PDA

Zobacz Pełną Wersję : [ dowcipy ] aka HUMOR DLA DOROSŁYCH!!!!!!


Strony : [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16

Żartownis
10-02-2002, 12:31
Zajączek łowi sobie rybki nad rzeka, zauważył go Niedźwiedź, podszedł do niego i mówi:
-Zając jak tam , biorą?!
Zajączek:
-Biorą ale słabo
Niedźwiedź:
-A masz jeszcze jedną wędke?
Zajączek:
-Spoko mam, trzymaj połowimy razem
I tak sobie siedzą i łowia przez pare godzin. Nagle jednemu i drugiemu bierze. Siłują sie ostro i wyciągaja taką dużą złotą rybke.
Rybka:
-Jak mnie wypuścicie to spęłnie wam po 3 życzenia
Zajączek i Niedźwiedź się zgodzili
Niedźwiec mówi pierwsze życzenie:
-Chcę aby w całym lesie były same niedżwiedzice a z niedźwiedzi tylko JA (i tak sie stało)
Zając:
-Ja chce nową wędke ( itak sie stało)
Niedżwieć mówi 2-gie życzenie:
-Ide na całość, chce aby w całej Polsce w lasach były same niedźwiedzice a z niedźwiedzi tylko JA (i tak sie stało)
Zajączek:
-Ja chcę nowy rowerek (i tak sie stało)
3-cie życzenie Niedźwiedzia:
-Teraz już w ogole ide na całość!!! Chcę aby na Całym Świecie we wszystkich lasach były same niedźwiedzicie a z Niedźwiedzi tylko JA!!! (i tak sie stało)
Zajączek:
-A Ja chcę.............aby Niedźwiedź był pedałem!!!

Żartownis
10-02-2002, 12:33
Mlody plemnik majac problemy co do sensu zycia idzie do starego plemnika po pomoc. Ten mu wyklada :
- Sluchaj maly. Jak juz przyjdzie twój czas otworza sie wrota i bedziesz dlugo lecial, az wlecisz w jedno duze pomieszczenie gdzie bedzie duza czerwona kula. Przedstawisz sie ladnie: dzien dobry jestem plemnikiem. A ona ci odpowie : a ja jestem jajeczko. Dalej juz wszystko samo sie potoczy.
Gdy nadszedl czas wrota sie otworzyly. Plemnik leci co sil naprzód. Wpada do duzego pomieszczenia, a tam ... dwie duze czerwone kule. Troche zaskoczony uklonil sie i mówi :
- Dzien dobry jestem, plemnikiem.
A na to kule :
- Dzien dobry, a my jestesmy migdalki...
:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

Żartownis
10-02-2002, 12:36
Trzy kobiety(żony)urządziły sobie domową imprezke na której nie stroniły od alkoholu!!
Po paru drinkach zaczęły porównywać swoich mężow do samochodów!!!
Pierwsza mówi:
-Mój mąż to jest w łóżku jak PORSCHE!!!Szybki,wygodny,niedozajeżdżenia!!!Popros tu najlepszy!!
Druga mówi:
-A mój to jak BMW!!!Również szybki,komfortowy,bardzo dobrze trzyma się drogi !!! Cacko!!!
Na to trzecia:
-A mój to jak POLONEZ!!!!
Pierwsza i druga zaskoczone pytają się z ciekawością co jest przyczyną tak niskiej oceny!!!
Na to trzecia:
-Bez ssania nie pojedzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
:D :D :D :D :D :D :D

Żartownis
10-02-2002, 12:37
Późny wieczór. Facet odprowadza kobietę do domu i pod klatką opiera się wygodnie jak macho i mówi:
- Zrób mi na koniec laskę.
Kobieta:
- No co ty, daj spokój!
- No zrób mi proszę!
- Ale przestań - tak tutaj - bez sensu!
- No dalej, zrób!
I tak przekomarzają się dobre dwadzieścia minut. Nagle z klatki wychodzi zaspany ojciec z młodszą siostrą tej kobiety i mówi:
- Ty! Zrób mu tą laskę... albo siostra zrobi panu laskę.. albo ja zrobię ci laskę gościu... tylko weź tą rękę z domofonu!!

Żartownis
10-02-2002, 12:37
Zaczail sie wilk na czerwonego kapturka. Gdy dziewczynka nadeszla wilk rzucił się na nią.... i ją zgwałcił. Spodobało mu się, to ją zgwałcił jeszcze raz, i jeszcze raz.
Po kilku następnych razach pada wycieńczony obok Kapturka. Czerwony Kapturek unosi się na łokciach i spokojnie pyta:
- Wilku, masz ty chociaż zaświadczenie, że nie jesteś chory na aids?
- Pewnie, że mam!
- No to możesz je podrzeć...

Żartownis
10-02-2002, 12:39
Dzwoni gość do burdelu i zamawia sobie panienke, odbiera szefowa i pokolei wypytuje:
- ma być wysoka czy niska?
- mi to obojetnie, i tak nie mam nóg...
- no a ma miec duże cyce czy małe?
- no też obojętnie, bo nie mam rąk...
Nagle głośny głos z słuchawki:
- A chu* to pan masz!?
Zdenerwowany klient odpowiada:
-A ty stara ku* myślisz że czym wykręciłem numer telefonu!?!:D :D :D :D :D :D :D :D

Żartownis
10-02-2002, 12:40
Syberyjski myśliwy Wania przyniósł ciężarną żonę do syberyjskiego szpitala i zapowiedział że wróci za trzy miesiące z polowania i jeżeli będzie coś nie tak z żoną lub dzieckiem to On się zemści.
Poród przebiegł pomyślnie ,ale dziecko urodziło się czarne.
Po trzech miesiącach wraca myśliwy Wania niesie na plecach ubitego niedzwiedzia i od drzwi krzyczy że chce zobaczyć dziecko.
Ordynator przestraszony wysyła lekarza aby pokazał dziecko.
Lekarz każe to zrobić pielęgniarce.
Pielęgniarka przerażona daje dziecko salowej.Salowa doświadczona życiowo bez obawy bierze dziecko i wychodzi do myśliwego.
- długo byłeś na polowaniu ?
--trzy miesiące
-a kidy ostatnio się myłeś ?
-- trzy,cztery miesiące temu , bo co ?????
- to teraz zobacz coś tym brudnym c** narobił !!!!!!!!!!

Żartownis
10-02-2002, 12:41
Syn wraca do domu nad ranem. Wten ojciec od progu wyskakuje z pytaniem:
-Gdzie byłeś?
-Tato! Miałem swój pierwszy raz!- odpowiada zadowolony syn.
-Aaa, to co innego, siadaj, napij się Whiskey, zapal sobie...- odpowiada równie podniecony ojciec
-Whiskey chętnie, papierosa też, ale usiąść, nie usiąde.

Żartownis
10-02-2002, 12:42
Wiszą na drzewie trzy leniwce i kłóca się który jest bardziej leniwy.
Pierwszy mówi:
- Wiecie chłopaki, idę sobie ulicą, patrzę sobie, a tu worek złota na ulicy leży, ale nie chciało mi się go podnieść.
Na to drugi:
- No widzicie, a ja idę sobie plażą i patrzę jak Claudia Schiffer leży sobie naga i chce żeby ją przelecieć. No ale nie chiało mi się.
Trzeci:
- A wiecie chłopaki, ja ostatnio byłem w kinie, na strasznie śmiesznej komedii ale przez cały film plakałem.
- No co ty na komedii i płakałeś?
- Bo siadłem sobie na jajka i nie chciało mi sie wstać poprawić ...

Żartownis
10-02-2002, 12:43
Stoi zakonnica i łapie okazje. Zatrymuje się kierowca ciężarówki. Jada już jakies 7min i zakonnica mówi:
-Wy kierowcy to macie dobrze bierzecie sobie paniekę w krzaki i ...
Jada znow jakies 7-8 min i zakonnica znów:
-Wy kierowcy to macie dobrze bierzecie sobie paniekę w krzaki i ...
Powtorzylo sie to jeszcze pare razy. Wreszczie kierowca niewytrzymal i się zatrzymal i poszli w krzaki. Jada dalej i zakonnica mówi:
-Wy kierowcy to macie dobrze bierzecie sobie paniekę w krzki i ... a my pedaly zawsze musimy kombinowac.:)))
:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

Utman
10-02-2002, 17:49
Hehehe :D

rumhelka
10-02-2002, 18:37
:))))))))

*bAlAgAn*[FT]
10-02-2002, 20:20
zartownis oczekuje wiecej kawalow typu ...a czym wykrecilem numre. :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

*bAlAgAn*[FT]
10-02-2002, 20:23
Pani na zadanie domowe kazala napisac wypracowanie o zimie.
na drugi dzien w szkole :
-Jasiu przeczytaj swoje wypracowanie.
-Dzieci rzucaly sie sniezkami...inne robily balwana, a na lodzie 2 bociany sie pierdola...
-Zle Jasiu, zle
-No pewnie qrwa ze zle bo im sie lapki slizgaly

Azrael
10-02-2002, 22:42
Te zartownis a nie mogles tego z jednym lub 2 postach napisac ?
btw. powtarzasz niektore.

Żartownis
10-02-2002, 23:26
Stworzyciel przygląda się nie ukończonemu jeszcze w pełni Adamowi i mówi do niego:
-"Adamie: mam dla ciebie dwie wiadomości jedną dobrą drugą złą. Dobra wiadomość jest taka, ze zamierzam cię wyposażyć w dwa bardzo ważne organy: możg i penis.
-Świetnie, a jaka jest ta zła wiadomość?!- pyta Adam.
-Dam ci tylko tyle krwi, że w tym samym czasie będziesz mogł korzystać albo z jednego albo z drugiego."
------------------------------------------------------------------------------------
Stoi wkurzony na maksa facet w łazience i wyrywa sobie garściami włosy łonowe, rzucając nimi na lewo i prawo. Nagle wchodzi do łazienki żona:
- Kochanie co ty robisz?!!
Mąż na to:
- Nie chce ch*j stać, to nie będzie leżal na miękkim!
------------------------------------------------------------------------------------
Jak nauczyc klac Anglika:
First lesson: “Tea who you yeah Bunny”
Second lesson: “Scotch me tea who you”
------------------------------------------------------------------------------------
Grzesznik stoi u wrót raju.
Św. Piotr mówi do niego:
- możesz zobaczyć niebo, piekło i czyściec.Potem zdecydujesz gdzie chcesz iść.
Grzesznik obejrzał niebo, czyściec. Zatrzymał się na piekle i patrzy a przed jego oczyma młoda kobieta obciąga druta starcowi. Rzekł do Piotra:
- Ja też chcę tak! Zdecydowanie wybieram piekło!
Na to śe. Piotr:
- no dobra. Wstawaj mała masz zmiennika!
------------------------------------------------------------------------------------
Przychodzi facet do lekarza, kladzie swa meskosc na stole i milczy.
Zdziwiony lekarz pyta:
- Boli pana?
- Nie boli.
- To moze za duzy?
- Nie, wcale nie.
- A co, za maly?
- Nie. Nie jest za maly.
- To co w koncu?!
- Fajny, nie?!
------------------------------------------------------------------------------------
Siedzi dwoch facetow w knajpie, rozmawiaja i pija piwo, w pewnej
chwili jeden pyta
- powiedz mi Kaziu, czy ty robisz to z zona czasami w ta druga
dziurke?
- cos ty, zeby w ciaze zaszla
------------------------------------------------------------------------------------


hehe i jak wam sie podobaja????????????????????
jak chcecie wiecej to wystarczy napisac...


Pozdrawiam all

Żartownis
12-02-2002, 22:05
Dziewczyna daje anons matrymonialny: "Poznam pana, który nie będzie mnie bił, nie odejdzie ode mnie i który będzie dobry w łóżku". Po kilku dniach słyszy straszne walenie do drzwi. Zaglądając przez "Judasza" nikogo nie widzi. Otwiera wiec drzwi, a tam leży na wycieraczce pan, który nie ma nóg ani rak. Mówi:
- To ja jestem tym mężczyzna, który w stu procentach odpowiada Pani wymaganiom. Nie będę Pani bil, ponieważ nie mam rak. Od Pani nie odejdę, ponieważ nie mam nóg.
- No ale jak tam jeśli chodzi o seks?
- A pani myśli, że czym to ja waliłem do drzwi?

Żartownis
12-02-2002, 22:22
Grają sadysta z pedałem w karty i się umówili że który wygra, to z przegranym zrobi co zechce.
Wygrał pedał. Sadysta mówi:
- To pewnie mnie przelecisz?
- Pewnie tak - odpowiedział pedał i co powiedział to zrobił.
Ale grają dalej i następny raz wygrał sadysta. Wziął wkręcił pedałowi penisa w imadło i ostrzy brzytwę. Pedał ze strachem:
- Obetniesz mi?
A sadysta na to:
- Sam sobie obetniesz, jak tą budę podpalę...
-----------------------------------------------------------------------------------

Dwóch policjantów stoi na ulicy z przepieknym, olbrzymim owczarkiem niemieckim. Przechodza obok nich dwie baby. Po pewnym czasie odzywa sie jeden z policjantów:
- Ty sluchaj wiedziales, ze nasz pies ma dwa chu*e ?
- Jak to, skad to wytrzasnales ?
- Jedna z tych bab powiedziala do drugiej: "Widzialas tego psa z dwoma chu*ami?"
-----------------------------------------------------------------------------------
Pociag gwaltownie zahamowal i mloda dziewczyna z rozpedem wpada na ksiedza .
- Przepraszam, tak szybko stanal ....
- Alez skad, moje dziecko, to jest klucz od plebani .

------------------------------------------------------------------------------------
Na drodze z Koscieliska do Zakopanego stoi góral i lapie okazje.
Zatrzymuje sie jakies auto, baca wyciaga ciupage, i rzecze do kierowcy:
- Lonanizuj sie pan!
Oslupialy kierowca poslusznie, acz niechetnie posluchal rozkazu bacy, a gdy skonczyl uslyszal znów ta sama komende:
- Lonanizuj sie pan!
Cóz... wyboru wielkiego nie mial. Nie mial tez wyboru, gdy uslyszal kolejna komende:
- Lonanizuj sie pan!
Gdy skonczyl, baca znów to samo:
- Lonanizuj sie pan!
Próbowal tedy biedny turysta po raz kolejny ale nic z tego nie wychodzilo, glos bacy naglil jednak nieublaganie:
- Lonanizuj sie pan!
- Lonanizuj sie pan!
- Lonanizuj sie pan!
I kiedy baca juz widzial, ze kierowca nie da juz na prawde rady spokojnym glosem rzekl do stojacej obok gazdziny:
- Siadaj Maryna, pan Cie do Zakopanego zawiezie!
:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

*Night_Devil*
13-02-2002, 19:58
Twoje kawaly sa naprawde zajebistei czekam na wiecej ..... GooD JoB ... oby tak dalej ... tak 3maj chlopie ... a juz myslalem ze sie nei posmieje dzisiaj bo mialem zjebany humor ale jednak .... :D :D

Żartownis
13-02-2002, 23:47
Idzie stary byku po lace z mlodym byczkiem. W pewnym momencie mlody wola do starego na widok stadka jalówek:
- Chodz, podbiegniemy szybciutko i przelecimy pare.
Na co stary:
- Po pierwsze nie podbiegniemy, tylko podejdziemy, po drugie nie szybciutko, tylko po woli, a po trzecie nie pare tylko wszystkie.
------------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi 18 letnia dziewczyna do apteki i mówi :
- Poprosze dowcipne srodki antykoncepcyjne
- Jakie ? - pyta sie sprzedawczyni
- No dowcipne - odpowiada dziewczyna - kolezanka mi mówila, ze srodki antykoncepcyjne dzieli sie na doustne i dowcipne
------------------------------------------------------------------------------------

Autostopowiczka zatrzymuje samochód na drodze z Poronina do Zakopanego. Samochód zjezdza na pobocze i szofer odkreca okienko. Autostopowiczka wsadza glowe do srodka, a wtedy kierowca podkreca szybko okienko, wychodzi druga strona, zadziera kiecke i odbywa stosunek z rzeczona autostopowiczka, poczym odkreca okienko i odjezdza. Wtedy zza drzewa wychodzi góral i rzecze:
- Auto, jak auto, ale takie drzwi to se musze kupic.
------------------------------------------------------------------------------------

Kto stworzył kobiety?
- Trzech facetów: stolarz, hydraulik i architekt, ale i tak spieprzyli robotę. Stolarz: bo zrobił nogi, które ciągle się rozkładają na boki, hydraulik: bo cieknie co miesiąc, a architekt... bo zbudował szambo koło placu zabaw!
------------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi facet do apteki i mówi:
- Poproszę prezerwatywy.
- Dzisiaj niema, nuiech pan przyjdzie jutro i powie, że chce skarpetki.
Na drógi dzień zachodzi i mówi:
- Dzieńdobry czy są skarpetki?
- Niema będą jutro.
- O jeju to dzisiaj znowu na bosaka.
------------------------------------------------------------------------------------

Nastolatka wraca nad ranem do domu. Mama jej otwiera, a ona krecac majtkami na palcu mówi:
- Mamo, nie wiem co to za sport, ale to bedzie moje hobby.
------------------------------------------------------------------------------------


hehe to spoko ze sie podoba.... poczytajcie sobie to co jest bedzie tego wiecej....

Żartownis
14-02-2002, 00:09
Sprobojmy troche z innej beczki...


"MIĘDZYWYDZIAŁOWA KOMISJA SANITARNA AGH"


Wyciąg z przepisów regulujących korzystanie ze uczelnianych urządzeń sanitarnych:
Do korzystania z sanitariatów ma prawo każdy student bez względu na płeć, wyznanie i rasę.

Studenci do lat 16 mogą korzystać z klozetów tylko pod opieka nauczyciela.

Student jest zobowiązany do trafiania swoimi odchodami na specjalny podest w muszli klozetowej.

Narobienie obok będzie karane.

Użytkownik klozetu jest zobowiązany do posiadania specjalnej szczotki ryżowej i używania jej.

Pierwszeństwo do korzystania z kabin maja studenci przed klasówką oraz osoby z rozstrojem żołądkowym.

W kabinie wolno przebywać do 1 minuty 30 sekund.

Nie wolno puszczać głośnych bąków. Odgłos baka powinien brzmieć: pfff.... Głośność baka max. 50dB. Smród w miarę możliwości ograniczyć.

Nie wolno wrzucać palących się petów do kibli.

Na terenie sanitariatów obowiązuje bezwzględny nakaz zachowania ciszy.

Nie płoszyć bakterii w muszlach klozetowych. Połów ryb zabroniony.

Żetony na papier toaletowy są do nabycia w sekretariacie szkolnym.

Zabrania się korzystania z muszli klozetowych przy braku wody w instalacji.

W powyższej sytuacji używać wiaderko.

Wyżej wzmiankowane naczynie opróżniać przez okno po stronie zawietrznej AGH.

Student korzystający z sanitariatów powinien być zawsze wesoły oraz powinien pomagać kolegom.

Obsługa życzy owocnego pobytu !!!!!

przewodniczący
dr. W.C. Piker

:p :D :p :D :D :p

*Night_Devil*
14-02-2002, 13:30
Wysłane przez: Żartownis






Kto stworzył kobiety?
- Trzech facetów: stolarz, hydraulik i architekt, ale i tak spieprzyli robotę. Stolarz: bo zrobił nogi, które ciągle się rozkładają na boki, hydraulik: bo cieknie co miesiąc, a architekt... bo zbudował szambo koło placu zabaw!
------------------------------------------------------------------------------------




hehe to spoko ze sie podoba.... poczytajcie sobie to co jest bedzie tego wiecej....

zajebisty ... :D

ps. ja juz wszystkie przeczytalem ... dawaj wiecej ... :D :D :cool:
ps2. teraz juz wiem czemu Twoja xywka to "Żartownis" :cool:

Żartownis
14-02-2002, 13:51
swietnie ze sie podoba... a co do ksywki to jak sie rejestrowalem nie wiedzialem co napisac no i sobie cos takiego wymyslilem... potem mowie jak mam taka ksywke to trzeba rozweselic troche tlumow

-----------------------------------------------------------------------------------
Pewien turysta zabłądził w górach, tracił już nadzieję, gdy zobaczył jakieś światła, a dalej góralską chałupę. - Jestem uratowany,zapłacę im, dadzą mi coś zjeść,napoją mnie,przenocują - pomyślał turysta i wszedł do środka. Patrzy na zapiecku leżą nieruchomo Bacowa i Baca. - Dobry wieczór,zabłądziłem,jestem głodny,chce mi się pić,zapłacę Wam - powiedział turysta.
... cisza
- Chciałbym coś zjeść,jestem głodny - powtórzył.
... cisza
Zdegustowany brakiem reakcji Bacy i Bacowej, wziął to co leżało na stole i zjadł. - Chciałbym się czegoś napić - powiedział,już zdenerwowany turysta.
Gdy po raz kolejny odpowiedziała mu cisza,wypił co było na stole, przeleciał Bacową i wychodząc rzekł "Co za popieprzeni ludzie !". W bacówce ciągle cisza,gdy w pewnym momencie Bacowa nie wytrzymała i kichnęła. Baca na to: - Przegrałaś ! - gasisz światło.
------------------------------------------------------------------------------------
Zajączek mieszka w pobliżu misia w lesie, ale odgradza ich rzeka. W pewnym momencie miś krzyczy:
- Zajączku chodź szybko ! Biegiem,coś się stało.Zajączku ! Zajączek przestraszony biegnie kilometr do mostu i z powrotem kilometr, zmachany przybiega do misia i się pyta: Co się stało ? Miś: - Umiesz tak ? Bzbzbzbzbz.
Zajączek wnerwiony wraca i na drugi dzień krzyczy:
- Misiu szybko. Ratunku ! Na Pomoc !
Miś przestraszony biegnie 2 kilometry do zajączka i się pyta:
- Co się stało ?
Zajączek: - Już umiem - Bzbzbzbzbz !
------------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi facet do lekarza.
- Panie doktorze,sikam alkoholem.
- Dziwne, mówi lekarz biorąc do ręki szklaneczkę.Proszę tu nasikać.
Po chwili lekarz wącha napełnioną szklaneczkę i stwierdziwszy,że pachnie alkoholem wypija jej zawartość.
- Nieprawdopodobne ! Prawdziwy alkohol ! Spróbujmy jeszcze raz !
Po raz drugi szklaneczka napełnia się,a lekarz wypija jej zawartość.
- Wie Pan co ? No to jeszcze jendą rundkę !
- O, nie ! Tym razem,to już z gwinta !
------------------------------------------------------------------------------------

Jasiu miał słabe oceny. Mama mówi więc do taty - Porozmawiaj z Jasiem po męsku, zobacz jego oceny, przemów mu do rozumu. - Ojciec pomyślał,wziął flachę i puka do Jasia. - Mogę wejść? - Wejdź tato. Przyszedłem pogadać, dziobniemy po kieliszku ? - Popili troszkę - może zapalimy - mówi ojciec, Jasiu zdziwiony - dobra - zapalimy ! Po jakimś czasie ojciec,no to co,może jakiś świerszczyk ? Wyjął z rękawa pornosy, ogladają, a Jasio zaczerwieniony:
- Tata,kto ma takie dziewczyny ?
- Prymusi, synu !
------------------------------------------------------------------------------------

Spotkały się dwie przyjaciółki. - Podobno wyszłaś za mąż ?
- Tak i nie żałuję tego kroku.
- Ja nie wyszłam za mąż, ale też kroku nie żałuję.
------------------------------------------------------------------------------------

Idzie kleryk i wdepnął w gówno. - O kurde wdepnąłem w gówno ! O cholera powiedziałem kurde ! O kurwa,powiedziałem cholera ! - A chuj,i tak nie chciałem być księdzem...
------------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Do-do-do-do-ktorze, ją-ją-kam s-się od la-la-lat i ju-już n-n-n-nie mo-mogę. Po-po-pomocy!
Lekarz zbadał pacjenta i odkrył przyczynę kłopotliwego schorzenia.
- Proszę pana, pana członek jest tak duży i ciężki, że obciąża nadmiernie struny głosowe i stąd jąkanie.
- C-co-co m-m-m-możemy zro-zro-bić?
- Mogę przeszczepić panu mniejszy organ. Pacjent zgodził się skwapliwie. Miesiąc po operacji zdał sobie jednak sprawę z tego, że chociaż mówi płynnie, jego życie seksualne przestało istnieć. Żona zawiedziona nowym rozmiarem jego narządu zatrzasnęła na stałe drzwi do sypialni. Postanowił więc ponownie udać się do lekarza:
- Panie doktorze. Nie jąkam się już, ale co mi po tym, skoro żona mnie nie chce? Bardzo pana proszę o ponowne przeszczepienie mi tamtego prącia - mówi już od drzwi.
- Ob-ob-ob-awiam się, że t-t-to n-n-n-nie mo-mo-żliwe... - odpowiedział lekarz.
------------------------------------------------------------------------------------


:D :D :mad: :mad: :D :D :) :) :D :D

*Night_Devil*
14-02-2002, 15:33
NEXT ! :D

ps. prosilbym o te w stylu "a mysli pani ze czym pukalem do drzwi .... " :D
ps2. czyli Ty nie grasz w Ut skoro nei wiedziales co wpisac? jezeli tak to co Cie tutaj zaciagnelo? :cool:

Żartownis
14-02-2002, 18:08
Ja nie grac w ut...!!!!!!! Oczywiscie ze gram hehe jestem pod innym nickiem w ut i tutaj...

a co do kawalow to postaram sie wytrzasnac jeszcze cos w tym stylu ale takich jest bardzo malo no i ... ciezko z nimi ale bede dalej probowal hehe...

*Night_Devil*
14-02-2002, 21:52
a jaka to masz xywke na serwach UT jak mozna wiedziec ... czy to tajemnica panstwowa i jak sie dowiem to bedziesz zmuszony mnie zabic..... ? ;)

Żartownis
14-02-2002, 23:09
no wlasnie nie chce ujawniac na forum... ale jak chcesz to moge ci napisac na gg jaka mam xywe w ut....
a nie ujawniam z osobistych powodow

*Night_Devil*
15-02-2002, 13:04
no to wal na gg bo ja nie mam Twojego nr a moj nr gg<=== patrz stopka :D

Żartownis
15-02-2002, 14:27
W Hiszpanii angielski turysta poszedl do restauracji , zasiadl przy stoliku i studiuje karte dan . Zaciekawila go pozycja "jaja ala corrida". Zamówil , a kelner przyniósl dwa jaja na twardo wielkie jak jablka .
Anglikowi tak smakowalo , ze kilka dni pózniej przyszedl jeszcze raz i zamówil to samo . Jednak ku swemu zdziwieniu dostal dwa jaja wielkosci ziarenek grochu . Pyta sie kelnera :
- Dlaczego takie male ?
- No cóz, nie zawsze torreador wygrywa ....
------------------------------------------------------------------------------------

Wilk spotkal w lesie Czerwonego Kapturka.
- Zjem cie - mówi.
- Wilku, zanim mnie zjesz, pokochaj mnie troche - prosi Czerwony Kapturek.
Tak tez sie stalo. Wilk zabiera sie do zjedzenia C.K.
- Wilku, bylo tak dobrze! Pokochaj mnie jeszcze raz!
Wilk ponownie spelnia jej prosbe, jeszcze raz i kilka razy. Na drugi dzien nad grobem wilka niedzwiedz wyglasza mowe pozegnalna:
- Odszedl nasz drogi brat... A niech mi tu ktos jeszcze wpusci te k**we do lasu!
------------------------------------------------------------------------------------

W parku na lawce siedzi mloda atrakcyjna dziewczyna i czyta ksiazke. Dosiada sie do niej mlody chlopak. Chce ja poderwac.
- Jaka ksiazke pani czyta?
- "Geografie seksu".
- I jaka jest glówna mysl tej ksiazki?
- Ze najlepszymi kochankami sa Zydzi i Indianie.
- Pani pozwoli ze sie przedstawie; Nazywam sie Mojzesz Winnetou
------------------------------------------------------------------------------------



heh jak wam sie podoba ten ostatni kawal... :)
mi sie bardzo podoba hehe jest wyk*** jak dla mnie

[Sith]Luslom
15-02-2002, 15:13
He He Super!

Dobre :)

Żartownis
16-02-2002, 09:13
Pewnego razu idzie facet przez ulice i widzi blondyne w bikini i nagle stanął mu penis ozrywając mu nogawke.Koledzy doradzili mu by se go przywiązał do nogi, i tak zrobił. Idzie więc przez miahco i widzi blądyne iznowu mu stanoł rozrywając sznurek i nogawke.Tym razem obwiązał se penisa łańcuchem.Iznowu idzie przez miacho gdy znowu zauwarzył blondynke zaczoł do niej krzyczeć:
-SPIER**** IDIOTKO BO MI NOGE URWIE !!!!!!
------------------------------------------------------------------------------------

Idzie stado plemników .Nagle od przodownika stada slychac glos :
-"Swiatlo , podajcie swiatlo !!"
Podali swiatlo ... , nagle przewodnik krzyczy :
-"Panowie , ZDRADA !! Jestesmy w DUPIE !!
------------------------------------------------------------------------------------

Jada dwie dziewczyny w autobusie, jest straszny tlok. Jedna mówi:
- Wiesz, chyba zajde w ciaze.
- Tak! A z kim?
- Nie wiem, nie moge sie obrócic
------------------------------------------------------------------------------------

W pewnej rodzince byl taki zwyczaj, ze rodzice co dwa, trzy dni wyjezdzali do znajomych na noc, wiec jedyny syn mial cala chate wolna przez caly wieczór i noc. Wiec skwapliwie z tego korzystal sprowadzajac sobie swoja dziewczyne i razem "figlowali" korzystajac z nieobecnosci starszych. Az pewnego pieknego dnia znajomych nie bylo w domu i rodzice z kwitkiem wrócili z powrotem i przylapali mlodych (jak ktos to ladnie ujal) "in figlanti".
Chlopak przylapany na "goracym" uczynku pomyslal sobie :
- O, cholera, mam za niedlugo mature, mialem dostac samochód, uwazali mnie za takiego porzadnego, a tu co ? A trudno.
Dziewczyna sobie mysli :
- Aj, mialo byc fajnie, mial mnie przedstawic rodzicom, mialo byc milo, kolacja itp., a tu mnie jak ostatnia k**we poznali.
Ojciec sobie mysli :
- Moja krew ! Dobrze synku, dobrze, calkiem niezla dupa !
A serce matki :
- Jak ta k**wa nogi trzyma ! Przeciez mu niewygodnie
------------------------------------------------------------------------------------

Jedzie sobie czołg a koło niego jedzie maluch,a gość z czołgu krzyczy 'maluch ma silnik w dupie'!
A koleś z malucha na to 'wole mieć silnik w dupie niż fiuta na czole'
------------------------------------------------------------------------------------

:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

Żartownis
16-02-2002, 09:15
witam i jak wam sie podoba ta porcja dowcipow????
prosilbym jesli mozecie o wyrazanie swojej opini na ten temat

dzieki z gory:rolleyes:

*Night_Devil*
16-02-2002, 14:12
Ty tutaj nei pros o opnie tylko dawaj nastepne bo sa naprawde zajebste (co juz Ci chyab z 5 razy mowilem) .... co widze ze cos odpisales to od razu to czytam i zajebiscie sie przy tym bawie .... jak masz wiecej to dawaj ... czekam ... pozdro :D

*bAlAgAn*[FT]
16-02-2002, 14:56
Skad TY to biezesz? :D :D :D zajebiste

Żartownis
16-02-2002, 15:09
dobra jush dobra nie bede wiecej pytal hehe.....

heh ale to milo ze sie podobaja...

mam jeszcze takie fajne opowiadania ale to w przyszlosci dam hehe

Żartownis
16-02-2002, 15:12
Powolny Joe wybral sie do agencji towarzyskiej. Gdy znajduje sie juz sam na sam z panienka w pokoju mowi flematycznie:
- Roooozbieeraj sieeee!!!
Panienka zrobila to o co powolny Joe prosil. a on mowi dalej:
- A teeeraz poooskladaj ciuchy w kooosteczkeee!
Nie minela chwila a ciuchy byly poskladane.
- AAA teeeraz wyyywal te ciuchy przeeeez okno - mowi Joe
- Ale dlaczego Joe, dlaczego mam wyrzucic ciuchy przez okno? - wtracila sie panienka. A Joe na to:
- Bo jaaak cie skoncze pie.... tooo sieee moda zmieeeni!
------------------------------------------------------------------------------------

Sa sobie dwa koty, jeden stary drugi mlody. No i stary lubi sobie od czasu do czasu na kotki pochodzic. Mlody tez by chcial, ale stary go zbywa, ze wpierw musi dorosnac. Ale mlody nudzi i nudzi, az w koncu stary zgodzil sie wziac go ze soba na ruchanie kotek. Ida sobie po dachu i widza, ze niedaleko na balkonie seksowna kotka sie wygrzewa. Stary mówi do mlodego:
- Rób to co ja.
Bierze rozbieg i skacze. Niestety rozbieg byl za krótki, i stary kot zawisl lapkami na krawedzi balkonu. Mlody stwierdzil, ze widocznie tak trzeba i tez skoczyl i zawisl obok starego. Wisza i wisza i wisza... W koncu stary mówi:
- Ja juz dluzej nie moge. Spadam!
I spada. A mlody na to:
- A ja jeszcze sobie troche porucham.
------------------------------------------------------------------------------------

W aptece mlody mezczyzna prosi glosno o piec prezerwatyw.
- Niech pan tak glosno nie mówi - strofuje go farmaceutka - przeciez za panem stoja same kobiety.
Mezczyzna odwraca sie i mówi:
- O czesc, Ela! Dawno sie nie widzielismy!! A do farmaceutki: - Poprosze jeszcze jedna...
------------------------------------------------------------------------------------

Baca rozwodzi sie z Gazdzina. Odbywa sie rozprawa w sadzie. Sedzia pyta sie Gazdy:
- Powiedzcie, Gazdo, dlaczego chcecie sie rozwiesc z ta Gazdzina, przeciez zyjecie razem juz 20 lat, w czym wam ona zawinila?
Gazda na to odpowiada:
- A bo Panie sedzio, ona mi seksualnie nie odpowiada.
Na to w koncu sali podnosi sie ze swojego miejsca juhas i wola:
- Glupoty, Gazdo, gadacie! Calej wsi odpowiada, a wam nie!
------------------------------------------------------------------------------------

Siedza sobie dwie sasiadki w oknie. Nagle jedna mówi do drugiej:
- Patrz, twój stary idzie z kwiatami; na to ta druga:
- Cholera, znów bede mu musiala dac dupy; na co pierwsza mówi zdziwiona:
- To wy nie macie wazonu ?
------------------------------------------------------------------------------------

Zagaduje Malgosia Jasia:
- Jasiu wyruch**j mnie!
- Nie.- No Jasiu prosze wyruch**j mnie
.- Nie, nie, nie.
- Jasiu ku**a wyruch**j mnie.
- No dobrze.
Jasiu zdjal spodnie, stanal na srodku pokoju i mówi do Malgosi
- A teraz skocz na mnie.
Malgosia wziela solidny rozbieg.Jas w ostatniej chwili odskoczyl w bok
- Hi, hi, hi ale cie wyruch**em
------------------------------------------------------------------------------------

Hrabia pojechal w zimie na polowanie. Wraca, a tu przed dworem wielki napis: WITAJ HRABIO, wysikany w sniegu.
Hrabia: Janie, dziekuje za powitanie.
Jan : Prosze bardzo.
Hrabia:...Hm, Janie, ty nie umiesz przeciez pisac!
Jan: Pióro hrabina trzymala
------------------------------------------------------------------------------------

:D :p :D :p :D :p :D :p :D :p :D :p :D :p

CeU
16-02-2002, 15:50
Pan Bog stworzyl Adama i Adam cieszyl sie swiatem.Jednak po pewnym czasie stwierdzil,ze bardzo sie nudzi.Poskarzyl sie Stworcy.Bog go wysluchal i rzekl:
-Adamie.Moge stworzyc ci istote,ktora bedzie inteligentna,piekna,bedzie spelniala twoje zyczenia,dogadzala ci i bedzie ci posluszna,ale bedzie cie to kosztowac reke i noge.Adam pomyslal i zapytal:
-Panie a co moglbym dostac za zebro???
----------------------------------------------------------------------------------
Pewien facet trafil do piekla.Wita go diabel:
-Czemu jestes taki zmartwiony???
-A jak myslisz?Przeciez jestem w piekle!
-Pieklo nie jest takie zle.Mamy tu pare fajnych rozrywek.Pijesz??
-No pewnie.
-To polubisz poniedzialki!W poniedzialki nie robimy nic ,tylko chlejemy.
-Brzmi niezle!
-No widzisz.A palisz czasem?
-nawet sporo.
-No to polubisz wtorki.We wtorki palimy wagony najlepszych fajek.-Powaznie??To swietnie!
-A lubisz hazard?
-Uwielbiam!
-W srody ruletka,poker ,co tylko chcesz.
-Super ,pieklo jest zajebiste!!!
-Taak.A jestes pedalem??
-Nie...
-No to chyba nie polubisz czwartkow.

*Night_Devil*
16-02-2002, 15:59
Zajebiste ... jedyny temat jaki czytam (w calosci) na foroom LOL to ten ... kawaly macie nei do zajebania .... widze CeU ze tez znasz sie na rzeczy ... dawajcie nastepne ... juz jest was 2 i bardzo dobzre wam to idzie .... :D :D :D

Żartownis
16-02-2002, 16:08
spoko ze ktos tesh zaczal pisac....
im wiecej kawalow tym wiecej smiania
teraz jest dwa razy wiecej smiania hehe
piszcie tesh

:D :D :D :D :D

Żartownis
16-02-2002, 16:17
Facet podrywa w barze dziewczyne:
- Czy chcialabys sie pobawic w czarodzieja?
- A na czym ta zabawa mialaby polegac? - Pyta dziewczyna...
- Pojdziemy do mnie do domu. Bedziemy kochac sie cala noc, a
ty rano znikniesz...
------------------------------------------------------------------------------------

W autobusie :
Na jednym z przystanków wsiada dziewczyna i od razu podchodzi do kasownika chcac skasowac bilet . Autobus rusza a dziewczyna traci równowage i siada na kolanach faceta , który siedzial w poblizu . Oczywiscie zrywa sie natychmiast i przeprasza go :
- Przepraszam, myslalam ze zdaze jak stal
------------------------------------------------------------------------------------

Rybak złowił złotą rybkę. Mała była więc odpiął ją i chce wypuścić. Rybka na to: jestem złotą rybką mogę spełnić twoje trzy życzenia, zanim mnie wypuścisz.
Rybak tak myśli....: Nie mam żadnych życzeń.
Rybka: to może byś chciał mieć najpiękniejszy, największy, najbardziej luksusowy dom w kraju?
Rybak: ale ja taki mam.
Rybka: to może byś chciał mieć najpiękniejszy, największy, najbardziej luksusowy samochód w kraju?
Rybak: ale ja taki mam.
Rybka: to ile razy w tygodniu uprawiasz sex?
Rybak: średnio dwa raz.
Rybka: jak chcesz to uczynię tak abyś robił to codziennie.
Rybak: no coś ty, przecież księdzu nie wypada.
------------------------------------------------------------------------------------

- Mamusiu - mówi 14-letnia Basia - dzisiaj w szkole badal nas wszystkich pan doktor...
- No i co?
- Okazalo sie, ze tylko jedna z nas jest jeszcze dziewica.
- Oczywiscie ty.
- Nie, nasza pani profesor.
------------------------------------------------------------------------------------

Rozmawiają dwa penisy:
-idziemy na film porno?
-no coś ty znowu 2 godziny stać??
------------------------------------------------------------------------------------:hammer:

CeU
16-02-2002, 16:57
Dzisiaj jeszcze tylko jeden bo musze spadac.

Kowalscy sa ze soba jush od wielu lat i bardzo sie sobie nawzajem znudzili.Zaprosili wiec do siebie na noc inna pare malzenska,puscili pornola i rozkrecili impre.Na drugi dzien panowie spotykaja sie w kuchni.
-Och stary!Ciesze sie ,ze wpadlismy na ten pomysl! Jush od lat nie bylo mi tak dobrze!!!
-Ja tesh jestem zachwycony!!Ciekawe ,czy nasze panie tesh przypadly sobie do gustu??!

No moze jeszcze jeden na koniec...

Co zrobic,zeby kobieta krzyczala jeszcze godzine po stosunq???
Wytrzec fiuta o firanke!!:D

POzdroofcki 2 all of ya........

Żartownis
16-02-2002, 17:04
hehe moze byc sa super hiehie
tylko tak dalej, pisac prosze ......
im wiecej tym lepiej
tak mi sie wydaje przynajmniej :D

Żartownis
16-02-2002, 17:43
Rozmowa dwóch homoseksualistów:
- Ty, słuchaj - jesteś gejem?
- Jestem.
- A masz garnitur od Armaniego?
- Nie mam...
- A masz chociaż buty od Gucciego?
- Też nie mam...
- To ty zwykły pedał jesteś!

Dzwoni jegomosc do akademika:
- Czy mozna z Maryska?
- Z nimi wszystkimi mozna.

-----------------------------------------------------------------------------------
Wieczorem na lawce w parku siedzi chlopak z dziewczyna. Chlopak namietnie obmacuje jej plecy. Wreszcie dziewczyna sie pyta :
- Co robisz ?
- Szukam piersi.
- Piersi sa z przodu.
- Tam juz szukalem ....

------------------------------------------------------------------------------------
Profesor uwielbiajacy zagadki pyta sie studentki w czasie egzaminu:
- Prosze powiedziec, jaka jest róznica pomiedzy studentem uniwersytetu, studentem politechniki, a tramwajem?
- Pomiedzy studentami, to nie ma zadnej róznicy, a pod tramwajem, to jeszcze nie lezalam


-----------------------------------------------------------------------------------
Ojciec pyta się córki:
- Kiedy wreszcie znajdziesz sobie męża?
- Nie potrzebny mi mąż. Mam wibrator.
Pewnego dnia córka wróciwszy z pracy, widzi na stole skaczący wibrator i z oburzeniem pyta się ojca:
- Tato co Ty u licha robisz?
- Piję z zięciem!!
------------------------------------------------------------------------------------
Dwóch milicjantów obserwuje psa lizacego sobie jaja.
- Chcialbym umiec to robic - wzdycha jeden.
- Czys ty zwariowal, pies cie pogryzie!"

----------------------------------------------------------------------------------
Ida Jas z Malgosia przez mostek i Malgosi zachcialo sie sikac. Usiadla na poreczy mostu i sika. Nagle krzyczy
- Jasiu, Jasiu nasikalam do kajaka.
Jasio wychyla sie przez porecz:
- To nie kajak to twoja cipka sie odbija w wodzie


-----------------------------------------------------------------------------------
Po starcie samolotu, piloci rozmawiaja:
- No! teraz napijemy sie kawy a potem "wypróbujemy" te nowa stewardesse.
Nie zauwazyli jednak, ze mikrofon jest wlaczony i rozmowa jest slyszana w calym samolocie, takze przez pasazerów.
Stewardessa, która byla na sali, biegnie do nich, aby powiedziec im o tej gafie. Nagle jeden z pasazerów podklada jej noge, ona wywraca sie jak dluga a pasazer na to :
- Gdzie lecisz ! Nie slyszalas ? Panowie piloci najpierw beda pili kawe.
-------------------------------------------------------------------------------------
W autobusie komunikacji miejskiej siedzi mlody chlopak i czyta bulwarowa
gazetke. W pewnym momencie tuz obok mlodzieniaszka staje babcia
podpierajaca sie laska. Autobus jedzie, a babcia zaczyna stukac laska
w podloge. Chlopak podderwowany sytuacja zwraca babci uwage
- Babciu gdybys zalozyla gumka na laske to nie byloby slychac stukania!
Babcia zdenerwowana odpowiada:
- Gdyby twoj ojciec nalozyl gumke to ja teraz mialabym gdzie usiasc!

-----------------------------------------------------------------------------------

*Night_Devil*
16-02-2002, 17:59
Wysłane przez: Żartownis

- To nie kajak to twoja cipka sie odbija w wodzie

-----------------------------------------------------------------------------------

Powiem to co zawsez tzn ... zajebiste i ... !!! NEXT !!! :D

[Sith]Luslom
16-02-2002, 20:15
Z tym numerem w samolocie to jest to fakt a przypadek miał miejsce albo u Brytyjczyków (British Airways) albo u AA (American Airways) albo jeszcze gdzie indziej bo dokładnie nie pamiętam - w każdym razie - tak było naprawdę :P

Żartownis
17-02-2002, 01:22
hmmm chodzi Ci o ten kawal z tymi pilotami...?
i o te ekhm *****
jesli to bylo na prawde to kurcze wszytkich prrzepraszam myslalem ze to bedzie smieszne
nigdy bym czegos takiego nie zrobil gdybym wiedzial o tym
sorry ze teraz nie daje zadnych dowcipow ale jetem troche %%% hehe koniec ferri

nara all

Żartownis
17-02-2002, 09:20
Jedzie samochodem mąż z żoną blondynką. Samochód typu kabriolet. Stoją na czerownym świetle. Podjeżdża na drugi pas również kabriolet, z extra panienką, która woła
- O, cześć Karolku - a następnie odjeżdża
Blondynka wściekła pyta się
- Kto to był?
- Wiesz kochanie lepiej żebyś to ode mnie usłyszała niż od kogoś innego. Ta pani to moja kochanka.
Cisza zapanowała w samochodzie. Następne skrzyżowanie, znowu stoją i znowu podjeżdża inny samochód, a z samochodu jakaś laseczka woła
- Cześć Karol
Blondynka pyta
- Czy to też twoja kochanka?
- Nie, to kochanka Zbyszka - odpowiada
Po chwili blondyka dodaje
- Ale nasza jest ładniejsza, prawda?
------------------------------------------------------------------------------------


Pyta facet w kiosku:
- czy są gumy?
- do żucia?
- proszę pani, do żucia to daję bez gumy
-------------------------------------------------------------------------------------

Jak odróżnić łabędzia od łabędzicy?
Trzeba rzucić chleb.
Jeśli zjadł to łabędź, jeśli zjadła to łabędzica.
------------------------------------------------------------------------------------

co chciałaby mieć kobieta?
- norki w szafie, Jaguara w garażu i tygrysa w łóżku
a co ma?
- w szafie ma mole, w garażu Pande (Fiata) i świnię w łóżku
------------------------------------------------------------------------------------

Policjant wrócił późno do domu i zastał żonę samą w łóżku, pościel roztentegowana, a żona jakoś dziwnie rozochocona. - Cholera. Twój kochanek tu był? Gdzie się schował? Pod łóżkiem? - i zagląda pod łóżko - Pod łóżkiem nie ma. W kuchni? - i zagląda do kuchni - W kuchni nie ma. W szafie? Z szafy wychyla się ręka z dwoma stówami. Policjant dyskretnym ruchem bierze. - W szafie też go nie ma. To gdzie się schował?
------------------------------------------------------------------------------------


Podczas spowiedzi blondynka pyta księdza:
- Proszę księdza, czy bycie nieczystym to jest grzech?
- Tak córko. Czemu pytasz? Czy ty jesteś nieczysta?
- Tak, proszę księdza.
- Jak to się stało, córko?
- Zwyczajnie, kurde. Jadłam frytki i oblałam się ketchupem...
------------------------------------------------------------------------------------

Czym się różnią dziewczynki w wieku lat 8, 18, 28, 38 i 48 ???
8: Idziesz z nią do lóżka, a potem opowiadasz jej bajki.
18: Najpierw opowiadasz jej bajki, a potem idziesz z nią do lóżka.
28: Nie musisz opowiadać żadnych bajek, żeby pójść z nią do lóżka.
38: Ona opowiada tobie bajki, by pójść z tobą do lóżka.
48: Ty opowiadasz bajki, by uniknąć pójścia z nią do lóżka
------------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
Panie doktorze mam problem. Gram na skrzypcach. Jak tylko zaczynam grać to wszystkim którzy to słyszą staje. No mówi lekarz to faktycznie problem. Ale nie jestem w stanie stwierdzić co panu dolega dopóki nie sprawdzę. Facet zaczyna grać a lekarzowi staje. Nie wiem w czym tkwi problem mówi lekarz. Ale sympozjum wybitnych lekarzy mogło by odgadnąć w czym tkwi pański problem. Dzień później zbiera się sympozjum i facet zaczyna grać. Wszystkim zebranym staje. Po kilkugodzinnej naradzie lekarze ustalili podłoże problemu i poprosili do siebie faceta. Otóż staje wszystkim gdy pan gra dlatego że gra pan jak cipa.
------------------------------------------------------------------------------------


W barze poznali się chłopak i dziewczyna. Miło sobie rozmawiają, od słowa do słowa - chłopak zaproponował jej, żeby poszli do niego do domu. Poszli, siedzą, piją, słuchają muzyki, no i chłopak oczywiście proponuje mały seans w łóżku.
Dzieczyna mu na to odpowiada:
- Wiesz, może jestem dziwna i niedzisiejsza, ale mam taką zasadę i nie chcę jej złamać. Mianowicie chcę zostać dziewicą, póki nie spotkam mężczyzny, którego naprawdę pokocham. Ale muszę się najpierw przekonać, że naprawdę go kocham i jestem dla niego stworzona.
Chłopak trochę się rozczarował, ale nic, zachowuje twarz i po dżentelmeńsku mówi:
- No tak, oczywiście, bardzo piękna postawa. Ale w dzisiejszych czasach chyba musi Ci z nią być bardzo trudno?
Dziewczyna odpowiada:
- Nie, mi to nawet aż tak bardzo nie przeszkadza. Ale mój mąż, ten to dopiero jest wkurwiony!"
------------------------------------------------------------------------------------


Stara chałupa, biedne małżeństwo (czy cuś w tym guście) chłop zakłada prezerwatywę.
- Josek, czyś ty zgłupioł do reszty. Dzieciska butów ni mają, a Ty se ciula stroisz?

CeU
17-02-2002, 12:13
Rozmawia sobie dwoch mezow:
-Wyobraz sobie ze ostatnio moja zonka wypiela sie w moja strone i jak zobaczylem ta jej ksztaltna dupke to nie moglem sie powstrzymac i ja posunalem od tylu, a ta jak mi nie przyjebie mrozonym kurczakiem po glowie.Na to ten drugi:
-To ona jakas dziwna jest nie lubi od tylu?Bo moja to wrecz uwielbia.
-NIe no wiesz lubi i to bardzo ale nie w MAKRO.
----------------------------------------------------------------------------------
Co mysla sobie jaja podczas stosunku???
-Szef pracuje a my sie obijamy.
----------------------------------------------------------------------------------
W pewnej wsi mieszkal sobie jurny mlynarz ktory zaliczal wszystkie panny we wsi.Lecz pewnego razu zrobil to z corka soltysa.Soltysa to nie ucieszylo i strasznie sie wkurwil.Zwolal zebranie aby zaradzic jakos temu problemowi z mlynarzem.Na sali cisza,nagle zglasza sie kowal,bardzo prosty czlowiek, i mowi:
-Moze mu po prostu wpierdolimy???
Na to soltys.Nie mozemy bo to JEDYNY mlynarz we wsi.co zrobimy jak sie wkurzy i opusci wies,kto bedzie nam make robil?
Znow zapadla cisza.Po parunastu minutach znowu wstaje kowal i mowi:
-No to wpierdolmy stolarzowi,ich jest DWOCH.

Żartownis
17-02-2002, 13:16
Do szpitala wchodzi osobnik z kompletnie zabandażowaną głową. Podchodzi do okienka rejestracji, wsuwa tam głowę i chce się zarejestrować. Pielęgniarka nie może rozpoznać nawet płci pacjenta, więc pyta:
- Kobieta?
- Nie, tym razem motocykl





Przychodzi kobieta do stacji unasieniania zwierząt z prośbą o przyjęcie do pracy...
- hmmm- mówi kierownik - proszę pokazać dyplom Akademii Rolniczej...
- nie mam - mówi kobieta
- to w takim razie proszę o dyplom z technikum rolniczego...
- też nie mam....
- ehhhh to po co pani przychodzi... dobra, to chociaż świadectwo z 8 klasy podstawówki, może przyjmę panią do sprzątania...
- eee tego ale ja skończyłam tylko 3 klasy podstawówki....
- taaak? to co pani wyobrażała sobie tutaj robić?
- potrafię rozmawiać ze zwierzętami....
- taaak? dobre sobie... chodźmy, zobaczymy...
Wchodzą do stajni z krowami... jedna z krów zaczyna muuuuczeć...
- no i co ona zamuczała?
- ona powiedziała, że daje dziennie 15 litrów mleka, a wy wpisujecie jej tylko 7....
hmmm... zastanawia się kierownik w myśli, toż tak jest, może jej się udało? tylko....
- chodźmy do koni... wchodzą a tam koń IHHAHAHAHA.... kobieta na to:
- mówi, że ma dostawać 5 kg owsa, a dajecie mu 3, a 2 sprzedajecie na targu w sobotę.....
- cholera.... no dobrze, chyba pani naprawdę umie rozmawiać ze zwierzętami... chodźmy do mnie do biura podpisać umowę....
Gdy wychodzą ze stajni nagle słychać pasącą się kozę: beeeeeeeee!!! I wtedy zdenerwowany kierownik podbiega do niej i kopiąc ją syczy:
- cicho kurwo, to było tylko 2 razy i w dodatku po pijanemu.....




Chorobliwie nieśmiały chłopak dostrzegł przy barze piękną dziewczynę. Przez godzinę zbierał się, wreszcie podszedł do niej i zapytał cicho:
- Czy możemy chwilę porozmawiać?
Dziewczyna popatrzyła na niego i wrzasnęła:
- Nie! Chcę się z Tobą przespać!!!
Wszyscy w knajpie zamilkli i zaczęli im się przyglądać. Przerażony chłopak wrócił chyłkiem do stolika. Po chwili dziewczyna podchodzi do niego i przeprasza:
- Jestem studentką psychologii i badam jak ludzie zachowują się w kłopotliwych sytuacjach.
Na to chłopak ile sił w płucach:
- Dwie stówy Ci wystarczą !?!

*Night_Devil*
17-02-2002, 16:08
Zartowis widze ze CeU robi Ci konkurencje .... i nawet mu to wychodzi ... jego kawaly sa rownie zajebiste jak Twoje ... np ten z mlynarzem to jest nie do zajebania .... nadajecie sie do jakiegos "mataron'u usmiechu" czy cos w tym stylu ... :D

CeU
17-02-2002, 16:15
Przychodzi trzech facetów do ZOO. Jeden z nich jest kulawy.
Chodzą, zwiedzają, aż tu nagle widzą otwartą klatkę z lwem.
Lew zaczyna wychodził z klatki.
Ci w nogi. Dwóch biegnie z przodu, a kulawy zostaje coraz bardziej w tyle.
Jeden z tych dwóch odwraca się i widzi: Kulawy został gdzieś hen daleko i lew
Już go dogania. Krzyczy głośno:
- To niech już ten lew wpierdoli kulawego.
Na to kulawy krzyczy z tyłu:
- Dobra, dobra - wpierdoli kogo będzie chciał.
-----------------------------------------------------------------------------------
Obiad w domu dla zakonnic (plebanii, czy jak mu tam):
-Siostry, dziś na obiad marchewka!
-Hurra!
-Ale krojona!
-eeeee....
----------------------------------------------------------------------------------
Wchodzą dwie zakonnice do mięsnego:
-Poproszę parówkę!
Towarzyszka odciąga kupującą na bok:
-Kup trzy, jedną zjemy!

*Night_Devil*
17-02-2002, 16:17
Ja tylko tak czytam te waszy kawaly i prawie placze ze smiechu a sam nic nie napisze wiec moze napisze moje 2 ("firmowe") kawaly ... kiedys juz je gdzies na LOL pisalem ale moze nie slyszeliscie ...

1. Leza dwa kutasy na plazy ...
nagle jeden mowi do drugiego:
- ide sie kompac .. popilnuj mi torby :D

2. Tak sam akcja dzieje sie na plazy z kutasami ...
nagle jeden wstaje i nerwowo owi do drugiego :
- dobra ja spierdalam bo mi skora schodzi .. :D

mam nadzieje ze sie podobaly .. jak tak to co sobie jakis rzypomne ktory sie jeszcze tutaj nei pojawil moge go wkleic ..

:D :D :D

-----------------------------------
Pozdrofffka best|*Night_Devil*

Żartownis
17-02-2002, 16:22
wielkie dzieki
no mi sie jush powli koncza te takie nowosci hmmm
ale i tak chyba sie podobalo hihi

Żartownis
17-02-2002, 16:53
Bolały Faceta uszy, poszedł więc do lekarza.
Lekarz wysłał go do chirurga, który po zbadaniu sprawy wystawił diagnozę:
CH - Trzeba obciąć uszy.
F - Co pan zwariował?!
facio się wkurzył i wyszedł... postanowił udać się z tym do innego lekarza
F - Panie doktorze, bolą mnie uszy, poszedłem z tym do chirurga, a ten chciał mi je uciąć!
L - Ach ci chirurdzy, tylko by cieli i cieli, dam panu tabletki... same odpadną ;)



Czy można mieć stosunek płciowy z ptakiem?
- Tak. Na przyklad można wyjebać orła na schodach...



Zwierzęta w lesie postanowiły wybudować basen. W czynie społecznym. Zawiązał się komiet organizacyjny z niedźwiedźiem na czele. Zebrali się w sobotę i kopią. Tymczasem zajączek pierdyknął się pod drzewo i leży. Zaniepokoiło to zwierzaki, więc wysłały przewodniczącego aby dowiedział się, dlaczego zając nie pracuje ze wszystkimi. Niedźwiedź pyta zająca, na to ten mu odpowiada:
- a wiesz niedźwiedźiu, bo ja mam dzisiaj seksualny dzień.
- Oooooo, zajączku, to odpoczywaj, nie będziemy Cię niepokoić.
W następną sobotę systuacja się powtarza.
- Noooo dooooobrze zajączku, poleż sobie - rzekl niedźwiedź.
Jednak kiedy w kolejną sobotę zając wygodnie ułożył się na polanie pod brzózką, niedźwiedź zażądał wyjaśnień.
- A co to znaczy zajączku ten seksualny dzień?
- No wiesz niedźwiedźiu, bo ja pierdolę tą waszą robotę.....


Hrabia leży w wannie. W pewnym momencie woła Jana:
- Janie, czy stanął?
Jan nachyla się nad wanną i odpowiada:
- niestety jeszcze nie, jaśnie panie
Za chwilę:
- Janie, czy stanął?
Jan nachyla się nad wanną i odpowiada:
- niestety jeszcze nie, jaśnie panie
Po kilku chwilach:
- Janie czy stanal?
Jan nachyla się nad wanną i odpowiada:
- stanął jaśnie panie! Czy wołać jaśnie panią hrabinę?
Na to hrabia:
- Nie, nie Janie, może uda się przemycić na miasto....




Cichy, podmiejski pub. Atrakcyjna babka podchodzi do baru, daje znak barmanowi, który natychmiast podchodzi do niej. Gdy ten jest już blisko, kobieta zmysłowo sygnalizuje, że powinien zbliżyć swoją twarz do jej twarzy. Barman czyni to, wtedy ona delikatnie zaczyna pieścić jego gęstą, krzaczastą, czarną brodę.
"Czy to Ty jesteś tu właścicielem?" - pyta, miękko dotykając jego twarzy dłońmi
"Nooo, nie." - odpowiada mężczyzna
"A czy możesz go tu zawołać? Potrzebuję z nim porozmawiać.." -szepcze, przejeżdżając dłońmi poza brodę, w stronę czupryny
"Niestety, nie ma go..." - dyszy barman - najwyraźniej podniecony - "Czym jeszcze mogę służyć?"
"Tak. Chciałabym przekazać wiadomość dla niego" - kobieta ciągnie dalej niskim, zmysłowym głosem, wsuwając kilka palców w usta barmana i pozwalając mu ssać je delikatnie
- "Powiedz mu, że w ubikacji dla pań nie ma papieru toaletowego..."


Wchodzi marynarz do tawerny i opowiada: - No kurwa to było tak. Idę sobie kurwa po mieście, patrzę kurwa, a tu kurwa obok mnie bar. No to se kurwa myślę "co mi tam kurwa, wejdę do środka". No i kurwa wszedłem. Rozglądam się kurwa dookoła, patrzę kurwa, a tam kurwa same kurwa ciecie lądowe. Zniesmaczony kurwa podszedłem kurwa do baru i zamówiłem lufę. Wypiłem kurwa, proszę o drugą, nagle kurwa patrzę na drzwi, a tam kurwa wchodzi... ta... no... ta... ten tego...yhm... ta... no ta... kobieta lekkich obyczajow.


Stały sobie w parku dwa posągi, naga kobieta i nagi mężczyzna. Ustawiono je tak, że patrzyły na siebie wzrokiem, w którym można było odczytać nutę pożądania. I stały tak lata i dziesięciolecia całe, i w upał i w słotę, pod deszczem i w słońcu, pod opadającymi jesiennymi liśćmi i wśród wiosennych tulipanów. Aż pewnego dnia zjawił się w parku dobry anioł, spojrzał na posągi i powiedział:
- "Za to, że tak dzielnie przez całe lata w tym parku stoicie, ożywię was na pół godziny, będziecie mogli zejść z cokołu i zrobić, co tylko zapragniecie". Cud się dokonał. Posągi zeszły z cokołu, chwyciły się za ręce i czym prędzej pobiegły w pobliskie krzaki, z których wkrótce zaczęły dobiegać pomruki i okrzyki rozkoszy. Wreszcie z krzaków ponownie wynurzyła się para posągów: - "Ach, jak cudownie było", rzekła kobieta.
- "Tak, doprawdy to wspaniałe", rzekł mężczyzna.
Obserwujący ich z uśmiechem anioł zauważył:
- "Słuchajcie, minęło dopiero piętnaście minut, macie do dyspozycji jeszcze drugie tyle!"
- "To co, wracamy w krzaki?", zapytał mężczyzna
- "Tak, tak, musimy koniecznie to powtórzyć !", odparła kobieta.
- "No dobrze, ale tym razem to Ty trzymasz gołębia, a ja mu będę srać na głowę!"



W parku, na ławce z napisem: 'Świeżo malowane' siedzi sobie pani. Druga przechodząc obok mówi ze zgrozą:
- Zniszczy sobie pani kostium! Nie widzi pani, co tam napisane?
- A pani to tak wierzy w te napisy? - mówi tamta. - Wczoraj widziałam napis 'ch*** ci w d***'. Trzy godziny siedziałam! I nic!



Spotyka się po latach dwóch kumpli z podstawówki. Jeden ubrany w płaszcz, drogi garnitur, komórka, teczka, złoty Rolex na nadgarstku, kluczyki od Volvo w ręku. Drugi w pocerowanym płaszczyku po starszym bracie, buty dziurawe, noszone od kilku lat, potargany, blady, nieogolony, smutny. Witają się i ten biedny mówi:
- No, widzę, że Ci się poszczęściło w żciu. Nie to co mnie - bezrobotny jestem, biedny i załamany.
- Nie martw się! Ja też byłem bezrobotny, ale się odbiłem od dna.
- Naprawdę? Jak?
- No, wziąłem sprawy w swoje ręce i wymyśliłem taki jeden produkt, sprzedałem patent i teraz mam udział w zyskach, a kupa ludzi ten produkt kupuje.
- A co wynalazłeś?
- Aaa, nieważne! Nic wielkiego...
- No powiedz!
- No dobrze, ale się nie śmiej - wynalazłem maść do smarowania członka o smaku banana. Teraz wszyscy to kupują - faceci, kobiety, no po prostu szał ogólnoświatowy!
Spotykają się obaj po paru miesiącach. Tym razem ten biedniejszy kolega jest też w eleganckim płaszczu, graniturze, obok drepcze asystentka, za nim dwóch goryli.
- No stary! - mówi drugi - Parę miesięcy temu byłeś biedny, ale widzę, że jak się od dna odbiłeś, to lepiej ode mnie! Co się stało?
- A widzisz, zainspirowałeś mnie, że trzeba brać sprawy w swoje ręce i ja też tak zrobiłem.
- No i jak się wzbogaciłeś?
- A wiesz, też coś wynalazłem i sprzedałem patent i mam udziały w zyskach. Chyba cały świat to kupuje!
- A co wynalazłeś?
- Aaa, nic wielkiego...
- No powiedz!
- No, zainspirowałeś mnie tym swoim pomysłem na maść. I ja też wymyśliłem maść. Tyle, że ja wymyśliłem maść do smarowania banana o smaku członka...

Żartownis
17-02-2002, 17:05
Wrzuce jeszcze teraz kilka kawalow ale hmm jakby to powiedziec nie wiem czy jush niekore daalem bo mam metlik w glowie z tymi kawalami a nie mam czasu teraz ich przegladac
wiec jak by sie ktorys powturzyl to z gory przepraszam

Żartownis
17-02-2002, 17:19
Bolały Faceta uszy, poszedł więc do lekarza.
Lekarz wysłał go do chirurga, który po zbadaniu sprawy wystawił diagnozę:
CH - Trzeba obciąć uszy.
F - Co pan zwariował?!
facio się wkurzył i wyszedł... postanowił udać się z tym do innego lekarza
F - Panie doktorze, bolą mnie uszy, poszedłem z tym do chirurga, a ten chciał mi je uciąć!
L - Ach ci chirurdzy, tylko by cieli i cieli, dam panu tabletki... same odpadną ;)



Czy można mieć stosunek płciowy z ptakiem?
- Tak. Na przyklad można wyjebać orła na schodach...



Zwierzęta w lesie postanowiły wybudować basen. W czynie społecznym. Zawiązał się komiet organizacyjny z niedźwiedźiem na czele. Zebrali się w sobotę i kopią. Tymczasem zajączek pierdyknął się pod drzewo i leży. Zaniepokoiło to zwierzaki, więc wysłały przewodniczącego aby dowiedział się, dlaczego zając nie pracuje ze wszystkimi. Niedźwiedź pyta zająca, na to ten mu odpowiada:
- a wiesz niedźwiedźiu, bo ja mam dzisiaj seksualny dzień.
- Oooooo, zajączku, to odpoczywaj, nie będziemy Cię niepokoić.
W następną sobotę systuacja się powtarza.
- Noooo dooooobrze zajączku, poleż sobie - rzekl niedźwiedź.
Jednak kiedy w kolejną sobotę zając wygodnie ułożył się na polanie pod brzózką, niedźwiedź zażądał wyjaśnień.
- A co to znaczy zajączku ten seksualny dzień?
- No wiesz niedźwiedźiu, bo ja pierdolę tą waszą robotę.....


Hrabia leży w wannie. W pewnym momencie woła Jana:
- Janie, czy stanął?
Jan nachyla się nad wanną i odpowiada:
- niestety jeszcze nie, jaśnie panie
Za chwilę:
- Janie, czy stanął?
Jan nachyla się nad wanną i odpowiada:
- niestety jeszcze nie, jaśnie panie
Po kilku chwilach:
- Janie czy stanal?
Jan nachyla się nad wanną i odpowiada:
- stanął jaśnie panie! Czy wołać jaśnie panią hrabinę?
Na to hrabia:
- Nie, nie Janie, może uda się przemycić na miasto....




Cichy, podmiejski pub. Atrakcyjna babka podchodzi do baru, daje znak barmanowi, który natychmiast podchodzi do niej. Gdy ten jest już blisko, kobieta zmysłowo sygnalizuje, że powinien zbliżyć swoją twarz do jej twarzy. Barman czyni to, wtedy ona delikatnie zaczyna pieścić jego gęstą, krzaczastą, czarną brodę.
"Czy to Ty jesteś tu właścicielem?" - pyta, miękko dotykając jego twarzy dłońmi
"Nooo, nie." - odpowiada mężczyzna
"A czy możesz go tu zawołać? Potrzebuję z nim porozmawiać.." -szepcze, przejeżdżając dłońmi poza brodę, w stronę czupryny
"Niestety, nie ma go..." - dyszy barman - najwyraźniej podniecony - "Czym jeszcze mogę służyć?"
"Tak. Chciałabym przekazać wiadomość dla niego" - kobieta ciągnie dalej niskim, zmysłowym głosem, wsuwając kilka palców w usta barmana i pozwalając mu ssać je delikatnie
- "Powiedz mu, że w ubikacji dla pań nie ma papieru toaletowego..."


Wchodzi marynarz do tawerny i opowiada: - No kurwa to było tak. Idę sobie kurwa po mieście, patrzę kurwa, a tu kurwa obok mnie bar. No to se kurwa myślę "co mi tam kurwa, wejdę do środka". No i kurwa wszedłem. Rozglądam się kurwa dookoła, patrzę kurwa, a tam kurwa same kurwa ciecie lądowe. Zniesmaczony kurwa podszedłem kurwa do baru i zamówiłem lufę. Wypiłem kurwa, proszę o drugą, nagle kurwa patrzę na drzwi, a tam kurwa wchodzi... ta... no... ta... ten tego...yhm... ta... no ta... kobieta lekkich obyczajow.


Stały sobie w parku dwa posągi, naga kobieta i nagi mężczyzna. Ustawiono je tak, że patrzyły na siebie wzrokiem, w którym można było odczytać nutę pożądania. I stały tak lata i dziesięciolecia całe, i w upał i w słotę, pod deszczem i w słońcu, pod opadającymi jesiennymi liśćmi i wśród wiosennych tulipanów. Aż pewnego dnia zjawił się w parku dobry anioł, spojrzał na posągi i powiedział:
- "Za to, że tak dzielnie przez całe lata w tym parku stoicie, ożywię was na pół godziny, będziecie mogli zejść z cokołu i zrobić, co tylko zapragniecie". Cud się dokonał. Posągi zeszły z cokołu, chwyciły się za ręce i czym prędzej pobiegły w pobliskie krzaki, z których wkrótce zaczęły dobiegać pomruki i okrzyki rozkoszy. Wreszcie z krzaków ponownie wynurzyła się para posągów: - "Ach, jak cudownie było", rzekła kobieta.
- "Tak, doprawdy to wspaniałe", rzekł mężczyzna.
Obserwujący ich z uśmiechem anioł zauważył:
- "Słuchajcie, minęło dopiero piętnaście minut, macie do dyspozycji jeszcze drugie tyle!"
- "To co, wracamy w krzaki?", zapytał mężczyzna
- "Tak, tak, musimy koniecznie to powtórzyć !", odparła kobieta.
- "No dobrze, ale tym razem to Ty trzymasz gołębia, a ja mu będę srać na głowę!"



W parku, na ławce z napisem: 'Świeżo malowane' siedzi sobie pani. Druga przechodząc obok mówi ze zgrozą:
- Zniszczy sobie pani kostium! Nie widzi pani, co tam napisane?
- A pani to tak wierzy w te napisy? - mówi tamta. - Wczoraj widziałam napis 'ch*** ci w d***'. Trzy godziny siedziałam! I nic!

Żartownis
17-02-2002, 17:22
ooooooooojjj
wielkie sorry pomylilem sie i dalem dwa razy to samo

SORRY wiecej sie to nie powturzy

Żartownis
17-02-2002, 17:29
od razu przepraszam jesli znowu mi sie cos powalilo jestem dzis jakis taki %%%





Rozmawiają dwie Rosjanki. Jedna się pyta drugiej:
- Jaki rodzaj seksu preferujesz?
- Ja lubię po bożemu, odpowiada, a ty?
- Ja uwielbiam kochać się "na rodeo".
- Na rodeo, o co w tym chodzi?
- Na początku, kocham się w pozycji na jeźdźca, potem po 20 sekundach mówię, że mam AIDS i próbuję się utrzymać.


Młody mężczyzna widzi na wystawie sklepu rolniczego dojarkę. I nagle przychodzi mu do głowy pewien pomysł. Idzie do sklepu, kupuje dojarkę i natychmiast biegnie do domu. Podłącza się do niej i siada wygodnie w fotelu. Jest tak, jak sobie zamarzył - absolutna przyjemność, pełny błogostan i orgazm za orgazmem. Mija godzina, facet ma dosyć. Szuka wyłącznika ? nie ma. Przerażony dzwoni do producenta.
- Panie, kupiłem u was dojarkę! Jak się ją wyłącza?
- Szanowny kliencie, przede wszystkim proszę przyjąć moje gratulacje ! to był doskonały wybór. I proszę się w ogóle nie martwić, dojarka wyłącza się automatycznie po odciągnięciu 25 litrów płynu!

Sasiad mówi do bacy:
- Baco, tam za stodola na waszych deskach chlopaki gwalca wasza córke.
Baca przerazony biegnie natychmiast za stodole, po chwili wraca usmiechniety i mówi:
- Aaaaa... wiedziolem, ze zartowoles, to wcale nie moje deski

Przychodzi baba do dentysty, siada w fotelu i od razu sciaga majtki.
- Alez droga pani! - protestuje lekarz - Ja jestem dentysta, ginekolog przyjmuje pietro nizej!
- Nie ma zadnej pomylki. - odpowiada baba - Zakladal pan wczoraj mojemu staremu sztuczna szczeke?
- Tak.
- No to teraz ja pan wyciagaj!


Na polu Kowalskiej wylądowali komandosi.
Wystraszona Nowakowa biegnie do Kowalskiej i krzyczy:
- Na twoim polu wylądowali komandosi!
- Kto?
-Komandosi. to tacy co atakują od tyłu
-To ja z moim starym żyje 30 lat i nie wiedziałam, że to komandos

Przychodzi do lekarza baba z wielka dupa. Lekarz od drzwi mówi :
- Ale pani ma wielka dupe.
- No wie pan co - spoliczkowala lekarza i wyszla.
Poszla do drugiego lekarza, a ten od drzwi :
- Ale pani ma wielka dupe. - No wie pan co - spoliczkowala lekarza i wyszla.
Jak baba wyszla lekarze spotkali sie i postanowili uprzedzic nastepnego lekarza, zeby ja przyjal i nie mówil nic o jej dupie. Wchodzi baba do trzeciego lekarza. Ten uprzedzony wczesniej od drzwi mówi :
- Ale pani ma male piersi.
- A wiec widzi pan, wlasnie to jest duzy problem bo chcialabym miec wieksze - mówi baba.
- Jest na to jeden sposób - mówi lekarz - trzeba codziennie trzec miedzy piersiami papierem toaletowym.
- I to pomoze ? - pyta baba.
- A na dupe pomoglo ? - odpowiada lekarz.

