unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   LOL !!! (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=53)
-   -   [ dowcipy ] aka HUMOR DLA DOROSŁYCH!!!!!! (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=1146)

Zielarz 15-11-2008 19:39

Jezus wraz z Mojżeszem grają w golfa. Pierwsz uderza Jezus. Trafia w piłeczkę, ale piłeczka ląduje na tafli jeziora pułapki. Jezus zdjął więc buty wszedł na taflę i uderzył piłeczkę, która wpada prosto do dołka. Zjawia się wówczas pewien staruszek i pyta się:
- Przepraszam bardzo panowie czy mógłbym zagrać z wami?
- Ależ oczywiście - odpowiada Jezus - będziesz, zaraz po Mojższeszu.
- Dziękuje - odpowiada staruszek i spokojnie czeka na swoją kolej.
No to teraz kolej na Mojżesza. Mojżesz przymierza i uderza. Trawia w piłeczkę, ale ta ląduje na dnie jeziora pułapki. Mojżesz podchodzi więc do jeziora, unosi ramiona do góry i wody rozstępują się. Mojżesz spokojnie podchodzi do piłeczki uderza i trafia nią prosto do dołka.
- No teraz twoja kolej staruszku - mówi Mojżesz.
Staruszek przymierza i uderza. Trafia w piłeczkę jednak ta leci prosto do jeziora, kiedy wyskakuje z niego ryba i połyka piłeczkę, w tym samym momencie przelatywał akurat jakiś ptak i porwał rybę połykając ją. Nieopodal jacyś kolesie wybrali się na polowanie i strzelali do kaczek jeden z nich nie trafi w kaczkę ale w ów ptaka, który spadł na dół, a z brzucha wyleciała mu piłeczka, która wpadła prosto do dołka. Mojżesz potrząsnął wówczas głową i uderzył lekko Jezusa łokciem mówiąc mu na ucho:
- Ej, no, z twoim starym to taka gra

Xirios 16-11-2008 18:55

Na wiejskim weselu doszlo do bijatyki. Wkrotce odbywa sie proces sadowy.
Sedzia pyta jednego z gosci obecnych na weselu:
- Niech pan opowie jak bylo.
- Tancze sobie z panna mloda jeden taniec, drugi, trzeci, czwarty, piaty, zaczynamy sie dobrze bawic, a tu nagle pan mlody podchodzi zdenerwowany i mnie obraza. Odpalilem mu, zeby sie odwalil i tanczymy dalej... Nagle pan mlody wzial zamach noga i... jak nie kopnie panne mloda miedzy nogi!
Sedzia:
- Uuuu... To musialo bolec!
- Jeszcze jak, panie sedzio! Trzy palce mi polamal!
----------------------------
Klient restauracji patrzy na rachunek:
"Dwie wodki - 15PLN,
Salatka - 8PLN,
Jesli przejdzie - 15PLN,
Cztery piwa - 20PLN"
- Panie kelner, co to kurna jest: "jesli przejdzie"?
- Ehh, no nie przeszlo...
------------------------------
Dzwoni facet do firmy reklamujacej odchudzanie i po krotkiej rozmowie zamawia pakiet o nazwie "5 kilo w 5 dni".
Nastepnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi cudowna blondyneczka, okolo 20 lat i oprocz sportowego obuwia i tabliczki zawieszonej na szyi nie ma nic na sobie. Dziewczyna przedstawila sie jako pracownica wspomnianej firmy i programu "5 kilo w 5 dni". Na tabliczce napis:
"Mam na imie Kasia. Jak mnie zlapiesz bede Twoja!".
Facet rzuca sie bez namyslu w poscig za blondynka. Po paru kilometrach i pewnych poczatkowych trudnosciach, w koncu lapie swoja nagrode. Sytuacja powtarza sie przez kolejne 4 dni.
Facio staje na wadze i zadowoleniem stwierdza, ze rzeczywiscie schudl 5 kilo! W takim razie znow dzwoni do firmy i zamawia program - tym razem "10 kilo w 5 dni".
Nastepnego dnia: w drzwiach staje zapierajaca dech w piersiach kobieta, najpiekniejsza, najbardziej seksowna, jaka widzial w zyciu. Na sobie nie ma nic oprocz butow sportowych i tabliczki na szyi:
"Mow mi Ewa. Jak mnie zlapiesz, bede Twoja!"
Ta kobieta ma jednak taka super kondycje, ze faciowi nielatwo jest ja zlapac od razu i gonitwa trwa znacznie dluzej. W koncu jednak okazuje sie ze nagroda warta jest nadludzkiego wysilku.
Historia powtarza sie przez nastepne 4 dni i w koncu facet staje na wadze i jest calkowicie zadowolony: schudl obiecane 10 kilo!
W takim razie postanawia pojsc na calosc i dzwoni do firmy trzeci raz. Zamawia pakiet "25 kilo w 7 dni". Pani przez telefon pyta:
- Jest Pan absolutnie pewien? To jest nasz najtrudniejszy program!
Facet jest jednak gleboko przekonany, ze tego wlasnie chce.
- Cale lata nie czulem sie tak wspaniale!
Nastepnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi potezny, muskularnie zbudowany, intensywnie opalony dwumetrowy facet. Na sobie ma tylko rozowe buty sportowe i tabliczke:
"Jestem Franek. Jak Cie zlapie, bedziesz moj!"

