![]() |
Idzie baca przez las nagle slyszy wrzaski:
- Ludzieee! Ratunku, na pomoc!!! Podchodzi, patrzy i widzi golego faceta przywiazanego do drzewa. - Panie, ratuj mnie pan! Pedaly mnie zlapaly i zgwalcily! Na to baca, rozpinajac rozporek: - No ni mos pan dzisiaj szczescia! -Tatusiu skad ja sie wzialem? - pyta Jas ojca. -Bocian Cie przyniósl. -A Ty skad sie wziales? -Mnie tez bocian przyniósl. -A babcie? -Tez. Kilka dni pózniej pani od polskiego zadala dzieciom wypracowanie na temat: "Opisz stosunki panujace w Twojej rodzinie". Jas zmiast wypracowania napisal jedno zdanie: "W naszej rodzinie od trzech pokolen nie bylo zadnych stosunków". Józek, stary wedkarz, chce zaprosic Staska na ryby: - Stasiek, jedz ze mna w sobote na ryby! - Józek, przeciez ja nigdy w zyciu zadnej ryby nie zlowilem, bo nie umiem... - A co tu umiec? Nalewasz i pijesz... Student konczy czytac list od rodziców, gdy podchodzi do niego drugi i pyta: - Jakies wiesci? - Zadnych, ani grosza. Ruski mafioso wybral sie na ryby i jak to ruski mafioso mial ze dwa zlote lancuchy (po pól kilo kazdy) na szyi, na kazdym palcu zloty sygnet, a w kieszeni gruby rulon dolarów czywiscie same setki. Wzial ze soba trzy flaszki. Zimno bylo wiec obrócil je po kolei. Oczywiscie upil sie i usnal. Budzi sie, a tu nie ma lancuchow, sygnetow, ani dolarow. Zadzwonil z komorki po swoich ludzi i nie minelo pol godziny, a podjechaly cztery czarne mercedesy, w kazdym po pieciu ludzi, wszyscy z kalachami. Stwierdzili ze to najprawdopodobniej ktos z okolicznej wsi obrobil szefa. Wpadaja do wsi i pytaja o soltysa. Ktos z miejscowych wskazal dom posrodku wsi. Wpadaja do soltysa, a tam na ganek wychodzi facio w kufajce, na szyi ma dwa zlote lancuchy, na kazdym palcu sygnet, a z kieszeni kufajki wystaje mu rulon 100 dolarowek. Przeladowali bron i pytaja, skad to wszystko ma. Soltys mowi: - No nie uwerzycie chlopaki. Ide sobie przez las z psem na spacerze, a tu nad brzegiem jeziora lezy jakis facet w trupa pijany i ma to wszystko przy sobie. No to go obrobilem, na koniec zerznalem w dupe i poszedlem do domu. Chlopaki patrza pytajacym wzrokiem na szefa. Szef podchodzi do soltysa, przyglada sie chwile blyskotkom i mówi: - To nie moje. |
lol
|
Spokojnie się zastanów i NIE zaglądaj od razu do rozwiązania!!!
Zadanie to wymyslił pewien profesor matematyki z Uniwersytetu w Barcelonie: Zadanie: Matka jest o 21 lat starsza od swojego dziecka. Za 6 lat Dziecko będzie 5 razy młodsze od matki Pytanie: Gdzie jest ojciec? To zadanie jest do rozwiązania i nie jest tak trudne, na jakie wygląda. Nie patrz na rozwiązanie, można je rozwiązać matematycznie. Uwaga: Pytanie "Gdzie jest ojciec" musisz dokładnie przeanalizować. Rozwiązania szukaj niżej... Jeszcze niżej... Rozwiązanie: Dziecko ma dzisiaj X lat, a jego matka Y lat. Wiemy, że matka jest 21 lat starsza od dziecka. W następstwie: X + 21 = Y Wiemy również, że za 6 lat dziecko będzie 5 razy mlodsze od matki. Możemy zatem napisać następujące równanie: 5 (X + 6) = Y + 6 Zastąpimy Y przez X i rozpoczynamy rozwiązywać 5 (X + 6) = X + 21 + 6 5X + 30 = X + 27 5X - X = 27 - 30 4X = -3 X = -3/4 Dziecko ma dzisiaj -3/4 roku, co jest równe -9 miesięcy.. Rozumując matematycznie, można przez to dowieźć, że matka jest w tym własnie momencie BZYKANA!! Rozwiązanie: OJCIEC JEST +/- NA MATCE |
Andrzej Lepper i jego kierowca jezdzili przez wiele dni po Polsce. Pewnej nocy przed limuzynę wyskoczyla im swinia. Nie przezyła tego spotkania. Lepper widzac co sie stalo, kazal kierowcy isc wytlumaczyc wszystko wlascicielowi i powiedziec, ze wszelkie straty zostana zrekompensowane. Kierowca wrocil dopiero po godzinie z cygarem w zebach, butelka wina w rece i w poszarpanym ubraniu
