![]() |
- Dlaczego murzyn ma czerwone oczy podczas seksu?
- Od gazu pieprzowego! |
Ona do niego:
- Gdybyś był prawdziwym gentlemanem, nie kazałbyś mi tego robić! On do niej: - Gdybyś była prawdziwą Lady, to nie mówiłabyś z pełnymi ustami. Mąż do żony: - Kochanie powiedz mi coś takiego co mnie jednocześnie podbuduje i wkurwi. Żona: - masz większego fiuta niż twój brat. Rodzina siedzi przy stole. Mały Jasiu pyta się taty: - Tatusiu dlaczego ożeniłeś się z mamą? Tata odkłada widelec i patrząc na żonę mówi: - Widzisz, nawet dziecko tego nie rozumie... Siedzący z piwem pod wiejskim sklepem Kazimierz zagaja do przechodzącej sąsiadki: - Halina, czy ty jesteś gorącą kobietą? - No raczej, jak z kibla wstaję, to para leci. Rodzice chłopaka wychodzili do teatru, matka robiła ostatnie szlify w łazience, a ojciec wszedł do salonu i widząc leżącego na kanapie syna mówi do niego: - Synu wiem, że dzisiaj jak nas nie będzie przychodzi do Ciebie twoja koleżanka Ania i wiem co będziecie robić. Syn spojrzał na ojca i skinieniem głowy potwierdził, że ten ma rację, po czym ojciec dalej kontynuował. - Pamiętaj tylko, że masz ją ze***ąć tak żeby poczuła, że jesteś kość z kości i krew z krwi moim synem. - Ależ tato jasne, że tak będzie - Ale pamiętaj krew z krwi - No jasne tato - A gumki masz? - No jasne tato, że mam Po czym wyszli do teatru. Po powrocie mama koleżki poszła do łazienki zmywać make up, a ojciec wchodzi do salonu i widzi na kanapie rozłożonego syna, który z błogim uśmiechem na twarzy oczami zamglonymi od niedawnego widocznego wysiłku przeciąga się i pręży. - I jak synku, dobrze było? - No jasne tato, zajebiście - mówi rozanielonym głosem syn - A ile miałeś orgazmów? - nie odpuszcza ojciec - Ja? Z siedem! - A ona? - pyta szczęśliwy ojciec - Nie przyszła Kochanie, mam wspaniały pomysł na dzisiejszy seks. Wsadzę Ci go do ucha! - Zwariowałeś? Mogę od tego ogłuchnąć! - Niemożliwe, od 20 lat wsadzam Ci go do ust i nie możesz się zamknąć! Do lekarza przychodzi smutny, ale bardzo przystojny facio. W gabinecie siedzi pan doktór i pielęgniarka. - Panie doktorze - mówi facet - coś jest nie tak z moim fiutem - i wykłada na lekarski stolik ogromnych rozmiarów penisa. Medyk zaskoczony zrobił wielkie oczy i aż zaniemówił. W tym momencie odzywa się pielęgniarka. - Niech pan doktor da mi skalpel. - Co też siostra? - krzyczy lekarz - Chce siostra uciąć taki okaz? - Nie - odpowiada kobieta - Chcę sobie gębę poszerzyć. |
Murzyn pracowal na budowie.
Podczas pracy ujebalo mu dwa palce - wskazujacy i srodkowy. Murzyn postanowil pojechac do szpitala aby przyszyli mu palce: - Niech pan przyszyje mi 2 czarne palce - mowi murzyn lekarzowi - A skad ja panu wezme 2 czarne palce? - Niech pan przyszyje mi palce! - Ale nie mamy czarnych palcow sa tylko biale - Dobra niech beda te biale Wracajac autobusem ze szpitala z przyszytymi palcami do murzyna podchodzi starszy pan i mowi: - Pan kominiarz to chyba od dziewczyny wraca. :D:D:D |
- Słuchaj stary, wczoraj, gdy akurat nie było mojej ślubnej, bzykam
sobie elegancko lalę, którą poderwałem na ulicy, i nagle wchodzi moja teściowa! - I co? I co? - I, słuchaj, bardzo pozytywnie mnie kobita zaskoczyła. Bardzo pozytywnie. - Co zrobiła? No co? - A, no kulturalnie wzięła i zeszła. - Na dwór? - Nie, na zawał. Mąż i żona ogladają w telewizji program psychologiczny o skrajnych emocjach. W pewnym momencie odzywa się mąż: - Kochanie, to wszystko stek bzdur. Zalożę się, że nie jesteś w stanie powiedzieć mi czegoś, co uczyni mnie radosnym i smutnym jednocześnie. - Masz największego penisa wśród swoich kumpli. W Harlemie pięciu murzynów napadło i zaczęło tarmosić niemieckiego turystę. Niemiec zaczął krzyczeć: - Nein, nein! Przybiegło jeszcze czterech... Raz do rzeźni, rzeczki brzegiem sześć prosiątek szło szeregiem. Z drugiej strony szło dziewczęcie i o dziwo też na rżnięcie. |
Zdzisław Nowak ogląda CNN. Występują szefowie światowych mocarstw.
