unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   LOL !!! (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=53)
-   -   [ dowcipy ] aka HUMOR DLA DOROSŁYCH!!!!!! (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=1146)

Scorpion 04-04-2002 19:12

Dla zrozumienia kawalu wazna informacja:
w Bosni po 10 wieczorem jest godzina policyjna.
Jest godzina 9.50 wieczorem. Dwoch serbskich zolnierzy
spaceruje po miescie. Po drugiej stronie ulicy widza przechodzacego
cywila. Jeden z zolnierzy strzela mu prosto w lep.
- Czemu go zabiles, jeszcze nie ma 10 ?
- Znalem go. Daleko mieszka. I tak by nie zdarzyl do domu.

Nad rzeczka, opodal krzaczka siedzi sobie krowa i pali trawke.
Zadowolona, klimat i te sprawy. Podplywa do niej bobr,
wychodzi na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz, bobr, jaram, jest OK!
- Daj troche, jeszcze nigdy nie kurzylem.
- Jasne, sciagnij bracie bucha i poczuj sie cool!
Bobr wciagnal dym do pyska i od razu wypuscil.
Na to krowa:
- Eeeee, bracie, nie tak! Patrz:
sciagnij bucha i trzymaj go w plucach przez dluzsza chwile..,
albo wiesz co?, najlepiej to w tym czasie przeplyn sie
kawalek w dol rzeki, wroc tu i wtedy wypusc powietrze
- bedzie OK!
Jak uradzila, tak bobr zrobil. Zaciagnal sie gleboko i plynie pod woda.
Jako, ze juz po kilku chwilach zrobilo mu sie happy, wyszedl na brzeg
i orbituje sobie na trawie.
Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te, bobr, co robisz?
- Aaa, widzisz hipciu, fazuje sobie, ale jest pieknie!
- Daj troche stuffu.......... ja tez chce!
- Podplyn sobie do krowy, ona ci da.
Hipopotam podplynal kawalek w gore rzeki do krowy
i wychodzi na brzeg..., a krowa wybauszyla oczy i wrzasnela:
- Bobr, kurwa! WYPUSC POWIETRZE!=

---

Trwaja mistrzostwa swiata w posuwaniu na czas.
Przygotowuja sie:
Szybki Lopez,
Strus Pedziwiatr
i Speedy Ggonzalez.

Komentuje Dariusz Szpakowski i Wlodzimierz Szaranowicz.
(DS) -Szybki Lopez sie rozgrzewa, juz sie rozgrzal, zaczyna...
10... 20... 30... Limit czasu sie skonczyl.
Rekordu swiata nie bedze, ale to i tak niezly wyknik.
Chyba sie zgodzisz Wlodziu.

(WS) -Kolejny zawodnik to Strus Pedziwiatr.
ZACZYNA! 100... 200... 300... 400...
No, no no... calkiem niezly wynik. Przyznaj Darku!

(DS) -Ten wynik byl niezly, ale oto na arenie staje legendarny
Speedy Gonzalez.
Zaczal. Tysiac... dwa tysiace... trzy tysiace... cztery tysiace....
pierwszy sektor... drugi sektor...
WLODZIU! SPIERDALAMY!!!

---

Pewnego dnia Jezus zwolal w niebie swoich apostol˘w, i powiedzial:
- Na ziemi zle sie dzieje. Slyszalem na temat rozprzestrzeniajacej
sie tam pladze narkomanii i musimy cos z tym zrobic, lecz problem w
tym ze niezbyt wiele o tym zjawisku tak naprawde tutaj wiemy. W
zwiazku z tym wysylam was wszystkich z misja na ziemie: idzcie i
zdobadzcie pr˘bki r˘znych narkotyk˘w.
Kiedy to sie wam uda, wr˘ccie tutaj do mnie i razem przyjrzymy sie z
czym mamy do czynienia.
Jak postanowil, tak sie tez stalo. Apostolowie udali sie na ziemie i
po jakims czasie zaczeli powracac ze zdobytymi narkotykami.
- Puk, puk! - rozleglo sie u drzwi Jezusa.
- Kto tam?
- Sw. Piotr.
- Co przytargales?
- Marihuane z Kolumbii.
- Ok. wchodz.
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Sw. Marek.
- Co przytargales?
- Haszysz z Amsterdamu.
- Ok. wchodz.
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Sw. Pawel.
- Co przytargales?
- Konopie z Indii.
- Ok. wchodz.
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Sw. Lukasz.
- Co przytargales?
- Opium z Indonezji.
- Ok. wchodz.
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Sw. Krzysztof.
- Co przytargales?
- LSD i troche trawki z jakichs akademik˘w w Europie.
- Ok. wchodz.
I tak po pewnym czasie zebral sie juz prawie caly komplet.
- Puk, puk! Rozleglo sie raz jeszcze.
- Kto tam?
- Judasz.
- Co przytargales?
- FBI!!! Lapska w g˘re, gebami do sciany i nie ruszac sie!!!!

Mam nadzieje, że żadne się nie powtórzyły :D

Żartownis 05-04-2002 10:05

PROPOZYCJA SEMINARIUM DLA PAŃ

Temat: Wspomaganie funkcji mózgu u nowoczesnej kobiety.

Cel: Uczestniczki powinny zachwycić się fascynującym
doświadczeniem, jakim jest używanie mózgu.

Warunek: Chęć nauki (nawet jeśli to ciężko przychodzi).

Czas trwania: Brunetki każdy moduł 1,5 miesiąca
Rude każdy moduł 3 miesiące
Blondynki każdy moduł 6 miesięcy.

Kurs obejmuje 4 moduły.

MODUŁ I
1. Nauczyć się akceptować los: Urodziłam się kobietą.
2. Poznać swoją przestrzeń życiową: Kuchnia.
3. Jak utrzymywać porządek w mojej torebce? (ćwiczenia praktyczne pod kontrolą).
4. Jak zrobić zakupy w czasie krótszym niż 4 godziny: Podstawowe pojęcia.
5. Znać granice: Jak prawidłowo robić makijaż?
6. Kurs programowania I (wszystkie panie): Obsługa kuchenki mikrofalowej.
7. Kurs programowania II (tylko brunetki i rude): Odtwarzacz wideo.

