![]() |
Cytat:
|
Cytat:
Wj wiesz jak to jest ja siedze dopiero od 2 miechów na forum, musisz mi wybaczyć, musisz ja nie czytałem forum wstecz. Ale w nagrode masz kawał: Robiła baba na drutach. Przejechał tramwaj i spadła. Przychodzi baba do lekarza. - Czemu pani tak długo nie było? - Bo chorowałam!!! |
Kelner do klienta:
- Mam nadzieję, że będzie pan polecał znajomym naszą restaurację? - Przykro mi, ale ja nie mam wrogów. - - - - - Gdy zaczął palić się dom, błyskawicznie wbiegłem do kuchni i na rękach wyniosłem teściową... - No cóż, w takich okolicznościach chyba każdy straciłby głowę! |
no no krzywy, wypas stopka, gratoluje... :) mam nadzieje ze bedzie wymiataczem w UT :p
|
napisze wam kawała :)
barman robi konkurs na rozpoznawanie alkoholi francuzowi niemcowi i polakowi .... zawiązuje im oczy ii francuzowi nalewa wino ten rozpoznaje po smaku - czerwone, z południowej francji barman na to bravo niemcowi nalewa pivo - hmm haineken barman nato bravoo polakowi nalewa vodki - zastanawia się jedną chwile druga i mówi żytnia barman na to nie bimber a polak mówi - ale ja mówie adres ul. Żytnia 14 :) i jak podobało się :) |
Cytat:
dzięki za pozdrufki :) z odwzajemnieniem.... narazie |
> > > > > >> > > >Zagadka dla ludzi lubiacych intelektualne wyzwania
> > > > > >> > > >Osoby, ktore pomimo nadwyrezania szarych komorek nic > > > nie wymysla > > > > > >znajda > > > > > >> > > >odpowiedz na koncu. > > > > > >> > > >Dokladnie w tym samym czasie jest dwoch facetow po > > > przeciwnych > > > > > >> > > >stronach kuli ziemskiej: > > > > > >> > > >- jeden idzie po linie rozwieszonej miedzy dwoma > > > drapaczami > > > > > >> > > >chmur, > > > > > >> > > >- drugiemu 85 letnia kobieta robi loda. > > > > > >> > > >Mysla dokladnie o tym samym. > > > > > >> > > >W glowie maja jedna i taka sama mysl. Jaka? > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > > > > > > >> > > >> > > NIE PATRZ W DOL!!!! > > > > > >> > > > > > > > >> > > > > > > > >> > > > > > > > >> > > > > > |
Kongrats, krzywy, kongrats!
|
OK nie czytalem tego tematu od poczatku bo robilbym to przez caly dzien :p Teraz dam 2 kawaly, mam nadzieje ze jeszcze ich tu niebylo :)
1) Zorro przyjezdza na koniu do kochanki ktora mieszka na 10 pietrze. Mowi do konia: -Jakby co, to ja skacze i uciekamy :) No to juz sie "bara bara" i nagle dzwonek do drzwi, zorro chce uciekac a tu kobieta: -Nie, zaczekaj to tylko sasiad po make. Z:-No dobra Dalej "bara bara" i znowu ktos dzwoni do drzwi. Zorro zrywa sie chce uciekac, a kobieta zatrzymuje go i mowi: -To tylko sasiadka po cukier :) Z:-No dobra ale nastepnym razem juz sakacze na 100%. Dalej "bara bara" i ktos dzwoni do drzwi, Zorro wyskoczyl. Kobieta otwiera, a tam koń: -Ty, powiedz Zorrowi ze jestem na klatce bo deszcz pada :D 2) Spotyka sie maluch z czolgiem i czolg mowi: -Slyszalem ze masz silnik w dupie - a na to maluch: -Wole miec silnik w dupie niz kutasa na czole :D Mam nadzieje ze akurat tych kawalow nie bylo :p |
przychodzi baba do lekarza a lekarz tez baba
|
co ma wspolnego pelny odqrzacz z niedoswiadczona kurwa?
-słabo ciagnie:p |
Dobre :D:D:D
|
Pacjent radzi się lekarza co zrobić, aby pozbyć się tasiemca.