Wywiad z Sarkozym: - Z kim by się pan ożenił, gdyby nie był żonaty z Carlą Bruni? - Z moją kochanką. Bo to typowo francuskie. Nowak komentuje: - Debil. Wywiad z Obamą: - Z kim by się pan ożenił, gdyby nie był żonaty z Michelle? - Z Michelle. Bo to typowo amerykańskie. Nowak: - Debil. Wywiad z Tuskiem: - Z kim by się pan ożenił, gdyby nie był żonaty z Małgosią? - Z Polską. Polska to moja jedyna miłość! Nowak wstaje, podbiega i obejmuje telewizor: - Prawdziwy Polak, dżentelmen i człowiek honoru! Wyruchał, więc się ożeni! |
Do prezesa Jarosława zgłosiło się kilku młodych ludzi w harcerskich strojach.
- Przychodzimy z propozycją - zaczął najwyższy z grupy. - O co chodzi? - Chcemy postawić pomnik Panu śp. Prezydentowi przed Pałacem, który stanie w miejscu, gdzie nasi koledzy postawili krzyż zaraz po katastrofie. Co pan na to? - Dobrze wiecie, że ja jestem za od samego początku! - Wiemy i dlatego przychodzimy tutaj bezpośrednio do pana. - Tylko, że władze miasta nie są przychylne na tą lokalizację! - Nam pozwolą - dorzucił drugi z grupy - mamy swoje sposoby! - Na kiedy planujecie zakończenie prac? - Do końca roku powinien stanąć! - Jakiej wielkości będzie mój śp. brat? - Wszystko zależy do tego, jak obfite opady śniegu będą przed Bożym Narodzeniem w stolicy. -------- Przychodzi informatyk do sklepu i zwraca się do sprzedawcy: - Poproszę środki do czyszczenia portów wejścia/wyjścia. - Że co? - Tfu... pastę do zębów i papier toaletowy. --------- - Kochanie czy mój tyłek wygląda w tym grubo? - Chcesz znać prawdę? - Tak. - Sypiam z twoją siostrą. ---- - Jak możesz pokazywać takie filmy dziecku?! - To na sen. - Na sen? Taki horror?! Tyle trupów?! - No. Włazi gówniarz ze strachu pod kołdrę i tam zasypia. ------- Słyszałem dziś w radiu, że policja szuka mordercy cyganów. Wysłałem CV i list motywacyjny. ------- Polak pyta Chińczyka: - Ile zdołasz zrobić pompek w ciągu jednej minuty? - Dwie do roweru i jedną do piłki. ------- Wróżka mówi do klientki: - Mąż panią zdradza. - Chyba musiała pani odwrotnie rozłożyć karty. ------ Przychodzi facet do okulisty, staje mu przed biurkiem i zaczyna odpinać pasek od spodni. - Proszę pana, ale pan się chyba pomylił, ja jestem okulistą! - Moment, moment - facet ściąga spodnie. - Nie, no proszę pana. Tu chyba zaszła pomyłka, przecież ja leczę oczy! - Spokojnie facet, momencik... - gość ściąga majty. - ...ale proszę pana, na pewno się pan nie pomylił? - Słuchaj pan! Gość wypina na okulistę du*ę. Widzisz pan te brązowe kuleczki przy du*ie? - ...no tak widzę ale nadal nie bardzo wiem o co chodzi? - Panie, jak ja pociągnę za taką kuleczkę, to aż mi oczy łzawią! -------- Mistrz Polski w skokach spadochronowych wspomina swój "pierwszy raz": - Wyskoczyłem z samolotu i poczułem się jak ptak... - Taki wolny? - przerywa jeden ze słuchaczy. - Nie po prostu leciałem i srałem... -------- Ojciec z synem handlują ziemniakami po osiedlach. Zajeżdżają na podwórko i wołają "Ziemniaki! Ziemniaki!" Z drugiego piętra wychyla się kobieta i mówi, że chce. - Ile? - Cztery worki. - Synu idź - mówi ojciec. Na górze babka pyta: - Dobra. Ile płacę? - 200 zł. - Hmm, nie mam tyle, ale pan jest dorosły, mi też niczego nie brakuje, może seks? - Hmm, wie pani, musiałbym się skonsultować z tatą. - Ale, no wie pan, przecież pan jest dorosły, po co takie pytania? - Jednak wołałbym zapytać. - Ale dlaczego? - No bo w zeszłym roku przeruchałem 8 ton. ---------- Małżonkowie przy lampce wina w kawiarni, cichutko omawiają jakieś domowe sprawy. W pewnym momencie do męża podchodzi młoda "dupencja", całuje go w usta i odchodzi. - Kto to? - podniesionym głosem pyta żona - Oj, daj spokój - odpowiada niecierpliwie mąż - Ja i tak będę się musiał nieźle nagimnastykować, żeby jej jutro wyjaśnić, kim ty jesteś. --------- Mężczyzna wchodzi wieczorem do lokalu. Spostrzega siedzącą przy barze atrakcyjna kobietę. Podchodzi i zagaja: - Co porabiasz ślicznotko? Ona patrzy mu