![]() |
Pewna francuska gazeta oglosila konkurs z nastepujacym pytaniem:
Siedzisz w eleganckiej restauracji z bardzo piekna kobieta. Masz pilna potrzebe wyjscia do toalety (na sikundke), w jaki sposób powiesz o tym towarzyszce w najbardziej kulturalny sposób? Wygrala odpowiedz: "Bardzo pania przepraszam, ale musze wyjsc na chwile pomóc swojemu przyjacielowi z którym zapoznam Pania, ale nieco pózniej" Maz i zona swietuja swoja 50 rocznice slubu. W pewnym momencie maz pyta zone. - powiedz mi kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradzilas? - prosze, nie pytaj mnie o takie rzeczy. - ale nalegam, powiedz mi prosze. - no dobrze, zdradzilam Cie trzy razy. - trzy razy, jak to sie stalo? - mezu, czy pamietasz jak 35 lat temu chciales rozkrecic swój wlasny biznes i zaden bank nie chcial udzielic Ci kredytu? A pamietasz jak sam prezes banku przyszedl do nas do domu pod Twoja nieobecnosc i zatwierdzil kredyt bez zadnych dodatkowych pytan? - och kochanie, zrobilas to dla mnie. Szanuje Cie jeszcze bardziej za to co zrobilas. Ale kiedy byl ten drugi raz? - pamietasz dziesiec lat temu sytuacje kiedy miales ten straszliwy atak serca i zaden z lekarzy nie chcial sie podjac tej ryzykownej i skomplikowanej operacji? I wtedy ten jeden doktor zgodzil sie Ciebie operowac i dziekitemu do dzisiaj jestes w tak dobrej kondycji. - moja najdrozsza, nie mogewprost w to uwierzyc, ze zrobilas to dlamnie. Jestem Ci wdzieczny. Ale powiedzmi jak to bylo tym trzecim razem. - Czy pamietasz te sytuacje kiedy kilkalat temu chciales zostac prezydentem klubu golfowego i brakowalo Ci 17 glosów....... |
Hehe, fajne kawały jak zwykle......a teraz ja :)Janie, drzwi do windy otwiera się w prawo czy w lewo?
- W prawo, panie hrabio. - O cholera, znowu zjechałem na dół zsypem. Hrabia do Jana: - Janie, idź podlej kwiaty w ogrodzie. - Ale przecież pada deszcz. - To weź parasol. - Janie! Wytrzyj kurze! - Tak jest, jaśnie panie. Której? Wchodzi hrabia do pokoju. Patrzy, a tam wielka kupa. Woła: - Janie! - Ja też nie! Hrabia: - Janie, czy u nas w ubikacji sa dwa sznurki, czy jeden? - Jeden. - W takim razie znowu załatwiłem się pod zegarem. - Mamusiu, dzieci w szkole mowia, ze mam duze uszy! - Nie, nie Jasiu. Nie przejmuj sie, to nie prawda, tylko nie krec tak glowa, bo znowu bedzie przeciag. Przychodzi maly Jas do szkoly ma cala opuchnieta i czerwona twarz, pani sie pyta: - Co sie stalo Jasiu? - Ooossss - No co sie stalo.... - Ooooosssssaaaaa - Co osa?? Ugryzla cie?? - Nie, tato lopata zabil! Dzieci mialy przyniesc do szkoly rozne przedmioty zwiazane z medycyna. Malgosia przyniosla strzykawke, Kasia bandaz, a Basia sluchawki. - A ty co przyniosles? - Pyta nauczycielka Jasia. - Aparat tlenowy! - Tak...? A skad go wziales? - Od dziadka. - A co na to dziadek? - Eeeech... cheeee.... - Dlaczego ciagle spozniasz sie do szkoly? - pyta nauczycielka Jasia. - Bo nie moge sie obudzic na czas... - Nie masz budzika? - Mam, ale on dzwoni wtedy gdy spie. Jasio pisze wypracowanie. W pewnym momencie zwraca sie do ojca: - Tatusiu, czy moglbys mi podpowiedziec jakies zdanie o katastrofie? - W domu nie ma ani