unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   LOL !!! (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=53)
-   -   [ dowcipy ] aka HUMOR DLA DOROSŁYCH!!!!!! (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=1146)

robjoz 16-07-2007 20:22

- Halo! Pogotowie?
- Nie...zakład pogrzebowy,w czym moż...
- Ojejej! Nie!!! Ja potrzebuję numer do pogotowia poda mi pan?
- Oczywiście ,ale proszę sie jeszcze zastanowić...
- Zastanowić??? Na litość boską człowieku !!! Daj mi ten numer!!
- W porządku....w porządeczku...nie pali sie...już wyciągam książkę...otwieram...szukam...szukam...oj!...upadł a mi.
Mam ...szukam...ojej,znowu mi upadła....taaaa....gdzie ona sie potoczyła....

Xirios 20-07-2007 10:05

Przekracza facet granicę, prowadząc przy sobie rower. Do bagażnika ma przyczepiony worek z piaskiem. Zatrzymuje go celnik.
- Co tam pan przenosi? - pyta faceta.
- Piasek.
Nieprzekonany celnik sprawdza i faktycznie znajduje tam piasek.
Na drugi dzień sytuacja się powtarza z tym rowerem i przyczepionym doń workiem z piaskiem, potem na trzeci czwarty i piąty. Wreszcie celnik nie wytrzymuje i pyta:
- Dobra, wiem, że pan coś przemyca, jestem tego pewien! Czy mógłby mi pan powiedzieć co?
- Rowery.

robjoz 20-07-2007 14:41

Dwóch facetów rozwiązuje krzyżówki. Jeden z nich czyta:
- Otwór u kobiety na "p"
- Pionowo czy poziomo?
- Poziomo.
- To pisz "pysk".

Prosty człowiek, pierwszy raz w szpitalu, operacja, ścisła dieta, kroplówka trzy dni, potem kleik - dopadł go straszny głód. Wchodzi pielęgniarka i pyta: - Podać Panu kaczkę? - O tak, kochaniutka i od ch**a frytek!

Wpada policjant do cukierni i mówi:
- Poproszę tort!
- Pokroić na sześć kawałków, czy na dwanaście?
- Na sześć, bo dwunastu nie zjemy...

R | ~M@ckyy~ 20-07-2007 14:49

Co powstanie jeśli skrzyżujemy blodynkę z psem husky?
Są dwie możliwości:
Albo powstanie blondynka zajebiście odporna na mróz,
Albo powstanie husky który będzie najlepiej ciągnął w całym zaprzęgu.

sephi 20-07-2007 16:02

Jasiu przychodzi do taty i mowi ze dziś wieczorem sex ale on nie wie co i jak ma robic. tata odpowiada:
-synu, przyprowadz ja domnie a tak jak mi pokazal mój tata, tak ja pokaze tobie jak TO sie robi.
jasiu sie zgodzil. przychodzi do domu z dziewczyna, wprowadza ja do pokoju i
od razu biegnie do taty z pytaniem o jakies wskazówki. a tata:
-synu, najpierw ją całuj...
Jaś tak zrobił, po chwili wraca i pyta:
-co teraz tato?
-teraz zdejmij jej bluzke
Jaś tak zrobił, po chwili wraca i pyta:
-co teraz tato?
-teraz ściągnij jej sukienke
Jaś tak zrobił, po chwili wraca i pyta:
-co teraz tato?
-teraz rozbierz do naga
Jaś tak zrobił, po chwili wraca i pyta:
-co teraz tato?
-rzuc ją na łóżko
jaś ją rzucił ale jako że koło łóżka był kaloryfer to ona sobie na nim główe, po chwili wraca spanikowany i mówi:
-TATO KREW!
-krew musi byc, ruchaj dalej...
------------------------------------
Jaś i Małgosia jako że byli juz ze sobą dosyc długo to postanowili ze się razem wybiorą na dyskoteke. Jas przychodzi do taty i pyta:
-tato dziś ide pierwszy raz na dyskoteke, doradź mi jak mam sie ubrac?
tata wyciąga z szafy nowiutkie, lśniące jak lustereczko lakierki i mowi:
-jasiu, pierwsza dyskoteka jest bardzo ale to naprawde bardzo ważny dzień z tej okazji musisz wygladac olsniewajaca tak wiec masz tutaj moje nowiusieńkie lakierki.
na dyskotece jasiu z małgosia tańczą sobie a jaś wysuwa delikatnie noge przed siebie i w butach odbiły się jej czerwone stringi. a jasiu do niej mowi:
-małgosiu ale ty masz zajebiste czerwone stringi
a ona:
-skad ty to wiesz?
-aaa bo prze huje to wszystko wiedzą!
małgosia sie wkurzyła i pobiegła do toalety i przebrała stringi na różowe, wraca a jaś do niej:
-małgosiu ale ty masz zajebiste różowe stringi
a ona:
-skad ty to wiesz?
-aaa bo prze huje to wszystko wiedzą!
małgosia sie wkurzyła i znow do łazienki pobiegłą i przebrała stringi na czarne, wraca a jas do niej:
-małgosiu ale ty masz zajebiste czarne stringi
a ona:
-skad ty to wiesz?
-aaa bo prze huje to wszystko wiedzą!
małgosia sie wkurzyła i znow do łazienki pobiegła i myśli:
-ale teraz go za huja zrobie!
zdjeła całkiem stringi i dawaj, na parkiet. jaś wysuwa noge raz, drugi, trzeci po czym mówi:
-KURWA! stary mnie zajebie!
-co sie stało?-mówi zaniepokojona małgosia
-PATRZ JAKA MU DZIURĘ W LAKIERKACH ZROBIŁEM!

