![]() |
zaczyna sie slub
ksiadz odprawia dzis juz kolejne ceregiele para mlodych staje przed oltarzem, ale ksiadz zapomnial jak ma na imie pan mlody, wiec szeptem mowi - jak ma pan na imie? pan mlody przejety zestresowany nie wie o co chodzi ksiadz powtarza - jak ma pan na imie? pan mlody dalej nic, popatrzyl sie ze zdziwieniem na przyszla zone i wzruszyl ramionami ksiadz kolejny raz powtorzyl, ale juz glosniej tak, ze przez mikrofon bylo slychac na to pan mlody z duma - pan ma na imie jezus chrystus |
Po walce Adamka z Gołotą trener mówi do oszołomionego Gołoty:
- Ale wystraszyłeś Adamka w 2 rundzie! - Czym? - Myślał, że Cie zabił... |
Z siódmych mistrzostw świata w posuwaniu na czas witają państwa Dariusz Szpakowski i Włodzimierz Szaranowicz. Dziś jest dzień rozgrywek finałowych. Eliminacje wyłoniły naprawdę najwyższej klasy zawodników, w szranki, stacja Speedy Gonzales, Szybki Lopez i Struś Pędziwiatr.
Kto twoim zdaniem zostanie tegorocznym mistrzem? - Trudno powiedzieć, wszyscy zawodnicy są świetnie przygotowani. Trenowali pod okiem najlepszych trenerów przy opracowanych specjalnie dla nich metodach treningowych. - No, ale my tu gadu-gadu, a tu już rozpoczęły się zawody. Zawodnicy mają 5 minut na posunięcie jak największej ilości osób, pierwszy rozpoczął Speedy Gonzales. Narzucił naprawdę niezłe tępo, może zabraknąć mu siły na finisz, 10..20..30..40..46! - Świetny wynik, pozostali będą musieli nieźle się napocić. Ale teraz do zawodów staje Szybki Lopez. - I ruszył, 10..20.. ten człowiek jest fenomenalny! 60..70..77!! - Chyba nikt nie jest w stanie odebrać mu złotego medalu! Ale teraz do zawodów staje Struś Pędziwiatr. - I rozpoczął 20..50..80..eee...100...150..eee!.. 200..pierwszy rząd, drugi rząd, trzeci rząd, WŁODZIU SPIERDALAMY!!! |
Przychodzi krasnoludek do apteki i mówi:
- Poproszę tabletkę na żołądek. - Zapakować? - Nie, poturlam. ------ W samolocie rozlega się przez głośnik: - Czy wśród pasażerów jest lekarz? Jeden z pasażerów wstaje i idzie do kabiny pilota. Po chwili z głośnika słychać głos lekarza: - Czy wśród pasażerów jest pilot? -------- "Udało mi się załatwić dyspensę od biskupa na seks przedmałżeński. Wcale nie było to trudne. Zadzwoniłem do niego o trzeciej w nocy i spytałem co sądzi na temat materialistycznej wizji świata w świetle teorii tomistycznej. Odpowiedział - pier**l się koleś i nie zawracaj głowy!" -------- Pewnoego dnia żona wraca do domu z pierścionkiem z wielkim diamentem. Mąż pyta zdziwiony: - Skąd to masz? - Graliśmy z szefem w lotto i wygraliśmy. Kupiłam z mojej części wygranej. Tydzień później żona wraca w nowym, lśniącym futrze. - Skąd to masz? - Graliśmy z szefem w lotto i wygraliśmy. Kupiłam z mojej części wygranej. Po kolejnym tygodniu żona parkuje pod domem nowy sportowy samochodzik. Oczywiści powtarza wyjaśnienie z totolotkiem. Przy okazji prosi męża: - Przygotuj mi, kochanie, kąpiel! Po chwili wchodzi do łązienki i widzi, że mąż napuścił do wanny tyle wody, że ledwo zebrała się kałuża w okolicy korka. - Co to ma znaczyć, to ma być kąpiel?! - Kochanie, chyba nie chcemy, żeby zamoczył sie Twój kupon? -------- Sahara. 