Chinese.
- Nooooo, noooo... Chinese not bomb Peahl Hahbah. That Japanese, not Chinese.
- Chinese, Japanese, Vietnamese...it does not matter, they are all alike.
Another thirty minutes of silence. Finally the First Officer says:
- No likee Jew.
- Why not? Why do not you like Jews?
- Jews sink Titanic.
- No, no. The Jews did not sink the Titanic. It was an iceberg.
- Iceberg, Goldberg, Greenberg, Rosenberg, no mattah... all same.


Haj ja to mialem powiedziec:hmm:

A propos Stirlitza (rOx!): Dowcipy o Superruskimagenciestirlitzukroluja! (http://forum.unreal.pl/showthread.php?s=&threadid=583)

seg
05-08-2002, 17:47
Wysłane przez: *Night_Devil*
Next please :D

Wiesz, ze to jest 500 odpowiedz w temacie ;)?

seg
06-08-2002, 01:19
W szkole nauczyciel zadal pytanie dzieciom. "Co to jest RARYTAS?" Dzieci po
kolei odpowiadaly wymieniajac rarytasy. Banany, cukierki czekoladowe,
bombonierki, pomarancze, anasy i rózne inne rarytasy. Przyszla kolej na
Jasia. Pan zapytal:
- Co to jest rarytas?
Jasio na to :
- Tyleczek szesnastoletniej za***istej panienki...
- Co ???!!! Jestes NIEGRZECZNY I WULGARNY!!! Przyjdziesz jutro z tata do
szkoly!!!
Na drugi dzien Jasio przyszedl do szkoly bez taty wszedl do klasy i usiadl w
najdalszym rogu sali. Nauczyciel zdziwiony i oburzony pyta:
- Czemu nie przyszedles z tata i siadles tak daleko???!!!
- Bo tata powiedzial, ze jak dla pana nie jest rarytasem tyleczek
szesnastoletniej za***istej panienki to pan jest *****em i mam sie trzymac
od pana z daleka!!!

Do drzwi puka akwizytor. Otwiera mu kobieta. Akwizytor zaczyna nawijac o
swoim produkcie, a kobieta widac, ze jest wkurzona jego wizyta:
- Spadaj pan - i trzaska mu drzwiami przed nosem.
Jednak drzwi sie nie domknely, uchylaja sie lekko, wiec akwizytor dalej
nawija o swoim wspanialym produkcie.
Kobieta juz cala w nerwach, nawet nic nie powiedziala tylko znowu trzaska
mocno drzwiami. No, ale drzwi znowu sie nie domknely, wiec akwizytor dalej
nawija. Baba juz nie wytrzymala, wziela zamach i z calej sily trzasnela
drzwiami. Jednak drzwi znowu sie nie domykaja, a akwizytor pokazujac w dól
mówi:
- Moze pani najpierw kotka zabierze..

Cang, nie bij!

Cang
06-08-2002, 01:41
Wysłane przez: seg
Cang, nie bij! ??????????????????????

seg
06-08-2002, 01:49
Zaraz ci wszystko wyjasnie :D

Cang
06-08-2002, 09:40
tak mi sie wlasnie zdawalo, ze juz kiedys wrzucalem ten kawal o kotku :D

rolek
06-08-2002, 09:57
Późny wieczór. Facet odprowadza kobietę do domu i pod klatką opiera się wygodnie jak macho i mówi:
- Zrób mi na koniec laskę.
Kobieta:
- No co ty, daj spokój!
- No zrób mi proszę!
- Ale przestań - tak tutaj - bez sensu!
- No dalej, zrób!
I tak przekomarzają się dobre dwadzieścia minut. Nagle z klatki wychodzi zaspany ojciec z młodszą siostrę tej kobiety i mówi:
- Ty! zrób mu tą laskę... albo siostra zrobi panu laskę.. albo ja zrobię ci laskę gościu... tylko weź tą rękę z domofonu!

rolek
06-08-2002, 09:58
Mężatka z przygodnie poznanym kochankiem baraszkują w łóżku, a tu nagle maź puka do drzwi. Kobieta zaczyna modlić się do Boga, aby cos uczynił, żeby maź ich nie nakrył. Bóg po zastanowieniu zgadza się pod jednym warunkiem - ze kobieta umrze topiąc się. Kobieta się zgadza i kochanek znika. Maź wchodzi do domu niczego nie podejrzewając i wszystko jest ok. Kobieta potem unika wody jak ognia. Omija mosty rzeki itp. Po miesiącu wygrywa wycieczkę transatlantykiem wokoło kuli ziemskiej. Kobieta początkowo nie chce się zgodzić, ale na zapewnienie organizatorów, ze statek jest niezatapialny, jednak wypływa. W połowie rejsu rozpętała się burza z piorunami. Kobieta modli się. Nagle w statek uderza piorun łamiąc statek na pół. kobieta pyta Boga:
- Boże dlaczego przeze mnie poświęcasz tylu ludzi ?
A Bóg na to:
- Bo ja was ****y 3 lata do kupy zbierałem na ten rejs !

rolek
06-08-2002, 09:59
Jechał facet samochodem, a że samochód dobry, szybki to sobie nie żałował. Mimo, że mokro, ślisko to na liczniku 150 km/h... 180 km/h... 220km/h... 250 km/h..., aż tu nagle zakręt, za zakrętem furmanka. Nic się nie dało zrobić, jedno wielkie roz*****ziu, z furmanki drzazgi, konie latają w powietrzu, woźnicy urwało nogi. Zatrzymał się facet po tych kilkuset metrach, i patrzy, o k****, ale jatka. Nic to myśli, jatka nie jatka, może ktoś przeżył i trzeba mu pomoc. Podchodzi bliżej, a tam konie z bebechami na wierzchu, ledwo dychają. Jakoś trzeba by je dobić, co się ma gadzina męczyć. Złapał za siekierę, która wypadła z furmanki i do jednego konia, do drugiego... pozarąbywał na śmierć. Stoi i rozgląda się, co dalej, zauważył woźnice. Woźnica przerażony, podciągając koc i przykrywając urwane nogi:
- Panie! Nawet mnie k**** nie drasnęło!!!

rolek
06-08-2002, 10:00
Hipopotam leży nad rzeczką i odpoczywa po trudach dnia codziennego.
Wypoczywa tak już 3 tydzien. Leży i leży...
To sobie pośpi, przewróci sie na jeden bok, to na drugi bok...
Leży i leży...
Całkowita nuda... nic się nie dzieje... i tak w kólko...
Nagle przybiega jego synek i placze:
-Tatusiu, tatusiu, rowerek mi sie popsul, prosze napraw mi go!
A hipopotam na to:
-No weź ****a teraz rzuć wszystko i napraw mu rowerek!

rolek
06-08-2002, 10:01
W autobusie, na jednym z krzeseł siedzi dziewczyna, a obok stoi starsza pani z siatkami. Babcia świdruje dziewczynę wzrokiem, w końcu nie wytrzymuje i mówi:
- Może by tak pani ustapiła miejsca!
- Nie mogę
- A niby dlaczego?
- Bo jestem w ciąży
- Hmm, w ciąży, akurat. I taki płaski brzuch? A długo jest pani w tej ciąży?
- Pół godziny. Jeszcze mi sie nogi trzęsą...

rolek
06-08-2002, 10:02
Na lekcji wychowania plastycznego pani zadała dzieciom do narysowania abstrakcyjny temat -panikę. Dzieci mozolą się, rysują sceny pożarów, zamachów terrorystycznych, itp... Tylko Jasio siedzi beztroski. Narysował dużą, czerwoną kropkę.
- Co to ma być ?
- Jak to co ? Panika.
- Dlaczego ?
- Moja siostra każdego miesiąca stawiała w kalendarzu taką kropkę. W tym miesiącu nie postawiła. Żeby pani widziała jaka w domu była panika...

rolek
06-08-2002, 10:05
Kali chciał poślubić białą kobietę. Rozmawia więc z ojcem...
- Wiesz Kali, ale biała kobieta potrzebuje pieniędzy.
- Kali pójść do pracy...
- A wiesz, biała kobieta jest bardzo rozrzutna.
- Kali zarobić te pieniądze.
- Wiesz Kali, białe kobiety doprowadzają mężczyzn do bankructwa.
- Kali będzie dużo pracować.
- Ale Kali... białe kobiety potrzebują, by ich mąż miał metrowego...
- Kali obciąć...

rolek
06-08-2002, 10:07
Stara chałupa na końcu świata, biedne małżeństwo, wychowujące sporą gromadkę dzieci. Pewnego wieczora chłop pouczony przez lekarza, zakłada prezerwatywę. Małżonka oburzona podnosi lament:
- Jasiek, cyś ty zgłupioł do reszty? Dzieciska butów na zime ni maja, a ty se ciula stroisz?!

rolek
06-08-2002, 10:07
Murzyn i biały stoją na brzegu rzeki. Biały przechwala się:
- Wiesz, ja to mam takiego czułego, że mógłbym nim zmierzyć temperaturę wody.
- To zmierz - podpuszcza go Murzyn.
Biały wyciąga, wkłada do wody, trzyma w niej dwie minuty, po czym mówi z triumfem w głosie:
- Temperatura wody wynosi 25 stopni!
Murzyn na to ściągnął spodnie, włożył swojego do wody i po chwili mówi:
- Rzeczywiście, temperatura wody wynosi 25 stopni, a głębokość 1.6 metra

rolek
06-08-2002, 10:08
Podczas kursu na skałkach wspina się młoda adeptka razem z instruktorem. Nagle dziewczyna zaczyna szukać ręką nerwowo..... i mówi:
- Panie instruktorze, nie mam chwytu!
Instruktor uspokaja:
- Poszukaj, sprawdź po prawej. Po chwili dziewczę krzyczy uradowane:
- Mam! Mam szparę, cała ręka wchodzi!
A instruktor na to:
- Ty się kurna nie reklamuj, tylko wspinaj.

rolek
06-08-2002, 10:10
Są wakacje. Wakacje, jak wiadomo, służą do pieprzenia. Podczas wakacji pozbawiona nadzoru rodzicielskiego, a za to wyposażona w namioty młodzież, pieprzy się na potęgę, nadrabiając dziesięć straconych miesięcy i jeszcze na zapas.



Droga Młoda Koleżanko, Drogi Młody Kolego.
Apelujemy!!! Zanim podejmiecie czynności przyjemne, acz pospieszne, zważcie co następuje:



Jeżeli planujecie sztos, macie dwie możliwości:
możecie założyć gumę albo nie założyć gumy. Guma kosztuje 2,50 zł. Jeżeli założycie gumę - to dobrze. Jeżeli gumy nie użyjecie, to


macie dwie możliwości:
za 400 zł. możecie zafundować sobie pigułkę RU-486, która likwiduje ciążę, albo zaryzykować. Jeżeli zafundujecie sobie pigułkę - to dobrze. Jeżeli nie, to


macie dwie możliwości:
może się okazać, że panna zaszła albo nie. Jeżeli nie - to dobrze. Jeżeli zaszła, to


macie dwie możliwości:
możecie szarpnąć się na skrobankę - minimum 1000 zł, albo zdecydować się na pozostawienie w stanie błogosławionym. Jeżeli załatwicie sobie aborcję - to dobrze. Jeżeli nie wyskrobiecie, to


macie dwie możliwości:
może urodzić się żywe albo martwe. Jeżeli urodzi się martwe - to będzie bardzo smutno, ale wtedy wasze koszty skończą się na porodzie - 1500zł, jeżeli nie macie ochoty rodzić w syfie na korytarzu i bez znieczulenia. Jeżeli urodzi się żywe, to


macie dwie możliwości:
możecie zostawić w szpitalu albo zabrać ze sobą. Jeżeli zostawicie w szpitalu - to dobrze, macie problem z głowy. Jeżeli zabierzecie bachora ze sobą


macie dwie możliwości:
zawijać w pieluchę i oporządzać sprzętem wyżebranym od znajomych, którzy wcześniej zrobili ten ******izm - albo pójść w koszty. Jeżeli znajomi są głupi i hojni, a klimat sprzyjający - to dobrze. Jeżeli nie, czeka was wydatek na: koszulki, kaftaniki, śpioszki, czapeczki, skarpetki, buciki, sweterki, kombinezoniki, a także wanienkę, wózeczek, łóżeczko, materacyk, smoczki, nożyczki do paznokci i Bóg wie, co jeszcze. Ponoć są tacy czarodzieje, którzy opędzają ten cyrk za 500 zł, ale nikt ich nie widział na oczy. Następnie pojawia się problem żywności: bachora można karmić piersią albo zwykłym jedzeniem - jak ludzi. Jeżeli karmicie piersią, to dobrze - od biedy do drugiego roku szczeniaka macie problem z głowy. Jeżeli postanowicie bachora od cycka odstawić - przez pierwsze dwa lata przeżre minimum 15 tys. Skoro gówniarz żre, musi i srać. Macie dwie możliwości: kupować pieluchy albo pozwolić mu robić pod siebie i poczekać, aż się nauczy korzystać z nocnika. Jeżeli wybierzecie to drugie - wyjdzie taniej, ale atmosfera w domu po pewnym czasie może stać się męcząca. Jeżeli zdecydujecie się na pieluchy - czeka was wydatek rzędu 100 zł. tygodniowo przez dwa lata - razem ok. 10 tys. Kiedy szczyl stanie na dwóch łapach i przestanie robić pod siebie

macie dwie możliwości:
możecie, idąc do pracy, uwiązywać go na łańcuchu albo zafundować mu przedszkole. Jeżeli uwiążecie go na łańcuchu - OK., najwyżej zniszczy coś na poziomie gruntu. Jeżeli pójdzie do przedszkola - czeka was wydatek rzędu 300 zł. miesięcznie, przez cztery lata, bez wakacji i świąt - powiedzmy 12 tys., nie licząc zajęć dodatkowych. Jak gówniarz wyrośnie z przedszkola i wejdzie w wiek szkolny


macie dwie możliwości:
możecie uznać, że szkoła jest bezpłatną przechowalnią i nie przejmować się resztą albo "stworzyć bachorowi start w życie". Jeżeli wybraliście wariant pierwszy - to dobrze. Jeśli przejęliście się przyszłością swojego dziecka, to


macie dwie możliwości:
posłać szczeniaka do szkoły publicznej bądź prywatnej. Jak poślecie do publicznej - pół biedy, czeka was tylko wydatek rzędu 400 zł. rocznie na tzw. wyprawkę szkolną. Do końca podstawówki - 2400 zł. No i trzeba bulić na komitet rodzicielski. Jeżeli pójdzie do prywatnej - doliczcie jeszcze czesne, bywa różnie - od 100 do 500 zł. miesięcznie. Uśrednijmy: 2500 rocznie razy sześć lat - 15 tys. W międzyczasie czeka was jeszcze kilka atrakcji: pierwsza komunia - wydatek rzędu 1500 zł; ortodonta - 50zł miesięcznie albo stały aparat za 5000 zł., toksyczne żarcie w McDonalds`ie - 11,49 zestaw XXL, jak wiadomo przeznaczony dla kurdupli, co najmniej raz w tygodniu. To absolutne minimum, jeżeli nie chcecie mieć krzywozębego, zakompleksionego antychrysta. Maksimum nie istnieje, więc nawet nie pytajcie. Jak dziecko dobije szczęśliwie do końca podstawówki


macie dwie możliwości:
Uznać, że wystarczy tej edukacji albo posłać ****a do gimnazjum. Jak jesteście tacy ambitni, to czeka was wydatek na korepetycje: 30 do 50 zł. za godzinę, w zależności od przedmiotu, dwa razy w tygodniu, przez - liczmy skromnie - jeden semestr, minimum 1200 zł. za jeden przedmiot, ale na jednym się pewnie nie skończy. Dla uproszczenia powiedzmy dwa - 2400 zł. jak szczyl pójdzie na egzamin do gimnazjum


macie dwie możliwości:
zda albo nie. Jak nie zda - to dobrze, macie z głowy. Jak zda - to czekają was trzy lata wydatków na książki i tym podobne bzdury - 450 zł. rocznie, ewentualne czesne - powiedzmy 2500 zł. rocznie, korepetycje przed egzaminami do liceum - znowu jakieś 1200 za przedmiot, jeżeli ograniczycie się do ostatniego półrocza. Istnieje szansa, że gówniarz oleje wasze ambicje i nie będzie pożądał dalszego rozwoju intelektualnego. Jeżeli tak - to dobrze. Jeżeli nie, czekają egzaminy do liceum. Tu sytuacja się powtarza: jeśli macie pecha i szczyl zda: wydatki na wyprawkę - 550 zł. rocznie, ewentualne czesne, minimum 300 zł. miesięcznie, korepetycje przed maturą i - uchowaj Boże, ale bywa i tak - egzaminami na studia - kilka tysięcy. Zanim do tego dojdzie, będziecie musieli zafundować ****owi studniówkę - jakieś 500 zł., z czego 200 za wjazd, a reszta - ciuchy i flaszka do wypicia w kiblu.


Przez te 19 lat gówniarz będzie żarł, a mało taki nie żre: do 12 roku życia pół z tego, co dorosły, a potem tyle samo albo i więcej. Jeżeli przyjmiemy, że normalnie odżywiony dorosły wydaje na żarcie jakieś 100-150 zł. tygodniowo - wychodzi ok. 100 tys. zł. Trzeba go będzie ubierać - w końcu nie będzie biegał gołkiem. Taniej niż za 1000 zł. rocznie się tego nie opędzi. trzeba go będzie posyłać na jakieś wakacje - w końcu nie wytrzymacie z bachorem 12 miesięcy w roku non stop. Najtańsze wakacje to obóz harcerski - 600 zł. za dwa tygodnie, ale wtedy trzeba kupić mundur, plecak i różne takie, dorzucić kiszonkowe - 1000 zł. minimum, dwa razy w roku przez całą szkołę - 26 tys. zł. Ponadto możecie być pewni, że szczeniak będzie domagał się idiotycznie drogich prezentów - bo przecież wszyscy jego koledzy już to mają - takich jak hulajnoga, cyfrowy aparat fotograficzny, urządzenie do zaplatania włosów w warkoczyki i staffordshire terier - tak ze trzy średnie krajowe.


I oto, drodzy młodzi przyjaciele, stoicie przed alternatywą: 2,50 zł. za gumę dziś albo 250 tys. zł. jak psu pod ogon, przez najbliższe 19 lat. I potem pretensje, że małe bydlę miało ciężkie, bo biedne dzieciństwo.
I nie zapominajcie, że przyjdzie taki dzień, gdy wasza pociecha pierwszy raz pojedzie na wakacje pod namiot i walnie byle kogo, nie przewidując konsekwencji. Wnuczki też kosztują...

rolek
06-08-2002, 10:11
Cholera wie co się stało. Jakaś żyłka w mózgu, czy serce alkoholowe nie wytrzymało. Podczas "uniesienia" z Joasią, coś we mnie pękło, i pognałem przed siebie, słynnym już tunelem, w stronę światełka. Światełko jak światełko, białe i silne. Malutkie było, a ja gnałem jak oszalały. Szybciej niż Polonezem Siwego. Nie wiem ile czasu minęło, gdy światełko zaczęło się powiększać, a gdy było już rozpoznawalne okazało się że to wielki neon z napisem ROZDZIELNIA nr2 EUROPA. W owej rozdzielni zobaczyłem masę ludzi (ludzi?) stojących w kolejkach do jakiś recepcji, czy coś takiego. Ustawiono mnie w rządku krótszym za przemiłą grupką około 70 staruszków. Jak się okazało później, ofiar wypadku autobusowego w Pirenejach. Za biurkiem siedział gruby facet ze złotymi lokami, Cherubin, ****a jego mać. Gdy nadeszła moja kolej, spytał:
- Nazwisko ?
- C. , Ryszard C.
- Miejsce zamieszkania na Ziemi ?
- Kraków, Polska. Nowa Huta dokładniej.
- Co wy tak, jak Chopin, z Polski do Paryża umierać przyjeżdżacie ? A potem burdel w papierach...


Zimny pot mnie oblał. Więc jednak ****a umarłem. To nie sen. Zrobiłem sobie szybciuteńki rachunek sumienia w myśli. Ja *****ole, dożywocie w Piekle, jak tra la la. Zrobiłem najżałośniejszą minę na jaka mnie było stać, i cicho spytałem:
- Piekło ?
- Dupa nie piekło. Nie ma Piekła, jest tylko Niebo. Piekło jest na Ziemi, tu jest tzw. RAJ. A czy się komuś podoba, czy nie to już jego sprawa. Udacie się teraz, jako Dusza z Polski, do korytarza 12567843, tam was skierują do sektora Krakowskiego. No, szczęść Boże !
Obróciłem się na pięcie i idę do owego korytarza. Zatrzymał mnie krzyk Cherubina z recepcji:
- Halo, obywatelu ! Wróćcie tu na sekundkę. Zapomniałem wam wydać Aureole i skrzydła. Macie, i tu pokwitujcie. A tu macie instrukcje jak skrzydła dopinać. Aureoli nie zgubcie bo następna wam będzie za wiek wydawana. No, żegnam.


Długo się ze skrzydłami męczyłem. Krzywo leżały. Aureola w miarę się prosto kołysała nad banią. Rozglądałem się dookoła. Od za***ania dusz. Koło mnie grupka Niemieckich dusz też sobie nie mogła poradzić ze Skrzydłami. Klęli jak fiks. Polazłem w swoja stronę do korytarza Polskiego, po drodze mijałem korytarze Włoskie, Francuskie, Niemieckie. Zacząłem żałować, że do Francuzów mnie nie przydzielono, dużo fajnych laseczek. Zobaczyłem w końcu i mój korytarz. Chyba fajnie tu jest, siedzą goście na poboczu, ćmiki jarają. Zaraz też podszedłem do jednego, poczęstował. Okazało się, że to góral z Żywca, zamarzł po pijaku w lesie. Przyszedł tu przed godzinką. A ćmiki rozdaje św. Piotr Polski, przed bramą. Wpuszczą nas do środka za kilka godzin, bo jakaś inspekcja w środku czy coś.

Zebrała nas się już spora grupka, staliśmy, siedzieli, i gwarzyliśmy jak tu który trafił. Ze mnie lali najbardziej, jak powiedziałem, że zaciupciałem się na śmierć. Ładny obciach. Było dwóch zagryzionych przez psy, jeden zatłuczony przez żonę, czterech z wypadku pod Jasłem, piątka topielców z Sopotu. Niezła ekipka, wszyscy na bani tu przyszli. Okazało się, ze można prosić tu w ADMINISTRACJI o zmianę wieku. Np. jak ktoś wykitował mając 90 lat, to tu może mieć 20, 30 lat. Od nowa laseczki rwać, których tu więcej niż na ziemi. Góralowi ćmiki się skończyły, więc teraz ja poszedłem do Piotra po szlugi. Stał tam pod bramą. Mały chudy, taki wypłosz. Klepłem go w łopatkę i mówię.
- Dziadziuś, kopsnij paczuszkę, bo nam się jarać chce.
Ten wyciągnął ramkę HEAVENFIELDÓW i dorzucił zapałki. Uśmiechnął się, pokazując żółte od tytoniu zęby. Wróciłem do moich nowych znajomych i zapaliliśmy po całym.
- ****a, piwka bym się napił - powiedział Góral
Okazało się, że piwko nam dadzą ale dopiero w środku. Bo tu nie wolno. Przyszły jakieś dziewczyny i zaczęły nam skrzydła poprawiać. U mnie było w sumie ok, a Górala ledwie się trzymały. Aureola mi błyszczała jak psie jaja, tylko nie mogłem się przyzwyczaić do tej sukienki, w której miałem łazić. Kieszenie są to łapy jest gdzie wsadzić, ale taka długa, pląta się między nogami.


Otworzyli w końcu bramę. Zaczęliśmy się przepychać z Góralem jak najbliżej wejścia, żeby nas nie rozdzielili. Widać swój chłop, bo przypadliśmy sobie do gustu. W ADMISNISTRACJI skierowano mnie do bloku KRAKÓW, piętro 3499, pokój 21897 w skrzydle C. Miałem być sublokatorem niejakiego Mariana E. zmarłego w 1937 roku. Lat 89, zmienione na 35. C***owo, Gienek (ten Góral) poszedł do Blockhausu ŻYWIEC, to kilka godzin na piechotkę od mojego. Obiecałem mu, że się odwiedzimy za jakiś czas. Potem poszedłem do MAGAZYNU. Tam mi mieli wydać pościel, zapasowe suknie i Skrzydła Galowe, na Święta i specjalne okazje. ****a, jak w wojsku... MAGAZYNIEREM był Żyd rozstrzelany przez Hitlerowców w Płaszowie w 1942. Ledwie mi
wydał pościel, a już zaczął kombinować, że załatwić u niego mogę wszystko. Aureole jak zgubię, lub przepiję, skrzydła, wygodniejsze suknie. Nawet tu kombinują. Z tobołem pojechałem windą na moje piętro, dużo wiary tu łazi. Niektórzy maja skrzydła poodpinane, inni Aureole w kieszeniach. Luzik. Dość długo szukałem mojego skrzydła C i pokoju. Dobrze, że były tzw. szybkie chodniki, bo łaziłbym chyba całą wieczność.

c.d.n

rolek
06-08-2002, 10:12
Marian E. okazał się szczupłym facetem z wąsami i łysą pałą. Uściskał mnie jak starego znajomego i wyciągnął z lodówki dwa piwka. Wpierw rozłożyłem swoje klamoty. Pościel na kojo, skrzydła i suknie do szafy. Skrzydła odpiąłem bo przeszkadzały i chwyciłem zimniutkie piwko. Jeszcze zajaralismy po szlugu, i Marian zaczął mnie wtajemniczać
w Życie Niebiańskie.
- Widzisz stary. Tu jest faktyczny RAJ, niczym się nie przejmujesz, głodny nie chodzisz, alkohol masz, fajek pod dostatkiem, dziewuchy latają. Nie chorujesz, nie umrzesz na nic bo już nie żyjesz. Za***iście jest. Raz do roku tylko się wszyscy spotykają bo Główny przemawia i trochę to trwa, zanim wszystkich w ich językach nie pobłogosławi. A tak to robisz co chcesz. Chcesz pracować? Idziesz do roboty. Chcesz leżeć i chlać? Leżysz i chlejesz cały dzień.

Panienki lecą na chłopów, zwłaszcza Zakonnice, po celibacie na ziemi sypią się jak choinka po 3 królach. Trzeba tylko na pedałów uważać, bo w sukience to czasami nie poznasz kto jest kto. Ja się naciąłem kilka razy. Podnoszę suknie a tu fujara, wystrzelałem po mordzie, skrzydła połamałem i wy***ałem z pokoju. Tacy to s****iele przebierańcy.

Jak chcesz się opić to co 100 pięter jest knajpa, wszystko za darmo, podchodzisz i bierzesz. Szwedzki stół. My mamy blisko, bo schodami możesz przeskoczyć piętro do góry, i na wprost schodów masz knajpę. Mordownia straszna, leją się często.

Dwa lata temu Mickiewiczowi do***ano, tęgo. Chopin kuflem zarobił od górali, a pijanemu Wyspiańskiemu Aureole ukradziono. Na aureole trzeba uważać, stracisz to masz prze***ane. Do raportu idziesz.
W każda niedzielę są organizowane wycieczki do innych Niebios, ja polecam Indonezje i Włochy, najlepsze panienki, lecą na Słowian jak cholera. AIDS nie złapiesz, więc stukasz na całego. Nie polecam wyjazdów do Niebios Arabskich, tacy sami po***ani jak na Ziemi, tu też maja Hamas i Hezbollah, złapią Cię i skrzydła z aureolą za***ią, a wtedy raport.

Dużo znanych umarlaków możesz w podróżach poznać, od 1945 prawdziwym gwiazdorstwem cieszył się Hitler, od nas z Nieba Polskiego pojechało 30 milionów go oglądać, pecha miał jak poszedł do knajpy bodajże 10 lat temu. Grupka pijanych kolesi go przecweliła. Afera była na pół Nieba. Listy gratulacyjne nawet z Nieba Izraelskiego przychodziły. Kolesie do raportu poszli, a za Hitlerem do dzisiaj wszyscy Adolfina wołają. Potem w 1977, przyszedł Presley, to fani korytarz Amerykański zablokowali. Kilkaset milionów po autograf poleciało, po***ani. Tu jest tak, że możesz spotkać kogoś komu życie uprzykrzyłeś na Ziemi, rewanżyk gotowy.

Ja zostałem w 37' powieszony za zabójstwo żony. Znalazła sobie jakiegoś gacha tutaj, z którym mieszka i ten gach mi do***ał. Nowiuśkie skrzydła mi połamał. Nie podałem go do raportu, żal mi chłopa. Z taka ****ą mieszka, że RAJ to dla niego piekło musi być. Sąsiad obok z pokoju to seryjny morderca z XVIII wieku. Boi się do knajpy chodzić, bo na niego polują. Już 200 lat na niego się sadzą, nawet raz mu wjazd do pokoju zrobili. wszyscy do raport poszli. Znanych w Naszym Niebie jest też masa, Królowie mieszkają na niższych piętrach, ale nie warto tam łazić. Czasami możesz ich w knajpach na 200 i 300 piętrze spotkać. Dzikusy. Zwłaszcza Kazimierz, pije sam przy stoliku i nie odzywa się do nikogo.

Rozrywek też mamy pełno, w TV lecą wszystkie kanały ziemskie, nawet te XXX. W wypożyczalni masz wszystkie filmy jakie na ziemi nakręcono. Sport też jest tutaj szalenie popularny. Co 4 lata SA Mistrzostwa Nieba w piłce nożnej. Najlepsi byli Brazylijczycy, do 68'. Potem w wypadku zginęła ekipa Manchesteru Utd. i Anglicy mieli Mistrza przez 20 lat. W 88' piorun zabił na boisku 8 Zairczyków i teraz Zair to potęga niebiańska. Polacy też grają dobrze. Wpierw nas lali jak cholera wszyscy, ale odkąd doszedł Deyna to ćwierćfinały mamy na każdej imprezie. Mecz z Anglią oglądały 3 mld ludzi na stadionie, a przed telewizorami całe niebo. Przegraliśmy w karnych, Reyman bramki nie strzelił.
Żarcie nam dają o każdej porze. Otwierasz lodówkę i zawsze jest pełna. Kible czyściutkie, prysznice też. Przyzwyczaisz się. No, ja idę na karty do sektora D. Wrócę wieczorem, drzwi się nie zamyka.


Marian polazł, a ja zacząłem myśleć. Myślenie nie było moja najmocniejszą stroną, więc poszedłem się załatwić. Nawet nie wiecie, jak niewygodnie sra się ze skrzydłami. Odpiąłem je w cholerę i postawiłem obok. Gdy spuszczałem wodę, zdarzyło się nieszczęście, schyliłem się żeby zobaczyć czy czysto zostawiłem, i aureola mi do klopa wpadła. ****a mać! Poszedłem po jakiś przyrząd do wyłowienia, znalazłem wieszak od sukien i po chwili już suszyłem aureolę w ręczniku Mariana. Co tu robić? Idę się rozglądnąć, po sektorze Krakowskim, skoczę do knajpy, może jakieś laseczki będą. Czas się przyzwyczajać. Może niedługo Joasia ze smutku za mną wykituje i dołączy? Fajnie by było. Zapisałem sobie na kartce nr pokoju, żeby się nie zgubić i polazłem schodami do knajpy. Długo lazłem, co chwila spotykałem zawianych aniołów - znak, że dobrze idę. Wreszcie mym oczom ukazała się knajpa - no, to jest knajpa!!! Wielkości Maracany, stoliki 4-osobowe, bar cały ze złota. Przyśpieszyłem kroku, wyminąłem grupkę na***anych w trupa aniołów, śpiewających "NIECH ŻYJE NAM REZERWA !!!" i już byłem przed ladą. Barmanem był Ogromny Anioł z wielkimi wąsami.
Poprosiłem o setę i piwo, do żarcia wziąłem tatara i ogóreczki. Poszukałem wzrokiem miejsca, z którego mógłbym obserwować sale i siadłem przy stoliku oznaczonym nr 210. Koło mnie toczyła się zażarta kłótnia między kilkoma aniołami:
- Ty dupa jesteś nie Janosik !
- Ja nie jestem Janosik ?!! Ty c***u za***any... Jak ja ludzi prałem w Ojcowie, to ty jeszcze w worze u starego hulałeś...


Więc jednak Janosik faktycznie żył... Po piwku lać mi się zachciało, więc poszedłem do klopa. Pod drzwiami spał jakiś siwy Anioł, bez aureoli, pewnie mu za***ali. Kopnąłem go w biodro i mówię:
- Dziadziuś, wstawaj bo Ci bachora podrzucą
Mruknął coś i obrócił się na drugi bok. Twarz jakaś znajoma. Ale nie kojarzyłem, skąd go mogę znać. W kiblu wszystkie ściany zapisane, nad moim pisuarem widniał napis:
PONIATOWSKI PEDAŁ - POLSKĘ SPRZEDAŁ
Niżej było:
CRACOVIA MISTRZ POLSKI 1927
he, he... dopisałem:
III LIGA - A.D. 2001.


Jak wróciłem do stolika to Janosik już spał na stole a jego kompan wylatywał właśnie z knajpy. Wpierw on, potem skrzydła. Powiedziałem barmanowi, ze jakiś dziadziuś śpi pod kiblem, możnaby go przenieść bo drzwi tarasuje. Barman machnął ręka:
- To Bierut, pije już tak od 20 lat, odkąd go żona z Sobieskim zostawiła. Aureole zostawia w barze i chleje na umór.
Wziąłem jeszcze raz to samo i oglądałem aniołów. Przeważnie młode chłopaki, skrzydła u niektórych żółte od dymu z fajek, cwaniacko aureole na bok założone, kufle w łapach i dyskutują o czymś. Zastanawiałem się czy swoich tu w Niebie nie poszukać, ale zdecydowałem, że jeszcze nie czas. Może później. W drodze do pokoju wyrwałem fajną anielicę, Marzena. Zmarła w dwa lata temu na raka. Śliczna dziewucha, umówiliśmy się na wieczór w knajpie.
Zachciało mi się spać, tyle emocji....