\/\/i+eI< 17-11-2008 21:12

Ewolucja metod nauczania matematyki na przykładzie zadań
egzaminacyjnych
1962 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 dolarów.
Wiedząc, że koszt produkcji drewna wynosił 4/5 jego ceny, oblicz
zysk drwala.

1972 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 dolarów.
Wiedząc, że koszt produkcji wyniósł 4/5 jego ceny, czyli 80
dolarów, oblicz zysk drwala.

1982 : (nowy program matematyki) Drwal dokonał wymiany zbioru T
tarcicy na zbiór P pieniędzy. Moc zbioru P wyrażona w liczbach
kardynalnych wyniosła 100, przy czym każdy z jego elementów jest
wart 1 dolara. Zaznacz w kwadratowej tabeli 100 punktów, aby
przedstawić graficznie elementy zbioru P. Zbiór kosztów
produkcji zawiera 20 elementów mniej niż zbiór M. Przedstaw
zbiór K jako podzbiór M i odpowiedz na pytanie : jaka jest moc
zbioru Z zysku wyrażona w liczbach kardynalnych ?

1992 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za 100 dolarów. Koszt
produkcji drewna wyniósł 80 dolarów, a zysk drwala 20 dolarów.
Zakreśl liczbę 20.

2002 : Ścinając stare piękne i bezcenne drzewa, ekologicznie
niezorientowany drwal zarobił 20 dolarów. Co myślisz o takim
sposobie na życie ? W podgrupach postarajcie się przygotować
teatrzyk przedstawiający, jak czują się leśne ptaszki i dzika
zwierzyna.

loQ! 19-11-2008 20:12

Spotyka sie dwóch kumpli po weekendzie.
- Jak tam? słyszałem że byłes na weselu!
- Taa byłem.
- I co?
- Muza spoko, żarcie też, tylko Pan młody mnie wkur.wił
- Jak to? co się stało?
- Tańczyłem z Panią Młodą, nagle podbiegł i z całej siły kopnął ją w krocze!
- No to jak Cie wkurwił???
- A bo połamał mi 3 palce

Jaka powinna być idealna kobieta?
- Ponoć porządna i wstydliwa.
- A dlaczego?
- Żeby się porządnie rżnąć i wstydzić się odmówić.

Przychodzi mama z synkiem do lekarza.
- Panie doktorze, z jego siusiakiem jest coś nie w porządku.
Doktor obejrzał siusiaka i mówi:
- W tym momencie to już nie jest siusiak tylko penis i zaczynamy leczenie rzeżączki...


