![]() |
Na akademii medycznej w Białymstoku skacowani studenci maja zajęcia z anatomii i
pierwszy raz maja być swiadkami sekcji zwłok. Stoja wokół łóżka z ciałem. Prowadzacy zajęcia nagłym ruchem sciaga przescieradło i oczom wszystkich ukazuje się topielec w drugim tygodniu rozkładu. Dłonie studenciaków wędruja w kierunku ust, a profesor ze stoickim spokojem; zaczyna wykład: - Podczas tych zajęć dowiecie się jakie sa dwie najważniejsze rzeczy cechujace lekarza. Po pierwsze: brak jakiegokolwiek obrzydzenia. Po tych słowach lekarz wpycha palec w dupę topielca, po czym go wyjmuje i ku obrzydzeniu studentów, oblizuje. - Teraz - mówi - wszyscy, którym zależy na zaliczeniu maja to powtórzyć! Studenci medycyny (jak pisał Cornugon) to sami twardziele. Podchodza i robia co im profesor kazał: palec w dupę, palec w buzię. Co drugi nie daje rady i po wszystkim wymiotuje. Gdy wszyscy skończyli profesor mówi: - I tak dochodzimy, do drugiej istotnej cechy dobrego lekarza: Umiejętnosć Obserwacji. Ja wsadziłem srodkowy palec, a oblizałem wskazujacy. Na przyszłosć proszę o więcej uwagi. |
W restauracji pewna nie za bogata rodzina je promocyjny obiad.
Gdy ojciec prosi o rachunek pyta się kelnera -czy mógł by pan zapakować niezjedzone resztki dla pieska? na to dzieci - HURRA będziemy mieć pieska! |
Armia odrodzonego imperium rosyjskiego podbiła już prawie całą
Europę. Ostatnie niedobitki NATO rozpaczliwie bronią się na Skale Gibraltarskiej. Generalissimus Putin podchodzi do ogromnej mapy kontynentu i z dumą spogląda na swoje zdobycze. - Wszystko moje! - mruczy z zadowoleniem. Nagle jego uwagę przykuwa niewielka żółta plamka w Przywiślańskim Kraju. Zadowolenie generalissimusa w mgnieniu oka zmienia się we wściekłość. - Co to jest! - cedzi ze złości poczerwieniały Putin. Cały sztab generalny zamarł strwożony w bezruchu. Nikt nie ośmielił się przerwać tej złowieszczej ciszy. - Co to k......a jest! - wrzasnąl Putin. Na te słowa wystapił głównodowodzący marszałek i bijąc wiernopoddańcze pokłony z duszą na ramieniu odpowiedział: - Wybaczcie wasza dostojność, to Wietnamczycy nadal bronią warszawskiego Stadionu... |
Kawal na czasie
LEGIA ! CO ?? KAJ MOCIE ŚWIATŁO ?! ;D |
Rosja. Inżynier zaniepokojony małymi dostawami żelaza etc idzie na granicę z Europą, a tam - tory kolejowe! Spodobało mu się, więc idzie do Cara:
- W Europie mają tory kolejowe! To jest luksus! No ale na granicy z nami tory się urywają! Może byśmy i my zrobili takie tory? - mówi inżynier. - Dobrze, zrób tory kolejowe, skoro tak uważasz - odpowiedział Car. - A jakie mam zrobić? Szersze? Czy może takie same? - spytał inżynier. - A na chuj szresze!? No i tak jak Car powiedział, inżynier zrobił tory... o 15 cm szersze niż w Europie. Wchodzi do baru facet z małpką na ramieniu i zamawia drinka. Po chwili małpka zaczyna skakać po całym barze, podkrada oliwki z baru i je zjada, potem bierze pokrojone cytryny i je również pałaszuje. Zaraz potem wskakuje na stół bilardowy, bierze jedna bilę i ku zdumieniu wszystkich -połyka ją. Barman krzyczy do faceta: - Widział pan, co zrobiła pańska małpa?! - Nie, co? - Własnie zjadła jedna bilę z mojego stołu bilardowego! - To mnie nie dziwi. Ona je wszystko w zasięgu jej wzroku. Przepraszam za nią, zapłacę za wszystko. Facet kończy drinka, płaci i wychodzi z małpką. Dwa tygodnie później znów przychodzi do baru z małpka na ramieniu, zamawia drinka a małpa zaczyna znowu hasać po barze. Kiedy facet kończy drinka, małpka znajduje wisienkę na talerzyku. Bierze ją, wsadza sobie w tyłek, wyjmuje, a następnie zjada. Barman jest wyraźnie zdegustowany: - Widział pan, co zrobiła tym razem?! - Nie, co? - Wzięła wisienkę, wsadziła sobie w tyłek i zjadła! - To mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasięgu wzroku. Ale odkąd połknęła bilę, najpierw wszystko mierzy. |
Babciu, widzialas moje tabletki? Byly oznaczone LSD.
