unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   LOL !!! (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=53)
-   -   [ dowcipy ] aka HUMOR DLA DOROSŁYCH!!!!!! (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=1146)

Azrael 01-06-2004 03:18

Cytat:

Jaka to jest pozycja "na żabę"?
- Ona leży jemu leży a ona rechocze.
-On leży, jemu stoi a ona nie kuma.

DrDestroyer 01-06-2004 14:56

Jasio przybiega do mamy i mowi:
- Mamo a wiesz ze babcia ma małżę?!
mama na to
- Cos ci sie Jasiu chyba pomylilo!
- Naprawde! Chodz zobacz !
Poszli razem do sypialni babci, Jasio podnosi koldre do gory
i wskazuje na nagie "narzady" babci:
- Widzisz? Małża !
Jasiu to nie jest zadna małża - odpowiada mama - tylko to
jest taki narzad ktory kazda kobieta ma.....
- Taaaaaaaaaaak A smakuje jak MAŁŻA

Nemrod 04-06-2004 12:29

Coś z erotyki :P

-Jest duża, podluzna i bardzo delikatna. Wyczuj palcem najwrazliwszy punkt, poczym ostrożnie spenetruj wejście. Powoli, bez pośpiechu, choc tak bardzo chcialbys juz dostac sie do srodka....sięgnij paznokciem jak najdalej, jak najglebiej. Gdy poczujesz opor przestan na chwile. Daj odpoczac materi ktorej dotykasz. Juz wiesz od czego zacząć. Wyprostuj palce i jednym ruchem rozerwij kleista przeszkode. Trudno musisz uzyc sily. Pokonaj opor. Cerce wali ci jak oszalałe, masz miekkie nogi, trzęsą ci sie ręce. Dajesz upust swej furii. BRAWO!!!! Rozerwałes kopertę z rachunkiem telefonicznym.

-Niby zwyczajna szpara, a nie mozesz sie odniej oderwac. Wsuwasz palec. Miesci sie prawie caly. No tak teraz nieda sie go wyciagnac z powrotem. Trzeba poslinic. Gmerasz wlewo i w prawo. Wreszcie wyszedl. Oglądasz go z irytacją - wokół paznokcia widac troche krwi. To przyspiesza podjęcie decyzji......Boazeria niema prawa sie rozsychac. Jutro dzwonisz do stolarza.

Modlitwa

Daj mi siłę do akceptowania rzeczy, których niemoge zmienic, odwagę do zmiany rzeczy, których niemoge zaakceptowac i mądrosc, abym ukryl ciala tych, ktorzy mnie dzisiaj wkurwili.
Pozatym spraw, zebym uwazal, czy palce ktore przydeptuje dzis, nie sa polaczone z dupa, w ktora moze bede musial wlazic jutro
Pomoz mi zawsze dawac z siebie w pracy 100%: 12% w poniedzialek, 23% we wtorek, 40% w srode, 20% w czwartek, 5% w piątek.
I pomoz mi pamietac....Kiedy mam naprawde zly dzień i zdaje mi sie, ze wszyscy dookola chca mnie wkurwic, niech nie zapomne, ze do zrobienia smutnego grymasu potrzeba az 42 miesni, a tylko 4 do wyprostowania srodkowego palca i powiedzenia im ze moga mi skoczyc

smallbit 04-06-2004 12:41

Idzie ksiądz polną drogą, przechodzi obok takiego skromnego gospodarstwa. Patrzy, a tam chłop coś z desek kleci. Ksiądz zagaduje:

- Pochwalony drogi parafianinie, nad czymże tak ciężko pracujesz?
- A kurwa, kibel nowy stawiam, bo się stary rozjebał!
- O, mój drogi ! A nie mógłbyś tego tak trochę owinąć w bawełnę ?
- Co mam owijać w bawełnę?! Dechami opierdolę naokoło i chuj!!

Żartownis 04-06-2004 13:57

Spokojnie się zastanów i NIE zaglądaj od razu do rozwiązania!
Zadanie to wymyslił pewien profesor matematyki z Uniwersytetu w
Barcelonie:
Zadanie: Matka jest o 21 lat starsza od swojego dziecka. Za 6 lat
Dziecko
będzie 5 razy młodsze od matki
Pytanie: Gdzie jest ojciec? To zadanie jest do rozwiązania i nie jest
tak
trudne, na jakie wygląda. Nie patrz na rozwiązanie, można je rozwiązać
matematycznie.
Uwaga: Pytanie "Gdzie jest ojciec" musisz dokładnie przeanalizować.

