unreal.pl

unreal.pl (http://forum.unreal.pl/index.php)
-   LOL !!! (http://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=53)
-   -   [ dowcipy ] aka HUMOR DLA DOROSŁYCH!!!!!! (http://forum.unreal.pl/showthread.php?t=1146)

reaper 11-12-2007 16:33

Zięć do teścia:
- Sssss?
- Sssss sssss!
Tłumaczenie:
- Jest żmija?
- Są obie.

RoDaN|SQD 11-12-2007 20:21

Wbiega zdenerwowany ojciec do kuchni i krzyczy do matki:
- Patrz, co znalazłem pod łóżkiem naszej córki - gazeta sado-maso, pejcze, skóra, bicze!
- I co my teraz zrobimy? - pyta matka
- Nie wiem - odpowiada ojciec - ale klaps chyba nie jest najlepszym rozwiązaniem.


dlaczegp kobiety maja dwie nogi?
zeby nie zostawialy sladow jak slimaki


Benedykt XVI podczas wizyty w Auschwitz czyta jakieś kazanie, czy cuś, nagle sie zamyśla, wskazuje ręką na drugą stronę ulicy, i mówi: -A tam chodziliśmy na kremówki...

reaper 12-12-2007 14:25

Trzej kowboje - jeden z Luizjany, drugi z Arkansas, trzeci z Teksasu - siedza na prerii przy ognisku. Nadchodzi pora nocnych opowiesci. Ten z Luizjany mowi: ja to jestem najtwardszym kowbojem na swiecie. Wiecie jak to sprawdzilem? Kiedys na rodeo szalejacy byk rozniosl szesciu kolejnych facetow, a wtedy ja wzialem sie za niego, chwycilem za rogi i golymi rekami powalilem na ziemie. Ten z Arkansas mowi: A ja ostatnio wedrowalem wzdluz torow kolejowych gdy nagle potworny grzechotnik, dlugi na 15 stop wysunal sie spod skaly i rzucil sie na mnie. Ja chwycilem go golymi rekami, odgryzlem mu leb i wypilem caly jego jad jednym dlugim lykiem. I ciagle jestem tutaj... A ten z Teksasu nie mowil nic, w milczeniu przerzucajac penisem wegle w ognisku...

reaper 13-12-2007 17:01

Mąż i żona strasznie się pokłócili i nie odzywają się do siebie. Wieczorem mąż pisze karteczkę:
- Obudź mnie o 7.00.
Następnego dnia mąż budzi się o 10.00 i widzi karteczkę:
- Wstawaj już 7.00.

Jendroliusz 13-12-2007 18:50

Do dziś pamiętam mój "pierwszy raz" z kondomem, miałem 16 lat albo coś około. Poszedłem do sklepu kupić paczkę prezerwatyw. Za ladą stała przepiękna kobieta, która najprawdopodobniej wiedziała, że nie mam doświadczenia w "tych" kwestiach. Podała mi paczkę i zapytała, czy wiem, jak tego używać.
Szczerze odparłem: nie.
Tak więc otworzyła paczkę, wyjęła jednego i rozwinęła na kciuku, po czym poleciła sprawdzić, czy jest na miejscu i czy mocno się trzyma.
Najprawdopodobniej musiałem wyglądać na osobę, która nie do końca zrozumiała to, co powiedziała, więc rozejrzała się po sklepie, podeszła do drzwi i zamknęła je.
Chwyciła mnie za rękę i wciągnęła na zaplecze, gdzie zdjęła z siebie bluzkę.
Po chwili zdjęła też stanik. Spojrzała na mnie i zapytała: Czy to cię podnieca?
No cóż, byłem tak zaskoczony tym wszystkim, że tylko kiwnąłem głową.
Wtedy powiedziała, że czas nałożyć prezerwatywę. Kiedy ją nakładałem, ona zrzuciła spódniczkę, zdjęła majteczki i położyła się na stole.
No dawaj, powiedziała, nie mamy zwyt wiele czasu.
Tak więc położyłem się na niej. To było cudowne, szkoda, że nie wytrzymałem zbyt długo... PUF, i było po sprawie... Spojrzała się na mnie przerażona:
"jesteś pewien, że nałożyłeś prezerwatywę?"
Odpowiedziałem tylko no pewnie, i podniosłem kciuk, by jej pokazać.


Wchodzi Jas do lazienki, gdzie kapie sie mamusia:
Spogladając na jej wzgórek pyta:
* Mamusiu co to jest?
+Szczoteczka odpowiada mama.
Jaś na to:
+Ee, tatuś ma lepszą, bo na patyku.
Mama: a skad wiesz?
Jaś na to:
+Widziałem jak tata sąsiadce zęby czyścił.


Siedzi trzech gości w łódce na środku jeziora. Połowy nocne, wędki w wodzie, spokój, sielanka, powoli zaczyna się rozwidniać. Jeden z wędkarzy zagaja:
- Słońce wschodzi.
Drugi mówi:
- Faktycznie, dawno nie widziałem takiego wschodu.
Nagle trzeci wędkarz szybkimi ruchami ramion wypycha dwóch pozostałych z łódki. Ci, przerażeni, machając gorączkowo rękoma wołają do pozostałego w łódce:
- Odbiło ci!? Za co?
Ten mówi:
- Pierwszego za off-topic, a drugiego za flooda.
Na to wściekli wędkarze z wody:
- A ty to co, cwaniaczku jeden?!
Ten w odpowiedzi chwyta wiosło i wpychając końcem dwóch pozostałych pod
wodę mówi:
- A za niepotrzebne dyskusje ban!!!


Lew z rana postanowił się dowartościować. Złapał więc zająca i pyta:
- Kto jest królem dżungli?
- Ty, ty królu! - mówi wystraszony zając.
Lew puścił go i złapał zebrę.
- Kto jest królem zwierząt?
- Ty, Lwie. Ty jesteś królem.
- Ok. - Lew puścił zebrę.
Dorwał niedźwiedzia, powalił na łopatki i pyta:
- Mów, kto jest królem zwierząt!
Miś nie był w sosie, więc mówi:
- No, dobra. Ty jesteś królem zwierząt.
Lew dumny jak paw podchodzi do słonia i pyta:
- Ty, słoń, kto jest królem zwierząt?
Słoń spojrzał na lwa. Nagle jak nie chwyci go trąbą, jak nie wyjebie
nim o skały... Lwu posypały się zęby, kości połamane, ale po chwili
otrząsa się i mówi:
- Kulfa! Słoń! Jak nie wies, to sie nie denelfuj


Mąż do żony:
- Masz ochotę na szybki numerek?
- A są jakieś inne?

Szef do sprzątaczki blondynki:
- Pani Jadziu, proszę posprzątać windę.
- Na każdym piętrze?

- Dlaczego student jest podobny do psa?
- Bo jak mu się zada jakieś pytanie, to tak mądrze patrzy...

Nasze stosunki seksualne były tak aktywne, że po wszystkim
nawet sąsiedzi wychodzili zapalić.

-Jaka jest najczęściej spotykana wada postawy u żonatych facetów?
-Dupa na boku.

Rozmowa dwóch kolegów:
- Słyszałem, że są w sprzedaży takie szkła, przez które
wszystko wydaje się piękniejsze, nawet własna żona...
- Znam je. Są dobre, tylko stale trzeba je napełniać..

Malzenstwo z dwudziestoletnim stazem: zona krzata sie w
kuchni, maz cos naprawia. W pewnej chwili maz wola:
- Stara! Chodz na chwile!
- Co?
- Potrzymaj ten drucik.
Zona poslusznie chwyta kabelek, po czym pyta:
- I co?
- Nic, widocznie faza jest w tym drugim...


Przychodzi baba do lekarza ze skarpetką na głowie lekarz się pyta :
-Co pani jest ?
-Nie Żartuj koleś , to napad !


Po kilku nocach panna młoda skarży się matce:
- Wiesz mamo już kilka nocy śpimy razem i nic, jeszcze się nie kochaliśmy .
- Ależ córeczko, może jest zestresowany
- Ale mamo on tylko książkę czyta i wcale nie zwraca na mnie uwagi.
- Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi to może ja się położę
zamiast ciebie i sprawdzę o co chodzi .
I tak zrobiły. Maż w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie i leży,
nagle maż wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę wkładać .
Wyskoczyła teściowa z lóżka i do córeczki:
- Ależ kochanie, chwile leżałam i zaczął się do mnie dobierać
- Tak, tak..., palec zmoczy, kartkę przewróci i dalej czyta...

Zamiast we wtorek wraca w poniedziałek z delegacji mąż. Wchodzi do
sypialni i widzi gołą żonę w łóżku i stojącego obok łóżka gołego,
uśmiechniętego faceta w narciarskiej czapce na głowie.
- Czekaj ty suko - zwraca się do małżonki - później się policzymy.
Potem podchodzi do uśmiechniętego gościa i pyta:
- A ty kto jesteś?
Facetowi uśmiech zamiera na ustach i odpowiada:
- Jestem totalnie poj*banym kretynem.
- Dlaczego? - mówi zaciekawiony taką samokrytyką mąż.
- Bo wczoraj na stadionie X-lecia zapłaciłem ruskiemu 450 złotych za
czapkę niewidkę.

Idzie sobie kobieta z dwójką dzieci ulicą. Nagle podchodzi do niej jakiś facet i pyta:
- Czy to są pani dzieci?
- Tak - odpowiada kobieta.
- Aha, bliźniaki pewnie...
- Nie, dziewczynka ma 12 lat, chłopiec 7.
Dlaczego myśli pan, że to są bliźniaki?
- Po prostu nie mogę uwierzyć, że ktoś przeleciał panią dwa razy.

