unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   LOL !!! (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=53)
-   -   [ dowcipy ] aka HUMOR DLA DOROSŁYCH!!!!!! (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=1146)

ES|HEAD HUNTER 24-03-2003 19:39

Idzie baca przez las nagle slyszy wrzaski:
- Ludzieee! Ratunku, na pomoc!!!
Podchodzi, patrzy i widzi golego faceta przywiazanego do drzewa.
- Panie, ratuj mnie pan! Pedaly mnie zlapaly i zgwalcily!
Na to baca, rozpinajac rozporek:
- No ni mos pan dzisiaj szczescia!


-Tatusiu skad ja sie wzialem? - pyta Jas ojca.
-Bocian Cie przyniósl.
-A Ty skad sie wziales?
-Mnie tez bocian przyniósl.
-A babcie?
-Tez.
Kilka dni pózniej pani od polskiego zadala dzieciom wypracowanie na temat: "Opisz stosunki panujace w Twojej rodzinie". Jas zmiast wypracowania napisal jedno zdanie: "W naszej rodzinie od trzech pokolen nie bylo zadnych stosunków".


Józek, stary wedkarz, chce zaprosic Staska na ryby:
- Stasiek, jedz ze mna w sobote na ryby!
- Józek, przeciez ja nigdy w zyciu zadnej ryby nie zlowilem, bo nie umiem...
- A co tu umiec? Nalewasz i pijesz...


Student konczy czytac list od rodziców, gdy podchodzi do niego drugi i pyta:
- Jakies wiesci?
- Zadnych, ani grosza.


Ruski mafioso wybral sie na ryby i jak to ruski mafioso mial ze dwa zlote lancuchy (po pól kilo kazdy) na szyi, na kazdym palcu zloty sygnet, a w kieszeni gruby rulon dolarów czywiscie same setki. Wzial ze soba trzy flaszki. Zimno bylo wiec obrócil je po kolei. Oczywiscie upil sie i usnal. Budzi sie, a tu nie ma lancuchow, sygnetow, ani dolarow. Zadzwonil z komorki po swoich ludzi i nie minelo pol godziny, a podjechaly cztery czarne mercedesy, w kazdym po pieciu ludzi, wszyscy z kalachami. Stwierdzili ze to najprawdopodobniej ktos z okolicznej wsi obrobil szefa. Wpadaja do wsi i pytaja o soltysa. Ktos z miejscowych wskazal dom posrodku wsi. Wpadaja do soltysa, a tam na ganek wychodzi facio w kufajce, na szyi ma dwa zlote lancuchy, na kazdym palcu sygnet, a z kieszeni kufajki wystaje mu rulon 100 dolarowek. Przeladowali bron i pytaja, skad to wszystko ma. Soltys mowi:
- No nie uwerzycie chlopaki. Ide sobie przez las z psem na spacerze, a tu nad brzegiem jeziora lezy jakis facet w trupa pijany i ma to wszystko przy sobie. No to go obrobilem, na koniec zerznalem w dupe i poszedlem do domu. Chlopaki patrza pytajacym wzrokiem na szefa. Szef podchodzi do soltysa, przyglada sie chwile blyskotkom i mówi:
- To nie moje.

][-RT-][Nuras 25-03-2003 19:55

lol
 
http://knapo.prv.pl/files

krzywy 25-03-2003 21:49

Spokojnie się zastanów i NIE zaglądaj od razu do rozwiązania!!!
Zadanie to wymyslił pewien profesor matematyki z Uniwersytetu w
Barcelonie:

Zadanie: Matka jest o 21 lat starsza od swojego dziecka. Za 6 lat
Dziecko
będzie 5 razy młodsze od matki
Pytanie: Gdzie jest ojciec? To zadanie jest do rozwiązania i nie jest
tak
trudne, na jakie wygląda. Nie patrz na rozwiązanie, można je
rozwiązać matematycznie.
Uwaga: Pytanie "Gdzie jest ojciec" musisz dokładnie przeanalizować.
Rozwiązania szukaj niżej...