Rozwiązania szukaj niżej...



Jeszcze niżej...






Rozwiązanie: Dziecko ma dzisiaj X lat, a jego matka Y lat.
Wiemy, że matka jest 21 lat starsza od dziecka.
W następstwie: X + 21 = Y
Wiemy również, że za 6 lat dziecko będzie 5 razy mlodsze od matki.
Możemy zatem napisać następujące równanie: 5 (X + 6) = Y + 6
Zastąpimy Y przez X i rozpoczynamy rozwiązywać
5 (X + 6) = X + 21 + 6
5X + 30 = X + 27
5X - X = 27 - 30
4X = -3
X = -3/4
Dziecko ma dzisiaj -3/4 roku, co jest równe -9 miesięcy..
Rozumując matematycznie, można przez to dowieźć, że matka jest w tym
własnie momencie BZYKANA
Rozwiązanie: OJCIEC JEST +/- NA MATCE

DJKC 04-06-2004 22:00

Jest sobie Polak, Rusek, i Niemiec. Wszyscy trzej dostali zadanie, aby wytresowac psa. Mieli na to 2 lata. Kazdy z nich zostal zamkniety w osobnych jaskiniach z kilkoma tonami kielbasy.
Po dwoch latach wychodzi mizerny i chudziutki Rusek bez sil, a za nim wielki przypakowany pies. Ludzie zachwyceni takim wygladem czekaja na pokaz.
Rusek mowi: łapa!
Pies daje mu lape
Rusek mowi: siad!
Pies nic nie robie.
Nastepnie wychodzi Niemic podobnie jak Rusek chudziutki ledwo trzymajacy sie na nogach, a za nim wielki pies. Luzie ponownie zaszokowani wygladem psa czekaja na pokaz.
Niemiec mowi: łapa!
Pies daje mu lape
Niemiec mowi: lezec!
Pies sie polozyl
Niemiec mowi: daj glos!
Pies nic, tyljko sie patrzy glupio
Nastepny wychodzi Polak. W odroznieniu od innych Polak wychodzi przypakowany, a za nim pies ktory ledwo idzie. Ludzie zszokowani mowią: Polak Ty psa miales wykarmic i wytresowac, a nie samemu zjadac kielbase!
Polak uspokaja wszystkich. Wyciaga ostatni kawalek kielbasy z kieszeni, a pies na to: No kurwa stary no daj mi bo z glodu zdechne!!!


Dwoch pedalow mialo sluczke z innym malzenstwem.
Obydwie strony wysiadaj z aut. Pedal mowi Zdzisiu dzwon po policje!!
Na to kierowca: dam wam 100 zl i po sprawie.
Pedal: Nie! Zdzisiu dzwon po policje!
Kierowca: No dobra dam wam 300zl!
Pedal: Nie! Zdzisiu dzwon po policje!
Kierowca: Jesli nie chcecie pieniedzy to chuj wam w dupe!!!!!
Pedal: Zdzisiau czekaj Pan chce negocjowac!

Co robi blondynka na dachu z wypietym tylkiem?
- Naswietla kropka. :)

Kiedys moze cos jeszcze dopisze. Jak znajde chwilke czasu.
Pozdro all!!

ndl 07-06-2004 00:37

dlaczego nie musimy sie obawiac terorystow

Poniedziałek 7:00

Allah Akbar! Cały świat się o nas dowie. Dziś zamach na okupantów z Polski. Tym razem na ich ziemi. Cel - Okęcie. Tradycyjnie porwiemy samoloty - cztery. Jeden spadnie od razu, trzy sparaliżują pozostałe porty lotnicze. Zwycięstwo jest nasze!!!

Poniedziałek 17:00

Cały czas nie możemy znaleźć bagaży. Nici z ataku, na dodatek możemy już stąd nie wyjechać... To nic - jutro atak na Balice - tam musi się udać!

Wtorek 7:00

Dziś bracia wyjechali do Balic. Nie mamy bagaży, ale sterroryzujemy obsługę plastikowymi nożami i widelcami. Będzie dobrze.

