unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   LOL !!! (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=53)
-   -   [ dowcipy ] aka HUMOR DLA DOROSŁYCH!!!!!! (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=1146)

raptus 15-05-2003 13:35

Witam was !!!
 
Masz głowę jak słoń dupę

szarpaj dzbana ty czajniku

I co teraz śmieciu? Bedziesz tak wygladał przez nastepne pół wieku!

Kibel to nie raj, nie wal konia tylko sraj.

Co pierdolisz, ze chleba nie solisz??????

Piwko Z Ranka Jak Smietanka

Gdyby mój pies miał taki rij jak ty to bym mu zgolił dupe i kazał chodzić tyłem

spirdalaj tępaku leśny!

Oto przepis na pasztet zajęczy. Idziesz na dyskotekę wyrywasz najlepszy pasztet, idziesz z nim do lasu i ruchasz aż zajęczy.

Jak nie jak tak !

idź żreć cebulę i pić wode

-twoja stara jest jak wózek w " hyper-Markecie " wkładasz 2zł i pchasz ile chcesz

Smiejesz sie jak konska pizda do bata

Ale masz spalony ryj...miałaś spięcie w inkubatorze?

pastora z rospora

augusta w usta

-Idziesz do kibla? A porzyczyć ci huja?

ej ty zajebany papasmerfie.

Czy to ty się śmiejesz czy koń na blachę leje???

Kto cię strugał?! Taki ładny kloc drewna zmarnował!

krzywy 16-05-2003 12:09

"Baranina nie Windows, nie wiesza się bez powodu."

raptus 16-05-2003 17:37

Witam was !!!
 
Coś ty takie wychudzone? Nie dokarmiają cię w domu? Nie martw sie
zadzwonię do towarzystwa opieki nad zwierzętami, pomogą ci

Idź się lepiej zapytaj kto cię robił!

Huj ci w dupe jebany bambusie w kape rżnięty fiucie nie myty

Wyglądasz jak klapa od rynsztoka po sezonie zimowym !!!

umyj język to pogadamy!

... w nagrode dostaniesz rekawy od kamizelki!

Uspokój swoje rozszalałe bicepsy !

Ty debilu.No co jestem jaki jestem.

gapisz się jak łysy na grzebień

twój ojciec był saperem i masz morde jak niewypał!

jak cię walnę to cię wlnę

jesteś piękny jak kwiat róży po burzy

JESTEŚ ROZWINIĘTY JAK PAPIER TOALETOWY

masz ryj ja przecier pomidorowy u mamusi

I tak mnie nie przegadasz bo mi z huja serek zjadasz!!

Twoja bajera o kant huja mi sie ociera!!

Idź sie wykasztanić !

Jak ci pierdolne to sie skonczy dzien dziecka !!

czochraj bobka

-ale po co gadacie?

ES|HEAD HUNTER 16-05-2003 17:48

Przychodzi blondynka do sklepu RTV i mówi:
- Poproszę ten telewizor.
- Przepraszam nie rozmawiam z blondynkami.
Na to blondynka wychodzi i następnego dnia wraca do tego samego sklepu z ciemną peruką na głowie i zwraca się do sprzedawcy:
- Poproszę ten telewizor.
- Przepraszam panią, ale nie rozmawiam z blondynkami.
- Ale skąd pan wiedział, że ja jestem blondynką.
- Ponieważ to, o co pani prosiła to nie telewizor, tylko mikrofalówka.


Rozbitek na bezludnej wyspie wyciąga z wody dziewczynę, która dopłynęła do brzegu trzymając się beczki.
- Od dawna pan tu żyje?
- Od 15 lat.
- Sam?
- Tak.
- Teraz będzie miał pan to, czego panu najbardziej brakowało... - zagadnęła filuternie.
- Niemożliwe! W tej beczce jest piwo?!


- Jaka wyborna kawa! - chwalą goście panią domu.
- Mąż przywiózł z Brazylii - informuje chwalona.
- I nie wystygła? - dziwi się obecny policjant.


Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, mam migrenę!
Lekarz na to:
- Migrenę może mieć królowa angielska, panią tylko łeb nap...dala.


