unreal.pl

unreal.pl (http://forum.unreal.pl/index.php)
-   LOL !!! (http://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=53)
-   -   [ dowcipy ] aka HUMOR DLA DOROSŁYCH!!!!!! (http://forum.unreal.pl/showthread.php?t=1146)

krzywy 17-11-2002 10:55

Sąsiadki
 
Rozmawiają dwie sąsiadki:
- Wie pani, że ten sąsiad z parteru to bardzo dobry człowiek, bo cały swój dorobek przekazał na sierociniec.
- A dużo tego było?
- Ośmioro dzieci!

Spotykają się dwie przyjaciółki:
- Wiesz, mój syn ma trzy miesiące i już siedzi!
- Tak, a za co?



- Po co, sąsiadko, zainstalowała pani przy telewizorze lusterko wsteczne?
- To duża wygoda. W ten sposób mogę obserwować męża przy zmywaniu naczyń!



Sąsiadki rozmawiają na temat Zenka:
- To bardzo pobożny człowiek...
- Skąd to pani wie?
- Nigdy nie przeklina i nie bije żony w niedzielę i święta


Spotykają się dwie nieprzepadające ze sobą sąsiadki:
- A cóż to, źle się pani dziś czuła, pani Kowalska? -pyta jedna z nich. Chorowała pani w nocy?
- Skąd to pani przyszło do głowy? - odparskuje druga.
- No bo widziałam, jak o drugiej w nocy wychodził od pani z klatki lekarz z naszej przychodni.
- Droga pani Wiśniewska - odpowiada tamta, cedząc powoli słowa. Jak od pani w każdy piątek wychodzi o świcie pewien przystojny oficer w mundurze pułkownika, to ja od razu nie wrzeszczę na całe gardło, że wybuchła III wojna światowa.

Beat 18-11-2002 15:12

Na Ziemi wylądowali Obcy, no i nawiązali kontakt z Ziemianami. Ziemianie pokazują im swoją technikę, kulturę, itp ... Kosmici wszystko rozumieją, wszystko im się podoba, ale na koniec pytają:
- No fajnie, ale jak Wy się właściwie rozmnażacie?
No to naukowcy próbują im to wyjaśnić, ale ufoki ni w ząb nie kapują, więc jeden naukowiec z młodą asystentką postanowili pokazać im to na przykładzie. Rozebrali się no i bara-bara, skończyli i pytają ufoków czy rozumieją, tamci mówią:
- No teraz tak, ale gdzie te dzieci?
- No dzieci będą dopiero za 9 miesięcy.
- Dopiero, to po cholerę się tak spieszyliście???


Przychodzi do burdelu, znudzony już ciągłym pieprzeniem w ten sam sposób, facio. Idzie do burdelmamy:
- Dziś coś specjalnego proszę!!!
- Pokój 127, tam znajdzie pan atrakcję godną siebie.
Poszedł faciu, patrzy, a tam kura. Chciał atrakcję, to ma... Następnego dnia idzie do burdelu:
- Chciałbym coś super!!!
- Może pokój 127?
- Nie, tam byłem wczoraj.
- Może 128?
Poszedł faciu do pokoju 128, rozgląda się, patrzy, a tam mała sala kinowa, siedzą ludzie i oglądają liżące się lesbijki na ekranie. Siadł sobie, ogląda; zwraca się do gościa siedzącego przed nim:
- Ale nudno...
A gościu:
- Wczoraj była zabawa, hehe, jakiś idiota pieprzył kurę.


Tir łapie na stopa zakonnicę.... Ta wsiada zdyszana i po jakiś paru minutach zagaduje do kierowcy...
- Wy to kurna macie fajnie. Jeździcie po świecie łapiecie panienki, zakręt w las i bara-bara... i ty i paniena jesteście zaspokojeni...
Kierowca uśmiecha się pod nosem, ale nic... Na to zakonnica:
- Wy to kurna macie fajnie. Jeździcie po świecie łapiecie panienki, zakręt w las i bara-bara... i ty i paniena jesteście zaspokojeni...
Kierowca zajarzył o co chodzi, skręcił w las, stanął, zabrał zakonnicę do przyczepy i wyciągną pałę. Zakonnica mówi:
- Tylko w dupę proszę, bo proboszcz co tydzień chodzi i błony sprawdza.
- OK.
Kierowca ją przeleciał ze cztery razy i jadą dalej. Nagle zakonnica mówi:
- Wy to kurna macie fajnie. Jeździcie po świecie łapiecie panienki, zakręt w las i bara-bara... A my pedały musimy kombinować...


Zachorował wielki wojownik Biały Bizon. Całe plemię pogrążyło się w smutku. Wysłano więc posłańców do Wielkiego Szamana. Odnaleźli jego samotny szałas, wchodzą i mówią:
- Witaj Wielki Szamanie, nasz największy wojownik legł zwalony chorobą. Ulecz go, bo bez niego nie obronimy wioski.
- Połóżcie mu wilcze ziele na czole.
Poszli więc zerwać wilcze zioło i ułożyli je jak szaman nakazał. Całą noc słyszeć można było jęki Białego Bizona. Nazajutrz posłańcy znowu poszli do szamana:
- Pomogło?
- A gdzie tam. O mało duch go nie opuścił.
- Hmm.. Przeto połóżcie mu jajka na oczach, to powinno przynieść poprawę.
Wieczorem dało się słyszeć okropny wrzask wojownika i zapanowała cisza... Następnego dnia posłańcy ponownie odwiedzili szamana:
- Pomogło?
- Nie. Odszedł do Krainy Wiecznych Łowów.
- A położyliście mu jajka na oczach, jako wam mówiłem?
- Nie..., dociągnęliśmy je... tylko do pępka...!


Zakochani bawią się w chowanego.
- Jak mnie znajdziesz, będę twoja...
- A jak nie znajdę?
- Jestem w szafie...


- Jak wygląda pozycja "na lisa"?
- On całą noc się czai, a rano ucieka.
- A pozycja "na żabę"?
- On leży, jemu leży, ona rechocze.


Dlaczego mężczyzna oświadczając się kobiecie, klęka przed nią?
- Aby stanąć na wysokości zadania i wiedzieć, czym to pachnie.


:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

Beat 18-11-2002 15:18

Z innej beczki...


Idzie Gówno i Dupa przez ciemny tunel.
Gówno: - Ale tu ciemno jak w dupie.
Dupa: - Nie martw się, ja też gówno widzę.



Spotykają się dwa bąki w dupie:
- Musimy się pożegnać, jutro wyjeżdżam...
- No to cześć!...
Następnego dnia wieczorem znowu się spotykają w tej samej dupie...
- No i co?... Miałeś wyjechać?...
- Tak, ale nie zdążyłem na tego stolca o trzynastej...



Spotykają się dwie choinki, i jedna się pyta:
- Jak tam przed świętami?
- E... Dostałam siekierą po nogach.



Spotyka się Ajax z Cilitem.
- Wiesz, że Pan Proper umarł?
- Tak, a na co?
- Zaraził się Cifem!



Grupa turystów z przewodnikiem spaceruje po Paryżu. Przewodnik mówi:
- Właśnie przechodzimy obok słynnego paryskiego burdelu.
- Dlaczego obok?



Strażacy założyli zespół muzyczny. Na pierwszej próbie kapelmistrz pyta:
- Jaka jest różnica między fortepianem a skrzypcami?
- Fortepian dłużej się pali!



- Mamy kręcić? - pytają kamerzyści w telewizji!
- Nie. Pokazujcie prawdę!



Roztargniony profesor został potrącony przez rowerzystę.
- Czy nie słyszał Pan, jak dzwoniłem?! - złości się rowerzysta.
- Owszem, słyszałem, ale myślałem, że to telefon...



Pewna babka po wykładzie Einsteina na temat czasu, pyta się:
- Czy może pan mi wytłumaczyć jaka jest różnica między wiecznością a chwilą?
- Oczywiście, mogę pani w ciągu chwili to wytłumaczyć, ale obawiam się, że zrozumienie zajęłoby pani całą wieczność!



Idą dwa zera przez pustynię. Nagle patrzą i widzą ósemkę. Jedno zero mówi do drugiego:
- Popatrz, tak gorąco a im się chce.



Przychodzi dżdżownica do dżdżownicy.
- Cześć!
- Cześć!
- Jest twój stary w domu?
- Nie, przyszły chłopaki i zabrały go na ryby.



Pewien przewodnik zabrał ludzi w góry - i bach. Zginęła cała wycieczka, on jeden ocalał. Zabrano mu uprawnienia, ale po roku je odzyskał, zabrał wycieczkę w góry - i bach... Wytoczono mu proces, uznano za winnego, skazano na śmierć, posadzono na krześle elektrycznym, kat przełożył wajchę - i nic! Przełożył jeszcze raz - znowu nic! Uniewinnili faceta, ale na odchodnym ktoś go zapytał:
- Panie, jak to możliwe, że Pan tam siedział na tym krześle i nic?
- A, bo ja jestem zły przewodnik!



- Ile masz lat?
- Liczę 25.
- A ilu lat nie liczysz?



Kat do skazanego:
- Jakie jest pańskie ostatnie życzenie?
- Chciałbym się napić szampana, ale pod jednym warunkiem, wybiorę sobie rocznik.
- Zgoda. Jaki to ma by rocznik?
- 2010.


Statek zaczyna tonąć. Strach. Panika. Podbiega jeden z pasażerów do kapitana i pyta:
- Kapitanie, jak daleko do lądu?
- 2 km...
- Tak? W jakim kierunku: na wschód, zachód, północ czy południe?
- Pionowo w dół...



Spotykają się dwa Snickersy:
- Gdzie idziesz?
- Na pogrzeb.
- Kto zmarł?
- Nie wiesz? - Milky Way się utopił.



Po długiej i męczącej wspinaczce na szczyt najwyższej góry świata - Mount Everest - dociera alpinista. Przed sobą widzi jakieś nieduże pudełko. Podchodzi bliżej, przeciera oczy i zdumiony mówi:
- Niewiarygodne Vizir dociera wszędzie!!!



Whiskas! - zostaw trochę dla kota.



Była plama nie ma... bluzki, bowiem proszek był od ruskich.



Szapon WASH, włosy GO!



Saper się pomylił i wyleciał z pracy.



Krawat i stryczek wymieniają poglądy.
- Jestem w gruncie rzeczy bardzo tolerancyjny - powiedział krawat. - Człowiek może mnie zawiązał na szyi, ile razy zechce.
- Rzecz gustu - mówi stryczek. - Ja kieruję się zasadą: raz a dobrze!



Właściciel cukierni wywiesił w oknie wystawowym reklamę:
- "Kupujcie nasze wyśmienite ciastka po 2 zł za sztukę. Jeżeli płacicie
Gdzieś drożej, dajecie się okradać".
Wkrótce konkurencyjna firma tak oto zareklamowała swoje wyroby:
- "Jedzcie nasze wspaniałe ciastka po 4 zł z najlepszych, zdrowych surowców. Jeżeli płacicie gdzieś mniej, to znaczy, że chcą Was otruć".



Jak powszechnie wiadomo Zorro był nie tylko obrońcą uciśnionych, ale i niezłym kobieciarzem. Zawsze gdy Zorro odwiedzał jakąś damę, koń czekał na niego pod oknem. Pewnego dnia ,gdy Zorro był "w akcji" z pewną mężatką, ktoś zapukał do drzwi. Zorro szybko hyc i przez okno. Pani schodzi na dół, otwiera drzwi, a tam stoi koń Zorra i mówi:
- Nie przeszkadzajcie sobie, chciałem tylko powiedzieć, że nie będzie mnie przez chwilę pod oknem.


:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

Sami 19-11-2002 16:00

to co teraz napisze jest moim mottem zyciowym :D
przemyslcie to...