głęboko w oczy i odpowiada: - Co porabiam? Dymam, kogo popadnie. Wszystkich jak leci. Starannie, na wylot i wszędzie. W domu, w biurze, nawet tutaj. Uwielbiam dymać, kogo się da i gdzie się da, od kiedy skończyłam naukę, nie robię nic innego. Na to on: - No proszę, coś podobnego! Ja tez jestem prawnikiem. A pani mecenas to w której kancelarii pracuje? -------- - Ile zajmuje Windows Vista? - Ile znajdzie, tyle zajmie. -------- Siedzi sobie sroka na sośnie, a tu niespodziewanie do sosny podchodzi krowa i zaczyna się wspinać. Sroka w szoku obserwuje jak krowa powolutku siada koło niej na gałęzi. Wreszcie pyta krowę: - Krowa, co ty robisz? - No przyszłam sobie wisienek pojeść. - Ty Krowa... ale to jest sosna, a nie wiśnia. - Spoko... Wisienki mam w słoiczku! --------- Wsiada baba do autobusu i pyta się kierowcy: - Panie, a jaki to autobus? - Czerwony. - No, ale dokąd? - Do połowy, dalej są szyby. ------- Policjant zatrzymuje ciężarówkę: - Po raz kolejny panu mówię, że gubi pan towar. - A ja po raz kolejny panu odpowiadam, że jest gołoledź, a ja jeżdżę piaskarką. --------- Majster poucza budowlańców: - Słuchajcie, jutro przyjeżdża komisja odbiorcza. Cokolwiek by się nie działo, udawajcie, że tak miało być. Następnego dnia komisja ogląda budynek, a tu nagle łup - jedna ze ścian wali się z hukiem. Inspektorzy odskakują przerażeni, a stojący obok robotnik spokojnie spoglądając na zegarek oznajmia: - No tak, 10.43. Wszystko zgodnie z harmonogramem. -------- Mój dziadek ciągle narzeka, że koszty życia strasznie wzrosły w dzisiejszych czasach. Mówi: - "...pamiętam kiedy byłem młody. Mama dała mi 5 złotych na zakupy, a ja wróciłem do domu z pełną reklamówką - wędliny, mleko, chleb, ser, masło, konfitury. A teraz co?! Wszędzie te lustra, te kamery!" ------- Wraca Jasio ze szkoły i pierwszym pytaniem jakim strzela w rodziców jest: - Co to znaczy "robić loda"? Rodzice, którzy już dawno uzgodnili, że będą odpowiadać na każde "trudne" pytanie (bo po co ma dziecko szukać odpowiedzi na podwórku), spojrzeli porozumiewawczo na siebie i mama mówi: - Widzisz "robić loda" to brać ****a do buzi. Na to ojciec: - Jakie "brać"?! Dawać! Syna przecież mamy! -------- Zatrzymuje drogówka młodego kolesia i pyta się: - Piłeś coś chłopcze? Bo coś mi wyglądasz podejrzanie! - Nie! - Hmm alkomat mamy zepsuty więc nie możemy sprawdzić czy czegoś nie dziabnąłeś, więc zadam ci pytanie jako test. Jak odpowiesz prawidłowo to cie puścimy. - Spoko. - Pierwsze pytanie. Jedziesz droga i widzisz dwa światła z naprzeciwka, co to może być? - No samochód, nie? - No tak, ale jaki? Audi, mercedes czy seat? No widzę ze chyba oblejesz test młodzieńcze! Dam ci szansę i zadam jeszcze jedno pytanie. - Jedziesz drogą i widzisz jedno światło z naprzeciwka, co to jest? - No wiadomo że motor! - Eee, ale jaki? Suzuki, honda, czy kawasaki? No nic chłopcze oblałeś test. Koleś wkurwił się nieziemsko, pomyślał chwile i nawija do gliniarza: - Panie władzo, a czy ja mogę zadać pytanie? - A no wal śmiało młody człowieku. - Na poboczu drogi stoi blondynka w miniówce, z dekoltem aż jej cycki widać i zatrzymuje TIR-a. Kto to jest? - No wiadomo, że k**wa! - No tak. Ale kto? Twoja matka, żona, czy córka? |
Kawał o 3 murzynach :D
http://www.sadistic.pl/kawal-o-3-murzynach-vt98206.htm |
trochę sucharków %)
- Dlaczego głuchoniemy masturbuje się tylko jedną ręką? - Bo drugą jęczy. Co mówi Bułgarka gdy wychodzi z TIRa? - Baza wirusów została zaktualizowana. - Jak nazywa się kartka należąca do osy? - Papierosy. Jak się nazywa człowiek, który wita się z DNA? Halogen! HEHEHE /kony co mnie to interesuje? |
Cytat:
|
Cytat:
Kony, jakbyśmy mieli brać dowcipy na poważnie to nie byłyby dowcipami i zawsze ktoś czułby się oburzony. Przychodzi reaper do sklepu i pyta ekspedientki: - Ma pani czystą? -Tak, dzisiaj myłam. |
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:13. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.