Obudziło mnie szarpanie i krzyk, bladego jak prześcieradło Mariana:
- Wstawaj, coś ty narobił!!! Wstawaj! Chłopie, coś ty wykręcił ?!
Nie wiedziałem o co mu chodzi. Okazało się, ze szuka mnie od godziny cała straż Niebiańska. Mają mnie doprowadzić do Głównego.... Przeraziłem się. ****a, za co? Za kopnięcie Bieruta? A może za wyrwanie jakiejś szychy niebiańskiej? Nie wiedziałem czy spieprzać do innego Nieba, czy poddać się?

Po chwili było za późno, bo kilku blondynów wpadło do pokoju i pod ręce mnie wyprowadzili. Całą drogę nic nie mówili, wszystkie Anioły się za nami oglądały i coś szeptały. Pewnie myśleli, że do Raportu idę. Po kilku godzinach jazdy (jechaliśmy jakimś łazikiem) dotarliśmy pod drzwi z napisem DYREKCJA - GŁOWNY SEKRETARIAT.


Wprowadzono mnie do środka. Za biurkiem siedział mały chłop, z bokserskim nosem i grzywką ulizaną na lewy bok. Nad łbem hulała mu purpurowa aureola. A skrzydła miał błękitne. Ładnie to kolorystycznie wyglądało. Wskazał mi fotel, uśmiechnął się i poczęstował ćmikiem. Potem tak patrzył na mnie i powiedział do mikrofonu:
- Pani Zosiu, wprowadzić strażnika Rafała W.
Wlazł młody, przestraszony anioł. Nerwowo ugniatał palce i przestępował z nogi na nogę.
- No co tam, strażniku Rafale... Popiło się na służbie?! Co?!! - zagrzmiał Główny.
- Ale .. ja...
- Jakie ja? Jakie ja? Opiliście się i nie tego sprowadzili co potrzeba. Chłopak miał jeszcze długo żyć, a wy mu taki kawał wycinacie. Pokoje żeście pomylili. Ryszard miał żyć, a obok w pokoju już tydzień staruszek na gruźlicę umierał. I dalej umiera. Zdegraduję was!!! - grzmiał dalej Główny.
Ja sobie ćmika jarałem i zacząłem co nieco kapować. Rafał się opił i pomyliło mu się. Może mnie cofną na Ziemię...
- I co my z panem, panie Rysiu zrobimy ? - popatrzył na mnie po ojcowsku - Musimy pana cofnąć, chyba, że chce pan zostać...
Kurna, nie wiedziałem. Zostawać, czy iść na Ziemie? Tu jest chyba fajnie. Za kilkanaście lat może chłopaki z osiedla dołączą, Polska gra w ćwierćfinałach, laski są świetne. Ale znów na Ziemi, kochająca Joasia, chłopaki ze spirytusem, mamusia mi gotuje...
- Wracam. I tak tu trafię z powrotem, więc nic nie tracę.
Główny odetchnął z ulgą. Musieliby dziadka uzdrawiać, żeby przeżył moje życie, a plan cudów już wykonali na ten rok. Pożegnałem się z Głównym, Rafałowi dałem w pysk, wziąłem paczkę szlugów i odprowadzono mnie do recepcji. Cherubin z lokami jak mnie zobaczył to mu szczena opadła. Anioły na mnie z zazdrością patrzyły, jak mnie wrzucają do tunelu z którego wylatują co chwila kolejne dusze. Błysło, hukło i znalazłem się znów w mym ciele.


Spocony, ciężko oddychając leżałem na Joasi, tak samo spoconej i ciężko oddychającej:
- Nie uwierzysz Kochanie, jaką miałem jazdę...
- Ooooch, a jaką ja...

krzywy
06-08-2002, 10:24
Wysłane przez: seg


Haj ja to mialem powiedziec:hmm: HIHI Ale ja bylem pierwszy

A propos Stirlitza (rOx!): Dowcipy o Superruskimagenciestirlitzukroluja! (http://forum.unreal.pl/showthread.php?s=&threadid=583)

Sorki ale nie cztam wszystkich tematow na LOLach .
Był pierwszy przyznaje jak mi smutno :( :D :D :D :D :D

seg
06-08-2002, 17:11
rolek, mozna to bylo w jednym poscie, patrz poczatek topicu :/

rolek
06-08-2002, 19:03
Wysłane przez: seg
rolek, mozna to bylo w jednym poscie, patrz poczatek topicu :/

mistrzu, nie zmiescilo sie :((
max 11000 znakow, a tu jest ciut wiecej

seg
06-08-2002, 19:03
Wysłane przez: rolek


mistrzu, nie zmiescilo sie :((
max 11000 znakow, a tu jest ciut wiecej

to w dwoch :)

Dino
06-08-2002, 19:27
SEG ty tu najbardziej spamisz - mam nadzieje ze o tym wiesz:p

seg
06-08-2002, 19:45
obrazilem sie :(

SED
06-08-2002, 19:47
Dino, seg pisze się z małej, z dużej trochę jak mój nick wygląda :D:D:D:D

Pies i kot :
Pies myśli : hej, ci ludzie z którymi mieszkam, kochają mnie, dają mi przyjemny, ciepły dom,rozpieszczają mnie i dobrze się mną opiekują....Oni muszą być bogami!

Kot myśli : hej, ci ludzie z którymi mieszkam, kochają mnie, dają mi przyjemny, ciepły dom,rozpieszczają mnie i dobrze się mną opiekują....Ja muszę być bogiem!
-------------
Jasiu prosi Małgosię aby weszła na drzewo i zerwała mu jabłko.
Uradowana Małgosia wraca do domu i się chwali mamie:
-córeczko, Jasiu tak naprawdę chce zobaczyć tylko twoje majteczki
Na 2 dzień znowu Jasiu prosi o jabko. Mama w domu mówi córce :
-Już ci mówiłam, że Jasiu chce zobaczyć ci majteczki
-Wiem mamo, dlatego dzisiaj ich nie założyłam :)

Dino
06-08-2002, 20:17
Wysłane przez: seg
obrazilem sie :(
nie obrazaj sie... Mhadrysa nie bijesz na glowe w spamie...:p

seg
06-08-2002, 20:20
Ale Mharek myjechal do Hiszpanii i ja mu tylko pomagam :D

Dino
06-08-2002, 20:21
Wysłane przez: SED
Jasiu prosi Małgosię aby weszła na drzewo i zerwała mu jabłko.
Uradowana Małgosia wraca do domu i się chwali mamie:
-córeczko, Jasiu tak naprawdę chce zobaczyć tylko twoje majteczki
Na 2 dzień znowu Jasiu prosi o jabko. Mama w domu mówi córce :
-Już ci mówiłam, że Jasiu chce zobaczyć ci majteczki
-Wiem mamo, dlatego dzisiaj ich nie założyłam :)

qrwa ja tez kce popa3ec :p

Dino
06-08-2002, 20:23
Wysłane przez: seg
Ale Mharek myjechal do Hiszpanii i ja mu tylko pomagam :D

boshe :p seg ty jestes niemozliwy... napisalem 2 wiadomosci w odstepie 10 sec. - a ty sie oczywiscie walnoles w srodek.. jak ty to robisz:D

seg
06-08-2002, 20:41
Imprezka.Kilku informatyków jak zwykle gada o komputerach, o sofcie, dyskach itp. Nagle jeden stwierdza, ze to jest juz nudne i mówi:
- Panowie. Czy my musimy zawsze o kompach, pogadajmy np. o dupach...
Chwila konsternacji. Nagle jeden odzywa sie z wahaniem:
- No...Mój komputer jest ostatnio do dupy...

/edit: no wiesz, taki moj instynkt: zawsze w odpowiednim miejscu, zawsze w odpowiednim czasie!

krzywy
07-08-2002, 10:43
Początkujący myśliwy tłumaczy swojemu sąsiadowi:
- Nie ma bardziej chytrych zwierząt od lisa. Wczoraj przez cały dzień tropiłem jednego lisa, a gdy w końcu go zastrzeliłem, okazało się, że to pies!


Początkujący myśliwy przed swoim pierwszym polowaniem pyta gajowego:
- Dlaczego naszych naganiaczy nie ma tak długo?
- Żegnają się ze swoimi rodzinami!


Idzie zajączek lasem i kuleje na jedna nogę. Spotyka go drugi zajączek i pyta:
- Co się stało?
- Myśliwy.
- Postrzelił?
- Nie, nadepnął.

rolek
07-08-2002, 17:37
Grupa handlowców przyjechała do fabryki prezerwatyw. Zwiedzających oprowadza dyrektor fabryki, a wokół niego uwija się spora grupka dzieci. Ktoś pyta:
- Czy to pana dzieci? To nie najlepsza reklama pańskiego zakładu.
- To nie reklama... To reklamacje!



Przychodzi kobieta do lekarza i mówi:
- Panie doktorze. Nie wiem co to jest, ale jak zdejmuję stanik to mi się podnoszą piersi (?)
Lekarz (zdziwiony):
- Czy mogłaby pani to zademonstrować?
Kobieta zdejmuje stanik i rzeczywiście piersi unoszą się jej do góry!
Lekarz po chwili:
- Hmmm, ja też nie wiem co to jest, ale to jest zaraźliwe!



- Jaka jest różnica pomiędzy paszportem, a członkiem?
- Paszport można przedłużyć.


- Jaka jest różnica między szefem a wibratorem???
- Wibrator nigdy nie będzie prawdziwym ch**em.

krzywy
08-08-2002, 10:52
> :: Ja sem czeski Terminator :)
>
> Słownik Polsko-Czeski:))
> * ogórek konserwowy: (czes.) "styrylizowany uhorek"
> * uwaga pociag: (czes.) "Pozor vlak"
> * Terminator: (czes.) "Elektronicky mordulec": - Ne ubiwajte me pane
> Terminatore! - Hasta la vista detinko!
> * W Czechach na przystankach stoi jak byk: "Odchody autobusow"
> * mam pomysl?: (czes.) "mam napad"
> * miejsce stalego zamieszkania: (czes.) "trvale bydlisko"
> * stonka ziemniaczana: (czes.) "mandolinka bramborova"
> * plaster na odciski: (czes.) "naplast na kure oko"
> * pasta do butów: (weg.) "CIPO KREM"
> * sklep obuwniczy: (weg.) "CIPO ARUHAZ" ;))
> * dupa: (czes.) "biskup"
> * cytat z czeskiego pornosa: "pozor! pozor! budu triskat !"
> * drevni kocur = wiewiórka
> * Kuracie trupy - kurczak przygotowany do spozycia w markecie
> * Chwilowo nieobecny - czes. momentalnie ne przitomni
> * "Gwiezdne Wojny" z czeskim dubbingiem:
> Lord Vader do Lukea Skywalkera: "Luk! jo sem twoj tatinek!"
> * parek v rohliku - hot dog
> * A wiecie kto to jest:
> ruda divka z ritualnom sekaczkom
> Czerwona Dakini z rytualnym nozem
> * plyta Cd - cedeczko
> * parasol: "szmaticzku na paticzku"
> * myjnia samochodowa: "myci-linka"
> * Po czesku teatr narodowy to "narodne divadlo", a drodzy widzowie to
> "wazeni divacy"
> * poruhany = zepsuty
> * ripadlo = koparka
> * czerstwe = swieze
> * "Zahlastana fifulka" = "Zaczarowany flet"
> * Bytka abo ne bytka to je zapytka" = "Byc albo nie byc oto jest
> pytanie"
> * Komentarz meczu hokeja:
> "... z levicku na pravicku, pristavka i ... sito!!!"
> * W liscie do Koryntian - hymn o milosci "milosc sie nie obraza i
> gniewem nie unosi" "laska se ne wypina i ne wydyma sa.
> * hvezdokupa = gwiazdozbiór
> * biustonosz - cyckova vyhoda
> * jahodowy - truskawkowy...
> * Niezapomniana trójka czeskich hokejowych napastników:
> Popil, Poruhal a Smutny...
> * pieczarki brzmia "czampiniony",
> * prazenica na czampinionach
>

rolek
08-08-2002, 18:48
Wysłane przez: Convict]|[Dino


qrwa ja tez kce popa3ec :p

na male dzieci ??? ty zboczencu :)

seg
08-08-2002, 20:32
O, kurwa!
http://forum.unreal.pl/showthread.php?s=&threadid=2554&postid=42641&t=6980#post42641

*Night_Devil*
08-08-2002, 20:36
Wysłane przez: seg
O, kurwa!
http://forum.unreal.pl/showthread.php?s=&threadid=2554&postid=42641&t=6980#post42641

stare ;)

seg
08-08-2002, 20:39
Wysłane przez: *Night_Devil*


stare ;)

..ale jare! :p

Czlow!eK Zagadk4
09-08-2002, 02:17
Wchodzi klaun do kanału i koniec kawału :p
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-Siedzi sobie koleś na jeziorkiem i łowi ryby...po chwili zaczelo cos brać wyciagnal zlotą rybke :)
Rybka:
Blu blu spelnie twoje jedno zyczenie jak mnie wypuscisz..
Koleś:
No ok no to chce miec fiuta do ziemi..
Rybka: no dobra :)
Rybka wyjmoje siekiere i mu nogi upierdala :D

krzywy
09-08-2002, 09:23
Noc sylwestrowa. Na balu przebierańców w hotelu potwór Frankensteina poznał bardzo atrakcyjną blondynkę. Oboje tańczyli, żartowali, pili alkohol, opowiadali dowcipy, jednym słowem zakochali się w sobie. Gdy było już po północy, blondynka zapytała Frankensteina, czy ma ochotę zrobić z nią "bara-bara".
Po minucie znaleźli się w jej pokoju. On zdjął z siebie wszystko, ona też. Gdy rzuciła mu się na szyję, mówi:
- Jakiś ty piękny! W dodatku niezły żartowniś z ciebie! Kiedy wreszcie zdejmiesz tę maskę?

Doktor Frankenstein przybył ze swoim potworem na kilkudniowe sympozjum naukowe chirurgów. Tego samego dnia założył się z kolegami, że stworzony przez niego potwór potrafi biegle mówić po angielsku.
Gdy doktor Frankenstein poprosił potwora, żeby powiedział coś po angielsku, ten uparcie milczał. Rozgoryczony doktor uregulował przegrany zakład i opuścił kolegów żegnany salwami śmiechu. Na ulicy doktor krzyczy do potwora:
- Jak mogłeś mi to zrobić? Dlaczego milczałeś, durniu?
- Doktorku, aleś ty głupi! Pomyśl tylko ile zarobimy forsy, gdy przyjdziemy tu jutro!


Doktor Frankenstein wchodzi do pokoju swego potwora, prowadząc ze sobą obrzydliwą czarownicę i mówi:
- Tak jak chciałeś, przyprowadziłem ci narzeczoną. Może nie jest zbyt urodziwa, ale jest jedyną kobietą, która na widok twojego zdjęcia nie zemdlała ze strachu.

rolek
09-08-2002, 10:37
nie zle

Sami
09-08-2002, 10:56
Żona z męzem patrzy przez okno.
-Patrz twoje dzieci i moje dzieci bija nasze dzieci.


Jak szczeka pies żula ?
Bełt, bęłt.




Trzech weteranów wojennych opowiada sobie swoje najwieksze przezycia z wojny.
pierwszy mowi:Widzialem tysiące zabitych
drugi mowi: ja widzialem palących sie ludzi, wszedzie krew
na to trzeci: to jeszcze nic gdy trafilem do jakiejs wietnamskiej wioski zobaczylem dziewczynke bez rąk, bez nóg - plakalem jak ją rżnolem.

rolek
09-08-2002, 12:47
hehehe

Studenci się wybrali na egzamin. Czekają pod drzwiami sali, nudziło im się więc zaczeli się bawic indeksami. Tak jak to się kiedyś grało monetami w podstawówce - czyj indeks zatrzyma się bliżej ściany. Tylko ze jednemu to nie wyszło zbyt dobrze, bo zamiast w scianę trafił indeksem pod drzwi, i do sali w której siedział egzaminator. Przeraził się okrutnie, ale za chwile indeks wyleciał z powrotem. Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4.0 Ucieszył się, no wiec koledzy postanowili wrzucac dalej. Kolejny dostał 3.5, następny 3.0. W tym momencie zaczeli się zastanawiać... Kolejna ocena wydawała się dosyć jednoznaczna (2.5 nie wchodziło w grę). Wreszcie jeden postanowił zaryzykować. Wrzuca indeks, Czeka...
Nagle otwierają się drzwi, staje w nich egzaminator:
- piątka za odwagę !




Jakie są trzy największe kłamstwa studenta?
- Od jutra nie piję
- Od jutra się uczę
- Dziękuję, nie jestem głodny...

krzywy
09-08-2002, 13:13
Czasy starożytnego Rzymu. Bogaty lud rzymski znudzony jest wszystkim co do
tej pory już widział. Cezar postanawia urządzić walkę z dzikim zwierzęciem,
walkę jakiej do tej pory jeszcze nie było. Wybrał więc sobie Cezar wielkiego
lwa, lwa jakiego świat nie widział. Zwierzę było głodzone długie tygodnie.
Nadchodzi dzień pojedynku. Lew jest tak głodny i chudy, że zaczyna się
oblizywać na wszystko co się rusza. Cezar do walki z owym lwem wybiera
ogromnego, silnego Numida (Murzyna), umięśnionego i wielkiego. Ale też
myśli: "Taki DUŻY MURZYN, a lew taki chudy; zakopię Murzyna w ziemi po pas
żeby wyrównać szanse" Po chwili jednak Cezar myśli dalej: "Murzyn ma takie
umięśnione ręce, to może się i odkopać i zabić lwa; lepiej będzie jak będzie
on zakopany w ziemi po samą głowę" Jak pomyślał, tak też zrobił.... Arena,
mnóstwo ludu rzymskiego na trybunach, Murzyn zakopany do samej szyi,
puszczają lwa... Ten biegnie jak oszalały, ślinka mu cieknie na widok głowy
Murzyna, już ma go dopaść i złapać w żelazny uścisk swoich szczęk gdy Murzyn
robi głową unik, lew go mija, uderza z całym impetem o bandę i zdycha.
Na to lud rzymski: "Walcz uczciwie czarnuchu!!!"

krzywy
09-08-2002, 13:18
Świetnego masz AVATORKA jak go zrobileś ???
Też kce taki .

krzywy
09-08-2002, 14:06
znacie to ?? (http://www.strony.wp.pl/wp/xovox/lowca.swf)

SED
09-08-2002, 14:45
LOL, zakonczylo sie ze dostalem od gościa w twarz :D

xlg
09-08-2002, 14:55
Btw. Sed- ty grasz w ut ? - czy tylko piszesz na forum ?

Jezeli grasz - to jak dlugo - bo zagral bym se z kims na lanie , a z tego co zapewne wiesz to niema zaduzo ludzi w szczecinie grajacych w ut.

SED
09-08-2002, 15:18
Wysłane przez: [(:)X-L@g(:)]
Btw. Sed- ty grasz w ut ? - czy tylko piszesz na forum ?

Jezeli grasz - to jak dlugo - bo zagral bym se z kims na lanie , a z tego co zapewne wiesz to niema zaduzo ludzi w szczecinie grajacych w ut.

Jasne że gram, ale niestety nie grywam w 1/1 z powodu modemu, w UT gram od początku, a na serwerach od tamtych wakacji. Mam lagi min.250 i to jest powód dlaczego nie gram :(. Ale w krótce założę stałkę i to się zmieni :D

SiLenT*_:P
09-08-2002, 15:19
Policjant wychodzi z domu. Żona pyta:
- Dokąd idziesz?
- A nie powiem!
Wychodzi na ulicę, zamawia taksówkę i wsiada.
- Dokąd?
- A co pan myśli, żonie nie powiedziałem, a panu mam powiedzieć!

-----------------------------------------------------------------------------------
Stoi dwóch stójkowych na skrzyżowaniu. W pewnym momencie podjeżdża jakiś zagraniczny turysta i mówi coś do nich po niemiecku. Oni nic. Turysta uśmiechnął się i próbuje po angielsku. Policjanci nic. Turysta ponawia próbę, tym razem próbuje po francusku, później po hiszpańsku, nawet po rosyjsku - bez rezultatu. Dał więc za wygraną i odjechał.
Policjanci:
- Ty, Heniek, może zaczniemy się uczyć języków obcych?
- Po co? Zobacz, ile ten ich umiał i na co to mu się przydało?

-----------------------------------------------------------------------------------

Na lekcji geografii nauczyciel odpytuje Jasia:
- A teraz podaj mi łączną długość linii kolejowych w Polsce.
- W którym roku?
- W którym chcesz.
- A więc w 1410 roku wynosiła zero.
----------------------------------------------------------------------------------
Idzie Jaś i widzi dwóch księży i mówi:
- Niech będą pochwalone dwa Jezusy Chrystusy.
----------------------------------------------------------------------------------
Mama pyta Jasia:
- Co powiedział sąsiad, gdy mu rozbiłeś szybę kamieniem?
- Czy brzydkie słowa też mam powtarzać, mamusiu?
- Nie!
- No to nic nie powiedział.
----------------------------------------------------------------------------------
Jasiu do ojca:
- Tato, tato! Dzik zaatakował babcię!
- Jak sam zaatakował to niech się sam broni!

krzywy
09-08-2002, 15:31
Wysłane przez: SED


Jasne że gram, ale niestety nie grywam w 1/1 z powodu modemu, w UT gram od początku, a na serwerach od tamtych wakacji. Mam lagi min.250 i to jest powód dlaczego nie gram :(. Ale w krótce założę stałkę i to się zmieni :D

Mam ten sam problem kolego na tym lagiem pierdolonym .
Ale nie przejmuj sie jak kce ktos grac to niech gra z toba .

Pozdro 4 all

xlg
09-08-2002, 15:49
Wysłane przez: SED


Jasne że gram, ale niestety nie grywam w 1/1 z powodu modemu, w UT gram od początku, a na serwerach od tamtych wakacji. Mam lagi min.250 i to jest powód dlaczego nie gram :(. Ale w krótce założę stałkę i to się zmieni :D


Lan w cafe ?

SED
09-08-2002, 16:25
Najlepiej daj znać na gg :D

Czlow!eK Zagadk4
09-08-2002, 16:25
Wysłane przez: krzywy
Świetnego masz AVATORKA jak go zrobileś ???
Też kce taki .

Dzieki...
We Flashu sie troszke pobawilem noi wyszlo cos takiego :D

krzywy
09-08-2002, 17:10
Wysłane przez: [=CS=]h2o


Dzieki...
We Flashu sie troszke pobawilem noi wyszlo cos takiego :D

No tak ale ja nie potrafie ;P buuu jaki cienias ze mnie .

seg
09-08-2002, 17:39
Do sklepu zoologicznego wchodzi malutka, słodka dziewczynka:
- poplose tego malego bialego klólicka.
- a nie ladniejszy ten czarny lub brazowy?
- mojego pytona wali jaki on ma kolol......

SECURITY:
This transmission may contain information that is privileged, confidential
and/or exempt from disclosure under applicable law. If you are not the
intended recipient, you are hereby notified that any disclosure, copying,
distribution, or use of the information contained herein (including any
reliance thereon) is STRICTLY PROHIBITED. If you received this transmission
in error, please immediately contact the sender and destroy the material in
its entirety, whether in electronic or hard copy format. Thank you.

Czlow!eK Zagadk4
09-08-2002, 18:32
Wysłane przez: krzywy


No tak ale ja nie potrafie ;P buuu jaki cienias ze mnie .
Aaa tam przesada pewnie w nie jednej zeczy jestes 10 razy lepszy odemnie jak bedziesz chcial to sie nauczysz :)

Sami
09-08-2002, 19:12
PRZYCHODZI BABA DO LEKARZA, A LEKARZ TEZ BABA.

SED
09-08-2002, 20:40
Niektóre są głupie, ale śmieszne, jak to :

Siedzą dwa gołębie na drzewie jeden grucha drugi jabłko :D

Przychodzi baba do lekarza z telefonem w d***e, a lekarz na to :
-kto pani wykręcił taki numer........

seg
09-08-2002, 20:42
http://www.rotfl.prv.pl/airport.jpg http://www.rotfl.prv.pl/10152756.jpg http://www.rotfl.prv.pl/Image001.gif http://www.rotfl.prv.pl/FUCK_U_ASS_HOLE.jpg http://www.rotfl.prv.pl/europenis-skandynawski.jpg


...a na deser: chyba bede mial nowego avatara ;P (http://www.rotfl.prv.pl/wgirl008.jpg)

seg
09-08-2002, 21:09
PS. Avatarka mam innego :p

rolek
10-08-2002, 09:23
Ida trzy dziewczyny przez pustynie. Nagle zaczyna gonic je lew. Zaczyna sie ucieczka. Dobiegaja do drzewa i szybko na nie wskakuja. Wszystkie trzy dziewczyny wisza na rekach na jednej galezi; lew lezy pod drzewem. Po pewnym czasie jedna nie wytrzymala i spadla - lew ja zjadl w calosci.
Po jakims czasie spadla druga - lew zjadl ja tylko w polowie. W koncu spadla trzecia, ale lew jej nawet nie ruszyl.
Jaki z tego moral?
DZIEWCZYNO IM WCZESNIEJ SIE PUSCISZ, TYM JESTES SMACZNIEJSZA !!!!

krzywy
10-08-2002, 10:27
Wysłane przez: seg
http://www.rotfl.prv.pl/airport.jpg http://www.rotfl.prv.pl/10152756.jpg http://www.rotfl.prv.pl/Image001.gif http://www.rotfl.prv.pl/FUCK_U_ASS_HOLE.jpg http://www.rotfl.prv.pl/europenis-skandynawski.jpg


...a na deser: chyba bede mial nowego avatara ;P (http://www.rotfl.prv.pl/wgirl008.jpg)

Ten Avatorek jest niezly ;P

*Night_Devil*
10-08-2002, 18:00
Wysłane przez: rolek

DZIEWCZYNO IM WCZESNIEJ SIE PUSCISZ, TYM JESTES SMACZNIEJSZA !!!!

NiCe :D

seg
10-08-2002, 18:00
A to jest link do osobki z mojego avatara (jakby ktos sie chcial umowic :rolleyes: ) http://www.rotfl.prv.pl/wgirl012.jpg

SED
10-08-2002, 18:19
Wysłane przez: seg
A to jest link do osobki z mojego avatara (jakby ktos sie chcial umowic :rolleyes: ) http://www.rotfl.prv.pl/wgirl012.jpg

A co z Homerem? :D

seg
10-08-2002, 18:29
Homer ;) (http://forum.unreal.pl/images/avatars/homer.gif)

Gothic
11-08-2002, 13:16
Stare ale jare :D:D:D:D

LOL (http://republika.pl/gothic_soslandia/poontos.mpeg)

HellRaiser
11-08-2002, 13:30
Idzie dwóch policjantów. Nagle jeden znalazł lusterko, patrzy i mówi:
- O! moje zdjęcie!
Drugi bierze i mówi:
- No cos ty, to moje zdjęcie!
Pokłócili się i poszli na komisariat. Tam zwrócili się do komendanta, który postanowił autorytatywnie rozstrzygnać spór. Spoglada i mówi:
- No co wy, chłopcy, swego komendanta nie poznajecie? A w ogóle, to po cholerę wam moje zdjęcie, co?
I zabrał lusterko do kieszeni. W domu córka znalazła w kieszeni ojca lusterko, i woła do matki:
- Mamoooo! Widziałas, tato nosi w kieszeni zdjęcie jakiejs laski!
Matka przybiegła, patrzy i mówi do córki:
- Cos ty, to jakas stara rura!

rolek
11-08-2002, 21:32
haha:)

seg
13-08-2002, 02:27
:rolleyes: (http://www.rotfl.prv.pl/cart15.jpg)

Cra$H
13-08-2002, 10:06
Wysłane przez: seg
:rolleyes: (http://www.rotfl.prv.pl/cart15.jpg)
nice :rolleyes:

Lord Pidzejus
13-08-2002, 10:24
Przychodzi baca do ubikacji. Czeka, czeka, wszystkie kabiny zajęte. W końcu
nie wytrzymuje i pyta:
-Je tam kto?
W odpowiedzi słyszy zduszony głos:
- Tu się nie je, tu się sro !

Siedzi baca nad rzeką i się onanizuje. Podchodzi turysta i pyta:
Baco, co wy robicie?
Jak to co? Wysyłam dzieci nad morze


Babo odwróciłabyś się ku mnie
Kces mnie mój chłopecku?
Nie, ino puscos bąki !


Dwóch górali, mały i duży, sikają na mur. Mały strasznie mruga oczami.
Widząc to drugi pyta:
Co tak mrugos?
Bo mi do ocu prysko!

krzywy
13-08-2002, 13:10
O Polakach, francuska gazeta ROTHAS

Polska - oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20 lat. Kraj brutalnie oderwany od wiekowych tradycji, który odbudował swoja stolice wg obrazów Canaletta, a stare miasto odtworzył jako nowe. Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny( ! ) trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał pcha się drzwiami i oknami. Kraj, w którym koncesjami rządzą monopoliści: Kraj, ze stolica, w której centrum stoją nowoczesne biurowce, oferujące pomieszczenia po 10-l5 USD za metr. Kraj, w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu. Państwo, w którym można sobie kupić chodniki, postawić parkomaty i płacić państwu tylko 10% podatku od zysku.
Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami wolnymi od pracy(!!!); Gdzie otrzymanie paszportu do niedawna stanowiło problem, a mimo tego ponad l,5 mln obywateli rocznie wyjeżdża na wczasy za granice. Jedyny kraj byłego bloku socjalistycznego, w którym obywatelowi wolno posiadać dolary, choć nie wolno mu ich kupić ani sprzedać poza bankami i kantorami. Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem, państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza.
Polacy! Jak wy to robicie?

Cra$H
13-08-2002, 14:31
Wysłane przez: krzywy
O Polakach, francuska gazeta ROTHAS
Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem, państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza.
buheheheehehehe :D :D :D

krzywy
13-08-2002, 16:02
Niezle co ??
Tez sie usmialem jak to czytalem gdzies na interku :P

rolek
13-08-2002, 19:02
sama prawda

ola_zla
13-08-2002, 19:38
Wysłane przez: Żartownis
witam i jak wam sie podoba ta porcja dowcipow????
prosilbym jesli mozecie o wyrazanie swojej opini na ten temat

dzieki z gory:rolleyes:

Wszystkie sa super! Co nastepny to jeszcze lepszy :D

SED
14-08-2002, 09:07
Leży pijak na ulicy i podchodzi do niego 2 policjantów.......:
-Przepraszam, jak się nazywasz?
-Nie wiem
-A gdzie mieszkasz?
-Nie wiem
-A masz dokumenty przy sobie?
-Nie........
-No to idziemy......
-To idźcie!!!!!

Stój bo strzelam!!!!!!!!!!
-Stoję!!!!!!
-Strzelam!!!!!!!!!!

Lord Pidzejus
14-08-2002, 12:36
Starszy Francuz poszedł do spowiedzi:
- Ojcze, na początku drugiej wojny światowej zapukała do moich drzwi piękna
dziewczyna i poprosiła, żebym ją ukrył przed Niemcami. Ukryłem ją na strychu
i nigdy jej nie znaleĽli.
- To był wspaniały uczynek, nie powinieneś się z tego spowiadać.
- Niestety ojcze, ja byłem taki słaby, a ona taka piękna... Powiedziałem
jej, że za schronienie na strychu musi spędzać ze mn± każd± noc.
- No cóż, to były ciężkie czasy... Gdyby Niemcy odkryli, że j± ukrywasz z
pewnością zabiliby cię i miałeś prawo się obawiać. Jestem pewien, że Bóg
weżmie to pod uwagę i osądzi twoje uczynki sprawiedliwie.
- Dziękuję ojcze. To mi zdjęło kamień z serca. Czy mogę jeszcze o coś
zapytać?
- Oczywiście, pytaj.
- Czy musze jej powiedzieć, że wojna już się skończyła?
-----------------------------------------------------------------------
W parku na ławce całuje sie chłopak z dziewczynę. Nagle on przerywa i mówi:
- Wiesz co... mogłabyś przynajmniej wyciągnąć gumę z buzi kiedy się
całujemy.
- Jaką znowu gume, to pochodzi z mojego nosa.
---------------------------------------------------------------------
Przychodzi baca do ubikacji. Czeka, czeka, wszystkie kabiny zajęte. W końcu
nie wytrzymuje i pyta:
-Je tam kto?
W odpowiedzi słyszy zduszony głos:
- Tu się nie je, tu się sro !

rolek
14-08-2002, 15:19
Jedzie facet z rodzina autostada. Jedzie tak ze 120km/h.
Nagle żona mówi: - Chcę się z Tobą rozwieść.
Facet nic nie mówi - przyśpiesza do 150.
Żona mówi: - ale zabieram dzieci ze sobą.
Facet - przyśpiesza do 170 km/h.
Jadą z 10 min, żona mówi: - Chcę też nasze mieszkanie.
Facet znów nic nie mówi - 190 km/h
Żona nie przestaje - Zabieram też samochód.
Facet się wkurzył - 220 km/h
Jadą , jadą, żona nie wytrzymuje i pyta: - A ty co, nic nie chcesz po rozwodzie.
- Nie, ja mam poduszkę powietrzną.

seg
17-08-2002, 21:10
http://jajko.acn.waw.pl/moda/stroje/05.jpg

rolek
18-08-2002, 07:14
fajny staniczek

SED
18-08-2002, 16:10
Właśnie dostałem na gg takie 2 głupie kawały, w tym 1 z morałem:D:

1.Słoń i mrówka bawią się w chowanego, przyszła kolej chowania na mrówkę..........Słoń zaczyna ją szukać, szuka 1h, 2, 3 i nie może znaleść..........w końcu nie wytrzymuje nerwowo i krzyczy na cały głos:
-mam cie w d***e!!!!!!!!!!!
-wow, a z kąd wiedziałeś?