50 stopni C. Przez piaskowe wydmy pełzną dwie ledwo żywe jaszczurki. Mimo upału jedna z nich ciągnie za pasek wielką strzelbę, a druga plecak. Dochodzą do oazy, w środku której stoi stara, kamienna studnia z przybitą drewnianą tabliczką z napisem "czarodziejskie źródełko". Jaszczurki wpatrują się przez chwilę w arabski tekst: - Napluję do środka - mówi ta ze strzelbą. - Ku*wa, Józek - złości się druga - nie wystarczy ci, że rano nasrałeś do lampy Alladyna? --------- Afganistan. Góry. Mały oddział żolnierzy radzieckich został okrążony przez miejscowych partyzantów. Dowódca zarządza: - Musimy zostawić kogoś, kto będzie pozostałych osłaniał. W ten sposób mamy szansę dotrzeć do swoich. Temu kto się zgłosi na chotnika, zostawimy hełm, trzy granaty i automat. Jeżeli trzeba będzie wyprawimy potem uroczysty pogrzeb, damy pośmiertnie odznaczenia bojowe... Ktoś na ochotnika? Zgłasza się Gruzin: - Zostanę ale pod warunkiem, że nie zostawicie mi jednego hełmu i trzech granatów, a trzy hełmy i jeden granat. Zgodzili się, zostawili Gruzina z trzema hełmami i jednym granatem i odpełzli niepostrzeżenie ku swoim. Minęła godzina a nie usłyszeli żadnego wystrzału ani żadnego wybuchu. Zdziwieni wrócili z powrotem, patrzą: siedzi Gruzin, wokół niego pełno broni, mundurów, suchego prowiantu. Opodal siedzą na wpół goli partyzanci a Gruzin mieszając hełmami krzyczy: - Prawo, lewo, góra, dół - kto powie gdzie jest granat? --------- Jak podaje BBC, w jednym z domów na przedmieściach Londynu zarwało się piętrowe łóżko. 17 Polaków odniosło niegroźne obrażenia. --------- Arabski dyplomata odwiedza po raz pierwszy Stany Zjednoczone. Jest na obiedzie w Departamencie Stanu. Wielmożny Emir nie był przyzwyczajony do soli w amerykańskim jedzeniu (frytki, sery, salami, ryby itp.) i ciągle wysyłał po szklankę wody swojego służącego Abdula. Raz za razem Abdul znikał i pojawiał się ze szklanką wody, ale po pewnym czasie wrócił z pustymi rękami. - Abdul, synu zwiędłego wielbłąda, gdzie moja woda?! - żąda wyjaśnień Wielmożny Emir. - Najmocniej przepraszam, o Najjaśniejszy! jąka się nieszczęsny Abdul - Ale jakiś biały człowiek siedzi na studni. -------- Na przyjęciu rozmawia lekarz z prawnikiem. Co chwila ktoś im przeszkadza, pytając lekarza o darmową poradę w sprawie jakiejś dolegliwości. Po godzinie takiej przerywanej rozmowy zrozpaczony lekarz pyta prawnika: - Co pan robi, żeby ludzie przestali pana pytać o sprawy zawodowe, kiedy jest pan poza biurem? - Daję im rady - mówi prawnik - a potem przesyłam im rachunek. Lekarz trochę się zszokował, ale postanowił spróbować. Następnego dnia, czując się nieco winnym, przygotował rachunki. Kiedy poszedł do swojej skrzynki pocztowej, znalazł rachunek od prawnika. -------- Prawnik, inżynier i matematyk zdają test. Zaczyna inżynier, pytają go: - Ile jest 2+2? Inżynier pomyślał chwilę i powiedział: - 4. Potem zawołano matematyka i zadano mu to samo pytanie. Po chwili zastanowienia odpowiedział: - 4,0. Następnie wezwano prawnika i usłyszał to samo pytanie. Prawnik odpowiedział szybciej niż matematyk: - A ile chcecie, żeby było? |
- A ty co się tak uśmiechasz? Przecież wczoraj stłuczkę miałeś!
- Mhm. - Zderzak połamany. - Ta. - Reflektor rozbity. - Uhm. - Teściowa głową w deskę przyłożyła. - O, to to! Żona odwiedza męża w więzieniu i rozmawiają: - Dlaczego nie byłaś na ostatnich odwiedzinach? - Źle się czułam i poszłam do lekarza. - Bajki opowiadasz! Gadaj! Z kim byłaś? - To niesprawiedliwe że mnie podejrzewasz. Przez 5 lat twojego siedzenia tutaj nie dałam ci do tego żadnego powodu... - No dobrze. I co powiedział lekarz? - Że chyba jestem w ciąży. |
dlaczego kobiety oglądają porno do końca?
- mają nadzieję, iż na końcu będzie ślub |
Przychodzi baba do apteki i mówi do aptekarza, że chce kupić arszenik.