Staruszka, idąc drogą, spotyka dwie dziwki. Zdziwiona ich strojem, pyta:
- A wy, dziewczynki, po co tu stoicie?
-Po cukierki, babciu.
- A, to niech i ja postoję.
Nadjechał radiowóz. Zgarnęli i dziwki, i staruszkę, której widok nieco ich zdziwił:
- Babciu, po kiego grzyba staliście z tymi k**wami?
- No... pogryżć, to bym nie pogryzła, ale pomemlać, to bym pomemlała

Do ginekologa (w USA) przychodzi dziewczyna. Jak to zwykle bywa, ginekolog prosi ja zeby sie rozebrala. Dziewczyna rozbiera sie, a na jej klatce piersiowej widnieje duza litera 'Y'.
Zaciekawiony doktor pyta skad ta litera na jej ciele?
- Mam chlopaka w Yale, który jest bardzo dumny ze swojej uczelni i caly czas nosi jej koszulke, nawet wtedy gdy sie kochamy.
Po pewnym czasie do tego samego ginekologa znowu przychodzi, tym razem inna, dziewczyna, rozbiera sie, a na jej ciele, widnieje duza litera 'H'.
- Co to za litera? - pyta doktor.
- Mam chlopaka na Harwardzie, jest tak dumny ze swojej uczelni, ze caly czas nosi jej koszulke, nawet wtedy gdy sie kochamy.
Po pewnym czasie, do tegoz ginekologa przychodzi nastepna dziewczyna, z duza litera 'W' na swej klatce piersiowej.
- Co, masz chlopaka w Wiskonsin? - pyta doktor
- Nie, ale mam dziewczyne w Minnesocie. A dlaczego pytasz?

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, nie mam wlosów na pi**ie!
Doktor oglada i mówi:
- A ile razy pani dziennie TO robi???
- Nooooo, 5-6 razy!!!
- Prosze pani! Na autostradzie tez trawa nie rosnie...

Panienka, pod wplywem "Czterech pancernych i psa", bedac samotna, napisala w ogloszeniu matrymonialnym:
- Poszukuje mezczyzny tak przystojnego jak Grigori, tak milego jak Janek, silnego jak Gustlik, odwaznego jak Tomek i wiernego jak Szarik.
Po miesiacu dostala odpowiedz:
- Droga pani, co prawda nie jestem tak przystojny jak Grigori, mily jak Janek, silny jak Gustlik, odwazny jak Tomek i wierny jak Szarik, ale za to... lufe mam jak RUDY!!!

Gospodarz kupil nowego koguta, który zaraz na podwórku chcial zrobic porzadek i pokazac staremu kto tu jest panem. Stary kogut zaproponowal:
- OK, odejde jezeli wygrasz ze mna wyscigi naokolo studni, 50 okrazen.
- Nie ma sprawy, no to zaczynamy? - odrzekl mlody.
- Dobra, ale wiesz co ja znam teren, daje ci pól okrazenia forów.
Mlody kogut pewien zwyciestwa zaraz sie rzucil do biegu i tak sie gonia, ale odleglosc pozostaje ta sama. W pewnym momencie jakas reka chwyta mlodego koguta za szyje, na pieniek odrabuje glowe i slychac:
- Ku**a, to juz czwarty pedal w tym miesiacu


Wraca pijany mąż do domu, a tu jego żona z kochankiem w łóżku!
Żona mówi do kochanka:
- Szybko, właź do szafy!
Kochanek wlazł do szafy, ale przez niedomknięte drzwi wystawał jego fiutek. Mąż wchodzi do pokoju i mówi:
- Cholera, brudno tu wszędzie! Cholera, kurzu pełno!... O, cholera! Nawet grzyby w szafie rosną!


Na balkonie w bloku opala sie piekna naga kobieta. Nagle z góry zjezdza kartka na sznurku.
Na kartce jest napisane:
- Jesli chcesz sie ze mna kochac pociagnij 2 razy, jesli nie pociagnij 50 razy z czego ostatnie 10 bardzo szybko

Rozmawia dziewczyna z kolega:
- Jak doszlo do tego, ze Basia zaszla w ciaze?
- To wszystko przez jej ojca!
- Jak to przez ojca?
- No, wlasnie sie wycofywalem kiedy on wszedl do pokoju i kopnal mnie w dupe!



Spotykają sie dwie żony zawodowych kierowców.
Jak bywa przy takich spotkaniach rozmowa o sexie.
Pyta sie pierwsza drugiej:
-jak tam sprawy sexu u was?
Odpowiada druga:
-jak wraca z trasy to raz dziennie
Druga pyta sie pierwszej:
-a jak tam u was?
Odpowiada pierwsza:
-u nas jak przyjedzie to do niczego nie dochodzi
Podpowiada druga:
-to znaczy że musisz zmienić łóżko
Kobieta zmieniła i po tygodniu znowy się spotykają.
-I co zmiana na lepsze ?
-Nie dalej nic.
-To wiesz co kup łóżko w kształcie kabiny TIRa
Spotykają sie po tygodniu.
- i jak poprawa
-Kbieto nie dość że kilka razy dziennie to jeszcze płaci mi za to

Mały Jasio pyta się taty:
- Tatusiu, jak wygląda 'broszka' u kobiety?
Ojca zamurowało, ale Jasio nalega, żeby odpowiedział.
- Ale przed stosunkiem czy po?
- No, przed
- A więc wyobraź sobie... płatki róży delikatnie pokropione rosą...
- Aha. A po?
- Hmm... jak by to wytłumaczyć... widziałeś kiedyś pysk buldoga wysmarowany majonezem?


Listopad. Deszcz i wiatr. 3 prostytutki chodzą po chodniku i rozmawiają. Zimno jak cholera. Dziś poszłabym z facetem nawet za 50 zł - rzekła pierwsza.
Druga - Taka zimnica, że nawet za 20.
Na to trzecia - Teraz, to nawet za darmo - od rana nic ciepłego w ustach nie miałam.

ajzz
17-02-2002, 19:25
Hmmmmmmmmm........
Fajne te kawały.
Postanowiłem coś dorzucić , wybaczcie jeśli jakiś się powtórzy :p :p :p


Pewien koleś po śmierci znalazł się w piekle. Wita go diabeł.
Diabeł: Czemu jestes taki zmartwiony?
Koleś: A jak myslisz?! Przecież jestem w piekle!
Diabeł: Piekło nie jest takie złe, jak o nim mówią. Mamy tu parę fajnych rozrywek. Pijesz?
Koleś: No... pewnie, lubię sobie strzelić kielicha...
Diabeł: No to polubisz poniedziałki! W poniedziałki nie robimy nic, tylko chlejemy tu na okrągło. Wóda, wińsko, piwsko, najlepsze trunki, tankujemy, aż padniemy i jeszcze trochę!
Koleś: Brzmi nieźle!
Diabeł: Palisz?
Koleś: Nawet sporo...
Diabeł: No to dobrze trafiłeś, polubisz wtorki. We wtorki palimy wagony najlepszych fajek. Martwisz się rakiem płuc? Wyluzuj stary! Przecież już jestes martwy!
Koleś: Poważenie?! To świetnie!
Diabeł: Lubisz hazard?
Koleś: Pewnie, uwielbiam dreszczyk emocji!
Diabeł: W środy ruletka, pokerek, kości, co tylko chcesz. Boisz się zbankrutować? Przeciez jesteś martwy!
Koleś: Zajebiście!!
Diabeł: Lubisz czasem zarzucić jakiś mocniejszy towar? No wiesz...
Koleś: No spoko, lubię dobre odloty!! Ale chyba nie powiesz mi, że...
Diabeł: Zgadłeś! Nie będziesz mógł doczekać się czwartku! Możesz brać co chcesz, skręty wielkości okrętu podwodnego, najlepszy gatunek, możesz iść na całość, znajdzie się i mocniejszy towar!
Koleś: Ekstra, w mordę, maksymalnie fajnie!!! Piekło jest w dechę!
Diabeł: Jesteś gejem?
Koleś: Nie...
Diabeł: Uuuh... Chyba nie polubisz piątków...

:D :D :D :D :D :D :D :D


Jadą dwa pedały samochodem.Nagle obok nich przejeżdża motor i robi im ryse z boku wozu.Kolesie przyspieszają , doganiają go i zatrzymują.
Motocyklista:Panowie sorki dam wam 100
Pedał:Grzesiu dzwoń po policje!
Motocyklista:Panowie no 200
Pedał:Grzesiu dzwoń po policje!
Motocyklista:Panowie no 300
Pedał:Grzesiu dzwoń po policje!
Motocyklista:Panowie no 500
Pedał:Grzesiu dzwoń po policje!
Motocyklista:Panowie no 900 , więcej nie mam to wszystko !?!?
Pedał:Grzesiu dzwoń po policje!
Motocyklista:No to ch...... Ci w dupe !!!
Pedał:Grzesiu , zaczekaj!Dogadujemy się :)


:) :) :) :) :) :) :) :) :) :)

Mam nadzieje , że Wam się spodobały ;) ;) ;)

P ( ) Z ]) R ( ) 4 /-\ [_ [_

:bio:

Żartownis
17-02-2002, 19:34
:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

dobre dobre hehe
podobaja sie i to bardzoszczegolnie ten z pedalami hehe

dawaj wiecej bo mi sie na razie skonczyly

ale bedzie wiecej
:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

ajzz
17-02-2002, 22:17
Jeszcze jeden wpadł mi do głowy :) :) :) :) :) :) :)

Trzech pedałów pojechało na wycieczkę w góry.Zatrzymali się w schronisku i chcieli wynająć pokoje.Okazało się , że jest tylko jeden pokój z dużym łóżkiem.Wzięli go i poszli spać.Nagle budzi się ten co spał z prawej i z lewej.Ten pierwszy pyta się drugiego?Co Ci sie śniło bo mi , że ktoś mi konia walił ! Ten drugi , wiesz co - mi się śniło to samo !Budzą nagle tego w środku i pytają? Co Ci się śniło ?!?! On się podnosi i mówi - że trzymałem dwa kijki w rękach i jeździłem na nartach !!!
:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

Lepiej on wygląda na żywo - kiedy można pokazać ruchy narciarskie ręką !!! Hehehe ;) ;) ;)
:p :p :p :p :p :p :p

P ( ) Z ]) R ( ) 4 /-\ [_ [_

:bio: :bio: :bio:

CeU
17-02-2002, 22:27
Ja mam troche z inej beczki, niektorym moze to nie spodobac sie ale co tam:)
RODZAJE GOWNA(pewnie kazdy je zna ale nikt chyba nie myslal ze mozna je opisac hehe...)

Gówno Duch
- czujesz, że gówno wyszło, ale nie ma go w kiblu
Gówno Czyste
- czujesz, że gówno wyszło, widzisz je w kiblu, ale nie zostawia śladów na papierze toaletowym
Gówno Mokre
- podcierasz się 50 razy, ale wciąż czujesz, że trzeba jeszcze raz, więc musisz włożyć trochę papieru do gaci, żeby się nie pobrudziły
Druga Fala
- kiedy się wysrasz i podciągasz spodnie, zdajesz sobie sprawę, że musisz się jeszcze wysrać
Gówno Pękająca_Żyła_na_Ciemieniu
- ciśniesz tak mocno, że praktycznie dostajesz apopleksji
Gówno Gigant
- wysrywasz tyle, że tracisz 15 kg
Gówno Kłoda
- tak długie, że boisz się spłukać bez wcześniejszej fragmentacji za pomocą szczotki do kibla
Gówno Gazowe
- jest głośne i każdy w zasięgu słuchu śmieje się z ciebie
Gówno Kukurydza
- jak sama nazwa wskazuje
Gówno Jak_Chciałbym_Się_Wysrać
- kiedy chcesz się wysrać, ale wszystko, co możesz zrobić, to usiąść na kiblu, cisnąć i pierdnąć kilka razy
Gówno Naciąganie Kręgosłupa
- takie bolesne, że powiedziałbyś, że wysrywasz kręgosłup
Gówno Mokry Pośladek (Uderzenie Mocy)
- wychodzi tak szybko, że spadając do wody ochlapuje ci dupę
Gówno Płynne
- żółtobrązowa ciecz wystrzeliwuje z dupy i opryskuje całą muszlę
Gówno Meksykańskie Żarcie
- tak śmierdzi, że trzeba wietrzyć
Gówno Wysokiej Klasy
- nie śmierdzi
Gówno Spławik
- kiedy jesteś w kiblu publicznym i czeka w kolejce dwóch ludzi, srasz, spuszczasz dwa razy, ale kilka kulek wielkości piłeczek golfowych pływa nadal po powierzchni wody
Gówno Zasadzka
- nigdy nie zdarza się w domu, ale zazwyczaj na imprezie albo w czasie gry w golfa. Jest rezultatem próby pierdnięcia delikatnie i cicho, ale ostatecznie kończy się zabrudzeniem gaci i do końca dnia chodzisz ze skrzyżowanymi nogami
Gówno Pijackie (Kackupka)
- następuje rankiem po pijackiej nocy. Najbardziej zauważalne są znaki ześlizgiwania się na dnie muszli
Gówno Szampańskie
- masz takie zatwardzenie, że kiedy korek się odblokuje, z dupy wypływa gazowana ciecz
Gówno Przylgnięte
- kiedy chcesz się podetrzeć, ono czeka na brzegu dupy
Gówno Wybuch
- poprzedzone pierdnięciem tak okropnym, że po wysraniu się sprawdzasz, czy na muszli nie ma spękań
Gówno Egzorcysta
- piekąca, żółtobrązowa ciecz wystrzeliwuje z dupy, opryskując całą muszlę (patrz też: Gówno Płynne)
Gówno Zabawa w Chowanego
- wychodzi do połowy, wraca, wychodzi, wraca...
Gówno Królicze
- wychodzi w zgrabnych, okrągłych porcjach (duże ilości). Właściwie nigdy się nie kończy, ale człowiek sam przestaje srać z nudów.
Gówno Alfabet
- wychodzi powoli, z jedną lub więcej przerwami, a kiedy na nie spojrzysz, myślisz: "Czyż nie przypomina litery ...?"
Gówno Feministyczne
- nieważne jak wygląda ani jak wychodzi, i tak jest to wina mężczyzny
Gówno Pochodnia
- gówno, które tak pali dupę, że przysiągłbyś, że jest łatwopalne (zazwyczaj zdarza się rankiem po zjedzeniu dzień wcześniej WIELKIEJ ilości ostrego żarcia)
Gówno Dualnej Gęstości
- jedna część gówna jest ciekła, podczas gdy druga jest ciałem stałym
Gówno Wstążkowe
- półpłynna materia fekalna, która jest zbyt cienka, aby sklasyfikować ją jako Gówno Kłodę, a również zbyt gęsta, aby była Gównem Płynnym. Wygląda raczej jak trzycentymetrowej szerokości brązowa wstęga z kolorowymi cętkami
Gówno Publiczne
- przypomina znane uczucie ciepłego, miłego smrodku, który naciera w niezbyt higienicznych kiblach publicznych
Gówno Mały Chłopiec
- wystarczająco potężne, aby zrównać z ziemią niewielkie miasto

ajzz
17-02-2002, 23:48
No niezle :p :p :p :p :p
Ale chyba nie jestes lekarzem zajmującym się odbytem ?!?!:D :D :D
Jutro może wpadną mi jakieś żarciki to je wrzuce :) :) :)

PoZdRo 4 All

:bio:

Żartownis
18-02-2002, 01:10
Rozmowa dwóch Polaków przed sklepem monopolowym.
- Wezmę dwie.
- Weź jedną, tyle nie wypijemy...
- Wezmę dwie, damy radę.
- Nie damy, zobaczysz.
- Damy radę. Biorę dwie ...
Wchodzi do sklepu:
- Poproszę skrzynkę wódki i dwie lemoniady
-------------------------------------------------------------------------------------

Trzech facetow pilo w barze. Nagle do baru wszedl pijak, podszedl do nich i mowi do goscia w srodku:
-"Twoja matka daje najlepiej w calym miescie!"
Wszyscy oczekiwali bojki, ale gosc zignorowal pijaka, ktory chwile potem gdzies odszedl i zniknal. Dziesiec minut pozniej pijak pojawil się znowu, podchodzi to tego samego faceta i mowi:
- "Wlasnie mialem twoja matke, byla super".
I znowu facet nie podjal wyzwania. I znowu pijak gdzies zniknal. Kwadrans pozniej pojawil sie kolejny raz i oglosil:
- "Twoja matka swietnie robi lache"!
Facet popatrzyl na niego i powiedzial:
- "Idz do domu, tato, jestes pijany..."
-------------------------------------------------------------------------------------
Pijak opowiada dla kumpla przygodę.
...no i wiesz idę se i tak nagle ja mnie coś w plecy nie łupnie patrzę a to podłoga
------------------------------------------------------------------------------------


Dwaj upici marynarze siedzą w barze nagle jeden mówi do drugiego
-te stefan wiesz ze moj kumpel ma złoty kibel
-ta idź za dużo wypiłeś
-no to chodz to ci pokarze
-no dobra
Dwaj marynarze poszli do tego faceta pukaja do drzwi a tam otwiera maly chłopiec i mowi
-tato!!!przyszedł ten pan co ci w puzon nasrał
-----------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi baba do lekarza z czarnym jezykiem
Lekarz sie pyta : co sie pani stalo ?
Baba odpowiada : pół litra rozbilo mi sie na asfalcie!!!!
------------------------------------------------------------------------------------

Mąż do żony:
- Kochanie mam dzisiaj zebranie i wróce trochę później.
- Znam te twoje zebrania, wrócisz rano kompletnie pijany i bez pieniędzy!
- No wiesz kochanie, jak możesz tak myśleć?!
Godzina 5 rano, pijany mąż stoi pod drzwiami i mówi:
- No i wykrakała cholera!!
-----------------------------------------------------------------------------------

Było sobie dwuch ruskich: Borys i Sasza. Borys mówi do Saszy zapijaczonym głosem:
-Sasza Sasza a borygo to my dziś pili?
-pili- odpowiada równie pijany Sasza.
Sasza a spiryt to my pili??
- pili!
- Sasza a benzyne to pili???
-nooo taaa wczoraj!!!!
-Sasza ale paliwa do rakiet to my nie pili?!?!
- no nie pili
- to chodż sie napijem.
Poszli pszeskoczyli przez płot wzieli baryłke z paliwem do rakiet i wypili. Następnego dnia rano telefon do Saszy. Sasza odbiera i mówi:
-słucham?
- cześć Sasza tu ja Borys, powiedz mi czy w sraczu toś ty dzisiaj był
-nooo nieee
- to nie idż tam !!!! bo ja z Tokyo dzwonie
------------------------------------------------------------------------------------

Koło kobiety stoi w autobusie pijany mężczyzna. Ona patrząc na niego z pogardą mówi:
- Aleś się pan uchlał!
- A pani jest strasznie brzydka!
I dodaje z triumfem:
- A ja jutro będę trzeźwy!
------------------------------------------------------------------------------------

Pewien starszy pan miał papugę , która notorycznie
wypijała cały alkohol jaki znajdował się w domu.
Właściciel nie wytrzymał i zagroził , że jeżeli jeszcze raz
wypije cały alkohol to powyrywa jej wszystkie pióra z tyłka.
Kiedy wrócił z pracy zobaczył papugę, która wyrywa sobie
pióra i krzyczy :
- A na ch* mi te pióra
-----------------------------------------------------------------------------------

Pijak wraca do domu o trzeciej nad ranem...
- Gdzie byłeś? - pyta żona.
- Na... czynie.
- Na jakim czynie?
- Naczynie, będę rzygał
------------------------------------------------------------------------------------

to sa troche inne ale chyba sie tesh podobaja
hehe
piszcie dalej.........

:D :D :D :D :D

CeU
18-02-2002, 11:17
Spotykają się dwie choinki, i jedna się pyta:
- Jak tam przed świętami?
- E... Dostałam siekierą po nogach.
----------------------------------------------------------------------------------
.Żona z kochankiem leży w łóżku. Przychodzi mąż:
- Co wy tu robicie?
Żona do kochanka:
- Mówiłam Ci że to głupek.
-----------------------------------------------------------------------------------
.Przychodzi facet do lekarza i mówi:
-Panie doktorze proszę mnie okastrować.
Na to lekarz ze zdumieniem pyta pacjenta dlaczego?
-Niech Pan nie wnika, ale robi co swoje.
Doktor nic nie mówiąc bierze się do dzieła, ale po skończonym
Zabiegu pyta się ponownie pacjenta:
-Już tak przez ciekawość pytam się pana : Dlaczego Pan to zrobił ?
-No bo wie Pan, moja Żona to Żydówka.
-No tak, ale Przecież oni się obrzezują.
-No właśnie, a jak ja powiedziałem ?
---------------------------------------------------------------------------------
Spadający jak kamień spadochroniarz krzyczy do mijanego w powietrzu kolegi:
- mój się nie otworzył! Szczęście, ze to tylko ćwiczenia!

No i pisze ,pisze te dowcipy a wy mnie nawet nie nakarmicie:(

Żartownis
18-02-2002, 13:42
NO WLASNIE JA TESH PIESZ A KARMY DALEJ MALUĆKO
JUSH NIE WIEM CZY PODOBAJA SIE CZY NIE PODOBAJA SIE TE DOWCIPY...
WIEM ZE WIELU Z WAS SIE PODOBAJA WIEC BEDE PISAL JE DALEJ DLA NICH

A CIEBIE CeU JAK TYLKO MOGE TO ZAWSZE KARMIE, SPOKO
PISZ DALEJ BO TESH SWIETNIE PISZESZ

Żartownis
18-02-2002, 13:47
Z pamiętnika amerykańskiego żołnierza:
"Dzień pierwszy. Popiłem trochę z Polakami. Dzień drugi. Chyba koniec ze mną. Umieram. Dzień trzeci. Polacy znowu wyciągneli mnie na wódkę. Dzień czwarty. Szkoda,że przedwczoraj nie umarłem."
------------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi alkoholik do sklepu:
- Czy jest denaturat?
- Nie ma.
- To poproszę jakieś inne wino
------------------------------------------------------------------------------------

Kobieta miała męża który strasznie pił. Pytala sie przyjaciolek co z tym zrobic, a one jej poradzily, zeby nalala pelna wanne wodki a na dnie polozyla martwego kota. To powinno przerazic meza.
No to kobiecina zrobila tak jak jej przyjaciolki podpowiedzialy, i czeka na meza. Maz wraca, wchodzi do lazienki, jeden dzien, drugi dzien, trzeci dzien mija, kobieta zaniepokojona, otwiera drzwi, a tam maz wykreca kota nad kieliszkiem:
- No kicius, jeszcze piedziesiateczke
------------------------------------------------------------------------------------

Siedzi dwoch pijaczków w knajpie. Pija ostro. Okolo pólnocy:
- Wiesz stary, musze juz isc.
- A daleko masz?
- Nie, na Matejki, tu zaraz obok.
- Tak? Ja tez mieszkam na Matejki. Dwanascie.
- Co ty!? To jestesmy sasiadami. Ja pod dwojka na parterze.
- Zaraz... To Ja mieszkam pod dwójka!
- Chwila....... JACUS?
- TATA???????
------------------------------------------------------------------------------------

*Night_Devil*
18-02-2002, 18:29
!!! NEXT PLEASE !!!

ajzz
18-02-2002, 21:50
W tej chwili nie mam nic ciekawego ale coś się załatwi :p
:D :D
P ( ) Z ]) R ( ) 4 /-\ |_ |_
:bio:

Żartownis
18-02-2002, 22:00
Wsiada pijak do taksówki i mówi:
-proszeł do domu.
-a dokładnie.
-do dużego pokoju
--------------------------------------------------------------------------------------

Na ulicy zepsul się hydrant, leci z niego woda. Przyszedł fachowowiec i francuskim kluczem zakreca hydrant. Dalej przechodzi zataczający się facet. Podchodzi do fachowca i mówi:
- Panie k*** przestan pan kręcić tak tą ulicą, bo nie mogę złapać równowagi.
------------------------------------------------------------------------------------

Do baru wchodzi mężczyzna. Siada na stołku i zamawia piwo. Wypija je, zagląda do swojej kieszeni, krzywi się i zamawia następny kufel. Lyka piwo, znowu zagląda do kieszeni, krzywi się i zamawia jeszcze raz. Powtarza operację kilkakrotnie. Zaintrygowany barman pyta:
- Dlaczego za każdym razem po wypiciu piwa zagląda pan do kieszeni?
- Mam tam zdjęcie żony. Jeżeli patrzę na nią i zaczyna mi się podobać, to jest to niechybny znak, że czas już do domu
------------------------------------------------------------------------------------

Po parkingu obok baru łazi pijany w sztok facet. Chodzi od samochodu do samochodu i obmacuje ich dachy. Ochroniarz chce się dowiedzieć, co jest grane.
- Co pan robi?
- Szukam swojego samochodu.
- A dlaczego głaszcze pan dachy wszystkich wozów?
Zaskoczony mężczyzna odpowiada z trudem:
- Bo mój miał na dachu takie duże czerwono-niebieskie światła
------------------------------------------------------------------------------------
- Kto cię tak pogryzł?
- Mój pies.
- Jak to się stało?
- Wróciłem do domu trzeźwy i mnie nie poznał.
------------------------------------------------------------------------------------
Pijany Kowalski idzie przez park. Nagle zatacza się i wpada na drzewo.
- Przepraszam pana bardzo...
Idzie dalej i po chwili znowu zderza się z drzewem.
- Najmocniej pana przepraszam...
Zdarza się to jeszcze kilka razy. W koncu zirytowany i porządnie poobijany siada na ławce i mówi:
- Poczekam, aż ta chołota przejdzie...
------------------------------------------------------------------------------------

Pijak jedzie tramwajem, i ledwo trzyma się na nogach. Obok stoi elegancka kobieta i cały czas patrzy na niego z obrzydzeniem. W pewnym momencie pijak nie wytrzymuje i wymiotuje na kobietę.
- Pan jest świnia!
- Ja świnia? To niech pani zobaczy, jak pani wygląda...
-----------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi facet do sklepu monopolowego i mówi:
- Dzieńdobry mam na imię Jan Kowalski i poproszę 0,5 litra wódki.
Sprzedawca mówi:
-Ja z chęcią panu sprzedam, ale czemu Mi się pan przedstawia.
A klient odpowiada:
- Bo ja niejestem anonimowym alkoholikem.
------------------------------------------------------------------------------------
------------------------------------------------------------------------------------


DZIEKI ZA KARME!!!!!!!!!!!


:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

Żartownis
18-02-2002, 22:47
Nie jesteś studentem

Nie jesteś już studentem, jeśli zdradzasz następujące oznaki:

1. O 6 rano wstajesz, a nie kładziesz się.

2. Seks w pojedynczym łóżku sprawia ci trudności techniczne.

3. W lodówce trzymasz więcej jedzenia niż picia.

4. Twoje fantazje o seksie z trzema kobietami o skłonnościach lesbijskich naraz zostały zastąpione przez fantazje o seksie z kimkolwiek.

5. Nie zgłaszasz się już do testów nowych leków na ochotnika.

6. Znasz każdego ze śpiących w twoim domu.

7. Swoją ulubioną melodię słyszysz w windzie w budynku, w którym pracujesz.

8. Nie dostajesz już listów z pogróżkami z banku.

9. Nosisz ze sobą parasol.

10. Siedmiodniowe popijawy już się nie zdarzają.

11. Nie chodzisz do supermarketu ze wszystkimi przyjaciółmi.

12. Korzystasz ze stałych zleceń i kredytu w rachunku bieżącym.

13. W domu działa ogrzewanie.

14. Twoi przyjaciele zawierają związki małżeńskie, zamiast się po prostu spotykać i rozstawać.

15. Płacisz rządowi co rok tysiące złotych.

16. Zamiast 130 dni wakacji masz ich 20.

17. Dżinsy i pulower nie są już eleganckim strojem.

18. Dzwonisz na policję, bo te cholerne dzieciaki z mieszkania obok nie chcą ściszyć muzyki.

19. Wstajesz rano z łóżka, nawet jeśli pada.

20. Mycie się nie jest nudnym rytuałem.

21. Starsi krewni nie krępują się opowiadając przy tobie kawały o podtekście seksualnym.

22. Nie masz pojęcia, o której zamykają najbliższą budkę z hamburgerami.

23. Ubezpieczenie samochodu jest coraz tańsze, a koszty utrzymania coraz wyższe.

24. Pomysłów na drinki nie czerpiesz z doświadczenia lokalnych włóczęgów.

25. Nie odkładasz niedojedzonej pizzy do lodówki na później.

26. Nie spędzasz polowy dnia na strategicznym planowaniu trasy wieczornej eskapady po knajpach.

27. Nienawidzisz cholernych studentów - pasożytów.

28. Gdy jesteś pijany nie czujesz już tego dziwnego pociągu do znaków drogowych.

29. Nie przystoi już spać w poczekalni dworcowej.

30. Nie potrafisz już przekonać mieszkających z tobą do picia aż do rana.

31. Zawsze wiesz, gdzie jesteś, gdy się budzisz.

32. Nie zdarzają ci się już drzemki od południa do 18.

33. Ogień w kuchni nie jest już powodem do dobrej zabawy.

34. Do apteki chodzisz po Panadol i coś na wrzody, a nie po prezerwatywy i testy ciążowe.

35. Pamiętasz imię osoby, obok której się budzisz.

36. Śniadania jesz w porze śniadania.

37. W twojej kuchni nie mieszkają myszy ani szczury.

38. Lista zakupów jest dłuższa niż zupka z kubka i sześciopak piwa.

39. Używasz odkurzacza.

40. Złamanie prawa oznacza przekroczenie dozwolonej prędkości o 10 km/h.

41. Zamiast mówić Już nigdy tyle nie wypiję mówisz Nie potrafię już pić tyle, co kiedyś.

42. Ponad 90% twojego czasu spędzonego przed komputerem to zwykła praca.

43. Nie eksperymentujesz już z zakazanymi substancjami.

44. Już nie pijesz w domu przed wyjściem do knajpy, żeby tam zaoszczędzić.


KARMIC KARMIC hehe

Żartownis
19-02-2002, 08:40
"RYZYKO"

Temat wypracowania : Co to jest ryzyko.
Koleś napisał :
Ryzykiem jest oddać pustą kartkę Pani od języka polskiego.
Ryzykuję
Dostał : Celujący.
-----------------------------------------------------------------------------------


Piwo a kobiety

Piwem możesz się rozkoszować każdego dnia w miesiącu,
Piwa nie trzeba zapraszać na kolację,
Piwo zawsze będzie cierpliwie czekać w samochodzie, aż skończysz grać w piłkę,
Piwo nigdy się nie spóźnia,
Piwo nigdy nie jest zazdrosne, gdy weźmiesz inne,
Po piwie kac zawsze przechodzi,
Naklejki z piwa zdejmie się bez walki,
Gdy idziesz do baru, masz zawsze gwarancje dostania piwa,
Piwo nigdy nie ma bólu głowy,
Gdy już wypijesz piwo, masz zawsze butelkę wartą co najmniej 20 gr,
Piwo się nie zmartwi, gdy przyjdziesz do domu z innym piwem,
Piwo zawsze wchodzi gładko,
Możesz wypić więcej niż jedno piwo w ciągu nocy i nie czuć się winnym,
Piwem możesz się podzielić z przyjaciółmi,
Zawsze wiesz czy jesteś pierwszym, który otwiera butelkę,
Piwo jest zawsze wilgotne,
Piwo nie żąda równości,
Piwo możesz pić przy ludziach,
Piwa nie obchodzi pora, o której wracasz,
Za zmianę piwa nie trzeba płacić alimentów,
Chłodne piwo to dobre piwo,
Piwa nie trzeba myć, żeby dobrze smakowało,
Od piwa nie można się niczym zarazić,
Piwo zawsze cię zadowoli,
Piwo nie mówi dla żartów, że jest w ciąży,
Piwo nie ma krewnych,
Niezależnie od opakowania, piwo zawsze dobrze wygląda,
Piwo nie narzeka na chrapanie,
Jedyna rzeczą o jakiej mówi Ci piwo jest pora, kiedy musisz iść do WC,
Nie musisz wstydzić się piwa, z którym przyszedłeś na imprezę,
Z imprezy można wyjść z innym piwem niż to, z którym się przyszło,
Piwo nie ma włosów tam, gdzie nie trzeba,
Nie trzeba mieć zezwolenia, żeby mieszkać z piwem,
Piwa nie obchodzi, ile zarabiasz,
Piwo nie narzeka na wakacje, które wybrałeś,
Piwo nie będzie ci miało za złe, jeśli zaśniesz zaraz po jego wypiciu,
Piwo lubi jeździć w bagażniku,
Piwo nie narzeka na plamy od potu,
Możesz trzymać wszystkie swoje piwa w jednym pokoju i nie będą się bić,
Piwo nie jest nieletnie,
Piwo możesz wykorzystać do końca, pobić je i nie będziesz miał sprawy,
Piwo nigdy nie gdera,
Piwo nie spotyka się potajemnie z innym piwem,
Piwo nie stawia warunków,
Piwo nigdy cię nie obgaduje,
Piwo nie wymaga od ciebie rzeczy niemożliwych,
Piwo nie podrywa obcych,
Piwo da sobie rade także bez ciebie,
Nie musisz pamiętać piwa, z którym spędzałeś wakacje 9 miesięcy temu,
Piwo nie musi robić sobie makijażu,
Piwo nie wytyka ci błędów,
Piwo nie tyje,
Piwo zawsze czeka na swoją kolejkę,
Piwo jest tańsze,
To ze piwo jest wredne poznasz już po pierwszym łyku,
Po piwie nie musisz ścielić łóżka,
Piwo nie interesuje się modą,
Piwo nie stanie ci ością w gardle,
Piwo nie boi się myszy,
Piwo nie plotkuje i nie donosi,
Piwo nie protestuje, gdy wkładasz je do lodówki,
Piwo nie prosi o jeszcze,
Aby wypić piwo nie musisz się rozbierać,
Piwo możesz sprowadzić do pokoju hotelowego na noc,
Piwo jest łatwiejsze i lżejsze w noszeniu,
Piwo nie ma mamusi,
Piwo nie da ci w twarz,
Piwo nie puszcza się po katach

:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D


hehe i jak moze byc...........

*bAlAgAn*[FT]
19-02-2002, 11:33
Dobre , dobre prosze o wiecej :D :D :D :D :D :D :D

Żartownis
19-02-2002, 17:07
Wpada eskimos do baru i mówi:
Whisky proszę, a barman: z lodem?
Eskimos: a wyjebać Ci?

------------------------------------------------------------------------------------

Godzina 22
Pijany facet potrącił młodą dziewczynę
która była ubrana w krutką spudniczkę
mężczyzna podchodzi do niej i się pyta
-jest pani ranna?
dziewczyna mu odpowiada
-nie całodobowa
------------------------------------------------------------------------------------

Stoi pijaczyna pod murem i leje. Podchodzi policjant i pyta:
- A można to tak lać na ten mur?
- A co pan się pytasz - lej pan!
------------------------------------------------------------------------------------

Mąż rano patrzy w lustro i mówi do żony:
- Co sobie pomyślałaś wczoraj jak przyszedłem pijany do domu z tym sińcem?
- Jak przyszedłeś to go wcale nie miałeś!
------------------------------------------------------------------------------------

Do baru wchodzi klient. Zamawia drinka, wokół pusto, więc zagaduje barmana.
– Jak pan myśli kto wygra wybory w…
Barman przerywa mu gwałtownie:
– Żadnych rozmów o polityce w tym barze. Taka zasada.
Klient milczy przez chwilę.
– A wie pan, że papież…
Barman znowu przerywa mu gwałtownie:
– Żadnych dyskusji o religii również.
Zniecierpliwiony klient patrzy na barmana i zapytuje:
– A o seksie można?
– Można.
– To pieprz się pan!
------------------------------------------------------------------------------------

Żartownis
19-02-2002, 17:11
JAK ZAROBIĆ NA ROLNICZEJ BLOKADZIE

Załóżmy, że jesteś właścicielem przydrożnego grilla. Starasz się, jak możesz. Galanto wymalowałeś budę w zielone grochy i biedronki, zrobiłeś nowy szyld


- GRIIL "REGJONALNY" ZAPRASZA MIŁYCH KONSUMĘTÓW SMACZNEGO.


Założyłeś nowe ceraty na stoliki, wyheblowałeś ławki, żeby drzazgi nie właziły gościom w tyłek, wygrabiłeś papiery z okolicznego zagajnika. Mimo twoich starań i bogatego menu (kiełbaski regionalne z grilla, stek regionalny z grilla, hotdogi regionalne z grilla, kaczka po pekińsku regionalna z grilla, pizza regionalna z grilla, spaghetti regionalne z grilla) interes nie idzie. Dlaczego? Odpowiedź brzmi: jest zima, ludzie jeżdżą ogrzewanymi samochodami, nie chce im się zatrzymywać i wysiadać, żeby paprać się tłustą kiełbasą. Twoje dochody dramatycznie spadają. Co robić, aby zwiększyć obroty?


Recepta jest prosta. Należy we wsi pożyczyć bronę albo dwie (zimą i tak rdzewieją w obejściach), skombinować kilkadziesiąt opon (znajdziesz je zazwyczaj wkopane w ziemię na obrzeżu wiejskiego stadionu), uszyć flagi narodowe (czerwonym do dołu) oraz wejść w komitywę z okolicznymi chłopami. Chłopstwo znudzone zimowym nieróbstwem z ochotą przyłączy się do twojej akcji, wypożyczając ci sprzęt niezbędny do blokady, oraz licznie stawiając się na miejscu dla rozrywki. Po tych przygotowaniach organizujesz blokadę. Potrzebny będzie ciągnik z flagą zatkniętą w komin, brony i opony ułożone w estetyczne wzory, beczkowóz z gnojowicą dla podkreślenia dramatyzmu sytuacji. Zamykasz blokadę. Po chwili ustawi się koło twojego grilla długa kolejka samochodów. W tym momencie szalenie istotne jest prawidłowe przygotowanie logistyczne. Po pierwsze już po kilku godzinach mogą skończyć ci się zapasy kiełbasy. Koniecznie należy zawczasu zorganizować większy magazyn i zapewnić rytmiczne dostawy z lokalnej masarni. To automatycznie zwiększy skup żywca wieprzowego po coraz wyższej cenie, co obiecałeś chłopom jako nagrodę za pomoc. Większa ilość klientów to również konieczność zorganizowania zaplecza sanitarnego (latryna 2 zł od hm... głowy) i parkingu (4 zł od samochodu). Ponieważ potrzebujesz ludzi do pomocy w charakterze obsługi grilla, babci klozetowej, parkingowego - automatycznie zmaleje bezrobocie w regionie, za co być może otrzymasz nagrodę od ministra pracy. Niezbędne okaże się zorganizowanie bazy noclegowej u okolicznych chłopów, co przyczyni się do rozwoju agroturystyki w regionie i dalszego zwiększenia spożycia mięsa wieprzowego i mleka. Konieczne będą także układy z policją, która będzie od czasu do czasu na sygnale konwojować przez blokadę wybrane pojazdy (50 zł od pojazdu lub ryczałtem 300 zł od otwarcia blokady). Dzielisz się z policjantami po połowie, dorzucając im porcję kiełbasek regionalnych.


Ważne jest też zorganizowanie sieci agentów terenowych, którzy za opłatą 10 zł podejmują się przeprowadzić pojazdy poza blokadę przez polną drogę za wsią. To pozwala prosperować lokalnemu warsztatowi samochodowemu, pozyskującemu części zamienne z pojazdów, które rozbiły się na polnej drodze za wsią. Warsztat powinien ci odpalić przynajmniej 20% doli. Wzdłuż drogi z reguły rozkładają swoje kramy Ruscy i Wietnamcy. Ci płacą haracz ryczałtem, od powierzchni kramu. Pilnują tego zorganizowi przez ciebie ochroniarze. Musisz też pamiętać o zapotrzebowaniu na inne usługi. Kierowcy TIR-ów stojących w korku mają prawo do rozrywki. Należy zorganizować w regularnych odstępach stoliki do gry w trzy karty i namioty z dziewczętami. Nocą działanie rozpoczynają grupy d/s pozyskiwania mienia z ciężarówek. Towar upłynnia się Ruskim, Wietnamcom i okolicznym chłopom albo magazynuje się (cel magazynowania zostanie wyjaśniony poniżej). Największą sztuką jest jak najdłuższe utrzymanie blokady - w tym celu należy wysuwać dowolne postulaty wobec władz lokalnych lub rządu (ważne, aby były niespełnialne - np. żądanie rozmowy w cztery oczy ze Stevie Wonderem lub z Elvisem Presleyem po polsku) oraz co chwila umawiać się i wycofywać z rozmów z powodu nieobecności ekipy TV z Górnej Wolty. To zapewni ci okres nieprzerwanej prosperity i pozwoli przekształcić region w obszar o dynamicznym wzroście gospodarczym.


Oczywiście bardzo szybko znajdują się naśladowcy, a twój pomysł może przerodzić się w wielki ruch o zasięgu ogólnokrajowym. Nie jest to objaw szkodliwy, ale należy bardzo uważnie kontrolować rozprzestrzenianie się zjawiska, aby w odpowiednim momencie zmienić branżę, gdyż po sprzedaniu całej wieprzowiny, krów, mleka i płodów rolnych (musisz koniecznie skupić i zmagazynować wszystkie buraki) twoi sprzymierzeńcy, czyli chłopi, staną się silną i zamożną grupą konsumencką. Po znudzeniu się blokadami, które zresztą prędzej czy później znikną z dróg, chłopi będą poszukiwali sprzętu RTV i AGD, komputerów, odzieży, używek, kosmetyków, artykułów luksusowych, usług, rozrywki. To wszystko powinieneś im zapewnić, korzystając z zapasów poczynionych w czasie blokad. Należy czym prędzej zorganizować regionalną sieć hurtowni, sklepów, kantorów, salonów masażu, wypożyczalni kaset video, salonów bingo, kin, teatrów... hm... sorry, zagalopowałem się.


Po wypompowaniu całości gotówki z rynku uruchamiasz sieć lombardów, do których chłopstwo będzie znosić dopiero co zakupiony sprzęt RTV i AGD oraz inne ruchomości, aby pożyczyć pieniądze na przeżycie przednówka. Udzielasz pożyczek na lichwiarskie procenty albo proponujesz pożyczki pieniędzy pod zastaw gruntów i zabudowań gospodarczych. W tym momencie jest ważne, aby czynna już była sieć sklepów z tanim alkoholem, który pomoże chłopstwu przeżyć przednówek. Produkcja bimbru buraczanego ze skupionych uprzednio buraków pozwoli ci zapewnić rytmiczne dostawy do sklepów alkoholowych oraz szybko odzyskać gotówkę pożyczoną chłopom przez lombardy na przeżycie przednówka. Po sprzedaniu zapasów bimbru pakujesz sprzęt RTV i AGD, sprzedajesz zagranicznym inwestorom grill, parking, latryny, sieć handlowo-usługową, lombardy, sklepy z alkoholem i resztę obiektów. Zostaną one wkrótce zniszczone i spalone przez ruchawkę głodującego chłopstwa. Należące również do ciebie na mocy umów lombardowych gospodarstwa rolne sprzedajesz za wyśrubowane ceny pod budowę autostrady, gazociągu i elektrowni atomowej, po czym przenosisz się na Wybrzeże. Tam za posiadany majątek kupujesz tankowiec, który zatapiasz u wejścia do Zatoki Gdańskiej i wraz z okolicznymi rybakami organizujesz blokadę portów...

Żartownis
19-02-2002, 17:17
CZERWONY KAPTUREK wersja 2000.0 (czyli basnie zaktualizowne)
Dawno, dawno temu, była sobie mała internautka, a nazywała sie Czerwony K-pturek. Codziennie chatowala sobie z przyjaciółmi na kanale #las, aż tu pewnego dnia dostała maila od Mamy, w którym było napisane:


"Kochana Córeczko, w załączniku przesyłam Ci pliki HTMLowe dla Babci. ZaFTPuj się, proszę, na konto Babci i daj jej te pliki, bo są jej potrzebne, żeby postawić sobie strone webową. Całuję. Mama"


Tak więc nasza mała internautka odpaliła sobie Windowsowego FTPa i zalogowała się jako "K-pturek", żeby przesłac babci pliki, które właśnie dostała od mamy. Akurat ściągała załącznik ze swojego konta webmailowego gdy nagle dostała przez ICQa wiadomość od uźytkownika o adresie e-wilk@hacker.las.com. K-pturek grzecznie odpowiedział na ICQową wiadomość, na co E-wilk uprzejmie ją pozdrowił i zapytał dokąd to się wybierała. K-pturek odpowiedział: - Loguję sie na konto Babci, żeby przeFTPowac parę plików potrzebnych do postawienia własnej strony webowej. Po takiej odpowiedzi E-wilk zatelnetował się na skróty i połączył się z kontem Babci pierwszy. Gdy konto babci zapytało go o login ID, wstukał "k-pturek", scrackował hasło i wszedł na konto. Babcia, gdy zorientowała się, że to nie K-pturek tylko ktoś inny, natychmiast skillowała mu process, ale niestety E-wilk był szybszy. Zrobił jej ICMP flood'a na wszystkie porty, których firewall babci nie pilnował, firewall sie wywalił, a E-wilk zmienił hasło Babci. Potem przyznał sobie prawa ROOTa i zmienił system operacyjny na nowy, który nawet interfejsem przypominał stary system babci. A gdy już wszystko było zainstalowane, rozgoscił się na koncie babci podszywając się pod dotychczasową właścicielkę. Po chwili zalogował sie K-pturek i po wejściu na konto babci zorientował się, że coś sie tu zmieniło. Zatalkowal szybko do babci i zapytał:


- Babciu, a dlaczego masz taką wielką quote na dysku ?


- Żeby lepiej pomieścić Twoje pliki.


- Babciu, a dlaczego masz taki nowoczesny interfejs graficzny ?


- Żeby lepiej skatalogowac Twoje pliki.


K-pturek poczuł, że coś tu jest nie tak:


- Babciu, a dlaczego masz prawa ROOTa ?


- Żeby Cię lepiej scrackowac !!!


Po takiej rozmowie nawet mały łatwowierny K-pturek rozpoznał, że to wcale nie Babcia i szybkim whois sprawdziła, że jej rozmówca talkowal z konta e-wilk@hacker.las.com. K-pturek natychmiast wyslał maila do security@cyberspace.cop.org żeby poskarżyć się na oszusta. Przebiegły E-wilk spróbował zablokować K-pturkowi serwer POP3 przeciążajac pamięć, ale na szczęście K-pturek zdążył w porę kliknąć guzik Wyślij. Po chwili na serwer wszedł Sysop z cyberspace.cop, który błyskawicznie odczytał adres IP E-wilka, zoverride'ował mu prawa dostępu i sam sobie przyznał profil ROOTa. Zanim E-wilk sie zorientował, Sysop skillował mu proces i zalożył bana na całą domenę. A z Trash'a systemu operacyjnego E-wilka udało się odzyskać tabele partycji starego systemu Babci, dzięki czemu można było odtworzyć starą konfigurację. Dzięki pomocy K-pturka i dzielnego Sysopa, Babcia mogla dokończyć formatowanie w HTMLu i postawiła wspaniałą stronę webową z dostępem 10 kilo na sekundę. Stronę Babci podziwiali wszyscy jak Sieć dluga i szeroka, i w krótkim czasie nabili jej rekordową liczbe hitów....


I wszyscy żyli długo i szczęśliwie.

Żartownis
19-02-2002, 17:32
Idzie nawalony Gosciu ulica i spotyka na swojej drodze Babcie.
G - zlaz z drogi stara babo!
B - moze tak bardziej uprzejmie
G - spadaj !
B - oj nie ladnie, nie ladnie...
G - spierdalaj!
B - moze jakies magiczne slowo chlopcze?
G - hokus-pokus stara kurwo!
------------------------------------------------------------------------------------

O żesz kurwa wasza mać w dupe jebana, chuje pierdolone - powiedział
stary marynarz, po czym zaklal szpetnie.
-------------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi facet do lekarza
- Boli mnie chuj!
- Jak pan mówi?
- Nie. Jak rucham.
-----------------------------------------------------------------------------------
Przychodzi facet do fryzjera:
- Niech mnie pan krótko opierdoli!
na to fryzjer:
- Ty huju!

-----------------------------------------------------------------------------------
Rozmawia dwóch gości:
- Ja to swojej zakladam maske p-gaz, jak sie kochamy.
- Ale po co?
- Po pierwsze - ryja nie musze ogladac.
Po drugie - nie czuje, jak jej z geby jedzie.
Po trzecie - jak sie jej troche powietrze przykreci, to sie wije, jak szesnastka
------------------------------------------------------------------------------------
Idzie sobie panienka w nocy przez park.
Strasznie zachcialo sie jej jarac ale nie miala fajek. Nagle
zobaczyla trzech gosci na lawce ktorzy pala. Postanowila do
nich podejsc i sie zapytac o fajke.
- Przepraszam moga mnie panowie poczestowac
jednym papierosem?
- Tak oczywiscie, tylko musisz zrobic nam laske.
- No dobra, tak mi sie chce palic, ze zrobie wszystko.
Panienka po kilkunastu minutach obskoczyla wszystkich panow i prosi o
papierosa.

Jeden z panow zgodnie z umowa czestuje panienke
po czym panienka prosi jeszcze o ognia.
Jeden z gosci wyciagnal zapalniczke i odpala jej
fajke i zdziwiony pyta:

- Agnieszka?
- Tata?
- To ty palisz?
------------------------------------------------------------------------------------

Student medycyny na egzaminie ma wymienić 3 zalety mleka matki. Siedzi i
myśli.....
No i wymyslił:
1. jest w 100% naturalne
2. jest ciepłe (nie trzeba podgrzewać)
... i w tym momencie zabrakło mu inwencji. Siedzi, siedzi a czas leci.
Profesor ma zbierać już kartki a student w ostatniej chwili wpada na genialny
pomysł:
3. ma zajebiste opakowanie....
------------------------------------------------------------------------------------
Pani pyta dzieci, na czym śpią ich rodziny w domu. Dzieci odpowiadają różnie; jedni na wersalkach, inni na tapczanach, itd...
- A u was w domu? - pyta pani Jasia.
- No, ja to proszę pani śpię na materacu, ale moi rodzice to chyba na sznurku...
- Jak to na sznurku ??? - dziwi sie pani.
- Dokładnie nie wiem - mówi Jasio - ale słyszałem rano, jak mamusia mówiła do tatusia:
- Stary spuszczaj się szybciej, bo nie zdążysz do roboty...
-----------------------------------------------------------------------------------

1 Semestr medycyny, wyklad
Profesor mówi :
- Najwazniejsza na poczatku dla was poczatkujacych jest autopsja.
Przy czym dwie rzeczy sa bardzo wazne !
Pierwsze to musicie zwyciezyc obrzydzenie. Patrzcie tutaj.
Profesor wpakowal kciuka do odbytu lezacego przed nim nieboszczyka.
Po czym wyjal go i zaczal go oblizywac.
- A teraz kazdy z was po kolei, niech robi to samo ! - mówi profesor.
Z kamienna twarza kazdy student pakuje palca do odbytu
nieboszczykowi, a potem go oblizuje.
Jak wszyscy juz skonczyli, mówi profesor:
- A drugie, to musicie sie dokladnie patrzyc. Ja wprawdzie wpakowalem kciuka
do dupy, ale lizalem palec srodkowy !
------------------------------------------------------------------------------------
Byl sobie bank. Poniewaz dobrze prosperowal, zlodziej
postanowil go obrobic. Wlamal sie do niego w nocy i widzi dwanascie
sejfów obok siebie. Otwiera pierwszy, a tam nie ma pieniedzy, tylko
jakis jogurcik.
- Co do licha, jogurcik w sejfie? Ale jak jest, to go wypije.
Przeszedl do nastepnego, a tam znów jogurcik. Znów wypil.
Sytuacja sie powtarza. Zlodziej wypil wszystkie jogurciki i wychodzi
wsciekly, bo nie znalazl pieniedzy. Patrzy na szyld banku, a tam napis:
. .
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
"Bank Spermy".
------------------------------------------------------------------------------------

podobaja wam sie te opowiadania???
:D :D :D :D :D :D :D :D

CeU
19-02-2002, 19:17
No w sumie tak ale troche przydlugie :D
POzdro...

Żartownis
19-02-2002, 19:25
heh no w sumie mash racje troche czytania jest...
ale czasami te dlugie sa lepsze od tych krotkim no ale chyba nie w tym przypadku...
ale spoko beda tesh krutkie
:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

Żartownis
19-02-2002, 19:29
Alkoholik pyta sąsiada:
-Fąfara, co pan niesie w tej butelse?
-Wodę źródlaną.
-Szkoda.Myślałem że coś do picia...
-------------------------------------------------------------------------------------

Jak u meżczyzny objawia się planowanie przyszłości?
Kupuje 2 skrzynki piwa zamiast jednej.
------------------------------------------------------------------------------------

Podchodzi facet do taxówkarza ipyta:
-zmieści się panu do bagażnika tort?
-no zmieści się.
-a 5 piw?
-wejdzie.
-2 żytnie?
-tak.
-1 pizza?
-oczywiście!
-beczka śledzi?
-jasne!
-to otwieraj pan bagażnik.
kierowca otwiera bagażnik,a facet robi wielkie:BŁEEEEEEEEE!!!!!
------------------------------------------------------------------------------------

Pijak złapał nad morzem złotą rybkę i ona obiecała mu spełnić jego 3 życzenia w zamian za wolność. Pierwsze życzenie:
- Niech woda w rzekach zmieni się w wino!
Pijak podbiega do wpływającej do morza rzeczki, próbuje i rzeczywiście, świetne wino.
- To niech cała woda w morzach zmieni się w wódkę!
Próbuje wody z morza, świetna wódka. Facet ma jeszcze trzecie życzenie, myśli, myśli, myśli, ... nic mu nie przychodzi do głowy, w końcu mówi:
- No, złota rybko jeszcze pół litra i jesteśmy kwita!
-------------------------------------------------------------------------------------

Kowalski postanowił zaprowadzić w domu porządek. Wraca podpity i od progu woła:
- Za trzy minuty widzę na stole obiad i pół litra!
- Jak to?! - protestuje żona.
- Co takiego?! - wtóruje teściowa.
- A tak to! - replikuje Kowalski - Jestem panem tego domu, czy nie?
Zjadł, wypił i mówi:
- A teraz prześpię się z teściową!
- Jak to?! - krzyczy żona.
- Tak to! On jest panem tego domu - zgadza się teściowa.
------------------------------------------------------------------------------------

a te moga byc :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

ajzz
19-02-2002, 23:19
Z innej beczki
Przygody Kubusia Puchatka - część pierwsza :D :D :p

Wstawał piękny majowy poranek. Tygrysek, Kłapouchy i Królik siedzieli przed domkiem Królika i leniwie sączyli wino "Heracles".
- Marchew ci rośnie... jęknął leniwie Tygrysek.
- Widzę... jeknął leniwie Królik
W tem przybiegł zziajany Prosiaczek i zawołał:
- Weni, Widi, Wicjusz! - Widziałem, przewidziałem, wydedukowałem!
- No i czego się drzesz? nie widzisz ze marchew rośnie? zapytał leniwie Tygrysek.
- Chcesz w tube[tm]? Zapytał Kłapouchy.
- Nie o to chodzi - riposotwał Prosiaczek - Pamiętacie te ruderę na skraju lasu? Teraz to wyremontowali! Pomalowali na biało, postawili pedalski płotek i ktoś się tam wprowadził.
- Chcesz w tube[tm]? Ponownie zapytał Kłapouchy tym razem podnosząc głowę z ziemi.
- Hmm... to trzeba zapoznać się i przywitać. Chodźmy do Babajagi[tm]. Kupimy pół litra i pójdziemy do tej rudery - zaproponował Tygrysek. Tak też zrobili. Gdy byli w połowie drogi nagle koło nich przemknęło czarne Ferrari wzbijając w powietrze tumany kurzu.
- Ty jebany klecho! Krzyknął Tygrysek.
- Nienawidzę tego gnoja. Myśli że jak się ubiera na czarno, ma czarne Ferrari i zbiera na tace codziennie to jest mastah. Wycedził przez zęby Prosiaczek.
- Kiedyś go zabiję - skwitował Kłapouchy.
Po chwili nasza dzielna brygada doszła do wzniesienia zwanego "Piwną Górką". Na szczycie tego wzniesienia stała chatka na kurzej nóżce, a nad drzwiami wisiał napis: "Hatka Babajagi[tm] - Alkohole Świata - Jedyny i niepowtarzalny producent niepowtarzalnego wina o niepowtarzalnej nazwie "Heracles - Classic Płońsk Aperitif".
- Yo! Babajagi! Przyszliśmy kupić coś do picia - krzykną Tygrysek. W drzwiach ukazała się Baba jaga[tm]. Wyglądała jak mały zielony Trol skrzyżowany z Majkelem Dżaksonem.
- A czego chcecie? Zapytała Baba jaga[tm].
- Masz cos alkoholowego? - zapytał Prosiaczek. Baba jaga[tm] spojrzała najpierw na Prosiaczka, potem na napis nad drzwiami i jęknęła z politowaniem: - Nie mam.
- Aaa.. szkoda.. to my spadamy... powiedział smutno Prosiaczek i już miał iść gdy nagle został ugrziony w dupę przez Kłapouchego.
- Fcef f tuwe? zapytał Kłapouchy nie puszczając morderczego uścisku.
- Mleche. Zaśmiał się z wieśniackim akcentem Tygrysek i zaraz dodał - chcemy kupić czteropak winobluszczywin.
- Mleche. Odparła z wieśniackim akcentem Baba jaga[tm] po czym rzuciła w kierunku Tygryska 4 związane razem butelki i z hukiem zatrzasnęła drzwi.
- Ehhh.. rozmarzył się Kłapouchy.
- Dobra.. faken, zabawiłeś się to teraz puszczaj! Wycedził przez zęby Prosiaczek.
- Przestańcie się podniecać i chodźmy już do tego domku, bo nie mogę się doczekać kiedy wrócę i popatrzę jak moja marchew rośnie - przerwał Królik.
- Okej. Stwierdził Tygrysek po czym cała brygada udała się w kierunku domku. Po dłuższej chwili stali już przy drzwiach.
- Rzeczywiście... płotek przyjebali iście pedalski... Zauważył Królik.
- Nie gadaj tylko wciskaj dzwonek. Zaproponował Tygrysek. Królik przycisnął dzwonek i wszyscy z przerażeniem stwierdzili iż dzwonek wygrywa.... najnowszy przebój zespołu Boyz - "jesteś szalona"...
- O kurwa... jęknął głucho Kłapouchy. Nagle drzwi się otworzyły i z domku wyłoniły się dwie postacie. Jedną był mały pluszowy miś, a drugą okazał się średniego wzrostu chłopak - na oko 12 lat, ubrany w świecące dresy i z kilogramem żelu oraz imponującym alfem na głowie.
- O kurwa... jęknął ponownie Kłapouchy.
- Sportowiec? zapytał Tygrysek.
- Nie... odpowiedział niepewnie chłopak.
- Idziesz pobiegać lub pograć w piłkę? zapytał Królik .
- Nie... ponownie odpowiedział chłopak.
- Chcesz w tubę[tm]? Zapytał Kłapouchy.
- Mamo! leeee.. rozpłakał się chłopak i pobiegł w głąb domu.
- Dzień dobry. Jestem Prosiaczek. Prosiaczek wyciągnął łapkę w kierunku misia.
- Dzień dobry Prosiaczku. Jestem Kubuś Puchatek. A ten wyalienowany gej, który pobiegł to jest Krzyś.
- No, jako żeśmy się już zapoznali idziemy się napić. Cum On Guys! Wrzasnął Tygrysek, a po chwili cala brygada znalazła się na Piwnej Gorce.
- Znajdźcie mi jakieś mieszkanie... Stęknął niepewnie Puchatek. - Nie chcę mieszkać z tą pipą.
- No... Mamy coś na oku... tyle że trzeba przeprowadzić dywersję... trzeba kogoś wykurzyć... ale chodź to ci pokażę o co chodzi - rzekł Tygrysek. Wszyscy udali się spacerkiem w kierunku lasu.
Po chwili dotarli do wielkiego dębu, gdzie przy korzeniach widać było drzwi, a na nich napis - "Sala Prób Zespołu Just5 - nie wchodzić i nie przeszkadzać".
- O faken - stwierdził Puchatek.
- Spokojnie... zaraz to z Kłapouchym załatwimy - Rzekł spokojnie Tygrysek, po czym podszedł do drzewa i kopniakiem otworzył drzwi. Razem z Kłapouchym weszli do środka. Po chwili przez otwarte jeszcze drzwi wyleciał jak z procy Szadi. Przeleciał jakieś 100 metrów aby wyhamować głową o pobliski mur ze stali zbrojonej. - Kolorowe sny gdy przyjebałem mu z drzwi... lalala.. Zanucił posępnie do mikrofonu Kłapouchy. Po chwili cały sprzęt nagraniowy znalazł się na nieprzytomnym Szadim.
- Ok. Puchatek. Tu od dziś zamieszkasz. Powinno być dobrze.. jak by coś się rzucali to będziemy lać w tube[tm], nie Kłapouchy? Roześmiał się tygrysek.
- Nu... w Tube[tm]... sapnął Kłapouchy.
- Oki panowie... to ja się wprowadzam... chodźcie do środka bo zaczyna się chmurzyć... chyba będzie padać - stwierdził Puchatek i cała gromadka weszła do nowego mieszkanka.

Jeśli chcecie dalszą część dajcie znać :D

P ( ) Z ]) R ( )

:bio:

.......................Yippee - Ki - YaY MotherFucker..........................

[Sith]Luslom
19-02-2002, 23:53
Hmmm

Jak by Ci to powiedzieć.....

Puchatek jest juz na LOL`ku :D

Piter dociągnął chyba 24 części już :)

Pozdro!

*bAlAgAn*[FT]
20-02-2002, 13:19
Przygodo Kubusia sa juz stare i juz nie smieszne (dla mnie)... :D nie wiem jak z innymi ale czytajac to po raz pierwszy (z devilem) to z krzesla spadalem :D :D :D

ajzz
20-02-2002, 15:34
Upss ..:p
No to sorx , poszukam coś o pokemonach :D :D

P ( ) Z ]) R ( )
:bio:

...............................Yippee - Ki - YaY MotherFucker.............................

*bAlAgAn*[FT]
20-02-2002, 19:25
Spox Ice poszukaj zdjec porno-pokemonow ... niezla polewka :D :) :D

Żartownis
20-02-2002, 21:56
Motocyklista jadacy z predkoscia 230 km/h zobaczyl przed soba malego
wrobelka na wysokosci twarzy. Staral sie jak mogl, zeby go ominac,
ale przy tej predkosci nic sie nie dalo zrobic. Uderzony ptak
przekoziolkowal i upadl na asfalt. Motocyklista, poruszony troche
wyrzutami, zatrzymal sie i wrocil po ptaka. Poniewaz wygladalo na
to ze wrobelek zyje, zabral go z asfaltu. W domu umiescil go w klatce,
wlozyl do niej troche jakiegos pozywienia i wode w miseczce.
Rano wrobelek ocknal sie. Popatrzyl na wode, popatrzyl na jedzenie,
popatrzyl na prety klatki przed soba i mowi: O k***... zabilem motocykliste

CeU
21-02-2002, 10:40
Dziadek z wnuczkiem jadą przez step. Mijają wielki kurhan.
- Co to za wzgórze, dziadku ?
- Tu było kiedyś wielkie i piękne miasto Kijów - westchnął dziadek i pogłaskał
Wnuczka po główce.
- A to ? - pyta wnuczek po jakimś czasie.
- Tu było kiedyś miasto Czarnobyl - powiedział dziadek i pogłaskał wnuczka po
Drugiej główce...

Mamusiu, a Jasio obgryza babci paznokcie!
- Jasiu, nie obgryzaj babci paznokci!
- Mamusiu,on dalej obgryza!
- Jasiu, bo zamknę trumnę!"

Czym różni się krowa od byka?
Byk się uśmiecha jak go doisz.

.Przychodzi facet do lekarza i mówi:
"Panie mam w d*.* Żabę. Jak idę spac to ona mnie łachocze i nie mogę zasnąc.
Niech Pan coś poradzi!"
Lekarz założył gumową rękawicę i zagłębił się w "szczegóły tej sprawy", po
Chwili mówi:
- Proszę pana Pan ma w d*.* Dyktę, gdzie ta żaba?
- No właśnie za tą dyktą!

Żartownis
21-02-2002, 16:00
Sobota wieczór, cmentarz. Idą dwa duchy i rozmawiają:
- Ej kurde, rozerwał bym się - mówi pierwszy - sobota dzisiaj, może byśmy trochę poszaleli?
Na to drugi:
- No pewnie, tylko co by tu można robić?
Myślą, myślą. Nagle pierwszy mówi:
- Wiem, przy wyjściu widziałem motocykl, pojeździmy sobie!
- Dobra - mówi drugi - to idź tam, a ja zaraz dojdę do ciebie.
Pierwszy poszedł, usiadł na motor i czeka, i czeka, i czeka...
Po piętnastu minutach idzie wreszcie drugi i niesie ze sobą płytę nagrobną! Pierwszy go pyta:
- Coś ty, na głowę ci padło, po co to targasz?
- Tobie na głowę padło! Chciałeś jechać bez dokumentów!
-------------------------------------------------------------------------------------

Jasiu pyta mamy:
-mamo dlaczego ja jestem czarny, a ty biała?
-Ty to się ciesz, że nie szczekasz, taka była balanga
------------------------------------------------------------------------------------

Kowal był właścicielem sadu w którym były najlepsze jabłka w całej wiosce .Gdy widzał że ktoś mu je kradnie wpadał w szał . Pewnego razu Jasio przyszedł do kowala , zerwał jabłko i je , nagle zza drzewa wypada kowal łapie jasia za genitalia i pyta
-ktuś ty?
Jasio nic się nie odzywa!
Kowal tak mu skręcił jajka że zaczeła aż krew tryskać i pyta
-ktuś ty?
Jasio nic?
Kowal się zdenerwował i tak mu skręcił że aż mięso pomiędzy palcami wychodziło i pyta .
-KTUŚ TY ?!
Jasio... niemowa!
-------------------------------------------------------------------------------------

Mieszkanie biednych rumunów. Dziecko mówi do mamy:
- Mamo, chcę kupę.
A mama na to:
- To idź do kuchni i sobie ukroj.
------------------------------------------------------------------------------------

Pani pyta Jasia o jego najwieksze marzenie.
Po chwili Jasio
- Ja Pse Pani to chciałbym umrzeć tak spokojnie we śnie jak mój dziadek, a nie ze strachem w oczach i krzykiem przerażenia, jak jego pasażerowie.
------------------------------------------------------------------------------------

- Tato, dlaczego babcia się trzęsie?
- Nie gadaj, tylko zwiększaj napięcie
------------------------------------------------------------------------------------

Przy barze spotykają się trzy wampiry:
- Krrrrew proszę!- zamawia pierwszy, po czym opróżnia swoją porcję.
- Krrrrew proszę!- zamawia następny, po czym wychyla szklankę.
- A ja poproszę szklankę wrzątku.- mówi ostatni, po czym wyciąga z kieszeni zużyty tampon-Bo ja, panowie, piję tylko z ekspresu
------------------------------------------------------------------------------------

Facet siedzi na porodowce i czeka az jego zona urodzi, czeka 2 godziny, 5 godzin i nic, po 10 godzinach wychodzi lekarz i trzyma dziecko za nozke. Nagle uderza dzieckiem o podloge pozniej o sciane
- co pan robi - mowi przestraszony facet
- zartowalem - mowi lekarz, zmarlo przy porodzie

ajzz
21-02-2002, 16:00
Porno - pokemony LoL !!!
:p :D :p

P ( ) Z ]) R ( ) 4 /-\|_|_

:bio:

...........................Yippee - Ki - YaY MotherFucker..............................

Żartownis
21-02-2002, 16:04
Wpada koleś do autobusu z kałachem w ręku i mówi!
Który to Jasiek!!!!! Po chwili ciszy wszyscy wskazali palcem na jednego z posażerów!
Jaaaaaaassssiiiieeeeekkkkk!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!
Paaaaaaaaaaadddddddnnnnnniiiiiiiijjjjjjjjj!!!!!!!! !!!!!!
tatatatatatatatatatatatatatatatatatatatatatatatata t
-------------------------------------------------------------------------------------

Młody fryzjer strzyże klienta pod okiem szefa. Nagle zaciął tego klienta pod prawym uchem, więc szef sie wkurzył i chciał mu odwinąć. Fryzjer jednak się uchylił i szef trafił w klienta. Po paru minutach sytuacja się powtórzył i tym razem szef znowu trafił klienta. Po jakims czasie fryzjer brzytwą...obciął ucho klienta. Szef tego nie zauważył, a klient do fryzjera mówi tak:
-Panie, kopnij pan to ucho pod fotel, bo ten pieron mnie tu zabije
-------------------------------------------------------------------------------------

-Mamo, mamo, ja już nie chcę braciszka!!!
-Cicho, Gówniarzu, będziesz jadł co Ci ugotuję!!!

Żartownis
21-02-2002, 20:31
Na tylnym siedzeniu w taksówce siedzi zamyślony pasażer. Nagle pochyla się i lekko klepie kierowcę w ramię, żeby go o coś zapytać. Taksówkarz wrzeszczy jak oparzony, podskakuje pod sufit i traci panowanie nad kierownicą. Samochód z trudem mija grupkę ludzi na przystanku i uderza w latarnię. Po kilku sekundach zapada cisza. Kierowca odwraca się do pasażera wściekły.
- Niech pan nigdy tego więcej nie robi. Proszę mnie nie klepać po ramieniu, gdy prowadzę samochód.
Przerażony pasażer kiwa głową, nie mogąc wymówić słowa. Taksówkarz dodaje już łagodniej.
- No dobra, to nie pańska wina. To mój pierwszy dzień na taksówce, przez ostatnie 25 lat byłem kierowcą karawanu.
------------------------------------------------------------------------------------

- mamusiu czy moge zjesc ciasteczko ze stolu? - pyta synek
- jasne synku ze mozesz - mowi mamusia
- mamusiu ale ja nie mam raczek- mowi synek
- nie ma raczek nie ma ciasteczka - odpowiada matka
------------------------------------------------------------------------------------

Do wraku KURSKA podpływają płetwonurkowie, odkrywają właz a tam karteczka: "Jesteśmy w salonie Peugota".
------------------------------------------------------------------------------------

Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu w celu wiadomym. Kobieta krzyczy przerażona:
- Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boję!
Na to morderca:
- No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam...
------------------------------------------------------------------------------------




KARMIC PROSZE...!!!!!!!!!!!

[SS]MHADRYS
21-02-2002, 20:49
dlaczego downy nie mogą jezdzic taksowką ???
- bo sie zespol nie zmiesci :)

[SS]MHADRYS
21-02-2002, 22:28
Mama wyslala Malgosie do sklepu po jabłka.
Idzie Malgosia drogą patrzy a tu jabłoń rośnie wiec pomyslala ze zaoszczedzi pieniadze i zerwie jabłka z drzewa.No i tak siedzi na tym drzewie i zrywa te jablka a tu ksiądz podchodzi do dzrzewa patrzy w gore i widzi ze Malgosia majtek nie ma i mowi:
-Malgosiu zejc na dol dam Ci 100zl na majtki --> i dal.
Malgosia wraca uradowana do domu i mowi:
-Mamusiu nie dosyc ze nie stracilam pieniedzy na jablka to ksiadz dal mi jeszcze 100zl na majtki.
A mama na to:
-To ja tez ide moze mi tez da.--> I poszla.
Sidzi na tym drzewie , zrywa jablka i nagle podchodzi ksiadz i patrzac w gore mowi:
-Zocha zlaź na dol dam Ci 100zl na fryzjera :D

CeU
22-02-2002, 00:02
ostatnia wieczerza wszyscu najebani w 3 dupy.nagle wchodzi jezus i pyta :panowie co sie dzieje przeciez mialo byc tak skromnie a tu widze jakies szynki ,kawior wina i inne rzeczy skad na to pieniadze wzieliscie?? na to jeden z apostolow: a niewiem podobno judasz cos tam sprzedal...

Żartownis
22-02-2002, 00:09
Kidy można powiedzieć, że masz naprawdę DUŻY problem?!
Kiedy w dniu sądu ostatecznego stoisz w kolejce do Pana Boga tuż za Matką Teresą, a Bóg mówi do niej:
"No coż, córko, chyba wiesz, że można było zrobić nieco więcej..."
------------------------------------------------------------------------------------

Zjezdza sobie niemiecka turystka na nartach. Nagle wpadla w zaspe glowa dól i majta nogami. Przechodzil Baca, i korzystajac z okazji zaczal ja gwalcic. Niemka jeczy:
- Ja gut, ja gut.
- Skad ja ci, dziwko, jagód wezme w zimie?
------------------------------------------------------------------------------------

Idzie człowiek niewidomy, nad nim leci ptak który właśnie załatwia się dokładnie nad nim, jednak człowiek w ostatniej chwili odsuwa się. Przypadek ? Drugi raz sytuacja się powtarza.
To już wydaje się dziwne. Jednak trzeci raz człowiekowi po raz kolejny udaje się uniknąć " nalotu ". Jaki z tego wniosek ?
Ślepy gówno widzi.

Żartownis
22-02-2002, 10:17
Przychodzi trup baby do lekarza i kładzie się na kozetce.
Lekarz : Co mi się Pani tak tutaj rozkłada ?
Baba : A co mam gnić w poczekalni ?!?
------------------------------------------------------------------------------------

Ktos puka do dzwi.
Facet podchodzi, otwira i patrzy na podloge gdzie stoji malutka smierc. "Nie! Jestem przeciesz taki mlody!" krzyczy facet.
"Spoko stary! Ja tylko po chomika!" odpowiada smierc.
-----------------------------------------------------------------------------------

Na statku rozlega się okrzyk "człowiek za burtą!". Tonący zostaje uratowany przez jednego z marynarzy.
- Czy chciałby pan - pyta się kapitan - poznać człowieka, który pana uratował?
- Wolałbym się dowiedzieć - odpowiada uratowany - co za kretyn zepchnął mnie do wody...
------------------------------------------------------------------------------------
Po upojnej nocy ze slonica mrówek ledwo zywy kladzie sie pod drzewem.
Podchodzi do niego kolega.
- Cos taki wypompowany?
- Tak to jest, gdy chce sie dogodzic ukochanej : buzi, dupci, buzi, dupci, a kilometry leca...
------------------------------------------------------------------------------------

W epoce kamienia łupanego:
-Jasiu, chodź do tablicy.
Pani wykuwa na tablicy "2+2".
-Hm, hm...
Nagle głowa jasia zaczyna krwawić.
-Jasiu, co ci się stało? - zapytała z niepokojem pani.
-Au, kolega mi rzucił ściągę.
------------------------------------------------------------------------------------

Pani Kowalska patrzy przez okno i widzi jak w jej kierunku biegnie mężczyzna.
Nagle słyszy pukanie do drzwi, otwiera i widzi:
czarne buty, czarny swetr, czarne spodnie, czarna marynarka, czarny kapelusz i pod pachą trzyma dwie czarne trumny i pyta:
- pani Kowalska?
- Tak to ja
- Przywiozłem dzieci z kolonii!
-------------------------------------------------------------------------------------
Pewnemu facetowi podczas delegacji w miescie Lodzi (a bylo to przed wojna) zepsul sie zegarek. Zaczal szukac zegarmistrza. Chodzi, chodzi, patrzy a tu na jednej z wystaw stoi zegar. Wchodzi do srodka i mówi, ze chcialby naprawic
zegarek. A na to facet, który byl w srodku:
-Panie, przeciez tu nie jest zegarmistrz!
-No to co tu jest?
-Burdel!
-To dlaczego na wystawie stoi zegar?
-A co mialem wystawic?
------------------------------------------------------------------------------------

KARMIC!!!

