![]() |
Re: Re: Re: Zacznijmy kochanie
Cytat:
[QUOTE]Ale jakie miłe co ? |
Aplikant do szkoły muzycznej w rubryce 'praktyka muzyczna' wpisał
'pierdzenie'. Pomimo oburzenia dyrektora podczas przesłuchan młody muzyk upiera się, że potrafi wypierdzieć absolutnie wszystko. Dyrektor zdenerwowany rzuca mu pierwsze lepsze nuty. Muzyk wypierdział z nut idealnie. Dyrektor zdziwiony wyszukał trudniejszy utwór, a tamten wypiarduje je perfekcyjnie. Zdenerwowany belfer rzuca na stół najtrudniejsze nuty, student bierze je, wpatruje się przez dłuższ± chwilę, w koncu oddaje nuty i mowi: "nie, tego nie wypierdzę". Dyrektor z zadowoleniem pyta: "a dlaczego?" Niedoszły student na to: "bo tutaj s± dwa miejsca, w których mogę się zesrać." :p Pozdro.:rolleyes: |
Spotkalo sie pewnego razu trzech kowbojów. Jeden z Alabamy, drugi z
Nebraski, a trzeci z Arizony. Siedzieli sobie przy ognisku i od slowa do slowa rozmowa zeszla na temat jacy to oni sa twardzi. Kowboj z Alabamy powiedzial: - Ja to jestem taki twardy, ze jak mnie pewnego razu zlapal krokodyl to ja go pierdut... i wszystkie zeby mu wybilem. Na to kowboj z Nebraski: - Eeee to nic. Ja jak mnie napadli Indianie, cala setka ich byla, to nie dosc, ze ich wszystkich wybilem to jeszcze córke wodza zgwalcilem! A trzeci kowboj nic nie mówil i spokojnie przewracal penisem wegle w ognisku. ..... Scena w sypialni. Dwóch pedałów uprawia sex. Jeden mówi - Dzisiaj musiałem zrobić test na AIDS - Co?!! Co ty dopiero teraz mi to mówisz?!! - Tylko żartowałem, lubię jak Ci się dupa kurczy! |
Cytat:
Polak, Rusek i Niemiec to nie to samo co Francuz, Rusek i Polak! Mały błędzik można ci wybaczyć ;p Najbardziej pracowity dzień dla urzędnika?: Odp. Poniedziałek, bo musi wyrwać dwie kartki z kalendarza. |
Boże spraw by mi się chciało, tak jak mi się nie chce
- Wiecie czemu sołtys w W±chocku pomalował sobie dom na biało?
- Bo usłyszał, że po wojnie atomowej ocaleje tylko Bialy Dom. Na polowaniu. - Uważaj! - Co się stało?! - Przed chwil± wpakowałe¶ mojej żonie cały ładunek ¶rutu w d..ę! - Och, przepraszam... Ale, o tam, proszę, stoi moja żona! Na szosie atrakcyjna blondynka zmienia koło w samochodzie. Nagle przy niej zatrzymuje swoje auto jaki¶ mężczyzna i oferuje swoj± pomoc. - Bardzo panu dziękuję. Tylko zachowujmy się cicho, bo mogliby¶my zbudzić mojego męża, który ¶pi w samochodzie. |
Przychodzi baba do lekarza i skarży się:
-Panie doktorze wszyscy mnie ignoruj±. -Następny proszę! - woła lekarz. Przychodzi baba do lekarza: -Panie doktorze, wyrostek mi dokucza. -Kopnij pani gówniarza, to się odczepi!... |
