unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   LOL !!! (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=53)
-   -   [ dowcipy ] aka HUMOR DLA DOROSŁYCH!!!!!! (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=1146)

ES|HEAD HUNTER 31-10-2003 00:18

Małżeństwo zaplanowało sobie wieczorne wyjście. Włączyli nocne oświetlenie, ustawili automatyczną sekretarkę, przykryli klatkę z papugą i
zamknęli kotkę w piwnicy. Następnie zadzwonili po taksówkę. Para postanowiła poczekać na taksówkę przed domem. Otworzyli drzwi by wyjść z domu. Tymczasem kotka wylazła z piwnicy przez uchylone okno i tylko czekała na otwarcie drzwi, by wśliznąć się do mieszkania. Nie chcąc, by kotka buszowała po domu, gdyż zawsze wtedy próbowała zjeść ptaka, mąż rad nierad wrócił do środka. Zwierzak wbiegł po schodach na górę, mężczyzna pobiegł za nim. Kobieta wsiadła do taksówki, która właśnie nadjechała. Nie chcąc, by kierowca domyślił się, że dom będzie pusty, wyjaśniła, że mąż właśnie mówi "dobranoc" jej matce i za chwilę zejdzie. Kilka minut później mąż wsiadł i kierowca przekręcił kluczyk w stacyjce. Tymczasem mąż zaczął się usprawiedliwiać:
- Przepraszam, że zajęło mi to tyle czasu, ale ta wredna suka najpierw schowała się pod łóżkiem. Szturchałem ją parę minut wieszakiem i wreszcie wylazła! Potem zawinąłem ją w koc, żeby mnie nie podrapała. Zwlokłem jej tłusty tyłek po schodach i wrzuciłem z powrotem do piwnicy!

SopeL 02-11-2003 11:55

ahha dobre :P

SopeL 02-11-2003 12:01

Kuzyn z miasta odwiedza bardzo zaniedbane gospodarstwo rolne Antka.
- Nic na tej ziemi nie rośnie?
- A no nic - wzdycha Antek.
- A jakby tak zasiać kukurydzę?
- Aaa... jakby zasiać, to by urosła.


-Mamusiu, dzieci w szkole mowia ze mam duze uszy!!
-Nie,nie Jasiu. Nie przejmuj sie to nie prawda, tylko niekrec tak glowa bo znowu bedzie przeciag.


Ulicami miasta uciecha w popłochu starsza kobieta, a za nią biegnie mężczyzna i bije ją deska po plecach. Zatrzymuje go siłą przechodzień i krzyczy:
- Co pan robi tej biednej kobiecie?!
- To nie jest kobieta, to moja teściowa.
- To kantem ją pan walnij, kantem!

Żartownis 02-11-2003 14:24

Dziewczyna wypytuje chłopaka na pierwszej randce.
- Józek, a masz jakieś nałogi?
- Ależ skąd!
- A masz jakieś hobby?
- Tak, lubię roślinki.
- A jakie?
- Chmiel, tytoń, konopie...

Rozmawiają dwie sąsiadki:
- Wie pani, że ten sąsiad z parteru to bardzo dobry człowiek, bo cały swój
dorobek przekazał na sierociniec.
- A dużo tego było?
- Ośmioro dzieci!

Bodyguard 02-11-2003 14:38

spam

SopeL 02-11-2003 16:29

Do samochodu wsiada dwóch podpitych osobników. Samochód ostro rusza z miejsca. Kawalerska jazda trwa już dobry kwadrans. Wóz zarzuca.
- Te, jak jedziesz? - mówi jeden z pijanych.
- Ja? Przez cały czas byłem przekonany, ze to ty prowadzisz...


Zaraz po narodzinach lekarz wychodzi z zawiniętym bobasem na rękach do szczęśliwego ojca. Już ma mu przekazać bobaska, gdy nagle spuszcza niemowlaka na podłogę. Podnosząc zawadził jego główka o parapet, a następnie huknął nóżką o drzwi. Ojciec w szoku. A na to lekarz:
- Żaaartowaaałem, dziecko zmarło przy porodzie!


