![]() |
Bardzo, bardzo stare małżeństwo się kocha. Żona mówi:
- Coś ci zgrubiał...? Mąż odpowiada: - Tak, na pół złożyłem. Skąd masz topór? - Królowa elfów mi dała. - Czad. A topór skąd masz? Dzwoni tato do córki będącej na studiach zagranicznych - Cześć córeczko, co słychać? - Zostałam prostytutką. - Co? Jak mogłaś?! Ty szmato, ty kur*wo, ty dziwko taka i owaka... - Ależ tato! Tato: ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów? Mam czesne i studia opłacone już do końca. Jeżdżę jaguarem. Siostrę zapraszam do mnie na wakacje, a wam z mamą wykupiłam miesięczne wczasy na Majorce i kupiłam na nie najnowszą Omegę - już tam czeka na was... - Czekaj, czekaj... to mówisz, że kim zostałaś? - Prostytutką. - Aaaaa, przepraszam. A ja zrozumiałem że protestantką... Zona jak co dzień zaczęła narzekać mężowi: - Zobacz kochanie jaki mam mały biust... co robić... - Bierz codziennie kawałek papieru toaletowego i pocieraj miedzy piersiami... - Myślisz, ze to pomoże i urosną? - W przypadku dupy pomogło... Klient pyta się sprzedawcy: - A ten odkurzacz to mocno ssie? - Panie, aż łzy lecą - z powagą odrzekł sprzedawca. W środku nocy żona budzi męża: - Kochany, nie mogę spać. W naszej kuchni piszczy mysz. - No to, co? Chcesz żebym kur*wa ją naoliwił? Ojciec z synem handlują kartoflami po osiedlach. Zajeżdżają, - Kartofelki! - się rozlega. Z drugiego piętra babeczka się wychyla, że chce. O - Ile? K - Cztery worki. O - Synu idź, ciężko i wysoko. S - Dobra. K - Ile płacę? S - 200. K - Hmm, nie mam tyle, ale pan jest dorosły, mi też niczego nie brakuje, może seks? S - Hmmm, wie pani, musiałbym się skonsultować z tatą. K - Ale, no wie pan, przecież pan jest dorosły, po co takie pytania? S - Jednak wolałbym zapytać. K - Ale dlaczego? S - W zeszłym roku przeje*bali*śmy tak 8 ton - Dlaczego jaskiniowcy zaciągali swoje kobiety do jaskini za włosy a nie za nogi ?? - Żeby nie nabierały błota... Przychodzi Jasiek do lekarza i mówi - Panie doktorze bimbały mnie bolą - Proszę pokazać Facet zdjemuje spodnie lekarz popatrzył popukał pomacał - nie tak to ja nic nie mogę powiedzieć proszę oddać mocz i krew do analizy i przyjść z wynikami Po kilku dniach Jasiek siedzi z kumplem w knajpie - Ty gościu coś taki przybity - A bo mnie bimbały bolą - to do lekarza idź - byłem kazał zrobić badania krwi i takie tam jutro ide z wynikami - słuchaj ja się kiedyś interesowałem medycyną pokaż te wyniki to zobaczę co ci tam wyszło - trzymaj - o stary masz przej...ne patrz tutaj przy krwi masz napisane AB - co to znaczy? - Amputować Bimbały - o Ku..a - ale to nie koniec dalej jest Rh+ - ??? - Razem z hu..em Rżewski przyszedł do laryngologa. A tam młoda pani doktor. Porucznik wyciąga przyrodzenie - okrutnie podrapane, pocięte nawet... - i kładzie na stół. - Oszalał pan?! Z tym to do urologa! - Chwilunia... Otóż co sobotę chodzę z kolegami do sauny. Pijemy sporo, jakieś dziewczynki... - To nie do mnie - do wenerologa paszoł won! - Chwilunia.... Jak już dużo się napijem, Wasia Sokołow bierze tasak. Wszyscy kładą przyrodzenia na stół. On wywija tasakiem nad głową i robi takie: "Uchuchachchaaaaa". Po czym tasakiem wali w stół - kto nie zdąży... Może sobie pani wyobrazić... - Do psychiatry, a nie do laryngologa! - Do pani, do pani... Problem bowiem w tym, że bardzo często nie słyszę tego "Uchuchachchaaaaa". Wchodzi facet do tramwaju i sobie śpiewa: tralalala tralalala, na to babka się odzywa: - O, jaki pan muzykalny. - Sralny! - I cham! - I ch.uj! Dziewczynka wchodzi na drzewo bez majtek. Podchodzi do niej facet , przygląda się , wyciąga forsę i mówi weź i idź kup sobie majtki. Uradowana wraca do domu i mówi o wszystkim matce, wtedy matka zdjęła majtki i weszła na drzewo. Podszedł ten sam facet , przyglądnął się jej i wyciąga forsę i mówi na fryzjera. |
Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent a że byli ze sobą dopiero od niedawna po dokładnym zastanowieniu postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej poszedł do sklepu i kupił rzeczone rękawiczki. Siostra natomiast w tym samym czasie kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspendient zamienił te dwa zakupy tak że siostra dostała rękawiczki a ukochana majtki. Bez sprawdzania co jest gdzie wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujacy list:
Kochanie ten prezent wybrałem dla Ciebie własnie taki ponieważ zauważyłem że nie nosisz żadnych kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla Twojej siostry to wybrałbym długie z guziczkami ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu jednak ekspedientka która mi je sprzedała pokazała mi swoją parę którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym jak się z Tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmowac nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieję że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłoscią PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak by widać było trochę futerka. |
Mąż z żoną leżą wieczorem w łóżku. Mężowi zachciało się pić, a że leżał do ściany zaczyna powoli przechodzić przez żonę. Ta sądząc, że mąż ma ochotę pobaraszkować mówi:
- Zaczekaj synek jeszcze nie śpi... Po pewnej chwili mąż ponownie próbuje przejść and żoną, bo dalej męczy go pragnienie. - Mówiłam ci zaczekaj, bo mały jeszcze nie śpi. Mąż wytrzymuje jeszcze chwilę, a potem wstaje delikatnie, żeby nie przeszkadzać żonie i nie budzić dziecka. Idzie do kuchni, odkręca kran I nic - nie ma wody. Sprawdza w czajniku, też nie ma! Pić mu się chce okropnie, wyciąga więc z lodówki szampana... Żona słysząc huk otwieranego szampana pyta: - Co ty tam robisz? Na to dziecko, które jeszcze nie spało: - Nie chciałaś mu dać, to się zastrzelił! |
1. Nie dyskutuj z gościem, który ma nad tobą pół litra przewagi...
2.Jeśli się boisz utyć, wypij przed jedzeniem setkę. To usunie uczucie strachu. 3. Życie jest jak bieg na sto metrów - będziesz się spieszyć, prędzej znajdziesz się na mecie. 4. Życie to chytra sztuka. Kiedy masz wszystkie karty w ręku, zaczyna grać z tobą w szachy. 5. Jak mawiają daltoniści: Życie jest jak tęcza: raz białe, raz czarne. 6. Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór. 7. Regulacje są dla idiotów. Geniusze potrafią żyć w chaosie. 8. Najlepsze w dwuznacznej propozycji jest to, że oznacza tylko jedno. 9. Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę. 10. Odkąd sięgam pamięcią, zawsze miałem sklerozę. 11. Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobić dobre pierwsze wrażenie. 12. Człowiek 30% swego życie przesypia; przez pozostałe 70% marzy, żeby się wreszcie wyspać. 13. Kobieto! Akceptuj mężczyzn takimi, jacy są. Innych nie ma. 14. Im większe piersi, tym trudniej zapamiętać twarz. 15. Damskie majteczki może nie są najlepszą rzeczą pod słońcem, ale jest im do tego bardzo blisko. 16. Prawdziwy dżentelmen przestaje chrapać, gdy śni mu się dama. 17. Komplement powiedziany kobiecie na trzeźwo liczy się podwójnie. 18. Z kobietami źle. Ale bez nich jeszcze gorzej. Ale z drugiej strony. Z kobietami dobrze. Bez nich jeszcze lepiej. 18.Matematyka jest jak kobieta. Trzeba ją umieć wykorzystać, a nie zrozumieć. 19. Brak łączności duchowej z kobietami mężczyźni kompensują sobie łącznością fizyczną. 20. Kobiety zawsze mówią to, co myślą, tylko nieco częściej. 21. Kobiety, żeby nie znudzić się mężczyznom, zmieniają ubranie. 22. Mężczyźni, żeby nie znudzić się kobietom, zmieniają kobiety. 23. Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia. 24. Blondynka jest przeciwieństwem psa. Pies wszystko rozumie, ale nie może nic powiedzieć. 25. Statystycznie kobiety żyją dłużej od mężczyzn, bo nie mają żon. |
Było na innym forum.