MODUŁ II
1. Zmierzenie się z nieznanym: Samochód.
2. Ćwiczenia dynamiczne: Co mam robić, gdy siedzę w samochodzie?
3. Parkowanie, część I: Wiedza podstawowa.
4. Parkowanie, część II: Manewry.
5. Prawdziwe wyzwanie: Pedał hamulca i pedał gazu.
6. Skrzynia biegów: kompletny instruktaż (w przypadku blondynek tylko skrzynia automatyczna).
7. Prawidłowe użycie kierunkowskazu.
8. Podstawowy kurs geometrii: obiekty ruchome.
9. Percepcja optyczna: Czerwone, zielone i żółte światło (ćwiczenia praktyczne).
10. Kurs specjalny: Parkowanie w garażu.
11. Zmierzenie się z niejedną niewiadomą: Narzędzia i części zamienne.
12. Kurs przetrwania I: Gdzie są światła awaryjne?
13. Kurs przetrwania II: Wymiana koła - jedno koło.
14. Kurs przetrwania III: Wymiana koła - więcej kół (...tak, to też się zdarza!)
15. Kurs przetrwania IV: Sprawdzić z powodzeniem poziom oleju.

MODUŁ III
1. Zrozumienie roli butów: Żadne obcasy na świecie nie wyniosą mnie na poziom mężczyzny.
2. Słownictwo I: Definicja słowa "tak". Korekta ćwiczeń z pytaniem "czy jesteś gotowa?".
3. Słownictwo II: Definicja pojęcia "5 minut".
4. Socjologia: Piłka nożna to nie sport, ale uświęcone działanie.
5. Prawo i etyka I: Rozmowy mężczyzn o piłce nożnej.
6. Prawo i etyka II: Nigdy nie mieszać się w te rozmowy.
7. Jak uniknąć niepotrzebnych pytań? (np. "Czy uważasz, że jestem ładna?" albo "Mam coś w sobie?").
8. Szczerość I: Panie też puszczają bąki, eksperymentalne zadanie grupowe.
9. Szczerość II: Golenie i nie tylko (intensywny kurs dla brunetek): Męska część kobiety.
10. Zachowanie podczas zakupów I: Karta Citybank, definicja słowa "limit kredytu".
11. Zachowanie podczas zakupów II: Ja też mogę ciągnąć skrzynkę z napojami.
12. Dlaczego moja mama nie jest u nas mile widziana? (1000 przykładów).
13. Cudowne zjawisko "czas": Punktualnie podać kolację.

MODUŁ IV
1. Kurs telefonowania: Kiedy skończyć rozmowę? Ćwiczenia w grupach - 4 panie na 1 telefon (zabrać śpiwór).
2. Kurs makijażu: Kobieca metamorfoza (wykład ze slajdami).
3. Teleterapia I: Nigdy więcej "M jak miłość".
4. Teleterapia II: Romanse to czysta fikcja, a nie rzeczywistość.
5. Ja i moje ciało: Prawo ciężkości.
Zaakceptować siebie, jaką się jest (kobietą!): lustro nie kłamie.

* * *

Na lawce w parku siedzi staruszek i strasznie placze. Podchodzi do niego przechodzien i zapytuje:
- Dlaczego placzesz?
- Synu mam 88 lat, dwa tygodnie temu ozenilem sie z najseksowniejsza laska w okolicy, ma 22 lata, 90/60/90, super gotuje, kochamy sie kiedy chce, wieczorem mi czyta...
- No to o co chodzi?
- Nie pamietam gdzie mieszkam!

* * *

Dziewczyna wypytuje chlopaka na pierwszej randce.
- Jozek, a masz jakies nalogi?
- Alez skad!
- A masz jakies hobby?
- Tak, lubie roslinki.
- A jakie?
- Chmiel, tyton...

* * *

W 25-ta rocznice slubu para spozywa uroczysty obiad w milczeniu. W pewnej chwili zona mowi do meza:
- Wiesz. Jak pomysle sobie, ze to juz 25 lat jestesmy razem, to mi się cieplo robi kolo serca.
- Nie truj. Po prostu biust ci wpadl do zupy.

* * *

Wieczorna rozmowa małżenstwa w lożu:
- Badź miły i powiedz mi przed snem coś czułego, na przykład "kocham cię!"...
- Kocham cię!
- Powiedz jeszcze "Mój najdroższy skarbie!"...
- Mój najdroższy skarbie!
- I dodaj coś od siebie...
- Dobranoc!

* * *

Policyjny Volkswagen Transporter zatrzymuje sie przy TIRówce.
Uchyla sie szybka
- Ile ?
Prostytutka:
- Z przodu 100, z tylu 150.
Na to glosy z glebi radiowozu:
- Dlaczego my z tylu mamy wiecej placic ???

Żartownis 06-04-2002 12:28

Pewnego dnia Anglik, Irlandczyk i Szkot wybrali sie razem na piwo.Nieoczekiwanie kazdemu z nich do kufla z ledwie napoczetym napojem wpadla mucha. Anglik odsunal piwo z obrzydzeniem i zamowil drugie. Irlandczyk wyciagnal muche palcem i spokojnie pil dalej.
Szkot rowniez wyciagnal muche... i zaczal ja dusic, krzyczac:
- Wypluj to, wypluj to suko!

* * *

Motto wakacji
"Turnus mija, a ja niczyja "
"Ani okresu, ani adresu "

* * *

Motto na kazdy dzien
"Lubie prace. Praca mnie fascynuje.
Potrafie godzinami siedziec i przygladac sie jej."

* * *

Motto dnia:
Spiew slowikow slychac z dala,
Slonko z gory napierdala,
Zaba w wodzie dupe moczy,
Kurwa! Jaki dzien uroczy!!!

* * *

Jaka jest roznica pomiedzy wibratorem i szefem?
Wibrator nigdy nie bedzie prawdziwym chujem!!!

* * *

Wnuczek pyta dziadka:
- Dziadku, jak to jest, jestes juz pod dziewiecdziesiatke, a ciagle kobiety za toba szaleja, co noc inna przychodzi?
- A bo ja wiem - odpowiedzial dziadek i w zamysleniu oblizal brwi.

* * *

Informatyk kochal sie z kobitka i ona nagle dostala ataku padaczki.
Informatyk zlapal wiec za telefon i dzwoni na pogotowie. Przyjmujaca zgloszenie pyta sie:
- Panskim zdaniem co sie naprawde stalo tej kobiecie?
- Nie wiem, ale tak jakby jej sie ORGAZM ZAWIESIL

* * *

Plywa sobie zolw w morzu na powierzchni. Relaksacyjnie macha lapkami. Wkolo niego plywa rekin i uwaznie przyglada sie zolwiowi. Zolw plywa tak jakby nigdy nic. Nagle rekin nie wytrzymal podplynal i odgryzl zolwiowi noge. Zolw spojrzal na rekina z wyrzutem i mowi:
- No bardzo kurwa smieszne.

