unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   LOL !!! (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=53)
-   -   [ dowcipy ] aka HUMOR DLA DOROSŁYCH!!!!!! (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=1146)

pogoromca 03-08-2003 22:50

Cytat:

Wysłane przez: Zbydlak
cze mam pyt czy ktos chcialby ze mna zagrac 1 vs 1 chcialbym po prostu sprawdzic moje umjejetnosci... od razu mowie jestem troszku cienki no ale chce zobaczyc czy ptrafie dobrze fragowac...


Jestem w szocku ujawniles sie niemoze byc

moze zagramy na lanie jak juz go bedziemy mieli :p :p :p

O widze ze wiecej nowicjuszy takich jak ja - moge zagrac jeszcze nigdy nie grałem w ut na netku :):D

pogoromca 03-08-2003 22:55

wasze kawały na tej stronce są all the beast :D:D:D - moze kiedyś doczytam do końca :D:D:D

Majin.uQuad 03-08-2003 22:58

Nie wiem czy to jush było ale prosze:



MĘSKA LOGIKA:
Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam. Trzeba podać bilet do skasowania. Obok stoi mężczyzna. Jak się do niego zwrócić -"Ty" czy przez "Pan"?

Pomyślmy logicznie:

Autobus jest ekspresowy. Jeżeli mężczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku znaczy, że jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami - znaczy do kobiety. Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna. W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety - moja żona i moja kochanka. Do mojej kochanki facet jechać nie może, bo ja do niej jadę. Znaczy, że jedzie do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków - Waldemara i Piotra. Waldemar jest teraz na delegacji...

- Panie Piotrze, mógłby mi Pan skasować bilet?

:D

pogoromca 03-08-2003 23:44

Ja tez coś dodam - chociaż nie znam kawałów, ale dostałem coś od koleżanki :D:D wiec moze sie spodoba - bynajmiej mi sie podoba :D:D


Jak Bóg stworzył świat (chat z Bogiem)
występują :
%> ------- BÓG
# ---------- KOMPUTER


Na początku był komputer. I Bóg powiedział:
%>Niechaj się stanie jasność!
#Podaj nazwę użytkownika.
%>Bóg
#Wpisz hasło.
%>Wszechwiedzący
#Złe hasło. Spróbuj jeszcze raz.
%>Wszechmocny
#Złe hasło. Spróbuj jeszcze raz.
%>Technokrata
#I Bóg załogował się o 12:01:00 AM, Niedziela, Marzec 1.
%>Niech się stanie jasność!
#Nieznana komenda. Spróbuj jeszcze raz.
%>Utwórz: światło
#Polecenie wykonane
%>Uruchom: niebo i ziemie
#I Bóg stworzył dzień i noc. I Bóg stwierdził 0 błędów.
#I Bóg wylogował się o 12:02:00 AM, Niedziela, Marzec 1.


#I Bóg załogował się o 12:01:00 AM, Poniedziałek, Marzec 2.
%>Niechaj powstanie sklepienie niebieskie pośród wody i światła
#Nieznana komenda. Spróbuj jeszcze raz.
%>Utwórz: firmament
#Polecenie wykonane.
%>Uruchom: firmament
#I Bóg rozdzielił wody. I Bóg stwierdził 0 błędów.
#I Bóg wylogował się o 12:02:00 AM, Poniedziałek, Marzec 2.


#I Bóg załogował się o 12:01:00 AM, Wtorek, Marzec 3.
%>Niech wody pod niebem zbiorą się razem w jedno miejsce i niech ukaże się suchy ląd i...
#Zbyt wiele znaków w linii. Spróbuj jeszcze raz.
%>Utwórz: suchy_ląd
#Polecenie wykonane.
%>Uruchom suchy_ląd
#I Bóg rozdzielił wody. I Bóg Stwierdził 0 błędów.
#I Bóg wylogował się o 12:02:00 AM, Wtorek, Marzec 3.


#I Bóg załogował się o 12:01:00 AM, środa, Marzec 4.
%>Utwórz światła w firmamencie aby oddzielić dni od nocy
#Nie określony typ. Spróbuj jeszcze raz.
%>Utwórz: slonce_ksiezyc_gwiazdy
#Polecenie wykonane
%>Uruchom: slonce_ksiezyc_gwiazdy
#I Bóg stwierdził 0 błędów.
#I Bóg wylogował się o 12:02:00 AM, środa, Marzec 4.


#I Bóg załogował się o 12:01:00 AM, Czwartek, Marzec 5.
%>Utwórz: ryby
#Polecenie wykonane
%>Utwórz: ptactwo
#Polecenie wykonane
%>Uruchom: ryby_ptactwo
#I Bóg stworzył wielkie morskie potwory i każde żyjące stworzenie które...
#I Bóg stwierdził 0 błędów.
#I Bóg wylogował się o 12:02:00 AM, Czwartek, Marzec 5.


#I Bóg załogował się o 12:01:00 AM, Piątek, Marzec 6.
%>Utwórz: bydło
#Polecenie wykonane
%>Utwórz: obrzydliwe_rzeczy
#Polecenie wykonane
%>Zrób człowieka na moje podobieństwo
#Nie określony typ. Spróbuj jeszcze raz.
%>Utwórz: człowiek
#Polecenie wykonane
%>Błąd owocny, rozmnażaj się i wypełniaj Ziemie, ujarzmiaj ją i miej władze nad stworzeniem morskim i powietrznym i nad każdym innym żyjącym na Ziemi.
#Zbyt wiele parametrów. Spróbuj jeszcze raz.
%>Uruchom: rozmnażanie
#Wprowadzenie przerwane. 6 błędów.
%>Utwórz: oddech
#Polecenie wykonane
%>Uruchom: rozmnażanie
#Wprowadzenie przerwane. 5 błędów.
%>Przenieś człowieka do Ogród_Eden
#Plik Ogród_Eden nie istnieje.
%>Utwórz plik Ogród_edn
#Polecenie wykonane
%>Przenieś człowieka do Ogród_edn
#Polecenie wykonane
%>Uruchom: rozmnażanie
#Wprowadzenie przerwane. 4 błędy.
%>Kopiuj kobietę z mężczyzny
#Polecenie wykonane
%>Uruchom: rozmnażanie
#Wprowadzenie przerwane. 2 błędy.
%>Utwórz pragnienie
#Polecenie wykonane
%>Uruchom: rozmnażanie
#I Bóg zobaczył mężczyznę i kobietę będących owocnymi i rozmnażającymi się w Ogród_edn
#Ostrzeżenie: Brak limitu czasu w bieżącej sesji. 1 błąd.
%>Utwórz wolna_wola
#Polecenie wykonane
%>Uruchom wolną_wole
#I Bóg zobaczył mężczyznę i kobietę będących owocnymi i rozmnażającymi się w Ogród_edn
#Ostrzeżenie: Brak limitu czasu w bieżącej sesji. 1 błąd.
%>Cofnij Pragnienie
#Pragnienie nie może być cofnięte kiedy uruchomiono wolną_wole.
%>Zniszcz wolną_wole
#wolna_wola jest plikiem bez dostępu i nie może być zniszczona.
#Wpisz inną komendę, anuluj, lub uruchom pomoc.
%>Pomoc
#Pragnienie nie może być cofnięte kiedy uruchomiono woln_wole.
#wolna_wola jest plikiem bez dostępu i nie może być zniszczona.
#Wpisz inną komendę, anuluj, lub uruchom pomoc.
%>Utwórz drzewo_poznania
#I Bóg zobaczył mężczyznę i kobietę będących owocnymi i rozmnażającymi się w Ogród_edn
#Ostrzeżenie: Brak limitu czasu w tej sesji. 1 błąd.
%>Utwórz dobro, zło
#Polecenie wykonane
%>Aktywuj zło
#I Bóg zobaczył, ze stworzył wstyd.
#Ostrzeżenie błąd systemowy w sektorze E95. Mężczyzna i kobieta nie znajdują się w Ogród_edn. 1 błąd. %>Szukaj mężczyzna, kobieta w Ogród_edn
#Nie znaleziono.
%>Usuń Wstyd
#Wstyd nie może zostać usunięty dopóki Zło jest uaktywnione.
%>Zniszcz wolna_wola
#wolna_wola jest plikiem bez dostępu i nie może być zniszczona.
#Wpisz inną komendę, anuluj, lub uruchom pomoc.
%>Stop
#Nie znana komenda. Spróbuj jeszcze raz.
%>Ctrl^C
%>Ctrl^C
%>Ctrl^C
#UWAGA WSZYSCY UZYTKOWNICY *** UWAGA WSZYSCY UZYTKOWNICY: KOMPUTER ZOSTANIE WYŁĄCZONY DLA
REGULARNEGO DZIENNEGO SPRAWDZENIA I ODPOCZYNKU ZA 5 MINUT. PROSZE SIE WYLOGOWAĆ.
%>Utwórz nowy świat
#Wyczerpałeś swoje wolne miejsce. Musisz zniszczyć stare pliki zanim nowe zostaną utworzone.
%>Zniszcz Ziemie
#Zniszcz Ziemie: potwierdź.
%>Potwierdzam
#KOMPUTER WYŁĄCZANY *** KOMPUTER WYŁĄCZANY. USŁUGI BEDĄ WZNOWIONE W NIEDZIELĘ, MARZEC 8 O6:00 AM.
MUSISZ SIĘ TERAZ WYLOGOWAĆ.
#I Bóg wylogował się o 11:59:59 PM, Friday, March 6.

pogoromca 04-08-2003 00:04

Jeszcze coś dodam bo znalazłem - nie wiem czy były bo jestem dopiero na 20 stronce :D:D:D

DOWCIPY O BLONDYNKACH

- A dlaczego blondynki maja trójkatne trumny?
Bo po ciemku nogi rozkladaja.

- Dlaczego blondynki nic nie mówia podczas stosunku?
1: Bo mamy im mówily, aby nie rozmawiac z nieznajomymi...
2: Bo mamy zawsze im mówily, ze nie nalezy mówic z pelnymi ustami...

- Co ma wspólnego blondynka z torami kolejowymi?
- Byly kladzione na obszarze calego kraju...

