![]() |
Muminki i predator
Może już było coś takiego a moż nie niewiem ale miłej lektury
Obcy świat . Inna granica . Nieznane obyczaje i inne wierzenia niż na rodzinnej planecie łowcy . Lecz on nie obawia się tego , ma zamiar rzucić wyzwanie zamieszkującym go istotom . Leci swoim kosmicznym ścigaczem wzdłuż leśnej drogi . Ominął tablicę opisaną w obcym języku , napis głosił : DOLINA MUMINKÓW – WITAJ PRZYBYSZU . Wtem nagłe szarpnięcie zatrzęsło statkiem i łowca wyleciał przez przednią szybę . Po kilku sekundowym locie rozbił się na pobliskim drzewie marki dąb . - ej chłopaki coś złapałem ! - mówiłem , że jak się napierdoli to znowu będzie polował . - dobra spoko , może to po prostu proboszcz wraca po kielichu , tfu kolędzie . - po kolędzie ? w środku lata ? - No to po kielichu jednak . - No chyba - Ej chłopaki coś złapałem !!! - Już mówiłeś ale ..... wtem Muminek zauważył iż z góry żołędzi wyłania się okryta maską twarz łowcy . - Osz ty kurwa – Predator ! - Kto ? - Predator – powtórzył Paszczak . - Ej chłopaki złapałem Predatora ! - Huker kur te de – powiedział predator . - Ty paszczak o co mu chodzi ? - Nie wiem , może zna angielski ? - Warto spróbować . - Chłopaki złapałem Predatora – powtórzył Ryjek , który jak zwykle trochę przesadził z sokiem . - Fuck you ! – przywitał się Paszczak ... - ? - Nie rozumie angielskiego . - Może mu zapierdolimy ? - No co ty ? Obcokrajowca ? Nie wypada . - Ej chłopaki coś ... nie dokończył Ryjek - Zamknij ryj kurwa , wiemy ! Co złapałeś ! – powiedzieli na raz Muminek i Paszczak - Ty Predator idziesz się najebać z nami ? - Kute de se ti raf . - No to idziemy ! - Pomóżcie mu wyjść z tych żołędzi . - Ej a co z jego furą ? - Nic chyba ma alarm o albo coś ? - No to idziemy do gospody pod „ Sztywnym Fletem ” Po kilku minutach w pod gospodą . - Co jest kurwa zamknięte – Muminek nie krył podenerwowania ! - To co teraz krur.... Wtem wszyscy* zwrócili swój wzrok w kierunku Paszczaka . - nie chlopaki nie ma bata u mnie nie da rady , nie tym razem nie , nie !!! Ej co wy tam się namawiacie . Powiedziałem nie ! To moje ostatnie słowo ! Ej Ryjek no co ty ? Odłóż tę pałkę . Muminek po co ci ten kastet ? Parę minut później w domku Paszczaka . - Co z nim ? - Nic co ma być śpi . - Może przesadziliśmy z tym kastetem ? - Nie , uważam , że to nie kastet , raczej ten podkład kolejowy . - Nie to chyba nie pod . . . - Jasne że to przez ten podkład . Po co ci to było - No wiesz zaczęła mu lecieć krew , no to spanikowałem ... i ... - Pięć razy ? - Jak panikuję to hurtowo nie detalicznie . . . - Ma puls - Przerywany ...... o już nie ma . - Co to było jak nie ma pulsu ? - Nie wiem może poczekamy na Gorący Dyżur ? - Za ile ma lecieć ? - Za dwadzieścia minut ... - Okej , mnie się nie spieszy . - Ty Predator może coś usmażymy ? - ? - No wiesz , haszyszysz coś ? - ? - Masz zrób tak – Ryjek zademonstrował ( pięć razy z rzędu a potem jeszcze z Muminkiem ) - Kur tin sa te de ! - Fajnie co ? - Ti se ter de ha , ha , ha !!! - No bania go złapała ! Ha , ha , ha ! - Ej co