unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   LOL !!! (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=53)
-   -   [ dowcipy ] aka HUMOR DLA DOROSŁYCH!!!!!! (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=1146)

TurtleX 26-06-2005 20:53

Trzech facetów siedzi w barze i opowiada o tym,
co kupili swoim żonom na urodziny.
Pierwszy z nich mówi:
-Ja kupiłem swojej zonie coś, co idzie od 0 do 100 w niecałe 6 sekund.
Pozostali pytają - co to?
-Ach, wiecie, białe Porshe tak pięknie pasuje do jej blond włosów...
-Za to ja kupiłem swojej żonoie coś, co od 0 do 100 potrzebuje zaledwie 4
sekundy - mówi drugi - kupiłem jej Ferrari! Czerwone! Bo tak jej pięknie z
jej rudymi rozwianymi włosami...
Na to trzeci:
-A ja kupiłem żonie coś, co do setki potrzebuje krócej niż sekundę.
-Przesadzasz. Nie ma tak szybkiego samochodu.
-Ale ja nie kupiłem jej samochodu...


PATRZ ZAŁĄCZNIK


http://www.spunge.org/~pablobns/0-100.JPG

Thara 02-07-2005 00:22

Mąż wygrał jednoosobową wycieczkę do Paryża. Paryż - stolica mody, mężczyzna doszedł do wniosku, że wyśle na wycieczkę żonę. Żona pojechała na wycieczkę, wróciła zachwycona. Mężowi i dzieciom kupiła prezenty. Mąż pyta co kupiła sobie. Żona odpowiada, że kupiła sobie seksowną bieliznę i pokaże mu wieczorem. Wieczór, mąż przygotowany na mocne wrażenia, wchodzi żona w peniuarze, rozchyla go i pokazuje zakupioną bieliznę. Mąż z wrażenia pada na podłogę kołami do góry, nie daje oznak życia. Żona dzwoni po pogotowie. Przyjeżdża młody doktor, stwierdza u męża wylew i zgon. Pyta co było powodem zdenerwowania lub podniecenia denata. Żona zgodnie z prawdą odpowiada, że pokazała się mężowi w bieliźnie. Doktor twierdzi, że niemożliwym jest, aby na widok kobiety w bieliźnie mąż dostał wylewu. Żona zrobiła doktorowi pokaz jak mężowi. Doktor pada na ziemię i nie daje oznak życia. Ponowny telefon na pogotowie. Tym razem przyjeżdża stary doświadczony doktor. U męża stwierdza zgon wskutek wylewu, u młodego doktora zgon wskutek zawału. Pyta żonę, co mogło być przyczyną w/w zgonów. Żona zgodnie z prawdą opowiada jak było. Oczywiście dochodzi do prezentacji bielizny. Stary doktor popatrzył i stwierdził: "To w pasie nazywa się pas do pończoch. Te tasiemki po bokach, z klamerkami, nazywają się podwiązki. A klamerki służą do podtrzymywania pończoch, a nie do rozszerzania warg sromowych". :D

Idzie gościu, powiedzmy Czesław. Patrzy, a tam sześciu gości gwałci jego sąsiada (niech będzie Romana). Nerwy zagrały.
"Zabiją mnie, jak coś powiem..." - pomyślał wylękniony.
Ale za moment w duszy zagrało coś na bohaterską nutę.
"Trza mu pomóc. Koniecznie, muszę pomóc!" - powziął decyzję Czesław.
- No, trzech kutasów, chodźcie do mnie! - krzyknął ściągając majtki.


Podczas seksu mój mąż ryczy jak lew. Głupio mi przed sąsiadami!
- Prosiłaś go, żeby się powstrzymywał? Przecież to dorosły człowiek!
- Tysiąc razy prosiłam! Ale on jak tylko zastanie mnie z kimkolwiek....nie może się opamiętać i... ryczy jak lew!


Mam kochanka! - żona.
- Zabiję pedała! - mąż.
- On nie jest pedałem!
- To najpierw wyrucham, a później zabiję!