Spotykają się dwaj jaskiniowcy.
- Oglądałeś wczoraj film "Między nami jaskiniowcami"?
- Tak, ale miałem pecha. Na dziesięć minut przed zakończeniem było zwarcie i wysiadł prąd w mojej jaskini.


Jasio wbiega do apteki. Tu jak zwykle duża kolejka. Jasio staje na końcu i zaczyna mruczeć pod nosem:
- A ona tam leży i czeka...
Powtarza to coraz głośniej, aż ludzie się zirytowali i przepuścili go.
Jasio przepycha sie do okienka i prosi o paczkę... prezerwatyw.


Zimą koło jeziora przechodzi harcerz. Mija wędkarza łowiącego w przeręblu ryby, a po chwili słyszy wołanie:
- Ratunku! Lód pękł! Topię się!
Harcerz sam do siebie:
- Po co krzyczysz?! Medal za ratowanie tonących już mam.

Dawid, ciekawe teksty, wiele się można nauczyć :p

ES|HEAD HUNTER 18-05-2003 13:03

Siedzą trzy kobiety w saunie, po aerobiku i rozmawiają. Pierwsza mówi:
-Mój mąż jest jubilerem i jak chce się ze mną kochać to zawsze daje mi jakiś pierścionek albo kolię...
Druga mówi:
-A mój mąż jest cukiernikiem i jak chce się ze mną kochać to zawsze mi daje jakąś babeczkę albo torcik.
Na to trzecia:
-A mój pracuje w Microsofcie i jak chce się ze mną kochać to siada na brzegu łóżka i mówi jakby to było gdyby nam wyszło.


Pewien szejk z naftowej krainy chcial sobie kupić samochód. Ale nie byle jakiego Rolls Royce'a lecz coś dużo porzadniejszego. Lapie wiec za telefon i obdzwania najrozniejsze fabryki luksusowych samochodow. Ale nic mu nie odpowiada. W koncu dziwnym trafem laczy sie z fabryka Trabantow.
-Ile czeka sie u was na samochod?
-A z 5 lat, ale moze byc i dluzej...
Ho ho! - mysli szejk - jak sie tyle czeka to dopiero musi byc ekstra wozik!
-Zatem zamawiam jeden. Jestem szejk takitoataki. Przyslijcie jak najszybciej!
I odklada sluchawke. A w fabryce panika. Przeciez nie moga kazac czekac krolowi nafty na Trabiego przez tyle lat! Laduja samochod na najblizszy statek i wysylaja szejkowi. W dwa tygodnie pozniej szejk chwali sie w klubie:
-A na moj nowy supersamochod bede czekal chyba z 5 lat! Ale firma juz po tygodniu przyslala mi plastikowy model wozu... i on dziala!


Poszedł pacjent na ryby, zasiadł nad rzeką, zaczął łowić... w pewnym momencie z oddali słyszy: SPIER****. Zdziwił się, ale teraz tyle chamstwa... Po chwili słyszy już bliżej: SPIER****, i jeszcze bliżej: SPIER****. W pewnym momencie wyłania się zza zakrętu gość na kajaku wiosłujący łyżeczkami do herbaty.
- Przepraszam, nie łatwiej byłoby wiosłami ?
- SPIER****

Winnetou i Old Sutherhand zabłądzili na pustyni. Zmęczony Old Sutherhand mówi do swego przyjaciela:
- Wystrzel, może nas ktoś usłyszy.
Winnetou wystrzelił, jednak nikt się nie zjawił. Po chwili Old Sutherhand mówi znów:
- Wystrzel jeszcze raz. Może teraz ktoś usłyszy.
Winnetou znów wystrzelił. Czekają dłuższą chwilę i znów nikt się nie pojawia.
- Wystrzel jeszcze raz!!
- Dobrze, ale to już ostatnia strzała!


Dwoch przyjaciol wybralo sie do baru na drinka. Jeden z nich zaglada
do szklanki i wola do drugiego:
Stary! Pierwszy raz widze kostke lodu z dziurka!
Drugi smetnym glosem odpowiada:
- Malo widziales. Ja z taka zyje od 15 lat...

raptus 18-05-2003 14:23

Witam was !!!
 