- Dlaczego blondynki nic nie mówia podczas stosunku?
1: Bo mamy im mówily, aby nie rozmawiac z nieznajomymi...
2: Bo mamy zawsze im mówily, ze nie nalezy mówic z pelnymi ustami...

Przychodzi blondynka do lekarza:
- Panie doktorze! Ja mam dwa kregoslupy!!!
- ???
- Naprawde!
- Alez prosze pani! To jest niemozliwe!
- A jednak!
- W takim razie prosze isc na przeswietlenie i wrócic do mnie z wynikiem.
Po pewnym czasie blondynka wraca z rentgena. Lekarz bierze od niej zdjecie, patrzy i mówi:
- Nastepnym razem, kiedy bedzie pani wkladala nowy tampon to wczesniej prosze wyjac stary!!!

- Co powiedziala mama do blondynki przed jej randka?
- Jesli nie bedziesz w lózku przed pólnoca, wracaj do domu.

Maz: "Gdybys nauczyla sie gotowac, moglibysmy obyc sie bez kucharki!"
Zona-blondynka: "Gdybys nauczyl sie dogodzic mi odpowiednio,
moglibysmy obyc sie bez ogrodnika!"

- Co ma wspólnego piecyk kuchenny z blondynka?
- Jedno i drugie trzeba rozgrzac przed wlozeniem kawalka miesa.

- Co maja wspólnego blondynka i kula do kregli?
- Obie mozesz podniesc, wlozyc w nie palce, rzucic do rowu, a i tak wróca.

Jak zajac blondynke przez caly dzien?
- Wpuscic ja do okraglego pokoju i kazac jej usiasc w rogu.

- Dlaczego blondynka zaklada torbe foliowa na glowe?
- Bo chce wystapic w reklamówce.

Dzwoni blondynka do faceta
- Moglbys do mnie wpasc? Mam te strasznie trudne puzzle i nie wiem od czego zaczac.. .
- A co powinno z nich wyjsc wedlug rysunku na pudelku? - pyta chlopak
- Wyglada na to, ze tygrys
Chlopak decyduje sie przyjechac. Blondynka wpuszcza go i prowadzi do pokoju, gdzie na stoliku porozsypywane sa puzzle . Chlopak przez chwile przyglada sie kawalkom, po czym odwraca sie i mowi:
- Kochanie, po pierwsze nie wydaje mi sie, zebysmy - chocby nie wiem co
ulozyli z tych kawalkow cokolwiek przypominajacego tygrysa.
Po drugie:
zrelaksuj sie, napijmy sie kawy, a potem pomoge ci powrzucac wszystkie te platki kukurydziane z powrotem do pudelka..

:D :D :cool: :D :D

crack 04-08-2003 16:03

Jak ich wszystkich uszczęśliwić?
JAK USZCZĘŚLIWIĆ KOBIETĘ?
Musisz tylko być:
1. Przyjacielem
2. Kompanem
3. Kochankiem
4. Bratem
5. Kimś jak ojciec
6. Nauczycielem
7. Mentorem
8. Kucharzem
9. Ogrodnikiem
10. Cieślą
11. Kierowcą
12. Inżynierem
13. Mechanikiem
14. Dekoratorem wnętrz
15. Stylistą
16. Seksuologiem
17. Ginekologiem/położnikiem
18. Psychologiem
19. Psychiatrą
20. Terapeuta
21. Dobrym ojcem
22. Gentlemanem
23. Dobrze zorganizowany
24. Porządny
25. Bardzo czysty
26. Atletyczny
27. Uczuciowy
28. Przyjazny
29. Uważny
30. Ambitny
31. Dający się lubić
32. Elokwentny
33. Odważny
34. Bohaterski
35. Twórczy
36. Śmiały
37. Pochlebny
38. W stanie zrobić wszystko
39. Zdecydowany
40. Inteligentny
41. Pomysłowy
42. Interesujący
43. Pruderyjny
44. Cierpliwy
45. Uprzejmy
46. Namiętny
47. Szanujący
48. Słodki
49. Silny
50. Uzdolniony
51. Wspierąjacy
52. Wspólczujący
53. Tolerancyjny
54. Wyrozumiały
55. Kimś, kto uwielbia zakupy
56. Kimś, kto nie stwarza problemów
57. Kimś, kto nigdy nie oglada się za innymi kobietami
58. Bardzo bogaty

JEDNOCZEŚNIE MUSISZ ZWRACAĆ UWAGĘ NA TO, CZY NA PEWNO:
59. Nie jesteś ani zazdrosny ani za mało zainteresowany
60. Dobrze dogadujesz się z jej rodziną, ale jednocześnie nie spędzasz z nimi więcej czasu niż z nią
61. Dajesz jej swobodę, ale okazujesz zainteresowanie tym, co robi

PONAD WSZYSTKO WAŻNE JEST, BY:

62. Nie zapominać dat:
* rocznic (wesele, zaręczyny, pierwsza randka, itd.)
* urodzin
* menstruacji

Ale nawet, jeśli zastosujesz się do powyższych wskazówek perfekcyjnie, nie masz 100% pewności, że będzie ona szczęśliwa, ponieważ pewnego dnia może uznać, ze dusi ją nieskończona perfekcja jej życia z Tobą i uciec z pierwszym dzikim zapijaczonym, nieokrzesanym dupkiem jakiego spotka...


JAK USZCZĘŚLIWIĆ MĘŻCZYŻNĘ?
Pozwól mu pobawić się swoimi cycuszkami...

TopeX 04-08-2003 20:17

Cr/\c3r$ dobre :)

RoDaN|SQD 05-08-2003 22:11

Murzyn i bialy stoja na brzegu basenu. Bialy mowi do Murzyna:
- Moge moim malym mierzyc temperature wody!
Na to Murzyn:
- Dobra, to zmierz!
Bialy wyciaga, wklada, pierwsza minuta, druga minuta... Po pieciu minutach go wyciaga i mowi z zadowoleniem:
- 25 stopni!
Murzyn wyciaga teraz swoja kuske i do wody z tym... Po kilku sekundach wyciaga i mowi:
- Ty masz racje! Woda ma 25 stopni, a glebokosc wynosi 1.6 metra!

===========================================

Tatusiu, dlaczego ty masz biala skore, mama rowiez ma biala skore, a ja mam czarna?
- Synku, ciesz się, że nie szczekasz, taka byla balanga!

===========================================

Puk! Puk!
- Kto tam?
- Otworz babciu, to my partyzanty!
- A kto to sa partyzanty?
- To tacy, babciu, co atakuja od tylu.
- O jejku, to ja tyle lat przezylam z moim starym i nie wiedzialam, że on partyzant.

============================================

Moj maz ma granatowego malucha.
- Tak? Kupil?
- Nie, przytrzasnal sobie drzwiami.

============================================

Grabarz wraca do domu bardzo pozno. Na pytanie zony odpowiada:
- Byl pogrzeb znanego aktora i byl taki aplauz, że musialem siedem razy odkopywac i zakopywac.

============================================

Ojciec do syna:
- Pamietaj synu,bys zawsze mial pieniadze,bo pieniadze oznaczaja: seks, taxi, wino, piekne kobiety.
- A brak pieniedzy, tato?
- Ha, to juz ponura proza zycia. I to znaczy wowczas: tramwaj, adapter, kufelek piwa na kredyt, masturbacja... No i nasza mama.

============================================

Facet przechodzac obok ekskluzywnej restauracji widzi innego faceta wysiadajacego z luksusowego samochodu z piekna kobieta trzymana za reke i wielkim ptakiem na tylnim siedzeniu samochodu. Zaintrygowany podchodzi i pyta się:
- Panie a co to za dziwo?
Facet mu odpowiada:
- Widzi pan, mialem takie zdarzenie: zlowilem zlota rybke i spelnila ona moje trzy zyczenia:
1) Jestem bogaty
2) Mam piekna kobiete...
...i tylko to trzecie zyczenie: chcialem miel duzego "ptaka" i patrz pan co za bydle za mna chodzi...

=============================================

Idzie Jezus z apostolami przez pustynie... Pic im chce się jak smok. Nagle zauwazaja oaze. Ruszaja w szalenczym biegu. W pewnym momencie Sw. Piotr zatrzymuje się i krzyczy:
- Szymon i Jan... trzymac mi Jezusa, bo nam znowu wode w wino zamieni...

============================================='

Czolga się spragniony Murzyn po pustyni i nagle widzi akwarium że zlota rybka (jak to zwykle na pustyni...). Podbiega, pada na kolana, pije, wypil juz jedna trzecia, gdy slyszy jak rybka go prosi, by wiecej nie pil, a ona spelni jego trzy zyczenia...
- No to chce byc bialy, miec duzo wody i duzo dup!
Trzask! Prask! Rybka zamienila go w sedes.

=============================================

Czy wiecie, czemu zakonnice nosza takie dlugie, czarne habity?
Otoz po to, żeby im się blony nie przeswietlily.

=============================================

Trzech Murzynów spotyka na pustyni zlotego weza. Waz mowi:
- Spelnie kazdemu z was jedno zyczenie.
I Murzyn: - Chce byc bialy...
II Murzyn: - Chce byc bialy...
III Murzyn: - Chce żeby oni byli czarni...