Wtorek 18:00

Bracia Talibowie wrócili - śmierdząca sprawa: kazano im zapłacić za autostradę, a jak byli przy lotnisku (15 minut później) kazali im zapłacić znowu. Wycofaliśmy się żeby nie budzić podejrzeń. Zresztą podobno i tak w polskich samolotach nie dają sztućców, bo je się tylko kanapki.
PS Jutro atakujemy siedzibę polskiego rządu.

Środa 8:00

Dziś atak na polski parlament - mamy już dwa autobusy z przyczepami załadowane karbidem. Trotyl ukradli nam w poniedziałek na lotnisku, nic innego nie dało się skombinować. Autobusy wyjeżdżają o 8:30 - godziny wyjazdu przyczep jeszcze nie znamy - tajemnica. Plan jest prosty - przejeżdżamy przez Warszawę i pierdut. Allach jest wielki!!!

Środa 17:30

Znów coś poszło nie tak. Bez problemów dotarliśmy do celu, ale droga była zablokowana przez samochody. Na wszystkich biało-czerwone wstążki. W każdym jeden kierowca-samobójca . Chyba przewidzieli nasz atak i wystawili swoich żołnierzy (prawie sami faceci, żadnych starców i dzieci - elita).
PS Te dziury po drodze to chyba też nie przypadek - czyżby planowali zaminować drogę? Jutro zmiana planów - cel: Pałac kultury. Tymczasem wycofamy się pod Warszawę...

Czwartek 7:00

Wstaliśmy rano bo plan wymaga szybkich posunięć, poza tym zadekowaliśmy się pod Warszawą. Wyjazd o 7:10, przejazd przez Janki, Raszyn, wysadzamy Pałac Kultury Nauki i (na) Sztuki, po czym pryskamy do Klewek, gdzie bracia Talibowie podstawią helikoptery. BUŁKA Z MASŁEM.

Czwartek 17:30

Oddam życie za bułkę z masłem. Stoimy od rana w Raszynie. Jakieś pacany w biało-czerwonych krawatach w kółko chodzą po pasach. Nie da się przejechać - próbowaliśmy ich staranować, na szczęście Ahmed zauważył leżące po drugiej stronie odwrócone brony. Dobrze że nie szarżowaliśmy - nie byłoby jak wrócić do Janek do McDonalda...
PS Tym razem rzucili przeciwko nam starców i baby - widocznie nas lekceważą. Ale my mamy plan - wrócimy w nocy

Piątek 6:30

Wreszcie przechytrzyliśmy wroga - przyjechaliśmy w nocy. Siedzimy przed
stadionem Legii (X-ciolecia był większy, ale jakieś męty się kręciły).

Piątek 7:30

Super wiadomość - namówiliśmy na akcję jakąś wycieczkę - przyjechała autokarami i od razu zgodziła się na akcję. Mają nawet własne siekiery, materiały wybuchowe i transparenty. Idzie nam jak z płatka. Allach nam sprzyja.

Piątek 16:30

Nie, noooo. Co za ludzie - nie dość, że sami dostali pałami, to jeszcze pobili naszych braci Talibów. LUDZIE JAK KTOŚ MA BRODĘ TO JESZCZE NIE ZNACZY ŻE JEST ŻYDEM. Żydzi mają PEJSY!!!!! Patrzcie trochę uważniej...

Mam tego dość. Kit z polską. Jutro atakujemy SALWADOR!

Sobota 1:30

Jak podaje rzecznik Straży Granicznej, niedaleko przejścia granicznego w Kołbaskowie zatrzymano grupę wychudzonych, obdartych i głodnych starców. Umyto ich i ubrano. Na migi prosili, żeby nie strzyc bród. Niestety - nawet tłumaczom z Ośrodka dla Zbiegłych Rumunów nie dało się ze starcami dogadać. Tyle tylko wiadomo, że chcieli jechać do Ameryki z jakąś "pracą". Zapewne to kolejna grupa Pakistańczyków z jakiejś ubogiej wioski. Odsyłamy ich dziś LOT-em. Wyglądają na wzruszonych.

Thara 11-06-2004 17:21

Howard czuł się winny całe dni. Nieważne jak bardzo starał się zapomnieć, nie mógł. Poczucie winy i wstydu nie opuszczało go ani na chwilę. Nie pomagało, ze cały czas powtarzał sobie: "Howard, nie martw się tym. Nie jesteś pierwszym lekarzem, który sypia ze
swoją pacjentką, na pewno nie będziesz ostatnim. Na dodatek nie masz żadnych zobowiązań, więc nie trap się już!" Ale glos wewnętrzny przypominał mu: "Howard, ale ty jesteś weterynarzem..."

