unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   LOL !!! (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=53)
-   -   [ dowcipy ] aka HUMOR DLA DOROSŁYCH!!!!!! (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=1146)

raptus 20-05-2003 17:07

Witam was !!!
 
masz głowe jak koło od fiata

chuj ci w dupe!!!--- a tobie obok zeby ci zadobrze nie bylo

Tocz kokosa !

jak bym miał taki ryj jak ty to bym do szoły kanałami chodził

Ożesz w morde jebany bambusie

ciśnij puche kaflaro zajebana

Na HUJ się Śmiejesz Widać że Zębów nie myjesz

Gdyby kózka ni skkała to by pizdy nie pocharatała

masz twarz jak okupacja

twoja stara se jaj nie myje

Spierdalaj kaszalocie.

bij w gówno pasztecie

Mukaj dzefreja sqrwysynu!!!!

JASNA DUPA !!!

WYGLĄDASZ JAK KONTUZJOWANA MARCHEWKA!

MASZ TWARZ JAKBY CIE W DZIECIŃSTWIE SPROCY KARMILI!

Gdyby moj pies miał twoja mordę, to ogoliłbym mu morde i kazał chodzic do tyłu

Powiedz jeszcze raz bo się krzywo oplułeś.

-Wiesz kto to jest transwestyta? -Nie? -To zapytaj sie mamy on ci powie!

nie ryj sie bo matka gaci nie dopierze

krzywy 22-05-2003 09:07

Czy został(a) byś terrorystą-samobójcą?

Muzułmańskim "bombowym" samobójcom wszyscy się dziwią, więc
przyjrzyj się im bliżej, i odpowiedz sobie co byś zrobił(a) na
miejscu takiego potencjalnego muzułmańskiego terrorysty-
samobójcy w określonej sytuacji:



1. Nie możesz pić piwa, wina ani wódki, wiec odpadają ci
wszystkie związane z tym przyjemności: paw, lanie pod budką,
knajpy z towarzystwem zalanym w trzy dupy, udane zakrapiane
imprezy, sex po pijaku z pierwszą poznaną dziewczyną, ucieczka
po wytrzeźwieniu itd.



2. W TV widzisz tylko meczety i duchownych gadających od
rzeczy, żadnej piłki nożnej, golfa, tenisa, wyścigów Formuły 1
itp.



3. Nie możesz sobie w ogródku postawić grila z pieczenią
wieprzową doprawioną na ostro, nie wspominając o baterii butelek
piwa wokół (patrz pkt.1).



4. Nie możesz w weekend urwać się na ryby, bo co za idiota
usiłowałby złowić coś w odległej o 100 km oazie?



5. Zamiast porządnych garniturów lub luzackich jeansów musisz
ubierać się w szarą szmatę od stóp do głów, a łeb owijać drugą.



6. Jesz tylko jedną ręką, bo druga służy do podcierania (jakby
życie nie było dość skomplikowane, to jeszcze brak papieru
toaletowego).



7. Karaluchy po obiedzie u sąsiada pędzą na deser prosto do
ciebie, bo nie ma ani drzwi ani szyb w oknach.



8. Spróbuj się zabawić przy tej muzyce.



9. Chcesz sobie dłużej pospać, a tu codziennie o 5 rano zza
okna muezzin drze pysk ze pora na poranną modlitwę.



10. Kobiety chodzą zakutane od góry do dołu w szmaty i za
żadną się nie obejrzysz, nie mówiąc o braku tak banalnej
przyjemności jak rozebrane na maxa panienki na basenie miejskim.



11. Narzeczoną wybrał ci ktoś inny i na dodatek ona śmierdzi
jak twój osioł, więc w rezultacie nie wiesz co pieprzysz w
ciemnościach.



12. Nie możesz ogolić się rano gwiżdżąc jak skowronek, po czym
wziąć prysznica, więc śmierdzisz jak wielbłąd z którym dzielisz
izbę.



13. Twoja żona tez nie może się ogolić ani wziąć prysznica,
wiec także śmierdzi (jak dwa wielbłądy), a szczególnie
denerwujące są roje znarkotyzowanych much latających za nią
systematycznie co miesiąc.