* * *

Policjant zatrzymuje samochod i mowi do kierowcy:
"Siodmy raz pana zatrzymuje i siodmy raz gubi pan ladunek!"
"A ja siodmy raz panu powtarzam, ze jest zima, a ten samochod to piaskarka."

* * *

Przychodzi facet do USC i mowi:
- Chcialbym sobie zmienic imie.
- A jak pan ma na imie? - pyta urzedniczka.
- Alfons.
- Alez prosze pana, wielu mezczyzn ma takie imie i nie zmieniaja, bo dobrze sie z nim czuja.
- Ja wiem, ale mi nie pasuje do nazwiska.
- A jakie pan ma nazwisko?
- Wojewodzki.

Żartownis 06-04-2002 16:35

Feministyczny Kubuś Puchatek ....


Manifest feministek

Dlaczego niektore amerykańskie organizacje społeczne żądają usuniecia "Kubusia Puchatka" z bibliotek szkolnych? Już Freud nie miał wątpliwości, że w bajkach ukryto zaskakujące prawdy o naszej psychice...

Jakiś czas temu niektóre amerykańskie organizacje społeczne określane jako "politically correct", zażądały wycofania z bibliotek szkolnych w USA "niezwykle szkodliwej dla młodego pokolenia Amerykanów" książki zatytułowanej Winnie the Pooh.Ów tajemniczy i groźny... "Łyni Depuch" - to nikt inny jak znay nam doskonale z tłumaczenia Ireny Tuwimowej... Kubuś Puchatek. Na Kubusiu nie pozostawiono suchej nitki; słuchając wypowiedzi jego przeciwników można by odnieść wrażenie, iż to właśnie przez tę książkę Ameryka przegrała wojnę w Wietnamie, przez nią rósł deficyt budżetowy, rozpleniła się narkomania, AIDS, nietolerancja i przemoc na tla rasowym...

Radykalne feministki zarzucały Puchatkowi, że proponje klasyczny męski szowinizm (jedyną "kobietą" w tej książce - na dziewięć, czy dziesięć pierwszoplanowych postaci - jest Kangurzyca, która nie dość, że nie jest wojującą "women-liberatorką", nie dość, że stanowi typowy obraz kury domowej, to jeszcze - o zgrozo! - samotnie wychowuje dziecko, a więc zapewne została podstępnie wykorzystana i porzucona bez środków do życia przez jakiegoś zwyrodniałego samca), a "postępowi" studenci i lewicujący profesorowie nauk politycznych obwiniali autora Alana Aleksandra Milne'a o "promowanie kapitalistycznego, konsumpcyjnego stylu życia" (wszystkie przemyślenia Puchatka dotyczą "małego Conieco:, a nie walki klas), "wychwalanie dominacji klas posiadających" (zauważmy, że Kubuś nie pracuje, a mimo to ma zawsze w domu miodek!) oraz o "utrwalanie skostniałej, feudalnej struktury zależności społeczno-ekonomicznych" (chodzi oczywiście o uprzewilejowaną pozycję Krzysia).

Co ciekawe: w obronie Puchatka wystąpiły natychmiast ugrupowania zrzeszające amerykańskie mniejszości seksualne; ich aktywiści wskazywali, iż w książce tej odnaleźć można pewne wątki homoseksualne, które uczą dzieci tolerancji dla osób o odmiennych prefencjach płciowych.Między pro- i antykubusistami rozgorzała zażarta dyskusja na temat seksualizmy Kubusia Puchatka.

Nie był to zresztą pierwszy przypadek, gdy taka sobie niewinna, zwyczajna bajeczka doczekała się psychologicznej wiwisekcji. To samo robił przecież Zygmunt Freud w swych pracach O nawiązaniu do baśni w materiale sennym i Historii pewnej nerwicy dziecięcej, a także Otto Rank w Badaniu mitów i baśni. Śpiącą królewnę rozłożył na czynniki pierwsze Steff Bornstein, Śnieżkę pokroił J.F. Grant Duff, Kopciuszka zmasakrowała Beryl Stamford, a Czerwonym Kapturkiem zajęła się Lilla Veszy-Wagner oraz sam Erich Fromm.

Jednak chyba najsłynniejszym "oprawcą" psychologicznym baśni i bajek był Bruno Bettelheim, który w pracy O znaczeniach i wartościach baśni dokonał ich prawdziwej masakry. U Bettelheima wszystko jest proste i jasne: Jaś i Małgosia to obsesyjny lęk przed śmiercią i odłączeniem od matki, Śnieżka to symbol córki odrzuconej przez matkę i kochanej przez ojca, a z kolei w Roszponce i Kopciuszku mamy doskonałą ilustrację konfliktów edypalnych...

Niestety, MmBMR (Miś o Bardzo Małym Rozumku) nie doczekał się jeszcze profesjonalnej analizy psycho-seksuologicznej w wykonaniu jakiegoś zapalonego freudysty - zwolennicy poglądów papy Freuda są wprost niezastąpionymi tropicielami wszelkich śladów pierwistków seksualnych - musimy więc - z konieczności - ograniczyć się do naszych własnych amatorskich rozważań. Zacznijmy od Krzysia: po pierwsze dostrzegamy tu lekką, zabarwioną deliktanie "pierwiastkiem homo" skłonność do ekshibicjonizmu. Oto na przykład Krzyś zaprasza Narratora, by ten opowiadał historyjki o Kubusiu podczas kąpieli! Poza tym pewne w zachowaniu Krzysa są widoczne także pewne cechy charakterystyczne dla typu sadystycznego (dowód: Krzyś ciągnie Kubusia na góre po schodach, a główka misia podskakuje tuk-tuk-tuk na każdym stopniu).

A teraz Prosiaczek: mamy tu do czynienia z typowym przypadkiem homoseksualizmu. Weżmy na przykład taki oto fragment: "... Prosiaczek nie słuchał, tylko czekał z upragnienia, aby zobaczyć niebieskie szelki Krzysia... Prosiaczek już je kiedyś widział przedtem, jeden jedyny raz. Ale był wtedy o wiele młodszy i tak był przejęty ich widokiem, że musiał pójść do łóżeczka o pół godziny wcześniej niż zwykle. I od tego czasu zastanawiał się zawsze, czy byLy one tak niebieskie i tak napięte, jak mu się wtedy wydawało".