2.Siedzi ptak pod drzewem i nagle narobiła na niego krowa.Ptak zaczyna ćwierkać. Po chwili przechodzi tędy kot, słyszy ptaka, podchodzi i go zjada........Jaki morał z tego?
-nie każdy wróg kto na ciebie nasra.........
-nie każdy przyjaciel, kto cię z gówna wyciągnie
-jak siedzisz po uszy w gównie to nie krzycz!!!!!!!!

seg
18-08-2002, 18:33
To ma byc tak:
2.Siedzi zmarzniety ptak pod drzewem. Prawie zamarzl na smierc. Narobiła na niego krowa. Ptak ogrzal sie w gownie, z radosci zaczyna ćwierkać. Po chwili przechodzi tędy kot, słyszy ptaka, podchodzi i go zjada........Jaki morał z tego?
-nie każdy wróg kto na ciebie nasra.........
-nie każdy przyjaciel, kto cię z gówna wyciągnie
-jak siedzisz po uszy w gównie to nie krzycz!!!

Spaliles dowcip SED :p

SED
18-08-2002, 18:38
Mówiłem już że żywcem skopiowałem kawały z giegie.....

seg
19-08-2002, 02:17
Wysłane przez: seg
:rolleyes: (http://www.rotfl.prv.pl/cart15.jpg)

Dla tych, co dali mi za to 0: to jest link :P

rolek
19-08-2002, 09:13
nie zle :) :redek: :czfl:

krzywy
19-08-2002, 09:21
Jedzie rycerz na koniu i widzi księżniczkę. Myśli sobie: Podjadę do niej powoli to ona zapyta: dokąd tak powoli jedziesz rycerzu ja wtedy odpowiem: powoli, bo powoli ale może byśmy się popiep...?
Więc przejechał obok księżniczki powoli, ale księżniczka nie zwróciła na niego uwagi. Rycerz myśli: To ja teraz przejadę obok niej szybko, a ona zapyta: dokąd tak szybko jedziesz rycerzu? Ja wtedy odpowiem szybko, bo szybko ale może byśmy się popiep...?
Jak pomyślał tak zrobił. Niestety księżniczka znów nie zwróciła na niego uwagi. Zdesperowany rycerz pomyślał: wobec tego przemaluję swojego konia na zielono i przejadę obok księżniczki, wtedy ona zapyta: skąd rycerzu masz zielonego konia? Ja wtedy odpowiem: zielony, bo zielony ale może byśmy się popiep...?
I znów jak pomyślał tak też uczynił. Przejeżdża rycerz na zielonym koniu obok księżniczki, a księżniczka się pyta:
- Rycerzu a może byśmy się popiep...?
- Popiep... bo popiep... ale skąd ja mam zielonego konia?

Pewien przewodnik w Górach Skalistych w USA miał bardzo złą sławę. Co zabierał jakąś grupę turystów na wyprawę, zawsze ktoś ginął. Ww końcu zainteresowała się tym policja. W śledztwie wyszło na jaw, że zły przewodnik jest patologicznym mordercą. Sąd orzekł karę śmierci. W dniu wykonania wyroku posadzono go na krześle elektrycznym. Włączono prąd, ale po dziesięciu minutach okazało się, że delikwent wciąż żyje i z tajemniczym uśmiechem stwierdza:
- Przecież wszyscy wiedzą, że jestem złym przewodnikiem.


Co to jest? poeta, blondynka, poeta
Odpowiedz: Kazimierz Przerwa - Tetmajer




Był sobie bardzo znany i bogaty rycerz. Ani pieniądze ani sława, jak to powszechnie wiadomo szczęścia nie dają. I tak, bohater naszego dowcipu nie był szczęśliwy. Postanowił pewnego dnia owo "szczęście" znaleźć. Kupił sobie kijek od mopa, zawiesił nań worek (treningowy), paczkę malborasow i wyruszył w świat. Szedł, szedł, aż doszedł do rozdroża czy jak kto woli rozstaju dróg. Jedna droga idzie w prawo druga w lewo. Pośrodku chatka... Bohater naszego dowcipu, słynny i bogaty rycerz, wszedł do słynnej chatki która w każdym dowcipie o walecznych rycerzach powinna się pojawić. Rycerz wchodzi do chatki gdzie czeka na niego stara babunia.
- Witaj stara babuniu - mówi rycerz.
- Witaj wędrowcze.
- Szukam, stara babuniu szczęścia czy możesz mi powiedzieć w która stronę mam iść.
- Jeśli pójdziesz w prawo - odpowiada babunia - znajdziesz szczęście. Po prawej bowiem stronie mojej chatki idzie droga do ogromnego zamku, w zamku mieszka prześliczna księżniczka, zajebista dupa, przysięgam. Możesz się z nią ożenić. Jej ojciec - król jest już starym dziadkiem niedługo odejdzie z tego świata a jak wykituje ty odziedziczysz jego majątek. Mówię ci stary. Jak pójdziesz w prawo będziesz najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Jeśli zaś pójdziesz w lewo - ciągnie stara babunia - to Cię POJ.....
Rycerz zdębiał, nie wiedział co powiedzieć. Nie mógł uwierzyć ze szczęście może być tak blisko w końcu stwierdził ze stara babunia go podpierdala ..a o oto co sobie pomyślał..
- Kur.. to musi być podpierdułka, jakiś kit. Nie wierzę w te bzdury, chromolę to, idę w lewo raz kozie śmierć! I poszedł w lewo. Po kilku godzinach szybkiego marszu doszedł do wielkiej rzeki. W rzece stał wieki smok. Olbrzymia bestia z pięcioma głowami. Jak, kur.., rycerz nie wyskoczy. Jak nie zaczyna odrąbywać kolejno głów: pierwszej, drugiej , trzeciej. Wyciaga sztylet, wbija go w sam środek serca wielkiego smoczyska. Na to bestia się wyrywa i krzyczy: POJ..... CIĘ!? JA TU KUR.. TYLKO WODE PIJĘ.

Lord Pidzejus
19-08-2002, 19:14
Stefan bije się z myślami: "przecież nie jestem pierwszym lekarzem który
sypia ze swoją pacjentka i po mnie tez na pewno jakis lekarz bedzie sypial
ze swoja pacjentka", troche uspokoił sumienie az tu nagle głos ze srodka:
"no tak Stefan, ale Ty jesteś przecież weteryniarzem"
----------------------------------------------------------------------------
Pewien facet umarł i poszedł do piekła. Lucyfer go oprowadza i każe wybrać
torturę którą facet będzie męczony przez najbliżesz 100 lat. Wchodzą do
pierwszego pokoju a tam biczowanie . Facet:
- yyy... no to może coś innego
dalej - łamanie kołem
- ekhm... no to też niezbyt przyjemne...no to co jeszcze tu macie?
trzeci pokój. A tam stoi facet i jęczy bo piękna blondynka robi mu laskę:
facet: - o tak! to chcę!! to chcę!!!
Lucyfer do dziewczyny:
- no... zmywaj się mała... przyszedł twój zmiennik
-----------------------------------------------------------------------------
1. Jeden z mieszkańców Katowic chciał w lombardzie zastawić swojego syna.

2. Jako pierwsza nacja na świecie opracowaliśmy sposób na picie denaturatu,
płynu borygo, kwasu siarkowego i wody kolońskiej.

3. Grabarz z Krakowa miał we krwi 9,5 promila alkoholu i przeżył.
Mieszkaniec Wrocławia w 1995 r. osiągnął absolutny medyczny rekord świata -
14,8 promila. Nasz bohaterski rodak przekroczył trzykrotnie śmiertelną
dawkę. Zmarł w wyniku obrażeń poniesionych w wypadku samochodowym.

4. W zachodniej Europie pojawiają się alkohole z ostrzegawczym napisem:
"Dawka smiertelna - 3,5 promila. Nie dotyczy Polaków!".

5. Tadeusz Kościuszko tak się spił pod Maciejowicami (1794), że zapomniał
wziąć mapy i nie mógł dowodzić bitwą. Skutkiem czego Polacy ponieśli klęskę
w starciu z rosyjskimi wojskami.

6. Andrzej K. jest rekordzistą świata w szybkosci picia piwa.
Pół litra piwa wypija w 3 sekundy.

7. Polska kupuje piasek i żwir w Republice Południowej Afryki.

8. Pewien mieszkaniec Warszawy w izbie wytrzeźwień przebywał 335 razy, za
każdym razem przynajmniej 8 godzin. Jak wyliczył, jego przymusowy areszt
trwał minimum 2.680 godzin (prawie 112 dni).

9. Pewien reprezentant Polski w kulturystyce 500 razy przekroczył medyczna
normę testosteronu w organizmie zdrowego mężczyzny.

10. Władysław Reymont, autor "Chłopów", nie pojechał w 1924 roku do
Sztokholmu po odbiór nagrody Nobla, gdyż nie mógł wytrzeźwieć.
Pisarz zmarł rok pózniej z powodu alkoholizmu.

11. Polacy chorzy na raka krtani wymyślili sposób palenia papierosów przez
rurkę w tchawicy.

12. Jedna na 100 Polek przyznaje się, że uderzyła męża. I to wielokronie!

13. W marcu 2000 r. na ulicach Warszawy podczas polowania na tygrysa, który
uciekł z cyrku, zastrzelono weterynarza.

14. Wsród honorowych obywateli Wrocławia wciąż figurują:
Adolf Hitler, Joseph Goebbels i Hermann Goering.

15. Mieszkaniec Nowego Miasta Lubawskiego dwa razy uciekał z prosektorium.
Mężczyzna będąc w stanie kompletnego upojenia alkoholowego, nie dawał
żadnych oznak życia. Lekarze nie mogąc wyczuć pulsu, stwierdzali zgon.

16. Anna K. z Piotrkowa Trybunalskiego została skazana na trzy lata
więzienia.
Przez 10 lat unikała kary, zachodząc w kolejne ciąże.

17. W 1998 r. we Wrocławiu wykryto wytwórnię fałszywych studolarówek.
Amerykańscy specjaliści z Secret Service ocenili, że są to najlepiej
podrobione pieniądze na świecie. Zdaniem Amerykanów fałszywe "zielone"
wykonane zostały staranniej niż... autentyczne banknoty.

(to jest bodajże ze starego numeru CkM-u ale nie jestem pewien - jak było to sorry)

seg
19-08-2002, 19:40
4. W zachodniej Europie pojawiają się alkohole z ostrzegawczym napisem:
"Dawka smiertelna - 3,5 promila. Nie dotyczy Polaków!".

...i Rosjan :)

rolek
20-08-2002, 09:06
Siedzi dwóch żuli pod pałacem kultury. Patrzą w niebo, chlają jabole.
Nagle widzą , leci koleś na motolotni. Przelatuje obok pałacu kultury.
Zawiał większy wiatr, a koleś przywalił w pałac.
Nagle jeden żul mówi do drugiego:
- Widzisz Stefan, jaki kraj tacy terroryści.

krzywy
20-08-2002, 10:27
Skoki spadochronowe w jednostce wojskowej. Porucznik mówi do szeregowego Fąfary:
- Szeregowy Fąfara to jest spadochron. Kiedy wyskoczycie z samolotu to pociągnijcie za tą linkę, wtedy otworzy się spadochron. Jeśli spadochron się nie otworzy to pociągnijcie za drugą linkę. Jeśli to nie podziała to pociągnijcie za trzeci linkę. A jeśli to nie podziała to macie w kieszeni instrukcję obsługi.
Fąafara wyskoczył z samolotu i chce otworzyć spadochron. Pociąga za pierwszą linkę i nic, pociąga za drugą linkę i nic, pociąga za trzecią linkę i nic. Wyjmuje instrukcję obsługi i czyta:
- Ojcze nasz któryś jest w niebie...


Sąsiad pyta Fąfarę, który lubi podróże i alkohol:
- Gdzie ostatnio byłeś na wycieczce?
- Nie wiem, jeszcze nie wywołałem filmów.



Fąfara poszedł do księgarni i pyta:
- Czy dostane książkę pod tytułem "Mężczyzna panem domu"?
- Niestety, nasza księgarnia nie prowadzi bajek.



Fąfara wraca późno w nocy do domu:
- Skąd wracasz? - pyta żona.
- Z Atlantydy.
- Przecież Atlantyda jest zalana!
- A ja to nie?!



- O! Fąfara jak dobrze, że Cię spotykam! Jak Ci leci?
- Ożeniłem się.
- A jaką masz babę?
- Anioł nie kobieta.
- To masz szczęście, bo moja jeszcze żyje.

HellRaiser
20-08-2002, 13:47
Diabeł złapał Polaka, Ruskiego i Francuza, zamknął w celach i
powiedział:
- Macie po jednym życzeniu, musi wam starczyć na 3 lata
Francuz: kobiet!!!
Polak: Wódki!!!
Ruski: Papierosów!!!
Po 3 latach diabeł otwiera celę Francuza, ten mówi: Kobiet!!!
u Polaka: Wódki!!!
A Ruski siedzi na pryczy, ręce mu się trzęsą, wygląda strasznie i
cichym głosem mówi: kurwa zapałek....

SED
20-08-2002, 15:48
1.Był jak zwykle Rusek, Polak i Niemiec. Założyli się z diabłem, że ten zamknie ich na 5 miesięcy w niewielkim 2 pietrowym domku i kto będzie mieć najczyściej u siebie to dostanie nagrodę. Polak zamieszkał na 2 piętrze, Niemiec na 1, a Rusek na parterze......... Polak ,gdy chciał wypuścić paliwo to wywiercił dziurę w podłodze i wszystko wrzucał do Niemca, a ten z kolei na dół do Ruska........... I tak minęło 5 miesięcy i przychodzi diabeł. Puka do Polaka, ten otwiera, czysto, dostaje w nagrobę flachę. Puka do Niemca, ten otwiera, czysto, również dostaje flachę. Następnie puka do Ruska, cisza.........., puka znowu, znowu cisza........, dopiero za 3 razem usłyszał gulgoczący głos :
- Chwileczkę, bul bul, zaraz otwieram tylko dopłynę !!!!!!!!!!!

2. 3 murzynów złapało złotą rybkę, rypka błaga o wolność i w zamian spełni każdemu po 1 życzeniu......:
- Chcę być biały!!!!!!!!! - zażyczył pierwszy
- Ja też chcę być biały!!!!!!!!!!- drugi
- A ja chcę aby oni byli czarni !!!!!!!!!!!- trzeci

HellRaiser
20-08-2002, 16:07
Dziewczyna mówi do chłopaka:
- Za pół godziny wracają moi rodzice!!!
Na to chłopak odpowiada:
- No to co, przecierz my nic takiego nie robimy?!
No właśnie, a czas ucieka!!! - odpowiada dziewczyna.

Dwaj murzyni, na pustyni zlapali golasa,
nie wiedzieli co mu zrobic, obcieli...... ;]

Informatyk poznał nową dziewczynę. Zaprosił do siebie na chwilę relaksu. Jednak w momencie najwyższego uniesienia panienka okazała się epileptyczką. Dostała ataku padaczki. Zdezorientowany informatyk dzwoni na pogotowie:
- Przyjeżdżajcie szybko. Przyjaciółce zawiesił się orgazm!!

Rozmawiają dwie koleżanki:
- Czy udała ci się randka?
- Nie!
- Dlaczego?
- Bo on ma mnie za co złapać, a ja jego nie!

W dyskotece rozmawiają dwie osoby:
- Wspaniale tańczysz.
- Ty też.
- Wspaniale obejmujesz.
- Ty też.
- Wspaniale całujesz.
- Ty też.
- Mam na imię Darek.
- O Boże! Ja też.

Pewnego dnia zajączej złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię ale, jak spełnisz trzy pierwsze życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!!! Rybka nie kryła zdziwienia.
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! Odrzekła złota rybka.
Jakis czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie i mruczy zaspanym głosem: Sto ch..ów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!

Przychodzi Viagra do baru i mówi:
- Stawiam wszystkim!

Przychodzi blondynka - nastolatka do mamy i mowi:
- Mamo, czy to prawda, że dzieci rodząc się wychodzą z tego samego miejsca w które chłopcy wkładają ich członki?
Matka zadowolona, że nie musi poruszać tego tematu sama mówi:
- Tak córeczko, tak.
Na to blondynka:
- A czy przy porodzie nie powybija mi zębów?

W celi siedzi pedał i zoofil. Zoofil mówi:
- Gdyby była tu choć mała muszka!
Na to pedał:
- Bzzzzzz!

Idą dwa penisy przez miasto. Staja na pasach, patrzą, a po przeciwnej stronie stoi wibrator. Na to jeden penis do drugiego:
- Ty, patrz, cyborg!

Toffee
20-08-2002, 16:08
600 post w tym temacie, alleluja

ps. hehe :)

SED
20-08-2002, 16:43
No qurcze Toffee coś Ty narobił!!!!!!!!!!!! To ja miałem być...........
Zamawiam 700 ..............:D

rolek
21-08-2002, 08:59
slabo
nie mam nic fajnego
:bio: :granat: :insta: :spaw: :rip: :trans: :jaci: :redek: :gun: :hammer: :flak: :enforcer: :snajpa: :zdziw:


hehe

SED
21-08-2002, 09:09
Co to jest żółte na różowym i jedzie po żółtym?
Chińczyk na świni jeżdżący po pustyni

A co to czarne na czarnym leżące pod różowym?
Murzyn z murzynką jeździ pod pierzynką

Co to jest małe czerwone i siedzi w koncie?
Dziecko bawiące się żletką

A małe czarne i puka w szybkę?
Dziecko w piekarniku :D

krzywy
21-08-2002, 09:28
Idą przez las dwa smoki. Jeden mówi do drugiego.
- Wiesz chce mi się srać!
- To idź w krzaki!
Ten poszedł za krzaki i krzyczy.
- Poroniłem, poroniłem!!!
Podchodzi drugi:
- Głupi jesteś, na żabę nasrałeś.



Policjant zatrzymuje dwóch podejrzanych osobników i prosi o ich dokumenty. Gdy otrzymał dowód pierwszego, czyta:
- Do...wód o...so...bi...sty. Dobrze. A teraz proszę o pana dowód.
Po chwili znów czyta:
- Do...wód o...so...bi...sty. O, panowie są braćmi!


Dyrektor pyta nową sekretarkę:
- Czy w poprzedniej pracy spotkało panią coś strasznego?
- Nie. A dlaczego pan pyta?
- Bo zauważyłem, że pani się strasznie boi pracy.

krzywy
21-08-2002, 09:37
Czemu Bogdan Mówi Bankowy? Bo nie potrafi Nationale Niederlanden.
A jak umarł Bogdan? Przygniótł go filar.

seg
21-08-2002, 16:46
:) :o ;) :cool: :mad: :zdziw: :czfl: :snajpa: :enforcer: :flak: :łysy: :dob: :hammer: :gun: :komb: :wc: :redek: :jaci: :trans: :głupi: :rip: :nfl: :spaw: :małpka: :insta: :hmm: :nied: :ząbki: :udusz: :szczena: :granat: :bio: :eek: :rolleyes: :p :D :(

Quazellot
22-08-2002, 18:37
idźe 2 pijaków po moście i kłucą się kto więcej podniesie
-ja podniosę 100 kilo
-a ja podniosę 200 kilo
-to ja 300 kilo
nagle zatrzymuje ich policjant i mówi:
-dowody proszę!
na co jeden z pijaków wskoczył do wody i krzyczy:
-tonę!!!tone!!!!
na to drugi pijak :
- a ja dwie tony!!!!!!!
LOL

SED
23-08-2002, 08:20
Z archiwun, dla tych ktorzy jeszcze nie czytali :

- Dlaczego nie byliscie w pracy?
- Mialem zapalenie ucha srodkowego...
- Nie bujajcie, kapralu, przeciez ucho jest lewe i prawe.


Policjant do kolegi:
- Nie wiesz przypadkiem co to jest kurtyzana ?
- Nie, ale tam stoi facet wygladajacy na profesora, spytaj się go.
Policjant, podchodzi i pyta:
- Przepraszam, czy nie wie pan co to jest kurtyzana?
- To taka rokokowa kokota.
Drugi policjant pyta:
- I co ci powiedzal ?
- Eee tam, to jakis jakala.


- Niektorzy z was uzywaja slow ktorych nie rozumieja i potem ludzie się z nas smieja, a o policji wciaz kraza dowcipy - mowi komisarz na odprawie.
- Czy to alibi do mnie? - pyta jeden z podwladnych.


Policjant w ksiegarni:
- Prosze o cos gleboko intelektualnego, pobudzajacego do myslenia.
- Moze Kafke ?
- Dziekuje, juz pilem.


Na balu milicjanotw:
- Czemu pan tak się szybko kreci? Przeciez to wolny taniec!
- Oj nie taki wolny! Na plycie jest wyraznie napisane "33 obroty na minute"!


Akcja MO.
- Jak mogliscie do tego dopuscic, zeby ten przestepca wam się wymknal!!! Przeciez wyraznie mowilem, zebyscie obstawili wszystkie wyjscia!!!
- Ale on widocznie wymknal się wejsciem!


Wchodzi policjant do biblioteki, a zdziwiona bibliotekarka pyta się:
- Co, deszcz pada ?


Dlaczego policjanci nosza szpilke w klapie?
- Co dwie glowy to nie jedna !


Zona wysyla meza-policjanta do sklepu po zapalki:
- Tylko kup dobre zapalki, zeby się dobrze palily -- dodaje.
Po kwadransie policjant wraca, kladzie pudelko na stole i mowi zadowolony:
- Bardzo dobre zapalki. Wyprobowalem w sklepie. Wszystkie się pala.


W czasach, gdy mielismy jeszcze milicje, a nie policje, pewien milicjant przyniosl do domu wykrywacz klamstw, ktory na wypowiedziane klamstwo reagowal dzwiekiem "Piiii!". W pewnym momencie do domu wbiega synek i mowi:
- Dostalem dzisiaj piatke z matematyki!
- Piiii! - reaguje wykrywacz.
- No i czego klamiesz szczeniaku! - krzyczy oburzona matka - Ja dostawalam w szkole same piatki.
- Piiii!
- No niech bedzie - czworki.
- Piiii!
- No dobra - trojki.
- Piiii!
- No cicho juz, przynosilam same dwoje - odpowiada zrezygnowna matka.
A na to wyrywa się ojciec:
- A jak ja chodzilem do szkoly....
- Piiii!

krzywy
27-08-2002, 10:58
Facet złapał złota rybkę, a ta mówi do niego:
- Wypuść mnie a spełnię twoje dwa życzenia.
- Dlaczego dwa? Pyta facet.
- A bo ja jestem mała rybka.
- Dobrze mówi facet, chciałbym, aby w moim mieście nigdy nie zabrakło gorzały.
Pstryk i życzenie się spełniło.
- A teraz drugie życzenie. Mówi facet.
- Chciałbym, aby w Czeczeni był pokój.
- Nie mogę spełnić tego życzenia bo jestem małą rybką i jest to dla mnie za duże zadanie.
Na to facet.
- To bym chciał, aby moja żona wyładniała.
Rybka na to:
- Jak masz jej zdjęcie to pokaż.
Facet pokazuje zdjęcie żony, rybka patrzy, patrzy i mówi:
- Te facet masz mapę, gdzie jest ta Czeczenia.


Na polanie w lesie pasą się krowy. Nagle zza drzewa wychodzi zajączek i mówi:
- Witam szanowne króweczki! Czy jest może między paniami jakiś cwaniaczek?
- Nieee - odpowiedziały zdziwione krowy.
- No to zrzuteczka po 5 złotych!
Na drugi dzień sytuacja się powtarza. Zdenerwowane krowy wysłały delegację do lisa.
- Ty lis, zajączek wyłudza od nas gotówkę, chodź i zagraj dla nas cwaniaczka. Lis się zgodził. Trzeciego dnia krowy znów pasą się na polanie. Przychodzi zajączek:
- Witam szanowne panie. Czy jest pomiędzy paniami jakiś cwaniaczek?
Lis wstaje i mówi:
- Jestem, a co mały?
W tym momencie zza drzew wychodzi niedźwiedź.
- A nic, krówki jak zwykle po "piątalu", a cwaniaczek 15!

krzywy
27-08-2002, 11:01
Misiu z Zajączkiem złapali złotą rybkę i of coz rybka do ze nich starym tekstem, że 3 życzenia i w ogóle, tylko wypuśćcie ją. Na to Misiu:
- Chciałbym żeby w naszym lesie były same niedźwiedzice tylko ja sam jeden niedźwiedź.
Rybka myk-bzyk i w lesie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia.
Teraz kolej Zajączka:
- A ja chciałbym motorek.
Miś na niego gały wywalił, rybka mało orła nie wywinęła, ale cóż. Myk-bzyk i Zajączek już ma motorek. Misiu podjarany, ciągnie dalej:
- Ja to bym chciał, żeby w całej Polsce były same niedźwiedzice, tylko ja sam jeden niedźwiedź.
Rybka myk-bzyk i w Polsce same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia.
Zajączek skromnie poprosił o kask. Myk-bzyk Zajączek w kasku. Misiu podjarany wali:
- Rybka, ja to bym chciał, żeby na całym świecie były same niedźwiedzice, tylko ja sam jeden niedźwiedź.
Rybka myk-bzyk i na całym świecie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz
Misia. Misiu cały happy i napalony jak buhaj po urlopie, leje z Zajączka. Zajączek wsiadając na motorek, rzuca na odchodnym:
- A ja bym chciał, żeby Misiu był pedałem.



Niedźwiadek kupił motorek. Zadowolony jedzie przez las i spotkał zajączka.
Pyta się:
- Ty zając chcesz się przejechać?
- No pewnie.
- Wsiadaj.
Jadą przez las 40 na godzinę, 50, 60. Nagle niedźwiadek poczuł mocny uścisk i mokro. Pyta się:
- Ty zając, zlałeś się ze strachu?
Na to zajączek ze spuszczona głową.
- Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając postanowił się odegrać. Zapożyczył się i kupił szybszy motorek. Szukał niedźwiadka. W końcu szczęśliwy znalazł. I pyta się:
- Ty niedźwiedź chcesz się przejechać?
- No pewnie.
Jadą przez las 40 na godzinę 50, 60, 70, 80. Nagle zajączek poczuł mocny uścisk i mokro. Szczęśliwy pyta się niedźwiadka:
- Ty niedźwiedź, zlałeś się ze strachu?
Na to niedźwiadek ze spuszczoną głową:
- Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając szczęśliwy odpowiada.
- No to się zaraz zesrasz, bo nie mogę dosięgnąć do hamulca.




- Tato, opowiedz coś o słoniach!
- Dobrze. Jak wiadomo są dwa rodzaje słoni: szare i różowe. Słonie różowe tym się różnią od słoni szarych, że są bardziej inteligentne.
- Jak można złapać słonia szarego?
- Trzeba wyszukać jego ścieżkę do wodopoju, wykopać głęboki rów, zasłonić rów gałęziami i czekać, aż słoń wpadnie.
- Rozumiem. A jak łapie się słonia różowego?
- Oooo, to już nie jest takie proste! Wyszukujemy jego ścieżkę do wodopoju i piszemy na niej: 2 + 2 = 5. Słoń różowy zacznie się zastanawiać, po co ktoś na jego ścieżce napisał to dodawanie, w dodatku z błędem. Tak długo będzie się zastanawiać, aż... stanie się szary. A słonia szarego już wiesz, jak złapać!

best|m`
27-08-2002, 11:10
Nice :)))))))))

best|m`
27-08-2002, 11:17
Na wykładzie studentka pyta profesora seksuologii:
- Co zazwyczaj robią mężowie po odbytym stosunku?
- 10% odwraca się na drugi bok i zasypia, 10% wychodzi do łazienki.
- A pozostałe 80%? - pyta dalej studentka.
- No cóż ubiera się i wraca do domu.

Brunetka spotkała koleżankę blondynkę i pyta ją:
- Słyszałaś o tej katastrofie kolejowej pod Skierniewicami?
- Nie, a co się stało?
- Pociąg się wykoleił i 100 osób jest rannych!
- Sto?! Sto?? To na "stare" milion!!!

Mąż miał zapaść i znalazł się w szpitalu w śpiączce. Dzień w dzień przy jego łóżku była żona. Pewnego dnia obudził się i coś wyszeptał.
Żona przysunęła się do niego by usłyszeć co mówi. A powiedział:
- Kochanie byłaś przy mnie przez te wszystkie złe czasy. Gdy wylano mnie z pracy, byłaś przy mnie. Gdy padła mi firma, też byłaś przy mnie. Gdy stracilismy dom, nie opuściłaś mnie. I teraz, gdy o mało nie zszedłem z tego świata cały czas byłaś przy moim łóżku. Wiesz co kochanie?
- Co najdroższy? - spytała żona.
- Chyba, przynosisz mi pecha!

krzywy
27-08-2002, 11:27
W auli wykładowej siedzi dwóch studentów. Nie daleko siadła ekstra panienka. Jeden z nich postanowił ją poderwać. Napisał na kartce : "Masz ładną nogę" i rzucił do niej. Panienka się uśmiechnęła i odpisała : "Drugą też mam ładną". Koleś zaraz napisał "To może się umówimy między pierwszą a drugą?". Rzucił i w trzy minuty później wyszedł z panienką z auli.
Student który został, też upatrzył sobie niezłą kobiałkę i dawaj ten sam numer:
"Ładną masz nogę"
"Drugą też mam ładną"
"To może się umówimy między trzecią a czwartą"
Panienka się oburzyła, coś napisała, rzuciła i wyszła.
Facuś czyta: "Między trzecią a czwartą to ty się umów z krową!"

best|m`
27-08-2002, 11:33
Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam. Trzeba podać bilet do skasowania. Obok stoi mężczyzna. Jak się do niego zwrócić - "ty, czy przez "pan". Pomyślmy logicznie: Autobus jest ekspresowy. Jeśli mężczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku znaczy, ze jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami - znaczy do kobiety. Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna. W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety - moja żona i moja kochanka. Do mojej kochanki facet jechać nie może, bo ja do niej jadę. Znaczy, że jedzie do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków - Waldemara i Piotra. Waldemar jest teraz na delegacji...
- Panie Piotrze, mógłby mi pan skasować bilet?

Chodzą dwaj robotnicy po terenie zakładu. Nagle jeden z nich
rozdeptał ślimaka.
- Czemu go rozdeptałeś?- pyta kolega.
- Nie wytrzymałem! Cały dzień za mną chodził!

Teściowa chciała sprawdzić zięciów czy ją w ogóle lubią. Postanowiła że wskoczy do studni i będzie udawała, że się topi. Przygotowała sobie wszystko w studni (jak wskakiwała trzymała się liny). Przyjechał pierwszy zięć no to teściowa buch do studni. Zięciu podbiega, patrzy, teściowa. Wyciąga ją ze studni i odnosi do domu. Rano budzi się, widzi przed domem maluch z napisem: od teściowej dla zięcia. Przyjechał drugi zięć, teściowa ten sam numer. Zięć ją ratuje. Rano wstaje a tam polonez z napisem: od teściowej dla zięcia. Przyjechał trzeci zięć. Teściowa stary numer. Zięć podbiega do studni i odcina linę, na której wisiała teściowa. Teściowa się topi. Zięć rano wstaje a tam MERCEDES z napisem: dla kochanego zięcia TEŚĆ.

:p :jaci: :głupi:

krzywy
27-08-2002, 11:42
http://elma.olsztyn.pl/emots/happy2.gif

krzywy
27-08-2002, 11:48
łowca (http://www.strony.wp.pl/wp/xovox/lowca.swf)

best|m`
27-08-2002, 11:50
- Co mówi słoik dżemu, kiedy się go otwiera?
- Dżem dobry!

Co to jest zielone i mówi 'hau' 'miau' i
'kra'???
-żaba na kursie języków obcych!
seniorita

-Co to jest: żółto brązowe, a potem włochate?
-kromka chleba z masłem która spadnie na dywan

Ma cztery łapy i rękę ?
Zadowolony bulterier. :p

Który z dwóch łysych jest bardziej łysy?
-Ten,który ma większą głowę
(bez obrazy):rolleyes:

Dlaczego warto kochać się z zezowatą kobietą na łonie natury?
- ??????
- Bo przynajmniej ubrania przypilnuje.

Wróżka złapała Pinokia, usiadła mu na twarzy i krzyczy:
- Kłam Pinokio, kłam!:D

Krzywy masz odemnie Karme :)
Pozdro.:p

krzywy
27-08-2002, 16:44
Podróżując gdzieś w Polsce małżeństwo miało wypadek.Po tym fakcie,
> wznosząc
> > się ku niebu gawędzą:
> > - Niepotrzebnie zacząłeś hamować na tej śliskiej drodze!
> > - Zacząłem hamować, gdy złapałaś za kierownicę!
> > - Złapałam za kierownicę, jak tobą zaczęło rzucać!
> > - Zaczęło mną rzucać, kiedy pociągnęłaś za ręczny hamulec!
> > - Pociągnęłam za ręczny, jak krzyknąłeś \\\"RANY BOSKIE\\\"!
> > - Krzyknąłem, kiedy zepchnęłaś mi nogę z gazu!
> > - Zepchnęłam, bo nie chciałeś mnie posłuchać!
> > - Nie chciałem, bo mi radziłaś prowadzić kozę na sznurku zamiast
> samochodu!
> > - Radziłam ci to, bo jechałeś jak wariat!
> > - Jechałem tak, żeby uciec przed fiatem, którego zwymyślałaś przy
> > wyprzedzaniu!
> > - Zrobiłam to, bo patrzył się na mnie i stukał się w czoło!
> > - Stukał się, bo wystawiłaś przez okno prawą rękę jakbyś chciała skręcać
w
> > lewo!
> > - Wystawiłam rękę, żeby ci pokazać, w które drzewo rąbniemy, jak
będziesz
> > tak dalej prowadził!
> > - Ale w końcu rąbnęliśmy w inne.
> > - Oczywiście, ty zawsze mi robisz na złość!

best|m`
27-08-2002, 16:53
-Idą dwie mrówki przez pustynię i jedna mówi:
-Nie czuję nóg.
-To powąchaj moje. - odpowiada druga. :udusz:

-Tato - pyta syn Kowalskiego - co to jest hipopotam?
-To jest taka zwariowana ryba.
-Ryba? Przecież on żyje na lądzie.
-Na tym właśnie polega jej wariactwo...