14. Wielbłąd odmówił posłuszeństwa 300 km od najbliższej oazy,
wiec żona musiała cię nieść całą drogę, po czym tez odmówiła
posłuszeństwa i odziedziczyłeś po niej cały rój much, wiec się
nie możesz wyspać...



15. Druga żona, którą znów wybrał ci ktoś inny, po
rozpakowaniu okazała się cierpiącą na ostry syndrom
niedopchnięcia 70-latką, na dodatek do złudzenia przypominającą
kozę sąsiada..



I wtedy przychodzi ktoś, wręcza ci pakunek i mówi, że jak
pociągniesz za ten sznureczek, to wszystko się nagle zmieni!!!!!!

ES|HEAD HUNTER 24-05-2003 00:18

* Pewna kobieta hodowała pomidory. Niestety, choć były bardzo smaczne, nie mogły nabrać koloru. Zazdrościła sąsiadowi, którego pomidory kusiły zza płotu piękną czerwienią, więc pewnego dnia poprosiła go o zdradzenie ogrodniczego sekretu.
- To proste - tłumaczył sąsiad. Dwa razy dziennie obnażam się w obecności moich pomidorów, a one czerwienią się ze wstydu.
Kobieta postanowiła wypróbować tego sposobu w swoim ogrodzie. Po tygodniu sąsiad zaczepia ją i pyta, czy pomidory nabrały koloru.
- Nie - odpowiada ona. Ale niech pan spojrzy, jakie mi w tym roku ogórki urosły.


* Wraca kobieta pracująca do domu.
Przygięta prawie do ziemi taszczy siaty z zakupami, idzie zmęczona, wchodzi do bloku, a przed nią staje ekshibicjonista.
Jak to on, rozchyla płaszczyk ...
Kobieta przystaje, patrzy, patrzy...
- O cholera, jajek zapomniałam...


* Pewny siebie młodzieniaszek siedzi na fryzjerskim fotelu. Fryzjer goli go brzytwą, a ten dla zabicia czasu podrywa asystentkę fryzjera:
- Może byś tak wpadła dzisiaj po pracy do mnie do pokoju hotelowego? Pobaraszkujemy trochę...
- Raczej nie. Mojemu mężowi to by się nie spodobało.
- To powiedz mu, że musiałaś zostać w pracy po godzinach, a ja wypłacę ci za godziny nadliczbowe.
- Sam mu powiedz. Właśnie cię goli...

ES|HEAD HUNTER 26-05-2003 14:53

Na miasto napadl smok. Palil domy, pozeral dziewice i pustoszyl okoliczne wioski. Mieszkancy zaczeli szukac pomocy u trzech miejscowych rycerzy. Poszli wiec do pierwszego:
- Rycerzu, ratuj nasz grod przed strasznym smokiem!
Pierwszy z rycerzy zmarszczyl czolo i rzekl:
- Hm... wyprawa na smoka to powazna sprawa! Nie moge zdecydowac sie tak od razu. Dajcie mi czas do namyslu. Przyjdzcie po odpowiedz za... no, za tydzien.
Smok niestety nie mial zamiaru czekac ani godziny. Coz bylo robic? Mieszkancy popedzili co sil w nogach do drugiego rycerza.
- Rycerzu, ratuj nas przed okrutnym smokiem!
Na to Rycerz:
- No, no... walka ze smokiem to nie byle co! Musze sie wczesniej dobrze zastanowic, sami rozumiecie. Odpowiem wam za... za... moze za dwa tygodnie?
Rozgoryczeni, bez wiekszych oczekiwan, poszli mieszkancy do trzeciego rycerza.
- Rycerzu, na nasze miasto napadl smok! Ratuj nas!
Trzeci rycerz nic nie odpowiedzial, tylko osiodlal konia, wlozyl zbroje, wsiadl na konia, wzial miecz i tarcze i juz, juz chcial odjezdzac, gdy ktorys z oniemialych ze zdziwienia mieszkancow wykrztusil z siebie:
- Rycerzu, ty... ty nie potrzebujesz ani chwili, zeby sie zastanowic?
Na co rycerz:
- Tu sie nie ma co zastanawiac, tu trzeba spierdalac!