Kolej na głównego bohatrea, Kubusia Puchatka: otóż mógłby on być klasycznym przykładem "osobnika zbyt leniwego na seks"; to właśnie tacy jak Kubuś czekają biernie aż Seksualna Okazja pojawi się sama - tak jak pojawiają się na stole baryłeczki pełne miodu, gdy przychodzi wreszcie pora na małe Conieco - a kiedy Okazja nie chce się zmaterializować, wykorzystują pośpiesznie pierwszą nadarzającą się sposobność.

Zupełnie inaczej z Kłapouchym; tu diagnoza brzmi: kompleks niższości plus daleko posunięty fatalizm seksualny, połączony z lękiem przed kastracją (ogon będzie tu oznaczał męskie narządy płciowe, a jego utrata, zgubienie - patrz rozdział "w którym Kłapouchy gubi ogon, a Puchatek go odnajduje" - ich pozbawienie). U Królika odnajdujemy skłonności do kazirodztwa i seksu grupowego (chodzi oczywiście o wszystkich jego "krewnych i znajomych", którzy na dodatek zawsze występują razem!) oraz początki pedofilli ( jego obsesyjne poszukiwanie Małego!), a u Sowy odkrywamy symptomy charakterystyczne dla tak zwanego eortomana-gawędziarza (trochę teorii, parę mądrych wyrazów w rodzaju "felliato" i "coitus interruptus", a do tego kilka opowoeści zasłyszanych od znajomych i pewna mina).

Jedynie Tygrys zachowuje się w miarę normalnie - to gatunek nieco lekkomyślnego, choć czarującego playboya-samochwały, który szuka tylko okazji, by sobie bryknąć na boku. Jednocześnie Tygrys wykazuje pewien pragmatyzm - zakotwiczył się na stałe w domu Kangurzycy (była już o niej mowa), z którą żyją na kocią łapę (lub może raczej: na tygrysią łapę). Razem wychowują Maleństwo, czyli owoc związku Kangurzycy z - jak przypuszczam - Narratorem. Maleństwo zaś - dzięki przebywaniu z Tygrysem - ma szansę wyrosnąć na bawidamka i podrywacza...

Han 06-04-2002 20:23

Ale sie napisałeś :p Niektore dobre, aby tak dalej wynagrodze ci karmą :D :D :p

Żartownis 06-04-2002 22:43

NIE PAMIETAM CZY TO JUZ DAWAŁEM NO ALE ŚMIESZNE JEST WIEC ZOBACZCIE CO OZNACZAJA WASZE IMIONA....