SED 06-08-2003 12:55

Przychodzi zajączek do sklepu niedźwiedzia:
- Jest chleb dwukilogramowy?
- Nie, jest jednokilogramowy.
Następnego dnia:
- Jest chleb dwukilogramowy?
- Nie, jest jednokilogramowy.
Niedźwiedź postanowił upiec chleb dla zajączka. Przychodzi zajączek:
- Jest chleb dwukilogramowy?
- JEST!!!
- To poproszę połowę...
-------------------------------
Zwierzęta dostały powołanie do wojska. Pierwszy na komisję poszedł niedźwiedź.
- I co? I co?! - pyta się go zając gdy wyszedł.
- A mam przydział do kampanii budowlanej.
- Oj, to nie jest źle, powiedz jak to zrobiłeś, to pójdziemy tam razem.
- Pokazali mi karabin, spytali co to jest, ja odparłem, że nie wiem. Pokazali granat, powiedziałem, że nie wiem. Pokazali cegłę, powiedziałem - cegła - i mnie przydzielili.
Wszedł zając na komisję.
- Co to jest? - pytają, pokazując karabin.
- Nie wiem!
- A co to jest? - pytają pokazując granat.
- Nie wiem!
W tym momencie pytający schylił się pod stół po cegłę i zanim ją podniósł zając wrzasnął:
- Cegła!
- Do kontrwywiadu!
-------------------------------
Wpada zajączek do lisiej nory i pyta:
- Jest ojciec?
- Nie ma.
- Jest matka?
- Nie ma.
- A chcecie w te rude ryje?!
-------------------------------
W bardzo złym humorze fukający miś, chodzi po lesie, szukając komu by tu guza nabić. Nawinął mu się zając:
- Czego ty zając po lesie bez czapki się włóczysz?
- No, bo, ja tego...
A tu miś SRU zającowi w łeb! Trochę mu to ulżyło, ale nie na długo. Po jakimś czasie, znowu zrobił się chmurny, znowu szukał kogoś, na kim mógłby się wyładować. Spotkał wilka, zwierzył mu się, wilk mu poradził aby poszli do zająca.
- Ale już dałem zającowi raz...
- Co się tam będziesz przejmował, daj mu jeszcze raz!
- Ale, za co?
- Poproś go o papierosa. Jak ci da z filtrem, to mu chlaśniesz, bo chciałeś bez filtra, a jak ci da bez filtra...
- No dobra...
Idą, spotykają zająca:
- Te, zając daj papierosa!
- A z filtrem, czy bez filtra?
- ... A czego ty zając po lesie znowu bez czapki się włóczysz?
------------------------------
Idzie sobie mamut przez pustynię i nagle stratowało go stado słoni. Wstaje z trudem i rozgoryczony mówi:
- Ach, ci skinheadzi!

------------------------------
Co myśli kura uciekająca przed kogutem?
- Zrobię jeszcze trzy okrążenia dookoła kurnika, żeby nie pomyślał, że łatwa jestem
------------------------------
Idzie zajączek przez las, patrzy leży pół litra.
- "O! Jak fajnie - pół litra!" - pomyślał, zabrał i poszedł dalej.
Przechodząca obok lisica zauważyła go i myśli:
- O! Jak fajnie - pół litra i zagrycha!
I poszła w ślad za zajączkiem.
Zauważył ich wilk:
- O! Jak fajnie - pół litra, zagrycha i ruda dziwka!"
I poszedł za nimi.
Na to wszystko wlazł niedźwiedź.
- O! Jak fajnie - pół litra, zagrycha, ruda dziwka i jeszcze jest komu po mordzie przylać!
------------------------------
Na pustyni leży słoń do góry nogami (na plecach) i mówi:
- Cip cip cip cip cip cip cip...
Idzie dwóch myśliwych, widzą słonia i mówią:
- Jakiś walnięty ten słoń, nie dość że leży na grzbiecie, nogi ma pionowo w górę, to jeszcze mówi cip cip cip jak ptaki.
Uradzili, żeby go odwrócić, i wtedy zastrzelić (do leżących się nie strzela). Odwrócili go, a słoń:
- Pić pić pić pić pić pić pić pić...

[Sith]bOrI 06-08-2003 14:45

Mąż zabrał żonę na pierwszą w jej życiu partię golfa. Oczywiście pierwsze uderzenie żony w piłeczkę i? okno stojącego obok pola golfowego domku zostaje rozbite. Mąż trochę się zdenerwował:
- Mówiłem żebyś uważała a teraz trzeba będzie tam iść przepraszać i może nawet zapłacić
Tak, więc golfiści idą do domku i pukają w jego drzwi. Dochodzi ze środka miły głos mężczyzny:
- Prószę wejść.
Po wejściu zauważają w domku zbite kawałki szyby, rozbitą starą wazę i siedzącego na kanapie kolesia. Koleś pyta:
- Czy to wy zbiliście szybę?
- Tak... przepraszamy za to bardzo - odpowiadają golfiści.
- Hmm właściwie to nie ma za co. Jestem dżinem, który był uwięziony w tej wazie kilkaset lat. Teraz powinienem spełnić 3 życzenia. Nie obrazicie się jak spełnię wam po jednym sam zostawiając sobie jedno na koniec?
- Nie, tak jest świetnie - odpowiada mąż.
- Ja bym chciał dostawać milion dolarów co roku.
- Nie ma problemu - mówi dżin
- Do tego gwarantuję, że będziesz bardzo długo żył. A ty młoda kobieto czego chcesz?
- Chciałabym mieć ogromny dom w każdym państwie, każdy ze służącymi.
- Mówisz i masz - odpowiada dżin.
- Do tego obiecuje Ci, że do żadnego z nich nikt się nigdy nie włamie.
- A jakie jest twoje życzenie dżinie? - pyta małżeństwo.
- Ponieważ tak długo byłem uwięziony nie marzę o niczym innym jak o seksie z tobą - zwraca się do kobiety dżin.
- I co ty na to kochanie? - pyta mąż
- Mamy tyle kasy i domy... może się zgódź.
Tak więc żona kolesia z dżinem idzie na pięterko.... Całe popołudnie kochają się. Dżin jest wręcz nienasycony. Po 4 godzinach nieustannego seksu dżin złazi z kobiety, patrzy jej prosto w oczy i pyta:
- Ile masz lat ty i twój mąż
- Oboje mamy po 35
- Chrzanisz !? 35 i w dżiny wierzycie ?

------------------------------------------------------------------------------------
Kolega z klasy powiedział Jasiowi, że wymyślił dobry sposób na szantażowanie dorosłych:
- Mówisz tylko "Znam cała prawdę" i każdy dorosły głupieję, bo na pewno ma jakąś tajemnice, której nie chciałby ujawnić...
Podekscytowany Jasio postanowił wypróbować świeżo zdobyta wiedze w domu. Przyszedł do mamy, powiedział:
- Znam cała prawdę.
I... dostał 50 złotych, z przykazaniem, żeby nic nie mówił ojcu. Zachwycony pobiegł szybko do ojca, powiedział:
- Znam cała prawdę.
I dostał 100 złotych ? z zastrzeżeniem, żeby nic nie powiedział matce. Rozochocony Jaś postanowił wiec wypróbować nowa metodę również na kimś spoza rodziny. Nadarzyła się okazja, kiedy listonosz przyniósł pocztę.
- Znam cała prawdę! - powiedział z szelmowskim uśmiechem Jasio.
Listonosz pobladł, poczerwieniał, rzucił listy na ziemie, rozłożył ramiona i wzruszonym głosem wyszeptał:
- W takim razie uściskaj tatusia

YooDash 06-08-2003 16:29

sexi stingi:P

krzywy 06-08-2003 21:55

>> Przychodzi chlopak do spowiedzi:
> >> > > > > > > > -Prosze ksiedza upawialem sex oralny.
> >> > > > > > > > -O ciezki grzech. A z kim?
> >> > > > > > > > -Nie moge ksiedzu powiedziec.
> >> > > > > > > > -Moze z Kryska od Zarebów?
> >> > > > > > > > -Nie
> >> > > > > > > > -A moze z Kaska od Kowali?
> >> > > > > > > > -Nie
> >> > > > > > > > -Powiedz bo rozgrzeszenia nie dostaniesz!
> >> > > > > > > > -No naprawde nie moge prosze ksiedza.
> >> > > > > > > > -To moze z Zoska od Graboszy?
> >> > > > > > > > -Nie
> >> > > > > > > > -Idz nie dam Ci rozgrzeszenia.
> >> > > > > > > >
> >> > > > > > > > Wychodzi chlopak z kosciola czekaja na niego kumple:
> >> > > > > > > > -I co? Dostales rozgrzeszenie?
> >> > > > > > > > -Nie. Ale namiarów pare mam
> >>
> >>
> >

crack 06-08-2003 22:04

te stringi wymiatają!!

B/\rb/\r|=z 07-08-2003 03:35

O matko Stringi wyjebane w kosmos :D odrazu przypomniala mi sie Gosciowka z mojego osiedla o matko nie bede po nocach spal :D

YooDash 07-08-2003 14:25

Przychodzi facet do seksuologa i mówi:
- Panie doktorze, nie wiem co się dzieje. Gdy się tak kocham ze swoja żoną, to widzę przed oczami takie czerwone światełko. Co to jest?
- Panie, jedziesz już pan na rezerwie

Przychodzi facet do lekarza, a lekarz, jak to lekarz bada go przez godzinę, poczym rzuca jakiś fachowy termin. Gościu niepewnie pyta:
- Panie doktorze to przejdzie?
- Tak, na żonę i dzieci.

Faceta bolał łokieć. Poszedł do lekarza ale lekarz kazał mu tylko przynieść mocz do analizy. Gość się wnerwił i do butelki wlal mocz zony corki swoj i dodal jeszcze oleju silnikowego. Zaniósł lekarzowi i po dwóch dniach przyszedł po diagnozę. A oto diagnoza lekarza:
- Córka jest w ciąży, żona ma kochanka, olej w pańskim samochodzie nadaje się tylko do wymiany a pan niech przestanie walić konia w wannie to nie będzie pana bolał łokieć.

Dziadek spowiada się w kościele. Ksiądz udzielił mu już rozgrzeszenia i puka w konfesjonał:
- O, kurwa, ale mnie ksiądz przestraszył!

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Ugryzły mnie dwa psy.
- A szczepione były?
- Tak, dupami...:D


Halo, mówi Kowalski. Panie doktorze, proszę natychmiast przyjechać, ponieważ moja żona ma ostry atak wyrostka robaczkowego!
- Spokojnie panie Kowalski. Dwa lata temu osobiście wyciąłem pańskiej żonie wyrostek robaczkowy. Czy słyszał pan kiedyś, aby człowiekowi po raz drugi pojawił się wyrostek?
- A czy pan słyszał doktorze, że u człowieka może się pojawić druga żona?

Na budowie słychać okrzyk:
- Franek, podaj kurwa tą cegłę!
Przechodzący ksiądz zwraca uwagę:
- Może tak delikatniej...
- Dobra - Franek, podaj kurwa cegiełkę!