Pani pyta sie dzieci na lekcji w jakich zawodach pracują ich tatusiowie. Padają różne odpowiedzi- mechanik, lekarz, górnik, bezrobotny itp. W pewnej chwili pani pyta sie Jasia:
- Jasiu a kim jest twój tatuś.
- Mój tatuś prosze pani jest gejem i tańczy na rurce w klubie Go-Go.
Pani zszokowana taka odpowiedzią, pociesza chłopca:
- Nie przejmuj sie Jasiu w dzisiejszych czasach trzeba sie chwytać różnych zawodów.
Na przerwie jednak dzieci dopadają Jasia i pytają sią go:
- Jasiu dlaczego tak powiedziałes, przeciez twój tatus nie jest żadnym gejem i nie tańczy w żadnym klubie.
- A co -ripostuje Jasiu - miałem jej powiedziec że mój ojciec jest posłem Samoobrony.

krzywy
28-08-2002, 15:33
Po załadowaniu najedź wskaźnikiem myszki na koszulkę;-) (http://members.lycos.co.uk/boobfun/boobfun.swf)

krzywy
28-08-2002, 15:34
I co wy Panowie na takie Balonki ??
:cool: :cool: :cool: :cool: :cool: :cool: :cool: :cool: :cool: :cool: :cool:

Gothic
28-08-2002, 15:49
Wysłane przez: krzywy
I co wy Panowie na takie Balonki ??
:cool: :cool: :cool: :cool: :cool: :cool: :cool: :cool: :cool: :cool: :cool:

e tam Lolo ma większe ;) http://republika.pl/gothic_soslandia/lolo.gif

krzywy
28-08-2002, 15:57
Wysłane przez: Gothic


e tam Lolo ma większe ;) http://republika.pl/gothic_soslandia/lolo.gif

[CODE]O matko chłopie zarypaleś mnie na MAXA !!![CODE]

SED
28-08-2002, 23:09
One nie są prawdziwe :D, pewnie to balony z wodą :P

rolek
29-08-2002, 09:20
hehe

krzywy
29-08-2002, 12:37
Ofiarom i sprawcom wypadków samochodowych raczej nie jest do śmiechu. Pracownicy firm ubezpieczeniowych twierdzą jednak, że lektura niektórych protokołów powypadkowych może być niezłą zabawą. Oto kilka próbek:

Doznałem wypadku, kiedy motorynka waszego klienta przewróciła mnie na ziemię z siłą pędzącego konia.

Mój motorower i ja musieliśmy chyba uderzyć w coś dużego.

Wczoraj wieczorem przewróciłem około 20 metrów płotu. Pragnę poinformować o wyrządzonej szkodzie. Zwrot kosztów nie będzie konieczny, bo odjechałem niezauważony.

Nagle z bocznej drogi wyszedł pieszy i bez słowa ostrzeżenia zniknął pod moim samochodem.

Nie wyjechałem poza linię ciągłą. Wręcz przeciwnie, wjeżdżałem za nią z powrotem.

Tamten samochód był zupełnie niewidoczny i potem znowu zniknął.

Wracając do domu, pomyliłem bramę i uderzyłem w drzewo, które koło mnie nie stoi.

Przejechałem tego człowieka, bo szedł środkiem. To jego wina.

Zawadziłem o słup wysokiego napięcia, odrzuciło mnie na drzewo, po czym straciłem panowanie nad pojazdem.

Kiedy wjeżdżałem na skrzyżowanie, pojawił się płot i zasłonił widoczność

@/\GEL
29-08-2002, 20:49
Co mówi świstak do Bogusława Lindy?
Co ty qrwa wiesz o zawijaniu .... :D

@/\GEL
29-08-2002, 21:11
Pewnego dnia przyjeżdża niedźwiedź do zająca na motorze Yamaha.
- siadaj zając przejedziemy sie.
Jadą 100 km/h, 180 km/h, 220 km/h. W końcu niedziwiedź mowi:
- zając posikałeś sie już??
na to zając:
- tak, lepiej sie zatrzymaj.
Drugiego dnia zając podjeżdża na Harley'u Dawidsonie pod dom niedźwiedzia.
- siadaj niedźwiedź, przejedziemy się - mówi zając.
Jadą 100km/h, 180 km/h, 220 km/h
Zając pyta sie niedźwiedzia:
- niedźwiedź! ?!?!
- co ?? - odpowiada niedźwiedź
posikałes sie już??
- no - odpowiada niedźwiedź.
- no to zaraz sie posrasz bo nie dosiegam do hamulca

nWo|Beat
29-08-2002, 22:28
:D :D :D :D

SED
29-08-2002, 22:47
1. Idzie Jasiu przez pustynie z Grzesiem. Jasiu niesie okno a Grześ drzwi. Grzesiowi robi się gorąco..........
-Jasiu gorąco mi..........
-To otwórz drzwi a ja okno i będzie przeciąg

2. Jdą 2 mrówki przez pustynie :
-Nie czuję nóg
-To powąchaj moje

3. Idzie słoń i mrówka przez pustynie
-Słoń : chce mi się pić !!!!!!!!!!
-Mrówka : To napij się z mojej menażki

4. Krasnoludki podglądają Sierotkę Marysię przez dziurke od klucza w drzwiach. A że są małe to jeden wszedł drugiemu na ramiona i tak obserwują. Ten co patrzy przez dziurke komentuje kolumnie krasnolódków na dół co sie dzieje. Od doły do góry leci potok zdań :
-Ej co robi?
-co robi?
-co robi?
-ściąga bluzkę
-ściąga bluzkę
-ściąga bluzkę.........

-co robi?
-co robi?
-co robi?
-zdejmuje stanik
-zdejmuje stanik
-zdejmuje stanik.........

-co robi?
-co robi?
-co robi?
-stoi
-stoi
-stoi
-Mi też!!!!!!!!!
-Mi też!!!!!!!!
-Mi też!!!!!!!!

krzywy
30-08-2002, 10:57
stoi :D

Dino
30-08-2002, 12:58
keke :) nice

rolek
30-08-2002, 14:01
nice

SED
30-08-2002, 21:23
Krzywy, chyba teraz Twoja kolej. Najlepiej coś o Rusku, Niemcu i Polaku, albo o Jasiu :D

Żartownis
31-08-2002, 03:06
witka

o Jasiu są zajebiste tak mam na imie :))))
ale śmieje się z tego na kazdym kroku :) nawijajcie...

Żartownis
31-08-2002, 03:09
ooo kuźwa włąsnie zauwzyłem że jest ponad 10000 tys wyświetleń w tym temacie


WOW

.ash
31-08-2002, 03:42
Wysłane przez: Żartownis
ooo kuźwa włąsnie zauwzyłem że jest ponad 10000 tys wyświetleń w tym temacie


WOW


CONGRATULATIONS !!!!:)

SED
31-08-2002, 09:39
Żartowniś do boju, Ciebie nikt nie pobije w kawałach :D

krzywy
02-09-2002, 10:34
Hej ale sie staramy :P

krzywy
02-09-2002, 10:38
Wysłane przez: SED
Krzywy, chyba teraz Twoja kolej. Najlepiej coś o Rusku, Niemcu i Polaku, albo o Jasiu :D

Juz sie robi kolega :P


Kumpel podchodzi do Szkota, który się zawsze jąkał i zauważa, że mówi on płynnie.
- Jak to zrobiłeś?- Pyta.
- Zmuszony byłem zamówić rozmowę telefoniczną z Londynem, a wiesz, ile to kosztuje...



Szkot ożenił się z wdową i po ślubie jedzie pociągiem.
- Gdzie pan jedzie? - Pyta go inny podróżny.
- W podróż poślubną...
- A gdzie żona?!
- Ona już była...


Mówi stary Szkot do synka:
- Skocz no, Ken, do sąsiada i pożycz od niego siekierkę...
Malec poleciał. Za kilka minut przylatuje i krzyczy:
- Sąsiad nie chce pożyczyć!
- A to kawał świni! Leć synuś do szopy i przynieś naszą!

Sami
04-09-2002, 17:24
Jak to zwykle bywa Baca wstaje wczesnym rankiem, wychodzi na swoje podworko i mowi:
-Jaki piekny dzisaj dzien
A echo z przyzwyczajenia:
-Mać, mać, mać, mać, mać




Policja zatrzymuje kierowce jadącego z nadmierną prędkoscią.
-IMIĘ!?
-Jan
-NAZWISKO!?
-Kowalski
-ADRES!?
-oczywiscie orginalny Adidasa

krzywy
05-09-2002, 10:23
Policjant podchodzi do płaczącego na ulicy chłopca.
- Dlaczego płaczesz?
- Bo się zgubiłem.
- A gdzie mieszkasz?
- Nie wiem. Przedwczoraj przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania.
- To powiedz chociaż, jak się nazywasz!
- Nie pamiętam. Wczoraj mama znowu wyszła za mąż...


Policja poszukuje dwóch uciekinierów z więzienia i jednego uciekiniera z zakładu dla psychicznie chorych.
W parku jeden z policjantów podchodzi do podejrzanie szeleszczącego drzewa i pyta:
- Jest tam kto?
- Ćwir, ćwir! To ja, wróbelek!
Policjant kiwa głową ze zrozumieniem i podchodzi do drugiego drzewa.
- Jest tam kto?
- Kra, kra! To ja, wrona.
- Acha - mówi policjant i podchodzi do trzeciego drzewa.
- Jest tam kto?
- Muuuu!


Policjant zatrzymuje fiata 126p, który jechał z prędkością 160 kilometrów na godzinę. Z samochodu wychodzą: długowłosy facet ubrany w skórę oraz wielki mamut.
- Ty, metalowiec! Czy wiesz, że jechałeś z tym swoim owłosionym słoniem 160 kilometrów na godzinę? Płacisz 200 złotych kary.
- Po pierwsze: nie jestem metalowcem, tylko jaskiniowcem. Po drugie: to nie owłosiony słoń, tylko mamut, a po trzecie: niech mamut płaci mandat, bo to akurat on kierował!

rolek
05-09-2002, 11:33
Polak , Rusek i Niemiec kłócili się, u kogo są największe kościoły.
Francuz:
- U nas, jak ksiądz zbiera na tacę to musi jeździć samochodem.
Rusek:
- U nas, jak ksiądz chce zapalić świecę to musi wzywać straż pożarną, bo nie sięga.
Polak:
- A u nas, zanim panna młoda dojdzie do ołtarza, to już dawno dziecko urodzi.

krzywy
05-09-2002, 11:37
Rok 1410, przeddzień Bitwy pod Grunwaldem. Obóz Polaków. Wszyscy śruba jak
okręt. Ledwo łażą, pod każdym drzewem hafty, biba na maxa. Jagiełło leży
orzygany w namiocie pierwszy odjechał bo ma słaby łeb. Obóz Niemców;
jeszcze gorzej. Zaczęli już od rana, wszyscy wygięci, nawet konie się
uwaliły, jeden koń drugiemu wkłada kopyto do paszczy, żeby się wyrzygał,
rycerze łażą, naparzają się na niby mieczami; ogólny gnój!
Na drugi dzień Ulrich się budzi, łeb go napier..., kac wielki, chwyta się za
głowę i woła giermka:
Te, słuchaj gościu; pójdziesz do Jagiełły; tam za ten pagórek, dasz mu te
dwa miecze i powiesz mu, że my wczoraj z chłopakami pochlali, mnie łeb
napierdala i w ogóle że dzisiaj nie da rady! Powiedz że może jutro się
zetrzemy czy jak? ok.?
Okej! Giermek wziął miecze pod pachę i idzie wężykiem do Jagiełły; trochę
się potyka i czka, bo se rano klina wziął i go trzyma fest jeszcze.
Przyszedł do Władzia i mówi:
Dobry! Ja tam nie wiem, ale szef mnie tutaj przysłał i kazał dać te dwa
miecze - wbił zamaszyście w glebę miecze - i kazał powiedzieć że u nas
wczoraj była impreza i dzisiaj nie da rady, może jutro!
Nie, no wszystko ok., my tam z chłopakami też nielicho wczoraj
zabalowaliśmy, naprawdę nie ma sprawy - ale materaca gościu to mi nie
musiałeś przebić...

SiLenT*_:P
05-09-2002, 12:16
Polak ,niemiec,i anglik przybyli nad wodospad niagara.
anglik:O my Got,this is wonderful
niemiec:My gott,das is wonderbar
polak:o ja pierdole

krzywy
05-09-2002, 13:08
Wchodzi facet z karabinem do autobusu i krzyczy:
- Gdzie jest Zenek! Dajcie mi Zenka!
Przerażeni pasażerowie wskazują na pewnego mężczyznę i mówią:
- To jest Zenek.
W tej chwili ten z karabinem podchodzi do gościa i mówi:
- Zenek kryj się!
I puścił serie po pasażerach.



- Tato co to jest?
- To są czarne jagody synku.
- A dlaczego są czerwone?
- Bo są jeszcze zielone.

Sami
05-09-2002, 13:56
Jadą trzy autobusy. Jeden skręca wprawo, drugi skręca w lewo, a trzeci za nimi.




Krzywy czego zmieniles avatara

messiah
05-09-2002, 15:00
Czytelnik
Dwoje 80-letnich staruszkow mieszkajacych na alasce wybralo sie na romantyczny spacer.Zaczynala sie wiosna , przyroda powoli budzila sie do zycia.Obojgu zebralo sie na amory.
-Czy wiesz ze na alasce jest 117000 wilkow?
-och kochanie ale ty jestes modry
-a czy wiesz ze na alasce zyje 482000 niedzwiedzi grizzly?
-och kochanie , jaki ty jestes madry.
Rozanielona staruszka czuje,ze zbliza sie tak dawno nie przezywana przygoda i patrzy coraz cieplejszym wzrokiem na swojego staruszka .
A ten nie tracac czasu jush prawie rozebral swoja babunie.
-a czy wiesz ze na alasce zyje 2mln karibu?
-och kochanie jaki ty jestes madry ale skad ty to wszystko wiesz ????
-a pamietasz jak w srodku zimy zabraklo nam papieu toaletowego?
-tak kochanie
-i podalem ci wtedy egzemplarz "nation geografic"?
-tak kochanie
-masz przyklejona do dupy 68 strone.
;D

Sami
05-09-2002, 15:11
Szczyt ostrożności:
Chodzić po ulicy na rękach, żeby nie dostać dachówką w łeb.

Szczyt pecha:
Przepłynąć całe morze i utonąć trzy metry od brzegu.

Szczyt podobieństwa:
Namalować sobie taki portret, przy którym można się golić.

Szczyt roztargnienia:
Zgubić się w tłumie i przekazać policji swój rysopis.

Szczyt samotności:
Wesz na łysej głowie.

Szczyt odwagi:
Nadepnąć batmanowi na nogę i powiedzieć, że zaraz dostanie jeszcze w pysk.

Szczyt morderstwa:
Przestraszyć strusia na betonie.

Szczyt siły:
Zgnieść złotóke tak zeby orzełek sie zesrał

Szczyt zręczności:
Złapać komara za lewe jajo w rękawicy bokserskiej

Szczyt pijaństwa:
Spić tak ślimaka zeby do domu nie trafil.

krzywy
06-09-2002, 09:19
Wysłane przez: Sami
Szczyt ostrożności:
Chodzić po ulicy na rękach, żeby nie dostać dachówką w łeb.

Szczyt pecha:
Przepłynąć całe morze i utonąć trzy metry od brzegu.

Szczyt podobieństwa:
Namalować sobie taki portret, przy którym można się golić.

Szczyt roztargnienia:
Zgubić się w tłumie i przekazać policji swój rysopis.

Szczyt samotności:
Wesz na łysej głowie.

Szczyt odwagi:
Nadepnąć batmanowi na nogę i powiedzieć, że zaraz dostanie jeszcze w pysk.

Szczyt morderstwa:
Przestraszyć strusia na betonie.

Szczyt siły:
Zgnieść złotóke tak zeby orzełek sie zesrał

Szczyt zręczności:
Złapać komara za lewe jajo w rękawicy bokserskiej

Szczyt pijaństwa:
Spić tak ślimaka zeby do domu nie trafil.


Wide ze kolega nie czyta dokladnie Forum :D

Sami
06-09-2002, 13:56
Powturzylem ? To sorry:D. Tych postow jest tyle, ze nie dal bym rady ich w jeden dzien przeczytac :D

@/\GEL
06-09-2002, 20:15
Hydraulik
W łazience coś się zatkało, rura chrapała przeraźliwie aż do przeciągłego wycia, woda zaś kapała ciurkiem. Po wypróbowaniu kilku domowych środków zaradczych (dłubanie w rurze szczoteczką do zębów, dmuchanie w otwór, ustna perswazja itp.) sprowadziłem hydraulika. Hydraulik był chudy, wysoki, z siwą szczeciną na twarzy, w okularach na ostrym nosie. Patrzył spode łba wielkimi niebieskimi oczyma, jakimś załzawionym wzrokiem. Wszedł do łazienki, pokręcił krany na wszystkie strony, stuknął młotkiem w rurę i powiedział:

-Ferszlus trzeba roztrajbować.

Szybka ta diagnoza zaimponowała mi wprawdzie, nie mrugnąłem jednak i zapytałem:

-A dlaczego?

Hydraulik był zaskoczony moją ciekawością, ale po pierwszym odruchu zdziwienia, które wyraziło się w spojrzeniu sponad okularów, chrząknął i rzekł:

-Bo droselklapa tandetnie blindowana i ryksztosuje.

-Aha - powiedziałem - rozumiem. Więc gdyby droselklapa była w swoim czasie solidnie zablindowana, nie ryksztosowałaby teraz i roztrajbowanie ferszlusu byłoby zbyteczne.

-Ano, chyba... A teraz pufer trzeba lochować, czyli dać mu szprajc, żeby śtender udychtować.

Trzy razy stuknąłem w kran młotkiem, pokiwałem głową i stwierdziłem:

-Nawet słychać.

Hydraulik spojrzał dość zdumiony:

-Co słychać?

-Słychać, że śtender nie udychtowany. Ale przekonany jestem, że gdy pan mu da odpowiedni szprajc przez lochowanie pufra, to droselklapa zostanie zablindowana, nie będzie już więcej ryksztzosować i co za tym idzie, ferszlus będzie roztrajbowany.

I zmierzyłem hydraulika zimnym, bezczelnym spojrzeniem. Moja fachowa wymowa oraz nonszalancja, z jaką sypałem zasłyszanymi po raz pierwszy w życiu terminami, zbiła z tropu ascetycznego hydraulika. Poczuł, że musi mi czymś zaimponować.

-Ale teraz nie zrobię, bo holajzy nie zabrałem. A kosztować będzie reperacja - wyczekał chwilę, by zmiażdżyć mnie efektem ceny - kosztować będzie... 7 złotych i 85 groszy.

-To niedużo - odrzekłem spokojnie. - Myślałem, że co najmniej dwa razy tyle. Co zaś dotyczy holajzy, to doprawdy nie widzę potrzeby, aby pan miał fatygować się po nią do domu. Spróbujemy bez holajzy.

Hydraulik był blady i nienawidził mnie, uśmiechnął się drwiąco i powiedział:

-Bez holajzy? Jak ja mam bez holajzy lochbajtel krypować? Żeby trychter był na szoner robiony, to tak. Ale on jest krajcowany i we flanszy zulajtungu nie ma, to na sam abszwerwentyl nie zrobię.

-No, wie pan - zawołałem rozkładając ręce - czegoś podobnego nie spodziewałem się po panu. Więc ten trychter według pana nie jest robiony na schoner? Cha, cha, cha! Pusty śmiech mnie bierze. Gdzież on na litość Boga jest krajcowany?

-Jak to, gdzie? - warknął hydraulik. - Przecież ma kajlę na iberlaufie.

Zarumieniłem się po uszy i szepnąłem wstydliwie:

-Rzeczywiście. Nie zauważyłem, że na iberlaufie jest kajla. W takim razie zwracam honor: bez holajzy ani rusz

I poszedł po holajzę. Albowiem z powodu kajli na iberlaufie trychter rzeczywiście robiony był na szoner, nie zaś krajcowany, i bez holajzy w żaden sposób nie udałoby się zakrypować lochbajtel w celu udychtowania pufra i danie mu szprajcy przez lochowanie śtendra, by roztrajbować ferszlus, który dlatego źle działa, że droselklapę tandetnie zablindowano i teraz ryksztosuje.

krzywy
07-09-2002, 10:17
Zacznijmy kochanie
>
>
> On: No to zacznijmy kochanie. Najpierw usiadzmy sobie wygodnie.
> Ona: Dobrze. A teraz powiedz mi jak to sie robi? Tyle o tym slyszalam
> od
> kolezanek.
>
> On: Najpierw wez go do reki.
>
> Ona: ALE OBLESNE
>
> On: Zapewniam cie, nie ma w tym nic oblesnego. Chwyc go za glowke
> jedna
> reka.
>
> Ona: Tak? I co dalej?
>
> On: Tak, a pozniej pociagnij druga reka.
>
> Ona: Ach tak
>
> On: No wlasnie, widzisz jak dobrze idzie?
>
> Ona: I co teraz?
>
> On: Teraz possij.
>
> Ona: NO Ty chyba zartujesz???
>
> On: Nie, nie zartuje. Zacznij ssac.
>
> Ona: Oblesne. Naprawde ludzie tak robia???
>
> On: Tak.
>
> Ona: Jestes pewny?
>
> On: Tak, mowilem ci ze jestem doswiadczony. Dla mnie to nie pierwszy
> raz.
> Uwierz mi. Possij chwile.
>
> Ona: (ssie) Hmmmmmmmm...
>
> On: No, co uwazasz?
>
> Ona: Slonawy w smaku.
>
> On: No, to chyba dobre nie?
>
> Ona: Nawet nie glupie. I co teraz?
>
> On: Teraz rozsuwasz nozki.
>
> Ona: CO, co ty powiedziales??
>
> On: Rozsuwasz nogi.
>
> Ona: Tak miales na mysli?
>
> On: Tak, tylko musisz bardziej odgiąc nogi bo bedzie ciezko dojsc.
> Pokaze
> ci.
>
> Ona: A, rozumiem.
>
> On: Wlasnie. I znowu bierzesz go w raczke.
>
> Ona: Hmmm...
>
> On: Jak go juz wyciagniesz to wsadzasz go do buzi.
>
> Ona: Taaak.
>
> On: Ooo, wlasnie tak.
>
> Ona: A co zrobic z tym żółtawym? To tez sie polyka?.
>
> On: Zalezy od upodobania. Mozna polknac jak sie chce.
>
> Ona: Sprobuje....Hmmmm.... PYCHAAA
>
> On: Hmm, no nie glupie.
>
> Ona: ---
>
> On: Popatrz teraz na mnie. Sprobuje wyciagnac to rozowe palcami.
>
> Ona: Ooooo?
>
> On: Czasem sa male problemy. Mozna sobie wtedy pomoc ustami.
>
> Ona: Hmmmmmmmm
>
> On: Mozna tez troche possac, to czasami pomaga.
>
> Ona: (sucks) Hmmmmmmmmmmmm
>
> On: Aaa Teraz poszlo
>
> Ona: Taaak, czulam.
>
> On: I jak? Smaczne bylo?
>
> Ona: Musze sie przyznac ze nie glupie.
>
> On: Chcesz wiecej?
>
> Ona: Tak, chetnie. Powiedz mi tylko czy to musi byc tak cholernie
> skomplikowane???
>
> On: No, kochanie, ja ci na to nic nie poradzę. Tak sie je raki.
>

Dino
07-09-2002, 15:54
LLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLL
OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO
LLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLL

messiah
07-09-2002, 16:09
hahahahahah o qwa !! a ten kawal z hydraulikiem ciezko mi sie czytalo:p :p

krzywy
07-09-2002, 20:06
Ej przepraszam prosze w tym temacie nie walic se statystyk bez kawałów ,
Pozdro 4all F&F

Gothic
07-09-2002, 20:45
Wysłane przez: krzywy
Ej przepraszam prosze w tym temacie nie walic se statystyk bez kawałów ,
Pozdro 4all F&F

. :P

Dreedzik
07-09-2002, 20:49
Wysłane przez: krzywy
Zacznijmy kochanie
>
>
> On: No to zacznijmy kochanie. Najpierw usiadzmy sobie wygodnie.
> Ona: Dobrze. A teraz powiedz mi jak to sie robi? Tyle o tym slyszalam
> od
> kolezanek.
>
> On: Najpierw wez go do reki.
>
> Ona: ALE OBLESNE
>
> On: Zapewniam cie, nie ma w tym nic oblesnego. Chwyc go za glowke
> jedna
> reka.
>
> Ona: Tak? I co dalej?
>
> On: Tak, a pozniej pociagnij druga reka.
>
> Ona: Ach tak
>
> On: No wlasnie, widzisz jak dobrze idzie?
>
> Ona: I co teraz?
>
> On: Teraz possij.
>
> Ona: NO Ty chyba zartujesz???
>
> On: Nie, nie zartuje. Zacznij ssac.
>
> Ona: Oblesne. Naprawde ludzie tak robia???
>
> On: Tak.
>
> Ona: Jestes pewny?
>
> On: Tak, mowilem ci ze jestem doswiadczony. Dla mnie to nie pierwszy
> raz.
> Uwierz mi. Possij chwile.
>
> Ona: (ssie) Hmmmmmmmm...
>
> On: No, co uwazasz?
>
> Ona: Slonawy w smaku.
>
> On: No, to chyba dobre nie?
>
> Ona: Nawet nie glupie. I co teraz?
>
> On: Teraz rozsuwasz nozki.
>
> Ona: CO, co ty powiedziales??
>
> On: Rozsuwasz nogi.
>
> Ona: Tak miales na mysli?
>
> On: Tak, tylko musisz bardziej odgiąc nogi bo bedzie ciezko dojsc.
> Pokaze
> ci.
>
> Ona: A, rozumiem.
>
> On: Wlasnie. I znowu bierzesz go w raczke.
>
> Ona: Hmmm...
>
> On: Jak go juz wyciagniesz to wsadzasz go do buzi.
>
> Ona: Taaak.
>
> On: Ooo, wlasnie tak.
>
> Ona: A co zrobic z tym żółtawym? To tez sie polyka?.
>
> On: Zalezy od upodobania. Mozna polknac jak sie chce.
>
> Ona: Sprobuje....Hmmmm.... PYCHAAA
>
> On: Hmm, no nie glupie.
>
> Ona: ---
>
> On: Popatrz teraz na mnie. Sprobuje wyciagnac to rozowe palcami.
>
> Ona: Ooooo?
>
> On: Czasem sa male problemy. Mozna sobie wtedy pomoc ustami.
>
> Ona: Hmmmmmmmm
>
> On: Mozna tez troche possac, to czasami pomaga.
>
> Ona: (sucks) Hmmmmmmmmmmmm
>
> On: Aaa Teraz poszlo
>
> Ona: Taaak, czulam.
>
> On: I jak? Smaczne bylo?
>
> Ona: Musze sie przyznac ze nie glupie.
>
> On: Chcesz wiecej?
>
> Ona: Tak, chetnie. Powiedz mi tylko czy to musi byc tak cholernie
> skomplikowane???
>
> On: No, kochanie, ja ci na to nic nie poradzę. Tak sie je raki.
>




mocne :P

Cang
07-09-2002, 21:54
Wysłane przez: Dreedzik
mocne :P yyyyyy, oblesne :D

krzywy
09-09-2002, 09:42
Wysłane przez: Cangaroo
yyyyyy, oblesne :D



[QUOTE]Ale jakie miłe co ?

best|m`
09-09-2002, 19:39
Aplikant do szkoły muzycznej w rubryce 'praktyka muzyczna' wpisał
'pierdzenie'. Pomimo oburzenia dyrektora podczas przesłuchan młody muzyk
upiera się, że potrafi wypierdzieć absolutnie wszystko. Dyrektor
zdenerwowany rzuca mu pierwsze lepsze nuty. Muzyk wypierdział z nut
idealnie. Dyrektor zdziwiony wyszukał trudniejszy utwór, a tamten
wypiarduje je perfekcyjnie. Zdenerwowany belfer rzuca na stół
najtrudniejsze nuty, student bierze je, wpatruje się przez dłuższą
chwilę,
w koncu oddaje nuty i mowi: "nie, tego nie wypierdzę". Dyrektor z
zadowoleniem pyta: "a dlaczego?" Niedoszły student na to: "bo tutaj są
dwa miejsca, w których mogę się zesrać." :p

Pozdro.:rolleyes:

Azrael
09-09-2002, 20:42
Spotkalo sie pewnego razu trzech kowbojów. Jeden z Alabamy, drugi z
Nebraski, a trzeci z Arizony. Siedzieli sobie przy ognisku i od slowa do
slowa rozmowa zeszla na temat jacy to oni sa twardzi. Kowboj z Alabamy
powiedzial:
- Ja to jestem taki twardy, ze jak mnie pewnego razu zlapal krokodyl to
ja go pierdut... i wszystkie zeby mu wybilem. Na to kowboj z Nebraski:
- Eeee to nic. Ja jak mnie napadli Indianie, cala setka ich byla, to nie
dosc, ze ich wszystkich wybilem to jeszcze córke wodza zgwalcilem!
A trzeci kowboj nic nie mówil i spokojnie przewracal penisem wegle w
ognisku. .....



Scena w sypialni. Dwóch pedałów uprawia sex. Jeden mówi
- Dzisiaj musiałem zrobić test na AIDS
- Co?!! Co ty dopiero teraz mi to mówisz?!!
- Tylko żartowałem, lubię jak Ci się dupa kurczy!

surbi
10-09-2002, 11:23
Wysłane przez: rolek
Polak , Rusek i Niemiec kłócili się, u kogo są największe kościoły.
Francuz:
- U nas, jak ksiądz zbiera na tacę to musi jeździć samochodem.
Rusek:
- U nas, jak ksiądz chce zapalić świecę to musi wzywać straż pożarną, bo nie sięga.
Polak:
- A u nas, zanim panna młoda dojdzie do ołtarza, to już dawno dziecko urodzi.


Polak, Rusek i Niemiec to nie to samo co Francuz, Rusek i Polak! Mały błędzik można ci wybaczyć ;p


Najbardziej pracowity dzień dla urzędnika?:
Odp. Poniedziałek, bo musi wyrwać dwie kartki z kalendarza.

krzywy
10-09-2002, 13:40
- Wiecie czemu sołtys w Wąchocku pomalował sobie dom na biało?
- Bo usłyszał, że po wojnie atomowej ocaleje tylko Bialy Dom.






Na polowaniu.
- Uważaj!
- Co się stało?!
- Przed chwilą wpakowałeś mojej żonie cały ładunek śrutu w d..ę!
- Och, przepraszam... Ale, o tam, proszę, stoi moja żona!



Na szosie atrakcyjna blondynka zmienia koło w samochodzie. Nagle przy niej zatrzymuje swoje auto jakiś mężczyzna i oferuje swoją
pomoc.
- Bardzo panu dziękuję. Tylko zachowujmy się cicho, bo moglibyśmy zbudzić mojego męża, który śpi w samochodzie.

messiah
12-09-2002, 23:29
Przychodzi baba do lekarza i skarży się:
-Panie doktorze wszyscy mnie ignorują.
-Następny proszę! - woła lekarz.


Przychodzi baba do lekarza:
-Panie doktorze, wyrostek mi dokucza.
-Kopnij pani gówniarza, to się odczepi!...

