![]() |
aj no racja :P zapomniałem dopisać, że Ci co widzą niech obserwują :x :D:D
pozdrawiam :P |
Ci co wiedzą mogli od razu tak zrobić, albo dać odp. malutką czcionką, bo faktycznie popsuli zabawę :(
Niemiec, Amerykanin, Francuz i Polak mówią, z czego są najbardziej zadowoleni w swoim kraju Niemiec mówi: - ja najbardziej zadowolony jestem z naszych stołów, bo są takie wytrzymałe. Francuz na to: - ja to z naszych kobiet, bo są takie seksowne - ja - mówi Amerykanin - to z naszego FBI, bo tylko coś się stanie, to od razu o tym wiedzą a Polak mówi: - za to ja jestem najbardziej zadowolony z siebie, bo kiedy 2 lata temu bzykałem się z piękną Francuzką, na niemieckim stole, to do dzisiaj amerykańskie FBI o tym nie wie. ------- Polak Niemiec i Rusek idą dróżką. W pewnej chwili napotykają diabła, daje im bojowe zadanie żeby przepłynąć przez rzekę gówna. No i tak Niemiec jedzie Jepem - utonął. Rusek próbuje przebrnąć czołgiem, utonął. Polak jedzie maluchem, przejechał, diabeł pyta się go, jak to zrobiłeś, a Polak na to: gówno w gównie nie utonie. |
Poszedł Lech Kaczyński (oczywiście z ochroną) do restauracji i zamówił zupę z żółwia czeka czeka czeka a zupy jak nie było tak ni ma.
Po godzinie czekania wysyła BORowika, żeby zobaczył co się dzieje w kuchni i dlaczego nie ma jego zupy. Poszedł BORowik do kuchni, patrzy a tam kucharz z młoteczkiem/tasaczkiem trzyma żółwika i się na niego zamierza. No więc się pyta: - Co jest czego nie ma zupy?? Na to kucharz : - Bo widzi Pan, jak już go wezmę za nogi i wytelepię, żeby wystawił główkę, to zanim wezmę tasak, to on już tą główkę chowa i tak od godziny. Na to BORowik: - Oj Panie, nie zna się Pan, ja panu pokażę jak to trzeba robić. Wziął żółwika wsadził mu palec w dupę, na co żółwik momentalnie wystawił główkę i ten co trach tasaczkiem i żółwik na zupę gotowy. Kucharz w ciężkim szoku: - Panie skąd Pan wiedziałeś, ze to tak trzeba?" BORowik: - Z doświadczenia zawodowego. Kucharz: - Jak to z doświadczenia ? Pan jest przecież pracownikiem BORu BORowik: - Ano z doświadczenia zawodowego ... Prezydent ma krótką szyjkę? Kucharz: - No ma BORowik: - A krawacik trzeba zawiązać! |
KUPON I SZCZĘŚCIE
Ogólnie u nas w robocie panuje dosyć luźna atmosfera (także w stosunkach szefostwo-pracownicy), więc przed wczorajszym "kumulacyjnym" losowaniem totolotka każdy z nas snuł głośne marzenia na temat tego co zrobi jak trafi szóstkę... Jeden z kolegów (ksywa Żółwik) snuł dosyć głośne marzenia na temat tego co zrobi, kiedy wygra np. że rzuci od razu robotę, że pojedzie na Galapagos ścigać się z żółwiami, itp... Temu wszystkiemu oczywiście cały czas przysłuchiwał się szef, docinając kumplowi w stylu: - Jak ty wygrasz, to ja padnę na kolana i zrobię ci lodzika. Dzisiaj więc wpada do firmy jak zawsze spóźniony Żółwik... i z różowym-totolotkowym kuponem w ręku staje przed szefem... Wyczekuje chwilę aby wszystkie okrągłe ze zdziwienia oczy skierowały się na niego i rzecze: - Szefuniu, chciałem poinformować, że... wracam do obowiązków służbowych. Może kawusi szefuńciowi? Wszyscy oczywiście zrobili klasycznego rotfl’a, ale tylko ja usłyszałem, jak wracający do swojego gabinetu szef mruknął pod nosem: - Osz kur*a, ale mnie przestraszył. Jużem myślał, że Żółwiowi będę musiał tego loda robić... |