1. Jak sie nazywa żona popa?
Popażona 2. Dlaczego w W±chocku jest tyle mostów? Bo jak je stawiali to nie wiedzieli jeszcze ktoredy bedzie plynac rzeka 3. 3 murzynow zlapalo złot± rubke. I oczywiscie ona prosila o wolnosc i ze spelni ich 3 zyczenia : -chcę być biały!!!!!!!!!!!!!! -ja też chcę być biały!!!!!!!!!!!!!! -a ja chcę żeby oni byli czarni !!!!!!!!!!!!!!! |
Opowiadzanie cz.1
Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent, a że
> byli ze sobą dopiero od niedawna, > po dokładnym zastanowieniu, postanowił kupić jej parę rękawiczek - > romantyczne i nie za osobiste. > W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej, poszedł do domu > towarowego i kupił rzeczone rękawiczki. > Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupiła sobie parę majtek. > Podczas pakowania ekspedient zamienił te dwa zakupy tak, że siostra > dostała rękawiczki, a ukochana majtki. > Bez sprawdzania, co jest gdzie, wysłał prezent do swojej sympatii > dołączając następujący list: > Kochanie, ten prezent wybrałem dla ciebie wła?nie taki, ponieważ > zauważyłem, że nie nosisz żadnych, > kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla twojej siostry, to > wybrałbym długie z guziczkami, > ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w > delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, > która mi je sprzedała, pokazała mi swoją parę, którą nosi już trzy > tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone. > Przymierzyłem na niej te dla ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. > Chciałbym jako pierwszy je na ciebie włożyć, tak by żadne inne ręce > nie dotykały ich przed tym, jak się z tobą zobaczę. > Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed > odłożeniem, > albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I > pomy?l tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieje, że > będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. > Z całą moją miło?cią. > PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak, by > widać było trochę futerka. > > > > |
Opowiadanie cz.2
> Staszek byl wielkim pasjonatem motorów. Mial harleya -
> najwazniejsza > rzecz w > > swoim zyciu! Dbal o niego, pucowal wazelina do polysku, > niemalze nosil > na > > rekach, bez malawarto ... > > spal z nim nawet. Któregos dnia, dziewczyna zaprosila go na > niedzielny > > obiad do sw spal z nim nawet. Któregos dnia, dziewczyna > zaprosila go > na > > niedzielny obiad do swojego domu. - Stasiu - powiedziala - > znamy sie > juz dwa > > tygodnie. Chcialabym,byú poznal moich rodzicľw. - Czemu nie - > odparl > Stas. > > Nadeszla niedziela, Stas wyprowadzil motor z garazu, wyciagnal > > pudelko z wazelina, szmatke i dalejze glancowac! I tak przy tym > > wazelinowaniu zastalo go poludnie. Jeszcze tylko ostatni rzut oka na > > motocykl, mala poprawka wazelinka... i... Stas z harley'em byli > gotowi! > > Podjechal pod dom dziewczyny, ustawil motor przed oknem salonu i > zapukal... > > - Witaj Stasiu - dziewcze promienialo szczesciem - Wejdz, zaraz > bedzie > obiad. > > Musze cie jednak uprzedzic o pewnym > > zwyczaju, panujacym o dawna w naszej rodzinie. Otóz przy obiedzie, > kto > > sie pierwszy odezwie, ten garnki zmywa. - Nie martw sie - Stas > nie byl > w > > ciemie bity - jestem malomówny z natury. Zasiedli do stolu. > Mama, > tata, > > dziewcze i Stas. > > Rozmowa nie "kleila sie", co zreszta bylo do przewidzenia Matka > patrzy > na > > Stasia i mysli: - Ale wstyd! Taki sympatyczny chlopiec, a my tu > ani > slowa z > > nim nie zamieniamy! Co sobie o nas pomysli? Zapytalabym > > go o rodzine, o mame, tate, o ogród, o rodzenstwo, ale nie > moge, bo > > bede garczki zmywac... Ojciec siedzi, ani be ani me i mysli: > > - KURWA jak nieszczescie! Zagadalbym do chlopaka, zapytalbym > > gdzie > > pracuje, czy lubi piwko, sport i wedkarstwo, ale jak???