Jeszcze niżej...


















Rozwiązanie: Dziecko ma dzisiaj X lat, a jego matka Y lat.
Wiemy, że matka jest 21 lat starsza od dziecka.

W następstwie: X + 21 = Y

Wiemy również, że za 6 lat dziecko będzie 5 razy mlodsze od matki.
Możemy zatem napisać następujące równanie: 5 (X + 6) = Y + 6
Zastąpimy Y przez X i rozpoczynamy rozwiązywać

5 (X + 6) = X + 21 + 6
5X + 30 = X + 27
5X - X = 27 - 30
4X = -3
X = -3/4


Dziecko ma dzisiaj -3/4 roku, co jest równe -9 miesięcy..

Rozumując matematycznie, można przez to dowieźć, że matka jest w tym
własnie momencie BZYKANA!!
Rozwiązanie: OJCIEC JEST +/- NA MATCE

mando 27-03-2003 13:11

Andrzej Lepper i jego kierowca jezdzili przez wiele dni po Polsce. Pewnej nocy przed limuzynę wyskoczyla im swinia. Nie przezyła tego spotkania. Lepper widzac co sie stalo, kazal kierowcy isc wytlumaczyc wszystko wlascicielowi i powiedziec, ze wszelkie straty zostana zrekompensowane. Kierowca wrocil dopiero po godzinie z cygarem w zebach, butelka wina w rece i w poszarpanym ubraniu
- Moj Boze, co ci się stalo? - pyta Lepper.
- No coz, rolnik dal mi wino, jego zona obiad, a ich 19 letnia corka, chwile szalonej niezapomnianej rozkoszy
- Cozes ty im powiedział?
- Ze jestem kierowca Andrzeja Leppera i własnie zabiłem swinie

*******************************

Konczy się seminarium poswiecone osmozie cieczy.
Profesor podsumowuje:
- I tak wlasnie scieka woda. Czy wszystko jest zrozumiale?
Wstaje Murzyn:
- Ja ciegos nie rozumiec. Jak to jest: woda scieka i pies scieka?

ES|HEAD HUNTER 28-03-2003 09:12

Przychodzi baba do lekarza z dzieckiem. Lekarz zbadał dziecko i pyta:
-Czy dziecko przechodziło odrę?
-Ta gdzie, panie, my zza Buga...

Kierownik budowy do majstra Kowalskiego:
- Przed chwilą dzwoniła pana żona, że jest pan ciężko chory i leży w
łóżku.
- Widocznie coś jej się pomyliło. Miała dzwonić dopiero jutro!

Co jest długie na pięć kilometrów i ma iloraz inteligencji równy 10000?
- Parada blondynek. (20000 blondynek, każda o IQ równym 0,5)

W komedii bohaterowie dążą do celu powodując śmierć, często zakończoną
szczęśliwie.

Bądż sadystą-bij się w piersi.

krzywy 28-03-2003 18:14

W parku na lawce siedzi mloda atrakcyjna dziewczyna i czyta
ksiazke. Dosiada sie do niej mlody chlopak. Chce ja poderwac.
- Jaka ksiazke pani czyta?
- "Geografie seksu".
- I jaka jest glowna mysl tej ksiazki?
- Ze najlepszymi kohcankami sa Zydzi i Indianie.
- Pani pozwoli ze sie przedstawie. Nazywam sie Mojzesz Winnetou.

W sadzie odbywa sie rozprawa o kradziez pieniedzy. Sedzia kaze
opowiedziec, jak to sie stalo.
- Prosze wysokiego sadu, jak usiadlam w kinie, to ten lajdak
przysiadl sie do mnie na wolne krzeslo. Najpierw mowil ladne slowka,
a jak sie zrobilo ciemno, to mi podniosl sukienke i siegnal reka
za podwiazke, a tam wlasnie mialam pieniadze.
- To czemu pani nie krzyczala ?
- Bo ja myslalam, ze on w uczciwyh zamiarach !