SED
13-09-2002, 08:14
1. Jak sie nazywa żona popa?
Popażona

2. Dlaczego w Wąchocku jest tyle mostów?
Bo jak je stawiali to nie wiedzieli jeszcze ktoredy bedzie plynac rzeka

3. 3 murzynow zlapalo złotą rubke. I oczywiscie ona prosila o wolnosc i ze spelni ich 3 zyczenia :
-chcę być biały!!!!!!!!!!!!!!
-ja też chcę być biały!!!!!!!!!!!!!!
-a ja chcę żeby oni byli czarni !!!!!!!!!!!!!!!

krzywy
13-09-2002, 11:17
Pewien pan zapragnšł kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent, a że
> byli ze sobš dopiero od niedawna,
> po dokładnym zastanowieniu, postanowił kupić jej parę rękawiczek -
> romantyczne i nie za osobiste.
> W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej, poszedł do domu
> towarowego i kupił rzeczone rękawiczki.
> Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupiła sobie parę majtek.
> Podczas pakowania ekspedient zamienił te dwa zakupy tak, że siostra
> dostała rękawiczki, a ukochana majtki.
> Bez sprawdzania, co jest gdzie, wysłał prezent do swojej sympatii
> dołšczajšc następujšcy list:
> Kochanie, ten prezent wybrałem dla ciebie wła?nie taki, ponieważ
> zauważyłem, że nie nosisz żadnych,
> kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla twojej siostry, to
> wybrałbym długie z guziczkami,
> ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te sš w
> delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka,
> która mi je sprzedała, pokazała mi swojš parę, którš nosi już trzy
> tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone.
> Przymierzyłem na niej te dla ciebie i wyglšdała naprawdę elegancko.
> Chciałbym jako pierwszy je na ciebie włożyć, tak by żadne inne ręce
> nie dotykały ich przed tym, jak się z tobš zobaczę.
> Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed
> odłożeniem,
> albowiem całkiem naturalnie będš po noszeniu trochę wilgotne. I
> pomy?l tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieje, że
> będziesz je miała na sobie w pištkowy wieczór.
> Z całš mojš miło?ciš.
> PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak, by
> widać było trochę futerka.
>
>
>
>

krzywy
13-09-2002, 11:18
> Staszek byl wielkim pasjonatem motorów. Mial harleya -
> najwazniejsza
> rzecz w
> > swoim zyciu! Dbal o niego, pucowal wazelina do polysku,
> niemalze nosil
> na
> > rekach, bez malawarto ...
> > spal z nim nawet. Któregos dnia, dziewczyna zaprosila go na
> niedzielny
> > obiad do sw spal z nim nawet. Któregos dnia, dziewczyna
> zaprosila go
> na
> > niedzielny obiad do swojego domu. - Stasiu - powiedziala -
> znamy sie
> juz dwa
> > tygodnie. Chcialabym,byú poznal moich rodzicžw. - Czemu nie -
> odparl
> Stas.
> > Nadeszla niedziela, Stas wyprowadzil motor z garazu, wyciagnal
> > pudelko z wazelina, szmatke i dalejze glancowac! I tak przy tym
> > wazelinowaniu zastalo go poludnie. Jeszcze tylko ostatni rzut oka na
> > motocykl, mala poprawka wazelinka... i... Stas z harley'em byli
> gotowi!
> > Podjechal pod dom dziewczyny, ustawil motor przed oknem salonu i
> zapukal...
> > - Witaj Stasiu - dziewcze promienialo szczesciem - Wejdz, zaraz
> bedzie
> obiad.
> > Musze cie jednak uprzedzic o pewnym
> > zwyczaju, panujacym o dawna w naszej rodzinie. Otóz przy obiedzie,
> kto
> > sie pierwszy odezwie, ten garnki zmywa. - Nie martw sie - Stas
> nie byl
> w
> > ciemie bity - jestem malomówny z natury. Zasiedli do stolu.
> Mama,
> tata,
> > dziewcze i Stas.
> > Rozmowa nie "kleila sie", co zreszta bylo do przewidzenia Matka
> patrzy
> na
> > Stasia i mysli: - Ale wstyd! Taki sympatyczny chlopiec, a my tu
> ani
> slowa z
> > nim nie zamieniamy! Co sobie o nas pomysli? Zapytalabym
> > go o rodzine, o mame, tate, o ogród, o rodzenstwo, ale nie
> moge, bo
> > bede garczki zmywac... Ojciec siedzi, ani be ani me i mysli:
> > - KURWA jak nieszczescie! Zagadalbym do chlopaka, zapytalbym >
> gdzie
> > pracuje, czy lubi piwko, sport i wedkarstwo, ale jak???> Powiem
> cos, to
> mnie
> > stara do garów wypieprzy.. Panienka siedzi jak na szpilkach i
> li: -
> > Niechze ktos cos powie wreszcie i pójdzie myc te garczki, a my
> wtedy na
> góre i
> > ramtaramtamtam... Stas dzielnie siedzi i milczy! Nie mówi nic, bo
> garczków
> > myc tez nie lubi... a tu nagle... > patrzy w okno... a za oknem pada
> > deszcz!!!!!! - Jezuuuuuu - mysli Stas - MOTOR!!!!! Nie wie co
> robic.
> Nie
> > przeprosi, bo pojdzie do
> > garów, a harleya rdza zezre Rozejrzal sie Stach... i dawaj
> panienke na
> stól!
> > Kiecke w góre i jedzie ja od tylu. - Ktos peknie i cos powie -
> mysli -
> on do
> > garów a ja do motoru!!!!! Skonczyl Stasiek, siada i... nic!
> Cisza jak
> > makiem zasial... Dziewcze zawstydzone oczy spuscilo i mysli: -
> Co ten
> > Stasiek taki napalony??? Mógl przeciez poczekac az pójdziemy na
> góre
> ...jak ja
> > sie teraz wytlumacze rodzicom? I kiedy mam to zrobic? > Przeciez
> nie
> teraz,
> > bo jak sie odezwe, to pójde garczki myc... poczekam... Matka
> siedzi,
> oczom
> > nie wierzy i mysli: - Co to za bydle moja córka do domu
> przyprowadzila??? Jak
> > on mógl moja córke tak potraktowac??? Powiem mu co o nim sle, ale
> pózniej, bo
> > jak sie pierwsza odezwe, to bede musiala garczki myă.. Ojciec
> siedzi,
> > slepia wlepil w Staska i mysli: - O ten skurwysyn,chuj
> pierdolony w du
> > pe!!!!!!!!!!
> > Przeciez go skurwysyna zajebie .Powiem mu co o nim mysle, ale
> pózniej
> bo jak
> > sie mam pierwszy odezwac??? Deszcz leje jak z cebra, Stasiek
> zalamka,
> nie
> > wie co poczac... na dodatek grad sie zaczal wali w harleya jak w
> en... -
> > CO ROBIC !!!! - mysli... I dalejze matke na stól, kiecke matce w
> góre i
> > jedzie ja od tylu. - Stary nie wytrzyma i cos mruknie
> przynajmniej -
> mysli
> > Stach - Stary do garów, a ja do motora!!! Skonczyl, siadl... i
> dalej
> cisza...
> > nic...
> > Dziewczyna patrzy na Stacha i mysli: - Co za potwór z niego,
> samiec
> > niewyzyty????? Najpierw mnie, potem moja matke??? Zrywam z nim ale
> powiem
> mu to
> > po obiedzie, bo bede musiala garczki myc, jak sie odezwe
> pierwsza...
> Matka
> > siedzi, czerwona jak buraczek i mysli: - Nawet niezly ten
> chlopiec... i
> > jaki... PREZNY... zle go ocenilam... co sobie jednak mój stary
> > pomysli???? Powinnam sie jakos
> > wytlumaczyc... ale moze pózniej, bo bede musiala garczki myc.... >
> Ojciec
> > siedzi, oczy przeciera, piana na pysku, > ale twadziel z niego wiec
> milczy
> i
> > tylko mysli: - Zabije go, to pewne. Ale po obiedzie, bo teraz jak
> sie
> odezwe,
> > to pójde garczki myc... Grad, ulewa, burza z piorunami, wichura
> przewrócila
> > motor Stacha prosto w potezna kaluze, pelna blocka, wody i
> wszelakich
> > smieci. Stach oczami duszy widzi rdze pozerajaca jego > ukochanego
> harleya...
> > ZALAMANY, NIE WYTRZYMAL WSTAL I MÓWI: > - Macie moze
> wazeline????????
> > Ojciec zrobil oczy jak denka od kufla, wstaje i
> > mówi przeraýony: - To ja juz pójde i umyje te garczki...
>
>
>

-Luq-
13-09-2002, 18:11
Policja podejrzewała bacę o pędzenie bimbru.
Baca oczywiście się nie przyznawał lecz Policja przeprowadziła przeszukanie jego chaty i na strychu znaleziono sprzęt do pędzenia bimbru.
- I co Baco teraz też się nie przyznajecie? - pyta policjant.
- To moze posondzicie mnie tyz o gwołt? Sprzynt do tego tyz mom. :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad:

-Luq-
13-09-2002, 18:12
Jak poznać, że blondynka używała komputera?
- Ekran jest biały i komputer nie reaguje na klawisze
- Po czym poznać, że druga blondynka używała komputera?
- Komputer dalej nie reaguje, ale są jakieś napisy na białym ekranie.
- Po czym poznać, że trzecia blondynka używała komputera?
- Po szmince na joysticku.

:D :D :D :D :D :D :D :D :D

-Luq-
13-09-2002, 18:12
Jaka jest różnica między blondynką mającą okres a terrorystą?
- Z terrorystą można negocjować...
- Dlaczego dowcipy o blondynkach są takie krótkie?
- Aby brunetki mogły je zapamiętać...
- Dlaczego blondynki są jak jajecznica?
- Proste, łatwe i dobrze smakują.
- Jak nazwać szkielet blondynki stojący w szafie?
- Mistrzyni zeszłorocznej zabawy w chowanego...
- Jaka jest różnica między blondynką a toaletą?
- Toaleta nie będzie chodzić za tobą po użyciu.
- Jaka jest różnica między prostytutką, nimfomanką a blondynką?
- Prostytutka mówi: "Skończyłeś już?"
- Nimfomanka mówi: "Co, już skończyłeś...?!"
- Blondynka mówi: "Beżowy... Tak. Pomaluję sufit na beżowo!"
- Jaka jest chroniczna wada wymowy blondynki?
- Nie umie powiedzieć "NIE".
Brunetka i blondynka idą przez park. Brunetka nagle mówi:
- Och, popatrz na tego biednego zdechłego ptaszka!
Blondynka spojrzała na niebo i spytała:
- Gdzie?
:o :o :D :rolleyes: :D :( :o

-Luq-
13-09-2002, 18:13
- Co jedzą blondynki dziewice?
- Pokarm dla niemowląt.
- Dlaczego blondynka nie była zadowolona ze swej podróży do Londynu?
- Dowiedziała się, że Big Ben to tylko zegar.
- Ilu blondynek potrzeba do wkręcenia żarówki?
- Trzech: jedna przynosi żarówkę, druga krzesło, a trzecia załatwia faceta.
- Dlaczego blondynka poprzestała na trzecim dziecku?
- Bo słyszała, że co czwarty urodzony człowiek to Chińczyk.
- Jak z 10 blondynek wybrać najgłupszą?
- Losowo.
:) :( :o :D ;) :p :cool: :rolleyes: :mad: :) :( :o :D ;) :p :cool: :rolleyes: :mad:

-Luq-
13-09-2002, 18:14
- Dlaczego kobiety mają krótsze stopy?
- Żeby mogły stać blisko zlewu.


W parku na ławce siedzi młoda atrakcyjna dziewczyna i czyta książkę. Dosiada się do niej młody chłopak. Chce ją poderwać.
- Jaką książkę pani czyta?
- "Geografię seksu".
- I jaka jest główna myśl tej książki?
- Że najlepszymi kochankami są Żydzi i Indianie.
- Pani pozwoli ze się przedstawię; Nazywam się Mojżesz Winnetou.

W sadzie odbywa się rozprawa o kradzież pieniędzy. Sędzia każe opowiedzieć, jak to się stało.
- Proszę wysokiego sadu, jak usiadłam w kinie, to ten łajdak przysiadł się do mnie na wolne krzesło. Najpierw mówił ładne słówka, a jak się zrobiło ciemno, to mi podniósł sukienkę i sięgnął ręka za podwiązkę, a tam właśnie miałam pieniądze.
- To czemu pani nie krzyczała ?
- Bo ja myślałam, że on w uczciwych zamiarach!

:) :( :o :D ;) :p :cool: :rolleyes: :mad: :) :( :o :D ;) :p :cool: :rolleyes: :mad: :) :( :o :D ;) :p :cool: :rolleyes: :mad: :) :( :o :D ;) :p :cool: :rolleyes: :mad: :) :( :o :D ;) :p :cool: :rolleyes: :mad: :) :( :o :D ;) :p :cool: :rolleyes: :mad:

-Luq-
13-09-2002, 18:15
Przychodzi baba do lekarza i pyta:
- W jakich porach pan przyjmuje?
- W sztruksach...
Do okulisty w Katowicach przychodzi baba i mówi:
- Panie doktorze, z bliska źle widzę.
- A z daleka? - pyta lekarz.
- Z Koszalina...
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz... też baba.
Przychodzi baba z dzieckiem do lekarza.
- Czy dziecko przechodziło odrę? - pyta lekarz.
- Ta gdzie tam, panie, my zza Buga...
Przychodzi baba do lekarza w wigilię i mówi... ludzkim głosem.
Przychodzi baba do lekarza i skarży się:
- Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują.
- Następny proszę!
:redek:

-Luq-
13-09-2002, 18:22
O sekretarkach.

Do gabinetu dyrektora wchodzi sekretarka:
-Panie dyrektorze, jest tutaj inżynier Kowalski i mówi, że ma mały interes...
-A czy to moja wina? Niech idzie do seksuologa...

Dyrektor do sekretarki:
-O czym pani teraz myśli, pani Sylwio?
-O tym samym co pan, panie dyrektorze.
-Och, świntuszka z pani...

-No i jaki jest ten twój nowy dyrektor? Da się z nim pracować? -Więcej! Da się z nim nie pracować!

Rozmawia dwóch dyrektorów:
-Jaki jest twój ideał sekretarki?
-20-letnia dziewczyna z 30-letnim doświadczeniem.

Dyrektor prosi sekretarkę, by napisała ogłoszenie, że zabranie odbędzie się we wtorek. Po jakimś czasie sekretarka pyta:
-Panie dyrektorze, jak się pisze wtorek? Czy na końcu jest "K" czy "G"?
Dyrektor idzie do biblioteczki.
-Przeszukałem w słowniku hasła na "F" i nie znalazłem słowa wtorek! Niech pani napisze, że zebranie odbędzie się w środę.

Dyrektor pyta nową sekretarkę:
-Czy w poprzedniej pracy spotkało panią coś strasznego?
-Nie. A dlaczego pan pyta?
-Bo zauważyłem, że pani się strasznie boi pracy.

Dyrektor do sekretarki:
-Czy dała pani ogłoszenie, że szukamy nocnego stróża?
-Dałam.
-I jaki efekt?
-Natychmiastowy... Ostatniej nocy okradziono nasz magazyn.


Dyrektor zabrał na bankiet własną żonę i przedstawia jej innych dyrektorów, ich żony i sekretarki.
-To jest dyrektor Kowalski, jego żona oraz sekretarka, także kochanka. To jest dyrektor Malinowski, jego żona oraz sekretarka także kochanka. A to jest moja sekretarka i kochanka...
Na to żona szepce mu na ucho:
-Nasz najładniejsza...

W dowód przyjaźni Jelcyn z Clintonem zamienili się sekretarkami. Po jakimś czasie sekretarka Clintona telefonuje do niego z Rosji.
-Szefie, ja tutaj nie wytrzymam. Kazano mi związać włosy, założyć stanik i podłużyć spódnicę.
Wkrótce do Jelcyna telefonuje ze Stanów jedo sekretarka.
-Szefie, ja tutaj nie wytrzymam! Kazano mi rozpuścić włosy, zdjąć stanik i tak skrócić spódnicę, że lada moment będzie mi widać kaburę i jaja.

-Co to jest sekretarka?
-Połączenie sekretu i arki.

Dyrektor przychodzi do pracy po urlopie.
-Panie dyrektorze - wita go sekretarka - mam dla pana dwie wiadomości: jedną złą, drugą dobrą.
-To najpierw ta zła.
-Niestety, od dwóch tygodni nie jest pan już dyrektorem.
-A ta dobra wiadomość?
-Będziemy mieli dziecko!

-Czy jest dyrektor?
-Dla pięknych pań dyrektor jest zawsze.
-To proszę mu powiedzieć, że przyszła żona.

Dyrektor wchodzi rano do sekretariatu i pyta:
-Jaki to dzisiaj mamy dzień, panno Kasiu?
-Niepłodny, panie dyrektorze, niepłodny...

Kierownik działu kadr wchodzi do sekretariatu i zastaje w nim szlochającą sekretarkę.
-Cóż się stało?
-Dyrektor zwalnia mnie z pracy!
-Pani Marysiu, myli się pani! Ja pierwszy wiedziałbym o tym. A może doszło między wami do jakiegoś nieporozumienia?
-Nie, ale przed chwilą z jego gabinetu wynieśli jego kanapę...

Dyrektorowa żali się sąsiadce:
-Wyobraź sobie, że mój chłop uciekł ze swoją sekretarką.
-Że twój uciekł, to pół biedy - komentuje sąsiadka. -Dyrektora zawsze się znajdzie, ale skąd oni wezmą sekretarkę?

Dyrektor przyjmuje do pracy sekretarkę:
-Ile pani zarabiała w poprzednim zakładzie?
-Pięć tysięcy.
-To ja z przyjemnością dam pani dziesięć tysięcy.
-Z przyjemnością, panie dyrektorze, to ja miałam dwadzieścia!

Szef samorządu pracowniczego proponuje dyrektorowi, aby w ramach atestacji zwolnić sekretarkę.
-To niemożliwe! -spazmuje dyrektor. -Ja bez niej nie załatwię żadnej sprawy!
-Ale przecież ona nic nie robi.
-To prawda, ale ani dziś, ani nawet za rok nikt poza nią nie połapie się w tym bałaganie.

LOLOLOLOLOLOLOLOLOL

-Luq-
13-09-2002, 18:25
może starczy tych dowcipów LOL:gun:


Zalałem sie w majtki jak to pisałem:gun:

ia sobie je przypominałem:gun:

GG:5295284:gun:

Dreedzik
13-09-2002, 18:50
LOOL ale spamik :)

-Luq-
13-09-2002, 19:08
no

SED
13-09-2002, 19:27
Jak tak dalej pójdzie to temat ten stanie się najlepszym tematem z kawałami w Polsce :D

SeCoM
13-09-2002, 21:33
Nowe BMV dla dresa!!!

Specjalnie na polski rynek zostanie wypuszczony nowy model samochodu BMV. Niestety nazwa nie jest jeszcze znana. Wiem na pewno natomiast o kilku innowacjach:

przezroczyste drzwi kierowcy, żeby było widać cały dres
auto będzie bardzo wąskie: żeby oba łokcie można było wystawić za okna (niestety będzie tu lekki problem - na tylnej szybie nie bardzo chce się zmieścić nalepka PIONEER szerokości 150 cm
w wyposażeniu przewidziano również magnetyczne rękawice - umożliwiające trzymanie ręki na dachu przy prędkości powyżej 130 km/h
peruka blond podczepiona do dachu, jeżeli pasażerka ma inny kolor włosów
na przedniej szybie lampa kwarcowa zamiast solarium i otwory w podłodze, aby można było schować obcasy wyższe niż 20 cm
megafon, żeby lepiej niosło disco
szyby kuloodporne, żeby nie popękały od megafonu
zestaw kamer wideo, żeby coś widzieć
wszak ma 100% przyciemnioną przednią szybę
srebrny wieszaczek na złoty łańcuch
opony ze skóry a nie zwykłe gumiaki
"złote" felgi nabijane ćwiekami
sprężyna w zagłówku pomagająca machać cabanem w rytmie "Milano"
zdejmowane lusterko wsteczne, żeby móc wymierzyć równe działki koki
automatycznie wysuwany bejsbol z napisem Shazza moja miłość
golarka do szlifowania łysej pały
schowek na szaliki, w zależności od tego, gdzie się wybiera poimprezować
sprężyna pod pedałem gazu, żeby przygrzać, a i przypakować w mięśnie nogi
:):):)

SeCoM
13-09-2002, 21:38
Wynalazca prezentuje w Urzędzie Patentowym swój wynalazek - niewielkie pudełeczko z dziurką i mówi:
- W ten otwór wkładamy twarz. W środku są dwie brzytwy, które błyskawicznie golą.
- Ale przecież każdy ma inne rysy twarzy!
- Tylko przy pierwszym goleniu!

-----------------------------------------------------------------------------------

Tato! Juz nigdy nie pojde z Toba na sanki!!!
- Nie pierdol tylko ciagnij gowniarzu...

-----------------------------------------------------------------------------------

2 pedalow sie cwika. Jeden przechyla rytmicznie glowe do tylu.A ten drugi do niego:
- PRZESTAN BO MI ZEBY WYBIJESZ,i dalej go jedzie w dupe, a ten znów zaczyna rytmicznie odchylac glowe do tylu, wiec ten po raz drugi zwraca mu uwage:
- NO PRZESTAN BO MI TO PRZESZKADZA, i jedzie go dalej. Sytuacja powtórzyla sie jeszcze raz.Wiec ten co go walil pyta sie:
- CO SIE DZIEJE STARY POWIEDZ MI BO TAK NIE MOZE BYC. Na to ten drugi:
- STARY, ALBO MI WYJMIJ KOSZULE Z DUPY, ALBO MI KOLNIERZYK ROZEPNIJ. :)

SeCoM
13-09-2002, 22:02
Złapał diabeł Niemca, Ruska i Polaka. Dał im alternatywę: Kocioł, albo powiedzą liczbę, dla której on nie będzie znal większej.
Niemiec: Miliard.
Diabeł: Dwa miliardy. Do kotła!
Rusek: Bilion.
Diabeł: Dwa biliony. Do kotła!
Polak: Od h*ja i trochę.
Diabeł zakłopotany nie wie ile to jest...
Diabeł: A ile to jest?
Polak: Umiesz liczyć ziarenka piasku?
Diabeł: Tak.
Polak: A widzisz to drzewo?
Diabeł: Widzę.
Polak: Jest to tyle ziarenek piasku ile od tego drzewa w pizdu.

__________________________________________________ __________


Pani prosi dzieci, aby ułożyły zdanie w którym będzie nazwa ptaka.
Zgłasza się Jaś: - Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak.
- Dobrze. A z dwoma ptakami?
- Tata przyszedl do domu nawalony jak szpak i wyrżnął orla.
- A z trzema ptakami?
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrznął orla i puścił pawia.
- A z czterema ptakami?
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrznął orla, po czym puścił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa.
- A z pięcioma ptakami?!
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrżnął orla, po czym puścił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa i poszedł dalej pić na sępa .

Dino
14-09-2002, 00:51
ale spam :D

Zbydlak
14-09-2002, 00:51
Spam to jest to co ty teraz napisales misczu :P

krzywy
14-09-2002, 09:10
Wysłane przez: SED
Jak tak dalej pójdzie to temat ten stanie się najlepszym tematem z kawałami w Polsce :D

Moze i oto chodzi ?? Ale strasznie spamuja ...;) ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;) :( ;) ;)

krzywy
14-09-2002, 09:25
U lekarza:
- Panie doktorze, czy wyleczy mnie pan z bezsenności?
- Tak, ale najpierw trzeba ustalić i zlikwidować przyczynę.
- Lepiej nie. Żona jest bardzo przywiązana do naszego dziecka.

Jedzie zajączek z niedźwiedziem na jeden bilet i przychodzi kanar. To niedźwiedź schował zajączka do kieszeni w marynarce i pokazuje bilet.
Kanar się pyta:
- A co pan tam trzyma w kieszeni marynarki?
Niedźwiedź uderza się w pierś (tu powinien być taki zamaszysty gest), wyciąga spłaszczonego zajączka i mówi:
- Zdjęcie kolegi.

surbi
15-09-2002, 17:07
Pewien facet wraca do domu z pracy i znajduje żonę w przedpokoju ze spakowaną walizką.
- Co tu się dzieje? - pyta mężczyzna.
- Odkryłam, że mogę zarabiać 100 zl na dobę robiąc to samo, co z Tobą robię za darmo, więc Cię opuszczam.
Mężczyzna rusza do sypialni i po jakimś czasie także wychodzi ze spakowaną walizką. Kobieta, która jeszcze nie opuściła domu, zwraca się do męża zaskoczona:
- Po co ci ta walizka?
- Idę z Tobą. Jestem ciekawy, jak przeżyjesz za 200 złotych miesięcznie.

surbi
15-09-2002, 17:09
Maz z zona jedza obiad w wykwintnej restauracji,
kiedy nagle do ich stolika podchodzi oszalamiajaco piekna
mloda dziewczyna, caluje faceta w usta,
mówi, ze zobacza sie pózniej i wychodzi. Zona patrzy na
meza z wsciekloscia
- Kto to byl ?!?!?!
- Moja kochanka - odpowiada maz.
- Wystarczy! Chce rozwodu!
- Dobrze - odpowiada maz - ale zauwaz, ze po rozwodzie
nie bedzie juz wycieczek do Paryza na zakupy, nie bedzie
wakacji na Karaibach, nie bedzie mercedesa w garazu i nie
bedzie weekendów na jachcie. Ale oczywiscie mozesz zrobic
jak zechcesz.
Wlasnie wtedy zona widzi ich wspólnego znajomego wchodzacego
do restauracji z cudowna dziewczyna:
- Kim jest ta dziewczyna obok Karola?
- To jego kochanka.
- Nasza jest sympatyczniejsza.

surbi
15-09-2002, 17:13
Na babskiej imprezie rozmawiaja trzy mezatki. Pierwsza mówi:
- Wiecie, jak kocham sie z moim Zenkiem, to on zawsze ma zimne jajka.
Druga mówi:
- Faktycznie, jak ja sie kocham z moim Frankiem, to on takze ma zimne
jajka.
Na to trzecia:
- Wiecie, ja nie wiem? Nigdy nie sprawdzalam jakie ma jajka mój Jacus w
trakcie stosunku.
Po dwóch dniach ponownie sie spotkaly w tym samym gronie. Trzecia mezatka
(ta od Jacka) przychodzi cala poobijana, z potarganymi wlosami i ubraniem.
Pozostale dwie pytaja sie:
- Co ci sie stalo?
Ona odpowiada:
- Kochalam sie z Jackiem, sprawdzam te jego jajka i tak mu mówie:
- Jacek !!! Ty masz w trakcie kochania tak samo zimne jajka - jak Zenek i
Franek ....

krzywy
16-09-2002, 09:19
Uwazajcie co mówicie przy dzieciach ......
-Szczegolnie polecane dla tych osob, ktore maja dzieci lub
beda mialy

;o)

-Znacie taki program mini-lista przebojow? to stamtad:
-prowadzacy (p) jak masz na imie?
-dziewczynka, ok. 4 lat
-(d) ania
-(p) a czy twoi rodzice przyjechali z toba?
-(d) tak
-(p) a gdzie siedza?
-(d) tam... (pokazuje paluszkiem)
-(p) o brawo, witamy tate i mame. a czy masz w domu jakies
zwierzatka?
-(d) tak, kotka.
-(p) a jak tatus wola na kotka?
-(d) ty jebany siersciuchu.


-W autobusie komunikacji miejskiej, w duzym tloku, maly
chlopczyk
-(ok 4-5 latek) mowi :
-- Mamo ja chce usiasc!
-- Alez synku nie ma miejsca.
-- Mamo! Ja chce usiasc !!
-- Mowilam ci juz synku, popatrz - nie ma miejsca!
-- Mamo! Ja chce usiasc !!!! Bo cos powiem !!!
-- Alez synusiu - nigdzie nie ma wolnego miejsca !!!!
-Na to synus na caly glos :
-- A tata powiedzial, ze masz zimna dupe !!!!!!!


-W aptece kolejka. W kolejce stoi mama z synkiem i caly
czas sie przekomarzaja:
-- No mama ! Kup mi ten samochodzik !
-- Mowilam ci juz tyle razy - byles niegrzeczny i za kare ci
nie kupie!
-No i tak przez dluzsza chwile mama z synkiem się wyklocaja.
-W koncu synek wali na caly glos w tej aptece z grubej rury :
-- Mama !!!! Kup mi ten samochodzik bo powiem babci, ze
widzialem jak calowalas tate w siusiaka !!!!!!!!


-Scenka rodzajowa w kosciele.
-Juz prawie koniec mszy, maly babel tak na około 3 latka
wykazuje pewne znudzenie i zniecierpliwienie.
-Kreci sie coraz bardziej i marudzi sobie pod nosem. W
pewnym momencie rzuca:
-- Mamo! Niech ksiadz juz powie "Idzcie ofiary do domu" :-)


-dziecko pod blokiem (3-4 lata dziewczynka):
-mamaaaaaaa!! maammmmmaa!!
-coo?
-a Michal mnie ciagnie za noge, moge mu przyjebac??


-kolezanka idzie z mezem i corka do kosciola z koszyczkiem
do swiecenia, ksiadz pyta dziewczynke (mala smarkula)
czemu nie niesie koszyczka a dziewczynka mu na to:
-bo tata powiedzial ze ja to jestem niezdara i zawsze
wszystko wyjebie.
-(mine ksiedza ciezko skomentowac:-)


-Synek znajomej (ok. 3-4 lat) czesto jezdzil z ojcem
samochodem.
-Pewnego dnia jechal z mama autobusem.
-Gdy autobus ostro zahamowal maluch wyskoczyl z tekstem:
--"Jak ch...u jezdzisz"


-autentyk z kosciola
-spowiedz
-ksiadz wszystkich obsluzyl wiec siedzi w zadumie w
konfesjonale. Zaciekawiona dziewczynka 3-4 latka krazy
wciaz kolo niego, w koncu nie wytrzymala i zagladajac do
ksiedza mowi na caly glos
-"a ty co zesrales sie czy co ze tak cicho siedzisz"

Sami
16-09-2002, 15:50
Ksiądz i rabin mieli zderzenie czołowe. Kiedy opadł pył - masakra. Samochodów właściwie nie ma... Z jednego wysiada rabin, lekko potłuczony. Z drugiego ksiądz - parę siniaków... Patrzą na siebie - na samochody -niedowierzanie...
Rabin mówi do księdza: to niemożliwe, że żyjemy...
Ksiądz: no właśnie - to musi być znak od Szefa...
Rabin: tak, to znak od szefa, żebyśmy się wreszcie pogodzili.
Ksiądz: tak, koniec waśni miedzy religiami...
Rabin (wyciąga piersiówkę): napijmy się, żeby to uczcić.
Ksiądz wziął butelkę, pociągnął parę łyków i oddal rabinowi.
Rabin zakręcił i schował.
Ksiądz: a ty ????
Rabin: a ja poczekam, aż przyjedzie policja



Siedzi facet przy barze nad kieliszkiem whisky i zawodzi:
-Tego się nie da wytłumaczyć... Oj, nie da się tego wytłumaczyć...
Barman ciekawy o co chodzi próbuje dociekać:
-Panie, powiedz pan, może jakoś razem wytłumaczymy...
-Nie, nie próbuj pan, tego się po prostu nie da wytłumaczyć.
-Ale opowiedz chociaż !
-Dobra. Więc tak. Jestem rolnikiem ( choć to chyba widać ) i dwa dni
temu poszedłem do obory wydoić krowę. Zacząłem doić, a tu nagle
coś mnie kopnęło. Wiec wziąłem kawałek sznurka, i przywiązałem
krowie obie tylne nogi do palików. Ale za parę minut znowu
mnie coś kopnęło, wiec przywiązałem do palików również przednie
nogi krowie. Myśli pan, że to coś dało ? Gdzie tam, za chwile
znów mnie coś chlasnęło - myślę - ogon. Wiec dobra. A że nie było
już palików - pomyślałem, że przywiąże ogon do belki przy stropie.
Sznurka również już nie było, wiec zdjąłem ze spodni pasek. Stanąłem
na stołku, uniosłem krowie ogon do belki pod sufitem, podniosłem
pasek i w tym momencie spadły mi spodnie. I do obory weszła żona.
I tego się nie da wytłumaczyć.



Dwa szczury jedza tasme filmowa.
- Dobry film - mówi jeden.
- Tak - odpowiada drugi. - Ale ksiazka byla lepsza...



Młoda dziewczyna wraca nocą do domu.
Przechodzi przez ciemny zauek i widzi tam dwóch lekko podpitych już facetów.
Podchodzi do nich i pyta się:
- Macie może poczęstować papierosem???
- Mamy, ale nic za darmo.- odpowiada jeden - Będziesz musiała zrobić nam za
to laskę...
- No dobrze. - odpowiada dziewczyna.
Dziewczyna zrobiła swoje, jeden z facetów daje jej papierosa i w tym
momencie zapala się latarnia oświetlając zauek. Dziewczyna zdziwiona pyta:
- Tata ???
- Gosiu, Ty palisz ????!!!!!

surbi
16-09-2002, 20:16
W samolocie lecą dwie blondynki, murzynka i reszta pasażerów. Nagle pilot samolotu
oznajmia, że samolot nie wyląduje i że prawdopodobnie wszyscy zginą. W samolocie
zaczyna się panika, ale jedna z blondynek zaczyna zakładać na siebie biżuterię, blondynka
siedząca obok niej pyta się:
- Czemu zakładasz na siebie tą drogocenna biżuterię?
- Bo gdy zginiemy najpierw będą szukać tych bogatych.
Słysząc to, druga blondynka zaczyna się malować i robić manikure i pedicure. Widząc to ta
pierwsza blondynka pyta się:
- Dlaczego się malujesz?
- Bo gdy zginiemy sadzę że najpierw będą szukać tych najpiękniejszych.
Murzynka słysząc to zdjęła majtki, oparła się o fotel znajdujący się przed nią i bardzo mocno
się wypięła. Obydwie blondynki widząc to pytają się murzynki:

- Dlaczego siedzisz nago i tak bardzo się wypinasz?
Murzynka na to:
- Moim zdaniem jak zginiemy to najpierw będą szukać czarnej skrzynki!

krzywy
17-09-2002, 09:07
- Dlaczego w Wąchocku zbudowali dwupasmowa autostradę?
- Bo budowali z dwóch stron drogę i się nie zeszli...

Pod broń powołano całą młodzież od 16 do 60 lat.


Stara babina na wsi miała jedną krowę. No, pomyślała, najwyższy czas, żeby krowa miała cielaka! Więc zamówiła inseminatora (czyli kogoś do sztucznego zapłodnienia).
Przyszedł inseminator, obejrzał sobie krowę i powiedział do babci:
- Proszę przynieść mi miednicę, dzbanek z ciepłą wodą, mydło i ręcznik.
Babina przyniosła wszystko.
Nagle inseminator patrzy, a babina idzie z wieszakiem.
- Po co babciu niesiesz ten wieszak?!
- Żeby miał se pan gdzie spodnie powiesić!


Jedzie zamożny gościu autem i zauważa, że stary wóz z sianem leży w rowie. Wysiada i widzi płaczącego dzieciaka.
Pyta: Co ci się stało.
On: Jechałem i ... no wóz się wypieprzył i wpadł do rowu... Ojciec mnie zabije - po czym nadal płacze.
Facet: Nie płacz pomogę ci wyciągnąć wóz, i ojciec cię nie ukarze.
Dzieciak płacząc jeszcze bardziej: Kiedy tatulek pod wozem leży!!


Wczesnym rankiem przychodzi do
obory rolnik, mocno zmęczony po całonocnej libacji. Stawia wiaderko i zaczyna doić krowę. Po jakimś czasie krowa pyta:
- Co piło się wczoraj?
- Troszkę się wypiło.
- Boli główka dzisiaj, nieprawdaż?
- Oj, jak boli - mówi rolnik.
- No dobrze to złap za cycuszki to ja poskaczę.

krzywy
17-09-2002, 09:08
Przychodzi murzyn do warzywniaka i pokazuje na banany.
- Co to jest? - pyta
- To są banany - odpowiada sprzedawca
- U nas to są taaaaaakie banany!!
Potem pokazuje na pomarańcze i tak samo pyta się. Sprzedawca odpowiada, a on na to że u nas to są taaaaaakie pomarańcze. Sprzedawca lekko wkurwiony patrzy na murzyna, po czym znowu murzyn pyta się.
- Co to jest? I pokazuje na morele.
Sprzedawca już mocno wkurzony odpowiada, a murzyn wyśmiewa go i pokazuje, że u niego są taaaaaakie morele. Po czym pokazuje na arbuza i pyta się.
- Co to jest?
A sprzedawca na to:
- A to jest polski, pierd...ny, zielony groszek!

