unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   LOL !!! (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=53)
-   -   [ dowcipy ] aka HUMOR DLA DOROSŁYCH!!!!!! (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=1146)

win3k_24 17-03-2006 15:21

widze, ze jeszcze topic zyje wiec wrzuce cos od siebie ^^

szedł se wariat na szczupaki,uciął chuja rzucił w krzaki.Szły dziewczynki patrzą wszędzie i znalazły to narzędzie.Jedna mówi gęsia szyjka.druga na to kawał kijka.trzecia krzyczy wyście głupie ja to wczoraj miałam w dupie.

danel 17-03-2006 17:07

Cytat:

win3k_24 pisze:
widze, ze jeszcze topic zyje wiec wrzuce cos od siebie ^^

szedł se wariat na szczupaki,uciął chuja rzucił w krzaki.Szły dziewczynki patrzą wszędzie i znalazły to narzędzie.Jedna mówi gęsia szyjka.druga na to kawał kijka.trzecia krzyczy wyście głupie ja to wczoraj miałam w dupie.

:D moze by tak zrobic nowy temat?? jak sa juz kawaly i obrazki to zrobic temat rymowanki :D:D

NOX5TRON 17-03-2006 17:46

dowcip dla kumatych:

Żyd modli sie do Boga,
-Co sie stało, ze moj syn odszedł od ojców swoich, z wiary naszej do chrześcijanskiej , Boże co ja mam teraz zrobic?
-No nie wiem ale sproboj tak jak ja - napisz nowy testament :D

lbn*w4rl0ck^ 17-03-2006 22:06

Kobieta u sexuologa
- Co mam robić panie doktorze mąż mnie nie zaspokaja?
- Proszę pani, ja mogę cos pani przepisać, ale może znalazłaby pani
sobie kochanka. W sumie mąż nie musi o niczym wiedzieć.
- Mam panie doktorze, też nie wystarcza.
- Droga pani, a gdzie jest powiedziane, że to ma być jeden?
- Mam ich dziesięciu i wciąż to za mało.
- DOBRZE, przepiszę pani jakieś; hormony i za dwa tygodnie przyjdzie
pani do kontroli.
Kobieta wraca do domu kładzie receptę przed mężem:
- Widzisz! .... żadna k***a, tylko chora jestem!

NOX5TRON 18-03-2006 02:25

UWAGA Oszustki!

Nie wiem, czy robicie też zakupy w marketach, ale te informacje
mogą się przydać. Chcę Was ostrzec przed tym, co mi się przydarzyło
szczególnie mężczyzn). Padłem ofiarą przebiegłych oszustek. Zdarzyło mi się
to w TESCO, ale mogło i gdzie indziej i komuś innemu. Oszustki działają
następująco: Dwie ładne dziewczyny koło 20 przychodzą do waszego samochodu,
kiedy ładujecie zakupy do bagażnika. Zaczynają myć szyby a piersi im
dosłownie wyskakują z bluzek. Kto by nie popatrzył? Jak im podziękujecie i zaproponujecie pieniądze za wykonaną pracę, odmówią i poproszą, by ich lepiej podrzucić do następnego TESCO. Jeżeli się zgodzicie, obie usiądą na tylnym siedzeniu i w trakcie jazdy się zaczną nawzajem pieścić. Następnie jedna z nich przechodzi na przednie siedzenie i zabierze się do lodzika. W tym czasie druga kradnie kasę z Waszego portfela. Ja zostałem właśnie tak okradziony w zeszły czwartek, piątek, sobotę, dwa razy w poniedziałek i wczoraj też we wtorek nie byłem na zakupach bo nie miałem czasu)!
--------------------------------------------------------------------------------------------
Leci sobie orzeł. Macha majestatycznie skrzydłami. Rozkoszuje się pięknem
przyrody. Nagle spostrzega w dole zająca. śmiga za szarakiem....
Szuuuu...
A tam okazuje się, że zając cały we krwi. Żal się orłu zrobiło
zajączka:
- Co ci się stało mój mały?
- Słonica mnie użyła, jako tamponu.
- Żesz, kurffa...
I odleciał orzeł, majestatycznie machając skrzydłami, kontemplując naturę.
Następnego dnia biegnie sobie zajączek. Już czyściutki, bielutki,
mięciutki.Strzyże uszkami, przyrodę śledzi. Patrzy, a tam w górze leci
orzeł.Cały we krwi umazany.
- Co ci się stało o wielki ptaku?
- Co się stało? Co się kurffa, stało? Szukam tego sku....syna, co
powiedział słonicy, że podpaska ze skrzydełkami lepsza jest od tamponu!
---------------------------------------------------------------------------------------------
Na Uniwersytecie Jagiellonskim było czterech bardzo dobrych studentów,
radzili sobie świetnie na wszystkich egzaminach i testach. Zbliżał się
egzamin z chemii, miał być w poniedziałek o 8.00.