Idzie zajac z magnetowidem przez las, spotyka niedzwiedzia. Ten się pyta:
- Zajac, a skad masz widelca?
- A, dostalem od lisicy.
- E, jak to, od lisicy? Przeciez ona taka chytra...
- No tak, zaprosila mnie na kolacje, postawila winko, potem się rozebrala, zgasila swiatlo i mowi: "Bierz, co mam najlepszego". No to wzialem video i poszedlem. Niedźwiedź się smieje rozbawiony:
- Och, glupiutki zajączku, trzeba bylo mnie zawolac, wzielibysmy lodowke!

SED 04-11-2003 00:47

Problemy rodzinne :P


Mały przykład na to jak sobie można samemu pokomplikować życie... Ożeniłem się z trzydziestoczteroletnia ładna i młoda wdówka, która miała równie ładna szesnastoletnia córkę. Mój ojciec ożenił się z moja pasierbica. Od tej pory wszyscy potraciliśmy orientacje w rodzinnych stosunkach. Moja żona, czyli synowa mojego ojca jest również jego teściowa. Moja pasierbica została moja macocha, a mój ojciec moim zięciem. Nie koniec na tym... Niedawno urodził mi się syn, a pól roku później jego stryj, czyli syn mojego ojca. Moja macocha czyli córka mojej żony została w ten sposób siostra swojego wnuka, będąc równocześnie babka swojego brata. Jej syn jest moim bratem, a ja jego dziadkiem. Mój ojciec jest szwagrem swojego wnuka, który jest bratankiem jego syna. Moja żona, teściowa i synowa mojego ojca jest babka mojego brata. W ten sposób zostałem swoim własnym dziadkiem...
----------------
No i kawał.......:D

Co oznacza skrót mgr inż.?
- Można Gówno Robić I Nieźle Żyć.

Czy można mieć stosunek płciowy z ptakiem?
- Tak. Na przykład można wyjeb** orła na schodach...

Zielone i ma kółka?
- Żaba - kółka były dla zmyły.

Znacie dylemat zomowca w ubikacji?
- Lać, walić, czy puszczać gazy?

Małe, czerwone i stoi na półce?
- Zielony samochodzik...

Delirca 04-11-2003 01:00

Ojciec zapytał syna co by chciał dostać na swoje 3 urodziny??-Syn odpowiada na to-chce dostać małą niebieską kuleczkę.No i dostał.Na 4 urodziny ojciec pyta-synu co chcesz na swoje 4 urodziny??-chce małą niebieską kuleczkę. No i dostał. Na 5 urodziny ojciec się pyta synu co chcesz na 5urodziny?-tato chce małą niebieską kuleczkę.No i dostał.Na 6 urodziny ojciec pyta synu co chcesz na swoje 6urodziny-Tato chcę małą niebieską kuleczkę.No i dostał. I sytuacja się powtarza aż do 40 lat kiedy to syn zachorował i umiera w szpitalu. Ojciec się pyta synu co chcesz na swoje 40 urodziny??-Tato chcę małą niebieską kuleczkę. Na to ojciec dobrze synu kupie ci tą kuleczkę ale proszę powiedz mi pierw po co ci te kuleczki???-Dobrze powiem ci-te kuleczki były mi potrzebne do....i umarł:)))))))

Megadeath 04-11-2003 04:15

Maż z zona leza wieczorem w lózku. Mezowi zachcialo sie pic, a ze
lezal od sciany zaczyna powoli przechodzic przez zone. Ta sadzac, ze
maz ma ochote na seks mówi:
- Zaczekaj maly jeszcze nie spi.
Po pewnej chwili maz ponownie próbuje przejsc przez zone, bo dalej meczy go
pragnienie.
- Mówilam ci zaczekaj, bo maly jeszcze nie spi.
Maz wytrzymuje jeszcze chwile, a potem wstaje delikatnie, zeby nie
przeszkadzal zonie i nie budzic dziecka. Idzie do kuchni, odkreca kran
i nic - nie ma wody. Sprawdza w czajniku, tez nie ma. Pic mu sie chce
okropnie. Wyciaga wiec z lodówki szampana. Zona slyszac huk
otwieranego szampana pyta:
- Co ty tam robisz?
Na to dziecko, które jeszcze nie spalo mówi:
- No tak, nie chcialas mu dac dupy, to sie zastrzelil.