[KB]NISZCZYCIEL 28-03-2003 18:27

super!!
 
co bede mowil kawaly debesciarskie:Ddawaj ile wejdzie:p Pozdrowka All

[KB]NISZCZYCIEL 28-03-2003 18:30

to moze!!
 
To moze i ja dam pare dowcipow:D

Rozmowa dwóch Polaków przed sklepem monopolowym.
- Wezmę dwie.
- Weź jedną, tyle nie wypijemy...
- Wezmę dwie, damy radę.
- Nie damy, zobaczysz.
- Damy radę. Biorę dwie ...
Wchodzi do sklepu:
- Poproszę skrzynkę wódki i dwie lemoniady
#####################################
Trzech facetow pilo w barze. Nagle do baru wszedl pijak, podszedl do nich i mowi do goscia w srodku:
-"Twoja matka daje najlepiej w calym miescie!"
Wszyscy oczekiwali bojki, ale gosc zignorowal pijaka, ktory chwile potem gdzies odszedl i zniknal. Dziesiec minut pozniej pijak pojawil się znowu, podchodzi to tego samego faceta i mowi:
- "Wlasnie mialem twoja matke, byla super".
I znowu facet nie podjal wyzwania. I znowu pijak gdzies zniknal. Kwadrans pozniej pojawil sie kolejny raz i oglosil:
- "Twoja matka swietnie robi lache"!
Facet popatrzyl na niego i powiedzial:
- "Idz do domu, tato, jestes pijany..."
#######################################
Dwaj upici marynarze siedzą w barze nagle jeden mówi do drugiego
-te stefan wiesz ze moj kumpel ma złoty kibel
-ta idź za dużo wypiłeś
-no to chodz to ci pokarze
-no dobra
Dwaj marynarze poszli do tego faceta pukaja do drzwi a tam otwiera maly chłopiec i mowi
-tato!!!przyszedł ten pan co ci w puzon nasrał
#################################
Kobieta miała męża który strasznie pił. Pytala sie przyjaciolek co z tym zrobic, a one jej poradzily, zeby nalala pelna wanne wodki a na dnie polozyla martwego kota. To powinno przerazic meza.
No to kobiecina zrobila tak jak jej przyjaciolki podpowiedzialy, i czeka na meza. Maz wraca, wchodzi do lazienki, jeden dzien, drugi dzien, trzeci dzien mija, kobieta zaniepokojona, otwiera drzwi, a tam maz wykreca kota nad kieliszkiem:
- No kicius, jeszcze piedziesiateczke.
###################################
Pijany Kowalski idzie przez park. Nagle zatacza się i wpada na drzewo.
- Przepraszam pana bardzo...
- Idzie dalej i po chwili znowu zderza się drzewem.
- Najmocniej pana przepraszam...
Zdarza się to jeszcze kilka razy. W końcu zirytowany i porządnie poobijany siada na ławce i mówi:
- Poczekam, aż ta hołota przejdzie...
######################################
Mietek siedzi przy barze w londyńskim pubie i pije jedenaste piwo. Przywołuje barmana:
- Proszę o jeszcze jedno piwo!
Kelner przynosi mu piwo zapominając o kartonowej podkładce.
- Dziękuję - mówi Mietek - ale dlaczego tym razem nie przyniósł mi pan ciastka?
####################################
Przyjechał zapaśnik do znajomego na wieś i jak to znajomi - poszli sobie do baru na kielicha. Gdy już wracali po paru głębszych, w drodze zaatakował ich byk. Jak przystało na silnego faceta, zapaśnik nie przestraszył się. Złapał byka za rogi i zaczął z nim walczyć. W końcu byk zrezygnował i udało mu się uciec. Zapaśnik na to pijackim tonem:
- Gdyby nie alkohol, ściągnął bym tego drania z roweru!
################################################## #####
Komentator sportowy nadaje relację z zawodów w piciu napoju narodowego.
- Proszę państwa na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pił wino szklankami. I pierwsza, druga, ..., piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski.
