![]() |
Przychodzi malutka dziewczynka do sklepu zoologicznego i mówi:
- Poplose tego blązowego klulicka. - A ten biały nie ładniejszy? - Plose pana mojego pytona to wali jakiego on będzie kololu. |
Jaka jest roznica miedzy komarem a kobieta?
Komara nie trzeba glaskac po glowie jak ssie : ) |
W kolejce stoją 6-letni syn i ojciec. Przed nimi stoi
gruba baba - tak ze 150 kg minimum. Synek mówi do ojca: - Tato, patrz jaka ta baba jest ogrooomnaaaa... Ojciec się zaczerwienił, głupio mu się zrobiło i mówi: - Synku, nie można tak mówic o ludziach. - Ale ona jest taka gruuubaa... nigdy nie widziałem takiej grubej baby. - Dobrze, ale to niegrzecznie w ten sposób mówić o innych. W tym momencie kobiecie przy pasku odzywa się komórka - pi, pi, pi, pi... A synek z przerażeniem: - Tato! Uważaj! Będzie cofać! :D:D:D:D::D:D:D:D:D |
1. wraca Jasiu ze szkoły:
"mamo, mamo!! dostałem 6!!!!" "czego się cieszysz?? i tak masz raka..." 2. Maly chlopczyk przybiega do mamy i pyta: -Mamo ja jestem Zydem czy Cyganem? -Oczywiscie ze zydem, a czemu pytasz? -Bo znalazlem na strychu rower i nie wiem czy go sprzedac, czy podpieprzyc. 3. Ksiadz umówil sie z ekstra laska, ale pech chcial, ze akurat przypadlo mu odprawiac droge krzyzowa. Prosi wiec wikarego, aby ten go zastapil. - Zgoda! Zabaw sie przyjacielu - odpowiada tamten. - Ale pamietaj - dodaje pierwszy - abys nie konczyl mszy, zanim ja nie wróce! Ksiadz zabawil ponad czas, spózniony biegiem wraca do kosciola i zdziwiony widzi, ze droga krzyzowa jeszcze trwa. Wchodzi do kosciola i slyszy: - Stacja 158 - Jezus wziety do wojska. Spiewamy "Przyjedz mamo na przysiege" 4. Afganistan.Środek wioski.Na ziemi siedzi Afganistańczyk i smaruje chleb gównem.Obok przechodzi Amerykanin i pyta się: -dlaczego smarujesz chleb gównem?? -Bo nie mam kasy na jedzienie. -To masz 100$ I poszedł dalej.Afganistańczyk schował kasę do kieszeni i smaruję dalej.Obok przechodzi Niemiec i pyta sie : -dlaczego smarujesz chleb gównem?? -Bo nie mam kasy na jedzienie -to masz 100 euro. I poszedł dalej.Afganistańczyk schował kasę do kieszeni i smaruję dalej.Obok przechodzi Anglik i się pyta: -dlaczego smarujesz gównem chleb?? -bo nie mam kasy na jedzienie -to masz 100 funtów. I poszedł dalej.Afganistańczyk schował kasę do kieszeni i smaruję dalej.Obok przechodzi Polak i sie pyta: -dlaczego smarujesz chleb gównem?? -bo nie mam kasy na jedzienie -to po [przekleństwo] tak grubo smarujesz?? 5. Wiecie dlaczego niewidome dzieci tak bardzo lubią bułki z makiem ????? Bo na każdej jest inna bajka..... |
Idzie listonosz i widzi bace:
- Baco co tam robicie? - Aaa misom... - A co mieszacie? - Aaa gówno z zimiom. - A co z tego bedzie? - Listonos! Listonosz sie wciekl i poszedl do policjanta i gada: - Panie wladzo idzcie do bacy to wam powie, ze z gówna lepi policjanta Policjant sie wkurzyl i poszedl do bacy: - Baco co tam robicie? - Aaa misom. - A co mieszacie? - Aaa gówno z zimiom... - A co z tego bedzie? - Aaa listonos... - Jak to, to nie bedzie policjant? - Niii, za malo gówna ! |
Trzy ciezko harujace kobiety postanowily raz zaszalec i poszly po
pracy na > piwko. Szybko sie ululaly. Po drodze do domu, na skutek ilosci wypitego > browaru wszystkie trzy zaczely odczuwac ostre parcie na pecherz. Jedynym w > miare zacisznym zakatkiem w okolicy byl maly cmentarzyk. Poniewaz dluzej > juz > nie mogly, postanowily tam wlasnie zalatwic swoje potrzeby fizjologiczne . > Przycupnely w katku miedzy nagrobkami. Na tej czynnosci przyuwazyl je > znudzony swym fachem, dobrze juz \"wciety\" grabarz . > Postanowil dla rozrywki babki postraszyc. Jak pomyslal, tak zrobil. Z > dzikim > wrzaskiem i uniesionym wysoko szpadlem zaczal przedzierac sie ku nim przez > alejki. Baby przerazone halasem pierzchnely w panice, tratujac groby, > przewracajac drewniane krzyze, gubiac odziez i drac sie w nieboglosy . > Nazajutrz w knajpie spotykaja sie trzej mezowie tychze trzech kobiet . > Wszyscy miny do pasa, ponurzy, ze bardziej nie mozna. W milczeniu wala > sete > za seta. Wreszcie jeden wszedl w \"faze zwierzen\" i mowi: > - Moja zona gdzies sie puszcza. Wczoraj wieczorem wrocila do domu pijana i > bez majtek . > - Moja jeszcze gorzej - mowi drugi. - Przyszla do domu pijana, nie miala > majtek, a cala suknia byla na niej poszarpana i podarta . > - Eeeech - wzdycha na to trzeci. - To jeszcze nic. Moja wrocila wczoraj > pijana, bez majtek, w podartej sukience i opasana szarfa z napisem: NIGDY > CIE NIE ZAPOMNIMY - CHLOPAKI Z RADOMIA . 