Spotykaja sie dwie rybki.
Rozmawiaja bardzo dlugo,
zaczynaja sie kłucic.
W koncu obrazily sie na siebie
i poplynely w swoja strone.
Za tydzien znowu sie spotykaja
i kontynują rozmowe:

-Dobra Boga nie ma. Tylko kto w takim razie zmienia wode w akwarium?

krzywy 19-11-2002 17:33

Perfekcyjny dzien dla kobiety
 
> Perfekcyjny dzien dla kobiety
> a.. 8:15 jestes budzona pocalunkami i pieszczotami
> b.. 8:30 warzysz 2 kilo mniej niz dzien wczesniej
> c.. 8:45 sniadanie w lozko - sok ze swiezych owocow i croissanty
> d.. 9:10 rozpakowujesz prezenty, n.p. drogie klejnoty wybrane przez
> uwaznego partnera
> e.. 9:15 goraca kapiel z olejkami pachnacymi
> f.. 10:00 lekki relaks w fintess-clubie z twoim przystojnym, dowcipnym
> trenerem
> g.. 10:30 manicure, pielegnacja twarzy, mycie wlosow, odzywka do wlosow
> h.. 12:00 widzisz ex-zone, -sympatie twojego partnera i stwierdzasz, ze
> przytyla 7 kg
> i.. 13:00 zakupy z przyjaciolmi, karta kredytowa bez limitu
> j.. 15:00 dzemka popoludniowa
> k.. 16:00 3 tuziny roz zostaja dostarczone z karteczka od tajemniczego
> wielbiciela
> l.. 16:15 lekki relaks w fintess-clubie, potem masaz, mily, przystojny
> masazysta stwierdza, ze rzadko masowal takie perfekcyjne cialo
> m.. 17:30 przymierzasz ciuch z renomowanego butiku i przed duzym lustrem
> robisz maly pokaz mody dla siebie samej
> n.. 19:30 kolacja przy swieczkach dla 2 osob, nastepnie tance i duzo
> komplementow
> o.. 22:00 goraca kapiel (sama)
> p.. 22:50 zostajesz zaniesiona do lozka, swieza, wykrochamlona posciel
> q.. 23:00 czule pieszcoty
> r.. 23:15 zasypiasz w silnych ramionach
> agenda2000 (13:33)
> perfekcyjny dzien dla mezczyzny
>
> a.. 6:00 budzik dzwoni
> b.. 6:15 ktos ci robi loda
> c.. 6:30 wielka, zadowalajaca kupa poranna, przy tym czytasz dzial
> sportowy w gazecie
> d.. 7:00 sniadanie: stek, jajka, kawa, toasty, wszystko przygotowane
> przez naga gosposie
> e.. 7:30 limuzyna podjezdza
> f.. 7:45 pare szklaneczek whiskey w drodze na lotnisko
> g.. 9:15 lot prywatnym jetem
> h.. 9:30 limuzyna z szoferem zawozi cie do klubu golfowego, po drodze
> ktos ci robi loda
> i.. 9:45 gra w golfa
> j.. 11:45 lunch: 2 hamburgery, 3 piwa, butelka Dom Perignon
> k.. 12:15 ktos ci robi loda
> l.. 12:30 gra w golfa
> m.. 14:15 limuzyna z powrotem na lotnisko (pare szklaneczek whiskey)
> n.. 14:30 lot do Monte Carlo
> o.. 15:30 popoludniowa wycieczka na ryby, wszystkie towarzyszki podrozy
> plci zenskiej sa nago
> p.. 17:00 lot do domu, masaz calego ciala przez Anne Kournikowa
> q.. 18:45 kupa, prysznic, golenie
> r.. 19:00 ogladasz wiadomosci w telewizji: Brad Pitt zamordowany,
> marihuana i hardcore-pornos zlegalizowane
> s.. 19:30 kolacja: rak na przystawke, Dom Perignon (1953), wielki stek,
> na deser lody serwowane na nagich piersiach
> t.. 21:00 koniak Napoleon, ogladasz sport w tv na szerokopanoramicznym
> duzym odbiorniku, Holandia pokonuje Niemcy 11:0
> u.. 21:30 sex z trzema kobietami, wszystkie wykazuja sklonnosci do
> nimfomanii
> v.. 23:00 masaz i kapiel w ogromnej wannie, do tego pizza i duze jasne
> w.. 23:30 ktos ci robi loda "na dobranoc"
> x.. 23:45 lezysz sam w lozku
> y.. 23:50 12-sekudnowy pierd, ktorego ton zmienia sie 4 razy i ktory
> zmusza psa do opuszczenia pokoju

krzywy 20-11-2002 18:07

> > (...)
> > > > Do baru wchodzi kaczka. Wskakuje na krzeslo i mówi do barmana:
> > > > - Sete i sledzia !
> > > > Barman zaskoczony podaje kaczce gorzale i sledzia, kaczka
> >wypija,
> >> wciaga
> > > > sledzika i mówi do barmana:
> > > > - sluchaj stary jestem majstrem - murarzem na budowie opodal
> >tego baru
> >> i
> > > > przez jakis czas bede tutaj wpadal okolo 15.00 na wódeczkie i
> > > > sledzika... Pomysl nad jakims malym rabacikiem... Tego samego
> >dnia
> > > > barman zadzwonil do zaprzyjaznionego dyrektora cyrku:
> > > > - Janek! Nie dasz wiary! Przychodzi do mojego baru kaczka ktora
> >mówi
> > > > ludzkim glosem, pije gorzale i wciaga sledzie...
> > > > Dyrektor chcac zobaczyc to na wlasne oczy przyszedl do baru
> >przed
> >> 15.00,
> > > > siadl przy stoliku... W drzwiach pojawia sie kaczka. Wskakuje na
> >> krzeslo
> > > > i mówi ludzkim glosem do barmana:
> > > > - Jak zawsze wódeczkie i sledzika prosze... I jak tam ?
> >Przemyslales
> > > > sprawe znizki ??
> > > > Do kaczki w tym momencie podchodzi dyrektor cyrku i mówi:
> > > > - Chce pana zatrudnic! jestem dyrektorem cyrku...
> > > > - zaraz, zaraz... cyrku ???
> > > > - tak panie kaczko... cyrku
> > > > - cyrk..hmmm... cyrk... to taki wielki namiot ?
> > > > - dokladnie...
> > > > - z takimi drewnianymi laweczkami ?
> > > > - wlasnie
> > > > - z taka okragla arenka z piachem i trocinami ?
> > > > - oczywiscie !
> > > > - w takim razie na ch*j wam murarz ?
> >
> >
>
>

krzywy 21-11-2002 23:24

> > > > > > Policjant pyta staruszke:
> > > > > > > >- Wiek?
> > > > > > > >- 86 lat
> > > > > > > >- Czy moglaby pani opowiedziec swoimi slowami, co tu sie
> > > > wla?ciwie
> > > > > > wydarzylo?
> > > > > > > >- Siedzialam na lawce na tarasie przed domem, podziwiajac
> > > > cieply
> > > > > > > > wiosenny wieczór, kiedy przyszedl ten mlodzieniec i
> > > > usiadl obok mnie.
> > > > > > > >- Znala go pani?
> > > > > > > >- Nie, ale byl przyja?nie nastawiony.
> > > > > > > >- Co stalo sie po tym, jak usiadl obok pani?
> > > > > > > >- Zaczal pocierac moje udo.
> > > > > > > >- Czy powstrzymala go pani?
> > > > > > > >- Nie.
> > > > > > > >- Dlaczego?
> > > > > > > >- Bo odczuwalam przyjemno?c. Nikt nie robil tego od
> > > > czasu, kiedy mój
> > > > > maz
> > > > > > odszedl z tego ?wiata 30 lat temu.
> > > > > > > >- Co stalo sie potem?
> > > > > > > >- Zaczal pie?cic moje piersi.
> > > > > > > >- Czy próbowala go pani powstrzymac?
> > > > > > > >- Nie.
> > > > > > > >- Dlaczego?
> > > > > > > >- Mój Boze, dlaczego? Bylo mi tak dobrze, czulam ze
> > > > naprawde zyje. Od
> > > > > > lat tak sie nie czulam!
> > > > > > > >- Co stalo sie pó?niej?
> > > > > > > >- Cóz, rozpalil mnie do czerwono?ci, wiec rozlozylam nogi
> > > > i zawolalam:
> > > > > > "Bierz mnie, chlopcze, bierz mnie!"
> > > > > > > >- I co? Zrobil to !?
> > > > > > > >- Nie, do diabla! Zawolal "Prima Aprilis!" I wtedy
> > > > zastrzelilam
> > > > > > skurwiela!
>
>
>

surbi 24-11-2002 15:08

Jak zachować zdrowy poziom szaleństwa?


--------------------------------------------------------------------------------
PoRaDnIk
Paczka porad która może podnieść jakość twojego życia na wyższy poziom... A na pewno doda mu niespożytego kolorytu! A więc zaczynamy :



Podczas przerwy obiadowej siadaj w swoim samochodzie z suszarka do wlosow skierowana na przejezdzajace samochody i sprawdzaj czy zwalniają.

Nalegaj, by twoj adres emailowy brzmial: xena-bogini-ognia@twojafirma.com.pl

Za każdym razem, gdy ktoś cię o coś prosi, pytaj czy chce do tego frytki.
Postaw na swoim biurku kosz na śmieci z napisem "DO ZAŁATWIENIA."
Wykształć paniczny lęk przed zszywaczami biurowymi.
Przez trzy dni z rzędu zaparzaj w firmowym ekspresie kawę bezkofeinową.
Kiedy już wszyscy uwolnią się od kofeinowego nałogu przejdź na expresso.
Na swoich czekach w rubryce "notatki" wpisuj zawsze "za usługi seksualne".
Ustaw jasność swojego monitora na maksimum a kontrast na minimum i wmawiaj wszystkim, że tak ci wygodnie.
Nieużywajżadnychznakówprzestankowychanispacji
Jak tylko to możliwe, zamiast chodzić podskakuj.
Pytaj wszystkich jakiej są płci.
Przy okienku DRIVE THRU precyzuj, że twoje zamówienie jest "na wynos".
W operze podśpiewuj wraz z aktorami.
Idź na wieczór poezji i pytaj dlaczego wiersze się nie rymują.
Dowiedz się gdzie robi zakupy twój szef i kupuj dokładnie te same rzeczy.
Noś je zawsze nastepnego dnia po tym jak szef był ubrany w taki sam strój.
(Jest to szczególnie efektowne, gdy twoj szef jest przeciwnej płci.)
Wysyłaj e-maile do reszty współpracowników, informujące dokąd się udajesz. Na przykład: "Jeśli ktoś by mnie szukał, to jestem w ubikacji."
Pięć dni naprzód mów swoim znajomym, że nie przyjdziesz do nich na imprezę, bo nie jesteś w nastroju.
Mrucz w windzie.

krzywy 25-11-2002 09:24

Prezydent Wałęsa pojechał odwiedzić dawnych kolegów ze Stoczni Gdańskiej.
- Jak się czujecie chłopaki? - zażartował Wałęsa.
- Znakomicie - zażartowali stoczniowcy.