Żartownis
22-02-2002, 10:23
Niedźwiadek kupił motorek. Zadowolony jedzie przez las i spotkał zajączka.
Pyta się:
- Ty zając chcesz się przejechać?
- No pewnie.
- Wsiadaj.
Jadą przez las 40 na godzinę, 50, 60. Nagle niedźwiadek poczuł mocny uścisk i mokro. Pyta się:
- Ty zając, zlałeś się ze strachu?
Na to zajączek ze spuszczona głową.
- Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając postanowił się odegrać. Zapożyczył się i kupił szybszy motorek. Szukał niedźwiadka. W końcu szczęśliwy znalazł. I pyta się:
- Ty niedźwiedź chcesz się przejechać?
- No pewnie.
Jadą przez las 40 na godzinę 50, 60, 70, 80. Nagle zajączek poczuł mocny uścisk i mokro. Szczęśliwy pyta się niedźwiadka:
- Ty niedźwiedź, zlałeś się ze strachu?
Na to niedźwiadek ze spuszczoną głową:
- Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając szczęśliwy odpowiada.
- No to się zaraz zesrasz, bo nie mogę dosięgnąć do hamulca.
------------------------------------------------------------------------------------

Wysoko na drzewie trzy mrówki siedzą na liściu.
Pod drzewem stoi słoń i coś sobie organizuje do jedzenia .
Nagle mrówki zaczynają go wyzywać :
- Ty tłusta dupo !!!
- Ty złamasie !
Słysząc to słoń uderzył z całej siły w drzewo.
Jedna z mrówek spadła słoniowi na kark.
Pozostałe dwie zawisły na liściu i drą mordy do kolegi który spadł :
- ZDZICHU UDUŚ GNOJA !!!!
------------------------------------------------------------------------------------

U weterynarz spotykają się trzy rotwailery. Pierwszy pyta drugiego:
- co nabroiłeś?
Odpowiada: Pogryzłem mojego pana
- i Co?
Odpowiada: Do uśpienia!
Drugi pyta pierwszego:
- a ty co nabroiłeś?
Odpowiada: Pogryzłem dziecko mojego pana
- i co?
Odpowiada: Do uśpienia!
Obydwaj pytają trzeciego: a ty co nabroiłeś?
Trzeci odpowiada: przeleciałem od tyłu moją Panią!
- i Co?
- DO OBCIĘCIA PAZURKÓW
------------------------------------------------------------------------------------

Wraca do domu tata zajączek cały umorusany w kupie, mama zajączek pyta
- co ci się stało?
- a wiesz szedłem leśną polaną i przewróciłem się
za jakiś czas do domu wraca synek zajączek cały zasikany, pani zajączkowa pyta się co się stało, na co syn odpowiada
- Oj mamuś, poprostu nie mogłem ze śmiechu wytrzymać jak niedźwiedź ojcem wycierał sobie tyłek
------------------------------------------------------------------------------------

Był mama nietoperz, tata nietoperz i synek nietoperz.
Tata nietoperz wyleciał na polowanie, przylatuje cały we krwi i mówi:
-widzieliście tę krowe na łące?
-tak
-mniam.Tojuż jej nie zobaczycie
Potem poleciała mama nietoperz, przylatuje cała we krwi i mówi:
-widzieliście tego królika co kicał pod lasem?
-tak
-mniam to już go nie zobaczycie
Noi wylatuje synek nietoperz, przylatuje cały we krwi i mówi
-widzieliście tę drzewo co rosł koło nasej groty?
-tak
-ja go k* nie widziałem
------------------------------------------------------------------------------------

Żartownis
22-02-2002, 20:11
Ksiadz odprawia droge krzyzowa.Przy piatej stacji podbiega do niego gosposia i szepce:
- Prosze ksiedza,przyjechali z wydzialu finansowego! To bardzo pilna sprawa!Niech ksiadz przeprosi wszystkich i przerwie droge krzyzowa!
Ksiadz szepce do koscielnego:
- Poprowadz dalej za mnie droge krzyzowa i tak to wszystko przeciagaj, zebym zdazyl wrocic na zakonczenie!
Ksiedzu spotkanie z urzednikami zajelo wiecej czasu niz przypuszczal.Po jakims czasie wbiega do Kosciola z nadzieja, ze zdazy na ostatnia, czternasta stacje drogi krzyzowej. Nastawia uszu i slyszy glos koscielnego:
- Staaaaacjaaa siedemdzieeesiaaataaaa trzeeeciaaaaa. Pan Jezus idzie do wojska.
------------------------------------------------------------------------------------

Idzie ksiądz polną drogą, przechodzi obok takiego skromnego gospodarstwa. Patrzy a tam chłop coś z desek kleci. Ksiądz zagaduje:
- Pochwalony, drogi parafianinie, nad czymże tak ciężko pracujesz???
- A kur**, kibel nowy stawiam bo się stary rozjebał.
- O, mój drogi!!! A nie mógłbyś tego tak trochę owinąć w bawełnę??
- Co mam owijać w bawełnę??? Dechami opierdolę naokoło i ch**!!!
------------------------------------------------------------------------------------

Jerzy Buzek zostal zaproszony do Watykanu na spotkanie z papiezem. Podczas swego przemowienia papiez ciagle pokazuje mu 6 palcow. Lesiu po skonczeniu swojego "ekspose" pyta sie swojego doradcy:
- O co chodzilo temu papiezowi z tym szesc ??
- O szóste przykazanie.
- Nie cudzołóż ??!
- A co ci mial powiedziec nie pierdol ???
------------------------------------------------------------------------------------

Przeor oprowadza świeżo upieczonego brata po zakonie. Podchodzi do pierwszych drzwi:
-Tu jest twoja cela, możesz korzystać z niej w każdy dzień, oprócz czwartku.
Otwiera kolejne:
-Tu jest nasza kaplica, możesz modlić się tu i rozmyślać kiedy chcesz, ale nie w czwartek.
Przeor otwiera kolejne drzwi:
-Tutaj mamy bibliotekę, jeśli chcesz, korzystaj z niej bez przerwy, z wyjątkiem czwartków.
Sytuacja powtórzyła się jeszcze kilkakrotnie z jadalnią, siłownią, czy świetlicą, nic nie było dostępne w czwartek.
Wreszcie doszli do ostatnich drzwi, które przeor otwierał z lekkim zażenowaniem. Pokój zawierał jedynie szafę dwudrzwiową,z której sterczała goła d***.
-To jest nasza dyżurna d***. Wiesz, do czego służy.Możesz używać jej kiedy masz tylko ochotę, ale nie w czwartek.
Po zakończeniu obchodu młody brat nie mógł się wstrzymać z pytaniem:
- Ojcze przeorze, dlaczego nie mogę korzystać z tych wszystkich dóbr w czwartki?!
- W czwartki? Bo w czwartki jest twój dyżór w szafie.
-------------------------------------------------------------------------------------

Na budowie słychać okrzyk:
- Franek, podaj kur* tą cegłę!
Przechodzący ksiądz zwraca uwagę:
- Może tak delikatniej...
- Dobra - Franek, podaj kur* cegiełkę

Żartownis
23-02-2002, 13:14
Babcia do Jasia:
- Jasiu, jak nazywa sie wasz kotek?
- Kotek
- Ale chodzi mi o to jak on się wabi?
- Kotek
- A powiedz jak na niego wołasz
- Kotek
- No dobra to powiedz jak tatuś na niego woła
- Sierściuch je**any
-----------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi Jasio do sklepu mięsnego:
- Ma pani mózg ???
- Nie.
- No i dlatego pani tak głupio wygląda !
-----------------------------------------------------------------------------------

Jasio pyta sie taty
-Tato jak się robi dzieci?
-Wkładasz najdłuższą część swojego ciała tam gdzie mamusia robi siusiu
Za chwile z łazienki wybiega siostra jasia i krzycz
-Tato tato jasiu w łożyl nogę to ubikacji
-----------------------------------------------------------------------------------

CHCECIE JESZCZE TE KAWALY???
CZY JUZ WAM SIE ZNUDZILY???

[SS]MHADRYS
23-02-2002, 22:22
tego nigdy za duzo bo przeciez smich to zdrowie wiec dawaj jeszcze :)

Żartownis
23-02-2002, 23:11
Sadam dzwoni do Busha:
S: "Strasznie mi przykro prezydencie - takie straty, takie budynki, tylu niewinnych ludzi zginęło - chciałbym w imieniu swoim i mojego narodu złożyć najszczersze kondolencje i jednocześnie zapewnić, że nie mamy z tym atakiem nic, ale to nic, wspólnego"
Na to nieco zdezorientowany Bush:
B: "Jakie budynki, jacy niewinni ludzie, jaki atak !?!?! - o czym ty mówisz ???"
Po chwilli ciszy w słuchawce:
S: Która u Was godzina ?
B: 7.30 rano
S: A to przepraszam - ja zadzwonie za jakąś godzinkę !
------------------------------------------------------------------------------------

2032 rok, manchatan
osoby: tatus i synek

T: zobacz synku... w tym miejscu stały kiedyś 2 wieże World Trade Center
S: a co to byly 2 wieże World Trade Center?
T: to takie 2 wysooookie budynki zniszczone przez Arabów
S: a co to byli Arabowie?
------------------------------------------------------------------------------------

Stewardesa do lecącego samolotem Taliba:
- Może drinka?
- Dziękuję nie - zaraz będę prowadził
------------------------------------------------------------------------------------

Lancuszek szczescia:
To jest lancuszek szczescia. Przeslij ten list(sms) do pieciu znanych Ci osob, a
bedziesz miec szczescie. Helena L. wyslala i wygrala pralke. Leszek M. wyslal i
wygral wybory. Georg B nie wyslal i rozj*** Pentagon
------------------------------------------------------------------------------------

Lista przebojów WTC:
1. ACDC - I feel safe in New York City
2. Geri Haliwell - It's raining men
3. Celine Dion - Falling into you
4. Cold Play - Don't panic
5. Dead can dance - The fatal impact
6. Louis Armstrong - What a wonderful world
7. Monty Python - Never be rude to n arab
8. Boomfunk Mc's - Sky's The Limit
9. Queen - Heaven for everyone
10. R Kelly - I Belive I Can Fly
11. The Doors - Light my fire
12. Bob Segar - Fire down below
13. George Michael - Let's go outside
14. Thin Lizzy - Massacre
15. Van Halen - Jump
16. Queen - Who wants to live forever
17. Savage Garden - Crash and burn
18. Jimi Hendrix - Fire
19. Thin Lizzy - Suicide
20. Shania Twain - That Don`t Impress Me Much

Dodatkowo polska edycja:
Andrzej Zaucha - Czarny Alibaba
Maryla Rodowicz - Latwopalni
Elektryczne gitary - Przewróciło się
Myslovitz - To nie byl film
Elektryczne gitary - To juz jest koniec

Edycja fundamentalistów arabskich:
REM - first we take manhattan
-----------------------------------------------------------------------------------

1.Kto ty jesteś ?
2.Wąglik mały.
1.Jaki znak twój ?
2.Proszek biały.
1.Czy zabijasz ?
2.Problem żaden.
1.Kto twym panem ?
2.Nim Bin Laden !!!
------------------------------------------------------------------------------------

Ostatnio Bin Laden pojawił się w telewizji. Oczywyście na polskę relacjonowała to najlepsza telewizja TVN. Był to program skierowany do prezydenta USA.
Program nazywa się ... "Wybacz mi"
-------------------------------------------------------------------------------------

11 września w czasie gdy pierwszy z samolotów uderza w pierwszą wieże World Trade Center Osama BinlaDen z synkiem siedzi przed telewizorem, w pewnym momencie synek pyta ojca:
- Tato, czy to jest film ?
A ojciec na to
- Nie synu, to jest serial
==============================================

Żartownis
25-02-2002, 19:22
Z pamiętnika amerykańskiego żołnierza:
"Dzień pierwszy. Popiłem trochę z Polakami. Dzień drugi. Chyba koniec ze mną. Umieram. Dzień trzeci. Polacy znowu wyciągneli mnie na wódkę. Dzień czwarty. Szkoda,że przedwczoraj nie umarłem."
------------------------------------------------------------------------------------

Małżonkowie wyjeżdżając na wczasy nad morze, chcąc uatrakcyjnić sobie pobyt uzgodnili, że będą mogli zdradzić się po dwa razy. W drodze powrotnej żona nie wytrzymuje i pyta męża:
- I co, zdradziłeś mnie?
- Tak, zgodnie z umową - dwa razy.
- Z kim?
- Raz z brunetką i raz z blondynką. A ty?
- Też dwa razy. Raz z załogą statku i raz z jednostką wojskową!
------------------------------------------------------------------------------------

Na korytarzu w koszarach stoi oficer, w pewnym momencie krzyczy: Chyzne!!! Z szafek po lewej stronie korytarza wypadaja zolnierze, przebiegaja na druga strone i zamykaja sie w szafkach. Po chwili oficer znow krzyczy: Chyzne!!! Zolnierze z szafek po prawej stronie przebiegaja do szafek po lewej. Przyglagajacy sie temu polkownik podchodzi do oficera i pyta: czy to cwiczenie ma jakis sens? Ja wiem, ze w wojsku sa cwiczenia, ktore maja sens i takie, ktore nie maja - i jedne i drugie sa dobre ale czy to ma sens? Oficer na to: ma, bo jedziemy na poligon i mamy przesiadke w Chyzne...
------------------------------------------------------------------------------------

-Tatusiu!-prosi synek - niech słoniki dla mnie pobiegają!!!
- Synku słoniki są zmęczone bo biegały dla ciebie cały dzień
-tatusiu ale ja tak bardzo chcęęęę!!!!!
- no dobrze, ale już ostatni raz
KOMPANIA MASKI WŁÓŻ I BIEGIEM MARSZ
===============================================


HEJ DLACZEGO PRZESTALIŚCIE PISAC KAWALY!!!???!!!???
PISAC TESH :) :)

PODOBA SIE TA PORCJA???

Żartownis
25-02-2002, 20:18
PRZED KWILA DOSZEDL DO NIE TEN TEXT :D :D :D :D :D



KOBIECY REWANZ ZA WSZYSTKIE SZOWINISTYCZNE KAWALY O BLONDYNKACH
Penis jest jak pies: plączę się miedzy nogami lubi jak się go głaszcze Cieszy się razem z panem
Dlaczego mężczyźni pragną ożenić się z dziewicami?
Aby uniknąć krytyki.
Jak nazywa się mężczyzna, który utracił 90% swej inteligencji? Wdowiec.
Po czym można poznać, ze facet jest podniecony? Oddycha.
Jak wyglądałby świat bez mężczyzn? Byłby pełen szczęśliwych, grubych kobiet
Co wspólnego maja chmury i mężczyźni? Jak znikają za horyzontem - nastaje piękny dzien.
Jak nazywa się mężczyzna, któremu amputowano 90% mózgu? Eunuch.
Co to jest ma 4 nogi, IQ równe 90 i śmierdzi piwem?
Mąż i teść oglądający mecz piłki nożnej

W czym jedzenie jest lepsze od seksu?

Godzinami nie trzeba czekać na kilka sekund przyjemności.

Po co na końcu członka znajduje się dziurka?
Aby mózg właściciela nie zginął z braku tlenu.
Jakie są trzy największe nieszczęścia dla mężczyzny?
Śmierć żony, utrata pracy, RYSA NA LAKIERZE (na paznokciu żony)!
Kiedy mężczyzna jest wart 5 zł.?
Gdy w "Hypernovej" pcha wózek na zakupy.
Dlaczego faceci mówią o swoich członkach "mój przyjaciel"? - Bo pragną Wierzyc, ze ten kto kieruje ich życiem - jest ich przyjacielem.
Jaka wspólna cechę maja kafelki i mężczyźni? Jak raz dobrze położysz, to potem możesz deptać cale życie.
Dlaczego tak mało jest kawałów o mężczyznach? Bo to nie ładnie wyśmiewać się ze stworzeń "inteligentnych inaczej". W jaki sposób mężczyźni przygotowują sobie kąpiel z bąbelkami? Jędza wcześniej dużo fasolki....
Jaka jest różnica pomiędzy mężczyzna a E.T.? -E.T. dzwonił do domu...
Co dla mężczyzny oznacza posiłek z 7 dań? -hot-dog i szesciopak...
Co dla mężczyzny oznacza pomoc przy sprzątaniu? podniesienie nogi, żebyś mogła po odkurzac...
Jak należy rozumieć zachowanie mężczyzny, który każe Ci przestać odkurzać i trochę odpocząć? -prawdopodobnie przez odkurzacz nie słyszy telewizora...
Czym różni się mężczyzna od kota? -koty zawsze trafiają do kuwetki...
Po czym poznać, ze mężczyzna jest dobrze wychowany? wychodzi z basenu gdy musi się załatwić...
Nagi mężczyzna stoi przed lustrem i podziwia swoja męskość: -dwa centymetry więcej i byłbym królem... Na to jego żona zwraca mu uwagę: -dwa centymetry mniej i byłbyś królowa... Dlaczego mężczyźni tak lubią kawały o blondynkach? -bo mogą je zrozumieć...
Czym różni się mężczyzna od komputera? -w komputerze wystarczy wydąć JEDNO polecenie....
Dlaczego psychoanaliza mężczyzn zabiera mniej czasu niż psychoanaliza kobiet? -kiedy trzeba się cofnąć do dzieciństwa oni już tam są...
Co ma wspólnego mężczyzna w łóżku i jedzenie z mikrofalówki? -30 sekund i gotowe...
Ilu mężczyzn potrzeba do wkręcenia żarówki? -dowiemy się jak tylko któryś wstanie z kanapy...
Jaka jest różnica pomiędzy barem a łechtaczką? -większość mężczyzn nie ma problemu ze znalezieniem baru....
Dlaczego mężczyźni nigdy nie pokazują prawdziwych uczuć? -nie można pokazać czegoś, czego się nie ma...
Kobieta: -czy kochasz mnie tylko dlatego, ze mój ojciec zostawił mi fortunę? Mężczyzna: -ależ skąd, skarbie, kochałbym Cię tak samo, bez względu na to, kto zostawiłby Ci fortunę...
Dlaczego kobiety nie mrugają podczas gry wstępnej? -nie maja na to czasu...
Żona: -co to ma znaczyć, wracasz do domu na wpólpijany... Maź: -to nie moja wina, kochanie, zabrakło mi pieniędzy...
Jak sprawić, żeby mężczyzna był szczęśliwy w sypialni? -przenieść tam telewizor...
Po czym poznać, ze mężczyzna ma orgazm? -przewraca się i zaczyna chrapać...
Jaka jest różnica miedzy mężczyzna a lekarzem? -lekarz jest uprzejmy gdy prosi, byś się rozebrała,
-lekarz słucha, gdy narzekasz, -lekarz myje ręce zanim Cię dotknie.
Dlaczego puszki z piwem tak łatwo się otwiera?
-przyjrzyj się, KTO je otwiera...
Co to oznacza, gdy jesteś w domu a mężczyzna okazuje Ci nagle zainteresowanie i sympatie?
-pomyliłaś domy...
Jaka jest różnica pomiędzy mężczyzna a wielbłądem? -wielbłąd może pracować 8 dni bez picia,
podczas gdy mężczyzna może pić 8 dni nie pracując...

Żartownis
25-02-2002, 22:18
Trzech gosci obserwuje dom. W pewnym momencie do domu wchodza dwie osoby.
Za pol godziny wychodza trzy.
Biolog mowi: Rozmnozyli sie.
Fizyk: Nie, to blad pomiaru.
Matematyk: Jak do srodka wejdzie jeszcze jedna to dom bedzie pusty...
-------------------------------------------------------------------------------------

-Gdyby znowu jak w 1939 , do Polski weszli Niemcy i Rosjanie, to kogo bysmy
bili?
-Najpierw Niemcow, pozniej Rosjan -najpierw obowiazek , potem przyjemnosc
------------------------------------------------------------------------------------

Napis nad Pisuarem (WC)
"Podejdz blizej, nie jest tak dlugi jak Ci sie wydaje"
------------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi niedzwiedz do zajaca i rozpaczliwym tonem mowi:
- Zajac, ty sie mnozysz jak nie wiem co, a ja nic, pomoz przyjacielu.
Zajac na to:
- A marchewke zresz ?
Niedziedz: Nie !
Zajac: No staaaaaaary !
Pol roku niedzwiedz je marchew no i nic nie pomoglo.
Znowu przychodzi do zajaca i mowi:
- Zajac pomoz, nie badz taki.
A zajac na to:
- A marchewke zresz ?
Niedzwiedz: tak!
Zajac: A tarta
Niedzwiedz: Nie !
Zajac: No staaaaaaary !
Wiec kolejne pol roku niedzwiedz je tarta marchewke i nic.
Znowu przychodzi do zajaca i blaga go o pomoc.
Zajac: A marchwke zresz ?
Niedzwiedz: Tak !
Zajac: A tarta ?
Niedzwiedz: Tak !
Zajac: A z groszkiem
Niedzwiedz: Nie !
Zajac: No staaaaaaary !
No i znow kolejne pol roku niedzwiedz je tarta
marchewke z groszkiem i nic.
Przychodzi do zajaca i mowi:
Niedzwiedz: Zajac ja cie bronie przed wilkiem i lisica a ty mi sie tak
odplacasz. Pomoz mi bo lata leca a ja dzieci nie mam.
Zajac: A marchewke zresz ?
Niedzwiedz: Tak !
Zajac: A tarta ?
Niedzwiedz: Tak !
Zajac: A z groszkiem
Niedziwedz: Tak !
Zajac: A stosunkujesz sie ?
Niedzwiedz: NIE !
Zajac: No staaaaaaary !
===============================================

nakarm mnie czasami!

[Sith]Luslom
25-02-2002, 22:29
No cóż... Te dwa ostatnie to z listy mailingowej Dobrego Humoru... Ale i tak ROX :D

Żartownis
25-02-2002, 23:25
hmm te 4 ostatnie heh akurat dostałem od mojego kolo
wydawaly mi sie wporzo no to je siup na forum

heh moze niektorzy ich nie znali:D :D :D :D :D :D :D :D :D

[Sith]Luslom
26-02-2002, 08:53
No dowciapy są ROX - a najbardziej ten z Misiem :D

Nie ważne skąd pochodzą - ważne, że tu są i poprawiają innym humor!

PozdrO!

Żartownis
26-02-2002, 09:32
Na komisji wojskowej pytają poborowego:
- Du you speak English?
- Heee???
Pytają następnego:
- Du yoy speak English?
- Heee???
I następnego:
- Du you speak English?
-Yes, I do.
- Heee????
--------------------------------------------------------------------------------------

Pijany pan - starszy oficer - wraca do domu pijany i od drzwi wola do zony
- Zono! Miske! Bede rzygal!
Posluszna zona oficera, wychowana na wojsowych regulaminach biega po mieszkaniu i szuka wolnej miski. Gdy ja wreszcie znalazla podbiega do meza, a on unosi reke przed siebie i slaniajac sie na nogach belkocze
- Stop! Wroc komende! Zesralem sie...
------------------------------------------------------------------------------------

Hrabia ma jechac na wojne.
Hrabia: Janie, masz tu klucz do pasa cnoty hrabiny. Pilnuj klucza i hrabiny!
Jan: Dobrze, hrabio.
Hrabia pojechal. Po dziesieciu minutach dogania go Jan.
Jan: Hrabio, nie pasuje!
------------------------------------------------------------------------------------

Z czego składa się łyżka?
Łyżka składa się z trzymadła i komory zupnej.
------------------------------------------------------------------------------------

Rozmawiają dwaj chińscy generałowie:
- Jutro zaatakujemy w dwóch małych grupach ok dwa, trzy miliony....
------------------------------------------------------------------------------------

[Sith]Luslom
26-02-2002, 11:11
No tu niestety muszę nanieść poprawki... Otóż:

1) Łyżka składa się z drążka prowadzącego i komory zupnej...

2) Rozmawia dwóch chinskich generałów:
- Pójdziemy małymi grupkami.. Tak po dwa, trzy miliony..
+ A środkiem będą jechały nasze czołgi!
- Wszystkie DWA?!?

No i coś od siebie:

1) Na egzaminie sierżant przpytuje szeregowego:
- Kowalski! Z czego zrobiony jest KARABIN??
+ Hmm.. Z METALU panie sierżancie!!
- Dobrze Kowalski! A z czego zrobiony jest pistolet??
+ Nooo Też z METALU panie sierżancie!!
- Źle! Proszę spojrzeć... W książce jest napisane:
Pistolet zrobiony jest z TEGO SAMEGO MATERIAŁU!!

2) Co to jest kałuża?
Jest to niewiellki akwen wodny nie posiadający znaczenia strategicznego!

PozdrO :)

26-02-2002, 11:35
hihihi hahah hihihi już mam sie smiać hihi hahahha:D

Żartownis
26-02-2002, 12:52
a co niepodobaja Ci sie te kawaly???
czy to po prostu przenosnia?!!!!!!!!!

[Sith]Luslom
26-02-2002, 21:41
Teraz JA:

O czwartej nad ranem u profesora dzwoni telefon.
Profesor odbiera i slyszy:
- Spisz?
- Spie - odpowiada zaspany profesor.
- A my sie ku*** jeszcze uczymy!
__________________________________________________ _________

Hrabia, przegladajac kobiecy zurnal mowi do zony:
* Urszulo, tu pisza, ze kobiety w czasie uniesien seksualnych
krzycza. U ciebie tego nie zauwazylem.
* Krzyczalam, krzyczalam, tylko ciebie przy tym nie bylo!
__________________________________________________ ________

Hrabia do Jana:
* Janie, idz podlej kwiaty w ogrodzie.
* Ale przeciez pada deszcz.
* To wez parasol.
__________________________________________________ ________

19 powodow dla ktorych warto placic podatki:

1. Bo ty moglbys zmarnowac swoje pieniadze, a urzednicy panstwowi na pewno tego nie zrobia.
2. Bo czyjesz sie w obowiazku, choc wcale nie czujesz, by panstwo czulo sie tak samo wobec do ciebie.
3. Bo nie stac cie na placenie podtkow, w przeciwienstwie do duzxych firm, ktore moga sobie pozwolic nie tylko na zaleglosci wobec urzedow skarbowych, ale takze wobec ZUS-u, pracownikow, kooperatorow oraz P.T. Klientow.
4. bo policja skarbowa moze zapukac o polnocy i zabrac ci lodowke razem z calym zapasem zbozowego piwa oraz twoje ulubine plusza.
5. Bo lubisz grzeszyc, ale wolisz to robic po wlaczeniu swiatla w sypialni.
6. Bo panstwo musi miec twoje pieniadze na budowe autostrad, za ktorych uzywanie bedziesz potem placic wielokrotnie.
7. Bo bez twoich pieniedzy politycy musieliby obyc sie bez kopiarek, faksow, telefonow komorkowych, samochodow sluzbowych, osrodkow wypoczynkowych i dalekich podrozy.
8. Bo cena benzyna i tak nie zalezy od wysokosci twojej taryfy podatkowej, wiec jest ci wszystko jedno.
9. Bo to jest zgodne ze spoleczna nauka Kosciola, a Kosciol powazasz i szanujesz, choc nie rozumiesz, dlaczego zbrania ci uzywania prezerwatyw.
10. Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina.
11. Bo po wypelnieniu formularza podtkowego zawsze czujesz sie tak, jakbys obronil co najmniej dysertacje.
12. Bo lubisz przynajmniej raz w roku spotkac sie z milymi, inteligentnymi , urokliwymi, kompetentnymi i przepelnionymi ludzka zyczliwoscia urzednikami i urzedniczkami podatkowymi.
13. Bo lepiej przeplacic niz nie zaplacic.,
14. Bo minister finansow to jeczydusza, zwlaszcza w koncu roku budzetowego i chcialbys, zeby w koncu poczul sie lepiej.
15. Bo niby skad UOP mialby wziac pieniadze na sledztwo w sprawie egzogennych przyczyn grypy posla Gabriela Janowskiego?
16. Bo lepiej zebys ty przyszedl do urzedu podtkowego niuz urzad podatkowy do ciebie.
17.Bo gornikom, rolnikom, pielengniarkom i nauczycielom powodzi sie o wiele gorzej, choc pracuja tylko trzy razy krocej i dziesiec razy mniej wydajnie niz ty
18. Bo placac podatki, reformujesz swoj kraj, swoje miasto, swoja ulice, swoj dom i swojego przedstawiciela w parlamencie.
19. Bo wolisz denuncjowac nieplacacych sasiadoqw niz byc przez nich zadenuncjowany.

Żartownis
26-02-2002, 22:22
qll :D :D :D :D

spoko a dlaczego tak pozno zaczales pisac te kawaly sa wyje**** :D :D :D
pisz dalej bo ja nie zawsze mam takie fajne!!!!

Żartownis
26-02-2002, 22:32
Niedźwiedź wraz z zającem jadą pociągiem na komisję przedpoborową do wojska:
Wcześniej umówili się, że jak kanar będzie chciał sprawdzić bilet to niedźwiedź złapie zająca za uszy i wystawi go przez okno.
Podczas kontroli niedźwiedź niechcący puścił zająca a ten przy upadku wybił sobie wszystkie zęby.
Jakimś trafem zając dotarł na komisę przed niedźwiedziem.
-I co przyjęli cię?- pyta niedźwiedź
-Nie. Brak uzębienia odpowiada zając.
Niedźwiedź pomyślał że jak on wybije sobie zęby to jego też nie przyjmą.
-I co przyjęli? - pyta zając
-Nie. PŁASKOSTOPIE
------------------------------------------------------------------------------------

Czym się różni szef od wibratora?
-wibrator nigdy nie będzie prawdziwym ch*
-----------------------------------------------------------------------------------

Co ma żołnierz w spodniach?
Żołnież ma w spodniach chodzić!

Sprzeczka miedzy siostra a bratem który wrócil z wojska. Dochodzi do ostrej wymiany zdan. W koncu dochodzi do ostatnich argumentów.
On: Ty sie bedziesz mnie sluchala, ja bylem podporucznikiem!
Ona: A ja bylam pod generalem...!
-------------------------------------------------------------------------------------


Co to jest kałuża?
Kałuża jest to niewielki zbiornik wodny, o nikłym znaczeniu strategicznym.
------------------------------------------------------------------------------------

Co to jest młotek?
Jest to impulsownik pneumatyczny z naprowadzaniem trzonkowym
------------------------------------------------------------------------------------


Co to jest łopata?
Łopata jest to ręczny przenośnik materiałów sypkich
------------------------------------------------------------------------------------

Żartownis
26-02-2002, 22:41
W szpitalu psychiatrycznym lekarz siedzi przy łóżku nowego pacjenta i pyta:
- Jak się nazywacie?
- Jak to, nie wie pan?! Jestem Napoleon Bonaparte.
- Tak? A kto panu to powiedział?
- Pan Bóg.
Na to odzywa się głos z sąsiedniego łóżka:
- On kłamie. Nic mu takiego nie mówiłem.
------------------------------------------------------------------------------------

O północy dzwoni wariat do wariata:
- czy to numer 555 555?
- Nie, to numer 55 55 55.
- A,to przepraszam, że pana obudziłam.
- Nie szkodzi, i tak musiałem wstać, bo ktoś dzwonnił...
------------------------------------------------------------------------------------

W szpitalu psychiatrycznym lekarze sprawdzają, który z pacjentów jest już zdrowy. Każą wszystkim skakać do pustego basenu. Wszyscy skoczyli, tylko jeden stoi na brzegu.
- A ty? Dlaczego nie skaczesz? - pyta jeden z lekarzy.
- Nie umiem pływać ...
------------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi facet do psychiatry i upiera się że umie latać. Psychiatra mu oczywiście nie wierzy, ale klient się upiera że umie latać... na to psychiatra już zdenerwowany otwiera okno i każe facetowi latać. Facet bierze rozbieg, wylatuje. Robi parę kółek i wraca do gabinetu.
Lekarz zachwycony pyta się czy on też mógłby tak polatać. Na co facet, że i owszem tylko trzeba szybko machać rękami.
Lekarz wyskakuje i się oczywiście zabija. Na co facet:
- Jak na anioła stróża to ze mnie niezły sku*.*
------------------------------------------------------------------------------------

Obok pola truskawek był dom WARIATÓW
Nagle wychyla się wariat i widzi rolnika
Wariat woła
-hej ty co robisz?
-Ja nawoże truskawki
-A co to znaczy?
-To znaczy że posypuje truskawki gnojem
-Aaaaa no bo wiesz ja tam posypuje truskawki cukrem.Ale wiesz ja tam jestem POPIERDOLONY
------------------------------------------------------------------------------------


buahahaha :D :D :D :D :D :D :D :D :D

NIE WIEM JAK WAM ALE TE DOWCIPY HEH PODOBAJA MI SIE STRASZNIE

NAKARMCIE MNIE PLEAzzzzzzzzzzz

[Sith]Luslom
26-02-2002, 23:45
Good JOB :D

Diabeł złapał ruska, niemca i polaka...
Zaprowadził ich do najbliższego hotelu i za pomocą swych niecnych mocy umieścił w jednym z pokojów półnagą Pamelę A.
- Będę was wpuszczał do środka po koleji! Musicie się powstrzymać od
seksu przez tydzień! Inaczej zginiecie!
Do pokoju wszedł ruski, nie minęło 10 minut i już było po sprawie..
Drugi wszedł niemiec.. Diabeł patrzy na zegarek.. godzina, dwie i zza ściany zaczynają dobiegać odgłosy odnoszonej rozkoszy...
Ostatni wchodzi Polak.. Diabeł patrzy na zegarek, mija godzina, dwie, sześć, doba, trzy dni, sześć dni.... Minął siódmy dzień... Diabeł zdziwony wchodzi do pokoju i widzi znudzoną Pamelkę A liczącą kropki ns suficie.. Rozgląda się - patrzy, a Polak siedzi w rogu, wali konia i śpiewa: "JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA..."

Pozdro

[Sith]Luslom
26-02-2002, 23:48
Nie wiem czy to juz było, ale daję:

Rozmawiają dwie blondynki:

- Wiesz, wyszłam za mąż, i tego kroku nie żałuję..
+ A ja nie wyszłam za mąż i też kroku nie żałuję...
__________________________________________________ _________

Blondynka wraca z wakacji, otwiera mieszkanie, rzuca walizki w kont, siada na fotelu, zagłada nogę na nogę i mówi: "Znowu Razem"!
__________________________________________________ ________

Pozdro!

[Sith]Luslom
27-02-2002, 22:09
Pracownik fabryki frytek popadl w dziwna obsesje.
- Mam nieprzeparta ochote wlozyc przyrodzenie w obieraczke ziemniakow - zwierza sie zonie.
- Absolutnie nie rob tego! - krzyczy kobieta.
Po kilku dniach facet wraca do domu blady:
- To bylo silniejsze ode mnie, zrobilem to.
- Wlozyles 'go' w obieraczke ziemniakow? I co?
- Zwolnili mnie z pracy.
- A co z obieraczka?
- Ja tez zwolnili.
_________________________________________________

Mama do synka:
- Jasiu, dlaczego juz nie bawisz sie z Kaziem?
- A czy ty mamusiu chcialabys sie bawic z kims, kto klamie, bije i
przeklina?
- Oczywiscie, ze nie.
- No widzisz. Kaziu tez nie chce.
_________________________________________________

Ordynator przechodzi korytarzem szpitalnym i nagle slyszy dobiegajace - z
dyzurki pielegniarek - odglosy libacji. Zaciekawiony zaglada do srodka i
widzi obloki dymu papierosowego, kieliszki i rozbawiony personel.
- Co to ma znaczyc ! Pijanstwo w pracy ???
- Jest powod panie profesorze, jest powod - odpowiada jeden z asystentow.
Siostra Kasia nie jest w ciazy ...
- Aaaaa to i ja sie napije....

[Sith]Luslom
27-02-2002, 22:11
TRZY DOWODY NA TO, ZE JEZUS BYL:

MEKSYKANINEM
1. Mial na imie Jezus
2. Byl dwujezyczny
3. Wladze go nie lubily.

CZARNY
1. Mowil do wszystkich 'bracie'
2. Lubil Gospel
3. Nie mial uczciwego procesu

ZYDEM
1. Wszedl w Interes Ojca
2. Mieszkal w domu az do ukonczenia 33 lat.
3. Byl pewien, ze jego Matka byla dziewica, a ta z kolei byla pewna, ze On
jest Bogiem

WLOCHEM
1. Gestykulowal
2. Pil wino do kazdego posilku
3. Uzywal oliwy z oliwek

KALIFORNIJCZYKIEM
1. Nigdy nie obcinal wlosow
2. Chodzil boso
3. Rozpoczal nowa religie.

IRLANDCZYKIEM
1. Nigdy sie nie ozenil
2. Ciagle opowiadal rozne historie
3. Uwielbial jarzynki i wszelakie zielsko.

KOBIETA
1. Musial nakarmic tlumy akurat wtedy, kiedy nie bylo nic do jedzenia.
2. Usilowal nauczac facetow, ktorzy NIC NIE KUMALI
3. Nawet gdy byl juz martwy musial wstac, bo ciagle mial cos do zrobienia.

Żartownis
28-02-2002, 12:59
Dwóch wariatów uciekło w nocy z wariatkowa i dochodzą do rzeki bez mostu...
- Co tu zrobić? - mówi jeden.
- Wiem! Ja zapalę latarkę tak żeby światło było nad wodą. Wtedy ty przejdziesz po świetle na drugą stronę...
- Eeeeeeee tam, ale ty jesteś pierdolnięty!... Ty zgasisz latarkę a ja spadnę! \
--------------------------------------------------------------------------------------

W wariatkowie zrobili test na inteligencje wsrod dwoch wariatow.
Kazali im sie bawic w sklep jeden mial byc sprzedawca a drugi klijentem. Klijent do sprzedawcy.
-poprosze litr chleba
Wariat sprzedawca zaczal sie smiac .Lekarze stwierdzili ze to znak i zapytali go dlaczego sie smieje a on na to :
-bo zapomnial szklanki
===============================================

Raz jeden głupi pisał list.Pyta go drugi głupi:
-Do kogo ten list?
-Do mnie.
-A co tam piszesz?
-Nie wiem, bo jeszcze go nie otrzymałem.
--------------------------------------------------------------------------------------

Idzie dwuch idiotów. Jeden z nich trzyma dwa widelce w rekach. Drugi pyta:
-Co masz?
-Lornetke.
-Daj popatrzec!
Pierwszy wklada mu widelce w oczy.
-Nic nie widze!
Pierwszy zaczyna krecic widelcami i mówi:
-Czekaj, podkrece ostrosc!
-----------------------------------------------------------------------------------

Na dworcu kolejowym w Tworkach do kasy podchodzi facet i mówi: Poproszę bilet do Warszawy.
Kasjerka pyta: Normalny?
Na to facet wrzeszczy: NIE POPIERD*****!
------------------------------------------------------------------------------------

ajzz
28-02-2002, 17:13
Kilka zartów :D

Od czego blondynka ma spuchnięte wargi?
- Od zdmuchiwania żarówki.


Przesądna blondynka mówi do swojej przyjaciółki:
- Wyobraź sobie, że rano spadł mi talerz! Boję się, że to może zaszkodzić dziecku,
które w sobie noszę.
- Eee, idź głupia! W zabobony wierzysz? Dwa miesiące przed moim urodzeniem, mama
rozbiła płytę gramofonową i nic mi nie jest... nic mi nie jest... nic mi nie jest...

- Jak nazywa się zjawisko farbowania włosów blondynki na ciemny kolor?
- Sztuczna Inteligencja (AI)

- Czy słyszałeś przypowieść o blond-wilku, który wpadł we wnyki kłusownika?
- Tak, odgryzł sobie trzy nogi i nadal był uwięziony...

P () Z ]) R () 4 /-\|_|_
:bio:

[SS]MHADRYS
28-02-2002, 17:17
Co mozna zdiąc z nagiej blondynki ??
-Nagiego szefa :)

Po co blondynka nosi majtki ??
-Zeby jej bylo w kostki cieplo :)

Żartownis
28-02-2002, 18:08
W życiu każdego matematyka nadchodzi taki czas, że mu odbija - i tak też się stało z pewnym wiekowym matematykiem. Szybka interwencja służby zdrowia powiodła się i facet wylądował w domu wariatów. Tuż po przybyciu na miejsce dostał ataku:
- Araraa! araraagh! araraghh... zcałkuję was wszystkich... argrgrg!
Czubki zaczęły wrzeszczeć i w panicznym krzyku uciekać , chować sie, itd...
- Aaararar... ararahjjj.. agagarhhhh ! - krzyczeli wsztyscy z wyjątkiem jednego, który stał spokojnie. Podszedł do niego matematyk:
- Yyyrr... a ty, dlaczego nie uciekasz?
- Bo ja jestem e do x.
------------------------------------------------------------------------------------

Dwóch wariatów dostało kotki. Bawili się nimi świetnie, ale po pewnym czasie napotkali problem: jak je odróżnić. Jeden z wariatów odciął swojemu ogonek. Przez jakiś czas było dobrze, ale drugiemu spodobał się kot bez ogonka i też swojemu uciął. Póżniej pierwszy obciął swojemu przednią prawą łapkę, drugi tak samo. Następnie obciął swojemu drugą łapkę, a drugi tak samo. Obciął tylne nóżki, ale drugiemu wariatowi spodobał się kadłubek kotka i postąpił tak samo. Gdy pierwszy zobaczył, że już nie ma co uciąć, powiedział do drugiego:
- to wiesz co, ja może wezmę tego czarnego, a ty białego.
------------------------------------------------------------------------------------

O 3.00 rano do szpitala psychiatrycznego dobija się gość:
-Zwariowałem zamknijcie mnie.
Dyżurny przebudza sie i mówi:
Panie nie w środku nocy tak wrzeszczeć zwariował pan?
------------------------------------------------------------------------------------

Idą trzej wariaci po torach. Nagle jeden mówi do drugiego:
-ale te poręcze nisko
A drugi na to:
-a schody takie kręte
Na co ten ostatni:
-oooooooo, patrzcie winda jedzie.
-------------------------------------------------------------------------------------

Żartownis
28-02-2002, 18:17
Spotyka się dwóch facetów, jeden mówi:
- Cholera, powiedz mi co mam zrobić, mam problem z teściową, wchrzania się do każdej dyskusji, kłócimy się, nie mogę dojść z nią do ładu.
- Spoko, kup jej samochód, teraz jest dużo samochodów, wypadki, zabije się gdzieś.
- O.K.
Spotykają się po dwóch tygodniach:
- Chryste, aleś mi doradził.
- Co się stało?
- Posłuchaj, nie dość, że straciłem kasę na samochód, ona żyje i prowadzi jak szatan, to jeszcze ma 3 kierowców na sumieniu.
- A jaki jej samochód kupiłeś???
- No, syrenkę.
- Boś głupi, trzeba było jaguara, to by już nie żyła.
- O.K. teraz kupię jaguara.
Spotykają się po dwóch tygodniach:
- Rany julek, jaki jestem szczęśliwy!
- Co, nie żyje? A nie mówiłem?
- Uffff, wreszcie nie żyje, a najbardziej mi się podobało, jak jej głowę odgryzał.
------------------------------------------------------------------------------------


Ulicami miasta uciecha w popłochu starsza kobieta, a za nią biegnie mężczyzna i bije ją deska po plecach. Zatrzymuje go siłą przechodzień i krzyczy:
- Co pan robi tej biednej kobiecie?!
- To nie jest kobieta, to moja teściowa.
- To kantem ją pan walnij, kantem!
------------------------------------------------------------------------------------

Facet chcial sobie kupic jakies drapiezne zwierze, zeby zagryzlo mu
tesciowa, ale w sklepie byly tylko pelikany. Sprzedawca powiedzial ze
sa one wyjatkowo grozne, wiec kupil dwa. w domu postanowil je
wypróbowac:
-Pelikany na stól!!!! - pelikany totalnie rozpieprzyly stolik.
Facet wniebowziety mówi dalej :
-Pelikany na krzeslo!!! - ptaki rozdziobuja krzeslo
Nagle wchodzi tesciowa i od progu mówi :
-Na ch*j ci pelikany ???
------------------------------------------------------------------------------------

Jaka to teściowa na 102?
100 metrów od domu, 2 metry pod ziemią.
------------------------------------------------------------------------------------

- Skąd wracasz taki wesoły?
- Z dworca, odprowadzałem teściową...
- A dlaczego masz takie brudne ręce?
- Bo z radości poklepałem lokomotywę!
-----------------------------------------------------------------------------------

- Panie dyrektorze, czy mógłbym otrzymać dzień urlopu, by pomóc teściowej przy przeprowadzce?
- Wykluczone!
- Bardzo dziękuję, wiedziałem że mogę na pana liczyć...
------------------------------------------------------------------------------------

Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?

Żartownis
01-03-2002, 14:59
Czym się różnią stringi od piły tarczowej?
Niczym,chwila nieuwagi i palce w pizdu!
------------------------------------------------------------------------------------

Proboszcz poprosił kościelnego o zastępstwo podczas nieobecności
-Gdy ktoś się będzie chciał wyspowiadać, masz tu listę grzechów od A do Z i obok masz napisane jaką pokutę za ten grzeszek
Podczas spowiedzi przychodzi młoda panna i wyznaje co uczyniła.Kończy:
-... i ciągnęłam druta mojemu chłopakowi.
Kościelny szuka:
-C, C, ciągnąć - nie ma
-D, D, drut - też nie ma, poczekaj tu grzeszna zaraz wracam
Podszedł do ministranta i pyta się go :
-Słuchaj! Nie wiesz co proboszcz daje za ciągniecie druta?
A ministrant na to:
-Zwykle snikersa.
------------------------------------------------------------------------------------

Nauczycielka na lekcji mówi uczniom:
- Na jutrzjeszą klasówkę nie przyjmuje żadnych wymówek. Jedyne co was zwalnia to zwolnienie od lekarza.
Jasiu, chcąc być dowcipnym wsataje i pyta się:
- A jak sie będzie zmęczonym po sexie?
Nauczycielka po chwili zażenowania:
- Będziesz Jasiu pisał lewą ręką.
------------------------------------------------------------------------------------

Młode małżeństwo jechało nocnym ekspresem nad morze. A że spali na jednym łóżku, ustalili, że gdy ona będzie miała ochotę na seks, powie" Pączki, pączki".
Jak można się było spodziewać, hasło padało kilkakrotnie, aż rozgorączkowany podróżny z parteru nie zwrócił im uwagi:
- Nie jedzcież tyle tych pączków, bo mi lukier na twarz kapie!
------------------------------------------------------------------------------------

Żartownis
01-03-2002, 15:16
Odbywa się rozprawa w sądzie. Facet jest oskarżony o zamordowanie teściowej. Sędzia pyta co oskarżony ma na swoją obronę.
- Wysoki Sądzie, jestem niewinny. To było tak: siedziałem sobie w kuchni i obierałem pomarańcze, gdy w pewnym momencie wyślizgnęła mi się z ręki skórka, a potem wypadł mi nóż i właśnie wtedy do kuchni weszła teściowa i poślizgnęła się na skórce, i upadła na nóż... i tak siedem razy.
------------------------------------------------------------------------------------

Mistrz w pchnięciu kulą mówi do trenera:
- Dziś muszę pokazać klasę... na trybunie siedzi moja teściowa.
- E! nie dorzucisz...
------------------------------------------------------------------------------------

Pewien facet postanowił kupić jakieś drapiżne zwierzęta by wykończyły teściową. Sprzedawca doradził mu pelikany. Zadowolony z zakupu wrócił do domu i postanowił wypróbować te pelikany:
-Pelikany na krzesło!
Pelikany rzuciły się i rozdziobały krzesło.Jeszcze bardziej uradowany krzyknął:
-Pelikany na stół!
Pelikany zgodnie z rozkazem zniszczyły stół. Nagle wpada teściowa:
-Na ch... ci pelikany?
-------------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi facet do psychiatry i mówi:
- Panie doktorze, co noc śni mi się, że moja teściowa chodzi po domuz krokodylem na smyczy. Wie pan, jak to groźnie wygląda, te żółte oczy, te wielkie zębiska...
- To rzeczywiście wygląda strasznie.
- Tak, a krokodyl wygląda jeszcze groźniej.
-------------------------------------------------------------------------------------

Żartownis
01-03-2002, 15:37
Rozmawia dwóch kolegów:
- Podobno przestałeś pić?
- To dzięki teściowej, stale widziałem ją potrójnie!
------------------------------------------------------------------------------------

- Tej nocy śniło mi sie, że moja teściowa umarła.
- Ale przecież, ty nie jesteś żonaty!
- Wiem, ale mimo wszystko i tak miałem przyjemność
------------------------------------------------------------------------------------

Rozmawia dziennikarz ze znanym rabusiem:
- Jakie jest pana największe marzenie?
- Obrobić bank i zostawić odciski palców teściowej...
-------------------------------------------------------------------------------------

Polak, Rusek i Niemiec jada pociagiem i zlozyli sie, ktory z nich jest lepszym zlodziejem. Rusek: swiatlo gasnie, zapala sie, a po chwili Niemiec krzyczy:
-Gdzie moj zegarek?!
Niemiec: swiatlo gasnie, zapala sie, po chwili rusek krzyczy:
-Gdzie moja walizka?!
Polak: swiatlo gasnie, zapala sie, po chwili do przedzialu wchodzi konduktor:
-Wysiadamy! Koniec torow!
-----------------------------------------------------------------------------------

:D :D :D :D :D :D :D :D :D
Diabeł kazał Polakowi, Ruskowi i Niemcowi wybrać sobie jakąś broń. Polak wybrał rewolwer colt kaliber 44 milimetry, Rusek oczywiście Kałasznikowa, a Niemiec dyskretnie się ulotnił. Wtedy Diabeł powiedział, co mają z tą bronią zrobić : wepchnąć ją sobie do d***. Polak posiłował się trochę ze swoim coltem, ale jakoś mu się udało. Kolej na Ruska. Pcha swojego Kałacha, pcha, pcha aż mu łzy lecą z oczu, lecz nagle zaczął się śmiać.
- A co cię tak bawi? - pyta zdziwiony Diabeł.
- A... bo Niemiec jedzie czołgiem!
-----------------------------------------------------------------------------------

Polak, Rusek i Niemiec zostali złapani przez diabła. Aby się uwolnić diabeł kazał im zrobić coś takiego, co go najbardziek zadziwi. Do dyspozycji dostali dwie kulki i zostali zamknięci w pustych pokojach. Rusek zdziwił diabła, ponieważ postawił jedną kulkę na drugą. Niemiec zadziwił diabła tym, że rzucił kulkami tak, że ciągle odbijały się od ścian. Ale najbardziej diabła zdziwił Polak, ponieważ jedną kulkę zgubił, a drugą zepsuł
-------------------------------------------------------------------------------------
Polak, Francuz i Niemiec pracuja na budowie. W czasie przerwy sniadaniowej siadaja na rusztowaniu spogladajac w dól. Francuz wyciaga kanapke i mówi:
- Jesli znowu mam kanapke z serem to skacze.
Odwija kanapke, widzi ser i sie rzuca.
Niemiec wyciaga kanapke i mówi:
- Jesli znów mam kanapke z salcesonem to skacze.
Odwija kanapke, jest salceson, skacze.
Na to Polak wyciaga swoja kanapke i mówi:
- Jesli znowu mam kanapke ze smalcem to skacze.
Poniewaz mial taka to skoczyl.
Zrozpaczone wdowy spotykaja sie na pogzebie. Francuzka ocierajac lzy mówi
- Gdybym wiedziala, ze on nie lubi sera to bym mu robila kanapki z czyms innym.
- A gdybym ja wiedziala, ze mój maz nie lubi salcesonu to tez bym mu robila kanapki z czyms innym - mówi Niemka.
Na to Polka:
- A ja to mojego meza nie rozumiem. Przeciez zawsze sam sobie robil kanapki.
------------------------------------------------------------------------------------


KARMIĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

[HeLL]Filu
01-03-2002, 15:44
LLL OO LLL
LLL OO OO LLL
LLL OO OO LLL
LLL OO OO LLL
LLLLLL OO OO LLLLLL
LLLLLL OO LLLLLL

Żartownis
01-03-2002, 16:30
Polak, Niemiec, Rusek i Anglik jadą saniami przez zaśnieżoną tajgę na Syberii. W pewnym momencie zaczyna gonić ich stado wilków. Rusek spycha z sań Anglika i wilki go rozszarpują. Później wilki znowu zaczynają ich gonić, więc Rusek spycha Niemca i wilki również go rozszarpują. Wilki znowu zaczynają ich gonić. Rusek wyciąga strzelbę i strzela do wilków. Polak pyta się go:
- Czemu od razu ich nie zastrzeliłeś?
- No co ty? Pół litra na czterech?




Czym różni się rosyjska prostytutka od pizzy?
Pizzę można zamówić bez grzybów.




Polak, Rusek i Niemiec lecą samolotem. Nagle coś im nawala w silniku. Rusek wyrzucił lodówkę. Kłopot zaczął się znowu. Niemiec wyrzuca telewizor. Silnik nawala dalej. Wspaniałomyślny Polak wyrzucił bombę. Lądują. Idą ulicą i widzą babę, która płacze.
-Czemu pani płacze?-pyta Ruski
-Lodówka mi męża zabiła!!!-odpowiada baba.
Idą dalej. Widzą babę, która płacze.
-Czemu pani płacze?-pyta Niemiec.
-Telewizor zabił mi męża!!!
Idą dalej. Widzą babcię, która śmieje się wniebogłosy.
-Czemu babcia się śmieje?-pyta Polak
-Jak dziadek piernął, to się stodoła zawaliła!






Polaka, Ruska i Niemca porwał zły duch i mówi do nich
-spełnie bpo waszym jednym życzeniu!
Rusek chce miliard litrów wódki,Niemiec chce najpiękniejsze kobiety świata a Polak miliard paczek papierosów. Po miesiącu wchodzi do Ruska, który jest tak pijany że ledwo co siedzi,Niemiec mówi,że trochę znudziły mu się te kobiety.Duch wchodzi do Polaka a ten mówi
-Można zapałki?




Chińczyk,Amerykanin,Portugalczyk i Polak przechwalają się
Chińczyk mówi ja mam tyle ryżu co cały świat zakryje,Amerykanin dogadza a ja mam tyle kasków co cały twój ryż zakryją, Portugalczyk.. a ja mam taaaką flagę co cały świat zakryje...Polak a ja mam takiego orła co zje twój ryż,nasra do kasków twoją flagą wytrze sobie tyłek

Żartownis
02-03-2002, 08:57
diabel zlapal Polaka Ruska i Niemca. Mowi do nich tak:
- Pozwole wam odejsc wolno jesli jutro tu przyjedziecie swoimi pojazdami i wykonacie moje zadanie.
Na drugi dzien Polak przyjechal Syrenka, Niemiec Mercedesem a Ruski nie przyjechal. Diabel mowi :
- Niech kazdy kopnie swoj samochod tak aby sie rozlecial. Macie tylko 1 kopa.
Polak lekko kopnal syrenke i sie rozleciala. Niemiec Zastanawia sie jakby tu kopnac Mercedesa i nagle zaczyna sie smiac. Polak pyta:
-Z czego sie smiejesz?
- Zobacz , Ruski czolgiem jedzie!!
------------------------------------------------------------------------------------

Diabeł postanowił sprawdzić pomysłowość Polaka, Ruska i Niemca. Zamknął każdego z nich w osbnej celi bez okien i bez żadnych mebli, i dał każdemu po dwie metalowe kulki.
Po jakimś czasie sprawdził co zrobili. Zagląda do Polaka. Ten nauczył się żonglować kulkami.
- Brawo. - pochwalił go Diabeł. Poszedł do Niemca. Ten ustawił kulki jedna na drugiej.
- No pięnkie! - pochwalił. Poszedł do Ruska, a ten...jedną kulkę zgubił, a drugą zepsuł.
------------------------------------------------------------------------------------

Francuz rusek i polak stoja przed wierza eifla i francuz mowi do reszty: patrzcie na wierzholku jest mrowka , rusek patrzy chwile i mowi: no , i do tego czerwona , polak sie wpatruje i po chwili dodaje: no i do tego samiec , francuz z ruskiem pytaja a skad wiesz? polak odpowiada : bo hu** widac
------------------------------------------------------------------------------------

Byl konkurs na najwieksza ladacznice. Tlum ludzi na stadionie. Na centralnym miejscu, na srodku murawy stoi stól. Wchodzi kelner z taca, na której lezy pomarancza i kladzie ja na stole.
Wchodzi Niemka, siada na pomaranczy, cos cmoknelo i.......... nie ma pomaranczy. Tlum bije brawo.
Wchodzi kelner z taca, na której lezy arbuz i kladzie ja na stole. Wchodzi Rosjanka, siada na arbuzie, cos cmoknelo i........... nie ma arbuza. Tlum szaleje na trybunach. Wchodzi kelner z taca, na której lezy fistaszek i kladzie ja na stole. Tlum gwizdze, wrzeszczy, ze nie takie rzeczy sie tu dzialy, precz z zawodniczka, itp.
Wchodzi Polka, siada na fistaszku, cos cmoknelo i........... nie ma stolu.
-------------------------------------------------------------------------------------

Spotykają się Polak,Rusek i Niemiec przy knajpie.Obok niej zauważyli Diabła,który dał im takie zadanie:
-Ten ,który wsadzi sobie w d..ę największą roślinę,wygrywa!!!
Po 5 minutach wraca Niemiec z Fiołkiem w dupie,lecz niestety nie dostał nagrody,którą była skrzynia złota.Za moment wrócił
Polak z różą w dupie,lecz też nie dostał nagrody...! Po kilku godzinach diabeł się pyta:
-Gdzie jest Rusek???!!!
-AAAAAA widzieliśmy go w lesie jak ścinał SOSNĘ!!!!!!!!!!
------------------------------------------------------------------------------------

Żartownis
02-03-2002, 09:10
Co mówi Włoch, Japończyk i Polak, gdy znajdą się w Paryżu pod wieżą Eiffela?
- Włoch: "Belissimo! Ale my za to mamy krzywą wieżę w Pizie!"
- Japończyk: "My zrobilibyśmy sto razy większą i do tego z plastiku!"
- Polak: "O, q***! Ale wysoka!"
------------------------------------------------------------------------------------

Zorganizowano zawody we wbijaniu gwoździa w deskę za pomocą głowy. Do rywalizacji stanęło trzech zawodników: Polak, Rusek i Niemiec. Pierwszy zaczyna Niemiec:
Uderza raz.. dwa.. trzy.. - gwóźdź wbity.
Drugi Polak: ... raz.. dwa... - wbity.
Ostatni podchodzi do deski zawodnik radziecki:
Raz... - wbity !
Następuje ogłoszenie wyników:
- Niemiec zajmuje drugie miejsce, Polak pierwsze, natomiast Rosjanin zostaje zdyskwalifikowany za wbicie gwoździa złą stroną
------------------------------------------------------------------------------------

Pani na lekcji do dzieci:
-Dzieci chciałabym wiedzieć czy ktoś w waszej rodzinie brał udział w wojnie i zasłóżył się dla kraju?
-Jasiu na to:Mój dziadek należał do AK.
-Wspaniale Jasiu,twój dziadek jest wspaniałym człowiekiem!Wyjaśnij tylko jeszcze dzieciom co oznacza skrót AK?
Jasiu odpowiada:-Auschwitz Komando.
------------------------------------------------------------------------------------


Amerykańscy archeolodzy odkryli nową piramidę w Egipcie i odkopali tam mumię faraona. Nie mogli jednak ustalić kim był zmarły, bowiem mumia nie była zbyt dobrze zachowana. Zadzwonili więc po pomoc do Rosji.
Następnego dnia przybyli z Moskwy Sasza i Wania. Poprosili tylko o 2 godziny czasu na rozwiązanie tego problemu. Po tym czasie dwaj oficerowie radzieckiego wywiadu wychodzą do prasy i oświadczają:
- Ramzes XVIII!
A Amerykanie na to:
- Jak się to wam udało?
A Ruscy:
- Jak to jak? Przyznał się!
------------------------------------------------------------------------------------

Po czym poznać Rosjanina w Ameryce?
- Przychodzi na walki kogutów z kaczką...
- A po czym poznać, że są tam Włosi?
- Stawiają na kaczkę...
- A po czym poznać, że jest tam mafia?
- Kaczka wygrywa...
------------------------------------------------------------------------------------

W pewnym mieście zorganizowano zawody w piciu napoju narodowego.
(Teraz mówi komentator na tych zawodach.)
- Proszę państwa na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pił napój narodowy Francji tj. wino butelkami. I pierwsza, druga, ..., piąta iii... złamał się, złamał się zawodnik francuski!
- Ale na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pił napój narodowy Polski tj. żytnią butelkami, no i pierwsza, druga, ..., dziesiąta iii... złamał się, złamał się zawodnik polski!
- Ale na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski, będzie pił napój narodowy Rosji tj. bimber czerpakiem prosto z wiadra. No i pierwszy czerpak, drugi, ..., piętnasty iii... złamał się, złamał się ... czerpak! Zawodnik rosyjski będzie pił bimber prosto z wiadra.
-------------------------------------------------------------------------------------

Na granicy rozmawiają dzieci polskie i rosyjskie:
- A my mamy chleb! - wołają dzieci rosyjskie.
- A my mamy chleb z masłem!! - rzekły na to dzieci polskie.
- A my mamy Stalina!!! - rzuciły polityczną wypowiedź dzieci rosyjskie.
- My też możemy mieć Stalina!!! - odrzuciły gryps dzieci polskie.
- To nie będziecie mieli chleba z masłem!!! - krzyknęły dzieci rosyjskie.
===============================================


- Mama, kupę!!!
- Leży na stole, ukrój sobie. Tylko bez cebulki bo ci będzie z ryja śmierdziało.
-------------------------------------------------------------------------------------


Prezes poważnej firmy miał wygłosić ważny referat na konferencji, na której zebrali się przedstawiciele całej branży.
Kiedy wrócił z imprezy do biura, dyszał z wściekłości.
- Po jaką cholerę napisałaś mi godzinne przemówienie?! - wrzasnął na swoją sekretarkę. - Połowa ludzi wyszła z sali zanim skończyłem.
- Ależ panie prezesie, napisałam referat trwający 20 minut. No i dołączyłam dwie kopie na wszelki wypadek, tak jak pan kazał...
------------------------------------------------------------------------------------


Podczas polowania myśliwy strzelił sobie przypadkowo śrutem w krocze. Odtransportowano go do szpitala i zoperowano. Gdy mężczyzna budzi się z narkozy, natychmiast sprawdza, jak udała się operacja. Profesjonalizm lekarzy go zaskakuje - wszystko ma na miejscu. Po chwili podchodzi do niego chirurg, który wykonywał ten skomplikowany zabieg i wręcza mu wizytówkę.
- To adres mojego brata, umówiłem go z panem na jutro. Proszę koniecznie pojawić się u niego.
Pacjent ogląda wizytówkę z niedowierzaniem.
- Ale tu jest napisane, że on zajmuje się zawodowo grą na flecie?
- I właśnie on pokaże panu, jak rozkładać palce, żeby nie nasikać sobie w oko.
------------------------------------------------------------------------------------

Czym różni się sekretarka od bilansu?
Właściwie niczym się nie różni. Jak się nie zgadza to się nie zgadza, a jak się zgadza to w każdej pozycji
------------------------------------------------------------------------------------

Jas miał 15 lat i dalej sie moczył wiec mama postanowiła mu powiedzieć jak sie robi siq
1 rozpinasz rozporek
2 wyciagasz siusiaka
3 podwijasz sqrke
4 sikasz
5 naciagasz sqrke
6 chowasz siusiaka
7 zapinasz rozporek
Po paru tygodniach mama domna ze synek juz sie nie moczy postanowiła sprawdzic jak jas sika gdy ten weszedł do ubikacji przyłozyła ucho do drzwi a jaś :
5,3,5,3,5,3,5,3,5,3,5,3,5,3,5,3,5

JIGGLYPUFF
02-03-2002, 09:47
te kawały są spoko ale wiesz powtarzają się więc przeczytaj inne tematy zanim odpowiesz. Mimo tego Pozdrawiam :D

ajzz
02-03-2002, 19:20
Czekam na wiecej Zartownis , a jak sie uda to cos sam dorzuce :D

P()Z])R()
:bio:

Żartownis
02-03-2002, 20:15
oki
spoko dzieki,,,
zaraz cos dorzuce
ty tez dawaj ile wlezie hehe

Żartownis
02-03-2002, 21:15
Anglik udowadnia Polakowi, ze jego jezyk jest najtrudniejszy:
- Na przyklad u nas pisze sie Shakespeare, a czyta Szekspir.
- To jeszcze nic. W Polsce pisze sie Boleslaw Prus, a czyta Aleksander Glowacki.
==============================================

Polak, Rosjanin i Norwego spierają się u kogo w kraju jest najzminiej.
-U nas to jest tak zimno - mówi Rosjanin - że jak się wystawi flaszkę na dwór, to po pięciu minutach jest zamarznięta na kość.
- U nas - mówi Norweg - to jest taki mróz, że Golfsztrom zamarza.
A Polak na to:
- I dobrze tak staremu Żydowi.
==============================================

- Jak nazywa się mały Rosjanin?
- Mikrusek.
==============================================

ajzz
03-03-2002, 00:04
Do pewnej dobrze prosperującej i wszystkim znanej firmy przyjeżdża delegacja z Niemiec i pyta szefa o Kowalskiego.
- Kowalski? - pyta zdziwiony szef - jest, ale on tu sprząta. Patrzy a Niemcy rozmawiają z Kowalskim jak ze starym znajomym.
Za tydzień sytuacja się powtarza gdy przyjeżdża delegacja z Francji, za 2 tygodnie z Włoch i za każdym razem chcą rozmawiać z Kowalskim. W końcu szef nie wytrzymał i mówi do Kowalskiego:
- Kowalski ty chyba znasz wszystkich i wszyscy Ciebie znają?
- No tak - odpowiada skromnie Kowalski.
- Założę się jednak że nie znasz się z papieżem.
Na drugi dzień znajdują się w Watykanie i Kowalski mówi do szefa.
- Proszę poczekać na Placu Św. Piotra , ja pójdę do papieża, wyjdziemy na balkon i pomacham panu.
Szef cierpliwie czeka, patrzy a Kowalski wychodzi na balkon z papieżem. W tym momencie podchodzi do szefa przechodzień i pyta:
- Ty nie wiesz pan co to za facet w tym białym stoi obok Kowalskiego?


Wiosna. Mały niedźwiadek wytacza się z jaskini. Jest wychudzony, ledwie stoi na łapkach, oczka ma podkrążone...
Zaniepokojona mama-niedźwiedzica pyta:
- Synku, co się stało? Czy na pewno na całą zimę poddałeś się hibernacji, jak prosiłam?
- Hibernacji? Myślałem, że powiedziałaś masturbacji...

Pewien panicz pojechał do Afryki na polowanie. Przyjeżdża do domu i znajomi pytają go co upolował, więc panicz zaczyna się chwalić, że upolował 15 słoni 4 żyrafy 20 tygrysów i ok. 50 nołplisów. Koledzy pytają zdziwieni co to te "nołplisy", a panicz dumny mówi:
- A sam nie wiem, biegało takie coś czarne i wołało: "No, please!!!!!".

Małgosia wraca do domu późnym wieczorem. Nagle dostrzega jakiegoś mężczyznę z rozpostartymi ramionami .
Dziewczyna postanawia zaatakować faceta pierwsza... Okłada go wiec parasolem.
- Do licha juz prawie doniosłem tę szybę - odzywa się głos.

Po latach rodzinka wyciągnęła głowę rodziny, drobnego pijaczka do kościoła. Po mszy wszyscy wyszli - ojca nie ma. Gdy minął kwadrans rozpoczęły się poszukiwania. Znaleźli ojca bezradnie chodzącego po kościele, pytają go:
- Co się stało?
- Była zrzuta ale nie wiem gdzie piją!!

P()Z])R()
:bio:

ajzz
03-03-2002, 00:20
Hmmmmm......
Cos jeszcze :D

- W czym jedzenie jest lepsze od seksu?
- Godzinami nie trzeba czekać na kilka sekund przyjemności!!!

Idą trzej wariaci po torach. Nagle jeden mówi do drugiego:
- Ale te poręcze nisko.
A drugi na to:
- A schody takie kręte.
Na co ten ostatni:
- O, patrzcie winda jedzie.

Idzie Jurand przez las. Puste oczodoły, wyrwany język, ucięta dłoń. Bosy, ubrany we włosiennicę, przepasany sznurem.
Naprzeciw jadą Zbyszko i Maćko z Bogdańca ze swoim pocztem. Poznają Juranda i wołają przerażeni:
- Panie, kto ci to zrobił?
- Jurand w milczeniu robi znak, jakby rysował na piersiach wielki krzyż.
Zbyszko:
-Niemożliwe! Na pogotowiu?

Był sobie bank. Ponieważ dobrze prosperował, złodziej postanowił go obrobić.
Włamał się do niego w nocy i widzi dwanaście sejfów obok siebie.
Otwiera pierwszy, a tam nie ma pieniędzy, tylko jakiś jogurcik.
- Co do licha, jogurcik w sejfie? Ale jak jest, to go wypiję.
Przeszedł do następnego, a tam znów jogurcik. Znów wypił. Sytuacja się powtarza. Złodziej wypił wszystkie jogurciki i wychodzi wściekły, bo nie znalazł pieniędzy. Patrzy na szyld banku, a tam napis:"Bank Spermy".

Mamusia mówi do Zosi:
- Zosiu czemu nie myjesz zębów ?
-Bo mi się mydełko nie mieści w buzi.

W sądzie:
Sąd do mrówki:
- Dlaczego mrówka zabiła słonia?
Mrówka nic.
-Dlaczego mrówka zabiła słonia?
Mrówka nic.
- Dlaczego mrówka zabiła słonia?
- Prawo buszu !!

Mąż wyjechał na wakacje do Afryki. Po powrocie do domu nic nie mówi. Żona się martwi, ale czeka. Mija tydzień, mąż cały czas milczy . Mija miesiąc - cisza, dwa miesiące - nic.
Żona pyta się:
- Kochanie odkąd wróciłeś nic nie mówisz. Powiedz co się stało.
- Wiesz skarbie zgwałcił mnie goryl.
- Nie martw się nikomu nie powiem, goryl też nie mówi.
- No właśnie .
- Nie mówi, nie pisze, nie dzwoni.

Dawno, dawno temu był sobie młody człowiek, który obiecał sobie zostać wielkim pisarzem. Mówił: "Chcę pisać rzeczy, które będzie czytał cały świat, rzeczy, które poruszą ludzi aż do głębi, rzeczy, które będą sprawiały, że będą krzyczeć, płakać, zwijać się z bólu i wściekłości!"
Teraz pracuje on dla Microsoftu pisząc komunikaty o błędach

Na dzisiaj tyle uffff....... :p :D :p
:D

P()Z])R()
:bio:

{TW}Wanderer
03-03-2002, 10:44
Dobra a teraz ja:

Dwa plemniki spotykają się w piździe.Jeden mówi do drugiego:
-Kurwa nudno.Gramy w karty?
-Jasne!!!
-Dobra jadymy!!!
Po pięciu minutach jeden z nich mówi:
-Niegram!!!
-A to niby czemu przecierz dopiero zaczęliśmy?
-A jakiś huj mi zagląda w karty...

:spaw: :ząbki: :udusz: :insta: :rip: :głupi: :redek: :jaci: :trans: :wc: :komb: :gun: :hammer: :snajpa: :enforcer: :flak: :łysy: :dob: :czfl: :bio: :szczena:

Qrwa ale fajne te obrazki:D

ajzz
03-03-2002, 10:54
Nie za bardzo podjaraleś się tymi obrazkami - wrrrrrr........ :mad:
Wyloozuj troche!!! :cool:

P()Z])R() 4 /-\|_|_
:bio:

{TW}Wanderer
03-03-2002, 10:57
Ech...neen zrozumieliśmy się to taq miało być:D :D :D

Ale luz więcej taqiej trzody nie odmaszcze:ząbki:

ajzz
03-03-2002, 11:04
Może troche o Adamie Małyszu :D :D

- Po co Małyszowi kolczyk?
- Jak przeleci skocznię, żeby go mogli z wykrywaczem metali znaleźć.

Trwa konkurs lotów narciarskich. Pierwszy skacze Ahonen. Po chwili spiker ogłasza:
- 80 metrów.
Zirytowany skoczek wrzeszczy: - Po co czytałem wczoraj W 80 dni dookoła świata?
Drugi skacze Szmitt
- 303 metry – krzyczy spiker.
Szczęśliwy Niemiec mówi:
- Nie bez powodu czytałem wczoraj Dywizjon 303.
Zdenerwowany Małysz biegnie do Tajnera:
- Nie skaczę!
- Dlaczego?
- Czytałem wczoraj 20 tysięcy mil podmorskiej żeglugi!

Dlaczego Adama Małysza posądzono o gwałt?
- Bo przeleciał skocznię.

Pewnie każdy już to zna ale może ktoś się zaśmieje :D :cool: :D

P()Z])R()
:bio:

ajzz
03-03-2002, 11:20
Hmmmm.. troche o zwierzatkach :o

Trzy myszy przechwalały się w barze, która jest większym chojrakiem. Pierwsza mówi:
- Ja biorę sobie trutkę, dzielę na porcje i wciągam nosem.
Na to druga:
- A ja ćwiczę bicepsy na pułapkach.
Trzecia mysz nie mówi nic, tylko zbiera się do wyjścia. Pozostałe pytają:
- Gdzie idziesz?
- Do domu, posuwać kota.