- Proszę przez tydzień jeść ciastka i popijać je mlekiem. Po tygodniu pacjent wraca. - Panie doktorze, nie pomogło. - Niech pan pije samo mleko! Chory zrobił, jak mu radził lekarz, a tu na drugi dzień tasiemiec wychodzi i pyta: - A ciacho gdzie?! |
po co blondynka idzie na cmentaż...............
.....żeby ją strach przeleciał |
O czym mysli pająk nad talerzem zupy ??
Jak sie spuścic zeby nie wpaść :D |
czemu blondynka tańczy przed kominkiem....
.........podnieca ogień |
Co to jest:
Czarne na czerwonym jedzie po zilonym? Murzyn na jawie jedzie po trawie! |
co to jest: Małe białe i goni ??
Tabletka na przeczyszczenie :P |
- Nie podobasz mi się, dziewczyno - mówi lekarz po zbadaniu dziewczyny.
- Pan doktor też nie należy do pięknych. Staruszek przychodzi do lekarza i mówi: - Panie doktorze, mam straszną sklerozę. - Od kiedy? - Co od kiedy? W sali operacyjnej pielęgniarka zwraca się do lekarza: - Panie doktorze, to już trzeci stół operacyjny, który pan zniszczył w tym miesiacu. Proszę nie ciać tak głęboko. |
Przychodzi koń do baru, siada przy bufecie i zamawia piwo. Barman ze
zdziwieniem podaje mu browar i kasuje go 15 złotych. Po chwili mówi do konia: - Pierwszy raz widzę żeby koń pił w moim barze piwo. A koń na to. - Dziwi się pan - piwo po 15 złotych!!!! - Coś ciężka ta szafa! A gdzie Jurek, przecież miał nam pomagać wnosić meble? - Jurek jest w szafie, sprawdza wieszaki. Płyną sobie nocnik i fortepian przez ocean. Fortepian mówi: - Oj, gdybyś ty wiedział kto na mnie grał.. - Mów głośniej, bo mam ucho pod wodą. Hrabina wchodzi wieczorem do pokoju Jana. - Janie, zdejmij moją bluzkę... Dobrze. - Teraz zdejmij moje buty.... bardzo dobrze. - Teraz zdejmij moją spódnicę i pończochy. - Teraz biustonosz.... - Wspaniale. I pamiętaj: nigdy więcej nie zakładaj moich rzeczy! Powiedzial chirurg: - Lubie ludzi otwartych! - Jasiu, znów spóźniłeś się na lekcję! - Na naukę nigdy nie jest za późno, proszę pani! Przychodzi do baru facet i zamawia drinka. Barman pyta: - A widziałeś Jolkę? - Jaką Jolkę? - pyta zdumiony klient. Nagle za jego plecami staje dwóch osiłków, a barman mówi: - Każdy, kto nie zna Jolki, musi mnie pocałować w tyłek - no i rzeczywiście, wypina się, a facet, chcąc nie chcąc, całuje go w zad. Zniesmaczony wychodzi i idzie do baru naprzeciwko. Tam zwierza się barmanowi z przeżytej przygody. Barman radzi mu: - Idź z powrotem do tamtego baru. Zapytaj barmana, czy widział Heńka. On zapyta: "Jakiego Heńka?", a wtedy każesz mu, żeby pocałował ciebie w cztery litery. Facet uśmiechnął się i poszedł. Wchodzi do baru. - Cześć, widziałeś Heńka? - pyta barmana. - Jasne, przed chwilą wyszedł z Jolką - pada odpowiedź. Facet dostaje furii: - Do cholery! Z jaką Jolką?!!! |
Najlepszy SAMI był ten kawał o Jurku - Jurek rulezZz...