Xirios 04-07-2005 15:12

U księdza prałata Henryka spowiada się pewien polityk:
- Proszę księdza! Ukradłem 5 milionów złotych.
- Podzielisz się ze mną, to dostaniesz rozgrzeszenie.
- Wziąłem także kilka najnowszych modeli mercedesa jako łapówkę.
- Podzielisz się ze mną, to dostaniesz rozgrzeszenie.
- Proszę księdza, miałem, jeszcze powiedzieć, że molestowałem mojego 10-letniego syna, ale uprzedzam, że nie zamierzam się z nikim dzielić!

---

Ziutek spotkał Romana i mówi
-Choć Roman!! Nowakowi urodziło się dziecko i robi z tego powodu impreze
- A co ma??
-Wyborową , No chodź!!

---

Ojciec odwozi 10 letnią córke rano do szkoły, trochę im się spieszy. Stojąc na światłach córka zauważa dwa pieski kopulujące ze sobą i pyta: "Tatusiu co te dwa pieski robią?"
Tatuś nie chcąc się wdawać w dłuższe wyjaśnienia odpowiada:
"Córeczko widocznie ten piesek na górze poparzył sobie łapki na
rozgrzanym asfalcie, a ten piesek na dole pomaga mu, odprowadzając go do
domu".
Córka westchnęła i stwierdziła:
"To tak jak w życiu, próbujesz komuś pomóc, a on pierd*li cię prosto w dupę".

---

Niedźwiedź szaleje w lesie... strasznie podniecony, wszystko co się
rusza ma zamiar grzmocić. Wiewiórka schodzi sobie z drzewa, ten dopada
do niej, łapie ją za szyję i dawaj, ale to mu nie wystarcza... zza
krzaków wychyla się lisica, dopada do niej i zaczyna gwałcić. W pewnym
momencie lisica krzyczy "och niedźwiedziu, jaki z ciebie wspaniały
kochanek, jakiego masz ogromnego i owłosionego pisiora", a niedźwiedź
robi głupią minę i myśli: - O K.U.RR.W.A Nie zdjąłem wiewiórki!

---

Do hotelu w Związku Radzieckim późną porą przybył podróżny:
- Poproszę o pokój na jedną noc.
- Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju pięcioosobowym.
- Może być, w końcu to tylko jedna noc - odpowiedział podróżny i pomaszerował do wskazanego pokoju. Ułożył się wygodnie i zamierzał zasnąć, ale współtowarzysze grali w brydża, opowiadali sobie kawały i co chwila wybuchali głośnym śmiechem. Podróżny ubrał się i zszedł do recepcji:
- Poproszę 5 herbat na górę za jakieś 10 minut.
Wrócił do pokoju i mówi:
- Panowie tak swobodnie opowiadacie sobie dowcipy, a przecież tutaj może być założony podsłuch!
- Co pan! w hotelu?
- Możemy to łatwo sprawdzić - panie kapitanie! poproszę 5 herbat pod 14-stkę.
Rzeczywiście, w tym momencie przynoszą herbatę. Współtowarzysze z lekką obawą kładą się spać. Rano podróżny wstaje i widzi że prócz niego w pokoju nie ma nikogo. Schodzi do recepcji:
- Co się stało z moimi współlokatorami?
- Rano zabrała ich milicja.
- A mnie dlaczego nie zabrali?
- Bo kapitanowi spodobał się ten dowcip z herbatą.

---

- Cześć tato, wróciłem!!!
Ojciec siedzący przed komputerem, nie odrywając wzroku od monitora pyta:
- A gdzieś ty był?
- W wojsku tato...

---

Do więzienia trafił gość za jakieś tam drobne malwersacje. Został przydzielony, z braku miejsc, do celi ze skazanymi na długoletnie wyroki więźniami. Wchodzi, a tam na ośmiu wyrach siedzi jedenastu wytatuowanych, nieogolonych, muskularnych klientów. Patrzą na siebie i po chwili herszt celi wstaje i mówi:
- Słuchaj no koleś, w tej celi obowiązują pewne przepisy. Wybieraj: albo cię wszyscy zerżniemy w dupę, albo wydłubiemy ci jedno oko.
W tym momencie gościu zaczyna walić w drzwi i krzyczeć:
- Strażnik, strażnik dlaczego posadziliście mnie z samymi ciotami? Zabierzcie mnie do normalnych facetów.
Wku**ny herszt podchodzi i z gniewnym wyrazem twarzy pyta:
- Dlaczego ty gnoju uważasz nas za cioty?
- A bo jakoś nie widzę wśród was jednookich.