Przychodzi syn do ojca i pyta:
- Tato co mam zrobić, by dziewczyna chciala pójść ze mną do lóżka?
- Synu, najpierw zabierz Ją do milej restauracji, następnie pojedź z Nią na dyskotekę, kup Jej kwiaty, zaproś do kina etc ...
Wtedy do pokoju wchodzi córka i zaciekawiona pyta:
-Ależ tato, a co ze spacerami w świetle księżyca, z listami milosnymi, z bieganiem po ląkach?
Ojciec spogląda na dziecko i odpowiada:
- A to wszystko kochanie wymyslili linuksiarze by podupczyć za darmo.



Do pokoju w ktorym kochaja sie rodzice wchodzi Jasiu i pyta Co WY ROBICIE? Na to zdezorientowany ojciec szukajac wymowki mowi. Jutro jedziemy nad morze wiec pompuje mame zeby umiala plywac.Na to JASIU nie trzeba wczoraj byl listonosz pompowal mame i jeszcze jezykiem wentyl sprawdzal.


Stara chałupa na końcu świata, biedne małżeństwo, wychowujące sporą
gromadkę dzieci. Pewnego wieczora chłop, pouczony przez lekarza,
zakłada prezerwatywę. Małzonka oburzona podnosi lament:
- Jasiek, czyś ty zgłupioł do reszty? Dzieciska butów na zimę ni
mają, a ty se ciula stroisz?!



Przyleciał Polak do Stanów. Dostał do wypełnienia ankietę. Facet spokojnie
wypełnia sobie tę ankietę i oddaje urzędnikowi. Urzędnik patrzy, a on w
rubryce SEX wpisał: "Twice a week". No więc próbuje mu to wytłumaczyc i
mówi: "No, no. Male or female?". A facet na to: "Doesnt matter".

SopeL 04-11-2003 16:05

Moze cos o policjantach :}

Idzie policjant się odlac. Po jakims czasie wychodzi z krzakow caly osikany.
- Co się stalo? - pyta się kumpel.
- Wyjalem nie ta pale.



Egzamin w Wyzszej szkole policyjnej w Warszawie:
- Jakiego koloru jest bialy maluch ?
Policjant (kandydat) nie wie.
- No niech pan pomysli, jakiego koloru jest bialy maluch.
Po kilku minutach policjant się usmiecha i mowi :
- Bialy !!!!
- Bardzo dobrze, widac ze się Pan duzo uczyl!, a teraz drugie pytanie: Ile drzwi ma dwudrzwiowy samochod ?
Policjan mysli, mysli, mysli, i wola uradowany :
- Bialy !!!

Jedzie sobie ksiadz (K) samochodem. Zatrzymuja go dwaj policianci (P):
- P: Dokumenty, prosze!
Ksiadz im daje dokumenty.
- P: Prosze otworzyc bagaznik!
Ksiadz otwiera.
- P: Co ksiadz wozi?
- K: Bojler do zakrystii.
- Hmm.. Niech Ksiadz jedzie.
Po chwili, policjant pyta się kolege:
- Ty! Co to jest bojler do zakrystii?
A drugi:
- Nie wiem, to ty chodziles 2 lata na religie

Siedzi dwoch policjantow nad brzegiem rzeki i się opala, podjezdza chlop traktorem i pyta:
- Panie wladzo przejade tedy ?
- A pewnie ze pan przejedziesz - odpowiada policjant.
Chlop wjezdza do rzeki i się topi. Na to jeden policjant mowi ze zdziwieniem do drugiego:
- Ty patrz on się utopil, a kaczce do brzucha siegalo...

krzywy 04-11-2003 20:59

Cytat:

Wysłane przez: Bodyguard
spam
LOL wielki LOL

Szymon 04-11-2003 21:32

Janie ile jedziemy na godzine?
-20km/h mój Panie!
-Janie przyśpiesz do 30km/h!Niech spojrze śmierci w oczy!!!!!!!!!!!