Kłamstewko:
Pewne małżeństwo zaprosiło na kolację najlepszą przyjaciółke żony. Kolacja udała się znakomicie, śmiali się i rozmawiali we trójke do pózna. Gdy przyjaciółka wychodziła gospodarz zaoferował, ze ją odwiezie do domu. W samochodzie dalej rozmawiali i robiło sie coraz milej. Gdy byli już na miejscu przyjaciółka zaprosiła go na lampkę wina. Wypili całe wino i koniec konców wylądowali w lóżku. O trzeciej nad ranem niewierny mąż mówi:
- O rany! Muszę iść do domu! Żona mnie zabije!
- Masz rację. Kiepska sytuacja - twoja żona to moja najlepsza przyjaciółka... Ale jak ty się jej wytłumaczysz?
- Nie martw się, pożycz mi tylko trochę talku.
- ???
- O nic nie pytaj. Zobaczysz - będzie dobrze.
Przyjeżdża po chwili do domu i drzwi otwiera mu wściekła żona
- Gdzie byłeś !!!
- Kochanie. Bardzo Cię przepraszam. Twoja przyjaciółka jest bardzo miła i bardzo atrakcyjna. Zdradziłem cię z nią. Przepraszam.
Żona patrzy na niego i po chwili wykrzykuje:
- Pokaż ręce! (ręce są całe w talku)
- Nie kłam ŚWINIO! Znowu grałeś z kolegami w kręgle!!!!!

krzywy 25-11-2002 22:33

> > > > > > > Impreza na Ksiezycu:
> > > > > > > - Zobacz Armstrong... niby wszystko sie zgadza...
> > > > > > > rozpalilismy grilla, mamy browar, sa kobitki a jakos
> atmosfery
> > > > > > > nie ma...
> > > > > > >
> > > > > > >
> > > > >
> > > > > > > Byl sobie farmer, ktory mial same kury i tylko jednego
> starego
> > > koguta.
> > > > > > > Kupowal mlode koguty, ale nie mial do nich szczescia. W
> koncu
> > kupil
> > > > > > > kolejnego mlodego koguta.
> > > > > > > Mlody kogut wpadl na farme, zadowolony tyle panienek,
> mysli
> sobie
> > > > > > > zajebiscie. Spotyka starego koguta i mowi to niego:
> > > > > > > -Te stary wypierdalaj z farmy, bo i tak wszystkie kurki
> sa moje!
> > > > > > > -Nie tak szybko mlody, zrobimy zawody. Beda to wyscigi
> dookola
> > > studni,
> > > > > 50
> > > > > > > okrazen. Jesli wygrasz to ja stad spadam i wszystkie kury
> Twoje.
> > > Jesli
> > > > > ja
> > > > > > > wygram to Ty stad wypierdalasz, a ja zostaje.-
> > > > > > > odpowiedzial stary.
> > > > > > > Mlody kogut pomyslal i zgodzil sie na taka zabawe.
> > > > > > > A stary jeszcze dodal:
> > > > > > > -na poczatek dam Ci jeszcze 20 okrazen forow.
> > > > > > > No i mlody kogut zaczal popierdalac wokol studni.Po 20
> okrazeniach
> > > > > > dolaczyl
> > > > > > > sie do wyscigu stary kogut, ale biegl tak, ze mlody mial
> go
> > > > > > > przed soba i nie mogl go dogonic. Nagle rozlegl sie
> strzal i
> mlody
> > > > kogut
> > > > > > > padl martwy...
> > > > > > > Slychac glos gospodarza:
> > > > > > > -Kurwa znowu kupilem koguta pedala!
> > > >
>
>
>

krzywy 25-11-2002 22:35

Samolot pasażerski. Stewardesa podchodzi do siedzącego w przedniej części
samolotu Araba. Widzi, że jest zdenerwowany. Uśmiecha się i pyta:
- Moze podać panu jakiegoś drinka?
- Pani jest bardzo miła. Dziekuje, ale nie.
- A czemu nie?
- Bo za chwile bedę prowadzić...

krzywy 28-11-2002 12:53

Dlaczego mężczyzna jest jak burza?
- Bo nigdy nie wiadomo, kiedy dojdzie, jak obfite będą opady i jak długo to potrwa.

Przy rekonstrukcji konserwatorzy usuwali to, co przyniosły wieki, bo piękno zawsze jest pod sukienką.

krzywy 28-11-2002 12:59

Apel
 
Proszę społeczności Unrilowej .
Od pewnoego czasu zauwazylem iz nikt nie pisze do tego tematu co sie dzieje .
To jest przecie studnia bez dna . I takze jeden z tematow ktory nie powinien sie skonczyc jest ok de best .
Proszę o wyjasnienia a dokladnie Do żartownisia jest ten apel .
Przecie on zalozyl ten topik !!

Żartownis 28-11-2002 13:08

otóz chodzi o to ze widze ze sie bardzo udzielasz :) i widze ze to sa super dowcipy....
wiec jak na razie Tobie dobrze idzie i oby tak dalej..... :) postaram sie cos tu naskrobac wytęrzyc umysl :)

pozdrawiam...

Żartownis 28-11-2002 13:25

SEANS SPIRYTUSUALISTYCZNY

Naprawdę, na niektórych naszych czytelników można liczyć! Pan Mateusz K. z Kozienic, który już wcześniej dał się poznać przy okazji sprawy "lalek Barbie" znowu nadesłał interesujący materiał.

".. a potem Wiesiek puścił pawia znaczy się rzygnął sobie kurna pod stół. Jak już podniósł głowę, to się odezwał że on to potrafi wywoływać duchy i jest w tym mistrzem. Cała ekipa ryknęła śmiechem, ale po jego namowch daliśmy się ubłagać i dać mu szansę. Umówiliśmy się jutro o dziesiątej w nocy u Wojtasiaków.

Przyszła stara Maciejowa, Czesiek, Zdzisiu i Hela no i oczywiście ja. Wszyscy siedli wokół stołu. Wiesiek wyciągnął jakiś talerzyk, świeczkę, książkę "Wywoływanie duchów w weekend", czaszkę i jakieś koraliki. I zaczeło się. Wiesiek zapalił świeczkę, wziął do ręki talerzyk, popatrzyłał sobie na czachę i potrząsał koralikami. Po chwili zaczął mamrotać jakieś zwrotki, brzmiało to jak "Bogurodzica", czy coś koło tego.

Tak minęło jakieś pół godziny i nie ujrzeliśy nawet pół ducha. W końcu Wiesiek zdenerwował się i powiedział, że to jest seans spirytusualistyczny, to trzeba coś walnąć znaczy się kurna wypić. No bo te duchy ponoć abstynentów nie cierpią. No to nim się tu obejrzeliśmy to poszły dwa litry bimbru i już nie było co pić. Nagle stara Maciejowa zamieniła się w tego mediuma, bo coś ja tam zaczeło rzucać, znaczy się trzepać. Wszyscy się zara ucieszyli, bo to znaczy że to wywoływanie nam idzie całkiem nienajgorzej.

Na to Zdzisiu zaczął mamrotać, że jakieś głosy słyszy. Zrazu to inni pomyśleli, że ma pijackie zwidy. W końcu to on był najbardzieć nawalony znaczy sie pijany. Ale po chwili ja również coś zasłyszałem. Tajemnicze głosy szły tak coś od strony balkonu. No to chcieliśmy to sprawdzić, ale każdy cykora złapał i ja jako ten znawca tajemnic wszelakich musiałem ruszyć dupę w kierumku wyżej wymienionego miejsca. Jakież było moje zdziwienie, gdy na balkonie ujrzałem Mietka, szwagra Heli który zwracając coś koło południa (niezupełnie trzeźwy) poległ tuż przed wejściem. Na widok Mietka wszyscy się ożywli. Najbardziej ucieszył ich fakt, że wyżej wspomniany był w posiadaniu dwóch butelczyn ze spirytusem tylko lekko rozrobionym. Czym prędzej rozpoczęliśmy konsumpcję płynów..

Od tamtej pory często sobie robimy takie seanse spirytusualistyczne, ale bez tych wszystkich świeczek, talerzyków i innego badziewia.

Na pohybel kosmitom!"

Żartownis 28-11-2002 13:31

TAJEMNICZA SKRZYNKA POZOSTAWIA ZA SOBĄ TRUPY

Teraz proszę państwa, chcielibyśmy przedstawić historię, która wydarzyło się dosyć niedawno i wbrew pozorom ma dosyć duże znaczenie dla naszej obecnej sytuacji. Fakty są niezaprzeczalne, a oto krótkie przypomnienie tej historii.

3 kwietnia 1995. Godzina 12:44
Rolnik Stefan Wyrąbek z małej miejscowości w byłym województwie koszalińskim (obecny powiat Białogard) orząc pole przypadkowo natrafił na tajemniczą skrzynkę, która w środku zawierała tajemnicze pudełko, które w środku miało jakąś niewielką paczuszkę, której to jednak rzeczony Stefan Wyrąbek otworzyć nie mógł.

5 kwietnia 1995. Godzina 18:03
Tajemnicze znalezisko trafiło więc do sołtysa, który nie mogąc sobie również z tym poradzić przekazał to dalej. Dalszy ciąg historii jest bardzo mroczny.
Sołtys popełnia samobójstwo strzelając sobie w plecy z odległości pięciu metrów. Wyrąbek Stefan ginie zaś w wypadku samochodowym, kiedy to jego ciągnik zderzył się z wymuszającą pierwszeństwo hulajnogą.

Powstaje więc pytanie, czy te wypadki, to nieszczęśliwe zbiegi okoliczności, klątwa dozorcy ze szkoły w Suchołękach, a może kolejna akcja mafii z Soblówki... W każdym razie wszyscy, którzy mieli kontakt z tajemniczym znaleziskiem wąchają już kwiatki od spodu. Czy jednak wszyscy? Otóż nie!! Redakcji „Traktora X" udało się dotrzeć do jedynego świadka, któremu udało się przeżyć. Ukrył się on gdzieś w Borach Tucholskich. Niestety, dla jego dobra nie możemy podać jego danych personalnych. Rozmowę w zaciszu baru „Piast" przeprowadził nasz reporter.

TraktorX - Sprawa jest co najmniej tajemnicza. Jest pan jedyną żyjącą osobą znającą sprawę od podszewki. Czy mógłby uchylić nam rąbka tajemnicy?
Rozmówca - Niestety, ale nie mogę wiele powiedzieć z wiadomych względu. Dodatkowego smaczku dodaje fakt, iż w tą sprawę zamieszanych jest wiele wysoko postawionych osób i wyjście tej sprawy na światło dzienne mogłoby skomplikować nieco nasze kontakty międzynarodowe.
TraktorX - Rozumiem. To niech nam pan chociaż zdradzi co zawierała owa tajemnicza skrzynka.
Rozmówca - Czynię to bardzo niechętnie, ale moje dni są policzone. Otóż zawierała ona dokładny scenariusz meksykańskiej telenoweli pt. „Menuela Garcia el Peron".