Do sklepu na wsi wchodzi chłop i pyta:
- Czy są gwoździe?
- Nie ma.
- A grabie?
- Też nie ma.
- A może wiadra?
- Nie, nie ma.
- To dlaczego nie zamkniecie sklepu?!
- Bo kłódek też nie ma.

surbi
17-09-2002, 11:54
Śmieszne powiedzonka oraz teksty spray`em na murach
Tylko mury mówią prawdę.
Polak nie wielbłąd - Pić musi.
Jedz mniej, bramy raju są wąskie.
Zwalczaj przeludnienie - zastrzel bociana.
Boże, zatrzymaj świat, ja wysiadam.
Wykończę was wszystkich - kryzys.
Przepraszam, że żyję, to się nie powtórzy.
Człowiek rodzi się mądry, potem idzie do szkoły.
Krecik czołowym działaczem podziemia.
Nie idę do nieba, mam lęk wysokości.
Nie płacz kiedy odjadę - Tramwaj.
Chodzenie po bagnach wciąga.
Ziemia jest piekłem innej planety.
Wykształcenie nie piwo, nie musi być pełne.
Jedyne, co mnie trzyma w tej szkole, to grawitacja.
Nie dostaniesz ani kropelki. podpisane: Ania Kropelka.
Życie jest jak papier toaletowy - długie, szare, do dupy i w pewnym momencie
gwałtownie się urywa.
Żując owies, wspomagasz rolników.
Lepiej być pasażerem niż tramwajem.
Nie krępuj się, szkoda sznurka.
Siała baba mak i dostała 10-lat.
Na pochyłe drzewo i Salomon nie naleje.
Lechu, zwijaj kabel.
Kwachu, nie tyj.
Żyrafa najwyższą formą życia.
To jest to - powiedziała Coca-Cola, pijąc piwo.
Ziemia jest okrągła, a ludzie kochają się po kątach.
Śmierć samobójcom!
Nie ufaj rodzicom - zrób się sam.
Kuroń do zupy, Wałęsa do technikum, Kwachu do piachu.
Bóg umarł - Nietzche. Nietzche umarł - Bóg.
Uczyć się - Lenin. Lenić się - Uczeń.
Barbie to suka - Cindy.
Słonie są zaraźliwe.
Żądamy 8-godzinnego dnia pracy - Bociany.
Magister wszystkich polakuf.
Uwolnić ryby z puszek!
STOP dla podwyżek cen spray'u!
Palę HB, piję EB, wkładam OB, jestem OK!
Nie mogę umrzeć, bo nie stać mnie na trumnę.
Jeżeli masz coś do zrobienia dzisiaj, zrób pojutrze, będziesz miał
dwa dni wolnego.
Jeżeli uważasz, że wszystko jest możliwe, to spróbuj trzasnąć
drzwiami obrotowymi.
Człowiek jest niedoskonały i... radzi sobie z tym doskonale.
Rusz głową, zatkaj dziurę ozonową.
Owoce zakazane także należy myć przed użyciem.
Żeby nie wiem co, to ja i tak nie wiem nic.
W Australii żyje emu, a ja w Polsce, czemu?
Metale do huty.
Depeche na pocztę.
Lepsze jutro było wczoraj.
Szkoła to nie knajpa - nie musisz chodzić do niej codziennie.
Najlepsze lekarstwo na ból głowy - przybytek. Od przybytku głowa nie boli.
Uwaga! Dzisiaj słońce nie wzejdzie, bo jest za zimno.
Nie trać głowy. W końcu ona ma tylko ciebie.
Róża pachnie ładniej od kapusty, co nie znaczy, że będzie z niej lepsza zupa.
Niech ja tylko zostanę prezydentem!
Tanie wino jest dobre, bo jest dobre i tanie.
Wcześnie wykryta inteligencja jest uleczalna.
Wyciąć drzewa. Były sadzone za komuny.
Praca uszlachetnia. Lenistwo uszczęśliwia.
Pesymista to dobrze poinformowany optymista.
Gdyby nie cień, umarłbym z samotności.
Żyć jest niezdrowo. Kto żyje, ten umiera.
Zamienię ambicję na stałą posadę.
Politycy - nowa, gorsza rasa.
Licho nie śpi, nie ma gdzie.
Pchła to owad, który zszedł na psy.
Kto wysoko lata, ten jest lotnikiem.
Małpa to człowiek, któremu się nie powiodło.
Zbyszko z Bogdańca, religia ze szkół.
Ludzie mają zdolności matematyczne - zawsze na coś liczą.
Samotności - jakaś ty przeludniona.
Nie doprowadzaj przeciwnika do tego, by wyszedł z siebie. Będzie ich dwóch.
Lata biegną, ale to my dostajemy zadyszki.
Lepiej być w kropce niż w martwym punkcie.
Nie czuję się odpowiedzialny za słowa, bo i tak nikt mnie nie słucha.
Świat jest tak wielki, że wszystkie błędy znajdą w nim miejsce.
Siebie oszukujemy w miarę potrzeb, innych w miarę możliwości.
Kiedy człowiek zachowuje się sztucznie, jest to zupełnie naturalnie.
Bóg też zaczynał od zera.
Odyseusz: Król Itaki i owaki.
Nawet najpiękniejsze nogi gdzieś się kończą.
Najpierw zaszło słońce, potem zaszedł fakt, a w rezultacie i ona.
Różnica między wielbłądem a człowiekiem jest taka, że wielbłąd może pracować
nie pijąc przez cały tydzień; człowiek może tydzień pić nie pracując.
Życie to męka. Najlepiej się wcale nie urodzić. Ale takie szczęście ma jeden
na tysiąc.
Życie to choroba przenoszona drogą płciową.
W następnym wcieleniu będę sobą.
Jeśli widzisz kogoś odpoczywającego, pomóż mu.
Ucz się, ucz, bo nauka to potęgi klucz. Jak zdobędziesz dużo kluczy, to
zostaniesz woźnym.
Bądźcie realistami, żądajcie niemożliwego.
Czas robi swoje, a ty człowieku?
Nie szczypta soli, szczypta kelnerki.
Ludzie są dobrzy. Podpisano: ludożerca.
Przykład z góry idzie. Do góry mu ciężej.
Diabeł nie śpi... z byle kim.
Fucktycznie
Są rzeczy ważniejsze od pieniędzy, tylko trzeba mieć pieniądze żeby je kupić.
Latające talerze są przyszłością stołówek.
Sie ma lub sie nie ma.
Śpiewać każdy może, ale nie każdy może tego słuchać.
Winda popsuta! Następna winda w następnym bloku.
Ziarnko do ziarnka i mamy dwa ziarnka.
Żywcem się Okocim.
Życie zacina się po czterdziestce.
Zima wasza, wiosna nasza, a lato Muminków.
Wszystko jest kałem, oprócz moczu.
Oddam konia w szybkie ręce - Rolnik.
Proletariusze wszystkich krajów, na miłość boską, łączcie się!
Lej po bombie.
Jak nie dożyje stu lat to się chyba zabiję!
Co się gapisz, weź flamaster i coś napisz!
Prawdziwy turysta z mydła nie korzysta.
Tylko w dżemie siła drzemie.
Kupiłem żółwia, teraz już wiem, jak wygląda wolna miłość.
Niemuzykalna? A kłamie jak z nut.
Nauka jest jak balsam, ale tylko głupi balsamuje się za życia.
Z braku chęci, jutra nie będzie.
Duży może więcej - zjeść.
Fizyka NIE, fizyczność TAK!
My, masochiści lubimy chodzić do szkoły.
Hałasuj po cichu.
Zawsze masz wybór: zaraz teraz, lub zaraz potem.
Kiedy ogarnie cię chęć do pracy - usiądź i poczekaj, aż ci przejdzie.
Kochaj łóżko. Poduszce możesz wszystko powiedzieć.
997 - szał pał.
Kłamstwo ma krótkie nogi, ale za to bardzo wytrzymałe.
Poznaj samego siebie, tylko nikomu nie mów o wynikach.
Kto twierdzi, że niczego nigdy nie zapomniał, ma krótką pamięć.
Mózg to aparat, za pomocą którego myślimy, że myślimy.
Nasze rzeki są tak brudne, że czujemy się w nich jak ryba... na brzegu.
Z mapy samochodowej można się dowiedzieć wszystkiego, oprócz tego,
jak ją złożyć.
Życie jest zbyt ciężkie, aby do niego przykładać wagę.
Lechu, nie rób śmiechu.
Róbta, co chceta, a i tak tej ściany nie zamalujeta.
Komunizm - TAK! W Polsce - NIE!
Kto się śmieje ostatni? Ten, któremu trzeba tłumaczyć.
Nie taki diabeł straszny jak nauczyciel.
Zabrania się zabraniać!
Nie zmieniajmy świata! Zacznijmy od siebie.
Smog cię zje!
Żyję po to, by mieć więcej, więcej, więcej... i jeszcze Mercedesa.
Na początku było słowo, a potem już tylko ględzenie.
O mały włos złamała się żyletka.
Ludzie, nie gryźcie się, szkoda zębów.
Być albo brać!
Kochać samego siebie to początek romansu na całe życie.
Podobno ci, którzy szaleją z miłości, byli już kiedyś wariatami.
Szkoła naszym wspólnym więzieniem.
Szkoła - imperium zła.
Palenie albo zdrowie - wybór należy do ciebie - Minister zdrowia,
szczęścia, pomyślności...

surbi
17-09-2002, 11:58
Po odejściu od ołtarza reklamacji nie uwzględniamy.
Płacąc dobrym słowem, nie zapomnij wziąć reszty.
Politycy do kostnicy, zapalniczki do gazu.
Ognisko domowe czasem dopieka do żywego.
Rodzynka to stroskane winogrono.
Piana jest wesołością piwa.
Mech jest peruką kamienia.
Pieniądz jest bezwonny, ale się ulatnia.
Ości - pośmiertna zemsta ryby.
Proście, a będziecie prości.
Poszerzaj swe horyzonty - wyburz dom z naprzeciwka.
Nie trać głowy - gilotyna.
Sikając z wiatrem idziesz na łatwiznę.
Pijany żyje dwa razy krócej, ale widzi dwa razy więcej.
Przebiłeś głową mur? Świetnie, jesteś w następnej celi!
Kto rano wstaje, temu się oczy kleją.
Rodzice są jak nietoperze. Niedowidzą, niedosłyszą, a wszystkiego się czepiają.
Komar jest ssakiem, ponieważ ssie krew.
Wychodząc z siebie nie trzaskaj drzwiami.
Im więcej się uczę, tym więcej wiem, im więcej wiem, tym więcej zapomnę.
Sprzedam gniazdo. Cena do uzgodnienia. Bocian.
Pilnie poszukuje kronik. Gall Anonim.
Zgubiłam żądło. Osa.
Liczy się tylko liczydło.
Przyleciał ptaszek do gniazdka i go pokopało...
Będę księdzem, jak mój ojciec.
Dwu durniom trzeci wychodzi naprzeciw...
Filateliści bronią się seriami.
Sprawa się toczy, a z lewa turla.
Chodzi mi o to, o co mi idzie.
Czy to zima, czy to lato - skina cieszy depilator.
Najlepszy cenzor, ugryźć się w jęzor.
Z prochu powstałeś, to się otrzep.
Otwórz szafę i gadaj do rzeczy.
Ufaj Bogu, ale samochód zamykaj.
Nie potknij się, gdy wpadniesz na pomysł.
Kto pod kim dołki kopie, ten się zmęczy.
Jeśli powiedziałeś a, b, c, nie bądź d...
Ile jest 2+2? =5, w tym 1 to podatek VAT.
Wódka nie traktor, a ciągnie.
Czuję się zdeptany - chodnik.
Życie jest jak pociąg - ciągle ucieka.
Miłość jest jak telefon - zajęta albo nie łączy.
Życie z cnotą jest głupotą, a bez cnoty szczyt głupoty.
Szukam dachu - skrzypek.
Szukamy Miłości - Wiara i Nadzieja.
O wilku mowa, a tu Czerwony Kapturek.
Ręka nie granat, ***** ci nie urwie.
Życie jest jak lot samolotem, nie można wysiąść a chce się haftować.
Życie jest jak koszulka małego dziecka - krótkie i zasrane.
Życie jest piękne, a potem idzie się do szkoły.
Nie ma brzydkich dziewczyn, jest tylko mało wódki.
Nawet ku**a nie da tego, co ci dadzą klocki Lego.
Świecąc przykładem, poprawiasz bilans energetyczny kraju.
Komu w drogę, temu rower.
Gdyby kózka nie skakała, to by ślimak pokaż rogi.
Wszyscy wychodzą, reszta zostaje.
Oszczędzaj wodę - kąp się z przyjaciółką.
Jeżeli nie uważałeś jak to robiłeś, to teraz rób jak uważasz.
Nie dokarmiać wykładowców.
Zgubiłem się, odnajdźcie mnie.
Rosjanie NIE, Rosjanki TAK.
Wygląda pan w tej czapce jak przez okno.
Nie da ci ojciec, nie da matka, tego co może dać ci sąsiadka.
Jakby mój pies miał taką mordę jak twoja, to bym mu ogolił dupę i kazał
chodzić tyłem.
Zanim staliśmy się narodem, byliśmy ludźmi...
Jakby na kiblu posadzili moją dupę i twoją twarz, to by powiedzieli, że
bliźniaki, ale ten łysy ładniejszy...
Kocham odwrotnie - mańkut.
Burak - kartofel w ataku apopleksji.
Boże spraw, żeby mi się chciało, tak jak mi się nie chce.
Dzisiaj tylko kanibal nie gardzi człowiekiem.
Drzewa to mają przerąbane.
Gdyby małpy potrafiły się nudzić, zostałyby ludźmi.
Nie licz na ludzi. Licz pieniądze.
Nie taki Bolesław Śmiały jak Krzywousty.
Nie budujcie przytułków dla nędzy umysłowej.
Szkoda, że nie można żyć na brudno.
Oddam cnotę w dobre ręce.
Słowo "nie" najpewniejszym środkiem antykoncepcyjnym.
MPO - Młodzież Po Ogólniaku.
W Polsce chodzę z gołą głową, żeby nie dostać w czapę.
Porządek trzeba robić, bałagan robi się sam.
Pamiętaj, przyszedłeś na świat bez części zamiennych.
Przeszedłem sam siebie - chodnik.
Nie wzywaj w nocy pomocy, bo możesz obudzić sąsiadów.
Człowiek jest kowalem swego losu, dlatego często znajduje się między
młotem i kowadłem.
Każdy lubi misie, ale to uczucie nieodwzajemnione.
Nie podawaj herbaty na tacy, trudno z niej pić.
Litwo, Ojczyzno moja, ty jesteś jak zdrowie - marne.
Za nic nie dziękuj, odrobisz w polu.
Nie licz na cuda, nie każdy się uda.
Choćbyś szczał dwa tygodnie i tak kropla spadnie w spodnie.
Gdy ktoś ma w życiu pecha i zmartwień kupę, może złamać rękę podcierając dupę.
Jedź ostrożnie. Ja poczekam - Bóg.
Gdy życie cię znudzi i świat stanie się piekłem, wsadź łeb do kibla
i pieprznij się deklem.
Gdy jest ci smutno i nudzisz się troszeczkę, wsadź granat miedzy nogi i
wyciągnij zawleczkę.
Jak se pościelesz, to mnie zawołaj.
One kozie dead.
Nie toleruje nietolerancji.
Kupiłem globus - świat należy do mnie.
Choć nie jestem detektywem, zawsze znajdę budkę z piwem.
Gdzie dwóch się bije, tam dentysta korzysta.
Sprzedam dolinę - Muminek.
Kupię oko - Cyklop.
Kobiety do władzy, faceci do garów.
Jestem w 7-niebie. O kurczę, ale tu wysoko.
Nie obgryzaj paznokci! Wenus z Milo też tak zaczynała.
Wierz mi, nie ufaj nikomu!
Olewam wszystko - Strażak.
Nie bądź żyła - Bądź tętnica.
Ślimaki to straszne mięczaki.
Rozmowa to nie muchołapka, nie musi się kleić.
Nie martw się, jeśli czujesz się dobrze, przejdzie ci.
Absurd - słowo wolność napisane w zeszycie w kratkę.
Lepsza puszka Pandory niż paprykarz szczeciński.
W szkole jak na policji: oni mnie pytają, ja o niczym nie wiem.
Zakochać się od pierwszego wejrzenia - cóż za oszczędność czasu.
Z powodu kwaśnych deszczów wyrosły mi w ogródku ogórki kiszone.
Szatan stworzył armię, a Bóg dezertera.
Jak się ściemni, to ci wyjaśnię.
Jestem wstawiony jak złoty ząb.
Po co wam wolność? Przecież macie telewizję!
Tylko pierwotny strój Ewy nie wyjdzie z mody.
Kobieta jest jak kibel - brudna, albo zajęta.
Prawdziwych komunistów poznaje się w biedzie.
Ziemia kręci się naszym kosztem.
Światem rządzą młodzi, gdy się postarzeją.
Tanio sprzedam koguta - tel.997.
Kocham śmierć, bo tylko ona na mnie czeka.
Naucz się pływać, jak ci źle na ziemi.
Głupota jest pewnym sposobem używania umysłu.
Ulubiony zespół owiec: "Wilki".
Bądź wyraźny, bo cię źle odczytają.
Jedenaste przykazanie - nie nudź bliźniego swego.
Myśl co robisz, lecz nie rób tego, o czym myślisz.
Lepszy Wach niż Kwach.
Najlepsze Party-Line na żywo po polsku - tel.997.
LSD - Tak, SLD - Nie.
Szatan wymyślił szkołę, a Bóg dzwonek.
Nie pal papierosów - pal licho!
Tik-Tak walczy!
Punktualność to największy złodziej czasu.
Zwyczajny śmierterlnik chwyta się brzytwy, kiedy tonie, jednostka wybitna
zdąży się jeszcze przedtem ogolić.
Z dwóch możliwości - z prądem czy pod prąd, jest jeszcze trzecia - na brzeg!
Wizyty zawsze sprawiają przyjemność - jeśli nie przyjściem to wyjściem.
Co to jest dochód? To fakt poprzedzający dochodzenie.
Dziecko to także człowiek, tyle że mniejszy.
Sympatia jest często wzajemna, antypatia zawsze.
Sumienie - cichy głosik, który szepcze, że ktoś patrzy.
Trawiata - opera dla jaroszy.
Pięść - ręka w gniewie.
Kiedy wszystko inne zawiedzie - przeczytaj instrukcję.
Poznałem wczoraj swoich rodziców - świetni faceci.
Ziemia to kropka pod znakiem zapytania.
Siała baba mak, bo lubiła ciszę.
Moralność upada ... na coraz wygodniejsze posłania.
Skin duży, skin mały - na mydło doskonały.
Gdy opadną liście, będzie zajebiście.
Tu leży kał młodzieży.
Tylko ACE czyści sracze.
Kibel to ma przesrane.
Nie taki diabeł straszny, jak mu dać w łapę.
Im dalej w las, tym więcej butelek.
Wolnoć Tomku, śnić o domku.
Mądry Polak po szkole.
Wiedzą sąsiedzi, kto za co siedzi.
Na nic skrzydła, kiedy móżdżek ptasi.
Uczyć się na uniwersytetach, a nie na błędach.
Ręce precz od zielonych świateł.
Jabłek nie jadam, zmądrzałem - Adam.
Memento mori między osłami - salami.
Na wszelki wypadek piszę wolno, bo nie wiem jak u was z czytaniem.
Raz na wozie, raz w nawozie...
Jeżeli alkohol przeszkadza ci w nauce - rzuć szkołę.
Amadeusz wajchę przełóż - niech Ambroży przełoży - mówi Adam już przekładam.
Nie wystarczy mieć głowę, bo ma ją nawet kapusta, trzeba jeszcze myśleć.
Strój to mało, nawet kartofle bywają w mundurkach.
Żadna praca nie hańbi, ale każda męczy.
Człowiek jest jak korba - wszystko przekręci.
Weź sobie koło i rąbnij się w czoło.
Wszystkie pieniądze przepiłem! Mleko jest takie drogie.
Sprzedam żyda na gwarancji.
Człowiek zniesie wszystko prócz jajka.
Grunt to bunt.
Czy na ziemi są istoty myślące? Owszem, ale tylko z wizytą.
Żywiąc nadzieję nie odbieraj ludziom chleba.
Czas to pieniądz, a pieniądz jest czasem, a czasem go nie ma...
Pokorny uczeń z dwóch ściąg ściąga.
Dobry kuśnierz uszyje futro nawet z kożucha na mleku.
Fryzjer nie zadowala się włosami, żąda pieniędzy.
Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.
Łysy do Nysy!
Twój kot kupowałby whisky.
Życie jest piękne, tylko ludzie podli.
Umieram za Polskę - szkoda, że z głodu.
Pomścimy Czerwonego Kapturka! - Babcia i leśniczy.
Ucz się i pracuj, a Święto Zmarłych stanie się twoim świętem.
Wszelki postęp to odrabiane zaległości.
Kierowco! Zachowaj dystans do swojego samochodu!
Wiek średni to zmowa młodości i starości.
Ludzie powodują wypadki i na odwrót.
Nie narzucaj światu swego formatu.
Pewnego przyjaciela poznasz w sytuacji niepewnej.
Dziewiczość lasu świadczy o impotencji wiatru.
Homo, ale ledwie sapie.

surbi
17-09-2002, 11:59
Po odejściu od ołtarza reklamacji nie uwzględniamy.
Płacąc dobrym słowem, nie zapomnij wziąć reszty.
Politycy do kostnicy, zapalniczki do gazu.
Ognisko domowe czasem dopieka do żywego.
Rodzynka to stroskane winogrono.
Piana jest wesołością piwa.
Mech jest peruką kamienia.
Pieniądz jest bezwonny, ale się ulatnia.
Ości - pośmiertna zemsta ryby.
Proście, a będziecie prości.
Poszerzaj swe horyzonty - wyburz dom z naprzeciwka.
Nie trać głowy - gilotyna.
Sikając z wiatrem idziesz na łatwiznę.
Pijany żyje dwa razy krócej, ale widzi dwa razy więcej.
Przebiłeś głową mur? Świetnie, jesteś w następnej celi!
Kto rano wstaje, temu się oczy kleją.
Rodzice są jak nietoperze. Niedowidzą, niedosłyszą, a wszystkiego się czepiają.
Komar jest ssakiem, ponieważ ssie krew.
Wychodząc z siebie nie trzaskaj drzwiami.
Im więcej się uczę, tym więcej wiem, im więcej wiem, tym więcej zapomnę.
Sprzedam gniazdo. Cena do uzgodnienia. Bocian.
Pilnie poszukuje kronik. Gall Anonim.
Zgubiłam żądło. Osa.
Liczy się tylko liczydło.
Przyleciał ptaszek do gniazdka i go pokopało...
Będę księdzem, jak mój ojciec.
Dwu durniom trzeci wychodzi naprzeciw...
Filateliści bronią się seriami.
Sprawa się toczy, a z lewa turla.
Chodzi mi o to, o co mi idzie.
Czy to zima, czy to lato - skina cieszy depilator.
Najlepszy cenzor, ugryźć się w jęzor.
Z prochu powstałeś, to się otrzep.
Otwórz szafę i gadaj do rzeczy.
Ufaj Bogu, ale samochód zamykaj.
Nie potknij się, gdy wpadniesz na pomysł.
Kto pod kim dołki kopie, ten się zmęczy.
Jeśli powiedziałeś a, b, c, nie bądź d...
Ile jest 2+2? =5, w tym 1 to podatek VAT.
Wódka nie traktor, a ciągnie.
Czuję się zdeptany - chodnik.
Życie jest jak pociąg - ciągle ucieka.
Miłość jest jak telefon - zajęta albo nie łączy.
Życie z cnotą jest głupotą, a bez cnoty szczyt głupoty.
Szukam dachu - skrzypek.
Szukamy Miłości - Wiara i Nadzieja.
O wilku mowa, a tu Czerwony Kapturek.
Ręka nie granat, ***** ci nie urwie.
Życie jest jak lot samolotem, nie można wysiąść a chce się haftować.
Życie jest jak koszulka małego dziecka - krótkie i zasrane.
Życie jest piękne, a potem idzie się do szkoły.
Nie ma brzydkich dziewczyn, jest tylko mało wódki.
Nawet ku**a nie da tego, co ci dadzą klocki Lego.
Świecąc przykładem, poprawiasz bilans energetyczny kraju.
Komu w drogę, temu rower.
Gdyby kózka nie skakała, to by ślimak pokaż rogi.
Wszyscy wychodzą, reszta zostaje.
Oszczędzaj wodę - kąp się z przyjaciółką.
Jeżeli nie uważałeś jak to robiłeś, to teraz rób jak uważasz.
Nie dokarmiać wykładowców.
Zgubiłem się, odnajdźcie mnie.
Rosjanie NIE, Rosjanki TAK.
Wygląda pan w tej czapce jak przez okno.
Nie da ci ojciec, nie da matka, tego co może dać ci sąsiadka.
Jakby mój pies miał taką mordę jak twoja, to bym mu ogolił dupę i kazał
chodzić tyłem.
Zanim staliśmy się narodem, byliśmy ludźmi...
Jakby na kiblu posadzili moją dupę i twoją twarz, to by powiedzieli, że
bliźniaki, ale ten łysy ładniejszy...
Kocham odwrotnie - mańkut.
Burak - kartofel w ataku apopleksji.
Boże spraw, żeby mi się chciało, tak jak mi się nie chce.
Dzisiaj tylko kanibal nie gardzi człowiekiem.
Drzewa to mają przerąbane.
Gdyby małpy potrafiły się nudzić, zostałyby ludźmi.
Nie licz na ludzi. Licz pieniądze.
Nie taki Bolesław Śmiały jak Krzywousty.
Nie budujcie przytułków dla nędzy umysłowej.
Szkoda, że nie można żyć na brudno.
Oddam cnotę w dobre ręce.
Słowo "nie" najpewniejszym środkiem antykoncepcyjnym.
MPO - Młodzież Po Ogólniaku.
W Polsce chodzę z gołą głową, żeby nie dostać w czapę.
Porządek trzeba robić, bałagan robi się sam.
Pamiętaj, przyszedłeś na świat bez części zamiennych.
Przeszedłem sam siebie - chodnik.
Nie wzywaj w nocy pomocy, bo możesz obudzić sąsiadów.
Człowiek jest kowalem swego losu, dlatego często znajduje się między
młotem i kowadłem.
Każdy lubi misie, ale to uczucie nieodwzajemnione.
Nie podawaj herbaty na tacy, trudno z niej pić.
Litwo, Ojczyzno moja, ty jesteś jak zdrowie - marne.
Za nic nie dziękuj, odrobisz w polu.
Nie licz na cuda, nie każdy się uda.
Choćbyś szczał dwa tygodnie i tak kropla spadnie w spodnie.
Gdy ktoś ma w życiu pecha i zmartwień kupę, może złamać rękę podcierając dupę.
Jedź ostrożnie. Ja poczekam - Bóg.
Gdy życie cię znudzi i świat stanie się piekłem, wsadź łeb do kibla
i pieprznij się deklem.
Gdy jest ci smutno i nudzisz się troszeczkę, wsadź granat miedzy nogi i
wyciągnij zawleczkę.
Jak se pościelesz, to mnie zawołaj.
One kozie dead.
Nie toleruje nietolerancji.
Kupiłem globus - świat należy do mnie.
Choć nie jestem detektywem, zawsze znajdę budkę z piwem.
Gdzie dwóch się bije, tam dentysta korzysta.
Sprzedam dolinę - Muminek.
Kupię oko - Cyklop.
Kobiety do władzy, faceci do garów.
Jestem w 7-niebie. O kurczę, ale tu wysoko.
Nie obgryzaj paznokci! Wenus z Milo też tak zaczynała.
Wierz mi, nie ufaj nikomu!
Olewam wszystko - Strażak.
Nie bądź żyła - Bądź tętnica.
Ślimaki to straszne mięczaki.
Rozmowa to nie muchołapka, nie musi się kleić.
Nie martw się, jeśli czujesz się dobrze, przejdzie ci.
Absurd - słowo wolność napisane w zeszycie w kratkę.
Lepsza puszka Pandory niż paprykarz szczeciński.
W szkole jak na policji: oni mnie pytają, ja o niczym nie wiem.
Zakochać się od pierwszego wejrzenia - cóż za oszczędność czasu.
Z powodu kwaśnych deszczów wyrosły mi w ogródku ogórki kiszone.
Szatan stworzył armię, a Bóg dezertera.
Jak się ściemni, to ci wyjaśnię.
Jestem wstawiony jak złoty ząb.
Po co wam wolność? Przecież macie telewizję!
Tylko pierwotny strój Ewy nie wyjdzie z mody.
Kobieta jest jak kibel - brudna, albo zajęta.
Prawdziwych komunistów poznaje się w biedzie.
Ziemia kręci się naszym kosztem.
Światem rządzą młodzi, gdy się postarzeją.
Tanio sprzedam koguta - tel.997.
Kocham śmierć, bo tylko ona na mnie czeka.
Naucz się pływać, jak ci źle na ziemi.
Głupota jest pewnym sposobem używania umysłu.
Ulubiony zespół owiec: "Wilki".
Bądź wyraźny, bo cię źle odczytają.
Jedenaste przykazanie - nie nudź bliźniego swego.
Myśl co robisz, lecz nie rób tego, o czym myślisz.
Lepszy Wach niż Kwach.
Najlepsze Party-Line na żywo po polsku - tel.997.
LSD - Tak, SLD - Nie.
Szatan wymyślił szkołę, a Bóg dzwonek.
Nie pal papierosów - pal licho!
Tik-Tak walczy!
Punktualność to największy złodziej czasu.
Zwyczajny śmierterlnik chwyta się brzytwy, kiedy tonie, jednostka wybitna
zdąży się jeszcze przedtem ogolić.
Z dwóch możliwości - z prądem czy pod prąd, jest jeszcze trzecia - na brzeg!
Wizyty zawsze sprawiają przyjemność - jeśli nie przyjściem to wyjściem.
Co to jest dochód? To fakt poprzedzający dochodzenie.
Dziecko to także człowiek, tyle że mniejszy.
Sympatia jest często wzajemna, antypatia zawsze.
Sumienie - cichy głosik, który szepcze, że ktoś patrzy.
Trawiata - opera dla jaroszy.
Pięść - ręka w gniewie.
Kiedy wszystko inne zawiedzie - przeczytaj instrukcję.
Poznałem wczoraj swoich rodziców - świetni faceci.
Ziemia to kropka pod znakiem zapytania.
Siała baba mak, bo lubiła ciszę.
Moralność upada ... na coraz wygodniejsze posłania.
Skin duży, skin mały - na mydło doskonały.
Gdy opadną liście, będzie zajebiście.
Tu leży kał młodzieży.
Tylko ACE czyści sracze.
Kibel to ma przesrane.
Nie taki diabeł straszny, jak mu dać w łapę.
Im dalej w las, tym więcej butelek.
Wolnoć Tomku, śnić o domku.
Mądry Polak po szkole.
Wiedzą sąsiedzi, kto za co siedzi.
Na nic skrzydła, kiedy móżdżek ptasi.
Uczyć się na uniwersytetach, a nie na błędach.
Ręce precz od zielonych świateł.
Jabłek nie jadam, zmądrzałem - Adam.
Memento mori między osłami - salami.
Na wszelki wypadek piszę wolno, bo nie wiem jak u was z czytaniem.
Raz na wozie, raz w nawozie...
Jeżeli alkohol przeszkadza ci w nauce - rzuć szkołę.
Amadeusz wajchę przełóż - niech Ambroży przełoży - mówi Adam już przekładam.
Nie wystarczy mieć głowę, bo ma ją nawet kapusta, trzeba jeszcze myśleć.
Strój to mało, nawet kartofle bywają w mundurkach.
Żadna praca nie hańbi, ale każda męczy.
Człowiek jest jak korba - wszystko przekręci.
Weź sobie koło i rąbnij się w czoło.
Wszystkie pieniądze przepiłem! Mleko jest takie drogie.
Sprzedam żyda na gwarancji.
Człowiek zniesie wszystko prócz jajka.
Grunt to bunt.
Czy na ziemi są istoty myślące? Owszem, ale tylko z wizytą.
Żywiąc nadzieję nie odbieraj ludziom chleba.
Czas to pieniądz, a pieniądz jest czasem, a czasem go nie ma...
Pokorny uczeń z dwóch ściąg ściąga.
Dobry kuśnierz uszyje futro nawet z kożucha na mleku.
Fryzjer nie zadowala się włosami, żąda pieniędzy.
Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.
Łysy do Nysy!
Twój kot kupowałby whisky.
Życie jest piękne, tylko ludzie podli.
Umieram za Polskę - szkoda, że z głodu.
Pomścimy Czerwonego Kapturka! - Babcia i leśniczy.
Ucz się i pracuj, a Święto Zmarłych stanie się twoim świętem.
Wszelki postęp to odrabiane zaległości.
Kierowco! Zachowaj dystans do swojego samochodu!
Wiek średni to zmowa młodości i starości.
Ludzie powodują wypadki i na odwrót.
Nie narzucaj światu swego formatu.
Pewnego przyjaciela poznasz w sytuacji niepewnej.
Dziewiczość lasu świadczy o impotencji wiatru.
Homo, ale ledwie sapie.
Aż strach pomyśleć, więc nie myślę.
Plecie, plecie, a koszyka nie widać.
Najważniejsze, że nad Odrą i Nysą, kurde my są.
Najbardziej zryta droga do koryta.
Mafia Teraz-Polska!
Gdybym był tobą, to wolałbym być sobą.
Kto pod kim dołki kopie, temu Pan Bóg daje. A kto rano wstaje, ten w nie wpada.
Jak cię widzą, to pracuj.
Teraz jest równouprawnienie i każdą kobietę można wystrzelić w kosmos.
Mam dwadzieścia lat. To nieźle, jak na faceta w moim wieku.
Nic w przyrodzie nie ginie. Jeden premier odchodzi, drugi przychodzi.
Sosny znoszą szyszki.
Żądamy ujawnienia - krasnoludki.
Za pieniądze pozostawione w banku - bank nie odpowiada.
Uwaga ptaki! Dziś wszystkie loty odwołane.
Kto rano wstaje, ten się gówno wyśpi.
Nie pił, nie palił, a zmarł jak miał roczek.
Samobójca to człowiek, który nie zdążył się rozmyślić.
Ukradł facet krzesło i poszedł siedzieć.
Cierpliwy nawet kamień ugotuje.
Pesymista to taki człowiek, który z dwojga złego wybiera obydwa.