- Moj Boze, co ci się stalo? - pyta Lepper. - No coz, rolnik dal mi wino, jego zona obiad, a ich 19 letnia corka, chwile szalonej niezapomnianej rozkoszy - Cozes ty im powiedział? - Ze jestem kierowca Andrzeja Leppera i własnie zabiłem swinie ******************************* Konczy się seminarium poswiecone osmozie cieczy. Profesor podsumowuje: - I tak wlasnie scieka woda. Czy wszystko jest zrozumiale? Wstaje Murzyn: - Ja ciegos nie rozumiec. Jak to jest: woda scieka i pies scieka? |
Przychodzi baba do lekarza z dzieckiem. Lekarz zbadał dziecko i pyta:
-Czy dziecko przechodziło odrę? -Ta gdzie, panie, my zza Buga... Kierownik budowy do majstra Kowalskiego: - Przed chwilą dzwoniła pana żona, że jest pan ciężko chory i leży w łóżku. - Widocznie coś jej się pomyliło. Miała dzwonić dopiero jutro! Co jest długie na pięć kilometrów i ma iloraz inteligencji równy 10000? - Parada blondynek. (20000 blondynek, każda o IQ równym 0,5) W komedii bohaterowie dążą do celu powodując śmierć, często zakończoną szczęśliwie. Bądż sadystą-bij się w piersi. |
W parku na lawce siedzi mloda atrakcyjna dziewczyna i czyta
ksiazke. Dosiada sie do niej mlody chlopak. Chce ja poderwac. - Jaka ksiazke pani czyta? - "Geografie seksu". - I jaka jest glowna mysl tej ksiazki? - Ze najlepszymi kohcankami sa Zydzi i Indianie. - Pani pozwoli ze sie przedstawie. Nazywam sie Mojzesz Winnetou. W sadzie odbywa sie rozprawa o kradziez pieniedzy. Sedzia kaze opowiedziec, jak to sie stalo. - Prosze wysokiego sadu, jak usiadlam w kinie, to ten lajdak przysiadl sie do mnie na wolne krzeslo. Najpierw mowil ladne slowka, a jak sie zrobilo ciemno, to mi podniosl sukienke i siegnal reka za podwiazke, a tam wlasnie mialam pieniadze. - To czemu pani nie krzyczala ? - Bo ja myslalam, ze on w uczciwyh zamiarach ! |
super!!
co bede mowil kawaly debesciarskie:Ddawaj ile wejdzie:p Pozdrowka All
|
to moze!!
To moze i ja dam pare dowcipow:D
Rozmowa dwóch Polaków przed sklepem monopolowym. - Wezmę dwie. - Weź jedną, tyle nie wypijemy... - Wezmę dwie, damy radę. - Nie damy, zobaczysz. - Damy radę. Biorę dwie ... Wchodzi do sklepu: - Poproszę skrzynkę wódki i dwie lemoniady ##################################### Trzech facetow pilo w barze. Nagle do baru wszedl pijak, podszedl do nich i mowi do goscia w srodku: -"Twoja matka daje najlepiej w calym miescie!" Wszyscy oczekiwali bojki, ale gosc zignorowal pijaka, ktory chwile potem gdzies odszedl i zniknal. Dziesiec minut pozniej pijak pojawil się znowu, podchodzi to tego samego faceta i mowi: - "Wlasnie mialem twoja matke, byla super". I znowu facet nie podjal wyzwania. I znowu pijak gdzies zniknal. Kwadrans pozniej pojawil sie kolejny raz i oglosil: - "Twoja matka swietnie robi lache"! Facet popatrzyl na niego i powiedzial: - "Idz do domu, tato, jestes pijany..." ####################################### Dwaj upici marynarze siedzą w barze nagle jeden mówi do drugiego -te stefan wiesz ze moj kumpel ma złoty kibel -ta idź za dużo wypiłeś -no to chodz to ci pokarze -no dobra Dwaj marynarze poszli do tego faceta pukaja do drzwi a tam otwiera maly chłopiec i mowi -tato!!!przyszedł ten pan co ci w puzon nasrał ################################# Kobieta miała męża który strasznie pił. Pytala sie przyjaciolek co z tym zrobic, a one jej poradzily, zeby nalala pelna wanne wodki a na dnie polozyla martwego kota. To powinno przerazic meza. No to kobiecina zrobila tak jak jej przyjaciolki podpowiedzialy, i czeka na