unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   LOL !!! (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=53)
-   -   [ dowcipy ] aka HUMOR DLA DOROSŁYCH!!!!!! (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=1146)

KoleC 19-01-2005 17:24

Zwykly szary czlowiek idzie bogata ulica miedzy willami, basenami, okolica kipi bogactwem. Nagle szary czlowiek o ktorym mowa spotyka Sw.Mikolaja.
-Mikolaj: Chcialbys miec ta wille?
-Koles: Pewnie!
-Mikolaj: A tego mercedesa?
-Koles: Pewnie ze tak!
-Mikolaj: A taka zone?
-Koles: Jeszcze pytasz?! w gazetach ja ogladam!
-Mikolaj: Zrobisz mi laske i to wszystko jest twoje.
Zadowolony koles robi mu laske...
Mikolaj w pewnym momecie: Sluchaj a ile ty masz lat wogule?
-Koles: 28
-Mikolaj:I w Sw.Mikolaja wierzysz?!

================================================
Na lekcji pani kazala przyniesc jakies wytresowane zwierzatko.
Ania przyniosla pieska, pani zapytala co on umie robic.
Ania rzucila mu patyk, piesek przyniosl.
Piotrus przyniusl kotka, ktory stal na 2 lapkach i mruczal.
Jasiu przyniosl zabe.
Pani zdziwiona troche zwierzakiem zapytala co ona robi?
Jasiu popchnol zabe palcem a zaba: Quuuuuuuuuaaaaaaa...
Pani juz troche poirytowana: tylko tyle?
Jasiu zabe znowu palcem, a zaba: Quuuuuuuuuaaaaaaa...
Pani: Jasiu dostajesz 1!
Jasiu: prosze poczekac! I jeb zabe piescia,
a zaba: Quuuuuuuuuaaaaaaa...ntalamera!!!! Trala quantalamera!!!!!!
(lepiej brzmi jak sie to opowiada:])

YouZacK 20-01-2005 03:52

Poszla mama z synkiem na zakupy. W sklepie synek zobaczyl czlowieka o
krzywych nogach i zawolal
- Mamo, zobacz jakie ten pan ma krzywe nogi!
Mamie zrobilo sie glupio, wytlumaczyla synkowi, ze nie wypada tak
pokazywac na kogos i ze za kare ma przeczytac sztuke Szekspira.
Póki nie skonczy, nigdzie z nia nie pójdzie. Minal jakis czas, sztuka przeczytana, poszli znowu na zakupy. Synek znowu zobaczyl goscia z krzywymi nogami, pociagnal mame za reke i pamietajac nauke mamy rzekl:
" O, cóz za maniery panuja w tych czasach
By ludzie swe jaja nosili w nawiasach!"

************************************************** ****

Na statku pasażerskim polak przysiad łsię do francóza, a że nic nie kuma po francusku, postanowił się nie odzywać. Podchodzi kelner, podaje pierwsze danie, a francuz do polaka:
-Bon appetit
polak speszony po chwili odpowiada:
-Jan siekiera
Przyniesiono drugie danie, a francuz znowu: bon appetit, na co polak coraz bardziej wqrzony: Jan Siekiera, i tak przy deserze, winie. w końcu obiad się skończył, polak wrócił do swojej kajuty i mówi współpasażerowi:
-Słuchaj, ci francuzi to jacyś idioci, jem sobie z takim jednym obiad, i co przynoszą mi żarcie to ten mi się cały czas przedstawia: bon appetit i bon appetit, jakby mnie to obchodziło jak on sie nazywa.
Współpasażer w śmiech i mówi:
-ale z ciebie idiota, on ci sie wcale nie przedstawiał, on życzył ci smacznego!!
Polak sie zmieszał, ale postanowił sie zrehabilitować poszedł na kolację, usiadł przy stole koło francuza i tryumfalnie czeka na przyjście kelnera. Gdy przyniesiono kolację, polak mówi:
-bon appeti
Na to francuz:
-Jan Siekiera