Na stopa zabrala sie dziewczyna. Po chwili jazdy kierowca pyta sie :
- Nie boisz sie tak jezdzic autostopem? No wiesz, jestes ladna, atrakcyjna. Móglbym wykorzystac sytuacje, skręcić do
lasu i ... .
- Wie pan, wychodze z takiego zalozenia - lepiej miec 15 cm w dupie niz 25 km w nogach

Przychodzi facet do fryzjera i mówi:
- Prosze mnie krótko opierdolić.
- Ty chuju.

- Panie doktorze, mam problem. Członek mi nie staje.
Doktor ujął członka w dłoń i po chwili członek się naprężył.
- Przecież staje!
- No tak, ale nie mam wytrysku!
Doktor poruszał trochę ręką i wytrysk nastąpił.
- No i czego Pan jeszcze chce?
- Buzi.

Dark Templar 20-12-2007 16:15

Użytkownik komputera dzwoni do pomocy technicznej:
- Jaka to usterka?- pyta technik.
- Z zasilacza wydobywa się dym.
- Trzeba wymienić zasilacz.
Nie! Muszę tylko zmienić pliki startup.
- Proszę pana, zasilacz jest uszkodzony. Musi pan go wymienić.
- W żadnym razie! Jeden facet powiedział mi, że muszę tylko zmienić pliki startup i to usunie problem! Wszystko czego potrzebuję, to znać polecenie.
- Przepraszam. Normalnie nie informujemy o tym klientów, ale istnieje nie udokumentowane polecenie DOS-u, które usuwa problem.
- Wiedziałem!
- Proszę dodać linię LOAD NOSMOKE.COM na końcu pliku CONFIG.SYS. Proszę mi powiedzieć, czy się udało.
Kilka minut później:
- To nie działa. Mój zasilacz wciąż dymi.
- No tak, jakiej wersji DOS-u pan używa?
- MS-DOS 6.22.
- Tu jest pana problem. Ta wersja DOS-u nie zawiera NOSMOKE. Proszę skontaktować się z Microsoftem i poprosić o nakładkę, która będzie zawierała ten plik. Proszę mi powiedzieć, czy się udało.
Godzinę później:
- Potrzebuję nowego zasilacza.
- Jak pan do tego doszedł?
- Zadzwoniłem do Microsoftu i zapytałem o NOSMOKE. Wtedy oni zaczęli mi zadawać pytania na temat typu mojego zasilacza.
- I co panu powiedzieli?
- Powiedzieli mi, że mój zasilacz nie jest kompatybilny z poleceniem NOSMOKE

olq 21-12-2007 13:36

Pani dała w szkole dzieciom po złotówce, by ją jakoś owocnie
zainwestowali. Na drugi dzień przepytuje dzieci. Asia mówi:
- Kupiłam słodką bułeczkę, zjadłam ją a drobinki dałam kurce, by nam
znosiła jajka.
- Bardzo ładnie - powiedziała pani.
Zgłosił się Pawełek:
- A ja kupiłem brzoskwinię, zjadłem ją a pestkę zasadziłem, by z niej
wyrosło drzewko.
Pani była zachwycona:
- Świetnie!
Ostatni się zgłosił Jaś:
- Ja kupiłem kaszankę.
Pani się zaciekawiła:
- A jak zaowocowała twoja inwestycja?
- Najpierw się nią seksualnie zaspokoiła moja siostra, potem ją
zjedliśmy i patyczkami podłubaliśmy w zębach. Wieczorem tata użył flaka
jako prezerwatywę, rano do niego wszyscy nasraliśmy i mama poszła
kaszankę oddać do sklepu jako zepsutą. I tu jest ta złotówka.

***************************************
Idzie facet ulicą, patrzy a tam strzałka z napisem: "burdel u sióstr
Urszulanek". Hmmm, myśli facet, tego jeszcze nie było. Wszedł, a tam
za ciężkim dębowym biurkiem siedzi stara zakonnica i pyta:
- Czego chciał?
- n... no... skorzystać z, z, z u-u-usług...
- Płaci tu 500,- zł i idzie w te drzwi po prawej. Zapłacił i poszedł.
A tam na końcu korytarza kolejna, już młoda zakonnica siedzi przy
zwyczajnym biurku.
- Witam pana.
- Witam, chiałem...
- Tak, tak wiem, 300,- zł i drzwi po lewej. Zapłacił, poszedł. I na
końcu korytarza widzi nowicjuszka siedzi przy stoliczku...
- Dzień dobry.
- Dzień dobry, chiałem skorzystać z usług.
- Ach, tak... 100,- zł i te drzwi za mną ok, zapłacił, już tyle wydał,
to stówa go nie zbawi. Wszedł, drzwi się zatrzasnęły, a facet stoi na
dworze, nie można już wrócić, bo klamki z tej strony nie ma... Rozgląda
się (nieco skołowany), a tu mała tabliczka z napisem:
"właśnie zostałeś wyruchany przez siostry Urszulanki"

lbn*w4rl0ck^ 21-12-2007 21:57

Jak będzie wyglądać połączenie murzyna z ośmiornicą?
Nie wiem, ale musi zajebiście zbierać bawełnę :D

Żona w łóżku z kochankiem, wpada maż, straszna awantura, wyrzuca ja z domu, rozwód, tragedia. Ona przyszła do kościoła modli się: - Panie Boże jakbyś mógł cofnąć czas żeby to się nie zdarzyło to zrobię co zechcesz... -Dobrze - odpowiada gromki bas z wysokości sufitu - ale musisz o czymś
pamiętać. Zginiesz na morzu!!! - Dobrze Panie Boże zgadzam się na te
warunki... PYK! Czas się cofnął ona znów w łóżku z kochankiem: szybko go wyrzuciła z domu wrócił maż wszystko było Ok byli bardzo szczęśliwi. Za jakieś pięć lat żona dostaje maila ze wygrała wycieczkę dookoła świata statkiem pasażerskim. Pamiętając o przestrodze ("zginiesz na morzu") zadzwoniła do firmy turystycznej ze musi niestety zrezygnować ponieważ wisi nad nią fatum. Na to człowiek z powyższej firmy tłumaczy jej ze są szalupy ratunkowe helikoptery ze w ogóle ten statek jest taki ze przy nim titanic to pikuś. No to kobieta w końcu dała się przekonać i popłynęła. Oczywiście gdy byli na pełnym morzu rozpętała się burza i statek zaczął tonąć. Kobieta zobaczywszy ze jest w beznadziejnej sytuacji wznosi modły: - Boże zgadzam się za ja powinnam zginąć na morzu taka była miedzy nami umowa ale po co ginie wraz ze mną parę tysięcy ludzi??? Gromki bas z nieba odpowiada: - Ja was kurwy pięć lat zbierałem!!!

Panika... rozpacz... konsternacja ... wielkie nieszczeście..
zdenerwowani rodzice biegną do szamana...
Szamanie ratuj ... urodziło się białe dziecko...
Szaman spokojnie próbuje znaleźć wytłumaczenie.
- A zrobione było po murzyńsku?
- Tak - po murzyńsku!
- Od tylu po murzyńsku?
- Tak od tylu po murzyńsku - zgodnie potwierdzają rodzice.
- ...hmmm... aaaa palec w dupie był ?
- no....eeee.... nie bylo ....
- No właśnie Tędy musiało dostać się światło...

NOX5TRON 22-12-2007 21:37

Przychodzi Icek do Rabbiego i mów:
-Rabii urodził mi się syn, powiedz co ja mam zrobić żeby wiedzieć jak my przyszłość zaplanować?
-A to proste. Postaw przed nim Torę, Pieniądze i Wino. Jak wezmie Tore to znaczy ze będzie rabinem, jak wezmie pieniądze to bedzie biznesmenem, a jak wino to znacyz ze sie stoczy na dno.
Po kilku dniach Icek przychodzi ze strachem w oczach i mowi do Rabina
-Rabbi, co robic, co robic!
-Co sie stało? Wino wział?
-Nie, wszystkie rzeczy zabrał!
-Ot i to CI będzie ksiądz katolicki.

NSX 02-01-2008 17:53

Twoja stara jest tak wielka, że wokół niej krąży mniejsza stara.

Twoja stara jest tak gruba, że spada z dwóch stron łóżka jednocześnie

Twoja stara występuje w puszczy.

Twoja stara klaszcze czołem.

Twoja stara jest tak gruba, że jak staje na wadze, to widzi swój numer telefonu.

Twoja stara gada z Delmą.

YouZacK 02-01-2008 18:20

- Ile dajecie księdzu po kolędzie?

- 50zł. + 2x2zł. ministrantom.

- A ja kopertę ze świętym obrazkiem, tylko ksiądz jakiś nie w sosie i wrzeszczy nie wiadomo czemu.

- Nic nie daję, wrzucam parę złotych do skarbonki dzieci, które z nim chodzą.

- 10 zeta, żeby chociaż na taniego winiacza starczyło.

- Bóg zapłać za Kolendę!

- Ja daję po bożemu. Przecież to ksiądz!

- On nam daje święty obrazek a my mu nasze zdjęcie polecając się pamięci dobrodzieja.

- +/-50 PLN

- 20 sekund. I spuszczam psa.

- A mój pies nasikał koło księdza sukienki. Serio, miał chore nerki i nie wytrzymał napięcia.