Było sobie takie średnio dobrane małżeństwo: żona - dewotka, a mąż - pijak. Pewnego razu żona zdenerwowana na męża mówi:
- Słuchaj, nawróciłbyś się, poszedł do kościoła...
- Nie, stara mowy nie ma, umówiłem się z kolesiami.
- A za sto złotych? - pyta małżonka.
- A, za 100 to spoko.
Przyszła niedziela, mąż poszedł do kościoła, a żona sobie myśli: "Pójdę, zobaczę co on tam robi". Przyszła do kościoła, patrzy a mąż chodzi po całym kościele, wchodzi do zakrystii, podchodzi do ołtarza itp. Zdziwiona podchodzi i pyta, co on najlepszego wyprawia. A mąż na to:
- Zrzuta była i nie wiem gdzie piją...

Blondynka dzwoni na Informacje:
- Chiałam się dowiedzieć jak długo jedzie pociąg z Warszawy do Gdańska?
- Chwileczke...
- ...Dziekuje!

RoDaN|SQD 08-08-2003 02:07

dobre :D :D
=============================================
Dwóch filozofów przy obiedzie:
-Po co jesc? I tak gówno z tego!
-Z glodu jeszcze nikt sie nie zesral.
=============================================
-Panie, nie widzial pan gdzies w poblizu policjanta?=
-Nie, nie widzialem.
-No to dawaj forse!
=============================================
Wraca zona z wakacji. Wchodzi do pokoju i ze zgroza spostrzega,
ze nie ma mebli. Na srodku pokoju na podlodze lezy jej pijany
maz:
-Gdzie sa meble?
-Sprzedalem.
-A gdzie sa pieniadze?
-W worach.
-W jakich worach? Gdzie one sa?
-O tu, pod oczami.
==============================================
On i ona siedza (blisko siebie) na kanapce. Dzwoni telefon. Ona odbiera.
- Kto dzwonil?
- Moj maz.
- O! Co mowil?
- Ze spozni sie do domu, bo gra z toba w brydza...
==============================================
Spotyka wariat wariata z widelcami na sznurowce zawieszonymi na szyi.
-Co tam masz?
-Lornetke...
-Daj popatrzec...
-Masz-i wlasciciel widelcow wbil je w oczy kolegi.
-Nic nie widze!
-Bo musisz podkrecic ostrosc
==============================================
- W jakich okolicznościach pani mąż złamał nogę?
- Wysłałam go do piwnicy po ziemniaki, a on niezdara poślizgnął się
na schodach...
- I co pani wtedy zrobiła?!
- Jak to co?! Makaron.
==============================================
Dwóch kombatantów wspomina stare czasy:
- Wiesz, ja już nie pamiętam, czy walczyłem w II armii w I wojnie światowej, czy w I armii w II wojnie światowej...
- U mnie to samo, nie pamiętam czy dostałem kulą między łopatki, czy łopatką między kule...
==============================================
- Nie boi sie tak pani sama chodzic po lesie? - Pyta gajowy
napotkana dziewczyne. Po czym ostrzega: - Jeszcze pania ktos zwalci!
Na to dziewcze usmiecha sie figlarnie i odpowiada:
- Jesli bylby pan taki mily to ja bym juz dalej nie szla...
==============================================
Ida sobie dwie zakonnice ulica i spotykaja dwoch metali. Jedna do
drugiej ze zgroza:
- Ojej, oni chyba w zyciu nie widzieli prysznica!
Zakonnice poszly, a metale miedzy soba:
- Ty, co to jest prysznic?
- Nie wiem, jestem niewierzacy.
=============================================
Pani na lekcji polskiego prosi dzieci, aby ulozyly zdanie, w ktorym bedzie
nazwa ptaka. Zglasza sie Jas:
- Tata przyszedl do domu nawalony jak szpak.
- No, moze byc. Ale zdania z dwoma ptakami juz nie ulozysz.
- Tata przyszedl do domu nawalony jak szpak i wyrznal orla - przyjmuje
wyzwanie Jas.
- A z trzema ptakami ?
- Tata przyszedl do domu nawalony jak szpak, wyrznal orla i puscil pawia.
- A z czterema ptakami, cwaniaczku ?
- Tata przyszedl do domu nawalony jak szpak, wyrznal orla, po czym puscil
pawia, az mu dwa gile wyszly z nosa.
- A z piecioma ptakami ?
- Tata przyszedl do domu nawalony jak szpak, wyrznal orla, po czym puscil
pawia, az mu dwa gile wyszly z nosa i poszedl dalej pic na sepa.
==============================================

AUTENTYCZNE ZDARZENIE Z IMPREZY ODEMNIE
(muza grała ostro - wpadają gliniarze i budzą kolesia)
P: Dowód (koleś dał dowód)
P: No panie Żurek (jego nazwisko) wyglondasz Pan tak jak pan sie nazywasz
K : A Pan jak sie nazywa
P : Spierdlaj
K: Ładnie

[<O>]*JuN 08-08-2003 02:09

-czym sie rozni sperma od budyniu ??:)
-sproboj budyniu :)

YooDash 08-08-2003 11:01

Młody chłopak po liceum, jakimś tylko sobie znanym sposobem,
dostał się do biura wielkiej firmy. Praca jego polegała na
odbieraniu telefonów. Po tym jak odebrał kilka, kierownik działu
przyszedł gratulacjami:
-"Młoda świeża krew! świetnie pan to robi! Właśnie takich ludzi nam
potrzeba. Awansuje pana piętro wyżej."

Następnego dnia po kilku godzinach pracy, polegającej na
odbieraniu telefonów i zapisywaniu, kto dzwonił, znowu
przyszedł do niego kierownik wyższego pietra z gratulacjami:
-"Jutro, rozpoczął uroczyście, proszę przyjść w garniturze piętro
wyżej na zebranie zarządu firmy."

Następnego dnia, gdy pojawił się na zebraniu, przywitała go burza
oklasków i nie minęło wiele czasu, a został członkiem zarządu !
Zakomunikowano mu, ze przez najbliższych kilka dni jego praca ograniczać
się będzie wyłącznie do uczestnictwa w zebraniach najwyższego organu firmy.

Tak tez się stało, ale po kilku dniach pracy otrzymał telefon od
sekretarki szefa, ze ma propozycje zostania prezesem zarządu firmy i w
tym celu szef zaprasza go jutro do siebie.
Następnego dnia przybył wiec do gabinetu właściciela firmy. Stanął przed
nim, a szef zaczął:
-"Takiej młodej świeżej krwi potrzeba naszej firmie.
I tylko w naszej firmie mogłeś osiągnąć tak szybko awans.
Co usłyszę w zamian za to?"
-"Dziękuje"- krotko odpowiedział młodzieniec.
-"Liczyłem na więcej wylewności" - skomentował szef.
Na to młodzieniec:
-"Dziękuje, tato..."

krzywy 08-08-2003 15:38

Leci samolot, nagle awaria, samolot zaczyna spadać. Stewardesa podchodzi do Francuza:
- Niech pan skoczy i odciąży samolot, uratuje pan wielu ludzi.
Francuz pomyślał, wypił całe wino, wyruchał wszystkie brunetki, krzyknął "Viva la France!" i skoczył.
Samolot spada dalej. Stewardesa prosi Amerykanina. Amerykanin pomyślał, wypił całą whisky, wyruchał wszystkie blondynki, krzyknął "God bless the USA!" i skoczył. Samolot dalej spada. Stewaresa podchodzi do Polaka:
- Niech pan skoczy uratuje pan nas!
- Nie ma mowy!
- No niech pan skoczy będzie pan bohaterem...
Polak pomyślał, wypił wszystko co się dało wypić, wyruchał wszystko co się rusza, krzyknął "Niech żyje Mozambik!" i wyrzucił Murzyna stojącego obok...

krzywy 08-08-2003 17:33

Siedzą dwa pampersy w więzieniu i jeden mówi: spokojnie nic z nas nie wycisną!


Z pamiętnika kamikaze:
Dzień pierwszy: lot próbny.


RoDaN|SQD 08-08-2003 23:09

- Dom jest wiezieniem - wzdycha corka.
- Raczej obozem pracy - dodaje matka.
==============================================
Prezydent USA spotkal sie z prezydentem Rosji.Rozmawiaja na temat
zarobkow.
- W USA robotnik zarabia 1.300$ a na zycie starcza mu 150$...
- A co z reszta?
- To nas nie obchodzi. A u was?
- U nas robotnik zarabia 5000 rubli a na zywnosc wydaje 10.000.
- A skad bierze reszte?
- O,to nas nie obchodzi...
==============================================
Syn do ojca:
- Tato, slyszalem ze twoj ojciec byl pojebany...
- Chyba twoj!
==============================================
- Kiedy etiopski pies ostatni raz widzial kosc?
- Kiedy mial zlamanie otwarte
==============================================
Przychodzi ksiądz do burdelu:
- Niech będzie pochwalony
- Lony dzisiaj nie ma
==============================================
Bogaty biznesmen dzwoni z biura do swojej posiadlosci. Telefon
odbiera lokaj.

- Czy wszystko w porzadku?
- Nie! Panska zona jest w lozku z Murzynem!
- To natychmiast ich zastrzel!

Po chwili lokaj wraca:

- Juz to zrobilem - oznajmia.
- To dobrze, a teraz wrzuc ciala do basenu!
- Do jakiego basenu? Przeciez my nie mamy basenu...
- A czy to numer 62-588?
- Nie, pomylka!
==============================================
- Napraw kran, cieknie! - prosi zona meza.
- A czy ja hydraulik?
- Napraw swiatlo, zarowka dobra, a nie swieci!
- A czy ja elektryk?
- Napraw krzeslo, bo sie rozpada...
- A czy ja stolarz?

Wreszcie maz wyjechal na kilka dni na delegacje. Po powrocie
zauwaza, ze z kranu nie cieknie, swiatlo dziala, krzeslo cale...

- Kto to wszystko zrobil? - pyta zone.
- Sasiad!
- A co za to chcial?
- W zamian mialam mu zaspiewac, albo isc z nim do lozka...
- I co? Zaspiewalas?
- A czy ja spiewaczka?
==============================================
Toczy sie wojna izraelsko - arabska. Jedzie izraelski czolg, a
przed nim ucieka Arab, co i raz odwraca sie i strzela w kierunku
czolgu. Wreszcie, gdy wystrzelal caly magazynek, staje:

- Nie mam juz amunicji!