Mam tu jeden kawał: To mówi pijak chwiejącym się głosem: -Pewnego razu idę sobie środkiem ulicy a tu po chwili! -Coś mnie od tyłu uderzyło! -Odwracam się! -A tam aswalt. |
Nieźle. :) W sumie nie pamiętam dobrze tego kawału ale postaram się go jakoś napisać. :)
Byli sobie Polak, Rusek i Niemeiec. Zostali obdarzeni odnalezienia groty w której ukryty jest skarb. Grota znajdowała się na południu. Po przepłynięciu oceanu podeszli do groty. Polak miał karabin. Rusek miał pistolet. Niemiec miał karabin maszynowy. Do groty pierwszy wchodzi Rusek... I słyszy odgłosy... "Zjem Cię, zjem Cię, obedre Cię ze skury... Zjem Cię, zjem Cię, obedre Cię ze skury... " Rusek narobił w gacie i zwiał na drzewo. :D Do groty wchodzi Niemiec... Słyszy odgłosy... "Zjem Cię, zjem Cię, obedre Cię ze skury... Zjem Cię, zjem Cię, obedre Cię ze skury... " Też narobił w gacie i uciekł. Wchodzi Polak... Słyszy odglosy... "Zjem Cię, zjem Cię, obedre Cię ze skury... Zjem Cię, zjem Cię, obedre Cię ze skury... " Zapala latarke a tam pijak zneca się nad bananem... :D |
Cytat:
To nie tak miało być... :) Ale ciamajda... Polak miał latarke... A nie żaden karabin. :p |
nie wiem czy to tutaj bylo ... ale
http://maidi.w.interia.pl/mysznamarsie.jpg |
Przyjechała Hrabina, no i Hrabia postanowił zrobić małe BARA-BARA. Przygotował kolację, zrobił nastrój i dzięki udanym zagrywkom taktycznymwylądowali w łóżku. Jan stanął z kandelabrem (dla takich co nie wiedzą to taki świecznik na patyku :-), a Hrabia pracuje. Pracuje, pracuje, ale Hrabina kręci nosem, że robi to nie tak, jak trzeba. Rozeźlił się Hrabia i kombinuje inaczej. Ale Hrabinie to też nie w smak. W końcu Hrabia sie wściekł. Wstaje i bierze kandelabr od Jana i każe Janowi zadowolić Hrabinę. Jan wskakuje i już po chwili Hrabina jęczy z rozkoszy. Na co Hrabia:
- Widzisz durniu jak trzeba trzymać kandelabr! Widzisz! |
Ksiądz i siostra zakonna grają w golfa. Ksiądz bierze kija i uderza w piłkę która toczy się w bok i nie wpada do dziury.
- A niech to wszyscy diabli!!!! Nie trafiłem!!! - krzyczy wściekły ksiądz. - Jak ksiądz tak może? - pyta się zawstydzona siostra - tak nie można... co na to Pan powie? Ksiądz patrzy się na zakonnicę spod oka i przeprasza... już tak nie powie więcej. Idą do następnej dziury i podobnie jak wcześniej ksiądz nie trafia: - A niech to wszyscy diabli!!! Nie trafiłem!!! - znowu rzecze ze złością. - Bracie, jaki to wstyd pobożnemu tak mówić - upomina go nieco zdenerwowana już siostra. - Ok... już nie będę, jeśli jeszcze raz tak powiem niech piorun z nieba zleci i w łeb mnie trzaśnie. Poszli do następnej dziury, ksiądz znowu nie trafił: - A niech to wszyscy diabli!!! Nie trafiłem!!! - krzyczy ze złością. Wtem ciemno się zrobiło na świecie, coś zahuczało, zamruczało i piorun z nieba zleciał i walnął siostrę w łeb. A z nieba słychać jęk: - A niech to wszyscy diabli! Nie trafiłem!!! Wchodzi do fryzjera ksiądz. Ten go przystrzygł i mówi: - Od duchownych nie biorę zapłaty! Na drugi dzień ksiądz przysłał mu paczkę kubańskich cygar. Następnego dnia do fryzjera przyszedł pastor. Fryzjer zrobił swoje i mówi: - U mnie duchowni nie płacą. Wieczorem pastor przysłał mu wspaniały koniak. Trzeciego dnia zjawił się u fryzjera rabin. Fryzjer przystrzygł to, co u rabina przystrzyc można (pejsy i broda nie mogą byl przycinane) po czym powiedział o panującej w jego zakładzie zasadzie. Na drugi dzień rabin przysłał do niego swojego kolegę - innego rabina. Dwie zakonnice przy ruchliwej szosie chcą się załapać na okazję, ale jakoś nie mają szczęścia. Po jakimś jednak czasie zatrzymuje się z piskiem opon luksusowy kabriolet,a za kierownicą elegancka, młoda panienka. Śmielsza z zakonnic rozpoczyna z właścicielką bryki dialog: - Przepraszam, skąd pani ma taki piękny samochód? - Za dupę. - A to piękne futro? - Za dupę. Milcząca dotychczas siostra nie wytrzymała i wtrąciła: - Popatrz, popatrz. A proboszcz daje nam tylko obrazki. :rolleyes: :rolleyes: :rolleyes: :rolleyes: |
typ blondynki
Wraca mąż z pracy do domu, otwiera mu żonka (typ blondynki), podaje kapcie, obiad, potem piwko i gazetka, włącza telewizor z ulubionym kanałem sportowym i nic nie mówiąc wychodzi do kuchni (do swoich kobiecych, domowych obowiązków). I tak jest co dzień od ślubu.