meza. Maz wraca, wchodzi do lazienki, jeden dzien, drugi dzien, trzeci dzien mija, kobieta zaniepokojona, otwiera drzwi, a tam maz wykreca kota nad kieliszkiem: - No kicius, jeszcze piedziesiateczke. ################################### Pijany Kowalski idzie przez park. Nagle zatacza się i wpada na drzewo. - Przepraszam pana bardzo... - Idzie dalej i po chwili znowu zderza się drzewem. - Najmocniej pana przepraszam... Zdarza się to jeszcze kilka razy. W końcu zirytowany i porządnie poobijany siada na ławce i mówi: - Poczekam, aż ta hołota przejdzie... ###################################### Mietek siedzi przy barze w londyńskim pubie i pije jedenaste piwo. Przywołuje barmana: - Proszę o jeszcze jedno piwo! Kelner przynosi mu piwo zapominając o kartonowej podkładce. - Dziękuję - mówi Mietek - ale dlaczego tym razem nie przyniósł mi pan ciastka? #################################### Przyjechał zapaśnik do znajomego na wieś i jak to znajomi - poszli sobie do baru na kielicha. Gdy już wracali po paru głębszych, w drodze zaatakował ich byk. Jak przystało na silnego faceta, zapaśnik nie przestraszył się. Złapał byka za rogi i zaczął z nim walczyć. W końcu byk zrezygnował i udało mu się uciec. Zapaśnik na to pijackim tonem: - Gdyby nie alkohol, ściągnął bym tego drania z roweru! ################################################## ##### Komentator sportowy nadaje relację z zawodów w piciu napoju narodowego. - Proszę państwa na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pił wino szklankami. I pierwsza, druga, ..., piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski. - Ale teraz na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pił "Żytnią" butelkami, no i pierwsza, druga, ..., dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik polski. - Ale już na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski, będzie pił bimber czerpakiem z wiadra. No i pierwszy czerpak, drugi, ..., piętnasty i złamał się, złamał się czerpak. Zawodnik rosyjski będzie pił bimber prosto z wiadra ! ############################################# Na budowie, podczas szkolnej wycieczki: - Bardzo ważne jest noszenia kasków. Znałam chłopca, który nie nosił kasku. Pewnego dnia spadla mu cegła na głowę i zabiła go na miejscu. Znałam też dziewczynkę, która chodziła w kasku i gdy spadla jej cegła na głowę, uśmiechnęła się i poszła dalej. Na to odzywa się Jasiu: - Ja ją znam. Mieszka w naszym bloku. Do tej pory chodzi w kasku i się uśmiecha. ####################################3 Bill Gates umarł i Św.Piotr pokazuje mu Niebo. Po oględzinach Bill mówi: - Ale tutaj jest strasznie nudno Św. Piotr się wkurzył i pokazuje Piekło. A tam laseczki, plaża, ciepełko i czego dusza zapragnie. Bill bez namysłu mówi: - To ja wole iść do Piekła ! Po tygodniu Bill przychodzi z pretensjami do Św.Piotra: - Piekło do którego trafiłem jest zupełnie inne, dziewczyny brzydkie, plaża brudna i ciągle pada... - Wiem, bo to była wersja demo #################################### Idzie listonosz i widzi bacę: - Baco co tam robicie? - Aaa misom... - A co mieszacie? - Aaa gówno z zimiom. - A co z tego będzie? - Listonos! Listonosz się wciekł i poszedł do policjanta i gada: - Panie władzo idźcie do bacy to wam powie, że z gówna lepi policjanta Policjant się wkurzył i poszedł do bacy: - Baco co tam robicie? - Aaa misom. - A co mieszacie? - Aaa gówno z zimiom... - A co z tego będzie? - Aaa listonos... - Jak to, to nie będzie policjant? - Niii, za mało gówna ! ########################### Dwóch wariatów kąpało się w rzece, i wyłowiło trupa. A trup był już nieźle