Znaczenie imion męskich





· Adam - nudny i ma małego
· Adrian - zazwyczaj krępy i ogląda kreskówki
· Albert - uroczy i śmieszny, ale pedał
· Aleksander - ładnie i mądrze mówi, łasy na łapówki
· Alfons - o @!#$!
· Alfred - onanista
· Andrzej - wie, co dobre w życiu, jada Wieprzmaki
· Anatol - od urodzenia łysy i w pinglach, szuja
· Arkadiusz - myśli, że wszyscy go lubią, a jest na odwrót
· Arnold - mięczak i ciota
· Artur - koleżeński, sympatyczny, pomaga innym, totalny frajer
· Bartek - gaduła i nudziarz, lubi dziewczynki na wrotkach
· Benedykt - lamus okropny, pewnie ksiądz
· Bernard - moczymorda, zawsze wszystko wie najlepiej, często ksiądz lub lekarz
· Błażej - dziecinny i nudny, jeździ maluchem
· Bogdan - typowy Polaczek - lubi wypić i dać komuś po mordzie
· Bogusław - twardy skurwiel, dupy się do niego kleją
· Bronisław - lamus
· Cezary - wkurwiający i dziecinny, ma głupie imię
· Czesław - inteligentny typ, fajnie mieć go za kumpla, jak już się przyzwyczaisz do tego chujowego imienia
· Damian - nygus, włóczy się ze wszystkimi, zdecydowanie biseksualista
· Daniel - uroczy gość, sypia tylko z facetami
· Darek- dealuje narkotykami i nosi kradzione ubrania
· Dominik - grubas, który ciągle je cukierki i czekoladę, sra obok kibla
· Edward - chciałby dużo poruchać, ale mu się nie uda, bo jest frajerem
· Eugeniusz - wstydliwy
· Ernest - pociągający na pierwszy rzut oka, ale straszna ciota
· Eryk - marszczy freda regularnie
· Feliks - chodzi na dziwki i ma wielkiego pytona
· Filip - cichy gość, ciągle tnie na komputerze
· Franek - cichy i śmieszny, łatwo się uzależnia od narkotyków
· Fryderyk - IQ 80, ciągle siedzi na siłowni, jada śniadanie w McDonalds
· Gabriel - wariat, strasznie pobożny
· Gerard - lubi dać w mordę za byle co, i za byle co, sam dostaje
· Grzegorz - pocieszny i pogodny, mieszka na wsi (idzie Grześ przez wieś)
· Hilary - lubi dupy z małymi cyckami i chodzi w pinglach
· Hipolit - lubi pracować ze zwierzętami, ma słabość do nagusów
· Henryk - szlachetny i cnotliwy, ma słabość do najtańszych jaboli
· Ignacy - rzadkie imię i zacne, inteligentny typ, pedofil
· Idelfons - bez komentarza
· Jacek - wstydliwy i spokojny, śmierdzą mu nogi
· Jan - samotnik, lubi torturować zwierzęta
· Jarek - spokojny gość, dobry kumpel, lubi poruchać starsze panie
· Jeremi - chuligan i ćpun
· Jerzy - inaczej Jurek, jak ma wódeczkę, to wszystko załatwi
· Joachim - żyd jak z Kuriera wycięty
· Kacper - bardzo seksowny i mega-pozer
· Karol - spoko kumpel, świetnie gra w piłkę
· Kazimierz - lubi poruchać, ale niestety dziewczyny mają go za przypała
· Klemens - czytaj "frajer"
· Konrad - każdemu może skopać dupę
· Kuba - Kuba też
· Krzysztof - lubi głaskanie, mały, ale zwinny technik...
· Lech - bucowaty wąszacz
· Leon - łysy i pedał
· Leszek - stale i wytrwale dąży do sukcesu, pracowity, ma słabość do dzieci
· Lubomir - kurdupel, porywa się z motyką na słońce
· Lucjan - panienka przebrana za chłopaka
· Łukasz - geniusz komputerowy, fałszywy tatuaż
· Maciej - spokojny i poważny, pierdzi przy paniach
· Marek - cichy i grzeczny, ale jak się najebie, to wszystko rozpierdala
· Marcin - przystojny i elokwentny, często ostrzy sobie Pinokia
· Marian - szarmancki, dowcipny, w nocy lubi wyjąć sąsiadowi radio z samochodu
· Mariusz - ma miłą mamę i kolekcję dmuchanych lalek do dymania
· Mateusz - usportowiony, silny, szybki, pedał
· Maurycy - lubi strzelić minetę
· Michał - przystojny, ale straszna sknera
· Mieczysław - jeździ kradzioną furą i wali w mordę (także dziewczyny)
· Mikołaj - wieczny myśliwy, nigdy nie rucha
· Mirosław - dresiarz z przedmieścia, ciągle najebany
· Miłosz - strasznie miły gość, ale nigdy sobie nie poruchał i pewnie nie porucha
· Nikodem - do rany przyłóż, ale trzeba z nim uważać, po alkoholu nieobliczalny
· Norbert - czytaj "bloker"
· Olaf - piwo i telewizor, krótkowidz, pojebus
· Oskar - dobre imię dla psa
· Olgierd - miły i uczuciowy, wyruchałby ci siostrę
· Pankracy - nikt się tak nie nazywa, ten wyraz znalazł się tu przez pomyłkę
· Patryk - bardzo chciałby sobie poruchać, więc ciągle pokazuje obcym ludziom fiuta
· Paweł - mądry i przystojny, dużo rucha i opowiada potem kumplom
· Piotr - spokojny i miły, dzieczyny przy nim zawsze czują się jak dziewice
· Przemysław - pyskaty skurwiel, nigdy się nie zamyka
· Radek - zimny skurwiel wśród kumpli, pantofel dal dziewczyn
· Rafał - wysoki, przystojny, dobrze zarabia i wszystko wydaje na dziwki
· Remigiusz - najbardziej lubi bawić się sam, ze "swoim" i w swoim pokoju
· Roman - arogancki buc, kiepski w łóżku a myśli, że jest ogierem
· Robert - całymi dniami gra "w nogę", albo ogląda mecze w TV (z piwem)
· Rudolf - ma rodziców w Niemczech i pałę z matematyki
· Ryszard - równy chłop i dobry kumpel, nieźle potrfi się najebać
· Sebastian - ma małe jajca i żadnych przyjaciół
· Sergiusz - spokojny i miły, mamisynek, rucha tylko "na zwierzaka"
· Seweryn - szuja
· Sławek - barman, który więcej wypija, niż serwuje i oszukuje w rachunkach
· Stanisław - przystojny, światowy, dużo podrużuje, mało rucha
· Sylwester - lubi poruchać, ale raz do roku
· Szymon - śmierdzący kudłacz, zawsze wisi kumplom kasę
· Tadeusz - wesoły, pogodny, mięczak
· Teodor - ma myśli samobujcze
· Tomasz - dużo imprezuje, zna mnóstwo ludzi i wszyskim wisi kasę
· Tycjan - wysoki i inteligentny, oszwabi cię i nawet się nie połapiesz
· Tytus - trochę skurwiel, ale dupy go lubią
· Urban - wcale nie święty, dziwki, wino, śpiew, to jego żywioły
· Wacek - kloszard, lubi lizać okruchy z chodnika
· Waldek - zarozumiały i obrażalski, ciągle siedzi w kryminale
· Wiesław - ciepły misiek, jak ma kasę jest fajny, jak jej nie ma, na wszystkich leje
· Wiktor - Rusek, jak się patrzy
· Wilhelm - myśli, że zdobędzie wszystkie dupy, a nigdy nie porucha
· Władek - gruby, dziwkarz i niewyraźnie mówi (i myśli)
· Włodek - patrz Zenek
· Wojciech - cicha woda, duży pyton
· Zbyszek - słodki i potulny, pedał
· Zdzisek - cichy, z wąsem, mieszka w małym miasteczku
· Zenek - cieciu
· Zygmunt - lubi wypić browara lub dziesięć (browarów)

Han 06-04-2002 23:47

Fajne :cool:
Łukasz - geniusz komputerowy, fałszywy tatuaż
Tylko nie wiem co to fałszywy tatuaż :mad:

07-04-2002 00:12

eh to jest śmieszne ale juz to kiedyś wypusciłem na forum :)


Kiler co taki głodny jesteś??:D :D

Żartownis 07-04-2002 03:03

TRAGEDIA KONDUKTORSKA

Pod Tytułem
"BILETY DO KONTROLI"

OSOBY:
Autor
Narrator
Konduktor
Kierowca
Jakiś Facet Pierwszy
Jakiś Facet Drugi
Jakaś Facetka
Małe Dziecko
Chór Pasażerów*
I Bandyta w Akcie III
*Chór Pasażerów składa się z 25 osób.
13 Kobiet
12 Mężczyzn
Aktorzy ubierają się według własnego uznania.

Narrator zapowiada, który akt i scena, kto mówi, oraz co robią bohaterowie.
ODSŁONA
Akt 1 Scena 1
Autobus jedzie pełen pasażerów.
Kierowca:
Tratata jeżdżę od zimy do lata.
Jakiś Facet Pierwszy:
Jakiś Facecie Drugi wyrwij z autobusu wszystkie belki.
Jakaś Facetka ciągnie Jakiegoś Faceta Drugiego za rękaw. Jakiś Facet Drugi odwraca się i zadaje jej pytanie:
Środa? Czy nie?
Jakaś Facetka:
Tak kapusta.
Odwraca się do okna i pluje na nie.
Jakaś Facetka:
Tfu ! Tfu!
Autor: Co jest?
Jakiś Facet Pierwszy: Jestem pewny, że marchewka.
Chór Pasażerów siedzi po turecku na podłodze
Chór Pasażerów: O my nieszczęśliwi przyjechał nowy konduktor z Gliwic.
Konduktor stoi na przystanku
Konduktor: Ucha cha, Ucha cha, dobrze się składa
Szczerzy zęby z radości.
Konduktor: Zaraz będzie, zaraz będzie, jak pieniądze się zdobędzie.