Jednak tego dnia żona przerywa swoje czynności, wpada do pokoju i pyta: - Kochanie powiedz mi co to jest "konsternacja". Mąż leniwie składajac gazetę z lekkim wkurzeniem, że mu się przerywa, odpowiada: - Widzisz kochanie, gdybyś to ty wróciła wcześniej do domu po pracy, a ja tu z inną kobietą..., to u ciebie właśnie wtedy wystąpiła by konsternacja. - Ahaaa.... i wróciła do swoich czynności. Jednak po dziesięciu minutach wpada ponownie i pyta: - To znaczy, że gdybyś Ty wrócił wcześniej do domu, a ja tu z innym mężczyzną...? - Nie, nie, nie kochanie! Ty nie myl kurestwa z konsternacją!! |
Wymiana oleju
Wymiana oleju - instrukcja dla kobiet: 1) jechac do warsztatu, najpozniej 15.000 km po ostatniej wymianie 2) wypic kawe 3) po 15 min. wystawic czek i z porzadnie skontrolowanym autem opuscic warsztat Koszty: Wymiana oleju: PLN 100,-- Kawa: PLN 2,-- Suma: PLN 102,-- Wymiana oleju - instrukcja dla mezczyzn: 1) jechac do sklepu z wyposazeniem, PLN 70, zaplacic za olej, filtr, uszczelki, paste czyszczaca i drzewko zapachowe 2) odkryc, ze pojemnik na zuzyty olej jest pelen. Zamiast oddac go na stacji benzynowej, wylac zawartosc do dolka w ogrodzie 3) otworzyc puszke piwa, wypic 4) podniesc auto lewarkiem . 30 minut szukac klocka 5) znalezc klocek pod autem syna 6) z samego stresu otworzyc nastepna puszke piwa, wypic 7) wsunac pojemnik na zuzyty olej pod motor 8) szukac klucza 16-tki 9) przestac szukac i uzywac ustawialne cegi 10) odkrecic srube do spustu oleju 11) srube do pojemnika z goracym olejem upuscic, przy tym upaprac sie goracym olejem 12) posprzatac 13) przy piwku obserwowac, jak olej splywa 14) szukac cegi do filtra oleju 15) przestac szukac, filter srubokretem przebic i tak odkrecic 16) Piwo 17) Pojawienie sie kumpla. oproznic wspolnie kiste piwa Wymiane oleju jutro dokonczyc 18) Nastepny dzien. Wanienke pelna oleju przesunac pod autem 19) Wytrzec olej, ktory sie przy pkt 18 rozlal 20) Piwo - nie wczoraj wszystko poszlo 21) Do sklepu, kupic piwo 22) nowy filter nakrecic, rozsmarowac cienka warstwe oleju na uszczelke 23) Wlac pierwszy litr nowego oleju 24) Przypomniec sobie o srubie z pkt. 11 25) szybko szukac sruby w wanienca ze starym olejem 26) Przypomniec sobie, ze zuzyty olej wraz ze sruba zostal wylany w ogrodzie 27) Piwo wypic 28) Dolek odkopac, szukac sruby 29) zauwazyc pierwszy litr swiezego oleju na podlodze garazu 30) wypic piwo 31) Przy dokrecaniu sruby wyslizgnac klucz z reki, kostkami palcow uderzyc w podwozie 32) Glowa uderzyc w posadzke, jako reakcja na pkt. 31 33) Zaczac zdrowo przeklinac 34) Klucz wywalic w diably 35) nastepne 10 minut klac, bo