Z czolgu natychmiast wychyla sie Zyd i pyta:

- No to moze kupisz?
-=============================================
Strudzony Arab zajezdza od oazy i skarzy sie kowalowi:

- Moj wielblad strasznie wolno biega. Co robic?

Kowal na to:
- Na kanał go!
Wzieli wielbłąda na kanał położyli jego jaja na koradle - kowal wziął młot 10 kilowy i jeb w jaja - wielbłąd wystrzelił i zniknął na horyzoncie..
- Panie qwa jak ja go teraz dogonie? - martwi sie Arab.
- Na kanał go! - wola kowal.
==============================================
Wraca jezus do swojego domu puka i nic tylko słychać muze... Nikt mu nie otwiera...Zaczął napierdalać w drzwi - otwiera sw Piotr z blantem w pysku - Jezus wchodzi a tu Impreaz jak cholera - wszyscy najebani laski gołe na stołach tańczą - tu sie ktoś pruje w kącie, tam laska komuiś ciągnie pod stołem.
- Co to ma być - mówi jezus
- no jak to co Imprezke sz z chłopakami zrobiliśmy
- Ale, Ale skąd kase mieliście
- Judasz kogoś sprzedał

RoDaN|SQD 08-08-2003 23:53

Sprzeczal sie John z Iwanem, w czyim kraju jest wieksza wolnosc -
w Stanach Zjednoczonych czy w Rosji.

- U nas - mowi John - jest taka wolnosc, ze moge nasikac
prezydentowi na samochod i nikt mi nic nie zrobi.
- A ja - chwali sie Iwan - moge nawalic kupe na samym srodku
Placu Czerwonego i tez mi nikt niczego nie zrobi.
- Wiesz - dodaje skruszony John - z tym sikaniem to prawda, ale
trzba to zrobic w nocy, kiedy nikt nie widzi...
- Ja te kupe moge zrobic w bialy dzien - mowi Iwan - tylko nie
zdejmujac spodni...
==============================================
Malzenstwo wybralo sie do ZOO. Przed kaltka z dorodnym gorylem
zona mowi:

- Przyjrzyj mu sie! Tak wlasnie powinien wygladac prawdziwy
mezczyzna - te bicepsy, ten dziki wzrok, ta postura...

W tym momencie goryl wyciaga lape, wciaga kobiete do klatki i
obdziera z ubrania i zaczyne ruchać. Zona wola :

- Ratuj mnie! Na co czekasz?
- A powiedz mu teraz, ze cie boli glowa...
==============================================
Scenka z takiego filmu ci kiedyś leciał "BYŁO SOBIE ŻYCIE:"
Do zoladka wpada pomidor, rozglada sie, kladzie w kacie i
zasypia. Za chwile wlatuje ogorek i tez kladzie sie spac.
Chwile potem wpada grzybek i idzie sladem poprzednikow. Nagle do
zoladka wpada "setka", rozglada sie wokol i krzyczy.

- Chlopcy, u gory niezla zabawa, a wy spicie! Wracamy!
==============================================
Przychodzi dzdzownica do dzdzownicy.
Czesc!
Czesc!
Jest Twoj stary w domu?
Nie, przyszly chlopaki i zabraly go na ryby.
==============================================
Przychodzi baba do lekarza i mowi: Panie dokotorze mam wode
w kolanie. A lekarz: a ja cukier w kostkach...
==============================================
Przychodzi baba z pila tarczowa w dupie do lekarza, lekarz
sie pyta: -co pani jest.
Baba: sąsiad mnie przerżnął
==============================================
Czerwony Kapturek przychodzi do Babci. Patrzy, a tu Babcia siedzi
cala w nerwach, bo nie ma Wilka. Co jest? Wilk powinien juz byc!
Siedza i czekaja jeszcze pol godziny i w koncu wkurzone ida do jamy
Wilka. Patrza, a tu Wilk rozwalony na lozku spi w najlepsze glosno
chrapiac. Szarpia, go szarpia i wolaja:
- Wilku, Wilku, co z Toba, miales by w chatce, no nie?
A Wilk otwierajac przekrwione slepia odgania ich lapa i mowi:
- Dajcie mi spokoj, cala noc z Costnerem tanczylem...
==============================================
- Dlaczego prostytutka jak siada to zaklada noge na noge?
- Zeby jej watroba nie wypadla...
==============================================
Przychodzi koleś do burdelu strasznie napalony i woła
- ty kolo dawaj jakąś świnie musze coś zruchać
Alfąs: - stary wszystko zajęte
- Nie Pier$%l. dawaj mi obojętnie co
- No jest jeszcze Aldona ale ona ma ponad 70
- ok
koleś wsiadł do windy a alfąs dzwoni do aldony że klient idzie
Ona wystraszona zropiała zrywa z siebie płaty złuszczonej skóry jeden za drugim i pakuje do worka - koleś wchodzi - Aldona wdupia worek pod poduszke - onrzuca sie na nią...
Po wszystkim rano mówi:
- sex pierwsza klasa (i daje stówke).. wyciągnął jeszcze 50 i dał jej mówiąc: a to za te czipsy z pod poduszki

RoDaN|SQD 09-08-2003 05:39

Spotykają sie dwie kury
- cześć gdzie twój stary
- poszedł pogrzebać przy samochodzie
=============================================
Idzie stary byku po lace z mlodym byczkiem. W pewnym momencie mlody
wola do starego na widok stadka jalowek:
- Chodz podbiegniemy szybciutko i przelecimy pare.
Na co stary:
- Po pierwsze nie podbiegniemy, tylko podejdziemy, po drugie nie szybciutko,
tylko po woli, a po trzecie nie pare tylko wszystkie.
=============================================
Przychodzi koleś do lekaża i moowi:
- Panie doktorze jajo mi zsiniało - zsinaiło całkowicie
- Amputować ....
Przychodzi na następny tydzień:
- Panie doktorze niewiem co sie stało no... Drugie mi zsiniało co robić :(
- Amputować
Przychodzi po miesiącu popłakany
- Panie doktorzer ja już niewiem no... Fiut mi cały zsiniał
- Amputować
- Znowu po miesiąca koleś przychodzi już bez niczewgo w gaciach popłakany
- Panie doktorze noga cała prawanoga sina zsiniała :(
- Panie a panu jeansy nie farbują? :D :D :D
=============================================

YooDash 09-08-2003 12:32

- Kto to jest harcerz?
- Harcerz jest to dziecko przebrane za idiotę pod opieką idioty przebranego za dziecko.

Indianie złapali białego, przywiązali do pala męczarni, postawili strażnika i poszli się naradzić, co z nim zrobić. Siedzi sobie biedak przy palu i myśli:
- Co tu zrobić? Niestety, mam przerąbane. Mam najbardziej przerąbane jak tylko można to sobie wyobrazić.
Nagle w chmurach zrobił się niewielki otwór, a przez ten otwór spłynęło na nieszczęśnika jasne, ale nieoślepiające światło i usłyszał głos potężny, który rzekł:
- Nie obawiaj się synu, potrząśnij rękami.
Potrząsnął. Ku jego zdumieniu więzy opadły.
- Podejdź do strażnika - mówi dalej głos.
Podszedł lekko przestraszony.
- Nie obawiaj się, strażnik śpi - kontynuował głos.
- A teraz wyrwij strażnikowi tomahawk i uderz. To syn wodza.
Wyrwał i uderzył. Zabił syna wodza i czeka, co dalej. Wtedy głos z lekkim rozbawieniem:
- Teraz to masz dopiero przerąbane...


Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, ręce mu się trzęsą na kierownicy. Nagle wyprzedził go mercedes, dziadek się wystraszył, mercedes zatrzymał się na światłach, dziadek z tego strachu nie dał rady opanować nerwów i uderzył do w tył. Z mercedesa wysiada dwóch byków i jeden z nich mówi:
- I co dziadek, przywaliłeś?
- Tak - odpowiada dziadek cieńkim, wystraszonym głosem.
- Masz kasę?
- Nie.
- A ubezpieczenie?
- Nie.
- A syna?
- Mam.
- To masz tu komóreczkę, dzwoń po syna, to odrobi u mnie, bo ty się do roboty nie nadajesz.
Dziadek zadzwonił, podjeżdżają trzy mercedesy S-klasa, wysiada kilku byków i jeden z nich mówi:
- I co tatuś?... Przywalił jak cofał?...:D


W raju Ewa robi scenę Adamowi:
- Gdzie byłeś? Z kim mnie zdradzasz?!
- Ależ kochanie, tu nie ma nikogo oprócz nas!
Jednak niespokojna Ewa przed snem dla pewności policzyła Adamowi żebra...


Rozmawia dwóch więźniów:
- Jak wpadłeś? - pyta jeden.
- Przez przypadek, mój syn napisał w szkole wypracowanie na temat: "Co robi mój tato?".

Adwokat pyta swojego klienta:
- Dlaczego chce się pan rozwieść?
- Bo moja żona cały czas szwęda się po knajpach!
- Czy to znaczy, że pije?
- Nie, łazi tam za mną!

Facet spędza popołudnie u kochanki. Nagle niespodziewanie do domu wraca mąż. Kochanka szybko bierze worek ze śmieciami, daje stojącemu w drzwiach mężowi i mówi:
- Kochanie, proszę cię wynieś śmieci.
Facet w tym czasie wymknął się niepostrzeżenie i idąc w drodze do domu myśli o swojej kochance w samych superlatywach:
- Ta moja kochanka jest inteligentna, sprytna, ale ona to wymyśliła.
Wchodzi do domu, a tu żona daje mu worek ze śmieciami i mówi:
- Kochanie, proszę wynieś te śmieci.
Facet nic nie mówiąc bierze worek, idzie w kierunku śmietnika i mruczy do siebie pod nosem:
- Cholera, cały dzień w domu siedzi i nawet nie może śmieci wynieść...

Rozpędzony jeż biegnie przez pustynię i nagle wpada na kaktusa i woła:
- Mamo, to ty?!

Pijak do pijaka:
- Chodź ze mną pogratulować Stefanowi. Dziecko się mu urodziło.
- Tak? A co ma?
- Wyborową.