Ona: Ciao Janek
On: No nareszcie, już tak długo czekam! Ona: Może chcesz żebym poszła? On: NIE! Co ci przyszło do głowy? Sama myśl o tym jest dla mnie straszna! Ona: Kochasz mnie? On: Oczywiście. O każdej porze dnia i nocy! Ona: Czy mnie kiedyś zdradziłeś? On: NIE! Nigdy! Dlaczego pytasz? Ona: Chcesz mnie pocałować? On: Tak, za każdym razem i przy każdej okazji! Ona: Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył? On: Zwariowałaś? Przecież wiesz jaki jestem! Ona: Czy mogę ci zaufać? On: Tak. Ona: Kochanie.... 30 lat po ślubie: Czytaj od dołu... ;)) |
Nie pamiętam czy dawałem, ale raczej nie ;p
Siedzi jasio z małgosią w kinie, i nagle jasio mówi: J-Małogsiu wsadz mi ręke w majtki M-Nie wsadze J-No wsadź prosze cie M-W kinie nie wypada J-Nikt nie widzi, ciemno jest Małgosia wsadziła mu ręke w majtki, i jasio J-Co, duży? M-No duży - odpowiada magłosia J-Co twardy, mówi jasio M-No twardy J-Widzisz, tak to sie jeszcze w życiu nie zesrałem! Jasiowi groziła jedynka na koniec roku z fizyki więc pod koniec lekcji podchodzi i mówi do nauczyciela: -Proszę Pana mogę coś zrobić żeby mieć 2 -Jasiu ale Ty masz same jedynki nie mam Ci z czego 2 wstawić -A jak pokaże panu ze umiem biegać po ścianach będę miał? -dobrze jak pokażesz będziesz miał Jasiu Sie rozpędza i nagle zaczyna biec po ścianie Nauczyciel mówi: -ok masz Jasiu 2 -a Mogę cos zrobić żeby mięć 3 ? - no jak Jasiu dopiero wstawiłem ci 2 -a jak pokaże Panu ze umiem latać -no dobrze jak pokażesz to będziesz miał 3 Jasiu zaczyna machać rekami i nagle lata -ok masz 3 -a mogę cos zrobić żeby dostać 4 -no jak to Jasiu dopiero co Ci wstawiłem 3 -A jak obsikam pana a pan będzie cały suchy będę miał 4 ? -dobrze Jasiu będziesz miał Wiec Jasiu wstaje na ławkę i zaczyna sikać na nauczyciela ,Jasiu skończył a nauczyciel mówi : -Jasiu ale ja jestem cały mokry -no dobra niech będzie ta Troja |
Miejscowy gospodarz wychodzi rano oporządzić swoją krowę.
Ale po chwili wzburzony wraca do chałupy i budzi swoich trzech synów mówiąc: - Jakiś ch** ukradł nam krowę! Starszy syn: - Jak ch** to znaczy konus jakiś... Średni syn: - Jak konus to pewnie z Trojanowa... Najmłodszy syn: - Jak z Trojanowa to pewnie Wasyl. Zaprzęgli konia do wozu i pojechali do Trojanowa i dali Wasylowi po mordzie. Wasyl jednak nie przyznał się do kradzieży. Profilaktycznie dali mu po mordzie drugi raz, ale także bez efektu. Chcąc nie chcąc wsadzili Wasyla na wóz i pojechali do sądu grodzkiego. Stanęli przed sędzią i ojciec mówi: - Obudziłem się rano, patrzę krowę ukradł jakiś ch**. Mówię o tym synom. Najstarszy mówi, że jak ch** to musiał być konus. Średni mówi, że jak konus to z pewnością z Trojanowa. Najmłodszy mówi, że jak z Trojanowa to na pewno Wasyl. Dalimy mu po mordzie, ale krowy nie chce oddać! Sędzia: - Hmmm... logika niby żelazna, ale to jeszcze niczego nie dowodzi. No na ten przykład, powiedzcie mi co mam w tym pudełku? Ojciec: - Pudełko kwadratowe... Najstarszy syn: - To znaczy, że w nim coś okrągłego... Średni syn: - Jak okrągłe to musi być pomarańczowe... Najmłodszy: - Jak pomarańczowe - to z pewnością mandarynka... Sędzia zdumiony zagląda do pudełka i mówi: - No, Wasyl.... Oddawaj k**** krowę... |
- Kto ty jesteś????????