Mama, tata i synek wybrali sie do cyrku. Gdy na arenie pojawil sie slon, tata poszedl kupic slodycze. Nagle chlopiec wstaje i wyciagajac reke, krzyczy:
- Mamo, mamo, co to jest?
Zaskoczona pytaniem mama odpowiada:
- To jest ogon slonia.
Syn jednak wykrzykuje dalej:
- Nie! Pod spodem.
Zaklopotana mama odpowiada:
- Tooo... nic takiego.
Wraca tata, ale zapomnial kupic napojów, wiec idzie po nie mama. Gdy tylko sie oddalila, synek wiesza sie ojcu na ramieniu.
- Tato, tato, co to jest?
- To jest ogon, synu.
- Nie, pod spodem.
- To jest siusiak slonia.
Chlopiec chwile sie zastanawia, po czym mówi:
- A mama powiedziala, ze to nic takiego.
Ojciec z duma rozpiera sie na fotelu:
- No cóz, synku. Tatus troche mamusie rozpuscil.


Policjant przyprowadza na posterunek skuta kajdankami naga pare. Przelozony robi mu awanture, a to, ze nawet ich nie okryl czymkolwiek, ze przyprowadza ich tak jak ich pan Bóg stworzyl i ze robi cyrk z posterunku.
- Ale panie komendancie - tlumaczy sie policjant - szedlem przez park i widze jakis ruch w krzakach. Podchodze blizej, patrze, a oni sie tam normalnie pierdola.
- Nie pierdola, ale spólkuja.
- Tez tak myslalem z poczatku, ale podchodze blizej, patrze - pierdola sie!


W pewnej rodzince:
- Mamusiu, mam juz 16 lat, czy moge zaczac nosic stanik?
- Nie zawracaj mi teraz glowy Andrzejku.


Przychodzi usmiechnieta krowa do lekarza, a lekarz pyta sie:
- Co pani jest ?
- To trawa tak na mnie dziala.


Byl sobie farmer, który mial plantacje truskawek. Jego plantacja graniczyla ze szpitalem dla umyslowo chorych. Pewnego dnia pracowal na swojej plantacji blisko wysokiego plotu szpitala. Od dluzszego czasu przyglada mu sie pensjonariusz i w koncu zagaduje:
- CoooO roOobisz?
- Uprawiam truskawki. Wlasnie je nawoze.
- CoooO roOobisz?
- Sypie nawóz na truskawki.
- CoooO roOobisz?
- Biore nawóz, o tak i sypie z góry na truskawki, widzisz?! - odpowiada lekko poirytowany farmer.
- CoooO roOobisz?
Farmer zdenerwowany;
- Truskawki gównem posypuje!!!
- MyyyY w Zaakladzie, to pooOosyypujeemy ccccukrem. Aale u nas wszyyscy sa pierdolnieci...

krzywy 27-05-2003 23:12

Facet siedzi przy tece w barze z mina zdruzgotanego zyciem
i "wbija" bledny wzrok w stojacy przed nim duzy kufel. Nagle
wpada "dzielnicowy cwaniaczek" (...aaa niech bedzie dresiarz),
dostrzegl faceta, podszedl z luzacka mina i "cak" wypil mu z
kufla. Gosciu flegmatycznie skierowal wzrok na cwaniaczka i mu
mowi:
-Sluchaj ty gnoju zapyzialy! Wlasnie dzisiaj dostalem
wypowiedzenie z pracy. W drodze do domu mialem wypadek
samochodowy. Auto totalny zlom. Jak juz wreszcie dotarlem do
domu przylapalem swoja zone z moim najlepszym kumplem w lozku.
Nie dosyc tego, zaraz potem wpada do domu moja 16-letnia corka z
histerycznym placzem, ze jest w ciązy i nie wie z kim ! I
jeszcze teraz przyjdzie taki glupi h* jak ty i tak po prostu
wypije moja trucizne...