Studenci byli tak pewni siebie, że przed egzaminem zdecydowali poimprezowac u
kolegów z uniwersytetu w Poznaniu. Było super, ale ostro zapili w weekend i jak
zasneli w niedziele wieczorem,to obudzili się w poniedziałek ok. 12.00.

Na egzamin oczywiście nie zdażyli, ale postanowili zabajerowac profesora.
Tłumaczyli się, że w weekend pojechali do kolegów z uniwersytetu do Poznania,
aby pogłębić wiedzę i wymienić się doświadczenia, niestety w drodze powrotnej,
gdzieś w lasach złapali gume, nie mieli koła zapasowego i bardzo długo czekali na pomoc.
Dlatego niestety wrócili do Krakowa dopiero koło południa. Profesor przemyślał to i mowi:
- OK - możecie przystąpić do egzaminu jutro rano.

Bardzo zadowoleni z siebie studenci pouczyli sie jeszcze trochę wieczorem
i na drugi dzień przyszli na egzamin pewni siebie.

Profesor posadził ich w czterech osobnych pokojach, a asystenci rozdali
pytania.

Cały test był za 100 punktów.

Na pierwszej stronie było zadanie za 5 punktów, które wszyscy rozwiazali
bez wysilku. Na drugiej stronie było tylko jedno pytanie, ale za to za 95 punktów:

"Które koło?"

---------------------------------------------------------------------------------------------
Pani mówi do Jasia:
-Jasiu do tablicy!
-Spierdalaj!
-Co powiedziałeś?
-Spierdalaj!
-Do dyrektora!
- Nie pójdę do niego bo mu smierdzą nogi.
- Ach ty gówniarzu!
-Wzięła go za fraki i prowadzi do gabinetu dyrektora.
-Panie dyrektorze ten gówniarz mówi do mnie żebym spierdalała, a o panu, że smierdzą panu nogi!
- Ach ty szczeniaku! - krzyczy dyrektor mocno wkurzony - Dawaj numer do ojca!
- Nie dam.
- Dawaj!
Wreszcie udało się dyrektorowi wyszarpać numer do ojca i dzwoni...
Odzywa się automatyczna sekretarka:
- "Tu gabinet pana ministra. Prosimy zostawić wiadomość".
Nauczycielka przestraszona patrzy na dyrektora, on na nią, wreszcie nauczycielka pyta:
- No i co robimy panie dyrektorze?
- Ja idę umyć nogi a pani niech spierdala
--------------------------------------------------------------------------------------------

