![]() |
Najlepszy SAMI był ten kawał o Jurku - Jurek rulezZz...
Mam tu jeden kawał: To mówi pijak chwiejącym się głosem: -Pewnego razu idę sobie środkiem ulicy a tu po chwili! -Coś mnie od tyłu uderzyło! -Odwracam się! -A tam aswalt. |
Nieźle. :) W sumie nie pamiętam dobrze tego kawału ale postaram się go jakoś napisać. :)
Byli sobie Polak, Rusek i Niemeiec. Zostali obdarzeni odnalezienia groty w której ukryty jest skarb. Grota znajdowała się na południu. Po przepłynięciu oceanu podeszli do groty. Polak miał karabin. Rusek miał pistolet. Niemiec miał karabin maszynowy. Do groty pierwszy wchodzi Rusek... I słyszy odgłosy... "Zjem Cię, zjem Cię, obedre Cię ze skury... Zjem Cię, zjem Cię, obedre Cię ze skury... " Rusek narobił w gacie i zwiał na drzewo. :D Do groty wchodzi Niemiec... Słyszy odgłosy... "Zjem Cię, zjem Cię, obedre Cię ze skury... Zjem Cię, zjem Cię, obedre Cię ze skury... " Też narobił w gacie i uciekł. Wchodzi Polak... Słyszy odglosy... "Zjem Cię, zjem Cię, obedre Cię ze skury... Zjem Cię, zjem Cię, obedre Cię ze skury... " Zapala latarke a tam pijak zneca się nad bananem... :D |
Cytat:
To nie tak miało być... :) Ale ciamajda... Polak miał latarke... A nie żaden karabin. :p |
nie wiem czy to tutaj bylo ... ale
http://maidi.w.interia.pl/mysznamarsie.jpg |
Przyjechała Hrabina, no i Hrabia postanowił zrobić małe BARA-BARA. Przygotował kolację, zrobił nastrój i dzięki udanym zagrywkom taktycznymwylądowali w łóżku. Jan stanął z kandelabrem (dla takich co nie wiedzą to taki świecznik na patyku :-), a Hrabia pracuje. Pracuje, pracuje, ale Hrabina kręci nosem, że robi to nie tak, jak trzeba. Rozeźlił się Hrabia i kombinuje inaczej. Ale Hrabinie to też nie w smak. W końcu Hrabia sie wściekł. Wstaje i bierze kandelabr od Jana i każe Janowi zadowolić Hrabinę. Jan wskakuje i już po chwili Hrabina jęczy z rozkoszy. Na co Hrabia:
- Widzisz durniu jak trzeba trzymać kandelabr! Widzisz! |
Ksiądz i siostra zakonna grają w golfa. Ksiądz bierze kija i uderza w piłkę która toczy się w bok i nie wpada do dziury.
- A niech to wszyscy diabli!!!! Nie trafiłem!!! - krzyczy wściekły ksiądz. - Jak ksiądz tak może? - pyta się zawstydzona siostra - tak nie można... co na to Pan powie? Ksiądz patrzy się na zakonnicę spod oka i przeprasza... już tak nie powie więcej. Idą do następnej dziury i podobnie jak wcześniej ksiądz nie trafia: - A niech to wszyscy diabli!!! Nie trafiłem!!! - znowu rzecze ze złością. - Bracie, jaki to wstyd pobożnemu tak mówić - upomina go nieco zdenerwowana już siostra. - Ok... już nie będę, jeśli jeszcze raz tak powiem niech piorun z nieba zleci i w łeb mnie trzaśnie. Poszli do następnej dziury, ksiądz znowu nie trafił: - A niech to wszyscy diabli!!! Nie trafiłem!!! - krzyczy ze złością. Wtem ciemno się zrobiło na świecie, coś zahuczało, zamruczało i piorun z nieba zleciał i walnął siostrę w łeb. A z nieba słychać jęk: - A niech to wszyscy diabli! Nie trafiłem!!! Wchodzi do fryzjera ksiądz. Ten go przystrzygł i mówi: - Od duchownych nie biorę zapłaty! Na drugi dzień ksiądz przysłał mu paczkę kubańskich cygar. Następnego dnia do fryzjera przyszedł pastor. Fryzjer zrobił swoje i mówi: - U mnie duchowni nie płacą. Wieczorem pastor przysłał mu wspaniały koniak. Trzeciego dnia zjawił się u fryzjera rabin. Fryzjer przystrzygł to, co u rabina przystrzyc można (pejsy i broda nie mogą byl przycinane) po czym powiedział o panującej w jego zakładzie zasadzie. Na drugi dzień rabin przysłał do niego swojego kolegę - innego rabina. Dwie zakonnice przy ruchliwej szosie chcą się załapać na okazję, ale jakoś nie mają szczęścia. Po jakimś jednak czasie zatrzymuje się z piskiem opon luksusowy kabriolet,a za kierownicą elegancka, młoda panienka. Śmielsza z zakonnic rozpoczyna z właścicielką bryki dialog: - Przepraszam, skąd pani ma taki piękny samochód? - Za dupę. - A to piękne futro? - Za dupę. Milcząca dotychczas siostra nie wytrzymała i wtrąciła: - Popatrz, popatrz. A proboszcz daje nam tylko obrazki. :rolleyes: :rolleyes: :rolleyes: :rolleyes: |