- Ale teraz na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pił "Żytnią" butelkami, no i pierwsza, druga, ..., dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik polski.
- Ale już na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski, będzie pił bimber czerpakiem z wiadra. No i pierwszy czerpak, drugi, ..., piętnasty i złamał się, złamał się czerpak. Zawodnik rosyjski będzie pił bimber prosto z wiadra !
#############################################
Na budowie, podczas szkolnej wycieczki:
- Bardzo ważne jest noszenia kasków. Znałam chłopca, który nie nosił kasku. Pewnego dnia spadla mu cegła na głowę i zabiła go na miejscu. Znałam też dziewczynkę, która chodziła w kasku i gdy spadla jej cegła na głowę, uśmiechnęła się i poszła dalej.
Na to odzywa się Jasiu:
- Ja ją znam. Mieszka w naszym bloku. Do tej pory chodzi w kasku i się uśmiecha.
####################################3
Bill Gates umarł i Św.Piotr pokazuje mu Niebo. Po oględzinach Bill mówi:
- Ale tutaj jest strasznie nudno Św. Piotr się wkurzył i pokazuje Piekło. A tam laseczki, plaża, ciepełko i czego dusza zapragnie. Bill bez namysłu mówi:
- To ja wole iść do Piekła !
Po tygodniu Bill przychodzi z pretensjami do Św.Piotra:
- Piekło do którego trafiłem jest zupełnie inne, dziewczyny brzydkie, plaża brudna i ciągle pada...
- Wiem, bo to była wersja demo
####################################
Idzie listonosz i widzi bacę:
- Baco co tam robicie?
- Aaa misom...
- A co mieszacie?
- Aaa gówno z zimiom.
- A co z tego będzie?
- Listonos!
Listonosz się wciekł i poszedł do policjanta i gada:
- Panie władzo idźcie do bacy to wam powie, że z gówna lepi policjanta
Policjant się wkurzył i poszedł do bacy:
- Baco co tam robicie?
- Aaa misom.
- A co mieszacie?
- Aaa gówno z zimiom...
- A co z tego będzie?
- Aaa listonos...
- Jak to, to nie będzie policjant?
- Niii, za mało gówna !
###########################
Dwóch wariatów kąpało się w rzece, i wyłowiło trupa. A trup był już nieźle pozieleniały. Mimo to wariaci pomyśleli, ze trzeba człowieka ratować, i tak zrobili. Pierwszy robi reanimacje. Wbił mu słomkę w dupę i dmucha. Trochę się zmęczył, powiedział do drugiego:
- Teraz ty.
A tamten wyjął słomkę, włożył druga strona i powiedział:
- Brzydzę się tobą.
@@@@@@@@@@@@
Jedzie sobie ksiądz (K) samochodem. Zatrzymują go dwaj policianci (P):
- P: Dokumenty, proszę!
Ksiądz im daje dokumenty.
- P: Proszę otworzyć bagażnik!
Ksiądz otwiera.
- P: Co ksiądz wozi?
- K: Bojler do zakrystii.
- Hmm.. Niech Ksiądz jedzie.
Po chwili, policjant pyta się kolegę:
- Ty! Co to jest bojler do zakrystii?
A drugi:
- Nie wiem, to ty chodziłeś 2 lata na religię
############################
Późny wieczór. Facet odprowadza kobietę do domu i pod klatką opiera się wygodnie jak macho i mówi:
- Zrób mi na koniec laskę.
Kobieta:
- No co ty, daj spokój!
- No zrób mi proszę!
- Ale przestań - tak tutaj - bez sensu!
- No dalej, zrób!
I tak przekomarzają się dobre dwadzieścia minut. Nagle z klatki wychodzi zaspany ojciec z młodszą siostrą tej kobiety i mówi:
- Ty! Zrób mu tą laskę... albo siostra zrobi panu laskę.. albo ja zrobię ci laskę gościu... tylko weź tą rękę z domofonu!!
###########################
Stoi zakonnica i łapie okazje. Zatrymuje się kierowca ciężarówki. Jada już jakies 7min i zakonnica mówi:
-Wy kierowcy to macie dobrze bierzecie sobie paniekę w krzaki i ...
Jada znow jakies 7-8 min i zakonnica znów:
-Wy kierowcy to macie dobrze bierzecie sobie paniekę w krzaki i ...