************************************************** ****

Przychodzi baba do lekarza :
-panie doktorze, do której pan przyjmuje?
-Do tej-mówi lekarz pokazując lewą kieszeń

************************************************** ****

Morris wraca do domu i zastaje swoją żonę we łzach. Żona, zapłakana, mówi:
- Właśnie się dowiedziałam, że masz romans ze swoją sekretarką. Jak mogłeś mi to zrobić? Zawsze byłam dobrą żoną. Gotowałam dla ciebie, wychowałam ci trójkę dzieci i od trzydziestu pięciu lat jestem przy tobie. Czego jeszcze potrzebujesz do szczęścia?
Morris odpowiada:
- To prawda, Sue, jesteś najlepszą żoną, jaką można sobie wymarzyć.
Uszczęśliwiasz mnie na tyle sposobów... poza jednym. Nigdy nie jęczysz, kiedy się kochamy.
Sue na to:
- A gdybym zaczęła jęczeć, przestałbyś mnie zdradzać?
Morris przytakuje, więc Sue ciągnie go do sypialni mówiąc:
- Pokażę ci, że potrafię.
Idą do sypialni, rozbierają się, wchodzą do łóżka.
Kiedy zaczynają się całować, Sue pyta:
- Teraz, Morris? Mam jęczeć?
- Nie jeszcze nie.
Zaczyna się gra wstępna, Sue pyta:
- Już?
- Nie, powiem ci kiedy.
Akcja zaczyna nabierać tempa i rumieńców.
- Czy już mam jęczeć, Morris?
- Czekaj, czekaj. Powiem ci, kiedy.
Po dłuższej chwili, kiedy Morris zbliża się do końca, krzyczy:
- Teraz, Sue, teraz - jęcz!
- Oh, Morris ... Nie uwierzysz, jaki miałam dzień. Dzieci się ciągle kłóciły, zepsuła się pralka, na stole leży góra rzeczy do uprasowania, no i na dodatek dowiedziałam się, że mój mąż ma romans z sekretarką.

************************************************** ****

Młody, pryszczaty onanista , jakich wielu na tym forum postanowił udać się do burdelu, żeby wreszcie dowiedzieć się co to jest sex. Na miejscu mówi, że chce kobietę.
Miła pani (burdelmama) mówi mu: w porządku, 100 złotych, idziesz do pokoju 3, tam czeka śliczna młoda blondynka...
Młody, pryszczaty onanista mówi: Nie mam tyle.
Burdelmama: Nie ma problemu, 50 złotych, idziesz do pokoju 6, tam czeka brunetka
Młody, pryszczaty onanista mówi: Nie mam tyle.
Burdelmama: Nie ma problemu, 10 złotych...
Młody, pryszczaty onanista przerywa jej: Nie mam tyle.
Burdelmama: A ile masz?
Młody, pryszczaty onanista: 5 złotych.
Burdelmama: Za tyle, to możesz pójść na strych i wyruchać sobie borsuka.
Młody, pryszczaty onanista zastanowił się, myśli lepsze to niż nic i zgodził się. Zapłacił, poszedł na strych, wyruchał borsuka i zadowolony poszedł do domu.
Całą noc to przeżywał i doszedł do wniosku, że sex to fajna sprawa. Następnego dnia znowu poszedł do burdelu i mówi: Borsuka proszę.
Burdelmama: 5 złotych.
Młody, pryszczaty onanista: Ale mam tylko 2.
Burdelmama: Za 2 złote, to możesz pójść do pokoju 10 i tam przez lustro weneckie sobie popatrzeć.
Młody, pryszczaty onanista pomyślał lepsze to niż nic, zapłacił i poszedł. Wchodzi do ciemnego pokoju, widzi krzesła, lustro weneckie, jakiś facet siedzi na jednym z krzeseł. Usiadł i czeka. Po chwili, po drugiej stronie lustra wchodzi do pokoju facet i bardzo brzydka baba. Facet się rozbiera, baba też i zaczynają (wiecie co, nie będę pisał).
Młody, pryszczaty onanista zaczyna się śmiać. Mówi do gościa siedzącego obok: Widzisz to, ale brzydka baba, jak ten facet może ją walić. Kurwa, pna jest paskudna, w życiu bym jej nie dotknął.
A sąsiad na to: Stary, to jeszcze nic. Wczoraj jakiś młody, pryszczaty onanista posuwał tu borsuka!!!