typ blondynki
Wraca mąż z pracy do domu, otwiera mu żonka (typ blondynki), podaje kapcie, obiad, potem piwko i gazetka, włącza telewizor z ulubionym kanałem sportowym i nic nie mówiąc wychodzi do kuchni (do swoich kobiecych, domowych obowiązków). I tak jest co dzień od ślubu.
Jednak tego dnia żona przerywa swoje czynności, wpada do pokoju i pyta: - Kochanie powiedz mi co to jest "konsternacja". Mąż leniwie składajac gazetę z lekkim wkurzeniem, że mu się przerywa, odpowiada: - Widzisz kochanie, gdybyś to ty wróciła wcześniej do domu po pracy, a ja tu z inną kobietą..., to u ciebie właśnie wtedy wystąpiła by konsternacja. - Ahaaa.... i wróciła do swoich czynności. Jednak po dziesięciu minutach wpada ponownie i pyta: - To znaczy, że gdybyś Ty wrócił wcześniej do domu, a ja tu z innym mężczyzną...? - Nie, nie, nie kochanie! Ty nie myl kurestwa z konsternacją!! |
Wymiana oleju
Wymiana oleju - instrukcja dla kobiet: 1) jechac do warsztatu, najpozniej 15.000 km po ostatniej wymianie 2) wypic kawe 3) po 15 min. wystawic czek i z porzadnie skontrolowanym autem opuscic warsztat Koszty: Wymiana oleju: PLN 100,-- Kawa: PLN 2,-- Suma: PLN 102,-- Wymiana oleju - instrukcja dla mezczyzn: 1) jechac do sklepu z wyposazeniem, PLN 70, zaplacic za olej, filtr, uszczelki, paste czyszczaca i drzewko zapachowe 2) odkryc, ze pojemnik na zuzyty olej jest pelen. Zamiast oddac go na stacji benzynowej, wylac zawartosc do dolka w ogrodzie 3) otworzyc puszke piwa, wypic 4) podniesc auto lewarkiem . 30 minut szukac klocka 5) znalezc klocek pod autem syna 6) z samego stresu otworzyc nastepna puszke piwa, wypic 7) wsunac pojemnik na zuzyty olej pod motor 8) szukac klucza 16-tki 9) przestac szukac i uzywac ustawialne cegi 10) odkrecic srube do spustu oleju 11) srube do pojemnika z goracym olejem upuscic, przy tym upaprac sie goracym olejem 12) posprzatac 13) przy piwku obserwowac, jak olej splywa 14) szukac cegi do filtra oleju 15) przestac szukac, filter srubokretem przebic i tak odkrecic 16) Piwo 17) Pojawienie sie kumpla. oproznic wspolnie kiste piwa Wymiane oleju jutro dokonczyc 18) Nastepny dzien. Wanienke pelna oleju przesunac pod autem 19) Wytrzec olej, ktory sie przy pkt 18 rozlal 20) Piwo - nie wczoraj wszystko poszlo 21) Do sklepu, kupic piwo 22) nowy filter nakrecic, rozsmarowac cienka warstwe oleju na uszczelke 23) Wlac pierwszy litr nowego oleju 24) Przypomniec sobie o srubie z pkt. 11 25) szybko szukac sruby w wanienca ze starym olejem 26) Przypomniec sobie, ze zuzyty olej wraz ze sruba zostal wylany w ogrodzie 27) Piwo wypic 28) Dolek odkopac, szukac sruby 29) zauwazyc pierwszy litr swiezego oleju na podlodze garazu 30) wypic piwo 31) Przy dokrecaniu sruby wyslizgnac klucz z reki, kostkami palcow uderzyc w podwozie 32) Glowa uderzyc w posadzke, jako reakcja na pkt. 31 33) Zaczac zdrowo przeklinac 34) Klucz wywalic w diably 35) nastepne 10 minut klac, bo klucz trafil w zdjecie "Miss Pazdziernika" 36) Piwo 37) Rece i czolo zabandazowac, zatamowac krew 38) Piwo 40) wlac 4 litry swiezego oleju 41) Piwo 42) Auto zdjac z lewarka 43) Auto cofnac i wytrzec olej z podlogi 44) Piwo 45) Jazda probna 46) Zostac skierowany na pobocze i zostac z powodu alkoholu zaaresztowany 47) Auto zostanie odholowane 48) Kaucje wyznaczyc, auto z policji sciagnac Wydatki: czesci: PLN 140,- grzywna za jazde po pijaku: PLN 500,- hol: PLN 200,- kaucja: PLN 400,- piwo: PLN 60,- suma: PLN 1300 |
Pomidory ??