Powtorzylo sie to jeszcze pare razy. Wreszczie kierowca niewytrzymal i się zatrzymal i poszli w krzaki. Jada dalej i zakonnica mówi:
-Wy kierowcy to macie dobrze bierzecie sobie paniekę w krzki i ... a my pedaly zawsze musimy kombinowac.
############################
Pani na zadanie domowe kazala napisac wypracowanie o zimie.
na drugi dzien w szkole :
-Jasiu przeczytaj swoje wypracowanie.
-Dzieci rzucaly sie sniezkami...inne robily balwana, a na lodzie 2 bociany sie pierdola...
-Zle Jasiu, zle
-No pewnie qrwa ze zle bo im sie lapki slizgaly
#############################33
Pociag gwaltownie zahamowal i mloda dziewczyna z rozpedem wpada na ksiedza .
- Przepraszam, tak szybko stanal ....
- Alez skad, moje dziecko, to jest klucz od plebani .
##################################
Pewien turysta zabłądził w górach, tracił już nadzieję, gdy zobaczył jakieś światła, a dalej góralską chałupę. - Jestem uratowany,zapłacę im, dadzą mi coś zjeść,napoją mnie,przenocują - pomyślał turysta i wszedł do środka. Patrzy na zapiecku leżą nieruchomo Bacowa i Baca. - Dobry wieczór,zabłądziłem,jestem głodny,chce mi się pić,zapłacę Wam - powiedział turysta.
... cisza
- Chciałbym coś zjeść,jestem głodny - powtórzył.
... cisza
Zdegustowany brakiem reakcji Bacy i Bacowej, wziął to co leżało na stole i zjadł. - Chciałbym się czegoś napić - powiedział,już zdenerwowany turysta.
Gdy po raz kolejny odpowiedziała mu cisza,wypił co było na stole, przeleciał Bacową i wychodząc rzekł "Co za popieprzeni ludzie !". W bacówce ciągle cisza,gdy w pewnym momencie Bacowa nie wytrzymała i kichnęła. Baca na to: - Przegrałaś ! - gasisz światło.
################################
Idzie kleryk i wdepnął w gówno. - O kurde wdepnąłem w gówno ! O cholera powiedziałem kurde ! O kurwa,powiedziałem cholera ! - A chuj,i tak nie chciałem być księdzem...
##########################
Jedzie sobie czołg a koło niego jedzie maluch,a gość z czołgu krzyczy 'maluch ma silnik w dupie'!
A koleś z malucha na to 'wole mieć silnik w dupie niż fiuta na czole'
####################################
Na ulicy zepsul się hydrant, leci z niego woda. Przyszedł fachowowiec i francuskim kluczem zakreca hydrant. Dalej przechodzi zataczający się facet. Podchodzi do fachowca i mówi:
- Panie k*** przestan pan kręcić tak tą ulicą, bo nie mogę złapać równowagi.
#########################
Idzie nawalony Gosciu ulica i spotyka na swojej drodze Babcie.
G - zlaz z drogi stara babo!
B - moze tak bardziej uprzejmie
G - spadaj !
B - oj nie ladnie, nie ladnie...
G - spierdalaj!
B - moze jakies magiczne slowo chlopcze?
G - hokus-pokus stara kurwo
########################
Rozmawia dwóch gości:
- Ja to swojej zakladam maske p-gaz, jak sie kochamy.
- Ale po co?
- Po pierwsze - ryja nie musze ogladac.
Po drugie - nie czuje, jak jej z geby jedzie.
Po trzecie - jak sie jej troche powietrze przykreci, to sie wije, jak szesnastka
##################################
Młody fryzjer strzyże klienta pod okiem szefa. Nagle zaciął tego klienta pod prawym uchem, więc szef sie wkurzył i chciał mu odwinąć. Fryzjer jednak się uchylił i szef trafił w klienta. Po paru minutach sytuacja się powtórzył i tym razem szef znowu trafił klienta. Po jakims czasie fryzjer brzytwą...obciął ucho klienta. Szef tego nie zauważył, a klient do fryzjera mówi tak:
-Panie, kopnij pan to ucho pod fotel, bo ten pieron mnie tu zabije