--------------------------------------------------------------------------------

-Janie, czy cytryna ma piórka?
-nie , jaśnie panie
-jasna cholera! znów wcisnąłęm do herbaty kanarka

--------------------------------------------------------------------------------

Hrabia do Jana:
- Janie, idź podlej kwiaty w ogrodzie.
- Ale przecież pada deszcz.
- To weź parasol.

--------------------------------------------------------------------------------

Hrabia z Janem pojechali na polowanie. Po drodze na rozgrzewkę wypili strzemiennego. Widza jelenia. Hrabia wypalił i nie trafił. No to wypili jeszcze raz. Znów widza jelenia. Hrabia znów wypalił i nie trafił. Znowu wypili. Jada dalej i widza jelenia.
- Hrabio, może teraz ja spróbuję?
- Dobrze Janie.
Jan strzelił i jeleń padł.
- Jak to zrobiłeś?
- Trzeba celować w środek stada...

--------------------------------------------------------------------------------

Tym razem inny, młody, przystojny hrabia tańczy na balu. Wszystkie arystokratki niemal mdleją na jego widok, każda chciałaby choć raz z nim zatańczyć. Tańczą więc i tańczą, a hrabia cały czas milczy. W końcu jedna tancerka pyta się hrabiego:
- Czemu hrabia taki milczący?
A on na to:
- Ch*.*, ale fajnie tańczę! :))

--------------------------------------------------------------------------------

- Janie, drzwi do windy otwiera się w prawo czy w lewo?
- W prawo, panie hrabio.
- O cholera, znowu zjechałem na dół zsypem.

--------------------------------------------------------------------------------

- Janie - mówi hrabina do lokaja - hrabiego boli gardło. Proszę mu ukręcić ze dwa jajka...
- AAAAuuuuaaaa!

--------------------------------------------------------------------------------

- Janie, czy tramwaje jeżdżą po dachach?
- No nie, panie hrabio, tramwaje jeżdżą po szynach na ziemi.
- No to dlaczego tutaj napisali, że tramwaj zabił kominiarza?

--------------------------------------------------------------------------------

- Janie, w nocy miałem przypadkowy wytrysk nasienia!
- Już zmieniam prześcieradło...
- Baldachim, idioto!!!




a z tym spamem to miał być kawał(to chyba angielski8) hjehjehje

XsAnThE 04-11-2003 21:45

Do sklepu sporzywczego wchodzi blądynka-DZIEŃ DOBRY PROSZE OGURKA. Sprzedawca-W CAŁOŚCI CZY MAM POKROIC. Blondynka-A CZY JA WYGLĄDAM JAK BYM MIAŁA PIZDE NA ŻETONY????

Wraca facet do domu. Co widzi? Jego kobieta sie pakuje. - Co ty robisz? - Odchodze od ciebie! - Ale dlaczego? - Bo jestes pedofilem! - Mocne slowa jak na ośmiolatke


Babciu, babciu dałas krowom ?-pyta wnuczka- Nie dziadkowi

JAk można mieć stosunek z ptakiem ?? Można : Wyjebać orła na schodach..

Rżnie sie dwóch facetów i jeden szepcze drugiemu czule do ucha - Ale ty masz ciasną dziure... Na to drugi - Bo ja jestem dopiero na pierwszym roku prosze księdza biskupa

Siedzi sobie mała dziewczynka, skulona, w poszarpanej sukience, widać że wygłodzona. przechodzi facet i zrobiło mu się jej żal, podchodzi do niej i pyta: dziewczynko, może chcesz na pączka? a dziewczynka odpowiada: a jak to jest na pączka??