************************************************** ****

Syn pisze list do matki:
"Droga Mamo! Urodzil mi sie syn. Zona nie miala pokarmu, wziela mamke
Murzynke, wiec synek zrobil sie czarny"...
Matka odpisuje:
"Drogi Synu! Gdy Ty sie urodziles, równiez nie mialam mleka w piersiach.
Wychowales sie na krowim, ale rogi wyrosly ci dopiero teraz"...

************************************************** ****

Pewne małżeństwo wracało z pogrzebu wujka Jerzego, który mieszkał z nimi przez dwadzieścia lat i był tak uprzykrzony, że prawie udało mu się rozbić ich małżeństwo.
- Jest coś o czym muszę Ci powiedzieć kochanie, rzekł mąż. - Gdyby nie moja miłość do Ciebie nie wytrzymałbym z Twoim wujkiem ani jednego dnia.
- Z moim wujkiem? - wykrzyknęła żona z odrazą - Myślałam, że on jest Twoim wujkiem

************************************************** ****

Przez ostatnich kilka lat rząd ciężko pracował i wydawał pieniądze podatników na badania nad akceptowalnym poziomem bezrobocia...
Doszli do wniosku że 15% stopa bezrobocia jest akceptowana przez 85 % społeczeństwa....

************************************************** ****

Pewien gość ożenił się z nimfomanką. Noc poślubna, poseksili, poszli spać. Około północy żona go budzi i mówi:
- Kochanie, chce mi się....
Poseksili, poszli spać.
Około pierwszej w nocy sytuacja się powtarza... I tak co godzinę. Gość coraz bardziej zmęczony, o piątej już ledwo dał radę. Około szóstej żona go budzi, a on przerażony:
- Co, znowu ci się chce?
- No tak, ale musisz iść do pracy...
- Hurraaa!!! Do pracy do pracy!!!

************************************************** ****

Wiejskie wesele, ok drugiej w nocy. Okrzyk z sali:
- Kto jeszcze nie ruchoł ponny młodej?!!!
- Pon młody!

************************************************** ****

Grupa uczniów z klas trzeciej, czwartej i piątej wybrała się w towarzystwie dwóch nauczycielek na miejscowy tor wyścigów konnych. Podczas wycieczki po torze jednemu z uczniów zachciało się do toalety, więc żeby załatwić wszystkich za jednym razem nauczycielki ustaliły jedna z nich weźmie do toalety dziewczynki a druga chłopców. Kiedy nauczycielka zajmująca się chłopcami czekała przed toaletą, jeden z uczniów wyszedł i powiedział że nie dosięga do pisuaru. Nauczycielka nie mając wyboru, weszła do toalety i podniosła małego tak żeby mógł się załatwić. I tak po kolei pomagała wszystkim chłopcom. W pewnym momencie zauważyła jednak, że chłopczyk którego właśnie podnosi jest hojnie "obdarzony" przez naturę. Pyta więc go:
- Piąta?
- Nie proszę pani - odpowiada mały - Gonitwa numer siedem, jadę na Srebrnej Strzale. I dziękuję że mnie pani podniosła