:D:D

robjoz 20-07-2007 16:57

Autostopowicz zatrzymuje TIRa... Wsiada, a kierowca natychmiast jedynka, dwójka trójka i gna 180 km na godzinę... nagle szarpniecie, gwałtowne hamowanie... Kierowca sięga do kabiny po kij bejzbolowy... Wysiada idzie na tył i jeb, jeb w pakę... Biegiem wraca do samochodu i znów jedynka dwójka trójka i zasuwa 180... Po jakimś czasie znowu szarpniecie hamowanie i bejzbol w łapę i jeb jeb w pakę... Po piątym razie autostopowicz zaczyna się dziwić:
- Panie co jest!! Po co ta jazda szarpana i po co pan wali po tej pace tym kijem?
Kierowca odpowiada:
- Wie Pan... ja mam ciężarowe 20 tonową, wiozę 40 ton kanarków... Nie ma siły połowa musi latać!! :)

ciNq 23-07-2007 13:52

Przychodzi strapiony Jasiu ze szkoły do domu i pyta się taty:
- Tato, wytłumaczysz mi coś?
- Oczywiście, synku! Jak ja ci coś wytłumaczę, to tak zrozumiesz, że już zawsze będziesz wiedział!
- No to powiedz mi, co to znaczy TEORETYCZNIE i PRAKTYCZNIE?
- No dobrze. To idź najpierw się zapytaj mamy, czy dałaby murzynowi za 2000 dolarów.
Jasiu idzie do mamy i pyta:
- Mama, dałabyś murzynowi za 2000$?
- No wiesz... nowe meble by się przydały, pralka... wogóle jakiś remoncik... a tam, ten jeden raz bym dała.
Jasiu idzie do taty i mówi, że by dała.
- No to idż teraz Jasiu do siostry i spytaj się, czy dałaby murzynowi za 2000$.
Jasiu idzie do siostry i pyta:
- Ty, siostra, dałabyś murzynowi za 2000$?
- No oczywiście! Miałabym na nowe ciuchy, na imprezy, na wypady z koleżankami... Pewnie, że bym dała!
Jasiu powiedział to tacie, a tata:
- No to idź jeszcze spytaj dziadka, czy dałby murzynowi za 2000$.
Jasiu pyta dziadka, a dziadek:
- Hmm... emerytura słaba... na telewizor by się przydało, na piwko, na pokera z kolegami... Ten jeden jedyny raz - dałbym.
Jasiu powiedział to tacie i tata mówi:
- No to widzisz, synku. Teoretycznie mamy 6000 dolarów... a praktycznie to mamy dwie k*rwy i pedała w rodzinie!
-----------------------------------------------------------------
-czym sie rozni kobieta od komara?
-komar jak ssie to nie tzreba go po glowce glaskac
----------------------------------------------------------
Stewardessa dostała polecenie od kapitana, by w sposób dyplomatyczny i delikatny poinformowała pasażerów o tym, że samolot ma awarię i za kilka chwil się rozbije. Kobieta wychodzi do pasażerów i pyta:
- Czy wszyscy państwo mają paszporty?
Pasażerowie z entuzjazmem odpowiadają:
- Tak!
- W takim razie niech wszyscy je podniosą i zamachają do mnie.
Każdy podnosi swój paszport i radośnie nim macha.
- Dobrze, a teraz wszyscy rolujemy paszporty nad głową, rolujemy... Ciaśniutko, ciaśniutko...
Pasażerowie entuzjastycznie zwijają dokumenty, bardzo ciasno.
- A teraz niech wszyscy wsadza sobie je głęboko w dupę, żeby zwłoki dało się jakoś rozpoznać...
---------------------------------------------------------------------------
Do miasta przyjechał cyrk. Najlepszy na świecie, najlepsze zwierzęta, najfajniejsze występy, i - uwaga, uwaga - gwóźdź programu - niespodzianka. Całe miasto poszło na występ. Po super występach, oglądaniu najlepszych zwierząt, przyszedł czas na niespodziankę. Przed gwoździem programu wyszedł szef cyrku i powiedział:
- Zanim zgasną światła, proszę żeby każdy się wykaszlał, wykichał i ogólnie uporządził, bo w innym wypadku sztuczka może się nie udać.
Wszyscy zrobili tak jak powiedział szef, zgasły światła. Tylko środek areny został oświetlony. Nagle pojawił się koleś z krzesłem, usiadł i zaczął walić konia. Ostro wali, trzepie niemiłosiernie, nagle ktoś kichnął. Koleś na krześle przestraszony, zaczął sie rozglądać i się pyta:
- Ktoś tu jest?

