![]() |
Pewnego razu rolnik przyszedł do sklepu z kosmetykami i mówi:
- Prosze tego buraka w tubce. - Ale to szminka prosze pana. - To nic, poprosze. - 99zł 90gr. - mówi sprzedawczyni. - Ło jezus! A co to ma tyle kosztować??? Myśli pani, że rolnika stać na takie rzeczy??? Takie małe gówno, tyle kosztuje? Ekspedientka się zaczerwieniła. Nagle drzwi sklepu otwierają się i wchodzi Lepper. Ściąga marynarke i spod niej wyskakuja skrzydła.- Mój biedny rolniku, chodx postawimy blokadę. - I bierze go pod opiekuńcze skrzydła. Ekspedientak już spokojna, chowa szminke gdy nagle lepper mówi: A tą prezerwatywę proszę zapakować, zapłace za tego rolnika bo biedny on, biedny. No i nie chce mieć więcej dzieci. hhahahahahahahahahaha ;PPPPPP ------------------------------------------------------------------------------- Z pamiętnika polityków- - Tato gdzie wysypać te zboże? - Na tory, Andzejku na tory... ------------------------------------------------------------------------------- Pyta jeden rolnik drugiego... - Wiesz dlaczego Hitler popełnił samobójstwo? - Bo przyszedł rachunek za gaz?! -------------------------------------------------------------------------------- Spotykają sie dwaj rolnicy po huraganie.-Jak tam, rozwaliło ci dach?-Kurde, nie mam pojęcia, jeszcze go nie znalazłem ... |
Idzie Masztalski z obita, sina buzka i taszczy duze walizki. Spotyka przyjaciela:
- Co Ci się stalo Masztalski? - A, tesciowa nie pobila. - Jak by mnie tak tesciowa pobila to bym ja chyba pocwiartowal! - A ty myslisz, że co ja tu dzwigam w tych walizach? Pani w szkole pyta Jasia: - Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki, Norwid? - Nie wiem. A czy pani, wie kto to był Zyga, Chudy i Kazek? - Nie wiem - odpowiada zdziwiona nauczycielka. - To co mnie pani swoja banda straszy? Pani poleciła dzieciom napisać wypracowanie na temat "Matka jest tylko jedna". Następnego dnia pani pyta dzieci: - Aniu?? - Najbardziej kochamy nasza mamę, bo Matka jest tylko jedna.. - Bardzo ładnie.. W końcu przyszła kolej na Jasia, więc czyta: "Wieczorem, gdy ojciec z matką do stołu zasiedli, krzyknęli na Małgosię by z lodówki przyniosła trzy flaszki wyborowej. Małgosia poszła do lodówki i krzyknęła: 'Matka! Jest tylko jedna!'" |
Żartowniś żyjesz jeszcze ??? Widzę ,że ci ludzie fach odbijają :p ... wiec lepiej zapodaj jakieś dowcipy bo inaczej zasilisz najwieksze grono ludzi w polsce - BEZROBOTNYCH! :D
|
- Jaka jest roznica miedzy kobieta cnotliwa a niecnotliwa?
