![]() |
Odzywki kobiet do mężczyzn
ON: Jestem fotografem. Szukałem takiej twarzy, jak twoja. ONA: Jestem chirurgiem plastycznym. Szukałam takiej twarzy, jak twoja. ON: Cześć! My się znamy! Byliśmy raz czy dwa na randce... ONA: To musiało być raz - nigdy nie popełniam dwa razy tego samego błędu. ON: Myślę, że mógłbym cię uszczęśliwić. ONA: A co? Wychodzisz? ON: Co byś powiedziała, gdybym poprosił cię o rękę? ONA: Nic. Nie umiem równocześnie mówić i śmiać się. ON: Czy mógłbym dostać twój numer telefonu? ONA: Czemu? Nie masz własnego? ON: Nie sądzisz, że to przeznaczenie zetknęło nas ze sobą? ONA: Nie, to był zwykły pech! ON: Gdzie byłaś przez całe moje życie? ONA: Chowałam się przed tobą. ON: Czy my się już gdzieś nie widzieliśmy? ONA: Tak, dlatego już tam nie chodzę... ON: Dla ciebie poszedłbym na koniec świata! ONA: A zostałbyś tam? ON: Gdybym zobaczył cię nagą - pewnie umarłbym ze szczęścia... ONA: Gdybym zobaczyła cię nago - umarłabym ze śmiechu. On: Chcialabys sie stad wydostac?? Ona: Tak, jesli tylko obiecasz, ze nie pojdziesz ze mna. On: Hej, moze postawic Ci drinka? Ona: Moze po prostu daj mi pieniadze... On: Hej, jaki jest Twoj znak?(zodiaku) Ona: Nie wchodzic! On: Hej mala, czy bardzo bolalo przy upadku z nieba??? Ona: Nie, czy dlugo jechales winda z piekla??? On: Czy to miejsce jest zajete? Ona: Nie, ale jesli usiadziesz TO to rowniez zostanie wolne. On: Gdzie bylas cale moje zycie?? Ona: Nie wiem, ale szkoda, ze nadal mnie tam nie ma! On: Czyzby bramy niebios sie otworzyly? Bo widze aniola! Ona: Czyzby Zoo zostalo otwarte... |
Facet wraca do domu z delegacji i pierwsze co to zoen za lep i leje ja
"Kochanie za co ?!?!?" mowi zona na co facet odpowiada "Jak bym wiedzial za co to bym cie k****a zabil |
Był sobie facet, który miał motor. A ponieważ, bardzo lubił swój motor, to smarował go wazeliną, żeby mu nie zardzewiał podczas deszczu. I pewnego razu spotkał dziewczynę marzeń, on ją pokochał, ona jego jak to w bajkach bywa. I pewnego dnia ona zaprosiła go do siebie na obiad. Przed wejściem do jadalni uprzedziła go:
- U nas w domu jest taka tradycja, że kto się pierwszy odezwie po obiedzie, zmywa naczynia, ta tradycja obowiązuje również gości. Tak więc pamiętaj. No więc zaczęli jeść, zjedli i siedzą i patrzą po sobie. Chłopak sobie myśli: - Mmmm, pycha obiad, trzeba by było podziękować, no ale nie będę przecież zmywać. Dziewczyna sobie myśli: - Zabrałabym go już do pokoju, ale nie mogę nic powiedzieć, bo będę musiała zmywać. Matka myśli: - Trzeba by już wstać, ale napracowałam się dzisiaj i nie chce mi się zmywać. Ojciec myśli: - Nic nie robiłem przez cały dzień to i zmywał nie będę. Mija pół godziny. Chłopakowi się znudziło, wziął dziewczynę, posadził na stole, podniósł jej spódnicę, spuścił spodnie i użył sobie. Siada i myśli: - UUUch, leżało mi to już od dwóch dni, trzeba by jej coś powiedzieć, bo to jakoś głupio, ale przecież zmywać nie będę. Dziewczyna myśli: - Było extra, trzeba by mu podziękować, ale to zmywanie.... Matka myśli: - Nie miałam tego od 6 lat, trza by coś staremu powiedzieć, ale nie teraz, bo zmywać nie będę. Ojciec myśli: - A to gnój, moją córkę przeruchał, a ja przez to zmywanie nic nie mogę powiedzieć. Mija następne pół godziny. Chłopak wziął mamusię na stół i powtórzył numer. Siada i myśli: - Ale się spodliłem. Tu taka lacha, a ja jej matkę. Musiałbym się wytłumaczyć, ale... Dziewczyna myśli: - świnia, najpierw ja, potem moja matka. Musiałabym mu coś powiedzieć, ale... Matka myśli: - Ehhhh! Jak dobrze, jak mu podziękować, jak nic nie można powiedzieć? Ojciec z pianą w ustach myśli: - Moja córka, moja żona na moim stole, a ja nic nie mogę temu draniowi powiedzieć. Nagle zerwał się deszcz. Chłopak wstaje od stołu, podchodzi do okna i patrzy jak jego motor moknie. - He, he, dobrze, że go wysmarowałem wazeliną - myśli. - Jak przestanie padać to muszę go znowu posmarować. I zaczyna szukać po kieszeniach puszki, i stwierdza, że zapomniał jej z domu. - No trudno, zmyję te naczynia - myśli i pyta: - Czy ktoś ma wazelinę? Na co ojciec zrywa się i biegnie do kuchni: - TO JA JUŻ POZMYWAM! |
Cytat:
ale dno łeB :D Arena cyrkowa, końcówka przedstawienia. Wychodzi impresario i mówi: - Proszę państwa teraz będzie niesamowity numer. Jedyny w swoim rodzaju. Ale żeby go wykonać, artysta potrzebuje totalnej ciszy. Ludzie milkną, gasną światła i tylko niewielka strużka spada na środek areny. Ludzie czekają, czekają, ale ciągle siedzą cicho. Nagle wychodzi klaun i zaczyna się onanizować. Ludzie patrzą i nagle jeden koleś nie wytrzymuje i parska ze śmiechu. Na to klaun z przerażeniem: - Jest tu kto? -------------- Złapał gej złotą rybkę. - Spełnię twoje jedno marzenie! - mówi rybka. Gej myśli, myśli. W końcu: - Chcę mieć okulary od Gucciego! Rybka na to: - No, co ty? Tyle zła na świecie, biedy, głodu, a ty chcesz okulary od Gucciego? Gej znów myśli. W końcu wspaniałomyślnie: - To okulary od Gucciego dla wszystkich! -------------- Wraca facet z delegacji i zastaje w domu klasyczną sytuację. Żona z kochankiem. Kochanek zrywa się z łóżka wpada do łazienki zdejmuje z wieszaka ręcznik i obwiązuje sobie nim biodra. W tym momencie rozwścieczony mąż wrzeszczy : - Nieeeeeee !!!!!!!!!! - i wbiega za nim do łazienki "Boże on go zabije" - myśli żona i też rzuca się za nimi. Patrzy, a tam mąż szarpie za ręcznik, którym owinął się kochanek i krzyczy: - Ten jest do twarzy! ----------------- Młody radziecki pilot myśliwca po raz pierwszy bierze udział w nalocie. Melduje: – Schodzę na 500 m, będę zrzucał bomby! – Zgoda! Widzi efekt i podjarany mówi: – Schodzę na 100 m, będę ich ostrzeliwał z działka! – Zgoda! Znowu się podjarał i melduje: – Schodzę na metr, będę ich napierdallał pasem! ------------------- Samolot leci nad Atlantykiem. Pasażerowie sączą wytworne trunki, dopisuje im dobry humor. W pewnym momencie kapitan samolotu wzywa stewardessę: -Proszę powiedzieć pasażerom, że samolot się pali... Stewardessa idzie do kabiny pasażerskiej i przekazuje turystom złą wiadomość. Po chwili wraca do kapitana. -Nie uwierzyli, kapitanie. Nadal śpiewają i bawią się na całego. -W takim razie musi pani przekazać im tę wiadomość śpiewająco! Stewardessa staje pośrodku samolotu i śpiewa: -Samolot się pali... A pasażerowie: -Siaaa, la, la, la, la... ------------------- |
***
- Panie doktorze, co mi Pan tu wypisuje? - Świadectwo zgonu. *** Superoptymista - gość, który na cmentarzu zamiast krzyży widzi same plusy *** - Jakie były wyniki ostatniego występu polskiej reprezentacji w boksie w Pekinie? - Siedem złotych, trzy srebrne, dwa trzonowe i worek mlecznych. *** Świeżo osadzony więzień drze się zza krat: - Jestem niewinny! Niewinny! Na to z sąsiedniej celi: - No, to już niedlugo, kwiatuszku - jutro bierzemy prysznic... *** Człowiek nabiera doświadczenia z wiekiem. Szkoda, ze jest to wieko od trumny. *** - Mamo, mamo jestem silny jak tata! Też złamałem widelec! - Kur......, następny debil rośnie... *** Facet do ekspedientki : - Poproszę rolkę papieru toaletowego. - Jaki kolor ? - Pani da biały, sam walnę odcień. |
Cytat:
plz...;> |
Cytat:
-Cześć jestem Łukasz -A ja nie ! xDDD |
Siedzi w lesie wilk i chce zapalić jointa. Nagle szybko wbiega zając i mówi:
- Wilku nie bądź głupi, marycha to świństwo, lepiej chodź pobiegamy. - Dobra Zając z wilkiem biegają sobie po lesie i widzą jak lis chce wciągnąć setkę koki. Zajączek zaczął go przekonywać: - Lisie koka to gówno, lepiej chodź pobiegamy - Dobra Biega zając, wilk i lis po lesie i widzą niedźwiedzia, który chce dać here po kablach. Zajączek widząc to powiedział: - Niedźwiedź nie rób tego, hera cię zabije, lepiej chodź z nami pobiegaj Niedźwiedź wstał i pizdnął zającem na drugi koniec lasu. - Dlaczego to zrobiłeś ? - spytali się zdziwieni lis z wilkiem. - Bo mam już go dosyć. W tamtym tygodniu zając też zjadł extazę i biegałem z nim cały dzień. *** - Znalazłem fifkę pod szafa! Kiedy ty skończysz z narkotykami? - Jakie narkotyki! Uwierz mi od kiedy ciebie poznałem zmieniłem się, zerwałem ze swoja przeszłością, jesteś jedyną którą kocham. - Synu to ja - twój ojciec! |
<23_cm> tak <23_cm> powoli rozpinam Twoja bluzke... <23_cm> ...i pieszcze delikatnie Twe sutki... <23_cm> caly czas calujac Twe cialo <23_cm> sciagam ci bielizne... <23_cm> moj ogromny przyjaciel i ja jestesmy gotowi <23_cm> co kurwaa!?! padlem :D (c) bash.org.pl |
Pozycja na żabę.