EtHaNiEl 24-07-2007 12:20

Koleżanka koleżance wymyśliła prezent i zabrała ją w pewne miejsce z ogłoszenia z gazety. Na miejscu okazało się, że był to pięciopiętrowy burdelik dla pań
Weszły na pierwsze piętro, a tam na klatce schodowej napis: "Tu są faceci co mają krótkie i cienkie", machnęły ręką i poszły wyżej. Czytają: "Tu są faceci co mają długie i cienkie", zarumieniły się trochęi... poszły wyżej. Napis: "Tu są faceci, co mają krótkie i grube", lekko usmiechnięte poszły szukac dalej. Na czwartym piętrze napis: "Tu są faceci co mają duże i grube". Trochę napalone idą wyżej... Znalazły kolejny napis: "To piętro wybudowano tylko po to, aby udowodnić, że kobietom w żaden sposób nie można dogodzić".

robjoz 24-07-2007 17:56

Popcorn i cola i do dzieła>>>

Zebrało się na odludziu 100tys. Muzułmaninów. Postanowili oni wybudować największy na świecie, monumentalny pałac. Więc budowali, budowali, aż wreszcie skończyli. I gdy tylko położyli ostatnią cegłę, pojawił się Hindus na czerwonym motorku. Muzułmanie nie byli zadowoleni, ale tradycja nakazywała ugościć Hindusa. Więc Hindus jadł, pił, spał, bawił się i następnego dnia odjechał. Lecz gdy tylko zniknął za linią horyzontu pałac zawalił się i przeżyło tylko 50tys. Muzułmanów. Postanowili oni zbudować średniej wielkości pałac. Więc budowali, budowali, aż wreszcie skończyli. I gdy tylko położyli ostatnią cegłę, pojawił się Hindus na czerwonym motorku. Muzułmanie nie byli zadowoleni, ale tradycja nakazywała ugościć Hindusa. Więc Hindus jadł, pił, spał, bawił się i następnego dnia odjechał. Lecz gdy tylko zniknął za linią horyzontu pałac zawalił się i przeżyło tylko 20tys. Muzułmanów. Postanowili oni zbudować mały pałacyk. Więc budowali, budowali, aż wreszcie skończyli. I gdy tylko położyli ostatnią cegłę, pojawił się Hindus na czerwonym motorku. Muzułmanie nie byli zadowoleni, ale tradycja nakazywała ugościć Hindusa. Więc Hindus jadł, pił, spał, bawił się i następnego dnia odjechał. Lecz gdy tylko zniknął za linią horyzontu pałac zawalił się i przeżyło tylko 10tys. Muzułmanów. Postanowili oni zbudować kościół sięgający samego nieba. Więc budowali, budowali, aż wreszcie skończyli. I gdy tylko położyli ostatnią cegłę, pojawił się Hindus na czerwonym motorku. Muzułmanie nie byli zadowoleni, ale tradycja nakazywała ugościć Hindusa. Więc Hindus jadł, pił, spał, bawił się i następnego dnia odjechał. Lecz gdy tylko zniknął za linią horyzontu kościół zawalił się i przeżyło tylko 5tys. Muzułmanów. Postanowili oni zbudować średniej wielkości kościół. Więc budowali, budowali, aż wreszcie skończyli. I gdy tylko położyli ostatnią cegłę, pojawił się Hindus na czerwonym motorku. Muzułmanie nie byli zadowoleni, ale tradycja nakazywała ugościć Hindusa. Więc Hindus jadł, pił, spał, bawił się i następnego dnia odjechał. Lecz gdy tylko zniknął za linią horyzontu kościół zawalił się i przeżyło tylko tysiąc Muzułmanów. Postanowili oni zbudować mały kościółek. Więc budowali, budowali, aż wreszcie