************************************************** ****

Stoi przy drodze bezdomny, nazywany w Rosji Bomżą i łapie
okazję.
Oczywiście nikt się nie zatrzymuje. Nagle staje piękny Merc.
Opuszcza
się ciemna szyba i Nowy Ruski pyta:
-- gdzie ty chuju śmierdzący jedziesz?
-- Do Moskwy
-- No przecież nie wsadzę ciebie zasrańcu do mojego pięknego
auta ze
skórzaną tapicerką, całą mi zajebiesz.
-- Dam ci 15 tys.$
-Ruski myśli. W końcu pranie tapicerki to najwyżej 200 baksów.
-- no to wsiadaj śmierdzielu.
-Bomża wsiada. Za chwile mówi do N.Ruskiego:
-- daj mi papierosa
-- ty chuju jebany, zaraz cię wypierdolę z mojego auta, palić
ci się
zachciało!
-- Dam ci za 1 papierosa 5 kafli baksów!
-Ruski myśli, no w końcu za 1 papierosa 5 tysiączków...masz
kutasie i
zadław się! Za chwile bomża mówi: możesz mi zrobić laskę? Dam
ci 20 tysięcy
baksów!
-Ruski wkurwił się straszliwie, ale myśli: kurwa, przecież
żaden z
moich kumpli tego nie zobaczy, chuj mu w dupę, za 20 kafli
można przecież!
Zjeżdża na bok, bomża zdejmuje obsikane i obsrane spodnie.
Ruski mu obciąga z obrzydzeniem. Bomża zaciąga się dobrym
papierosem i kurewsko zadowoloną miną mówi:
-- kurwa, jeszcze nigdy się tak nie zadłużyłem

************************************************** ****

Do jasnowidza przychodzi klient:
- Jest pan ojcem dwojki dzieci - mowi jasnowidz.
- To pan tak mysli - zasmial sie klient - jestem ojcem trojki!
- To pan tak mysli - zasmial sie jasnowidz.

Piter 22-01-2005 20:00

Wraca Jasio ze szkoły i pierwszym pytaniem jakim strzela w rodzicow jest:
- Co to znaczy "robić loda" ?
Rodzice, ktorzy już dawno uzgodnili, że będą odpowiadać na każde "trudne" pytanie (bo po co ma dziecko szukać odpowiedzi na podworku), spojrzeli porozumiewawczo na siebie i mama mowi:
- Widzisz "robić loda", to brać penisa do buzi.
Na to ojciec :
- Jakie brać,...? Dawać! Syna przecież mamy.

\/\/i+eI< 25-01-2005 00:07

Student przychodzi na egzamin z logiki i na bezczelnego pyta profesora;
- Pan sie lapie w tej logice panie Profesorze?
- Oczywiscie ,co za pytanie.
- To ja mam taka propozycje panie Profesorze, zadam panu pytanie
i jesli pan nie odpowie stawia mi pan 5, a jesli pan odpowie wywala
mnie pan na zbity pysk.
- OK. .niech pan pyta
- Co obecnie jest legalne, ale nie logiczne, logiczne ale nielegalne,
a co nie jest logiczne ani legalne?
Profesor nie znal odpowiedzi postawil studentowi 5 i wola swojego
najlepszego studenta i pyta go o odpowiedz. Ten mu natychmiast
odpowiada:
- Ma pan 65 lat i jest pan zonaty z 25 letnia kobieta, co jest legalne,
ale nie logiczne. Pana zona ma 20 letniego kochanka, co jest logiczne
ale nie legalne. Pan stawia kochankowi swojej zony 5 chociaz powinien
go pan wywalic na zbity pysk i to nie jest ani logiczne, ani legalne...

afc 25-01-2005 10:50

Radek: (03:14)
Jeden zolnierz mowi do drugiego :
- Chodz porobimy sobie jaja z dowodcy jednostki.
Na to drugi :
- Wiesz co ? Ja to pierdole, juz porobilismy sobie jaja z dziekana.