[KB]NISZCZYCIEL 28-03-2003 18:31

!!
 
A tu reszta:D
########################
W epoce kamienia łupanego:
-Jasiu, chodź do tablicy.
Pani wykuwa na tablicy "2+2".
-Hm, hm...
Nagle głowa jasia zaczyna krwawić.
-Jasiu, co ci się stało? - zapytała z niepokojem pani.
-Au, kolega mi rzucił ściągę.
################################
Idzie ksiądz polną drogą, przechodzi obok takiego skromnego gospodarstwa. Patrzy a tam chłop coś z desek kleci. Ksiądz zagaduje:
- Pochwalony, drogi parafianinie, nad czymże tak ciężko pracujesz???
- A kur**, kibel nowy stawiam bo się stary rozjebał.
- O, mój drogi!!! A nie mógłbyś tego tak trochę owinąć w bawełnę??
- Co mam owijać w bawełnę??? Dechami opierdolę naokoło i ch**!!!
##############################
2 pedalow leci samolotem,nagle jednemu ostro zachcialo sie sexu,zaczyna namawiac drugiego, ten mowi ze nie, ze tu sa ludzie, ze zaraz zuwaza, no to pierwszy wstaje i mowi:
-Przepraszam bardzo,czy ktos ma pożyczyć olowek?
nikt nie zwrocil na niego uwagi wiec zaczeli sie posuwac, w pewnym momencie jeden pasazer obok puszcza pawia, przychodzi stewardessa i pyta:
-Czemu nie zrobil tego do plastokowej torebki
Koles mowi ze nie bylo jej przy fotelu.
-A dlaczego pan od kogos nie pozyczyl? pyta znowu stewardessa.
Na to koles:
-jeden juz chcial olowek pozyczyc to go dupe wyruchali
#########################

Na jednej z uczelni student podchodził do egzaminu w sesji zerowej. Bardzo mu zależało na wcześniejszym terminie, ale też nie przygotował się jak należy. Profesor, zdegustowany stanem wiedzy młodego człowieka, otworzył drzwi i zwrócił się do oczekujących na egzamin:
- Przynieście siano dla osła.
- A dla mnie herbaty! - dodał egzaminowany
#################33333
W przepełnionym tramwaju siedzi blady, siny wymęczony student. Pod oczami sine cienie, przez lewą rękę przewieszony płaszcz.
Wsiada staruszka. Student ustępuje jej miejsca i łapie się uchwytu. Staruszka siada, ale zaniepokojona przygląda się studentowi:
- Przepraszam, młody człowieku! To bardzo ładnie że zrobił mi pan miejsce, ale pan tak blado wygląda. Może pan chory? Może... niech lepiej pan siada. Nie jest panu słabo?
- Ależ nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jadę na egzamin, a całą noc się uczyłem bo mam średnią 4,6 i chcę ją utrzymać.
- No to może da mi pan chociaż ten płaszcz do potrzymania?
- A, nie! Nie mogę! Zresztą to nie jest płaszcz. To kolega. On ma średnią 5.0.
#######################
Na bezludnej wyspie ląduje 50 panów i 1 pani. Po miesiącu pani mówi:
- Panowie dość tych świństw! I wiesza się na drzewie. Po następnym miesiącu jeden z panów mówi:
- Panowie dość tych świństw, zakopujemy kobietę! Po następnym miesiącu jeden z panów mówi:
- Panowie dość świństw, odkopujemy kobietę
################################
Kowalski poszedł z żoną na imprezę, tam okazało się że jest to seks
grupowy.
Zgasło światło .... mija 10 ... 15 ... 20 minut. W końcu Kowalski zapala światło i mówi:
- Stop, kurwa stop! Trzeba ustalić jakieś zasady, trzeci raz pod rząd robię loda ....
#####################################
II wojna światowa. Do zaszytej w leśnej głuszy chatki zbliża się spora grupka uzbrojonych ludzi. Pukają do drzwi. Ze środka rozlega się głos:- Kto tam?- Swoi.- Jacy swoi?- Partyzanci.- A ilu was jest?- Zweiundzwanzig...
#########################
Rozmowa telefoniczna:
-Halo,czy to pralnia?
-Sralnia,kurwa nie pralnia.To Ministerstwo Kultury chuju jebany