Thara 18-03-2006 17:19

Stefan przekroczył 40-stkę. Był miłośnikiem literatury, więc kupował "Nową Wieś". Albowiem mieszkał w Kaznowie, niedaleko Ostrowa Lubelskiego. Lubił też rozwiązywać rebusy. No i raz los sprzyjał – wygrał tygodniowe wczasy w Ustce.
Pojechał, więc Stefan do Ustki, położył się na plaży i wypoczywa. Zagadnęła wnet go niewiasta. W latach nieco posunięta, ale z wyglądu przypominająca miastową:
- Może mnie pan dymnie?
- Nie staje mi.
- Mam na to sposób uroczy.
I poszli do domu kobitki. Ta wyjęła śmietanę, posmarowała Stefanowi przyrodzenie i zawołała:
- Puciek!
Wpadł pudelek i zaczął lizać Stefanowi chuja, aż mu stanął! Puknął Stefan damę i odszedł.
Po tygodniu wraca Stefan zadowolony do Kaznowa. Wieś cała go przywitała. Wchodzi do zagrody, patrzy, a tam żonka zajmuje się inwentarzem.
- Dawaj, Patrycja, do chałupy! Spółkować będziem!
- Ale ci nie staje, Stefek!
- Spoko, mam sposób. Miastowy!
Poszli do chaty. Wyjmuje z szafki śmietanę Stefan, oblewa chuja i krzyczy:
- Reksio!
Podbiega Reks, pies podwórzowy. Popatrzył, popatrzył i jeb... odgryzł Stefanowi chuja. Stefan tylko mruknął:
- No wiocha... po prostu wiocha...

Rozmawia dwóch kowboi na prerii:
- Słuchaj, ostatnio byłem pod granicą meksykańską i z moja Senioritą uprawiałem seks w pozycji 114.
- Jak 114?
- Stary najpierw było fajnie, zawalczyliśmy 69, potem przyszedł jej Gringo i wsadził mi w tyłek Colta, kal. 45mm.... :D

Dres zagaduje blondi:
- Hej maleńka! - piłaś kiedyś likier orzechowy?
- Nie!
- A chcesz spróbować?
- Tak!
- To uklęknij, weź orzechy do rąk i ssij! :D

Idą dwaj koledzy. Ale jeden jakoś tak dziwnie podryguje, rozstawiając szeroko nogi.
- Co jest Stefan?
- Chuja se pokaleczyłem, musiałem opatrunek założyć.
- A co się stało?
- Otóż wyobraź sobie nie dalej jak wczoraj zachciało mi się dymnąć moją żonę, Wiesławę. Ona się zapiera: "nie, nie, dziś nie mogę". Pomyślałem, że ma okres, a to wychodziły jej kamienie z nerek. :D

lbn*w4rl0ck^ 19-03-2006 10:38

- Co jest zadane na jutro?
- Jutro matura.
- O kurwa... a z czego?

:D:D

win3k_24 19-03-2006 13:49

to chyba bylo troszke inaczej
- siema jest jakis sprawdzian jutro ?
- nom matura
-kurwa wiedzialem, ze o czyms zapomnialem ^^

-

raptus 20-03-2006 19:28


Mąż wcześniej wrócił z pracy do domu i niespodziewanie zastaje żonę, która nago leży w wymiętoszonej pościeli. - Co to kochanie?
- Źle się czuję, chyba chora jestem, więc się położyłam.
Małżonek chce powiesić płaszcz do szafy, a żona krzyczy:
- Nie otwieraj szafy, bo tam straszy...!
- Ależ kochanie, nie opowiadaj głupstw...
Otwiera szafę i widzi swego sąsiada, zupełnie gołego.
- No wiesz Władek, tego bym się po tobie nie spodziewał. Żona chora, a ty ją jeszcze straszysz...

Do sypialni wpada mąż i woła do leżącej w łóżku żony:
- Ubieraj się szybko! Pożar !!!
Z szafy przerażony męski glos:
- Meble! Ratujcie meble!