ES|HEAD HUNTER 28-05-2003 00:17

Nauczycielka kazala przyniesc dzieciom do klasy przedmioty zwiazane z
dziennikarstwem. Kasia przyniosla pioro i dlugopis, Tomek dykatafon,
natomiast Jasio przyniosl papier toaletowy. Nauczycielka pyta Jasia:
- Dlaczego przyniosles papier toaletowy?
- Bo moj tato caly czas mowi, ze gazety sa do d..y.

* * *
Gosc, ktory nie po raz pierwszy przyszedl do restauracji "Pod kotletem",
wzywa kelnera:
- Poprosze befsztyk.
- Z jarzynami?
- Nie, wystarczy sam befsztyk. Chcialbym cos podlozyc pod noge stolu, bo
ilekroc tu siadam, stol zawsze sie chwieje.

* * *
- Co jest wieksze bez glowy niz z glowa?
- Poduszka!


* * *
Przychodzi baba do lekarza z gwozdziem w uchu.
- Co pani jest?
- Slucham metalu...

* * *
- O, Fafara! Dobrze, ze cie spotykam! Jak ci leci?
- Ozenilem sie.
- A jaka masz babe?
- Mowie ci: aniol, nie kobieta!
- Masz szczescie, bo moja jeszcze zyje.

* * *
Wycieczka zwiedza muzeum. Przystaja przy "Damie z lasiczka". Przewodnik
mowi:
- A to jest portret Leonarda da Vinci.
- To on byl kobieta?!

* * *
Przychodzi facet do lekarza i mowi:
- Panie doktorze, podejrzewam, ze jestem lesbijka.
- Pan... lesbijka?! - dziwi sie seksuolog. - A jak to sie objawia?
- Dookola mnie tylu wspanialych mezczyzn, a mnie nie wiadomo dlaczego
ciagnie do kobiet!...

* * *
Fafara po raz pierwszy poszedl z zona do teatru operowego.
- Kochanie, dlaczego ten tenor po odspiewaniu utworu wskazuje na
orkiestre?
- Czy ja wiem... Moze cala wine chce zwalic na muzykow?

ES|HEAD HUNTER 28-05-2003 12:04

- Na swietego Jana afery od rana.
- Kwiecen plecien, bo przeplata walki z zimy no i z lata.
- Na swietego Patryka cukier nagle znika
- Nawet Miller nie pomoze, na to znikajace zboze!

Trzej przestepcy jada do wiezienia. Kazdy z nich ma przy sobie jedna
rzecz, dzieki ktorej bedzie miec zajecie w wiezieniu. Nagle jeden
wiezien pytav kolege:
- Ty, co wziales ze soba?
Ten wyciaga farbki i mowi:
- Bede malowac, czas mi szybko zleci. A ty co wziales?
- Karty, moge grac dla zabicia czasu.
Trzeci przestepca siedzi cicho w kacie i usmiecha sie. Oni do niego:
- Czemu sie tak poddmiewujesz?
Trzeci wyciaga pudelko tamponow i mowi:
- Ja mam to!
- A co ty bedziesz z tym robil? - pytajš koledzy.
Trzeci przestepca usmiecha sie i zaczyna czytac z pudelka:
- Moge jezdzic konno, plywac i jezdzic na rolkach...