klucz trafil w zdjecie "Miss Pazdziernika" 36) Piwo 37) Rece i czolo zabandazowac, zatamowac krew 38) Piwo 40) wlac 4 litry swiezego oleju 41) Piwo 42) Auto zdjac z lewarka 43) Auto cofnac i wytrzec olej z podlogi 44) Piwo 45) Jazda probna 46) Zostac skierowany na pobocze i zostac z powodu alkoholu zaaresztowany 47) Auto zostanie odholowane 48) Kaucje wyznaczyc, auto z policji sciagnac Wydatki: czesci: PLN 140,- grzywna za jazde po pijaku: PLN 500,- hol: PLN 200,- kaucja: PLN 400,- piwo: PLN 60,- suma: PLN 1300 |
Pomidory ??
Pewien bezrobotny stara sie o stanowisko sprzatacza w Microsofcie. Dyrektor
personelu przyjmuje go i kaze zaliczyc test (zamiatanie podlogi), po czym stwierdza :"Jestes przyjety, daj mi twoj e-mail, wysle Ci formularz do wypelnienia, oraz date i godzine, na ktora masz sie stawic w pracy". Zrozpaczony czlowiek odpowiada : "Nie mam komputera, ani tym bardziej e-mail'a". Wtedy personalny mowi mu, ze jest mu przykro, ale poniewaz nie ma e-mail'a, wiec wirtualnie nie istnieje, a poniewaz nie istnieje, wiec nie moze dostac tej pracy. Czlowiek wychodzi przybity; w kieszeni ma tylko 10$ i nie wie co ma zrobic. Przechodzi kolo supermarketu. Postanawia kupic dzisieciokilowa skrzynke pomidorow. Potem chodzac od drzwi do drzwi sprzedaje caly towar po kilogramie i w ciagu dwoch godzin podwaja swoj kapital. Powtarza te transakcje jeszcze trzy razy i wraca do domu z 60 $ w kieszeni. Uswiadamia sobie, ze w ten sposob moze z powodzeniem przezyc. Wychodzi z domu coraz wczesniej, wraca coraz pozniej i tak kazdego dnia pomnaza swoj kapital. Wkrotce kupuje woz, pozniej ciezarowke, a po jakims czasie posiada cala kolumne samochodow dostawczych. Po pieciu latach mezczyzna jest wlascicielem jednej z najwiekszej sieci dystrybucyjnej w Stanach. Postanawia zabezpieczyc przyszlosc swojej rodziny i wykupuje polise ubezpieczeniowa. Wzywa agenta ubezpieczeniowego, wybiera polise i wtedy agent prosi go o adres e-mail, aby mogl wyslac mu propozycje kontraktu. Mezczyzna mu wtedy, ze nie ma e-mail'a. "Ciekawe - mowi agent - nie ma pan e-mail'a, a zbudowal pan to imperium? Niech pan sobie wyobrazi, czego dokonalby gdyby go pan mial !!" Mezczyzna zamyslil sie i odpowiada : "Bylbym zamiataczem w Microsofcie !!" Moral nr 1 tej historii: - internet nie jest rozwiazaniem dla problemow twojego zycia. Moral nr 2 tej historii: - nawet jesli nie masz e-mail'a, a pracujesz wytrwale, mozesz zostac milionerem. Moral nr 3 tej historii: - jesli dostales te historie przez e-mail'a, to znaczy, ze jestes blizej sprzatacza, niz milionera.... Milego dnia Cytat:
|
No nieźle Krzywy.Fajowy tekst.