- Jest to roznica kolejowa. Do cnotliwej jest pociag, a do niecnotliwej kolejka. Solidarnosc meska: Zona do meza (podpitego i spoznionego) - Gdzie byles tyle czasu? - U Janka na brydzu. Zona dzwoni do Janka i pyta - Byl u ciebie moj maz? - Jak to byl?!! Siedzi i wlasnie rozdaje Solidarnosc kobieca: Maz do zony (mocno spoznionej): - Gdzie bylas tyle czasu? - U Ewy na brydzu. Maz dzwoni do Ewy i pyta - Byla u ciebie moja zona? - Nie. Siedzi facet na peronie i miesza gowno z piaskiem. Podchodzi do niego konduktor i pyta: - Panie, co pan robisz? - Mieszam gowno z piaskiem. - A co z tego bedzie? - Kolejarz. Gosc sie wkurzyl nieziemsko, polecial po kierownika stacji, ze tu jakis menel czlowieka pracy obraza. Podchodzi wiec kierownik: - Panie, co pan robisz? - Mieszam gowno z piaskiem. - A co z tego bedzie? - Kierownik stacji. No rzeczywiscie, co za beszczel, ploretariat obraza. Policje trzeba wezwac jak nic. Przyjechal radiowoz, kolejarze opowiedzieli niebieskiemu cala sytuacje. Podchodzi wiec do gostka: - Panie, co pan robisz? - Mieszam gowno z piaskiem. - Bedzie z tego policjant - prowokuje go glina. - Za malo gowna. Pewien facet zostal czlonkiem bardzo ekskluzywnego klubu nudystow. Podczas pierwszej wizyty na plazy postanowil sie troche rozejrzec. Rozebral sie i poszedl na spacer. Po drodze zauwazyl rewelacyjna blondynke i momentalnie mu stanal. Blondynka to zauwazyla, podeszla i pyta: - Wzywal mnie pan? - Nie, o co chodzi?? - Pewnie jest pan tu nowy. Tu jest taka zasada ze jak komus stanie to znaczy ze mnie wzywal. Nie bawiac sie w dalsze wyjasnienia blondyna zrobila gosciowi loda. Facet zadowolony idzie dalej i mysli sobie ze warto by bylo saune tez zwiedzic. Tak wiec wszedl do sauny usiadl sobie i pierdnal. Po chwili pojawil sie wielki zarosniety koles i pyta: - Wzywal mnie pan? - Nie, o co chodzi? - Pewnie jest pan tu nowy. Tu jest taka zasada ze jak ktos pierdnie to znaczy ze mnie wzywal. Nastepnie nie bawiac sie w dalsze wyjasnienia koles wyruchal nowego czlonka klubu nudystow. Obolaly facet idzie do biura klubu gdzie wita go usmiechnieta, naga recepcjonistka. - Czym moge sluzyc? - Tu moja karta czlonkowska i klucz do szafki na ubrania. Mozecie zatrzymac 500$ wpisowego. - Ale jest pan tu dopiero od kilku godzin nawet nie poznal pan naszych wszystkich atrakcji! - Sluchaj paniusiu mam 58 lat. Staje mi raz na miesiac ale pierdze przynajmniej trzydziesci razy dziennie... Do Goldberga czytajacego na ulicy "Der Sturmer" podchodzi Silberstein i mowi: - Izaak, dziwie sie, ze czytasz ta szmate. - Bo jak czytam nasze czasopisma, to tylko: tu pogrom, tam antysemityzm, tu zbezczescili synagoge... A jak czytam to - to od razu:Zydzi opanowali banki! Zydzi rzadza na rynku budowlanym! Zydzi rzadza swiatem! Az przyjemnie sie to czyta! Wybral sie jez na dziwki. Idzie sobie i spotkal slepego zajaczka, ktory sie pyta: - Dokad idziesz? - Na dziwki. - Wez mnie ze soba! - No