Nemrod 28-01-2005 11:06

Do apteki wszedł mężczyzna i poprosił o możliwość rozmowy z
aptekarzem mężczyzną. Kobieta w okienku :
- Proszę pana, nie zatrudniamy ani jednego mężczyzny.
Właścicielką apteki jest moja siostra, ja natomiast jestem
farmaceutką, w czym mogłabym pomóc?
- Proszę pani, mam jednak taką sprawę, że wolałbym porozmawiać z mężczyzną...
- Proszę pana, jestem dyplomowaną farmaceutką i zapewniam
pana, że podejdę do sprawy absolutnie profesjonalnie, dyskretnie i bezosobowo...
- Proszę pani, bardzo ciężko mi o tym mówić, naprawdę wolałbym z mężczyzna... Mam wielki kłopot, ponieważ mam permanentną erekcję. Co pani mogłaby mi na to dac?
- Mmm... proszę poczekać chwilkę, muszę zapytać mojej siostry.
Po kilku minutach wróciła:
- Proszę pana, naradziłyśmy się z siostrą i wszystko, co
możemy panu dać to 1/3 udziałów w aptece, służbowy samochód i 5000 miesięcznej pensji....
************************************************** **************
Pierwszego dnia szkoly, przed rozpoczeciem lekcji, nauczycielka przedstawia nowego ucznia amerykanskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii
Lekcja sie zaczyna. Nauczycielka mowi:
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historia. Kto mi powie czyje to ja slowa:
"Dajcie mi wolnosc albo smierc"?
W klasie cisza jak makiem zasial, tylko Suzuki podnosi reke i mowi: "Patrick Henry,1775 w Filadelfii."
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedzial: "Panstwo to ludzie, ludzie nie powinni wiec ginac"?
Znowu wstaje Suzuki: "Abraham Lincoln 1863 w Waszyngtonie."
Nauczycielka spoglada na uczniow z wyrzutem i mowi:
- Wstydzcie sie. Suzuki jest japonczykiem i zna amerykanska historie lepiej od Was!
W klasie zapadla cisza i nagle slychac czyjs glosny szept
- Pocaluj mnie w dupe pierprzony japonczyku !
- Kto to powiedzial? - krzyknela nauczycielka na co Suzuki
podniosl reke i bez czekania wyrecytowal: "General McArthur 1942 w Guadalcanal oraz Lee Iacocca 1982 na walnym
zgromadzeniu w Chryslerze."
Wklasie zrobilo sie jeszcze ciszej i tylko dalo sie uslyszec
cichy szept: "Rzygac mi sie chce..."
- Kto to byl? - wrzasnela nauczycielka, na co Suzuki szybko
odpowiedzial: "George Bush senior do japonskiego premiera Tanaki w 1991 podczas obiadu."
Jeden z naprawde juz wkurzonych uczniow wstal i powiedzial kwasno
- Obciagnij mi druta!
Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem
- To juz koniec. Kto tym razem?
- Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w Bialym Domu - odparl Suzuki bez drgnienia oka
Na to inny uczen wstal i krzyknal
- Suzuki to kupa gowna!
Na co Suzuki:
- Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku
Klasa juz calkowicie popada w histerie, nauczycielka mdleje gdy otwieraja sie drzwi i wchodzi dyrektor
- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widzialem
Suzuki:
- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budzetowej w Warszawie w 2003 roku
-----------------------------------------------------------------------------------
Matematykowi zepsul sie kaloryfer. Zawezwal wiec hydraulika, ten
postukal jakims kluczem, pokrecil i woda przestala cieknac. Radosc
matematyka szybko sie skonczyla, gdy fachowiec podal cene uslugi.
- Panie, ale to polowa tego co zarabiam.
- A gdzie pan pracuje?
- Na uniwersytecie.
- No to przenies sie pan do naszej spóldzielni, pochodzisz pan,
popukasz i zarobisz pan cztery razy tyle co na tym calym
uniwersytecie. Musisz tylko pan pójsc do biura, zlozyc podanie i juz.
Tylko podaj pan, ze masz pan siedem klas, bo wyzsze wyksztalcenie u
nas nie poplaca. Matematyk zrobil tak jak poinstruowal go fachowiec.
Od tej pory jego dola wyraznie sie poprawila.
Ale pewnego dnia przyszlo zarzadznie o podnoszeniu kwalifikacji zalogi
i skierowano wszystkich tych co mieli 7 klas do wieczorowej klasy
ósmej.
Pierwsza lekcja - matematyka. Nauczycielka wita wszystkich:
- Dzien dobry, bedziemy sie uczyc matematyki, na pewno wszyscy dostana
swiadectwo ósmej klasy. A na razie przypomnimy sobie, co pamietamy
jeszcze ze szkoly. Moze napisze pan wzór na pole kola - wskazala na
matematyka. Ten wstal podszedl do tablicy i zaczal wyprowadzac, bo
akurat zapomnial wzoru. Wyprowadza, wyprowadza, zapisal juz cala
tablice i w koncu otrzymal wynik "minus pi er kwadrat".
Ten minus mu sie nie podoba, wiec liczy od nowa. Zmazal tablice, znowu
zapisuje wzorami i znowu wynik z minusem. Zrezygnowany patrzy na klase
oczekujac podpowiedzi, a wszyscy jak jeden maz szepcza:
- Zmien granice calkowania.
-----------------------------------------------------------------------------------
Niedźwiedź szaleje w lesie... strasznie podniecony, wszystko co się rusza
ma zamiar grzmocić. Wiewiórka schodzi sobie z drzewa, ten dopada do niej,
łapie ją za szyję i dawaj, ale to mu nie wystarcza... zza krzaków wychyla
się lisica, dopada do niej i zaczyna gwałcić. W pewnym momencie lisica
krzyczy "och niedźwiedziu, jaki z ciebie wspaniały kochanek, jakiego masz
ogromnego i owłosionego pisiora", a niedźwiedź robi głupią minę i myśli:

- O kurwa! Nie zdjąłem wiewiórki!
-----------------------------------------------------------------------------------
Facet w cyrku wychodzi na arenę z krokodylem. Staje na środku i kopie krokodyla w dupę. Krokodyl rozdziawił paszczę, a facet rozpina rozporek, wyciąga fiuta i kładzie krokodylowi na zęby. Potem bierze deskę i napierdala krokodyla po głowie. Krokodyl nic, tylko mu oczy z bólu łzawią. Po pięciu minutach napierdalanki wyciąga fiuta, krokodyl zamyka paszczę, a facet podchodzi do publiki i pyta:
- Proszę państwa, kto z Państwa chce spróbować tego samego; gwarantuję pełnię
bezpieczeństwa; bez obaw - nic nikomu się ni stanie!
W cyrku cisza, przez dłuższy czas nikt się nie zgłasza, po chwili z trzeciego rzędu podnosi się stara babcia i mówi:
- Ja tam może bym spróbowała, tylko żeby pan mnie tą deską po głowie tak nie walił...

!SHoCK! 29-01-2005 13:40

Kawały [;
 
Coś widze że temat zaczyna umierać :P

Na statku stary bosman zaciaga sie fajka. Podchodzi do niego marynarz:
- Panie bosmanie, uzywamy tego samego tytoniu, a jednak aromat z panskiej fajki jest o niebo lepszy od mojego. Niech Pan zdradzi, jak pan to robi?
Bosman na to:
- Chlopcze, mam na to pewien stary sposób: do tytoniu dodaje zawsze pare wlosów lonowych mlodej dziewczyny...
Zawineli do portu, po powrocie na poklad marynarz podchodzi do bosmana, wrecza mu fajke mówiac:
- No, niech pan teraz spróbuje, zrobilem jak pan radzil!
Bosman wciaga dym, rozsmakowuje sie nim przez chwile i wypuszcza majestatycznie przez nos:
- Prawie tak dobry jak mój, ale rwiesz za blisko dupy...