z tym pulsem ? - Czekamy na Gorący Dyżur - Ej już powinien być ... - Ale ... - ... cicho Muminek zaraz się zacznie ... - jak kurwa się ma zacząć jak nie ma telewizora - o kurwa chata przepiliśmy ! - No dobra bez paniki , tylko bez paniki . Niestety było za późno i Ryjek nie wytrzymał , wyjął podkład kolejowy i zaczął panikować * . - Ryjek przestań trzeba go reanimować a nie dobić . Chyba ... - Ha , ha , hłe , hłe , hłe !!! – powiedział Predator - Zrobimy Paszczakowi elektrowstrząsy . - Jak kurwa ? - Nalej do wanny wody a resztę zostaw mnie . – rozkazał Ryjek , Muminek w tym czasie pobiegł do łazienki , przebiegając przez korytarz o mało co nie wpadł do kuchni piętro niżej ponieważ po ostatniej balandze ( oczywiście nie z winy Muminka ) podłoga dzieląca piętra wyparowała w nieznanych okolicznościach , podobnie jak porucznik Łoś , który zajmował się tą sprawą . Po paru minutach Paszczak znajdował się już w wannie . Ręce zwisały mu po bokach a na twarzy malował się wyraz radości z faktu doświadczenia w akcie śmierci klinicznej . Paszczakowi całkowicie nie przeszkadzał fakt iż to właśnie jego śmierć . - ty co teraz ? - czekaj przynieś opiekacz i lokówkę , ubierz gumowe rękawiczki ..... dyrygował Muminek . - Ej po co Paszczakowi lokówka ? - Bo jest masochistą i lubi praktyki analne . - A ha . To co teraz ? - Daj to ! Załóż rękawice . - Po co ? - No żeby cię prąd nie pojebał . - Ja tego nie zrobię - Zrobisz !!! powiedział Muminek głosem nie lubiącym sprzeciwu , a swoje argumenty parł wydobytą z za pazuchy pałką gumową typu „ polski kibic ” . - No dobra – zgodził się Ryjek , któremu nie uśmiechał się fakt samotnego w wystąpienia przeciw Muminkowi w bezpośredniej konfrontacji argumentów . - No dobra co teraz ? - Przyciśnij mu do klaty lokówkę i opiekacz a ja włączę prąd . - Genialny plan jak na to wpadłeś ? - Widziałem to w „ Krwawej siekierze 8 ” - Dobra włączam prąd – zadeklarował Muminek . Paszczak podleciał do góry i upadł z powrotem do wanny , wylewając część jej zawartości na posadzkę w łazience . - nic się nie stało ! - poczekajmy chwilę – parę minut później - i co już wystarczy Muminku ? - Nie wiem co się tam dzieje u Paszczak , jest jakaś reakcja ? - Erekcja , ejakulacja , woda się zagotowała i wrze , elongacja , częściowa kastracja .... wymieniał Ryjek - Ale czy mu ... co częściowa ? - Kastracja ? - Jak to ? Częściowa ? - No jedno jajo mu wypłynęło na wierzch . - A cha , ale czy ma tętno ? - Nie . . . co robimy ? - Wiem , poczekaj chwilę ! - Co chcesz zrobić ? - Zrobimy mu Mołotowa ! - Dobra ! Muminek wybiegł na miejsce gdzie kiedyś znajdował się korytarz i zeskoczył w dół do kuchni . Zaczął wyjmować z szafek różne rzeczy . - Grzyby ? Są – mówił do siebie - LSD ? Jest ! - Koka ? Jest ? - Domestos ? Jest ? - A to co ? – wzrok Muminka padł na dziwną kleistą i fosforyzującą substancję , - Chuj wie ale też się przyda ! |
Po chwili , którą zajęła Paszczakowi lokalizacja miksera , wymieszał wszystkie produkty , dzięki czemu uzyskał bulgoczącą papkę o kolorze ektoplazmy .