Lew z rana postanowił się dowartościować. Złapał więc zająca i pyta:
- Kto jest królem dżungli?
- Ty, ty królu! - mówi wystrachany zając.
Lew puścił go i złapał zebrę:
- Kto jest królem zwierząt?
- Ty lwie. Ty jesteś królem.
- OK - lew puścił zebrę.
Potem dorwał niedźwiedzia. Powalił go i pyta:
- Mów, kto jest królem zwierząt?
Miś był nie w sosie, więc mówi:
- No dobra, ty jesteś królem zwierząt.
Lew dumny jak paw podchodzi do słonia i pyta:
- Ty słoń, kto jest królem zwierząt?
Słoń spojrzał i nagle złapał lwa trąba i rzucił nim o skały. Wybił mu zęby i pogruchotał kości. Lew otrząsnął się i mówi:
- Kuffa, soń, nawet jak nie wies to sie od łazu nie denełfuj...

Zajączek mieszkał z misiem i zawsze jak wracał z dyskoteki to misiu go bił. Któregoś dnia planując wyjście na dyskotekę ostrzega misia:
- Słuchaj miś, dziś idę na dyskotekę i jak wrócę pijany, masz mnie nie bić!
Miś zgodził się. Następnego dnia rano zając budzi się z podbitym okiem i biegnie do misia:
- Przecież obiecałeś, że mnie nie uderzysz.
- Słuchaj zając. Przyszedłeś jak bela pijany - ja nic. Zwyzywałeś mnie od najgorszych - ja nic. Zacząłeś mnie bić - ja nic. Ale jak wziąłeś mój talerz z kolacją, nasrałeś, powbijałeś w to zapałki i powiedziałeś, że jeż się wprowadza to nie wytrzymałem...

- Dlaczego mrówki tak szybko się rozmnażają?
- Bo jeszcze nikt nie wymyślił takich małych prezerwatyw!

Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w zwyczaju, rzekła:
- Zajączku, wypuść mnie to spełnię twoje trzy życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - Wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?! - rybka nie kryla zdziwienia.
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie i mruczy zaspanym głosem: Sto ch** w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!

Żaba siedzi sobie nad stawem i moczy nogi. Przychodzi bocian, patrzy co żaba robi i pyta się:
- Żaba, ciepła ta woda?
Żaba nawet nie zwróciła uwagi. Bocian pyta się jeszcze raz:
- Żaba, pytam czy ciepła ta woda?
Żaba nic.
W końcu bocian się wkurzył i wrzeszczy:
- K*rwa, ciepła ta woda czy nie?!
Na to żaba odwraca się do bociana i mówi:
- K*rwa to może i tak, ale nie termometr.

P()Z])R()
:bio:

Żartownis
03-03-2002, 13:36
Cos z BB

Dlaczego Robercik Karoliny jest taki napompowany???
-Bo czesto sie dmucha z Karoliną
------------------------------------------------------------------------------------

Dlaczego Karolina wyszla z Domu Wielikego Brata?
-Bo skończył jej się tusz do rzęs.
-----------------------------------------------------------------------------------

Dlaczego Karolina jest taka chuda?
Gdyż (podczas ferii) Robert przygniutł ją sankami.
-------------------------------------------------------------------------------------

Dlaczego WIELKI BRAT nie pokazuje się publicznie????
Bo jest za duży i nie mieści się w drzwiach od reżyserki!!!!!
============================================


Przychodzi zając do sklepu do niedzwiedzia i mówi:jest chleb? niedzwiedz mówi:jest. zając na to: to poprosze ! i tak było codzień niedzwiedz sie zderwował i weszedł na góre po chleb zając przychodzi i mówi:poprosze mleko z dolnej półki niedzwiedz schodzi po mleko a zając na to:i chlebek z górnej półki!
================================================

Żartownis
03-03-2002, 15:50
troche o goralach!!!!

Wiecie skad sie wziela nazwa AIDS ?

Bo jak baca na hali rano wychodzil z bacowki,
to mowil czule do owieczki: a idse, owiecko, a idse.
-----------------------------------------------------------------------------------


Góral wraca z dwuletniej sluzby w wojsku. Zona Jagna ciagnie go zaraz do sypialni. On sprzeciwia sie i wyprowadza ja na spacer.
- Widzisz Jagna to piekne blekitne niebo?
- No widze! Choc do sypialni.
- A widzisz te piekne wzgórza?
- Widze, no choc juz!
- A widzisz te piekne laki?
- No widze, widze! No choc do...
- No to patrz i patrz, bo teraz bedziesz przez miesiac ino sufit ogladala.
-----------------------------------------------------------------------------------
Placze zgwalcona Maryna, podchodzi baca:
- Czemu placzesz Maryna?
- Oj zgwalcili mnie zgwalcili!
- A o pomoc wolalas?
- Oj wolalam wolalam!
- I nikt nie przyszedl?
- Nikt nie przyszedl!
- A ku wsi wolalas?
- Oj wolalam wolalam!
- I nikt nie przyszedl?
- Nikt nie przyszedl!
- A ku halom wolalas?
- Oj wolalam wolalam!
- I nikt nie przyszedl?
- Nikt nie przyszedl!
- A ku wierchom wolalas?
- Oj wolalam wolalam!
- I nikt nie przyszedl?
- Nikt nie przyszedl!
- A ku lasowi wolalas?
- Oj wolalam wolalam!
- I nikt nie przyszedl?
- Nikt nie przyszedl!
- Nikt nie przyszedl?
- Nikt, nikt nie przyszedl!
- To i ja sobie ulze!
-----------------------------------------------------------------------------------



Baca wychodzi przed chatę i krzyczy:
-Ale piękny poranek!!!!
A echo z przyzwyczajenia:
-...mać,mać,mać...
-----------------------------------------------------------------------------------
Wraca gazdzina pociagiem z jarmarku i pyta siedzacego z nia w przedziale pasazera:
- Prosze pana, czy w Zimnej Wodzie staje?
- Mnie nie!


-----------------------------------------------------------------------------------

Siedzi baca na drzewie i słucha walkmana.Podchodzi do niego turysta i mówi:
-Baco na drzewie muzyki się nie słucha
Baca:
-A tam godacie
Turysta poszedł.Godzinę później przechodzi kolo tego drzewa patrzy baca leżi.Turysta mówi:
A nie mówiełem że się muzyki na drzewie nie słucha
Baca:
Słucha się słucha ino nie tańczy
-----------------------------------------------------------------------------------

W Tatrach na hali opala sie naga blondyna. Raczej spi, albo jest mocno zamyslona. Przechodzacy turysta zgorszony widokiem nagiego damskiego lona, przykrywa je swoim kapeluszem (co za poswiecenie!). Przychodzi Baca, patrzy i mówi:
- O Jezusicku! Wciagnelo faceta
-----------------------------------------------------------------------------------

Przyjechal turysta z turystka w góry. Nocuja u bacy. Rano baca pyta:
- Czy wy w nocy nic ze soba nie robicie, ze sie swiatlo caly czas pali?...
- Baco, przy swietle to dopiero przyjemnosc!
Na drugi dzien turysta pyta bace:
- No i jak, lepiej przy swietle?
- Lepiej, lepiej - i ile dzieci mialy uciechy!
-----------------------------------------------------------------------------------

Góral przyprowadzil swoja zone bedaca w ciazy na badania okresowe. Lekarz zbadal gazdzine, przyjal honorarium, pozegnal. Do gabinetu wchodzi maz i pyta o zdrowie zony. Lekarz odpowiada:
- No cóz, u waszej zony jest ciaza pozamaciczna.
Chlop zbladl i nerwowo siega po portfel.
- Nie trzeba, gazdo, zona juz placila.
- Panie doktorze, macie tu 100 tysiecy, i nie mówcie nikomu, ze pozamaciczna, bo jeszcze chlopy mnie wysmieja, zem nie trafil tam, gdzie trzeba. ]
------------------------------------------------------------------------------------

Zepsul sie kobiecie samochód na drodze, prosi o pomoc przechodzacych górali. Górale naprawili, ale gdy chciala im zaplacic okazalo sie, ze górale wola zaplate w naturze. Nie bardzo sie to jej podobalo, ale co miala zrobic. Poprosila ich tylko, zeby zalozyli prezerwatywy, bo nie chce zajsc w ciaze. Górale sie zgodzili, itd.
Na nastepny dzien spotykaja sie w knajpie wioskowej i jeden mówi:
- Josiek, zalezy nom na tym, zeby nie zaszla w ciaze?
- Ni.
- No to sciagamy te gumki!!!
----------------------------------------------------------------------

ajzz
03-03-2002, 17:35
Wędkarz złowił złotą rybkę i w nagrodę za wypuszczenie jej na wolność mogł wypowiedzieć jedno życzenie:
- Życzę sobie, żebym na moim gruncie znalazł złoża ropy.
- Daj mi mapę i kalkulator - mówi rybka. Zaczyna liczyć, głowi się, zastanawia i mówi, że życzenie jest niemożliwe do wykonania.
- Masz jakieś inne życzenie? - pyta rybka.
- Mam bardzo brzydką żonę, może byś sprawiła, żeby była ładna - mówi wędkarz.
- Pokaż mi jej zdjęcie.
Wędkarz pokazuje rybce zdjęcie żony, a rybka na to:
- No dobra daj mi jeszcze raz tę mapę i kalkulator.

Facet poszedl do wypozyczalni wielbladow i chce wypozyczyc jednego. Na to kierownik wypozyczalni - zostal tylko jeden bardzo dziwny.Gdy ktos sie smieje on jedzie coraz szybciej a hamuje na slowo Amen !!!
Facet jedzie i hahah , hahahahaha , wielblad przyspiesza , facet hahahah , hahahahahahahahahahahah , nagle widzi ze wielblad zbliza sie do przepasci i krzyczy - stoj , no stoj , prosze zatrzymaj sie , blagam stoj - juz jest przy samej przepasci - facet - w imie ojca i syna i ducha swietego Amen ! Wielblad sie zatrzymal a na to facet - hahahahaah , hahahahahahahahaahah :PP

PS. Zartownis mam pytanko- czy grasz wogole w UT czy tylko po forum serfujesz a jak tak to czy jestes w jakims klanie ?!?:p :D :p

Żartownis
04-03-2002, 09:39
mam tu dla was jedna stronke
loooknijcie na to to jest dla ludzi o mocnych nerwach...........


mocne nerwy :) (http://strony.wp.pl/wp/smisieks/zdj.swf)


patrzcie w ten obarzek dosyc dlugo i miejcie wlaczone glosniki to jest nawazniejsze!!!!!!!!!!!!
skupcie sie na tym stole co tam jest!!!!!!!!!!!!!!!!!

{TW}Wanderer
04-03-2002, 10:32
Qrwa o mało mi pikawa nie stanęła:)
Świetne

Żartownis
04-03-2002, 18:57
Pani nauczycielka przyszła na lekcje w bluzce z dużym dekoltem. Na szyi miała złoty wisiorek w postaci samolocika. Siedzący w pierwszej ławce Jaś, uporczywie wpatruje się w dekold.
- Co, Jasiu, podoba Ci sie ten mały samolocik?
- Nie, te dwa bombowce.
------------------------------------------------------------------------------------

Do szkoły przyszedł dekorator wnętrz ,a pani dała za zadanie dzieciom , aby wymyśliły jak ozdobić klasę:
Małgosia:
-ja bym chciała aby naszą klasę pomalować w serduszka
Piotruś:
-ja bym chciał aby klasę pomalować w klopeczki
Jasiu:
-a ja bym pierdolnął szlaczki
Na to nauczycielka:
-Jasiu jak ty mówisz ( i zadzwoniła do rodziców )
Przyszedł tata Jasia i mówi do Jasia:
-jak mogłeś zrobić coś takiego przecież by to hujowo wyglądało
-----------------------------------------------------------------------------------

Malgosia ma pierwsza miesiaczke, nie wie biedna co sie stalo i pokazuje Jasiowi swój problem. Jasiu oglada z wielkim zainteresowaniem, i rzecze:
- Nie wiem, Malgoska, na mój gust, to Ci jaja urwalo
------------------------------------------------------------------------------------


Jaś pali trawkę w toalecie.Zaciąga się raz-Swiatło gaśnie. Zaciąga się drugi raz-światło się zapala.Po kilku machach słyszy pukanie do drzwi:
-Co ty robisz w tej łazience synku?!
--Myję zęby, mamusiu.
-Cztery dni???????
------------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi Jasio do domu i mówi do mamy:
-Mamo dzeci się ze mnie śmieją że dużo jem.
-Wcale nie Jasiu, ale idź do łazienki bo w wannie zupa wystygnie
------------------------------------------------------------------------------------

W przedszkolu w Związku Radzieckim pani pyta dzieci:
-Gdzie dzieci mają najpiękniejsze zabawki?
-W Związku Radzieckim - odpowiadają dzieci.
-A gdzie mają najpiękniejsze ubranka?
-W Związku Radzieckim.
-A gdzie mają najwięcej słodyczy?
-W Związku Radzieckim.
Wtem pani widzi, że jedno dziecko bardzo płacze.
-Dlaczego płaczesz? - pyta pani.
-Bo bardzo chciałbym mieszkać w Związku Radzieckim.
------------------------------------------------------------------------------------

Mamo, mamo, ja już nie chcę braciszka!!!
-Cicho, Gówniarzu, będziesz jadł co Ci ugotuję!!!
------------------------------------------------------------------------------------

Pani w szkole zapytala dzieci co najwiekszego zmiesci sie do buzi.Odpowiedzi byly rozne:czeresnia,sliwka,cukierek.Jasio mysli,mysli i nagle mowi:
-chyba to jest lampa
Jak to Jasiu,przeciez to niemozliwe-dziwi sie pani
-mozliwe,mozliwe bo wczoraj wieczorem jak poszedlem spac to slyszalem jak mama mowila do taty-zgas lampe to wezme do buzi.
------------------------------------------------------------------------------------

Idzie sobie Jasio przez ulicę i mija brzydką dziewczynę i po chwili odzywa się do niej :
- O Boże, księżniczko w którym zamku straszysz ?
A ona na to :
- Masz za małego konia, żeby tam dojechać !
-------------------------------------------------------------------------------------

Wacek, Staś i Jasiu sprzeczali się kogo mama ma wieksze piersi.
Wakek sie chwali:
-moja mama nosi najwiekszy rozmiar biustonosza, który sprzedają tylko w jednym sklepie!
na to Staś:
-eee to małe ma, moja mama ma takie piersi że musi sobie sama robic biustonosz z dwóch ogromnych beretek!
na to Jasiu:
-buuuuu! to i tak ma małe, jak Ja zanoisłem biustonosz mojej mamy do pralni o powiedzieli, że spadochronów nie przyjmują!!!
------------------------------------------------------------------------------------
Jaś i Małgosia kochali się na łące w pewnej chwili małgosia krzyczy :
- Jasiu pokrzywy
- Jaki tam krzywy jaki mom taki pchom

ajzz
05-03-2002, 19:51
Hehe niezłe Żartowniś :D :p
Jutro coś dorzuce :)

Żartownis
06-03-2002, 08:41
W nocy gazda do gaździny:
- Maryjko odwróć sie ku mnie futrem ...
- A co Józuś, bedzies mnie uzywać?
- Nie, ino se bedziesz pierdzieć ku ścianie.
-----------------------------------------------------------------------------------

Niedzielny poranek. Budzi się dziewczyna u poznanego dzień wcześniej na dyskotece chłopaka. Rozgląda się po pokoju i mówi:
- O, mieszkanie też masz malutkie...

-----------------------------------------------------------------------------------




Bajka o Andrzeju Lepperze :-)


Wybrali osła na posła
Osioł się bardzo ucieszył,
Pożegnał żonę i dzieci
I do stolicy pośpieszył.

Tam w gronie podobnych osłów,
Których wybrano na posłów,
Zasiada w sejmowych lawach
By dla nas stanowić prawa.

Poci się biedne oślisko
Bo chciałby pojąc to wszystko,
Ale rozumu nie staje
Więc tylko pracę udaje.
W komisjach też uczestniczy
Chociaż się nie zna na niczym.
Z trybuny wygłasza mowy
Choć trudno mu z pustej głowy.

Czas się o morał pokusić,
Bo morał bajka mieć musi
NIE JEST TO WINĄ OSŁA,
ŻE GO WYBRANO NA POSŁA.

Żartownis
06-03-2002, 08:45
Przychodzi anemik do sklepu i mówi:
- Pooprooszę kuubeek woodyy.
Sprzedawca dał mu go. Po pięciu minutach znów anemik przychodzi:
- Pooprooszę szklaankę woodyy.
I tym razem sprzedawca dał mu. Gdy po kolejnych pięciu minutach anemik wrócił i poprosił o to samo, sprzedawca nie wytrzymał i zapytał:
- A po co panu ta woda?
- Boo mii się doom paalii.
------------------------------------------------------------------------------------


Lekarz wchodzi na oddział anemików.
- Cześć orły, sokoły!
- Dlaaaczegoooo pan doktor taaak dooo nas móóówi?
- A kto wczoraj latał pod sufitem, jak siostra przełożona właczyła wentylator?
------------------------------------------------------------------------------------


Anemik tłumaczy dyrektorowi cyrku w jaki sposób uciekły wszystkie żółwie z klatki:
- To był mooooment, panie dyrektorze! Otworzyłem na chwiiiilkę klatkę żeeeby zmienić im wodę, a one myk, myk, myk, myk...
------------------------------------------------------------------------------------

Anemik napada na przechodnia,
wyciąga pistolet i mówi:
- Pieeeeniądzeee alllllbo żyyycie.
Po chwili:
- Pif, paf! Maaaszzzzz czzzassss dopóóóóki kuuule nie doooleca.
------------------------------------------------------------------------------------

- Siooostro, przeciąg!!
- Cicho!
- Siooostro, przeciąg!!
- Cicho!!!
- DOOWIDZEEEEENIAAAAA....
------------------------------------------------------------------------------------

- Siooostro, pchła....
- Nie poradzi pan sobie z pchłą?
- Coooo, rece wykręcaaasz...?
-------------------------------------------------------------------------------------

Idzie anemik z psem, a dzieciaki smieją się z niego.

- Buuurek... Bieeeż iiich...
- Haaaau, haaau, haaaau...

Żartownis
09-03-2002, 15:24
Wchodzi Baca do windy, a tam wąż nogi myje !!!
-----------------------------------------------------------------------------------

Zapisują bacę do Partii. Sprawdzają życiorys.
- No a jak to było po wojnie? Byliście w jakiejś bandzie?
- Ni, ta bydzie pirsa.
------------------------------------------------------------------------------------


Zapisują bacę do spółdzielni produkcyjnej.
- Dacie krowę do spółdzielni?
- Dom.
- Dacie konia do spółdzielni?
- Dom.
- Dacie owce do spółdzielni?
- Nie dom.
- Dlaczego?
- Bo mom.
-----------------------------------------------------------------------------------


Zmarzniety w czasie śnieżycy turysta puka do bacówki - otwiera baca.
- Macie baco coś do jedzenia? - Niii! - To może chociaż wrzątek macie??
- Mom... ino zimny.

-----------------------------------------------------------------------------------
- Baco dach ci przecieka.
- Wim...
- To dlaczego nie naprawisz??
- Ni mogę, przecież dysc pada.
- To dlaczego nie naprawisz kiedy nie pada??
- A bo wtedy nie cieknie...
------------------------------------------------------------------------------------


- Baco, czy można tu gdzieś kupić części zamienne do samochodu?
- Zaraz za wioską jest ostry zakręt nad urwiskiem, a części leżą na dole...
-----------------------------------------------------------------------------------


Przychodzi hanys do sklepu w W-wie i pyta:
- Czy są fafkulce?
Ekspedientka nie kumata mówi:
- Nie ma
Na to hanys:
- To poprosza fa f spray'u

ajzz
09-03-2002, 18:51
Porzucona kochanka wiejskiego lekarza rodzi córeczkę. Postanawia zemścić
się na kochanku. Zawija noworodka w ręcznik idzie do domu lekarza, kładzie
dziecko na stół.
- - Zrób z nią co chcesz - mówi i wychodzi.
W tym samym czasie dzwoni telefon. Lekarz jest wzywany na plebanię do
ciężko chorego księdza. Bojąc się, aby dziecka nie
znalazła żona zabiera go na plebanię. Podczas badania księdza wpada na 'genialny'
pomysł.
- - Proszę księdza! To jest rewelacja światowa, ksiądz jest w ciąży i
zaczyna poród.
Ksiądz gorąco prosi, aby lekarz nikomu tego nie rozpowiadał. Ten skwapliwie
się godzi, rozcina księdzu brzuch wyjmuje zaropiały wyrostek robaczkowy,
zszywa brzuch i zostawia dziecko.
Minęło 18 lat.
- - Moje dziecko - mówi ksiądz proboszcz - muszę ci zdradzić wielką tajemnicę.
- - Ja się domyślam - mówi z uśmiechem dziewczyna - wujek wcale nie jest
moim wujkiem, tylko ojcem...
- - Nie, moje dziecko. Ja jestem twoją mamusią, a ojcem jest ksiądz wikary...

Wieczór, cała rodzina w domu, ojciec siedzi na fotelu i czyta gazetę. Do pokoju wchodzi syn i mówi:
-tato chciałem ci powiedzieć że jestem gejem!!
ojciec opóścił gazetę, spogląda na syna i pyta:
- a jeżdzisz mercedesem 600SEL?
-nie- pada odpowiedź
- a ubierasz się w drogie markowe garnitury?-pyta ojciec znów syna.
- nie! -odpowiada syn.
-to jestes zwykłym pedalem!!

Elegancka restauracja, wytworna dama przy stoliku,
romantyczny nastrój, swiece, itp, no i Ty. Ogolnie jest dostojnie i
baaaaaardzo wytwornie.
A Tobie chce sie ... siku. Coraz bardziej, i bardzieeeeej.
co powiedziec tej Damie, zeby nie poczula sie zniesmaczona ?
Wygrala odpowiedz:
- - Przepraszam bardzo, ale musze isc pomoc swojemu przyjacielowi, z
którym zapoznam Pania nieco pozniej

Stary wędkarz postanowił połowić trochę pod lodem. Wybrał się więc na zamarznięte jezioro, wyciął przerębel, zarzucił przynęte i czeka. Mija godzina, dwie - ani jednego brania. Zmarzł na kość i już miał wracać do domu, kiedy zobaczył młodego chłopaka, który wybrał stanowisko obok.
Wyciął przerębel, zarzucił i wyciągnął wielką rybę. Po pięciu minutach nastepną. Potem jeszcze jedną.
- Słuchaj, jak ty to robisz? - pyta zaskoczony weteran. - Ja siedzę tu od południa i nic, a ty w kwadrans wyciągnąłeś trzy piękne sztuki.
- Uouaki ucha yc euue.
- Co powiedziałeś?
- Uouaki ucha yc euue.
- Nic nie rozumiem chłopcze. Może powtórzysz to powoli?
Chłopak zniecierpliwiony wypluł coś na rękę i powiedział:
- Robaki muszą być ciepłe.

Żartownis
11-03-2002, 08:36
Kobieta moze miec trzy rodzaje orgazmu: 1.sutkowy 2.lechtaczkowy 3.pochwowy. A facet? Tylko jeden... i do tego chujowy.
-------------------------------------------------------------------------------------

Najmilsza chwila poranka - w lozku nowa kolezanka!
-------------------------------------------------------------------------------------

spenetruj wejscie.Powoli bez pospiechu...Siegnij palcem jak najdalej, jak najglebiej!gdy poczujesz opór przerwij na chwile.Daj odpoczac materii,której dotykasz.Juz wiesz od czedo zaczac...Wyprostuj palce i jednym ruchem rozerwij kleista przeszkodeTrudno musisz byc brutalny.Uzyj sily!Pokonaj opór!Serce wali Ci jak oszalale,masz miekkie nogi,trzesa ci sie rece...BRAWO! Rozerwale? koperte z rachunkiem za telefon

Simonus
11-03-2002, 09:17
Bueheheehehee :D:D:D:D:D:D
Czasami warto sie posmiac :)

Żartownis
11-03-2002, 22:19
- Mam świetnego pacjenta, cierpi na rozdwojenie jaźni...
- I cóż w tym świetnego? Banalny przypadek!
- Obydwaj mi płacą!
----------------------------------------------------------------------------------

Pewien człowiek cierpiał strasznie każdej nocy - śniło mu się że goni go straszliwy smok. Z kwitkiem odsyłali go najlepsi psychoanalitycy, aż wreszcie trafił na takiego który obiecał podjąć się leczenia, ale:
- Pana choroba jest straszna. Mogę się podjąć jej wyleczenia, ale potrwa to rok, będzie kosztowało 2 tys $ i nie mogę dać panu 100% gwarancji wyleczenia...
Chory odpowiedzial:
- 2 tys $ ???! Wracam do domu - spróbuję się z tym smokiem zaprzyjaźnić...
------------------------------------------------------------------------------------

W Nowym Jorku pacjent wchodzi do znanego psychoanalityka. Otwiera drzwi i widzi
dwie strzałki:
- Mężczyźni,
- Kobiety.

Idzie w kierunku wskazanym przez pierwszą z nich i dochodzi do następujących
strzałek:
- Miłość do matki
- Nienawiść do matki.

Znów podąża za wskazaniem pierwszej. Na kolejnych strzałkach widzi napisy:
- Miłość do ojca,
- Nienawiść do ojca.

Wybiera kierunek wskazany przez pierwszą z nich. Po chwili staje przed parą
drzwi. Na jednych wisi tabliczka:
- Ponad 20 tys. dolarów dochodu, na drugich -
- Poniżej 20 tys. dolarów dochodu.

Otwiera te drugie i... wychodzi na ulicę.

-----------------------------------------------------------------------------------

Psychoanalityk wraca nocą przez most. Nagle widzi człowieka stojącego na poręczy i szykującego się do skoczenia w nurt rzeki celem popełnienia samobójstwa. Krzyczy więc:
- Stop! Niech Pan tego nie robi - porozmawiajamy!
Mężczyźni siadają więc na przęśle mostu i długo rozmawiają.
Po godzinie obaj wstają z miejsca, wchodzą na poręcz i rzucają się w dół...
-----------------------------------------------------------------------------------


- Jaka jest różnica między psychologiem a psychoanalitkiem?
- Taka sama jak między astronomem a astrologiem.

Żartownis
12-03-2002, 09:14
-Dlaczego kupiłeś właśnie jamnika?
-Żeby trójka moich dzieci się nie pobiła.
-?
-Mogą go głaskać wszystkie na raz.
------------------------------------------------------------------------------------

- Mój azor jest taki mądry że jak wraca ze spaceru to naciska dzwonek do drzwi. Czy pana pies też to potrafi?
- Nie musi. Ma własne klucze do mieszkania
-------------------------------------------------------------------------------------

Pies proponuje drugiemu psu:
- Zapraszam Cię do mnie na jutro.
- Będą jakieś atrakcje?
- Tak, mój gospodarz ma rozwozi obornik po polu, to pobiegamy za wozem.
-----------------------------------------------------------------------------------

Dwa psy wracają ze szkoły.
- O co cię pytali na egzaminie z mitologii?
- O psa Cerbera. A ciebie o co pytali z języków obcych?
- Kazali mi miałczeć.

-------------------------------------------------------------------------------------


Pan i jego pies oglądają film w kinie. Pies merda ogonem i co chwilę wybucha śmiechem.
- Ma pan wesołego psa - szepcze do właściciela psa kobieta siedząca obok- Nie moge wyjś z podziwu!
- Ja też! Gdy czytał tę historię w książce, był bardzo poważny.
------------------------------------------------------------------------------------


Gospodyni mówi do sąsiadki:
- Kumo, wasz pies zjadł moją kurę!!!
- Dziękuję, że mi pani powiedziała, w takim razie nie dam mu kolacji!
------------------------------------------------------------------------------------


- W nocy złodzieje okradli nasz dom!
- A GDZIE BYŁ PIES! CO Z PSEM?
- Jego zostawili...
-----------------------------------------------------------------------------------


- Panie doktorze, moj pies bardzo lubi biegal za samochodami...
- Alez prosze pana, wiele psow lubi gonil samochody. To chyba nie jest zaden problem.
- Tak, ale moj pies dogania samochody, a potem je zakopuje w ogrodku.
-----------------------------------------------------------------------------------


-Kiedy jest szczyt suszy?
-Gdy drzewo chodzi za psem !

[Sith]Luslom
12-03-2002, 12:20
Wojsko. Kapitan na poligonie (z dala od domu) robil cwiczenia polowe ale w
miedzyczasie dowiedzial sie ze jego zona sie puszcza... wiec zrobil sobie dzien
przerwy tuz przed weekendem, odwiedzil zone i zalozyl jej wiadomo gdzie mala
gilotynke. Po weekendzie (i przepustce szeregowcow) zebral ich na poligonie i:
"Kompania!W szeregu zbiorka!"
"Kompania spodnie i gacie w dol!"
No i jak wszyscy w rzadku stali tak wszyscy CIACH poobcinane fiutki mieli.
Tylko jeden mial calego.
Kapitan wkurzony wrzeszczy na nich "Widzicie lachudry jedne co was spotkalo!
Tylko jeden z was jest porzadny. Jak sie nazywacie zolnierzu?"
Na to ten: "mmm... mmmm... mmm"


=======Po czym poznac, ze przesadziles z kawa ?=========

1. Otwierasz drzwi zanim ktos zapuka.
2. Jezdzisz na nartach nawet pod gore.
3. Zawsze dostajesz bilet pospieszny, nawet parkingowy.
4. Masz kubek do kawy z obrazkiem swojego kubka do kawy.
5. Pielegniarka musi miec kalkulator naukowy aby zmierzyc twoj puls.
6. Skonczyles robic sweter, choc nie masz pojecia jak robi
sie na drutach.
7. Mielisz ziarnka swojej kawy w swoich ustach.
8. Spisz z otwartymi oczami.
9. Filmy video ogladasz na PLAY FF.
10. Jedyny czas kiedy tak w zasadzie stoisz nieruchomo jest podczas
trzesienia ziemi.
11. Twoj ulubiony kubek do kawy jest ubezpieczony w PZU.
12. Zostales pracownikiem miesiaca w kawiarni a nigdy nie byles tam
zatrudniony.
13. Zuzyles w tym tygodniu trzy pary butow do tenisa.
14. Zaczales obgryzac paznokcie innych ludzi.
15. Nie mrugnales od ostatniego ksiezycowego zacmienia.
16. Twoj T-shirt mowi: "Bezkofeinowa kawa to sprawka diabla"
17. Jestes tak rozdygotany, ze ludzie uzywaja twoich rak by rozmieszac
swoja margerite.
18. Na komputerze potrafisz napisac szescdziesiat slow na
minute... stopami...
19. Nie pocisz sie... ty saczysz sie.
20. Przetarlo sie uszko na twoim ulubionym kubku.
21. Zapominasz rozwinac Snickers'a przed zjedzeniem.
22. Wybudowales miniature miasta z malych plastikowych mieszadelek.
23. Ludzie dostaja rozstroju nerwowego od samego patrzenia na ciebie.
24. JACOBS posiada zastaw hipoteczny na twoim domu.
25. Ludzie moga testowac baterie w twoich uszach.
26. Twoje, nomen omen, kubeczki smakowe sa tak zdretwiale ze moglbys
wypic wszystko.
27. Kiedy stajesz gdzies na wzgorzu zaczynasz slyszec radio, choc nie
masz odbiornika.
28. Kiedy ktos pyta. "Jak sie masz?", Ty mowisz: "Dobrze... do
ostatniej kropli."
29. Chcesz byc poddany kremacji bo tylko tak mozesz spedzic swoja
wiecznosc w konsystencji mielonej kawy.
30. Pragniesz powrocic jako kubek kawy w swoim nastepnym zyciu.
31. Twoje urodziny sa swietem panstwowym w Brazylii.
32. Bylbys sklonny posiedziec bez przymusu w tureckim wiezieniu.
33. Mowisz doskonale po arabsku choc nigdy nie brales lekcji.
34. Twoj termos to po prostu mala cysterenka na kolkach.
35. Twoje wargi trwale sa uksztaltowane w popijajacej pozycji.
36. Nawet w sennych spacerach spieszysz sie.
37. Mozesz pracowac dluzej niz kroliczek Energizer'a.
38. Twoj nerwowy ruch mozna odnotowac na skali Richter'a.
39. Twoje trzy ulubione rzeczy w zyciu to... kawa przedtem, kawa
podczas i kawa po.
40. Swoja sztuczna szczeke zamaczasz w reszcie wieczornej kawy.

ajzz
12-03-2002, 18:33
Nice :D

Idzie lisica polną drogą i nagle z lasu słyszy wołanie:
- Na pomoc!
Biegnie za głosem i znajduje zająca w głębokim dole. Zając prosi:
- Pomóż mi, bo sam nie dam rady wyjść.
Lisica po chwili zastanowienia wpadła na pomysł. Opuściła swoją kitę na dół, a zając się po niej wdrapał na górę, podziękował lisicy i poszedł. Po chwili usłyszał wołanie lisicy:
- Zając! Wracaj! Pomogłam ci, a teraz ja wpadłam do tej dziury.
Zając na to:
- Ale jak mam ci pomóc? Ty masz długą kitę, a ja mam taki mały ogonek... Wiem! Mam komórkę, zadzwonię do niedźwiedzia, on ci pomoże.
Niedźwiedź przyszedł i pomógł lisicy. I jaki z tego morał?
Kto ma komórkę, ten ma mały ogonek.

Przychodzi facet do dentysty - homoseksualisty i mówi:
- Oral B.
Na to dentysta odpowiada:
- Anal cacy..

Mąż pyta żonę:
-Czemu nigdy mi nie mówisz, kiedy przeżywasz orgazm?
-Bo nigdy cię wtedy nie ma w domu!

- Jakie są pierwsze objawy AIDS?
- Ból w odbycie i gorący oddech na plecach.

Przyszedł bardzo zakłopotany facet do lekarza:
- Panie doktorze, mam pomarańczowe prącie. Nie wiem co robić - powiedział.
Zszokowany lekarz obejrzał narząd i powiedział:
- To bardzo dziwny przypadek, ale nie możemy wykluczyć choroby wenerycznej. Czy miał pan ostatnio jakieś przygodne kontakty seksualne?
- Nie, przez ostatnie tygodnie nie ruszałem się z domu.
- I co pan robił w tym domu?
- Nic. Oglądałem filmy porno i jadłem chipsy.

13-03-2002, 06:57
spoko kawały :D :D a może coś o ut wymyślicie?

ajzz
13-03-2002, 14:02
:D Z tym będzie trudniej !!!

Kilka żartów :p

Dwóch facetów wpada na siebie w centrum handlowym:
- Och, przepraszam pana!
- Nie, nie, to ja przepraszam. Zagapiłem się, bo wie pan, szukam gdzieś tu mojej żony...
- Ach tak? Ja też szukam swojej żony. A jak pańska żona wygląda?
- Wysoka, włosy płomienny kasztan, ścięte na okrągło z końcówkami podwiniętymi do twarzy. Doskonałe nogi, jędrne pośladki, duży biust. Była w spódniczce mini i bluzeczce z pięknym dekoltem. A pańska?
- Nieważne! Szukajmy pańskiej!

Stoją trzy blondynki koło rzeki, nagle wyłania się zielony stwór i mówi:
- Spełnię każdej z was po jednym życzeniu i dopiero wtedy przejdziecie.
Pierwsza z blondynek mówi:
- Chcę być brunetką.
Tak się stało i przepłynęła. Druga mówi:
- Chcę być szatynką.
Tak się stało i przepłynęła. Na to trzecia:
- Ja chcę być mężczyzną.
Tak się stało i przeszła mostem.

Pewien Szkot wspomina:
- Nigdy nie zapomnę dnia, kiedy doskonała whisky spadła mi na drewnianą podłogę i rozbiła się. W drobne kawałki...
- Dlaczego?
- Bo do dziś wyciągam drzazgi z ust.

- Córuś, ty córuś, trza ci za mąż iść!
- Oj trza, mamuś, trza!
- Tylko pamiętaj córuś, że twój narzeczony mą być: oszczędny, głupi i nieruszany.
- Dobrze mamuś, będę pamiętać.
Minął jakiś czas i córka przyjeżdża do domu rodziców z narzeczonym z miasta. Zasiedzieli się długo, no i wichura ze śnieżycą na dworze się rozszalała. Matka więc proponuje:
- Nikaj nie pojedziecie, prześpita się tutaj. Pościele wam w izbie dwa łóżka.
Młodzi zgodzili się na to, więc tak też się stało. Rankiem córka wychodzi z pokoju cała uśmiechnięta. Widząc to matka się pyta:
- I jak córuś? Ten twój kawaler oszczędny jest?
- Oj mamuś, jaki on oszczędny. Tylko co żeśmy weszli do izby to on mówi Po co mamy brudzić dwa łóżka, prześpijmy się w jednym.
- Oj oszczędny jest, córuś, oszczędny. A głupi jest?
- Oj mamuś, jaki on głupi!!! Poduszkę zamiast pod głowę to on mi po zadek wsuwa.
- Oj głupi, córuś, głupi. A nie ruszany jest?
- Oj mamuś, siusiaka to on mial w celafonie jeszcze!

Zatroskany pacjent pyta lekarza:
- Panie doktorze, czy onanizm szkodzi?
- Raczej nie, chyba że robi się to zbyt często - uspokaja go lekarz.
- Hm, a czy trzy razy dziennie to zbyt często?
- Wie pan, to rzeczywiście często. A nie mógłby pan poznać jakiejś dziewczyny?
- Ja mam dziewczynę panie doktorze, ale ona nie chce się kochać w trakcie posiłków.

Przychodzi zakonnica do ginekologa. Lekarz zbadał ją i mówi:
- Jest pani w ciąży.
Zakonnica:
- A niech to! Co oni teraz dodają do tych świeczek...

Po ostatnim polowaniu w roku koło łowieckie zrobiło sobie imprezkę na świeżym powietrzu. Jest bigosik, wódeczka i dziczyzna, jak to zwykle na takich imprezkach. W pewnym momencie jeden z myśliwych wpada na pomysł, że upolowaną zwierzynę zbiorą na stos, po kolei wszyscy myśliwi z zawiązanymi oczami będą wyciągać zwierzaki z tego stosu i poprzez macanie zgadywać, co to za zwierz i w jaki sposób został zabity.
Podchodzi pierwszy myśliwy, trochę zawiany, zawiązują mu oczy, idzie do stosu ze zwierzakami, łapie kawał futra, ciągnie, zaczyna macać i mówi:
- Hmm... sarna... zabita ze sztucera z 50 metrów.
Ludzie biją brawo, bo zgadł bezbłędnie. Podchodzi drugi myśliwy z zawiązanymi oczami, troszkę bardziej zawiany od pierwszego, wyciąga kawał futra i mówi:
- Ten tego... zając... zabity ze śrutówki z 25 metrów.
Wszyscy bija brawo bo tez zgadł.
Podchodzi trzeci myśliwy, tak pijaniutki, że ledwie się na nogach trzyma. Z ledwością mu oczy zawiązali i puścili w kierunku stosu zwierzaków. Bidula po drodze się potknął i wpadł między nogi żony gajowego. Twardo jednak staje na kolana, wyciąga ręce, maca i mówi radosnym głosem:
- To jest jeż!
Wszyscy osłupieli, a ten po chwili zastanowienia dodaje:
- Zabity saperką...


Zbyszek miał drewnianą nogę. Bardzo się tego wstydził i bał się, że z taką wadą żadna kobieta go nie zechce. Postanowił więc poszukać wybranki za pomocą biura matrymonialnego. Jak zaplanował, tak zrobił, ale zataił przed swoją narzeczoną swój defekt. Gdy przyszedł czas nocy poślubnej, dłużej ukrywać tego nie mógł. Powiedział więc nieśmiało:
- Kochanie, mam dla ciebie sporą niespodziankę...
- Och! - jęknęła panna młoda. - Już nie mogę się doczekać.
Staszek więc zgasił światło, zdjął spodnie, wślizgnął się pod kołdrę, wziął dłoń żony i położył ją na swojej nodze. Po kilku sekundach milczenia żona odezwała się:
- Hmmm, kiciu, to rzeczywiście spora niespodzianka. Ale podaj wazelinę, zobaczymy co się da zrobić...

Do agencji towarzyskiej przychodzi 80-letni staruszek.
- Proszę o trzy godziny, 15 minut i trzy sekundy z jakąś ognistą młódką - składa zamówienie.
- Ile? Nie jest pan za stary na takie wyczyny? - nie może uwierzyć zarządzająca przybytkiem matrona.
- Ależ skąd! 15 minut się rozbieram, trzy sekundy uprawiam seks, a potem trzy godziny mnie reanimują - odparł klient.

13-03-2002, 20:35
powiem szczeże że nie lubie dużo czytać i nie lubie ale to jest zajebiste:D :D :D

13-03-2002, 20:38
39 POWODÓW DLA KTÓRYCH PIWO JEST LEPSZE OD KOBIET
.................................................. .................................................. .... Piwem możesz się rozkoszować każdego dnia w miesiącu,
Piwa nie trzeba zapraszać na kolacje,
Piwo zawsze będzie cierpliwie czekać w samochodzie, aż skończysz grac w piłkę,
Piwo nigdy się nie spóźnia,
Piwo nigdy nie jest zazdrosne, gdy weźmiesz inne,
Po piwie kac zawsze przechodzi,
Naklejki z piwa zdejmuje się bez walki,
Gdy idziesz do baru, masz zawsze gwarancje dostania piwa,
Piwo nigdy nie ma bólu głowy,
Gdy już wypijesz piwo, masz zawsze butelkę warta co najmniej 500 zł,
Piwo się nie zmartwi, gdy przyjdziesz do domu z innym piwem,
Piwo zawsze wchodzi gładko,
Możesz wypić więcej niż jedno piwo w ciągu nocy i nie czuć się winnym,
Piwem możesz się podzielić z przyjaciółmi,
Zawsze wiesz czy jesteś pierwszym, który otwiera butelkę,
Piwo jest zawsze wilgotne,
Piwo nie zada równości,
Piwo możesz pić przy ludziach,
Piwa nie obchodzi pora, o której wracasz,
Za zmianę piwa nie trzeba płacić alimentów,
Chłodne piwo to dobre piwo,
Piwa nie trzeba myc, żeby dobrze smakowało,
Od piwa nie można się niczym zarazić,
Piwo zawsze cię zadowoli,
Piwo nie mówi dla żartów, ze jest w ciąży,
Piwo nie ma krewnych,
Niezależnie od opakowania, piwo zawsze dobrze wygląda,
Piwo nie narzeka na chrapanie,
Jedyna rzeczą o jakiej mówi Ci piwo jest pora, kiedy musisz iść do WC,
Nie musisz wstydzić się piwa, z którym przyszedłeś na imprezę,
Z imprezy można wyjść z innym piwem niż to, z którym się przyszło,
Piwo nie ma włosów tam, gdzie nie trzeba,
Nie trzeba mieć zezwolenia, żeby mieszkać z piwem,
Piwa nie obchodzi, ile zarabiasz,
Piwo nie narzeka na wakacje, które wybrałeś,
Piwo nie będzie ci miało za złe, jeśli zaśniesz zaraz po jego wypiciu,
Piwo lubi jeździć w bagażniku,
Piwo nie narzeka na plamy od potu,
Możesz trzymać wszystkie swoje piwa w jednym pokoju i nie będą się bić.

:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

Żartownis
13-03-2002, 21:08
Na prawde warte poczytania
Niezrażajcie się tym że jest troche przydługawe gwarantuje bardzo dużo śmiechhhhu :)))))



Subject: PD: Ku przestrodze tym, ktorzy zamierzaliby sie budowac


-----Oryginalna wiadomość-----
Od: Jaroslaw Usowski

List osoby poszkodowanej w wypadku przy pracy, nadeslany do zakladu
ubezpieczen jako odpowiedz na prosbe o udzielenie blizszych informacji
dotyczacych okolicznosci wypadku:



Szanowni panstwo!
W raporcie z wypadku jako przyczyne wypadku podalem: "próba samodzielnego
wykonania pracy". W liscie stwierdzili Panstwo, ze powinienem podac
pelniejsze wyjasnienie. Sadze, ze ponizsze szczególy beda wystarczajace.

Jestem z zawodu murarzem. W dniu wypadku pracowalem sam na dachu nowego,
trzypietrowego budynku. Kiedy zakonczylem prace, stwierdzilem, ze mam ponad
150 kilogramów cegiel porozrzucanych wokolo. Zdecydowalem nie znosic ich na
dól pojedynczo, lecz spuscic je na dól w beczce, uzywajac liny na bloku
przytwierdzonym do sciany na trzecim pietrze budynku. Po zabezpieczeniu liny
na dole wszedlem na dach i zawiesilem na niej beczke zaladowana ceglami.
Potem zszedlem na dól i odwiazalem line, a nastepnie, trzymajac ja mocno,
zaczalem powoli opuszczac 150-kilowy ciezar.

W raporcie o wypadku napisalem, ze waze 80 kilogramów. Mozecie sobie Panstwo
wyobrazic, jak duze bylo moje zaskoczenie naglym szarpnieciem do góry -
stracilem orientacje, nie puscilem jednak liny. Nie musze dodawac, ze
ruszylem do góry w raczej szybkim tempie, po scianie budynku. W polowie
drugiego pietra spotkalem sie z opadajaca beczka - to tlumaczy peknieta
czaszke oraz zlamany obojczyk.

Zwolnilem troche z powodu beczki, ale kontynuowalem gwaltowne wciaganie, nie
zatrzymujac sie, az kostki mojej prawej reki nie weszly w blok. Na szczescie
pozostalem przytomny i bylem w stanie nadal trzymac mocno line pomimo bólu i
ran.

W tym samym czasie beczka z ceglami uderzyla o ziemie. W wyniku uderzenia
jej dno peklo, a zawartosc wypadla. Pozbawiona cegiel beczka wazyla juz
tylko 25 kilogramów. Przypominam, ze ja waze 80 kilogramów, wiec w tej
sytuacji zaczalem gwaltownie spadac, i w polowie drugiego pietra ponownie
spotkalem sie z beczka, która tym razem wznosila sie do góry. W efekcie mam
pekniete kostki i rany szarpane nóg. Spotkanie to opóznilo mój upadek na
tyle, ze odnioslem mniej obrazen przy upadku na stos cegiel - zlamane tylko
trzy zebra.

Z przykroscia musze stwierdzic, ze gdy lezalem obolaly na ceglach, nie
moglem wstac, ani sie poruszac, a ponadto przestalem trzezwo myslec i
puscilem line. Pusta beczka wazaca wiecej niz lina, spadla na dól i polamala
mi nogi.

Mam nadzieje, ze udzielilem Panstwu wyczerpujacych odpowiedzi potrzebnych do
zakonczenia postepowania w mojej sprawie. Teraz juz Panstwo zapewne
rozumieja, w jakich okolicznosciach wydarzyl sie mój wypadek.

Pozdrowienia.


:D :D :D :D :D :D

13-03-2002, 21:37
o i to jest to lol w 1 temacie i poco nawe temat?

Żartownis
13-03-2002, 21:50
Bankomat
Porównanie sposobu, w jaki mężczyzna i kobieta korzystają z bankomatu.
On:
1. Podjechać
2. Włożyć kartę
3. Wprowadzić PIN
4. Wziać pieniądze, kartę i kwitek
5. Oryginalny kwitek schować, a do saszetki włożyć uprzednio przygotowany do pokazania żonie
6. Odjechać
7. Kupić kwiaty kochance
8. Kupić kwiaty żonie


Ona:
1. Podjechać
2. Puścić sprzęgło
3. Zakląć na szarpnięcie
4. Wrzucić luz
5. Ustawić lusteko wsteczne na swoją twarzyczkę
6. Skrzywić się do lusterka
7. Poprawić makijaż
8. Uśmiechnąć się do lusterka
9. Wysiąść otworem drzwiowym
10. Zgasić silnik
11. Włożyć kluczyki do torebki
12. Wyjąć kluczyki z torebki i zamknąć drzwi
13. Dogonić samochód i zaciągnąć ręczny
14. Przejść dwie przecznice, bo koło bankomatu było miejsce tylko na dwie długości samochodu
15. Znaleźć kartę w torebce
16. Włożyć kartę do bankomatu
17. Wyjąć z bankomatu kartę telefoniczną i włożyć właściwą
18. Znaleźć w torebce karteczkę z zapisanym wcześniej PINem
19. Wprowadzić PIN
20. Postudiować instrukcję
21. Wcisnąć Cancel
22. Wprowadzić kod jeszcze raz, prawidłowo
23. Wcisnąć Cancel
24. Znaleąć w torebce kartkę z PIN'em do używanej właśnie karty
25. Wprowadzić sumę do wypłacenia
26. Zmniejszyć sumę do maksymalnego pułapu
27. Zmniejszyć sumę do możliwości własnego konta
28. Wziąć pieniądze
29. Wrócić do samochodu
30. Znaleźć kluczyki
31. Poszarpać się z drzwiami
32. Znaleźć kluczyki do samochodu
33. Poprawić makijaż
34. Uruchomić silnik
35. Ruszyć
36. Przeprosić w myślach właściciela pojazdu stojącego z tyłu za porysowany zderzak
37. Przestawić wsteczne lusterko tak aby widać było samochód z tyłu
38. Wrzucić bieg i puścić sprzęgło
39. Uruchomić silnik i zmienić bieg z "3" na "1"
40. Ruszyć
41. Zatrzymać się
42. Cofnąć
43. Wyjść z samochodu
44. Wrócić do bankomatu i zabrać kartę z kwitkiem
45. Z powrotem do samochodu
46. Włożyć kartę do portfela
47. Włożyć kwitek do torebki
48. Zanotować na karteczce ile się wzięło i ile zostało
49. Zwolnić trochę miejsca w torebce aby włożyć portfel do torebki
50. Poprawić makijaż
51. Wrzucić wsteczny bieg
52. Wrzucić jedynkę
53. Ruszyć
54. Przejechać 3km
55. Zwolnić ręczny
56. Domknąć drzwi
57. Podjechać pod perfumerię
58. Wydać wszystko
59. Żyć nie umierać

13-03-2002, 22:36
spoko podoba mi się lol:D :D :D

Żartownis
13-03-2002, 22:51
Herbata
Porównanie czynności, jakie wykonują kobiety i mężczyźni podczas przygotowywania herbaty.

Ona:
1. Nalać wody do czajnika.
2. Włączyć gaz
3. Postawić czajnik na gazie.
4. Po zagotowaniu wody zalać herbatę w szklance.

On:
1. Odnaleźć kuchnię.
2. Poszukać szafki ze szklankami.
3. Półtorej godziny szukać herbaty.
4. Jest szklanka !!!
5. Po zrujnowaniu kuchni znaleźć łyżeczkę!!!!
6. Zapalić gaz (czym?)
7. Aha, zapałki lub zapalniczka do gazu.
8. Po trzech kwadransach uruchomić zapalniczkę do gazu i o dziwo zapalić gaz.
9. Czajnik - na szczęście jest na wierzchu.
10. Nalać wody (zimnej !!!)
11. Czekając na zagotowanie wody oglądać mecz.
12. Po meczu poczuć swąd z kuchni.
13. Stwierdzić spalenie czajnika.
14. Wyjąć z szafki garnek.
15. Postanowić stać cały czas przy garnku.
16. Po stwierdzeniu wydobywającej się pary z garnka uznać wodę za zagotowaną.
17. Chwycić za ucho garnka.
18. Sparzyć się (zakląć siarczyście!!)
19. Poszukać przez 10 minut (ależ zrobił się bałagan... ) rękawiczki do uchwycenia garnka.
20. Po odnalezieniu rękawicy uchwycić garnek.
21. Dotknąć rękawicą płomienia.
22. Ogień - panika.
23. Co robić?
24. Rzucić rękawicę w kąt.
25. Stwierdzić zapalenie się firanek.
26. Biegiem do auta po gaśnicę.
27. Wrócić z gaśnicą do mieszkania.
28. Stwierdzić przeterminowanie gaśnicy z powodu nie wydobywania się z niej środka gaśniczego.
29. Wpaść na pomysł - użyć wody.
30. Ugasić pożar.
31. Nareszcie zalać herbatę.
32. Niestety zalać sobie wrzątkiem spodnie!!! (i nie tylko).
33. Ale ból .............
34. Pędem do łazienki.
35. Wziąć zimny prysznic.
36. Przebrać się.
37. Iść na herbatę do sąsiadki.
38. Zostać na zawsze.
39. Po miodowym miesiącu - zacznij od pkt. 1.

13-03-2002, 23:05
http://humor.gery.pl/rysunki/alkohol/promille.jpg:D

13-03-2002, 23:07
Prawa Murphy'ego i nie tylko
Jeżeli cos może się popsuć, to z pewnością się popsuje.
Jeżeli cos może się popsuć w wielu miejscach, to pierwsze uszkodzenie wystąpi tam, gdzie wyrządzi najwięcej szkody.
Jeżeli przewidziałeś cztery możliwe awarie i zabezpieczyłeś się przed nimi, to natychmiast wydarzy się piąta, na którą nie byłeś przygotowany.
Sprawy pozostawione sobie samym zmieniają się ze złych na gorsze.
Jeżeli wydaje się, ze wszystko działa dobrze, to znaczy, ze cos przeoczyłeś.
UOGÓLNIENIE: Natura zawsze stoi po stronie Zła.

Tzw. komentarz O'Toole'a do praw Murphy'ego:
Murphy był optymistą.

Czternaście szczegółowych praw Murphy'ego dotyczących elektroniki
Wie wierz w cuda - POLEGAJ na nich!
Wymiary będą zawsze podane w najmniej użytecznych jednostkach.
Każdy przewód przycięty na długość okaże się za krotki.
Układ zabezpieczający zniszczy układ zabezpieczany.
Tranzystor zabezpieczony przez szybko działający bezpiecznik, zabezpieczy go - paląc się w pierwszej kolejności.
Cokolwiek zostanie upuszczone na układ elektroniczny pod napięciem, spadnie zawsze tam, gdzie wyrządzi najwięcej szkód.
Stopień głupoty Twojego postępowania jest wprost proporcjonalny do liczby przyglądających Ci się osób.
Prawdopodobieństwo wyczerpania się baterii jest wprost proporcjonalny do zapotrzebowania na kalkulator.
Dowolne urządzenie, uszkodzone w dowolny sposób (z wyjątkiem całkowitego zniszczenia), będzie doskonale działało w obecności wykwalifikowanego personelu naprawczego.
Element wybrany losowo z grupy o 99-procentowej wiarygodności, będzie należał do pozostałego 1 procenta.
Konieczność znaczących zmian w projekcie jest odwrotnie proporcjonalna do czasu pozostającego do oddania tego projektu.
Ciężar upuszczonej części jest wprost proporcjonalny do stopnia złożoności i ceny obszaru uderzonego.
Jeżeli zakres bezpieczeństwa jest ustalony na podstawie doświadczenia twórców i obsługi naprawiającej, to dowolny użytkownik natychmiast znajdzie sposób, aby go przekroczyć.
Jeżeli projekt został całkowicie określony i wszystkie sposoby badań zostały wyczerpane, to niezależny, niedoinformowany amator-eksperymentator odkryje fakt, który bądź zlikwiduje zapotrzebowanie na ten projekt, bądź rozszerzy jego zakres.
Prawdy programistów
Złorzeczenia to jedyny język rozumiany przez wszystkich programistów (postulat Troutmana).
Prawa Makarijewa:
Pisanie programu komputerowego jest rozkoszą.
Uruchamianie programu jest zmora.
Tzw. wniosek z praw Pierce'a: Jeżeli program został skompilowany bezbłędnie za pierwszym razem, to na pewno nie będzie dawał dobrych wyników.
Drugie prawo Weinberga: Gdyby budowlani budowali domy w taki sam sposób, w jaki programiści piszą programy, to jeden dzięcioł zniszczyłby cala cywilizacje.
Prawa Weilera obsługi i konserwacji oprogramowania.
Każdy działający program jest przestarzały.
Każdy program po każdym uruchomieniu drożej kosztuje i zabiera więcej czasu.
Jeżeli program jest użyteczny, to będzie musiał być zmieniany.
Pełna dokumentacje maja tylko programy bezużyteczne.
Każdy program rozszerzy się tak, aby zając całą dostępną pamięć.
Wartość programu jest odwrotnie proporcjonalna do jakości wyników jego pracy.
Złożoność programu rośnie do momentu przekroczenia zdolności programisty ten program konserwującego.
Duży, monolityczny program jest jak talerz makaronu: pociągnij za jedna nitkę, a z drugiej strony będzie się sypać.
Autor programu nigdy nie przetestuje go wiarygodnie.
Nie ma programów bezbłędnie działających, a są co najwyżej niedostatecznie przetestowane.
Dodanie urządzenia przyśpieszającego do starego oprogramowania spowolni działanie tego oprogramowania.
Reguły ogólne
REGUŁA REGUŁ
Każdy może ustalić nowa regule.
REGUŁA OBSERWATORA
Bardzo dużo można zauważyć, gdy się patrzy.
REGUŁA NIEMOŻLIWOŚCI
Nie osiągnęlibyśmy nigdy niczego, gdybyśmy założyli, ze najpierw trzeba usunąć wszystkie przeszkody. Jeżeli czegoś nie można zrobić, to należy poprosić o to kogoś, kto zwyczajnie nie wie, ze to nie jest możliwe.
REMEDIUM NA PRAWA MURPHY'EGO
Jeśli cos się wydarza, to znaczy, ze jest to możliwe. Zatem: W walce miedzy Tobą a światem stan po stronie świata.
REGUŁA DOKŁADNOŚCI
W poszukiwaniu rozwiązania problemu najbardziej pomocna jest znajomość odpowiedzi.
REGUŁA MARTWEGO PRZEDMIOTU
Każdy przedmiot, niezależnie od położenia, konfiguracji, budowy i przeznaczenia, może w dowolnej chwili zadziałać w zupełnie nieoczekiwany sposób z przyczyn, które są albo całkowicie niejasne, albo zupełnie tajemnicze.
PRAWO CHEOPA (REGUŁA PLANOWANIA)
Nic nigdy nie zostało zbudowane w zaplanowanym czasie lub zgodnie z kosztorysem.
PRAWO SELEKTYWNEJ GRAWITACJI
Przedmiot upuszczony spada tam, gdzie może swym upadkiem wyrządzić najwięcej szkody. Prawdopodobieństwo upuszczenia i uszkodzenia cennego przedmiotu jest wprost proporcjonalne do jego wartości.
UOGÓLNIONE PRAWO GÓRY LODOWEJ
7/8 WSZYSTKIEGO pozostaje niewidoczne.
PIĄTA PRAKTYCZNA ZASADA HORNERA (REGUŁA AMORTYZACJI)
Doświadczenie jest wprost proporcjonalne do stopnia zniszczenia sprzętu.
REGUŁA ANALIZY I SYNTEZY.
Po rozłożeniu i złożeniu skomplikowanego mechanizmu zawsze pozostanie trochę części, a mechanizm prawdopodobnie zadziała.
Rozmiary skaleczenia żyletką podczas golenia są wprost proporcjonalne do doniosłości wydarzenia, które jest tego powodem.
Druga kolejka posuwa się szybciej.
Wyścigi nie zawsze wygrywają najszybsi, a bitwy najsilniejsi - ale tak należy obstawiać.
W większości przypadków łatwiej jest się w cos wplątać, niż potem z tego wyplątać.
Nie istnieje taki problem - bez względu na to, jak byłby skomplikowany - który po bliższym się z nim zapoznaniem nie okazał się jeszcze bardziej skomplikowany.
TWIERDZENIE STOCKMAYERA.
Teza 1: Jeśli problem wydaje się łatwy, to jest trudny.
Teza 2: Jeśli problem wydaje się trudny, to jego rozwiązanie jest prawie niemożliwe.
PRAWA PUDDERA.
1. Wszystko, co zaczyna się dobrze, kończy się źle.
2. Wszystko, co zaczyna się źle, kończy się jeszcze gorzej.
REGULA WESTHEIMERA.
Aby oszacować czas niezbędny do rozwiązania danego zadania, należy określić czas potrzebny na rozwiązanie zadania, podwoić go i zmienić jednostkę miary czasu na bezpośrednio wyższą - tak wiec na godzinne zadanie należy przeznaczyć dwa dni.
PRAWO PARKINSONA.
Im więcej mamy czasu na wykonanie konkretnej pracy, tym więcej czasu praca ta zabierze.
PRAWO PETERA.
W hierarchii każdy pracownik stara się wznieść na swój szczebel niekompetencji. Stad tez z biegiem czasu każde stanowisko zostanie objęte przez pracownika, który nie ma kompetencji do wykonywania swoich obowiązków; prace zaś wykonują ci, którzy swojego szczebla niekompetencji jeszcze nie osiągnęli.
PRAWO RUDINA.
W sytuacji kryzysowej, kiedy trzeba wybierać miedzy rożnymi alternatywami, większość ludzi wybierze rozwiązanie najgorsze.
PRAWO FINAGLESA.
Jeśli jakaś praca została od początku źle zrobiona, wszelkie usiłowania jej poprawienia jeszcze ja pogorszą.
PRAWO GUMPERTONA.
Prawdopodobieństwo osiągnięcia pożądanego wyniku jest odwrotnie proporcjonalne do stopnia pożądania tego wyniku.
PRAWO WEBSTERA.
Każda sprawa ma dwie strony - z wyjątkiem sytuacji, gdy rozważający jest osobiście zaangażowany: w takim przypadku istnieje tylko jedna strona.
PRAWO CORPPSA.
Ilość wykonanej pracy jest odwrotnie proporcjonalna do czasu spędzonego w biurze.
PRAWO CAREY'A.
Każda organizacja - jeśli temu nie przeciwdziałać - dąży do pogrążenia się w chaosie.
PRAWO ROBINSONA.
W biurokracji awansuje się za działalność, nie za wyniki.
PRAWO MATTHEWSA.
Ci, którzy już maja - dostana najwięcej.
REGULA PRZELOZONEGO.
Nie ma zadań niemożliwych do wykonania dla kogoś, kto nie musi tych zadań wykonywać.
i co ty na to:D
...................::::::::::::Nakarm mnie..................::::::::::::::::::::::D

Żartownis
14-03-2002, 10:32
OFICJALNA LISTA GOWIEN:

DUCH - moglbys przysiac, ze wyszlo, ale nie ma go w kiblu

CZYSCIOCH - czujesz, ze wysz?o, widzisz je w kiblu, ale nie zostawiasladow
na papierze toaletowym

MOKRE - podcierasz sie 50 razy, ale wciaz czujesz, ze trzeba jeszcze raz,
wiec musisz wlozyc troche papieru do gaci, zeby sie nie pobrudzily

POWRACAJACA FALA (vel TSUNAMI) - kiedy sie wysrasz i podciagniesz spodnie,
zdajesz sobie sprawe, ze musisz jeszcze raz

PANCERNIK POTIOMKIN - wysrywasz tyle, ze tracisz 15 kg.

BOA ( vel KLODA ) - tak dlugie, ze boisz sie splukac bez wczesniejszej
fragmentacji za pomoca szczotki do kibla

GAZOWE - jest glosne i kazdy w zasiegu smieje sie z ciebie

OCH, JAK CHCIALBYM SIE WYSRAC - kiedy chcesz, ale wszystko, co mozesz
zrobic, to usiasc na kiblu, cisnac i pierdnac kilka razy

MOKRY POSLADEK ( vel UDERZENIE MOCY ) - wychodzi tak szybko, ze spadajac do
wody ochlapuje ci dupsko

PLYNNE ( vel EGZORCYSTA ) - zolto-brazowa ciecz wystrzeliwuje i opryskuje
cala muszle

S-KLASA - nie smierdzi

SPLAWIK - kiedy jestes w kiblu publicznym, a w kolejce czeka dwoch ludzi,
srasz, spuszczasz dwa razy, ale kilka kulek wielkosci pileczek pingpongowych
nadal plywa po powierzchni wody

ZASADZKA - nigdy nie zdarza sie w domu, ale zazwyczaj na imprezie. Jest
rezultatem proby pierdniecia delikatnie i cicho, ale ostatecznie konczy si?
zabrudzeniem gaci

KACKUPA - ktoz jej nie zna...? Nastepuje rankiem po pijackiej nocy.
Najbardziej zauwazalne sa znaki zeslizgiwania sie na dnie muszli

SZAMPANSKIE - masz takie zatwardzenie, ze kiedy korek sie odblokuje, wyplywa
gazowana ciecz

PRZYLGNIETE - kiedy chcesz sie podetrzec ono czeka na brzegu

WYBUCH - poprzedzone pierdnieciem tak poteznym, ze po wysraniu sprawdzasz,
czy na muszli nie ma spekan

KURSK - twarde, ciezkie i blyskawicznie idzie na dno kibla

ANAL INTRUDER - wychodzi do polowy, wraca, wychodzi, wraca...

KOZIE BOBKI - wychodzi w zgrabnych, okraglych porcjach ( duze ilosci).
Wlasciwie nigdy sie nie konczy, ale czlowiek sam przestaje z nudow

ALFABET - wychodzi powoli, z jedna lub wiecej przerwami, a kiedy na nie
spojrzysz, myslisz: "czy nie przypomina litery...?"

POCHODNIA - tak pali dupe, ze przysiaglbys, ze jest latwopalne

GOLOTA - wypada zanim jeszcze dobiegniesz do kibla

NIEGRZECZNY CHLOPIEC - wystarczajaco potezne, by zrownac z ziemia niewielkie
miasto

SEN - kiedy nie byles w kiblu przez dwa tygodnie, to jest to gowno,o ktorym
doslownie snisz

BETONOWE - zostawiasz po dwoch tygodniach niechodzenia do kibla

[SS]MHADRYS
14-03-2002, 15:25
to jush bylo :) ale spoxik, wkoncu przy ponad 15 stronach wszystkiego nie trzeba pamietac :)

Żartownis
14-03-2002, 22:38
OK sorry wszystkich masz racje tamto było w troche innej wersji ale zgadzam się przepraszam...
mam nadzieje że więcej się to nie powturzy ale jak powiedziałeś przy takiej ilości moze się to zdarzyć

[SS]MHADRYS
14-03-2002, 22:59
spoczko, nie masz za co przepraszac bo nie wiem jak inni ale ja i tak drugi raz sie z tego smialem :D

Żartownis
15-03-2002, 15:19
HOROSKOP



tego chyba nie było.... :)))

Baran - Mars (20.III - 18.IV)

Urodzeni pod tym znakiem są z natury rzeczy ociężali umysłowo i z trudem uczą się najprostszych czynności. Tylko długotrwałym biciem Barana można skłonić do przyswojenia minimum wiedzy (tabliczka mnożenia, wyjątki na "RZ"). Ludzie spod tego znaku z powodu swojej tępoty w pracy dezorganizują wszystko, dzięki czemu awansują szybko na wysokie stanowiska. W kontaktach towarzyskich Barany są z reguły niezmiernie uciążliwe i z powodu najmniejszego pretekstu, a nierzadko i bez, wywołują karczemne burdy i bijatyki. Na szczęście żyją krotko.

Byk - Wenus (19.IV - 19.V)

Wdzięk powiatowego Casanovy i skłonności homoseksualne. Niczym nie zmącone przekonanie, ze jest pępkiem świata. Lubi mizdrzyć się zarówno przed lustrem jak i w pracy. Najbliższą rodzinę terroryzuje od urodzenia do późnej starości. Nigdy niczego nie czyta, choć o wszystkim ma z góry wyrobione zdanie. Poci się.

Bliźnięta - Merkury (20.V - 20.VI)

Ludzie spod tego znaku w ogóle nie osiągają dojrzałości zarówno intelektualnej, jak i uczuciowej. Jedyne co naprawdę potrafią, to raz w tygodniu wypełnić kupon Totolotka. Niezdarnie to ukrywają, ale największą przyjemność sprawia im dłubanie w nosie. Zapraszając takiego do domu należy pamiętać, ze kradnie i koniecznie przed wyjściem zrewidować.

Rak - Księżyc (21.VI - 21.VII)

Szkoda słów. Nie pomoże nawet oddział zamknięty. Urodzeni pod znakiem Raka oszukują na każdym kroku, zdradzają, uwielbiają podłożyć świnię. Rakom nie można wierzyć nigdy i w niczym. Jeśli np. Rak mówi, ze ceni sobie twoja przyjaźń, to można być pewnym, ze przed godzina napisał do szefa donos. Raki stale komuś czegoś zazdroszczą, a po dwudziestym piątym roku życia łysieją, garbią się i tracą zęby. Słusznie zresztą.

Lew - Słońce (22.VII - 21.VIII)

Urodzeni pod znakiem Lwa od najmłodszych lat maja skłonności do narkomanii, pijaństwa i najbardziej brutalnej rozpusty. Nie lubią się uczyć, z trudem kończą szkoły, nawet specjalne, uwielbiają krzywoprzysięstwo i bardzo chętnie zeznają przed sadem. Zdemaskowani wywołują awantury i dantejskie sceny. W życiu rodzinnym Lwy na szczęście nie uczestniczą.

Panna - (22.VIII - 21.IX)

Bardziej osobiste wiązanie się z ludźmi urodzonymi pod tym znakiem to rzecz beznadziejna, bo Panna - zarówno rodzaju męskiego, jak i żeńskiego - jako partner erotyczny wykazuje wdzięk słonia i pomysłowość królika. Dzieci ze związku Panny z jakimkolwiek innym znakiem kończą na ogol w klinikach dla nerwicowców. Umysłowo Panna pozostaje zawsze stuprocentowa dziewica.

Waga - Wenus (22.IX - 22.X)

Trzeba mieć prawdziwego pecha, żeby urodzić się pod znakiem Wagi. Ta przesadza właściwie o wszystkim. Wagi maja krotka pamięć i wzrok, dwie lewe ręce, tępy słuch i dowcip, ambicje zawodowe i poczucie humoru w zaniku. Nie maja natomiast szczęścia do pieniędzy, powodzenia w miłości, rozumu i zdrowia. Ze względu na to, ze maja to, czego nie maja, Wagi są idealnymi współmałżonkami.

Skorpion - Mars (23.X - 21.XI)

Ma manie prześladowczą. Nic nie jest w stanie zmienić jego przekonania, ze licznym, stałym niepowodzeniom Skorpiona winien jest zawsze ktoś inny, a nie on sam. Ze strachu atakuje pierwszy i od tylu. Z przyjemnością dręczy zwierzęta i marzy o posadzie dozorcy w ZOO.

Strzelec - Jowisz (22.XI - 20.XII)

Osobnik spod tego znaku wykazuje dużo energii i pomysłowości - urodzony działacz społeczny. Oczywiście do czego się nie weźmie, to spieprzy. W dzieciństwie zabiera młodszym dzieciom cukierki. Ma skłonności do samogwałtu i podgląda w toalecie. Na starość pisuje wspomnienia od początku do końca zmyślone.

Koziorożec - Saturn (21.XII - 19.I)

Każde zdrowe i dbające o swoj rozwój społeczeństwo powinno natychmiast izolować osoby spod znaku Koziorożca. Koziorożec, sam alkoholik i analfabeta, chętnie deprawuje młodzież, gwałci staruszki, póki nie popadnie w nieuchronna impotencje. Nadaje się wyłącznie do kopania rowów, a i to pod nadzorem. W życiu rodzinnym przeważnie bije.

Wodnik - Uran, Saturn (20.I - 18.II)

Ma szalony pociąg do gastronomii czwartej kategorii i nigdy nie oddaje pożyczonych pieniędzy. Mężczyźni spod tego znaku, wcześniej czy później, okazują się ekshibicjonistami, a kobiety nimfomankami. W zakładzie penitencjarnym czują się nieźle.

Ryby - Jowisz, Neptun (19.II - 19.III)

Bez przerwy powoduje ciągle nieporozumienia w pracy i w domu. Prochu na pewno nie wymyśli. Sprawdza się jako kontroler biletów autobusowych. Lubi pornografie. Bron Boże nie dopuszczać go do urządzeń bardziej skomplikowanych, niż tłuczek do kartofli, bo popsuje. Znak sprzyjający - żaden.

Fanatyk
15-03-2002, 17:24
:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D :D:D:D:D:D

[SS]MHADRYS
15-03-2002, 17:58
urodzony działacz społeczny. Oczywiście do czego się nie weźmie, to spieprzy dokladnie, wszystko sie zgadza :D

Żartownis
15-03-2002, 20:00
Z pamietnika kinomana:

Piątek
Byłem na Matriksie. Fajny film...
Sobota
Śniła mi się Trinity.
Mogliby zbudować tę Matrycę. Już ja bym wiedział, do czego ją wykorzystać...
Niedziela
Och, Trinity...!!!
Poniedziałek
Poczułem się jak w Matriksie. Jechałem windą z agentem Smithem.
To znaczy z panem Mietkiem spod 23, ale dopiero dziś zwróciłem uwagę na te
ciemne okulary. Zawsze je nosi...
Dziwna sprawa.
Wtorek
Spytałem go. Zdziwił się i powiedział, że przecież jest niewidomy.
Akurat...
Środa
Dobrzy są! Do ostatniej chwili udawał, że nie widzi tej liny. Wolał stoczyć
się aż pod drzwi Grzelakowej, niż dać się zdemaskować. To znaczy, że na
razie jestem bezpieczny. Nie wiedzą, że ja już WIEM.
Czwartek
Pan Mietek zniknął. Grzelakowa mówi, że leży w szpitalu z połamanymi nogami.
Udałem, że jej wierzę. Nie mogę jej ufać. Muszę znaleźć Morfeusza.
Piątek
Dałem ogłoszenie do wszystkich gazet codziennych:
Do Morfeusza
Wiem wszystko i jestem gotowy podążyć za białym królikiem. Jeśli chcesz
się przekonać, że wybiorę właściwą pigułkę, czekam na Ciebie jutro w klubie
'Hades' w Warszawie. Będę miał na koszulce znaczek Playboya.
Sobota
Byłem w 'Hadesie'. Niewiele brakowało. Na szczęście w Polsce nawet agenci
Matrixa to patałachy.
Od razu ją poznałem. Miała na sobie identyczną czerwoną suknię. Udało mi
się ją zaskoczyć i wystarczył prawy prosty w szczękę. Wolałem jednak nie
czekać aż wstanie z podłogi i zmieni się w agenta. Zwiałem tylnym wyjściem.
Kilku innych mnie goniło, ale byłem dla nich za szybki. Muszę zacząć ćwiczyć
skoki.
Niedziela
Było w "Wiadomościach". 'Damski bokser' - też coś! Idioci nie wiedzą jaka
jest stawka tej gry!!!
Nie wiem, czy mnie nie namierzyli. Mam nadzieję, że zdążę skończyć montaż
nadajnika i wejść na częstotliwość I programu.
Poniedziałek
Trzecia bezsenna noc. Nie mogę sobie pozwolić na przegapienie deja vu.
Wtorek
To już ostatni wpis.
Jednak ich nie doceniłem. Właśnie wyważają drzwi. Jest z nimi trzech agentów. Co kraj to obyczaj. U nas nie noszą garniturów. Mają nienagannie skrojone
białe fartuchy.
Sprytne - kto uwierzy wariatowi?
A więc żegnajcie. The Matrix has me...