---

Wraca Jasio ze szkoły i pierwszym pytaniem jakim strzela w rodziców jest:
- Co to znaczy "robić loda"?
Rodzice, którzy już dawno uzgodnili, że będą odpowiadać na każde "trudne" pytanie (bo po co ma dziecko szukać odpowiedzi na podwórku), spojrzeli porozumiewawczo na siebie i mama mówi:
- Widzisz "robić loda" to brać penisa do buzi...
Na to ojciec:
- Jakie brać?! Dawać. Syna przecież mamy!

---

- Halo czy to reanimacja?
- Tak.
- Czy Nowak jeszcze żyje?
- Jeszcze nie...

---

Thara 05-07-2005 22:24

Po co kobiecie dwie pary warg?- Pierwsza po to, by nią mogła wygadywać głupoty, druga po to, by jej to wybaczać :D

Thara 09-07-2005 17:28

Panie doktorze, mój rozrusznik serca ma chyba defekt!
- Po czym pan tak sądzi?
- Jak kaszlnę to mi się brama od garażu otwiera.

Genowefa była u doktora. Doktor po badaniu powiedział, żeby Genowefa przyszła znowu za miesiąc i żeby przyniosła ze sobą próbki. Genowefa za cholerę nie wiedziała o co chodzi, ale wstyd jej się było przyznać. Po powrocie do domu zwierzyła się mężowi, Marianowi.
- Wiesz co - mówi Marian - idź do sąsiadki, ona jest salową w szpitalu to się zna na medycynie.
Genowefa poszła do sąsiadki, po kilkunastu minutach wraca podrapana, poobijana, z rozczochranymi włosami.
- Co się stało?! - pyta wstrząśnięty Marian.
- Zapytałam ją, co to są te próbki, a ona mi na to, żebym se nasikała do butelki.
No to jej powiedziałam, żeby se nasrała do torebki i tak od słowa do słowa...

Siedzą dwie samotne dziewczyny w barze, ogólnie jest Ok, ale chłopa by się zdało.
- Znasz jakiś facetów
- Pewnie
- To dzwonimy do 32-óch
- A po co nam tylu?
- Po pierwsze: połowa nie przyjdzie
- Ale po co nam16-tu?
- Po drugie: połowa się napije.
- Ośmiu to też dużo.
- Po trzecie: połowa jak zwykle nie będzie mogła.
- A czterech?
- A co, nie chcesz dwa razy? :D

Majster do czeladnika:
- Tu jest zawór. O 20.00 go odkręcasz, a o 6.00 zakręcasz, kapujesz?
- Nie.
- Kurwa. To zawór. O 20.00 - odkręcasz, a o 6.00 zakręcasz, rozumiesz?
- Nie.
- Żesz w mordę kopany... To jest zawór. O 20.00 go odkręcasz, a o 6.00 zakręcasz, pojmujesz?
- Panie majster, czy pan jesteś debilem?! Trzeci raz mówię, że NIE ROZUMIEM!



Przyjechał gość z laseczką do motelu, północ, idealny czas na małe co nie co. Jednak idąc do pokoju zauważa, że tuż nieopodal stoi samochód jego przyjaciela... żonatego przyjaciela! Stwierdził, że wykręci mu mały numer i zabrał jeden kołpak. Następnego dnia w dzień zachodzi do przyjaciela, dzwoni do drzwi, otwiera mu kumpel:
- Co tam?
- A zobacz co znalazłem - patrzy na niego z szyderczym uśmiechem.
- O mój kołpak! Skąd go masz?
- Nie wal głupa, znalazłem go wczoraj o północy przy motelu!
Chwila ciszy, gość bierze kołpak w ręce odwraca się idzie do kuchni:
- Patrz kochana żono, znalazłem kołpak, który dziś zgubiłaś przy supermarkecie...