dobra, chodz. Ida wiec dalej i nagle jez sie potknal i przewrocil. Wstaje i mowi: - O, kurwa! A zajaczek: - Dzien dobry! Do baru wchodzi naprawde zgnebiony facet, siada przy barze i prosi barmana o pol litra i kieliszek. Barman stawia i mowi: - U, widze, ze szanowny pan mial naprawde kiepski dzien. - Wlasnie sie dowiedzialem, ze moj pierworodny syn jest gejem. Barman ze zrozumieniem pokiwal glowa, facet sie urznal i gdzies kolo polnocy opuscil lokal. Dwa dni pozniej znow pojawil sie w tym samym barze, z mina jeszcze bardziej nietega. - Prosze pol litra i kieliszek. - Co takiego sie znowu stalo? - pyta barman. - Wlasnie sie dowiedzialem, ze moj mlodszy syn tez jest gejem. Barman tylko pokiwal glowa, postawil flaszke i znow facet pil do nieprzytomnosci. Minely nastepne dwa dni i znow w drzwiach baru pojawil sie ten sam facet. - Pol litra i kieliszek poprosze. - Matko boska, czy kogokolwiek w pana rodzinie kreca babki? Facet - juz ze szlochem: - Tak. Moja zone. |
Dudley do mamy:
- Mamo dasz zarobić staruszkowi 5 złotych? - A gdzie ten staruszek? - Tam za rogiem, sprzedaje lody. Pierwszy wykład z japonistyki. Profesor do studentów w auli: - dzisiejszy wykład poświęcimy zagadnieniu, jak rozpoznać gdzie jest góra a gdzie dół podręcznika. Chodnikiem biegnie przerażona kobieta, a za nią groźnie sapiąc wielki mężczyzna. W końcu ona nie ma już sił. Staje, odwraca sie do niego i krzyczy: - Poddaje się, niech mnie pan gwałci, tylko nie zabija! - Gwalć się pani sama, ja się śpieszę na pociąg! Spotyka się dwóch znajomych: - Mój królik rozumiesz stracił oczy... przyszyłem mu i widzi! - Tak? A mojej śwince odpadła głowa... przyszyłem jej i żyje! - Śwince? Przyszyłeś głowę?! A kto to widział?!!! - Twój królik! Co robi blondynka z nosem w trawie? - pasie kozy. Jedzie baba małym fiatem i zatrzymuje ja gliniarz! Przekroczyła pani 60-atke. Ależ skąd panie władzo, to tylko ten kapelusz mnie tak postarza! Leży kobieta w rowie... Podchodzi policjant i pyta - A pani ranna? - Nie, całodobowa. Przychodzi facet z krzywymi nogami do lekarza. Lekarz go pyta: - Od małego ma pan krzywe nogi ? - Nie, od kolan. Dwóch górali: mały i duży sikają na mur. Mały strasznie mruga oczami. Widząc to drugi pyta: - Co tok mrugos? - Bo mi do ocu prysko! Idą turyści przez Tatry podczas powodzi. Patrzą a tam kapelusz płynie rzeką, raz z prądem, raz pod prąd. Zaciekawieni pytają bacę: - Baco, co ten kapelusz tak dziwnie pływa? - A, to stary Gąsienica! Powiedzioł, ze powódź ni powódź a pole trza zaorać! Rozmawia dwóch górali: - Baco, a jak ja bym się przespał z waszą żoną, to jak by my wtedy byli? Kumy? Szwagry? - Wtedy to by my byli kwita. Wszyscy zastanawiają się: jak Adam Małysz to robi że tak świetnie skacze? Jedna z wersji głosi, że Adam Małysz to nie człowiek, a wysłannik boży, zwany Mad (z angielskiego Szaleniec). Dowód? Wystarczy od tyłu odczytać jego nazwisko - ZSYŁAM MADA! |
Policjant zatrzymuje samochod.