Jak rumunka uczy swoje dzieci majtki nakładać?Proste:żólte z przodu,brązowe z tyłu

Jasiu wyznał księdzu na spowiedzi, że miał nieczyste myśli o swojej siostrze. - Czy to grzech, proszę księdza? Duchowny kiwnął głową i powiedział: - Tak Jasiu, to naprawdę grzech. Zobacz jakich masz pięknych dwóch braci!

Uaktualniony: - Jak się nazywa facet wykorzystujący dzieci? - Pedofil. - Jak się nazywa facet wykorzystujący zmarłych? - Nekrofil. - Jak się nazywa facet wykorzystujący starych ludzi? - Rydzyk

SopeL 05-11-2003 18:49

Spotyka się dwoch facetow, jeden mowi:
- Kurcze, powiedz mi co mam zrobic, mam problem z tesciowa, wchrzania się do kazdej dyskusji, klocimy się, nie moge dojsc z nia do ladu.
- Spoko, kup jej samochod, teraz jest duzo samochodow, wypadki, zabije się gdzies.
- o.k.
Spotykaja się po dwoch tygodniach:
- Chryste, ales mi doradzil.
- Co się stalo?
- Posluchaj, nie dosc, ze stracilem kase na samochod, ona zyje i prowadzi jak szatan to jeszcze ma 3 kierowcow na sumieniu.
- A jaki jej samochod kupiles????
- No, syrenke.
- Bos glupi, trzeba bylo jaguara, to by juz nie zyla.
- o.k. teraz kupie jaguara.
Spotykaja się po dwoch tygodniach:
- Rany julek, jaki jestem szczesliwy!
- Co, nie zyje? A nie mowilem?
- Uffff, wreszcie nie zyje, a najbardziej mi się podobalo, jak jej glowe odgryzal.


Przybiega dzieciak na stację benzynową z kanistrem:
- Dziesięć litrów benzyny, szybko!
- Co jest? Pali się?
- Tak, moja szkoła. Ale trochę jakby przygasa.


Przychodzi Jasiu do domu ze szkoły i krzyczy:
- Mamo, mamo dzisiaj zrobiłem dobry uczynek.
- No to mów.
- Koledzy podłożyli pineskę szpicem do góry na krześle nauczyciela. Już miał siadać kiedy ja odsunąłem krzesło...

Mała Ania mówi:
- Mamusiu, pójdę do sklepu kupić zeszyt...
- Ani mi się waż! Taki deszcz leje, że żal psa wypędzić. Tata zaraz pójdzie i kupi ci ten zeszyt

CiBOR 09-11-2003 15:38

Dyrektor oprowadza po szpialu komisje nadzorcza. Przechodzac obok jednego z
oddzialów, szef komisji zauwazyl grupe onanizujacych sie pacjentów.
- Dlaczego ci ludzie sie onanizuja?
- W ten sposób leczymy prostate.
Ida dalej. W kolejnej sali grupa pacjentów uprawia seks z pieknymi
pielegniarkami.
- A tu co leczycie?
- Tu tez leczymy prostate.
Koniec obchodu. Szef komisji pyta:
- Dlaczego jedno schorzenie leczycie dwoma róznymi metodami?
- Cóz, jedni sa z Kasy Chorych, a drudzy lecza sie prywatnie.

LoL :)

SopeL 09-11-2003 20:19

No fajne :D

Żartownis 09-11-2003 22:47

Pani pyta sie dzieci w szkole co robia ich ojcowie Malgosia opowiada ze jej ojciec pracuje w banku Grzes o tym jak tata jego pracuje na budowie a zosia ze ojciec jest handlowcem. Tylko jasiu siedzi cichutko z tylu na to Pani -- JAsiu a co robi twoj Tata -- JEst Meska kurwa i pracuje w barze dla pedalow. Po lekcji pani jasia wola do siebie i mowi -- jasiu dlaczego tak odpowiedziales przeciez twoj ojciec jest pilkarzem Legi -- Wiem ale wstydzilem sie przed kolegami