Przychodzi baba do lekarza z taczką na plecach i margaryną, a lekarz pyta: - Co pani jest? - Margaret Tacher. Przychodzi zezowata baba do zezowatego lekarza, a ten krzyczy: - Zaraz, zaraz! Nie wszystkie na raz! - Ja nie do pana. Ja do tego pod oknem. |
|
Gdy ktoś ma w życiu pecha i zmartwień kupę, może złamać rękę podcierając dupę.
Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna żonaty.
- Dlaczego nie chodzisz już na ryby? - Żona mi nie pozwala. - Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuję sobie sprzęt wędkarski i chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaję z łóżka, odkrywam kołdrę i patrzę na cielsko mojej żony, i mówię: - I to ma być moja żona? Taki hipopotam? Wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprzęt z piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami, żona jest zadowolna i godzimy się do następnej soboty... Spróbuj tej metody! Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą przyjaciela. Wstaje rano w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą śpi naga małżonka i mówi: - A do diabła z rybami! Kowalski zagaduje starego wędkarza: - I co, biorą? - Biorą panie, biorą... Dzisiaj wszyscy biorą, tylko nikt nie chce się dać załapć... Kowalski siedzi nad rzeką i nerwowo przekłada wędkę z ręki do ręki: - Gdyby wędkarstwo nie uspokajało nerwów, to bym zaraz to rzuci! |
Wraca mąż z polowania, a tu żona z kochankiem w łóżku.
- Wyłaź z łóżka! - krzyczy mąż do kochanka. Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi swoje klejnociki. Mąż ze spokojem celuje z dwururki w te klejnociki. Kochanek krzyczy: - Nie wygłupiaj się, daj szansę! Na to mąż do kochanka: - No dobra, rozbujaj! Do zawodów na najlepszego drwala oprócz olbrzymich, umięśnionych facetów przystąpił także Pedro - 150 cm wzrostu, 49 kilo. Zdziwieni organizatorzy chcąc go w jakiś sposób zniechęcić pokazali mu hektarowy las i kazali go wyciąć jak najszybciej potrafi. Usmiechając się pod nosem zostawili Pedro w tym lesie. Gdy ten wrócił po pół godzinie ci pobiegli zobaczyć efekty jego pracy. Patrzą, a tam las wycięty do cna. Pytają więc: "Pedro, gdzie się tak nauczyłeś drzewo rąbać?". Pedro odpowiada:"Na Saharze". "Przecież tam nie ma drzew" - zagadują. Pedro westchnął:"Oj były, były..." |
Co można zdjąć z pielęgniarki-blondynki podczas nocnego dyżuru?
- Lekarza dyżurnego. Dwóch facetów po długiej nocy spędzonej w barze nad ranem wsiada do samochodu. Po kilku minutach w okno pasażera stuka stary mężczyzna. - Zobacz, w oknie jest duch! - krzyczy pasażer. Kierowca dodaje gazu, ale twarz nie znika. Przerażony pasażer otwiera okno i pyta: - Czego chcesz? - Macie może papierosy? - pyta stary mężczyzna. Pasażer rzuca przez okno paczkę i krzyczy do kierowcy zamykając ze strachem okno: - Przyspiesz! Kilka minut później uspokojeni zaczynają śmiać się i żartować z poprzedniego strachu. Nagle w oknie znów pojawia się ta sama twarz. - To znowu on! - krzyczy pasażer. Otwiera okno i drżąc ze strachu pyta: - Tak? - Macie ognia? - dopytuje się stary mężczyzna. Pasażer wyrzuca zapalniczkę przez okno i krzyczy: - Przyspiesz jeszcze! Kierowca wciska gaz do podłogi, straszliwa twarz znika z okna. Pasażer z kierowcą powoli dochodzą do siebie po spotkaniu z duchem, kiedy w oknie znowu pojawia się postać tego samego starego mężczyzny. Przerażony pasażer otwiera okno i pyta: - Co znowu? - Może pomóc wam wyjechać z tego błota? |
... Murzyna skazano za współżycie z białą kobietą.