:p :p :p :p :p

krzywy 29-03-2003 11:19

Maz wyjechal na delegacje i zona zaprosila do domu kochanka. Spolkuja i nagle
slychac pukanie do drzwi. Kobieta mowi:
- To na pewno moj maz, schowaj sie w kuchni.
Okazuje sie jednak, ze to drugi kochanek. Zaczynaja bara-bara, a tu znowu ktos
puka do drzwi. Niewierna zona ukrywa kochanka w lazience. Otwiera drzwi, a to
trzeci kochanek. Zaczynaja sie wiec zabawiac a tu znow ktos puka.
- To moj maz, ukryj sie w... (kobita sie zastanawia gdzie go schowac bo kuchnia
i lazienka juz zajete, zatrzymuje wzrok na stojacej w rogu zbroi) tej zbroi.
Okazuje sie, ze to naprawde maz szybciej wrocil. Zabiera sie do zony i nagle z
kuchni wychodzi facet i mowi:
- Z gazem jest juz wszystko w porzadku, biore kase i spadam.
Baraszkuja dalej a z lazienki wychodzi kochanek2 i mowi:
- Spluczka juz nie przecieka. Biore 5 zl i uciekam.
Gostkowi w zbroi jest juz niewygodnie i mysli, jakby sie stamtad wydostac, bo
nie zanosi sie na krotki numerek. W koncu rusza sie i wskazuje na drzwi:
- Na Grunwald tedy?

- Nie radze panu palic, pic alkoholu i... kochac sie. - mowi lekarz do pacjenta
po ciezkiej chorobie.
Po dwoch miesiacach wstrzemiezliwosci mezczyzna nie wytrzymal i zapalil
papierosa.
- No tak, palic to mozesz... - dogaduje zona.

Rozmawia dwoch kumpli:
- Co bys zrobil, gdyby zona porzucila cie dla jaiegos innego mezczyzny? Byloby
ci zal?
- Kogo? Jakiegos obcego faceta?

Wraca maz wczesniej do domu. Zona bierze wpycha kochanka do piwnicy i wrzuca za
nim ubranie. Maz zauwaza jednak obce buty. Porywa siekiere i schodzi do piwnicy
Pyta sie:
- Kto tu?!
Ze stojacego w rogu, trzesacego sie worka dochodzi glos:
- Tto myy, bieeeednee kaartoffeelkiii...

- Twoja zona opowiada, ze kupisz jej na imieniny futro z norek...
- Aaaa, niech sobie opowiada...

Malzonkowie wyjezdzajac na wczasy nad morze, chcac uatrakcyjnic sobie
pobyt uzgodnili, ze beda mogli zdradzic sie po dwa razy. W drodze
powrotnej zona nie wytrzymuje i pyta meza:
- I co, zdradziles mnie?
- Tak, zgodnie z umowa - dwa razy.
- Z kim?
- Raz z brunetka i raz z blondynka. A ty?
- Tez dwa razy. Raz z zaloga statku i raz z jednostka wojskowa!

- Czemu tak krzyczales w nocy?
- Mialem straszny sen. Snilo mi sie, ze musze sie ozenic!
- Z kim?
- Znow z toba!!!

Rozmowa w pociagu:
- Ja, prosze pana, najmilsze godziny zawdzieczam filmom.
- Nie wiedzialem, ze z pana taki kinoman.
- To nie ja chodze do kina, ale moja zona.


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:09.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.