************

- Rodzaje SZATANA

# Szatan rzymski - DCLXVI
# Szatan binarny - 1010011010
# Szatan oktalny - 1231
# Szatan zespolony - 666+i666
# Szatan sprzężony - 666-i666
# Szatan XOR hexadecymalny - 465745
# Szatan w SB - TW "SZATAN" nr 666/6666
# Szatan CRC32 hex - 66FEBB24
# Szatan ASCII - 054054054
# Szatan silnia - 666!
# Szatan Heksadecymalny - 00000000: 36 36 36
# Szatan RGB - 00,66,60
# Szatan z rozdwojeniem jaźni - 1332
# Szatan z Heyah (Ładujemy podwójnie!) - 1332
# Nowy lepszy Szatan - 667
# Szatan szesnastkowy - 29A
# Szatan w 10 ratach 0% - 66.6
# Szatan z Biedronki - 666 nadgodzin niezapłaconych
# Half-devil (w wolnym tłumaczeniu: pół Szatana) - 333
# Szatan półgłówek - 333
# Prawie Szatan - 665 (tak zwane mniejsze zło)
# Pijany szatan - 696
# Zbiór liczb szatana - s={666}
# Szatan do kwadratu - 443556
# Szatan do potęgi Szatana - 1,335285606 × 101693 + 2.23511115 × 10186
# Szatan nawrócony - 0
# Szatan odwrócony - 999
# AntySzatan - -666
# Szatan w promocji hipermarketu "Albert" - 665,99
# Szatan z VAT-em 7% - 712,62
# Szatan po rozliczeniu z fiskusem (PIT-37) - 539,46
# Perwersyjny Szatan - 666999
# Pierwiastek zła - 25,8069758
# Pierwiastek Szatana - 443556
# Odwrotność Szatana - 1/666
# Radio Maryja - 66,6 MHz
# Suma Szatana - 18
# Różnica Szatana - -6
# Iloczyn Szatana - 216
# Iloraz Szatana - 16
# Sąsiad Szatana - 664 lub 668 (665 i 667 mieszkają po drugiej stronie ulicy)
# Szatan 11 Palców (10% więcej od życia) - 732.6
# Szatan syjamski - 666666
# Prawie jak Szatan - 222
# Szatan z amnezją - 616
# MikroSzatan - 0.000666
# Szatan intelowski - 666 MHz
# Szatan silnikowy - 666 KM
# Szatan elektryczny - 666 V
# Szatan inżynierski - 6,66E+2
# Szatan pamięciowy - 66,6 KB (bądź inne np. MB)
# Prędkość Szatana - Warp 666
# Poćwiartowany Szatan - 6 6 6
# Ocenzurowany Szatan - XXX
# Szatan z promocyjnym doładowaniem simplusa (+20%) - 799,2
# Szatan z charakterem - 699
# Szatan okresowy - 666,(6)
# Szatan Samo Zło - 666+ZŁO
# Mniejszy Szatan - 555
# Szatan blondynka - 666
# Szatan pełnoletni - 18*666
# Szatan md5 - fae0b27c451c728867a567e8c1bb4e53
# Nanoszatan - 0,000000666
# Szatan + VAT - 812,52
# Szatan sztuczna inteligencja - HAL 6666
# Szatańskie bliźnięta - 333, 333
# Bardzo zboczony Szatan angielski - sex, sex, sex
# Szatan komórkowiec - 0 666 666 666
# Szatan z loczkami - 6:) 6:) 6:)
# Szatan francuski - 6669
# Szatan brytyjskich służb specjalnych MI6 - 00666
# Szatan lekarz - 999
# Ciężki Szatan - 666 kg
# Szatan w Dieslu - 6.66 TDI
# Szatan partyline - 0700 666 666
# Szatan infolinia dla samobójców - 0800 666 666
# Szatan policyjny - 997=666
# Szatan buźka! - :666
# Długi Szatan - 666 m
# Dłuższy szatan - 666 km
# Szatan kreskowy - 666
# Mały Szatan - 666
# Duży Szatan - 666
# Gruby Szatan - 666
# Pierwiastek chemiczny Szatana - math
# Szatan urojony - 666i
# Szatan linuksowy - rw-rw-rw-
# Szatan sześcienny - 295408296
# Szatan pokemonów - GGG
# Szatan bez brzucha - CCC
# Szatan w ciąży - 6(6)6
# Szatan pokemon - 5zeSC$et $CheSC])z1e$14t $CheSC
# Szatan l33t - 5235ć3-|- 5235ćd213514-|- 5c35ć
# Szatan HTML - <666>
# Szatan PHP -
# Szatan interpreter PHP - syntax error on line 666
# Pół Szatan - 333
# Szatan na głowie... - 999
# Szatański wąż - ~6~6~6~:)
# Szatańskie spojrzenie - 666_666
# Szatan postępu - |======>666%
# Szatan unicode - UTF666
# Haskellowy lambdaszatan - x.666
# Szatan procentowy - 666%
# Szatan BCD - 011001100110
# Szatańskie IP - 6.6.6.0 lub 6.6.6.6
# Szatan zdenominowany - 0,666
# Szatan w zimowej obniżce cen w Ikea (-30%) - 466,2
# Szatan w potrzasku - |666|
# Szatan geniusz - 666 IQ
# Szatanista - 666+i100a
# Szatański - 666’ski
# Puzzle Szatana - 666 kawałków
# Wegiel - Pierwiastek Szatana - C=6p,6e,6n
# Szatan w historii - 666 r p.n.e.
# Szatan w sejmie - 460
# Szatan pokemoniasty - $hAt4N:*
# Szatan bez ogonków - ooo
# Szatan XXI wieku - 06.06.06
# Szatańsko tanie wino - 6,6 zł za 6 litrów, alc 66,6% vol
# Szatan obcięty - 66
# Szatan obcięty i częściowo pijany (zboczeniec) - 69
# Szatan z Luizjany - 749

Dragon 05-01-2008 14:24

Nestor wrocławskich chirurgów Prof. M. czyta na wykładzie błędy studentów na kolokwium:
- "Penis może mieć nawet do 30 m" - no to ładnie, czyli ja tu stoję i prowadzę wykład, a mój mały kieruje ruchem na Placu Grunwaldzkim???
Akademia Medyczna we Wrocławiu

Polonistyka, dr. O.:
Na poprawce do studentki która była średnio przygotowana:
- Pani to chyba częściej nogi rozkłada niż książkę...
Uniwersytet Łódzki

Inż. materiałowa na IFE:
Wykład z inżynierii materiałowej prowadzony w jęz. angielskim (studia międzynarodowe). Co i rusz prof. wali jakieś niezrozumiałe terminy techniczne. W końcu ktoś z sali rzuca:
- Co to po polsku znaczy "wire drawing"!?? (to jakiśtam sposób obróbki metali).
Prof.:
- To znaczy ciągnięcie druta!

NSX 08-01-2008 20:33

Studencki wieczór w wynajmowanym mieszkaniu. Muzyka łomocze na cały regulator. Ktoś wrzeszczy, ktoś domaga się alkoholu. Nagle dzwonek do drzwi.
- Kto tam?
- Policja!
- A myśmy policji nie wzywali.
- Sąsiedzi wezwali!
- To idźcie do sąsiadów!


takie życiowe :D:D

Dragon 09-01-2008 19:55

Polak przylecial do USA. Idac ulica Nowego Jorku widzi mezczyzn
stojacych w dlugiej kolejce. Podchodzi i pyta:
- Po co stoi ta kolejka?
- Stoimy, bo skupuja sperme. Placa 5 dolarow za jeden wytrysk.
Polak idzie dalej. Na sasiedniej ulicy zauwaza druga, jeszcze dluzsza
kolejke zlozona z samych mezczyzn. Podchodzi na jej koniec i pyta:
- Co to; tutaj tez sperme skupuja?
- Tak.
- A po ile za wytrysk?
- 10 dolarow!
- To i ja stane!
Nagle za Polakiem staje jakas kobieta.
- Po co tu pani stoi? Przeciez tu skupuja sperme.
Poniewaz kobieta nie odzywa sie, kontynuuje:
- Co, tez ma pani sperme?
Kobieta nie otwierajac ust:
- Mhm...!!!

Dzwoni jegomosc do akademika:
- Czy mozna z Maryska?
- Z nimi wszystkimi mozna


Idzie baba grobla i zobaczyla zlota rybke. Podniosla ja a tu rybka
odzywa sie ludzkim glosem:
- Babo jak mnie puscisz to spelnie twoje trzy zyczenia.
Baba wypuscila rybke do wody. Po chwili rybka sie wynurza i mowi:
- Teraz spelnie twojetrzy zyczenia
Baba:
- Chciala bym byc 100 razy madrzejsza.
Tak sie stalo. Baba wali sie dlonia w czolo:
- Ale ja bylam glupia. Rybko chciala bym byc 500 razy madrzejsza.
Tak sie stalo. Baba znowu wali sie w czolo:
- Ale ja bylam glupia. Rybenko chciala bym byc 1000 razy madrzejsza.
I Baba stala sie Chlopem!

- Dlaczego policjant kazal sobie postawic piec na samym srodku pokoju?
- Zeby miec centralne ogrzewanie.

Na egzaminie z logiki profesor slucha studenta i slucha.W koncu,po
jakiejs chwili kladzie sie na podlodze.
- Wie pan,co ja robie ? - pyta studenta.
- Nie.
- Znizam sie do panskiego poziomu.


Hrabia ma jechac na wojne.
H:Janie,masz tu klucz do pasa cnoty hrabiny. Pilnuj klucza i hrabiny!
J:Dobrze hrabio.
Hrabia pojechal. Po dziesieciu minutach dogania go Jan.
J:Hrabio, nie pasuje!