Gothic 28-11-2002 22:42

Trzech krasnoludków postanowiło ,że pójdą do sierotki i spytają się czy będzie się z nimi kochać.Tak jak postanowili tak zrobili,zachodzą patrzą sierotka śpi poczym postanowili,że rozdzielą się tak,więc pierwszy wszedł do dupy,drugi między cyce a trzeci do pochwy.Po godzinie wychodza i opowiadają jak było.Pierwszy mówi-fuj jak tam śmierdzi,drugi mówi-ale się opiłem mleka,trzeci mówi-siedzę sobie spokojnie oglądam krajobraz a tu ciągle ktoś wchodzi i wychodzi ja mu dziendobry a ten nic to ja mu znów dziendobry a ten mnie opluł :D

Spotykają się dwie dziwki jedna bogata druga biedna i ta biedna pyta się tej bogatej jak ty to robisz,że jesteś bogata to ta odpowiada,że przed stosunkiem wkłada sobie kapiszona do pochwy i podczas stosunku krzyczy pękła mi błona daj mi melona !!.Hmmmm biedna pomyślała,że to nie jest głupie obleciała całe miasto za kapiszonami ale,że nigdzie nie było to kupiła korki.Włożyła sobie korka i podczas stosunku zaczyna krzyczec pękła mi błona daj mi melona a gościu na to huj z twoją błoną moje jaja na suficie płoną :D

Zajączek postanowił otworzyc sklep ze wszytkim i takteż zrobił a,że wilk również posiadał sklep i teraz nie ma zysku chciał zjechać reputacje zajączkowi by odbić mu klientów.Przychodzi do zajączka do sklepu i prosi go o paliwo rakietowe-zajączek poszedł do piwnicy i po paru minutach przyszedł z paliwem rakietowym.Wilk wkurwiony wział te paliwo i poszedł,Na następny dzień znowu przychodzi wilk do zajączka i prosi go tym razem o czapke niwidke no to zajączek każe mu poczekać i idzie do piwinicy wychodzi po chwili i niesie mu zamówiony towar.Wilk bierze go i odchodzi wkurwiony już na maxa.Kolejny dzień wilk przychodzi do sklepu i z szyderczym usmiechem prosi o 5kg ni chuja,zajczek myśli-kurwa skąd ja mu to wezme kurwa,po czym po chwili każe mu zejść z nim do piwnicy gasi światło i pyta się-Wilku widzisz coś.Nie-odpowiada wilk.Ale wilku widzisz cos-ponownie pyta zajączek.Ni chuja-opdowiada wilk.To bierz 5kg i spierdalaj-odp zajaczek :D

Diabeł złapał Polaka,Niemca i Ruska.Powiedział im,że puści tych którzy przeżyją noc w jego hotelu.Diabeł rozdielił ich do pokoi.Rusek dostał pokój z pająkami,Niemiec z komarami,a Polak z mrówkami.Następnego dnia spotykają się wszyscy w 3 i pytają się na wzajem jak się spało.Niemiec mówi,że hujowo komary go pogryzły,Rusek to samo tylko,że pająki go pogryzły a Polak mówi,że jemu się spało dobrze bo zabił jedną mrówke a reszta poszła na pogrzeb :D

krzywy 28-11-2002 22:51

Oki kolego maszu mnie dorzywotnia karme :>

Żartownis 29-11-2002 00:07

ju tu :)
łap

krzywy 29-11-2002 10:52

W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta:
- Co, pierwsza randka ?
- Gorzej - odpowiada chłopak. - Pierwsza gościna u mojej dziewczyny.
- Rozumiem - mówi aptekarz. - Masz tu kondoma.
Chłopak się rozochocił ...
- Panie, daj pan dwa... Jej mama podobno też fajna laska.
Po gościnie dziewczyna mówi do chłopaka:
- Gdybym wiedziała, że ty taki niewychowany... że cały wieczór nic nie powiesz, tylko będziesz się gapił w podłogę... nigdy bym cię nie zaprosiła.
- A gdybym ja wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem, też bym nigdy do Was nie przyszedł.

krzywy 30-11-2002 09:30

>
> > >> > Przychodzi do spowiedzi mężczyzna i mówi ksiedzu, że zgwalcil
> nieletnią
> > >> > Ksiadz wyrozumiale:
> > >> > -Pewnie ona Ciebie, moj synu, sprowokowala .. .
> > >> > Tak, prosze ksiedza .
> > >> > - Odmow dziesiec zdrowasiek i masz rozgrzeszenie .
> > >> > Przychodzi drugi mezczyna i mowi ksiedzu, ze zgwalcil staruszke.
> > >> > Ksiadz wyrozumiale: Pewnie to byl jej ostatni raz w zyciu, wiec
> > zrobiles
> > >> > dobry uczynek
> > >> > Tak, prosze ksiedza.
> > >> > Odmow dziesiec zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
> > >> > Przychodzi trzeci mezczyzna i mowi ksiedzu, ze zgwalcil ksiedza z
> > >> > sasiedniej parafii.
> > >> > Ksiadz - udarzajac piescia w konfesjonal: Tu jest twoja parafia! Tu
> > jest
> > >> > twoj ksiadz!
> > >> >
> > >> >
> >
>
>************************************************** ************************
> > >>
> > >> Temat: Dryn dryn
> > >>
> > >> Halo?
> > >> - Czesc malenka, tu tatus, daj mi mamusie.
> > >> - Tatusiu, ale ona jest na górze w sypialni z wujkiem Frankiem.
> > >> Po dluzszej chwili milczenia:
> > >> - Alez córeczko, nie masz zadnego wujka Franka!
> > >> - Nieprawda! Mam! I jest teraz z mamusia w sypialni!
> > >> - Ok, no cóz... Posluchaj uwaznie, chce zebys cos dla mnie zrobila.
> > >Dobrze?
> > >> - Dobrze tatusiu.
> > >> - To idz na góre do sypialni, zapukaj do drzwi i powiedz, ze tata
> > wlasnie
> > >> parkuje przed domem.
> > >> Kilka minut pózniej...
> > >> - Juz zrobilam.
> > >> - I co sie stalo?
> > >> - Mama bardzo sie przestraszyla, wyskoczyla z lózka bez ubrania i
> > zaczela
> > >> biegac po pokoju i krzyczec, a potem potknela sie o dywan i wypadla
> > >> przez okno i lezy niezywa.
> > >> - O Boze, a wujek Franek?
> > >> - On tez wyskoczyl z lózka bez ubrania i krzyczal i w koncu
wyskoczyl
> > >przez
> > >> okno, to z drugiej strony i wskoczyl do basenu. Ale tatusiu, tam nie
> bylo
> > >> wody, miales napelnic go w zeszlym tygodniu i zapomniales.
> > >> No i wujek upadl na dno i tez jest niezywy.
> > >> Bardzo dluga chwila ciszy, az wreszcie :
> > >> .
> > >> .
> > >> .
> > >> .
> > >> .
> > >> .
> > >> .
> > >> .
> > >> - Hmmmm, basen mówisz? A czy to numer 0-22 555-67-89?
> > >>
> > >>
> >
>
>************************************************** *************************
> > *
> > >>
> > >> > > >George W. Bush i Tony Blair maja lunch w Bialym Domu.
> > >> > > >Jeden z waznych gosci podchodzi do nich i pyta o czym
rozmawiaja.
> > >> > > >- Robimy plan Trzeciej Wojny Swiatowej
> > >> > > >- O, to ciekawe, a jakie sa plany? - pyta gosc
> > >> > > >- Zamierzamy zabic 14 milionow Muzulmanów i jednego dentyste.
> > >> > > >Gosc wyglada na zdezorientowanego:
> > >> > > >- Jednego dentyste? Czemu chcecie zabic dentyste?
> > >> > > >Blair klepie Busha po plecach mowiac:
> > >> > > >- A nie mowilem? Nikt nie bedzie pytal o Muzulmanow!
> > >> >
> > >> >
> > >> >
> > >>
> > >>
> > >

krzywy 02-12-2002 09:26

Yude
 
1. Czym się rożni mały Żyd od dużego.
- Wartością opałową.
- Dużemu wystają nogi z pieca.
- Duży dłużej się pali.

2. Najlepszy samochód dla Żyda
- Gazik.

3. Czym sie różni Żyd od piasku?
- Piasku widłami nie można przerzucać.

4. Co to jest? 50 Żydów zakopanych po pas w ziemi?
- Żydopłot.

5. A jeden zakopany w ziemi?
- Żydkiewka.

6. Gryps na kominie w oświęcimiu?
- Żydzi górą.

7. Ile Żydów mieści się w butelce?
- Full.

8. Czym się różni Żyd od chleba?
- Chleb w piecu nie piszczy.

9. Ulubiona kapela żydowska?
- Judallica
- Red hot czyli komora
- Gaz n' roses.
- Gazowsze.
- Gazik (żydowski raper)
- Iron Majdanek.
- Kremator.

10. Najszybszy środek transportu Żydów?
- Gazociąg.

11. Co robią dwaj Żydzi w piecu?
- Grają w dwa ognie.

12. Ulubiona gazeta Żydów?
- Żydzie Warszawy.

13. Narodowy bohater Żydów?
- Rabin Hood.
- Żydhelm Tell.

14. Jak się nazywa bagaż Żyda?
- Majdanek

15. Jak się nazywa Żyd z kosmosu?
- Ufo Judek

16. Dlaczego Żyd pisze się przez "ż" z kropką?
- Bo się wymienia na gaz.

17. Żyd do drugiego w Oświęcimiu:
- Co twoja babcia robi na drutach?

18. Żyd w starożytnym Rzymie?
- Żydwan

19. Co robi mały Żydek na kominie?
- Czeka na mamusię.
- Szuka dymu.

20. Długie, srebrzyste i lata między dziurami...
- Żydełko

21. Ulubiony rajd Żydów?
- Rajd Paryż-Dachau.

22. Żyd w drzwiach?
- Judasz.

23. Żyd do góry nogami na suficie?
- Żydrandol.

24. Ulubiona piosenka żydowska?
- Spalam się.
- Szary wiruje pył.

25. Ulubione książki żydowskie?
- Popioły.
- Popiół i Diament.
- Przeminęło z wiatrem.

26. Ilu Żydów mieści się w maluchu?
- 104. 4 siedzi normalnie a 100 w popielniczce.

27. Pies strażnik Żydów?
- Gazor.

28. Ulubione piwo Żydów?
- Beerkenau.

29. Co robi naga Żydówka w piecu?
- Podnieca płomień.

30. Czym się różni Żyd od trampoliny?
- Po trampolinie nie skacze się w glanach.

31. Jak się nazywa Żyd w lesie?
- Judełka.

32. Ulubiony sport Żydów?
- Judo.
- Żyd oszczepem.
- Szalom gigant.

33. Co mówi Żyd gdy wsiada do taksówki?
- Panie szofer, gazu.

34. Ulubiony żydowski program telewizyjny?
- Ukryta komora.
- Sto strzałów do...

35. Jak się nazywa bardzo duży Żyd?
- Wielkojud.

36. Dlaczego Hitler się zastrzelił?
- Bo mu przysłali rachunek za gaz.

37. Jak najlepiej wytruć Żydów?
- Miliard w środę, miliard w sobotę.

38. A ilu przeżywa?
- 6 z 49.

39. Co stanie się po zderzeniu wagonu Żydów z wagonem jabłek?
- Mydło zielone jabłuszko.

40. Czym się różni Żyd od ciągłej linii?
- Ciągłej linii nie wolno przejeżdżać.

41. Gdzie jest najwięcej Żydów?
- W atmosferze.

42. Co najczęściej krzyczy sędzia na meczu w Oświęcimiu?
- Spalony.

43. Czym się różni Żyd od zapiekanki?
- Zapiekanka nie puka w szybkę.

44. Czym się różni przejechany Żyd od przejechanego psa?
- Śladami hamowania przed psem.

45. Czym się goli Żyd?
- Bżydwą i żydletką.

46. Ulubione święto żydowskie.
- Popielec.

47. Co robi Żydówka na kominie?
- Puszcza się z dymem.

48. Wzór na ucieczkę Żyda?
- Długość komina razy prędkość wiatru przez obwód w pasie.

49. Ulubiona gra Żydów?
- W kości.
- W kopcia.

50. Najlepsza linka dla Żyda?
- Treblinka.

51. Ile według Hansa waży żydowskie dziecko?
- Dwa kilo bez kości.

52. Czemu wampiry lubią krew Żydów?
- Bo gazowana.

53. Co mówi rabin na kazaniu?
- Powiadam wam, Żydzi powrócą... Z pierwszym deszczem.

54. Sponsor Żydów?
- Elgaz.

55. Co śpiewa Żyd w komorze gazowej?
- Nie domykajcie drzwi...

56. Ulubiony napój Żyda?
- Żydnia 40%.

57. Co to jest Judojad?
- Rekin gustujący w Żydach.

58. Dlaczego Żyd opuścił Oświęcim?
- Stwierdził że pierdoli takie wakacje.

59. Ulubiony zawód Żyda?
- Komornik.

60. Ilu Żydów mieści się w spray'u?
- 8x4.

61. Dlaczego Mojżesz przeprowadił Żydów przez morze?
- Bo wstydził się przez miasto.

62. Dlaczego mydełko nazywa się "FA"?
- "From Auschwitz".

63. Dlaczego Niemcy zakopują Żydów głową w dól do pasa?
- Żeby mieli gdzie parkować rowery.

64. Co robia Żydzi w obozie?
- Koncentrują się.

65. Co robi Żydówka w piecu?
- Kremuje się.

66. Jak się nazywa Żyd rozbójnik?
- Rabin Hood.

67. Jak się nazywa Żyd w ziemi?
- Żydkiewka

68. Jak się nazywa rząd Żydów w ziemi?
- Żydopłot

69. Ulubiona czapka Żydów?
- Kominiarka

70. Czy ma pan coś przeciwko Żydom?
- Tak, Cyklon B.

71. - Cylkon Be - mówi Żyd
na to Niemiec:
- Cyklon gut, Jude Be.