Szpital, sala operacyjna, operacja prostaty...
Doktor:
- Siostro, proszę poprawić penisa.
...
- Tak... Bardzo dobrze... teraz pacjentowi... :D
.................................................. ...........................................
teraz ostre :D


Facet na dyskotece upatrzył sobie fajną dziewczynę i bardzo chciał ją zaciągnąć do łóżka. Podszedł do niej i spytał czy nie poszłaby z nim do łóżka. Na to dziewczyna:
- Jasne, pod warunkiem, że masz dwa penisy. Facet odszedł na chwilę, pokombinował i w kiblu wyciął sobie drugą dziurę w spodniach. Wrócił do niej i mówi:
- Zobacz mam dwa penisy. Dziewczyna zachwycona poszła z nim do łóżka. Facet wykonał swoją robotę i dziewczyna mówi:
- To teraz tym drugim. Facet wyciągnął tego samego przez drugą dziurę. Dziewczyna tak patrzy na niego i pyta:
- A co on taki mokry?
- Bo aż się popłakał że musiał tak długo czekać.

Świeżo zaślubiona parka wyjechała na miesiąc miodowy do Mikołajek. Hotel wynajęli. I się zaczęło...
Pierwszy dzień – kochali się całą dobę - facet szczęśliwy.
Drugi dzień – jak wyżej - facet zadowolony.
Trzeci dzień – seks całą dobę - facet nieco wkurzony, ale trzyma formę.
Czwarty dzień – seks non stop - facet wkurwiony, ale obowiązki trzeba spełnić.
Piąty dzień – rankiem facet zczołguje się z wyra:
- Kochanie, idę do łazienki... – dyszy.
- Myć się będziesz, kochanie? – kokieteryjnie pyta ona.
- Nie, kurwa, konia walić... :D

Umawia się chłopak z dziewczyną na bzykanko tuż po zmroku u dziewczyny za stodołą. Zrobiło się ciemno, dziewczyna wybiega z chałupy i co sił w nogach biegnie za stodołę. I nagle (jak to na wsi bywa) nadziała się na dyszel stojącego na podwórku woza i mówi:
- Ooooooj Antooooś aleśśśś sieeeee zaczaił!

Thara 09-07-2005 17:29

Bal przebierańców. Wchodzi facet, cały nagi, jedynie słoik ma nałożony na penisa. Podchodzi do niego jakaś panienka:
- Za kogo się przebrałeś???
- Za strażaka!
- ... ???
- W razie pożaru, zbijasz słoik, ciągniesz za dźwignię, a ja się spuszczam najszybciej jak potrafię...

Idzie sobie laseczka, a tu koleś, powiedzmy Roman kosi trawę w piance płetwonurka.
- Kosisz trawę w piance, czemuż tak?
- Lubię ekstremalne doznania - odrzekł Roman
- Chodźmy się lepiej pokochać.
- OK, ale w hamaku i koniecznie na stojaka.

i to wszystko :D

Archaon 11-07-2005 23:37

Dzieci bawiły się klockami. Przyszła mama i spuściła wodę.

************************************************** *****

W biednej rumuńskiej rodzinie dziecko do mamy: Mamo, mamo! Chcę kupę!
Mama: to idź do kuchni i sobie ukrój. :D


************************************************** *****

Mówi rolnik do rolnika: Wiesz co? Mam taką jedną swinię. Chyba ją oddam do rzeźni.Drugi na to: Ja bym Ci radził zrobic tak: przywieź mi swoją swinię na taczce do mnie, wezmiemy ją do knura. Jak bedzie miała młode, wtedy ją sprzedaż. Rolnik przystał na to. Rankiem zawiózł swinie do knura na taczce i wrócił. Mowi do syna po kilku tygodniach: idź zobacz czy są młode. syn idzie, wraca mowi: nie ma. Rolnik zawiózł swinie na taczce do knura jeszcze raz. Po kilku tygodniach mowi do syna by sprawdził czy są młode. Syn idzie, wraca i mowi ze nie ma. Zdenerwowany rolnik mowi sobie: dobra! do 3 razy sztuka. Zawiózł swinie na taczce do knura. Po kilku tyygodniach wysłał syna, syn wraca. Rolnik: I co? są młode?A syn na to: Nie ma, ale świnia już na taczce siedzi. :D :D

************************************************** ******
Hans stoi z żydami na skarpie. Do jednego: noga na kark reka tu, noga tam (pokazuje mu jak) no i skacz! Do drugiego: nogi za siebie głowa nisko (pokazuje) skacz! Do tzreciego czartwgo itp. Kazdy skacze w innej pozycji. Po chwili przychodzi inni żołniez.
-Hans! Czesć. Co poriabiasz.
A Hans na to: NIE PRZESZKADZAJ MI JAK UKŁADAM TETRISA! :D