Żartownis
15-03-2002, 23:30
10 dowodów na to, że komputer jest mężczyzną


&middot; Czy widziałeś(aś) kiedyś, żeby komputer robił sobie sam coś do jedzenia?
&middot; Pod efektowną, wielką obudową jest głównie pustka, gorące powietrze i nieco brudu.
&middot; Nie robi nic, póki nie pokażesz mu jak.
&middot; Im bardziej szczegółowo mu wyjaśniasz jak ma cos zrobić, tym wolniej to robi.
&middot; Gdy tylko na chwilkę się oddalisz, przechodzi w stan bezczynności, lub zasypia.
&middot; Jest zawsze chętny do pomocy, ale gdy rzeczywiście go potrzebujesz...
&middot; Gdy rzeczy idą źle, on jest równie z siebie zadowolony jak zawsze.
&middot; Nigdy nie możesz za nim nadążyć. Zawsze kończy pierwszy.
&middot; Potrafi genialnie udawać idiotę.
&middot; Najważniejsza dla niego jest możliwie wysoka liczba przy procesorze i wielkość jego twardziela.
==============================================



Dlaczego komputer musi być kobietą?

1. Gdy tylko go masz, widzisz zaraz 100 lepszych i... szybszych oraz łatwiejszych w obsłudze.
2. Każdy Twój najmniejszy błąd będzie na wieczność zapamiętany.
3. Cały czas wydajesz na niego kasę... a co masz? Trochę przyjemności od czasu do czasu i same zmartwienia przez resztę życia.
4. Nikt nie pojmuje do końca logiki, wedle jakiej postępuje. Może poza innymi komputerami.
5. Ma genialny talent do komplikowania rzeczy prostych do rangi nierozwiązywalnego problemu... a wtedy wzywa Cię na pomoc lub poddaje się.
6. Niby Cię słucha... ale tylko wtedy, gdy postępujesz ściśle wedle narzuconych przez niego reguł.
7. Niby toto rozumne... ale to tylko z pozór.
8. Czasem, gdy dotykasz go w niektóre klawisze piszczy... (a czasem nie).
9. Gdy jest obok ciebie, noc nie służy do spania.
10. Jak go nie trzaśniesz, to się nie wyłączy.



===============================================


KARMIC PROSZE................

ajzz
16-03-2002, 00:51
Murzyn i biały stoją na brzegu rzeki. Biały przechwala się:
- Wiesz, ja to mam takiego czułego, że mógłbym nim zmierzyć temperaturę wody.
- To zmierz - podpuszcza go Murzyn.
Biały wyciąga, wkłada do wody, trzyma w niej dwie minuty, po czym mówi z triumfem w głosie:
- Temperatura wody wynosi 25 stopni!
Murzyn na to ściągnął spodnie, włożył swojego do wody i po chwili mówi:
- Rzeczywiście, temperatura wody wynosi 25 stopni, a głębokość 1.6 metra...

Przychodzi facet do drogerii i prosi o prezerwatywy.
- Jaki rozmiar? - pyta sprzedawca.
- No, nie wiem. Nie miałem pojęcia, że jest jakaś numeracja.
- Proszę, tam za zasłonką jest taka deseczka z dziurkami, taka jaką się mierzy wiertła i gwinty. Niech pan sobie zmierzy.
Wlazł facet za zasłonkę. Po piętnastu minutach wychodzi i mówi:
- Rozmyśliłem się. Chcę kupić deseczkę...


Trzy kobiety urządziły sobie babską imprezkę, na której nie stroniły od alkoholu. Po paru drinkach zaczęły porównywać swoich facetów do samochodów. Pierwsza mówi:
- Mój to jest w łóżku jak porsche. Szybki, wygodny, nie do zajeżdżenia... Po prostu najlepszy!
Druga mówi:
- A mój to jak BMW. Również szybki, komfortowy, bardzo dobrze trzyma się drogi.
Na to trzecia:
- A mój jest jak polonez!
Pierwsza i druga zaskoczone pytają się z ciekawością, co jest przyczyną tak niskiej oceny.
- No cóż, bez ssania nie pojedzie.

Pewna Amerykanka była na wycieczce w Paryżu. Poszła do kabaretu, a tam gość wychodzi na scenę, kładzie orzecha włoskiego na krzesło, rozpina gacie, wyciąga członka i członkiem... rozłupuje orzecha. Po powrocie do Stanów nasza bohaterka marzyła tylko o tym, by jeszcze choć raz w życiu zobaczyć ten show. Tak się złożyło, że pojechała do Paryża już jako sześćdziesięcioletnia pani. Długo błąkała się po ulicach miasta, aż wreszcie odnalazła ten kabaret. Gość, też już leciwy, wszedł na scenę, położył na krześle orzech kokosowy, rozpiął gacie, wyciągnął członka i rozłupał go. To już zupełnie rozłożyło kobietę. Idzie do garderoby mistrza i pyta jak to możliwe, że 30 lat temu rozwalał orzechy włoskie, a teraz jako staruszek rozwala kokosa.
- No wie pani, wzrok już nie ten...

Jak Wam się podobało :)
Może ktoś podkarmi
:D :D :D

Utman
16-03-2002, 11:26
http://www.ampland.com/humor/02/031502.html

Pozostawiam bez komentarza.

http://www.ampland.com/humor/02/031202.html

yyy... troche za duze jak dla mnie.

P.s Jezeli dobrze zwiedzisz stronke to zauwazysz ze zawiera ona bardzo duzo materialow na tle erotycznym.



Programista staje u bram nieba przed Świętym Piotrem. Święty Piotr go pyta:
- Chciałbyś pójść do nieba czy piekła?
- Chciałbym się rozejrzeć - odpowiada programista.
- Patrz tak wygląda niebo - mówi Święty Piotr pokazując nudną krainę dookoła.
- A jak wygląda piekło?
Święty Piotr pokazuje programiście piekło: najnowsze komputery, piwo, chipsy, kobiety, jednym słowem raj dla progrmisty.
Święty Piot zadaje ostateczne pytanie:
- Niebo czy piekło?
- Nooo... wolę iść do piekła - mówi programista.
Wychodzą z windy na poziomie Piekło, a tu widać tylko kotły ze smołą i mnóstwo ognia. Progrmista krzyczy:
- Co stało się z tamtym piekłem, które widziałem poprzednio.
Święty Piot odpowiada:
- To była wersja beta.



Ufoludki dowiedziały się ze na ziemi jest takie zwierze, które pije wodę i daje mleko. Złapały więc krowę, zaprowadziły nad rzekę, jeden trzymał łeb krowy w wodzie, a drugi doił. Nagle krowa się zesrała i ten, który doił krzyczy do drugiego:
- Wyżej łeb, bo muł bierze!!!



Wchodzi dwóch dresiarzy do McDonaldsa.
- Dwa Wieśmacki!
- To widzę, ale co do jedzenia?- pyta sprzedawca

ajzz
16-03-2002, 13:30
Co kobieta może powiedzieć nagiemu mężczyźnie:
- No no, a stopy masz takie duże...
- Paliłam już grubsze skręty
- Och, jakie to urocze.
- Może po prostu się przytulimy?
- Wiesz, chirurgia plastyczna czyni cuda
- Możesz tym zatańczyć?
- Mogę dorysować na tym uśmiechniętą buźkę?
- Dobra, popracujemy nad tym
- Czy to piszczy przy naciśnięciu?
- O nie... Chyba boli mnie głowa
- Czy mogę być szczera?
- To tłumaczy, skąd u ciebie taki samochód
- Może po zmoczeniu urośnie
- Za co Bóg mnie pokarał?
- Nigdy przedtem nie widziałam takiego
- Ale wciąż działa, prawda???
- Wygląda na nieużywany
- Może wygląda lepiej w naturalnym oświetleniu
- Może przeszlibyśmy od razu do zapalenia papierosów?
- Zimno ci?
- Musiałbyś najpierw naprawdę mnie upić
- Czy to złudzenie optyczne?
- Cóż to takiego?
- Dobrze, że masz tyle innych talentów
- Czy jest do tego pompka?

Kilka przyjaciółek z pracy wybrało się na weekendowy wypad za miasto. Postanowiły skorzystać z oferty pensjonatu Tylko dla kobiet. Przemiły portier powitał ich w drzwiach i stwierdził, że same powinny zdecydować, na którym z pięciu pięter chcą zamieszkać. Przyjaciółki ruszyły więc do schodów, weszły na pierwsze piętro i zastały tam napis:
- Wszyscy mężczyźni tutaj mają cienkie i krótkie.
Parsknęły śmiechem i poszły na drugie piętro. Tam zobaczyły informację:
- Wszyscy mężczyźni tutaj mają cienkie i długie.
Pochichotały chwilę i ruszyły na trzecie piętro. Tam zastał je napis:
- Wszyscy mężczyźni tutaj mają grube i krótkie.
Popędziły na czwarte piętro:
- Wszyscy mężczyźni tutaj mają grube i długie.
Kobiety aż zakrzyknęły z zachwytu, ale czym prędzej ruszyły na ostatnie, piąte piętro, chcąc się dowiedzieć, jaką kryje niespodziankę. A tam zastał je napis:
- Tu w ogóle nie ma facetów. Zbudowaliśmy to piętro wyłącznie po to, by udowodnić, że kobiecie w żaden sposób nie można dogodzić.

W cyrku, na arenie pojawia się trener z krokodylem. Werble sygnalizują napięcie. Trener biczem zmusza krokodyla do otwarcia paszczy, a następnie wkłada tam rękę. Publiczność zastyga. Trener spokojnie wyjmuje rękę bez szwanku. Następnie wkłada głowę. Publiczność nieruchomieje ponownie. Tym razem znowu wszystko pomyślnie się kończy. W ostatnim numerze trener wkłada do paszczy krokodyla swojego ptaszka. Ludzie mdleją na widowni. A tu nagle paszcza się zamyka z ogromnym trzaskiem. Trener zaczyna bić po głowie krokodyla, okłada go ile sił biczem, aż w końcu gad otwiera paszczę. Na szczęście nic się nie stało trenerowi. Ale zwraca się on do publiczności z zapytaniem, kto chce spróbować tej sztuczki. Na widowni jak makiem zasiał, całkowita cisza. Jedynie starsza babcia podnosi rękę do góry i cichutko mówi:
- Ja, ja bym chciała spróbować, tylko proszę tak mocno nie bić po głowie.

Sobota rano. Na rogu ulicy stoi stara prostytutka. Widać, że przez całą noc nikt jej się nie trafił. Nagle staje koło niej czerwony polonez i wysiada z niego chłop w waciaku. Podchodzi do prostytutki i pyta się:
- Kotku, co zrobisz za 150 złotych?
- Ha! Za 150 wszystko...
A chłop:
- To świetnie, jedziemy murować!

Jak powstaje pomnik?
1. Mały model.
2. Odlew.
3. Obróbka dłutem.
4. Gładzenie.
5. Odsłonięcie.
6. Przemówienie.
7. Kolacja.
.
Jak powstaje człowiek?
W odwrotnej kolejności...

Pewna kobieta podczas spowiedzi mówi do spowiednika:
- Ojcze, mam pewien problem. Otóż mam w domu dwie gadające papugi, samiczki, ale nie wiem czemu strasznie bluźnią.
- A co takiego mówią? - zapytał ksiądz.
Kobitka na to:
- W kółko powtarzają: Cześć, jesteśmy dziwkami. Chcecie się zabawić?
Ojciec zniesmaczony myśli i myśli, aż w końcu mówi:
- Ja też mam dwie gadające papugi, samce, tylko że moje całe dni czytają Pismo Święte i odmawiają różaniec. Przyprowadź swoje papugi do zakrystii, wpuścimy je do jednej klatki i wtedy moje papużki oduczą twoje brzydkiej mowy.
Kobita się zgodziła i następnego dnia przyprowadza swoje nieznośne papugi do księdza. Wpuścili je do klatki. Ptaki popatrzyły na nowe towarzystwo i po chwili odezwały się papugi kobiety:
- Cześć, jesteśmy dziwkami. Chcecie się zabawić?
Papugi księdza podniosły oczy znad Biblii, popatrzyły na siebie i jedna mówi:
- Wyrzuć tę książkę, bracie. Nasze modły zostały wysłuchane!

Przychodzi starsza pani do dentysty. Lekarz widzi, że jest bardzo zdenerwowana wizytą, więc chcąc trochę rozładować atmosferę, zapytuje:
- Czy pani wie, jak wygląda produkcja rękawic dentystycznych?
Pani odpowiada, że nie wie. Dentysta zaczyna więc opowiadać:
- W Meksyku, w fabryce rękawic, mają takie ogromne kotły z rozgrzaną gumą, a robotnicy z różnymi rozmiarami dłoni ustawiają się w kolejce. Następnie każdy po kolei zanurza dłonie w tej gumie, potem wyciąga i czeka, aż guma zastygnie. Wtedy zdejmuje już gotowe, uformowane rękawice i wkłada je do odpowiedniego pudełka.
Lekarz śmieje się ze swojego dowcipu, a pacjentka nic, żadnej reakcji. Dopiero po kilkunastu minutach kobieta dostaje napadu śmiechu. Lekarz nieco zakłopotany oczekuje wyjaśnień. Wreszcie pani opanowuje się i przepraszając mówi:
- Właśnie wyobraziłam sobie, jak produkują kondomy.

W trakcie filmu dziewczyna zwraca się do swojej koleżanki siedzącej obok:
- Słuchaj, ten facet obok mnie onanizuje się.
- Coś ty? No to powiedz mu, żeby natychmiast przestał!
- Nie mogę.
- Dlaczego?
- Bo on używa mojej ręki.

Rozmawiają dwie kobiety:
- Wiesz, mój stary miał problemy z potencją. Poszłam do lekarza i dostałam takie tabletki, które podrzuciłam mu do zupy.
- No, i co dalej?
- Stary po nich mnie wziął i zrobiliśmy to na stole.
- Ależ to takie niewygodne.
- E tam, da się wytrzymać. Tyle tylko, że nas już nie wpuszczają do tej restauracji...

Pewien rozjuszony mężczyzna wpada z dubeltówką do niewiernej żony, która leży w łóżku z kochankiem. Wyrzuca gacha z pościeli, grożąc mu odstrzeleniem jąder. Kochanek pada na kolana i błaga o litość:
- Proszę, nie, wybacz mi, daj mi szansę!
- Dobrze - odpowiada spokojnie małżonek, po czym unosi strzelbę i mierzy w jądra amanta. - No, dalej, rozhuśtaj je!

You like that ?!?
:p :D :p

Żartownis
16-03-2002, 19:08
10 przykazań człowieka szczęśliwego

1. Człowiek rodzi się zmęczony i żyje aby odpoczywać.
2. Kochaj swe łóżko jak siebie samego.
3. Odpoczywaj w dzień, abyś mógł spać w nocy.
4. Jeżeli widzisz kogoś odpoczywającego, pomóż mu.
5. Praca jest męcząca, więc należy jej unikać.
6. Co masz zrobić jutro, zrób pojutrze - będziesz miał dwa dni wolnego.
7. Jeżeli zrobienie czegoś sprawia ci trudność, pozwól zrobić to innym.
8. Nadmiar odpoczynku nikogo nie doprowadził do śmierci.
9. Kiedy ogarnia cię ochota do pracy, usiądź i poczekaj, może ci przejdzie.
10. Praca uszlachetnia, lenistwo uszczęśliwia.

==============================================


60 rad jak za kierownicą zostać prawdziwym burakiem




&middot; Ruszaj ze świateł dopiero wtedy, gdy zielone świeci się już kilka sekund.
&middot; Ochlap pieszego.
&middot; Zajmij komuś przed nosem miejsce na parkingu.
&middot; Przyspieszaj w czasie gdy ktoś cię wyprzedza.
&middot; Ruszaj zanim jeszcze wszyscy piesi opuszcza przejście.
&middot; Słuchaj muzyki na maxa przy otwartych szybach.
&middot; Zawsze mrugaj długimi lub używaj klaksonu wobec kierowców których chcesz wyprzedzić.
&middot; Uprawiaj slalom po wszystkich pasach.
&middot; Jadąc w nocy wyłączaj długie dopiero wtedy, gdy masz całkowita pewność, ze oślepiłeś już nadjeżdżającego.
&middot; Jedz z łokciem wystawionym za szybę.
&middot; Wjeżdżaj samochodem w najgłębsze zakamarki lasu.
&middot; Ruszaj z piskiem opon.
&middot; Gdy zamówisz hamburgera w McDrive, jedz go zawsze na parkingu w samochodzie.
&middot; Zadbaj o to, żeby w twoim samochodzie był maksymalny syf.
&middot; Udowodnij ze twój samochód potrafi zabrać więcej niż 5 osób.
&middot; Pokazuj innym obraźliwe gesty przez szybę.
&middot; Czekając przed zamkniętym szlabanem wyjdź na papierosa.
&middot; Szanuj żarówki - włączaj kierunkowskaz dopiero gdy skręcasz.
&middot; Wjedź na skrzyżowanie w taki sposób, żeby po zmianie świateł zatkać inny kierunek ruchu.
&middot; Parkuj tak, żeby inni nie mogli wyjechać.
&middot; Hamuj z piskiem opon zatrzymując się na stacjach benzynowych albo koło przydrożnych barów.
&middot; Nie daj się wyprzedzić innym - to przecież hańba i dyshonor.
&middot; Zadbaj o to, żeby bez przerwy włączał ci się alarm. Zwłaszcza wtedy, gdy nie będziesz mógł go usłyszeć.
&middot; W czasie jazdy wyrzucaj niedopałki przez uchylona szybę.
&middot; Gdy na parkingu potracisz inny samochód, uciekaj czym prędzej.
&middot; Naklej na samochód kilka kolorowych kleksów.
&middot; Wsiadając do cudzego, dobrego samochodu wołaj innych kumpli na przejażdżkę.
&middot; Pamiętaj, ze najlepszy kierowca to najszybszy kierowca.
&middot; Zainstaluj sobie klakson - melodyjkę.
&middot; Powieś na lusterku kartonowy zapaszek.
&middot; Jadąc w dłuższa trasę miej zawsze wyładowana komórkę.
&middot; Nigdy nie tankuj do pełna.
&middot; Jedz w taki sposób, żeby wszyscy pasażerowie byli przez cala drogę zaabsorbowani tylko twoja jazda.
&middot; Gdy usłyszysz za sobą sygnał karetki pogotowia, pozwól na to, żeby wyła bezpośrednio za tobą.
&middot; Podświetl sobie podwozie i tablice kolorowym neonem.
&middot; Jeśli myjnia sterowana jest z zewnątrz, spróbuj czy po wrzuceniu karty uda ci się dobiec i wsiąść do samochodu.
&middot; Nie pozwól włączyć się do ruchu innym.
&middot; Nigdy nie ostrzegaj innych przed grożącym im radarem.
&middot; Załóż sportowe alufelgi w limuzynie.
&middot; Traktuj jazdę na trasie jako "Need for Speed" na żywo.
&middot; Kup samochód o dużej pojemności silnika i narzekaj ze dużo pali.
&middot; Kup samochód o malej pojemności silnika i narzekaj ze nie ma przyspieszenia.
&middot; Zatrzaśnij kluczyki w samochodzie. Najlepiej gdzieś na trasie.
&middot; Wyprzedzając rowerzystę nie włączaj kierunkowskazu.
&middot; Jeździj w czapce, berecie lub kapeluszu.
&middot; Zajmuj lewy pas na 3 km przed skrętem w lewo.
&middot; Jadąc na trasie, zatrzymuj się wielokrotnie i wyprzedzaj potem te same samochody.
&middot; Zapamiętaj, ze wszystkiemu winne są głupie przepisy, fatalne drogi, zbyt duża liczba samochodów i korki. Ty sam jesteś zawsze bez winy.
&middot; Myj samochód raz na miesiąc, albo i rzadziej.
&middot; Na stacji benzynowej, stawaj z niewłaściwej strony dystrybutora i ciągnij waz dookoła samochodu.
&middot; Zamontuj dodatkowe głośniki pod maską - będzie Cię lepiej słychać.
&middot; Powieś CD na lusterku.
&middot; Załóż pokrowiec z misia na kierownice.
&middot; Rozmawiaj przez komórkę w mieście kiedy i gdzie się tylko da.
&middot; Nigdy nie zapinaj pasów.
&middot; Zamontuj melodyjkę Lambada kiedy jedziesz na wstecznym.
&middot; Przy kolejce na CPN po zatankowaniu paliwa połaź jeszcze trochę po sklepie.
&middot; Nie zdejmuj folii z siedzeń po kupieniu samochodu.
&middot; Dłub w nosie w oczekiwaniu na zielone światło.
&middot; Wyprzedzaj pod górę.

ajzz
16-03-2002, 21:48
Do starszego pacjenta podchodzi pielęgniarka.
- Ile pan ma lat? - pyta.
- Osiemdziesiąt dwa- odpowiada pacjent.
- Nie dałabym panu - mówi pielęgniarka.
- Nie śmiałbym prosić...

Dwoje maluchów zagląda przez dziurkę od klucza do sypialni rodziców.
Chłopiec mówi do siostry:
- Co za paskudztwo! A nam to w nosie nie pozwalają podłubać...

Do sklepu z damską bielizną wchodzi mężczyzna. Czeka, aż wyjdą wszyscy klienci i zmieszany podchodzi do ekspedientki.
- Chciałbym kupić żonie biustonosz.
- Jaki rozmiar?
- Nooo, nie wiem.
- Czy pańska żona ma piersi, tak duże jak grejpfruty?
- Nie.
- A może takie, jak jabłka?
- Nie.
- Może takie jak jajka?
Mężczyzna zastanawia się przez chwilę.
- Tak, tak - jak jajka. Sadzone.

Mówi babcia do dziadka:
- Idź zobacz stary, czy w piwnicy nie ma jeszcze jednej flaszki koniaku.
- Przecież byłem w zeszłym tygodniu i nic nie znalazłem! - odpowiada dziadek.
- No idź stary!!! - niecierpliwi się babcia.
Dziadek poszedł... Szuka, szuka, szuka i znajduje flachę całą zakurzoną i brudną. Przeciera etykietę i czyta koniak. Uradowany idzie do góry i zaczynają z babcią pić. Po chwili nabrali ochotę na dziki seks. Zaczynają się kochać. Mija godzina, dwie, trzy. W pewnym momencie babcia pada i pyta dziadka:
- Ty, stary. Co tam było napisane na tej etykietce?
Dziadek mówi, że koniak. Babcia bierze butelkę w ręce. Dmucha, przeciera etykietkę do końca i czyta:
- Koń, jak nie może, wlać dwie krople na wiadro wody.

W seks-shopie starsza, dystyngowana pani interesuje się sztucznymi członkami. Wszystkie prezentowane przez sprzedawcę wydają się jej za małe. Dama rozgląda się i dostrzega wreszcie coś, co zwraca jej uwagę.
- A ten, tam na półce za panem? - pyta.
Sprzedawca spogląda we wskazanym kierunku i odpowiada:
- Niestety, to jest mój prywatny termos.

Żartownis
17-03-2002, 10:25
Ankieta


Bóg chciałby ci podziękować za wiarę i modlitwę. Aby lepiej sprostać twoim potrzebom, prosi cię o poświecenie kilku minut odpowiedzi na poniższe
pytania.

Twoje odpowiedzi będą traktowane jako poufne, nie musisz tez ujawniać swoich personaliów, chyba, że chciałbyś otrzymać osobistą odpowiedz na
swoje komentarze i propozycje.

1.Skąd po raz pierwszy dowiedziałeś(aś) się o Bogu?
Prasa codzienna
Telewizja
Rozmowa
Tygodnik ilustr.
Biblia
Inna książka
Objawienie
Olśnienie w obliczu śmierci
Ognisty krzak
Internet
Inne źródło (jakie):

2.Z którego modelu Boga korzystasz:
Trójca (Ojciec, Syn i Duch Święty)
Jehowa
Jezus
Allach
Szatan
YHWH
Żaden z powyższych, zwiódł mnie fałszywy bóg.

3.Czy Twój Bóg dotarł do Ciebie nieuszkodzony, kompletny, bez zauważalnych usterek i brakujących elementów?
Tak
Nie
Jeśli nie, opisz poniżej napotkane problemy:


4.Które czynniki spowodowały, ze przyjąłeś(ęłaś) swą religię? Możesz zaznaczyć kilka pozycji.
Indoktrynacja ze strony rodziców
Potrzeba posiadania powodu, aby żyć
Indoktrynacja przez otoczenie
Wrodzony konformizm
Chęć aby mi wskazano, kim gardzić
Mój wymyślony przyjaciel dorósł
Nie cierpię myśleć samodzielnie
Chęć poznania dziewcząt / chłopców
Strach przed śmiercią
Chęć wkurzenia rodziców
Potrzeba oderwania się od pracy na jeden dzień w tygodniu
Chciałem(am) być czegoś pewny(a)
Lubię muzykę organowa
Chcę być ministrem / posłem / senatorem
Chciałem(am) poczuć się moralnie lepszy(a)
Jałowiec stanął w płomieniach i mi kazał

5.Czy czciłeś dotąd innego boga? Jeśli tak, który fałszywy bóg Cię zwiódł? Możesz zaznaczyć kilka pozycji.
Odin
Zeus
Apollo
Barney T.B.P.D.
Wielka Dynia
Bill Clinton
ognista kapusta
Cthulhu
Wszechpotężny Dolar
Ra
Wielki Duch
Słońce
Księżyc
Inny:

6.Czy oprócz swojego Boga korzystasz teraz także z innych źródeł inspiracji? Możesz zaznaczyć więcej niż jedną pozycje.
Tarot
Astrologia
Chiromancja
Poradniki
Biorytmy
Wróżenie z fusów
Płonące krzaki
Krwawe ofiary
Wędrówki po pustyni
Loterie
Telewizja
Playboy i / lub Playgirl
Seks, Narkotyki i Rock'N'Roll
Bill Clinton
Mantry
Kryształy
Piramidy
Polisy ubezpieczeniowe
Inne:
Nie korzystam

7.Ilość boskich interwencji utrzymywana jest na określonym poziomie, aby zachować równowagę pomiędzy odczuwalną obecnością Boga a
ślepą wiara w Niego. Czy chciałbyś(chciałabyś) [zakreśl jeden punkt]
a. Więcej boskich interwencji
b. Mniej boskich interwencji
c. Obecny poziom boskich interwencji mi odpowiada
d. Co to są boskie interwencje?

8.Bóg stara się także zachować równowagę pomiędzy cudami i katastrofami. Ocen w skali 1 - 5 jego działanie poprzez: (1=niedostateczne,
5=wzorowe):
a. Klęski
powodzie
1
2
3
4
5
głód
1
2
3
4
5
trzęsienia ziemi
1
2
3
4
5
wojny
1
2
3
4
5
epidemie
1
2
3
4
5
SPAM
1
2
3
4
5
Microsoft
1
2
3
4
5

b. Cuda
wyratowanie
1
2
3
4
5
nagle ozdrowienie
1
2
3
4
5
gwiazdy unoszące się nad miastami
1
2
3
4
5
płaczące rzeźby i obrazy
1
2
3
4
5
zamiana wody w wino
1
2
3
4
5
chodzenie po wodzie
1
2
3
4
5
mówiące ogniste krzewy
1
2
3
4
5
działające piloty showview
1
2
3
4
5
wciąż żyjący Saddam H.
1
2
3
4
5

9.Czy masz inne komentarze lub sugestie, które mogłyby usprawnić Boską obecność i działanie? [możesz dołączyć dodatkowe arkusze]

Żartownis
17-03-2002, 23:30
Co każdy facet chciałby usłyszeć od swojej żony

1. Kochany, jestes pewien, ze wypiles juz wystarczajaco duzo?
2. Jak cudownie puszczasz baki. Zrob to jeszcze raz dla mnie.
3. Postanowilam od dzisiaj chodzic po domu nago.
4. Wyskocze pomalowac plot w ogrodku.
5. Czy nie powinienes teraz byc z kolegami w pubie?
6. Tak mnie podniecasz kiedy jestes pijany!
7. Oczywiscie kochanie, za rok tez bedziemy mieli rocznice slubu. Idz obejrzec mecz z kolegami.
8. Sluchaj, zarabiam wystarczajaco duzo. Po co ty masz pracowac? Lepiej naucz sie grac w pokera.
9. Kochanie, nasza seksowna sasiadka zalozyla swoja nowa mini-spodniczke. Musisz to zobaczyc!
10. Nie i jeszcze raz nie! Ja wezme samochod i wymienie olej!
11. Kochany co powiesz na to: wypozyczymy jakies dobre porno, kupimy skrzynke piwa, a ja zawolam moje kolezanki na seks grupowy?
12. Zapisalam sie na joge aby sprobowae wszystkie pozycje z kamasutry
===============================================

Coś o mężczyznach

Dlaczego mezczyzna przypomina burze sniegowa?
Bo niewiadomo kiedy przyjdzie, ile bedzie mial centymetrow i jak to dlugo potrwa.

Dlaczego tak trudno kobiecie znalezc wrazliwego, czulego i przystojnego faceta?
Bo wszyscy juz maja chlopakow.

Dlaczego mezczyzni lubia sie onanizowac?
Bo lubia uprawiac sex z kims, kogo naprawde kochaja.

Jak nazwac inteligentnego faceta w Polsce?
Turysta.

Dlaczego Bog stworzyl mezczyzne?
Bo wibrator nie ma funkcji 'koszenie trawnika'.

Jaka jest roznica miedzy punktem G, a pubem?
Wielu facetow wie jak znalezc pub.

Co zrobic zeby facet przestal myslec tylko o jednym?
Wyjsc za niego za maz.

Ilu mezow potrzeba, zeby zmienic zarowke?
Dowiemy sie jak ktorys ruszy sie z kanapy i to zrobi.

Dlaczego facet jest jak zapalenie wyrostka robaczkowego?
Powoduje duzo cierpien, a jak sie go w koncu pozbedziesz to okazuje sie, ze i tak nie byl do niczego potrzebny.

Dlaczego mezczyzna produkuje tyle plemnikow zeby zaplodnic jedna komorke jajowa?
A widzialas kiedys faceta ktory pyta o droge?

Dlaczego mezczyzni sa podobni do kukurydzy prazonej w mikrofalowce?
Gotowi po sekundzie.

Jakie sa trzy rzeczy, do ktorych mezczyzni sa niezdolni?
a) przyznac sie do bledu,
b) nie zasnac po stosunku,
c) spytac o droge kiedy zabladzili.

Jak u mezczyzny objawia sie planowanie przyszlosci?
Kupuje 2 skrzynki piwa zamiast jednej.

Dlaczego mezczyzni lubia termin 'milosc od pierwszego wejrzenia'?
Zaoszczedza im mnostwa czasu.

Dlaczego mezczyznom tak trudno nawiazuje sie kontakt wzrokowy?
Piersi nie maja oczu.

Jak wg przecietnego mezczyzny wyglada gra wstepna?
Rozpiecie rozporka.

Po czym poznac ze mezczyzna jest podniecony?
Oddycha.

Dlaczego kobiety udaja orgazmy?
To smutne patrzec jak dorosly mezczyzna placze.

Dlaczego mezczyzni nie maja ZNP (zespolu napiecia przedmiesiaczkowego)?
Po co? Oni sie tak zachowuja caly czas.

Dlaczego mezczyzni maja penisy?
Zeby sie mogli bawic czyms poza klockami Lego.

Żartownis
18-03-2002, 09:04
Czego nie chciałbyś usłyszeć podczas operacji

1. Lepiej to gdzieś schowajcie, przyda się do autopsji.
2. Niech ktoś zawoła sprzątaczkę ze szmatą do podłogi i wiadrem.
3. Przyjmij Panie tą ofiarę!
4. Burek! Oddaj to!
5. Chwilkę, jeśli to jest śledziona, to co ja trzymam w ręku?
6. Eeee... podaj mi to tam, no... to coś...
7. O nie! Zgubiłem mojego Rolexa!
8. Ups! Ktoś już kiedyś przeżył 500ml diapaminy?
9. Cholera, znowu zgasło światło!
10. Wiecie, na nerkach można zrobić niezły interes.
11. Patrzcie, ten facet ma dwie!
12. Niech wszyscy się cofną! Zgubiłem szkła kontaktowe!
13. Możesz zatrzymać to coś? Jak tak pulsuje, to nie mogę się skoncentrować.
14. A to co tu robi?
===============================================

Czy Windows jest wirusem?

Nie, Windows nie jest wirusem.
Wirusy bowiem:
- szybko się rozpowszechniają
- często wyraźnie spowalniają działanie systemu
- dosyć często powodują całkowite padnięcie systemu
- pozostawiają na HDD "śmieci"
- tworzą pliki, których znalezienie i usunięcie wymaga dużej ilości czasu i dosyć sporej wiedzy
- przeważnie powodują to, ze rozmaite programy nie działają albo działają w dziwny sposób
- Gdy masz wirusa czasem wydaje ci się, że to wina sprzętu i musisz dokupić np. szybszy procesor lub więcej pamięci...

Hmmmm...

Obserwując te objawy wydawałoby się, ze Windows jednak jest wirusem... ale:
- Porządny wirus zajmuje bardzo mało miejsca na dysku i w pamięci
- działa szybko, i na wszelkich możliwych konfiguracjach
- ma staranny i przemyślany kod, a gdy już zacznie działać - działa bardzo efektywnie i nie trzeba go co chwilę reinstalować

Zatem nie można twierdzić, że Windows jest wirusem!
===============================================

Dwóch facetów i kobieta...

Po katastrofie dużego promu wycieczkowego na rozrzuconych po oceanie bezludnych wysepkach wylądowali nieliczni rozbitkowie. Los podzielil ich tak, że na kolejnych wyspach wylądowali:

- Dwóch Włochów i jedna Włoszka
- Dwóch Francuzów i jedna Francuzka
- Dwóch Niemców i jedna Niemka
- Dwóch Greków i jedna Greczynka
- Dwóch Anglików i jedna Angielka
- Dwóch Bulgarów i jedna Bulgarka
- Dwóch Japończyków i jedna Japonka
- Dwóch Chińczyków i jedna Chinka
- Dwóch Amerykanów i jedna Amerykanka
- Dwóch Irlandczyków i jedna Irlandka

Miesiąc później zaszły na tych wysepkach nastepujące wydarzenia:

- Jeden Włoch zabił drugiego w walce o Wloszkę.

- Dwaj Francuzi i Francuzka żyją szczęśliwie i tworzą menage-a-trois.

- Dwaj Niemcy wyznaczyli sobie dokładny plan naprzemiennych wizyt u Niemki i przestrzegają go dokładnie.

- Dwaj Grecy śpią ze sobą, a Greczynka gotuje i sprząta.

- Dwaj Anglicy czekają, aż ktoś ich przedstawi Angielce.

- Dwaj Bułgarzy popatrzyli na Bułgarkę, potem popatrzyli na bezkresny ocean, popatrzyli znowu na Bułgarkę, weszli do wody i zaczęli płynąć przed siebie.

- Dwaj Japończycy wysłali faks do Tokio i czekają na instrukcje.

- Dwaj Chińczycy otworzyli aptekę, restaurację, pralnię i zapłodnili Chinkę, żeby dostarczyła im pracowników.

- Dwaj Amerykanie zastanawiają się nad popełnieniem samobójstwa, ponieważ Amerykanka ciągle skarży się na swoje ciało, mówi o prawdziwej naturze feminizmu, o tym, jak może robić wszystko, co oni mogą robić, skarży się na potrzebę spełnienia, równy podział obowiazków domowych, jak palmy i piasek sprawiają, że wygląda grubo, jak jej ostatni chłopak szanował jej zdanie i traktował ją lepiej niż oni to robią, jak poprawiają się jej kontakty z matką, jakie sa podatki i że nie pada.

- Dwaj Irlandczycy podzielili wyspę na cześć północną i południową i zbudowali gorzelnie. Nie pamietają, co to seks, bo po paru pierwszych litrach kokosowej whisky wszędzie robi się mglisto. Ale są szczęśliwi, bo przynajmniej Anglicy nie mogą się dobrze bawić.



I JAK PODOBA WAM SIE TAKI HUMOR......!!??!!??

Żartownis
19-03-2002, 00:28
Jak zachować zdrowy poziom szaleństwa

...I DoPrOwAdZiC dO NiEgO InNyCh

1. Podczas przerwy obiadowej siadaj w swoim samochodzie z suszarka do włosów skierowana na przejeżdżające samochody I sprawdzaj czy zwalniają.
2. Za każdym razem, gdy ktoś cię o coś prosi, pytaj czy chce do tego frytki.
3. Postaw na swoim biurku kosz na śmieci z napisem "DO ZALATWIENIA."
4. Przez trzy dni z rzędu zaparzaj w firmowym ekspresie kawę bezkofeinowa. Kiedy już wszyscy uwolnią się od kofeinowego nałogu przejdź na Expresso.
5. Na swoich czekach w rubryce "notatki" wpisuj zawsze "za usługi seksualne".
6. Ustaw jasność swojego monitora na maksimum a kontrast na minimum i wmawiaj wszystkim, że tak ci wygodnie.
7. Nieuzywajzadnychznakowprzestankowychanispacji
8. Jak tylko to możliwe zamiast chodzić, podskakuj.
9. Pytaj wszystkich jakiej są płci.
10. Przy okienku DRIVE THRU precyzuj, że twoje zamówienie jest "na wynos".
11. W operze podśpiewuj wraz z aktorami.
12. Idź na wieczór poezji i pytaj dlaczego wiersze się nie rymują.
13. Dowiedz się gdzie robi zakupy twój szef i kupuj dokładnie te same rzeczy.
14. Noś je zawsze następnego dnia po tym jak Szef był ubrany w taki sam strój (jest to szczególnie efektywne, gdy twój szef jest przeciwnej płci).
15. Wysyłaj e-maile do reszty współpracowników, informujące dokąd się udajesz np: "Jeśli ktoś by mnie szukał, to jestem w ubikacji."
16. Pięć dni naprzód mów swoim znajomym, że nie przyjdziesz do nich na imprezę, bo nie jesteś w nastroju.
17. Mrucz w windzie.

===============================================

Po czym poznać, że nie jesteś już studentem?

1. O 6 rano wstajesz, a nie kładziesz się spać.
2. Seks w pojedynczym łózku sprawia Ci trudności techniczne.
3. W lodówce trzymasz więcej jedzenia niż picia.
4. Twoje fantazje o seksie z trzema kobietami o skłonnościach lesbijskich naraz zostały zastąpione przez fantazje o seksie z kimkolwiek.
5. Nie zgłaszasz się już do testów nowych leków na ochotnika.
6. Znasz każdego ze śpiących w twoim domu.
7. Swoją ulubioną melodię słyszysz w windzie w budynku, w którym pracujesz.
8. Nie dostajesz już listów z pogróżkami z banku.
9. Nosisz ze sobą parasol.
10. Siedmiodniowe popijawy już się nie zdarzają.
11. Nie chodzisz do supermarketu ze wszystkimi przyjaciółmi.
12. Korzystasz ze stałych zleceń i kredytu w rachunku bieżącym.
13. W domu działa ogrzewanie.
14. Twoi przyjaciele zawierają związki małżenskie i rozwodzą się, zamiast się po prostu spotykać i rozstawać.
15. Płacisz rządowi co rok tysiące złotych.
16. Zamiast 130 dni wakacji masz ich 20.
17. Dżinsy i pulower nie są już eleganckim strojem.
18. Dzwonisz na policję, bo te cholerne dzieciaki z mieszkania obok nie chcą ściszyć muzyki.
19. Wstajesz rano z łóżka nawet jeżeli pada.
20. Mycie się nie jest nudnym rytuałem.
21. Starsi krewni nie krepują się opowiadać przy tobie kawaly o podtekście seksualnym.
22. Nie masz pojecia, o której zamykają najbliższą budkę z hamburgerami.
23. Ubezpieczenie samochodu jest coraz tańsze, a koszty utrzymania coraz wyższe.
24. Pomysłów na drinki nie czerpiesz z doświadczenia lokalnych wlóczęgów.
25. Nie odkładasz niedojedzonej pizzy do lodówki na później.
26. Nie spędzasz połowy dnia na strategicznym planowaniu trasy wieczornej eskapady po knajpach.
27. Nienawidzisz "cholernych studentów - pasożytów".
28. Gdy jesteś pijany nie czujesz juz tego dziwnego pociągu do znaków drogowych.
29. Nie przystoi już spać w poczekalni dworcowej.
30. Nie potrafisz juz przekonać mieszkajacych z tobą do "picia aż do rana".
31. Zawsze wiesz, gdzie jesteś, gdy się budzisz.
32. Nie zdarzają Ci się już drzemki od poludnia do 18.
33. Ogień w kuchni nie jest już powodem do dobrej zabawy.
34. Do apteki chodzisz po Panadol i coś na wrzody, a nie po prezerwatywy i testy ciązowe.
35. Pamiętasz imię osoby, obok której się budzisz.
36. Śniadania jesz w porze śniadania.
37. W twojej kuchni nie mieszkają myszy ani szczury.
38. Lista zakupów jest dłuższa niż zupka z kubka i sześciopak piwa.
39. Używałeś odkurzacza.
40. Łamanie prawa oznacza przekroczenie dozwolonej predkości o 10 km/h.
41. Zamiast mówić "Już nigdy tyle nie wypiję" mówisz "Nie potrafię już pić tyle, co kiedyś".
42. Ponad 90% twojego czasu spędzonego przed komputerem to zwykła praca.
43. Nie eksperymentujesz już z zakazanymi substancjami.
44. Już nie pijesz w domu przed wyjściem do knajpy, żeby tam zaoszczędzić.

Fanatyk
19-03-2002, 19:19
Szczerze wam powiem nie chce mi si tego czytac bo...
tego jest tak duzzo ze Pan Tadeusz jest krutszy
ALE I TAK ZAJEBISTE TEXTY :D

Żartownis
20-03-2002, 22:06
Dlaczego warto być kobietą? (tylko dla kobiet)

1. Pierwsze wysiadalysmy z Titanica
2. Mozemy straszyc szefów tajemniczymi, ginekologicznymi wymówkami
3. Wystarczy, ze zaplaczemy i nie musimy placic mandatów.
4. Taksówki zatrzymuja sie dla nas.
5. Kiedy tanczymy, nie wygladamy jak zaba w sokowirówce.
6. Darmowe drinki, darmowe kolacje, darmowe kino.
7. Nowa szminka daje nam inne spojrzenie na zycie.
8. Zeby nas rozsmieszyc nie trzeba pierdziec.
9. Jesli zapomnimy sie ogolic nikt nie musi wiedziec.
10. Potrafimy pogratulowac swojej kumpelce bez dotykania jej tylka.
11. Nie musimy tak czesto siegac na dól, aby upewnic sie, ze nasze "prywatne czesci" sa nadal na miejscu.
12. Jesli jestesmy glupie, niektórzy uznaja to za "slodkie".
13. Same potrafimy ubrac sie gustownie.
14. Potrafimy rozmawiac z osoba plci przeciwnej bez wyobrazania sobie jej nago.
15. Sa takie przypadki, kiedy czekolada potrafi rozwiazac wszystkie nasze problemy
===============================================

Dlaczego fajnie być mężczyzną

1. Rozmowy telefoniczne załatwiasz w ciągu 30 sekund.
2. Większość osób występujących w filmach porno to kobiety.
3. Wiesz coś o czołgach.
4. Możesz samodzielnie otworzyć każdy słoik.
5. Starzy przyjaciele nie współczują ci, gdy przytyjesz.
6. Na pewno się nie pochlastasz, gdy ktoś płacze.
7. Twój tyłek nie gra żadnej roli w rozmowach kwalifikacyjnych.
8. Możesz sobie sam upolować żarcie.
9. W warsztacie wszystko należy do ciebie.
10. Możesz wziąć prysznic i ubrać się w ciągu 10 minut.
11. Nie musisz się golić poniżej głowy.
12. Nie musisz spać co noc obok owłosionego tyłka.
13. Możesz napisać swoje imię sikając na śnieg.
14. Wszystko na twojej twarzy zachowuje naturalny kolor.
15. Przez 90% czasu, którego nie przesypiasz, myślisz o seksie.
16. Trzy pary butów to więcej niż dość.
17. Możesz publicznie jeść banana.
18. Znasz przynajmniej 20 sposobów otwierania butelki piwa.
19. Możesz siedzieć z rozłożonymi nogami niezależnie od tego, co na sobie masz.
20. Gówno cię obchodzi, czy ludzie rozmawiają o tobie za twoimi plecami.
21. Mając do dyspozycji 400 mln plemników na "raz" możesz w piętnastu podejściach podwoić zaludnienie ziemi - teoretycznie.
22. Ludzie nigdy nie rzucają okiem na twoja klatkę piersiowa kiedy z nimi rozmawiasz.
23. Śmierć księżnej Diany to tylko kolejny nekrolog.
24. Przygodne, mocne beknięcie będzie zawsze tak dobre, jak oczekiwałeś.
25. Filmy porno są kręcone według twoich wyobrażeń.
26. Co to do diabła jest cellulitis?

[Sith]Luslom
21-03-2002, 00:09
W mieście, które zamieszkiwali między innymi trzej rycerze - Wielki, Średni
i Mały - pojawił się smok. Siał on wielkie spustoszenie - zjadał mężczyzn,
porywał dziewice... Przerażeni mieszkańcy udali się do Wielkiego Rycerza z
prośbą o pomoc. Na to odpowiedział on:
- W zasadzie to mogę stanąć do walki ze smokiem. Ale jednak muszę się
zastanowić. Za tydzień dam wam odpowiedz.
Mieszkańcy wiedzieli, ze za tydzień to już niewiele z nich zostanie, wiec
udali się do Średniego Rycerza, który odrzekł:
- Potrzebuje dwóch tygodni do namysłu.
Mocno już załamani poszli do Małego Rycerza i mówią mu, ze w nim leży
jedyna nadzieja. Mały Rycerz odpowiedział:
- Potrzebuje paru minut, żeby się przygotować.
W międzyczasie przyprowadźcie mi konia.
Mieszkańcy na to z podziwem:
- Mały Rycerzu, nie docenialiśmy cię. Twoi przyjaciele - Wielki i Średni
Rycerz potrzebowali dużo czasu do namysłu.
A Mały Rycerz odpowiedział:
- Tu się nie ma nad czym zastanawiać. Tu trzeba spier****** !!!
________________________________

Styka się dwóch rycerzy na koniach, obydwaj zakuci w zbroje, opuszczone
przyłbice, w dłoni kopia...
Stanęli naprzeciwko siebie w milczeniu.
Stoją tak minutę, dwie...
Nagle jeden z nich nie wytrzymał
- Ty h***!!!
Na co ten drugi
- Dalibóg, poznał mnie!!!

Żartownis
21-03-2002, 10:17
Frapujące pytania

Wiek XX dobiegl juz konca, ale pozostawil sporo pytan bez odpowiedzi.
Oto niektore z nich.
1. Dlaczego piloci kamikaze zakładali hełmy?
2. Czemu ma służyć sterylizacja igły mającej służyć do wykonania zastrzyku skazanemu na karę śmierci?
3. Skąd niewidomi wiedzą, że już skończyli się myć?
4. Na wypadek wojny atomowej... Czy promieniowanie elektromagnetyczne towarzyszące wybuchowi bomby może zaszkodzić mojej kolekcji kaset video?
5. Jaki jest synonim słowa synonim?
6. Dlaczego nie produkuje się karmy dla kotów o smaku myszy?
7. Jeżeli do teflonu nic sie nie przykleja, to jak przyklejono go do patelni?
8. Dlaczego baleriny zawsze poruszaja się na czubkach palców? Nie prościej byłoby zatrudnić wyższe tancerki?
9. Mam zamiar kupic sobie nowy bumerang. W jaki sposób mam się pozbyć starego?
10. Dlaczego nie produkuje się samolotów z tego samego materiału, co czarne skrzynki do samolotów?
11. Jakiego koloru jest kameleon, gdy się przegląda w lustrze?

Żartownis
21-03-2002, 10:23
Ogłoszenia parafialne

Cala wspólnota dziękuje chórowi młodzieżowemu, który na okres wakacji zaprzestał swojej działalności

Za tydzień Wielkanoc. Bardzo proszę wszystkie panie składać jajka w przedsionku

W każda środę spotykają się młode mamy. Na te panie, które pragną do nich dołączyć, czekamy w zakrystii w czwartki wieczorem

Pan Kowalski został wybrany na urząd kustosza naszego kościoła i zaakceptował ten wybór. Nie mogliśmy znaleźć nikogo lepszego

W niedziele ksiądz rektor przewodniczył swej pożegnalnej mszy. Chór odśpiewał hymn "klaskajmy wszyscy w dłonie"

Na wspólnej wieczerzy było jak w niebie - brakowało wielu z tych, których się spodziewaliśmy

Z tablicy ogłoszeń: "Dzisiejszy temat: Czy wiesz jak jest w piekle? Przyjdź i posłuchaj naszego organisty

Po południu w północnym i południowym końcu kościoła odbędą się chrzty. Dzieci będą chrzczone z obu stron

W czwartek o 16.00 wspólne lody. Panie dające mleko prosimy przyjść wcześniej

W środę spotkanie żeńskiego kręgu literackiego. Pani Johnson zaśpiewa "Połóż mnie do łóżeczka" razem z pastorem

W podziemiu panie zrzuciły wszelkiego rodzaju ubrania. Można je oglądać w każdy piątek po południu
===============================================

Sprawdź, czy jeteś uzależniony od internetu?

1. Wstajesz o 3 rano aby się załatwić. W drodze powrotnej do łóżka sprawdzasz czy nie masz nowych email'i.
2. Masz tatuaż "To ciało najlepiej oglądać przy pomocy przeglądarki Microsoft Internet Explorer 3.0 lub nowszej".
3. Twoje dzieci mają na imię Mozilla, Netscape, Eudora itp.
4. Rozłączając się z Internetem masz uczucie jak byś odłączał kogoś bliskiego od respiratora.
5. Większość podróży na Twoich kolanach spoczywa laptop podczas gdy dziecko siedzi w schowku na bagaż.
6. Zostajesz 2 lata dłużej na uczelni aby mieć darmowy Internet.
7. Naśmiewasz się z ludzi mających modemy 2400.
8. Używasz uśmieszków ;-) w zwykłych listach.
9. Ostatnia dziewczyna jaką poderwałeś była w formacie JPEG.
10. Pada Ci dysk twardy. Po kilku godzinach nie wytrzymujesz i ręcznie wykręcasz numer swojego provider'a internetowego i próbujesz szumieć jak modem aby uzyska połączenie. UDAJE CI SIĘ !!!

Żartownis
21-03-2002, 10:34
Z pamiętnika pracownika

PONIEDZIAŁEK - Dostaliśmy komputery. To takie telewizorki z pudełkiem i kawałkiem harmonii. Fajne są.
WTOREK - Cały dzień siedzę przed komputerem. Chyba się popsuł.
ŚRODA - Przyszedł nasz kierownik i włączył komputer do gniazdka.
CZWARTEK - Dzisiaj pracujemy na komputerach jak szaleni. Dostałem się na 10 level. Ale Złotówa był lepszy. Padł na 12-tym.
PIĄTEK - Nie mogę przejść 13 poziomu. Dzisiaj chyba znowu zostanę na noc.
SOBOTA - Rano przyszli policjanci. Żona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie zamieszkam u Złotówy.
NIEDZIELA - Bank zamknięty. Nie mogę się doczekać poniedziałku.
PONIEDZIAŁEK - Dzisiaj szkolenie. Razem ze mną idzie Złotówa i Bromba. Wykładowca załamał się już po 10 minutach. Coś jednak wynieśliśmy z tego szkolenia. Ja mam piękny komplet długopisów, a Złotówa nowy rzutnik.
WTOREK - Nareszcie mamy kserokopiarkę. Przy pierwszym uruchomieniu Złotówa naświetlił sobie oczy. Później Bromba postanowiła odbić sobie słownik. Teraz czekamy na nową kserokopiarkę. I na powrót Bromby ze szpitala.
ŚRODA - Alarm bombowy. Ewakuacja budynku. Ktoś zostawił podejrzaną reklamówkę w toalecie. Saperzy ją zdetonowali. Teraz potrzebny będzie remont WC, a nasz dyrektor będzie musiał jeszcze raz zrobić zakupy.
CZWARTEK - Wypłata. Postanowiłem zaszaleć. Kupiłem sobie nowe skarpetki. Nawet niedrogo, choć na drugą musiałem pożyczyć.
PIĄTEK - Razem z Ziutkiem jedziemy w delegację. Niestety, mój rower ma przebite koło, więc Ziutek bierze mnie na ramę. Po drodze zatrzymujemy się na nocleg. Spanie na świeżym powietrzu ma swoje dobre strony.
SOBOTA - Delegacja bardzo się udała. Wszyscyśmy się fajnie bawili. Najgorzej będę wspominał Izbę Wytrzeźwień.
NIEDZIELA - Rano okazało się, że ukradli nam służbowy rower. Do domu wracaliśmy więc na piechotę.
PONIEDZIAŁEK - Mamy nową pracownicę. Postanowiliśmy wymyślić jej jakąś ksywkę. Po 3 godzinach intensywnego myślenia już ją mieliśmy. Nazwaliśmy ją: Nowa.
WTOREK - Nowa dzisiaj nie przyszła. Podobno zrezygnowała z pracy. To wina Złotówy. Nie każdy wytrzyma na widok grubego faceta ubranego jedynie w banknot 10 złotowy.
ŚRODA- Bromba wróciła ze szpitala. Ale trafił tam Ziutek ze skomplikowanym złamaniem kości śródręcza. Upadła mu jakaś kartka i poprosił Brombę, żeby się odsunęła. Wtedy ona poszła mu na rękę.
CZWARTEK - Z okazji wdrażania u nas nowoczesnych technik pracy, kierownik kazał nam pisać na komputerach. Jako pierwsza komputer zapisała Bromba. Na moim też już brakuje miejsca.
PIĄTEK - Czyścimy komputery. Okazało się, że kierownikowi chodziło o coś innego. Za to teraz komputery w ogóle już nie działają. Może woda była za gorąca?
SOBOTA - Nareszcie weekend. Zbieramy ze Złotówą grzyby. Odchodzą razem z tynkiem. Na niedzielę zostanie nam już tylko przedpokój.
NIEDZIELA - Rano wpadł do nas sąsiad z góry. Do czasu wyremontowania sufitu będziemy mieszkać we trzech.
PONIEDZIAŁEK - Spóźniłem się do pracy. Wszystko przez te korki. Już mi się całkiem przetarły. Będę musiał sobie kupić jakieś inne buty (Ale drugi raz już nie kupię sandałów. W zimie.).
WTOREK - Zostałem właścicielem komórki. Ze Złotówą już nie dało się mieszkać.
ŚRODA - Zginął mój zszywacz. Nikt się nie chce przyznać. Ale ja podejrzewam Brombę. Ma nową sukienkę.
CZWARTEK - Pogodziłem się z żoną. Ziutą. Moja żąda rozwodu. Rozprawa jutro.
PIĄTEK - Siedzimy z żoną przed salą rozpraw. Nagle słychać, jak sędzia krzyczy do woźnego: powódkę! Idziemy do domu. Nie będzie nas sądził jakiś pijak.
SOBOTA - Byliśmy na imieninach u Bromby. Strasznie się wymalowała i wystroiła. Wyglądała jak pisanka. Złotówa tak jej powiedział. Wtedy ona zaproponowała, że ugotuje mu jajka. Złotówa jakoś dziwnie zbladł. Jajek w każdym bądź razie nie było. Była kura i Coca-Cola. Podobno po okazyjnej cenie. Import z Belgii.
NIEDZIELA - Jakoś dziwnie się czuję. Dowiedziałem się również, że Bromba jest w szpitalu. U Złotówy nikt nie odbiera. Pewnie pojechał na ryby.
PONIEDZIAŁEK - Ciągle kiepsko się czuję. Lekarz powiedział, że to zatrucie, więc dzisiaj siedzę w domu. Postanowiłem pooglądać sobie telewizję. Niestety, wieczorem już nie mogłem nic oglądać. Sąsiedzi zasunęli zasłony.
WTOREK - Jestem w pracy. Wszyscy już wyzdrowieli. Miło popatrzeć na znajome twarze. Żeby tylko tak Bromba wszystkiego nie zasłaniała.
ŚRODA - Zainstalowali u nas w pracy automat z Pepsi Colą. Albo mamy straszne szczęście albo ten automat jest popsuty. Wszyscy wrzucający monety zawsze coś wygrywają.
CZWARTEK - Ząb mnie strasznie rozbolał i w nagłym przypływie odwagi poszedłem do dentysty. Na fotelu po mojej odwadze już nie było śladu. Wyskoczyłem z fotela jak z procy. Dopiero po pokonaniu jakichś 5 km wyjąłem z zęba wiertło. Po jakimś czasie dogonił mnie dentysta. Samochodem. Znalazł mnie po szlaczku z części jego aparatury, jaki za sobą zostawiłem. Jej spłacanie zajmie chyba resztę życia. Moich dzieci i wnuków. Za to ząb już mnie nie boli.
PIĄTEK - Dla poprawienia wystroju biura Bromba przyniosła jakieś zielsko w... doniczkach. Złotówa jak to zobaczył, strasznie się ucieszył. Powiedział mi, że to marihuana i zaczął robić skręty. Fajny miał odlot - po tym jak to Bromba zobaczyła. Zresztą, to nie była wcale marihuana, tylko jakieś paprotki.
SOBOTA - Poszedłem z Brombą i Złotówą do kina. Bromba przyniosła wiadro popcornu. Ale cholera nie chciała się podzielić. Mieliśmy miejsca w pierwszym rzędzie. Po reklamach Złotówa zwymiotował, ja cały seans płakałem (choć to była komedia), a Bromba dostała zeza rozbieżnego.
NIEDZIELA - Pojechaliśmy ze Złotówą na ryby. Ale smażalnia była zamknięta. Pojechaliśmy więc do mieszkania Złotówy. Skończyło się jak zwykle: na śledzikach i wyborowej.
PONIEDZIAŁEK - Bromba powiedziała, że napiłaby się herbaty. Ja na to, że ja też. Niestety, herbaty nie ma już od dwóch tygodni.
WTOREK - Dzisiaj Złotówa zrobił wszystkim herbaty. Była jakaś dziwna, jakby ziołowa. Ciekawe, dlaczego paprotki Bromby nie mają już liści. Przecież to jeszcze nie jesień.
ŚRODA - Po pracy poszliśmy z Ziutkiem na mecz. Było extra. Piłkarze początkowo grali niemrawo, ale za to w drugiej połowie już bardzo szybko poruszali się po boisku. Za nimi zaś gromada kibiców. Padły też bramki. Obie. W ogóle atmosfera była bardzo gorąca. Za to cały czas schładzały nas policyjne sikawki. Mam z tego meczu dużo pamiątek: policyjny kask, pałki, tarcza z napisem POLICJA, skrawki munduru, siniak od ławki na plecach, wybite dwa przednie zęby, jakieś szaliki.
CZWARTEK - Nudy. Gdyby Złotówa niechcący nie podpalił biurka kierownika, dzień byłby na straty. Na kierowniku długo jeszcze utrzymywała się piana. Nie tylko ta z gaśnicy.
PIĄTEK - Ziutek przyszedł dzisiaj bardzo wesoły. Co prawda nie minęło jeszcze 48 godzin, ale go już wypuścili. Jutro nasza drużyna ma mecz wyjazdowy. Ziutek obiecał, że mi coś przywiezie.
SOBOTA - Dzisiaj pierwszy raz w życiu leciałem. Potrącił mnie samochód. Ciężarowy. Kierowca ciężarówki bardzo się wkurzył i zaczął mocno trząść drzewem na którym wylądowałem. Gdyby mu w międzyczasie nie ukradli wozu, kto wie jak by to się skończyło.
NIEDZIELA - Nareszcie zdjęli mnie z drzewa. Strażacy to super goście. Zabrali mnie na akcję. Nie wiem, dlaczego się śmiali. Przecież ten kot którego zdjęli z drzewa nie był wcale do mnie podobny.

ajzz
21-03-2002, 16:34
Dlaczego błona dziewicza, raz przerwana, nigdy się nie zrasta?
- Bo nie ma czasu.

Dziewczyna w sytuacji intymnej z chłopakiem. On pyta:
- Mogę mówić do ciebie Ewa?
- Ale ja mam na imię Danka. Dlaczego Ewa?
- Bo... będziesz moją pierwszą.
- Dobra. A ja mogę mówić do ciebie Peugeot?
- Dlaczego???
- Bo będziesz moim 206...

Super wielki kulturysta poderwał w barze panienkę. Idą do pokoju hotelowego, gdzie ona siada i zaczyna palić papierosa. Mięśniak rozbiera się, napina mięśnie i mówi:
- Bomba, nie?
Ona, lekko znudzona:
- No...
On napina się:
- Bomba, nieee?
- No, bomba... - odpowiada dziewczyna bez zachwytu.
Mięśniak w końcu staje przodem do niej, napina mięśnie brzucha:
- Bomba, niee?!
- Bomba, bomba, tylko loncik jakiś krótki...

Pewna wczasowiczka postanowiła się poopalać na dachu hotelu. Pierwszego dnia opalała się w stroju kąpielowym, ale drugiego doszła do wniosku, że i tak nikt jej nie widzi, więc rozebrała się do naga. Nie minęła minuta, kiedy usłyszała kroki na schodach i w ostatniej chwili sięgnęła po ręcznik, by zakryć pośladki - jako, że położyła się na brzuchu.
- Szanowna pani - przemówił do niej dyrektor hotelu. - Nie mamy nic przeciwko temu, że postanowiła się pani poopalać na dachu, ale bardzo prosimy, by robiła to pani w stroju, tak jak wczoraj.
- A co to za różnica, przecież i tak nikt mnie tu nie widzi? - zapytała zdziwiona wczasowiczka.
- Niezupełnie. Położyła się pani na świetliku hotelowej jadalni...

Nie pierwszej już młodości pan zamarzył o pięknych, kowbojskich butach. Kiedy już sobie takie sprawił, przybiegł do żony i zapytał radosnym głosem:
- No, jak ci się teraz podobam?!
- Tak jak wczoraj i tydzień temu, i miesiąc temu. Te same gacie, ta sama koszula...
Mąż szybko więc rozebrał się do naga i ponownie stanął przed żoną, teraz już w samych butach.
- A teraz?
- Nic się nie zmieniło. Zwisał wczoraj, zwisał tydzień temu, zwisał miesiąc temu...
- Zwisa, bo patrzy się na moje nowe buty! - odgryzł się zniecierpliwiony mąż.
- To trzeba było kupić kapelusz.

O czwartej rano wraca osiemnastoletni syn do domu. Ojciec zdenerwowany długim czekaniem pyta się:
- Dlaczego tak późno wracasz?! Za cztery godziny musisz iść do szkoły!
Syn odpowiada:
- Tak wiem, ale dzisiaj miałem swój pierwszy w życiu seks.
- Ach, to co innego. Siadaj, zapal papierosa, weź piwo, pogadamy sobie...
- Pogadać pogadam, zapalić też chętnie zapalę i na piwo też mam ochotę tato, ale siadać na razie nie mogę.

:D :D :D

Nostra
21-03-2002, 16:53
O czwartej rano wraca osiemnastoletni syn do domu. Ojciec zdenerwowany długim czekaniem pyta się:
- Dlaczego tak późno wracasz?! Za cztery godziny musisz iść do szkoły!
Syn odpowiada:
- Tak wiem, ale dzisiaj miałem swój pierwszy w życiu seks.
- Ach, to co innego. Siadaj, zapal papierosa, weź piwo, pogadamy sobie...
- Pogadać pogadam, zapalić też chętnie zapalę i na piwo też mam ochotę tato, ale siadać na razie nie mogę.

:D :D :D

To chyba juz było???:rolleyes: :rolleyes:
Swietne dowcipy:p :p .

ajzz
21-03-2002, 19:37
Heheh :D Nostra :)
Masz więcej :p

Mąż obudził się w środku nocy i nagle poczuł wolę Bożą. Budzi więc żonę i próbuje się do niej dobierać.
- Nic z tego - odpycha go małżonka. - Jutro idę do ginekologa, a wiesz, że nie lubię tego robić dzień przed wizytą.
Po chwili mąż znowu budzi żonę:
- Tylko mi nie mów, że do dentysty też jutro się wybierasz...

Kowalski poszedł do lekarza, aby zapytać, czy mimo dość zaawansowanego wieku wciąż może mieć dzieci. Doktor wręczył mu słoiczek i polecił przynieść następnego dnia próbkę nasienia do analizy. Nazajutrz Kowalski zjawia się u lekarza z pustym słoiczkiem i mówi:
- Panie doktorze, nie dałem rady. Próbowałem prawą ręką i nic, próbowałem lewą - jeszcze gorzej. Potem próbowałem oburącz i wciąż bez rezultatu. Poprosiłem o pomoc żonę, starała się jak mogła, ale też nic z tego... Żona próbowała jedną ręką, drugą, a nawet ustami - i nic. Poprosiliśmy więc o pomoc sąsiadkę, ale też nic nie poradziła. Nawet jej mąż nie dał rady...
- Jej mąż?! - przerwał zaszokowany lekarz.
- No tak. Nikt nie był w stanie odkręcić tego cholernego słoika!

Pani na lekcji biologii do dzieci:
- Z czego składa się serce?
Jasiu:
- Z dwóch komór, z dwóch przedsionków i nóżek.
- Jasiu, jesteś pewien, że serce ma nóżki?
- Tak, słyszałem jak tata mówił w nocy: No serduszko, rozłóż nóżki.

Przychodzi facet do psychiatry i mówi:
- Panie doktorze, ja to mam takie zboczenie...
Lekarz na to:
- Śmiało, niech pan się nie wstydzi. Jestem tu po to, żeby panu pomóc.
Pacjent ociąga się, ale w końcu mówi:
- Bo ja mam takie zboczenie, że wyciągam małego na stół i młotkiem go, młotkiem...
- Ale jaką ma pan z tego satysfakcję? - dopytuje lekarz.
- Jak nie trafię...

Kowalski budzi się rano na wielkim kacu. Pamięta tylko, że poprzedniego dnia była impreza u szefa. Woła żonę:
- Kochanie, co się wczoraj stało?
- Jak zwykle schlałeś się i wygłupiłeś przed szefem.
- Olać szefa...
- Właśnie to zrobiłeś na imprezie, więc wyrzucił cię z pracy.
- Pieprzyć go...
- To ja zrobiłam pół godziny później, więc odzyskałeś posadę.

Rozmawiają trzy emerytki na ławce przed blokiem:
- Ale ta dzisiejsza młodzież... oni wódkę piją...
- Wódkę piją? To nic - oni się narkotyzują!
- Narkotyzują? To jeszcze nic! Oni szkło jedzą!
- Szkło jedzą?!
- No tak, sama wczoraj w piwnicy słyszałam: Wykręć żarówkę, to wezmę do buzi.

Naukowcy z Ziemi docierają do odległej planety, zamieszkałej przez przedstawicieli obcej cywilizacji. Po kilku dniach pobytu Ziemianie postanawiają poznać sposób rozmnażania się tubylców.
- To proste - odpowiada zapytana istota. - Chodźmy do kuchni, to wam pokażę.
W kuchni istota bierze butelkę z białą cieczą i przez dłuższy czas potrząsa.
- Za dziewięć miesięcy wyjmiemy z tej butelki nową istotę. A wy - zwraca się do Ziemian. - Jak to robicie?
Po chwili zażenowania naukowiec wraz z asystentką demonstrują, jak to się robi na Ziemi. Obca istota prawie pęka ze śmiechu.
- Z czego tak się śmiejesz? - pytają Ziemianie.
- Bo u nas tak się robi kawę z mlekiem.

Na egzaminie z medycyny profesor pyta studenta i studentkę:
- Jaka część ciała człowieka może zwiększyć swoje wymiary czterokrotnie?
- Penis - odpowiada studentka.
- Źrenica - odpowiada student.
Profesor chwilę się zastanawia, po czym mówi:
- Panu gratuluję zdanego egzaminu, a pani gratuluję chłopaka.

Przychodzi ksiądz do domu publicznego i mówi:
- Niech będzie pochwalony.
A burdelmama:
- Ale Lony dzisiaj nie ma w pracy...

Żartownis
22-03-2002, 02:07
Problemy w barze

OBJAW: Piwo wyjatkowo blade i bez smaku.
PRZYCZYNA: Szklanka jest pusta.
DZIAŁANIE: Popros kogos, zeby ci kupil nastepne.

OBJAW: Sciana na przeciwko pokryla sie swiatelkami.
PRZYCZYNA: Lezysz na plecach.
DZIAŁANIE: Trzymaj sie baru.

OBJAW: Usta pelne niedopalkow
PRZYCZYNA: Przewrociles sie na bar.
DZIAŁANIE: Patrz wyzej.

OBJAW: Piwo jest bez smaku, koszula z przodu mokra.
PRZYCZYNA: Usta zamkniete lub piwo skierowane do nieodpowiedniej
czesci twarzy.
DZIAŁANIE: Wycofaj sie do toalety i potrenuj przed lustrem.

OBJAW: Stopy zimne i mokre.
PRZYCZYNA: Szklanka trzymana pod nieodpowiednim katem.
DZIAŁANIE: Obroc szklanke tak, aby otwor byl skierowany ku sufitowi.

OBJAW: Stopy cieple i mokre.
PRZYCZYNA: Wadliwa kontrola przeplywu.
DZIAŁANIE: Stan obok najblizszego psa i upomnij wlasciciela.

OBJAW: Podloga rozmazana.
PRZYCZYNA: Patrzysz przez dno pustej szklanki
DZIAŁANIE: Popros kogos, zeby ci kupil nastepne piwo.

OBJAW: Podloga sie rusza.
PRZYCZYNA: Jestes wynoszony.
DZIAŁANIE: Upewnij sie czy niosa cie do nastepnego baru.

OBJAW: Nagle zrobilo sie ciemno.
PRZYCZYNA: Bar jest zamkniety.
DZIAŁANIE: Ustal z barmanem swj adres.

OBJAW: Taksowka pokrywa sie kolorowymi wzorami.
PRZYCZYNA: Konsumpcja piwa przekroczyla dopuszczalny limit.
DZIAŁANIE: Zaslon usta

ajzz
22-03-2002, 19:06
W parku na ławce siedzi atrakcyjna dziewczyna i czyta
książkę. Dosiada się do niej młody chłopak. Chce ja poderwać.
- Jaka książkę pani czyta?
- "Geografie seksu".
- I jaka jest główna myśl tej książki?
- Ze najlepszymi kochankami są Żydzi i Indianie.
- Pani pozwoli, że się przedstawię. Nazywam się Mojżesz Winnetou.

Synek mówi do tatusia:
- Tato, całowałem się z dziewczyną!
- I co mówiła?
- Nie słyszałem, bo mi uszy zatkała udami.

Kobieta urodziła chłopczyka, bardzo rudego. I w płacz. Lekarz z porodówki pyta, co się stało.
- A bo panie doktorze, ja brunetka, mąż brunet, a dziecko sam pan widzi. Już data porodu coś się staremu nie podobała.
- Niech się pani nie martwi, ja to załatwię.
Podszedł doktor do męża na korytarzu i zaczyna go wypytywać.
- Jak często współżyjecie?
- Z pięć razy na tydzień.
- Co pan tu opowiadasz, jestem lekarzem i znam się na tym.
- No panie doktorze, tak z cztery razy na miesiąc.
- Nie opowiadaj pan mi tu bzdur.
- Przyznam się, raz na pół roku.
Na to lekarz ciągnie go na porodówkę i mówi:
- I patrz pan, coś pan narobił tym zardzewiałym sprzętem!

Pewna kobieta hodowała pomidory. Niestety, choć były bardzo smaczne, nie mogły nabrać koloru. Zazdrościła sąsiadowi, którego pomidory kusiły zza płotu piękną czerwienią, więc pewnego dnia poprosiła go o zdradzenie ogrodniczego sekretu.
- To proste – tłumaczył sąsiad. – Dwa razy dziennie obnażam się w obecności moich pomidorów, a one czerwienią się ze wstydu.
Kobieta postanowiła wypróbować tego sposobu w swoim ogrodzie. Po tygodniu sąsiad zaczepia ją i pyta, czy pomidory nabrały koloru.
- Nie – odpowiada ona. – Ale niech pan spojrzy, jakie mi w tym roku ogórki urosły.

You like that ?!?
:D :p

Żartownis
23-03-2002, 02:40
cze mam pyt czy ktos chcialby ze mna zagrac 1 vs 1 chcialbym po prostu sprawdzic moje umjejetnosci... od razu mowie jestem troszku cienki no ale chce zobaczyc czy ptrafie dobrze fragowac...
jakby mnie ktos zobaczyl na zervach to niech wali do mnie albo tu moja xywa to "PREZZI"

z gory dzieki nara all

[SS]MHADRYS
23-03-2002, 08:48
ja moge zagrac tylko powiedz kiedy, gdzie i o ktorej :) co prawda nie gram 1vs1 ale za te wszystkie dowcipy zrobie Ci przysloge i z Tobą zagram :)

najlepiej wal na GG --> numer w stopce

Żartownis
23-03-2002, 09:26
OK dzięki na pewno się zgłosze...

Żartownis
23-03-2002, 10:07
Poimprezowy poradnik

Po szaleństwach sobotniej nocy nadchodzi brzemienny trzeźwością poranek. Obok ciebie leży w łóżku chrapiąca ofiara wczorajszych, udanych łowów. Jak on/ona ma na imię? Jak się pozbyć tej jednonocnej przygody? W świetle dnia, wydarzenia minionego wieczoru wyglądają znacznie mniej ciekawie. Co ci odbiło? Żeby zaraz lądować w łóżku z kimś, kogo wcale nie znasz? Promocyjna cena piwa zrobiła swoje, to prawda, dobrze, że pamiętaliście o prezerwatywie... .Było miło, coś zaiskrzyło, jakos samo tak wyszło, nie pamiętasz za dobrze, kto zaczął robótki ręczne pod stołem. Jak się teraz z tego wyplątać? Dziewczyna była ciepła i wilgotna. W nocy - kilka niezobowiązujących ( z twojej strony ) westchnień i krzyków. Dawka posuwistych ruchów i lekki zawrót głowy. Po wyłączeniu budzika pierwszy odezwał się kac. Potem panika - co z NIM/NIĄ zrobić? Jest kilka sposobów na rozwiązanie tego problemu:

JAK SIĘ POZBYĆ JEJ?