- Impreza dzisiaj! Piwo, chipsy, cola, UT... Wpadniecie? - A dziewczyny jakieś będą? - Taaaak, zdrowo ponad 12 GB... |
ida dwie dziewczyny, jedna brzydka druga tez z polibudy
|
HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA HA :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
|
Siedzą sobie spokojnie funkcje w układzie współrzędnych, aż nagle się wielkie zamieszanie zrobiło. Funkcje zaczęły uciekać w panice
-Ratuj się kto może! Całkują! (krzyczały) Ale jedna funkcja nie uciekała. Podbiegła do niej inna i mówi w pośpiechu, dysząc jeszcze: -Uciekaj! Całkują! -A ja się nie boję, bo ja jestem e^x ------- Żona informatyka wysyła go po zakupy. - Kup parówki, a jak będą jajka, to kup dziesięć. Chłopina po wejściu do sklepu pyta: - Czy są jajka? - Tak - odpowiada sprzedawca. - To poproszę dziesięć parówek. ------ Babcia zaczepia idącego sobie chodnikiem studenta fizyki i pyta: - Czy idąc tym kierunkiem dojdę na dworzec PKP? - Tak. Babcia odeszła, a student pomyślał: "kierunek dobry, ale zwrot przeciwny..." ------ Dlaczego nie wolno programować w święta? Bo bug się rodzi. ------ Świeżo upieczony profesor matematyki udał się do urzędu zatrudnienia, by znaleźć sobie robotę. - Jakie ma pan wykształcenie? - Jestem profesorem matematyki. - Umysłowy... jeszcze profesor... no przykro mi, nie ma roboty dla profesorów... Polska się buduje, rąk do pracy trzeba, a dla profesorów... no cóż, pracy nie ma... I tak co miesiąc. W końcu profesor puknął się w czoło, poszedł do innego urzędu: - Jakie ma pan wykształcenie? - Niepełne podstawowe. - Ooo... to wie pan, będzie dla pana robota, tylko... niepełne podstawowe, to tak nieładnie wygląda. Na kurs pana poślemy. I tak się stało. Profesor wchodzi niepewnie do sali, w ławkach siedzą sami "dojrzalsi" ludzie. Siada niepewnie w ławce. Po chwili wszedł belfer, zaczął coś tam tłumaczyć... obaczył nowego i do tablicy. - Proszę mi napisać wzór na pole koła. - Eeee.... Pole koła.... pole koła... cholera, kiedy to profesor używał tak trywialnych wzorów... pole koła... no cholera... jak to szło.... no ale nic, jestem profesorem, wyprowadzę sobie... - myśli profesor, bierze kredę i liczy... jedna tablica wyliczeń, druga, trzecia, czwarta, piąta.... minus PI r kwadrat. - No cholera, skąd ten minus, gdzieś jest źle.... W tym momencie cała sala szepce: - Zamień granicę całkowania... |
Pani mowi do dzieci :
- Przyjdzie z rodzicami i bedziecie udawac zwierzatka Dzieci : Ale bedzie fajnie ;D Na zajutrz dzieci przychadza z kims z rodziny. Pani mowi do Tomka : Co bedziesz udawal i z kim przyszedles ? Tomek : Przyszedlem z Tata i bedziemy udawac Pieska -> Hau Hau Pani : dobrze , Mariolka z kim Ty przyszlas i co bedziesz udawac : Mariolka : z mama i bedziemy udawac kotka Miał Miał Pani : swietnie , a Ty Jasiu z kims przyszedles i co bedziecie udawac ? Jasiu : bede udawal sowe Pani : a z kim przyszedles ? Jasiu : z dziadkiem Pani : a jak chcesz udawac sowe ? Jasiu do dziadka : Dziadek poruchałbys ? Dziadek : uhuh uhuhu xDD hahahah xD |
:DD |
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:13. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.