> Powiem > cos, to > mnie > > stara do garów wypieprzy.. Panienka siedzi jak na szpilkach i > li: - > > Niechze ktos cos powie wreszcie i pójdzie myc te garczki, a my > wtedy na > góre i > > ramtaramtamtam... Stas dzielnie siedzi i milczy! Nie mówi nic, bo > garczków > > myc tez nie lubi... a tu nagle... > patrzy w okno... a za oknem pada > > deszcz!!!!!! - Jezuuuuuu - mysli Stas - MOTOR!!!!! Nie wie co > robic. > Nie > > przeprosi, bo pojdzie do > > garów, a harleya rdza zezre Rozejrzal sie Stach... i dawaj > panienke na > stól! > > Kiecke w góre i jedzie ja od tylu. - Ktos peknie i cos powie - > mysli - > on do > > garów a ja do motoru!!!!! Skonczyl Stasiek, siada i... nic! > Cisza jak > > makiem zasial... Dziewcze zawstydzone oczy spuscilo i mysli: - > Co ten > > Stasiek taki napalony??? Mógl przeciez poczekac az pójdziemy na > góre > ...jak ja > > sie teraz wytlumacze rodzicom? I kiedy mam to zrobic? > Przeciez > nie > teraz, > > bo jak sie odezwe, to pójde garczki myc... poczekam... Matka > siedzi, > oczom > > nie wierzy i mysli: - Co to za bydle moja córka do domu > przyprowadzila??? Jak > > on mógl moja córke tak potraktowac??? Powiem mu co o nim sle, ale > pózniej, bo > > jak sie pierwsza odezwe, to bede musiala garczki myă.. Ojciec > siedzi, > > slepia wlepil w Staska i mysli: - O ten skurwysyn,chuj > pierdolony w du > > pe!!!!!!!!!! > > Przeciez go skurwysyna zajebie .Powiem mu co o nim mysle, ale > pózniej > bo jak > > sie mam pierwszy odezwac??? Deszcz leje jak z cebra, Stasiek > zalamka, > nie > > wie co poczac... na dodatek grad sie zaczal wali w harleya jak w > en... - > > CO ROBIC !!!! - mysli... I dalejze matke na stól, kiecke matce w > góre i > > jedzie ja od tylu. - Stary nie wytrzyma i cos mruknie > przynajmniej - > mysli > > Stach - Stary do garów, a ja do motora!!! Skonczyl, siadl... i > dalej > cisza... > > nic... > > Dziewczyna patrzy na Stacha i mysli: - Co za potwór z niego, > samiec > > niewyzyty????? Najpierw mnie, potem moja matke??? Zrywam z nim ale > powiem > mu to > > po obiedzie, bo bede musiala garczki myc, jak sie odezwe > pierwsza... > Matka > > siedzi, czerwona jak buraczek i mysli: - Nawet niezly ten > chlopiec... i > > jaki... PREZNY... zle go ocenilam... co sobie jednak mój stary > > pomysli???? Powinnam sie jakos > > wytlumaczyc... ale moze pózniej, bo bede musiala garczki myc.... > > Ojciec > > siedzi, oczy przeciera, piana na pysku, > ale twadziel z niego wiec > milczy > i > > tylko mysli: - Zabije go, to pewne. Ale po obiedzie, bo teraz jak > sie > odezwe, > > to pójde garczki myc... Grad, ulewa, burza z piorunami, wichura > przewrócila > > motor Stacha prosto w potezna kaluze, pelna blocka, wody i > wszelakich > > smieci. Stach oczami duszy widzi rdze pozerajaca jego > ukochanego > harleya... > > ZALAMANY, NIE WYTRZYMAL WSTAL I MÓWI: > - Macie moze > wazeline???????? > > Ojciec zrobil oczy jak denka od kufla, wstaje i > > mówi przeraýony: - To ja juz pójde i umyje te garczki... > > > |
Policja podejrzewała bacę o pędzenie bimbru.
Baca oczywi¶cie się nie przyznawał lecz Policja przeprowadziła przeszukanie jego chaty i na strychu znaleziono sprzęt do pędzenia bimbru. - I co Baco teraz też się nie przyznajecie? - pyta policjant. - To moze posondzicie mnie tyz o gwołt? Sprzynt do tego tyz mom. :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: |
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:12. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.