2. Żona miała dość zachowania swojego męża, a w szczególnośći jego zbyt > częstych wypadów z kolegami na piwo i powrotów w stanie mocno wskazującym. > Po jednym z takich wieczorów mąż w stanie kompletnego upojenia wrócił > do domu i padł nieprzytomny na łóżko. Żona jak zawsze rozebrała go do > snu, ale tym razem zrobiła coś więcej - wepchnęła mu palcem do tyłka > prezerwatywę w taki sposób aby kawałek wystawał na zewnątrz. Rano, jak > zawsze mąż aby poczuć się lepiej wszedł pod prysznic. Myje się, > myje... w pewnej chwili zaczyna myć tyłek i co....Co to jest? Wyciąga > z tyłka prezerwatywę...... > Żona w tym czasie przygotowuje w kuchni śniadanie. Gdy wykąpany > mężulek przychodzi do kuchni , żona pyta: > "Jak się wczoraj bawiłeś? > Jak żyją Twoi koledzy ?" Mąż pełnym rozgoryczenia głosem odpowiada: > "Koledzy!?!?!?!?!?!? Ja już nie mam kolegów.....! |
>W brzuchu ciezarnej kobiety byly blizniaki. Pierwszy zapytal drugiego:
> >- Wierzysz w zycie po porodzie? > >- Jasne. Cos musi tam byc! Mnie sie wydaje, ze my wlasnie po to tu jestesmy, >zeby sie przygotowac na to co bedzie potem. > >- Glupoty. Zadnego zycia po porodzie nie ma. Jak by to mialo wygladac? > >- No nie wiem, ale bedzie wiecej swiatla. Moze bedziemy biegac, a jesc >buzia... > >- No, to przeciez nie ma sensu! Biegac sie nie da! A kto widzial, zeby jesc >ustami! Przeciez zywi nas pepowina. > >- No ja nie wiem, ale zobaczymy mame, i ta sie bedzie o nas starac. > >- Mama? Ty wierzysz w mame? Kto to wedlug ciebie w ogole jest? > >- No przeciez jest wszedzie wokol nas... Dzieki niej zyjemy. Bez niej by nas >nie bylo. > >- Nie wierze! Zadnej mamy nie widzialem czyli jej nie ma... > >- No jak to? Przeciez jak jestesmy cicho, mozesz posluchac jak spiewa, albo >poczuc jak glaszcze nasz swiat. Wiesz, ja mysle, ze prawdziwe zycie zaczyna >sie dopiero pozniej... tym razem lol z moralem ... do przemyslenia |
Na dyskotece w Niemczech bawił się Rosjanin, z napisem na koszulce:
"TURCY MAJĄ TRZY PROBLEMY". Nie trwało długo, stanął przed nim Turek, byczysko chłop: - Ty, a w dziób chcesz? - To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedział Rosjanin - agresja. Ciągle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu. Dyskoteka się skończyła, Rosjanin wychodzi, a tam na niego tłum Turków czeka. - No, teraz się z tobą policzymy - warknęli Turcy gremialnie. - A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam, tylko zawsze musicie zwoływać wszystkich "swoich". - Zaraz nam to odszczekasz! - wrzasnęli Turcy, wyciągając noże. - I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin - zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami... |
Sędziwy hrabia opowiada w klubie swoją przygodę myśliwska z lat dzieciństwa:
- Było to w Afryce... podchodzę do tygrysa... jestem już blisko... składam się do strzału... on mnie zobaczył... skoczył... zesrałem się. - Oj, panie hrabio, nic dziwnego, w takim momencie... - Nie - Teraz się zesrałem... Siedzi facet w samolocie i wymiotuje do torebki.. Widzący to pasażerowie wesoło komentują sytuację: - Jeszcze, jeszcze!!! Facetowi już przelewa się z torebki, widzi to stewardesa i idzie po nastepną. Gdy wraca widzi, że facet ma pustą torebkę, a wszyscy pasażerowie wymiotują. - Przelewało sięe to upiłem... - komentuje facet... Idzie sobie facet po imprezie do domu, ale strasznie chce mu się kupę - nie wytrzymuje, przeskakuje przez pobliski płotek i robi to na co ma ochotę. Gdy jest już po wszystkim, odwraca się by zobaczyć, jak mu poszło. Zdziwiony patrzy - kupy nie ma. Dokładnie maca całe miejsce - kupy nie ma. Delirium czy co? - pomyślał i poszedł do domu. Następnego dnia, gdy przechodził obok miejsca intrygującego zdarzenia, nie wytrzymał, przeskoczył przez płotek i zaczął szukać zaginionej kupy. Wtem z domu wychodzi właściciel: - Panie! Co mi pan tu szuka?! - A..., bo mi się tu gdzieś długopis zgubił. - A juz myślałem... Bo mi wczoraj ktoś na żółwia nasrał. |
Mija się na ulicy chłopak z dziewczyną...
Widzi jaka jest brzydka i mówi do niej: W jakim ty zamku straszysz?! A ona na to: masz za małego konia, żeby tam dojechać! |
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:09. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.