skończyli. I gdy tylko położyli ostatnią cegłę, pojawił się Hindus na czerwonym motorku. Muzułmanie nie byli zadowoleni, ale tradycja nakazywała ugościć Hindusa. Więc Hindus jadł, pił, spał, bawił się i następnego dnia odjechał. Lecz gdy tylko zniknął za linią horyzontu kościół zawalił się i przeżyło tylko 500 Muzułmanów. Postanowili oni zbudować dużą kapliczkę. Więc budowali, budowali, aż wreszcie skończyli. I gdy tylko położyli ostatnią cegłę, pojawił się Hindus na czerwonym motorku. Muzułmanie nie byli zadowoleni, ale tradycja nakazywała ugościć Hindusa. Więc Hindus jadł, pił, spał, bawił się i następnego dnia odjechał. Lecz gdy tylko zniknął za linią horyzontu kapliczka zawaliła się i przeżyło tylko 100 Muzułmanów. Postanowili oni zbudować wielki krzyż. Więc budowali, budowali, aż wreszcie skończyli. I gdy tylko położyli ostatnią cegłę, pojawił się Hindus na czerwonym motorku. Muzułmanie nie byli zadowoleni, ale tradycja nakazywała ugościć Hindusa. Więc Hindus jadł, pił, spał, bawił się i następnego dnia odjechał. Lecz gdy tylko zniknął za linią horyzontu krzyż zawalił się i przeżyło tylko 20 Muzułmanów. Postanowili oni zbudować mały szałas z krzyżem na czubku. Więc budowali, budowali, aż wreszcie skończyli. I gdy tylko położyli ostatnią cegłę, pojawił się Hindus na czerwonym motorku. Muzułmanie nie byli zadowoleni, ale tradycja nakazywała ugościć Hindusa. Więc Hindus jadł, pił, spał, bawił się i następnego dnia odjechał. Lecz gdy tylko zniknął za linią horyzontu szałas zawalił się i przeżyło tylko 2. Muzułmanów. Postanowili oni zbudować mały krzyżyk (taki jaki jest przy różańcu). Więc budowali, budowali, aż wreszcie skończyli. I gdy tylko położyli ostatnią cegłę, pojawił się Hindus na czerwonym motorku. Muzułmanie nie byli zadowoleni, ale tradycja nakazywała ugościć Hindusa. Więc Hindus jadł, pił, spał, bawił się i następnego dnia odjechał. Lecz gdy tylko zniknął za linią horyzontu krzyżyk zawalił się i przeżył tylko 1 Muzułmanin. Strasznie się zdenerwował i wsiadł na swój zielony motorek z zamiarem dogonienia Hindusa. I gonił go pierwszy dzień, drugi, trzeci, czwarty, piąty, szósty, siódmy... I nie dogonił... Jaki z tego morał? Czerwony motorek jest szybszy od zielonego?

lehre 24-07-2007 22:40

mam nadzieje ze tego nie bylo ;]

Rozmawiają dwaj dowódcy:
- Trzeba jakoś delikatnie powiedzieć Kazikowi, że mu ojciec umarł...
- Nie ma sprawy! Rekruci, baczność! Ci co mają ojca wystąp! Kazik, a gdzie ty się kurwa pchasz?!

Przychodzi baba do lekarza.
- No i co, pomogły pani te lekarstwa co przepisałem na hemoroidy?
- Tak pół na pół.
- Jak to?
- Te długie śliskie tabletki to jakoś połknęłam, ale ten krem, co mi pan przepisał, to nawet z chlebem zjeść nie mogłam

Idzie sobie kon, widzi krowe na dzrewie i mowi:
-Cze krowa. Co robisz na drzewie?
Krowa na to:
- Sliwki jem.
Kon pyta:
-Na debie?
A krowa na to:
-W torebce mam.


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:13.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.