kropli wodki. W szkole na lekcji geografii pani pyta dzieci, w ktorym kraju jest najcieplejszy klimat. - W Rosji - odpowiada Jas. - Z czego to wnioskujesz? - pyta zdziwiona pani. - Bo, prosze pani, do nas w styczniu znad Wolgi ciocia przyjechala w trampkach. - Dzieci, co to jest? - pyta sie nauczycielka biologii trzymajac w reku wypchanego ptaka. - To jest ptok - odpowiada Jas. - Alez Jasiu, nie mowi sie ptok, tylko ptak. A moze wiesz, jak ten ptak sie nazywa? - Sraka - odpowiada pojetny uczen. |
Do szefa przychodzi pracownik:
- Przepraszam, panie dyrektorze, ale od roku nie dostalem premii. - Przeprosiny przyjete. Do widzenia. Stoi dwóch pijaczków w ZOO przed klatka z lwami. Nagle jeden z lwów przerazliwie zaryczal w strone pijaczków. - Ja ide do domu - powiedzial pierwszy. Drugi na to: - Ja zostaje na film... Siedzi sobie gosc w knajpie i czyta gazete, a przed nim stoi zupa. Do baru wpada drugi facet, strasznie glodny. Patrzy i widzi, ze tamten czyta i nie pilnuje zupy. Chwyta lyzke i zaczyna mu jesc zupe. Je, je i je, az na dnie widzi grzebien. Tak mu ten grzebiez obrzydzil, ze zwymiotowal do tego talerza. W tym momencie tamten, co czytal gazete mówi: - Co, pan tez doszedl do grzebienia? Maz dlugo nie wraca do domu. Zona sie bardzo niepokoi. - Gdzie on moze byc? Pewnie sobie jakas babe znalazl. - mówi do sasiadki. - Ty zaraz myslisz o najgorszym - uspokaja ja sasiadka - moze po prostu wpadl pod samochód. Blond dziewczyna wraca ze szkoly do domu. Biegnie do swojej mamy i dumnie opowiada jej o swoich szkolnych sukcesach: - Mamo! Dzis w szkole uczylam sie liczyc, inne dziewczynki potrafily tylko do 5, a ja do 10! Czyz to nie swietnie? - Tak skarbie, to wspaniale. - Czy to dlatego, ze jestem blondynka? - Oczywiscie kochanie, dlatego, ze jestes blondynka. Nastepnego dnia po powrocie ze szkoly, blond dziewcze znów biegnie do mamy: - Mamo, mamo! Dzis uczylam sie abecadla! Inne dziewczynki potrafily tylko do D albo E, a ja do L. Super prawda!? - Doskonale kochanie! - Czy to dlatego, ze jestem blondynka? - Oczywiscie kochanie, dlatego, ze jestes blondynka. Nastepnego dnia blond dziewczyna przychodzi ze szkoly zaplakana: - Mamo, mamo dzis bylysmy ze szkola na plywalni, zadna z dziewczynek nie miala piersi, a spójrz na mnie! I pokazuje swój biust, na oko duza czwórka..... Czy to dlatego, ze jestem blondynka? - Nie kochanie, dlatego, ze masz 23 latka. Ojciec i syn siedza przed chalupa. Syn - swiezo po slubie - zagaja. - Tata, powiem ci, ze ja to wczoraj Zoske 6 razy chedozylem. Ojciec zas z namaszczeniem mówi: - A ja synku, z twoja mama - raz. Po kilku miesiacach dwaj mezczyzni spotykaja sie ponownie i znowu rozmowa schodzi na temat jurnosci. Synek mówi tym razem: - Tata, no, powiem ci, ze ja to wczoraj z Zoska - to 3 razy. Ojciec zas odpowiada: - A ja synku tylko raz. Wreszcie po roku nadarzyla sie kolejna okazja do rozmowy na tematy mesko-damskie, ale o dziwo synek siedzi jakis taki zasmucony, nieobecny. Ojciec widzac zmartwienie syna pyta wreszcie: - Ejze, co tobie? Stalo sie cos? Synek zas, po chwili wachania odpowiada: - A, bo widzisz tato, cos sie stalo i teraz to jakos nie daje rady Zoski zaspokoic. Jak co to sie niby chce, ale mi zaraz opada - od dluzszego czasu juz jakos nie moge w ogóle. To wiek moze, czy co? A ty tata jak? A ojciec odpowiada: - A ja raz. |