72. Poszedł Żyd na miasto po mleko i dostał z bańki...

73. Poszło dwóch Żydów na lody. Jeden dostał dwie kulki
a drugi z automatu...

74. Jak się nazyw pole bez żydów?
- Nieużydki.

75. Dlaczego żydzi nie piją mazowszanki?
- Bo sie boją gazu.

76. Co to jest: stoi w bramie i się trzęsie?
- Bojówka żydowska.

77. Co spiewa Zyd w komorze gazowej ?
- Nie zamykajcie drzwi...

78. Co robili Niemcy w wolnych chwilach ?
- Jezdzili na zydobranie.

79. Czym sie rozni sznurek od zydowskiego przescieradla.
- Niczym, jest tak samo obszerny

80. Jak sie nazywa zydowski telefon ?
- Judofon.

81. Jak sie nazywa najmniejszy Zydek.
- Krasnojudek.

82. Jak nazywa sie Zyd w paski.
- Pasozyd.

83. Jak sie nazywa swiezo narodzone dziecko zydowskie.
- Nowojudek.

84. Okropny Zyd.
- Bzydal.

85. Jak mozna nazwac Zyda, ktory uzywa jakiegos przedmiotu?
- Uzydkownik.

86. Co robi Zyd, gdy sie go zakopie w ziemi?
- Rozklada sie.

87. Jak sie nazywa niepokonany czolg zydowski.
- Judy 102.

88. Po co Zyd ma spodnie?
- Po szyje.

89. Czym sie rozni wagon Zydow od wagonu ziemniakow?
- Niczym. I to wagon i to wagon.

90.Jaka czescia zdania jest wyraz Zyd?
- Pzydawka.

krzywy 02-12-2002 09:27

M.O
 
- Dlaczego w Wisle utopilo sie dwoch milicjantow ?
- Bo zapalali motorowke "na pych".

- Co robi milicjant gdy dostanie narty wodne ?
- Szuka pochylego jeziora.

- Dlaczego milicjanci maja guziki na rekawach ?
- Zeby nie wycierali w nie nosow.
- A dlaczego te guziki sie tak blyszcza ?
- Bo wycieraja.

- Dlaczego milicjanci nie jedza ogorkow konserwowych ?
- Bo im sie glowy w sloikach nie mieszcza!

Przychodzi milicjant do ksiegarni i pyta:
- Czy ma pani cos Hemingwaya ?
- Mam - odpowiada sprzedawczyni - " Stary czlowiek i morze ".
- To ja poprosze " Morze ".

Przychodzi milicjant do ksiegarni i pyta:
- Czy jest Pan Tadeusz?
Sprzedawczyni wola na zaplecze:
- Panie Tadziu, przyszli po pana!...

Milicjant do bibliotekarki:
No niech mi pani da pare ksiazek. Szef mi kaze poczytac.
Bibliotekarka: no to panu znajde cos lzejszego...
Milicjant: eee, niekoniecznie, wozem jestem.

Dlaczego patrole milicyjne skladaja sie z milicjanta i psa?
Co dwie glowy to nie jedna.

Dlaczego milicjanci chodza trojkami?
Jeden umie czytac, drugi pisac, a trzeci pilnuje tych dwoch
intelektualistow.

Milicjant lezy z uchem przy chodniku. Przechodzien pyta:
- co panu jest, panie wladzo?
Milicjant:
- plyt slucham.

Wieczorem pod latarnia stoi pijany gosc i krzyczy:
- otwieraj!
Podchodzi do niego milicjant i pyta o co chodzi. Na to gosc:
- Zona mnie do domu nie chce wpuscic!!
i dalej sie awanturuje.
Milicjant:
- Niech pan poczeka, ja to zalatwie.
Halo! Milicja! Prosze otworzyc!
cisza...
- Halo! Milicja! Otwierac!
cisza...
- Niech pani nie udaje! Przeciez widze, ze sie swieci!

Pijaczek szuka czegos w nocy pod latarnia. Podchodzi milicjant i pyta
sie go, co robi.
- Szukam kluczy, ktore zgubilem. - odpowiada pijak.
Szukaja wiec razem i nic. Pod dluzszej chwili milicjant pyta sie:
- Czy jest pan pewien, ze tutaj je pan zgubil?
- Nie, ale tu jest najjasniej!

Zomowiec nad rzeka paluje z zapalem zabe. Podchodzi do niego jakis
starszy facet i pyta:
- Co pan paluje ta biedna zabe? Nic panu nie zrobila!
A zomowiec na to:
- Nie dosc ze w moro, to jeszcze podskakuje! (i jebs zabe).

IDZIE MILICJANT I MOWI: "MYSLE WIEC JESTEM"
I ZNIKL ...

W nagrode za dzielna sluzbe pewnien milicjant dostal puchar.
Podczas drogi do domu nie zauwazyl jednak, ze puchar przekrecil mu sie
dnem do gory. Postawil go na polce, ale kiedy podziwial go wraz z
zona, zauwazyli ze w pucharze nie ma otworu. Za pare dni, podczas
odwiedzin kolegi, innego milicjanta, poskarzyl mu sie ze puchar jest
wybrakowany poniewaz nie nie moze wlozyc do niego kwiatow. Milicjant
dlugo ogladal puchar potwierdzil obawy, a w koncu zajrzal od spodu i
na to:
- Oho, faktycznie wybrakowany! Patrz i denka brakuje!

Za dziesiec minut dziesiata, prawie godzina policyjna.
Dwoch zomowcow idzie ulica. Spotykaja przechodnia.
Jeden z nich zaczyna go bic pala i kopac.
Drugi pyta:
- Za co ty go wlasciwie bijesz?
- Ja go dobrze znam! On daleko mieszka. I tak nie zdazy!

Pyta milicjant milicjanta:
- Ej, gdzie tu jest druga strona ulicy?
- No, tam..
- Kur* ! Jak bylem tam to mi powiedzieli, ze tu.

Przychodzi milicjant do sklepu i pyta:
- Czy sa karty do gry?
- Sa.
- To poprosze osemke.

Milicjant zatrzymuje kobiete jadaca zbyt szybko samochodem.
- Nie widziala paniznaku ograniczenia predkosci ?!
Kobieta nachyla sie, zaglada pod siedzenie,wyciagabiala
laske i mowi:
- ja jestem niewidoma...
milicjant:
- a to przepraszam bardzo..

Chodzi zomowiec dookola latarni i raz po raz wali w nia pala.
Podchodzi do niego drugi i pyta:
- dlaczego tak walisz w ta latarnie ?
- No bo jeszcze jakies 20 latarni i bede w domu.

Wpada zomowiec do domu, zaglada do lodowki i paluje zone. Zona
przerazona nastepnego dnia wymyla lodowke. Zomowiec wpada, zaglada do
srodka i znow paluje zone. Przez pare dni biedna zona probowala
wszystkich srodkow, zeby nie denerwowac meza. Wypakowala lodowke
jedzeniem, ale nic nie pomagalo. Ktoregos dnia kiedy maz ja pala
okladal, zaplakana pyta o co mu w koncu chodzi?
A zomowiec na to: "Ja cie naucze gasic swiatlo w lodowce!"

Policjant zatrzymuje dwoch podejrzanych osobnikow i prosi ich o
dokumenty.
Gdy otrzymal dowod pierwszego, czyta:
-Do...wod o...so..bi..sty. Dobrze. A teraz prosze o pana dokumenty.
Po chwili znowu czyta :
-Do...wod o...so..bi..sty. Panowie sa bracmi?

Idzie policjant sie odlać. Po jakimś czasie wychodzi z krzaków cały
osikany.
- Co się stało? - pyta się kumpel.
- Wyjąłem nie tą pałę.

Żartownis 02-12-2002 10:53




Mezczyzni rodza sie z umiejetnoscia skladania map, ale
zlozenie recznika, serwetki czy przescieradla absolutnie
przerasta ich mozliwosci.

Kiedy mezczyzna sie nudzi, zawsze stosuje te sama
trzystopniowa kuracje: seks, alkohol i seks. W tej kolejnosci.
Mezczyzni potrzebuja zachety do wykonywania tego, co dyktuje
zdrowy rozsadek.

Nie pozwol mezczyznie, by sam wybieral pierscionek
zareczynowy. Popelni glupstwo i kupi taki, na jaki go stac.

Mezczyzni sa jak alarm samochodowy. Robia duzo halasu, a nikt
tego nie slucha.

Mezczyzna nie zatrzyma sie i nie zapyta o droge, poniewaz
jazda samochodem zbyt przypomina mu uprawianie seksu: nie moze
sie zatrzymac, dopoki nie dojedzie do celu. Nauczyli sie tego od
swoich ojcow. Kiedy chlopiec pyta ojca, jak sie dokads dostac,
slyszy odpowiedz: "Dowiesz sie, gdy tam dojedziemy".

Mezczyzni nie dbaja o elegancje. Jesli mezczyzna wyglada tak,
jakby przed chwila wyszedl z domu mody, to znaczy, ze brala go
kobieta.

Kobieta ubiera sie dla innych kobiet, poniewaz z nimi
konkuruje. Jesli mezczyzna ubiera sie dla innych mezczyzn,
prawdopodobnie konkuruje z toba o mezczyzne.

Jesli w centrum handlowym mezczyzna gdzies sie zawieruszy, to
albo poszedl cos zjesc, albo oglada telewizje, albo sie kreci w
poblizu damskiej przymierzalni.

Tylko jedno mogloby zachecic mezczyzn do robienia zakupów:
szklane drzwi w przymierzalniach dla kobiet.

Mezczyzni nie rozumieja kobiet chodzacych do sklepu tylko po
to, by popatrzec na rzeczy, na które ich nie stac, i wyobrazic
sobie jak by to bylo, gdyby je mialy. Co za problem? Przeciez z
tego samego powodu mezczyzni chodza do barów z damska obsluga w
strojach topless.

Dla mezczyzny dobrze ubrana kobieta to tyle samo, co nie
rozebrana.

Kobieta w skapym kostiumie kapielowym jest seksowna.
Mezczyzna w skapych kapielowkach przechodzi kryzys wieku
sredniego.

Prezenty od mezczyzny zmieniaja sie z uplywem czasu. Na
poczatku dostajesz wytworna bielizne, a po kilku latach -
artykuly gospodarstwa domowego.

Kobiety roznia sie od mezczyzn. My dlugo chodzimy w te i z
powrotem, i w koncu podejmujemy decyzje. Mezczyzni kolysza sie
przez jakis czas, i w koncu zasypiaja.

Gdy kobieta podchodzi do szafy i mowi: "Nie mam co na siebie
wlozyc", ma na mysli: "Nie mam nic nowego do wlozenia".
Kiedy do szafy podchodzi mezczyzna i mowi: "Nie mam co na
siebie wlozyc" w rzeczywistosci chce powiedziec: "Nie mam nic
czystego do wlozenia".

Gdy kobieta wychodzi z lazienki, zadaje pytanie: "Jak
wygladam?" Gdy wychodzi mezczyzna, mówi: "Nie wchodzilbym tam na
twoim miejscu".

Mezczyzni nie sluchaja. I dlatego rosna im w uszach wlosy. To
cos w rodzaju naturalnych zatyczek.


[SS]MHADRYS 03-12-2002 17:35

3 kanibali idzie do restauracji. Pierwszy zamawia noge, drugi rękę, a trzeci urne. Pierwszych dwoch ze zdziwieniem pytają trzeciego jak ma zamiar to zjesc, a on na to ze doleje gorącej wody i bedzie mial gorący kubek.