Facet przyszedł do szpitala:
- Prosze mnie wykastrować.
- Jest pan zupełnie pewien???
- Tak.
Po operacji budzi się i widzi zgromadzonych wokół lekarzy. Pyta się ich:
- I jak, operacja się udała?
- Udała się. Ale czemu pan tak postąpił???
- Niedawno ożeniłem się z ortodoksyjną Żydówką i wiecie,...
- To może chciał się pan obrzezać???
- A co ja powiedziałem?!

Psychiatra mówi do pacjenta:
- Mam dla pana dwie wiadomości: dobrą i złą. Ta zła to, że ma pan Alzheimera.
- A ta dobra?
- Zapomni pan o tym, zanim pan wróci do domu.

ndl 11-06-2004 22:19

Siedzi sobie słoń przed telewizorkiem, wcina chipsy i ogląda mecz. Aż tu słyszy dzwonek do drzwi. Wstaje. Idzie. Otwiera. Nikogo nie ma. Zamyka drzwi. Wraca przed telewizor. Dzwonek do drzwi. Znowu wstaje zleksza zniecierpliwiony. Otwiera drzwi. Nikogo nie ma. Zamyka. Dzwonek. Otwiera wkurzony. A tu widzi:
Mrówek o imieniu Marian, opierając się barkiem o framugę, paląc papierosa, cedzi przez zęby:
-Jest słonica?
Słoń:
- Nie ma.
Marian gasząc papierosa o framugę, mówi:
-Powiedz jej, że Marian był !!!


Jak słonie kryją się na polu truskawkowym?
- Malują sobie paznokcie na czerwono.

Przychodzi blondynka do mięsnego i pyta:
- Jak nazywa się taki ptak, co ma duży czerwony dziób, długie czerwone nogi i je żaby?
- Bociek.
- Oooo. No to pół kilo boćku proszę.


Śnieżka, Herkules i Quasimodo chcieli sprawdzić, czy to, co o nich mówią jest prawdą, tzn. Śnieżka najpiękniejsza, Herkules najsilniejszy, a Quasimodo najbrzydszy. Postanowili zapytać o to zwierciadełko.
Pierwsza od zwierciadełka wychodzi Śnieżka i się cieszy:
- Hurra, jestem najpiękniejsza!
Potem kolej na Herkulesa:
- Hura, jestem najsilniejszy!
Na to wychodzi Quasimodo i mówi :
- Kurna! Kto to jest ten Cugowski?

Pewne malzenstwo mialo swietny seks w nocy wiec rano maz postanowil pobiec
do sklepu po buleczki i pyta sie zone:
- Ile kupic?
- Tyle, ile razy mielismy seks - odpowiada zona ponetnie.
Facet wpada do sklepu i od razu krzyczy:
- Poprosze 6 buleczek. Albo nie ................. 3 buleczki, dwa lizaki i jedna czekoladke

Przychodzi pijany małżonek do domu. Żonę to bardzo "ucieszyło", więc wściekła
jak 100 choler pyta:
- Będziesz więcej pił ?
Mąż siedzi cicho, więc żona powtarza:
- Będziesz więcej pił ?
Mąż dalej nic.
- Odpowiedziałbyś w końcu, czy będziesz więcej pił ???
Na co mąż z wysiłkiem:
- Ooooossssssssszzzzzzzzzzz, kurna, doobraaaaaaa, naleej...

staralem sie dac takie ktorych nie bylo:) ale to raczej nie mozliwe :D

syun 11-06-2004 23:57

nie wiem czy bylo ale tutaj znales kawal to trzeba byc dobrym :)

Ameryka, pewien biedny rumun siedzi na chodzniku i smaruje kromke chleba gownem.
podchodzi do niego amerykaniec i mowi :
-Co rumun bida?
rumun odpowiada:
-Ano bida.
Amerykanin nie czekajac na nic wyciagnol 50$ i zucil rumunowi.
Po czym rumun przystapil do smarowania swojej kromki gownem
nastepnie podszedl do niego niemiec i mowi :
-Co rumun bida ?
-Ano bida
Niemiec wziol 20 marek i zucil w strone rumuna.
Rumun dalej smaruje kromke gownem
3 podszedl polak i rzecze :
-Co rumun bida ?
-Ano bida
-To czemu tak grubo smarujesz ?

:D


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:10.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.