ZASŁONA

ODSŁONA
Akt 1 Scena 2
Autobus podjeżdża do przystanku, a tymczasem Chór pasażerów wstaje, łapie za drzwi, szarpie.
Chór Pasażerów: Razem. Razem. Szybko, szybko wyrywajmy drzwi, kwi, kwi, kwi.
Jakiś Facet Drugi: Spokój ludzie, spokój ludzie, bo kierowca ma psa w budzie.
Jakaś Facetka: Co to będzie, co to będzie, Konduktor z łapie nas wszędzie?
Autor: Cicho mnie tam być i autobus myć.
Dziecko zaczyna płakać, chór pasażerów wyrywa drzwi i ucieka. Tuż przed samym przystankiem w padają do bramy w jakimś starym domu. Konduktor ze złości, z pianą na ustach, wyrywa krawężnik łamie go sobie na głowie, głowa mu się zapada, wyciąga ją ręką.
Konduktor: O koreczki, z chowam się drugi raz do beczki.
Z autobusu wychodzi kierowca, wkłada sobie na głowę gumo wilca, robi jaskółkę.
Kierowca: Jaskółeczka jestem ci ja, zjem tego kija.
ZASŁONA

ODSŁONA
Akt 2 Scena 1
Konduktor siedzi ściśnięty w beczce na przystanku i mruczy sobie pod nosem.
Konduktor: Mru! Mru! Mru!
Z daleka nadjeżdża autobus
Kierowca: Ole. Ole, kupa w termosie! Huba luba na lampie papuga.
Małe Dziecko podchodzi do Jakiegoś Faceta Drugiego kopie go w kostkę.
Małe Dziecko: Ty, Jakiś Facecie Drugi zatańcz Bugi.
Jakiś Facet Drugi tańczy Bugi.
Jakiś Facet Drugi: Ale się fajnie tańcuje, aż koło z rurą się rymuje.
Chór Pasażerów: My też tańcujmy i łańcuchem się z kujmy.
Chór Pasażerów skuwa się łańcuchem.
Jakiś Facet Pierwszy siedzi obok okna i wystawia język.
Jakiś Facet Pierwszy:
O jakaś beczka na przystanku o ty wieczorny poranku.
Jakaś Facetka staje na głowie: Stoję na głowie i z jem siano krowie.
Chór pasażerów skuty łańcuchem, rozkuwa się:
Kura bura, kura bura dymi autobusu rura.
ZASŁONA

ODSŁONA
Akt 2 Scena 2
Autobus staje na przystanku nagle beczka się rozpada, jakby nieludzka, czy ludzka siła, ją rozerwała, dym ogień i staje przed autobusem konduktor.
Chór Pasażerów krzyczy
Chór Pasażerów: Aa aa!!! Bała!!! Bała!!!
Rzuca się do tylnego okna. A tymczasem Konduktor podnosi wyprostowane ręce do góry i tupiąc podchodzi do autobusu.
Jakiś Facet Drugi: Co my biedni zrobimy? Już się dziś nie ogolimy.
Jakiś Facet Pierwszy: Co ja biedny zrobię? Już się nie wykopię w żłobie.
Zaczyna łapać się za głowę i skacze.
Kierowca: Pisze sobie, pisze sobie i to ja siedzę w żłobie.
Dziecko zaczyna płakać
Jakaś Facetka wyciąga szminkę z czapki, wyciąga ją na ręce przed siebie.
Jakaś Facetka: O szminka ta, kichacza Konduktorowi zapcha.
ZASŁONA

ODSŁONA
Akt 2 Scena 3
Chór Pasażerów uderza głowami w tylną szybę i próbuje ją wybić. A Konduktor coraz bliżej autobusu. Jakaś Facetka myje zęby szczoteczką do zębów jedną ręką, a drugą trzyma miskę z wodą, dziecko płacze, Jakiś Facet Drugi tańczy Bugi.
Chór pasażerów staje na głowie.
Autor: Bułka z masła, dorzucę ciasta.
Chór Pasażerów: Wybijmy w końcu tę szybę i walnijmy Konduktora w skibę.
Jakaś Facetka przestaje myć zęby i wyciąga worek z pod siedzenia kierowcy, a z niego kilof.
Jakaś Facetka: Macie Chórze i walcie w szybę nuże.
Chór Pasażerów łapie kilof, próbuje wziąć zamach, wszyscy się przewracają. Chór płacze.
Chór Pasażerów: Łaa!! Łaa!!
Jakiś Facet Pierwszy łapie kilof, wybija tylną szybę wyskakuje i ucieka skacząc żabką.
Jakiś Facet Pierwszy: űaba ze mnie, bebechy są wszędzie.
Chór Pasażerów ucieka za nimi i Jakaś Facetka z Dzieckiem ucieka za nimi i Jakiś Facet Drugi ucieka za nim.
Konduktor przewraca ze złości na dach autobus, wyrywa koła, staje na głowie.
Konduktor: Kotlety omlety pożuje sobie pety i nałożę na głowę skarpety.
ZASŁONA

ODSŁONA
Akt 3, ostatni, Scena 1
Autobus jedzie drogą prowadzącą do miasta, które widać z oddali.
Kierowca: Kartofel, poziomka w nosie słomka. Nosy termosy i porno fotosy.
Jakiś Facet Pierwszy zjada duże jabłko, Jakiś Facet Drugi patrzy się łapczywie i wyciąga szczoteczkę do zębów.
Jakiś Facet Drugi:
Ty, Jakiś Facecie Pierwszy, oddaj jabłko stary, bo pójdę na wagary!
Jakiś Facet Pierwszy: Ty Jakiś Facecie Drugi, jabłka nie dam, bo brody nie mam.
Dziecko podchodzi do Jakiegoś Faceta Pierwszego, zabiera dla niego jabłko, rzuca nim w ziemie i zawiązuje sobie wstążkę na nosie.
Dziecko: Za mną stare capy, poprzycinajmy sobie łapy.
Jakaś Facetka: Cóż ja biedna zrobię, już nie zjem porządnie w żłobie.
Autor: Zeżryj koperek i zatańcz oberek.
Chór Pasażerów z ciska się przy końcu autobusu.
Chór Pasażerów: Co ona biedna zrobi, co się z nią stanie, gdy konduktor ją dostanie?
Dziecko zaczyna płakać, Jakiś Facet Pierwszy próbuje przegryć dach, Chór Pasażerów beka, Jakiś Facet Drugi robi mostek, Jakaś Facetka pluje na szybę.
ZASŁONA