Rozmawia dwoch kumpli i jeden mowi :
- Wiesz nigdy nie lubiłem wesel.
- Dlaczego ??
- Bo ciotki zawsze mi mowily ze bede nastepny, ale przestaly tak mowic kiedy ja im to samo powtarzalem na pogrzebach.

Co musi zrobic łysy zeby podrapac sie po włosach ??
- Dziure w kieszeni.

Co to jest: Male, białe i zjada kamyczki ??





















Maly, biały zjadacz kamyczków :D

KROKu 04-12-2002 11:36

:D
 
SpOx hehehe:D
Bym cos dodał ale tyle tego tutaj ze brak mi pomysłów:)
HEHEHE naprawde luX

krzywy 06-12-2002 21:21

> >Leży małżeństwo na plaży. Nagle żona wali męża w bok
> >i mówi:
> >- patrz kochanie to ten dzielny, młody człowiek,
> >który mnie wczoraj uratował gdy tonęłam.
> >Mąż:
> >Wiem, znam go. Dzisiaj rano był mnie przeprosić.
> >
> >Polskie Stowarzyszenie Stomatologów rekomenduje
> >szczoteczki Colgate docierające do najbardziej trudnodostepnych
> miejsc !
> >Oddział pourazowy Szpitala Barlickiego ostrzega, iż są to mimo
> wszystko
> >SZCZOTECZKI DO ZĘBÓW !
> >
> >Z listu zakochanego do oblubienicy:
> >Jedną ręką trzymam Twoją fotografię, a drugą myślę o
> >Tobie ....
> >
> >Na wykładzie w akademii medycznej.
> >- Sperma oprócz innych związków zawiera również
> >glukozę konieczną plemnikom do życia.
> >Studentka - Panie profesorze - glukozę taką jak
> >owoce ?
> >- Jak najbardziej !
> >Studentka - To dlaczego nie czuć iż jest ona słodka ?
> >- Albowiem receptory smaku znajdują się na czubku
> >języka - a nie na migdałach !
> >
> >Jak w poprzednich latach spytano kobiety - Jakie
> >mechaniczne urządzenie jest najbardziej seksualnie podniecające ?
> >Podobnie jak w trzech poprzednich latach zwyciężył
> >Mercedes klasy 600.
> >
> >Dzwoni facet do drzwi. Otwiera młoda kobieta.
> >M - Dzień dobry Pani chciałem się przedstawić. Jestem Pani nowym
> >sąsiadem.
> >K - A z góry czy z dółu.
> >M - Przepraszam nie myślałem, że tak od razu ...
>
>
>

Żartownis 07-12-2002 10:25


św. Mikołaj

Żadne znane stworzenie z gatunku reniferowatych nie jest zdolne do latania, JEDNAKOWOŻ istnieje ok. 300.000 rodzajów organizmów, które pozostały jeszcze do sklasyfikowania i chociaż zasadniczo chodzi tu o insekty i bakterie, to jednak nie wyklucza to z całkowitą pewnością istnienia latających reniferów, które dotychczas widzieć mógł jedynie Mikołaj.

Na świecie jest 2 miliardy dzieci (ludzi poniżej 18 lat). JEDNAKOWOŻ z uwagi na to, że Mikołaj (najwyraźniej) nie obsługuje muzułmanów, hinduistów, żydów i buddystów, jego obowiązki zawężają się do ok. 15% tej liczby - 378 milionów dzieci (zgodnie z danymi statystycznymi). Przy średniej rzędu 3.5 dziecka na gospodarstwo domowe otrzymamy 91.8 miliona gospodarstw.
Należy przy tym założyć iż w każdym gospodarstwie domowym mamy do czynienia z przynajmniej jednym grzecznym dzieckiem.

Święty Mikołaj ma 31-godzinny dzień pracy (uwarunkowanie wynikające z różnic czasowych podczas podróżowania przez strefy czasowe z założeniem podroży ze wschodu na zachód - założenie takie wydaje się logiczne).
Tym samym otrzymuje się 822.6 odwiedzin na sekundę, a zatem Mikołaj posiada jedynie 1/1000 sekundy czasu aby wykonać w każdym chrześcijańskim gospodarstwie domowym swoją pracę: zaparkować, wyskoczyć z sań, wdrapać się na komin i wejść do mieszkania, napełnić skarpetki, pozostałe prezenty ułożyć pod choinką, ponownie przedostać się przez komin i udać do następnego domu. Zakładając, że wszystkie z 91.8 miliona przystanków rozłożone są na powierzchni Ziemi w równych odległościach (co oczywiście, jak wiadomo nie ma miejsca, jednak założenie takie należy zaakceptować dla uproszczenia obliczeń), otrzymamy tym samym 1.3 km odległość z domu do domu, co daje razem 120.8 miliona kilometrów, które należy pokonać w ciągu 31 godzin, nie wliczając przerw na czynności fizjologiczne i jedzenie.

Oznacza to, że sanie Mikołaja poruszać się musza z prędkością 1040 km na sekundę, tzn. 3000-krotną prędkością dźwięku. Dla porównania: najszybszy zbudowany przez człowieka pojazd - sonda Ulysses, przemieszcza się ze śmieszną prędkością 43.8 km na sekundę. Zwykły renifer osiąga najwyżej 24 kilometry na GODZINĘ.

Problem ładunku sań prowadzi do dalszych interesujących przemyśleń. Zakładając, że każde dziecko nie dostanie więcej niż średniej wielkości zestaw Lego (ok. 1 kg), to ładunek sań wyniesie 378.000 ton (nie wliczając masy Mikołaja, aczkolwiek jest on opisywany zwykle jako osoba z nadwagą).
Zwykły renifer nie jest w stanie uciągnąć więcej niż 175 kg. Zakładając nawet, że "latający renifer" (p. pkt 1) mógłby uciągnąć DZIESIĘCIOKROTNIE tyle, to do pociągnięcia sań potrzeba nie osiem czy dziewięć, ale 216.000 reniferów. Podnosi to masę zaprzęgu (nie wliczając masy samych sań) do ok. 410.400 ton. Ponownie dla porównania: jest to więcej niż czterokrotna masa transatlantyka Queen Elisabeth II.

410.400 ton podróżujących z prędkości? 1040 km/s musi pokonać niezły opór atmosfery, tym samym renifery rozgrzeją się (podobnie jak statek kosmiczny powracający w atmosferę). Pierwsza para reniferów będzie musiała zaabsorbować energie równoważną 16.6 TRYLIONA dżuli. Na sekundę. Każdy z nich.... Inaczej mówiąc - w mgnieniu oka muszą one spłonąć, następnie spłonie kolejna para reniferów itd. Cały zaprzęg reniferów odparuje w przeciągu ok. 5/1000 sekundy. Mikołaj wystawiony zostanie w tym samym czasie na przeciążenie rzędu 17.500 krotnego ciążenia ziemskiego. 120 kg Mikołaj (co w porównaniu z opisem wydawać się może nieco śmieszne), zostanie przypchnięty przez przeciążenie do oparcia sań - z siłą ok. 20.6 miliona newtonów.
Tym samym dochodzimy do logicznego wniosku: JEŻELI Mikołaj kiedykolwiek udał się rozwozić prezenty, to w tej chwili jest on już martwy.

Żartownis 07-12-2002 10:31

"Podatki św. Mikołaja"

Piotr Jędrzejczyk, wicedyrektor Izby Skarbowej w Krakowie:
- Nie płaci. Przynajmniej u nas nie płaci. Święty Mikołaj nie jest obywatelem polskim i nie przebywa w naszym kraju dłużej niż 183 dni w roku, dlatego nie dotyczy go obowiązek podatkowy w Polsce. Ponieważ, jak wiadomo, Święty Mikołaj mieszka w Laponii, można przypuszczać, ze jest obywatel fińskim. A zatem to tamtejsze urzędy skarbowe mogłyby mieć z nim kłopoty. Święty Mikołaj rozdaje darowizny (prezenty), lecz nie wiadomo, skąd bierze na nie pieniądze. Do tego dochodzą także koszty utrzymania sań i reniferów, koszty podróży zagranicznych itd. Ponieważ sam nie otrzymuje darowizn, musi mieć jakieś ukryte źródło dochodu. I to powinien zbadać fiński fiskus. Według polskiego prawa, gdyby odkryto takie źródło dochodu, Świętemu Mikołajowi groziłoby zapłacenie od tych dochodów podatku w wysokości aż 75 procent

Edzio 07-12-2002 13:21

Biedny Mikolaj ;)

krzywy 09-12-2002 09:18

Rycerz Zenobi Dreptak w szmelcowanej zbroi
Stanął zbrojnie i konno u zamku podwoi,
Miał pancerz, hełm i kopię, jak zwykle rycerze,
I miecz, którym uderzył o zamkowe dźwierze!
Hej, odegrzmiało echo o gotyckie blanki!
Skoczył na nogi książę, spojrzał zza firanki,
Skoczył, spojrzał, oniemiał i zadrżał ze strachu;
Stoi pod drzwiami rycerz Dreptak na wałachu!
Stoi Dreptak wśród blasków, szczęków oraz zgrzytań
I zasuwa monolog, co się składa z pytań,
O taki: - Hej, kto mężny, odpowiedzieć musi,
Która z pań jest piękniejsza od mojej Magdusi?
Która ma liczko bielsze, mniej zepsute ząbki?
Czyj biuścik przypomina dwa młode gołąbki
Z ryżem? Która jest taka miła, kochana i ładna?
Tutaj struchlały książę wymamrotał: - Żadna!
Wówczas rycerz się zachwiał na swoim bachmacie
I rzekł: - Żadna? To szkoda, o kurtka na wacie,
Bo z Magdą już nie mogę! Jestem u sił kresu...
Tu spiął konia i ruszył w dal, szukać adresów...

[SS]MHADRYS 09-12-2002 21:42

Czy jest możliwe zeby kobieta w wieku 60 lat miala jędrne piersi ??
-Tak, jesli myje podloge na kolanach :D

Co ma młoda kobieta między piersiami ??
-Medalionik,łancuszek.
A co ma kobieta po 60 miedzy piersiami ??
-Pępek :D

Żartownis 09-12-2002 21:52

Ostatnie bije wszystkie!