- Gotowe ! - No wreszcie jesteś , odzyskał puls , i coś charczy . - Ha , ha , charczy – zaśmiał się Predator któremy najwidoczniej spodobało się u nowych kumpli , lecz nie opanował jeszcze zawrotów głowy i chodzenia po schodach na haju . - Uwaga otworzył oczy ! – krzyknęli wszyscy ( prócz Predatora oczywiście ) - Pić – zacharczał Paszczak . – Muminek tylko na to czekał . Bez słowa podał „ napój ” przyjacielowi . - Eeeee......eeee.....eeeeee....pi powiedział Paszczak - Chyba przesadziliśmy – odrzekł Muminek - My przesadziliśmy ? Czym tyś go kurwa zajebał , co to było ? - No wiesz , po co takie mocne słowa , od razu zajebał ? Nie wystarczy powiedzieć otruł ? – wyraz twarzy Ryjka powiedział , że nie . - No wiesz tam było trochę LSD , tych borowików z szafki na dole , domestos i .... – Muminek szukał słów na określenie tajemniczego płynu - . . . i taki zielony , świecący płyn . - Ty kretynie , to świecące sami se mogliśmy golnąć ! A Paszczak nie zbiera borowików !!! - Spoko jeszcze trochę zostało ! – uradował się Muminek . - Kir te set re – powiedział Predator który stał w progu z opróżnioną butelką po świecącym płynie . Po chwili , nie długiej ale wystarczającej by się przewrócić zleciał z powrotem do kuchni z której właśnie się przygramolił . - Eeeeee.....eeeee....eeeeeeee....pi – powtórzył Paszczak . - O oddycha – nie krył swego zadowolenia Muminek - Jestem pi duchem pi !!! - Ale mu odchujało na pałę , co ? - No , chyba przez ten napój . - Ty Paszczak jak się czujesz - Pi super pi , pi . - Ele numer , Paszczak powiedz „ zdapaerdolićgać ” - Co !? – nie zrozumiał Ryjek . - Czekaj i słuchaj , niech to powie . – na twarzy Muminka malował się szyderczy uśmiech . - No , Paszczak , powiedz – dopingował Ryjek - Pi...zda , pi...pa , pi...erdolić , pi...zgać . wydusił z siebie jednym tchem Paszczak - Niezłe ! – pogratulował Muminkowi pomysłu Ryjek - Ej Paszczak ! kim jesteś ? - DUCHEM .... – odparł głucho Paszczak - A .... co ? - Nie pierdol nie jesteś duchem ! - JESTEM - powiedział Paszczak i zademonstrował zabranym swą rzadką umiejętność przechodzenia przez ściany z rozpędem . Kilkanaście minut później . - Patrzcie otwiera oczy . - No ! - Fed ha ha ju ta de . - Ja pierpizgam ale o tą ścianę to nieźle przygrzał co ? - Dobrze że za trzecim razem stracił przytomność bo by się jeszcze zabił . - No , ale jednak nie potrafi przechodzić przez ściany . - No , tylko trochę głupio , że to on się o tym ostatni dowiedział z nas wszystkich . - Dobrze że dałeś mu głowę pod kran Ryjek . - Nie dawałem mu głowy pod kran . - Jezu co się ze mną dział ? – zapytał niepewnie Paszczak . - Nic , nic myślałeś , że jesteś duchem po tym jak cię zabil... uratowaliśmy . - I waliłeś głową po ścianach – dodał Ryjek - Jezu .. tfu to zanczy się kurwa gdzie ja miałem głowę , że nie myślałem w klozecie ? - No wiesz .. kran był zatkany .... i .... nie ważne i tak nie było wyjścia . - Co .... świadomość Paszczaka wracała ale dość powoli , na szczęście da Ryjka i Muminka . - A temu co ? – Paszczak spojrzał na Predatora - Nic , nic .... - Zupełnie nic – tłumaczyli się .... - Tylko wypił coś zielonego ... - Domestosa ? - Nie to coś świeciło . . . - O kurwa Muszę się napić , dużo napić . – mój płynny uran pomyślał Paszczak . |