ODSŁONA
Akt 3 Scena 2
Na przystanku stoi Konduktor przebrany za strażaka, na plecach ma namalowaną płonącą wieże Eiffla.
Konduktor:
Strażaki robaki Już nie długo, Już nie długo, złapię was jako Jan Długo. Taki ze mnie zmyślny chłop, żem postawił na ulicy płot.
Autobus podjeżdża do przystanku, kierowca skacze na krześle i uderza głową w szybę.
Kierowca:
O krzesełko i fryzura u fryzjera krzywa rura.
Chór Pasażerów:
O Konduktor stary myśli, że jak strażak to umyje nam gary.
Jakiś Facet Pierwszy:
Uciekajmy póki czas, bo Konduktor zje nas. Dziecko zaczyna płakać, Jakaś Facetka Wyrywa siedzenie i stawia je sobie na nosie. Chór Pasażerów robi szpagat. Jakiś Facet Drugi macha rękami i smarka przez okno.
Autor: Nie smarkaj przez okno Jakiś Facecie Drugi, bo znowu zatańczysz Bugi.
Chór Pasażerów łapie za siedzenie, które wyrwała Jakaś Facetka i próbuje rzucić nim w okno. Chór Pasażerów przewraca się. Jakiś Facet Drugi otwiera drzwi, wszyscy uciekają i co chwila stają na głowach.
ZASŁONA

ODSŁONA
Akt 3 Scena 3 ostatnia
Konduktor, kiedy zobaczył, że znowu mu uciekli zaczął walić głową w mur i zrobiła się w nęka. Wszyscy pasażerowie biegli i w padli do bramy, tej, co zwykle. Konduktor zaczął biec za nimi i rzucać przed siebie jabłkami.
Konduktor: Bilety do kontroli, bilety do kontroli, bo zagonie was do pracy na roli.
W pada Konduktor do bramy i... Nagle z za drzwi wyskakuje, osobnik ubrany w czerwony długi płaszcz, gumo filce, zielony kapelusz w żółte kropki i pończochom na głowie, robi mostek, szpagat, stójkę, staje na głowie, wymyk na rurce wystającej ze ściany i uderzył Konduktora głowę. Konduktor otworzył ze zdziwienia szeroko buzię.
Bandyta: Zbiję cię, zbiję cię, bo kotleta chcę.
Konduktor:Za co, za co przecież jem jajco.
Jakiś Facet Drugi wychyla głowę z za bramy.
Jakiś Facet Drugi: Dołóż mu Bandyto, bo kopyto.
Bandyta ucieka. Konduktor podchodzi do ściany, wyrywa z niej cegły i płacze.
Konduktor: A bilety do kontroli?
Do bramy w chodzą Jakiś Facet Pierwszy, Jakiś Facet Drugi, co tańczył Bugi, Jakaś Facetka a z nią Małe Dziecko, Chór Pasażerów, Kierowca i płaczący Bandyta. Wszyscy zaczynają płakać.
Wszyscy chórem: Coście widzieli i słyszeli, opowiedzcie wszystkim ku przestrodze, jak wykiwać dziada w drodze.
ZASŁONA
I
KONIEC

