unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   LOL !!! (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=53)
-   -   [ dowcipy ] aka HUMOR DLA DOROSŁYCH!!!!!! (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=1146)

SED 18-08-2003 11:14

http://neveki.w.interia.pl/Simp.jpg

:D

SED 20-08-2003 17:52

Spotykają się dwa psy i jeden mówi:
- Wiesz, szczekałem...
Na to drugi odpowiada:
- A ja szcze moczem
-------------------------
Idzie zajączek przez las i śpiewa:
Poje**ło misie...
Nagle z krzaków wychodzi misio i pyta:
A co ty tam sobie podśpiewujesz, zajączku?
A zając:
Poje**ło mi się...
-------------------------
Na podwórku rozmawiają 2 koguty:
- Czy ty z tą kurą to chodzisz na poważnie, czy tylko dla jaj?

-------------------------
LEW zwołał naradę:
- Zebraliśmy się tu wszyscy...
A żaba przedrzeźnia:
- Zieplaliśmy siem tu fsiyscy.
- Khm, khm, Zebraliśmy się tu...
- Zieplaliśmy siem tu...
- Zielone, z wyłupiastymi oczami wooooooon z lasu!!!
A na to żaba:
- Krokodyl, spierd**!!!

-------------------------
Dwa psy, pudel miniaturka i owczarek spotykają się w szpitalu dla zwierząt. Owczarek pyta pudelka:
- A ty tu co robisz?
- Miałem pecha, nasikałem na dywan w salonie i państwo postanowili mnie uśpić. A ty?
- Zobaczyłem panią, gdy pastowała podłogę, tyłek w niebo, żadnych majtek. Nie mogłem się powstrzymać!
- I co, ciebie też uśpią? - pyta pudelek.
- Nie, dlaczego - dziwi się owczarek - mają mi tylko spiłować pazury...

------------------------
Rozmawia dwóch chińskich generałów:
- Musimy interweniować w Korei.
- No jak mus to mus. Tylko trzeba to zrobić po cichu.
- Dobra, najpierw puścimy sam zwiad malymi grupkami, maksymalnie po dwa, trzy miliony.

-----------------------
- Straż pożarna? Proszę natychmiast przyjechać!
Zauważyłam przed chwilka, że jakiś mężczyzna
próbuje dostać się po drabinie do mojego
mieszkania!
- Dlaczego pani do nas telefonuje, a nie na
policję?
- Bo to robota dla straży. On ma za krótka
drabinę!

-----------------------
- Wyobraź sobie, Kaziu, kiedy zauważyłem, że
cały dom stoi w płomieniach, wbiegłem natychmiast
do kuchni i na rękach wyniosłem teściową.
- No cóż, każdy w takich okolicznościach traci
głowę...

krzywy 20-08-2003 19:09

Facet po studiach dostał pierwszą pracę w supermarkecie.
> Pierwszego dnia
> > jego szef mówi:
> > - Weź miotłę i pozamiataj tu trochę.
> > - Ależ proszę pana, ja skończyłem AGH!
> > - Aaa to przepraszam, nie wiedziałem. Więc tak: to jest miotła, a
> tak się
> > zamiata.
> >





Mały mol został wysłany przez ojca na pierwszy lot po mieszkaniu.
> Wraca po
> > kilku minutach do szafy i siada na sweterku obok ojca.
> > - I jak było?
> > - Chyba fajnie, wszyscy klaskali.