Facet idze do wioski, ale sie zgubił. W pewnym momencie zauważa starszego człowieka.
- Przepraszam, jak dojść do wioski?
- Idź prosto tą drogą. Gdy po prawej zauważysz pole konopi, przejdź przez nie. Dalej będzie mówiąca rzeka...

W szpitalu. Lekarz do pacjenta:
- Mam dla pana dwie wiadomości: dobrą i złą. Od której zacząć?
Pacjent:
- Od złej.
Lekarz:
- Musimy amputować panu obie nogi.
Pacjent:
- A ta dobra?
Lekarz:
- Sąsiad z łóżka obok chce odkupić od pana kapcie.

Xirios 20-11-2008 21:59

Idzie zając lasem i wrzeszczy:
- Przeleciałem lwicę!
Spotyka wilka:
- Zając, zamknij pysk, chcesz żeby lew usłyszał? Poza tym i tak ci nikt nie uwierzy.
Zając wzruszył ramionami i drze pysk dalej.
- Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwicę!
Spotyka niedźwiedzia:
- Zając, zamknij się bo lew usłyszy, i wszyscy będziemy mieli przejebane, jak sie wkurzy! A i tak nikt Ci nie uwierzy.
Zając idzie dalej i drze się:
- Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwi...
Nagle zobaczył lwa. Ten wkurzony ruszył za zającem, goni go, goni. Zając wskoczył w wydrążony stary pień. Lew skoczył za nim, ale utknął. Utknął tak, ze tylko tyłek mu wystaje, łeb jest w środku. Zając stanął, podszedł z tylu do lwa,rozejrzał się w koło, rozpina rozporek i mówi:
- W to, to już kurwa nikt mi nie uwierzy!
------------
Siedzi Mietek i Janek u tego drugiego w domu i popijają sobie wódeczkę.
Nagle Mietek pyta Janka:
- Dlaczego u Ciebie na ścianie wisi metalowa miska?
- To jest zegar z kukułką! - odpowiedział od niechcenia Janek.
- Jak to zegar z kukułką?
- Więc zobacz!!!
W tym momencie Janek podniósł ze stołu pustą już butelkę od wódki, zamachnął się ... i rzucił w wiszącą miskę. Ta zaczęła okropnie brzęczeć. Nagle zza ściany słychać:
- Kurwa, jest wpół do czwartej rano!!!
------------
Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie.
Ordynator odpowiedział:
- Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę.
- Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek.
- Nie - powiedział ordynator - normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez?
----------
Do sypialni, w momencie zakładania przez tate prezerwatywy, bezceremonialnie wkracza maly Jasio.
Żeby ukryć swój stan, tata udając, że niby nic się nie dzieje schyla się i szuka czegoś pod łóżkiem.
- Co robisz? - pyta Jasio
- A szukam kota - odpowiada tatuś.
- I co, będziesz go ruchał ??
-------------
Facet budzi się w południe na potwornym kacu.
Patrzy, na stole cztery schłodzone butelki piwa i list następującej
treści:
"Kochanie, wypoczywaj.
Jakbyś czegoś potrzebował to zadzwoń.
Zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona".
Facet pyta syna:
- Co się wczoraj stało? Nic nie pamiętam. Czyżbym wrócił w nocy z kwiatami albo pierścionkiem?
Syn na to:
- Przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany,awanturowałeś się, a gdy matka chcąc cie rozebrać ściągała ci spodnie, powiedziałeś: "Spadaj dziwko, jestem żonaty!".
--------------
Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa. Jednak jeden z nich niestety jest częściowo sparaliżowany, potrzebuje trochę pomocy w codziennym życiu. Pewnego dnia siedzą u niego na werandzie, sparaliżowany mówi:
- Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawdę jesteś moim przyjacielem?
- No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie wszystko!
- Wiem, mój przyjacielu, wiem. Miałbym wiec do ciebie małą prośbę czy przyniósłbyś mi z piętra skarpetki? Robi się trochę chłodno, a jak wiesz, janie jestem w stanie tego zrobić.
- Stary, w ogóle nie ma o czym mówić. Skoczyłbym dla ciebie w ogień.
- Dziękuje ci mój przyjacielu.
Facet idzie na piętro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemiały. Przed oczami rozpościera mu się cudowny widok - dwie córki jego przyjaciela, młode, piękne jak marzenie, ubrane jedynie w bieliznę. Facet nie może oderwać wzroku, targają nim wyrzuty sumienia - w końcu to córki jego najlepszego przyjaciela, jednak w końcu poddaje się instynktom i mówi:
- Wasz ojciec przysłał mnie, żebym się z wami przespał.
- Niemożliwe! - mówi jedna.
- Nieprawdopodobne! - mówi druga.
- No cóż, jeśli mi nie wierzycie, zaraz wam udowodnię.
Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy:
- Obie?
- Tak, tak, obie! Dzięki, stary.