1. NA SZEFA
Szybko wstajesz i patrząc na zegarek, krzyczysz z udanym przerażeniem: "O Boże już ... ( tutaj wstawiasz tę godzinę, która akurat jest w danej chwili ), jestem spóźniony! Szef mnie zabije!!!"
Jeżeli jest to niedziela, zamiast "szef" - wstawiasz: mama, tata, brat,...

Jeżeli chcesz się pozbyc damy raz na zawsze, to wstawiasz słowo "żona". Bełkoczesz zapewnienia: "jest mi strasznie przykro, było cudownie, nigdy cię nie zapomnę, ale..."
Nawet najbardziej zaspana kobieta będzie w stanie zrozumiec aluzje. Jeżeli jednak, przeciągajac się kusząco, stwierdzi, że na ciebie poczeka, wyciągnij z szafy walizki i udaj, że jedziesz w delegację.
Zalety: prawie zawsze skutkuje.
Wady: musisz się umyć, wyjść z domu, a w najgorszym wypadku wyjechać na delegację lub kupić bilet na samolot.

2. NA BIURO ZLECEŃ
Wieczorem dzwonisz z łazienki do kumpla albo do Biura Zleceń ( 917 ), zamawiasz budzenie na 7.00. Kiedy rankiem odbierasz telefon, mówisz do zdziwionej telefonistki - "Tak? Nie? Znowu?! O Jezu... Już jadę. Ale to ostatni raz". Następnie tłumaczysz, że przyjaciel dzwonił, że musisz mu pomóc i że przepraszasz, ale ty wychodzisz na cały dzień i nie masz drugich kluczy, i że ...
Zalety: skutkuje, łatwe w wykonaniu i prawdopodobne.
Wady: musisz mieć telefon. Kumpla też.

3. NA ZDJĘCIE
Rankiem wstajesz przed nia i umieszczasz w widocznym miejscu zdjęcie jakiejś kobiety z czwórka dzieci i podpisem - "Kochanemu mężowi Krystyna".
W łazience kładziesz otwarta paczkę podpasek (ze skrzydełkami). Kiedy ofiara spyta - "Kim jest ta kobieta?" - szkoda twojego wysiłku wobec takiej tępoty.
Zalety: prawie zawsze działa.
Wady: rozstanie może być głośne i nieprzyjemne, a panna może rozpuścić informacje, że jesteś żonaty, co może zniechęcić inne, potencjalne ofiary twoich wdzięków.

4. NA AMNEZJĘ
Rankiem budzisz kochankę krzykiem - "Kim pani jest? Co pani tu robi? Czy my ... no ten, tego...no, pani wie... czy my współżylismy?" Następnie obstajesz przy tym, że nic nie pamiętasz.
Kategorycznie żądasz, aby kobieta wyszła i skarżysz się, że cię wykorzystała.
Zalety: działa, nie wymaga żadnej scenografii. Wady: ona może dojść do wniosku, że jej obowiązkiem jest przypomnienie ci,jak było.

5. NA GEJA
Mówisz, że jesteś homoseksualistą i że postanowiłeś spróbować z nią, jak to jest z kobietami ale ... jednak wolisz mężczyzn - natura jest tu silniejsza.
Zalety: ona się wzrusza.
Wady: może rozpuścić plotkę, że naprawdę jesteś gejem.

6. NA ZAPAŁKI
Sposób stary jak świat. Wychodzisz po zapałki i wracasz następnego dnia ( w wypadku wyjątkowo upartych kobiet możesz być zmuszony do nocowania poza domem przez tydzień ).
Zalety: nie musisz nic mówić i kłamać, a zapałki zawsze się przydadzą.
Wady: twoje zdjęcie pojawi sie w programie "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie".

7.NA ŚNIADANIE
Pytasz niewinnie: "Czy ty też lubisz jadać śniadania TYLKO u siebie w domu?". Następnie odprowadzasz ją do drzwi.
Zalety: łatwe w wykonaniu.
Wady: kobieta może stwierdzić, że ona wręcz przeciwnie - kocha jeść śniadanie w obcych domach. Ten wariant zakłada poza tym wrażliwość ofiary, a na tym można sie przejechać.


JAK SIĘ POZBYĆ JEGO

Sytuacja analogiczna. Możesz skorzystać ze sposobów dla facetów albo wybrać coś bardziej kobiecego.

1. NA KASĘ
Idąc do łazienki, mówisz: "Te pieniądze... tak jak się umawialiśmy - zostaw kochanie na stoliku". Następnie znikasz w toalecie i odkręcasz prysznic, udając, że nie słyszysz jak delikwent ucieka.
Zalety: jak zostawi parę złotych, to będzie na nową torebkę. Wady: może podać twój nr telefonu kumplom i potem udowodnij, że nie jesteś wielbłądem. poza tym, może zostawic za mało pieniędzy i nie wystarczy na torebkę.

2. NA TEST
"Chyba jestem w ciąży!!!!!" - mówisz, wychodząc nad ranem z toalety z testem ciążowynm w ręku. Potem patrząc rozmarzonym wzrokiem w oczy mężczyzny, dodajesz - "Jeśli to będzie chłopiec, to nazwiemy go po tobie, a jeśli dziewczynka, to chcę, aby nazywała się Basia... dobrze?"
Zalety: działa bez pudła.
Wady: musisz mieć test.

3. NA ŚLUB
"Chyba się teraz ze mną ożenisz?" - pytasz, przytulając się do niego. Szlochasz, gdy w popłochu szuka bielizny.
Zalety: szybko działa.
Wady: brak.

4. NA MAMĘ
"Chciałabym kochanie, żebyś poznał moja mamę".
Zalety: matka-teściowa potrafi odstraszyć nawet najbardziej namolnego konkurenta.
Wady: on może lubić starsze panie.

5. NA ZBYSZKA
Rzucasz w przestrzeń pytanie: "Ciekawe czy podobałbyś sie Zbyszkowi?" Następnie tłumaczysz, że masz przyjaciela homoseksualistę, który sypia z większością twoich kochanków. "Zbyszek zaraz przyjdzie" - dodajesz.
Zalety: same.
Wady: a jeśli on jest bi?

6. NA MAKIJAŻ
Rano masz malowniczo rozmazany makijaż ( postaraj się wyglądać na własną babkę ) i dmuchając w jego stronę mieszanką czosnku i cebuli, pytasz zachrypniętym głosem - "Kochasz mnie?".
Zalety: nie potrzebujesz wplątywać w tę sprawę innych ludzi.
Wady: musisz się nażreć czosnku i zostać w domu przez resztę dnia.

7. NA ORGAZM
Przy śniadaniu pytasz: "Kochanie, czy ty też nie miałeś orgazmu?"
Zalety: obrażony samiec powinien szybko wyjść.
Wady: on postanowi zadowolić cię za wszelka cenę.

8. NA AMWAYA
Przynieś do łóżka komplet proszków i płynów do czyszczenia "Amwaya" i zacznij go przekonywać, aby coś od ciebie kupił.
Zalety: przy odrobinie szczęścia zarobisz parę groszy.
Wady: co będzie, jeśli kochanek jest sprzedawcą garnków Zeptera?

Zbydlak
24-03-2002, 00:01
cze mam pyt czy ktos chcialby ze mna zagrac 1 vs 1 chcialbym po prostu sprawdzic moje umjejetnosci... od razu mowie jestem troszku cienki no ale chce zobaczyc czy ptrafie dobrze fragowac...


Jestem w szocku ujawniles sie niemoze byc

moze zagramy na lanie jak juz go bedziemy mieli :p :p :p

Żartownis
25-03-2002, 01:32
O męskich szowinistach

Ilu mezczyzn potrzeba do otwarcia piwa?
Zadnego. Piwo powinno byc otwarte zanim ona je przyniesie.

Dlaczego pralnia nie jest dobrym miejscem na podrywanie kobiet?
Bo kobiety ktora nie ma wlasnej pralki nie bedzie stac zeby cie utrzymac.

Dlaczego kobiety maja mniejsze stopy niz mezczyzni?
Ewolucja sprawila to zeby mogly stac blizej zlewozmywaka.

Dlaczego mezczyzni puszczaja baki mocniej niz kobiety?
Bo kobiety nie potrafia trzymac ust zamknietych wystarczajaco dlugo aby wytworzyc odpowiednie cisnienie.

Twoj pies ujada przy tylnych drzwiach, zona narzeka przy frontowych. Kogo wpuszczasz najpierw?
Oczywiscie psa. Zamknie sie zaraz po wejsciu do domu.

Nie odzywalem sie do swojej zony od 18 lat.
Nie chcialem jej przerywac.

Na poczatku Bog stworzyl ziemie, a potem odpoczal. Nastepnie Bog stworzyl czlowieka, a potem odpoczal. Potem Bog stworzyl kobiete.
Od tej pory ani Bog ani czlowiek nie odpoczywali.

Dlaczego mezczyzni umieraja przed swoimi zonami?
Bo chca.

Zebrak do eleganckiej kobiety: "Nie jadlem od czterech dni..."
Kobieta: "Chcialabym miec twoja sile woli."

Tato, czy to prawda ze w niektorych czesciach Afryki mezczyzna nie zna swojej zony az do slubu?
Tak sie dzieje w kazdym kraju, synku.

Najlepszy sposob na zapamietanie daty urodzin zony: raz o tym zapomniec.

Kobiety nigdy nie dorownaja mezczyznom dopoki nie beda potrafily spacerowac ulicami z wylysialymi glowami i pekatymi brzuchami ciagle uwazajac ze sa piekniejsze!

Ile meskich szowinistycznych swin potrzeba do wkrecenia zarowki w kuchni?
Zadnego. Niech sobie kurwa gotuja po ciemku!!

ajzz
25-03-2002, 21:57
Początek XX wieku. Uboga wiejska rodzina miała jedyną żywicielkę - krowę. Kiedy nastał kolejny ranek, mąż wstał jak zwykle przed świtem i poszedł do obory ją wydoić. Niestety krowa leżała całkiem martwa. Człowiek się załamał, przed oczami stanęła mu wizja śmierci głodowej, więc wyjął ze spodni pasek i powiesił się pod powałą. Po dłuższej chwili obudziła się żona, zaniepokojona brakiem małżonka. Od razu pomyślała, że mąż powinien być w oborze. Kiedy się tam udała i okazało się, że mąż popełnił samobójstwo, a na klepisku leży
martwa krowa - jedyna żywicielka rodziny, niewiele myśląc powiesiła się koło męża, w końcu zgodnie z przysięgą małżeńską chciała dzielić jego los. Po chwili obudził się starszy syn. Kiedy zobaczył, że łoże rodziców jest puste, a na stole nie stoi kanka z mlekiem, jak zazwyczaj bywało, postanowił poszukać rodzicieli w oborze. Jakiż był jego szok, gdy odnalazł martwą krowę i rodziców równie martwych, a okoliczności wskazywały na samobójstwo. Pomyślał, że musi to sobie poukładać, postanowić coś, a najlepiej zawsze udawało mu się myśleć nad rzeką. Wziął więc wędkę i poszedł nad wodę. Zarzucił haczyk i w tej chwili z wody wyłoniła się postać pięknej syreny...
- Jeśli przelecisz mnie pięćdziesiąt razy, wskrzeszę twoich rodziców, krowę i żyć będziecie w dostatku do końca waszych dni - rzekła syrena.
Niestety syn dał radę syrenie tylko 25 razy i kiedy zasłabł pochłonęły go czeluście piekielne. W tejże chwili obudził się młodszy syn ubogich rolników. Kiedy zobaczył, że izba stoi pusta, postanowił, że poszuka współmieszkańców. Kiedy zobaczył martwą krowę i martwych rodziców w oborze, bardzo zafrasowany zauważył brak również wędek. Przecież miał jeszcze brata.
- Pewno poszedł nad rzekę - pomyślał i poszedł go poszukać. Zastał porzuconą wędkę i pomyślał, że brat poszedł za potrzeba i zaraz wróci, jednak w tym momencie z wody wyłoniła się piękna syrena i zapytała:
- Ile masz lat chłopcze?
- 16...
- Hm, jeśli przelecisz mnie 25 razy, wskrzeszę twoich rodziców, brata, krowę i żyć będziecie w dostatku do końca waszych dni - rzekła syrena.
- A mogę 30?!
- No, możesz...
- A 40?
- Możesz chłopcze, oczywiście, jak tylko dasz radę.
- A 50 razy mogę?
- Tak, tak, tak! - krzyknęła uradowana syrenka.
- A nie zdechniesz jak krowa?

Świeżo upieczony mąż budzi się rano i nie widzi u swojego boku żony. Idzie do kuchni i zastaje ją tam, całą we łzach.
- Co się stało kochanie? – pyta czule.
- Chciałam podać ci śniadanie do łóżka, ale ja przecież nie umiem gotować.
- Nie martw się. Wracaj ze mną do sypialni, zobaczysz, co chcę dostać na śniadanie...
Po kilku godzinach żona znowu wpada w depresję i zalewa się łzami. Zapytana, o co chodzi tym razem, odpowiedziała:
- Nadeszła pora obiadu, a ja przecież nie umiem gotować...
- Nie martw się kochanie. Przecież wiesz, co chcę na obiad. Chodź do sypialni.
Przyszedł wieczór. Mąż po kilku godzinach pracy wraca do domu. Patrzy, a żona kompletnie naga zjeżdża po poręczy.
- Kochanie, co robisz?
- Jak to co? Odgrzewam ci kolację!

Przychodzi kobieta do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, mam wstydliwy i nieco dziwny problem. Otóż na wewnętrznej stronie ud pojawiły mi się ostatnio tajemnicze zielone koła.
Lekarz kazał jej się rozebrać, obejrzał dokładnie opisane miejsce, po czym zapytał:
- Ma pani kochanka Cygana?
- Tak, skąd pan wie? – zapytała zawstydzona nieco kobieta.
- Proszę mu powiedzieć, że te kolczyki nie są złote.

Para zgłosiła się do seksuologa. Mąż poskarżył się lekarzowi z dziwnej dolegliwości.
- Wie pan, panie doktorze, kiedy kocham się z żoną po raz pierwszy, jestem rozpalony i pocę się. Natomiast kiedy kocham się z żoną po raz drugi, jest mi bardzo zimno.
Lekarz zaskoczony zbadał pacjenta, ale nie znalazł przyczyn tego niecodziennego schorzenia. Postanowił więc porozmawiać z żoną.
- Proszę pani, pani mąż skarży się, że kiedy kocha się z panią po raz pierwszy jest mu bardzo gorąco, a kiedy robi to po raz drugi, marznie. Czy może pani to wytłumaczyć?
- Oczywiście, panie doktorze. Pierwszy raz robimy to przeważnie w czerwcu, drugi w grudniu.

Młoda kobieta poznała w barze potężnie zbudowanego mężczyznę, który bardzo jej się spodobał. Po kilku drinkach zdobyła się na odwagę i zapytała:
- Czy może mi pan powiedzieć, jakie ma pan wymiary klatki piersiowej?
- Oczywiście. 100 centymetrów.
- Obwodu?
- Nie, średnicy...
Kobieta była zachwycona. Postanowiła zadać następne pytanie:
- A biceps? Rozmiary pana bicepsa?
- 40 centymetrów, proszę pani.
- Ojej, obwodu?!
- Nie, średnicy...
Kobieta niemal zemdlała z wrażenia. Postanowiła jednak zadać jeszcze jedno pytanie:
- A wie pan, rozmiary tego... męskości...
- 6 centymetrów.
- Och, średnicy?!
- Nie. Od podłogi.

Przychodzi facet do pubu, kładzie 100 złotych na barze i mówi do barmana:
- Lej mi dopóki nie padnę, dowiedziałem się dzisiaj, że mój ojciec jest gejem.
Za dwa tygodnie ten sam facet przychodzi, kładzie forsę na blacie i mówi:
- Lej dopóki nie padnę, dowiedziałem się, że mój brat jest gejem.
Po tygodniu znowu przychodzi do tego samego baru i bez słowa kładzie 100 złotych na blacie.
- Czy jest ktoś w twojej rodzinie, kto sypia z kobietami? – pyta barman.
- Tak, moja żona. Właśnie się o tym dowiedziałem.

Młodego muzyka poproszono, by nagrał partie saksofonu na ścieżkę dźwiękową do filmu. Po wykonanej pracy pyta reżysera, jaki film nosi tytuł i kiedy wejdzie na ekrany. Reżyser, nieco zmieszany, wyjaśnił, że jest to film pornograficzny i można go będzie zobaczyć tylko w specjalnie do tego celu przeznaczonych kinach. Jednak kiedy nadeszła data premiery, muzyk postanowił pójść, bo bardzo chciał wiedzieć, jak brzmi jego gra.
Wszedł do małej salki porno kina, a tam oprócz niego kilku facetów i para w staruszków. Usiadł niedaleko pary i zaczął oglądać. Okazało się, że film do którego nagrywał muzykę to wyjątkowo ostra pornografia. Seks grupowy, orgie, sadomasochizm – wszystko to jakoś zniósł, ale kiedy do akcji włączył się pies, nie wytrzymał. Zawstydzony odwrócił się w kierunku staruszków i szepnął:
- Przyszedłem tu tylko dla muzyki...
- A my chcieliśmy zobaczyć jak wypadł nasz pies – usłyszał w odpowiedzi.

Dwaj kumple spotykają się w barze:
- Stary, na parkingu stoi mój samochód a w środku nimfomanka tak napalona, że już nie mam sił z nią baraszkować. Światło w moim samochodzie nie działa, więc idź tam, ona nawet nie pozna, że to kto inny, a ty sobie poużywasz.
Kolega posłuchał jego rady, poszedł do samochodu i rzeczywiście – po paru minutach baraszkował w najlepsze z tajemniczą nimfomanką na tylnym siedzeniu samochodu. Nagle rozległo się energiczne pukanie w szybę. Policjant świecąc latarką do środka wozu upomniał kochanków:
- Czy wiedzą państwu, że nie wolno tego robić w miejscu publicznym?!
- Panie władzo, ale to moja żona – odpowiedział facet.
- Ach, to co innego. Przepraszam, nie wiedziałem – odrzekł policjant.
- Prawdę mówiąc ja też nie, dopóki pan nie zaświecił.

[SS]MHADRYS
26-03-2002, 13:50
Na plazy z morza wychodzi Murzyn z fiutem do kolan, wiara sie na niego patrzy ze zdziwieniem a on do nich mowi:
-Co sie tak patrzycie, wam sie w wodzie nie kórczy ? :D

Murzyn o imieniu KALI chce sie ozenic z białą kobietą, ale ta postawila mu 3 warunki:
1) Musisz przelac na moje konto milion dolarow.
-KALI kocha, KALI zrobi i przelal na jej konto milion $.
2) Musisz wybudowac mi wille z basenem.
-KALI kocha, KALI zrobi i wybydowal wille z basenem.
3) Musisz miec 3 metrowego huja
-KALI kocha, KALI skróci. :D

ajzz
26-03-2002, 16:16
Facet przyszedł do sklepu myśliwskiego, kupić nowy celownik teleskopowy do ulubionej dwururki. Sprzedawca podał mu teleskop i powiedział:
- Niech pan wypróbuje. Proszę popatrzeć na tamto wzgórze, powinien pan zobaczyć mój dom.
Facet zastosował się do zaleceń sprzedawcy i po chwili zaczął się śmiać.
- Co w tym śmiesznego? – zapytał sprzedawca.
- Widzę nagiego mężczyznę i nagą kobietę baraszkujących w tym domu.
Sprzedawca wyrwał mu lunetę, popatrzył, po czym powiedział:
- Dam panu za darmo dwie kule, jeśli odstrzeli pan głowę mojej niewiernej żonie i jaja jej gachowi!
Klient jeszcze raz przyłożył lunetę do oka:
- Wie pan co, chyba potrafię zrobić to jedną kulą... Kowalski zmarł i oczywiście trafił do piekła. Tam przywitał go Diabeł i oświadczył, że piekło jest teraz miejscem bardziej miłym i gościnnym i że może wybrać z trzech rodzajów tortur. Kowalski poszedł z Diabłem do sali, gdzie pokutnik powieszony za stopy powieszony był biczowany łańcuchami. Kowalski kazał Diabłu minąć to miejsce. Dalej doszli do sali gdzie facet powieszony za ramiona biczowany był batogiem uplecionym z ogonów kotów. Znowu Kowalski przecząco pokręcił głową. W końcu doszli do sali w której zobaczyli nagiego mężczyznę przywiązanego do ściany. Piękna kobieta klęczała przed nim i uprawiała z nim seks oralny. Kowalski rzekł:
- Tak to jest miejsce, gdzie chcę odbyć swą karę.
Diabeł na to:
- Jesteś pewny? To trwa aż przez 1000 lat, zdajesz sobie z tego sprawę?
- Tak, jestem pewien. To jest to miejsce!
- OK. - powiedział Diabeł. Podszedł do pięknej blondynki, puknął ją w ramię i rzekł:
- Jesteś wolna, przyszedł twój zmiennik.

Przychodzi Murzyn do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, zawsze chciałem być rośliną.
Lekarz długo się nie zastanawiając chwycił za toporek i odrąbał Murzynowi prącie mówiąc:
- Teraz jesteś czarny bez.

Matka miała trzy córki i za każdym razem na ślubie prosiła każdą z nich, żeby napisały do niej o ich życiu płciowym. Pierwsza z córek napisała list na drugi dzień po ślubie. W liście było tylko jedno słowo: Nescafe. Zdziwiona matka w końcu znalazła reklamę w gazecie: Nescafe - satysfakcja do ostatniej kropli. Była bardzo szczęśliwa, że córka tak wspaniale trafiła.
Druga z córek napisała list dopiero tydzień po ślubie. W liście było słowo: Marlboro. Matka nauczona doświadczeniem poszukała reklamy w gazecie. Znalazła zdanie: Marlboro - Extra Long, King Size i znowu była szczęśliwa.
Trzeciej córce zabrało cztery tygodnie by napisać do domu. W liście było: British Airways. Matka przeglądała gazety nie mogąc się doczekać poznania prawdziwej treści listu, aż w końcu znalazła. W reklamie było napisane: British Airways - trzy razy dziennie, siedem dni w tygodniu, w obie strony. Zemdlała

Do ginekologa przychodzi piękna dziewczyna. Jest tak piękna, że lekarz całkiem zapomina o swoim profesjonalizmie i nie zadając ani jednego pytania każe się jej rozebrać. Kiedy dziewczyna staje przed nim naga, podniecony lekarz zaczyna dotykać wewnętrznej strony jej ud i cichym, lekko drżącym głosem pyta:
- Czy wie pani co robię?
- Tak - odpowiada dziewczyna. - Sprawdza pan czy nie mam żadnych podrażnień naskórka lub zmian dermatologicznych...
- Słusznie - odpowiada lekarz, zaczynając pieścić jej piersi. - A teraz? Wie pani co robię?
- Tak. Sprawdza pan czy nie mam wewnętrznych zgrubień lub guzków.
- Ma pani rację - odpowiada podniecony do granic ginekolog i rozpoczyna z dziewczyną regularny stosunek.
- A czy wie pani, co teraz robię? – pyta.
- Tak - odpowiada nie speszona dziewczyna. - Łapie pan rzeżączkę.

Żartownis
26-03-2002, 19:52
Perfekcyjny dzień dla mężczyzny

6:00 budzik dzwoni
6:15 ktoś ci robi loda
6:30 wielka, zadowalająca kupa poranna, przy tym czytasz dział sportowy w gazecie
7:00 śniadanie: stek, jajka, kawa, toasty, wszystko przygotowane przez nagą gosposię
7:30 limuzyna podjeżdża
7:45 parę szklaneczek whisky w drodze na lotnisko
9:15 lot prywatnym odrzutowcem
9:30 limuzyna z szoferem zawozi cię do klubu golfowego, po drodze ktoś ci robi loda
9:45 gra w golfa
11:45 lunch: fast food, 3 piwa, butelka Dom Perignon
12:15 ktoś ci robi loda
12:30 gra w golfa
14:15 limuzyna z powrotem na lotnisko (parę szklaneczek whisky)
14:30 lot do Monte Carlo
15:30 popołudniowa wycieczka na ryby, wszystkie towarzyszki podróży płci żeńskiej są nago
17:00 lot do domu, masaż całego ciała przez Annę Kournikową
18:45 kupa, prysznic, golenie
19:00 oglądasz wiadomości w telewizji: Brad Pitt zamordowany, marihuana i hardcore-pornosy zalegalizowane
19:30 kolacja: rak na przystawkę, Dom Perignon (1953), wielki stek, na deser lody serwowane na nagich piersiach
21:00 Napoleon Cognac, Cohuna, oglądasz sport w TV na szeroko panoramicznym dużym odbiorniku, Polska pokonuje Anglię 11:0
21:30 sex z trzema kobietami, wszystkie wykazują skłonności do nimfomanii
23:00 masaż i kąpiel w whirlpoolu, do tego pizza i duże jasne
23:30 ktoś ci robi loda "na dobranoc"
23:45 leżysz sam w łóżku
23:50 12-sekudnowy pierd, którego ton zmienia się 4 razy i który zmusza psa do opuszczenia pokoju

Żartownis
27-03-2002, 09:40
Umowa darowizny

Sporządzona dnia .............. 200... r. w ................................... Ja, posażony/a a zarazem szczodrobliwy/a, hojny/a i szlachetny/a ........................................ urodzony/a dnia ............................... posługujący/a się dowodem osobistym serii .................................. o numerze ................................. NIP..................................... zamieszkały/a w wytwornej dzielnicy ........................ ...................................... przy ulicy ........................................... oświadczam, że obdarowuję częścią mojego ciężko wypracowanego majątku zubożałego, a będącego w nieustannej potrzebie życiowej niedojdę .................................................. .........., którego trzeba wspomóc, bo inaczej zdechnie z głodu, brudu, zimna i innych niesprzyjających warunków socjalno-bytowych, urodzonego dnia............................. w ................................. posługującego się dowodem osobistym serii..................... o numerze ..

.................................. NIP......................................... zamieszkałego w ....................................., dzielnicy slamsów przy ulicy ..................................... banalną dla mnie, a ogromną w porównaniu z jego dochodami kwotą w wysokości .................................. (słownie: .................................................. ...................zł.) z przeznaczeniem na opłacenie .................................................. ......................... .................................................. .................................................. ...................... Jest to pierwsza darowizna dokonana w ciągu ostatnich pięciu lat na rzecz obdarowanego ...................................., który jest dla mnie jak kula u nogi. Ja, .................................................. ..... ubogi krewny darczyńcy oświadczam, że przyjmuję dar z nieukrywanym zdziwieniem, lecz z szaloną wdzięcznością. Zobowiązuję się przeznaczyć darowiznę na cel określony w umowie, choć uważam, że nie o polepszenie mojego zdrowia/wykształcenia tu chodzi. Podejrzewam, iż nie jest to dar ze szczerego serca płynący, lecz służący, jak zwykle to bywa, pomnożeniu majątku i tak już obrzydliwie zamożnego krewnego. Ale i tak się cieszę, że choć coś dostałem. Darczyńca Obdarowany ....................................... .....................................

ajzz
27-03-2002, 19:50
Poznali się na przyjęciu i pokochali od pierwszego wejrzenia. On zaproponował małżeństwo, ona obawiała się, że zbyt mało wiedzą o sobie.
- Poznamy się, kiedy dłużej pobędziemy razem – przekonywał ją.
Po hucznym weselu przyszedł miesiąc miodowy. Nowożeńcy wypoczywają nad brzegiem hotelowego basenu. W pewnym momencie mąż wstaje, wychodzi na wieżę i skacze – wykonuje trzy salta, raz obraca się wokół własnej osi i wchodzi w wodę niczym pocisk, w ogóle jej nie rozpryskując.
- Wspaniale! – krzyczy zachwycona żona. – Gdzie się tego nauczyłeś?
- Byłem mistrzem olimpijskim w skokach do wody. Mówiłem ci, że z czasem poznamy się lepiej – odpowiedział małżonek.
Po kilkunastu minutach żona wstała z leżaka, wskoczyła do wody i w rekordowym tempie przepłynęła 12 długości basenu.
- Cudownie! – zachwycił się mąż. – Byłaś mistrzynią olimpijską w pływaniu?
- Nie. Byłam dziwką w Wenecji i pracowałam po obu stronach kanału.

Spotkali się trzej kowboje. Zasiedli razem przy ognisku i rozpoczęli licytację, który z nich jest najtwardszy. Kowboj z Australii powiedział:
- Walczyłem kiedyś z dwumetrowym krokodylem i pokonałem go gołymi rękami.
Kowboj z Brazylii powiedział:
- Zabiłem ważącego pół tony byka uderzeniem pięści.
Kowboj z Teksasu nic nie powiedział. Uśmiechał się tylko, rozgrzebując żar z ogniska swoim prąciem...

Niedoświadczona para nowożeńców znalazła się w sypialni. Przejęty sytuacją pan młody dzwoni do ojca:
- Tato, ratuj, co mam robić?!
- Rozbierz się i wejdź do łóżka.
Młody posłuchał polecenia ojca. Stremowana panna młoda nie wiedziała jak ma na to zareagować, więc zadzwoniła do matki:
- Rozbierz się i połóż się obok niego – brzmiała rada.
Pan młody znów zadzwonił do ojca.
- Teraz synu popatrz na nią uważnie, a potem wprowadź najtwardszą część swego ciała tam, gdzie kobiety sikają.
Po chwili młoda żona dzwoni do matki:
- Mamo, nie wiem co mam robić! On właśnie wkłada głowę do klozetu!

rumhelka
27-03-2002, 23:31
prezzi wapniaq nie jest z toba jeszcze tak zle



a zarcik :

siedza 2 gluche wroble na drzewie
i pierwszy mowi : ty jestes jakis gluchy
a drugi odpowiada : a ty kurwa gluchy

Scorpion
28-03-2002, 23:44
Szczyt pijanstwa:
Spic tak slimaka, zeby do domu nie trafil.

Szczyt optymizmu:
Dwaj homoseksualisci kupujacy wozek dzieciecy

Szczyt zrecznosci:
Zlapac komara za lewe jajo prawa reka nad lewym uchem w rekawicach bokserskich.

Szczyt paniki:
Zalozyc helm na lewa strone... (czyli wywinac go...)

Szczyt ciemnoty:
Zapalic jedna zapalke, a potem druga, aby zobaczyc, czy ta pierwsza sie pali.

Szczyt cierpliwosci:
Puscic pawia przez slomke.

Szczyt pornografii:
Fidel jedzacy banana.

Szczyt odwagi:
Zjechac z dziesiatego pietra gola dupa na brzytwie i jajami chamowac na zakretach

Szczyt precyzji:
W rekawicy bokserskiej zlapac w locie komara za lewe jajo.

Szczyt szybkosci:
Zamknac tak szybko szuflade na klucz, zeby go jeszcze do niej schowac.

Szczyt ignorancji:
Prezerwatywy robione na drutach.

Szczyt nieufnosci:
Wiercic w rurociag Przyjazni i patrzyc w ktora strone ropa plynie.

Szczyt Szczytow:
Pik Komunizma

Szczyt pecha:
Zostac zabitym przez meteoryt ze zlota.

Szczyt roztargnienia:
Zalozyc helm na lewa strone.

Szczyt niemozliwosci:
Polaskotac tak zarowke, aby ci w elektrowni sie smiali.

Szczyt sily:
Tak zgiac zlotowke, zeby sie orzelek zesral.

Szczyt elegancji:
Wyskoczyc z okna na ostatnim pietrze, a widzac w locie sasiadke poprawic krawat.

Szczyt bezczelnosci:
Zapytac sie powodzianina:
- Jak sie panu powodzi? Czy sie panu nie przelewa?

Szczyt sadyzmu:
Przestraszyc strusia na betonie.

Szczyt szybkosci:
Biegac tak dokola slupa zeby z przodu byla dupa.

Szczyt szybkosci:
Wystawic dupe przez okno na 10 pietrze i zbiec po schodach tak szybko, by ja jeszcze zobaczyc.

Szczyt masochizmu:
Zjechac gola dupa po nieheblowanej desce do wanny pelnej spirytusu.

Szczyt skapstwa:
Znalezc plaster na odciski i kupic sobie buty o numer mniejsze.

Szczyt lenistwa:
Polozyc sie na dziewczynie i czekac na trzesienie ziemi.

Szczyt dmuchania:
Tak dmuchac baranowi w tylek zeby mu sie rogi wyprostowaly

Szczyt zlosliwosci:
Zepchnac tesciowa ze schodow i zapytac "dokad sie mamusia tak spieszy?".

Szczyt fantazji:
Polozyc sie w kaluzy, wsadzic pioro w tylek i udawac zaglowke

Szczyt szybkosci:
Wysrac sie na dziesiatym pietrze, zejsc na dol i zobaczyc wlasna dupe !

Szczyt chamstwa:
Narobic komus na wycieraczke, zapukac i poprosic o papier, a potem powiedziec, ze szorstki.

Szczyt halasu:
Dwa kosciotrupy pier*.* sie na blaszanym dachu.

Szczyt techniki:
Zrec trociny i srac deskami.

Szczyt bezplodnosci:
30 lat stosunkow z ZSRR

Szczyt bezczelnosci:
Zesrac sie pod drzwiami rektora, zadzwonic, poprosic o papier toaletowy i o wpis do indeksu...

Szczyt rasizmu:
Pic Whiski Black & White w dwoch oddzielnych szklankach.

Szczyt patologii ideologicznej:
Czlonek z ramienia wysuniety na czolo.

Szczyt skapstwa:
Oddawac prezerwatywe do wulkanizatora

Szczyt marzen Polakow lat 70-tych:
Wdowa po Jaroszewiczu mowi do zony konajacego Jablonskiego, ze Gierek zginal, jadac na pogrzeb Brezniewa...

Szczyt sadyzmu:
Dac dziecku zyletke, powiedziec mu ze to harmonijka ustna i patrzec jak mu sie usmiech poszerza...

Szczyt rozczarowania kobiecego:
Kiedy partnerka u swego partnera pod listkiem figowym znajdzie fige.

Szczyt bezrobocia:
Pajeczyna miedzy nogami prostytutki

Szczyt glupoty:
Kupic portfel za ostatnie pieniadze

Szczyt grzecznosci:
Wyskoczyc z okna zamykajac je za soba

Szczyt pijanstwa:
Tak sie upic, aby policyjny balonik po nadmuchaniu swiecil

Szczyt prostytucji:
Puszczac sie na Sacharze za garsc piasku

Szczyt suszy:
Kiedy drzewa chodza za psami

Szczyt szczytow:
Gowno na Mont Everest

Szczyt wytrzymalosci:
Nalac sobie wody do ust, wsadzic tam jajko, usiasc gola dupa na goracej blasze i czekac, az sie jajko ugotuje

:D You like that!?

Scorpion
28-03-2002, 23:51
Szczyt pijanstwa:
Spic tak slimaka, zeby do domu nie trafil.

Szczyt optymizmu:
Dwaj homoseksualisci kupujacy wozek dzieciecy

Szczyt zrecznosci:
Zlapac komara za lewe jajo prawa reka nad lewym uchem w rekawicach bokserskich.

Szczyt paniki:
Zalozyc helm na lewa strone... (czyli wywinac go...)

Szczyt ciemnoty:
Zapalic jedna zapalke, a potem druga, aby zobaczyc, czy ta pierwsza sie pali.

Szczyt cierpliwosci:
Puscic pawia przez slomke.

Szczyt pornografii:
Fidel jedzacy banana.

Szczyt odwagi:
Zjechac z dziesiatego pietra gola dupa na brzytwie i jajami chamowac na zakretach

Szczyt precyzji:
W rekawicy bokserskiej zlapac w locie komara za lewe jajo.

Szczyt szybkosci:
Zamknac tak szybko szuflade na klucz, zeby go jeszcze do niej schowac.

Szczyt ignorancji:
Prezerwatywy robione na drutach.

Szczyt nieufnosci:
Wiercic w rurociag Przyjazni i patrzyc w ktora strone ropa plynie.

Szczyt Szczytow:
Pik Komunizma

Szczyt pecha:
Zostac zabitym przez meteoryt ze zlota.

Szczyt roztargnienia:
Zalozyc helm na lewa strone.

Szczyt niemozliwosci:
Polaskotac tak zarowke, aby ci w elektrowni sie smiali.

Szczyt sily:
Tak zgiac zlotowke, zeby sie orzelek zesral.

Szczyt elegancji:
Wyskoczyc z okna na ostatnim pietrze, a widzac w locie sasiadke poprawic krawat.

Szczyt bezczelnosci:
Zapytac sie powodzianina:
- Jak sie panu powodzi? Czy sie panu nie przelewa?

Szczyt sadyzmu:
Przestraszyc strusia na betonie.

Szczyt szybkosci:
Biegac tak dokola slupa zeby z przodu byla dupa.

Szczyt szybkosci:
Wystawic dupe przez okno na 10 pietrze i zbiec po schodach tak szybko, by ja jeszcze zobaczyc.

Szczyt masochizmu:
Zjechac gola dupa po nieheblowanej desce do wanny pelnej spirytusu.

Szczyt skapstwa:
Znalezc plaster na odciski i kupic sobie buty o numer mniejsze.

Szczyt lenistwa:
Polozyc sie na dziewczynie i czekac na trzesienie ziemi.

Szczyt dmuchania:
Tak dmuchac baranowi w tylek zeby mu sie rogi wyprostowaly

Szczyt zlosliwosci:
Zepchnac tesciowa ze schodow i zapytac "dokad sie mamusia tak spieszy?".

Szczyt fantazji:
Polozyc sie w kaluzy, wsadzic pioro w tylek i udawac zaglowke

Szczyt szybkosci:
Wysrac sie na dziesiatym pietrze, zejsc na dol i zobaczyc wlasna dupe !

Szczyt chamstwa:
Narobic komus na wycieraczke, zapukac i poprosic o papier, a potem powiedziec, ze szorstki.

Szczyt halasu:
Dwa kosciotrupy pier*.* sie na blaszanym dachu.

Szczyt techniki:
Zrec trociny i srac deskami.

Szczyt bezplodnosci:
30 lat stosunkow z ZSRR

Szczyt bezczelnosci:
Zesrac sie pod drzwiami rektora, zadzwonic, poprosic o papier toaletowy i o wpis do indeksu...

Szczyt rasizmu:
Pic Whiski Black & White w dwoch oddzielnych szklankach.

Szczyt patologii ideologicznej:
Czlonek z ramienia wysuniety na czolo.

Szczyt skapstwa:
Oddawac prezerwatywe do wulkanizatora

Szczyt marzen Polakow lat 70-tych:
Wdowa po Jaroszewiczu mowi do zony konajacego Jablonskiego, ze Gierek zginal, jadac na pogrzeb Brezniewa...

Szczyt sadyzmu:
Dac dziecku zyletke, powiedziec mu ze to harmonijka ustna i patrzec jak mu sie usmiech poszerza...

Szczyt rozczarowania kobiecego:
Kiedy partnerka u swego partnera pod listkiem figowym znajdzie fige.

Szczyt bezrobocia:
Pajeczyna miedzy nogami prostytutki

Szczyt glupoty:
Kupic portfel za ostatnie pieniadze

Szczyt grzecznosci:
Wyskoczyc z okna zamykajac je za soba

Szczyt pijanstwa:
Tak sie upic, aby policyjny balonik po nadmuchaniu swiecil

Szczyt prostytucji:
Puszczac sie na Sacharze za garsc piasku

Szczyt suszy:
Kiedy drzewa chodza za psami

Szczyt szczytow:
Gowno na Mont Everest

Szczyt wytrzymalosci:
Nalac sobie wody do ust, wsadzic tam jajko, usiasc gola dupa na goracej blasze i czekac, az sie jajko ugotuje

:D You like that!?

derk
29-03-2002, 10:07
Przy blasku księżyca siedziała dziewica
W koszuli, bez majtek i boso,
A przy niej paź młody przepięknej urody
namiętnie do piersi się tuli.
I szepcze: "Kochana, ach rozłóż kolana,
I tak cię przecież wyj...",
Tak szeptał jej czule, a ona koszulę
Wysoko podniosła do góry.
I wstydem zmieszana pomiędzy kolana
Wpuściła młodzieńca pięknego,
On szybko dziewicę chwytając za cyce
Rozłożył jej nogi szeroko.
Wziął rozmach i h... groźnego jak zbója
Wbił w piz... głęboko po jaja,
Gdy paź dziewicę zapładniać zaczynał
Ona krwią trawę zrosiła.
A potem bez reszty paziowi się dała
I w mękach rozkoszy się wiła,
Już słońce na niebie, paź jebie i jebie
Bo taki był z niego jebała.
I zmienia figury, raz z dołu, raz z góry
I rąbie na jeźdźca, na raka.
Aż nagle wieczorem, gdy słońce nad borem
Stanęło w świetlistej pozycji,
Paź potem oblany, zmęczony, zziajany
Wyszeptał, że nie ma kondycji.
Chciał powstać, lecz ona namiętnie do łona
Przytula młodzieńca pięknego,
I w usta całuje, małego masuje
I czule tak szepcze do niego:
"Mój paziu kochany, twój zapał słomiany
Tak szybko przeminął niestety,
Ach pojeb mnie jeszcze, niech ciałem mym dreszcze
Znowu przejdą szczęśliwe...".
Paziowi te słowa wróciły od nowa
Zawziętość młodzieńczą chłopaka,
Oddech w płuca bierze, na pi..ę się rzuca
I kopulują na raka.
Raz jeszcze wziął górę i h... wbił w dziurę
I tak już pozostał bez ruchu,
Dziewica powstała, raz jeszcze spojrzała
Na bladą twarz trupa jebaka.
I wyszła na wzgórek, zerwała ogórek,
I poszła onanizować się w krzakach.


* Nic nie dorówna walorom gówna.
* Lepszy walkman w garści, niż skrzypek na dachu.
* ..Do fikuśnych pozycji trza predyspozycji.
* Barbie, podrap mnie po garbie!
* A-Chołota! Otrzepiš się z błota!
* Jeśli dziś jest wtorek, to podrap się w worek!
* Zdzicha, twój oddech mnie odpycha.
* Zaparkuj biodra na urządzeniu do siadania.
* Nie bądź taki cwany, bo mam na nogach glany.
* Nie wyjcie jak wyjce!
* Każdy grzebień po kilku czesaniach jest nieco owłosiony.
* Nie wyglądasz ładnie, gdy ci kopara opadnie.
* Nie ciesz się baranie, bo ci sprawię lanie.
* Poszła blondynka na ksero i jej odbiło.
* Co ty, zostałeś dealerem smrodu?
* Nie bój się o zdrowie swoich pcheł !
* Ale masz apetyczny staniczek, czy mogę ugryźć?
* Kto ci robił te dziurki w nosie?
* Podrap się w pępek!
* Jaka żona, taki obiad.
* Nie daj chłopu powodu do zaburzeń wzwodu.
* Jak się amator podnieci, to i potworę przeleci.
* Ciemnota wiele wyjaśnia.
* Jedną nogą w grobie, a drugą przy żłobie.
* Miłość jest jak zbrodnia: po wszystkim nie wiadomo, co zrobić z ciałem ?!
* Czuję, że oszukujesz przy lukrowaniu pšczków.
* Handlujesz używanymi cukierkami?
* Spadaj potworze, bo ci przyłożę.
*Przyszło czterech marynarzy, więc na pewno się coœ zdarzy.
* Od podszywania język ci zbršzowiał.
*Jak cię rysowali to kredek zabrakło.
*Myślisz, że ja mam oko z guzika?!
*Siedzisz jak resztki faraona.
Uciekaj mały bo ci połamię sandały!
Gdyby życie miało dupę, to bym je kopnał.
Jestes brzydki, masz tłuszcz w okolicach łydki.
Jak kocha, to wróci. Jak swinia, to rzuci.
Lepsza puszka Pandory niż paprykarz szczeciński.
Nie chodz w moro, bo cię żołnierze spiora.
Co się tak dziwisz, jakbys zjadł kiwi?
Masz hasła jak chłop z Jasła.
Choćbys niewiem jak się starał, to wygladasz jak koszmara.
Jestes boska jak wezwanie do wojska.
Na twoja urodę zapusć sobie brodę.
Jestes szybki jak żółw po Viagrze.
Myj dokładnie lica, bo cię dopadnie grzybica.
Powinienes być nietoperzem.
Fatalnie wygladasz przy swietle dziennym.
Czary-mary na wagary.
Tak cie cenię, że się z toba ożenię.
Straszna każda paszcza, ale twoja zwłaszcza.
Masz nogi jak leniwe pierogi.
Jestes brzydki jak pół szarlotki.
Nie pal trawy, bo bedziesz nieciekawy.
Niedaleko się pada od ukaszenia gada.
Jestes odlotowa jak brytyjska krowa.

Scorpion
29-03-2002, 11:14
Oooooo znalazłem kilka....set kawałów oto kilka z nich:
Na początek o Żydach :D

- Ulubiony zawód Żyda?
- Komornik.

- Co robili Niemcy w wolnych chwilach?
- Jezdzili na Żydobranie.


- Dlaczego Niemcy zakopywali Żydów nogami do góry?
- żeby mieli stojaki na rowery.


Czym się różni sznurek od Żydowskiego prześcieradła?
- niczym, jest tak samo obszerny.


- Jak się nazywa Żydowski telefon?
- Judofon.


- Jakie są ulubione lody Żydów?
- Dwie kulki z automatu.


- Jak się nazywa najmniejszy Żydek?
- Krasnojudek.


- Jak się nazywa Żyd w paski?
- Pasożyd.


- Okropny Żyd.
- Bżydal.


- Jak się nazywa Żyd, który używa jakiegoś przedmiotu?
- Użydkownik.


- Co robi Żyd gdy się go zakopie w ziemi?
- Rozkłada się.


- Jak się nazywa niepokonany czołg żydowski?
- JUDY 102.


- Po co Żyd ma spodnie?
- Po szyję.


- Czym się różni wagon Żydów od wagonu ziemniaków?
- niczym i to wagon i to wagon.


- Jaką częścią zdania jest wyraz Żyd?
- Pżydawka


- Co robią Żydzi w obozie?
- Koncentrują się.


- Ulubiony żydowski aktor?
- Adolf Dymsza.


- Ulubiona żydowska aktorka?
- Anna Dymna.


- Jak nazywa się wiatr, którego boją się Żydzi?
- Cyklon.


- Jak się nazywa Żyd w telefonie?
- Żyton.


- Jak się nazywa pies strzegoący pieca?
- Gazor.


- Najkrótsze imię żydowskie.
- FA


- Podchodzi essesman do pracujących Żydów.
Widzi,że z boku stoi samotnie wbita łopata.Idąc w jej kierunku mówi:
- wyłaz Żydzie zza łopaty - A Żyd na to: - nie wyjdę.
Esessman po dotarciu do łopaty mówi: - A więc to was tu pięciu się schowało.


- Jak się nazywa Żyd chodzący z kuchenką gazową?
- Nałogowiec.


- Jak się nazywa program kulturalny dla Żydów?
- Pegaz.


- Co zostanie po spaleniu bogatego Żyda?
- Popiół i diament.


- Co robią Żydzi po wyjściu z obozu?
- Bujają w obłokach.


- Jak się nazywa ulubiony żydowski piosenkarz?
- Gazik('Spalam się').


- Czym się różni mały Żyd od dużego Żyda?
- wartością opałową,
- dużemu wystają nogi z pieca,
- duży dłużej się pali.


- Czasopismo żydowskie
- Płomyczek.


- Czym się różni Żyd od piasku?
- piasku widłami nie można przerzucać.


- Co to jest 50 Żydów zakopanych po pas w ziemi?
- Żydopłot.


- A jeden zakopany w ziemi?
- Żydkiewka.


- Ilu Żydów mieści się w butelce?
- Full.


- Czym się różni Żyd od chleba?
- chleb w piecu nie piszczy.


- Ulubiona kapela żydowska?
- Gaz'n'roses,
- Gazowsze,
- Gazik,
- Iron Majdanek,
- Judallica,
- Kremator,
- Red hot czyli komora.


- Najszybszy sposób transportu Żydów?
- Gazociąg.


- Co robią dwaj Żydzi w piecu?
- Grają w dwa ognie.


- Ulubiona gazeta Żydów?
- Żydzie Warszawy.


- Narodowy bohater Żydów?
- Rabin Hood, Zydhelm Tellaviv.


- Bagaż Żyda?
- Majdanek.


- Żyd w starożytnym Rzymie.
- Żydwan.


- W oświęcimiu jeden z Esessmanów do drugiego:
- Hans strzelimy po secie?
- Jasne - i do grupy Żydów - do dwustu odlicz.

-Ojciec Żyd pyta się syna
-Mosche co byś chciał mieć?
-Pieniądze
-A potem?
-Bardzo dużo pieniędzy.
-A gdybys miał bardzo dużo pieniędzy to co chciałbyś mieć?
-Odsetki

-Co mówi sędzia w meczu Izrael - Niemcy?
-Spalony

-Kolega do żyda:
-Icek pozycz mi 1000 $.
-Przy sobie nie mam
-A w domu?
-Dziekuje wszyscy zdrowi :)

-Facet kupuje kamienice, ale zależało mu, aby nie kupić od żyda. Pyta więc sprzedającego:
-Pańskie nazwisko?
-Potocki.
-A wcześniej?
-Czartoryski.
-To czemu pan zmienił?
Wszyscy się pytali jak wcześniej i musiałem odpowiadać: Goldman

Mam nadzieje, że nie naruszyłem czyiś praw autorskich, bo do cholery nie wiem skąd je mam :)

[DuS]Glonu
29-03-2002, 13:06
fajne kawaly@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@ @@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@ @@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@ @@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@!!!!!!!!!!!!!!!!!111

SliM
29-03-2002, 15:49
CHYBA NAJLEPSZY TEMAT NA FOROOM :D JEDYNY KTÓRY JAK GO CZYTAM TO PO KILKU POSTACH JESTEM UHAHANY NA SMIERĆ :D:D:D.
JA WALNE COŚ OD SIEBIE (SORKI JESLI JUSH TO GDZIEŚ BYLO ALE NIE ZDAŻYŁEM JESZCZE WSZYSTKIEGO PRZECZYTAĆ :))



WÓDZ INDJANSKI ZACHOROWAŁ WIEC INDIANIE LECA DO SZAMANA :
- SZAMANIE WÓDZ ZACHOROWAŁ, NIE MOZEMY GO WYLECZYĆ,
PORADŹ COŚ
- WEZCIE POMIDORA I POKROJCIE I POŁOZCIE MU NA BRZUCHU,
NIECH LEŻY TAK CAŁY DZIEŃ
NIESTETY U WODZA NIE BYŁO WIDAĆ POPRAWY WIEC INDIANIE NAZAJUTRZ ZNÓW LECA DO SZAMANA
- SZAMANIE NIE POMOGŁO CO DALEJ ROBIĆ?
- WEŻCIE CEBULE POKROJCIE I POŁÓŻCIE MU NA POLIKACH
IDJANIE TEZ TAK ZROBILI, NIESTETY ZNW NIE BYŁO WIDAĆ POPRAWY
- SZAMANIE ZNÓW NIC, CO ROBIĆ?
- WEŹCIE 2 JAJA I POŁÓZCIE MU NA CZOLE
PO PÓŁ GODZINIE INDJANIE PRZYLATUJĄ DO SZAMANA
- NIESTETY NIE DALIŚMY RADY... DOCIAGNĘLISMY TYLKO DO BRZUCHA :D

Żartownis
29-03-2002, 16:12
HEH SPOKO KAWAŁ CHYBA GO JESZCZE NIE BYŁO O ILE DOBRZE PAMIĘTAM...
ALE WIDZĘ ŻE TEN TEMAT DOPIERO SIĘ ROZKRĘCA :))) CORAZ WIĘCEJ OSOB NA NIM PISZE I OBY TAK DALEJ :D :D :D

PISZCIE DALEJ

Żartownis
29-03-2002, 16:19
List do przyjaciółki

Maryśka pisze list do przyjaciółki:

"...Mój Stasiek, to chyba jakiś zboczeniec. Ciągle chce mnie pieprzyć! Wystarczy, że się schylę, on mnie bierze od tyłu. Zaczynam prać - bierze mnie od tyłu, zamiatam podłogę - bierze mnie od tyłu, zmywam naczynia - bierze mnie od tyłu! Mówię ci, koszmar.
Całuję - Maryśka.
P.S. Przepraszam za niewyraźne pismo, bo Stasiek..."





MIKOŁAJA NIE MA - TYLKO DLA DZIECI O SILNYCH NERWACH!

1. Znamy 300.000 gatunków ssaków - ale nie ma wśród nich ani jednej odmiany latającego renifera

2. Na Ziemi żyje około 2 mdl. dzieci. Odliczywszy nawet dzieci muzułmanów, buddystów, wyznawców hinduizmu, itd., które nie oczekują jego wizyty, daje to około 378 mln dzieci do obsłużenia w ciągu jednej nocy. Zakładając że przeciętna rodzina liczy 2,5 dziecka (wg. statystyki) daje to około 150 mln domów do odwiedzenia. Co z tego wynika - zaraz zobaczymy.

3. Uwzględniwszy, że Boże Narodzenie trwa 31 godzin (biorąc pod uwagę zysk wynikający ze zmian stref czasowych przy podróży ze wschodu na zachód) daje to około 822.6 wizyty w domu na sekundę. W tym czasie Mikołaj musi zeskoczyć z sań, wpaść przez komin, położyć prezent pod choinką, powiedzieć parę razy "ho ho ho", wrócić przez komin, wskoczyć na sanie, wystartować, dolecieć do następnego domu. Wedle kalkulacji daje to około 150.000.000 km do przebycia w ciągu nocy.

4. W efekcie sanie Mikołaja musiałyby być 3.000 razy szybsze od dźwięku, by przebyć ten dystans w czasie 31 godzin (czyli wyciągać około 50 km/s). Tymczasem typowy renifer rozwija nie więcej niż 30 km/h. Brak danych dotyczących szybkości latających reniferów.

5. Ładowność sań. Zakładając, że przeciętny prezent waży około 1 kg, sanie musiałyby mieć ładowność supertankowca (ok. 321.000 ton). Tymczasem zwykły renifer ma 'uciąg' rzędu 600 kg. Zakładając, że renifery latające mają większy udźwig - to i tak potrzeba co najmniej 200.000 reniferów.

6. Statek o masie rzędu 320.000 ton, poruszający się z prędkością 50 km/s spaliłby się w atmosferze ziemi - chyba, że renifery są w stanie wypocić w ciągu sekundy energię rzędu 14.2 kwintylionów dżuli. Nie wspominając już o ogromnych turbulencjach powietrza i tzw. sonic boom (efekcie przekroczenia bariery dźwięku), których nikt nigdy nie zaobserwował. Wedle naszych obliczeń, taki pojazd powinien wyparować w ciągu 0,00426 sekundy od momentu startu. Dodatkowo Mikołaj podlegałby zabójczemu przeciążeniu (przy starcie) rzędu 17.500 g. Zakładając, że Mikołaj waży około 125 kg, to przy takim przeciążeniu jego ciało ważyłoby ok. 2.150.000 kg

Scorpion
29-03-2002, 17:06
Oki to teraz następna porcja kawałow, a BTW niech mnie ktoś nakarmi, spodobało mi się to :)
teraz o policjantach, ale tego dużo jest to na dwa podziele :)
- Dlaczego nie byliscie w pracy?
- Mialem zapalenie ucha srodkowego...
- Nie bujajcie, kapralu, przeciez ucho jest lewe i prawe.


Policjant do kolegi:
- Nie wiesz przypadkiem co to jest kurtyzana ?
- Nie, ale tam stoi facet wygladajacy na profesora, spytaj się go.
Policjant, podchodzi i pyta:
- Przepraszam, czy nie wie pan co to jest kurtyzana?
- To taka rokokowa kokota.
Drugi policjant pyta:
- I co ci powiedzal ?
- Eee tam, to jakis jakala.


- Niektorzy z was uzywaja slow ktorych nie rozumieja i potem ludzie się z nas smieja, a o policji wciaz kraza dowcipy - mowi komisarz na odprawie.
- Czy to alibi do mnie? - pyta jeden z podwladnych.


Policjant w ksiegarni:
- Prosze o cos gleboko intelektualnego, pobudzajacego do myslenia.
- Moze Kafke ?
- Dziekuje, juz pilem.


Na balu milicjanotw:
- Czemu pan tak się szybko kreci? Przeciez to wolny taniec!
- Oj nie taki wolny! Na plycie jest wyraznie napisane "33 obroty na minute"!


Akcja MO.
- Jak mogliscie do tego dopuscic, zeby ten przestepca wam się wymknal!!! Przeciez wyraznie mowilem, zebyscie obstawili wszystkie wyjscia!!!
- Ale on widocznie wymknal się wejsciem!


Wchodzi policjant do biblioteki, a zdziwiona bibliotekarka pyta się:
- Co, deszcz pada ?


Dlaczego policjanci nosza szpilke w klapie?
- Co dwie glowy to nie jedna !


Zona wysyla meza-policjanta do sklepu po zapalki:
- Tylko kup dobre zapalki, zeby się dobrze palily -- dodaje.
Po kwadransie policjant wraca, kladzie pudelko na stole i mowi zadowolony:
- Bardzo dobre zapalki. Wyprobowalem w sklepie. Wszystkie się pala.


W czasach, gdy mielismy jeszcze milicje, a nie policje, pewien milicjant przyniosl do domu wykrywacz klamstw, ktory na wypowiedziane klamstwo reagowal dzwiekiem "Piiii!". W pewnym momencie do domu wbiega synek i mowi:
- Dostalem dzisiaj piatke z matematyki!
- Piiii! - reaguje wykrywacz.
- No i czego klamiesz szczeniaku! - krzyczy oburzona matka - Ja dostawalam w szkole same piatki.
- Piiii!
- No niech bedzie - czworki.
- Piiii!
- No dobra - trojki.
- Piiii!
- No cicho juz, przynosilam same dwoje - odpowiada zrezygnowna matka.
A na to wyrywa się ojciec:
- A jak ja chodzilem do szkoly....
- Piiii!


Idzie policjant się odlac. Po jakims czasie wychodzi z krzakow caly osikany.
- Co się stalo? - pyta się kumpel.
- Wyjalem nie ta pale.


Dwaj policjanci spotykaja lezacego na chodniku pijaka. Pijak:
- Tu Radio Wolna Europa, tu Radio Wolna Europa ...
Blyskawicznie sprawdzaja w instrukcji, co nalezy zrobic w takiej sytuacji. Po chwili klada się obok niego i mowia:
- Bzzzzzzzzzzzz Zagluszamy.


Idzi sobie policjant i spotyka swojego kolege, ktory kopie dol.
- Co robisz ?
- Kopie dolek, bo potrzebne mi zdjecie od pasa.
Po pewnym czasie wraca i widzi, ze tamten wykopal 5 dolkow.
- Po co ci az piec dolkow ?
- Bo potrzebuje 5 zdjec.


Egzamin w Wyzszej szkole policyjnej w Warszawie:
- Jakiego koloru jest bialy maluch ?
Policjant (kandydat) nie wie.
- No niech pan pomysli, jakiego koloru jest bialy maluch.
Po kilku minutach policjant się usmiecha i mowi :
- Bialy !!!!
- Bardzo dobrze, widac ze się Pan duzo uczyl!, a teraz drugie pytanie: Ile drzwi ma dwudrzwiowy samochod ?
Policjan mysli, mysli, mysli, i wola uradowany :
- Bialy !!!


Policjant rozklada metr krawiecki na jezdni. Kolega pyta się co robi:
- Niektorzy przyjezdzaja do pracy metrem, ale jak do cholery to robia?


Policjant zamknal się w komorce i przez kilka dni rozbieral swoj nowo kupiony samochod na czesci.
Zona się pyta :
- Po co to robisz ?
- Poprzedni wlasciciel powiedzial mi, ze wlozyl w niego 5 milionow!!


Policjant sklada raport:
- Panie komisarzu, podczas dzisiejszzej sluzby nic się nie wydarzylo, no.. moze ta naga kobieta w parku.
- Zignorowaliscie ja ?
- Tak, ja raz, a kolega dwa razy !


Dwaj policjanci obserwuja helikopter:
- Te Franek, dlaczego ten helikopter od 15 minut wiszi nieruchomo w powietrzu ??
- Moze skonczylo mu się paliwo.....


Jak 3 policjantow otwiera konserwe?
Siadaja wokol stolu, jeden puka w puszke i mowi:
- Policja! Otwierac. Jestescie otoczeni!


Dwaj policjanci przed pomnikiem Chopina w Lazienkach.
- Spojrz, Chopin!
- Eee, co ty to przeciez Intervizjon.


Idzie policjant z psem, a z naprzeciwka jakis pijaczek:
- Co to za swinie prowadzisz na smyczy???
- To nie swinia, to pies - poprawia policjant.
- Nnnie do ciebie mowie...


Policjant do policjanta:
- Ty, czy lotnia to ptak drapiezny?
- Nie wiem. A co?
- No bo wczoraj caly magazynek wystrzelalem, zanim puscil czlowieka.


W ksiegarni zomowiec prosi o cos lekkiego do czytania.
- No... (zastnawia się sprzedawca) - Mamy "W pustyni i w puszczy"...
- Dobra. Wezme "W puszczy".


W nocy w koszarach zomowcow slychac straszne jeki. Po blyskawiczym sledztwie wykryto w toalecie zomowca, ktory usilowal sobie wcisnac do tylka bulke z kielbasa.
- Czlowieku, co ty robisz? - pyta się dowodca.
- A co ja poradze, ze dentysta wyrwal mi zab i kazal jesc druga strona...


Milicjanci znalezli w lesie borowika:
- Gadaj gdzie twoi kumple!
Nie chcial powiedziec to go spalowali. Przynosza resztki grzyba na komende:
- Pocoscie go palowali? - pyta komendant.
- My!?? palowali?!? On spadl ze schodow!!!


Policjant wybral się z kolega do teatru. Kolega, przegladajac program, zauwaza:
- Wiesz, drugi akt tej sztuki rozgrywa się po pieciu latach...
- Ale bilety zachowuja waznosc?


Jedzie sobie ksiadz (K) samochodem. Zatrzymuja go dwaj policianci (P):
- P: Dokumenty, prosze!
Ksiadz im daje dokumenty.
- P: Prosze otworzyc bagaznik!
Ksiadz otwiera.
- P: Co ksiadz wozi?
- K: Bojler do zakrystii.
- Hmm.. Niech Ksiadz jedzie.
Po chwili, policjant pyta się kolege:
- Ty! Co to jest bojler do zakrystii?
A drugi:
- Nie wiem, to ty chodziles 2 lata na religie


Chlopaki z policji chcieli napi się wodki, ale mieli tylko piec tysiecy. Postanowili dodac zero z tylu. Ale to bylo jeszcze malo. Dodali wiec jedynke na poczatku. W ten sposob mieli sto piecdziesiat tysiecy w jednym banknocie. Ale powstal problem - moga nie chciec przyjac takiego banknotu.
Postanowili rozmienic. Ale gdzie? Jeden z nich poszedl do komendanta. Po chwili wraca zadowolony i mowi:
- Komendant rozmienil na polowe!!!


W areszcie sledczym oficer przesluchuje zatrzymanego :
- Siedzieliscie kiedys w wiezieniu ?
- Tak, panie oficerze.
- Ile lat ?
- Piec, panie oficerze.
- Za co siedzieliscie ?
- Za nic.
- Klamiecie ! Za nic siedzi się 10 lat.


Pod koniec lat siedemdziesiatych (historia AUTENTYCZNA) na Bramie Porto- wej nowy Fiat 125p kierowany przez kobiete, ktora o prowadzila, jakby nie wiedziala, co to jest prawo jazdy nie mogl ruszyc z czerwonego swiatla. Akurat milicyjna nyska stala niedaleko i z glosnikow zaczal wydobywac się oficjalny i urzedowy ton: Obywatelko, prosze wcisnac sprzeglo, czyli pierwszy pedal nozny z lewej, nastepnie ciagle trzymajac wcisniete sprze- glo, czyli pierwszy pedal nozny z lewej chwycic reka prawa za galke skrzyni biegow, pciagnac ja do siebie a nastepnie popchnac do przodu, a po wrzuceniu biegu objawiajcego się zaskoczeniem dzwigni we wlasciwej po- zycji nacisnac pedal gazu czyli pierwszy pedal nozny z prawej i powoli zwiekszac na niego nacisk rownoczesnie powoli puszczajac sprzeglo, czyli pierwszy pedal nozny z lewej az do momentu ruszenia samochdu. Po kilku nieskutecznych probach z gasnacym silnikiem i samochdem pod- rywanym to w przod, to w tyl babinka w koncu uderzyla w stojace za nia auto. Wowczas z glosnikow wydobyl się okrzyk:
- Kurw*, mowilem ci, ze ta glupia pi*da przypierdoli w te skarpete co stoi za nia !


- Franek! Sprawdz czy w naszym radiowozie dziala lewy kierunkowskaz - mowi milicjant do kolegi.
- Dziala... nie dziala... dziala... nie dziala...


Siedzi dwoch policjantow nad brzegiem rzeki i się opala, podjezdza chlop traktorem i pyta:
- Panie wladzo przejade tedy ?
- A pewnie ze pan przejedziesz - odpowiada policjant.
Chlop wjezdza do rzeki i się topi. Na to jeden policjant mowi ze zdziwieniem do drugiego:
- Ty patrz on się utopil, a kaczce do brzucha siegalo...

Idzie dwoch policjantow ulica. Zobaczyli lezaca glowe. Jeden z nich pochyla się, patrzy i mowi do drugiego:
- Ty zobacz, to Heniek.
Drugi na to:
- Co ty! Heniek byl wyzszy!



Druga część już niedługo :)


.... Wiesz już teraz jak to jest,
Moje serce jest jak pies,
Daj mu jeść, daj mu jeść,
Daj mu jeść natychmiast.... :)

Żartownis
29-03-2002, 17:12
SEX HOROSKOP

--------------------------------------------------------------------------------

Znak zodiaku BARAN 21.03-20.04
KOBIETA

Już w przedszkolu wykazywała, a w szkole przyprawiała chłopców o dreszcze. Bez żenady zdobywała doświadczenie. Nie uznaje rutyny, konwencji, tabu ani wierności. Jej fizyczną pewność siebie, temperament i niecierpliwość mężczyźni biorą za przejaw erotycznego "promieniowania". Jest raczej kanciasta w ruchach. Niełatwo jest jej dostosować się do życzeń partnera. Nie lubi być pasywna. Musi to zmienić. Musi nauczyć się elastyczności, przystosowania, pewnej swobody i luzu. To ułatwi jej przeżywanie orgazmu. Błędnie sądzi, że jej zachowaniem kieruje rozum a nie uczucia. Dlatego, kiedy mężczyzna ją zagaduje, przypuszcza, że chodzi mu o jakiś odczyt czy wystawę sztuki. Wymaga od mężczyzny punktualności - nie lubi czekać. Jest impulsywna, łatwo przejmuje inicjatywę i zmierza prosto do celu. Nie udaje nieprzystępnej, nie potrzebuje wstępnego etapu oswojenia się z partnerem, nie zależy jej na dyskretnych miejscach. Chce przeżywać przygody, choćby krótkie, lecz w każdym razie intensywne. Jest jej trudniej niż innym kobietom o wstrzemięźliwość. Potrzebuje seksu. Nie wymaga wstępnych zabiegów. Ponieważ jest dumna i grę miłosną traktuje jak miernik siły, lubi, kiedy mężczyzna jest na dole. Woli dominować. Chce zachować kontrolę i sama dyktować kolejne ruchy. Lubi robić to głośno. Sprawia jej przyjemność, kiedy mężczyzna wije się i jęczy. Sama też krzyczy, drapie i gryzie. Lubi szokować, rozkoszuje się tym, co zakazane, chętnie próbuje wszystkiego. Włosy, uszy, powieki, głowa i twarz to jej najwrażliwsze miejsca. Mężczyzna tego świadomy może wywołać odpowiednią pieszczotą wybuch namiętności, jakiego się nie spodziewał. Z reguły kobieta Baran przeżywa mocny seks. Potem marzy o czymś przeciwnym - o lekkości i harmonii, o delikatnym poetycznym kochanku, o powolnym rozbieraniu się, o oddaniu i stopieniu się w jedno. Jeśli czuje się zaniedbana w łóżku, szuka kompensacji w wyobraźni. Uwodzi w myśli mężczyznę siedzącego obok w kinie czy w autobusie, zaczepia w parku jegomościa uprawiającego jogging, kokietuje instruktorów surfingu, narciarstwa itp. Nie wychodzi to jednak poza sferę marzeń - w rzeczywistości nigdy by tego nie zrobiła.

ENERGIA SEKSUALNA 100 proc.
PRZEŻYWANIE ORGAZMU 70 proc.
WIERNOŚĆ SEKSUALNA 30 proc.
SEX APPEAL 90 proc.
TALENT SEKSUALNY 50 proc.
MĘŻCZYZNA

Energia, która u kobiety zaspokaja namiętności, u niego staje się agresją. Mężczyzna Baran chce być supermanem. Jest najbardziej niecierpliwy spośród wszystkich kochanków Zodiaku. Nie czeka, aż jego partnerka będzie gotowa; obchodzi się z nią obcesowo - ciągnie ją za włosy, gryzie we wrażliwe miejsca, akt miłosny zamienia w walkę. Należy go wychowywać, jeśli się chce, aby jego namiętność nie stała się torturą. Najlepiej to uzyskać chwaląc jego męskość. Ugłaskany pochlebstwem odpręża się i rezygnuje z dalszego prowadzenia walki. Staje się wtedy kochankiem pełnym żaru, zdolnym doprowadzić partnerkę do ekstazy. Z powodu notorycznej niewierności nadaje się raczej na krótkie przygody.

ENERGIA SEKSUALNA 90 proc.
PRZEŻYWANIE ORGAZMU 60 proc.
WIERNOŚĆ SEKSUALNA 20 proc.
SEX APPEAL 80 proc.
TALENT SEKSUALNY 50 proc.

--------------------------------------------------------------------------------

Znak zodiaku BYK 21.04-21.05
KOBIETA

Jej ciało jest na ogół gładkie i elastyczne, kształty okrągłe. Jest ona najbardziej zmysłowym zwierzęciem. Przeżywa miłość wszystkimi zmysłami. Nie może żyć bez kontaktu cielesnego. Lubi mieć stałego partnera. Chętnie go obejmuje, całuje, pieści. Mogłaby codziennie rozkoszować się seksem. Jej potrzeby erotyczne nie są uzależnione od czynników zewnętrznych, od nastroju, pory dnia i roku. Spełnienie tych potrzeb ma decydujący wpływ na jej samopoczucie. Powinna zrozumieć, że niektórzy, partnerzy mogą czuć się skrępowani z powodu jej wyrazistych skłonności seksualnych i że otrzyma dużo więcej, jeśli będzie mniej wymagała. Aby w pełni cieszyć się seksem, kobieta Byk musi mieć zapewnione poczucie bezpieczeństwa. Najbardziej lubi silne, trwałe związki i w takich najczęściej pozostaje. Systematyczne zaspokajanie potrzeb zapewnia jej komfort. Ale nawet jeśli tego nie ma, nie powie mężczyźnie, co i jak powinien robić. Może go prowokować, ale pierwsze kroki powinien zrobić on. Lubi być zdobywana w sposób staroświecki - mężczyzna powinien zapraszać ją na obiad, prowadzić rozmowy pełne pięknych słów i gestów, przynosić kwiaty, prezenty. Potem może otwarcie powiedzieć, że chyba już czas, aby poszli ze sobą do łóżka. Ona będzie już tego samego zdania i bez oporów przystanie na propozycję. mężczyzna szybki nie ma u niej szans. Wymaga ona długiej gry wstępnej, pełnej czułości i efektownego zakończenia. Lubi poddawać się pewnej przemocy. Stara się zachować dystans i pozoruje opór. Chce być zdobyta i leżeć w ramionach kochanka jak upolowana zdobycz. Podnieca ją wyobrażenie sobie tych zmagań. Jest wprost wniebowzięta, kiedy on rwie na niej ubranie. Sama zaś stosuje delikatną pieszczotę. Dużą przyjemność sprawiają jej praktyki oralne - ssanie, gryzienie, całowanie. Nie potrzebuje specjalnych technik, ale jest ciekawa i niczego nie odrzuca. Nie ma co robić z ascetami. Szyja i kark to miejsca najwrażliwsze. Lubi, by ją tam gładzić i silniej obejmować. Marzy o "słodkim brutalu". Ona ucieka, a on ją goni - dopada, rozrywa suknię, bierze siłą. Może to się odbywać byle gdzie i z byle kim. W jej snach i marzeniach przeważa przemoc, podczas gdy naprawdę preferuje mężczyzn łagodnych i opiekuńczych. W jej wyobrażeniach dominuje nieład i chaos, w rzeczywistości zaś lubi harmonię.

ENERGIA SEKSUALNA 100 proc.
PRZEŻYWANIE ORGAZMU 70 proc.
WIERNOŚĆ SEKSUALNA 100 proc.
SEX APPEAL 70 proc.
TALENT SEKSUALNY 70 proc.
MĘŻCZYZNA

Urodzony w pierwszych dwóch tygodniach tego znaku jest agresywny i niecierpliwy, zaś ten z dwóch następnych tygodni taktowny i dowcipny. Jak każdy byk, astrologiczne Byki są pełne energii i sił witalnych. Ich siła napędowa jest niemal niewyczerpana. Swoje namiętności rozładowują w komfortowej oprawie. Byk je i pije, nawet gdy nie jest głodny ani spragniony. To samo dotyczy seksu. Chce wciąż próbować i smakować. Wierzy w swoją potencję i nie ma kłopotów z jej udowodnieniem. Jest raczej gwałtowny, w łóżku trzeba go nieraz hamować. Można mieć zastrzeżenia co do jego siły i ognia, ale nie w odniesieniu do zdolności wczuwania się w sytuację.

ENERGIA SEKSUALNA 100 proc.
PRZEŻYWANIE ORGAZMU 70 proc.
WIERNOŚĆ SEKSUALNA 50 proc.
SEX APPEAL 80 proc.
TALENT SEKSUALNY 70 proc.

