![]() |
Hehehe........ale co z młodzieżą :p
|
boshe porasz pierwszy widziałem dymające się cyfry :D
|
Pewnego razu, dawno, dawno temu żył sobie Król.
Król miał piękną córkę, księżniczkę. Ale mieli jeden duży problem. Wszystko, czego dotknęła się księżniczka, stawało się miękkie. Wszystko jedno co: metal, drewno, plastik, czegokolwiek dotknęła, rozpuszczało się. Z tego powodu Król martwił się okrutnie. Nikt nie chciał poślubić księżniczki. Zmartwiony Król zastanawiał się, kto chciałby pomóc jego córce? Wezwał więc najtęższych czarowników i magików. Stary czarnoksiężnik poradził Królowi, "Jeżeli Twoja córka dotknie czegoś, co nie stopi się w jej rękach, będzie uleczona." Król, słysząc te słowa, bardzo się ucieszył. Następnego dnia Król ogłosił orędzie. Każdy mężczyzna, który przyniesie jakiś przedmiot, który w rękach księżniczki się nie rozpuści, będzie mógł ją poślubić i zostanie następcą tronu. Trzech młodych książąt podjęło wyzwanie. Pierwszy przyniósł kawałek twardego tytanu. Ale, kiedy tylko księżniczka wzięła metal w swoje ręce, ten rozpuścił się jak podgrzany wosk. Książę odszedł zmartwiony. Drugi książę przyniósł ogromny diament, wiedział bowiem, że diament jest najtwardszy na świecie. Ale, kiedy tylko księżniczka wzięła diament w swoje ręce, ten rozpuścił się jak sopel na wiosnę. Ten książę też poszedł jak niepyszny. Wtedy zjawił się trzeci książę. Powiedział do księżniczki, "Włóż rączkę do mojej kieszeni i zgadnij, co tam jest." Księżniczka zrobiła, co powiedział, i zaczerwieniła się. Poczuła coś bardzo twardego. Trzymała to w ręku. I to coś się nie rozpuściło!!! Ucieszył się stary Król. Ucieszyli się także wszyscy mieszkańcy królestwa. A trzeci książę ożenił się z księżniczką, a potem żyli długo i szczęśliwie. Pytanie: Co książę trzymał w kieszeni? zgadujcie ......... odpowiedz dam pozniej :D :D :D |
jak się nie myle to swojego ptaszka :D
|
mylisz się hihi :D :D :D
zgaduj dalej :) :) :) :) jeszcze potrzymie was w niepewności.... :P |
a oto odp..... :)
Oczywiście pastylki M&M. Przecież to one rozpuszczają się w ustach, a nie w dłoni. A o czym myśleliście? :) :) :) |
|
Przychodzi facet do lekarza i prosi zeby go
wykastrowali. Lekarz bada, patrzy, mowi wszystko wyglada w porzadku, a ten nic uparcie ze chce by go wykastrowali, lekarz prosi: moze niech sie pan zastanowi, a ten uparcie swoje. No to bach pacjenta na stol, narkoza , operacja, wycinanko, no i budzi sie pacjent. Lekarz patrzy na niego i mowi niech sie pan nie martwi wszystko w porzadku, ale niech mi pan powie poco to panu bylo? Na to pacjent : a wie pan moja narzeczona jest zydowka, a lekarz: a to moze pan chcial sie obrzezac? a co ja powiedzialem. :D :D |
Ten to ma ten zapał, po dwóch miechach wchodze a tam 395 wiadomosci:)Skad Ty to wszystko bierzesz?:)
|
Ten to ma ten zapał, po dwóch miechach wchodze a tam 395 wiadomosci:)Skad Ty to wszystko bierzesz?:)
|
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:12. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.