Byli świadkowie. Widzieli czarno na białym... |
O Blądynkach
Przychodzi brunetka do blondyny i pyta: - Czy mogę u Ciebie zadzwonić? - Jasne - odpowiada blondyna. Brunetka podeszła do drzwi i zadzwoniła dzwonkiem. - Swietny dowcip - powiedziała blondyna. Na drugi dzień blondyna przychodzi do koleżanki: - Czy mogę u Ciebie zatelefonować ? - Oczywiście . Wtedy blondyna podeszła do drzwi i nacisnęła dzwonek... - Dlaczego blondyny nie jedzą bananów? - bo nie mogą znaleźć suwaków. - Czym różni się blondyna od dywanu? - ? - To uważaj żebyś się nie pomylił. - Gdzie możma znaleźć blondynę gdy jest zimno? - W kącie ,bo kąt ma 90 stopnii. - Gdy blondyna podeszła do muru ,ten po chwili przewrócił się. - Dlaczego to zrobił? - Mądrzejszy zawsze ustępuje głupszemu. Idzie blondyna po chodniku i widzi skórkę od banana. - O rany! Znowu się wywalę! - mówi. - Czym różni się mądra blondyna od Yeti? - Yeti ktoś widział. - Co robi blondyna żeby zjeść rybę? - Topi ją. - Po co blondyna wchodzi na szklany mur? - Aby zobaczyć co jest po drugiej stronie. - Jak sprawić ,żeby blondyna miała zajęcie przez cały dzień? - Dać jej kartkę z napisem "Odwróć na drugą stronę". -Jak sprawic żeby blondynie swieciły oczy? -Zaswiecić latarkę w ucho. -Co to znaczy "bezpieczny sex" dla blondyny? -Dobrze zamkniente dzwi samochodu. -Kim jest trup blondynki w szafie? -Zeszlorocznym mistrzem w chowanego. - Jakie jest ulubione danie blondynki? - Danie dupy. Blondynka wypełnia ankietę, i przy 5-tym pytaniu (twój ojciec?) blondynka pisze nie żyje. Podchodzi inspektor i mówi: - Nie, nie oto chodzi - kim był! blondynka: - Gruźlikiem! - NIE, NIE - CO ROBIŁ? blondynka: Kaszlał! - No nie, przecież z tego się nie da żyć. blondynka: - To przecież napisałam ze nie żyje! Skąd wraca blondynka z dwoma wiadrami spermy? - z płukania żołądka! Jaka jest różnica między blondynką, a żarówką? Żarówka ciągnie napięcie, a blondynka na kolanach! Dlaczego blondynka uśmiecha się, gdy strzelają pioruny? Bo myśli, że robią jej zdjęcie. Jak zająć blondynkę przez cały dzień? Wpuścić ją do okrągłego pokoju i kazać jej usiść w rogu. Blondynka dzwoni do informacji na dworcu kolejowym. - Przepraszam, jak długo jedzie pociąg z Krakowa do Warszawy? - Chwileczkę... - Dziękuję. Czym sie różni blondynka w spodniach od blondynki w spódnicy? - Czasem dostępu! - Dlaczego blondynka wrzuca chleb do kibla? - Karmi WC kaczkę. - Dlaczego blondynki nie mają włosów łonowych? - A czy widzieliście kiedyś trawę na autostradzie? Brunetka i blondynka rozmawiają o swoich chłopcach: - Wczoraj w nocy miałam trzy orgazmy pod rząd - chwali się brunetka. - To nic. Ja miałam ich trzydzieści - mówi blondynka. - Rety nie wiedziałam, że on jest aż taki dobry! - Och, miałaś na myśli z jednym facetem ?! Blondynka do męża: - Kochanie, czy ty uważasz mnie za idiotkę? - Nie. Ale mogę się mylić. Jaka jest najmądrzejsza komórka w ciele blondynki? - Plemnik!!! :D :D |
[B]John :DB]