surbi
17-09-2002, 12:00
Po odejściu od ołtarza reklamacji nie uwzględniamy.
Płacąc dobrym słowem, nie zapomnij wziąć reszty.
Politycy do kostnicy, zapalniczki do gazu.
Ognisko domowe czasem dopieka do żywego.
Rodzynka to stroskane winogrono.
Piana jest wesołością piwa.
Mech jest peruką kamienia.
Pieniądz jest bezwonny, ale się ulatnia.
Ości - pośmiertna zemsta ryby.
Proście, a będziecie prości.
Poszerzaj swe horyzonty - wyburz dom z naprzeciwka.
Nie trać głowy - gilotyna.
Sikając z wiatrem idziesz na łatwiznę.
Pijany żyje dwa razy krócej, ale widzi dwa razy więcej.
Przebiłeś głową mur? Świetnie, jesteś w następnej celi!
Kto rano wstaje, temu się oczy kleją.
Rodzice są jak nietoperze. Niedowidzą, niedosłyszą, a wszystkiego się czepiają.
Komar jest ssakiem, ponieważ ssie krew.
Wychodząc z siebie nie trzaskaj drzwiami.
Im więcej się uczę, tym więcej wiem, im więcej wiem, tym więcej zapomnę.
Sprzedam gniazdo. Cena do uzgodnienia. Bocian.
Pilnie poszukuje kronik. Gall Anonim.
Zgubiłam żądło. Osa.
Liczy się tylko liczydło.
Przyleciał ptaszek do gniazdka i go pokopało...
Będę księdzem, jak mój ojciec.
Dwu durniom trzeci wychodzi naprzeciw...
Filateliści bronią się seriami.
Sprawa się toczy, a z lewa turla.
Chodzi mi o to, o co mi idzie.
Czy to zima, czy to lato - skina cieszy depilator.
Najlepszy cenzor, ugryźć się w jęzor.
Z prochu powstałeś, to się otrzep.
Otwórz szafę i gadaj do rzeczy.
Ufaj Bogu, ale samochód zamykaj.
Nie potknij się, gdy wpadniesz na pomysł.
Kto pod kim dołki kopie, ten się zmęczy.
Jeśli powiedziałeś a, b, c, nie bądź d...
Ile jest 2+2? =5, w tym 1 to podatek VAT.
Wódka nie traktor, a ciągnie.
Czuję się zdeptany - chodnik.
Życie jest jak pociąg - ciągle ucieka.
Miłość jest jak telefon - zajęta albo nie łączy.
Życie z cnotą jest głupotą, a bez cnoty szczyt głupoty.
Szukam dachu - skrzypek.
Szukamy Miłości - Wiara i Nadzieja.
O wilku mowa, a tu Czerwony Kapturek.
Ręka nie granat, ***** ci nie urwie.
Życie jest jak lot samolotem, nie można wysiąść a chce się haftować.
Życie jest jak koszulka małego dziecka - krótkie i zasrane.
Życie jest piękne, a potem idzie się do szkoły.
Nie ma brzydkich dziewczyn, jest tylko mało wódki.
Nawet ku**a nie da tego, co ci dadzą klocki Lego.
Świecąc przykładem, poprawiasz bilans energetyczny kraju.
Komu w drogę, temu rower.
Gdyby kózka nie skakała, to by ślimak pokaż rogi.
Wszyscy wychodzą, reszta zostaje.
Oszczędzaj wodę - kąp się z przyjaciółką.
Jeżeli nie uważałeś jak to robiłeś, to teraz rób jak uważasz.
Nie dokarmiać wykładowców.
Zgubiłem się, odnajdźcie mnie.
Rosjanie NIE, Rosjanki TAK.
Wygląda pan w tej czapce jak przez okno.
Nie da ci ojciec, nie da matka, tego co może dać ci sąsiadka.
Jakby mój pies miał taką mordę jak twoja, to bym mu ogolił dupę i kazał
chodzić tyłem.
Zanim staliśmy się narodem, byliśmy ludźmi...
Jakby na kiblu posadzili moją dupę i twoją twarz, to by powiedzieli, że
bliźniaki, ale ten łysy ładniejszy...
Kocham odwrotnie - mańkut.
Burak - kartofel w ataku apopleksji.
Boże spraw, żeby mi się chciało, tak jak mi się nie chce.
Dzisiaj tylko kanibal nie gardzi człowiekiem.
Drzewa to mają przerąbane.
Gdyby małpy potrafiły się nudzić, zostałyby ludźmi.
Nie licz na ludzi. Licz pieniądze.
Nie taki Bolesław Śmiały jak Krzywousty.
Nie budujcie przytułków dla nędzy umysłowej.
Szkoda, że nie można żyć na brudno.
Oddam cnotę w dobre ręce.
Słowo "nie" najpewniejszym środkiem antykoncepcyjnym.
MPO - Młodzież Po Ogólniaku.
W Polsce chodzę z gołą głową, żeby nie dostać w czapę.
Porządek trzeba robić, bałagan robi się sam.
Pamiętaj, przyszedłeś na świat bez części zamiennych.
Przeszedłem sam siebie - chodnik.
Nie wzywaj w nocy pomocy, bo możesz obudzić sąsiadów.
Człowiek jest kowalem swego losu, dlatego często znajduje się między
młotem i kowadłem.
Każdy lubi misie, ale to uczucie nieodwzajemnione.
Nie podawaj herbaty na tacy, trudno z niej pić.
Litwo, Ojczyzno moja, ty jesteś jak zdrowie - marne.
Za nic nie dziękuj, odrobisz w polu.
Nie licz na cuda, nie każdy się uda.
Choćbyś szczał dwa tygodnie i tak kropla spadnie w spodnie.
Gdy ktoś ma w życiu pecha i zmartwień kupę, może złamać rękę podcierając dupę.
Jedź ostrożnie. Ja poczekam - Bóg.
Gdy życie cię znudzi i świat stanie się piekłem, wsadź łeb do kibla
i pieprznij się deklem.
Gdy jest ci smutno i nudzisz się troszeczkę, wsadź granat miedzy nogi i
wyciągnij zawleczkę.
Jak se pościelesz, to mnie zawołaj.
One kozie dead.
Nie toleruje nietolerancji.
Kupiłem globus - świat należy do mnie.
Choć nie jestem detektywem, zawsze znajdę budkę z piwem.
Gdzie dwóch się bije, tam dentysta korzysta.
Sprzedam dolinę - Muminek.
Kupię oko - Cyklop.
Kobiety do władzy, faceci do garów.
Jestem w 7-niebie. O kurczę, ale tu wysoko.
Nie obgryzaj paznokci! Wenus z Milo też tak zaczynała.
Wierz mi, nie ufaj nikomu!
Olewam wszystko - Strażak.
Nie bądź żyła - Bądź tętnica.
Ślimaki to straszne mięczaki.
Rozmowa to nie muchołapka, nie musi się kleić.
Nie martw się, jeśli czujesz się dobrze, przejdzie ci.
Absurd - słowo wolność napisane w zeszycie w kratkę.
Lepsza puszka Pandory niż paprykarz szczeciński.
W szkole jak na policji: oni mnie pytają, ja o niczym nie wiem.
Zakochać się od pierwszego wejrzenia - cóż za oszczędność czasu.
Z powodu kwaśnych deszczów wyrosły mi w ogródku ogórki kiszone.
Szatan stworzył armię, a Bóg dezertera.
Jak się ściemni, to ci wyjaśnię.
Jestem wstawiony jak złoty ząb.
Po co wam wolność? Przecież macie telewizję!
Tylko pierwotny strój Ewy nie wyjdzie z mody.
Kobieta jest jak kibel - brudna, albo zajęta.
Prawdziwych komunistów poznaje się w biedzie.
Ziemia kręci się naszym kosztem.
Światem rządzą młodzi, gdy się postarzeją.
Tanio sprzedam koguta - tel.997.
Kocham śmierć, bo tylko ona na mnie czeka.
Naucz się pływać, jak ci źle na ziemi.
Głupota jest pewnym sposobem używania umysłu.
Ulubiony zespół owiec: "Wilki".
Bądź wyraźny, bo cię źle odczytają.
Jedenaste przykazanie - nie nudź bliźniego swego.
Myśl co robisz, lecz nie rób tego, o czym myślisz.
Lepszy Wach niż Kwach.
Najlepsze Party-Line na żywo po polsku - tel.997.
LSD - Tak, SLD - Nie.
Szatan wymyślił szkołę, a Bóg dzwonek.
Nie pal papierosów - pal licho!
Tik-Tak walczy!
Punktualność to największy złodziej czasu.
Zwyczajny śmierterlnik chwyta się brzytwy, kiedy tonie, jednostka wybitna
zdąży się jeszcze przedtem ogolić.
Z dwóch możliwości - z prądem czy pod prąd, jest jeszcze trzecia - na brzeg!
Wizyty zawsze sprawiają przyjemność - jeśli nie przyjściem to wyjściem.
Co to jest dochód? To fakt poprzedzający dochodzenie.
Dziecko to także człowiek, tyle że mniejszy.
Sympatia jest często wzajemna, antypatia zawsze.
Sumienie - cichy głosik, który szepcze, że ktoś patrzy.
Trawiata - opera dla jaroszy.
Pięść - ręka w gniewie.
Kiedy wszystko inne zawiedzie - przeczytaj instrukcję.
Poznałem wczoraj swoich rodziców - świetni faceci.
Ziemia to kropka pod znakiem zapytania.
Siała baba mak, bo lubiła ciszę.
Moralność upada ... na coraz wygodniejsze posłania.
Skin duży, skin mały - na mydło doskonały.
Gdy opadną liście, będzie zajebiście.
Tu leży kał młodzieży.
Tylko ACE czyści sracze.
Kibel to ma przesrane.
Nie taki diabeł straszny, jak mu dać w łapę.
Im dalej w las, tym więcej butelek.
Wolnoć Tomku, śnić o domku.
Mądry Polak po szkole.
Wiedzą sąsiedzi, kto za co siedzi.
Na nic skrzydła, kiedy móżdżek ptasi.
Uczyć się na uniwersytetach, a nie na błędach.
Ręce precz od zielonych świateł.
Jabłek nie jadam, zmądrzałem - Adam.
Memento mori między osłami - salami.
Na wszelki wypadek piszę wolno, bo nie wiem jak u was z czytaniem.
Raz na wozie, raz w nawozie...
Jeżeli alkohol przeszkadza ci w nauce - rzuć szkołę.
Amadeusz wajchę przełóż - niech Ambroży przełoży - mówi Adam już przekładam.
Nie wystarczy mieć głowę, bo ma ją nawet kapusta, trzeba jeszcze myśleć.
Strój to mało, nawet kartofle bywają w mundurkach.
Żadna praca nie hańbi, ale każda męczy.
Człowiek jest jak korba - wszystko przekręci.
Weź sobie koło i rąbnij się w czoło.
Wszystkie pieniądze przepiłem! Mleko jest takie drogie.
Sprzedam żyda na gwarancji.
Człowiek zniesie wszystko prócz jajka.
Grunt to bunt.
Czy na ziemi są istoty myślące? Owszem, ale tylko z wizytą.
Żywiąc nadzieję nie odbieraj ludziom chleba.
Czas to pieniądz, a pieniądz jest czasem, a czasem go nie ma...
Pokorny uczeń z dwóch ściąg ściąga.
Dobry kuśnierz uszyje futro nawet z kożucha na mleku.
Fryzjer nie zadowala się włosami, żąda pieniędzy.
Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.
Łysy do Nysy!
Twój kot kupowałby whisky.
Życie jest piękne, tylko ludzie podli.
Umieram za Polskę - szkoda, że z głodu.
Pomścimy Czerwonego Kapturka! - Babcia i leśniczy.
Ucz się i pracuj, a Święto Zmarłych stanie się twoim świętem.
Wszelki postęp to odrabiane zaległości.
Kierowco! Zachowaj dystans do swojego samochodu!
Wiek średni to zmowa młodości i starości.
Ludzie powodują wypadki i na odwrót.
Nie narzucaj światu swego formatu.
Pewnego przyjaciela poznasz w sytuacji niepewnej.
Dziewiczość lasu świadczy o impotencji wiatru.
Homo, ale ledwie sapie.
Aż strach pomyśleć, więc nie myślę.
Plecie, plecie, a koszyka nie widać.
Najważniejsze, że nad Odrą i Nysą, kurde my są.
Najbardziej zryta droga do koryta.
Mafia Teraz-Polska!
Gdybym był tobą, to wolałbym być sobą.
Kto pod kim dołki kopie, temu Pan Bóg daje. A kto rano wstaje, ten w nie wpada.
Jak cię widzą, to pracuj.
Teraz jest równouprawnienie i każdą kobietę można wystrzelić w kosmos.
Mam dwadzieścia lat. To nieźle, jak na faceta w moim wieku.
Nic w przyrodzie nie ginie. Jeden premier odchodzi, drugi przychodzi.
Sosny znoszą szyszki.
Żądamy ujawnienia - krasnoludki.
Za pieniądze pozostawione w banku - bank nie odpowiada.
Uwaga ptaki! Dziś wszystkie loty odwołane.
Kto rano wstaje, ten się gówno wyśpi.
Nie pił, nie palił, a zmarł jak miał roczek.
Samobójca to człowiek, który nie zdążył się rozmyślić.
Ukradł facet krzesło i poszedł siedzieć.
Cierpliwy nawet kamień ugotuje.
Pesymista to taki człowiek, który z dwojga złego wybiera obydwa.
Jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny.
Kiedy znalazłem się na dnie, usłyszałem pukanie od spodu.
Wszystko jest trudne nim stanie się łatwe.
Nie jestem wariatem. Jestem samolotem.
Proszę o kontakt - wtyczka.
Pogwałciłem prawo - zboczeniec.
Uzbrojoną działkę sprzedam - saper.
Układam kafelki ... do snu.
Mowa jest srebrem, a milczenie owiec.
Tydzień na działce - audycja dla narkomanów.
Celibat wrogiem dziecka.
Jeśli nie ma innego wyjścia, wyjdź wejściem.
Raz się żyje, a potem się tylko straszy.
Uwielbiam dwa dobre stany: stan zdrowia i stan majątku.
Biolog mija, żaba zostaje.
Przyjaciół poznaje się w biedzie, ale czy warto dla nich biednieć?
Umiesz liczyć? Licz na siebie.

surbi
17-09-2002, 12:08
Ej sorry te gówna wyslalem przypadkowo kilka razy. Jeśli ktoś może prosze o usunięcie wszystkich tych samych postów PRÓCZ pierwszego i ostatniego. Za usunięcie z góry thx.

krzywy
17-09-2002, 12:36
spam i to wielki

krzywy
17-09-2002, 12:40
15-letni młodziniec przychodzi do fryzjer i siadając na fotelu, mówi:
- Golenie.
Fryzjer wszystko przygotował, ale nie zaczyna golenia.
- Na co pan czeka?
- Na zarost.

Kowalski postanowił zrobić żonie niespodziankę. Poszedł do fryzjera, zgolił wąsy, brodę, przystrzygł krótko włosy. Kiedy wrócił, żona rzuciła mu się na szyję i zaczęła namiętnie całować.
- Wiedziałem kochanie, zę zrobię ci niespodziankę!
- Och, to ty?! - krzyknęła speszona żona.

Kowalski pyta kolegę:
- Czy twoja żona jest brunetką, czy blondynką?
- Trudno powiedzieć. Dwie godziny temu poszła do fryzjera i jeszcze nie wróciła.

surbi
17-09-2002, 14:11
Kocham szmal, a poza tym forsę i pieniądze.
Co za dużo, to ... zabierze urząd skarbowy.
Jak politycy mówią mgliście - znaczy, że idą chłody.
Im mniej zębów, tym większa swoboda języka.
Wykładowcy to, niestety też ludzie...
Uwaga! Chwała na wysokości (napis na rusztowaniu na budowie).
Wszystko co dobre, jest dobre i powoduje tycie.
Bajka o napięciu. Na pięciu napadło dziesięciu.
Klasa chodziła po klasie i nie zwracała uwagi na moje uwagi.
Rąbać Barbie, aż się zgarbi.
Nie pisać po murach! - Dzielnicowy.
Jesteśmy! Czy to jest kurde mało?
Pochodzenie od małpy jest prywatną sprawą każdego z nas.
Muchy też mają uczucia.
Reforma kalendarza nie skróci czasu ciąży.
Brzechwa kłamie.
Bóg - Handel - Ojczyzna.
Martensy noszą tylko Rumuni.
Krowie placki niszczą powłokę ozonową.
Całujesz tak głośno, jakby krowa nogę z bagna wyciągała.
Dyscypliny olimpijskie:
- Rzut młotem przez przeszkody.
- Ujeżdżanie kajaka.
- Rzut koniem przez płotki na 1000m.
- Szachy pod woda z przeszkodami.
Róże pachną zawodowo.
Nie taki żużel straszny jak żużlowcy.
Zacznij myśleć od końca, i czekaj aż ci wyjdzie.
W wieku 10-lat nie wiedziałem, że jestem geniuszem.
Mam prawo do szczęścia, ale nie mam szczęścia do prawa.
W nocy wszystkie piwa są ciemne.
Człowiek wszystko zniesie ... do swojego domu.
Jak umrę, to nie powiem o tym nikomu.
Para - woda w natchnieniu.
Życie - to najgorsza impreza na jakiej byłem.
Otyli żyją krócej, ale jedzą dłużej.
Nie cudzomyśl.
Jak nie możesz przyjść do siebie, przyjdź do mnie.
Trzeba zrobić wszystko, by nic nie robić.
Nie wnikaj, bo wsiąkniesz.
Nie mam nic do stracenia - kat.
Możesz na mnie liczyć - kalkulator.
Komu w drogę temu hulajnogę.
Jak bym miał taka głowę jak ty, to bym na niej siedział.
Przed użyciem wstrząsnąć...
Ulubionym zajęciem Polaków jest walka z przeważającymi siłami wroga
Z wódką nie wygrasz, ty ja w mordę a ona cię na ziemię
Prognoza pogody: będzie lało albo wiało
Kupię kradziony radioodtwarzacz - tel. 997
Autobus - to brzmi tłumnie
Najpierw kolacja, potem kopulacja
Częste mycie skraca życie, skóra się ściera i człowiek umiera
Polska Alkoholska
Autovidol to mój idol
U kobiety nie są ważne nogi, tylko serce które bije między nimi
Kto pije - ten ma surowce wtórne
Człowiek nie kaktus - pić musi
Nawet papier toaletowy wie, że aby żyć trzeba się rozwijać
Nie pomogą doktoraty kiedy człowiek chamowaty
Rower Power
Zając Poziomka szuka przyjaciół
Chcesz mieć dzieci silne, zdrowe - kup im wino owocowe
Sprzedam zestaw noży do zabijania czasu
Lubię psy, ale za długo się gotują
Nie wychodź z siebie - możesz nie wrócić
Ziemniaki pozdrawiają buraki
Prawo Ohma - nie chodź z jedną tylko z dwoma
Kupię buta dla mamuta
Pół prawdy to całe kłamstwo
Na nic skrzydła, kiedy ptasi móżdżek
Najwięcej witaminy maja czyste dziewczyny
Piwo jest bogiem, a sex nałogiem
Stalin też mówił o Europie bez granic
Wyszłam za maż - zaraz wracam
Nauka nie wódka, nie musi iść do głowy
Byłem tu - UFO
Wszyscy chcą iść do nieba, ale nikt nie chce umierać
Palenie albo picie - wybór należy do ciebie
Wszystkie drogi prowadza przed siebie
Miłość jest jak sraczka - przychodzi znienacka
Życie nie kończy się na szkole, tylko na cmentarzu
Im dalej w las - tym głębiej w las
Miej serce i patrz w telewizor
Najlepszy na świecie - skin w galarecie
Piwo to moje paliwo
Nie kradnij - władza nie znosi konkurencji
Świat jest piękny - tylko ludzie sa do d...
PKO - Pocoś Ku**a Oszczędzał?
Pomóż złodziejowi - okradnij się sam
Nie bierz życia na serio - i tak nie wyjdziesz z niego żywy
Dobry Jezu, a nasz Panie, napraw moja pralkę Franię
Myśmy tu byli i flaszkę wypili
Kto pod kim dołki kopie, ten jest grabarzem
Jestem czystej krwi mulatem
Mniej przemocy więcej gwałtu
Najlepsza dla glana jest pasta z dyskomana
Nic mi tak w życiu nie wyszło jak włosy
Uwolnić mrożone truskawki
Nie jedz na czczo!
Bendem prezydentem
Byłem tu - Tony Halik
Idź na studia, będziesz wykształconym bezrobotnym
Małżeństwo jest jak loteria, ale trudniej zrezygnować z wygranej
Jeśli jeszcze nie zwariowałeś, to znaczy, że jesteś niedoinformowany
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Każde zboczenie jest oryginalnością
Palenie skraca papierosa
Rambo, pomóż policji
Sen wzmacnia, wódka usypia. Wniosek: wódka wzmacnia
Tylko w trumnie będziesz wyglądał jak żywy
997 - telefon zaufania
Każdy ma takiego jabola, na jakiego sobie zasłużył
Kto nie ma sprayu, nie idzie do raju
Kto ma spray, ten ma władzę
LSD - i tylko 2 kalorie!
Przyłączyć Rwandę do Polski!
Sosnowiec żąda dostępu do morza!
Szkoła to nie budka z piwem, nie musisz tam chodzić codziennie.
Spij spokojnie - ZOMO już nie czuwa.
Twój żołądek grobem zwierząt.
Żądamy jedenastego piętra!
Pije by paść, padam by wstać, wstaje by pić, pije by żyć
Dykta rządzi!
Nazi won.
...95,96,97,98,99 zmiana ręki
Szkoła óczy i wyhowóje!
Kubek wódki, albo dwa, by nauka lepiej szła.
Klasztor Szaolin (napis na murze szkoły).
My tu byli i lali.
Komu w drogę temu szkło w nogę.
1..2..3... próba spray`u.

Sami
17-09-2002, 19:45
Poemat o sikaniu po piwie.

Poranek wczesny Jadę pospiesznym
Wprost do Warszawy Załatwiać sprawy
Pociąg o czasie Ja w drugiej klasie
Wagon się kiwa Piję trzy piwa
Lodź Niciarniana W pęcherzu zmiana
Pęcherz nie sługa A podróż długa
Ruszam z tej racji Do ubikacji
Kto zna koleje Wie, jak się leje
Wyciągam łapę Podnoszę klapę
Biada mi biada Klapa opada
Rzędnie mi mina Trza klapę trzymać
Łokieć, kolano Trzymam skubaną
Celuję w szparkę Puszczam Niagarkę
Tryska kaskada Klapa opada
Fatum złowieszcze Wszak wciąż szcze jeszcze
Organizm płynną spełnia powinność Najgorsze to, że przestać nie może
Toczę z nim boje Jak Priam o Troję
Chce się powstrzymać Ratunku ni ma
Pociąg się giba A piwo spływa
Lecę na ścianę Z mokrym organem
Lecąc na drugą Zraszam ją strugą
Wagonem szarpie, leję do skarpet
Tańcząc Czardasza Nogawki zraszam
O, straszna męko Kozak, flamenco
Tańczę, cholera Wzorem Astair'a
Miota mną, ciska Ja organ ściskam
Wagon się chwieje Na lustro leję
Skład się zatacza Ja sufit zmaczam
Wszędzie Łabędzie Jezioro będzie
Odtańczam z płaczem La Kukaraczę
Zwrotnica, podskok Spryskuje okno
Nierówne złącza Buty nasączam
Pociąg hamuje Drzwi obsikuję
I pasażera Co drzwi otwiera
Plus dawka spora Na konduktora
Resztka mi kapie Na skrót PKP
Wreszcie pomału Brnę do przedziału
Pasażerowie Patrzą spod powiek
Pytania skąpe "Gdzie pan wziął kąpiel?"
Warszawa, Boże! Nareszcie dworzec!
Chwilo szczęśliwa Na peron spływam
Walizkę trzymam Odzież wyżymam
Ach, urlop błogi! Od fizjologii
Ulga bezbrzeżna Pociąg odjeżdża
Rusza maszyna Hen w dal
Po szczy... Po szynach.

HellRaiser
17-09-2002, 20:02
ty surbi cos dluzszego daj, ja pierdole...

krzywy
18-09-2002, 09:05
Rozmawia dwóch Rosjan, po przylocie do USA:
- Ty popatrz, oni tu wszyscy płacą dolarami!
- No, zupełnie takimi, jak nasze baksy!

Na dworcu PKS blondynka podchodzi do kasy i prosi o bilet do Golędzinowa.
- Normalny? pyta kasjerka.
- A co, wygadam na idiotkę?

Przyszła para do restauracji, kelner podaje menu i pyta co chcą zamówić, wpierw pyta Panią, czego sobie życzy, ona mówi: pierwsze danie zupa, drugie schabowe na deser ciastko i kawa. Pyta Pana ,co dla niego, a Pani szybko mówi na pierwsze danie sałata, drugie danie sałata, na deser tez sałata. Zdziwiony kelner pyta: A to dlaczego tylko sałata? A Pani odpowiada: Bo jak pieprzy, jak królik, to niech je, jak królik.

krzywy
18-09-2002, 09:07
Spotyka się dwóch kolegów jeden jest wyraźnie smutny drugi pyta go:
- Czego jesteś smutny?
- No wiesz porwali mi teściową i żądają okupu.
- Zaraz, zaraz teściową? To co się martwisz?
- Powiedzieli, że jeśli nie dam im okupu, to ją sklonują.


Do komisariatu wchodzi mężczyzna i zgłasza zaginięcie teściowej.
- Kiedy zaginęła?
- Trzy tygodnie temu.
- I dopiero teraz zgłasza pan zaginięcie?
- Tak, bo nie mogłem uwierzyć w to szczęście.




- Wiesz? Kupiłem córce pianino na urodziny i myślałem, że będzie na nim grać. Niestety nie wyszło...
- Podobnie było u mnie, gdy kupiłem teściowej walizkę...



Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?



Pewien facet stoi na przystanku i całuje wszystkie przejeżdżające tramwaje. W końcu zgarnia go policja.
- Co pan wyprawia? Po co całuje pan te tramwaje?
Facet na to:
- Bo wczoraj jeden z nich zabił moją teściową, a ja nie wiem który!!!

surbi
18-09-2002, 19:39
Wysłane przez: -=HellRaiser=-
ty surbi cos dluzszego daj, ja pierdole...


Długie ale fajne, co nie.
Na początku wkleiłem wszystko, ale mi pisało jak wysyłałem, że mam ileś tysięcy znaków i o ileś tysięcy znaków musze skrócić więc sam wiesz.
W podziękowaniu za twój post wklejam reszte:


Dziewice na szubienice.
Kopernik wstrzymaj ziemię, ja wysiadam.
Lepiej mieć stosunek z jeżem, niż 2-lata być żołnierzem.
Ludzie myślcie, to nie boli.
Szkoła to wybryk natury.
Róbcie dzieci zamiast śmiecić
Jestem w ciąży, zaraz wracam.
Napis ćwiczebny.
Świat jest piękny - powiedział prosiaczek i rzucił się w przepaść.
Tylko szmata bije brata.
Śmierć to zdrowie.
Co się tak patrzysz? Nas tu nie ma...
Hitler do gazu!
Pierwsza krajowa wojna spray'owa.
Już nie wiem co pisać, a mam jeszcze spray.
Analfabeci muszom umżedź.
Napisy na murach kłamią.
:-( + Piv0 = :-)
Żadna głupia Coca-Cola nie zastąpi nam jabola.
Gdzie kucharek sześć... tam jest co poklepać
Qqryq!!! Qqłki 4ever.
Dzisiaj obudziłem się martwy.
Fuck is good... f... is funny... everybody f... for money!
Przechodniu, beknij sobie.
Chcesz mieć zęby bursztynowe pij jabole owocowe.
Wódka lepsza od chleba, bo gryźć nie trzeba.
Żołnierz celującym celem.
Kto se z rana piwko machnie temu z ryja ładnie pachnie.
Nie ma limitu dla mego odbytu.
Nie mam nic przeciwko ruchom kobiet, byle by były rytmiczne.
Pili - więc jestem.
3maj się.
Łajkę pomścimy.
Mam kota na punkcie Ali.
Wino z siara naszą wiarą.
Lewa noga, bój się Boga.
Beeee... lweder.
Szczaj kolorowo.
Kto rano wstaje ten... daleko sika.
Dupta co chceta.
Cnota jest jak zapałka - służy tylko raz.
Każdy Polak oczywista - dba by w domu była czysta.
Najgorsze z upokorzeń gdy nawala korzeń
W ciemności ciało traci na oporności
Mam 16-lat, w dupie cały świat
100lec
Odpisz cnotę na straty gdy wejdziesz do mej chaty.
Sznurowadła prowadzą do rozwiązania.
Dawka większa niż życie
Two beer or not two beer - seks Beer.
Kreml pomidorowy.
Szukamy żarówek i wzmacniacza - Cicho Ciemni.
Łyk Coli cię zadowoli.
Małżeństwo - dożywocie za miłość.
Mamy prawo do szczęścia, ale nie mamy szczęścia do prawa.
Olevaj system.
Zawsze i wszędzie Policja je**ć będzie
Chcesz mieć cnotę na życzenie zrób se kąpiel w butaprenie.
Down Power.
Strajk analny.
Sok from krok.
Adin, dwa, tri, cityry, piat, nacinajem techno grat - 2 Unlimited.
Metalowcy to jechowcy.
Nazi come back.
Klej + worek = film.
3mać E2rda!
Pomóż POLICJI - pobij się sam.
Uwolnić Piwo z puszek.
Oko za oko, ząb za ząb, dupa za pieniądze...
Pomożecie? Pomożemy - powiedzieli robotnicy i poszli spać!
Piep***ć wszystko co z betonu , za wyjątkiem tych desek.
Ruskie czołgi do Wołgi!
Jeśli za długa - obetnij koniec (na automacie sprzedającym prezerwatywy).
Górnicy do kopalń / rolnicy do pługów / pasta do zębów
Wolę ch***m orać pole niż się uczyć w takiej szkole
Wolę ch***m walić mury niż uczęszczać do tej dziury
Lepiej ch**a wsadzić w ciasto niż z dziewicą wyjść na miasto
Coca coli łyczek mały wzmocni miesień twojej pały
Zaskocz przeciwnika ucieczką
Piwo z rana jak śmietana
Nie sraj ogniem
Gdzie Chłop uderzy tam baba leży
Gdy widzę kota koło płota, zawsze mu paszczę butem rozpłaszczę
Gdy cię rano dupa boli, To se strzel butelkę Koli
Armia radziecka z tobą od dziecka
Koziołek Matołek walczy!
Zabiłem terminatora - Donald Duck
Chcesz mięć dzieci jak brylanty - stosuj polskie środki anty
Tramwajem się nie ogolisz
Gdy jest ci strasznie smutno i nudno ci troszeczkę, wsadź granat miedzy nogi
i wyciągnij zawleczkę
Nie pij gdy prowadzisz ... Za dużo się rozlewa.
Gosposia na gwałt potrzebna
Miłość to uczucie głupie, zaczyna się na ustach, a kończy na dupie.
Dziewczyny dawajcie na krechę
Cukierki są słodkie, ale sex nie popsuje ci zębów
Lepsze kilo trawy, niż z rana dwie kawy.
Przykazanie 7B - "Nie kradnij czasu".
Sztuka jest jak gówno - najpierw trzeba je poczuć
Bądź sadysta - bij się w piersi.
Umarli żyją krócej
Nie ma seksu bez pumeksu.
Nawet rozwolnienie daje natchnienie.
Tam gdzie kończy się logika - zaczyna się wojsko.
Wszystko jest do dupy, tylko pasta jest do zębów
Słońce świeci, ptaszek śpiewa - a mnie w szkole krew zalewa.
Nie ma balu bez metalu.
Nie umrę, bo nie mam czasu.
Nasze pokolenie już wybrało : Autovidol.
Tato nie pij - zostaw dla syna.
Choćby cię smażono w smole, nie mów co się dzieje w szkole.
Alkohol to twój wróg - wiec lej go w mordę
If you want to have a brother, put your father on your mother.
Picie to życie - robota to głupota
Szkoła jest jak kibel, chodzisz bo musisz.
Prawda jest jak dupa, każdy ma swoja.
Life is brutal and full of zasadzkas. Dopisek: and sometimes kopas w dupas.
Kobieta bez mężczyzny jest jak ryba bez roweru.
Ziemia dla ziemian.
Piję, wiec jestem.
Miłość jest jak żmija - meczy, dusi, zabija.
Kochaj i szalej, nie myśl co dalej.
Precz z preczem.
Sprayem albo nie sprayem, oto jest pytanie.
Wstań Stalinie, Rosja ginie.
Polska wasza, bieda nasza.
I ty możesz zostać Rumunem.
Co by tu napisać?
Nie odkładaj do jutra, tego co możesz wypić dziś
Buty chodzą jak zegarek
Wolę być łysy niż nie mieć włosów
Każdy kij ma dwa końce, ale proca ma trzy.
Papieros to smoczek dla dorosłych
Jola, zdejmuj gacie, to kontrola.
A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści.
Nauka to przyjemność, ale ja nie mam czasu na przyjemności
Matura to bzdura.

SED
20-09-2002, 10:37
O JASIU :D :
Jasiu wychodzi z domu z karabinem i w hełmie.
Mama: Jasiu, gdzie ty idziesz?
Jasiu: A idę na wojnę, pozabijam paru Niemców i wrócę...
Mama: Nie boisz się, że cię zabiją?
Jasiu: (ogromnie zdziwiony) Mnieee??? A za co???

Do przedszkola dla dzieci katolików oraz protestantów w Irlandii przybył na rutynowe badania lekarz. Mały protestant Johnny zauważył swoją koleżankę - katoliczkę Annę rozebraną do naga, uważnie się jej przyjrzał, po czym skomentował:
- Nigdy bym nie przypuszczał, że różnice między protestantami a katolikami są aż tak wielkie.

Pani na lekcji biologii pyta:
- Jasiu, powiedz mi ile pies ma zębów.
- Pies - odpowiada Jaś - ma cały pysk zębów.

Nasza nauczycielka mówi sama do siebie, czy wasza tez?
- Nie, nasza myśli, że jej słuchamy!