RoDaN|SQD 21-08-2003 00:50

Do eleganckiego sklepu perfumeryjnego w Londynie wchodzi (K)lient.
Sprzedawca podchodzi do niego i pyta uprzejmie:
S - Czego pan sobie zyczy?
K - Chcialbym kupic mydlo.
S - Alez prosze bardzo. Tu mamy swietne wspaniale mydelka. Pachna niezwykle, nie tona w wodzie, zawieraja balsam, sa polprzejrzyste...
K - Ile kosztuje to mydlo?
S - Trzy funty.
K - Nie ma pan czegos tanszego?
S - Oczywiscie. Klient nasz pan. Tu mamy mydelko, tez nie tonie,slicznie pachnie, luksusowe...
K - Ile kosztuje?
S - Dwa i pol funta.
K - Jednak wolalbym cos tanszego.
S - Alez prosze bardzo. Klient nasz pan. Niech pan spocznie. Moze troche kawy? O, prosze bardzo (podaje kubek). Tutaj mamy bardzo dobre mydla toaletowe, pachnace, we wszystkich kolorach...
K - Jak drogie?
S - Poltora funta.
K - A jeszcze cos tanszego?
S - Prosze bardzo. Moze cygaro? Prosze (podsuwa pudelko cygar). Te mydelka tutaj dobrze sie pienia, calkiem przyzwoicie pachna...
K - Ile?
S - Pol funta.
K - Za drogie.
S - No coz, mamy jeszcze cos na zapleczu (biegnie i przynosi podluzny kawalek szarego mydla).
K - Ile to kosztuje?
S - Dziesiec penow.
K - Swietnie. Poprosze polowe kostki.
S - Prosze uprzejmie. Klient nasz pan. (znika na chwile i przynosi dwa male, eleganckie pakuneczki)
K - (zdumiony) Ale ja prosilem tylko polowe kostki.
S - Jest, o prosze uprzejmie, tu kawalek mydla (podaje jeden pakuneczek).
A tu prezent od firmy.
K - Naprawde? Jak milo! Dla mnie? A co to takiego?
S - Prezerwatywy, zebys sie gnoju nie rozmnazal.

==============================================


Podczas strajku kolejarzy do dwóch siedzących przy piwku maszynistów...
podchodzi trzeci i pyta co nowego słychać:
- A wiesz stary - jedziemy jak zwykle z Henkiem na trasie do Szczecina,
nagle patrzymy - a przy torach leży rozebrana laska.. mowie ci - tak że
dwadzieścia latek, pięknie opalona ...
... no to ja po hamulcach, zatrzymaliśmy cały skład - i wzięliśmy ją do
lokomotywy ...
- I co ?
- No jak to co ? całą drogę do Szczecina i z powrotem - najpierw ja, potem
Heniek... znowu ja, potem on dwa razy, no a potem obaj... jakie ciałko...
stary ale była jazda ....
- No tego chlopaki .... a .... do buzi brala ?
- E no co ty stary ! głowy to myśmy nie znaleźli ....



///EDIT : Ten topic warto by było gdzieś zrzoocić - wyszła by całkiem spora książeczka :D

RoDaN|SQD 21-08-2003 02:44

Jas do nauczycielki:
- Zakochalem sie w pani.
- Ale ja nie lubie dzieci, Jasiu - odpowiada nauczycielka.
- A kto lubi. Bedziemy uwazali.

=============================================
Jak odpowiedzą programiści pytani o drogę:
Piszący w C++:
Pójdzie pan do tego skrzyżowania, skręci pan w prawo, potem prosto, prosto, prosto, w lewo i już pan jest na miejscu.
Piszący w Pascalu:
Pójdzie pan do tego skrzyżowania, skręci pan w prawo w ulice: Mickiewicza, dalej ulica: Prusa, a potem skręci pan w lewo w: Żeromskiego i już pan jest na miejscu.
Piszący w Asemblerze:
Pójdzie pan do tego kiosku, kupi pan bilet za złotówkę, pójdzie pan na tamten przystanek i wsiądzie pan do autobusu, wysiądzie na trzecim przystanku, przejdzie pan przejściem podziemnym i już pan jest na
miejscu.
Piszący w Prologu:
Widzi pan tamten wysoki budynek z wielkim Czerwonym szyldem? To tam.
Piszący w Lispie:
Dojdzie pan do tego skrzyżowania, a dalej się pan zapyta.

RoDaN|SQD 21-08-2003 03:15

Ksiadz i rabin mieli zderzenie czolowe.
Kiedy opadl pyl - masakra. Samochodow wlasciwie nie ma...
Z jednego wysiada rabin, lekko potluczony.
Z drugiego ksiadz - pare siniakow...
Patrza na siebie - na samochody - niedowierzanie...
Rabin mowi do ksiedza: to niemozliwe, ze zyjemy...
Ksiadz: no wlasnie - to musi byc znak od Szefa...
Rabin: tak, to znak od szefa, zebysmy sie wreszcie pogodzili.
Ksiadz: tak, koniec wasni miedzy religiami...
Rabin (wyciaga piersiowke): napijmy sie, zeby to uczcic.
Ksiadz wzial butelke, pociagnal pare lykow i oddal rabinowi.
Rabin zakrecil i schowal.
Ksiadz: a ty
Rabin: a ja poczekam, az przyjedzie policja!