Do eleganckiego sklepu perfumeryjnego w Londynie wchodzi klient (K).
Sprzedawca (S) podchodzi do niego i pyta uprzejmie:
S - Czego pan sobie zyczy?
K - Chcialbym kupic mydlo.
S - Alez prosze bardzo. Tu mamy swietne wspaniałe mydelka. Pachna
niezwykle, nie tona w wodzie, zawieraja balsam, sa polprzejrzyste...
K - Ile kosztuje to mydlo?
S - Trzy funty.
K - Nie ma pan czegos tanszego?
S - Oczywiscie. Klient nasz pan. Tu mamy mydelko, tez nie tonie,
slicznie pachnie, luksusowe...
K - Ile kosztuje?
S - Dwa i pol funta.
K - Jednak wolalbym cos tanszego.
S - Alez prosze bardzo. Klient nasz pan. Niech pan spocznie. Moze
troche kawy? O, prosze bardzo (podaje kubek). Tutaj mamy bardzo dobre
mydla toaletowe, pachnace, we wszystkich kolorach...
K - Jak drogie?
S - Poltora funta.
K - A jeszcze cos tanszego?
S - Prosze bardzo. Moze cygaro? Prosze (podsuwa pudelko cygar). Te
mydelka tutaj dobrze sie pienia, calkiem przyzwoicie pachna...
K - Ile?
S - Pol funta.
K - Za drogie.
S - No coz, mamy jeszcze cos na zapleczu (biegnie i przynosi podluzny
kawalek szarego mydla).
K - Ile to kosztuje?
S - Dziesiec pensow.
K - Swietnie. Poprosze polowe kostki.
S - Prosze uprzejmie. Klient nasz pan. (znika na chwile i przynosi dwa
male, eleganckie pakuneczki).
K - (zdumiony) Ale ja prosilem tylko polowe kostki.
S - Alez oczywiscie. W jednym pakuneczku jest kawalek mydla (podaje
jeden pakuneczek). A tu prezent od firmy.
K - Naprawde? Jak milo! Dla mnie? A co to takiego? (bierze drugi
pakuneczek).
S - Prezerwatywy, zebys sie ch*ju nie rozmnazal...


Przychodzi facet do lekarza. Lekarz pyta sie:
- Jak Pan ma na imie?
- Sraczka.
- Hmm, to bardzo rzadkie imie.

Zatrzymuje sie samochod na sejmowym parkingu. Wychodzi facet. Podchodzi
ochroniarz.
- Co pan tu parkuje?! Nie wolno!
- Dlaczego?!!
- Tu kurna sejm... tylko ministrowie, politycy, poslowie.
- Nie szkodzi, wlaczylem alarm.

krzywy 28-05-2003 13:42

Rozmawiają trzy emerytki na ławce przed blokiem:
> - Ale ta dzisiejsza młodzież... oni wódkę piją...
> - Wódkę piją? To nic - oni się narkotyzują!
> - Narkotyzują? To jeszcze nic! Oni szkło jedzą!
> - Szkło jedzą?!
> - No tak, sama wczoraj w piwnicy słyszałam: Wykręć żarówkę, to wezmę do
> buzi.

Mephisto 28-05-2003 13:46

o stary ale Lol przez duze L

Mephisto 28-05-2003 13:51

a teraz cos ode mnie nidlugo do 2000 postow dojdziemy
 
NOWE

1\
Rozmawiają dwie pchły:
- Cholera, ale miałam ostatnio przeżycia.
- Co ci się stało ?
- Pamiętasz ten dzień, w którym tak słabo się czułam ?
- Ten, kiedy doradzałam ci, żebyś się napiła i znalazła ciepłem miejsce do spania ?
- Tak. Zrobiłam tak, jak mówiłaś. Pociągnęłam sobie trochę alkoholu, potem wlazłam po nodze stewardessy do jej futerka. Ponieważ było ciepło i sucho, więc się zdrzemnęłam.
- No i co w tym takiego strasznego ?
- To, że obudziłam się na autostradzie, na wąsach jakiegoś motocyklisty.

2\
Rozmawiają dwie prostytutki:
- Znasz Marka ?
- Jakiego Marka ?
- Marka Pola.
- A znam. To ten, co nawet dobrze winiety nie potrafi zrobić

3\
Szedł sobie bardzo podniecony facet, nie wytrzymał i spuścił się na chodnik.
Idzie 5-letnia blondynka: - O ktoś napluł.
Idzie 10-letnia blondyka: - O ktoś nacharkolił.
Idzie 13-letnia blondynka: - O ktoś się spuścił.
Idzie 16-letnia blondynka. Zatrzymała się i spróbowała: - A to ten, no ten, z trzeciego piętra.

4\
- Co nowego w USA ??
- Napewno zmiany budowlane. Najpierw mieli Dwie Wieże w Nowym Jorku, a teraz mają w Hollywood.