************************************************** ******
JAsiu: Mamo, mamo! Dostałem piątkę w szkole!
Mama: I co z tego? I tak masz raka.... :D

Xirios 14-07-2005 09:22

Cytat:

OJCZE NASZ

Ojcze Microsofcie, któryś jest na dyskU

Święć się Windows Twój

Przyjdź update Twój

Bądź Bugfix Twój

Tak jak w Windows, tako i w Office

MSNa naszego powszedniego daj nam dzisiaj

I odpuść nam nasze piraty

Jako i my odpuszczamy naszej Telekomunikacji

I nie wiedź nas do IBM

Ale nas zbaw od OS2

Bo Twój jest DOS i Windows i NT

Na wieki wieków

ENTER
Edit by Rochu

Ojcze MS Dashboardzie, któryś jest na dysku F

Święć się Xbox Twój

Przyjdź XL Twój

Bądź Dashboard Twój

Tak jak w Xbox,tako i w MS Dashu

Xbox'sa v1.6 naszego powszedniego daj nam dzisiaj

I odpuść nam nasze pirackie chipy

Jako i my odpuszczamy naszym Ruskim serwerom w XBConnect

I nie wiedź nas do Sony'niaka

Ale nas zbaw od Game Cube'a złego

Bo Twój jest XL i XBMC i "S"'ka Xboxowa

Na wieki wieków

Press "A"

Edit by Xiri

Ojcze Carmacku, któregoś gry mam na dysku D

Święć się engine D3 Twój

Przyjdź Quake4 Twój

Bądź kolejny FPP Twój

Tak jak w piekle niechaj będzie na Ziemi

Więc BFG naszego ukochanego daj nam dzisiaj

I odpuść nam nasze pirackie CD-R'y

Jako i my odpuszczamy Księdzu Rydzykowi

I nie wiedź nas na Ciemną Stronę

Ale nas zbaw od Half Life'a złego

Bo Twój Quake Wielki i Doom Przenajświętszy

Na wieki wieków

Press Start to continue....

ICARIUM 16-07-2005 21:29

Czym sie rozni pedal od lodowki?
Jak z lodowki wyciaga sie mieso to nie pierdzi.


Dwaj kowboje wchodzą do saloonu. Na szybie przy wejściu dostrzegają ogłoszenie:
"SKUPUJEMY INDIANSKIE SKALPY! PŁACIMY 100 DOLAROW ZA SZTUKE"!
Obaj momentalnie wskakują na konie i kierują się na prerię w poszukiwaniu jakiegoś czerwonoskórego. W końcu pod wieczór znajdują jednego, po krótkiej gonitwie łapią go i skalpują.
Jest juz ciemno, do miasta daleko. Kowboje postanawiają spędzić noc na prerii, pod gołym niebem. Drogocenny skalp ukrywają głęboko pod końskim siodłem.
Rano jeden z nich się budzi, przeciąga się, sika, nagle widzi około 500 Indian okrążających ich ze wszystkich stron.
Woła na kumpla:
- Joe, obudź się! Kurwa! Jesteśmy bogaci!!!


Bitwa pod Grunwaldem dzień później. Na dole kłąb dymu - naparzają się Polacy z
Niemcami, a na pagórku stoi Ulrich z Władkiem i opowiadają sobie imprezę z przedwczoraj.
Kto ile wypił, kto kogo orzygał i takie tam. Nagle słychać świst silników odrzutowych i przez
niebo przeprysnęły dwa F-17. Ulrich z Władziem aż się musieli nachylić. Patrzą w dal, a
tam kilka kilosów dalej widać wybuchy ? ogólnie bombardowanko. Walka na dole ucichła,
wszyscy pod wrażeniem patrzą co się dzieje, kurz opadł. Ulrich nie odrywając wzroku od
wybuchów, wyciągnął z kieszeni Marlboro, częstuje Jagiełłę i mówi:
- no to po Malborku...

<devil> 17-07-2005 21:36

De digital creatione mundi

1. Na początku było słowo i w słowie były dwa bajty, i więcej nic nie było.

2. I oddzielił Bóg jedynkę od zera, i zobaczył, że to było dobre.

3. I Bóg powiedział: "Niech będą dane.". I stało się.

4. I Bóg powiedział: "Niech ułożą się dane na swoje właściwe miejsca. I stworzył dyskietki i twarde dyski, i kompaktowe dyski.