Pewien bezrobotny stara sie o stanowisko sprzatacza w Microsofcie. Dyrektor
personelu przyjmuje go i kaze zaliczyc test (zamiatanie podlogi), po czym stwierdza :"Jestes przyjety, daj mi twoj e-mail, wysle Ci formularz do wypelnienia, oraz date i godzine, na ktora masz sie stawic w pracy". Zrozpaczony czlowiek odpowiada : "Nie mam komputera, ani tym bardziej e-mail'a". Wtedy personalny mowi mu, ze jest mu przykro, ale poniewaz nie ma e-mail'a, wiec wirtualnie nie istnieje, a poniewaz nie istnieje, wiec nie moze dostac tej pracy. Czlowiek wychodzi przybity; w kieszeni ma tylko 10$ i nie wie co ma zrobic. Przechodzi kolo supermarketu. Postanawia kupic dzisieciokilowa skrzynke pomidorow. Potem chodzac od drzwi do drzwi sprzedaje caly towar po kilogramie i w ciagu dwoch godzin podwaja swoj kapital. Powtarza te transakcje jeszcze trzy razy i wraca do domu z 60 $ w kieszeni. Uswiadamia sobie, ze w ten sposob moze z powodzeniem przezyc. Wychodzi z domu coraz wczesniej, wraca coraz pozniej i tak kazdego dnia pomnaza swoj kapital. Wkrotce kupuje woz, pozniej ciezarowke, a po jakims czasie posiada cala kolumne samochodow dostawczych. Po pieciu latach mezczyzna jest wlascicielem jednej z najwiekszej sieci dystrybucyjnej w Stanach. Postanawia zabezpieczyc przyszlosc swojej rodziny i wykupuje polise ubezpieczeniowa. Wzywa agenta ubezpieczeniowego, wybiera polise i wtedy agent prosi go o adres e-mail, aby mogl wyslac mu propozycje kontraktu. Mezczyzna mu wtedy, ze nie ma e-mail'a. "Ciekawe - mowi agent - nie ma pan e-mail'a, a zbudowal pan to imperium? Niech pan sobie wyobrazi, czego dokonalby gdyby go pan mial !!" Mezczyzna zamyslil sie i odpowiada : "Bylbym zamiataczem w Microsofcie !!" Moral nr 1 tej historii: - internet nie jest rozwiazaniem dla problemow twojego zycia. Moral nr 2 tej historii: - nawet jesli nie masz e-mail'a, a pracujesz wytrwale, mozesz zostac milionerem. Moral nr 3 tej historii: - jesli dostales te historie przez e-mail'a, to znaczy, ze jestes blizej sprzatacza, niz milionera.... Milego dnia Cytat:
|
No nieźle Krzywy.Fajowy tekst.
Przychodzi baba do lekarza z taczką na plecach i margaryną, a lekarz pyta: - Co pani jest? - Margaret Tacher. Przychodzi zezowata baba do zezowatego lekarza, a ten krzyczy: - Zaraz, zaraz! Nie wszystkie na raz! - Ja nie do pana. Ja do tego pod oknem. |
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:09. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.