5\
Na pewnej propagandowej trasie przez Amerykę, prezydent Bush odwiedził szkołę w celu wyjaśnienia swojej polityki.
Potem poprosił dzieci o zadawanie pytań. Mały Bob zabrał głos:
- Panie prezydencie, mam trzy pytania:
1. Jak się pan czuje po sfingowanych wyborach, które pan wygrał?
2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakować Irak?
3. Czy nie myśli pan, że bomba w Hiroshimie była największym atakiem terrorystycznym wszechczasów?

W tym momencie zadzwonił dzwonek i wszyscy wyszli z klasy.
Po przyjściu z przerwy prezydentowi Bushowi dalej stawiano pytania, lecz tym razem zabrał głos Joey:
- Panie prezydencie, mam pięć pytań:
1. Jak się pan czuje po sfingowanych wyborach, które pan wygrał?
2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakować Irak?
3. Czy nie myśli pan, że bomba w Hiroshimie była największym atakiem terrorystycznym wszechczasów?
4. Dlaczego dzwonek na przerwę był 20 minut wcześniej?
5. Gdzie jest Bob?

6\
Przychodzi baba do lekarza cała zarzygana. A lekarz:
- Wyliże się pani z tego.

7\
- O żesz kurwa wasza mać w dupę jebana, chuje pierdolone - powiedział stary marynarz, po czym zaklął szpetnie.....

8\
Dwie staruszki wychodzą z kina i spotykają trzecią.
- Na czym byłyście? - pyta trzecia.
- Hm... - zaczyna jedna - zaraz, bo zapomniałam... Pomóżcie mi... Co to jest, takie czerwone z łodygą i listkami?
- Kwiat.
- Jasne, kwiat. A taki kwiat z kolcami.
- Róża.
- O właśnie! Róża na czym byłyśmy?

9\
-Dlaczego kobiety mają wzdluż, a nie w poprzek?
-Bo gdyby miały w poprzek, to przy rozkładaniu nóg by im sie zamykało, a nie otwierało.

10\
Na ulicy zepsuł się hydrant i leje się z niego woda. Przyszedł fachowiec i kluczem francuskim zakręca zepsuty zawor.
W tym samym czasie z przeciwnej strony ulicy nadchodzi pijaczek mocno zataczając sie na boki.
W pewnym momencie podchodzi do fachowca i mówi:
-Pppanie, pppprzestań ppppan kkkręcic tą ulicą, bo nie mogę utrzymać równowagi!

11\
Pewien student umarł i poszedł do piekła. Diabeł przywitał go i spytał jakie piekło wybiera: normalne czy studenckie? Ten wybrał normalne.
Gdy się tam znalazł okazało się, że trwają tam imprezy do rana, są panienki i leje się alkohol, ale rano przybywa diabeł i wbija każdemu gwóźdź w tyłek - i tak codziennie.
Wobec tego student zdecydował się wkrótce na przeniesienie do piekła studenckiego. Tam również imprezy itd., ale rano nie pojawia się już diabeł.
Po kilku miesięcach, przychodzi diabeł z koszem gwoździ i mówi: "Sesja"!

12\
Pewien stary Żyd wygrał w totka 15 mln zł. Jak zawsze przy takich okazjach zjechała sie masa ludzisków i nawet TV. Reporterka się pyta:
- Co teraz dziadku zrobicie z tymi pieniędzmi? Na co wydacie ?
- No, na początek część na pewno na pomnik.
- Czyj pomnik?
- Jak to czyj?!?! Adolfa Hitlera!
Zaraz wyłączyli wszystkie kamery, przerwali transmisję, ludzie z niesmakiem zaczęli się rozchodzić. Reporterka się pyta:
- Czyj!!?!
- Adolfa Hitlera!
- Dlaczego?
Dziadek podwija rękaw i mówi:
- A kto mi te numery podyktował?!?!?

13\
Siedzi pod kościołem żebrak i smaruje chleb gównem. Podchodzi Amerykaniec:
- Co bida?
- Ano! Bida!
- No to masz 20 USD!
Żebrak siedzi dalej. Podchodzi Szwab:
- Co bida?
- Ano! Bida!
- No to masz 20 DM (teraz już euro)!
Żebrak bierze i siedzi dalej. Podchodzi Polaczek:
- Co bida?
- Ano! Bida!
- To czemu tak grubo smarujesz?!?