smakosz.from.pl 21-11-2008 03:43

TIR-owiec wraca do domu po długiej trasie i mówi do żony:
- No, Wieśka przywitaj starego ładnie w domu; na kolanka i laseczkę proszę...
Ona na kolanka cyk i jedzie laseczkę....
Koleś dochodzi i mówi:
- Uffff, no wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej!

-------------------------------------

O trzeciej w nocy mąż budzi żonę, podaje jej szklankę wody i dwie aspiryny.
Żona:
- Zwariowaleś??? Po co mnie budzisz?
Mąż:
- Masz kochanie tabletki na ból głowy.
Żona:
- Przecież nic mnie nie boli idioto!
Mąż:
- MAM CIĘ!!!

-------------------------------------

Stara chałupa na końcu świata, biedne małżeństwo, wychowujące sporą gromadkę dzieci. Pewnego wieczora chłop pouczony przez lekarza, zakłada prezerwatywę. Małżonka oburzona podnosi lament:
- Jasiek, cyś ty zgłupioł do reszty? Dzieciska butów na zime ni maja, a ty se ciula stroisz?!

-------------------------------------

Do sklepu zoologicznego wchodzi malutka, słodka dziewczynka:
- poplose tego małego białego klólicka.
- a nie ładniejszy ten czarny, lub brązowy? - pyta sprzedawca.
- mojego pytona pieldoli jaki on ma kolol....

-------------------------------------

- Czy facet może zajść w ciążę ?
- Nie, nie może. Ale mimo to próby trwają bez przerwy na całym świecie.

-------------------------------------

W kosciele....
Pijany facet podchodzi do konfesjonalu, ale nic nie mówi. Po pewnym czasie zniecierpliwiony ksiadz puka, chcac osmielic wiernego do wyznania grzechów
- Nie masz co pukac kolezko - slyszy w odpowiedzi. - Z tej strony tez nie ma papieru...

\/\/i+eI< 21-11-2008 16:23

Koleś postanowił się żenić, idzie rozmawiać ze swoja matką:
-Mamo, zakochałem się i będę się żenił, ona też mnie kocha i będzie nam wspaniale.
-Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać.
-To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki a ty zgadniesz, która jest moją wybranką.
-Niech i tak będzie.
Następnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadają na kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę
- To ta ruda pośrodku.
- Dokładnie. Skąd wiedziałaś?
- Bo juz mnie wkur...!!

smakosz.from.pl 21-11-2008 18:23

Pub pelen ludzi, wszyscy sie dobrze bawia, a tu nagle wpada
zdyszany facet i wrzeszczy:
- Wszyscy do domu! Zaraz tu bedzie Czarny Rycerz!
Bar momentalnie pustoszeje..
Sytuacja powtarza sie prawie codziennie. W koncu ktoregos dnia,
jeden gosc przychodzacy do baru od niedawna pomyslal:
"W morde, mam jeszcze nie dopity browar, nie chce mi sie
wychodzic... Pierdole, zostaje! Zobaczymy co bedzie."
Nie uplynely 3 minuty, a tu wchodzi wielki murzyn, ktory wyglada
jak Shaquille O'Neal: ze 2.20m na 150kg. Koles juz ma mokro w
porach, zwazywszy ze wzrok murzyna zatrzymal sie na nim
(nie mial duzego wyboru, bo sala byla pusta).
Murzyn staje nad nim i mowi: "Ty! Zrob mi laske"
Koles widzi, ze lepiej sie nie sprzeciwiac, wiec robi co nalezy.
Po wszystkim murzyn zapina spodnie i mowi:
"Nie wiem jak ty stary, ale ja sp.dalam. Zaraz tu bedzie
Czarny Rycerz!"