LOOOL
|
A ja po staremu:
:mad: :p :p :p :mad: :mad: :mad: :p :mad: :mad: :p :p :p :mad: :p :mad: :p :mad: :mad: :p :p :p :mad: :p :mad: :p :mad: :mad: :p :p :p :mad: :p :mad: :p :mad: :mad: :p :p :p :mad: :p :mad: :p :mad: :mad: :mad: :mad: :p :mad: :mad: :mad: :p :mad: :mad: :mad: |
qll
Chcialo ci sie to robic :)) Ale wporzo moze bys... Przynajmniej rozweseliles tlumy (mysle) Pozdrawiam... :D |
Zajebiste o Kubusiu Puchatku mam pelno czesci ale o muminkach i predatorze pierwszy raz slysze ... :D :D :D dawaj wiecej jak masz .... :D
|
Chcecie to macie zemną to jak z dzieckiem za racke i do baru :D
Obcy powoli pomykał korytarzem stacji kosmicznej Aturius 9 . Nic nie zapowiadało iż ma to być trudny dzień . Wszystko zaczęło się normalnie . Zapłodnienie kilku kolonistów , doglądanie jajek i polowanie na jakąś grupę wrednych marines . - Kurwa ! ale tu zjebanie – dźwięki dochodziły do mózgu obcego lecz nie rozumiał . Nie potrafił odgadnąć co tak naprawdę jest tu zjebane ? I dlaczego jakiś pieprzeny kolonista został przy życiu . - Kto to wymyślił , do chuja po prostu powiedzcie kto ? – obcy nie mógł się nadziwić , nie potrafił także zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi ? - Jak jeszcze raz ktoś zaproponuje mi wczasy na stacji kosmicznej za pół ceny to go wyśmieję ! - A więc to ty wymyśliłeś nam te zasrane wczasy ? - No... wiecie ... Tanio było i w ogóle ... - Ja pierdole a nie było Zakopanego albo innych Suwałek ? Tylko ta pieprzona stacja kosmiczne Aturius 9 ? To już nad morze się nie jeździ ? - No co ty zimą ? – Muminek nie krył zdziwienia - Nie no , zimą najlepiej polecieć na jakieoś zapiziałego Mira ? Co ? - To nie Mir tylko zaawansowana stacja kosmiczna trzeciej generacji ! - Nie pierdol Paszczak przecież to jakieś ruski złom ! - I do tego ..... - Brzdęk !! - Co to kurwa mać było ? - Może murzyn ? - Co ty tam pierdolisz , murzyn w kosmosie ? Taki czarny murzyn ? - No wiesz amerykany ich wysyłali w przestrzeń w ramach akcji „ gdzie my tam i czarni ” . - Tylko że siebie w rakietach a murzynów na golca . - Rany to co robimy z tak mile rozpoczętym urlopem ? - Może po lufce ? - No co ty w kosmosie ? Ogień ? - To może być niebezpieczne ! - To może po seteczce ? Co ? - Nie pierdol że przemyciłeś alkohol przez odprawę ! - Nie ale przecież to też da się chlupnąć ! – wzrok Ryjka powędrował w kierunku zbiornika z napisem PALIWO RAKIETOWE . - No dobra ale tylko po setce ! Na razie . Pół litra później . - Ej ale to paliwko wydajne ! - No jak chuj ! - To co jeszcze po haczyku ? - Nie na razie nie , na czym to skończyliśmy ? - Na murzynach ! - No , ale ci amerykanie liberalni