Siedzi sobie sroka na brzozie, a tu nagle do brzozy podchodzi krowa i zaczyna się wspinać. Sroka w szoku obserwuje jak krowa spokojnie sadowi się koło niej na gałęzi, wreszcie pyta się krowy:
- Krowa, co ty robisz?
- No przyszłam sobie wisienek pojeść - mówi krowa.
- Ty Krowa... ale to jest brzoza a nie wiśnia.
- Spoko... wisienki mam w słoiczku...


Mąż uszczypnął żonę w pośladek i zażartował:
- Gdybyś to trochę ujędrniła, moglibyśmy się pozbyć twoich wyszczuplających majtek.
Potem uszczypnął ją w piersi i powiedział:
- A gdybyś to ujędrniła, moglibyśmy się pozbyć wszystkich twoich stanikow.
Oburzona kobieta łapie męża za penisa i krzyczy:
- A gdybyś to ujędrnił, to moglibyśmy się pozbyć ogrodnika, listonosza, hydraulika i mleczarza!


Stoi pijak pod klatką schodową w jakimś bloku i sika na drzwi. Wychodzi babcia z pieskiem i mówi:
-Co za bydlę!
-Niech się pani nie martwi, trzymam go mocno.....


Do seksuologa przychodzi para w podeszlym wieku.
- Czym moge Panstwu sluzyc? - pyta doktor.
- Czy Pan doktor mógłby popatrzec jak odbedziemy stosunek?
Doktor spoglada na nich zaskoczony, ale wyraza zgode. Kiedy para skonczyla, doktor mówi:
- Nie widze zadnej nieprawidlowosci w Panstwa stosunku.
Para placi za wizyte 50 dolarów i wychodzi. Identyczna sytuacja powtarza sie przez kolejne pare tygodni. Wreszcie doktor nie wytrzymuje i pyta:
- Co dokladnie chcecie znalezc?
- Niczego nie chcemy znalezc, Panie doktorze - odpowiada starszy pan - Ona jest mezatka, wiec nie mozemy pójsc do niej. Ja jestem zonaty, wiec nie mozemy pójsc do mnie. W Holiday Inn kaza placic 90 dolarów, w Hiltonie 108. U Pana robimy to za 50, z czego kasa chorych zwraca nam 43.


- Czym różni się skok na bungee od sexu z prostytutką?
- niczym: jedno i drugie kosztuje 100 zl, przyjemnosc trwa 30 sekund, a jeśli peknie guma, to masz przejebane...


Rozmawia chomik i szczur. Szczur mówi:
-Słuchaj chomik, jak to jest? Ty masz cztery łapki i ja mam cztery łapki. Ty masz wystające dwa ząbki i ja mam wystające dwa ząbki. Ty masz ogonek i miękkie futerko i ja też. Ale ciebie ludzie kochają i chcą mieć a mnie nienawidzą, zastawiają pułapki, wysypują trutki. Czemu?
-Wiesz co szczurek? Ty masz po prostu chujowe Public Relations.


Błędny rycerz zabłądził na swej długiej wędrówce w posępnym, mrocznym lesie. Nadzieja już go opuścić miała, gdy usłyszał przecudne granie, jakoby pienia anielskie, a tak cudowna łagodność i błogość z tych pień bila, że serce rycerza napełniło się odwagą i postanowił sprawdzić, skąd też te niebiańskie dźwięki harfy dobiegać mogą. Dotarł też wkrótce do leśnej polany, na której w promieniach słońca siedziała przecudna dziewica w białej szacie, i swymi białymi palcy muskała struny harfy, dobywając z nich boskich tonów.
- Och, powiedz mi, piękna pani, co robisz tu, w tym mrocznym i posępnym lesie?! - zawołał zachwycony rycerz.
- A... tak se kurwa z nudów brzdąkam

pzdr all - seeee ya!