Studentka zdawala egzamin na AM u Poznaniu z ukladu kostnego. Pan
podal jej miednice i poprosil o zidentyfikowanie plci dawnego wlasciciela.
Po namysle dziewczyna mowi:
- To byl mezczyzna.
- A dlaczego Pani tak uwaza?
- Bo tytaj byl kiedys czlonek.
- Oj byl, i to wiele razy.

W ZOO przed wybiegiem dla malp stoi szkolna wycieczka. W pewnym
momencie dwie malpy zaczynaja sie dosc podejrzanie zachowywac.
Dzieci za nic nie daja sie odciagnac od kraty, wiec zdesperowana i
zarumieniona nauczycielka zwraca sie do przechodzacego dozorcy:
- Niech pan cos zrobi z tymi malpami tu sa dzieci, moze by im tak
dac kawalek biszkopta!?!
Na to dozorca:
- A pani za kawalek biszkopta by przestala?

MIKO 19-01-2008 13:24

Czy kobieta po 60-tce moze miec prostopadly do ciala biust?
- Tak, jak zmywa podloge.

Kto byl pierwszym elektrykiem ???
- Byla to slawetna Ewa, pierwsza ciagnela druta (Adama).

Czy krokodyl jest bardziej dlugi czy zielony?
- Zielony, bo dlugi jest tylko od pyska do ogona a zielony jeszcze po
bokach

Po co myje sie szklanki?
- Zeby sie zmiescilo wiecej herbaty.

Dlaczego dziewczyny jak sie budza to sie przeciagaja?
- Bo sie po jajach nie moga podrapac.

Co ma Klucz francuski do dzwigu?
- Nic, bo i tym i tym nie mozna sie uczesac!!! :))

Jak sie nazywa emeryt pod prysznicem???
- Wapno gaszone

- Dlaczego wzdluz drogi w Wachocku sa metrowej glebokosci rowy ?
- Bo soltys jak idzie, to lubi machac rekami.

Przyszla polowa baby do lekarza. Lekarz pyta:
- Co sie stalo?
- Maz mnie przerznal.
- A gdzie druga polowa?
- Wypilimy...

Pijany goral wraca z wesela i zaczyna sie rozbiera.
- Maryna, pomoz bo ni moge kosuli sciongno - prosi zone.
Ta podchodzi i zalamuje rece.
- Jezusicku, Jedrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!

Dragon 19-01-2008 15:19

Student poszedł zdawać ustny egzamin. Zdaje, zdaje, męczy się męczy, ale coś mu nie wychodzi. Profesor coraz bardziej wnerwiony widzi, że student nie kumaty i chce go oblać. Ale student nie daje za wygraną i prosi o drugą szansę. Na co profesor odpowiada:- No dobra. Jeśli odpowie pan na jedno moje pytanie, to zaliczę panu egzamin. Proszę mi powiedzieć: Kto to jest STUDENT? Po czym student z em na twarzy odpowiada: No więc STUDENT to młoda osoba, która dąży do zdobycia wiedzy itp.itd. Na co profesor tak patrzy i mówi: - Otóż nie. STUDENT to takie małe gówno co pływa po wielkim szambie i z trudnością próbuje dopłynąć do wyspy zwanej MAGISTER. Student wkurzony nie wie co powiedzieć. Profesor chce wpisać mu pałę, na co student się odzywa: - to niech mi pan profesor powie : - kto to jest PROFESOR? Profesor nął się i zaczął mówić, że to starsza osoba bardzo inteligentna itd. itp. Student popatrzył i powiedział: - Otóż nie. PROFESOR to było kiedyś takie małe gówno pływające po wielkim szambie, które z trudem dopłynęło do wyspy MAGISTER, posiedziało tam trochę, znudziło mu się, następnie z trudem dopłynęło do wyspy zwanej PROFESOR i teraz siedzi tam i robi wielkie fale, żeby te inne gówna nie dopłynęły do swoich wysp!

Idzie Czerwony Kapturek przez las, patrzy, a tu wilk...
-Wilku, wilku, czemu masz takie duze oczyyy???
-Nie widzisz, ze sram...

Dzieci mialy przyniesc do szkoly rozne przedmioty zwiazane z
medycyna. Malgosia przyniosla strzykawke, Kasia bandaz, a Basia
sluchawki.
- A ty co przyniosles ? - Pyta nauczycielka Jasia.
- Aparat tlenowy!
- Tak...? A skad go wziales?
- Od dziadka.
- A co na to dziadek?
- Eeeech... cheeee....

Thara 23-01-2008 17:05

Okulista do pacjenta:
- Mam dla pana dwie nowiny, dobrą i złą.
- Niech pan zacznie od dobrej, doktorze.
- Niedługo będzie mógł pan czytać bez okularów.
- To wspaniale, panie doktorze, cudownie! A zła?
- Ucz się pan Braille’a...

Żyli sobie dwaj bracia w Olsztynku. Aż jeden wyemigrował do Australii. I dzwoni do brata:
- Pamiętasz, Genek, żem wziął ze sobą naszego kota?
- No.
- Przejebane ma Mruczek, bo tu nie ma kocic w ogóle.
- Phi, a myszy Mruczuś łowi? Zżera je?
- No łowi, ale nie zjada. Zabija, je... hmm... inaczej.
- Jak to, Zbychu, "inaczej"?!
- Przecież ci mówiłem, Genek, że tu nie ma kocic...
Wykład seksuologii stosowanej. profesor:
- Podczas stosunku płciowego temperatura ciała wzrasta o jeden stopień Celsjusza!
I niespodziewanie odwraca się do studenta, który po całonocnej balandze nie jest w stanie skoncentrować się na treści wykładu:
- Proszę powtórzyć, co powiedziałem!
Roztargniony student rozgląda się przerażony po sali oczekując pomocy. Studenci zaczynają podpowiadać, pokazywać rękami, pantomima na całego - w końcu do niego dotarło i odpowiada profesorowi:
- Podczas stosunku płciowego temperatura ciała wzrasta o jeden stopień Celsjusza!
- Dobrze, proszę uważać dalej. Siadaj!
Student usiadł zadowolony, natychmiast zamknął oczy, drzemie dalej.
Profesor ciągnie wykład:
- A podczas aktu płciowego u ptaków temperatura ciała wzrasta o dwa stopnie Celsjusza!
I znowu obraca się do studenta:
- Proszę powtórzyć!
Ten znowu rozgląda się po sali oczekując podpowiedzi. Sala znowu ożywa, jedni imitują akt płciowy, inni pokazują dwa palce, jeszcze inni machają rękami jak skrzydłami. W końcu student zrozumiał i mówi:
- A żeby temperatura ciała podczas stosunku płciowego wzrosła o dwa stopnie, to należy tak dymać, żeby pierze latało...

Amerykanin, Polak i Ruski sprzeczają się na temat, w którym kraju jest najlepsze echo.
Amerykanin mówi:
- "Jak wejdę do Grand Canyon w Arizonie i krzyknę: helou! - to przez pół godziny słyszę: elou, elou, elou".
Polak mówi:
- "Jak wejdę na Giewont i krzyknę: kura mać! - to przez godzinę słyszę: mać mać mać".
Ruski mówi:
- "Miesiąc temu wlazłem na Ural i krzyknąłem: ludzie do roboty! I do dzisiaj słyszę: idi w pizdu, idi w pizdu, idi w pizdu!"
Słonik, Wiewiórka i Małpka znaleźli milion dolarów.
- I co z nimi zrobimy? - pyta Słonik.
- Kupmy za całą kaskę bananów - mówi Małpka.
- A po ch*j nam one? - pyta Słonik.
- No to kupmy za wszystko orzechów - proponuje Wiewiórka.
- A po ch*j nam one? - znowu pyta Słonik.
- To może sam coś, ku*wa zaproponujesz! - krzyczy Wiewiórka.
- Kupmy za całą kasę baloników - mówi Słonik. - Napompujemy je i wypuścimy w niebo.
- Czemu? - pyta Małpka.
- A po ch*j nam one...

Kupiłem ostatnio viagrę przez internet... Ludzie, co sie działo...!!!
2 godziny i 34 minuty najbardziej wyuzdanego i bezwstydnego sexu...
Ale jak się tak człowiek zastanowi... Jak na te 4 dodatkowe minuty to jednak dość drogo, dość drogo... :D

Przychodzi kobieta do ginekologa
- Panie doktorze coś się z moją cipką dzieje dziwnego. Jest każdego ranka strasznie wilgotna.
- No cóż, muszę zrobić badanie śluzu
Po badaniu wzywa pacjentkę
- Proszę pani to nie jest śluz tylko ślina!!
- Och doktorku złoty, ja już nie pamiętam, kiedy maż ostatni mi minetkę robił!! Skąd tam ślina??
- Tego nie wiem, wiem tylko, że to jest ślina
Kobieta postanowiła nie przespać najbliższej nocy i sprawdzić cóż to mąż jej robi?
Mąż grzecznie położył się do łóżka, i zmylony jej równomiernym oddechem gdzieś tak po północy wziął latarkę, „świerszczyka" i usadowił się między jej nogami. Kieruje latarkę na zdjęcie panienki:
- Mmmmmm... to jest cipeczka!!!
Kieruję światło na cipkę żony
- A to!! Tfu,tfu, tfu :D

Okolice Lublina. Zapadła wiocha. Ławka przed spożywczo-monopolowym "U Hanki".
Miejscowa elyta odbija owocowe-mocne. Wszyscy ci±gn± z gwinta - jeden nie pije.
- Dlaczego nie pijesz? - pytaj± zdziwieni.
- Nie mogę. Hipnoza i kodowanie... - wyja¶nia abstynent.
Następnego dnia - na wielkim kacu - jeden z uczestników libacji przychodzi do abstynenta:
- Słuchaj! Chciałbym się także zahipnotyzować i zakodować... Już nie moge tak dalej... Daj mi adres tego lekarza...
- Jakiego lekarza? To nasz kowal.
Facio podziekował i udał się do kowala:
- Chciałbym przestać pić... Podobno pomaga hipnoza i kodowanie... proszę ...
- Zdejmuj spodnie i wypnij się - odpowiada kowal.
Facio zdziwił się, ale zdejmuje spodnie i wypina się w stronę kowala. Ten przyci±ga chłopa do siebie i w żelaznym u¶cisku dyma go przez pół godziny. Wreszcie kończy, podciaga spodnie i mówi:
- Wypijesz - całej wsi opowiem....