Pewien wedkarz wylowil z rzeki woreczek ze srebrnymi monetami. O
zdarzeniu poinformowaly lokalne gazety. Nazajutrz wedkarz otrzymal kilkaset listow z pytaniem: "Czego pan uzywal jako przynety?" * * * Fafara bawiac w Rzymie chcial sie dostac do Bazyliki sw. Piotra na nabozenstwo, ktore odprawial papiez. Niestety, ilosc miejsc byla ograniczona i nie zostal wpuszczony. Fafara zaczal szukac bocznego wejscia i zauwazyl, ze nieduzymi drzwiami wpuszczani sa mezczyzni z choru papieskiego, ktorzy bardzo wysokim glosem oswiadczaja straznikowi: - Tenoro castratto... Tenoro castratto... Tenoro castratto... Po chwili Fafara ruszyl w kierunku straznika i mowi: - Basso castratto. * * * Gdy tylko wiosna zakwitly kwiatki na balkonie Fafarow, Jasio zaczal wnosic je do mieszkania. Ojciec pyta go: - Dlaczego zabierasz wszystkie kwiatki z balkonu? - Na wszelki wypadek. Dowiedzialem sie, ze nasz nowy sasiad jest wegetarianinem. * * * Do malzenstwa siedzacego za stolikiem podchodzi kelner. - Co szanownemu panstwu podac? - Prosimy o herbate z rumem. Kelner przynosi herbate z rumem. Po kwadransie znow zjawia sie przy stoliku. - Jak panstwu smakuje? - Wspaniale! - odpowiada mezczyzna. - Ja pije rum, a zona herbate. * * * Francuski globtroter przemierzajac prerie i kowbojskie farmy zawedrowal na zachodnie wybrzeze USA. Zatrzymuje sie przy jednym z domow i pijac wode dzieli sie swoimi spostrzezeniami: - Bardzo mi sie u was podoba, ale... wasze kobiety maja w sobie malo kobiecosci. Spojrzmy na przyklad na tamta mloda osobe. Ramiona szerokie, wlosy krotkie, rece muskularne. Nie wiadomo czy to chlopak, czy dziewczyna... - To moja corka. - Och, przepraszam. Nie wiedzialem, ze pan jest jej ojcem. - Nie jestem jej ojcem. Jestem jej matka! * * * - Jak sie nazywa najlepszy czworonozny przyjaciel czlowieka? - Lozko. * * * Fafara z zona ogladaja telewizje. W pewnym momencie na ekranie pokazuje sie kosciotrup. Zdenerwowany Fafara: - Znowu sie wlaczyl ten cholerny zaklad rentgenologiczny! * * * - Jak zawsze dawac z siebie 100% w pracy? - 12% poniedzialek 23% wtorek 40% sroda 20% czwartek 5% piatek * * * - Skad pasterz bierze NAPRAWDE czysta welne? - Z NAPRAWDE brzydkiej owcy... * * * Przychodzi baba do lekarza, bez reki i bez nogi. - Co sie pani stalo? - A..., bo zalozylam sie z mezem o noge, ze mi reki nie wyrwie. * * * Maz do zony: - Kochanie, nie moge znalezc herbaty! - Ty beze mnie to z niczym byc sobie nie poradzil! Herbata jest w apteczce, w puszce po kakao, z nalepka "pieprz"... * * * Kto to jest maz? Zastepca kochanka do spraw finansowo-gospodarczych. * * * Trzy myszy przechwalaly sie w barze, ktora jest wiekszym chojrakiem. Pierwsza mowi: - Ja biore sobie trutke, dziele na porcje i wciagam nosem. Na to druga: - Ja cwicze bicepsy na pulapkach. Trzecia mysz nie mowi nic i szykuje sie do wyjscia. - A ty gdzie idziesz? - Do domu, pobzykac kota. |
W pewniej rodzinie urodzila sie sama glowka.