14\
Nowy ksiądz był spięty jak prowadził swoją pierwszą mszę w parafii więc poprosił koscielnego, żeby mu do świętej wody dolał kilka kropelek wódki, co go rozluźni. I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się nawet lepiej niż na pierwszej mszy. Po mszach, wrócił do pokoju i znalazł list:

Drogi bracie, następnym razem dolej kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki, bo:
- Krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie to "duże T"
- Nie wolno na Judasza mowić "ten skurwysyn"
- Na krzyżu jest Jezus, a nie Czegewara
- Jest 10 przykazań, a nie 12
- Jest 12 apostołów, a nie 10
- Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu
- Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tańczyć makarenę i robić "pociąg" to przesada
- Opłatki są dla wiernych, a nie na deser do wina
- Pamiętaj, że msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut
- Ten obok w "czerwonej sukni" to nie był transwestyta - to byłem ja.

15\
- Panie doktorze, mam migrene.
- Migrene? Migrene to może mieć artysta, naukowiec... Was Kowalski po prostu łeb napierdala.

16\
- Słuchaj, czy nie zostawiłem przypadkiem u Ciebie komórki na ostatniej imprezie?
- Tak, zostawiłes... odbiór za 9 miesiecy.

17\
Pewnego dnia zajączek poszedł do baru i od progu woła:
- Bolsa!
Barman mu nalał, zajączek wypił wszystko naraz, wyszedł z baru, zatoczył się i upadł. Przechodził akurat tamtędy lis, zobaczył zajączka, wyruchał go, a że mu się go żal zrobiło rzucił mu 20 zł. Zajączek budzi się, patrzy, 2 dychy, no to znowu do baru i od progu woła:
- Bolsa!
Barman znowu mu nalał, zajączek wyszedł i znowu leży przed barem. Przechodził wilk, zobaczył zająca i wyruchał go, a że mu się go żal zrobiło rzucił mu 20 zł. Znowu zajaczek sie budzi:
- Kurna! 2 dychy! No to znowu na Bolsa!
Sytuacja sie powtorzyła i tym razem zająca zgwałcił niedźwiedź, ale mu się go żal zrobiło i rzucił mu 400 zł.
Zając budzi się, patrzy - 400 zl! Zadowolony pobiegł do baru. Barman od progu woła:
- Co znowu bolsa?
- Nie ! Tym razem nalej mi Żytniej, bo od Bolsa mnie dupa boli...

18\
Siedzi baba na nosie Pinokia i krzyczy:
-Kłam Pinokio, kłam !!!

19\
Bolek i Lolek pojechali razem pod namiot, a że było zimno postanowili polożyć się razem do jednego śpiworka. Nagle bolek:
- Lolek...
- Co?
- Walisz konia?
- No...
- To wal swojego!

20\
Młody ksiądz przekonuje Einsteina o wszechmocy Boga. Einstein zadaje pytania:
- Czy Bóg może stworzyć ooolbrzymi kamień?
- Oczywiście!
- Czy może go podnieść?
- Bóg jest wszechmocny!!
- A czy może stworzyć kamień, którego nie podniesie?

21\
- Boże, ile to dla Ciebie milion lat?
- Sekunda.
- A milion złotych?
- Grosik.
- Panie Boże, a czy mogę Cię prosić o grosik?
- Za sekundę.

22\
Dwóch ruskich chciało przewieźć wiewiorke przez granice do Polski Sasza powiedział, że wsadzi sobie ja za majty i nikt się nie kapnie. Już prawie przejechali granice, ale Sasza nie wytrzymał i wyskoczył jak oszalały z wiewiórka w dłoniach. Posadzili ich do paki za rzemyt.
Wania zdenerwowany pyta:
- Czemu do cholery wyjąłeś tą wiewiórkę?
- No, wiesz wszystko było dobrze, jak z mojej dupy zrobiła sobie dziuple i jak moje jajka potraktowała jako orzechy, ale jak chciała zaciągnąć orzechy do dziupli, to nie wytrzymałem...