Obrotna kobitka w czasie gdy mąż był w pracy, przyjmowała kochanka. W pewnej chwili dzwonek do drzwi. Kochanek przerażony, ale kobitka tłumaczy mu spokojnie - schowaj się w łazience. Tak też i uczynił.
Okazało się, że był to drugi jej kochanek. Nie przejmując się pierwszym poszła do łóżka z drugim.
W pewnym momencie znowu dzwoni ktoś do drzwi. Kolejny gostek przerażony, kobitka ze spokojem mu tłumaczy - schowaj się w kuchni. Tak też i uczynił.
Okazało się, że był to jej trzeci kochanek. Nie zważając na dwóch poprzednich, poszła z nim do łóżka.
Znowu dzwonek do drzwi. Kobitka myśli sobie:
- Jeden jest w łazience, drugi w kuchni, gdzie ja tego trzeciego schowam. Już wiem schowa się w zbroi która stoi w pokoju. Tak też i uczynili.
Tym razem to był mąż. Ona do niego - Dzień dobry kochanie! Siada z nim przy stole - zaczynają rozmawiać.
W pewnej chwili wychodzi pierwszy kochanek z łazienki i mówi:
- Ubikacja jest już naprawiona. W razie czego niech Pani raz jeszcze mnie wezwie.
Żona mówi: - Dziękuje.
Po chwili wychodzi drugi kochanek z kuchni i mówi:
- Zlew już przetkałem, przyjdę jutro naprawić kuchenkę.
Żona odpowiada: - Dobrze proszę Pana.
Trzeci kochanek stoi w pokoju w tej zbroi, widzi całą sytuację, wychodzących kochanków i myśli co tu zrobić. W pewnym momencie zaczyna iść w tej zbroi i pyta się Pana Domu:
- Przepraszam, którędy na Grunwald ?!

Siedzi dwóch facetów w knajpie, rozmawiają i piją piwo, w pewnej chwili jeden pyta :
- Powiedz mi Zygmunt, czy ty to robisz z żoną czasami w tą drugą dziurkę ?
- Coś ty, żeby w ciążę zaszła ?!

Pieści chłopak - dziewczynę.
On: - Kochanie, czy ty masz piersi ?
Ona: - Głupie pytanie, oczywiście ze mam !!!
On: - To czemu nie nosisz ???

Stoi mały Jasio na przystanku i czeka na tramwaj. Obok stoi elegancka paniusia. Nagle zawiał wiatr i poderwał jej spódnicę do góry. Złapała, szybko opuściła na dół i mówi do Jasia:
- Niezły mam refleks, chłopczyku, prawda?
- Nie wiem jak pani, ale my na to mówimy cipa.

:)

Cannibal_pl 20-03-2006 19:41

Ładne buty proszę księdza. Zamszowe? Nie. Za swoje
..............................................

Spotykaja sie dwaj dresiarze. Jeden opowiada drugiemu:
- Wiesz k**** Zietek, mam nawa laske.
- No i co, opowiadaj do h***.
- Zrobilem jej to co umiem najlepiej.
- No co, co?
- Rozdalem jej z bani.

.................................................. ........
Facet po studiach dostal pierwsza prace w supermarkecie. Pierwszego dnia jego szef mówi:
- Wez miotle i pozamiataj tu troche.
- Alez prosze pana, ja skonczylem SGH!
- Aaa to przepraszam, nie wiedzialem. Wiec tak: to jest miotla, a tak sie zamiata.

...........................................

Mąz wygrał duza ilosc pienedzy w LOTKA... Przychodzi do domu i mówi o tym fakcie zonie:
- Wygrałem w totolotka pakuj sie...
Zona:
- A co wyjezdzamy?
- Nie, wypier*****!
...............................

Rambo poszedl do spowiedzi i ksiadz dawal mu dlugie rozgrzeszenie. Na to Rambo:
- Szybciej bo ci ten kiosk rozpierdo..!
.............................................

Polska delegacja pojechala do Maroka. Pod koniec wizyty odbyl sie bankiet dla uczczenia gosci. Podczas toastów jeden z marokanskich ministrów wstal i oswiadczyl, że studiowal w Polsce, kocha ten kraj i chcialby wzniesc tradycyjny polski toast, jaki pamieta z czasów studenckich, po czym wykrzyknal:
"Ribka lubi pliwac. Pij, pierdolony Beduinie!"


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:09.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.