Po 20 latach wszyscy siedza przy stole wigilijnym jedza barszcz z uszkami. Glowka wpieprza, az jej sie jej wlasne uszy trzesa. W koncu trzeba bylo rozwijac paczki z prezentami. Glowka potoczyla sie pod choinke. Rozwija paczke i wrzeszczy: - Kurde! Znowu czapka!!!! Rozmawiaja dwa psy: - Wiesz stary? Ja dzis caly dzien szczekalem... - No to niedobrze, bo ja to normalnie sikam moczem. Potrafisz wyjsc z ponizszej sytuacji? Siedzisz za kierownica samochodu i utrzymujesz stala predkosc. Po Twojej lewej stronie jest przepasc. Po Twojej prawej stronie jedzie samochod strazy pozarnej, z taka sama predkoscia jak Ty. Przed Toba biegnie swinia, ktora jest wieksza niz Twoj samochod. Za Toba, tuz nad ziemia leci helikopter. Zarowno helikopter, jak i swinia utrzymuja dokladnie ta sama predkosc co Co powinienes zrobic aby sie zatrzymac?(odpowiedz ponizej) - Wyjdz z samochodu, zejdz z karuzeli i ustap miejsca komus mlodszemu. - Co jest najfajniejszego w seksie z anorektyczka? - Trzask lamanej miednicy. - Jak rozpedzic demonstracje w Somalii? - Za pomoca wiatraczka. Przychodzi kucharz do lekarza i mowi: - Panie doktorze, ostatnio zauwazylem, ze nie slysze na jedno ucho. - A na drugie? - Kotlet schabowy, frytki i salatka z ogorkow. |
Chorobliwie nieśmiały chłopak dostrzegł przy barze piękną dziewczynę. Przez godzinę zbierał się, wreszcie podszedł do niej i zapytał cicho:
- Czy możemy chwilę porozmawiać? Dziewczyna popatrzyła na niego i wrzasnęła: - Nie! Chcę się z Tobą przespać!!! Wszyscy w knajpie zamilkli i zaczęli im się przyglądać. Przerażony chłopak wrócił chyłkiem do stolika. Po chwili dziewczyna podchodzi do niego i przeprasza: - Jestem studentką psychologii i badam jak ludzie zachowują się w kłopotliwych sytuacjach. Na to chłopak ile sił w płucach: - Dwie stówy Ci wystarczą?!!! |
Do Somalii przyjechal Sw. Mikolaj. Chodzi po ulicach i pyta:
- Dlaczego te dzieci sa takie chude? -Bo nie jedza. - Nie jedza? To nie dostana prezentow. :D |
Pracownik banku punktualnie o godz. 17.30 wylacza komputer i wychodzi z
biura. Inni pracownicy, zostajacy w biurze, gniewnie spojrzeli na swojego kolege, ale nic nie powiedzieli. Na drugi dzien sytuacja sie powtarza. Podobnie trzeciego i czwartego dnia. Wreszcie w piatek ktos nie wytrzymal: - Stary, mamy kupe roboty, a ty wychodzisz o 17.30. Co ty wyprawiasz? - Koledzy, o co wam chodzi? Od tygodnia jestem na urlopie... |
10 Przykazań Szczeliwego Człowieka.
1: Czlowiek rodzi się zmeczonym i zyje po to by wypoczac. 2: Kochaj swe lozko jak siębie samego. 3: Odpoczywaj w Dzien,abys mogl spac w nocy. 4: Jezeli widzisz kogos odpoczywajacego pomoz mu. 5: Praca jest meczaca. 6: Co masz zrobic dzis, zrob pojutrze, bedziesz miec dwa dni wolnego. 7: Jezeli zrobienie czegos sprawia Ci trudnosc- pozwol to zrobic innym. 8: Nadmiar odpoczynku nigdy nikogo nie doprowadzil do smierci. 9: Kiedy ogarnie cie ochota do pracy,to usiac i poczekaj Az Ci przejdzie. 10: Praca uszlachetnia, lenistwo uszczesliwia Wyjatkowo gapowaty spadochroniarz pyta przed skokiem instruktora: - A co zrobic, jesli się spadochron nie otworzy? - Pociagniesz za te druga raczke! - A jesli i to zawiedzie? - To wrocisz do samolotu, by wymienic spadochron... Wysoko nad chmurami przestaly dzialac silniki samolotu. Do kabiny pasazerskiej wchodzi pilot niosac spadochron i mowi: - Prosze się nie denerwowac! Wybieram się wlasnie na dol. Po pomoc Egzamin na prawo jazdy: - Co pani zrobi, jesli w czasię jazdy zauwazy pani, że odpadlo kolo?