- Roman, to boli! Nie ta dziura!!!
- Ile razy mam ci powtarzać, że masz tylko jedną dziurę, Pawełku? :D:D:DD

Dragon 23-01-2008 23:20

Leci Owsiak z dziecmi samolotem , w pewnym momencie staja silniki i
samolot zaczyna spadac w dol . W samolocie jest tylko jedem spadochron.
Owsiak chwyta go i przed wyskoczeniem krzyczy do dzieci :
- To siema !
Na to dzieci :
- A co my mamy robic ?
- A robta co chceta .

cos jeszcze o zabie:
spotyka bocian zabe nad stawem i pyta ja:
-zaba powiedz jaka jest woda, zimna czy ciepla; na co zaba, ze ma
sobie sam sprawdzic;
bocian pyta jeszcze pare razy, ale zaba nie odpowiada, w koncu
zdenerwowany mowi: ty glupia k... ; na co zaba ze spokojem:
-moze i k... , ale nie termometr .

-Wiec oskarzony uderzyl swojego sasiada 2 razy?
-Tak, Wysoki Sadzie!
-I sasiad juz sie nie podniosl?
-Nie mial prawa!

Lew,krol zwierzat zwolal wszystkie zwierzeta na wielkie spotkanie. Kiedy
juz zebraly sie przed nim,spojrzal na nie ipowiedzial:Zwierzeta,rozdzielcie
sie na dwie grupy:po jednej stronie niech stana zwierzeta madre,po drugiej
piekne.Po chwili zwierzeta staly przed lwem w dwoch grupach.Tylko zaba
stala na srodku i nie mogla sie zdecydowac.A z toba co?-zapytal lew.
A zaba na to: Przeciez sie kurwa nie rozdwoje !!

Przed sklepem w lesie stoi w kolejce mnostwo zwierzat: niedzwiedzie, lisy
wilki, jeze itp... Przez kolejke przepycha sie zajac. Rozpycha inne zwierzeta
lokciami, wreszcie jest na poczatku kolejki! W tym momencie lapie go niedzwiedz
i mowi: "Ty zajac, gdzie sie wpychasz?! Na koniec!" I mach! rzuca go na koniec
kolejki. Zajac znowu sie przepycha, ale znowu lapie go niedzwiedz i odrzuca
na koniec. Zajac powtarza swoj wyczyn jeszcze kilka razy, ale za kazdym
razem niedzwiedz wyrzuca go na koniec. Wreszcie obolaly Zajac otrzepuje sie
z kurzu i mowi do siebie: "Nie to nie. Nie otwieram dzisiaj sklepu!"








UWAGA teraz będą bardziej bezczelne kawały(rosnąco)!! kto nie czuje się na siłach niech nie czyta!!(chociaż są dla ludzi;))

-Co to jest: wisi u sufitu i grozi?
-Zarowka firmy OSRAM!

Idzie stado plemnikow .Nagle od przodownika stada slychac glos :
-"Swiatlo ,podajcie swiatlo !!"
Podali swiatlo ... , nagle przewodnik krzyczy :
-"Panowie , ZDRADA !! Jestesmy w DUPIE !!

oczywiscie, ze 'chuj' pisze sie przez 'ch' , ale dlaczego ?
-zeby byl DLUZSZY

-"Co za czasy, co za czasy, w naszym domu w nocy straszy..."
-Co ty mowisz chlopczyku?
-To taki wierszyk!
-A jak jest dalej?
-"Ojcu uciac, mamie zaszyc i przestanie w domu straszyc!"...

Co to jest?
Male, zielone i stoi pod latarnia?
Kurwa nie z tej ziemi!!!

Dlaczego plemniki maja witki?
Oczywiscie, zeby je bylo latwo wyciagac z miedzy zebow.

destructor 29-01-2008 09:59

- kto ma napisy do shreka 3????
- Policja...



Ćwiczenia z mechaniki, student rozwiązuje zadanie na tablicy, a prowadzący:
- No i teraz mamy klasyczny przykład związku prostytucji z muzyką. Coś tu ku*wa nie gra!


Chudziutki inteligencik wrócił wcześniej z roboty i przyłapał żonę z gachem. Gach wstaje z pościeli w całej okazałości, dwa na dwa, ABS, etc... Inteligent na to:
- Dobrze, że taki duży, bo okularów z pracy zapomniałem - powiedział wyciągając pistolet z teczki.


Wchodzi skacowany facet z rana do baru. Spostrzegawczy barman z uśmiechem proponuje:
- Co podać? Wódka, łycha, spirytus?
- Nie wiem... wszystko takie pyszne!!


Moja żona według jakiegoś tam horoskopu jest ze znaku Ziemi.
Ja natomiast w tym horoskopie jestem ze znaku Wody.
Teraz rozumiem dlaczego nasze pożycie to jedno wielkie bagno!


Siedzą dwaj kolesie nad szklaneczkami herbaty rumiankowej. Po trzeciej kolejce jeden pyta:
- Coś masz stary nietęgą minę...
- Aż w mordę... Wczoraj wieczorem wróciłem do chaty, a koszula cała w szmince...
- Żonka ci pewnie żyć nie daje?
- A żebyś wiedział - mędzi wciąż: "kup mi taką szminkę, kup...".


Amerykanin, Polak i Ruski sprzeczają się na temat, w którym kraju jest najlepsze echo.
Amerykanin mówi:
- "Jak wejdę do Grand Canyon w Arizonie i krzyknę: helou! - to przez pół godziny słyszę: elou, elou, elou".
Polak mówi:
- "Jak wejdę na Giewont i krzyknę: ku**a mać! - to przez godzinę słyszę: mać mać mać".
Ruski mówi:
- "Miesiąc temu wlazłem na Ural i krzyknąłem: ludzie do roboty! I do dzisiaj słyszę: idi w pizdu, idi w pizdu, idi w pizdu!"

Dobra strona sytuacji: Twoja kobieta wita cię w progu mieszkania ubrana w erotyczne ciuszki.
Gorsza strona: To ona właśnie wraca.

Dziewczyna dzwoni do chłopaka:
- Słuchaj, jadę do ciebie taksówką i będę za pięć minut; możesz zejść i zapłacić, bo nie wzięłam portmonetki...
- Rozlicz się w naturze, później ci przecież oddam!


Sypialnia, przyciemnione światło. Zenek ryćka babeczkę aż miło. Co jakiś czas jednak, robi ruch wstecz jakby chciał przerwać, po czym ponownie z impetem "zapada" w partnerkę. I tak w kółko. Biedna kobiecina po ósmym orgazmie wtrąca wreszcie nieśmiało:
- Kochany... bosko było... W sumie... możesz już kończyć, jeśli chcesz...
Zeniu czerwony na twarzy rzuca lekko zirytowany
- Chętnie, ku*wa, ale napletek zaczepił mi się o spiralę...



Wykład seksuologii stosowanej. profesor:
- Podczas stosunku płciowego temperatura ciała wzrasta o jeden stopień Celsjusza!
I niespodziewanie odwraca się do studenta, który po całonocnej balandze nie jest w stanie skoncentrować się na treści wykładu:
- Proszę powtórzyć, co powiedziałem!
Roztargniony student rozgląda się przerażony po sali oczekując pomocy. Studenci zaczynają podpowiadać, pokazywać rękami, pantomima na całego - w końcu do niego dotarło i odpowiada profesorowi:
- Podczas stosunku płciowego temperatura ciała wzrasta o jeden stopień Celsjusza!
- Dobrze, proszę uważać dalej. Siadaj!
Student usiadł zadowolony, natychmiast zamknął oczy, drzemie dalej.
Profesor ciągnie wykład:
- A podczas aktu płciowego u ptaków temperatura ciała wzrasta o dwa stopnie Celsjusza!
I znowu obraca się do studenta:
- Proszę powtórzyć!
Ten znowu rozgląda się po sali oczekując podpowiedzi. Sala znowu ożywa, jedni imitują akt płciowy, inni pokazują dwa palce, jeszcze inni machają rękami jak skrzydłami. W końcu student zrozumiał i mówi:
- A żeby temperatura ciała podczas stosunku płciowego wzrosła o dwa stopnie, to należy tak dymać, żeby pierze latało...



Żyli sobie dwaj bracia w Olsztynku. Aż jeden wyemigrował do Australii. I dzwoni do brata:
- Pamiętasz, Genek, żem wziął ze sobą naszego kota?
- No.
- Przej*bane ma Mruczek, bo tu nie ma kocic w ogóle.
- Phi, a myszy Mruczuś łowi? Zżera je?
- No łowi, ale nie zjada. Zabija, je... hmm... inaczej.
- Jak to, Zbychu, "inaczej"?!
- Przecież ci mówiłem, Genek, że tu nie ma kocic...