Żartownis 07-04-2002 14:04

Cennik administratora sieci osiedlowej


· Dzwonienie do mnie z pytaniem - 10 zł
· Dzwonienie do mnie z głupim pytaniem - 20 zł
· Wezwanie mnie do innego budynku - 5 zł / krok
· Wezwanie mnie do innego miasta - 50 zł / km + benzyna
· Jeśli przerywasz mi czytanie Newsów - 25 zł / artykuł
· Dzwonienie do mnie zgłupim pytaniem którego nie umiesz sformułować - 30zł
· Twierdzenie że jestem niekompetentny, ponieważ nie umiem zinterpretować twojego nieumiejętnie sfiormułowanego problemu - 1000 zł + koszty uszkodzeń
· Pytanie przez telefon bez uprzedniego skorzystania z helpu - 10 zł
· Pytanie na które odpowiedź jest w manualu - 10 zł
· Pytanie kiedy właśnie w coś gram - 20 zł
· Dzwonienie do mnie z problemem który już raz poprawiłem - 100 zł
· Twierdzenie ze to nie ty rozkonfiigurowałeś software lecz błąd jest po mojej stronie - 200 zł
· Jeśli przerywasz mi kiedy właśnie próbuje zliczyć robaki biegające po moim ekranie - 35 zł I robak
· Jeśli przerywasz mi kiedy próbuję poprawić komuś innemu problem - 45 zł /h
· Jeśli chcesz żebym wszystko rzucił i pognał naprawiać - 50 zł / h
· Jeśli oczekujesz, że wyjaśnię ci jak coś naprawiłem - 60zł/h
· Za spytanie się dlaczego nie działa coś nad czym aktualnie pracuję - 70 zł / h
· Za spytanie się o naprawę czegoś co już naprawiłem wczoraj - 25 zł / h
· Za spytanie się o coś, o czym już wczoraj powiedziałem ci że naprawiłem, ale nie naprawitem - 85zł
· Za twierdzenie ze moje poprawki nie działają, kiedy działają - 95 zł
· Jeśli zawracasz mi głowę, kiedy w pokoju jest ktoś inny kto również może ci pomoc - 150zł
· Wyjście do naprawy NATYCHMIAST po twoim telefonie - 1500 zł
· Dzwonienie do mnie z problemem który mają "wszyscy w naszym zakładzie" i który "zatrzymuje całą prace". Jeśli pójdę go rozwiązać, a ciebie nie będzie, i nikt nie będzie wiedział o co chodzi - 1 000 zł.
· Wyjaśnienie jakiegoś problemu w pół godziny przez telefon, kiedy chodzi o twój prywatny domowy komputer - 500 zł
· Jeśli sam wyjaśnisz co stało się twojemu komputerowi i podasz jak go naprawić - 150 zł.
· Za manie do mnie pretensji, jeśli cos sam naprawiłeś, pomimo moich ostrzeżeń żebyś niczego nie ruszał - 300 zł.
· Za nie informowanie swoich współpracowników o tym - 850 zł.
· Twierdzenie, ze miałeś na myśli napęd dyskietek, a powiedziałeś dysk twardy - 50 zł.
· Po wymianie dysku twardego - 250 zł
· Naprawienie twojej "uszkodzonej" myszki poprzez uświadomienie ci faktu istnienia podkładki pod mysz - 25 zł.
· Naprawienie twojej "uszkodzonej" myszki optycznej, poprzez obrócenie podkładki pod nnysz o 90 stopni - 35 zł.
· Naprawienie twojej "uszkodzonej" myszki poprzez wyczyszczenie rolek - 50 zł.
· Naprawienie twojej "uszkodzonej" drukarki przez wymianę tonera /tuszu -35zł
· Naprawienie CZEGOKOLWIEK "USZKODZONEGO" poprzez nacisniecie włącznika zasilania - 250 zł.
· Naprawienie "zniszczonego" systemu poprzez włożenie odwrotnie jakiegokolwiek dysku zewnętrznego - 200 zł.
· Naprawa "zawieszonego" systemu poprzez włożenie odwrotnie wtyczki do ethernetu - 375 zł.
· Naprawienie "uszkodzonego" serwera nazw (NAME SERVER) poprzez włożenie odwrotnie złączki SCSI przez kogoś, kto przez przypadek znalazł się w piątek po południu na miejscu, kiedy prawdziwy administrator właśnie wyjechał na 2 tygodniowe wakacje - 400 zł + koszty zniszczeń.
· Odwiedzenie twojego starego uniwersytetu i naprawa uszkodzonego monitora poprzez właczenie go do komputera - 50 zł
· Wyjaśnienie że nie możesz się zalogować na jakiś serwer, bo nie masz tam konta - 10 zł.
· Wyjaśnienie, że nie masz konta na maszynie, ponieważ użyłeś go do włamania na ten serwer - 500 zł.
· Zapomnienie twojego hasła po zapamiętaniu go już manualnie - 25 zł.
· Zmiana swojego hasła na serwerze, bez uprzedniego poinformowania mnie o tym fakcie i oczekiwanie że sprawdzę twoja pocztę - 50 zł.
· Zmiana podziału pamięci / partycjonowania dysków bez uprzedniego zawiadomienia mnie 50 zł.
· Instalowanie programów bez informowania mnie / wczesniejszego zezwolenia - 100 zł / program.
· Techniczna pomoc i wsparcie dla powyższych programów - 150 zł I godz. (niezależnie czy znam ten program czy nie) :))
· Wylanie coli na klawiaturę - 25 zł. + koszt klawiatury.
· Wylanie coli na monitor - 50 zł. + koszt monitora.
· Wylanie coli na procesor - 200 zł. + koszt procesora + płyty głównej + cogodzinne raty wysokości 150 zł.
· za ponowne instalowanie systemu. Pozostawienie plików na desktopie 5 zł / plik, 10 zł / dzień.
· Czyszczenie myszki spirytusem i ściereczką- 50 zł + koszt ściereczki + koszt spirytusu + koszty terapii .....
· Przyniesienie i zainstalowanie swojej własnej orginalnej kopii Norton Utilities dla naprawy nowego komputera - 200 zł.
· Przejechanie na koniec długiej listy stylów graficznych - 25 zł.
· Położenie nóg na stole koło komputera po 10 kilometrowym biegu ze Sosnowca do Katowic - 50 zł.
· Spędzenie 30 minut na określaniu na czym polega problem i następnych 5 na wyjaśnianiu co trzeba zrobić, by usłyszeć w odpowiedzi "To dokładnie to samo co pisało w małym okienku zanim pan przyszedł" - 40 zł.
· Słuchanie twoich problemów z ustawieniem sieci, porada byś sprawdził czy masz włożona wtyczkę, usłyszenie odpowiedzi TAK, próba 5 innych rzeczy, próba identyfikacji twojego typu złącza, usłyszenie odgłosów przesuwania mebli i usłyszenie pisku "'ooo nigdy bym się nie spodziewał" -35zł.
· Udzielanie wsparcia softwarowego w zakresie zazwyczaj używanym w pirackim oprogramowaniu - 25 zł.
· Wsparcie w zakresie "'Jak zdobyć jeszcze jedną, kopie ...(zwykle piracka) ...moja właśnie gdzieś znikła ..."' - 45 zł.
· Zmuszenie do słuchania w firmie wypowiedzi w stylu "My nie jesteśmy najlepszymi ludźmi do rozmów na ten temat, dlaczego nie zadzwoni Pan na numer gdzie Pan to zakupił ?" - 55 zł / rozmowę
· Wyjaśnienie zakresu działania prawa autorskiego w chwile po otrzymaniu wskazówki w powyższej odpowiedzi - 95 zł (zawiera instrukcje w sposobie uzyskania darmowego odpowiednika na publicznie dostępnym serwerze)
· Nie zauważenie czegokolwiek co pisze przed tobą na ścianie czcionka 18pt - 15 zł
· Jeśli napiszę "Komunikat specjalny !!!" - 45 zł Jeśli to jest czcionka 144 pt i przylepione na monitorze obróconym do drzwi - 75 zł
· Zgłoszenie wolnej transmisji plików mpeg - video z serwera w dolnej Slobawi -25zł.
· Zgłoszenie tego więcej niż raz - 50 zł.
· Zgłoszenie tego więcej niż raz i imputowanie braku reakcji, kompetencji, obsługi, wsparcia,... - 200 zł.
· Ceny usług zgłoszonych przez GSM, komórkę, pagera ... Cena połączenia + : "Kiedy jestem zajęty czymś innym co jest ważne - 50 zł.
· Kiedy jestem poza miastem i czuje się zagrożony, bez dostępu do plików helpu, które gdzieś zostały i bez programów do diagnostyki - 100 zł.
· Dzwonienie do mnie więcej niż raz, by powiedzieć ze drukarka jest offline, a naprawa polega na naciśnięciu "OnLine'' - 200 zł.
· Dzwonienie do mnie kiedy właśnie śpię (a czynie to często) - 50zł/dzwonek
· Dzwonienie i brak ze swojej strony identyfikacji przez pierwsze 5 sekund - 25 zł.
· Dzwonienie do mnie kiedy właśnie zapomniałem kto zgłosił ten problem i zacząłem mieć nadzieję ze już więcej nie zadzwoni - 500 zł.
Specjalne dodatki :
· Zmuszenie mnie do spotkania z niedomytym użytkownikiem - 75 zł / h
· Spotkanie z użytkownikiem, który nie używa języka właśnie używanego przeze mnie na sieci - 50 zł/h
· Spotkanie z użytkownikiem przekonanym o swojej większej wiedzy niż moja, a mimo to dzwoniącym każdego dnia o pomoc - 100 zł / h
· Spotkanie z komputerowym hobbistą - 125 zł / h
· Pytania o inne ceny - 50 zł


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:12.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.