=============================================

Dwaj upici marynarze siedzą w barze. Nagle jeden mówi do drugiego:
-Te, Stefan, wiesz, że mój kumpel ma złoty kibel?
- Franek, za dużo wypiłeś.
- Nie wierzysz? Chodź, to ci pokaże.
- No dobra.
Obaj marynarze idą do kumpla Franka i pukają do drzwi. Po chwili otwiera im mały chłopiec i woła:
- Tato! Przyszedł ten pan, co ci w puzon nasrał!

=============================================

Dwa szczury jedzą taśmę filmową.
- Dobry film - mówi jeden.
- Tak - odpowiada drugi. - Ale książka była lepsza...

=============================================

> >Drodzy Pracownicy
Po wnikliwych obserwacjach i wielu skargach od pracowników, zarzad naszej firmy postanowil wprowadzic zakaz uzywania wulgarnego jezyka w czasie pracy. Od dzisiaj nie wolno uzywac w komunikacji wewnatrz firmy slów powszechnie uznawanych za obrazliwe czy wulgarne. Drodzy pracownicy, musicie zdawac sobie sprawe, ze bardzo czesto macie do czynienia z osobami o wiele wrazliwszymi od siebie i uzywajac dosc swobodnego jezyka mozecie kogos urazic czy spowodowac u niego nieodwracalne zmiany psychiczne. Ten typ jezyka nie bedzie juz tolerowany, a kto sie nie zastosuje do tego zarzadzenia poniesie surowe konsekwencje. Aby ulatwic wszystkim "przejscie" na akceptowalny dla wrazliwych uszu jezyk zarzad przygotowal podreczna liste zwrotów zamiennych pod nazwa: "LEPIEJ POWIEDZ..." Zwroty zostaly tak opracowane, ze sprawna wymiana pomyslów i informacji bedzie mozliwa bez straty czasu i wysokiej efektywnosci komunikacji. A oto przygotowana na podstawie wnikliwych obserwacji rozmów pracowników lista:

LEPIEJ POWIEDZ: Byc moze móglbym dzisiaj zostac po godzinach.
ZAMIAST: Czys ty ochujal? Co ja kurwa domu nie mam czy co?

LEPIEJ POWIEDZ: Mysle, ze w ten sposób nie uda nam sie tego zrobic.
ZAMIAST: I tak kurwa do zajebania! Cale zycie z kretynami!

LEPIEJ POWIEDZ: Moze powinienes jeszcze to sprawdzic...
ZAMIAST: No i wez tu kurwa tlumacz debilowi...

LEPIEJ POWIEDZ: Nie uczestnicze w realizacji tego projektu.
ZAMIAST: A chuj mnie to obchodzi!

LEPIEJ POWIEDZ: Hmmm... To bardzo interesujace...
ZAMIAST: Co ty pierdolisz?

LEPIEJ POWIEDZ: Spróbujemy to jakos rozplanowac...
ZAMIAST: I kurwa dopiero teraz mi o tym mówisz?

LEPIEJ POWIEDZ: On nie jest zapoznany ze sprawa...
ZAMIAST: Jak zwykle byl zajety lizaniem czyjejs dupy!

LEPIEJ POWIEDZ: Przepraszam Pana...
ZAMIAST: I chuj ci w dupe...

LEPIEJ POWIEDZ: Jestem w tej chwili zawalony robota...
ZAMIAST: I co kurwa jeszcze mam zrobic? Mam placone na godzine...

LEPIEJ POWIEDZ: Lubie wyzwania...
ZAMIAST: Poszukaj sobie kogos glupszego od siebie do czarnej roboty...

LEPIEJ POWIEDZ: Nie za bardzo moge ci w tej chwili pomóc.
ZAMIAST: Pojebalo cie? Frajera szukasz?