Idzie sobie trzech wieśniaków drogą przy lesie. Nagle widzą, że z jednego krzaczka wystaje dupa świni...
Pierwszy: Ileż bym dał, żeby to był tyłek Pameli Anderson!
Drugi: Ileż bym dał, żeby to był tyłek Demi Moore!
Trzeci: Ileż bym dał, żeby było ciemno...

uhtYghost 02-02-2008 10:27

- Jak nazwać stu Emo na brzegu oceanu?
- Dobry początek.


- Co jest lepszego od pięćdziesięciu dzieci Emo przybitych do drzewa?
- Jedno dziecko Emo przybite do pięćdziesięciu drzew.


- Dlaczego Emo laski są zażenowane swoimi partnerami?
- Już jedną cipkę mają.


- Co to jest EmoPizza?
- Taka, która tnie się sama.


co sie stanie jeśli w 1 pokoju zamkniemy 5 emo??
jeden sie powiesi bo nie będzie miał konta aby sie wypłakać...


Co mówisz do emo, żeby się rozpłakał?
Cokolwiek.

i wisienka - mój ulubiony =]

Jak wybić wszystkich emo?
Poczekać ...




zaczerpnięte z http://www.killemo.org/joke.php

Omar 04-02-2008 21:45

Oby nie było...

Rozmawiają dwie prostytutki:
- Kupiłam sobie skunksa.
- Skunksa? A dlaczego?
- Zajebiście robi minetę.
- A co ze smrodem?
- Dwa dni rzygał a potem się przyzwyczaił...

:D:D:D

loQ! 06-02-2008 19:20

Sprząta sprzątaczka w Rosyjskiej bazie rakietowej. Sprząta i sprząta. Nagle zauważa jakiś panel z przyciskami no to jeb mokrą szmatą na panel i
przejeżdża po wszystkich przyciskach. Nagle wpada jakiś Rusek:
- PASZŁA W PISDOW!!!!
- JA??
- NIET, AMERIKA

:D

Dwóch facetów i kobieta...
Po katastrofie dużego promu wycieczkowego na rozrzuconych po oceanie bezludnych wysepkach wylądowali nieliczni rozbitkowie. Los podzielił ich tak, że na kolejnych wyspach wylądowali:
- dwóch Włochów i jedna Włoszka,
- dwóch Francuzów i jedna Francuzka,
- dwóch Niemców i jedna Niemka,
- dwóch Greków i jedna Greczynka,
- dwóch Anglików i jedna Angielka,
- dwóch Bułgarów i jedna Bułgarka,
- dwóch Japończyków i jedna Japonka,
- dwóch Chińczyków i jedna Chinka,
- dwóch Amerykanów i jedna Amerykanka,
- dwóch Irlandczyków i jedna Irlandka.
Miesiąc później zaszły na tych wysepkach następujące wydarzenia:
- Jeden Włoch zabił drugiego w walce o Włoszkę.
- Dwaj Francuzi i Francuzka żyją szczęśliwie i tworzą menage-a-trois.
- Dwaj Niemcy wyznaczyli sobie dokładny plan naprzemiennych wizyt u Niemki i przestrzegają go dokładnie.
- Dwaj Grecy śpią ze sobą, a Greczynka gotuje i sprząta.
- Dwaj Anglicy czekają, aż ktoś ich przedstawi Angielce.
- Dwaj Bułgarzy popatrzyli na Bułgarkę, potem popatrzyli na bezkresny ocean, popatrzyli znowu na Bułgarkę, weszli do wody i zaczęli płynąć przed siebie.
- Dwaj Japończycy wysłali faks do Tokio i czekają na instrukcje.
- Dwaj Chińczycy otworzyli aptekę, restaurację, pralnię i zapłodnili Chinkę, żeby dostarczyła im pracowników.
- Dwaj Amerykanie zastanawiają się nad popełnieniem samobójstwa, ponieważ Amerykanka ciągle skarży się na swoje ciało, mówi o prawdziwej naturze feminizmu, o tym, jak może robić wszystko, co oni mogą robić, skarży się na potrzebę spełnienia, równy podział obowiązków domowych, jak palmy i piasek sprawiają, że wygląda grubo, jak jej ostatni chłopak szanował jej zdanie i traktował ją lepiej niż oni to robią, jak poprawiają się jej kontakty z matką, jakie są podatki i że nie pada.
- Dwaj Irlandczycy podzielili wyspę na cześć północną i południową i zbudowali gorzelnie. Nie pamiętają, co to seks, bo po paru pierwszych litrach kokosowej whisky wszędzie robi się mglisto. Ale są szczęśliwi, bo przynajmniej Anglicy nie mogą się dobrze bawić.

vred 07-02-2008 14:37

Spływają dwa plemniki po ścianie i jeden mówi do drugiego:
-Ale ta dzisiejsza młodzież jest rozrzutna :D

DJ_DaMiC 10-02-2008 20:09

Szło sobie wredne prosiątko lasem i spotkało liska.
- Cześć, prosiątko! - zawołał przyjaźnie lisek.
- Sp*erdalaj, ryży popaprańcu - odkrzyknęło prosiątko i poszło dalej. Spotkało wilka.
- Witaj, prosiątko. Co słychać?
- Wal się na ryj, siwy p*erdolcu - krzyknęło prosiątko i pomaszerowało. Spotkało wróżkę.
- Czego? - warknęło. Wróżka uśmiechnęła się życzliwie.
- Och, jakie ty jesteś niegrzeczne - zachichotała. - Dlatego zamiast trzech spełnię tylko dwa twoje życzenia. Mów.
Prosiątko natychmiast odparło:
- Je*nij mi tu taki rów, trzy na dwa na pięć metrów, wypełniony po brzegi gównem.
- Jak sobie życzysz. - [Blą!] - A drugie życzenie?
- A teraz to żryj!

MIKO 11-02-2008 04:57

Spadajacy jak kamien spadochroniarz krzyczy do mijanego w powietrzu kolegi:
- Moj sie nie otworzyl! Szczescie, ze to tylko cwiczenia!

Odbywa sie szkolenie. Kaprala daje komende:
- Maski zalozyc
- Maski zdjac
- Maski zalozyc
- Maski zdjac
- Kowalski, dlaczego nie zdjales maski?
- Zdjalem, obywatelu kapralu!
- Ale morda ...

Trzezwiejacy gosciu po spedzonej nocy z panienka, ktora wlasnie cierpiala
na 3 dniowa kobieca przypadlosc, oglada sie w lustrze mysli:
- Kurde, zabilem kobiete !... I do tego jeszcze ja zjadlem !!!

Na ulicy zepsul sie hydrant i leje sie z niego woda. Przyszedl fachowiec,
ktory kluczem francuskim zakreca zepsuty zawor. W tym samym czasie z
przeciwnej strony ulicy nadchodzi pijaczek mocno zataczajac sie na boki.
Wreszcie podchodzi do fachowca i mowi:
- Pppanie, przestan pan krecic ta ulica bo nie moge utrzymac rownowagi!

Dwoch wariatow bawi sie w sklep:
- Poprosze litr chleba.
- Co ty wygadujesz? Mowi sie kilogram chleba. Chodz zamienimy sie miejscami.
- Poprosze kilogram chleba.
- A dzbanek pan ma?

Dwoch wariatow ucieklo w nocy z wariatkowa i dochodza do rzeki bez mostu...
- Co tu zrobic? - mowi jeden.
- Wiem! Ja zapale latarke tak zeby swiatlo bylo nad woda. Wtedy ty przejdziesz
po swietle na druga strone...
- Eeeeeeee tam, ale ty jestes pier*.*niety!... Ty zgasisz latarke a ja spadne!

Stoi facio pod drzewem i oddaje mocz. Bierze "interes" w dlon i mowi :
- Widzisz, qr* jak ty chcesz to ja zawsze staje !

Slepy poszedl na grzyby i rozpoznawal je po smaku:
- Borowik, kurka, maslak, gowno - dobrze, ze nie wdeplem.

\/\/i+eI< 11-02-2008 13:12

Pewnego dnia, podczas pracy nad brzegiem rzeki drwalowi wypadła siekiera i wpadła do wody. Drwal usiadł i zaczął płakać.
Nagle objawił mu się Bóg i zapytał:
- Dlaczego płaczesz?
Drwal odpowiedział, że siekiera mu wpadła do wody.
Bóg zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się ze złotą siekierą.
- To Twoja siekiera? - zapytał
- Nie - odpowiedział drwal.
Bóg ponownie się zanurzył i po chwili trzymał srebrną siekierę,
pytając drwala czy to jego.
- Ta również nie jest moja - odparł drwal.
Bóg po raz trzeci się zanurzył i wyjął z wody żelazną siekierę.
- A może ta?
- Tak, to moja siekiera - ucieszył się drwal.
Bóg byl zadowolony, że taki uczciwy człowiek chodzi po ziemi i w nagrodę podarował mu wszystkie trzy siekiery. Drwal wrócił do domu szczęśliwy.
Innego dnia drwal spacerował nad brzegiem tej samej rzeki wraz z żoną. Nagle żona potknęła się i wpadła do wody. Drwal usiadł na brzegu rzeki i zaczął płakać. Ponownie objawił mu się Bóg i zapytał:
- Dlaczego płaczesz?
Drwal odpowiedział, że żona mu wpadła do wody.
Bóg jeszcze raz zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się wraz z Jennifer Lopez.
- To Twoja żona? - zapytał
- Tak - odparł drwal
Bóg się na poważnie zdenerwował:
- Ty kłamco! To nie jest prawda! To nie jest Twoja żona!
Drwal odparł:
- Boże wybacz mi, to nieporozumienie. Widzisz, jeśli powiedziałbym 'nie' Jennifer Lopez, wróciłbyś i wyszedł z Cameron Diaz, i jeśli znowu powiedziałbym 'nie', poszedłbyś trzeci raz i wrócił z moją żoną, której powiedziałbym 'tak', a wtedy otrzymałbym wszystkie trzy. Ale Panie, jestem tylko biednym drwalem, nie dałbym rady dbać o trzy żony, dlatego właśnie powiedziałem 'tak' za pierwszym razem.
Jaki z tego morał?
Ano morał z tego taki, ze jeśli już mężczyzna kłamie, to zawsze w pożytecznym i szczytnym celu!!!