- Pijak mały - Jaki znak twój???? - Trzy browary - Gdzie ty mieszkasz??? - Pod ławeczką - Czym się bronisz??????? - Buteleczką -------- Kiedy Pinokio poznał że jest z drewna??? Jak walił konia i się zapalił. -------- Idzie czerwony Kapturek do chorej babci. W pewnej chwili wyskakuje zza drzewa Wilk i mówi -Cześć Kapturku...zaraz cię pocałuje tam gdzie jeszcze nikt cię nie całował..haha Kapturek parchnął i mówi -Ta...chyba, k**a, w koszyczek!!! ---------- Młody agronom ogląda sad i poucza właściciela: Pan ciągle pracuje starymi metodami. Będę zdziwiony, jeśli z tego drzewa uda się panu uzbierać choćby 10 kg jabłek. - Ja też będę zdziwiony, gdyż zawsze zbierałem z niego gruszki. -------- Dwaj funkcjonariusze widzą pijanego faceta, który tapla się w kałuży. Podchodzą do niego, próbują go wyciągnąć. On na to: - Nie! Ratujcie najpierw kobiety i dzieci! --------- Studentka, bliska płaczu, po oblanym egzaminie: - Panie profesorze, ja naprawdę nie zasłużylam na pałę. - Oczywiście, że nie, ale to jest najniższy stopień, jaki przewiduje regulamin. --------- Dwie zakonnice jadą samochodem. Zabrakło im benzyny. Jedna z sióstr postanowiła iść na stację benzynową i wzięła ze sobą jedyne naczynie, jakie było dostępne - nocnik. Wróciła i z tego nocnika wlewa benzynę do baku. Obok samochodem przejeżdżają dwaj księża. Jeden mówi do drugiego: - Siła ich wiary rzuca mnie na kolana... |
ŚWIATOWE MODELE SPOŁECZNO-EKONOMICZNE
Socjalizm - masz dwie krowy, jedną musisz oddać sąsiadowi. Komunizm - masz dwie krowy, państwo zabiera obie i daje ci w zamian trochę mleka. Faszyzm - masz dwie krowy, państwo zabiera obie i sprzedaje ci trochę mleka. Nazizm - masz dwie krowy, państwo zabiera obie i rozstrzeliwuje cie za twoje niejasne pochodzenie. Biurokratyzm - masz dwie krowy, państwo zabiera ci obie, jedną zabija, drugą doi i wylewa mleko. Kapitalizm - masz dwie krowy, sprzedajesz jedną i kupujesz byka, wkrótce masz pokaźne stadko i jesteś zarobiony. Model Amerykański - masz dwie krowy, sprzedajesz trzy fikcyjnej spółce zarejestrowanej na Kajmanach a przy okazji prowadzonej przez twojego brata, jednocześnie składasz wniosek o zwrot nadpłaconego podatku za pieć krów, prawa do pozyskiwania mleka od tych sześciu krów przekazujesz poprzez pośrednika posiadaczowi pakietu większościowego, który odsprzedaje Ci prawa własności do wszystkich siedmiu krów. Doroczny raport informuje że twoja firma posiada osiem krów z możliwością pozyskania jeszcze jednej, sprzedajesz jedną krowę by kupić sobie posadę senatora wiec zostaje ci dziesięć krów. Model Francuski - masz dwie krowy, ogłaszasz strajk, wywołujesz zamieszki i organizujesz blokadę dróg ponieważ chcesz mieć trzy krowy. Model Japoński - masz dwie krowy, drogą zmian genetycznych sprawiasz, że są dziesięć razy mniejsze i dają dwadzieścia razy więcej mleka. Powstaje kreskówka o twoich krowach. Model Niemiecki - masz dwie krowy, żyją sto lat, jedzą raz w miesiącu i same sie doją. Model Włoski - masz dwie krowy ale nie wiesz gdzie one są, postanawiasz isc na lunch. Model Rosyjski - masz dwie krowy, liczysz je i wychodzi że masz pięć krów, liczysz ponownie i tym razem wychodzi jedenaście, wszystko jest ok, pijecie dalej. Model Szwajcarski- masz pięć tysięcy krów, żadna z nich nie jest twoja, każesz ich właścicielom słono płacić za przechowanie. Model Chinski - masz dwie krowy, doi je trzysta osob, chwalisz sie niskim bezrobociem i dużą wydajnością, aresztujesz dziennikarza który próbuje dociec prawdy. Model Hinduski - masz dwie krowy, czcisz je... Model Brytyjski - masz dwie krowy, obie są chore Model Iracki - wszyscy uważają ze masz mnóstwo krów, mówisz im że nie masz żadnych krów, nikt ci nie wierzy wiec bombardują cie i ostrzeliwują, wciąż nie masz żadnej krowy ale przynajmniej jesteś teraz częścią demokracji Model IV RP - masz dwie krowy, specjalnie powołana komisja sejmowa wymusza zmiany w prawie i posiadanie krów staje sie niezgodne z konstytucją, twoje krowy zostają zarekwirowane a dochód z ich sprzedaży przeznaczony na budowę Świątyni Bożej Opatrzności |
Polak - Niemiec- Rusek.
Zawody w bijaniu gwoździa głową. Niemiec podchodzi do deski, przystawia gwóźdź i wali czołem raz, drugi, trzeci, aż w końcu wbił cały gwóźdź. Kolej na Polaka. Przymierza się. Wali raz, gwóźdź wszedł do połowy. Wali drugi raz - wbił cały. Na koniec Rusek. Podchodzi, bierze gwóźdź i wali raz głową i wbija go do końca. Ogłoszenie wyników. Polak 1 miejsce. Miejsce 2 Niemiec. Rusek zdyskwalifikowany, bo wbił gwóźdź odwrotnie. ban'a prze... |
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:13. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.