-------------------------------------

W restauracji:
- Kelner, czy macie dziką kaczkę?
- Nie, ale dla pana możemy rozwścieczyć domową.

-------------------------------------

Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta:
- Ktoś ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to takiego?
Papież zrobił głupią minę i aż mowę mu odebrało.
- Dobra - mówi sw Piotr - Czekaj tu, idę spytać szefa.
(tup, tup, tup)
- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem, Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
- Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory działają!

n3o2k7 23-11-2008 19:28

Imprezka. Kilku informatyków jak zwykle gada o komputerach, o soft'cie, dyskach, itp. Nagle jeden stwierdza, że to jest już nudne i mówi:
- Panowie. Czy my musimy zawsze o kompach? Może pogadajmy trochę o czymś innym. Np. o d*pach...
Chwila konsternacji. W końcu ktoś się odzywa:
- Hmm... Mój komputer jest do d*py.


Grupa Informatyków spotyka się na piwie. Jeden opowiada.
- Wczoraj spotkałem niezłą laskę. Wiecie kilka piwek, gadka szmatka i zaprosiłem ją do domu. W domku zaczynamy się ściskać, przytulać ściągam jej bluzkę...
- Mów dalej - informatycy nie mogą się doczekać.
- Ściągam jej stanik, sadzam ją na stole obok laptopa...
- Nie pier*ol, że nowego laptopa kupiłeś? Jaki ma procesor???


Rozmawia dwóch adminów:
- Wiesz, wczoraj mój kumpel uszkodził w ciągu 5 minut serwer.
- Co ty powiesz?!! Jest hackerem???
- Nie, debilem!!!


Jaki jest typ twojej partnerki?
- Kobieta INTERNET - z trudnym dostępem.
- Kobieta WINDOWS - wszyscy wiedzą, że nic nie potrafi zrobić poprawnie, ale nikt nie może bez niej żyć.
- Kobieta SERWER - zawsze zajęta, kiedy jej potrzebujesz.
- Kobieta EXCEL - mówią, że potrafi wiele, ale zwykle używasz jej do czterach podstawowych potrzeb.
- Kobieta DOS - każdy ją miał co najmniej raz, ale nikt już jej nie chce.
- Kobieta WIRUS (znana też jako "żona") - przychodzi kiedy się nie spodziewasz, instaluje się i zużywa wszystkie Twoje zasoby. Gdy próbujesz ją odistalować, zwykle coś tracisz, a gdy nie próbujesz - tracisz wszystko.
- Kobieta WYGASZACZ EKRANU - nie jest wiele warta, ale przynajmniej jest z nią trochę zabawy.
- Kobieta RAM - zapomina o wszystkim, kiedy ją odłączasz.
- Kobieta DYSK TWARDY - pamięta o wszystkim, na zawsze.
- Kobieta MULTIMEDIA - sprawia, że okropne rzeczy wyglądają całkiem ładnie.
- Kobieta UŻYTKOWNIK - spieprzy wszystko, czego się dotknie i zawsze chce więcej niż potrzeba.
- Kobieta CD-ROM - jest coraz szybsza i szybsza.
- Kobieta E-MAIL - na każde 10 jej wypowiedzi, 8 to kompletna beznadzieja.


Dziewczyna do narzeczonego:
- Ty kochasz matematykę bardziej ode mnie!
- Ależ skąd!
- Udowodnij!
- OK. Niech A oznacza liczbę ukochanych obiektów...