pozieleniały. Mimo to wariaci pomyśleli, ze trzeba człowieka ratować, i tak zrobili. Pierwszy robi reanimacje. Wbił mu słomkę w dupę i dmucha. Trochę się zmęczył, powiedział do drugiego: - Teraz ty. A tamten wyjął słomkę, włożył druga strona i powiedział: - Brzydzę się tobą. @@@@@@@@@@@@ Jedzie sobie ksiądz (K) samochodem. Zatrzymują go dwaj policianci (P): - P: Dokumenty, proszę! Ksiądz im daje dokumenty. - P: Proszę otworzyć bagażnik! Ksiądz otwiera. - P: Co ksiądz wozi? - K: Bojler do zakrystii. - Hmm.. Niech Ksiądz jedzie. Po chwili, policjant pyta się kolegę: - Ty! Co to jest bojler do zakrystii? A drugi: - Nie wiem, to ty chodziłeś 2 lata na religię ############################ Późny wieczór. Facet odprowadza kobietę do domu i pod klatką opiera się wygodnie jak macho i mówi: - Zrób mi na koniec laskę. Kobieta: - No co ty, daj spokój! - No zrób mi proszę! - Ale przestań - tak tutaj - bez sensu! - No dalej, zrób! I tak przekomarzają się dobre dwadzieścia minut. Nagle z klatki wychodzi zaspany ojciec z młodszą siostrą tej kobiety i mówi: - Ty! Zrób mu tą laskę... albo siostra zrobi panu laskę.. albo ja zrobię ci laskę gościu... tylko weź tą rękę z domofonu!! ########################### Stoi zakonnica i łapie okazje. Zatrymuje się kierowca ciężarówki. Jada już jakies 7min i zakonnica mówi: -Wy kierowcy to macie dobrze bierzecie sobie paniekę w krzaki i ... Jada znow jakies 7-8 min i zakonnica znów: -Wy kierowcy to macie dobrze bierzecie sobie paniekę w krzaki i ... Powtorzylo sie to jeszcze pare razy. Wreszczie kierowca niewytrzymal i się zatrzymal i poszli w krzaki. Jada dalej i zakonnica mówi: -Wy kierowcy to macie dobrze bierzecie sobie paniekę w krzki i ... a my pedaly zawsze musimy kombinowac. ############################ Pani na zadanie domowe kazala napisac wypracowanie o zimie. na drugi dzien w szkole : -Jasiu przeczytaj swoje wypracowanie. -Dzieci rzucaly sie sniezkami...inne robily balwana, a na lodzie 2 bociany sie pierdola... -Zle Jasiu, zle -No pewnie qrwa ze zle bo im sie lapki slizgaly #############################33 Pociag gwaltownie zahamowal i mloda dziewczyna z rozpedem wpada na ksiedza . - Przepraszam, tak szybko stanal .... - Alez skad, moje dziecko, to jest klucz od plebani . ################################## Pewien turysta zabłądził w górach, tracił już nadzieję, gdy zobaczył jakieś światła, a dalej góralską chałupę. - Jestem uratowany,zapłacę im, dadzą mi coś zjeść,napoją mnie,przenocują - pomyślał turysta i wszedł do środka. Patrzy na zapiecku leżą nieruchomo Bacowa i Baca. - Dobry wieczór,zabłądziłem,jestem głodny,chce mi się pić,zapłacę Wam - powiedział turysta. ... cisza - Chciałbym coś zjeść,jestem głodny - powtórzył. ... cisza Zdegustowany brakiem reakcji Bacy i Bacowej, wziął to co leżało na stole i zjadł. - Chciałbym się czegoś napić - powiedział,już zdenerwowany turysta. Gdy po raz kolejny odpowiedziała mu cisza,wypił co było na stole, przeleciał Bacową i wychodząc rzekł "Co za popieprzeni ludzie !". W bacówce ciągle cisza,gdy w pewnym momencie Bacowa nie wytrzymała i kichnęła. Baca na to: - Przegrałaś ! - gasisz światło. ################################ Idzie kleryk i wdepnął w gówno. - O kurde wdepnąłem w gówno ! O cholera powiedziałem kurde ! O kurwa,powiedziałem cholera ! - A chuj,i tak nie chciałem być księdzem... ########################## Jedzie sobie czołg a koło niego jedzie maluch,a gość z czołgu krzyczy 'maluch ma silnik w dupie'! A koleś z malucha na to 'wole mieć silnik w dupie niż fiuta na czole' #################################### Na ulicy zepsul się hydrant, leci