Jak kobieta może sie przekonać, czym jest życie bez mężczyzny?
Wychodząc za mąż.
* * *
Jeżeli 1 mężczyzna może umyć 1 zlew naczyń w 1 godzinę, to ile zlewów
naczyń umyje 4 mężczyzn w 4 godziny? Żadnego. Usiądą przed
telewizorem i będą oglądać mecz.
* * *
Czy trudno było wyprodukować mówiącą Barbie?
Nie, dużo trudniej jest zrobić słuchającego Kena.
* * *
Dlaczego kobieta jest najbardziej inteligentna kiedy uprawia seks?
Bo jest podłączona do mezczyzny!
* * *
Co powie żonie mężczyzna, który cały dzień przesiedział w wygodnym
fotelu, z delikatną muzyką sącząca się w tle i seksowną blondynką
podającą mu kawe?
- Miałem ciężki dzień w biurze.
* * *
Dlaczego mężczyźni chcą tylko jednej rzeczy?
Bo całą reszte już wzięli.
* * *
Co zrobić, żeby facet przestał cię obmacywać?
Wyjść za niego.
* * *
Co zrobić, żeby mąż kochał tylko i wyłącznie ciebie?
Zostać jego sekretarką.
* * *
Mężczyzna może z łatwością zaspokoić wszystkie potrzeby kobiety. O
ile wszystko, czego ona chce to uprawiać seks, oglądać mecze i przynosić
mu piwo.
* * *
Jaka jest różnica pomiędzy rozporkiem u kobiety, a rozporkiem u
mężczyzny?
Kiedy kobieta rozpina spodnie, nie wypada jej mózg!
* * *
Mąż: Może wypróbujemy dziś wieczorem inną pozycję?
Żona: Z przyjemnością... ty stan przy zlewie, a ja usiądę w fotelu i
będę pierdzieć.
* * *
Jaka jest różnica pomiędzy "och........." i "aaaaaaach!!!"? Kilka
ładnych centymetrów.
* * *
Dlaczego mężczyzna ma czyste sumienie?
Bo go nigdy nie używa.
* * *
Jaka jest różnica pomiedzy mężczyzną a szympansem?
Jeden jest owłosiony, śmierdzi i ciągle drapie sie po tyłku, a drugi
jest zwykłą małpą...
* * *
Kobiety nie wiedzą, co to szczęście dopóki nie wyjdą za mąż... Ale
wtedy jest już za późno...
* * *
Mąż: Chciałbym w te wakacje spedzić tam, gdzie jeszcze nigdy nie
byłem....
Żona: Świetnie...Co powiesz na kuchnię?
* * *
- Właśnie rozwiodłam sie z mężem.
- Czemu?
- Mieliśmy nieporozumienia na tle religijnym. Uważał, że jest
Bogiem.
* * *
Co robi facet z 365 używanymi kondomami?
Topi je, robi z nich opone i nazywa Goodyear.
* * *
Czy wiesz, że penisy mają cztery rozmiary?
- Mały, średni, duży i "Cholera, czy są takie w białym kolorze?"
* * *
Dlaczego mężczyźni po każdym stosunku robią sie coraz głupsi? Bo z
każdym orgazmem ubywa im troche szarych komórek.
* * *
Skąd wiadomo, że męża przez jakiś czas nie było w domu?
Jest czysto!
* * *
Dlaczego mężczyźni są jak tusz do rzes?
Spływają przy pierwszych objawach uczuć.
* * *
Jaka jest różnica pomiedzy rozwodem i obrzezaniem?
Kiedy sie rozwodzisz, pozbywasz sie całego kutasa!
* * *
- Co to jest, kiedy mężczyzna mówi kobiecie sprośne rzeczy?
- Molestowanie seksualne.
- A kiedy kobieta mówi sprośności mężczyźnie?
- 4,20 netto za minute.
* * *
Facet wrócił do domu i pokazał żonie swój nowy tatuaż: słowa "Kocham
cie" wytatuowane na penisie.
Żona na to: Tylko nie próbuj wkładać tych słów w moje usta!
* * *
Córka pyta matke:
- Czy to prawda, że w niektórych częściach Afryki kobieta aż do
chwili ślubu nie zna swojego męża?
- Tak kochanie, ale to zdarza w kazdym kraju...
* * *
Prawdziwi Mężczyźni nigdy nie mają problemu z przedwczesnym
wytryskiem. Ale ich żony tak.
* * *
Dlaczego macho jest jak litera Q?
Bo to duże zero z małym ogonkiem.
* * *
Jaka jest najszybsza droga do serca mężczyzny?
Przez klatke piersiową, ostrym nożem.
* * *
Kobiety potrafią udawać orgazm, gdy zależy im na małżenstwie.
Mężczyźni nie potrafią udawać ani orgazmu, ani małżenstwa.
** *
Dlaczego faceci nie chcą zabierać swoich dziewczyn do ZOO?
Bo boją sie, że kiedy kobieta zobaczy, co ma słon, nie bedzie
chciała wrócić z nim do domu.
* * *
Skąd wiadomo, że facet powie zaraz coś interesujacego? Zaczyna od:
"Moja żona mówi..."
* * *
Dlaczego mężczyzna jest jak dyplom magisterski?
Tracisz mnóstwo czasu żeby go zdobyć, a potem okazuje sie, że do
niczego nie jest ci potrzebny.
* * *
Jaka jest różnica pomiedzy kanapą a facetem, który ogląda mecz pilki
nożnej w telewizji?
- Kanapa nie prosi ciągle o piwo.
* * *
Dlaczego tak rzadko sie mówi "głupi facet"?
- Po co sie powtarzać? Nie mówimy też "martwy trup"
* * *
Dlaczego faceci chca sie żenić z dziewicami?
- Bo nie mogą znieść krytyki.
* * *
Po co mężczyzni mają orgazm?
Żeby wiedzieli, kiedy przestać sie kochac i zacząć chrapać.
* * *
Co dla mężczyzny znaczy wierność?
To przerwa miedzy dwoma skokami w bok.
* * *
Co Bóg powiedział po stworzeniu mężczyzny?
Pierwsze śliwki robaczywki.
* * *
Co Bóg powiedział po stworzeniu kobiety?
Practice makes perfect.
* * *
Jak sprawic aby kobieta po sexie jeszcze dlugo krzyczala ?
Wytrzec malego w firanke.

Żartownis 09-12-2002 22:24

Kohany mikołaju!
Hciałbym super zabawke spejs rendżera na Gwizdke. Byłem gżecznycałyrok.
Twuj pszyjaciel Billy

Drogi Billy,
Ładna pisownia. Jesteś na najlepszej drodze do zrobienia kariery w
strzyżeniu trawników. A może tak bym Ci kurwa wysłał elementarz,
żebyś się nauczył pisać i czytać?
Twój starszy brat dostanie Space Ranger'a. On przynajmniej umie
pisać.
Twój Święty

**********

Kochany Mikołaju!
Byłam grzeczną dziewczynką przez cały rok i wszystko czego pragnę na gwiazdkę to pokój i radość dla wszystkich ludzi na świecie.
Twoja Sara

Droga Saro!
Twoi rodzice chyba palili trawkę jak cię poczynali!
Święty

**********

Kochany Mikołaju!
Nie wiem czy możesz to sprawić na gwiazdkę, ale chciałbym, żeby
moi rodzice zeszli się z powrotem. Proszę zrób co możesz!
Twój Teddy

Drogi Teddy!
Twój ojciec pieprzy babysitterkę jak huragan niedomknięte okno.
A może bym Ci tak przyniósł Lego?
Święty
**********

Kochany Mikołaju!
Zostawiłam dla Ciebie mleko i ciasteczka pod choinką, a dla Twoich
reniferów - marchewkę pod tylnymi drzwiami.
Kochająca Susan

Droga Susan!
Po mleku mam biegunkę, a renifery po marchewce pierdzą prosto na
mnie jak jedziemy saniami. Chcesz mi zrobić przysługę? - zostaw mi
butelkę
szkockiej.
Święty

**********

Kochany Mikołaju!
Co robisz przez pozostałe 364 dni w roku? Produkujesz zabawki?
Twój przyjaciel Tom

Drogi Tom!
Wszystkie zabawki są "made in China". Mam przytulną garsonierę w
Vegas gdzie spędzam większość czasu kręcąc nisko-budżetowe filmy porno.
Relaksuję się też puszczając kasę przy stołach ruletki. No cóż, chciałeś
wiedzieć.
Święty

**********

Kochany Mikołaju!
Ja naprawdę bardzo bardzo bardzo pragnę dostać misia przytulankę w
tym roku.
Proszę proszę proszę proszę.
Timmy

Drogi Timmy!
To gówniane poniżające błagalne jęczenie może działać na Twoich
starych, ale nie na mnie. Znowu dostajesz sweter.
Święty

**********

Najukochańszy Mikołajuniu!
Nie mamy komina w naszym domu więc jak się do nas dostaniesz?
Kochający Mareczek

Marku,
Po pierwsze przestań nazywać siebie Mareczek, bo właśnie za to
zbierasz w dupę w szkole. Po drugie nie mieszkasz w żadnym domu, tylko w
cholernym kwaterunkowym M2. Po trzecie wchodzę do Twojej nory tak jak
wszyscy włamywacze - przez okno w sypialni.
Słodkich snów.

Żartownis 10-12-2002 08:15

dokładnie za dwa miechy bedzie 1 rocznica jak ten temat zostal zalozony nawet niewiem przez kogo :P :D
moze uda sie dobic do 1000 postow :) pisac kawaly i smieszne rzeczy ! pisac cos do smiania
mysle ze dozyje i uda mi sie napisac tego 1000-go posta :) wiec jeszcze raz
PISAĆ :D

Żartownis 10-12-2002 17:15

takie cos dostalem :)

"Sprawdzian umiejętności"
Spotkaliśmy się dopiero przy śniadaniu. Weszłam z Kamilem do jadalni jakby nic się nie stało. Nikt z otaczających nas gości nie mógł domyślić się, co stało się ostatniej nocy. Mariusz z Weroniką śmiali się z czegoś do łez a ja mimo wszystko poczułam się lekko urażona. Może nie powinniśmy? - Przebiegło mi przez myśl, ale gdy tylko popatrzyłam na Kamila wątpliwości się rozwiały, w końcu żyje się tylko raz. Mariusz zauważył mnie pierwszy i pędem rzucił się na powitanie. Mocno mnie uścisnął tak jakby przestraszył się, że z Kamilem było mi jednak lepiej. Szepnął mi do ucha, że kocha mnie ponad życie a ja zrozumiałam, że ten mały eksperyment niczego nie zmienił. Odczekaliśmy jeszcze chwilkę by Kamil z Verą naszeptali się do woli i po wspólnym śniadaniu w znakomitych nastrojach poszliśmy na plażę. Był niesamowity upał i mężczyźni od razu wskoczyli do wody. Zostałyśmy z Verą same i teraz dopiero w spokoju mogłyśmy poplotkować o poprzedniej nocy.
- Powiem tylko tyle, Mariusz jest najczulszym kochankiem pod słońcem i mistrzem minety. Zupełnie odleciałam jak języczkiem pieścił moją szparkę. Idealnie wyczuwał moje potrzeby, zero brutalności i rozkazów. Sama wiesz najlepiej, że masz zajebistego faceta do łóżka
- Fakt..., Kamil za to potraktował mnie jak dziwkę, ale to rozpaliło mnie do białości. Rżnął mnie jakby to było ostatnie pieprzenie w jego życiu. Nie to, co Mariusz .... Poza tym Kamil ma cudo sprzęt i ekstra kondycję....
Popatrzyłam na Verę, miała półprzymknięte oczy i delikatnie masowała swoje piersi. Samo wspomnienie poprzedniej nocy spowodowało, że znowu zapragnęłyśmy jakiegoś ekstremum. Ukradkiem spoglądałam na jej ruchy, delikatne i okrężne i sama poczułam jak twardnieją mi sutki. Aby rozładować to napięcie poprosiłam Verę by nasmarowała mnie olejkiem. Wyrwała się jakby z letargu i leniwie sięgnęła balsam.
- Masz piękne ciałko, dziecino, nie dziwię się, że Kamil oszalał.
Poczułam jej oddech na plecach, bardzo cieplutki i to spowodowało, że przeszedł mnie dreszcz podniecenia.
- Oki, teraz połóż się na pleckach ...
Odchyliła ramiączka mojego staniczka i delikatnie masowała moje ramiona, nachylała się coraz niżej i niżej aż mogłam zobaczyć prawie nagie piersi. Wiedziałam, że robi to specjalnie. Powstrzymywałam się od tego by ich nie dotknąć i poczuć ich miękkość. Zamknęłam oczy i wyobrażałam sobie, że jesteśmy tu zupełnie same....
- Skończyłam, teraz ty.
- Suka - pomyślałam - ale teraz moja kolej by ją pozostawić w takim stanie.
Olejek delikatnie spłynął na jej uda a ja rozchylając lekko jej nogi masowałam je, bo ich najbardziej wewnętrznej stronie. Parę razy musnęłam niby od niechcenia jej cipkę, gdy masowałam brzuszek i dotknęłam ustami jej szyi, gdy balsamowałam plecy. Wiedziałam już, że to doprowadziło ją do szaleństwa. Stało się pewne, że miałyśmy na siebie ochotę...
Nie mówiąc nic na ten temat przeleżałyśmy cały dzień na plaży pozwalając by słońce potęgowało nasz erotyczny nastrój.
Wieczorem całą czwórką wybrałyśmy się na dyskotekę na terenie hotelu. Bawiliśmy się świetnie, głównie my z Verą, bo faceci woleli pozostawać przy barze, ale o 2.00 poczułyśmy się już lekko zmęczone.
- Chodź do mnie - szepnęła Vera - oni chętnie jeszcze posiedzą a my weźmiemy prysznic i...
- I ? - zapytałam ze zmysłowym uśmiechem.
- Och, napewno będzie lepiej niż tu, obiecuję - odpowiedziała.
Umówiliśmy się z Kamilem i Mariuszem, że zostaniemy z Verą razem a oni by nam nie przeszkadzać i nie budzić pójdą spać do nas. Nie grymasili.
- Spoko laseczki, przynajmniej nie będziecie marudzić, że śmierdzimy alkoholem - rzucił Kamil.
Mrugnęłyśmy porozumiewawczo i poszłyśmy do pokoju Very.
- Ale jestem zmęczona, prysznic napewno postawi nas na nogi, chodź - rozkazała Vera. Podeszła do mnie i pociągnęła mnie za rękę. Popatrzyła mi prosto w oczy i bezceremonialnie pocałowała mnie w usta. Bez zastanowienia oddałam pocałunek i delikatnie a potem z coraz większą siłą pieściłam ją języczkiem. Ona nie pozostawała dłużna, nasz pocałunek stał się szalenie namiętny. Opuściła ramiączka mojej sukienki odsłaniając piersi, ja zrobiłam to samo z jej bluzeczką. Przytulałyśmy się do siebie nie przestając całować i rozbierać się nawzajem. Czułam, że moje majteczki są już mokre a cipka nabrzmiała. Marzyłam tylko o tym by Vera dotknęła mojej szparki, ale nie... Zaprowadziła mnie pod prysznic i pozwoliła by strumień chłodnej wody spłynął po naszych ciałach. Namydliłam gąbkę i delikatnie myłam jej plecy i pośladki. Vera opierając się o ścianę wypinała pupkę tak bym mogła pobawić się jej cipką. Jedną ręką masowałam jej pośladki a drugą pieściłam szparkę wkładając w otworek dwa palce. Była taka gorąca, co wspaniale kontrastowało z chłodną wodą prysznica. Odwróciłam ją do siebie i klękając pozwoliłam by soki wymieszane z wodą spływały to moich ust. Drażniłam języczkiem jej łechtaczkę a ona przyciskała moją głowę do swojej szparki by mocniej przeżyć nadchodzący orgazm. Dreszcz przeszedł jej ciało a ja nie przestawałam lizać by rozkoszować się tym razem z nią.
- Jesteś niesamowita - wyszeptała - chodź to mnie.
Wstałam a ona zaczęła całować i delikatnie przygryzać moje sterczące sutki. Jedną ręką obejmowała moją pupkę i pieściła jej otworek a drugą odszukała szparkę by zanurzyć w niej paluszki. Odchyliłam głowę do tyłu i pozwoliłam jej na penetrację moich dwóch dziurek. Jęczałam z rozkoszy a ona stawała się coraz bardziej brutalna. Podniecało mnie to do szaleństwa. Orgazm uderzył mnie z nieopisaną siłą. Weronika klęknęła przede mną by wylizać kapiące ze mnie soki. Oblepionymi ustami złączyła się z moimi tak byśmy razem rozkoszowały się tym smakiem.
Mokre wyszłyśmy z pod prysznica i padłyśmy na łóżko.
- Jesteś słowna - uśmiechnęłam się - najlepsza rozrywka pod słońcem.
- A nie mówiłam dziecino, że będziemy się świetnie bawić...
Chwilę potem już spałam czule obejmowana przez Weronikę. Śniłam, że znowu liżę jej cipkę a ona pieprzy mnie swoimi sprawnymi paluszkami ...