to się nazywa równouprawnienie ! - Brzdęk !! - Słyszycie to co ja ? - No ! A co słyszysz ? Wesele Figara ? - Jakiego Gara ? - Co ? Chyba Figara ! - Może Fita gara ? - Nie fiuta tylko fi ! - Jak był bi to z kim się ożenił . - Nie bi tylko Fi – Paszczak zaczynał odczuwać wyraźne znużenie rozmową . - No dobra to jak był fi i w dodatku w gara to czy był normalny ? - Myślę więc jestem – ironizował w stosunku do Ryjka Muminek . - A temu co ? - Hamlet ... rozmarzył się Paszczak - Sam jesteś cham i w dodatku chuj , a ten gara co był bi to w dodatku pedał jeszcze jakiś ! - To co z tym brzdęk ? - No chuje wie , ja tam nic nie słyszałem a ty ? Paszczak ? - Cicho coś tam jest ! - Jakieś takie dziwne ! - Kici , kici – doszło do obcego iż ktoś go wzywa . . . - Ej może to wyjmę ..... AAAA – w tym momencie ręka Paszczaka znikła w przepasnej gardzieli obcego , który po kilku sekundach znikną w tunelu wentylacyjnym i tyle go widziano . - AAAA moja ręka !!!! – darł się Paszczak - Łapać tego skurwysyna ! - Miotacza , kurwa , miotacza to go zajebię ! - Masz ! – Ryjek rzucił miotacz Muminkowi . - Bern bejbi bern ! – krzyną Muminek i wystrzelił ognistą smugę w kierunku otworu wentylacyjnego . - Dorwałeś tego pierdolonego jebakę ? - Za chuja , spierdolił do środka ! - Moja ręka , kurwa moja łapa ! Ten skurwysyn zapierdolił mi rękę ! - Nie martw się kupimy ci nową ... - Pierdole , pierdole , pierdole nie chcę nowej .... chcę starą kurwa starą łapę , tą co przedtem ! Kapujecie !!!! - Trzeba zgarnąć tę pierdoloną jaszczurkę ! - Moja łapa ! Skurwysyn odgryzł mi , rękę ! - Spoko bez paniki , zadzwonimy do A.Ł.A. ® ( anonimowy łowcy alienów ) – Ryjek wyciągną swoją niezawodną Motorolę i zadzwonił wprost do biura głównego ( jedynego A..ŁA.®) - Halo ? Tu rzeźnia . - Dzień ... co ? Czy to numer 258 945 - Tak ! Czy może dzwoni pan do Anonimowych łowców alienów ® ? - No ale...... - Już łączę ! - Halo tu A.Ł.A® w czym mogę pomóc ? - Chodzi mi o załatwienie pewnego obcego ! - Aha jaki typ ? Ksenomorfy , higoxsyty , teściowa ? - No więc teścio ...... – w tym momencie Muminek szturchną Ryjka w plecy . - No co ty ją załatwimy sami , na razie rąsia Paszczaka ! - Ok. – wyszeptał Ryjek – chodzi mi o załatwienie takiego czarnego , śliniącego się jaszczura ! Zapierdala po ścianach i odgryzł kumplowi rękę , spierdolił i w ogóle jakiś aspołeczny ten kutas . - Aha ... Czego pan oczekuje ? - No ZAPIERDOLIĆ KUTASA ! – wydarł się do słuchawki Ryjek . - Nie ma sprawy ! Gdzie się pan znajduje ? Komarno ? Jaśkowice wielkie ? Kutasowice? - Stacja kosmiczna Aturius 9 – odparł Ryjek - To co przyjadą – niecierpliwił się Paszczak ! - Aha ..... no wie pan .... koszty transportu ... i tak dalej .... - Płacimy za wszystko ! - Jesteśmy za dwanaście godzin ! – Ryjek usłyszał rozmowę wewnątrz biura A.Ł.A.