Umarł stary, zapalony Quake´owiec. Idzie do nieba, a tam św. Piotr zatrzymuje go i mówi:
- Choć byłeś dobry przez całe życie, byłeś dobrym ojcem i mężem, to nie mogę cię wpuścić do nieba.
- A dlaczego?
- Bo kiedy zasiadałeś za kompem, stawałeś się bezlitosnym mordercą. Zabijałeś, paliłeś, burzyłeś co się dało.
- No to co mam zrobić?
- Niestety muszę wysłać cię do piekła, ale za to, że byłeś dobry, to spełnię twoje 3 życzenia, zanim tam pójdziesz.
Quake'owiec zgodził się. I wyraził dwa swoje życzenia:
1. God Mode.
2. Give All.
- A trzecie życzenie?
- Nie trzeba. Zrzucaj mnie na dół.


Pirat poszedł do więzienia. Wchodzi do celi, a więźniowie pytają go:
- Grypsujesz?
- Coś ty! W życiu żadnej nie popsułem.


- Czym się różni programista od polityka?
- Programiście płacą tylko za programy, które dają jakiś efekt.

smakosz.from.pl 24-11-2008 19:06

UWAGA: CZYTAC NA GLOS W TOWARZYSTWIE INNYCH OSÓB

1. W wysuszonych sczernialych trzcinowych szuwarach szescionogi szczwany trzmiel bezczelnie szelescil w szczawiu trzymajac w szczekach strzep szczypiorku i czesto trzepocac skrzydlami .

2. Poczmistrz z Tczewa, rotmistrz z Czchowa .

3. Przyszedl Hebrst z pstragami i sluchal oszczerstw ze
wstretem

4. I teraz uwaga: Chrzaszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie strzasa skrzydla z dzdzu. I trzmiel w puszczy tuz przy Pszczynie straszny wsczyna szum. Maz gzegzolki w chaszczach trzeszczy, w krzakach drzemie kszyk, a w Trzemesznie straszy jeszcze wytrzeszcz oczu strzyg.

-----------------------

Z archiwum wojennego :
Komunikat wojenny z przeprowadzonej ofensywy na twierdzę miłości.
Na rozkaz marszałka Mózgu, generał Członek przeprowadził ofensywę na Twierdzę Miłości, znajdującą się we wsi Dolne Uda, przy miejscowości Międzykrocze. Generał Członek w porozumieniu z majorem Ręką posłał na zwiad kaprala Paluszka, który po powrocie zameldował: teren jest lekko górzysty, silnie zalesiony i miejscami podmokły. Wobec takiego stanu rzeczy generał Członek wydaje rozkaz i nagłym atakiem zesuwa się do przodu tj. do wsi Brzuszkowice, bez większego trudu zdobywa wieś Pępkowice, a w międzyczasie rzuca niespodziewany atak na miejscowość Cyckowice, gdzie po zaciętych walkach zdobywa dwa wzgórza o strategicznym znaczeniu. Rozpoczyna się ostatni atak w Dolinie Miłości. Naczelne dowództwo zostaje powierzone generałowi Gołogłowemu, który otrzymuje do dyspozycji działo dużego kalibru. Rozpoczęła się walka, polała się krew. W ogniu walki zginął porucznik Błonka, który jakiś czas bronił się przed atakiem generała Gołogłowego. Jednak generał Gołogłowy wykazał się wielką sztuką walki i wycofał się. Sierżant Śmietanka został wzięty do niewoli przez kaprala Ustnika. W czasie bitwy zginął kapitan Sztywny, a odnalazł się pułkownik Flak. Ponieważ sytuacja generała Gołogłowego chwilowo stała się beznadziejna, więc został zmuszony do wycofania się wraz z pułkownikiem Flakiem do wsi Pępkowice, celem nabrania sił i rozpoczęcia nowej walki.
Dowództwo II Pułku Majtkowskiego
GEN. Władysław Ruchałowski

-----------------------


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:13.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.