--------------------------------------------------------------------------------

Znak zodiaku BLIŹNIĘTA 22.05-21.06
KOBIETA

Nie trzeba jej namawiać do rozmowy o seksie, zawsze to robiła. Jeszcze zanim zdobyła jakiekolwiek doświadczenie erotyczne, opowiadała przyjaciółkom wesołe historyjki łóżkowe i w sposób bezceremonialny wyjaśniała funkcje, praktyki i pozycje seksualne. Interesuje się wszelkimi badaniami i doniesieniami z dziedziny seksu i chętnie wypróbowuje zdobytą wiedzę. Nie ma w niej pruderii, jest na to zbyt ciekawa. Jednak przy całej swej odwadze i otwartości - pozostaje powierzchowna. Prawdziwa, głęboka zmysłowość nie jest jej dana. Jest ciekawa, wciąż chce próbować i testować mężczyzn. Początkowo nie angażuje się uczuciowo. Dużo flirtuje, ale nie wiążąco. Często idzie z mężczyzną do łóżka pod wpływem chwilowego nastroju. Z reguły dobiera mężczyzn o zbliżonym do jej temperamencie. kobieta Bliźniak potrzebuje w łóżku urozmaicenia i jeśli jeden mężczyzna tego jej nie daje, poszukuje innych. Może robić wszystko, nie ma dla niej rzeczy wstydliwych. Mężczyzn, którzy podchodzą do niej nie dość odważnie, uważa za nieciekawych. Chętnie całuje, pieści i szepce czułe słowa. Potrafi też darzyć tkliwym uczuciem kobiety. Lubi się ubierać i dba o estetyczny wystrój sypialni. Daje się stymulować werbalnie i sama też to stosuje. Jest mistrzynią w seksie telefonicznym. Strefami erogennymi są dłonie i ramiona. Lubi, kiedy mężczyzna całuje jej palce albo wewnętrzną stronę dłoni i delikatną, miękką skórę od łokci po pachy. Potrafi się ekscytować myślą o spikerze radiowym, listonoszu, urzędniku w okienku lub gwieździe sportowej. Jej wyobraźnia odnosi się raczej do osób niż do praktyk. Fantazjuje na temat balów kostiumowych, spotkań z aktorami czy piosenkarzami, których czasami zastępują postacie z literatury lub historii.

ENERGIA SEKSUALNA 30 proc.
PRZEŻYWANIE ORGAZMU 40 proc.
WIERNOŚC SEKSUALNA 20 proc.
SEX APPEAL 80 proc.
TALENT SEKSUALNY 60 proc.
MĘŻCZYZNA

Może to robić wszędzie i z wieloma kobietami. Jest mistrzem perswazji. Bywa Don Juanem. Nie należy jednak zbyt wiele spodziewać się po nim w łóżku. Zależy mu bardziej na zaspokojeniu własnej ciekawości, niż na zadowoleniu partnerki. Nie zachowuje się zbyt natarczywie ani zbyt namiętnie. Podnieca go seks oglądany - lubi to robić przy świetle, przed lustrem. Popada w ekstazę, gdy akt miłosny nagrywa się na video - staje się wówczas aktorem i widzem zarazem. Wyobrażenie seksualnej aktywności podnieca go bardziej, niż sama aktywność. Lubi pieścić za uchem i błądzić palcami po plecach kobiety. Kulminację przeżywa szybko i gwałtownie. Potem zastanawia się, czy było to warte zachodu.

ENERGIA SEKSUALNA 60 proc.
PRZEŻYWANIE ORGAZMU 40 proc.
WIERNOŚC SEKSUALNA 20 proc.
SEX APPEAL 80 proc.
TELENT SEKSUALNY 60 proc.

--------------------------------------------------------------------------------

Żartownis
29-03-2002, 17:14
Znak zodiaku RAK 22.06-22.07
KOBIETA

Już jako dziewczynka najlepiej czuła się w łóżku. I tak zostało. Nie dlatego, że stale myśli o seksie, lecz dlatego, że potrzebuje więcej snu niż wszystkie inne znaki Zodiaku. Mężczyznom podoba się to jej upodobanie do łóżka i podziwiają jej niezwykłą intuicję erotyczną. Jej podatność na podniety prawie nie dopuszcza uregulowanego życia seksualnego. Jest wyczulona na przeszkody, które mogłyby ograniczyć przeżywanie miłości. Ponieważ jest nieśmiała i boi się blamażu, rzadko decyduje się na pierwszy krok. Woli, żeby ją uwodzono. Najczęściej jest to ktoś, kogo dłużej zna. Musi być elegancki, umieć słuchać, interesować się jej poczynaniami, lubić dzieci. Aby pokonać jej zahamowania, powinien poczęstować ją przynajmniej lampką szampana. Zanim ona się odda, musi poczuć się dobrze i pewnie, dokładnie poznać partnera i jego mieszkanie. Kiedy już raz dojdzie do zbliżenia, następne przychodzą jej łatwo. Nie chce przygód i w kochanku upatruje ojca swoich dzieci. Nie lubi aktów przemocy i szorstkiego zachowania. Najbardziej liczą się dla niej ciepłe słowa i czułość. Uczucie stawia ponad seksem. Czasami przejawia skłonności lesbijskie. Przepada za subtelnymi młodzieńcami. Dość szybko i łatwo podnieca się w łóżku - popada wówczas w uniesienie, staje się głośna. Niczego nie udaje, nie potrafi grać. Nie lubi być obserwowana w czasie orgazmu, jest to dla niej krępujące. Woli się kochać po ciemku, najchętniej od tyłu. Czasem bierze do łóżka wino albo słodycze i wymyśla podniecające zabawy. Jej postępowanie w znacznym stopniu zależy od humoru. Kocha głębokie pocałunki, które mogą nawet doprowadzić ją do orgazmu. Najbardziej czuły rejon jej ciała to piersi. Szybko podnieca się przy dotykaniu całych piersi i całowania jej sutków. Kobieta Rak pod wpływem ciągle zmieniającego się księżyca uwielbia się oddawać. Chciałaby być kochana na plaży i w delikatnych falach morskich. Podoba się sobie w roli ciernistej róży oraz Królewny Śnieżki. Marzy o bohaterach filmowych i postaciach z powieści, sama rozbudowuje je i upiększa w myślach, co wzmaga jej erotykę. Kobieta Rak, jak żadna inna, żyje przeszłością. Często powraca wspomnieniem do swych dawnych przeżyć miłosnych, najchętniej do pierwszego kochanka, z którym znów chciałaby się połączyć.

ENERGIA SEKSUALNA 40 proc.
PRZEŻYWANIE ORGAZMU 50 proc.
WIERNOŚĆ SEKSUALNA 90 proc.
SEX APPEAL 60 proc.
TALENT SEKSUALNY 80 proc.
MĘŻCZYZNA

Sentymentalny, brak mu pewności siebie. Potrzebuje przyjaźni i zaufania. Jest lojalny; umie słuchać i służyć radą. Nie lubi jednak, gdy partnerka opowiada mu o swych erotycznych doświadczeniach. Traktuje ją jak własność. Jest przekonany, że w łóżku może ją czegoś nauczyć i ona powinna podtrzymać tę iluzję. Jest zmysłowy, ale konwencjonalny. Respektuje potrzebę wstępnej gry miłosnej, którą czasem zaczyna jeszcze w kuchni lub na klatce schodowej. W łóżku okazuje się mistrzem w "pieszczotach palcowych".

ENERGIA SEKSUALNA 60 proc.
PRZEŻYWANIE ORGAZMU60 proc.
WIERNOŚĆ SEKSUALNA 80 proc.
SEX APPEAL 60 proc.
TALENT SEKSUALNY 70 proc.

--------------------------------------------------------------------------------

Znak zodiaku LEW 23.07-23.08
KOBIETA

Ma w sobie "coś". Dlatego niektóre koleżanki czują przed nią respekt, a inne - zazdrość. Lubi być podziwiana przez mężczyzn, ale tylko nielicznym pozwala na zbliżenie, gdyż boi się odsłonić swoje słabości. Częściej ma młodych kochanków. Kobietę Lwa cechuje potrzeba godnego zaprezentowania się. Lubi się eksponować, co bardzo odpowiada partnerom skłonnym do przyglądania się, ale co jednocześnie sprawia, że nie jest naturalna. Zawsze kontroluje i koryguje swoje zachowania erotyczne, przez co traci na spontaniczności. Jeśli kiedyś zdobędzie się na odrzucenie krępującej ją samokontroli i pozwoli sobie na więcej swobody, dozna zupełnie nowych wrażeń. Lubi flirtować, zwracać na siebie uwagę mężczyzn i budzić ich respekt. Oporni zwiększają jej zainteresowanie. Jest typem dzikiej kotki poszukującej zdobyczy. O wyborze decyduje sama. Jest tak pewna swego erotyzmu, że udziela się to także partnerowi. Przypadki impotencji w jej obecności nie zdarzają się. Nie ma zrozumienia dla mężczyzn tajemniczych, skłonnych do mistyfikowania miłości. Uważa, że w seksie należy wybierać drogi najprostsze. Lubi być oglądana, lubi, kiedy partner jest na dole. Zachowuje się jak kot igrający z myszą, zanim ją skonsumuje. Jeśli ona wygra, zabawa przestaje być interesująca, jeśli zaś on - wówczas całkowicie mu się poddaje. Nigdy nie wraca do byłego kochanka. Lubi by ją głaskać po plecach, błądzić palcami od ramion do krzyża. Można to także robić gąbką lub delikatną szczoteczką. Podnieca ją też masaż w okolicach krzyża. Nie wyobraża sobie nikogo poza tym, z kim aktualnie przebywa. W łóżku silnie koncentruje się na tym jednym mężczyźnie. Jednak po fakcie ucieka nieraz myślą do innych, których serca warto by podbić. Uprawia z nimi seks na oczach podziwiającego ich otoczenia. Jej wielbiciele kąpią ją, nacierają, masują. Czasem wyobraża sobie siebie na balkonie pałacu, podczas gdy poddani składają jej w hołdzie jednego mężczyznę za drugim.

ENERGIA SEKSUALNA 100 proc.
PRZEŻYWANIE ORGAZMU 80 proc.
WIERNOŚĆ SEKSUALNA 40 proc.
SEX APPEAL 80 proc.
TALENT SEKSUALNY 60 proc.
MĘŻCZYZNA

Jest pozerem, lubi się przechwalać. Uważa, że wszystkie kobiety, na których zatrzyma wzrok, powinny natychmiast się rozbierać. Jego głód seksualny jest wielki i powinien być niezwłocznie zaspokojony. Opiekuńczość i delikatność nie należą do jego repertuaru. Lubi szczególnie kobiety uległe. Zdobywa się tylko na krótką grę wstępną, nie liczy się z potrzebami partnerki. Nie przyjmuje też żadnych jej uwag. Oczekuje od niej, aby jęczała i krzyczała z rozkoszy w jego ramionach, potwierdzając w ten sposób, że wspaniały z niego kochanek.

ENERGIA SEKSUALNA 90 proc.
PRZEŻYWANIE ORGAZMU 50 proc.
WIERNOŚĆ SEKSUALNA 30 proc.
SEX APPEAL 80 proc.
TALENT SEKSUALNY 40 proc.

--------------------------------------------------------------------------------

Znak zodiaku PANNA 24.08-23.09
KOBIETA

Jak żadna inna - potrafi zmusić mężczyznę do czekania. Doprowadza go nieraz do zwątpienia i czyni to jakby nieświadomie. Seks uznaje za coś naturalnego i nie rozumie, dlaczego ludzie robią wokół tego tyle hałasu. Sama potrafi obejść się bez niego, a nawet trochę się go obawia. Ma trudności, gdyż nie lubi się poddawać. Każdą sytuację nieustannie poddaje kontroli rozumu, a to w seksie przeszkadza. Z czasem jednak problem rozwiąże się sam. Chce, aby mężczyzna był szczery i zachowywał się przyzwoicie. Potrzebuje czasu, aby ocenić, czy zabiegający o nią człowiek jest jej wart. Najczęściej dochodzi do wniosku przeciwnego. Jeśli jednak czasem ulegnie, to tylko mężczyźnie z fantazją. Sama ma jej niewiele, toteż robi ona na niej wrażenie. W sytuacjach intymnych przydaje się szampan, aby zredukować jej krytycyzm. Kiedy sama próbuje uwodzić, mężczyznę nawet tego nie zauważa, bo choćby paliła się wewnętrznie, robi wrażenie zimnej i nieprzystępnej. Lubi jasne sytuacje, ład, planowość. Przed aktem prysznic dla siebie i partnera. Koniecznie świeża pościel. I gasi światło. Na początku odrzuca wszystko, co uważa za nienormalne, perwersyjne lub zwierzęce. A niewiele rzeczy uznaje za normalne. Uwielbia pieszczotliwe szepty, wyrafinowane preludia miłosne. Sama też to potrafi. Mistrzostwo osiąga w pocałunkach, którymi potrafi rozgrzać partnera do ostatnich granic. Pozwala sobie na coraz więcej dopiero wtedy, kiedy się ją poprosi i kiedy już dobrze poznała i oswoiła się z kochankiem. Jest b. pojętna i szybko robi postępy. Jednak przy swym wysokim morale ma poczucie winy, kiedy zachowa się nieprzyzwoicie. Wówczas domaga się kary i to doprowadza ją do ekstazy. Lubi brać prysznic i jest jej przyjemnie, gdy on kieruje łagodny strumień na jej brzuch. Lubi, gdy głaszcze ją gąbką w wannie między piersiami. W łóżku może on lać szampana na jej pępek. Pragnie oddać się całkowicie, rozpłynąć w rozkoszy, zatracić w miłosnym uniesieniu. Musi jednak poczekać, nim taki sen się spełni. Na razie jej fantazję rozbudzają konkretne osoby. Znajomi i koledzy pojawiający się w jej marzeniach zachowują się tak obscenicznie, że czuje się zażenowana, kiedy ich spotka na jawie. Nie lubi rozmów na te tematy. Czasem w wyobraźni posuwa się do masochizmu. Jednak nigdy tego nie realizuje. Chciałaby mieć źródełko oczyszczające, w którym mogłaby się zanurzyć po każdym akcie miłosnym. I nadal pozostać dziewiczo niewinną.

ENERGIA SEKSUALNA 50 proc.
PRZEŻYWANIE ORGAZMU 30 proc.
WIERNOŚĆ SEKSUALNA 20 proc.
SEX APPEAL 80 proc.
TALENT SEKSUALNY 50 proc.
MĘŻCZYZNA

On nie zrobi pierwszego kroku, trzeba go do niego nakłonić. Na pierwszą noc przyniesie ze sobą budzik, aby nie zaspać rano do pracy. Mężczyzna Panna jest teoretycznie przygotowany, gdyż dużo czytał na ten temat i stara się stosować do wskazówek z lektur. Nie działa to wprawdzie podniecająco, ale znajduje zastosowanie w praktyce. Bardzo się liczy z reakcjami partnerki. Nigdy nie wywiera presji, gotów poświęcić własną przyjemność, byle ją zadowolić. Wystarczają mu techniki konwencjonalne, ale zrobi wszystko, czego oczekuje od niego partnerka. Świadomość spełnionego obowiązku długo podtrzymuje jego erotyczny temperament.

ENERGIA SEKSUALNA 50 proc.
PRZEŻYWANIE ORGAZMU 30 proc.
WIERNOŚĆ SEKSUALNA 80 proc.
SEX APPEAL 70 proc.
TALENT SEKSUALNY 60 proc.

--------------------------------------------------------------------------------

Żartownis
29-03-2002, 17:21
Znak zodiaku WAGA 24.09-23.10
KOBIETA

Ma cudowny wdzięk. Umie flirtować, a jej kokieteria doprowadza mężczyzn do zawrotu głowy. Jej chód jest lekki, swobodny, lekko kołyszący się:. Podnieca to mężczyzn, którzy kojarzą to sobie z jej ruchami w łóżku. Ma świadomość swego u i wie, że zdoła usidlić kogo zechce. Po dokonaniu podboju, szybko wycofuje się. Pragnęłaby, aby flirt i gra wstępna trwały wiecznie. Niechętnie posuwa się dalej. Potrzebuje zaufania do partnera, aby w łóżku czuć się z nim dobrze. Łatwo jest namówić ją na randkę, lecz znacznie trudniej na spędzenie wspólnej nocy. Nie wpuści do sypialni mężczyzny, który natrętnie do tego dąży. Bardziej zainteresowana jest tym, który traktuje ją uprzejmie lecz zimno, za to jest ciekawy, oryginalny. To ją mobilizuje do zalotów, budzi ambicje, aby go uwieść. Jeśli on chce ją zdobyć, powinien być miły, prawić komplementy, ale nie zabiegać o jej względy, nawet przeciwnie - wymykać się jej, odkładać spotkania. Opór plus słodkie słówka, to recepta na zdobycie każdej kobiety Wagi. Jej atutem jest gra wstępna. Bezpośrednie dążenie do celu uważa za prymitywne. Jest estetką. Ładnie pachnie, nosi elegancką bieliznę. Obok łóżka stoi lustro. Lubi przyglądać się sobie i obserwować reakcje kochanka. Jest ekshibicjonistką. Jej ciało należy podziwiać. Przybiera różne pozy, chętnie pokazuje się od tyłu. Chętnie demonstruje swoje pośladki. Nie znosi brutali. Kochanek powinien być delikatny, nie szczędzić miłych słów i ciepłych pieszczot; dobrze, jeśli lubi i zna poezję. To krzyż i pośladki. Nawet w tańcu mocniejsze przyciśnięcie jej w talii, a po tym obsunięcie dłoni w dół, wywołuje silniejszy oddech. Jest miłośniczką sztuk pięknych. Jednak w jej marzeniach pojawiają się także mężczyźni brzydcy, grubiańscy. Napadają na nią, uprowadzają, gwałcą i porzucają. Kiedy jest w łóżku ze swoim wiernym partnerem, potrafi wyobrazić sobie na jego miejscu gwiazdora filmowego albo mężczyznę, któremu dała kosza.

ENERGIA SEKSUALNA 60 proc.
PRZEŻYWANIE ORGAZMU 40 proc.
WIERNOŚĆ SEKSUALNA 50 proc.
SEX APPEAL 90 proc.
TALENT SEKSUALNY 60 proc.
MĘŻCZYZNA

Jego ciało jest wątłe i delikatne. Mężczyzna Waga jest bardzo wytrwały. Zmierza do celu powoli i cierpliwie. Jest smakoszem. Kochance pozostawia czas na odprężenie, podczas gdy sam delektuje się jej ciałem, smakując je ustami i palcami. Jak żaden inny troszczy się o jej doznania. Często znajduje się w trójkącie. Jeśli ma partnerkę, z którą wzajemnie odpowiadają sobie seksualnie, jest najwierniejszym kochankiem.

ENERGIA SEKSUALNA 30 proc.
PRZEŻYWANIE ORGAZMU 40 proc.
WIERNOŚĆ SEKSUALNA 80 proc.
SEX APPEAL 50 proc.
TALENT SEKSUALNY 60 proc.

--------------------------------------------------------------------------------

Znak zodiaku SKORPION 24.10-22.11
KOBIETA

Potrafi hipnotyzować. Niektórzy mężczyźni wręcz się jej obawiają. Przeczuwają, że ich zniewoli, a potem odejdzie. I mają rację. Kobieta Skorpion ma coś z wampira. Nie znosi słabości. Jest wymagająca i nieustępliwa. Jej namiętności wybuchają jak wulkan. Niewielu mężczyzn potrafi jej dorównać intensywnością uczuć, erotyzmu. Jest zazdrosna, skłonna do ekscesów. Podporządkowuje sobie mężczyznę i nie pozostawia mu swobody. Przy znacznej nieufności, posiada nadto detektywistyczny zmysł tropienia. Wielu mężczyzn tego nie lubi i broni się przed jej zaborczością. Powinna powściągać swe zapędy. Jeśli to zrozumie, przestanie zrażać do siebie kochanków i znajdzie więcej zadowolenia w łóżku. Lubi długie dyskusje, nawet kłótnie. Po wielogodzinnych poważnych rozmowach pójdzie do łóżka z tym, kto ją zafascynował duchowo. Jest gotowa oddać się natychmiast i bez reszty. Podobnego oddania oczekuje też od mężczyzny. Nie jest dobrym taktykiem. Mężczyznę, który pragnie ją posiąść, atakuje werbalnie, wikła w kłótnię, czepia się słów. Dopiero po zbliżeniu odpręża się. Mężczyzna, który powie jej, że jest niezwykle interesująca, że chciałby z nią dłużej porozmawiać i przeniesie dyskusję do łóżka, może być pewny sukcesu. Może być abstynentką erotyczną tygodniami i miesiącami. Aż nagle wybucha wulkan. Przeżywa seks niezwykle intensywnie, jak żadna kobieta. Nie przykłada wagi do technik i wyrafinowanych pozycji. Jej kochanek nie powinien się wahać, musi okazać siłę. Ona chce walczyć. Chce go zniewolić, ale potem znaleźć się w roli poddanej. Jej spontaniczne reakcje dają mężczyźnie wiele satysfakcji; czuje, że sprawdził się jako doskonały kochanek. Bardziej wrażliwe niż u innych kobiet są okolice łonowe. Podnieca ją nawet skrzyżowanie nóg i ściśnięcie warg sromowych. Dotykanie tych miejsc roznamiętnia ją maksymalnie. Ma perwersyjną wyobraźnię. Często myśli o czarownicach, czarnych mszach itp. Uprawia seks na grobach z podejrzanymi osobnikami, sadystami, jest biczowana, to znowu uwodzi kościelnych lub zakonników. Nie waha się przed wyuzdanymi obrazami i najbardziej mrocznymi stanami ducha.

ENERGIA SEKSUALNA 100 proc.
PRZEŻYWANIE ORGAZMU 60 proc.
WIERNOŚĆ SEKSUALNA 70 proc.
SEX APPEAL 80 proc.
TALENT SEKSUALNY 70 proc.
MĘŻCZYZNA

Jest przekonany, że należy brać kobiety przemocą. Traktuje je gwałtownie, brutalnie - gryzie, ssie, szczypie i sprawia mu zadowolenie, gdy słyszy, jak jęczą z bólu. Nie istnieje dla niego żadne tabu. Jeśli kobieta nie jest natychmiast gotowa, zupełnie się z tym nie liczy. Nie wymaga też względów dla siebie. Podnieca się, kiedy kobieta się broni, gdy zadaje mu ból. Jest bezpardonowy i dziki. Lubi uprawiać seks na stole, na podłodze, w basenie. Nie potrafi być wierny.

ENERGIA SEKSUALNA 100 proc.
PRZEŻYWANIE ORGAZMU 60 proc.
WIERNOŚĆ SEKSUALNA 30 proc.
SEX APPEAL 80 proc.
TALENT SEKSUALNY 70 proc.

--------------------------------------------------------------------------------

Znak zodiaku STRZELEC 23.11-21.12
KOBIETA

Ma duże powodzenie. Flirtuje prawie z każdym, kusi, prowokuje, a kiedy chłopak się poważnie zaangażuje, obraca wszystko w żart. Jest pełna czaru, gadatliwa, ale umie też słuchać; potrafi żywiołowo przejawiać swą radość, co bardzo ujmuje mężczyzn melancholijnych, którym imponuje jej temperament. Seks traktuje jak rodzaj sportu. Nie jest on dla niej przeżyciem wewnętrznym. Niczemu ani nikomu nie oddaje się całkowicie. Intryguje ją mężczyzna, który jej się wymyka, nieuchwytny. Jest wrażliwa, łatwo ją zranić, ale też łatwo ująć miłymi słówkami, pochlebstwami. Mężczyzna o gładkich manierach, elokwentny ma u niej duże szanse. Może też ulec sprytnemu bałamutowi, lecz szybko się na nim pozna i nie będzie to romans długotrwały. Lubi się kochać w plenerze - na plaży, w namiocie, w leśniczówce. Świeże powietrze należy do gry wstępnej, która nie powinna trwać zbyt długo. Dąży do szybkiego spełnienia, nawet do kilku orgazmów po kolei. Chętnie drażni partnera techniką stop-and-go. Nie ma nic przeciwko temu, aby jego orgazm nastąpił wcześniej, wówczas masturbuje się przy nim. Nie bawią jej wyszukane sposoby ani kochankowie nazbyt ekscytujący się. Pragnie miłości świeżej, radosnej, wolnej. Czasami lubi sobie pogadać w czasie igraszek miłosnych. Ma dość osobisty stosunek do swoich włosów. Kiedy mężczyzna je podziwia, bawi się nimi, szczotkuje, gładzi - przymyka oczy i mruczy. Odpowiada jej ten rodzaj podniecenia. Ale najbardziej wrażliwe ma uda i biodra; szczególnie głaskanie wewnętrznej strony ud przyprawia ją o dreszcz rozkoszy. Ponieważ lubi podróże, w wyobraźni uprawia miłość w różnych zakątkach świata - z Indianinem, Chińczykiem, Eskimosem... Intryguje ją rzekoma potencja Murzynów - chciałaby się przekonać. Rzadko jest zadowolona z tego, co posiada, jej tęsknoty są nie do zaspokojenia, toteż puszcza wodze fantazji. Często zdradza w myślach swojego partnera.

ENERGIA SEKSUALNA 50 proc.
PRZEŻYWANIE ORGAZMU 60 proc.
WIERNOŚĆ SEKSUALNA 40 proc.
SEX APPEAL 80 proc.
TALENT SEKSUALNY 40 proc.
MĘŻCZYZNA

Życie erotyczne daje mu dużo zadowolenia, choć nie są to eksplozje seksu. Sam stosunek nie jest dla niego b. wielkim przeżyciem, za to ogromnie lubi uwodzić, zdobywać i uprawiać grę miłosną. Ma zręczne palce i język, którym operuje sprawnie w mowie i pieszczocie. Chętnie próbuje wszystkiego i spełnia wszelkie życzenia partnerki. Dlatego też często je zmienia.

ENERGIA SEKSUALNA 60 proc.
PRZEŻYWANIE ORGAZMU 60 proc.
WIERNOŚĆ SEKSUALNA 30 proc.
SEX APPEAL 80 proc.
TALENT SEKSUALNY 70 proc.

--------------------------------------------------------------------------------

Żartownis
29-03-2002, 17:22
Znak zodiaku KOZIOROŻEC 22.12-20.02
KOBIETA

To, co ludzie robią w łóżku, uważa za powierzchowne wyładowanie energii. W jej wnętrzu drzemie erotyczny wulkan. Czasami drzemie tak długo, że zamiast niej - eksploduje partner. Jej siła i niezależność nie pozwala wielu mężczyznom spocząć. Oni chcą budzić namiętności kobiety-Koziorożca. I to się opłaca. Kiedy się już rozbudzi, jej erotyczny ogień pali się długo i jasno, pożera najtwardszych kochanków. Powinna walczyć ze swoją nieufnością, zaufać swojej sile i przygodom. Nie chce być czyjąś zabawką. Zanim się znajdzie z mężczyzną w sypialni, musi być przekonana o jego poważnych zamiarach. Pozer, playboy, podrywacz nie ma u niej najmniejszych szans, pozna się na nim od razu. Lubi mężczyzn silnych, cieszących się autorytetem, odnoszących sukcesy. Natomiast sama podoba się głównie mężczyznom słabym. I z takimi zazwyczaj się wiąże, ponieważ chce dominować. Nie pozwala sobie ani kochankowi na żadne wyskoki. Potrzebuje trwałego związku. Nie jest kobietą na krótką przygodę. Szybko się rozpala i przejmuje inicjatywę. Jest wymagająca, ale nie uznaje szczególnych pozycji ani środków pomocniczych. Sama dyktuje tempo i rytm, potrafi sobie wywalczyć swój orgazm. Krzyczy, drapie i gryzie. Odpowiada jej mężczyzna wytrwały i umie być mu wierna. Jeśli takiego brak - woli abstynencję. Ma wrażliwe okolice pępka. Lubi także, kiedy się głaszcze i całuje jej nogi, szczególnie w zgięciu pod kolanami oraz okolice łopatek. Ponieważ traktuje życie serio, tęskni za niefrasobliwością. W swoich fantazjach uwalnia się od przyciągania ziemskiego, szybuje w powietrzu, pozwala sobie na erotyczne ekstrawagancje. Despotka na co dzień, w wyobraźni staje się uległa, bez oporu poddaje się twardemu mężczyźnie, pozwala się wychowywać i karać. Jednak jej silne poczucie realizmu przeważa i erotyczna fantazja rzadko dochodzi do głosu.

ENERGIA SEKSUALNA 80 proc.
PRZEŻYWANIE ORGAZMU 50 proc.
WIERNOŚĆ SEKSUALNA 100 proc.
SEX APPEAL 40 proc.
TALENT SEKSUALNY 50 proc.
MĘŻCZYZNA

Jest maratończykiem seksu. Cechuje go powściągliwość i rezerwa. Jest mistrzem samokontroli. Gra na zwłokę - to jego specjalność. Ma wyższe aspiracje, czasem pragnie zmienić energię fizyczną we wzloty duchowe. Kończy się niestety... orgazmem nocnym w czasie snu. Ta daleko posunięta samokontrola, i umiejętność powstrzymywania się, którą wiele kobiet ceni wysoko, ma jednak ten skutek, że koncentrując się zbyt długo na doznaniach partnerki, sam nie jest już zdolny do wielkiego, pełnego przeżycia kulminacji. Lubi czuć pewien opór, nie znosi rad partnerki. Jeśli ta umie z nim postępować, będzie jej wierny.

ENERGIA SEKSUALNA 70 proc.
PRZEŻYWANIE ORGAZMU 50 proc.
WIERNOŚĆ SEKSUALNA 80 proc.
SEX APPEAL 30 proc.
TALENT SEKSUALNY 70 proc.

--------------------------------------------------------------------------------

Znak zodiaku WODNIK 21.01-18.02
KOBIETA

Ma wdzięk i , ale niepokoją ją reakcje mężczyzn na te cechy. Nie chce być przedmiotem żądzy. Jest raczej nastawiona na przyjaźń, nie na namiętność. Kiedy się oddaje, nie oczekuje trwałych więzi; nie odczuwa potrzeby posiadania. W partnerskim związku daje mężczyźnie czasami więcej seksualnej wolności, niż on sam oczekuje. Sama pozwala sobie na "skoki w bok" i szczerze się do nich przyznaje. W łóżku jest raczej altruistyczna. Powinna się odkryć i wydobyć zmysłowość. Wydaje się być wolna i nie obciążona żadnymi zobowiązaniami. Otwarcie patrzy w przyszłość i nigdy nie opłakuje poprzedniego kochanka. Flirtuje dużo i ostro. Prowokuje mężczyzn, ale kiedy zauważy, że na nią lecą, wycofuje się. Oczekuje przede wszystkim przyjaźni, dopiero na dalszym etapie znajomości może się ewentualnie oddać. Można ją wziąć na współczucie. Mężczyzna skarżący się na samotność, albo oziębłość żony - znajdzie u niej zrozumienie. Czasami żonaci mężczyźni wykorzystują jej miłość i rezygnację ze stałych więzów. Jest nieprzekupna. Nie imponują jej pieniądze ani sława. Sama nigdy nie ciągnie mężczyzny do łóżka, ulega, aby sprawić mu przyjemność. Potrzebuje długiej gry wstępnej. Lubi romantyczny nastrój, muzykę, przyćmione światła. Partnera podnieca dotykiem rzęsami delikatnych miejsc i bardzo się stara, aby było mu z nią dobrze. Jeśli miał jakieś zahamowania psychiczne, przy niej odzyska potencję. Z dużym wyczuciem umie dostosować się do jego tempa. Potrafi też tolerować jego wybryki, gotowa jest na wszystko, byle on czuł się dobrze. Niektórzy uważają to, niesłusznie, za obojętność. Temu znakowi Zodiaku brakuje takich miejsc. Ewentualnie lubi być głaskana po łydkach i stopach. Lubi uprawiać miłość na stojąco, obejmować stopami łydki partnera. Choć różne fantazje snują się jej po głowie, nie wywołuje to cielesnego podniecenia. Czasem myśli o seksie grupowym, o orgiach. Jej oddanie wiąże się z jakąś sprawą - robi to dla powstańca, rewolucjonisty, niewolnika. Może w tym uczestniczyć jedna lub kilka kobiet. Uczuciowo nie angażuje się w te fantazje.

ENERGIA SEKSUALNA 30 proc.
PRZEŻYWANIE ORGAZMU 40 proc.
WIERNOŚĆ SEKSUALNA 80 proc.
SEX APPEAL 80 proc.
TALENT SEKSUALNY 70 proc.
MĘŻCZYZNA

Czasami kochanka musi wywierać na nim presję, gdyż zajęty jest bardziej sobą niż nią. Robi wrażenie, jakby się wyłączał i zapominał, po co znalazł się w łóżku. Wydaje się, że chętnie zaakceptowałby automat do zaspokajania seksualnego. Pochłonięty swoimi myślami i fantazjami w czasie gry miłosnej, zapomina nieraz o partnerce, jednak jeśli kobieta, która go pragnie, przywoła go do porządku, osiąga on doskonałą formę i zrobi dla niej wszystko.

ENERGIA SEKSUALNA 30 proc.
PRZEŻYWANIE ORGAZMU 50 proc.
WIERNOŚĆ SEKSUALNA 60 proc.
SEX APPEAL 90 proc.
TALENT SEKSUALNY 40 proc.

--------------------------------------------------------------------------------

Znak zodiaku RYBY 10.02-20.03
KOBIETA

Nie potrafi powiedzieć "nie". Wielu mężczyzn temu właśnie zawdzięcza swoje przygody z kobietą Rybą. Ona wierzy, że mężczyzna idzie z nią do łóżka wyłącznie z miłości. Dlatego bywa wykorzystywana przez mężczyzn bezwzględnych, narkomanów, ekscentryków. Pociągają ją nieudacznicy. Potrafi być pocieszycielką dla mężczyzn, a oni uważają ją za wcielenie kobiecości. Potrafi usidlić mężczyznę i owinąć go wokół palca. Powinna nauczyć się wyznaczać granice i pożegnać się z iluzjami. Potrzeba jej więcej krytycyzmu w stosunku do ludzi, z którymi ma do czynienia. Poddaje się biegowi zdarzeń i czeka na samoistne rozwiązanie. Musi być zdobywana, sama rzadko przejmuje inicjatywę. Uwodzenie trwa zwykle długo. Potrzebny jest nastrój, wino. Po alkoholu od razu staje się uległa. Gra miłosna to dla niej święto. Nie potrzebuje seksu zbyt często, ale odbywać się to musi w odpowiedniej oprawie. Pociąga ją perwersja. Ma skłonność do masochizmu. Chętnie czuje się niewolnicą, pozwala nawet na nieco sadyzmu. Najsilniej odczuwa pożądanie przy końcu swego cyklu. Najwrażliwszym obszarem kobiety Ryby są stopy. Lubi, kiedy kochanek nie tylko je pieści, ale nawet gdy zdejmuje jej pantofle i rajstopy. Każdy dotyk silnie ją podnieca. Właściwie chciałaby, aby seks składał się z miłości i harmonii, marzy, by z kochankiem osiągać stan pełnej symbiozy: Kocha się na chmurce, w falach morskich i w piasku wybrzeża. Marzy o centaurach, piratach i męskiej przemocy. Jej wyobrażenia są zaprzeczeniem rzeczywistości, w której jest łagodna i skłonna do kompromisu.

ENERGIA SEKSUALNA 50 proc.
PRZEŻYWANIE ORGAZMU 70 proc.
WIERNOŚĆ SEKSUALNA 80 proc.
SEX APPEAL 70 proc.
TALENT SEKSUALNY 80 proc.
MĘŻCZYZNA

Lubi kobiety doświadczone, miewa przygody z mężatkami. Podniecają go kobiece stopy. Chce, żeby kochanka rozbierała się przed nim powoli, z wdziękiem demonstrując swe ciało. Grę miłosną chętnie odbywa w fotelu. Lubi wyobrażać sobie kobietę dominującą nad nim, wymagającą od niego nieprawdopodobnych rzeczy. Kobiety ze skłonnościami sadomasochistycznymi mają w nim właściwego partnera. Z upodobaniem uczestniczy w seksie grupowym. Jeśli jakaś para poszukuje trzeciego, na pewno zgłosi się mężczyzna Ryba.

ENERGIA SEKSUALNA 40 proc.
PRZEŻYWANIE ORGAZMU 60 proc.
WIERNOŚĆ SEKSUALNA 70 proc.
SEX APPEAL 50 proc.
TALENT SEKSUALNY 60 proc.

Scorpion
29-03-2002, 19:39
Skorpion to najbardziej namiętny ze wszystkich Znaków Zodiaku. Bez seksu życie straciłoby dla niego sens. Jeśli Skorpion rzuca ogniste spojrzenia nie należy się obrażać. To, że rozbiera kogoś wzrokiem, nie oznacza, że nie traktuje poważnie znajomości. Po prostu nie może się powstrzymać przed oszacowaniem proporcji i seksownych uwypukleń przyszłej zdobyczy. Skorpiony nie oddzielają miłości od seksu i za nic na świecie nie będą czekać długo na skonsumowanie związku. Kiedy ktoś postawi je w takiej sytuacji, wtedy szybko poszukają nowego obiektu uczuć...


Magnetyzm Skorpiona jest tak duży, że nikt nie jest w stanie mu się oprzeć. Pani Skorpion marzy o tajemniczym mężczyźnie o okrytej zasłoną milczenia biografii, który nocą zakradać się będzie do jej sypialni. Pan Skorpion pragnął będzie kobiety o seksownych kształtach i z południowym temperamentem. Wszystko co robi Skorpion, przepojone jest seksem. Pani Skorpion uwodzi kocimi ruchami i seksownymi dekoltami. Pan Skorpion fascynuje płeć przeciwną namiętnym spojrzeniem swoich ciemnych oczu. Nawet w erotycznie obojętnych sytuacjach, takich jak zebranie w pracy czy wizyta w urzędzie, Skorpion nie porzuca myśli o zmysłowych przygodach. Przeszywa wzrokiem każdą napotkaną osobę próbując zarzucić na nią swoje erotyczne sieci. Skorpiony marzą o namiętnym i obfitującym w dramatyczne chwile romansie. Nic nie może się zbyt łatwo układać, przynajmniej na początku. Bronią swojej prywatności i intymności przed ciekawskimi. Najlepiej, żeby sypialnia była zamknięta, światło zgaszone lub przyciemnione, rolety zasłonięte, a ściany... dźwiękoszczelne. Skorpiony uwielbiają potajemne schadzki i zakazane randki. Trudno wytropić, z kim aktualnie związany jest Skorpion. Umiejętnie chronią takie informacje.



W łóżku Skorpiony są zachłanne i niepohamowane. Z impetem rzucają się na partnera i wpijają mu się w usta na długie chwile. Chętnie podejmą każdy erotyczny eksperyment. Są wytrawnymi kochankami, całym sobą oddają się rozkoszy bycia we dwoje. Skorpion szóstym zmysłem odgadnie, co podnieca partnera najbardziej i od razu zastosuje tę wiedzę w praktyce. Noc ze Skorpionem trwa bardzo długo, nie można więc być w słabej kondycji.



Skorpiony niechętnie opowiadają wszystkim o swoich erotycznych podbojach. Każda przygoda zapada im głęboko w sercu i zostaje tam już na zawsze. Nie można też zranić uczuć Skorpiona. Jeśli ktoś z lekceważeniem opowie o randce z nim lub po prostu zdradzi go z innym partnerem, zemsta Skorpiona będzie straszna. To nic, że sam oglądał się już za nową zdobyczą. Od partnera wymagają bowiem bezwzględnej lojalności i oddania.



Najlepsze pary tworzy Skorpion z Rakami i Rybami. Są to zgodne związki oparte na głębokich uczuciach, oddaniu i wzajemnym zrozumieniu. Każdy Skorpion spotyka jednak w swoim życiu Byka i ... zaczyna się. Nie będzie im ze sobą nudno. Oboje zmysłowi i nienasyceni będą się sobą fascynować nawet długo po tym, kiedy ich drogi się rozejdą.



Koziorożce są z natury poważne i opanowane. Udają, że sprawy seksu wcale ich nie interesują. Nie jest to jednak prawda. Ich wnętrze kryje wiele gorących uczuć i namiętności. Niełatwo jest zacząć romans z Koziorożcem. Opinia publiczna i zasady moralne nie pozwalają Koziorożcowi na otwarte flirty czy wolne związki. Jednak nie wierzmy w samotność Koziorożców. Są na tyle zaradne i praktyczne, że zorganizują sobie kogoś, do kogo choćby od czasu do czasu mogłyby się przytulić.


Koziorożce traktują związki partnerskie bardzo poważnie. Nie od razu decydują się na regularne spotkania, nie mówiąc już o pójściu do łóżka... Na Koziorożca trzeba trochę poczekać. Ale warto! Jeśli się już zdecyduje i oswoi - pokaże, na co go stać.



Panu Koziorożcowi podobają się kobiety zadbane i eleganckie, z odpowiednią pozycją społeczną i bagażem doświadczeń. Pani Koziorożec lubi mężczyzn starszych od siebie, zadbanych, majętnych i na wysokich stanowiskach. Koziorożce nieraz po prostu zakochują się w swoich szefach lub podwładnych, bo właśnie w pracy spędzają większość swojego czasu.



Podczas zalotów Koziorożec zachowuje się bardzo tradycyjnie. Nie można zaczepić go na ulicy. Trzeba mu być formalnie przedstawionym, najlepiej przez kogoś znajomego lub zaufanego. Kiedy już odważy się poprosić o spotkanie (Pan Koziorożec) lub przyjmie zaproszenie (Pani Koziorożec) można mieć pewność, że wszystko będzie perfekcyjnie przygotowane. Koziorożce lubią tradycyjne gesty szacunku i czci dla płci przeciwnej. Kobiety nie powinny więc wyrywać ręki, kiedy Pan Koziorożec będzie chciał je pocałować. Z należytym podziwem i godnością należy również odebrać kwiaty, które na pewno Pan Koziorożec podaruje partnerce, nie tylko na pierwszym spotkaniu. Pani Koziorożec wymagać będzie od partnera odpowiedniego rytuału spotkań. Nienaganne maniery i grzeczność sprawią, że mężczyzna zacznie mieć trochę szans u Pani spod znaku Koziorożca. Niektóre Koziorożce w ogóle nie myślą o seksie, zanim nie zalegalizują związku. Jednak są to zazwyczaj wyjątki...



Marzeniem Koziorożca jest kochanie się z partnerką w świetle ogniska na skórze renifera w eskimoskim igloo. Pejzaże śnieżne są dla niego bardzo podniecające i, choć to paradoksalnie brzmi, rozpalają do czerwoności jego zmysły. W łóżku Koziorożce są oszczędne w ruchach i słowach. Nie znaczy to jednak, że są biernymi i słabymi kochankami. W intymnej atmosferze zmieniają się nie do poznania. Stają się wyrafinowane, a nawet nieco perwersyjne. Po wspólnie spędzonej nocy z Koziorożcem nie trzeba się martwić, że coś będzie nie tak. On zaplanuje wszystko i pomyśli nawet o zamówieniu taksówki. Koziorożec nie tak łatwo przekonuje się do partnera, ale warto poczekać - jest wierny i daje partnerowi poczucie bezpieczeństwa.


Najlepszymi partnerami dla Koziorożca są Byk i Panna. Jako znaki ziemskie wieść będą razem spokojne i wolne od dramatycznych wydarzeń życie.

Scorpion
29-03-2002, 20:39
LOL :D Ile tych kawałów o policjantach mam, podziele je chyba na 4 hehe, kolejna porcja :p

Byl wypadek na ulicy, policjanci spisuja raport. Jeden z nich pisze:
- ... glowa lezala na chodni... hodni...
Kopnal glowe i pisze dalej:
- ...na ulicy.


Dziecko idace ulica zobaczylo lezaca na chodniku obok stojacaego tam policjanta palke. Podnioslo ja i pyta:
- Przepraszam, czy to Pana palka?
Policjant odruchowo siega do paska, gdzie powinna znajdowac się palka i odpowiada:
- Nie, ja swoja zgubilem!


Spotkal milicjant znajomego, w trakcie rozmowy tamten mu opowiedzial kawal:
- W ktorym miesiacu najczesciej rodza się dzieci?
- ???
- W dziewiatym, che, che, che.
Milicjantowi się spodobalo, idzie na komende i opowiada:
- Wiecie w ktorym miesiacu najczesciej rodza się dzieci?
- ????
- We wrzesniu.


Przychodzi facet do sklepu i pyta:
- Ile kosztuje ten akordeon?
- Jak dla pana, panie wladzo, to pol darmo.
- Skad pan wie, ze jestem policjantem, choc jestem ubrany po cywilnemu?
- Bo dzisiaj bylo juz dwoch mundurowych i tez chcieli kupic ten kaloryfer.


Policjant zatrzymal do kontroli kierowce. Trzymajac w rece prawo jazdy stwierdzil :
- Tu jest napisane, ze pan musi prowadzic w okularach!
- Tak panie sierzancie, ale ja mam kontakty !
- Mnie tam, prosze pana, nie interesuje kogo pan zna, skoro lamie pan prawo.....


Policjant zapisal się do biblioteki i na poczatek wypozyczyl ksiazke telefoniczna. Przy zwrocie bibliotekarka pyta:
- A ciekawa chociaz byla ?
- Akcja nie specjalnie, ale ilu bohaterow !


Policjant zatrzymuje pijanego kierowce:
- Dmuchnij pan !!!
- A gdzie boli ???


Zezowaty policjant zatrzymuje trzech pijanych mezczyzn.
- Nazwisko! - zwraca się do pierwszego, patrzac na drugiego.
- Jan Kowalski - odpowiada drugi.
- Was nie pytalem - mowi policjant do drugiego, patrzac na trzeciego.
- Ja nic nie mowilem - odpowiada trzeci.


Pijak przechodzac noca przez cmentarz wpadl do swierzo wykopanego grobu. Poniewaz nie mogl się wydostac ulozyl się wygodnie i usnal. Rano przybyl na miejsce policjant. Stanal nad grobem i zaczal przygladac się spiacemu, ktory zmarzl i usilowal się okryc marynarke. W koncu pyta:
- Zimno? To po cos się rozkopywal?


Policjant zatrzymuje samochod.
- Prosze pana, przejechal pan skrzyzowanie na czerwonym swietle. Bedzie mandacik.
- Panie wladzo, ja bardzo przepraszam, naprawde nie zauwazylem. A tak szczerze mowiac, to jestem daltonista.
Skonfundowany policjant daruje mu mandat. Wieczorem, gdy zdaje sluzbe koledze, mowi:
- Spotkalem dzisiaj na miescie daltoniste. Swietnie mowil po polsku.


Wpada policjant do cukierni i mowi:
- Poprosze tort!
- Pokroic na szesc kawalkow, czy na dwanascie?
- Na szesc, bo dwunastu nie zjemy...


W kosmos wyslano malpe i policjanta. Pierwsza koperte z zadaniami otworzyla malpa: "Nacisnac przycisk, wlaczyc akumulatory, przeprowadzic badania".
Po chwili koperte przeznaczona dla siebie otworzyl policjant:
"Nakarmic malpe, polozyc się spac".


Na dworcu PKP policjant podchodzi do kasy i prosi o bilet do Koluszek:
- Normalny? - pyta kasjerka.
- A co, wygladam na idiote?


Do sklepu z artykulami gospodarstwa domowego wchodzi policjant.
- Chcialbym tamten niebieski odkurzacz.
- Dobry wybor! Zonie na pewno się spodoba.
- Tak pani mysli? To prosze jeszcze trzy.


Do studenta siedzacego w parku na lawce podchodzi policjant.
- Co pan robi na tej lawce?
- Kontempluje.
- Jak ci przyloze w morde, to zaraz bedziesz prosto plul!


Policjant chwali się narzeczonej:
- A poza tym czytam bardzo duzo ksiazek.
- Naprade? Czytales Norwida?
- Nie. A kto to napisal?


Stojacego na przystanku autobusowym Murzyna otacza grupka wyrostkow, skandujacych:
- Malpa, malpa, mapla!
Po chwili zjawia się policjant. Murzyn pyta go:
- Nie zareaguje pan?
Policjant zaskoczony:
- O! W dodatku mowi!


Dwoch policjantow idzie z aresztowanymi do lekarza. Lekarz pyta pierwszego aresztowanego:
- Jak się pan nazywa?
- Wieslaw Maj.
- A pan? - zwraca się drugiego.
- Zygmunt Maj.
- A wy co? - lekarz pyta policjantow.
- Policjanci z Majami.


Zona do policjanta:
- Czemu chodzisz nagi po pokoju?
- Przeciez i tak nikt dzis do nas nie przyjdzie.
- Wiec dlaczego masz na glowie czapke policyjna?
- Bo a nuz ktos do nas wpadnie...


Komendant policji zwolal zebranie swoich podwladnych i oznajmia:
- Krazy o nas wiele dowcipow, ale nie przejmujcie się tym. I tak 99 procent tych dowcipow jest niezrozumialych.


Policjant wchodzi do sklepu i prosi o dwa sznurowadla.
- Jakie?
- Jedno lewe, drugie prawe!


Wieczorem zona pyta policjanta:
- Wziales prysznic?
- No tak! Ile razy cos zginie, zawsze jest na mnie!

Policjanci zastanawiaja się co kupic swojemu szefowi na jego urodziny.
- Moze ksiazke?
- Eeee. Ksiazke to on juz ma.


Do zataczajacego się jegomoscia podchodza dwaj policjanci.
- Dokumenty prosze - mowi pierwszy.
- Nie mam.
- No to idziemy - mowi drugi.
- No to idzcie.


Policjant zatrzymuje przechodnia.
- Prosze się wylegimi... wylemigi... wyligi... A zreszta, niech pan idzie do domu, mam dzis dobry humor!

.... Wiesz już teraz jak to jest,
Moje serce jest jak pies,
Daj mu jeść, daj mu jeść,
Daj mu jeść natychmiast... :D

SliM
29-03-2002, 21:15
SS MENI ZROBILI NALOT NA WIOSKE ŻYDOWSKĄ. ŻYDZI NIEWILE MYSLĄC SCHOWALI SIE DO OSUSZONEJ STUDNI. USTALILI ZE W RAZIE CZEGO JEDEN Z NICH BEDZIE UDAWAŁ ECHO.SS MANI PRZESZUKALI CAŁA WIOSKĘ. NIC NIE ZNAJDUJAC DWÓCH DOWÓDCÓW OPARŁO SIĘ O STUDZNIĘ I ZACZELI ROZMOWĘ.
- A MOZE SCHOWALI SIĘ W STODOLE?- ZAPYTAŁ JEDEN
- A MOŻE SCHOWALI SIE W STODOLE... A MOŻE SCHOWALI SIĘ W
STODOLE- POWTÓRZYŁO "ECHO"
- A MOZE SCHOWALI SIĘ W LESIE- ZAPYTAŁ DRÓGI
- A MOZE SCHOWALI SIĘ W LESIE... A MOZE SCHOWALI SIĘ W LESIE
- A MOŻE WPIERDOLIMY GRANATA GRANATA DO STUDNI-
ZAPROPONOWAŁ PIERWSZY
- A MOŻE SCHOWALI SIĘ STODOLE... A MOŻE SCHOWALI SIĘ W
STODOLE... :D



JAK JESZCZE COŚ ZNAJDĘ LUB SOBIE PRZYPOMNĘ TO WRZUCE :D

Scorpion
29-03-2002, 23:01
Next!

Sierzant pokazuje przyszlym policjantom pistolet maszynowy.
- To jest automat.
- Automat? - dziwi się jeden z aspiranotw - A gdzie jest otwor na monete?


Dlaczego policjanci nosza palki dlugie i krotkie ?
- Jesli idzie dzesieciu policjantow i jeden NASZ to oni wyciagaja te krotkie i GO bija. Jesli natomiast idzie dziesieciu NASZYCH i jeden policjant to on wyciaga ta dluga palke i SLEPEGO UDAJE.


Dwoch ZOMO'wcow leje w lesie, nagle jeden mowi:
- Ej stary, co Ty tak bezszelestnie lejesz ?
- Bo leje po spodniach.
- A nie szkoda Ci spodni ?
- Nie, bo leje po Twoich.

Żartownis
30-03-2002, 10:07
Samochody made by Microsoft


Na ostatniej wystawie komputerowej COMDEX, Bill Gates dokonując porównania przemysłu komputerowego z samochodowym powiedział: "Gdyby GM dokonał takiego postępu, jaki miał miejsce w przemyśle komputerowym, wszyscy jeździliby samochodami kosztującymi 25 dolarów i zużywającymi galon paliwa na 1000 mil".

W odpowiedzi na te uwagę, rzecznik GM zlozyl na konferencji prasowej następujące oświadczenie: "Gdyby GM rozwinął technologie taka, jak rozwinął Microsoft, wszyscy jeździlibyśmy samochodami o następujących własnościach:


Auto ulegałoby wypadkowi dwa razy dziennie bez żadnego powodu.
Po każdym nowym malowaniu znaków na jezdni należałoby kupić nowe auto.
Od czasu do czasu auto stawałoby bez powodu na drodze, należałoby to uznać za normalne, zapalić ponownie silnik i kontynuować jazde.
Wykonywanie jakiegokolwiek manewru np.: skręt w lewo, powodowałoby czasami wyłączenie silnika, niemożność ponownego uruchomienia i w konsekwencji konieczność ponownego wbudowania silnika do samochodu.
Tylko jedna osoba byłaby uprawniona do korzystania z auta, chyba, ze kupiłoby się wersje "Auto 95" lub "Auto NT". Ale wówczas należałoby dokupić większą liczbę siedzeń.
Macintosh wyprodukowałby wprawdzie pięciokrotnie szybszy, dwukrotnie łatwiejszy w obsłudze i niezawodny samochód napędzany energią słoneczną, ale mogący jeździć tylko po 5% dróg.
Wskaźnik temperatury oleju, wody i lampka kontrolna alternatora zastąpione byłyby przez pojedynczy wskaźnik "general car fault".
Nowe siedzenia zmuszałyby każdego do posiadania tylko tego samego rozmiaru.
Przed zadziałaniem, system airbag zapytałby "Are you sure?".
Od czasu do czasu, bez powodu , samochód zamknąłby się i dalby się otworzyć przez jednoczesne pociągniecie za klamkę, przekręcenie kluczyka i przytrzymanie anteny radiowej.
GM wymagałby od każdego klienta zakupu luksusowej wersji map samochodowych wydawnictwa Rand McNally (będącego wówczas firma podległa GM) nawet, jeśli kupujący ani ich by nie chciał, ani nie potrzebował. Rezygnacja z tej opcji powodowałaby natychmiastowe zmniejszenie osiągów samochodu o 50% lub więcej. Ponadto spowodowałoby to rozpoczęcie śledztwa przez Departament Sprawiedliwości na wniosek GM.
Za każdym razem, gdy GM zaprezentowałby nowy model, kupujący samochody musieliby uczyć się wszystkiego od początku, gdyż nic nie działałoby tak, jak dotychczas.
Aby zgasić silnik należałoby nacisnąć przycisk "Start".

Żartownis
30-03-2002, 10:28
MYDEŁKO
Korespondencja pomiędzy obsługą jednego z hoteli w Londynie, a jego gościem.

--------------------------------------------------------------------------------

Szanowna Pokojówko, proszę nie zostawiaj już więcej tych małych mydełek w mojej łazience jako że kupiłem sobie normalnej wielkości mydło kąpielowe Dial. Proszę wziąć tych sześć nieotwartych mydełek z półeczki pod apteczką i kolejne trzy z mydelniczki w kabinie z prysznicem. Zawadzają mi. Dziękuję,

J. Martin


--------------------------------------------------------------------------------

Szanowny Pokoju 234, nie jestem twoją regularną pokojówką. Ona wróci jutro, w czwartek, po dniu wolnym od pracy. Wzięłam 3 mydełka hotelowe z mydelniczki jak prosiłeś. Tych 6 mydełek zabrałam z półeczki, aby ci nie zawadzały i położyłam na pojemnik na ręczniki papierowe, na wypadek gdybyś zmienił zdanie. Tak więc pozostały jedynie 3 mydełka, które przyniosłam dzisiaj, zgodnie z zaleceniami keirownictwa hotelu, aby zostawiać 3 mydełka dziennie. Mam nadzieję, że usatysfakcjonowałam pana.

Betty, Zastępująca Pokojówka


--------------------------------------------------------------------------------

Szanowna Pokojówko - mam nadzieję, że jesteś moją regularną pokojówką. Najwyraźniej Betty nie powiedziała ci o całej sprawie dotyczącej tych małych mydełek. Kiedy wróciłem do mojego pokoju dziś wieczorem zauważyłem, że dołożyłaś 3 mydełka Camay na półeczkę pod apteczką. Mam zamiar przebywać w tym hotelu dwa tygodnie, tak więc nabyłem własne mydło kąpielowe Dial i nie potrzebuję tych 6 mydełek Camay, które znajdują się na mojej półeczce. Zawadzają mi kiedy golę się, myję zęby itd. Proszę je zabrać.

J. Martin


--------------------------------------------------------------------------------

Szanowny Panie Martin, ostatniej środy miałam dzień wolny i zastępująca mnie pokojówka, wedle danych nam przez dyrekcję instrukcji, zostawiła trzy hotelowe mydełka. Zabrałam z półki 6 mydełek, które ci zawadzały i włożyłam je do mydelniczki, gdzie było twoje mydło Dial. Dla twej wygody przełożyłam mydło Dial do apteczki. Nie wzięłam 3 zapasowych mydełek, znajdujących się zawsze w apteczce na wszelki wypadek, a co do których nie miałeś obiekcji zaglądając tam w ostatni poniedziałek. Proszę poinformować mnie jeśli mogę czymś jeszcze służyć.

Twoja regularna pokojówka,
Agnes


--------------------------------------------------------------------------------

Szanowny Panie Martin, kierownik, Pan Preston, poinformował mnie dzisiaj rano, że dzwonił pan do niego wczoraj wieczorem skarżąc się na obsługę pokoju. Wyznaczyłam nową pokojówkę do pańskiego pokoju. Mam nadzieję, że przyjmie pan moje przeprosiny za zaistniałe niedogodności. Jeśli w przyszłości będzie pan miał jakieś uwagi proszę kontaktować się ze mną, bym mogła się nimi zająć osobiście. Telefon wewnętrzny nr 1020 między 8 rano i 5 po południu. Dziękuję.

Harriet Stone
Kierownik Personalny


--------------------------------------------------------------------------------

Szanowna Pani Stone, niemożliwe jest dla mnie skontaktować się z panią albowiem wychodzę z hotelu o godzinie 7:45 rano i nie wracam wcześniej jak o 5:30 lub 6 wieczorem. Z tego też powodu dzwoniłem do pana Prestona zeszłego wieczoru. Pani była już nieosiągalna. Jedynie spytałem pana Prestona czy mógłby zrobić coś z tymi mydełkami. Nowa pokojówka, którą mi pani wyznaczyła, musiała dojść do wniosku, że jestem nowym gościem, jako że zostawiła mi kolejne 3 hotelowe mydełka w apteczce, oprócz regularnie zostawianych 3 mydełek w mydelniczce. Przez 5 dni pobytu tutaj uzbierałem już 24 mydełka. Dlaczego mi to robicie?

J. Martin


--------------------------------------------------------------------------------

Szanowny Panie Martin, twoja pokojówka, Betty, została poinstruowana, by nie dostarczać już mydełek do twojego pokoju i by zabrać wszystkie zbędne. Jeśli będę mogła w czymkolwiek jeszcze pomóc proszę dzwonić pod wewnętrzny 1020 między 8 rano i 5 po południu. Dziękuję,

Harriet Stone,
Kierownik Personalny


--------------------------------------------------------------------------------

Szanowny Panie Preston, moje kąpielowe mydło Dial zniknęło. Wszystkie mydła zostały zabrane z mojego pokoju razem z moim własnym mydłem kąpielowym Dial. Wróciłem wczoraj wieczorem i musiałem prosić gońca by przyniósł mi 4 mydełka Cashmere Bouquet.

J. Martin


--------------------------------------------------------------------------------

Szanowny Panie Martin, poinformowałem naszą Kierowniczkę Personalną, Harriet Stone, o pańskim mydlanym problemie. Nie mogę zrozumieć dlaczego nie było w ogóle mydła w pana pokoju, jako że pokojówki są poinstruowane zostawiać 3 mydełka za każdym razem, kiedy sprzątają pokoje. Sytuacja ta będzie niezwłocznie wyjaśniona. Proszę przyjąć moje przeprosiny za zaistniały kłopot.

Andrew F. Preston
Kierownik


--------------------------------------------------------------------------------

Szanowna Pani Stone, kto u diabła zostawił 54 mydełka Camay w moim pokoju? Wróciłem ostatniego wieczoru i znalazłem 54 mydełka. Nie chcę 54 mydełek Camay. Chcę do cholery moje kąpielowe mydło Dial. Czy zdaje sobie pani sprawę z tego, że mam tu 54 mydełka. A wszystko, czego chcę, to moje kąpielowe mydło Dial. Proszę oddać mi moje kąpielowe mydło Dial.

J. Martin


--------------------------------------------------------------------------------
Szanowny Panie Martin, skarżył się pan na zbyt dużą ilość mydła w pańskim pokoju, więc zabrałam wszystkie. Po tym poskarżył się pan pnau Prestonowi, że całe mydło zniknęło, więc osobiście je zwróciłam. 24 mydełka Camay, które wcześniej zostały zabrane i 3 mydełka Camay, które jest pan zobowiązany dostawać codziennie (sic). Nic nie wiem o 4 mydełkach Cashmere Bouquet. Najwidoczniej pana pokojówka, Betty, nie wiedziała, że już zwróciłam panu mydełka i też zostawiła 24 mydełka Camay wraz z 3 mydełkami Camay zostawianymi codziennie. Nie wiem jak wpadł pan na pomysł, że nasz hotel daje też kąpielowe mydło Dial. Udało mi się znaleźć dla pana kąpielowe mydło Ivory, które zostawiłam w pańskim pokoju wraz z pozostałymi mydełkami.

Harriet Stone
Kierownik Personalny


--------------------------------------------------------------------------------

Szanowna Pani Stone, proszę zorientować się w moim ostatnim zestawieniu mydlanego inwentarza.
Jak do dzisiaj posiadam:
- Na półce pod apteczką - 18 mydełek Camay w czterech słupkach po 4 i jedenz 2.
- Na pojemniku na ręczniki papierowe - 11 mydełek Camay w 2 słupkach po 4 i jeden z 3.
- Na komódce w sypialni - 1 słupek z 3 mydełkami Cashmere Bouquet, 1 słupek z 4 mydłami kąpielowymi Ivory, 8 mydełek Camay w 2 słupkach po 4.
- W apteczce - 14 mydełek Camay w 3 słupkach po 4 i jeden słupek z 2.
- W mydelniczce pod prysznicem - 6 mydełek Camay, bardzo wilgotnych.
- Na północnowschodnim rogu wanny - 1 mydełko Cashmere Bouquet, lekko zużyte.
- Na północnozachodnim rogu wanny - 6 mydełek Camay w 2 słupkach po 3.

Proszę poinstruować Betty, aby sprzątając mój pokój wyrównała i odkurzyła słupki. Proszę ją również poinformować, że słupki składające się z więcej niż 4 mydełek mają tendencję do przewracania się. Jeśli mogę coś zasugerować, to mój parapet okienny nie został jeszcze wykorzystany, a jest wspaniałym miejscem dla mydełek dostarczonych w przyszłości. Jeszcze jedno, nabyłem kolejne mydło kąpielowe Dial, które trzymam w hotelowym schowku na wypadek kolejnych nieporozumień.

J. Martin

Scorpion
30-03-2002, 10:50
Nie no musze wykonczyć te kawały o policjantach, a poźniej ......... zobaczymy :D

Przychodzi policjant do domu, zona otwiera mu drzwi a on od razu LUP jej prawego sierpowego na twarz, potem poprawil lewym prostym, zona pobita pyta:
- Co wyscie tam dzisiaj robili ?
- Uczylismy się boksu.
Na drugi dzien policjant wraca do domu, zona mu otwiera, a on znowu od razu kopie ja yoko w twarz potem seria ciosow prostych w przepone, zona zmaltretowana pyta:
- Stary a coscie dzisiaj robili ?
- Uczylismy się KARATE.
Trzeciego dnia policjant wraca do domu, zona ostroznie otwiera mu drzwi, patrzy ... a policjant ma reke na temblaku, twarz pokieraszowana, noga powloczy, zona przerazona pyta:
- O boze ... a coscie dzisiaj robili ?
- Uczylismy się jesc nozem i widelcem - odpowiada policjant.


- Z czego zyjecie? - pyta policjant jakiegos podejrzanego typka.
- Z zakladow!
- Co to znaczy "z zakladow"?
- Normalnie. Zakladam się z kims o wygrywam.
- Zawsze?
- Zawsze!
- No to zalozmy się. Chcialbym się przekonac, czy mowicie prawde. - Moge się zalozyc, ze mam na dupie swastyke.
- Nie wierze - stwierdza policjant.
- Zalozmy się o dyche!
- W porzadku.
Poszli do jakiegos kata. Mezczyzna sciagnal spodnie, wypial tylek, a policjant nachylil się nad nim i uwaznie go oglada. Wreszcie z triumfem wola.
- Wygralem! Nie masz zadnej swastyki! Nalezy mi się dycha!
Mezczyzna placi, a policjant zadowolony zauwaza:
- No i co się tak chwaliliscie, ze wygrywacie kazdy zaklad?
- Bo wygralem!
- Jak to?
- Widzi pan wladza tych pieciu kolesiow po drugiej stronie ulicy? - Widze!
- Wlasnie się z nimi zalozylem o trzysta tysiecy, ze mi pan wladza do dupy zajrzy...


Idzie dwoch policjantow. Nagle jeden znalazl lusterko, patrzy i mowi :
- O! moje zdjecie!
Drugi bierze i mowi:
- No cos ty, to moje zdjecie!
Poklocili się i poszli na komende. Tam trafili na komendanta, ktory postanowil autorytatywnie rozstrzygnac spor. Spoglada i mowi :
- No co wy, chlopcy, swego komendanta nie poznajecie?
*teraz rozszerzenie*
- A w ogole, to po cholere wam moje zdjecie, co?
I zabral lusterko do kieszeni. Po powrocie do domu przebral spodnie.
Pozniej corka go pyta :
- Tato, mozesz mi dac troche pieniedzy?
Komendant :
- A wez sobie ode mnie z kieszeni.
Corka poszla, i znalazla w kieszeni lusterko, i wola do matki :
- Mamoooo! widzialas, tato nosi w kieszeni zdjecie jakiejs laski!
Matka przybiegla, patrzy i mowi do corki :
- Cos ty, to jakas stara rura!


Idzie dwoch milicjantow. Wyciagaja kanapki, jeden w tym momencie przeszedl na druga strone jezdni. Drugi idzie za nim i go pyta:
- Dlaczego przeszedles ? - Na to tamten :
- Bo dentysta kazal mi jesc druga strona.


Zatrzymuje milicjant studenta, legitymuje go, otwiera dowod i czyta:
- Widze ze nie pracujemy - mowi milicjant
- Niieee pracujemy - potwierdza student
- Opierdalamy się .. - mowi milicjant
- Opierdalamy się - potwierdza student
- O!? Studiujemy - rzecze policjant
- Nieeee, tylko ja studiuje .. -odpowiada student


- Placi pani mandat - mowi dwoch policjantow, zatrzymujac samochod, jadacy z nadmierna predkoscia.
- A czy nie moglabym zaplacic w naturze ?
- Co to znaczy " w naturze " ?
- No , wiecie, musialabym zdjac majtki i wam dac ...
Policjant odwraca się do kolegi i pyta :
- Potrzebne ci sa majtki ?
- Nie !
- Mnie tez nie ...


- Panie komendancie - zwracaja się posterunkowi - nie ma pracy, mozemy pograc w brydza?
- Jak boisko jest wolne...


Stoi dwoch stojkowych na skrzyzowaniu. W pewnym momencie podjezdza jakis zagra- niczny turysta i mowi cos do nich po niemiecku. Oni nic. Turysta usmiechnal się i probuje po angielsku. Policjanci nic. Turysta ponawia probe, tym razem pro- buje po francusku, pozniej po hiszpansku, nawet po rosyjsku - bez rezultatu. Dal wiec za wygrana i odjechal.
Policjanci:
- Ty, Heniek, moze zaczniemy się uczyc jezykow obcych ???
- Po co ????? Zobacz ile ten ich umial i na co to mu się przydalo ?


Na srodku parkowej alejki stoi mlody policjant i placze.
Przechodzien pyta go, czy moze pomoc.
- Ach, prosze pana, zgubil się moj pies patrolowy.
- Nie ma się pan czym przejmowac. Z pewnoscia znajdzie sobie droge na posterunek.
- Tak. On na pewno, ale ja?


- Dlaczego w Wisle utopilo się dwoch milicjantow ?
- Bo zapalali motorowke "na pych".


- Co robi milicjant gdy dostanie narty wodne ?
- Szuka pochylego jeziora.


- Dlaczego milicjanci maja guziki na rekawach ?
- Zeby nie wycierali w nie nosow.
- A dlaczego te guziki się tak blyszcza ?
- Bo wycieraja.


- Dlaczego milicjanci nie jedza ogorkow konserwowych ?
- Bo im się glowy w sloikach nie mieszcza!


Ponoc autentyczne: w pociagu ludzie opowiadaja sobie dowcipy o milicjantach, w tym powyzszy... Jakies dziecko ze zdziwieniem wola do jadacego z nim rodzica: Tatusiu, ale ty jadles wczoraj ogorki... Ogolna konsternacja, w ciszy slychac glos ojca: Tak, synku, ale ja jadlem z beczki...


Przychodzi milicjant do ksiegarni i pyta:
- Czy ma pani cos Hemingwaya ?
- Mam - odpowiada sprzedawczyni - " Stary czlowiek i morze ".
- To ja poprosze " Morze ".


Przychodzi milicjant do ksiegarni i pyta:
- Czy jest Pan Tadeusz?
Sprzedawczyni wola na zaplecze:
- Panie Tadziu, przyszli po pana!...

Milicjant do bibliotekarki:
No niech mi pani da pare ksiazek. Szef mi kaze poczytac.
Bibliotekarka: no to panu znajde cos lzejszego...
Milicjant: eee, niekoniecznie, wozem jestem.


Dlaczego patrole milicyjne skladaja się z milicjanta i psa?
Co dwie glowy to nie jedna.


Dlaczego milicjanci chodza trojkami?
Jeden umie czytac, drugi pisac, a trzeci pilnuje naukowcow.


Milicjant lezy z uchem przy chodniku. Przechodzien pyta:
- Co panu jest, panie wladzo?
Milicjant:
- Plyt slucham.


Wieczorem pod latarnia stoi pijany gosc i krzyczy:
- Otwieraj!
Podchodzi do niego milicjant i pyta o co chodzi. Na to gosc:
- Zona mnie do domu nie chce wpuscic!! - i dalej się awanturuje.
Milicjant:
- Niech pan poczeka, ja to zalatwie.
- Halo! Milicja! Prosze otworzyc!
cisza...
- Halo! Milicja! Otwierac!
cisza...
- Niech pani nie udaje! Przeciez widze, ze się swieci!


Pijaczek szuka czegos w nocy pod latarnia. Podchodzi milicjant i pyta się go, co robi.
- Szukam kluczy, ktore zgubilem. - odpowiada pijak.
Szukaja wiec razem i nic. Pod dluzszej chwili milicjant pyta się:
- Czy jest pan pewien, ze tutaj je pan zgubil?
- Nie, ale tu jest najjasniej!


Zomowiec nad rzeka paluje z zapalem zabe. Podchodzi do niego jakis starszy facet i pyta:
- Co pan paluje ta biedna zabe? Nic panu nie zrobila!
A zomowiec na to:
- Nie dosc ze w moro, to jeszcze podskakuje! (i jebs zabe).


IDZIE MILICJANT I MOWI: "MYSLE WIEC JESTEM"
I ZNIKL ...


W nagrode za dzielna sluzbe pewnien milicjant dostal puchar. Podczas drogi do domu nie zauwazyl jednak, ze puchar przekrecil mu się dnem do gory. Postawil go na polce, ale kiedy podziwial go wraz z zona, zauwazyli ze w pucharze nie ma otworu. Za pare dni, podczas odwiedzin kolegi, innego milicjanta, poskarzyl mu się ze puchar jest wybrakowany poniewaz nie nie moze wlozyc do niego kwiatow. Milicjant dlugo ogladal puchar potwierdzil obawy, a w koncu zajrzal od spodu i na to:
- Oho, faktycznie wybrakowany! Patrz i denka brakuje!


Za dziesiec minut dziesiata, prawie godzina policyjna.
Dwoch zomowcow idzie ulica. Spotykaja przechodnia. Jeden z nich zaczyna go bic pala i kopac.
Drugi pyta:
- Za co ty go wlasciwie bijesz?
- Ja go dobrze znam! On daleko mieszka. I tak nie zdazy!


Pyta milicjant milicjanta:
- Ej, gdzie tu jest druga strona ulicy?
- No, tam..
- Kur* ! Jak bylem tam to mi powiedzieli, ze tu.


Przychodzi milicjant do sklepu i pyta:
- Czy sa karty do gry?
- Sa.
- To poprosze osemke.


Milicjant zatrzymuje kobiete jadaca zbyt szybko samochodem.
- Nie widziala pani znaku ograniczenia predkosci ?!
Kobieta nachyla się, zaglada pod siedzenie, wyciaga biala laske i mowi:
- ja jestem niewidoma...
milicjant:
- a to przepraszam bardzo..


Chodzi zomowiec dookola latarni i raz po raz wali w nia pala. Podchodzi do niego drugi i pyta:
- Dlaczego tak walisz w ta latarnie ?
- No bo jeszcze jakies 20 latarni i bede w domu.


Wpada zomowiec do domu, zaglada do lodowki i paluje zone. Zona przerazona nastepnego dnia wymyla lodowke. Zomowiec wpada, zaglada do srodka i znow paluje zone. Przez pare dni biedna zona probowala wszystkich srodkow, zeby nie denerwowac meza. Wypakowala lodowke jedzeniem, ale nic nie pomagalo. Ktoregos dnia kiedy maz ja pala okladal, zaplakana pyta o co mu w koncu chodzi?
A zomowiec na to: "Ja cie naucze gasic swiatlo w lodowce!"