Narusegawa_chan 12-11-2003 15:45

Córka nowego Ruskiego przychodzi do ojca i oświadcza, że wychodzi za mąż.
- za kogo?!
- za popa.
- no co ty, zwariowałaś?!
- miłość, tato... serce, nie sługa.
- hm... no dobrze, przyprowadź go.
Córka przyprowadza młodego diakona. Jedzą, piją. Ojciec mówi:
- wiesz, że moja córka co miesiąc musi miec inną kreację za 10 000
zielonych? Jak wy będziecie żyć? Jak ty ją utrzymasz?
- Bóg pomoże.
- a jeszcze ona przyzwyczajona co tydzień latać do fryzjera do Paryża.
I co?
- Bóg pomoże...
- a jeździ tylko Ferrari i Porshe, i musi mieć zawsze najnowszy model.
Jak ty sobie wyobrażasz życie z nią?
- Bóg pomoże...
Posiedzieli, narzeczony poszedł. Córka pyta:
- no i jak, tato, spodobał ci się?
- burak, to prawda, ale podobało mi się, jak mnie nazywał Bogiem...


Idzie Jasio z tatą ulicą. Nagle tata potknął
się i mówi: k...wa. Jasio się pyta: - Tato, co powiedziałeś
? - Nic takiego. Powiedziałem kurwuś. - Aha. A co to są
kurwusie ? - No... takie zwierzątka... - a jak one wyglądają
? - No... mają nóżki i rączki... - A jak nazywają
się dzieci kurwusiów ? - E... no, kurwusiątka. - A jak
one wyglądają ? - No... też mają nóżki i rączki
- A czym się one żywią ? Tata Jasia nie wytrzymuje
tego wszystkiego i mówi: - K...WA !!! Powiedziałem K...WA !!!



Niedźwiedź sporządził listę zwierząt, które chce zjeść. Zwierzęta, gdy się o
tym dowiedziały, wpadły w panikę. Nazajutrz do niedźwiedzia przyszedł jeleń i pyta:
- Niedźwiedziu, jestem na liście?
- Tak.
- No tak, rozumiem. Słuchaj, daj mi jeden dzień, żebym pożegnał się z
rodziną. A potem mnie zjesz.
Niedźwiedź się zgodził i zjadł jelenia dopiero na drugi dzień. Jako następny
przyszedł wilk i pyta:
- Niedźwiedziu, czy jestem na liście?
- Jak najbardziej.
- Ojej, straszne. Słuchaj, pozwól mi żyć jeszcze jeden dzień, a pożegnam się z najbliższymi. A potem mnie zjesz.
I znowu niedźwiedź zjadł swoją ofiarę dopiero na drugi dzień. Potem do
niedźwiedzia przyszedł zajączek i pyta:
- Słuchaj, czy jestem na liście?
- Tak, jesteś.
- A mógłbyś mnie skreślić?
- Nie ma sprawy.


Zajączek mieszkał z misiem i zawsze jak wracał z dyskoteki to misiu go bił. Któregoś dnia planując wyjście na dyskotekę ostrzega misia:
- Słuchaj miś, dziś idę na dyskotekę i jak wrócę pijany, masz mnie nie bić!
Miś zgodził się. Następnego dnia rano zając budzi się z podbitym okiem i
biegnie do misia:
- Przecież obiecałeś, że mnie nie uderzysz.
- Słuchaj zając. Przyszedłeś jak bela pijany - ja nic. Zwyzywałeś mnie od
najgorszych - ja nic. Zacząłeś mnie bić - ja nic. Ale jak wziąłeś mój talerz
z kolacją, nasrałeś, powbijałeś w to zapałki i powiedziałeś, że jeż się
wprowadza to nie wytrzymałem...