-jak Ci jebne w pysk to się w locie własnymi gilunami zachłysniesz

Cieszysz się ze jestes na podwórku

masz takie zolte zeby ze masla do chleba nie potrzebujesz!!!

dziękuję takim chują co mi wierszyki rymują

Jak ci przyjebie to bedziesz zbierał zęby połamanymi rękami

Z twoją twarzą masz szansę na karierę jako modelka......w wytwórni masek na haloween

jesteś zlepkiem końskiej spermy

o czym ty do mnie rozmwawiasz........downie

Dajesz dupy za 2 strupy

oplujcie się na zgodę!

Czego sie kurwa drzesz jelopie jebany!!!!!

trzyj pizdą o beton

Idż kulaj betoniarke

Twoja twarz, twoja dupa. Co za różnica?

Czy Twoja matka ma pole?
-Nie-To skąd takiego buraka wzięła

ale z Ciebie łos!

ściśnij dupę frajerze

Coś mówiłeś czy to gówno paruje?

wygladasz jakby cie matka w przeszlosci z procy karmiła!

ażeby cie tam chudy byk w tłusty czwartek

krzywy 19-05-2003 12:50

Noc sylwestrowa. Na balu przebierańców w hotelu potwór Frankensteina poznał bardzo atrakcyjną blondynkę. Oboje tańczyli, żartowali, pili alkohol, opowiadali dowcipy, jednym słowem zakochali się w sobie. Gdy było już po północy, blondynka zapytała Frankensteina, czy ma ochotę zrobić z nią "bara-bara".
Po minucie znaleźli się w jej pokoju. On zdjął z siebie wszystko, ona też. Gdy rzuciła mu się na szyję, mówi:
- Jakiś ty piękny! W dodatku niezły żartowniś z ciebie! Kiedy wreszcie zdejmiesz tę maskę?





Doktor Frankenstein przybył ze swoim potworem na kilkudniowe sympozjum naukowe chirurgów. Tego samego dnia założył się z kolegami, że stworzony przez niego potwór potrafi biegle mówić po angielsku.
Gdy doktor Frankenstein poprosił potwora, żeby powiedział coś po angielsku, ten uparcie milczał. Rozgoryczony doktor uregulował przegrany zakład i opuścił kolegów żegnany salwami śmiechu. Na ulicy doktor krzyczy do potwora:
- Jak mogłeś mi to zrobić? Dlaczego milczałeś, durniu?
- Doktorku, aleś ty głupi! Pomyśl tylko ile zarobimy forsy, gdy przyjdziemy tu jutro

krzywy 19-05-2003 13:01

Na ulicy do doktora Frankensteina podchodzi facet i pyta:
- Gdzie tutaj można dobrze zarobić?
- W tamtym barze.
Po pięciu minutach z baru wychodzi potwór Frankensteina. Ciągnie za sobą owego faceta z podbitymi oczami oraz wybitymi zębami i pyta:
- Frajerze, chcesz zarobić jeszcze?




Służący pyta doktora Frankensteina:
- Panie doktorze, jak nauczył pan swojego potwora tak pięknie recytować "Odę do radości" Schillera?
- Powiedziałem mu, że to słowa piosenki disco polo.



Sławny profesor chirurgii z Genewy pyta doktora Frankensteina:
- Twój służący mówił mi, że potwór którego stworzyłeś zaczął w zeszłym miesiącu uczyć się grać na skrzypcach. Jak mu to idzie?
- Całkiem nieźle. Wczoraj mogłem wreszcie wyjąć sobie watę z uszu!

ES|HEAD HUNTER 20-05-2003 08:25

Jakala sprzedawal duze ilosci gazet. Ktoregos razu zapytali go, jak mu
sie
to udaje.
- No-normalnie. Pu-pukam do-do drzwi i mo-mowie: "Ku-kupuje pa-pan, czy
ma-mam prze-przeczytac"?

* * *
Dziekan jednego z amerykanskich uniwersytetow wzywa do siebie studenta i
mowi:
- Wczoraj znajdowales sie na terenie zenskiej bursy. Wedlug regulaminu
naszego uniwersytetu musisz zaplacic 10 dolarow kary. Jesli znow ci sie
to
przytrafi, nastepnym razem zaplacisz 15 dolarow, a za trzecim razem -
dwadziescia.
- Panie profesorze, cenie sobie panski czas. Porozmawiajmy rzeczowo: ile
kosztuje abonament na caly semestr?