LEPIEJ POWIEDZ: Ona jest agresywna i przebojowa osoba.
ZAMIAST: To suka jakich malo!

LEPIEJ POWIEDZ: Móglbys wiecej pocwiczyc robienie tego.
ZAMIAST: Przeciez ty kurwa nie masz zielonego pojecia jak to sie robi!

krzywy 22-08-2003 14:43

Doktorant, doktor i profesor psychologii złapali złotą rybkę, która obiecała spełnić po jednym ich życzeniu w zamian za wolność.
Doktorant:
- Chcę być na Bahama i jeździć superszybką łodzią z fantastyczną dziewczyną bez stanika.
Puff! Zniknął.
Doktor:
- Chcę być na Hawajach otoczony tancerkami hula.
Puff! Zniknął.
Profesor:
- Ci dwaj mają być w laboratorium po lunchu...



Chorobliwie nieśmiały chłopak dostrzegł przy barze piękną dziewczynę. Przez godzinę zbierał się, wreszcie podszedł do niej i zapytał cicho:
- Czy możemy chwilę porozmawiać?
Dziewczyna popatrzyła na niego i wrzasnęła:
- Nie! Chcę się z Tobą przespać!!!
Wszyscy w knajpie zamilkli i zaczęli im się przyglądać. Przerażony chłopak wrócił chyłkiem do stolika. Po chwili dziewczyna podchodzi do niego i przeprasza:
- Jestem studentką psychologii i badam jak ludzie zachowują się w kłopotliwych sytuacjach.
Na to chłopak ile sił w płucach:
- Dwie stówy Ci wystarczą?!!!

pogoromca 23-08-2003 18:00

Dopiero doczytałem do 65 strony - wiec jezeli te kawały juz były to sorka wielkie - jak sie spodoba komuś to wysle wiecej

Leci samolot z wariatami. Stewardesa przynosi im coś do picia, a gdy po chwili wraca nikogo nie ma, został tylko jeden. Pyta go:
- A gdzie reszta?
- Wyszli oddać do sklepu butelki z kaucją.
- A ty czemu za nimi nie poszedłeś?
- A bo ja nie jestem taki głupi. W niedzielę sklepy są zamknięte!

Skończyły się wczasy, Fąfara powrócił na łono rodziny, do żony i dzieci. Po trzech miesiącach otrzymuje list od koleżanki:
"Drogi Jasiu, pamiętasz ten wspaniały zachód słońca, który oglądaliśmy przez okno twojego pokoju? Okazało się, że wtedy nie tylko słońce zaszło..."

Małżeństwo poszło do zoo. Przed klatką z dorodnym gorylem żona mówi:
- Przyjrzyj mu się! Tak właśnie powinien wyglądać prawdziwy mężczyżna! Te bicepsy, ten dziki wzrok, ta postura...
W tym momencie goryl wyciąga łapę, wciąga kobietę do klatki i próbuje się do niej dobierać. Żona woła do męża:
- Ratuj mnie! Na co czekasz?
- A powiedz mu to co zwykle - że cię głowa boli...

Siedzą dwa pampersy w więzieniu, nagle jeden mówi:
- Spokojnie, nic z nas nie wycisną!

Pani zadała dzieciom temat wypracowania - "Jak wyobrażam sobie pracę dyrektora?". Wszystkie dzieci piszą tylko Jaś siedzi bezczynnie założywszy ręce.
- Czemu Jasiu nie piszesz? - pyta się nauczycielka.
- Czekam na sekretarkę...

Przychodzi gej do seks-shopu, ogląda wibratory, prosi sprzedawcę o pokazanie kilku, przebiera w nich, wreszcie się decyduje. Sprzedawca pyta:
- Zapakować ?
Gej odwraca się, wypina i mówi:
- Jakby pan był taki uprzejmy...

Spotykają się dwie blondynki i jedna mówi:
- Ty, słuchaj wiesz że w tym roku sylwester wypada w piątek?
A na to druga:
- Kurcze, żeby tylko nie trzynastego!