"Polskie przysłowia":
- Nie taka baba straszna... jak się umaluje.
- Ten się śmieje ostatni... kto wolniej kojarzy.
- Kto pod kim dołki kopie... ten szybko awansuje.
- Nie pożądaj żony bliźniego swego... nadaremno.
- Jak cię widzą... to pracuj.
- Tym chata bogata... co ukradnie tata.
- Kto rano wstaje ten... idzie po bułki.
- Nie ma tego złego... co by nam nie wyszło.
- Jak sobie pościelesz... to mnie zawołaj

Pewnego razu Nowak przychodzi na grób swojej żony:
- Duszko! Gdybyś żyła, nosiłbym cię na rękach, sprzątałbym, gotował, kupiłbym ci futro...
Wtem ziemia drgnęła, poruszona przez kopiącego w tym miejscu kreta. Nowak krzyczy:
- Leż, leż spokojnie, duszko, na żartach się nie znasz?

Za autobusem biegnie mężczyzna i krzyczy:
- Ludzie, powiedzcie kierowcy, żeby się zatrzymał, bo spóźnię się do pracy!
- Panie kierowco, jeszcze jeden pasażer!
Kierowca zatrzymuje się. Do autobusu wskakuje zdyszany facet i mówi:
- Dziękuję Państwu! A teraz bileciki do kontroli proszę...

Johny wybrał się z miasta do wujka na wieś. Przez pierwszych kilka dni wujek pokazywał mu masę niezwykłych rzeczy: kury, gęsi, krowy itp. Po jakimś czasie jednak Johny zaczął się strasznie nudzić, więc wujek wpadł na pomysł i pewnego ranka powiedział:
- Słuchaj, w promieniu wielu mil nikt nie mieszka. Weź strzelbę, psy i skocz sobie na polowanko!
Gdy wieczorem Johny wrócił z wyprawy, wujek pyta go:
- I jak, podobało się?
- Było super, wujku! Masz jeszcze trochę psów?

W mieszkaniu dzwoni telefon. Kowalski, ojciec trzech dorastających córek podnosi telefon.
- Halo, czy to ty żabciu? - słyszy w słuchawce ciepły baryton.
- Nie, przy telefonie właściciel stawu

- Co ty, stary - dostałeś po gębie i nie zareagowałeś?
- Zareagowałem.
- Jak?
- Spuchłem.

KROKu 09-08-2003 18:27

Do pośrednictwa pracy przychodzi pewien facet, pytając czy znajdzie sie praca dla jego syna ?
Pracownik pyta go
- a co syn umie i jakie ma wykształcenie ?
Ojciec powiada, że nic .............i bez wykształcenia
W takim razie pracownik proponuje, że ma dla niego pracę jako pomocnik murarza - płatna 1500 zł za m-c
Ojciec myśli i mówi, a coś innego ? ...bo za dużo by mu zostało na wódkę
W takim razie pracownik proponuje ....pomocnik pomocnika murarza trochę cięższa praca ale....... 800 zł za m-c
Ojciec myśli i mówi, nie nie jeszcze za dużo
Na to pośrednik wstaje .....nerwowo zamyka książki i podniesionym głosem mówi ! :
Prosze Pana, żeby zarabiać 500 zł to trzeba STUDIA skonczyć!

SED 10-08-2003 18:23

Problemy z piwem :D

OBJAW: Piwo wyjątkowo blade i bez smaku.
PRZYCZYNA: Szklanka jest pusta.
DZIAŁANIE: Poproś kogoś, żeby ci kupił następne.

OBJAW: Ściana na przeciwko pokryła się światełkami.
PRZYCZYNA: Leżysz na plecach.
DZIAŁANIE: Trzymaj się baru.

OBJAW: Usta pełne niedopałków.
PRZYCZYNA: Przewróciłeś się na bar.
DZIAŁANIE: Patrz wyżej.

OBJAW: Piwo jest bez smaku, koszula z przodu mokra.
PRZYCZYNA: Usta zamknięte lub piwo skierowane do nieodpowiedniej części twarzy.
DZIAŁANIE: Wycofaj się do toalety i potrenuj przed lustrem.

OBJAW: Stopy zimne i mokre.
PRZYCZYNA: Szklanka trzymana pod nieodpowiednim katem.
DZIAŁANIE: Obróć szklankę tak, aby otwór był skierowany ku sufitowi.

OBJAW: Stopy cieple i mokre.
PRZYCZYNA: Wadliwa kontrola przepływu.
DZIAŁANIE: Stan obok najbliższego psa i upomnij właściciela.

OBJAW: Podłoga rozmazana.
PRZYCZYNA: Patrzysz przez dno pustej szklanki
DZIAŁANIE: Poproś kogoś, żeby ci kupił następne piwo.

OBJAW: Podłoga się rusza.
PRZYCZYNA: Jesteś wynoszony.
DZIAŁANIE: Upewnij się czy niosą cię do następnego baru.

OBJAW: Nagle zrobiło się ciemno.
PRZYCZYNA: Bar jest zamknięty.
DZIAŁANIE: Ustal z barmanem swój adres.

OBJAW: Taksówka pokrywa się kolorowymi wzorami.
PRZYCZYNA: Konsumpcja piwa przekroczyła dopuszczalny limit.
DZIAŁANIE: Zasłoń usta

YooDash 11-08-2003 11:54

List z wakacji:
"Tutaj jest pięknie, jestem bardzo zadowolony, dużo leżę i odpoczywam. Bądźcie spokojni i nie martwcie się o mnie".
P.S. Co to jest epidemia?

- Tato dlaczego pies sąsiadów już nie szczeka?
- Nie pyskuj smarkaczu jedz szybciej!


Mały Jasio pyta mamy:
- Mamo, po co ty się malujesz?
- Żeby ładnie wyglądać.
- A kiedy to zacznie działać?


Policjant do małego Jasia palącego papierosa:
- Wcześnie zacząłeś palić!
- E tam wcześnie, już jedenasta!:D


Pani do dzieci w klasie:
- No to teraz wyjmiemy karteczki i piszemy klasówkę.
Na to Jasiu:
- Ja ci dam stara franco klasówkę, jak ci przypieprzę to zobaczysz.
Pani z płaczem poleciała do dyrektora:
- Panie dyrektorze. Chciałam zrobić klasówkę a Jasiek powiedział wulgarnie że mnie pobije
- Taki mały, rudy?
- No, tak
- Ooo! ten to potrafi przypieprzyć.

- Jasiu, nie obgryzaj paznokci - krzyczy mama.
- Jasiu, powtarzam nie obgryzaj paznokci.
- Jasiu, do cholery nie obgryzaj babci paznokci bo zamknę trumnę!


- Nie śmiejcie się z obozów koncentracyjnych!
- Dlaczego?
- Bo tam zginął mój dziadek.
- Hitlerowcy go zamordowali?
- Nie spadł z wieżyczki wartowniczej.


- Którego z dzieci dziadek albo ktoś z rodziny był w jakiejś organizacji w czasie II Wojny Światowej?
- Mój dziadek był w AK - mówi Jasiu.
- Bardzo się z tego cieszę - chwali go nauczycielka - a teraz powiedz dzieciom co to było AK.
- Auswith Kommando!!!

krzywy 11-08-2003 12:35

Mały liścik mamy-blondynki do syna.

Kochany Synu

Piszę do Ciebie tych kilka linijek żebyś wiedział że do Ciebie piszę. Więc jeśli otrzymasz ten list to znaczy, że dobrze do Ciebie dotarł. Jeśli go nie otrzymasz to poinformuj mnie o tym, wyślę go jeszcze raz. Ostatnio ojciec przeczytał w pewnej ankiecie, że najwięcej wypadków zdarza się kilometr od domu, dlatego zdecydowaliśmy się przeprowadzić dalej. Dom jest wspaniały; jest tu pralka, chociaż nie jestem pewna czy jest sprawna. Wczoraj, włożyłam do niej pranie, pociągnęłam za sznurek i pranie gdzieś wsiąkło, no ale cóż. Pogoda nie jest tu najgorsza. W tamtym tygodniu padało tylko dwa razy. Pierwszy raz padało 3 dni, drugim razem cztery. Jeśli chodzi o tą kurtkę, którą chciałeś, wujek Piotr powiedział że jeśli ci ją wyślę z guzikami, które są ciężkie, to będzie drogo kosztowało, więc oderwałam guziki i włożyłam je do kieszeni. Ojciec dostał prace, jest bardzo dumny, ma pod sobą jakieś 500 osób. Kosi trawę na cmentarzu. Twoja siostra Julia,ta która wyszła za swojego męża, wreszcie urodziła, nie znamy jeszcze płci, dlatego ci nie powiem jeszcze czy jesteś wujkiem czy ciocią. Jeśli to dziewczynka twoja siostra chce nazwać ją po mnie, ale to będzie dziwne nazwać swoją córkę "mama". Nie widzieliśmy za to wujka Izydora, tego który umarł w tamtym roku... Gorzej jest z twoim bratem Jasiem. Zamknął samochód i zostawił w środku kluczyki, musiał iść do domu po drugi komplet żeby nas wyciągnąć z auta. Jeśli będziesz się widział z Małgosią pozdrów ją ode mnie, jeśli jej nie będziesz widział nic jej nie mów.

Twoja mamusia Krysia

P.S. Chciałam ci włożyć parę groszy do listu, ale zakleiłam już kopertę.

krzywy 12-08-2003 12:13

"Ta droga jest jak ona/A on umiescil ja naga/Z wyciagnietymi nogami/Na szczycie drzewa rodowego[...]"

RoDaN|SQD 12-08-2003 19:09

Facet przy okienku w banku:
- Chce założyć kurwa konto w tym jebanym banku.
- Co proszę??
- Powiedziałem, ze chce założyć kurwa pierdolone konto w tym jebanym banku!
- Jak pan śmie!
- Normalnie! Nie dosłyszysz szmato ? Dawaj mi tu kurwa kierownika!
Kierownik, cały nabuzowany, bo już wie czego i jak zada ten klient:
- No wiec, o co panu chodzi!
- Powtarzam kurwa po raz trzeci, że chce założyć chujowe konto w tym jebanym kurwa banku!
- A ile pan chce wpłacić?
- 2 miliardy.
- I ta kurwa robiła jakieś problemy???