!SHoCK! 14-11-2003 20:06

Niedawno sie zalogowalem (moge pisac od wczoraj :D) ale juz od dawna czytam LOLa :cool: Najbardziej spodobał mi sie ten dział :) Prośba do Żartownisia : PISZ TEGO WIĘCEJ :D bo widze ze ostatnio nic nie dodales... :( ale z wczesniejsze dowcipki :p sa cool :DZAJEBISTE :D i dawaj dalej :D

SED 15-11-2003 00:57

--------
" Oto jak wyglada dialog miedzypokoleniowy:

Ja: Tato, moge jechac na turniej do Warszawy?
Tata: Jaki turniej?
J: W grze "Unreal Tournament"
T: Nie!
J: Ale czemu?
T: Bo nie
J: Ale podaj jakies argumenty...
T: Nie i koniec dyskusji (tutaj chamsko wlaczyl TV i udawal ze oglada mecz)
J: Ale powiedz, jakby ten turniej byl szachowy czy matematyczny, zgodzilbys sie?
T: Jakby byl...
J: Wiec czemu nie godzisz sie na turniej "utkowy"
T: Bo ta gra jest glupia i nie chce bys mial z nia cokolwiek wspolnego, widzialem jak te turnieje wygladaja, bedzie piwo i porsy, wytatuowani debile.... nie chce bys ty byl taki...
J: Kto Ci takich rzeczy naopowiadal?!?
T: (oglada, ups, udaje ze oglada mecz)
J: A grales Ty w ogole w "Unreala"? Wiesz o czym to jest?
T: Jakies roboty...

-------


W kinie trwa seans filmowy. Ciemno...
Nagle rozlega się oburzony męski głos:
- Panie, weź pan stąd tą rękę! To nie spódnica tylko sutanna!!!

-------


Czym się różni gołąb od zwłaszczy?
Otóż gołąb lubi siadać na parapecie, a zwłaszcza na dachu!


Najlepszy środek antykoncepcyjny:
Wódka z piaskiem: jak się plemniki spiją, to się kamieniami pozabijają.

-------


Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy.
Albert Einstein


Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń nabytych do osiemnastego roku życia.
Albert Einstein

Jeżeli A jest sukcesem życiowym, wówczas A równa się X plus Y plus Z. Praca to X; Y to zabawa; a Z znaczy trzymać język za zębami.
Albert Einstein w tygodniku "Observer"


Dwie rzeczy nie mają granic : wszechświat i ludzka głupota.
Albert Einstein

Szymon 15-11-2003 20:07

Pewnego razu rolnik przyszedł do sklepu z kosmetykami i mówi:
- Prosze tego buraka w tubce.
- Ale to szminka prosze pana.
- To nic, poprosze.
- 99zł 90gr. - mówi sprzedawczyni.
- Ło jezus! A co to ma tyle kosztować??? Myśli pani, że rolnika stać na takie rzeczy??? Takie małe gówno, tyle kosztuje?
Ekspedientka się zaczerwieniła. Nagle drzwi sklepu otwierają się i wchodzi Lepper. Ściąga marynarke i spod niej wyskakuja skrzydła.- Mój biedny rolniku, chodx postawimy blokadę. - I bierze go pod opiekuńcze skrzydła. Ekspedientak już spokojna, chowa szminke gdy nagle lepper mówi: A tą prezerwatywę proszę zapakować, zapłace za tego rolnika bo biedny on, biedny. No i nie chce mieć więcej dzieci. hhahahahahahahahahaha ;PPPPPP
-------------------------------------------------------------------------------
Z pamiętnika polityków-
- Tato gdzie wysypać te zboże?
- Na tory, Andzejku na tory...
-------------------------------------------------------------------------------
Pyta jeden rolnik drugiego...
- Wiesz dlaczego Hitler popełnił samobójstwo?
- Bo przyszedł rachunek za gaz?!
--------------------------------------------------------------------------------
Spotykają sie dwaj rolnicy po huraganie.-Jak tam, rozwaliło ci dach?-Kurde, nie mam pojęcia, jeszcze go nie znalazłem

...