------------------------------------------------------------------------

Zima, Alpy, piękny stok.
Na stoku narciarz w pełnym ekwipunku,
gogle, kask, fajny kostium.
Jedzie... nagle na muldzie podskakuje,
obraca go, wlatuje w drzewo....
Wstaje... kijki zgniecione, narty połamane,
strój rozerwany, gogle rozbite,
cała twarz we krwi, parę zębów brakuje...
Otrzepuje się, patrzy na góry i mówi:
'Kur.., i tak lepiej niż w pracy!!'

B3RA 12-02-2008 22:30

Koleś złatwił pierwszy raz palenie, więc idzie do łazienki, skręcił ładnego jointa... odpala...
Zaciągnął się, a tu zrobiło się ciemno.
No to zaciągnąlł się drugi raz - jasno.
Trzeci buch - ciemno.
Czwarty - jasno.
Piąty - ciemno.
Szósty - znowu jasno.
Nagle ktoś wali w drzwi:
-Synu co robisz?
-Yyy... nic mamo... yyy myje zęby...
-Trzy dni ?!

YooDash 13-02-2008 09:10

Paryż. W barze siedzi młody mężczyzna i dziewczyna.
- Koleżanka się spieszy? - zagaduje mężczyzna.
- Nie, koleżanka się nie spieszy - przekornie odpowiada dziewczyna.
- Koleżanka napije się kawy?
- Tak, napiję się kawy...
- Koleżanka wolna?
- Nie, mężatka...
- Mężatka? A koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że została zgwałcona w barze?
- Tak, koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że ją zgwałcili 10 razy.
- 10 razy?!
- Kolega się spieszy?
:D



W czasie rejsu blondynka próbuje nawiązać rozmowę z siedzącym obok chłopakiem:
- Przepraszam, czy pan też płynie tym statkiem?



- Tyle się złego naczytałem na temat alkoholu - mówi Antek do kolegi - że wreszcie sobie powiedziałem, czas raz na zawsze z tym skończyć!
- Z piciem?
- Nie, z czytaniem.


Nauczycielka oddając klasówki mówi do Jasia:
- Jasiu, ściągałeś od Małgosi!
- Skąd pani wie? - dziwi się Jaś.
- Bo w pytaniu nr 5 Małogsia napisała: - "Nie wiem", a Ty napisałeś: - "Ja też".

rnlp 13-02-2008 15:04

Mężczyzna zostawił samochód zaparkowany na jezdni równolegle do krawężnika. Wraca a tu mu policjant mandat usiłuje wypisać.
Pyta sie:
- Panie Wladzo! Zaraz, zaraz... Co pan robi? Za co ten mandat?
- No jak to? Szanowny Pan znaku nie widział?
- Jakiego znaku
- No przecież stoi tutaj jak wół: "Zakaz parkowania - nie dotyczy chodnika".
- No i co?
- No jak to co? Zaparkował Pan na jezdni a nie na chodniku.
- Ale mnie to nie dotyczy!
- Co Pana nie dotyczy? Co Pan jesteś? Poseł? Radny?
- Nie ... po prostu mnie to nie dotyczy.
W tym momencie mężczyzna wyjmuje dokumenty i podaje policjantowi.
A tam napisane jest wyraźnie: Zbigniew Chodnik.
Mandatu nie dostal.

__________________________________________________ ______________

Dom wariatów, lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon.
Szaleńcy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, bija się.
Kompletny odjazd.
Skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami.
Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy.
Koszula - ścierwo, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach
podarte kapcie,
nieogolony, sińce pod oczami.
Lekarz na niego patrzy i mówi:
- A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?
Facet nic
- A może Napoleon albo jaki Książe?
Facet nic
- A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził.
A facet na to:
- Panie, kurwa, ogarnij Pan ten sajgon, bo mi tu kazali neostradę podłączyć!

__________________________________________________ ______________

Pani kazała na lekcję przygotować dzieciom historyjki z morałem. Historyjki mieli dzieciom opowiedzieć rodzice. Następnego dnia dzieci po kolei opowiadają:
Pierwsza jest Małgosia:
- Moja mamusia i tatuś hodują kury - na mięso. Kiedyś kupiliśmy dużo piskląt, rodzice już liczyli ile zarobią, ale wiekszość umarła.
- Dobrze Małgosiu, a jaki z tego morał?
- Nie licz pieniędzy z kurczaków zanim nie dorosną. - tak powiedzieli rodzice.
- Bardzo ładnie.
Nastepny Mareczek:
- Moi rodzice maja wylęgarnie kurcząt. Kiedys kury zniosły duzo jaj, rodzice już liczyli ile zarobią, ale z wiekszości wykluły się koguty.
- Dobrze Mareczku, a jaki z tego morał?
- Nie z każdego jajka wylęga się kura - tak powiedzieli rodzice.
- Bardzo ładnie.
No i wreszcie le grande finale czyli "prymus" Jasio (pani łyka valium):
- Ojciec to mi tak powiedział:
Kiedyś dziadek Staszek, w czasie wojny był cichociemnym. No i zrzucili go na spadochronie nad Polską. Miał przy sobie tylko mundur, stena, sto naboi, nóż i butelkę szkockiej whisky. 50 metrów nad ziemia zauwazył, że leci w środek niemieckiego garnizonu. Niemcy już go wypatrzyli, więc dziadek Staszek wychlał całą whisky na raz, żeby się nie stłukła, odpiął spadochron i spadł z 20 metrów w sam środek niemieckiego garnizonu. I tu dawaj! Pandemonium! Dziadek Staszek pruje ze stena! Niemcy walą się na ziemie jak afgańskie domki! Krwi i mięsa wiecej niż na filmach z gubernatorem Arnoldem. Z 80-ciu ubił i jak skończyly mu się pestki - wyjał nóż i kosi Niemców jak Boryna zboże. Na 30-tym klinga poszłaaaa, pozostałych dziadek zarąbał z buta i uciekł.
W klasie konsternacja. Pani, mimo valium w spazmach, pyta się:
- Śliczna historyjka dziecko, ale jaki morał?
- Też się taty pytałem, a on na to:
"Nie wk..wiaj dziadka Staszka jak se popije".
__________________________________________________ ______________

:D

MIKO 13-02-2008 15:50

Idzie zajaczek przez las i zobaczyl malenka dziurke w ziemi. Podchodzi i wola:
- uuuuuuhuuuuu
Cos mu odpisnelo "uuuuuhuuuuu" i wyskoczyla myszka.
Zajaczek idzie dalej i zobaczyl wieksza dziurke, podchodzi i wola:
- uuuuhuuuu
Cos mu odpowiedzialo "uuuuhuuuu" i wuskoczyl kroliczek.
Zajaczek idzie dalej i zobaczyl jeszcze wieksza dziure, podchodzi i wola:
- uuuuuhuuuu
Cos mu odpowiedzialo "uuuuhuuuu" i wyskoczyl lis, wiec zajaczek dal noge.
idzie dalej a tam jeszcze wieksza dziura, podchodzi i wola:
- uuuuhuuuu
Cos mu odpowiedzialo "uuuuuuhuuuu" i wyskoczyl niedzwiedz.
Zajaczek idzie dalej i widzi ogromna dziure w ziemi. Podchodzi i wola:
- uuuuuuuuuhuuuuuu
Cos mu odpowiedzialo "uuuuuuuhuuuuuuuu" i przejechal go pociag.

Slonica namawia mrowke, by ta jej weszla do... Po dluzszym nagabywaniu mrowka
wchodzi i wychodzi traba. Slonica rozanielona prosi o powtorke i wreszcie
mrowka sie zgadza. Wchodzi, a slonica wklada sobie trabe i mysli :
"Ach, wieczna rozkosz !"

Obok drzewa stoi slon. Na wysokiej galezi siedza sobie dwie mrowki
i nabijaja sie ze slonia:
- Haa! Ty glupi pojebie z wielkimi uszami! Gruby debilu!... itp.
Slon sie wkurzyl, tupnal noga i mrowki spadly; jedna na ziemie a
druga na kark slonia. Ta na ziemi krzyczy do drugiej:
- Udus ch*ja! Udus!

Na pustyni lezy slon do gory nogami (na plecach) i mowi :
- cip cip cip cip cip cip cip .....
Idzie dwoch mysliwych, widza slonia i mowia :
- Jakis walniety ten slon, nie dosc ze lezy na grzbiecie, nogi ma
pionowo w gore, to jeszcze mowi cip cip cip jak ptaki.
Uradzili, zeby go odwrocic, i wtedy zastrzelic (do lezacych sie nie
strzela). odwrocili go, a slon:
- pic pic pic pic pic pic pic pic (oczywiscie c = polskie ci)

Idzie sobie mamut przez pustynie i nagle stratowalo go stado sloni.
Wstaje z trudem i rozgoryczony mowi:
- Ach, ci skinhead'zi!