23\
A czemu nie wolno za często bić żony? Bo się przyzwyczaja...

24\
Pod bramy nieba trafił ks.Rydzyk. Szuka go św.Piotr na liście i nie może znaleźć.
- Jak to, nie ma mnie?
Za jakiś czas umarł ksiądz Jankowski i sytuacja się powtarza;
św.Piotr i jego nie może znaleźć na liście. Na to wszystko ks. Jankowski
mówi do Rydzyka:
- Chodźmy stąd, co będziemy gadać z Żydem

25\
Automatyczna sekretarka Radia Maryja:
Szczęść Boże. Tu Radio Maryja. Niestety Ojciec Rydzyk nie może w tej chwili podejść do telefonu. Ale możesz uzyskać rozgrzeszenie po wyznaniu wszystkich swoich grzechów po usłyszeniu sygnału. Pamiętaj tylko, że spowiedź nie będzie ważna, jeżeli zataisz najbardziej pikantne szczegóły.
Szczęść Boże.

26\
Córeczka pyta mamę:
- Dlaczego wyszłaś za tatusia?
- Ty dziecko też zaczynasz się dziwić?

27\
Kobieta zmusza ratlerka żeby jej służył.
- Daj spokój - mówi mąż - nic z tego nie będzie.
- Będzie, będzie. Z tobą też na początku nie wychodziło

28\
W księgarni klient pyta sprzedawczynię:
- Czy jest książka "Mężczyzna władca kobiet"?
- Baśnie i książki fantastyczne na drugim stoisku.

29\
- Wyobraź sobie, że Henryk zastrzelił swoją niewierną żonę!
- Mój Boże, jakie to szczęście, że wyszłam za ciebie.

30\
Podczas pogrzebu żony Kowlaski zauważa jak jej cichy "wielbiciel” co rusz ociera zapłakaną twarz. Podchodzi do niego i przygarnąwszy go jedną ręką, mówi:
- Nie martw się stary, ja się znów ożenię.

31\
- Czy mógłbym się z panią jutro spotkać?
- Pan oszalał? Jutro jest mój ślub!
- A pojutrze?

32\
- Chciałbym mieć dziś te pieniądze, które przepuściłem w towarzystwie pięknych kobiet
- A co być z nimi teraz zrobił?
- Jak to co? Mało jest teraz pięknych kobiet?

33\
Kolejka do fryzjera; rozmawiają dwaj klienci.
- Kiedyś miałem tak pofalowane włosy, że fryzjer po strzyżeniu zapadł na chorobę morską.

34\
- Panie kelner, ta pieczeń to jest wołowa czy wieprzowa?
- Nie potrafi pan odróżnić?
- Właśnie nie.
- To czy nie jest panu wszystko jedno?

35\
Sekretarka do szefa:
- Albo zacznie mi pan więcej płacić, albo ja zacznę pisać pamiętniki!

36\
Trzy koleżanki z biura przychodzą w odwiedziny do czwartej, leżącej w szpitalu.
- I co, dajecie sobie radę bezemnie? - pyta chora.
- Podzieliłyśmy twoją robotę i jakoś leci. Zosia robi na drutach, Jola parzy kawę, a ja zabawiam szefa.

37\
- Spać to możecie w domu, nie w pracy! - krzyczy szef.
- Na pewno byłoby wygodniej, ale służba nie drużba.

38\
- Dlaczego został pan zwolniony z poprzedniej pracy?
- Bo... uciekłem z żoną dyrektora.
- Znakomicie, może pan zaczynać od dziś!

39\
- Ale nasz dyrektor jest wściekły! Mówią, że zwolni pół zakładu.
- Spokojnie, nas to nie dotyczy. Pokłócił się z żoną, więc zwalnia jej krewnych.

40\
Bankiet firmowy
- Przepraszam, czy to pan jest dyrektorem?
- Tak, a jak pani zgadła. - odpowiada zaskoczony
- Mąż tak doskonale pana naśladuje, że wszyscy pękamy ze śmiechu.


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:09.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.