krzywy 11-12-2002 20:00

> > > > Kiedy mialem 14 lat mialem nadzieje, ze kiedys bede mial
> dziewczyne.
> > > > Kiedy mialem 16, mialem dziewczyne, ale byla beznamietna.
> > > > Wiec zdecydowalem, ze potrzebuje dziewczyny z uczuciami.
> > > >
> > > > Jak mialem 18 lat spotykalem sie z dziewczyna, ktora była bardzo
> > namietna.
> > > > Jednak byla zbyt uczuciowa, o wszysko plakala, latwo sie
> denerwowala.
> > > > Ciagle grozila samobojstwem. Postanowilem, ze musze znalezc
> jakas
> > > > stateczna.
> > > >
> > > > Jak doszlo do 25 znalazlem dziewczyne stateczna, ale bylo to
> strasznie
> > > > nudne, wszystko mozna bylo przewidziec, nie cieszyla sie z
> zycia.
> > > > Zycie stalo sie przygnebiajace. Trzeba bylo znalezc dziewczyne
> z
> ktora
> > > > mozna
> > > > byloby przezyc cos podniecajacego.
> > > > W wieku 28 lat znalazlem ekscytujaca dziewczyne, ale nie moglem
> za nia
> > > > nadazyc.
> > > > Wciaz sie spieszyla, nigdzie nie zagrzala miejsca. Ciagle z
> kims
> > > > flirtowala. Z poczatku bylo zabawnie i ciekawie. Ale byl to
> zwiazek
> bez
> > > > przyszlosci.
> > > > Wiec postanowilem znalezc dziewczyne z ambicjami.
> > > >
> > > > Kiedy juz mialem 31 lat spotkalem madra, ambitna dziewczyne
> stojaca
> > twardo
> > > > na ziemi.
> > > > Ozenilem sie z nia. Ale niestety byla tak ambitna, ze sie ze mna
> > rozwiodla
> > > > i zabrala wszystko co mialem.
> > > >
> > > > Teraz mam 40 lat i szukam dziewczyny z duzym biustem.
>
>
>

krzywy 12-12-2002 16:26

W szkole pani pyta dzieci co robili w wakacje, doszła do Jasia:
- A Ty Jasiu co robiłeś w wakacje?
- Nie Jasiu tylko John!
No więc co robiłeś w wakacje John?
- Ja leżałem na werandzie, jadłem śniadanie, znowu leżałem na werandzie, jadłem obiad, leżałem na werandzie, jadłem kolację, leżałem na werandzie...
- Ale to musiało być strasznie nudne? No dobrze, a Ty Małgosiu co robiłaś w wakacje?
- Nie Małgosia, tylko Weranda...

SED 13-12-2002 19:14

Wściekły profesor wchodzi do sali wykładowej i mówi:
- Wszyscy nienormalni proszę wstać!
Nikt się nie rusza, po dłuższej chwili wstaje jeden student.
- No proszę! - mówi ironicznie profesor - czemu uważa się pan za nienormalnego?
- Nie uważam się za nienormalnego, ale głupio mi było, że pan profesor tak sam stał...



Kłamstwo


Dzisiaj proszę państwa, będziemy mówić o kłamstwie - zaczął profesor, po czym zadał pytanie
- Kto przeczytał moją książkę?
Wszyscy studenci podnieśli ręce.
- A więc proszę państwa, to był przykład kłamstwa. Owszem książkę napisałem, ale jeszcze nie oddałem do druku.


Politechnika się modliKto co wie


- Co powinien wiedzieć student?
- Wszystko!
- Co powinien wiedzieć asystent?
- Prawie to wszystko, co student.
- A adiunkt?
- W jakiej książce jest to, co powinien wiedzieć student.
- Docent?
- Gdzie jest ta książka.
- A co powinien wiedzieć profesor?
- Gdzie jest docent...






Bóg wysyła anioła na ziemię i mówi:
- Sprawdź, jak się uczą studenci..
Anioł wraca i mówi:
- Medycyna się uczy, spożywczak i politechnika piją...
Po miesiącu Bóg znowu wysyła anioła a ten jak wraca mówi:
- Medycyna kuje, spożywczak się uczy a politechnika dalej pije ...
Tuż przed egzaminami Bóg znowu wysyła anioła a ten gdy wraca mówi:
- Medycyna ryje, że aż huczy, spożywczak kuje a politechnika się modli.
Na to Bóg:
- I politechnika właśnie zda!


Inżynier


Spotykają się dwaj kumple ze studiów.
"Wiesz co Michał, jak sobie pomyślę jaki ze mnie inżynier, ... to się boję iść do lekarza !"


Ksero


Idzie dwóch studentów ulicą.Nagle widzą na ziemi pomiętą kartkę.
-Nie wiesz przypadkiem co to jest?-pyta jeden z nich
-Nie wiem,ale kserujemy!


Ładna noga


Siedzi dwóch studentów na wykładzie. W pewnewj chwili wczodzi super laska. Jeden z nich napisałna kartce: "Ładną masz nogę" i posłał jej to.
Ona odpisała: "Drugą też mam ładną".
No to gościu napisał: "Może umówimy się między pierwszą a drugą" i po chwili wyszli z sali.
No to drugi gościu też upatrzył sobie jakąś laskę i dawaj ten sam numer: "Ładną masz nogę", panienka odpisłą: "Drugą też mam ładną", no to gościu pisze: "No to może umówimy się między trzecią a czwartą" i posyła jej to.
Panienka przeczytała, po czym się z lekka oburzyła, coś odpisała i wyszła. Gościu czyta: "Między trzecią a czwarta to ty się możesz umówić z krową..."


Dziekanat


Przychodzi baba do lekarza ze studentem w d**ie.
- Co pani jest? - pyta lekarz.
- Dziekanat - odpowiada baba.



O czwartej nad ranem u profesora dzwoni telefon.
Profesor dobiera i słyszy:
- Śpisz?
- Śpię - odpowiada zaspany profesor.
- A my się k*rwa jeszcze uczymy!




Podryw


Pewny siebie młodzieniaszek siedzi na fryzjerskim fotelu. Fryzjer goli go brzytwą, a ten dla zabicia czasu podrywa asystentkę fryzjera:
- Może byś tak wpadła dzisiaj po pracy do mnie do pokoju hotelowego? Pobaraszkujemy trochę...
- Raczej nie. Mojemu mężowi to by się nie spodobało.
- To powiedz mu, że musiałaś zostać w pracy po godzinach, a ja wypłacę ci za godziny nadliczbowe.
- Sam mu powiedz. Właśnie cię goli...


Kto co wie


- Co powinien wiedzieć student?
- Wszystko!
- Co powinien wiedzieć asystent?
- Prawie to wszystko, co student.
- A adiunkt?
- W jakiej książce jest to, co powinien wiedzieć student.
- Docent?
- Gdzie jest ta książka.
- A co powinien wiedzieć profesor?
- Gdzie jest docent...

Łatwo zapamiętać


Rozmawiają dwaj profesorowie matematyki:
- Dasz mi swój numer telefonu?
- No pewnie. Trzecia cyfra jest trzykrotnością pierwszej. Czwarta i szósta są takie same. Druga jest większa o jeden od piątej. Suma sześciu cyfr to 23, a iloczyn 2160.
- W porządku, wiem - 256 343.
- Zgadza się. Nie zapomnisz?
- Skądże. To kwadrat 16 i sześcian 7.



Egzamin


Pewien młody student miał egzamin pisemny. Siedział sobie w ostatnim rzędzie, wiec mógł spokojnie pisać.
- Psss! Masz pierwsze? - usłyszał w pewnej chwili za plecami.
- Mam.
- To daj... - student przepisał zadanie i podal do tyłu po kilku minutach.
- Pss! Masz drugie?
- Mam.
- To daj... - student przepisał i podał po kolejnych kilku minutach.
- Pss! Masz trzecie?
- Mam.
- To daj.
Po chwili student słyszy zza pleców cichy, stłumiony głos:
- Pss! Zdał pan, proszę indeks... :D:D:D:D

Edzio 13-12-2002 22:24

SED ty zyjesz? :D


Czas podawany jest w GMT +1. Teraz jest 04:46.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2014, Jelsoft Enterprises Ltd.