SED 18-08-2003 11:14

http://neveki.w.interia.pl/Simp.jpg

:D

SED 20-08-2003 17:52

Spotykają się dwa psy i jeden mówi:
- Wiesz, szczekałem...
Na to drugi odpowiada:
- A ja szcze moczem
-------------------------
Idzie zajączek przez las i śpiewa:
Poje**ło misie...
Nagle z krzaków wychodzi misio i pyta:
A co ty tam sobie podśpiewujesz, zajączku?
A zając:
Poje**ło mi się...
-------------------------
Na podwórku rozmawiają 2 koguty:
- Czy ty z tą kurą to chodzisz na poważnie, czy tylko dla jaj?

-------------------------
LEW zwołał naradę:
- Zebraliśmy się tu wszyscy...
A żaba przedrzeźnia:
- Zieplaliśmy siem tu fsiyscy.
- Khm, khm, Zebraliśmy się tu...
- Zieplaliśmy siem tu...
- Zielone, z wyłupiastymi oczami wooooooon z lasu!!!
A na to żaba:
- Krokodyl, spierd**!!!

-------------------------
Dwa psy, pudel miniaturka i owczarek spotykają się w szpitalu dla zwierząt. Owczarek pyta pudelka:
- A ty tu co robisz?
- Miałem pecha, nasikałem na dywan w salonie i państwo postanowili mnie uśpić. A ty?
- Zobaczyłem panią, gdy pastowała podłogę, tyłek w niebo, żadnych majtek. Nie mogłem się powstrzymać!
- I co, ciebie też uśpią? - pyta pudelek.
- Nie, dlaczego - dziwi się owczarek - mają mi tylko spiłować pazury...

------------------------
Rozmawia dwóch chińskich generałów:
- Musimy interweniować w Korei.
- No jak mus to mus. Tylko trzeba to zrobić po cichu.
- Dobra, najpierw puścimy sam zwiad malymi grupkami, maksymalnie po dwa, trzy miliony.

-----------------------
- Straż pożarna? Proszę natychmiast przyjechać!
Zauważyłam przed chwilka, że jakiś mężczyzna
próbuje dostać się po drabinie do mojego
mieszkania!
- Dlaczego pani do nas telefonuje, a nie na
policję?
- Bo to robota dla straży. On ma za krótka
drabinę!

-----------------------
- Wyobraź sobie, Kaziu, kiedy zauważyłem, że
cały dom stoi w płomieniach, wbiegłem natychmiast
do kuchni i na rękach wyniosłem teściową.
- No cóż, każdy w takich okolicznościach traci
głowę...

krzywy 20-08-2003 19:09

Facet po studiach dostał pierwszą pracę w supermarkecie.
> Pierwszego dnia
> > jego szef mówi:
> > - Weź miotłę i pozamiataj tu trochę.
> > - Ależ proszę pana, ja skończyłem AGH!
> > - Aaa to przepraszam, nie wiedziałem. Więc tak: to jest miotła, a
> tak się
> > zamiata.
> >





Mały mol został wysłany przez ojca na pierwszy lot po mieszkaniu.
> Wraca po
> > kilku minutach do szafy i siada na sweterku obok ojca.
> > - I jak było?
> > - Chyba fajnie, wszyscy klaskali.

RoDaN|SQD 21-08-2003 00:50

Do eleganckiego sklepu perfumeryjnego w Londynie wchodzi (K)lient.
Sprzedawca podchodzi do niego i pyta uprzejmie:
S - Czego pan sobie zyczy?
K - Chcialbym kupic mydlo.
S - Alez prosze bardzo. Tu mamy swietne wspaniale mydelka. Pachna niezwykle, nie tona w wodzie, zawieraja balsam, sa polprzejrzyste...
K - Ile kosztuje to mydlo?
S - Trzy funty.
K - Nie ma pan czegos tanszego?
S - Oczywiscie. Klient nasz pan. Tu mamy mydelko, tez nie tonie,slicznie pachnie, luksusowe...
K - Ile kosztuje?
S - Dwa i pol funta.
K - Jednak wolalbym cos tanszego.
S - Alez prosze bardzo. Klient nasz pan. Niech pan spocznie. Moze troche kawy? O, prosze bardzo (podaje kubek). Tutaj mamy bardzo dobre mydla toaletowe, pachnace, we wszystkich kolorach...
K - Jak drogie?
S - Poltora funta.
K - A jeszcze cos tanszego?
S - Prosze bardzo. Moze cygaro? Prosze (podsuwa pudelko cygar). Te mydelka tutaj dobrze sie pienia, calkiem przyzwoicie pachna...
K - Ile?
S - Pol funta.
K - Za drogie.
S - No coz, mamy jeszcze cos na zapleczu (biegnie i przynosi podluzny kawalek szarego mydla).
K - Ile to kosztuje?
S - Dziesiec penow.
K - Swietnie. Poprosze polowe kostki.
S - Prosze uprzejmie. Klient nasz pan. (znika na chwile i przynosi dwa male, eleganckie pakuneczki)
K - (zdumiony) Ale ja prosilem tylko polowe kostki.
S - Jest, o prosze uprzejmie, tu kawalek mydla (podaje jeden pakuneczek).
A tu prezent od firmy.
K - Naprawde? Jak milo! Dla mnie? A co to takiego?
S - Prezerwatywy, zebys sie gnoju nie rozmnazal.

==============================================


Podczas strajku kolejarzy do dwóch siedzących przy piwku maszynistów...
podchodzi trzeci i pyta co nowego słychać:
- A wiesz stary - jedziemy jak zwykle z Henkiem na trasie do Szczecina,
nagle patrzymy - a przy torach leży rozebrana laska.. mowie ci - tak że
dwadzieścia latek, pięknie opalona ...
... no to ja po hamulcach, zatrzymaliśmy cały skład - i wzięliśmy ją do
lokomotywy ...
- I co ?
- No jak to co ? całą drogę do Szczecina i z powrotem - najpierw ja, potem
Heniek... znowu ja, potem on dwa razy, no a potem obaj... jakie ciałko...
stary ale była jazda ....
- No tego chlopaki .... a .... do buzi brala ?
- E no co ty stary ! głowy to myśmy nie znaleźli ....



///EDIT : Ten topic warto by było gdzieś zrzoocić - wyszła by całkiem spora książeczka :D

RoDaN|SQD 21-08-2003 02:44

Jas do nauczycielki:
- Zakochalem sie w pani.
- Ale ja nie lubie dzieci, Jasiu - odpowiada nauczycielka.
- A kto lubi. Bedziemy uwazali.

=============================================
Jak odpowiedzą programiści pytani o drogę:
Piszący w C++:
Pójdzie pan do tego skrzyżowania, skręci pan w prawo, potem prosto, prosto, prosto, w lewo i już pan jest na miejscu.
Piszący w Pascalu:
Pójdzie pan do tego skrzyżowania, skręci pan w prawo w ulice: Mickiewicza, dalej ulica: Prusa, a potem skręci pan w lewo w: Żeromskiego i już pan jest na miejscu.
Piszący w Asemblerze:
Pójdzie pan do tego kiosku, kupi pan bilet za złotówkę, pójdzie pan na tamten przystanek i wsiądzie pan do autobusu, wysiądzie na trzecim przystanku, przejdzie pan przejściem podziemnym i już pan jest na
miejscu.
Piszący w Prologu:
Widzi pan tamten wysoki budynek z wielkim Czerwonym szyldem? To tam.
Piszący w Lispie:
Dojdzie pan do tego skrzyżowania, a dalej się pan zapyta.

RoDaN|SQD 21-08-2003 03:15

Ksiadz i rabin mieli zderzenie czolowe.
Kiedy opadl pyl - masakra. Samochodow wlasciwie nie ma...
Z jednego wysiada rabin, lekko potluczony.
Z drugiego ksiadz - pare siniakow...
Patrza na siebie - na samochody - niedowierzanie...
Rabin mowi do ksiedza: to niemozliwe, ze zyjemy...
Ksiadz: no wlasnie - to musi byc znak od Szefa...
Rabin: tak, to znak od szefa, zebysmy sie wreszcie pogodzili.
Ksiadz: tak, koniec wasni miedzy religiami...
Rabin (wyciaga piersiowke): napijmy sie, zeby to uczcic.
Ksiadz wzial butelke, pociagnal pare lykow i oddal rabinowi.
Rabin zakrecil i schowal.
Ksiadz: a ty
Rabin: a ja poczekam, az przyjedzie policja!

=============================================

Dwaj upici marynarze siedzą w barze. Nagle jeden mówi do drugiego:
-Te, Stefan, wiesz, że mój kumpel ma złoty kibel?
- Franek, za dużo wypiłeś.
- Nie wierzysz? Chodź, to ci pokaże.
- No dobra.
Obaj marynarze idą do kumpla Franka i pukają do drzwi. Po chwili otwiera im mały chłopiec i woła:
- Tato! Przyszedł ten pan, co ci w puzon nasrał!

=============================================

Dwa szczury jedzą taśmę filmową.
- Dobry film - mówi jeden.
- Tak - odpowiada drugi. - Ale książka była lepsza...

=============================================

> >Drodzy Pracownicy
Po wnikliwych obserwacjach i wielu skargach od pracowników, zarzad naszej firmy postanowil wprowadzic zakaz uzywania wulgarnego jezyka w czasie pracy. Od dzisiaj nie wolno uzywac w komunikacji wewnatrz firmy slów powszechnie uznawanych za obrazliwe czy wulgarne. Drodzy pracownicy, musicie zdawac sobie sprawe, ze bardzo czesto macie do czynienia z osobami o wiele wrazliwszymi od siebie i uzywajac dosc swobodnego jezyka mozecie kogos urazic czy spowodowac u niego nieodwracalne zmiany psychiczne. Ten typ jezyka nie bedzie juz tolerowany, a kto sie nie zastosuje do tego zarzadzenia poniesie surowe konsekwencje. Aby ulatwic wszystkim "przejscie" na akceptowalny dla wrazliwych uszu jezyk zarzad przygotowal podreczna liste zwrotów zamiennych pod nazwa: "LEPIEJ POWIEDZ..." Zwroty zostaly tak opracowane, ze sprawna wymiana pomyslów i informacji bedzie mozliwa bez straty czasu i wysokiej efektywnosci komunikacji. A oto przygotowana na podstawie wnikliwych obserwacji rozmów pracowników lista:

LEPIEJ POWIEDZ: Byc moze móglbym dzisiaj zostac po godzinach.
ZAMIAST: Czys ty ochujal? Co ja kurwa domu nie mam czy co?

