![]() |
Cytat:
|
a może siedział 2 dni bo miał akurat urodziny?
|
Cytat:
|
KOCHANIE- MÓWI MĄŻ DO ŻONY-ZAPROSIŁEM KOLEGĘ NA KOLACJĘ.
CO? CZYŚ TY ZWARIOWAŁ ?! W DOMU JEST BAŁAGAN,NIE POSZŁAM NA ZAKUPY,NACZYNIA SĄ BRUDNE I NIE ZAMIERZAM GOTOWAĆ!! -WIEM. -TO PO CO GO ZAPROSIŁEŚ?! PONIEWAŻ BIEDACZEK MYŚLI O ŻENIACZCE!!!!!!!! MISTRZ W PCHNIĘCIU KULĄ PRZED ZAWODAMI MÓWI DO TRENERA: -DZISIAJ MUSZĘ POKAZAĆ KLASĘ...NA TRYBUNIE SIEDZI MOJA TEŚCIOWA! -E NIE DORZUCISZ...-WZDYCHA TRENER. MĄŻ BUDZI ŻONĘ W ŚRODKU NOCY: KOCHANIE,KOCHANIE OBUDŹ SIĘ-MAM DLA CIEBIE PIGUŁKĘ NA BÓL GŁOWY. -ALE ,MISIU-ODPOWIADA ZASPANA ŻONA-PRZECIEŻ NIE BOLI MNIE GŁOWA... -HA !!! MAM CIĘ!!! WEŹ MNIE -MRUCZY NAMIĘTNIE DZIEWCZYNA. -OSZALAŁAŚ PRZECIEŻ NIGDZIE NIE WYCHODZĘ! -WCZORAJ STRACIŁEM PANOWANIE NAD KIEROWNICĄ. -MIAŁEŚ WYPADEK? -NIE, ŻONA DOSTAŁA PRAWO JAZDY. MĄŻ DO ŻONY: -KOCHANIE MAM DZISIAJ SPOTKANIE SŁUŻBOWE I WRÓCĘ TROCHĘ PÓŹNIEJ. -ZNAM TE TWOJE SPOTKANIA,WRÓCISZ RANO KOMPLETNIE PIJANY I BEZ PIENIĘDZY! -NO WIESZ JAK MOŻESZ TAK MYŚLEĆ?! RANO PIJANY MĄŻ STOI POD DRZWIAMI I MÓWI: NO I WYKRAKAŁAŚ!! MOTOCYKLISTA JADĄCY Z DUŻĄ PRĘDKOŚCIĄ ZAGAPIŁ SIĘ I POTRĄCIŁ KOTA. PONIEWAŻ WYGLĄDAŁO NA TO ŻE KOT ŻYJE,ZABRAŁ GO Z DROGI I ZAWIÓZŁ DO SCHRONISKA.TAM UMIESZCZONO FUTRZAKA W KLATCE,WŁOŻONO DO NIEJ TROCHĘ POŻYWIENIA I WODĘ W MISECZCE.RANO KOT SIĘ OCKNĄ.POPATRZYŁ NA WODĘ,POPATRZYŁ NA JEDZENIE,POPATRZYŁ NA PRĘTY KLATKI PRZED SOBĄ I MÓWI: -NIECH TO DIABLI! ZABIŁEM MOTOCYKLISTĘ! -A JUTRO MÓWI DO MĘŻCZYZNY PSYCHOLOG W PRZYCHODNI MAŁŻEŃSKIEJ -PROSZĘ PRZYPROWADZIĆ ZE SOBĄ ŻONĘ I WTEDY PRZEDYSKUTUJEMY SPOKOJNIE WASZ PROBLEM. -NO TO MUSI SIĘ PAN ZDECYDOWAĆ...MĄŻ NA TO-ALBO MAM PRZYPROWADZIĆ ŻONĘ,ALBO MAMY SPOKOJNIE COŚ PRZEDYSKUTOWAĆ. *MAM NADZIEJĘ ŻE SIĘ SPODOBAJĄ* |
Cytat:
|
Cytat:
|
Mężczyzna przychodzi do doktora i mówi:
- Doktorze, bardzo mnie niepokoi fakt, że mój syn przespał się z taką jedną dziewczyną... i ona zaraziła go taką jedną, wstydliwą chorobą... - Niech przyjdzie do mnie, coś poradzimy - odpowiedział doktor. - Ale to jeszcze nie wszystko... Syn zaraził służącą! - Nieprzyjemna sytuacja... - I to jeszcze nie wszystko, doktorze. Ja zaraziłem żonę... - No patrz pan - wykrzyknął z oburzeniem doktor. - Jedna dziwka, a zaraziła tylu przyzwoitych ludzi!!! W mroźny, zimowy wieczór elegancko wyglądający gość w "średnim" wieku poderwał w knajpie młodą laseczkę. Było to o tyle łatwe, że dziewczyna widziała przez okno jak facet wysiadał z nowiutkiego Mercedesa 600. Bez oporów więc przyjęła propozycję wspólnego spędzenia nocy. Facet zabrał ją do swojej willi pod miastem. Płonący kominek, dobra whisky, kanapki z kawiorem, nastrojowa muzyka, słowem wszystko zbliżało ich coraz bardziej w stronę sypialni. W pewnym momencie mężczyzna zaproponował przejażdżkę po pobliskim, zaśnieżonym lesie. Dziewczyna trochę niechętnie, ale jednak wyraziła zgodę. Zajechali Mercem na polanę w środku głuszy, facet wyjął z bagażnika sztucer, przeładował i powiedział: - Rozbieraj się. Dziewczyna trochę przestraszona sytuacją, a jeszcze bardziej 25 stopniowym mrozem, próbowała protestować, ale strzał w powietrze spowodował, że wykonała polecenie dość szybko. Gdy już goła stała boso na śniegu, gość rozkazał: - Lep bałwana - i dla uniknięcia ewentualnych protestów znowu strzelił w powietrze ze sztucera. Dziewczyna rzuciła się toczyć śniegowe kule. Po 40 minutach na polanie stał bałwan jak malowany. Miał nawet śniegowe rączki i nosek z kawałka gałęzi. Za to laska była cała zdrętwiała z zimna. Klient schował sztucer, owinął ją grubym pledem i zabrał znowu do swojej willi. A tam kominek, kawior, gorący grog, nastrojowa muzyka. Gdy panna odzyskała mowę, pierwszą rzeczą jaką zrobiła, było wykrzyczane zapytanie: - Co to wszystko miało znaczyć!!!!!? - Widzisz, moja śliczna - odpowiedział spokojnie gość - Ja już jestem kiepski w łóżku. A dzięki temu bałwankowi mam pewność, że tą noc zapamiętasz do końca życia. Gadają dwaj kumple w biurze po urlopie - Ty! Dobrze się czujesz? - Czemu pytasz? - Bo od kiedy nosisz biustonosz! - Od momentu jak go żona znalazła w naszym samochodzie Jedno z "przykazań" savoir vivre'u: "...jeśli robisz loda, nigdy nie zgrzytaj zębami." Jest afera! Urząd skarbowy od przyszłego roku wprowadzi podatek od udanego seksu. Ja pewnie dostanę zwrot, ale Ciebie te skurwysyny zrujnują. - A ja swoją cnotę straciłam bezboleśnie - ???? - Jak go wyjął pękła ze śmiechu |
moar moar moar!
|
Cytat:
|
Cytat:
|
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:13. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.