Cześć. Automat zgłoszeniowy Johna jest zepsuty. Mówi jego lodówka. Po usłyszeniu sygnału zostaw wiadomość, kiedy tylko ja spiszę, przyczepię sobie magnesem na drzwiach. Cześć. Mówi John. Prawdopodobnie jestem w domu ale unikam rozmowy z kimś, kogo nie lubię. Zostaw wiadomość - jeśli nie oddzwonię, to znaczy, że mowa była o tobie. Cześć. Mówi John. Właśnie zastrzeliłem wszystkich, którzy mi się dotychczas nagrali. Teraz biorę parę prochów na uspokojenie, umyję się i idę spać. Jak wstanę znowu odsłucham sekretarkę... Cześć. Tu sekretarka automatyczna Johna. John właśnie sra. Jeśli na rolce jest jeszcze odrobina papieru toaletowego, to może zdąży. Chyba jednak nie ma papieru. Musisz zostawić wiadomość. Dzień dobry. Tu Ambasada Iraku. Właśnie znów wyjechaliśmy z Saddamem zaatakować Kuwejt. Wrócimy jak nas Jankesi znowu stamtąd wykopią. Na razie proszę zostawić wiadomość. (Glos 1) John, odbierz telefon! (Glos 2) Nie mogę, bo sram! (Glos 1) Andrew, odbierz telefon! (Glos 3) Właśnie wychodzę (trzaśnięcie drzwi) (Glos 1) Mike, odbierz telefon! (Glos 4) Spier**laj!!! (Glos 1) Anthony, odbierz telefon! O, Anthony to ja! Ale ja pojechałem dzisiaj do Chicago. Sam widzisz - chyba musisz się nagrać na taśmę... |
W pociągu Kolei Transsyberyjskiej konduktor złapał gapowicza. Ponieważ w pobliżu nie było stacji a na zewnątrz mróz i tajga, nalał go po mordzie i poszedł dalej. Po dwóch dniach ponownie konduktor spotyka tego samego gapowicza, a ponieważ warunki są takie same, znów leje biedaka po mordzie i idzie dalej. Podróżni którym żal zrobiło się bitego podróżnego zapytali:
- A daleko pan jedzie? - No jak morda wytrzyma, to jadę do Wladywostoku. |
Dyrektor przyjmuje do pracy sekretarkę:
- Ile pani zarabiała w poprzednim zakładzie? - Tysiąc złotych. - To ja z przyjemnością dam pani tysiąc dwieście. - Z przyjemnością, panie dyrektorze, to ja miałam dwa tysiące Kierownik działu kadr wchodzi do sekretariatu i zastaje w nim szlochającą sekretarkę. - Cóż się stało? - Dyrektor zwalnia mnie z pracy! - Pani Marysiu, myli się pani! Ja pierwszy wiedziałbym o tym. A może doszło między wami do jakiegoś nieporozumienia? - Nie, ale przed chwilą z jego gabinetu wynieśli kanapę.. Dyrektor pyta nową sekretarkę: - Czy w poprzedniej pracy spotkało panią coś strasznego? - Nie. A dlaczego pan pyta? - Bo zauważyłem, że pani się strasznie boi pracy. Dyrektor do sekretarki: - O czym pani teraz myśli, pani Sylwio? - O tym samym co pan, panie dyrektorze. - Och, świntuszka z pani! |
Pyta się facet swojego kolegi o dobrego stomatologa.
Tamten mu odpowiada: - Znam ?wietnego, ale on jest Anglikiem. - Spoko, spoko, poradzę sobie. Przychodzi wiec na wizytę, siada na fotelu i pokazujšc lekarzowi szczękę mówi: - Tu! Dentysta wyrwał mu dwa zęby. Na drugi dzień znów spotykajš się obaj faceci i pierwszy mówi: -Kurcze, jaki? głupi ten dentysta. Ja mu pokazuje bolšcy zšb, mowie tu, a on wyrywa mi dwa... - Ale ty głupi jeste?. ?Two? po angielsku znaczy "dwa"... - Aaa, było tak od razu, następnym razem cos wymy?le. Przychodzi wiec nawizytę, siada na fotelu, wskazuje zšb i mówi: -Ten! Jasiu maca plecy Małgosi. Pyta sie siostra Jasia : - Jaśku co ty robisz ? * Szukam piersi. - Przecież piersi są z przodu. * Ale z przodu juz szukałem ... |
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:11. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.