Tato daj mi tysiąc złotych!
- Na co?
- Idę na mszę i potrzebuję na napiwek dla księdza!

Zdenerwowana mama do córeczki:
- Wiesz co się dzieje z małymi dziewczynkami, które nie zjadają wszystkiego z talerza?! - mówi zdenerwowana mama.
- Wiem, pozostają szczupłe, zostają modelkami i zarabiają kupę forsy.

Dumny ojciec do synka:
- Bocian przyniósł ci siostrzyczkę, chcesz ją zobaczyć?
- Później - pokaż mi najpierw bociana.

Zabraniam ci używania brzydkich słów - strofuje ojciec syna.
- Ależ tato, tych słów używał Mikołaj Rej!
- Już więcej się z nim nie baw!

Kaziu, dlaczego wnosisz to wiadro z wodą do sypialni?
- Bo tata prosił, żeby go o piątej po cichu obudzić...

Aniu, czy temu chłopcu, z którym dziś byłaś na randce, cały czas mówiłaś: "nie", tak jak ci kazałam?
- Tak, mamusiu!
- A co on ci proponował?
- Na przykład pytał:
"Czy nie przeszkadza ci, że cię tu dotknę?",
"Czy nie przeszkadza ci, że tu włożę paluszek?"...

Od dziś będziemy liczyli na komputerach! - oznajmiła nauczycielka
- Wspaniale! Znakomicie!! - cieszą się uczniowie.
- No to kto mi powie, ile będzie pięć komputerów dodać dwadzieścia jeden komputerów?...

Kaziu, jeśli powiem: "Jestem piękna", to jaki to czas?
- Czas przeszły, proszę pani!

Mama kąpie się w wannie. Nagle wchodzi Wacuś i pyta:
- Mamusiu co to takiego?
Zakłopotana mama po krótkim namyśle odpowiada:
- Szczoteczka do zębów ; taka duża szczoteczka...
- E tam wcale nie duża. Tatuś to ma szczoteczkę i to na kiju! Widziałem, jak ciocia Lusia zęby nią czyściła.

Nela nosi na łańcuszku miniaturowy samolocik. Krzysio przygląda się uważnie.
- Podoba ci się mój samolocik?
- Owszem, ale raczej podziwiam lotnisko.


Pani w szkole do Jasia:
- Jasiu, twoje zachowanie jest skandaliczne!!! Jutro przyprowadzisz ojca do szkoły!!
Jasio na to (spokojnie):
- Ja nie mam ojca.
- A co mu się stało? - pyta zdziwiona nauczycielka.
- Walec go przejechał.
- No to niech przyjdzie matka.
- Matkę też przejechał walec.
- A dziadka masz? - powiedziała z odrobiną zwątpienia.
- Nie.
- Czy jego też przejechał walec?! - pytanie wykazywało nieomal zdumienie.
- Tak.
- A babcie?!? - tu głos nauczycielki zaczął objawiać brak nadziei na uzyskanie pomyślnej odpowiedzi.
- Też. - odpowiedział (po raz trzeci monosylabą) Jasiu.
- Ale chyba masz jakiegoś wujka czy jakąś ciocie którzy uniknęli tej strasznej śmierci!??! - zapytała pełna zwątpienia, już prawie nie wierząc, że Jasio jej ulży.
- Nie. - głos Jasia był tak samo spokojny jak na początku. - Wszystkich przejechał walec.
- Biedny Jasiu! Co ty teraz zrobisz?? - zaczęła się użalać nad nim nauczycielka.
- Nic - odparł rezolutny Jasio. - Będę dalej jeździł walcem.

SED
20-09-2002, 10:48
O KOMPUTERACH : :D

- Ilu programistów potrzeba aby zmienić żarówkę ?
- Ani jednego bo to wina hardware-u.

- Ilu ludzi z Microsoftu trzeba aby wymienić żarówkę ?
- Też ani jednego, Bill Gates ogłasza ciemność jako standard i po kłopocie.

Przychodzi komputer do lekarza :
- Co panu dolega ?
- A miga mi tu coś nad klawiszem.

Przychodzi administrator rano do pracy, siada do komputera, aby zobaczyć co się działo w nocy i śpiewa : chcę oglądać twoje logi, logi, logi, logi.

- Dlaczego Intel nie nazwał procesora Pentium 586 ?
- Ponieważ gdy na pierwszym Pentium dodali 486 i 100 otrzymali 585.999983605.

Do spowiedzi przychodzi zapalony Quake'owiec :
- Tępiłem potwory, zabijałem, torturowałem ...
Nagle głos z konfesjonału :
- Ty się tu przyszedłeś spowiadać czy chwalić ?

W sklepie komputerowym sprzedawca zachwala najnowszy towar :
- Ten komputer wykona za pana połowę pracy.
- W takim razie biorę dwa.

Do serwisu dzwoni pewna pani :
- Co za psujące komputery sprzedaliście naszej firmie.
- Co jest nie tak ? Monitor, dysk, a może po prostu padł Windows ?
- Po tygodniu złamała się podstawka pod kawę i zalało mi papiery !
- Ale w naszych komputerach czegoś takiego nie ma !
- Co rano siadam do komputera i stawiam kawę na taką wystającą podstawkę.
- Jaką "podstawkę", co jest na niej napisane ?
- Jak to co ? CDROM 24X...
Rechot w serwisie trwa dłuuuugoooo.

Co zrobi blondynka poproszona o zrobienie kopi dyskietki ?
- Położy dyskietkę na kserokopiarce i zrobi kopię.

Co jest najszybsze w komputerze 286 ?
- Wiatraczek.

Dlaczego informatycy mylą Halloween z Bożym Narodzeniem ?
- Bo 31 Oct = 25 Dec.

Wchodzi mężczyzna do kawiarenki internetowej i pyta :
- Czy są wolne komputery ?
- Nie - mamy same szybkie.

krzywy
20-09-2002, 12:58
Przychodzi blondynka do banku i prosi o kredyt na miesiąc. Urzędnik pyta się ile chce i jakie ma zabezpieczenie. Blondynka chce 35 tys. złotych na wyjazd na wakacje. W ramach zabezpieczenia zostawi swoje Lamborgini. Urzędnik węsząc dobry interes daje jej kredyt i zabiera samochód. Po miesiącu blondynka wraca oddaje 35 tys. i 14 złotych odsetek. Odbiera samochód. Zdziwiony urzędnik mówi, że sprawdzili ją i okazuje się, że ma konto w ich banku na 3 mln dolarów, więc dlaczego brała kredyt. Na to blondynka odpowiada: A gdzie ja bym znalazła płatny parking na miesiąc za 14 złotych.

Żartownis
21-09-2002, 01:14
to było mocne ale się uśmiałem :)

ajzz
21-09-2002, 10:36
Hehe, ale cwaniara ... :P

surbi
21-09-2002, 13:53
Dopra to ja daje dalczy ciąg napisom na murach:


Jeszcze Polska nie skineła, punki my żyjemy
Gdzie kucharek sześć... tam cycków dwanaście
Rzuciłem: piwo, palenie i sex, no i było to najgorsze 15-minut w moim życiu
Za dwa jabole odstąpię ci Jolę.
Kobiety, wasz poród jest niczym w porównaniu z moim zatwardzeniem.
Dziewczyny są ambitne - nie poprzestają na małym.
Lepiej soczek pić z cytrynki niż połykać witaminki.
Dorośli to przeterminowane dzieci.
Zielone, żółte, czerwone... Naprzód!
Przybyłem, zobaczyłem i oczom nie wierze...
Pomidora się soli, a kobietę piep**y.
Rozstrzelać wszystkie strachy. Wróbel.
No women - no sex, no sex - no children, no children - no school,
no school - no problem!
Jak będę duży to napisze wyżej (napis nad samym chodnikiem)
Choćby piwo było z gówna nic mu w smaku nie dorówna
If you want to be a sexy you must drink a lot of Pepsi!
Dziewczyny! Dawajcie skinom... po mordach.
Dobry skin to martwy skin...
Skini w grupie, równi kupie.
Skini do jaskini!
Perła chmielowa to nasza królowa.
Lubię skina... bić.
Kończy mi się spray...
Zamienię poloneza na walca.
Od gruszki wolę jędrne cycuszki.
Skiny na równiny, punki do szklanki.
Idzie ulicą skin szczerbaty, pewnie od punków dostał tęgie baty.
Aby Polska w sile rosła trza nam wodza a nie... osła
Buty z blachy, brzuch wypięty, idzie Depesz pierdo**ięty.
Było szaro, jest kolorowo
Dom chłopa
Dyskomani poj**ani.
Jestem głupi, mam pier**lca, w uchu kolczyk, w dupie stolca.
I mózg troche mam spuchniety, chyba jestem pierdo***ety.
Pij Piwo qfLOVE Pi(ja)q
Kiedy dyrek drzwiami buja, wyrzuć kiepa, chwyć za ch**a.
Nie pij wódki nie pij wina, kup karabin, zabij skina.
Legia Łódź.
Zabić skina bo przegina.
Chcesz być cały, chcesz być zdrowy, szanuj Łódzki Klub Sportowy.
Skalp skina najlepszym beretem.
Koszary na browary.
Nie ma tego dobrego, co by na złe nie wyszło.
Osiedle Południe wita brygadę antyterrorystyczną - napis na sklepie nocnym
Zabić skina skur**syna.
4 do 0 i Malbork zegna frajera.
Serek z kombinerek, kombinerki z bombonierki.
Mamo! Kup mi skina
Jak milo i przyjemnie, pierd**ic sie wzajemnie.
Brudna szyja, łysa głowa, chodź tu skinie dam ci loda.
Brudna dupa, brudna szyja, chodź tu ku**o dam ci w ryja.
Idzie skin przez miasto, czapkę w ręku niesie, jak mu przypier**le
to się nie podniesie.
Najmilsza chwila poranka, jebnąć skina z kolanka.
A na drzewach zamiast liści będą wisieć anarchiści.
Nie zabijaj skina, on tez chce żyć, bo jak go zabijesz, kogo będziesz bić?
286 jest szybki jak na WF-ie
Klawiatura ma kochana jak ******** jest zjechana
Zwolennicy pacyfistycznego wybijania ludzi
Tłumaczenia są jak kobiety, wierne nie są piękne, piękne nie są wierne
Wszyscy chcą wrócić do natury, ale nie na piechotę.
Przybyłem, zobaczyłem i poszedłem dalej...
SysOp'ie, poniechaj mnie, jam lamer niewinny.
Amiga CD^32 - zwykły płyn się nie umywa.
General-Electric: spółka Jaruzelskiego i Wałęsy
Zostać szefem nie jest trudno, gorzej nim pozostać...
Kobieta z każdego mężczyzny zrobi milionera... jeżeli był miliarderem
Press any key to continue, or any other to quit.
Double your harddisk, type "KILLDIR C:\WINDOWS"
Real programmers use "COPY CON: FILENAME.EXT"
Keyboard initialization error - press any key to continue...
Tutaj nie napisano niczego ciekawego, więc proszę tego nie czytać - dziękuję.
Papieros twój wróg, więc go spal
Nie pożądaj żony bliźniego, po co masz tyrać za niego
Kible publiczne są higieniczne
Nauczycielom wstęp wzbroniony! (napis na szkole)
Nie łam prawa - łam lewo
Jak przyjdą wakacje, powiększymy nacje
Za pełnego jabola oddam głos na Ola.
Jola, Olo, disco Polo
Boże, pobłogosław Afrykę
No Papieros!
Życie grozi śmiercią
Nie deptać chodników
Trochę mniej niż więcej
Celibat jest dziedziczny.
Uroda * rozum = const.
Zaburzasz strumień monologu myśli mojej...
Domowe przedszkole, pół litra na stole,
zagrycha w kieszeni, kieliszki są w sieni.
Feministki to męskie, szowinistyczne świnie!
Ruda ze Śląska
Kawały o blondynkach są o brunetkach
Cmoknij jeża w pompę
Spójrz w lewo...
[lewo]: Spójrz w prawo...
[prawo]: Spójrz w górę...
[góra]: Patrz, gdzie lejesz baranie! (napis w kiblu na ścianie)
Czapka nie Witka...
Rób to po Lucku...
1 noc + 9 miesięcy = jeden Polak więcej
Jenzyk polzki? Po co mnie to?! I tak mnie wszystcy rozumiejom!
Anarchia jest początkiem wolności.
U Michała tęga pała, a u Zdzicha miękka kicha.
Za ten dysk, ch** ci w pysk.
Pomożecie? Spieprzaj.
Oddam banana za wdzianko Batmana.
The Vódka.
Małżeństwo jest główną przyczyną rozwodów.
Punk umiera, smród zostaje.
Ażeby was tak sedes pochłonął (w szkolnej ubikacji dla nauczycieli)
Życie jest piękne - dajcie mi sznur!
Kobiety są jak kurczaki - najlepsze piersi i uda.
Jadłeś rosół z kur wielu?
Zatrudnię młode, ładne ekspedientki na mięso i wędliny.
Bawimy się jak damy...
Pracując dla kraju, pracujesz dla kraju.
Kobieta to stworzenie Boże, co niegdyś mieszkało w oborze, lecz ze względu na
kształt dupy, człowiek wziął je do chałupy.
Była plama, nie ma bluzki, bo ten proszek był od ruskich.
Bez wypicia nie ma życia.
Ciało rzucone na łoże, traci na oporze.
Koty mają pieskie życie.
Czytasz to całe kure**wo na własną odpowiedzialność.
Do sklepu na dole, przywieźli jabole, nie wyjdę tak długo, aż się napier**lę!
Kocham szkołę, a to co kocham to pie**olę.
Dzieci to kupa szczęścia, z przewagą kupy.
Kredyt umarł, kryzys żyje, kto nie płaci, ten nie pije (napis na monopolowym)
Moje nogi pachną cudnie, rano, wieczór i w południe.
Dzięki Bogu, że jestem ateistą.
Owsiki! Trzymajcie się kupy!
Pracujesz dla kraju - tylko którego?
Żarówki OSRAM (dopisek do reklamy) Ja też!
Pan prezydent rękę ci poda, gruba i ciepła jest ręka nieroba.
Ludzie kochajcie napisy ścienne... one do was mówią!
Nic tak nie cieszy jak seria z pepeszy.
Żądamy nowej drogi do Indii.
Marchew wzmacnia potencję, tylko trudno ją przymocować...
Dzisiaj my - jutro wy...
Kocham to nie wyraz lecz zdanie: "Ko"-przemija, "cham"-zostaje.
Z przyczyn technicznych, koniec świata chwilowo odwołany.
Pukanie zepsute - proszę dzwonić.
Szczęśliwi łysi - nic im nie stoi, nic im nie wisi.
Nie rób takiej miny, bo cię dorwą skiny.
Dycha do dychy i dzwonią kielichy.
Fortuna kałem się tuczy.
Masz mordę jak akumulator - tylko ładować!
Kto nie może dopiąć celu, ten chodzi z rozpiętym...
Wolę brzuch od piwa, niż garb od pracy.
Gdy jedno ciało drugie gniecie, to powstaje trzecie.
Lepiej zostać psem cyrkowym, niż sierżantem zawodowym.
Milka! Ty stara krowo!
Gdy kierownik coś ci pieprzy - beknij, będzie klimat lepszy.
Kto pod kim dołki kopie, ten szybko awansuje.
Przemyt szminek do Helsinek.
Zdradzam cudze żony.
Za wódkę zjem i kłódkę.
Nie ma tego złego, co by na gorsze nie wyszło.
Hej dziewczyny! W górę biusty, bo nadchodzi czas rozpusty!
Trzeźwość to stan przejściowy.
Kwas dla mas.
Najmilsza chwila poranka - nowa w łóżku koleżanka.
Z rodzeństwem to się kiedyś człowiek pozabija.
Morze - tak! Może - nie!
Tu się robi ser dla ZSRR.
Nauczyciele to stręczyciele.
He's a woman!
Wyrosłem już z pisania po murach.
Kiedy bylim w Słupsku dali nam po dupsku.
Nie wolno smoking!
I hipisi będą łysi.

hsd
21-09-2002, 16:23
I mnie nazywasz spamerem ?? :hmm:
[assassinns]paweł (lol) :)

-Luq-
21-09-2002, 18:44
Wchodzi ojciec Jasia do pokoju i pyta: Jasiu dlaczego owijasz tego chomika tasmą izolacyjną ?? A Jas na to:
- żeby nie pękł jak go będę pie...lił !!

-Luq-
21-09-2002, 18:44
Do pracy przy hodowli zwierząt zgłasza się pewien facet. Dyrektor hodowli pyta go co potrafi.
- Może zainteresuje pana fakt
- odpowiada interesant
- że rozumiem mowę zwierząt.
- Taa ?
- pyta zdziwiony dyrektor
- to chodzmy do krowek, zobaczymy co pan potrafi.

-Luq-
21-09-2002, 18:45
Sex jest jak nokia (connecting people), sex jest jak nike (just do it), sex jest jak coca
-cola (enjoy ! ) Sex jest jak pepsi (ask for more) sex jest jak samsung (everybody is invited) !! Sex jest jak peugeot (zaprojektowany by cieszyc) sex jest jak tpsa (laczy nas coraz wiecej) sex jest jak philips (lets make things better) sex jest jak plus (zmieniamy swiat na plus) sex jest jak era (taaaak, taaaaakkk......) Sex jest jak jogobella (rozkosz extra dużego...) Sex jest jak prusakolep (kusi, wabi, neci) sex jest jak o.b. (ok) sex jest jak redbull (dodaje skrzydeł ) brsex jest jak milka (daj się skusić) sex jest jak mars (krzepi) sex jest jak snickers (na co czekasz?) Sex jest jak guma orbit (zmniejsza ph w ustach ) sex jest jak margaryna kasia (pieczenie to tyle radoci :) sex jest jak bmw (radoć z jazdy)brsex jest jak chupa chups (musisz je lizać !) Sex jest jak kurs nurkowania jednego z poznańskich klubów nurkowych (wejdź głębiej)

-Luq-
21-09-2002, 18:46
Mała amerykańska dziewczynka przychodzi rano do kuchni i widzi półnagiego mężczyznę, który grzebie sie w lodówce. Dziewczynka: Czy pan jest naszym nowym babysitter ? Mężczyzna: Nie. Ja jestem nowym motherfucker.
:D

-Luq-
21-09-2002, 18:47
Dlaczego chłopaki z południa nie lubią dziewczyn z Warszawy ? Bo z jednej strony Wola i Ochota, a z drugiej Włochy i Brudno.

-Luq-
21-09-2002, 18:48
Pewnego dnia zajączej złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuć mnie to spełnię trzy twoje życzenia !
- Dobrze
- odpowiada zajączek
- wypuszczę cię ale, jak spełnisz trzy pierwsze życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi ?!! Rybka nie kryła zdziwienia.
- Tak, to moje ostatnie słowo
- stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! Odrzekła złota rybka. Jakis czas później mi budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie i mruczy zaspanym głosem: Sto ch..ów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda ! !

-Luq-
21-09-2002, 18:48
- O czym marzysz kochanie ?
- pyta się jej chłopak podczas stosunku.
- Żeby ci słoń na tyłek nadepnął !
- ona na to.

-Luq-
21-09-2002, 18:49
Rozpczęto produkcję VIAGRY LIGHT
- nie stawia, ale ładnie układa w spodniach.

-Luq-
21-09-2002, 18:49
Dwóch kolegów w pracy :
- Ty stary czy rozmawiasz z żoną po stosunku
- Jak zadzwoni to czemu nie ?!

-Luq-
21-09-2002, 18:50
Dwóch starszych panów:
- Wiesz kiedy to kutas stał mi tak, że nie mogłem go dwoma rękami od pępka odciągnąć. A dzisiaj to te ręce jakie takie słabe...

-Luq-
21-09-2002, 18:51
Na wyspie jest trzech rozbitków: dwudziestolatek, czterdziestolatek i siedemdziesięciolatek. Na sąsiedniej wyspie była naga dziewczyna. Dwudziestolatek rzuca się w fale i krzyczy:
- Płyńmy do niej !! Na to czterdziestolatek:
- Zbudujmy najpierw tratwę. A siedemdziesięciolatek:
- Po co, stąd też dobrze widać.

-Luq-
21-09-2002, 18:51
Kto stworzył kobiety ?
- Trzech facetów: stolarz, hydraulik i architekt, ale i tak spieprzyli robotę. Stolarz: bo zrobił nogi, które ciągle się rozkładają na boki, hydraulik: bo cieknie co miesiąc, a architekt... bo zbudował szambo koło placu zabaw !

-Luq-
21-09-2002, 18:52
Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent a że byli ze sobą dopiero od niedawna po dokładnym zastanowieniu postanowił kupić jej parę rękawiczek
- romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej poszedł do sklepu i kupił rzeczone rękawiczki. Siostra natomiast w tym samym czasie kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspendient zamienił te dwa zakupy tak że siostra dostała rękawiczki a ukochana majtki. Bez sprawdzania co jest gdzie wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujacy list: Kochanie ten prezent wybrałem dla Ciebie własnie taki ponieważ zauważyłem że nie nosisz żadnych kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla Twojej siostry to wybrałbym długie z guziczkami ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu jednak ekspedientka która mi je sprzedała pokazała mi swoją parę którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym jak się z Tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmowac nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieję że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłoscią PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak by widać było trochę futerka.

-Luq-
21-09-2002, 18:53
Była sobie pewna rodzina chłopska: mama tata i trójka synów oraz jedna krowa w oborze, która całą tę rodzinę żywiła. Pewnego ranka ojciec poszedł jak zwykle dać jej jeć i pić. Wchodzi do obory i patrzy a tam szczątki krowy porozwalane, pełno krwi na cianach. Ojciec nie mogąc znieć tej myli łapie powróz robi pętle i wiesza się. Ponieważ długo nie wracał, matka zdenerwowana poszła sprawdzić co się dzieje. Weszła do obory i widząc to wszystko też się powiesiła. Po pewnym czasie najstarszy syn poszedł do obory i widząc rozwaloną krowę i wiszących rodziców postanowił pójć nad jezioro i złowić złotą rybkę, żeby wszystko odczyniła. Po kilku godzinach łowienia udało mu się, ale rybka powiedziała że spełni jego życzenie, jak jej dogodzi 10 razy, ale jeli mu się nie uda to ona go zabije. Chłopak zabrał się ostro do dzieła, ale już po 6 razach nie miał już więcej siły więc go rybka zabiła. Następnym który wszedł do obory był redni syn i ten także postanowił złowić złotą rybkę. Wziął wędkę i poszedł nad jezioro. w końcu mu się udało złowić złotą rybkę, ale ona wysunęła takie samo żądanie co do najstarszego. Średniak wziął się do roboty ale po 8 razach wysiadł no i stracił życie. Kolejnym który wszedł do obory był najmłodszy i ten także wziął wędkę i poszedł nad jezioro. Po kilku godzinach wreszcie ją złapał, ale ona znowu: 10 razy dogodzić to spełni jego życzenie, jak się mu nie uda to zginie. Mały był niezły więc się dobrze sprawił i jej dogodził tyle ile chciała, ale jemu nie było doć, więc pyta:
- Złota rybko mogę jeszcze 10! Złota rybka na to:
- No ... Możesz chwile to trwało a mały zaraz potym znów pyta:
- Złota rybko mogę jeszcze 10 ! Złota rybka na to:
- No ... Możesz.... I takich rundek było jeszcze ze dwie, w końcu mały pyta:
- Złota rybko?... Ale ty nie pękniesz jak ta nasza krówka?

Dreedzik
21-09-2002, 18:54
No qrwa odjebało ci ? myslisz ze nie widac ze pisales te posty 1 minuta za minutą ? nie mogles tego zmiescic w 1/2/3 postach ?

ehh odłuc sie spamowac gwiazdki nie daja zlotych kaleson ...

-Luq-
21-09-2002, 19:10
nie panikuj na tym temacie każdy spamuje(....) po to on jest (chyba)

-Luq-
21-09-2002, 19:21
chciałem coś sprawdzić
sorak

surbi
21-09-2002, 19:28
Kto tu spamuje-powinieneś dostać bana.

-Luq-
21-09-2002, 19:33
s:Dorka za spama (ale przecierz w poprzedniej wiadomości powiedziałem sorka)
żebyś nie płakał masz tu troche dobrej karmy

-Luq-
22-09-2002, 09:27
http://www.humor.rozrywka.com/zdjecia.php fajny link(popatrzna tą babcię bez zębów a obok pasta COLGATE)

-Luq-
22-09-2002, 12:05
mam dziś zły dzień:mad:
wszystko mi nie wychodz qurde(...):mad:

Dreedzik
22-09-2002, 14:25
ehhh naprawde , jesłi chcesz aby PITER ci dał bana rób tak dalej ...

krzywy
23-09-2002, 10:11
> Leci sobie Superman i ma ochote sobie pociupciac. Obok przelatuje
> Batman.
> - Hej Batman!!! Lecisz ze mna na panienki???
> - Nie moge... musze zwalczac zlo i korupcje!!!
> - Frajer z ciebie, czesc!
> Leci dalej, a tu na scianie Spiderman.
> - Czesc pajak!!! Skoczysz ze mna na panienki???
> - Nie mam czasu... ide walczyc z dr Octopusem!!!
> - Glupi jestes, czesc!
> Leci dalej, patrzy, a tu lezy sobie na dachu jednego z biurowcow
> rozebrana
> do naga Catwoman z rozchylonymi udami. Superman pomyslal:
> "Hmm. Jezeli bede naprawde szybki, to jak zapikuje, szybko zrobie co
> mam
> zrobic, to nawet nie zauwazy i bedzie sie dalej opalac." Jak
> pomyslal, tak
> zrobil.
> Z predkoscia swiatla zaatakowal i... juz po chwili, zaspokojony mknal
> dalej
> w przestworza...
> Lekko zaniepokojona Catwoman mowi:
> - Kurcze... co to bylo???
> - Nie wiem co to bylo, ale bolalo jak cholera! - odpowiedzial jej
> Invisible man...
> *
>
> Maz stoi w drzwiach pokoju obserwujac jak zona w pocie czola myje
> podloge.
> - Wiesz, nie moge patrzyc jak sie tak meczysz. Pojde zagrac z
> chlopakami w
> pilke.
> *
>
> Wiosna
> - Taka piekna pogoda, a ty meczysz sie myciem podlogi - mowi maz do
> zony
> - wyszlabys lepiej na dwor i umyla samochod...
> *
>
> Wojsko. Kapitan na poligonie (z dala od domu) robil cwiczenia polowe
> ale w
> miedzyczasie dowiedzial sie ze jego zona sie puszcza... wiec zrobil
> sobie
> dzien
> przerwy tuz przed weekendem, odwiedzil zone i zalozyl jej wiadomo
> gdzie mala
> gilotynke. Po weekendzie (i przepustce szeregowcow) zebral ich na
> poligonie
> i:
> "Kompania!W szeregu zbiorka!"
> "Kompania spodnie i gacie w dol!"
> No i jak wszyscy w rzadku stali tak wszyscy CIACH poobcinane fiutki
> mieli.
> Tylko jeden mial calego.
> Kapitan wkurzony wrzeszczy na nich "Widzicie lachudry jedne co was
> spotkalo!
> Tylko jeden z was jest porzadny. Jak sie nazywacie zolnierzu?"
> Na to ten: "mmm... mmmm... mmm"
> *
> O czwartej nad ranem u profesora dzwoni telefon.
> Profesor odbiera i slyszy:
> - Spisz?
> - Spie - odpowiada zaspany profesor.
> - A my sie ku*** jeszcze uczymy!
>
>
> Ida trzej wariaci po torach. Nagle jeden mowi do drugiego:
> -ale te poręcze nisko
> A drugi na to:
> -a schody takie kręte
> Na co ten ostatni:
> -oooooooo, patrzcie winda jedzie.

krzywy
23-09-2002, 10:14
> > > Pojechałem autem do sklepu, gdzie byłem
> > > na zakupach ok. 15 minut a kiedy juz wychodziłem,
> > > moim oczom ukazał się strażnik miejski wypisujący
> > > mandat za złe parkowanie. Podszedłem do niego i mówię:
> > > - Może byś się odpieprzył, co?
> > > W odpowiedzi strażnik zaczął na koła samochodu zakładać blokadę.
> > > - Mam cię w dupie, gnoju - rzuciłem patrząc na niego obojętnie.
> > > Dla mnie zawsze byłeś i będziesz śmieciem...
> > > - Zobaczymy kto kogo ma w dupie, jak dostaniesz
> > > wezwanie na policję - niemniej spokojnie odparł strażnik.
> > > - Skocz mi na pagony, cieciu...
> > > Poszedłem spokojnie przed siebie, a po chwili
> > > skręciłem na rogu ulicy, gdzie zostawiłem swoje auto.
> > >

krzywy
23-09-2002, 10:29
http://www.humor.rozrywka.com/obrazki/71.jpg


Heh czlowieku . Spamisz na maxa . uQu ..
My tego nigdy nie robilismy !!!! Ani ja ani Żartowniś ani Dreedzik .

krzywy
24-09-2002, 09:07
http://strony.wp.pl/wp/kt195/kwacha1.jpg


Czy nasza moneta sie zmieni ??

surbi
24-09-2002, 14:02
List murzyna

Drogi biały kolego.

Powinieneś zrozumieć kilka rzeczy:
Kiedy się rodzę, jestem czarny,
Kiedy dorosnę, jestem czarny,
Kiedy praży mnie słońce, jestem czarny,
Kiedy jest mi zimno, jestem czarny,
Kiedy jestem przerażony, jestem czarny,
Kiedy jestem chory, jestem czarny,
Kiedy umieram, jestem czarny!

Ty, biały kolego:
Kiedy się rodzisz, jesteś różowy,
Kiedy dorośniesz, jesteś biały,
Kiedy praży cię słońce, jesteś czerwony,
Kiedy jest ci zimno, jesteś fioletowy,
Kiedy jesteś przerażony, jesteś zielony,
Kiedy jesteś chory, jesteś żółty,
Kiedy umierasz, jesteś szary,

I ty, masz czelność nazywać mnie kolorowym ?



Ja też staram się nie spamić! A jeśli nawet to proszę grzecznie o usunięcie moich postów i przepraszam.

Sami
24-09-2002, 14:17
Taksowkarz w Warszawie zlapal klienta - Japonczyka.
Wiezie go swoim Daewoo, nagle ziuuuu.... cos go minelo...
Japonczyk podekscytowany:
- Honda... Made in Japan... bahdzo, bahdzo sibka...
Taryfiarz wkurzony mocno, ale nic jedzie dalej, nagle ziiuuuuu... znowu
cos
smignelo bokiem
Japoniec z usmiechem:
- Toyota... Made in Japan.... Sibka, mnostwo sibka
Taksowkarz z piana na ustach jedzie dalej.
W koncu dowiozl klienta po kilku podobnych przypadkach i mowi:
- 400zl
Japoniec zdziwiony:
- Ciemu tak duzio taki krotki kurs?
Na to taksowkarz:
- Taksometr... Made in Japan... bahdzo, bahdzo sibka...

-Gdzie najczęsciej przebywa kierownictwo TP S.A.?
-W monopolowym...

Przychodzi facet do baru i mowi poprosze 200 g wodki.
wypija
po chwili zamawia 150g
wypija
dlugo nie trwalo zamawia 100g
wypija
wreszcie zamawia 50g
ale juz ledwo trzymiac sie na krzeselku mowi do barmana:
- Wytlumacz mi jak to, jest im mniej pije tym bardziej jestem pijany?

Idzie nawalony facet ulica w nocy. Zaczepia go policjant:
- Panie, dokad pan się wybiera w takim stanie?
- Na wykład...
- Hm, ciekawe który profesor wykłada o trzeciej nad ranem?
- Moja żona!

Jedzie dwoch narabanych rockersow na Harleyu w nocy, nagle z przeciwka widac
swiatla ciezarowki. A ten co prowadzi do tego z tylu - Zobacz, jak miedzy
nimi smigne!

Spotykaja się lew z tygrysem. Oboje bardzo zmartwieni, ale
lew bardziej.
Tygrys pyta:
- Tez dostałeś powołanie do wojska?
- Taaa...będę musiał teraz zgolić moja piękna grzywę.
- To może uciekniemy?
- Najpierw spytajmy kogoś jak tam w tym wojsku jest
rzeczywiście.
- OK
Ida przez las, spotykaja mysz:
- E, mysz jak tam w wojsku?
- Jaka mysz, jeż na przepustce!

krzywy
25-09-2002, 10:16
http://kt195.fm.interia.pl/szablon_obrazki/nie_jest_zle.jpg

Dokladnie zawsze moze byc gorzej .

krzywy
25-09-2002, 10:26
- Proszę pani tu się nie wolno kąpać - mówi policjant wychodząc zza krzaków do stojącej nad brzegiem nagiej dziewczyny.
- To nie mógł pan powiedzieć gdy się rozbierałam?
- Rozbierać się wolno...

- Dlaczego sołtys kupił żonie samochód bez silnika?
- Bo uważa, że miejsce kobiety jest w domu!

nWo|Beat
25-09-2002, 11:11
Przychodzi Jasio do sklepu mięsnego:
- Ma pani mózg?
- Nie.
- No i dlatego pani tak głupio wygląda!



Jasiu, dlaczego wczoraj nie byłeś w szkole?
- Bo musiałem iść z krową do byka.
- A nie mógł tego zrobić twój ojciec?
- Nie, to musiał zrobić byk!

rolek
25-09-2002, 17:40
Idzie facet przez park o 23. Nagle podbiega do niego pedał i zaczyna go pier... od tylca.
Po skończeniu pyta: - Ty, co ty teraz powiesz żonie ?
- No, szedłem przez park i zgwałcił mnie pedał dwa razy.
- Jak to dwa razy ??
- A co, śpieszy ci się gdzieś ??

surbi
25-09-2002, 23:23
http://hoth.jmg.com.pl/~grey/flash/go.swf

Miły zajączek nieprawdaż?!

krzywy
26-09-2002, 09:10
Hi hI swietne naprawde . Niezla zabawa .:D :D :D :D :D :D :D

nWo|Beat
26-09-2002, 22:19
No pewnie, wkońcu śmiech to zdrowie!!! :D :D :D