- Po co pani arszenik? - pyta aptekarz. - Chcę otruć mojego męża, który mnie zdradza. - Droga pani, nie mogę pani sprzedać arszeniku, aby pani zabiła męża, nawet w przypadku gdy sypia z inną kobietą. Na to kobieta wyciąga zdjęcie na którym jej mąż kocha się z żoną aptekarza. - Ooo! - mówi aptekarz - Nie wiedziałem, że ma pani receptę. ----------- Przychodzi ojciec do apteki z 6-cio letnim synkiem i synek zauważa małe torebeczki z balonikami. Pyta ojca: - Tato co to jest? - To są takie baloniki, żeby sex był bezpieczny. Synek dalej się pyta: - A dlaczego w jednej paczce są dwa baloniki? - A to jest dla gimnazjalistów - na piątek i sobotę. - A czemu tu są cztery? - A to jest dla licealistów - na piątek, sobotę, niedzielę i poniedziałek. - A czemu tu jest 6? - To jest dla studentów - 2 na piątek, 2 na sobotę i 2 na niedzielę. - A czemu tu jest 12 w jednej paczce? - A to jest dla mężczyzn, którzy są w związku małżeńskim - na styczeń, luty, marzec, itd... --------- Przychodzi do spowiedzi bardzo zawstydzony facet: - Proszę księdza, oszukałem Żyda. Czy to grzech? - Nie synu, to cud. --------- Trzy zakonnice rozmawiają. Pierwsza mówi: - Wczoraj, gdy sprzątałam biuro księdza, znalazłam tam stos pornosów. - I co z nimi zrobiłaś? - pytają zakonnice. - Wywaliłam je do śmietnika. Druga siostra: - A ja, gdy odkładałam wyprane ubrania księdza do szafy, to znalazłam tam opakowanie prezerwatyw. - I co zrobiłaś? - pytają znów zakonnice. - Przedziurawiłam je szpilką. Trzecia siostra zemdlała. --------- Bóg przyjmuje umarłych. Nagle ktoś wbiega, rozgląda się i szybko wybiega. Sytuacja powtarza się kilka razy. Zdziwiony Bóg pyta sekretarza: - Kto to jest? A on odpowiada: - To z reanimacji. --------- Spotykają się dwaj księża: - O! Nowe buty!? - No. - Zamszowe? - Nie, za własne. --------- Po strasznej katastrofie, w świątyni św Stefana trzy zakonnice stanęły pod bramą niebios. Idąc, napotkały świętego Piotra który powiedział: - Oto brama niebios. A w tej misce jest woda święcona. Ta z Was, która dotykała męskiego członka, nich włoży tę część ciała do tej wody, a jej dusza zostanie rozgrzeszona na wieki. Jak na rozkaz rzuciła się pierwsza i mówi: - Ja dotykałam go palcem... Na to święty Piotr: - Więc zanóż tego palca w tej oto wodzie i bramy niebios staną przed tobą otworem. Zakonnica nie zastanawiając się zanurzyła palca, pomaczała i... otwarły się wrota. Wtedy ma już podchodzić druga, kiedy trzecia się wyrywa i mówi: - Nieeee! Jak ona tam tyłek zanurzy, to ja już tego nie wypiję! --------- Kobieta zabawia się z kochankiem, ale nagle słyszy, że jej mąż otwiera drzwi. Kobieta w strachu: - Boże, cofnij czas o godzinę! Słyszy głos z nieba: - Dobrze, ale kiedyś utoniesz. Kobieta się zgadza. Mąż się nie dowiedział, a ona ciągle unikała wody. Pewnego dnia wygrała wycieczkę na Karaiby. Obawiała się, ale postanowiła zaryzykować. Podczas rejsu nastąpił sztorm. Wtedy kobieta przerażona krzyknęła: - Boże, chyba nie pozwolisz umrzeć razem ze mną tym 300 niewinnym kobietom! - Niewinnym? Od roku was dziwki zbierałem w jedno miejsce! ---------- Prałatowi Henrykowi ktoś ukradł z klatki ptaszka. Podczas niedzielnej mszy prałat pyta parafian: - Kto ma ptaszka? Podnosi się las męskich rąk. - Nie o to mi chodzi - mówi prałat. - Kto widział ptaszka? Podnosi się las kobiecych rąk. Prałat wkurzony: - Nie o to pytam! Kto widział mojego ptaszka? - Wszyscy ministranci podnoszą ręce. |
stoi pedofil przed brama niebios a przed brama sw.Piotr z broda po pas mowi do niego:
-ty, grzeszniku, do nieba nie masz wstepu! a on to pedofil: -spier....j dziadu, ja do dzieciatka jezuz :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D wczoraj uslyszalem i padlem :D:D:D:D i drugi: -kelner! moj talerz jest mokry! a na to kelner -jaki k...a mokry! to panska zupa! :D:D:D:D:D::D |
-dlaczego pedal gdy budzi sie to wstaje jako pierwszy ?
-bo kto rano wstaje, temu pan bog daje :D:D:D:D |
http://www.youtube.com/watch?v=vapvRtOufkQ buahahahahahahaahha
|
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:13. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.