Na pustym jeszcze placu budowy brygadzista staje przed
robotnikami i mówi:
- Panowie, rozpoczynamy. I pamiętajcie: budujemy solidnie, bez fuszerki, bez wynoszenia na lewo materiałów. Budujemy najlepiej jak umiemy, bo budujemy dla siebie.
- A co to będzie? - pyta jeden z robotników.
- Izba Wytrzeżwień.

Pani poleciła dzieciom napisanie zdań, w których wyraz "pięknie" występowałby raz, dwa lub trzy razy. Następnego dnia pani sprawdza pracę domową.
- Aniu?
- "Morze PIĘKNIE szumi."
- Dobrze. Bożenko?
- "Morze PIĘKNIE szumi i ptaki PIĘKNIE śpiewają."
- Doskonale. Jasiu?
- Wczoraj moja siostra przychodzi wieczorem do domu i mówi do ojca:
"Tato, zaszłam w ciążę. Na to ojciec: "No to pięknie, pięknie, k***a, pięknie...

Facet po wypadku budzi się w karetce i pyta:
- Dokąd mnie wieziecie?!
- Do prosektorium.
- Ale przecież ja jeszcze nie umarłem!
- A czy my już dojechaliśmy...?

Przychodzi blondynka na stację PKP i mówi:
- Ile będzie trwała podróż z Radomia do Warszawy?
- Chwileczkę...
- Dziękuję.

SED 24-08-2003 11:54

O STRAŻAKACH :

Fąfarowa przygotowująca w kuchni potrawy wigilijne,
słyszy wołanie Jasia:
- Mamo, choinka się pali!
- Tyle razy mówiłam: nie mówi się "pali", tylko
"świeci".
Po chwili:
- Mamo, firanki się świecą!!!
--------------------------------
Fąfara spotyka na ulicy kolegę ubranego w
strażacki mundur.
- Skąd masz ten mundur??
- To prezent od żony. Gdy wczoraj przyszedłem
wcześniej z pracy, leżał na krześle obok łóżka!
---------------------------------
Do sypialni wpada Fąfara i woła do lezącej w
łóżku żony:
- Ubieraj się szybko! Pożar!!!
Z szafy słychać przerażony męski głos:
- Meble! Ratujcie meble!
---------------------------------
W małym miasteczku wchodzi facet do knajpy
i zamawia piwo z pianka. Barman napełnia
kufel i podaje go facetowi.
- Przecież zamawiałem z pianka!
Na to barman:
- Panie, o tej porze wszyscy strażacy leża
pijani, a gaśnice pianowe już się skończyły!
---------------------------------
- Halo, pogotowie? Nie wiem co robić... Przed
chwilka zmierzyłam mężowi temperaturę i termometr
wskazywał 83 stopnie Celsjusza!
- Droga pani! Albo pani pomyliła kolejność cyfr,
albo proszę zadzwonić po straż pożarna!
---------------------------------

Po powrocie z akcji gaszenia pożaru w jednej
ze wsi, komendant pisze raport:
"Ugasiliśmy pożar w oborze. Nie spłonęła żadna
krowa. Dziesięć utonęło".

---------------------------------
W nocy ktoś głośno stuka do drzwi pokoju
hotelowego:
- Hotel się pali!!!
- To nie te drzwi, strażak nocuje obok!
---------------------------------
Ziewająca solenizantka nie jest zadowolona z tego,
iż goście zasiedzieli się u niej zbyt długo. Nagle
dzwoni telefon. Pani domu podnosi słuchawkę,
przez chwilę słucha, po czym odkłada ja i oznajmia:
- Dzwonili ze straży pożarnej. Mówili, że w
w domu któregoś z was wybuchł pożar. Niestety, nie
dosłyszałam u kogo...

YouZacK 24-08-2003 15:27

Jedzie sobie facet ulica, patrzy, a tam przy drodze stoi i placze mala dziewczynka. Facet mysli, sobie... taka mala, biedna... Pomyslal, ze da jej troche pieniedzy na siakies slodycze. Zatrzymuje sie, uchyla szybe i sie pyta dziewczynki:
- Dziewczynko, chcesz moze na cukierka albo na paczka?
- A jak to sie robi na paczka?


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:09.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.