® - Jaśka trabant się zepsuł ! - Wie pan , będziemy za dobę ! Pasuje ? - A kto inny się kurwa zgodzi ? Jasne ! - No to do zobaczenia . - I co przylecą ? – dopytywał się Paszczak - Tak ! Za dwadzieścia cztery godziny .... - Dobra trzeba zorganizować jakieś pukwy bo te jebaki nas jeszcze zarzrę do tego czasu Po piętnastu minutach wszyscy byli z powrotem . Muminek dzierżył w łapie shot guna i basebola , Paszczak na miejsce kikuta chciał zamontować coś czego przeznaczenia znał tylko on ale po chwili zorientował się iż się wykrwawia i zemdlał z powodu upływu krwi . Ryjek zaopatrzył się w wędzonego jesiotra . - Ty ! Ryjek chyba Paszczak się przekimał ... - No ! zatkajmy mu tą łapę czymś bo jucha mu wypływa i jeszcze się kto poślizgnie . - No dobra – powiedziawszy to Muminek obłożył miejsce gdzie do niedawna Paszczak posiadał rękę jakąś szmatą i sznurkiem . - Okej ! opatrunek first klas ! Idziemy po tego chuja co to zrobił ! - Nie czekamy na A.Ł.A® ? - Wiesz co ? Zanim oni tu przylecą to my już ich sami załatwimy ! - Ale przecież jesteśmy na wakacjach , nie ? - No to pora się zabawić ! – powiedział Muminek przeładowując schot guna . - No to go , tylko zostawimy kartkę jak by przybyli łowcy z A.Ł.A.® . Tym czasem na statku należącym do A.Ł.A.® , który podążał w kierunku stacji na której odpoczywali nasi bohaterowie . - gdzie my kurw mamy lecieć ? - Nie wiem nawigator odszedł jakąś godziną świetlną temu . - No to może zapytamy komputera pokładowego ? - Nawigator go zabrał .... - A to sukinsyn ! Dobrze że mamy siebie Dzordz ! Może coś zjemy ... - Nawigato...... - Kurwa ! Pierdolony okurwialec ! - Dobrze że ty mnie nigdy nie opuścisz Dzordz , tylko my ..... - Skręcamy to Klarensie ! - Dobrze kochanie ..... - W lewo , kurwa w lewo !!! - Spoko Dzordz to tylko deszcz aa....aaa....aaasss...... - Ku......rrrr......wwwwwww....aaaaa......... - UWAGA PRZEJŚCIE DO SZYBKOŚCI ŚWIETLNEJ - Jaaaaappppiiiiieeerrrddddooooooollllllleeeeeeee!!! !!!!!! - ZZZwwwwooooolllllnnnnniiiiiimmmmmmmyyyyyy !!!!!!! - Ooooooojjjjjaaaakkkkkaaaśśśśś ssssttttaaacccjjjaaa kkkooosssmmmiiiccczzznnnaaaa ! Gdzie indziej , lecz całkowicie nie daleko ! - widzisz coś ? Ryjek ? - Nie , strasznie ciemno w tym kanale wentylacyjnym ! Ale .... - Co ? - Coś słyszę ! Czekaj chwilę , cicho . - Dzordz ! Zwolnij bo nas zabijesz !!! - co ? - zabijesz nas do chuja zwolnij !!! - niesłyszę co mówisz , lecimy za szybko ! - Co tam pisało ! - Co ? - Chyba Aturius 9 , o nie już po nas !!! - ZDEŻENIE NIE UNIKNIONE – DO KOLIZJI 13 s ...12 s ...11 s ... 10 s..... - Muminek mówię ci że coś słyszę ! - zdaje ci się - nie na pewno coś słyszę ! - 9 s ... 8 s ... 7 s ... 6 s ... 5 s ... 4 s ... 3 s ... - nie wiem co to ale na pewno się tu zbliża ! - może wyjrzymy przez okno ? - i co widzisz coś ? – Ryjek pobladł - No co widzisz coś ? Ryjek ? - Trabant - Co ? |
W tym momencie w ścianę stacji kosmicznej przywalił z dużym impetem , samochód marki Trabant , wbijając się do połowy ! Przez przednią szybę wyleciało dwóch gości ubranych w stroje do golfa z torbami do przenoszenia kijów , na plecach !