z niego woda. Przyszedł fachowowiec i francuskim kluczem zakreca hydrant. Dalej przechodzi zataczający się facet. Podchodzi do fachowca i mówi: - Panie k*** przestan pan kręcić tak tą ulicą, bo nie mogę złapać równowagi. ######################### Idzie nawalony Gosciu ulica i spotyka na swojej drodze Babcie. G - zlaz z drogi stara babo! B - moze tak bardziej uprzejmie G - spadaj ! B - oj nie ladnie, nie ladnie... G - spierdalaj! B - moze jakies magiczne slowo chlopcze? G - hokus-pokus stara kurwo ######################## Rozmawia dwóch gości: - Ja to swojej zakladam maske p-gaz, jak sie kochamy. - Ale po co? - Po pierwsze - ryja nie musze ogladac. Po drugie - nie czuje, jak jej z geby jedzie. Po trzecie - jak sie jej troche powietrze przykreci, to sie wije, jak szesnastka ################################## Młody fryzjer strzyże klienta pod okiem szefa. Nagle zaciął tego klienta pod prawym uchem, więc szef sie wkurzył i chciał mu odwinąć. Fryzjer jednak się uchylił i szef trafił w klienta. Po paru minutach sytuacja się powtórzył i tym razem szef znowu trafił klienta. Po jakims czasie fryzjer brzytwą...obciął ucho klienta. Szef tego nie zauważył, a klient do fryzjera mówi tak: -Panie, kopnij pan to ucho pod fotel, bo ten pieron mnie tu zabije |
!!
A tu reszta:D
######################## W epoce kamienia łupanego: -Jasiu, chodź do tablicy. Pani wykuwa na tablicy "2+2". -Hm, hm... Nagle głowa jasia zaczyna krwawić. -Jasiu, co ci się stało? - zapytała z niepokojem pani. -Au, kolega mi rzucił ściągę. ################################ Idzie ksiądz polną drogą, przechodzi obok takiego skromnego gospodarstwa. Patrzy a tam chłop coś z desek kleci. Ksiądz zagaduje: - Pochwalony, drogi parafianinie, nad czymże tak ciężko pracujesz??? - A kur**, kibel nowy stawiam bo się stary rozjebał. - O, mój drogi!!! A nie mógłbyś tego tak trochę owinąć w bawełnę?? - Co mam owijać w bawełnę??? Dechami opierdolę naokoło i ch**!!! ############################## 2 pedalow leci samolotem,nagle jednemu ostro zachcialo sie sexu,zaczyna namawiac drugiego, ten mowi ze nie, ze tu sa ludzie, ze zaraz zuwaza, no to pierwszy wstaje i mowi: -Przepraszam bardzo,czy ktos ma pożyczyć olowek? nikt nie zwrocil na niego uwagi wiec zaczeli sie posuwac, w pewnym momencie jeden pasazer obok puszcza pawia, przychodzi stewardessa i pyta: -Czemu nie zrobil tego do plastokowej torebki Koles mowi ze nie bylo jej przy fotelu. -A dlaczego pan od kogos nie pozyczyl? pyta znowu stewardessa. Na to koles: -jeden juz chcial olowek pozyczyc to go dupe wyruchali ######################### Na jednej z uczelni student podchodził do egzaminu w sesji zerowej. Bardzo mu zależało na wcześniejszym terminie, ale też nie przygotował się jak należy. Profesor, zdegustowany stanem wiedzy młodego człowieka, otworzył drzwi i zwrócił się do oczekujących na egzamin: - Przynieście siano dla osła. - A dla mnie herbaty! - dodał egzaminowany #################33333 W przepełnionym tramwaju siedzi blady, siny wymęczony student. Pod oczami sine cienie, przez lewą rękę przewieszony płaszcz. Wsiada staruszka. Student ustępuje jej miejsca i łapie się uchwytu. Staruszka siada, ale zaniepokojona przygląda się studentowi: - Przepraszam, młody człowieku! To bardzo ładnie że zrobił mi pan miejsce, ale pan tak blado wygląda. Może pan chory? Może... niech lepiej pan siada. Nie jest panu słabo? - Ależ nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jadę na egzamin, a całą noc się uczyłem bo mam średnią 4,6 i chcę ją utrzymać. - No to może da mi pan chociaż ten płaszcz do potrzymania? - A, nie! Nie mogę! Zresztą to nie jest płaszcz. To kolega. On ma średnią 5.0. ####################### Na bezludnej wyspie ląduje 50 panów i 1 pani. Po miesiącu pani mówi: - Panowie dość tych świństw! I wiesza się na drzewie. Po następnym miesiącu jeden z panów mówi: - Panowie dość tych świństw, zakopujemy kobietę! Po następnym miesiącu jeden z panów mówi: - Panowie dość świństw, odkopujemy kobietę ################################ Kowalski poszedł z żoną na imprezę, tam okazało się że jest to seks grupowy. Zgasło światło .... mija 10 ... 