LEPIEJ POWIEDZ: Mysle, ze w ten sposób nie uda nam sie tego zrobic.
ZAMIAST: I tak kurwa do zajebania! Cale zycie z kretynami!

LEPIEJ POWIEDZ: Moze powinienes jeszcze to sprawdzic...
ZAMIAST: No i wez tu kurwa tlumacz debilowi...

LEPIEJ POWIEDZ: Nie uczestnicze w realizacji tego projektu.
ZAMIAST: A chuj mnie to obchodzi!

LEPIEJ POWIEDZ: Hmmm... To bardzo interesujace...
ZAMIAST: Co ty pierdolisz?

LEPIEJ POWIEDZ: Spróbujemy to jakos rozplanowac...
ZAMIAST: I kurwa dopiero teraz mi o tym mówisz?

LEPIEJ POWIEDZ: On nie jest zapoznany ze sprawa...
ZAMIAST: Jak zwykle byl zajety lizaniem czyjejs dupy!

LEPIEJ POWIEDZ: Przepraszam Pana...
ZAMIAST: I chuj ci w dupe...

LEPIEJ POWIEDZ: Jestem w tej chwili zawalony robota...
ZAMIAST: I co kurwa jeszcze mam zrobic? Mam placone na godzine...

LEPIEJ POWIEDZ: Lubie wyzwania...
ZAMIAST: Poszukaj sobie kogos glupszego od siebie do czarnej roboty...

LEPIEJ POWIEDZ: Nie za bardzo moge ci w tej chwili pomóc.
ZAMIAST: Pojebalo cie? Frajera szukasz?

LEPIEJ POWIEDZ: Ona jest agresywna i przebojowa osoba.
ZAMIAST: To suka jakich malo!

LEPIEJ POWIEDZ: Móglbys wiecej pocwiczyc robienie tego.
ZAMIAST: Przeciez ty kurwa nie masz zielonego pojecia jak to sie robi!

krzywy 22-08-2003 14:43

Doktorant, doktor i profesor psychologii złapali złotą rybkę, która obiecała spełnić po jednym ich życzeniu w zamian za wolność.
Doktorant:
- Chcę być na Bahama i jeździć superszybką łodzią z fantastyczną dziewczyną bez stanika.
Puff! Zniknął.
Doktor:
- Chcę być na Hawajach otoczony tancerkami hula.
Puff! Zniknął.
Profesor:
- Ci dwaj mają być w laboratorium po lunchu...



Chorobliwie nieśmiały chłopak dostrzegł przy barze piękną dziewczynę. Przez godzinę zbierał się, wreszcie podszedł do niej i zapytał cicho:
- Czy możemy chwilę porozmawiać?
Dziewczyna popatrzyła na niego i wrzasnęła:
- Nie! Chcę się z Tobą przespać!!!
Wszyscy w knajpie zamilkli i zaczęli im się przyglądać. Przerażony chłopak wrócił chyłkiem do stolika. Po chwili dziewczyna podchodzi do niego i przeprasza:
- Jestem studentką psychologii i badam jak ludzie zachowują się w kłopotliwych sytuacjach.
Na to chłopak ile sił w płucach:
- Dwie stówy Ci wystarczą?!!!

pogoromca 23-08-2003 18:00

Dopiero doczytałem do 65 strony - wiec jezeli te kawały juz były to sorka wielkie - jak sie spodoba komuś to wysle wiecej

Leci samolot z wariatami. Stewardesa przynosi im coś do picia, a gdy po chwili wraca nikogo nie ma, został tylko jeden. Pyta go:
- A gdzie reszta?
- Wyszli oddać do sklepu butelki z kaucją.
- A ty czemu za nimi nie poszedłeś?
- A bo ja nie jestem taki głupi. W niedzielę sklepy są zamknięte!

Skończyły się wczasy, Fąfara powrócił na łono rodziny, do żony i dzieci. Po trzech miesiącach otrzymuje list od koleżanki:
"Drogi Jasiu, pamiętasz ten wspaniały zachód słońca, który oglądaliśmy przez okno twojego pokoju? Okazało się, że wtedy nie tylko słońce zaszło..."

Małżeństwo poszło do zoo. Przed klatką z dorodnym gorylem żona mówi:
- Przyjrzyj mu się! Tak właśnie powinien wyglądać prawdziwy mężczyżna! Te bicepsy, ten dziki wzrok, ta postura...
W tym momencie goryl wyciąga łapę, wciąga kobietę do klatki i próbuje się do niej dobierać. Żona woła do męża:
- Ratuj mnie! Na co czekasz?
- A powiedz mu to co zwykle - że cię głowa boli...

Siedzą dwa pampersy w więzieniu, nagle jeden mówi:
- Spokojnie, nic z nas nie wycisną!

Pani zadała dzieciom temat wypracowania - "Jak wyobrażam sobie pracę dyrektora?". Wszystkie dzieci piszą tylko Jaś siedzi bezczynnie założywszy ręce.
- Czemu Jasiu nie piszesz? - pyta się nauczycielka.
- Czekam na sekretarkę...

Przychodzi gej do seks-shopu, ogląda wibratory, prosi sprzedawcę o pokazanie kilku, przebiera w nich, wreszcie się decyduje. Sprzedawca pyta:
- Zapakować ?
Gej odwraca się, wypina i mówi:
- Jakby pan był taki uprzejmy...

Spotykają się dwie blondynki i jedna mówi:
- Ty, słuchaj wiesz że w tym roku sylwester wypada w piątek?
A na to druga:
- Kurcze, żeby tylko nie trzynastego!

Na pustym jeszcze placu budowy brygadzista staje przed
robotnikami i mówi:
- Panowie, rozpoczynamy. I pamiętajcie: budujemy solidnie, bez fuszerki, bez wynoszenia na lewo materiałów. Budujemy najlepiej jak umiemy, bo budujemy dla siebie.
- A co to będzie? - pyta jeden z robotników.
- Izba Wytrzeżwień.

Pani poleciła dzieciom napisanie zdań, w których wyraz "pięknie" występowałby raz, dwa lub trzy razy. Następnego dnia pani sprawdza pracę domową.
- Aniu?
- "Morze PIĘKNIE szumi."
- Dobrze. Bożenko?
- "Morze PIĘKNIE szumi i ptaki PIĘKNIE śpiewają."
- Doskonale. Jasiu?
- Wczoraj moja siostra przychodzi wieczorem do domu i mówi do ojca:
"Tato, zaszłam w ciążę. Na to ojciec: "No to pięknie, pięknie, k***a, pięknie...

Facet po wypadku budzi się w karetce i pyta:
- Dokąd mnie wieziecie?!
- Do prosektorium.
- Ale przecież ja jeszcze nie umarłem!
- A czy my już dojechaliśmy...?

Przychodzi blondynka na stację PKP i mówi:
- Ile będzie trwała podróż z Radomia do Warszawy?
- Chwileczkę...
- Dziękuję.

SED 24-08-2003 11:54

O STRAŻAKACH :

Fąfarowa przygotowująca w kuchni potrawy wigilijne,
słyszy wołanie Jasia:
- Mamo, choinka się pali!
- Tyle razy mówiłam: nie mówi się "pali", tylko
"świeci".
Po chwili:
- Mamo, firanki się świecą!!!
--------------------------------
Fąfara spotyka na ulicy kolegę ubranego w
strażacki mundur.
- Skąd masz ten mundur??
- To prezent od żony. Gdy wczoraj przyszedłem
wcześniej z pracy, leżał na krześle obok łóżka!
---------------------------------
Do sypialni wpada Fąfara i woła do lezącej w
łóżku żony:
- Ubieraj się szybko! Pożar!!!
Z szafy słychać przerażony męski głos:
- Meble! Ratujcie meble!
---------------------------------
W małym miasteczku wchodzi facet do knajpy
i zamawia piwo z pianka. Barman napełnia
kufel i podaje go facetowi.
- Przecież zamawiałem z pianka!
Na to barman:
- Panie, o tej porze wszyscy strażacy leża
pijani, a gaśnice pianowe już się skończyły!
---------------------------------
- Halo, pogotowie? Nie wiem co robić... Przed
chwilka zmierzyłam mężowi temperaturę i termometr
wskazywał 83 stopnie Celsjusza!
- Droga pani! Albo pani pomyliła kolejność cyfr,
albo proszę zadzwonić po straż pożarna!
---------------------------------

Po powrocie z akcji gaszenia pożaru w jednej
ze wsi, komendant pisze raport:
"Ugasiliśmy pożar w oborze. Nie spłonęła żadna
krowa. Dziesięć utonęło".

---------------------------------
W nocy ktoś głośno stuka do drzwi pokoju
hotelowego:
- Hotel się pali!!!
- To nie te drzwi, strażak nocuje obok!
---------------------------------
Ziewająca solenizantka nie jest zadowolona z tego,
iż goście zasiedzieli się u niej zbyt długo. Nagle
dzwoni telefon. Pani domu podnosi słuchawkę,
przez chwilę słucha, po czym odkłada ja i oznajmia:
- Dzwonili ze straży pożarnej. Mówili, że w
w domu któregoś z was wybuchł pożar. Niestety, nie
dosłyszałam u kogo...

YouZacK 24-08-2003 15:27

Jedzie sobie facet ulica, patrzy, a tam przy drodze stoi i placze mala dziewczynka. Facet mysli, sobie... taka mala, biedna... Pomyslal, ze da jej troche pieniedzy na siakies slodycze. Zatrzymuje sie, uchyla szybe i sie pyta dziewczynki:
- Dziewczynko, chcesz moze na cukierka albo na paczka?
- A jak to sie robi na paczka?


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:11.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.