Wersja dla kobiet: on leży, jemu leży, a ona rechocze. Wersja dla facetów: on leży ona leży, jemu stoi, a ona nie kuma. -Czym się różni żona od kochanki? -Tym, że kochanka, jak przychodzi do domu, to najpierw idzie do łóżka, a potem do lodówki, a żona idzie najpierw do lodówki, a potem do łóżka . Bajka o zarażonej. - Ubieraj się zara żona wraca! Na przesluchaniu policyjnym: - Kto ci ucial jezyk? Gadaj!!! - Kto cię tak pogryzł? - Mój pies. - Jak to się stało? - Wróciłem do domu trzeźwy i mnie nie poznał. - Mam taniec we krwi! - chwali się dziewczyna. - Widocznie nie dopłynęła jeszcze do nóg... - mruczy chłopak. Przychodzi baba do lekarza... - Panie doktorze, po tej kuracji hormonalnej dzieje się ze mną co niedobrego. - Cóż takiego? - Wyrastają mi włosy na ciele. - No to nie ma się pani czym martwić, po zakończeniu kuracji te włosy powypadają. - Ach, to kamień spadł mi z serca. - A tak właściwie to gdzie pani te włosy wyrastają? - Na jądrach, panie doktorze. 4 prawdy wiary: 1. Muzułmanie nie uznają Żydów za naród wybrany. 2. Żydzi nie uznają Jezusa za Mesjasza 3. Protestanci nie uznają papieża za przywódce wszystkich chrześcijan 4. Katolicy nie poznają się w barze ze striptizem. Rząd ma pomysł na rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia. Proponuje, żeby głodni zjedli bezrobotnych. Archeolodzy odnaleźli na głębokości 20 m szkielet mamuta. To kolejny dowód na to, że mamuty żyły w norach. Jedzie dres BMW i złapał gumę. Zatrzymał się na poboczu i zmienia koło. Podjeżdża mercedes wysiada dresiarz i się pyta: - Co robisz? - Odkręcam koło - odpowiada facet. Ten z mercedesa bierze kamień wali w szybę i mówi: - To ja wezmę radio. Na podwórku rozmawiają 2 koguty: - Czy ty z ta kura to chodzisz na poważnie czy tylko dla jaj? Dwóch wariatów rozbraja bombę. -A jak wybuchnie? - pyta jeden. -Nic nie szkodzi, mam drugą... - A dokąd to obywatelu? - pyta policjant pijanego. - Idę wysłuchać kazania! - A kto wygłasza kazania o trzeciej w nocy?! - Moja żona. Zając mówi do niedzwiedzia: - Chodź idziemy na imprezkę tylko proszę Cię nie bij mnie jak ostatnio. Niedzwiedz na to: - Dobra ....Rano zając budzi się z ponadrywanymi uszami, zęby bolą jak diabli, palce u rąk połamane i mówi... - Misiek, no kurna miałeś mnie nie bić. Mis na to: - Zając ty lepiej mnie nie wkur...aj nawaliłeś się, zacząłeś mnie wyzywać,... ja nic, potem doczepiłeś się do mojej samicy że to dziwka i puszcza się z każdym to mnie koledzy powstrzymali, ale mówię żeś kumpel, obiecałem i w ogóle, potem najeżdżałeś na moją matkę to dobrze żeś upadł bo bym ci łeb urwał, no nic jakoś się udało mi Cię nie bić.... Ale jak żeś wlazł do domu, nasrałeś do łóżka wsadziłes w to 3 zapałki i powiedziałeś, że jeżyk śpi z nami, to nie wytrzymałem... Tylko Chuck Norris nauczył kopać prąd |
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:13. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.