Idzie sobie zajac po torach, az tu nagle przejechal pociag i obcial mu dupe.
Dupa potoczyle sie kilkanascie metrow dalej, na inne tory. Zajaczek za nia
pobiegl, schyla sie i juz ma ja podniesc gdy... przejechal drugi pociag
i obcial mu glowe.
Jaki z tego moral?
Nigdy nie trac glowy dla glupiej dupy.
(inny moral: Nie lataj za dupa, bo stracisz glowe.)

NSX 26-02-2008 23:36

Małżeństwo siedzi przy obiedzie. Żona do męża:
- Wiesz Stasiu, kiedy pomyślę, że nasze małżeństwo trwa już 25 lat, to ciepło mi się robi przy sercu.
Mąż odpowiada:
- Daj spokój Helena, po prostu cycek wpadł Ci do zupy.

necro 27-02-2008 16:36

Czy kobieta po 60-tce moze miec prostopadly do ciala biust?
- Tak, jak zmywa podloge.

Czy akumulator może zabić człowieka?
(przypominam, napięcie 12V) - zależy z jakiej spadnie wysokości.

Czy Ewa zdradzała Adama?
- Tego dokładnie nikt nie stwierdził, ale niektórzy uczeni uważają, że człowiek pochodzi od małpy.

Czy prawdziwy Irlandczyk moze się cieszyc, jesli ma krople Angielskiej Krwi?
- TAK. Jesli ta kropla jest na szybie jego samochodu...

Czy to prawda, że w Moskwie na Placu Czerwonym rozdaja samochody?
- Oczywicie, prawda. Tylko nie w Moskwie, a w Leningradzie, nie na Placu Czerwonym tylko na ulicy Rewolucji, nie samochody tylko rowery i nie rozdaja tylko kradna.

Czym się różni saper od elektryka?
- Właściwie to niczym, bo i saper i elektryk myli się tylko raz... ale elektryk jeszcze przed śmiercią ZATANCZY !

Co to teściowa na 102? - 100 metrów stąd, 2 metry w głąb

Czym się różni kura od studenta?
- Kura znosi jaja, a student musi znosic wszystko

Czym się różni ryba pila od czlowieka?
- Tym, ze ryba pila a czlowiek pil, pije i pic bedzie!

Czym się różni słoń od parawanu???
- Parawanem można zasłonić, a słoniem nie można zaparawanić...

Czym się różni teściowa od drzwi 126p?
- Niczym. Jak nie trzaśniesz, to się nie zamknie.

Czym się różni węgiel kamienny od kamienia węgielnego..?
- Tym samym co picie w Szczawnicy od szczania w piwnicy

YooDash 01-03-2008 01:45

Jasiu do mamy:
- Nie chcę iść do szkoły!
- Synku, musisz.
- Nie chcę. Dzieci mnie nie lubią, nauczyciele mnie nie lubią.
- Co zrobić... W końcu jesteś dyrektorem.


Jedzie kierowca nową Beemką, a że auto dobre to jedzie 120... 160... nagle z za zakrętu wyłania się furmanka i rozpierdziuuuu... kierowca nie wyrobił! Wysiada z auta, patrzy - konie zmasakrowane, no to je dobił, żeby się nie męczyły. Podchodzi do bacy ze strzelbą w dłoni i pyta:
- Baco, jak z Wami?
Na to baca, przykrywając urwane obie nogi:
- Nawet mnie kurwa nie drasnęło!


Jasio szepcze tacie na ucho:
- Jak dasz mi dziesięć złotych, to powiem Ci, co mówi mamie taki pan w mundurze, który przychodzi tu co rano.
Ojciec wyjmuje 10zł i daje synowi.
- I co, Jasiu? Co mówi?
- Mówi: - "Dzień dobry. Poczta dla pani".



- Mamo, a tata zbił mnie dwa razy.
- Czemu aż dwa?
- Raz, jak pokazałem mu świadectwo, a drugi jak dowiedział się, że to jego.


Wpada syn do domu i mówi do ojca:
- Tato, miałem swój pierwszy stosunek.
Ojciec uradowany:
- No to wspaniale synu. Siadaj tu, napij się, zapal cygaro...
- Zapalić - zapalę, wypić też wypiję, ale nie usiądę.

Idzie miś i zajączek na imprezę.
Zajączek mówi do misia:
Słuchaj, ile razy jesteśmy na imprezie i ty się najebiesz to potem mnie bijesz. Obiecaj, że tym razem nie będziesz.
Miś: Ok, nie ma sprawy.
Rano zając się budzi cały posiniaczony, we krwi i bez dwóch zębów.
Wkurwiony biegnie do misia i mówi:
Kurwa! Obiecałeś, że nie będziesz mnie bić!
A, miś na to:
Słuchaj zając, poszliśmy na imprezę, Ty się najebałeś i zacząłeś szaleć.
Najpierw, zacząłeś mi bluzgać, że jestem grubym gejem i debilem. Już miałem Ci jebnąć, ale myślę.....Ok, obiecałem...
Potem zacząłeś jechać moją dziewczynę, że to kurwa i pruje się z każdym w całym lesie. Ledwo co wytrzymałem, ale Ok myślę - jesteś najebany i w ogóle...
Potem dojebałeś się do mojej matki....Ledwo co mnie ludzie utrzymali, ale nic Ci nie zrobiłem...
Ale jak wróciliśmy do domu, a Ty nasrałeś mi do łóżka, włożyłeś w to gówno 3 kredki i powiedziałeś:
JEŻYK ŚPI DZISIAJ Z NAMI.... to nie wytrzymałem...


Na parkingu stoi wypasiona beemka, podchodzi do niej dres, łuuup wybija szybę, wskakuje do środka, odpala swoim sposobem auto i odjeżdża z piskiem opon.

Jedzie tak, jedzie rozgląda się po aucie... po chwili wali się łapą w głowę i mówi.
- o ku...wa! To przecież moje!


Kolega pyta więźnia:
- Więc jak do tego doszło?
- Jak wchodziłem do środka, zacząłem wiercić kasę wiertarką, nagle słyszę dźwięk radiowozów, wziąłem sprzęt, pobiegłem na zewnątrz i schowałem się do klatki schodowej kilka bloków dalej.
- To jak cię wytropili?
- Przez przedłużacz...

vega 01-03-2008 11:51

Co ma wspolnego gej i papuga?

-osrany patyk

:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

batman 03-03-2008 10:33

drazek vega, drazek :)

Xirios 04-03-2008 13:32

Studentka do studentki na zajęciach chemii:
- Co robisz?
- Ekstrahuje
- No to ja dwa poproszę.

YouZacK 04-03-2008 16:15

http://forum.unreal.pl/showpost.php?...postcount=1959

;]

Xirios 04-03-2008 16:38

Odczep się, zapomniałam :P

DJ_DaMiC 08-03-2008 20:16

a tu tak na rozluznienie :D

Nowy ksiądz byl spięty jak prowadził swoją pierwszą mszę w parafi, więc
prosił koscielnego żeby mógł do swiętej wody dołożyć kilka kropelek wódki, aby
się rozluźnic.I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się tak dobrze ( a nawet lepiej ) jak na pierwszej mszy, ale gdy wrócił do pokoju
znalazł list:

DROGI BRACIE
-Następnym razem dolóż kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do
wódki;
-Na początku mówi się "Niech bedzie pochwalony", a nie "k.... mac"
-Po drugie, Jezusa ukrzyżowali Żydzi, a nie Indianie,
-Po trzecie Kain nie ciągnal kabla, tylko zabił Abla,
-Po czwarte po zakończeniu kazania schodzi sie z ambony po schodach, a
nie zjeżdża po poręczy.
-A na koniec mówi sie Bóg zapłać a nie Ciao
-Krzyż trzeba nazwać po imieniu a nie to "duze t"
-Nie wolno na Judasz mówic "ten sku..."
-Na krzyżu jest Jezus a nie Che Guevara
-Jest 10 przekazań a nie 12;
-Jest 12 apostołów a nie 10;
-Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu;
-Inicjatywa aby ludze klaskali była imponujaca ale tańczyć makarene i
robić "pociąg" to przesada;
-Opłatki są dla wiernych a nie na deser do wina;
-Pamiętaj że msza trwa godzinę, a nie dwie polówki po 45 minut;
-Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą a nie kur*ą;
-Jezusa ukrzyżowli, a nie [beeep]ali
-Ten obok w "czerwonej sukni" to nie byl transwestyta, to byłem ja,
Biskup.
-I w końcu Jezus byl pasterzem a nie pierd... domokrążcą!

:D

RoDaN|SQD 11-03-2008 18:40

Po latach spotkalo sie trzech przyjaciól z LO. Chcac, nie chcac rozmowa zeszla na tesciowe.
- Ja - mówi ten z IVd który skonczyl medycyne - zalatwie gdzies cyjanek i dodam ku*wie do kawy.
Ten po politechnice ( z IV c), zapodaje swój pomysl :
- Wezme ku*wa pozyczke, kupie starej pipie Renault Clio i przetne przewody hamulcowe. Niech sie rozwali na drzewie,suka.
Gosc z klasy sportowej, którego losy rzucily na AR, mówi :
- A ja kupie dwadziescia tabletek Ibupromu, wezma to wszystko do geby, przezuje, zrobie z tego kule, wysusze ja w mikrofali, i zostawie na stole w kuchni.
- Ale po co ? - pytaja koledzy
- Wejdzie ta stara raszpla do kuchni, zobaczy kule i powie " Ale wielka tabletka Ibupromu". A ja wtedy wypadne z lazienki i pierdo.lne ja siekiera w plecy


Czas podawany jest w GMT +1. Teraz jest 18:05.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2014, Jelsoft Enterprises Ltd.