dT_Gambit 29-01-2005 23:17

płyniemy z Panem Tadeuszem Absolutnie Luksusową łódką Bols z Wyborowym kapitanem Smirnoffem do Soplicowa w Lodowej Finlandii na zjazd Absolwentów

---

Te, stary, dlaczego jesteś taki pobity?
- Powiedziałem żonie, że zrolowały jej się pończochy na nogach...
- No i?
- No i okazało się, że ona nie miała na sobie pończoch…

---

Na łożu śmierci leży znany wszystkim zgrywus i żartowniś, zebrała się cała rodzina
- Żono pamiętasz to futro z norek za 1000$, które ci spłonęło? To ja je podpaliłem, a ty braciszku pamiętasz wybuch samochodu? To też ja, a ty ciociu, pamiętasz pożar w willi? to też moja sprawka - proszę wybaczcie mi to, i mam jeszcze ostatnią prośbę, jak umrę połóżcie mnie na brzuchu, wsadźcie mi w tyłek świeczkę i ją zapalcie.
Zmarł.
Rodzina postanowiła spełnić ostatnią prośbę, stoją w kaplicy żałobnej nad nieboszczykiem, a po 5 minutach wpada oddział policji
- Stać, podobno ktoś tu znęca się nad zwłokami!!!

---

Chłopak odprowadza dziewczynę do domu. Ona go pyta:
- Gdzie następnym razem się zobaczymy?
- Pod zegarem, rano.
- Pod jakim zegarem? (zdziwiona)
- U ciebie nad łóżkiem.

---

Odbywa się publiczny wykład na temat seksu. Wykładowca wszystko
starannie wyjaśnia, aż tu nagle z sali pada pytanie:
- Proszę powiedzieć, które mięśnie podnoszą męski członek?
- Ile ma pan lat? - pyta wykładowca
- 48, a co?
- W tym przypadku tylko bicepsy!

---

Jakie jest najszybsze zwierzę na świecie?
Ostatnia kura w Etiopii.

Szymon 30-01-2005 12:45

Wszyscy zastanawiają się: jak on to robi? Jedna z wersji głosi, że Adam Małysz to nie
człowiek, a wysłannik boży zwany Mad (z angielskiego Szaleniec). Dowód? Wystarczy
prawidłowo (od tyłu) odczytać jego nazwisko - ZSYŁAM MADA
__________________________________________________ _________
Dwóch wariatów rozbraja bombę..
A jak wybuchnie?- pyta się jeden
-Nic nie szkodzi, mam drugą...
_______________________________________________ :cool:
Siedzi w oknie wariat i krzyczy do ludzi
-Jestem wysłannikiem Boga! Jestem wysłannikiem Boga!.
Na to drugi wariat
-Nieprawda! Nie słuchajcie go! Ja nikogo nie wysyłałem!
...

Nemrod 01-02-2005 11:48

Na pewnej propagandowej trasie przez Amerykę, prezydent Bush odwiedził pewną szkołę w celu wyjaśnienia swojej polityki. Potem poprosił dzieci o zadawanie pytań. Mały Bob zabrał głos:
- Panie prezydencie, mam trzy pytania:
1. Jak się pan czuje po sfingowanych wyborach, które pan wygrał?
2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakować Irak?
3. Czy nie myśli pan, że bomba w Hiroshimie była największym atakiem terrorystycznym wszechczasów?
W pewnym momencie zadzwonił dzwonek i wszyscy wyszli z klasy. Po powrocie z przerwy prezydentowi Bushowi dalej stawiano pytania, lecz tym razem zabrał glos Joey:
- Panie prezydencie, mam pięć pytań:
1. Jak się pan czuje po sfingowanych wyborach, które pan wygrał?
2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakować Irak?
3. Czy nie myśli pan, że bomba w Hiroshimie była największym atakiem terrorystycznym wszechczasów?
4. Dlaczego dzwonek na przerwę był 20 minut wcześniej?
5. Gdzie jest Bob?


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:09.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.