Idzie milicjant w cywilu i widzi faceta jak cos kreci w garze;
- co robisz ? pyta faceta
- mieszam guwno z glina.
- a po co ?
- bo robie milicjanta.
milicjant juz chcial go aresztowac ale ze nie byl w mundurze skoczyl po kumpli, ktorzy mieli sluzbe.
podjezdzaja radiowozem i ten w cywilu mowi:
- powiedz co robisz ?
- zomowca.
- jak zomowca, powiedziales ze robisz milicjanta ?
- no tak, ale dodalem wiecej GUWNA.


Milicjant (tak, milicjant nie policjant chociaz nie wiem czy tera jest miedzy nimi jakakolwiek roznica), patrolujac ulice, spotyka swojego kolege, ktory idzie trzymajac za skrzydlo pingwina.
- Skad ty wyrzasnales tego ptaka?
- A przyplatal się i nie wiem, co z nim zrobic.
- Jak to co? Zaprowadz go do ZOO.
Po kilku godzinach milicjant znowu widzi swego kolege spacerujacego z pingwinem.
- I co, nie byles z nim w ZOO?
- Bylem, teraz idziemy do kina.

.... Wiesz już teraz jak to jest,
Moje serce jest jak pies,
Daj mu jeść, daj mu jeść,
Daj mu jeść natychmiast... :D

krzywy
30-03-2002, 11:04
***Wchodzi pedal do meczetu, a tam wszyscy modla sie na kleczkach, tylem do niego, z wypietymi dupami. Pedal na to:
- O Boze - Szwedzki Stol!
------------------
Wódko pozwól żyć...

krzywy
30-03-2002, 11:10
Piwo VMS
Wymaga minimalnego wkładu użytkownika, z wyjątkiem otworzenia i przełykania. Jednakże puszki czasem mogą eksplodować lub zawartość może być jedynie piwo-podobna. Najlepiej pije się je gdy jest pod dużym ciśnieniem. Kiedy pytasz się wytwórcy o jego zawartość dowiadujesz się, że jest zgodna i odnosi się do nieznanej listy publikowanej przez FDA.
Piwo AmigaOS
Firma wypadła już z interesu, jednak ich przepis został zapożyczony przez jedno z pokrewnych niemieckich przedsiębiorstw, tak więc piwo to też będzie importowane. Piwo to nigdy rzeczywiście nie kosztowało na odpowiednim poziomie, albowiem wytwórca nie rozumiał marketingu. Tak jak piwo Unix, AmigaOS ma grupę ekstremalnie lojalnych i głośnych zwolenników. Oryginalnie pojawia się w puszkach 16-jednostkowych, jednak teraz są też puszki o pojemności 32 jednostek. Kiedy pierwszy raz wchodziło na rynek opakowanie było błyszczące i kolorowe, jednakże wzór nie zmienił się specjalnie przez te wszystkie lata, tak więc teraz wygląda staro. Krytycy tego piwa skarżą się, że jest pomyślane jedynie do oglądania telewizji.

Piwo Unix
Pojawia się w wielu rożnych odmianach, w puszkach od 8 do 64 jednostek. Amatorzy tego piwa są bardzo przywiązani do konkretnego rodzaju, mimo zapewnień, że wszystkie rodzaje smakują identycznie. Czasami otwieracz łamie się, tak więc należy mieć swój własny przy sobie, na takie właśnie okazje, w których dodatkowo potrzebujesz zarówno pełnego zestawu instrukcji jak i przyjaciela, który piwo Unix pije już od wielu lat.

Piwo Windows NT
Pojawia się w puszkach 32-jednostkowych ale możesz jedynie kupić je w większych kartonach. To powoduje, że większość osób musi kupić sobie większe lodówki. Puszki wyglądają tak jak te od piwa Windows 3.1, ale producent obiecuje zmienić ich wygląd na podobny do piwa Windows 95 - po tym jak to piwo zaczęło się sprzedawać. Uważane jest za piwo "mocne w swoim rodzaju" i sugeruje się picie go w barach.

Piwo Windows 95
Puszka jest bardzo podobna do puszki piwa Mac, jednak smakuje bardziej jak piwo Windows 3.1. Pojawia się w puszkach 32-jednostkowych, lecz gdy zajrzysz do środka, w rzeczywistości ma jedynie 16 jednostek. Większość ludzi prawdopodobnie nadal będzie pić piwo Windows 3.1 zanim ktoś z ich przyjaciół nie spróbuje piwa Windows 95 i powie, że mu smakuje. Spis zawartości, kiedy spojrzysz na mały wydruk z nim, ma niektóre te same produkty co piwo DOS, nawet pomimo tego, że producent zapewnia, iż jest to całkowicie nowy wyrób.

Piwo OS/2
Pojawia się w opakowaniach 32-jednostkowych. Rzeczywiście daje ci możliwość równoczesnego picia kilku piw DOS. Pozwala ci też pić piwo Windows 3.1 oddzielnie, lecz trochę wolniej. Głosi, że jego puszki nie eksplodują kiedy je otwierasz, nawet jeśli wcześniej wstrząśniesz nimi. W rzeczywistości nigdy nie widziałeś kogokolwiek pijącego piwo OS/2, jednak jego wytwórca (International Beer Manufacturing) zapewnia, że sprzedał już 9 milionów sześcio-paków.

Piwo Windows 3.1
Do niedawna najpopularniejsze na świecie. Pojawia się w opakowaniach 16-jednostkowych, które w dużej mierze wyglądają jak Piwo Mac. Musisz jednak posiadać już Piwo DOS. Wydaje się, że masz możliwość wypicia wiele poszczególnych Piw DOS, ale w rzeczywistości możesz wypić tylko kilka z nich, bardzo powoli, szczególnie wolno jeśli w tym samym czasie pijesz Piwo Windows. Czasami, bez specjalnej przyczyny, opakowanie Piwa Windows eksploduje kiedy je otwierasz.

Piwo Mac
Najpierw pokazało się w puszkach 16-jednostkowych, ale teraz można dostać też o pojemności 32 jednostek. Uważane przez wielu jako piwo "jasne". Wszystkie puszki wyglądają jednakowo. Kiedy bierzesz jedna z lodówki otwiera się sama. Spis zawartości jednak nie znajduje się na opakowaniu, a kiedy chcesz zapytać się o nią, to otrzymujesz odpowied1/4, że "nie musisz jej znać". Informacja na etykiecie przypomina ci byś zużyte wyrzucił do śmietnika.

Piwo DOS
Konieczne jest byś użył własnego otwieracza, a także zmusza cię do dokładnego przeczytania instrukcji przed otworzeniem. Oryginalnie pojawia się tylko w puszkach o pojemności 8 jednostek, ale teraz dostępne jest też w 16-jednostkowych puszkach. Jakkolwiek puszka podzielona jest na 8 segmentów po 2 jednostki każdy, a do każdej z nich jest oddzielny dostęp. Niedługo odstąpi się od tego albowiem wiele osób chce dalej pić, mimo tego, że już jest niedostępne.

Żartownis
30-03-2002, 14:25
39 powodów dla których piwo jest lepsze od kobiety


&middot; Piwem możesz się rozkoszować każdego dnia w miesiącu,
&middot; Piwa nie trzeba zapraszać na kolacje,
&middot; Piwo zawsze będzie cierpliwie czekać w samochodzie, aż skończysz grac w piłkę,
&middot; Piwo nigdy się nie spóźnia,
&middot; Piwo nigdy nie jest zazdrosne, gdy weźmiesz inne,
&middot; Po piwie kac zawsze przechodzi,
&middot; Naklejki z piwa zdejmuje się bez walki,
&middot; Gdy idziesz do baru, masz zawsze gwarancje dostania piwa,
&middot; Piwo nigdy nie ma bólu głowy,
&middot; Gdy już wypijesz piwo, masz zawsze butelkę warta co najmniej 500 zł,
&middot; Piwo się nie zmartwi, gdy przyjdziesz do domu z innym piwem,
&middot; Piwo zawsze wchodzi gładko,
&middot; Możesz wypić więcej niż jedno piwo w ciągu nocy i nie czuć się winnym,
&middot; Piwem możesz się podzielić z przyjaciółmi,
&middot; Zawsze wiesz czy jesteś pierwszym, który otwiera butelkę,
&middot; Piwo jest zawsze wilgotne,
&middot; Piwo nie zada równości,
&middot; Piwo możesz pić przy ludziach,
&middot; Piwa nie obchodzi pora, o której wracasz,
&middot; Za zmianę piwa nie trzeba płacić alimentów,
&middot; Chłodne piwo to dobre piwo,
&middot; Piwa nie trzeba myc, żeby dobrze smakowało,
&middot; Od piwa nie można się niczym zarazić,
&middot; Piwo zawsze cię zadowoli,
&middot; Piwo nie mówi dla żartów, ze jest w ciąży,
&middot; Piwo nie ma krewnych,
&middot; Niezależnie od opakowania, piwo zawsze dobrze wygląda,
&middot; Piwo nie narzeka na chrapanie,
&middot; Jedyna rzeczą o jakiej mówi Ci piwo jest pora, kiedy musisz iść do WC,
&middot; Nie musisz wstydzić się piwa, z którym przyszedłeś na imprezę,
&middot; Z imprezy można wyjść z innym piwem niż to, z którym się przyszło,
&middot; Piwo nie ma włosów tam, gdzie nie trzeba,
&middot; Nie trzeba mieć zezwolenia, żeby mieszkać z piwem,
&middot; Piwa nie obchodzi, ile zarabiasz,
&middot; Piwo nie narzeka na wakacje, które wybrałeś,
&middot; Piwo nie będzie ci miało za złe, jeśli zaśniesz zaraz po jego wypiciu,
&middot; Piwo lubi jeździć w bagażniku,
&middot; Piwo nie narzeka na plamy od potu,
&middot; Możesz trzymać wszystkie swoje piwa w jednym pokoju i nie będą się bić.

insect
30-03-2002, 14:35
Dzisiaj z rana bez gadania bierz sie do jaj malowania. Maluj wszystkie bez wyjatku i te z majtek i te z wrzatku.
:D :cool: :D


____________________________
YOU CAN DO IT

Żartownis
30-03-2002, 15:36
TWARDZIEL


W dzisiejszych sfeminizowanych czasach niektórzy, ślamazarni faceci zapominają jak powinien się zachować w pewnych sytuacjach prawdziwy mężczyzna. Dla nich i dla pozostałych ku przypomnieniu - oto lista.

Jeśli jesteś twardzielem to:

&middot; Ustawiasz sam ośmioosobowy namiot w czasie burzy
&middot; Palisz na stacji benzynowej
&middot; Naciskasz RESET po ściągnięciu 99% pliku
&middot; Napadasz na bank bez maski
&middot; Zastępujesz pastylkę antykoncepcyjną TIC-TAKiem
&middot; Po wymiotowaniu chlasz dalej
&middot; Nurkujesz na duże głębokości bez publiczności
&middot; Urządzasz kemping na biegunie północnym
&middot; Zadowalasz nimfomanki
&middot; Zwracasz się per 'ty' do policjantów
&middot; Rozkoszujesz sie pepperoni z sosem Tabasco
&middot; Kantujesz ruską mafię
&middot; Wyhamowujesz własnoręcznie TIRa
&middot; Obserwujesz zaćmienie słońca bez okularów
&middot; Kasujesz e-maile od szefa bez czytania ich
&middot; Wyprzedzasz jadących pod prąd na autostradzie
&middot; Obrażasz skinow
&middot; Zapominasz o dniu ślubu
&middot; Puszczasz bąki prosto w ognisko
&middot; Wrzeszczysz 'pierwszy w łóżku'!
&middot; Używasz kleju 'Kropelka' jako smaru
&middot; Kupujesz akcje koncernu Daimler-Chrysler
&middot; Zatrzymujesz wentylator palcem
&middot; Rozcieńczasz wino wódką
&middot; Oddajesz 3 litry krwi na raz
&middot; Skaczesz na bungee, tyle że zamiast liny gumowej używasz stalowej
&middot; Sikasz na skrzynkę wysokiego napięcia
&middot; Czyścisz pole minowe bez żadnego sprzętu
&middot; Żeglujesz mimo ostrzeżeń o sztormie
&middot; Sprawdasz poziom paliwa za pomocą zapalniczki
Jeśli nie jesteś prawdziwym twardzielem, to przy pomocy tych kilku wskazówek na pewno masz szansę się nim stać...

Scorpion
30-03-2002, 17:37
Hehe :D

Dwoch milicjantow obserwuje psa lizacego sobie jaja.
"Chcialbym umiec to robic" wzdycha jeden.
"Czys ty zwariowal, pies cie pogryzie!"


Z czego sklada się pies milicyjny?
- z milicjanta, smyczy i psa wlasciwego


Pewnego razu,jeden facet opowiedzial drugiemu taki smieszny dowcip, ze on pekl ze smiechu.No i toczy się rozprawa o nieumyslne morderstwo: Sedzia prosi oskarzonego, aby opowiedzial ten dowcip.Facet się wzbrania, mowi, ze nie chce dalszych nieszczesc.Na to sedzia wyznaczyl delegacje: adwokat, prokurator i milicjant.Zamkneli ich w dzwiekoszczelnej sali i facet opowiedzial.Adwokat i prokurator pekli, a milicjant wyszedl i powiedzial, ze w tym kawale nic smiesznego nie bylo.Faceta uniewinnili....
Po roku w prasie ukazala się notatka:
"Na rogu Alei Jerozolimskich i Marchlewskiego z niewiadomych przyczyn pekl milicjant..."


Ksiadz jedzie do chorego. Zatrzymuje go milicjant:
- bez swiatel ? Mandat 50 zlotych !
- Synu, jade do chorego z Panem Bogiem...
- CO ?! we dwoch na rowerze ?! 100 zlotych !
Ksiadz placi, odjezdza i mysli: "Jakie to szczescie, ze nie wiedzial, ze Bog jest w trzech osobach"


Rozmawiaja zony milicjantow.
- Wiesz, ludzie opowiadaja kawaly o glupocie milicjantow. Ja czasem mysle, ze jest w tym odrobina prawdy. Zeby pomoc mojemu staremu, kupilam leksykon ...
- Ja tez bym kupila, ale nie wiem czy on to bedzie jadl.


- Policjant w nagrode otrzymal wazon na kwiaty. Przynosi go do domu i stawia na stole do gory nogami i mowi do zony:
- Patrz, jaki bubel mi dali.
- Masz racje, oddaj im - mowi zona.
Nastepnego dnia policjant idzie do komendanta, stawia wazon otworem do blatu i mowi:
- Co to za nagroda? To bubel!
Komendant wzial wazon do reki, obejrzal i mowi:
- Macie racje! Nie dosc, ze nie zrobili otworu do wlozenia kwiatow, to jeszcze dno wycieli...


W przedziale kolejowym jedzie trzech facetow i policjant. Poniewaz temary do rozmowy szybko się wyczerpaly wszyscy po pewnym czasie zaczeli się nudzic. Jeden z pasazerow, chcac przerwac niemrawy nastroj zadaje swoim towarzyszom podrozy zagadke:
- Co to jest? Zaczyna się na J i kazdy z nas je posiada?
Wszyscy daremnie susza sobie glowy.
- Jedna para butow! - Ogolny smiech.
- A teraz uwazajcie. Zaczyna się na D i nie kazdy z nas je posiada? - Znowu cisza.
- Dwie pary butow! - Znowu wszyscy leja i prosza o dalsze zagadki.
- Co to jest? Jest czerwonego koloru w zolte pasy, wisi nad drzewami i...
- Cha, cha, cha - przerywa mu policjant - To sa trzy pary butow!


Dwoch policjantow wybralo się na polowanie. Wracaja wczesnie bo nic nie upulowali. Jeden z nich mowi:
- Wiesz, albo te kaczki za wysoko lataja, albo my za nisko psa podrzucamy.


- Dlaczego policjant kazal sobie postawic piec na samym srodku pokoju?
- Zeby miec centralne ogrzewanie.


- Dlaczego policjanci maja opaski na czapkach?
- Wskaznik poziomu oleju...


Policjant zatrzymuje samochod. Kierowca odkreca szybe i mowi:
- Co jest, chyba nie jechalem za szybko?
- Prosze dmuchac! - powiada policjant podsuwajac kierowcy pod nos torbe.
- Dlaczego mam dmuchac?!
- Bo moje frytki w torbie sa za gorace.


Pijak leje na srodku ulicy. Podjezdza policja:
- Nie znalazl pan pisuaru? - pyta policjant.
- A co, zgubil go pan?


Dlaczego, gdy strzelono w glowe policjantowi, ow policjant jeszcze 3 dni chodzil?
Bo kula 3 dni szukala mozgu.


Dwoch policjantow stoi na ulicy z przepieknym, olbrzymim owczarkiem niemieckim. Przechodza obok nich dwie baby. Po pewnym czasie odzywa się jeden z policjantow:
- Ty sluchaj wiedziales, ze nam pies ma dwa chu.e ?
- Jak to, skad to wytrzasnales ?
- Jedna z tych bab powiedziala do drugiej: "widzialas tego psa z dwoma chu.ami?"


- Co obecnie mowi policjant, kiedy lapie zlodzieja na goracym uczynku?
- Jestes aresztowany, paragraf dziesiaty, przykazanie siodme!


Egzamin na policjantow. Wchodzi pierwszy. Pada pytanie:
"Co to jest: ma zelowki, sznurowadla i zaczyna się na B?"
Policjant wyteza umysl i po chwili pada odpowiedź:
"Buty!"
"Swietnie, znakomicie, zdal pan!"
Policjant wychodzi dumny, a koledzy nerwowo pytaja:
"Zdales?"
"Zdalem!"
"A o co pytali?"
"O buty!"
Wchodzi nastepny i pada pytanie:
"Co to jest: ma wahadlo, wskazowki i zaczyna się na Z?"
Policjant mysli, mysli, az wreszcie uradowany wola:
"Wiem! ZANDALY!"

Żartownis
31-03-2002, 17:16
Wygraj w Lotto


Wyliczenia te są oparte jeszcze na starym cenniku Lotto, ale zapewniam że nowsze cenniki wcale tych statystyk nie poprawiły, a wręcz przeciwnie.
Tak więc z wyliczeń wynika, że prawdopodobieństwo wygrania w Lotto wynosi:
1 : 13 983 816
Oznacza to, że kupując cztery kupony tygodniowo gralibyśmy w Lotto przez 67068 lat. Rocznie wydawalibyśmy na kupony 104 złotych, co odpowiada równowartości blisko 3.7 litra wódki, albo 69 paczko średniej klasy papierosów (po 1.5 za paczkę). Przy założeniu, że palilibyśmy te papierosy "jeden po drugim",a czas na spalenie jednego papierosa wynosiłby 5 minut, palilibyśmy te papierosy przez 115 godzin (czyli przez niecałe 5 dni).
Na zakup 13 983 816 kuponów (aby skreślić wszystkie kombinacje) wydalibyśmy 6 991 908 złotych. Za tą sumę można by było kupić 249 711 litrów wódki, którą nałogowy alkoholik (0.5 litra dziennie) piłby przez 1368 lat (za 100 tys. mógłby pić "jedynie" przez niecałe 20 lat). Można by było za te pieniądze kupić 4 661 272 paczek papierosów, co starczyłoby palaczowi wypalającemu paczkę dziennie na 12 770 lat. Jeśli ktoś chciałby palić jednego papierosa po drugim, bez żadnej przerwy (1 papieros - 5 minut), to paliłby te papierosy przez 886 lat. Totalizator zarobiłby na 500 000 graczach przez okres 1 roku 26 000 000 złotych. Przez owe 67068 lat potrzebne zwykłemu (?) śmiertelnikowi (?!) do wygrania miliarda (100 tys. zł), totalizator zarobiłby więc 1 743 768 000 000. (1.7 biliona!). Stosunek zysków totalizatora do ponoszonych strat jest więc ogromny.
Za wyliczony roczny zysk totalizatora można by było kupić 928 571 litrów wódki, które wspomniany już wyżej nałogowy alkoholik doiłby przez 5088 lat. Nałogowy palacz zaś papierosy zakupione za roczny zysk totalizatora paliłby przez 47 488 lat (paczkę dziennie). Papierosy te starczyłyby więc dla 1187 pokoleń owego palacza i zajmowałyby 1 386 666 metrów sześciennych. Ułożone jedna paczka za drugą, paczki ciągnęłyby się przez 138 kilometrów. Stu zatwardziałych palaczy paliłoby papierosy zakupione za roczny zysk totalizatora przez 32 lata (metodą "jednego po drugim"). Zysk totalizatora z jednego losowania wystarczyłby, aby poczęstować 5 milionów palaczy (po jednym papierosie dla jednej osoby). Jeden zatwardziały palacz paliłby te papierosy przez 47 lat "non-stop" (bez spania,srania itd.).
To tyle, jeśli chodzi o Lotto. Oczywiście nie chcę nikogo zniechęcać. Można mieć bowiem szczęście i zamiast czekać 67 tysięcy lat, wygrać już za 100 lat.
PS. Małe pocieszenie dla graczy: jeśli w Lotto grałoby 500 000 osób, a każda z tych osób wysyłałaby po jednym kuponie na losowanie, to nagroda 100 tysięcy padałaby mniej więcej co 3 miesiące.

Żartownis
31-03-2002, 17:20
sorrki jeśli się powtórzyły jakieś.......


Siedzą sobie dwie myszki polne przy worku ziarna w stodole i jedna mówi: - Wiesz, poznałam wczoraj super faceta, jest taki przystojny, inteligentny, doskonale się dogadujemy, o wiesz, mam nawet jego zdjęcie - popatrz. Druga mysz patrzy uważnie na zdjęcie: - Przecież to cholerny nietoperz! - Buuuuuuuu, a mówił, że jest pilotem!!!


* * *
- Jasiu - mówi pani nauczycielka - czy wierzysz w życie pozagrobowe? - Nie. Dlaczego? - Bo przed szkołą stoi twój dziadek, na którego pogrzeb zwolniłeś się wczoraj z lekcji.



* * *

Sherlock Holmes i doktor Watson wybrali się na
piknik. Jako że ich noc zastała w lesie rozbili
obozowisko na polance i poszli spać. W nocy
Holmes budzi doktora i pyta:
- Drogi Watsonie spójrz w niebo, i powiedz mi co widzisz?
- Widzę miliony gwiazd.
- I co ci to mówi?
- Z astronomicznego punktu widzenia mówi mi to, że są miliony gwiazd i prawdopodobnie miliardy planet. Z astrologicznego punktu widzenia mówi mi to, że Saturn jest w znaku Lwa. Z teologicznego punktu widzenia mówi mi to, że Bóg jest wielki i wszechmocny, a my jesteśmy malutcy i słabi. Z chronologicznego punktu widzenia mówi mi to, że jest około 3 w nocy. Z meteorologicznego punktu widzenia mówi mi to, że jutro będzie ładna pogoda. A co tobie Sherlocku?
- A mnie to mówi drogi Watsonie, ze nam ktoś podpierdolił namiot ...

* * *
Profesor filozofii stanął przed swymi studentami i położył przed sobą kilka przedmiotów. Kiedy zaczęły się zajęcia, wziął spory słoik po majonezie i wypełnił go po brzeg dużymi kamieniami. Potem zapytał studentów, czy ich zdaniem słój jest pełny, oni zaś potwierdzili. Wtedy profesor wziął pudełko żwiru, wsypał do słoika i lekko potrząsnął. Żwir oczywiście stoczył się w wolną przestrzeń między kamieniami. Profesor ponownie zapytał studentów, czy słoik jest pełny, a oni ze śmiechem przytaknęli. Profesor wziął pudełko piasku i wsypał go, potrząsając słojem. W ten sposób piasek wypełnił pozostałą jeszcze wolną przestrzeń.
Profesor powiedział: "Chciałbym, byście wiedzieli, że ten słój jest jak Wasze życie. Kamienie - to ważne rzeczy w życiu: Wasza rodzina, Wasz partner, Wasze dzieci, Wasze zdrowie. Gdyby nie było wszystkiego innego, Wasze życie i tak byłoby wypełnione. Żwir - to inne, mniej ważne rzeczy: Wasza praca, Wasze mieszkanie, Wasz dom albo Wasze auto. Piasek symbolizuje całkiem drobne rzeczy w życiu. Jeżeli najpierw napełnicie słój piaskiem, nie będzie już miejsca na żwir, a tym bardziej na kamienie. Tak jest też w życiu: Jeśli poświęcicie całą Waszą energię na drobne rzeczy, nie będziecie jej mieli na rzeczy istotne. Dlatego dbajcie o rzeczy istotne - poświęcajcie czas Waszym dzieciom i Waszemu partnerowi, dbajcie o zdrowie. Zostanie Wam jeszcze dość czasu na pracę, dom, zabawę itd. Zważajcie przede wszystkim na duże kamienie - one są tym, co się naprawdę liczy. Reszta to piasek.

Po zajęciach jeden ze studentów wziął słój, wypełniony po brzeg kamieniami, żwirem i piaskiem. Nawet sam profesor zgodził się, że słój jest pełny. Student bez problemu wlał do słoja butelkę piwa. Piwo wypełniło resztę przestrzeni - teraz słój był naprawdę pełen.
***
Morał z tej historii - nieważne, jak bardzo jest wypełnione Wasze życie, zawsze jest jeszcze miejsce na jedno piwo...



* * *

DWA SPOSOBY SPANIA W MIEJSCU PRACY

1) "na krople do oczu": zasypiasz na siedząco z głową przechylona do
tylu, a jak ktoś wchodzi budzisz się i udajesz ze zapuściłeś sobie
właśnie krople.

2) "na długopis": upuszczasz długopis na podłogę, zasypiasz na biurku z
jedna ręką pod głową a druga niby sięgająca po długopis. Kiedy ktoś
wchodzi udajesz po prostu ze po niego sięgasz.

Scorpion
31-03-2002, 19:32
:cool:


Oczywiscie wszyscy wiedza, dlaczego policjanci chodza dwojkami. Dla tych, ktorzy jednak nie wiedza przypominam, ze jeden umie czytac, a drugi pisac. A teraz do ad remu :-)
Zachorowal ten co umial czytac i jego partner wyszedl sam na obchod. Patrzy idzie dwoch podejrzanych osobnikow. Zatrzymuje i mowi :
- Dokumenty prosze.
Bierze dowody i literuje:
- DOWOD OSOBISTY.
bierze drugi i czyta :
- DOWOD OSOBISTY
- Aaaa, to Panowie BRACIA ?


Pijany facet zalatwia się na moscie. Podchodzi do niego policjant i zwraca mu uwage.
- Panie, a tutaj mozna tak lac?
- A lej pan!


Policjant na posterunku pracowicie oklada palka kasete magnetofonowa.
- Co robisz? - zainteresowal się kolega.
- Komendant kazal mi ja przesluchac...


Do spiacego na parkowej lawce podchodzi policjant i potrzasa go za ramie:
- Panie, co to jest? Hotel?
- A co ja jestem informacja turystyczna?


Do sklepu wchodzi policjant i mowi:
- Poprosze episkopat.
- Chyba epidiaskop?
- Prosze pani, to ja podejmuje diecezje!
- Chyba decyzje?
- No tak... Wie pani, nigdy nie bylem prymasem...


Policjant zatrzymuje kierowce jadacego pod prad na jednokierunkowej drodze.
- Ta ulica mozna jezdzic tylko w jednym kierunku!
- A czy ja jezdze w dwoch?


Stoi policjant przy automacie z woda sodowa, wrzuca monete, wypija szklanke wody, po czym znow wrzuca monete i tak przez dluzszy czas. Za nim stoi zniecierpliwiony tlum.
- Panie, pospiesz się pan!
- Po co, przeciez na razie caly czas wygrywam!


Podchodzi pijak do policjanta i pyta:
- przzzzepraszzzam pana... , czy... to miejs...ce... obok... pana jest wolne ?
- Tak.
- A moglbym tu chwilecz...ke postac ?
- Nie bedzie stal palant obok sokola !
- No to ja... od...latuje.


Zomowcy pojechali na biwak i spotkali tam druzne harcerzy. Zalozyli się z nimi kto sprowadzi z lasu wieksze zwierze.
Harcerze na drugi dzien przyprowadzili na lancuchu niedzwiedzia. A zomowcy - zajaczka. Harcerze w smiech. Zomowcy bez slowa chwycili palki i dawaj lac zajaczka po grzbiecie. Po 5 minutach zajaczek wrzasnal:
- Dobra! Przyznaje się! Jestem zubrem!


Przychodzi ZOMOwiec do domu, wyciaga pale i leje zone. Ta w krzyk:
- Jozek, nie przynos mi nigdy roboty do domu!


Na przesluchaniu policyjnym:
- Kto ci ucial jezyk? Gadaj!!!


Dwoch gliniarzy oglada mecz pilki noznej. Jeden wychodzi do drugiego pokoju i slyszy krzyk kolegi "GOOOL!!", a po chwili "DRUGI GOOOL!". Wraca wiec do pokoju i pyta:
- Kto strzelil?
- Pierwszego van Basten a drugiego Replay.


Idzie dwoch policjantow, patrza, a tu flegma lezy na chodniku. Jeden podchodzi i mowi do drugiego :
- Ty, patrz broszka !
Drugi bierze flegme do reki i pokazuje tamtemu :
- Zdawalo ci się. To jest wisiorek !


Dwóch policjantów znajduje na chodniku ludzka głowę.
- Stary, to chyba głowa Kowalskiego?
- Coś ty, Kowalski jest wyższy.


Syn milicjanta dostał dwóję z geografii, bo nie wiedział, gdzie leży Afryka. Po powrocie do domu spytał ojca. Ten zbił syna za zła ocenę i powiedział, że odpowie jutro. Na drugi dzień pyta o to swojego przełożonego. Ten drapie się po głowie i mówi:
- Musi być gdzieś niedaleko, bo u nas na warsztatach pracuje Murzyn i dojeżdża do roboty rowerem.


Milicjant pojechał na wakacje do Zakopanego.
- No i jak, ładnie tam? - pytaja go koledzy.
- Trudno powiedzieć, góry wszystko zasłaniaja.


Stoi milicjant na skrzyżowaniu i mówi:
- Myślę, więc jestem - i zniknał.


Policjanci przez caly dzien zatrzymywali samochody za przekroczenie szybkosci. Wieczorem patrza, a jakas syrenka jedzie wolno. Postanowili dac kierowcy nagrode. Zatrzymuja ja.
- Damy panu 1 mln zl nagrody.
Kierowca:
- Dobrze... zapomnialem prawa jazdy.
Zona z siedzenia obok:
- Prosze go nie sluchac. On po pijaku rozne brednie gada.
Babcia z tylnego siedzenia:
- Bierz pieniadze, sprzedamy jeszcze ta kradzina syrenke i zaszalejemy.
W tej chwili wychodzi z bagaznika dziadek i pyta:
- To juz Austria?

Idzie dwoch policjantow, nagle jeden zauwaza czlowieka lecacego na lotni.
- Zobacz jaki ptak!!!
- A jaki drapiezny, wczoraj trzy razy do niego strzelalem zanim czlowieka wypuscil.

Policjant zatrzymuje w miescie samochod prowadzony przez kobiete.
-Przekroczyla pani szescdziesiatke...
-Alez skad panie wladzo, to ten kapelusz tak mnie postarza.

Policjant A kupil puzzle, spotkal drugiego (B).
A: Wiesz, kupilem sobie puzzle.
B: No i co?
A: Wiesz ulozylem w trzy dni- tak, tak, w trzy dni!!!
B: No i co z tego, niektore uklada się krocej
A: Ale nie o to chodzi, na pudelku pisalo "od trzech do pieciu lat", a mi tak szybko poszlo!

Policjantowi urodzily się bliznieta. Gdy juz dorosly, sasiad pyta go:
-W jaki sposob rozroznia pan swoich synow?
-Zwyczajnie, po odciskach palcow

-Tu centrala do wszystkich radiowozow Przed hotelem "Continental" spaceruje
Naga kobieta. Niech najblizszy patrol podjedzie i zabierze ja stamtad Tylko
Niech nie jada tam wszyscy naraz tak jak poprzednim razem.

-Przestepstwa dokonano z nocy z pietnastego na szesnastego lipca.
-Przepraszam, ale nie doslyszalem, w nocy z pietnastego na ktorego?

-Dlaczego wozy policyjne jezdza tak szybko?
-Zeby policjanci nie zapomnieli dokad i po co jada!

Na rogu stoja dwaj policjanci i pies. Do psa podchodzi maly chlopczyk i zaczyna pilnie przygladac się brzuchowi psa. I patrzy... I patrzy... Na to policjanci:
- Synku, co ty chcesz od tego psa?
- A no bo mi kolega powiedzial, że tu jest pies z dwoma kut*.*mi.

Policjant zatrzymuje kobiete:
- Prosze pani, na tej ulicy obowiazuje ruch jednokierunkowy.
- A czy ja jade w dwoch kierunkach?

- Dlaczego policjant kopie dol w ogrodzie?
- Bo musi zrobic sobie zdjecie do pasa.

- Dlaczego policjant kopie 4 doly w ogrodzie?
- Bo musi zrobic sobie 4 zdjecia


Do policjanta na skrzyzowaniu podchodzi chlopaczek z czapka policyjna.
- Czy to pana czapka?
Policjant lapie się za glowe i mowi:
- Nie, ja swoja zgubilem.

Policjant zatrzymuje samochod, ktory jada trzy osoby.
- Gratuluje - mowi policjant - jest pan tysięcznym kierowca ktory przejechal nowa szosa. Oto nagroda pieniezna od firmy budujacej drogi! Obok pojawia się reporter i pyta:
- Na co wyda pan te pianiadze?
- No coz - odpowiada po namysle kierowca - chyba w końcu zrobie prawo jazdy...
Żona kierowcy z przerazeniem:
- Nie sluchajcie go panowie... On zawsze lubi zartowac, gdy za duzo wypije!
W tym momencie z drzemki budzi się, siedzacy z tylu dziadek i widzac policjanta zauwaza:
- A nie mowilem, że skradzionym samochodem daleko nie zajedziemy!...

Przychodzi policjant do baru i mowi:
- Poprosze porcje frytek.
Na to barman:
- Nie mamy ziemniakow.
- Nie szkodzi. Zjem z chlebem.

- Ile jest dowcipow o policjantach?
- Ten jeden - reszta to prawda.

Wzywa komendant dwoch policjantow i mowi:
- Dowiedzialem się panowie bardzo niepokojacej rzeczy, a mianowicie, że uzywacie wyrazow, ktorych znaczenia nie rozumiecie.
Na to jeden z policjantow:
- Do mnie to alibi?
A komendant:
- Nie ulega frekwencji.

- Dmuchaj pan! - poleca policjant zatrzymanemu kierowcy.
- Chetnie! A gdzie się pan wladza oparzyl?

Na przesluchaniu policyjnym:
- Kto ci ucial jezyk? Gadaj!!!





:D .... Wiesz już teraz jak to jest,
:p Moje serce jest jak pies,
:rolleyes: Daj mu jeść, daj mu jeść,
:) Daj mu jeść natychmiast... :D

Żartownis
02-04-2002, 10:19
Pozdrowienia dla znanych ludzi

Greeting are going to:

&middot; Achmed Wisimulacha
&middot; Abdul Jajamachore
&middot; Tynk Penkł
&middot; Jebiesuki Nabosaka
&middot; Nachujmitachata
&middot; Szczypopasku Srapodesku
&middot; Jan Szczydoniecki
&middot; John Wkrokufeler
&middot; Ciong Ciula Ciong
&middot; Isztwan Penklimuszortki
&middot; Sikakwili Szczyponodze
&middot; John Jonderbrak
&middot; Jako Tako Kiwa
&middot; Bul Bul Toneu
&middot; Lej Namur
&middot; Makutas Posampas
=================================


Wojsko Polskie


Baczność! Temat zero osiem łamane na piętnaście - Człowiek jego wzór i przeznaczenie. Spocznij!
Na wypasażeniu Ludowego Wojska Palskiego znachodzi sie dwa radzaji człowieka - człowiek wzór czterdziści siedem i człowiek wzór czterdzieści osiem. W agolności człowiek składa się z części zasadniczych i pamacniczych. Do części zasadniczych zaliczamy glawice, niesłusznie w cywilu nazywana głowom, tuleje lączonco zwanom szyjom, korpus ze śledzionom i wantroboj, kańczyny górne tudzież dolne.
W górnej, przedniej czenści glawicy znachodzom sie dwa oka, oko liewe i assymetrycznie prawe. Oko liewe sluży do wykrywania przełożonych w celu addania regulaminawego hanoru wojskowego, asymetrycznie oko prawe służy do wykrywania czwartej piersi na komendę "Równaj w prawa!"
Paniżej znachodzi sie wystemp przedni zaopatrzony dwiema dziurkami. Dziurka liewa służy do wykrywania zapachu strawy agolnowajskowej, assymetrycznie dziurka prawa służy da wykrywania zapzchow zwanych kaszarawymi.
Panizej znachodzi sie otwór gembny zaopatrzony w jenzyk i zemby. Zemby służom do przeżuwania strawy agolnowajskowej natomiast o jenzykach w wojskowości możemy powiedzieć, ze wyróżniamy jenzyki nastempujonce: wyżej wzmiankowany, dwa jenzyki w kaloszach agolnowojskowych, i bardzo rzadko jeden obcy. W ogólności otwór gembny służy do załadawania i zaryglawania strawy agolnowojskowej.
Pa obu stronach gławicy znachodzom sie dwa wystempy plaskie zwane uchami służonce do padtrzymywania hełmu bojowego. W ogólności o glawicy można powiedzieć tyle, ze od kaprala wzwyż wienkszego zastosowania nie pasiada. Cala gławica osadzona jest na tuleji łonczoncej służoncej do nadawania jej obrotów w prawa tudzież w liewo oraz do zawieszania pasa wojskowego kiedy żołnierz znachodzi sie w latrynie.
W przedniej czenści karpusa znachodzom sie dwie piersi. Pierś liewa służy do zawieszania adznaczen krajowych i zagranicznych, assymetrycznie pierś prawa służy do przyjmawania kul ze strony enpla. Paniżej znachodzi sie brzuch który pawinien być zawsze wciongnienty a po przeciwległej stronie znachodzom się pliecy. Pliecy w wojskowości majom: artyści, spartowcy i dowódcy wszelakiego stopnia. Panizej pliecow znajdujom sie dwa zgrubienia tylne służonce do kształtowania świadomej dyscypliny agolnowojskowej.
Po przeciwlieglej stronie znajduje sie wystemp przedni, który w wojskowości winkszego zastosowania nie posiada poza przepustkom. Panizej znachodzom sie dwie kanczyny dolne, które pomagajom w podnoszeniu dyscypliny, i ktore zaopatrzone som w dwa kalosze agolnowojskowe, przy czym ich właściwości som takie, ze kalosz liewy pasuje na noge prawom i assymetrycznie.
W cały korpus wmontowany jest przewód pokarmowy od wlotu do wylotu. Przewód pokarmowy służy, do załadowania, zaryglowania i ADPALENIA strawy wajskowej. O czensciach paminientych w niniejszym wykładzie i o uzbrajenie powiemy w wykładzie nastempnym.
Przerwa.
Comment:
Wykład należy wygłaszać z należytą powaga w dialekcie oficerów kadrowych Dywizji im. Tadeusza Kościuszki. Tekst powyższego wykładu zapamiętałem na Rajdzie Świętokrzyskim przy ognisku w Świętej Katarzynie w r. 1963. Wygłoszony był przez studenta z Gdańska. Autora nie znam. Był to szczyt rozwoju wykładów o dzidzie bojowej, szmacie ogólnowojskowej itd.
Jednym z ulubionych akcentów kapitana Stelmacha w studium wojskowym Politechniki Warszawskiej było powiedzenie: "A buty to się wam maja świecić jak psu co?" na co kompania zgodnie i z entuzjazmem odkrzykiwała "Jaja". Raz kapitan z duma popatrzył w dół i ku ogromnej radości kompanii dodał "Albo jak moje".
Ku uczczeniu kapitana Plazy jednostki inteligencji mierzyło się w miliPlazach. Pewnego razu major Plaza miał wykład o odwszaniu. "No i widzicie szeregowcy skoro woda wrzy w dziewięćdziesięciu stopniach to w warunkach bojowych wszy można zabijać po prostu wrzątkiem". Student podnosi rękę. Obywatelu majorze. Jak to jest z tym wrzeniem. Nas uczyli, ze woda wrze w temperaturze 100 stopni. Zaaferowany wykładowca sięga do notatek. Po dłuższym wertowaniu kartek unosi głowę i stwierdza: "Macie racje szeregowy. Dziewięćdziesiąt stopni to kat prosty".
Na zajęciach z balistyki major oblicza wartość sinusa kata nachylenia działa, otrzymując 2.5; zaintrygowany szeregowy protestuje - major po krótkim namyśle odpowiada: sinus kata w warunkach bojowych osiąga wyższe wartości...
Koledzy z Uniwersytetu Warszawskiego twierdzili, ze ich ulubieńcem był major Kuzma. Pewnego razu studenci na nowej teczce majora napisali cos obraźliwego. Na następnych zajęciach pada komenda: Wyciągnąć kartki i długopisy! Napisać imię i nazwisko. Pod nazwiskiem napisać "Major Kuzma Dupa". Studenci jedni z radością inni z ociąganiem spełniają polecenie. Major energicznie zbiera kartki i oznajmia. A teraz ja te wszystkie kartki zaniosę do GRAFOMANA i on mi powie kto mi napisał na teczce "Major Kuzma Dupa".
Na którymś wykładzie na środku sali, w sposób tajemniczy i niewyjaśniony, znalazł się pet. Do sali wchodzi pan major, zauważa pet i się pyta:
"Czyj to pet ?"
Odpowiada mu grobowa cisza , wiec pyta się znowu:
"Czyj to pet?"
Znowu odpowiada mu grobowa cisza , pan major nie daje za wygrana i pyta się po raz trzeci :
"Po raz ostatni pytam się , czyj to pet?"
Tym razem otrzymuje odpowiedz:
"Niczyj, można wziąć !"
Opowieść autentyczna. W Studium wojskowym UJ w jednej z sal wisiała na ścianie wielka plansza przedstawiająca algorytm udzielania pierwszej pomocy poszkodowanym. Całość była przedstawiona za pomocą diagramów pudełkowych.
OBJAWY DIAGNOZA CO ROBIĆ

Czy chory jest chory jest
przytomny ? ---> tak przytomny -----> Wezwać lekarza
|
| nie
\|/
Czy chory tak chory jest nie-
oddycha ? ---> przytomny, ale -----> Wezwać lekarza
| oddycha
| nie
\|/
Czy serce tak chory jest nie-
bije ? ---> przytomny, nie -----> Wezwać lekarza
| oddycha, ale serce
| pracuje
| nie
|
\|/ chory jest nie-
tak przytomny, etc...
Czy chory żyje? ---> ale żyje, śmierć ----> Wezwać lekarza
| kliniczna.
|
| nie
|
\|/
\_________\ Chory nie żyje.
/
Co to jest pojecie czaso-przestrzeni w wojsku? To jest kopanie dołu od rana do wieczora.
P: Co je żołnierz?
O: Żołnierz je obrońcą (było: socjalistycznej) ojczyzny...

krzywy
02-04-2002, 10:20
Przed restauracją, opodal bramy uniwersytetu, stoją dwie prostytutki i czekają na klientów. Z bramy uniwersytetu wychodzi studentka i wyciągnąwszy papierosa, pyta:
- Koleżanki, czy macie ognia?
Panienki bez słów przypaliły jej papierosa, po czym komentują:
- Słyszałaś?!
- No! Raz przespała się z jakimś studencikiem i już "koleżanka"!

nr.2
Studenci wybrali się na egzamin. Czekają pod drzwiami sali, nudziło im się więc zaczęli się bawić indeksami - czyj indeks zatrzyma się bliżej ściany. Tylko że jednemu to nie wyszło zbyt dobrze, bo zamiast w ścianę trafił indeksem pod drzwi, i do sali w której siedział egzaminator. Przeraził się okrutnie, ale za chwilę indeks wyleciał z powrotem. Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4.0 Ucieszył się, no więc koledzy postanowili wrzucać dalej. Kolejny dostał 3.5, następny 3.0. W tym momencie zaczęli się zastanawiać... Kolejna ocena wydawała się dosyć jednoznaczna (2.5 nie wchodziło w grę). Wreszcie jeden postanowił zaryzykować. Wrzuca indeks... Czeka... Nagle otwierają się drzwi, staje w nich egzaminator:
- Piątka za odwagę!

:D

Scorpion
02-04-2002, 12:57
Różnice miedzy kobietą, a mężczyzną!

Zwiazki...

Po pierwsze - mezczyzna nie uzywa tego zwrotu. Moze nazywac to
"romansem","randka","chodzeniem", lub w skrajnych przypadkach "tym
czasem, kiedy robilismy to od czasu do czasu"
Kiedy zwiazek sie konczy, kobieta placze, otwiera serce
przed przyjaciolka, pisze wiersz zatytulowany "Wszyscy
mezczyzni to durnie", a nastepnie powraca do normalnego zycia.
Mezczyzna ma z tym troche wiecej problemow. Przez pol
roku jego "ex" moze o nim nawet nie uslyszec, lecz pozniej o trzeciej
nad ranem w nocy z soboty na niedziele dzwoni on i mowi: "Chcialem
tylko, zebys wiedziala, ze zniszczylas mi zycie i nigdy ci nie
wybacze i nienawidze cie i jestes totalna suka. Lecz chce zebys
wiedziala, ze zawsze mamy jeszcze szanse odbudowac wszystko". Jest to
znane jako telefon "nienawidze Cie, lecz kocham". 99% wszystkich
mezczyzn powyzej 21 roku zycia wykonalo go przynajmniej
raz w zyciu.

Seks...
Kobiety wola 30-45 minutowa gre wstepna, mezczyzni zas 30-45
sekundowa - im mniej tym lepiej. Dla mezczyzny juz sam dojazd na
miejsce jest czescia gry wstepnej.

Dojrzewanie...
Kobiety dojrzewaja duzo szybciej niz mezczyzni.Wiekszosc 17-latek
moglaby bez trudu funkcjonowac jako osoba dorosla. Wiekszosc
17-latkow wciaz wymienia sie kartami z podobiznami sportowcow, a po
WF-ie przepycha sie w szatni. To dlatego wiekszosc szkolnych milosci
konczy sie niczym.

Kapelusze...
Kobiety w kapeluszach wygladaja dobrze, mezczyzni idiotycznie.

Zakupy...
Kobiety wiedza jak kupowac w sklepach spozywczych. Robia
liste potrzebnych rzeczy, a nastepnie je kupuja. Mezczyzni nie robia
zakupow regularnie. Czekaja az w lodowce zostanie tylko otwarta
puszka jedzenia dla kota i pol cytryny. Wtedy ida na
zakupy. Mezczyzna kupuje wszystko co dobrze wyglada.
Zanim dojdzie do kasy, jego rachunek zaczyna przewyzszac Mount Everest,
co nie przeszkadza mu wcale pojsc do dziesieciu innych sklepow.


Kaligrafia...
Mezczyzni nie przywiazuja wagi do starannego pisania.
Bazgrza jak kura pazurem. Kobiety uzywaja kolorowych i zapachowych
dlugopisow. Zawsze robia koleczka nad "i", a ich petle przy "p" i "g"
sa straszliwie duze. To okropne czytac notatke od kobiety - nawet gdy
miesza cie w niej z blotem, to na koncu narysuje usmieszek, serduszko
lub inny kwiatek.

Poczucie humoru...
Powiedzmy, ze mala grupa mezczyzn i kobiet siedzi w jednym pokoju i
oglada w telewizji braci Marks. Mezczyzni sa podekscytowani, smieja
sie glosno, probuja nasladowac aktorow. W tym czasie kobiety
przewracaja oczami i
czekaja az TO sie skonczy.

Lazienki...
Mezczyzna ma w lazience 6 rzeczy: szczoteczke do zebow, paste do zebow,
krem do golenia, maszynke do golenia, mydlo i szlafrok skradziony w
Holiday Inn.
Srednia ilosc rzeczy w lazience przecietnej kobiety wynosi 437.
Mezczyzna w wiekszosci przypadkow nie moglby ich nawet
zidentyfikowac.

Wyjscia...
Kiedy mezczyzna mowi, ze jest gotow do wyjscia to znaczy, ze naprawde
jest gotow. Kiedy kobieta mowi, ze jest gotowa to znaczy, ze bedzie
gotowa kiedy tylko znajdzie kolczyk, zadzwoni do przyjaciolki i
skonczy nakladac makijaz.

Szczeniaki...
Kobiety kochaja szczeniaki. Mezczyzni mowia, ze kochaja
szczeniaki, lecz w rzeczywistosci ich nienawidza dlatego ze kobiety je
kochaja.

Buty...
Gdy kobieta idzie do pracy ubiera sie w welniany kostium
od Mondiego i wklada Reeboki. Wklada buty pasujace do kostiumu do
plastikowej torby od Sacksa. Kiedy wchodzi do pracy, wklada eleganckie
buty, aby piec minut pozniej zrzucic je gdyz siedzi juz za biurkiem i
jej nogi sa niewidoczne. Mezczyzni nosza jedna pare butow przez CALY
dzien.

Lustra...
Mezczyzni sa prozni - sprawdzaja swoj wyglad w lustrze. Kobiety sa
smieszne - przegladaja sie w kazdej lsniacej powierzchni i nie wazne
czy jest to lustro, lyzka, wystawa sklepowa, toster, czy lysina
przygodnego pana.

Menopauza...
Kiedy kobieta osiaga menopauze przechodzi rozne skomplikowane
emocjonalne, psychologiczne i biologiczne zmiany. Natura i stopien
tych zmian jest u kazdej z kobiet inny. U mezczyzny menopaza
charakteryzuje sie zawsze taka
sama reakcja - kupuje on okulary lotnicze z poczatku wieku, dziwna
czapke i idzie kupic sobie Porsche.

Telefon...
Mezczyzni postrzegaja telefon jako narzedzie. Uzywaja oni telefonu do
wysylania krotkich wiadomosci innym ludziom. Kobieta moze odwiedzic
przyjaciolke na dwa tygodnie i zaraz po powrocie do domu zadzwoni do
niej, zeby przegadac trzy godziny.

Niemowlaki...
Wszystkie kobiety od zawsze zachwycaja sie niemowletami.
Przechodzac obok dowolnego wozka ciagna do niego faceta ze slowami:
"Och... spojrz jaki slodki bobas...", na co kazdy mezczyzna niezmiennie
odpowiada: "Acha.. bardzo..." starajac sie jednoczesnie jak najszybciej
odejsc.

Dzieci...
Kobieta wie wszystko o swoich dzieciach. Wie o wizytach u dentysty, o
meczach, o milostkach i najlepszych przyjaciolach, o ulubionym
jedzeniu, o marzeniach i nadziejach. Mezczyzni wiedza jak ich dzieci
maja na imie.

Kierunki...
Jesli kobieta prowadzi i zagubi sie w nieznanej okolicy,
to zatrzyma sie przy stacji benzynowej i spyta o kierunek. Mezczyzna
uwaza to za znak slabosci. Nigdy sie nie zatrzyma, zeby zapytac, bedzie
jezdzil w kolo godzinami co chwila powtarzajac "Spojrz kochanie.
Znalazlem droge" i "Wiem, ze to gdzies tutaj".

Przyznawanie sie do pomylek...
Kobieta przyzna sie czasem do popelnienia bledu. Ostatnim mezczyzna,
ktory to zrobil byl general George Custer.

Strojenie sie...
Kobieta stroi sie: na
zakupy, do podlania kwiatow, do wyrzucenia smieci, do odebrania
telefonu, do czytania ksiazki, do odebrania poczty. Mezczyzna stroi
sie w zyciu dwa razy:
na slub i na pogrzeb.

Przezwiska...
Za wyjatkiem kulturystek, ktore uzywaja dziwnych przezwisk, kobiety
unikaja ich jak ognia. Jesli Gloria i Michell spotykaja sie na
obiedzie to rozmawia Gloria i Michell. Ale jesli Mike i Jack
spotykaja sie przy piwie to rozmawia
"Bullet-Head" z "Peanut-Brainem".

Zabawki...
Male dziewczynki uwielbiaja bawic sie zabawkami. Pozniej kiedy osiagna
wiek 12 lat przestaja sie nimi interesowac. Mezczyzni tak naprawde
nigdy nie wyrastaja z zabawek. Kiedy sie starzeja ich zabawki po
prostu staja sie drozsze, glupsze i mniej praktyczne. Przykladowe
meskie zabawki: miniaturowe telewizory, telefony komorkowe,
equalizery graficzne, roboty serwujace drinki na zawolanie, gry
wideo. Po prostu wszystko co miga, brzeczy i wymaga
co najmniej 6 baterii R20.

Rosliny...
Kobiety prosza mezczyzn, aby podlewali rosliny, kiedy one wyjada.
Mezczyzni podlewaja je, lecz gdy kobiety wracaja po tygodniu
nieobecnosci wszystkie
rosliny sa uschniete. Nikt nie wie jak i dlaczego tak sie dzieje.

Wasy...
Niektorzy mezczyzni dobrze wygladaja z wasami. Sa nimi Tom Selleck i
Burt Reynolds. Niestety zadna kobieta nie wyglada dobrze w wasach.

Aparaty fotograficzne...
Mezczyzni podchodza do fotografowania bardzo powaznie. Wydaja 4000$ na
zakup sprzetu, buduja ciemnie i biora lekcje fotografii. Kobiety
kupuja idiotoodporne aparaty Kodaka i oczywiscie zawsze maja lepsze
zdjecia.

Szatnie...
W szatniach mezczyzni rozmawiaja o trzech rzeczach: o pieniadzach,
pilce noznej i kobietach. Przesadzaja gdy mowia o pieniadzach, nie
znaja sie na pilce noznej niemal tak jak sadza, ze sie znaja i
fabrykuja opowiesci o kobietach. Kobiety w szatniach mowia tylko o
jednym - o seksie. I to nie tylko abstrakcyjnie. Opisuja wszystko
bardzo obrazowo i dokladnie, i nigdy nie klamia.

Pranie...
Kobiety robia pranie co pare dni. Mezczyzna bedzie nosil wszystkie
swoje rzeczy, wlaczywszy w to ubiory, ktore byly modne z dziesiec lat
wczesniej, zanim zrobi pranie. Kiedy juz definitywnie nie ma czystych
rzeczy wklada brudny sweter na lewa strone, wynajmuje ciezarowke i
zawozi gore brudnych
rzeczy do pralni. Mezczyzni zawsze spodziewaja sie spotkac tam piekna
kobiete, lecz jest to jeden z tych starych mitow przywiezionych z
Ameryki.

Politycy...
Mezczyzni kochaja mowic o politykach, lecz czesto zapominaja o tak
politycznej rzeczy jak glosowanie. Kobiety sa szczesliwe gdy nastepne
pokolenie Kennedych dorasta i zaczyna dzialalnosc polityczna, poniewaz
dzieki temu moga brac udzial w ich kampaniach wyborczych i plakac w
dzien wyborow.

Slub...
Slub kobietom kojarzy sie z ceremonia, mezczyznom z wieczorem
kawalerskim.

Skarpetki...
Mezczyzni nosza jednobarwne.
Kobiety nosza dziwne skarpetki - z chmurkami, z dziwnymi
pileczkami po bokach i takie, ktore koncza sie tuz pod kolanem.

Garaze...
Kobieta uzywa garazu do stawiania w nim samochodu i chowania kosiarki
do trawy. Dla mezczyzny garaz ma wiele zastosowan. Tam wiesza swoje
dyplomy, oglada telewizje i buduje zupelnie bezuzyteczne urzadzenia.

Filmy...
Ulubiona scena kobiet to ta gdy Clark Gable caluje Vivien Leigh w
"Przeminelo z wiatrem". Mezczyznom najbardziej podoba
sie scena gdy Jimmy Cagney rzuca grapefruitem w twarz Clarka w
teledysku Public Enemy.

Nagosc w filmie...
Kazda aktorka w historii filmu miala rozbierana scene.
To dlatego, ze kazdy film w historii kina byl wyprodukowany przez
mezczyzne.
Jedyny aktor, ktory sie rozebral na planie filmowym to Richard Gere. To
jeszcze jeden powod, dlaczego jest znienawidzony przez mezczyzn.

Bizuteria.
Kobiety wygladaja ladnie kiedy ubieraja bizuterie.Mezczyzna moze wyjsc
ubrawszy zegarek i to wszystko.

Bielizna.
Kobiety moga ubierac ozdobna bielizne, nawet wskazane
jest aby to robily. Nie ma powodu, aby mezczyzna kiedykolwiek zalozyl
pod spodnie cokolwiek ozdobnego.

krzywy
02-04-2002, 16:03
Jasio czyta swoje wypracowanie na lekcji jezyka polskiego :

- Jest zima, zza osniezonej gory wychyla sie czerwone slonce...

- Wspaniale Jasiu, widac, ze sie postarales.

- ... Na srodku zamarznietego jeziora pierdola sie dwa wilki ...

- Oj, niedobrze - przerwala pani.

- Pewnie, ze nie dobrze, bo im sie nogi rozjezdzaja.



Trzy kobiety (zony) urzadzily sobie domowa imprezke na ktorej nie stronily od alkoholu.

Po paru drinkach zaczely porownywac swoich mezow do samochodow. Pierwsza mowi :

- Moj maz jest w lozku jak PORSCHE ! szybki, wygodny, niedozajezdzenia, poprostu najlepszy !

Druga mowi : - Moj maz jest jak BMW ! rowniez szybki, komfortowy, bardzo dobrze trzyma sie drogi ! Cacko !

Na to trzecia : - A moj jest jak POLONEZ. Pierwsza i druga zaskoczone pytaja sie z ciekawoscia

co jest przyczyna takiej niskiej oceny !!!

Na to trzecia : - Bez ssania nie pojedzie !!!!!!!!!!


W autobusie straszny scisk. Nagle hamowanie, pisk opon i mloda

dziewczyna wpada na starszego pana.

- Ale tlok - usprawiedliwia sie.

- To moj - mowi chlopak obok.




W parku :

- Jasiu, zobacz, pajak je biedronke.

- A co to jest "dronka", mamusiu?

:)

Żartownis
03-04-2002, 00:25
Akwizytor chodzi od domu do domu, aż trafił do domu, którego właścicielka
nie ma najmniejszej ochoty z nim rozmawiać, więc zatrzaskuje mu drzwi
przed
nosem. Ku jej zdziwieniu, drzwi nie zamykają się, lecz odskakują z
impetem.
Próbuje jeszcze raz, lecz rezultat jest identyczny - drzwi powtórnie się
odbijają się i stoją otworem. Podejrzewając, że akwizytor włożył nogę
miedzy drzwi a framugę,kobieta cofa się, aby wziąć taki zamach, który
nauczy akwizytora grzeczności. Wówczas odzywa się akwizytor: - Może
odsunie pani najpierw swojego kotka...


* * *

WUJEK RYSIEK :)

Policjant zatrzymuje dresiarza w beemce
P: Dokumenciki prosze
D: Nie mam dokumencików
P(usmiechniety): Aha, bez dokumencikow jedzimy?
D: Ale tu mam zaswiadczenie o skradzeniu dokumentów, mam
jeszcze
tydzien
na
wyrobienie nowych...
Policjant sprawdza, pieczecie, podpisy wszystko sie zgadza
...obchodzi
samochód patrz?c badawczo, usmiecha sie szeroko i mówi
P: No prosze jedzimy auteczkiem na niemieckich numerach ?
D: A tak, prosze bardzo - mienie przesiedlencze, mam jeszce
dwa
tygodnie
na
zarejstrowanie - podaje policjantowi dokument
Policjant sprawdza, pieczecie, podpisy wszystko sie zgadza
...
Poirytowany
kaze otworzyc bagaznik. W bagazniku trup.
P: A to co!?
D: A to wujek Rysiek, prosze oto akt zgonu - podaje
policjantowi
dokument
Policjant sprawdza, pieczecie, podpisy wszystko sie zgadza
...
P(zbaranialy): No akt zgonu w porzadku ale tak nie wolno
przewozic
zwlok
...
D: Prosze tu jest pozwolenie na transport zwlok, jutro
pogrzeb w
kaplicy
Swietgo Jana w Krakowie - podaje policjantowi dokument
Policjant sprawdza, pieczecie, podpisy wszystko sie zgadza
...
Zdesperowany zaglada do bagaznika, zauwaza cos i pyta
triumfalne
P: A dlaczego denat ma lokowke elektryczna w odbycie?!
Dresiarz podaje mu dokument:
D: Prosze bardzo: Ostatnia Wola Wuja Ryska ...


* * *

Scorpion
03-04-2002, 09:38
Pan B˘g rozdawaˆ dˆugo˜† ľycia... Na poczĄtku przyszedˆ czˆowiek. B˘g daˆ mu 20
lat. Czˆowiek oczywi˜cie si&copy; obruszyˆ, co tak maˆo, on chce wi&copy;cej, ale B˘g byˆ
nieugi&copy;ty. Nast&copy;pnie przyszedˆ koä. B˘g daˆ mu 40 lat. Na to koä: "Boľe, na co
mi 40 lat? CiĄgle haruj&copy; w pocie czoˆa, nie mam chwili wytchnienia... daj mi 20
lat, a reszt&copy; doˆ˘ľ czˆowiekowi". B˘g chwil&copy; pomy˜laˆ i dodaˆ czˆowiekowi 20
lat... Nast&copy;pnie przyszˆa krowa. B˘g daˆ jej 40 lat. Na to krowa: "Boľe, nie
znasz mojego losu? CiĄgle tylko mnie gnajĄ na pastwisko i dojĄ mleko. Skr˘† mi
cierpienie do 20 lat, a reszt&copy; doˆ˘ľ czˆowiekowi". B˘g ponownie przychyliˆ si&copy;
do pro˜by i dodaˆ kolejne 20 lat czˆowiekowi. Nast&copy;pnie byˆ pies. B˘g takľe
chciaˆ mu da† 40 lat, ale sˆyszĄc narzekania psa, jak to on ma &laquo;le, w budzie
zimno, maˆo karmiĄ... daˆ mu 20 lat a pozostaˆe dodaˆ czˆowiekowi.
I tak: Przez pierwsze 20 lat czˆowiek ľyje jak czˆowiek Przez nast&copy;pne
20(20-40) haruje jak koä Nast&copy;pnie(40-60) dojĄ go jak krow&copy; I w koäcu 60-80
jest niepotrzebny jak pies...

---

Umarˆ banknot 200 zlotowy. Przychodzi do nieba i B˘g, w swej wielkiej dobroci
m˘wi mu: Do piekˆa! Zasmucony banknot udaje si&copy; do kotˆa piekielnego, z kt˘rego
widzi, jakby byˆo wspaniale w niebie... Umarˆ banknot 100 zlotowy. Pan B˘g zn˘w
go do piekˆa wysyˆa. Umarˆ banknot 50 zlotowy. I zn˘w do piekˆa. Podobnie
z dwudziestozˆotowym i dziesi&copy;ciozˆotowym. Umarˆa pi&copy;ciozˆot˘wka, ale i ona
trafiˆa do piekˆa, tak jak i dwuzˆot˘wka, i zˆot˘wka. Gdy przed Panem Bogiem
stan&copy;ˆam pi&copy;†dziesi&copy;ciogrosz˘wka, ten uradowany wziĄˆ jĄ do siebie i po prawicy
posadziˆ. Inne nominaˆy zacz&copy;ˆy krzycze†:
- Dlaczego on jest z tobĄ Panie, a my nie?
A Pan B˘g popatrzyˆ na nich i zapytaˆ:
- A kiedy ja was ostatni raz w ko˜ciele widziaˆem?

---

Bojownik IRA poszedˆ do nieba, wychodzi ˜w. Piotr i m˘wi:
- Grzeszyˆo si&copy; za ľycia?
- No grzeszyˆo.
- Podkˆadaˆo si&copy; bombki?
- No podkˆadaˆo.
- Zgineli niewinni?
- No gineli.
- To co chciaˆo by si&copy; do nieba, co?!
- Nie pindol! Macie 5 minut ľeby si&copy; z ewakuowa†.

---

Idzie Czerwony Kapturek przez las do babci i mysli:
- Oj, zeby tylko nie spotkac wilka, bo jak m˘wila babcia pewnie mnie zgwalci...
Nagle, z krzak˘w wyskakuje wilk. Czerwony Kapturek przerazony tym co sie zaraz stanie (wg sl˘w babci), powoli sciaga majtki, a wilk na to:
- Co ty, co ty... srac tu przyszlas???? Dawaj koszyczek!!!!

---

Przychodzi facet do psychiatry i upiera si&copy; ľe umie lata†. Psychiatra mu oczywi˜cie nie wierzy, ale klient si&copy; upiera ľe umie lata†... na to psychiatra juľ zdenerwowany otwiera okno i kaľe facetowi lata†. Facet bierze rozbieg, wylatuje. Robi par&copy; k˘ˆek i wraca do gabinetu.
Lekarz zachwycony pyta si&copy; czy on teľ m˘gˆby tak polata†. Na co facet, ľe i owszem tylko trzeba szybko macha† r&copy;kami.
Lekarz wyskakuje i si&copy; oczywi˜cie zabija. Na co facet:
- Jak na anioˆa str˘ľa to ze mnie niezˆy sku*.*

Żartownis
03-04-2002, 21:43
Facet w cyrku wychodzi na arenę z krokodylem. Staje na środku i kopie
krokodyla w dupę. Krokodyl rozdziawił paszczę, a facet rozpina rozporek,
wyciąga fiuta i kładzie krokodylowi na zęby. Potem bierze deskę i
napierdala krokodyla po głowie. Krokodyl nic, tylko mu oczy z bólu łzawią.
Po pięciu minutach napierdalanki wyciąga fiuta, krokodyl zamyka paszczę, a
facet podchodzi do publiki i pyta:
- Proszę państwa, kto z Państwa chce spróbować tego samego; gwarantuję
pełnię bezpieczeństwa; bez obaw - nic nikomu się ni stanie!
W cyrku cisza, przez dłuższy czas nikt się nie zgłasza, po chwili z
trzeciego rzędu podnosi się stara babcia i mówi:
- Ja tam może bym spróbowała, tylko żeby pan mnie tą deską po głowie tak
nie walił...

* * *

W Rosji na fali powrotu do starego - komunistycznego - hymnu padl pomysl
powrotu do flagi w jednolitym kolorze czerwonym.
Putin czytal wlasnie tekst projektu rozporzadzenia w tej sprawie, kiedy
zadzwonil do niego prezes Coca-coli i mowi:
* Panie Prezydencie, slyszalem, ze macie wrocic do jednolitej czerwonej flagi?
* No...sa takie projekty - mowi Putin
* A gdybyscie tak w gornym rogu umiescili nasze male logo? W zamian za to
zaplacilibysmy pensje wszystkim urzednikom panstwowym za dwa lata z gory.
* Hmmm - zamruczal Putin - musze sie skontaktowac z moim doradca -
i przelaczyl sie do doradcy.
* Sasza?!
* Tak panie prezydencie?
* Sluchaj, coca - cola chce abysmy przy zmianie flagi na czerwona umiescili
na niej ich male logo. Kiedy dokladnie konczy sie nasza umowa z Aquafreshem?

* * *



Swistak mówi do Boguslawa Lindy:
- Co ty kurwa wiesz o zawijaniu?

* * *


Rozbitek na bezludnej wyspie wyciaga z wody dziewczyne, która doplynela do
brzegu trzymajac sie beczki.
- Od dawna pan tu zyje?
- Od 15 lat.
- Sam?
- Tak.
- Teraz bedzie mial pan to, czego panu najbardziej brakowalo... - zagadnela filuternie.
- Niemozliwe! W tej beczce jest piwo?!


* * *

- Na korytarzu czeka ojciec pani dziecka z olbrzymim bukietem kwiatów- mówi
Salowa w szpitalu do szczesliwej matki - Czy mam go wprowadzic?
- A bron Boze. Tutaj w kazdej chwili moze pojawic sie mój maz...

* * *

- Jak mogles calowac moja zone?!
- Wiesz, jak wytrzezwialem to tez sie dziwilem...

* * *

Pewne malzenstwo zaprosilo na kolacje najlepsza przyjaciólke zony.
Kolacja udala sie znakomicie, smiali sie i rozmawiali we trójke do pózna.
Gdy przyjaciólka wychodzila gospodarz zaoferowal, ze ja odwiezie do domu.
W samochodzie dalej rozmawiali i robilo sie coraz milej. Gdy byli juz na
miejscu przyjaciólka zaprosila go na lampke wina. Wypili cale wino i koniec
konców wyladowali w lózku. O trzeciej nad ranem niewierny maz mówi:
- O rany! Musze isc do domu! Zona mnie zabije!
- Masz racje. Kiepska sytuacja - twoja zona to moja najlepsza przyjaciólka... Ale jak ty sie jej wytlumaczysz?
- Nie martw sie, pozycz mi tylko troche talku.
- ???
- O nic nie pytaj. Zobaczysz - bedzie dobrze.
Przyjezdza po chwili do domu i drzwi otwiera mu wsciekla zona
- Gdzie byles !!!
- Kochanie. Bardzo Cie przepraszam. Twoja przyjaciólka jest bardzo mila i bardzo atrakcyjna. Zdradzilem cie z nia. Przepraszam.
Zona patrzy na niego i po chwili wykrzykuje:
- Pokaz rece! (rece sa cale w talku)
- Nie klam SWINIO! Znowu grales z kolegami w kregle!!!!!

Scorpion
04-04-2002, 06:20
:p

Stal chuligan raz wytrwale
Przed najwyzszym trybunalem
Sedziia pyta go laskawie
Cos ty robil na zabawie?
Ja zem z panna tanczyl walca
Gosciu deptal mnie po palcach
Ja mu slowko, on mi slowko
Ja go przepisowo glowka
Raz po mordzie, raz po glowie
Przyjechalo pogotowie
Iprzyjechal tez pan wladza
Zaczal wrzeszczec i przeszkadzac
Posunalem go nozykiem
Trzech trzasnalem scyzorykiem
Czwarty sie na lampie buja
Nie wie, gdzie ma schowac .... trabke! :D

Żartownis
04-04-2002, 17:36
Wjezdza zaba na wózku inwalidzkim do restauracji francuskiej, staje na srodku sali, rozglada sie i mówi z wyrzutem:
- I co, smakowaly?

* * *
Niewidomy myje naczynia. Zaczyna od szklanek, talerzy. W koncu myje tarke.
Myje, myje, nagle odklada i mówi:
Kurwa, jeszcze w zyciu takich pierdul nie czytalem.

* * *
Siedzi facet u kochanki. Pózno trzeba wracac. Mówi do kochanki:
- Daj troche wódki, ochlapie sie, to nie bedzie czula twoich perfum.
Wchodzi do domu, a zona go po mordzie...
- Za co?
- Myslales, ze jak sie poperfumujesz to nie poczuje, ze wódke piles?

* * *
Siedzi mala dziewczynka na lawce w parku i nagle krzyczy: kurwa mac!!
Obok przechodzila starsza pani i slyszac dziewczynke podchodzi do niej i pyta sie dlaczego tak brzydko sie wyraza. Na to dziewczynka, żeby usiadla obok niej a ona jej powie co sie stalo. Gdy babcia uslyszala co dziewczynka miala do powiedzenia sama glosno ryknela: KURWA MAC!!! Obok przechodzil starszy pan i slyszac karygodne zachowanie babci oburzyl sie wielce. Babcia poprosila go aby usiadl obok niej i powiedziala mu cos cichutko. Na to dziadek zerwal sie z lawki i wrzasnal:
KURWA MAC!!!!
Pytanie: Co powiedziala dziewczynka babci a babcia dziadkowi?
Odpowiedz: lawka jest swiezo malowana.

* * *
Wierszyk Pana Poniedzielskiego

Gdyby kobietę abstrakcyjnie przewiesić przez trzepaka ramę
I tak dokładnie i solidnie to zrobić co z dywanem
To uleciały by razem z wiatrem: obłuda, fałsz i pruderia
Zarozumialstwo i obżarstwo, pycha, egoizm, kokieteria
Te wszystkie: czemu tyle palisz ?, te wszystkie: znowu piłeś
Te wszystkie: odłóż tę gazetę i znowu masła nie kupiłeś
Te wszystkie spazmy, te migreny, te wszystkie: ach,och, mój Boże
Jaka ja jestem nieszczęsliwa, cóż ja na siebie włożę
I ta niedobroć, brak zrozumienia i dusza nieliryczna
I ten despotyzm, brak litości, pustość, oziębłość, niejednokrotnie erotyczna
Gdyby to wszystko gnane wiatrem jak pył i kurz uleciało
To tylko to: co miłe, dobre, nienaruszone by zostało
A więc: wrażliwość, mądrość, dobroć, czułość i nieszarzyzna
I przedsiębiorczość i subtelność czyli po prostu...
Mężczyzna

* * *



- Najpopularniejszy drink w krajach arabskich?
- Podwojny Manhatan

* * *

Czym sie rozni czlowiek od pomnika ?
Pomnik powstaje tak:
1. Maly model
2. Odlew
3. Obrobka dlutem
4. Gladzenie
5. Odsloniecie
6. Przemowienie
7. Kolacja

a czlowiek.... dokladnie w odwrotnej kolejnosci....


* * *

Wchodzi facet i pyta barmana: "Czy to nie Bush i Powell?"
Barman odpowiada "Tak, to oni."
Wiec facet podchodzi do nich i mowi: "Czesc, co robicie?"
Bush odpowiada: "Planujemy III wojne swiatowa"
Facet pyta: "Naprawde? I co sie stanie?"
Bush mowi: "Coz, tym razem zamierzamy zabic 140 milionow Afganczykow i jednego mechanika naprawiajacego rowery."
Facet zdziwiony: "Mechanika naprawiajacego rowery?!!!"
Bush zwraca sie do Powell'a i mowi: "Widzisz, mowilem ci, ze nikt nie bedzie sie martwil o 140 milionow Afganczykow!"

* * *

Przychodzi stary Zyd do rabina i pyta.
- Ty mnie rabbi powiedz, jak to jest mozliwe. Ja mam 80 lat. Niedawno ozenilem sie z mloda dziewczyna i teraz urodzilo nam sie dziecko. Ty mnie powiedz, co ja mam o tym myslec?
Na to rabin:
- Ja ci odpowiem na przykladzie. Ty sobie wyobraz, ze mam bardzo roztargnionego przyjaciela. Pewnego razu, bedac w Afryce na safari, zamiast strzelby zabral ze soba parasol.
Zauwazyl lwa. Podchodzi blizej, sklada sie do strzalu, parasol otwiera sie, a lew pada martwy.
- Alez rabbi... to niemozliwe! Musial strzelic ktos z boku.
A rabin na to unoszac palec w gore:
- No wlasnie...