- Prosze pana, przejechal pan skrzyzowanie na czerwonym swietle. Bedzie mandacik. - Panie wladzo, ja bardzo przepraszam, naprawde nie zauwazylem. A tak szczerze mowiac, to jestem daltonista. Skonfundowany policjant daruje mu mandat. Wieczorem, gdy zdaje sluzbe koledze, mowi: - Spotkalem dzisiaj na miescie daltoniste. Swietnie mowil po polsku Dwoch ZOMO'wcow leje w lesie, nagle jeden mowi: - Ej stary, co Ty tak bezszelestnie lejesz ? - Bo leje po spodniach. - A nie szkoda Ci spodni ? - Nie, bo leje po Twoich. Idzie dwoch policjantow. Nagle jeden znalazl lusterko, patrzy i mowi : - O! moje zdjecie! Drugi bierze i mowi: - No cos ty, to moje zdjecie! Poklocili się i poszli na komende. Tam trafili na komendanta, ktory postanowil autorytatywnie rozstrzygnac spor. Spoglada i mowi : - No co wy, chlopcy, swego komendanta nie poznajecie? *teraz rozszerzenie* - A w ogole, to po cholere wam moje zdjecie, co? I zabral lusterko do kieszeni. Po powrocie do domu przebral spodnie. Pozniej corka go pyta : - Tato, mozesz mi dac troche pieniedzy? Komendant : - A wez sobie ode mnie z kieszeni. Corka poszla, i znalazla w kieszeni lusterko, i wola do matki : - Mamoooo! widzialas, tato nosi w kieszeni zdjecie jakiejs laski! Matka przybiegla, patrzy i mowi do corki : - Cos ty, to jakas stara rura! Pyta milicjant milicjanta: - Ej, gdzie tu jest druga strona ulicy? - No, tam.. - Kur* ! Jak bylem tam to mi powiedzieli, ze tu. |
Cytat:
no to mały kawałek :) Pierwszego dnia szkoly, przed rozpoczeciem lekcji, nauczycielka przedstawia nowego ucznia amerykanskiej klasie: - To jest Sakiro Suzuki z Japonii. Lekcja sie zaczyna. Nauczycielka mówi: - Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historia. Kto mi powie, czyje to sa slowa: "Dajcie mi wolnosc albo smierc"? W klasie cisza jak makiem zasial, tylko Suzuki podnosi reke i mówi: - Patrick Henry, 1775 W Filadelfii. - Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedzial: "Panstwo to ludzie, ludzie nie powinni wiec ginac"? Znowu wstaje Suzuki: - Abraham Lincoln, 1863 w Waszyngtonie. Nauczycielka spoglada na uczniów z wyrzutem i mówi: - Wstydzcie sie. Suzuki jest Japonczykiem i zna amerykanska historie lepiej od Was! W klasie zapadla cisza i nagle slychac czyjs glosny szept: - Pocaluj mnie w dupe pieprzony japonczyku - Kto to powiedzial? - krzyknela nauczycielka na co Suzuki podniósl reke i bez czekania wyrecytowal: - General McArthur, 1942 w Guadalcanal, oraz Lee Iacocca, 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze. W klasie zrobilo sie jeszcze ciszej i tylko dalo sie uslyszec cichy szept: - Rzygac mi sie chce... - Kto to byl? - wrzasnela nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiedzial: - George Bush senior do japonskiego premiera Tanaki w 1991 podczas obiadu. Jeden z naprawde juz wkurzonych uczniów wstal i powiedzial kwasno: - Obciagnij mi druta! Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem - To juz koniec. Kto tym razem? - Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w Bialym Domu - odparl Suzuki bez drgnienia oka. Na to inny uczen wstal i krzyknal: - Suzuki to kupa gówna! Na co Suzuki: - Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku. Klasa juz calkowicie popada w histerie, nauczycielka mdleje, gdy otwieraja sie drzwi i wchodzi dyrektor: - Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widzialem. Na co odpowiada Suzuki: - Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budzetowej w Warszawie 2003 roku |
qrde, wlasnie mialem wkleic ten dowcip :)
Żartownis czytujesz moze forum.riders.pl? :P |
Zeby przeczytac te wszystkie kawaly to tak jak by sie czytalo lekture :)) ale zes nawalil tych humorow zartownis :P wypasik sa te kawaly oczywiscie wszystkich nigdy chyba bym nieprzeczytal :)) zartownis wez zrob ksiazke z zartami :))
|
Cytat:
hehe ten kawal przesłął mi kumpel :) ale od tego czasu jak on mi go przesłał to wszystkimi mozliwymi drogami dochodzi do mnie a tego forum ktore wymieniles nie czytam , w ogole zadnego forum nie czytam :) ....... juz :P |
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:09. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.