* * *
Obcokrajowiec przy wejsciu do warszawskiej restauracji znajduje
wywieszke:
"Tu sie mowi po angielsku". Wchodzi do srodka i probuje dogadac sie po
angielsku z kelnerem, lecz ten nic nie rozumie. Z takim samym skutkiem
usiluje porozumiec sie z kierownikiem lokalu. W koncu lamana polszczyzna
pyta:
- Wiec kto tu rozmawia po angielsku?!
- Goscie, prosze pana.

* * *
Fafara rozwiazuje krzyzowke i pyta kolege:
- Otwor u baby na litere "p".
- Poziomo czy pionowo?
- Poziomo.
- To napisz: pysk.

* * *
- Jak sie nazywa swieto na litere "Y"?
- Ymynyny.

* * *
Pewna kobieta, spowiadajac sie mowi do ksiedza:
- Siedem razy zdradzilam swego meza..
- Oj, pieklo, kobieto, pieklo! - odpowiada ksiadz.
- Nie pieklo, ino swedzialo...

* * *
Dwa psy wracaja ze szkoly.
- Z czego cie pytali na egzaminie z mitologii?
- O psa Cerbera. A ciebie o co pytali z jezykow obcych?
- Kazali mi miauczec.

ES|HEAD HUNTER 20-05-2003 14:36

Przychodzi facet i kobitka do restauracji i zostawiaja w szatni ubrania. Szatniarz odbierajac rzeczy pyta:
- Na jeden numerek?
- Nie... Na kawe...


Ameryka, w stanie Missisipi. Na ulicy lezy martwy murzun - kaluza krwi, widoczne liczne rany ciete i klute nozem, gardlo poderzniete - straszny widok. Po chwili przyjezdza wóz policyjny, wysiada z niego gruby, starszy szeryf - bialy. Podchodzi do lezacego denata. Patrzy, drapie sie w glowe i mówi:
- O cholera, przez 40 lat pracy w policji nie widzialem tak makabrycznego samobójstwa....


Przychodzi facet do baru, podchodzi do barmana i mówi:
- To nie do wytlumaczenia. Daj pan setke.
Barman oczywiscie leje setke, potem druga i trzecia i za kazdym razem slyszy to samo:
- To nie do wytlumaczenia.
Wreszcie zaciekawiony pyta mocno wstawionego juz klienta:
- Panie co sie stalo?
- To nie do wytlumaczenia. Daj pan setke - po czym zaczyna opowiadac - Poszedlem wczoraj do stodoly wydoic krowe. Stawiam zydel, siadam na nim, zabieram sie do roboty, a ona jak mi nie przywali ogonem po pysku. Cóz mialem robic. Wstalem przywiazalem ogon, siadam na zydelku i znowu zabieram sie do roboty. Na o ona jak mnie nie kopnie... wstalem i przywiazalem jej te noge do filaru. Siadam i znowu zaczynam, a ona jak mnie druga noga nie kopinie... Wkurzylem sie, stanalem za nia, sciagnalem pasa zeby jej przylac. A ze chudy jestem i portki mam szerokie to opadly mi do kolan. Wtedy wlasnie weszla moja zona...
Barman na to:
- No nie do wytlumaczenia.


Spotyka sie dwóch studentów.
- Dokad idziesz?
- Na wódke.
- Eh, Ty to potrafisz namówic...


Seryjny morderca ciagnie kobiete do lasu. Kobieta przerazona:
- Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo sie boje!
Na to morderca:
- No, a ja co mam powiedziec? Bede wracal sam...


W ogrodzie ktos notorycznie wyzeral jablka z drzew. Ogrodnik postanowil zaczaic sie na zlodzieja. Gdy w nocy cos zaczelo szelescic w galeziach, ogrodnik podkradl sie do jablonki i ujrzal na niej ciemna postac. Niewiele myslac, zlapal zlodzieja za jaja i pyta:
- Gadaj, ktos ty?!
- Odpowiedziala cisza. Sciska wiec mocniej:
- Gadaj, pókim dobry, ktos ty??!!!!
- Dalej cisza... scisnal z calej sily:
- Gadaj draniu, ktos ty ?????!!!!!!!!!!
Zduszony glos wyjakal:
- ....Józek..... nie...mo...wa.... ze wsi........


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:09.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.