- Pyta się egzaminator kursantki. - Zwieksze szybkosc, aby je dogonil. Przed kioskiem ruchu: - Poprosze paczke kondomow - Panie, na ucho, dzieci. - Ja nie potrzebuje na ucho, tylko na kutasa - No w waszym wieku babciu trzeba się oszczedzac, unikac chodzenia po schodach. Minal rok i staruszka znowu przychodzi do lekarza na badania kontrolne. - No i jak się czujecie Babciu? - No bardzo dobrze, ale mam jedno pytanie czy moge juz wchodzic po schodach? - Tak babciu. - To chwala Bogu, bo to wchodzenie do mieszkania na trzecim pietrze po rynnie Bardzo mnie meczylo! 1981/82, noc, pukanie do drzwi: - Kto tam? - Harcerze. - Nie wierze... - OTWIERAJ CHAMIE, ZOMO NIE KLAMIE Z prochu powstales... To wstan i się otrzep! Dziadek z wnuczkiem jada przez step. Mijaja wielki kurhan. - Co to za wzgorze, dziadku? - Tu bylo kiedys wielkie i piekne miasto Kijow- westchnal dziadek i poglaskal wnuczka po glowce. - A to?- pyta wnuczek po jakims czasię. - Tu bylo kiedys miasto Czarnobyl- powiedzial dziadek i poglaskal wnuczka po drugiej glowce... Przedstawiciel piekla proponuje niebu rozegranie meczu pilkarskiego. - Glupi pomysl - odpowiada zdziwiony archaniol Gabriel - przeciez dobrze Wiesz, że wszyscy najlepsi pilkarze sa w niebie... - A gdzie sa wszyscy sedziowie? - odpowiada chytrze Lucyfer |
Gosc za stolikiem wzywa przechodzacego obok kelnera.
- Panie kelner... - Chwileczke! - Juz pol godziny temu mowil mi pan: "Chwileczke"! - A pan mysli, ze ja tak szybko zmieniam zdanie!? * * * W samolocie pasazerskim leca obok siebie, w jednym rzedzie: dwaj Arabowie i Zyd. Arabowie siedza od strony okna, a Zyd od strony porzejscia. Zyd wyluzowal sie, rozpial kolnierzyk, zdjal buty. Arabowie patrza na niego nienawistnie. Po godzinie lotu jeden z nich wstaje i mowi: - Ide po cole. Zyd na to: - Alez nie, ja pojde i przyniose. Po co sie pan ma przeciskac. Gdy poszedl, jeden z Arabow naplul mu do buta. Po minusie Zyd wrocil, podal przyniesiona cole Arabowi, ten ja wypil. Po kolejnej godzinie lotu drugi Arab mowi: - Ide po cole. Zyd zareagowal tak jak poprzednio: - Ja pojde, niech pan siedzi. Gdy poszedl, drugi Arab naplul mu do drugiego buta. Zyd wrocil, podal cole Arabowi, ten ja wypil. Po kilku godzinach samolot laduje. Zyd ubiera sie, zapina kolnierzyk, wklada buty i krzywi sie: - Ech, ta nienawisc miedzy naszymi narodami... To plucie do butow, to szczanie do coli... * * * - Jak stolarze czytaja ksiazki i gazety? - Od deski do deski. * * * Policjant widzi babcie przechodzaca przez jezdnie w niedozwolonym miejscu i wola: - Na zebry, babciu! Na zebry! - Sam idz na zebry, draniu! Ja mam rente! * * * Przychodzi facet do lekarza i mowi: - Panie doktorze, mam interes jak niemowle. - Niemozliwe. Niech pan zdejmie spodnie - mowi lekarz i po chwili dodaje: - O cholera, rzeczywiscie! 3 kilo i 55 centymetrow! * * * Biznesmen dzwoni do redaktora naczelnego gazety i skarzy sie, ze jakis dziennikarz napisal o nim nieprawde. - Powinien sie pan z tego cieszyc - odpowiada redaktor. - Byloby dla pana gorzej, gdyby napisal o panu prawde! * * * Piekna kobieta to: a) raj dla oczu, b) pieklo dla duszy, c) czysciec dla portfela. |
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:09. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.