- .... – Dzordz był nie przytomny - wstawaj Dzordz ! Jesteśmy ! - Twój przyjaciel chyba sobie jeszcze pośpi ... - Ktoś ty ? - Muminek , a to Ryjek . jesteście z A.Ł.A® ? - Tak to my licencjonowani łowcy alienów i innych form życia A.Ł.A® spółka ZOO - Dlaczego ZOO ? - Bo lekarz tak kazał , mówił coś o braku odpowiedzialności wywołanego tę chorobą , i w ogóle . - A ha to kiedy bierzecie się do roboty ? - Jak tylko Dzordz się obudzi . - Po co wam te kije ? - No wiecie , obcy nie cierpią golfa to je wypłoszy ... – coś stuknęło we wnętrzu kanału wentylacyjnego . - Co to ? – Ryjek się trochę przestraszył . - Obcy , a co ? Patrz jak się boją gry w golfa ! – łowca wszedł na czworaka do środka ! - Ty pojebało go ? - Cicho ludzie z A.Ł.A.® znają cię na swojej robocie ! – po chwili z kanału wyleciała głowa .......oczywiście nie należała do obcego . - O kurwa ! - Spoko Ryjek ! kopnij ją gdzieś , żeby ten drugi z A.Ł.A.® nie wiedział jak by pytał o niego to powiemy że poszedł do toalety ! Ledwie co Ryjek wykopał głowę pierwszego z łowców w kierunku korytarza do pomieszczenia wszedł drugi łowca . - cześć jestem z A.Ł.A® nie widzieliśnie mojego kumpla ? Taki w stroju golfowym . - Bez głowy ? - Nie on miał głowę ! - A to nie , nie widzieliśmy takiego z głową ! A ha . Pewnie z nowu gdzieś zapił . Czy to wy dzwoniliście ? - Tak . To my . Trzeba załatwić golfo-odpornego obcego ! - Nie ma sprawy , załatwimy je inaczej , bardziel od golfa nienawidzą krykieta . A tak w ogóle to za sztukę , bierzemy po 100 $ . Jesteście wypłacalni ? - No ...wie pan ....eee....takie , no pytanie ! Jasne że tak , tylko nie możemy się schylać - Wie pan orzonki – dodał Ryjek - No i ....tam na dole jest sejf ... - W tym kanale wentylacyjnym ? – zapytał łowca - ...eee. Tak właśnie w tym kanale ! Czy był by pan tak miły i wszedł tam po pieniądze? - Szyfr to 239984 - Nie ma sprawy ! – łowca wszedł do kanału . - Ryjek spierdalamy zanim nas coś załatwi ! Pierdole tych frajerów - O patrz główka tego drugie wytoczyła się z tunelu ! - SPIERDALAMY – w biegu do kapsuły pochwycili „śpiącego” Paszczaka Parę minut później : - no nareszcie bezpieczni ! - Musimy wrócić ! - Dlaczego ? - No bo zostawiłem w kuchni odkręcony gaz ! - No co ty , niech się te chuje zagazują ! A my mamy tego inter spece Trabanta ! - Dobra ! Lećmy do domu ! |
hmm
Chyba mnie rozszyfrowales i domyslam sie po czym qll :))) tak myslalem kiedy zajazysz........ no i ci sie udalo.., qll nie ale nic nie ujawniaj... Pozdrawiam wszytskich na formum:D :D :D :D :D :D :rolleyes: :rolleyes: :cool: :cool: ;) :o :( :) :p :mad: |
Chcieliscie wiecej i nic zadnej reakcji :(
|
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 17:02. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.