15 ... 20 minut. W końcu Kowalski zapala światło i mówi: - Stop, kurwa stop! Trzeba ustalić jakieś zasady, trzeci raz pod rząd robię loda .... ##################################### II wojna światowa. Do zaszytej w leśnej głuszy chatki zbliża się spora grupka uzbrojonych ludzi. Pukają do drzwi. Ze środka rozlega się głos:- Kto tam?- Swoi.- Jacy swoi?- Partyzanci.- A ilu was jest?- Zweiundzwanzig... ######################### Rozmowa telefoniczna: -Halo,czy to pralnia? -Sralnia,kurwa nie pralnia.To Ministerstwo Kultury chuju jebany :p :p :p :p :p |
Maz wyjechal na delegacje i zona zaprosila do domu kochanka. Spolkuja i nagle
slychac pukanie do drzwi. Kobieta mowi: - To na pewno moj maz, schowaj sie w kuchni. Okazuje sie jednak, ze to drugi kochanek. Zaczynaja bara-bara, a tu znowu ktos puka do drzwi. Niewierna zona ukrywa kochanka w lazience. Otwiera drzwi, a to trzeci kochanek. Zaczynaja sie wiec zabawiac a tu znow ktos puka. - To moj maz, ukryj sie w... (kobita sie zastanawia gdzie go schowac bo kuchnia i lazienka juz zajete, zatrzymuje wzrok na stojacej w rogu zbroi) tej zbroi. Okazuje sie, ze to naprawde maz szybciej wrocil. Zabiera sie do zony i nagle z kuchni wychodzi facet i mowi: - Z gazem jest juz wszystko w porzadku, biore kase i spadam. Baraszkuja dalej a z lazienki wychodzi kochanek2 i mowi: - Spluczka juz nie przecieka. Biore 5 zl i uciekam. Gostkowi w zbroi jest juz niewygodnie i mysli, jakby sie stamtad wydostac, bo nie zanosi sie na krotki numerek. W koncu rusza sie i wskazuje na drzwi: - Na Grunwald tedy? - Nie radze panu palic, pic alkoholu i... kochac sie. - mowi lekarz do pacjenta po ciezkiej chorobie. Po dwoch miesiacach wstrzemiezliwosci mezczyzna nie wytrzymal i zapalil papierosa. - No tak, palic to mozesz... - dogaduje zona. Rozmawia dwoch kumpli: - Co bys zrobil, gdyby zona porzucila cie dla jaiegos innego mezczyzny? Byloby ci zal? - Kogo? Jakiegos obcego faceta? Wraca maz wczesniej do domu. Zona bierze wpycha kochanka do piwnicy i wrzuca za nim ubranie. Maz zauwaza jednak obce buty. Porywa siekiere i schodzi do piwnicy Pyta sie: - Kto tu?! Ze stojacego w rogu, trzesacego sie worka dochodzi glos: - Tto myy, bieeeednee kaartoffeelkiii... - Twoja zona opowiada, ze kupisz jej na imieniny futro z norek... - Aaaa, niech sobie opowiada... Malzonkowie wyjezdzajac na wczasy nad morze, chcac uatrakcyjnic sobie pobyt uzgodnili, ze beda mogli zdradzic sie po dwa razy. W drodze powrotnej zona nie wytrzymuje i pyta meza: - I co, zdradziles mnie? - Tak, zgodnie z umowa - dwa razy. - Z kim? - Raz z brunetka i raz z blondynka. A ty? - Tez dwa razy. Raz z zaloga statku i raz z jednostka wojskowa! - Czemu tak krzyczales w nocy? - Mialem straszny sen. Snilo mi sie, ze musze sie ozenic! - Z kim? - Znow z toba!!! Rozmowa w pociagu: - Ja, prosze pana, najmilsze godziny zawdzieczam filmom. - Nie wiedzialem, ze z pana taki kinoman. - To nie ja chodze do kina, ale moja zona. |
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:09. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.