- Pierdolic tabletki, widziales, kurwa, smoka w kuchni? /jako bonus zdjecia smoka ^_^ ^_^ http://img155.imageshack.us/img155/9294/img2153ep3.jpg http://img517.imageshack.us/img517/6989/img2154ik7.jpg /widać po nim ze towar dobry ^_^ ^_^ |
Właściciel baru dał ogłoszenie: Zatrudnię ’bramkarza’
Tego wieczoru, kiedy lokal huczał wypełniony po brzegi, przedarł się do barmana knypek - metr sześćdziesiąt wzrostu - i mówi: - Jestem Krzyś, ja w sprawie pracy... Barman zlustrował go od stóp do głów, zaśmiał ironicznie i wracając do wycierania szklanek rzucił krótko: - Wypierdalaj Krzyś wzruszył ramionami, podciągnął rękawy, rozejrzał się po sali i zaczął od kolesi przy drzwiach... |
Cytat:
--------- Jaka jest najlepsza teściowa na 102? 100 metrów od domu i 2 metry pod piachem. ---------- Mały Jasiu ma urodziny i wypatruje przez okno gości. Nagle mówi do mamy: - Mamo, wujek i ciocia idą! - Nie mówi się wujek i ciocia tylko wujostwo. Wygląda dalej. - Mamo, kuzyn i kuzynka idą! - Jasiu nie mówi się kuzyn i kuzynka tylko kuzynostwo. Patrzy dalej i zauważył babcie i dziadka i mówi do mamy: - Mamo, dziadostwo idzie! --------- - Tatusiu, proszę, spraw, by słoniki biegały! - Synku, słoniki są zmęczone, dopiero skonczyły biegać. - Ale ja chcę jeszcze raz, by biegały! Proszę! - One są bardzo zmęczone, padną nam tutaj. - Ostatni raz, bardzo proszę... - No dobrze. Koooompaaaaniaaaaaa. Maski gazowe włóż! Trzy okrążenia woków placu! |
(c) pavick
wchodzi koleś do sklepu z butami i widzi zajebiste białe kozaczki i mówi do sprzedawcy: K: jakie piękne kozaczki jeszcze takich nie widziałem ile one kosztują? S: 10.000 zł K: boże! czemu takie drogie? S: bo to nie są zwykłe buty proszę Pana! to są wyjątkowe buty zrobione z ludzkiej skóry! K: aha... ale obawiam sie że nie stać mnie na taki wydatek... S: hm... rozumiem... ale jeżeli jest pan zainteresowany tym samym modelem mamy w kolorze czarnym za 9.99zl :D :D :D :D |
Kowalski leży na łożu śmierci, lekarz twierdzi, że nie dotrwa do rana... Nagle poczuł zapach swoich ulubionych czekoladowych ciasteczek, pieczonych przez żonę. Kowalski postanowił spróbować ich po raz ostatni, stoczył się więc z łóżka, sturlał ze schodów i doczołgał do kuchni. Żona krzątała się przy kuchence, a na stole stał talerz pełen ciasteczek. Kowalski podczołgał się więc do stołu i ostatnimi siłami podciągnął się na tyle, by usiąść na krześle. Sięgnął po ciastko, już czuł je w dłoni, świeże, pachnące... gdy nagle żona odwróciła się i zdzieliła go ścierką.
- Zostaw. One są na stypę!:D:D:D:D ......................... - Co jedzą blondynki dziewice? - Pokarm dla niemowląt. .............. Laboratorium z chemii. Studentka do koleżanki: - Co robisz? - Ekstrahuje... - Naprawdę? Zrób mi dwa...:D:D::D ................ W knajpie rozmawiają studenci: - A byłeś na liście Schindlera? - To Schindler puścił listę? Kiedy??! .............................................. Rozmawia dwóch kumpli: - Wiesz Franek chyba rozwiodę się z żoną. Zrobiła się strasznie marudna i od 6 miesięcy zanudza mnie o to samo. - O co? - Żebym wyniósł choinkę na śmietnik. ............................................ Żona do męża: - Kochanie, powiedz mi cos słodkiego... - Nie teraz, jestem zajęty. - Kochanie, no powiedz mi coś słodkiego... - Naprawdę, teraz nie mam czasu. - Ale kochanie, chociaż jedno slówko... - "Miód" do kurwy nedzy i odpierdol się! ........................... Niewidomy leży na plaży. Wyciąga gumową lalkę i zaczyna ją nadmuchiwać. Ludzie się gapią, jakaś pani odważyła się, podeszła i nieśmiało zwraca mu uwagę: - Wie Pan, tu się dzieci bawią, a Pan lalkę z sex-shopu dmucha... - O KURWA! To ja całą zimę posuwałem ponton! ....................... - Proszę pani, ja się w pani chyba zakochałem - mówi dziesięcioletni Jasiu. - Przykro mi Jasiu, ale ja nie lubię dzieci. - A kto lubi, Będziemy uważali. |
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:10. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.