5. I Bóg powiedział: "Niech będą komputery, żeby było gdzie włożyć dyskietki, i twarde dyski, i kompakty." I stworzył komputery i nazwał je hardwarem, i oddzielił software od hardware’u.

6. Software jeszcze nie było, lecz Bóg szybko stworzył programy - duże i małe i powiedział im: "idźcie i rozradzajcie się, i wypełniajcie całą pamięć."

7. Ale sprzykrzyło się Bogu tworzyć programy samemu i rzekł: "Stworze Programistę według swego podobieństwa i niech on panuje nad komputerami, programami i danymi." I stworzył Bóg Programistę, i umieścił go w Centrum Obliczeniowym, żeby w nim pracował. I przyprowadził on Programistę do drzewa katalogowego i powiedział: "W każdym katalogu możesz uruchamiać programy, tylko z "Windows" nie korzystaj bo na pewno umrzesz.

8. I Bóg rzekł: "Nie dobrze Programiście być samotnym, stworzymy mu tego, który będzie się zachwycał dziełem Programisty.". I wziął On od Programisty kość, w której nie było mózgu i stworzył To, co będzie zachwycało się dziełem Progamisty, i przywiódł To do niego. I nazwał To Użytkownikiem. I siedzieli oni razem pod nagim DOS-em i nie wstydzili się tego.

9. A Bill był chytrzejszy niż wszystkie dzikie zwierzęta, które uczynił Pan Bóg. I rzekł Bill do Użytkownika: "Czy na prawdę Bóg powiedział, żebyście nie uruchamiali żadnych programów ?" I rzekł Użytkownik: "W każdym katalogu możemy uruchamiać programy, tylko z drzewa "Windows" nie możemy abyśmy nie umarli". I rzekł Bill Użytkownikowi: "Jak możesz mówić o czymś, czego nie spróbowałeś!" Tego dnia, kiedy uruchomicie program z drzewa katalogowego "Windows" będziecie równi Bogu, bo jednym przyciskiem myszki stworzycie to, czego zapragniecie." I zobaczył Użytkownik, ze owoce Windows były mile dla oczu i godne pożądania, bo jakakolwiek wiedza stała się od tej chwili już niepotrzebna, i zainstalował Windows na swoim komputerze. I powiedział programiście, ze to jest dobre, i on tez go zainstalował.

10. I zaraz wyruszył programista szukać nowych drajwerow. A Bóg rzekł: "Gdzie idziesz?" A on odpowiedział: "Idę szukać nowych drajwerow, bo nie ma ich w DOS-ie." I wtedy rzekł Bóg: "Kto ci powiedział, ze potrzebujesz drajwerow?. Czy czasem nie uruchomiłeś programów z drzewa katalogowego "Windows"? Na to rzekł programista: "Użytkownik, którego mi dałeś aby był ze mną?, zamówił programy pod Windows i dlatego zainstalowałem Windows.". I rzekł Bóg do Użytkownika: "Dlaczego to uczyniłeś?". I odpowiedział Użytkownik: "Bill mnie zwiódł."

11. Wtedy rzekł Pan Bóg do Billa: "Ponieważ to uczyniłeś, będziesz przeklęty wśród wszelkiego bydła i wszelkiego dzikiego zwierza. I ustanowię nieprzyjaźń miedzy tobą a Użytkownikiem, on będzie cię zawsze przeklinał a ty będziesz mu sprzedawał Windows."

12. Do Użytkownika zaś Bóg rzekł: "Windows" bardzo rozczaruje cię i spustoszy twoje zasoby, i będziesz musiał używać marnych programów, i nie będziesz mógł się obejść stale bez serwisu programisty."

13. Programiście zaś rzekł: "Ponieważ usłuchałeś głosu Użytkownika, przeklęte niech będą twoje komputery, gdyż powstanie w nich mnóstwo błędów i wirusów, w pocie oblicza twego będziesz stale poprawiał swoja prace."

14. I odprawił ich Pan Bóg ze swego Centrum Obliczeniowego, i zabezpieczył hasłem wejście do niego.

15. General protection fault...


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:09.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.