SopeL 15-11-2003 21:21

Idzie Masztalski z obita, sina buzka i taszczy duze walizki. Spotyka przyjaciela:
- Co Ci się stalo Masztalski?
- A, tesciowa nie pobila.
- Jak by mnie tak tesciowa pobila to bym ja chyba pocwiartowal!
- A ty myslisz, że co ja tu dzwigam w tych walizach?

Pani w szkole pyta Jasia:
- Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki, Norwid?
- Nie wiem. A czy pani, wie kto to był Zyga, Chudy i Kazek?
- Nie wiem - odpowiada zdziwiona nauczycielka.
- To co mnie pani swoja banda straszy?

Pani poleciła dzieciom napisać wypracowanie na temat "Matka jest tylko jedna". Następnego dnia pani pyta dzieci:
- Aniu??
- Najbardziej kochamy nasza mamę, bo Matka jest tylko jedna..
- Bardzo ładnie..
W końcu przyszła kolej na Jasia, więc czyta:
"Wieczorem, gdy ojciec z matką do stołu zasiedli, krzyknęli na Małgosię by z lodówki przyniosła trzy flaszki wyborowej. Małgosia poszła do lodówki i krzyknęła:
'Matka! Jest tylko jedna!'"

Future 16-11-2003 16:31

Żartowniś żyjesz jeszcze ??? Widzę ,że ci ludzie fach odbijają :p ... wiec lepiej zapodaj jakieś dowcipy bo inaczej zasilisz najwieksze grono ludzi w polsce - BEZROBOTNYCH! :D

zawias 16-11-2003 19:42

- Jaka jest roznica miedzy kobieta cnotliwa a niecnotliwa?
- Jest to roznica kolejowa. Do cnotliwej jest pociag, a do niecnotliwej kolejka.

Solidarnosc meska:
Zona do meza (podpitego i spoznionego)
- Gdzie byles tyle czasu?
- U Janka na brydzu.
Zona dzwoni do Janka i pyta
- Byl u ciebie moj maz?
- Jak to byl?!! Siedzi i wlasnie rozdaje

Solidarnosc kobieca:
Maz do zony (mocno spoznionej):
- Gdzie bylas tyle czasu?
- U Ewy na brydzu.
Maz dzwoni do Ewy i pyta
- Byla u ciebie moja zona?
- Nie.

Siedzi facet na peronie i miesza gowno z piaskiem.
Podchodzi do niego konduktor i pyta:
- Panie, co pan robisz?
- Mieszam gowno z piaskiem.
- A co z tego bedzie?
- Kolejarz.
Gosc sie wkurzyl nieziemsko, polecial po kierownika stacji, ze tu jakis menel czlowieka pracy obraza.
Podchodzi wiec kierownik:
- Panie, co pan robisz?
- Mieszam gowno z piaskiem.
- A co z tego bedzie?
- Kierownik stacji.
No rzeczywiscie, co za beszczel, ploretariat obraza. Policje trzeba wezwac jak nic.
Przyjechal radiowoz, kolejarze opowiedzieli niebieskiemu cala sytuacje. Podchodzi wiec do gostka:
- Panie, co pan robisz?
- Mieszam gowno z piaskiem.
- Bedzie z tego policjant - prowokuje go glina.
- Za malo gowna.

Pewien facet zostal czlonkiem bardzo ekskluzywnego klubu nudystow. Podczas pierwszej wizyty na plazy postanowil sie troche rozejrzec. Rozebral sie i poszedl na spacer. Po drodze zauwazyl rewelacyjna blondynke i momentalnie mu stanal. Blondynka to zauwazyla, podeszla i pyta:
- Wzywal mnie pan?
- Nie, o co chodzi??
- Pewnie jest pan tu nowy. Tu jest taka zasada ze jak komus stanie to znaczy ze mnie wzywal.
Nie bawiac sie w dalsze wyjasnienia blondyna zrobila gosciowi loda. Facet zadowolony idzie dalej i mysli sobie ze warto by bylo saune tez zwiedzic. Tak wiec wszedl do sauny usiadl sobie i pierdnal. Po chwili pojawil sie wielki zarosniety koles i pyta:
- Wzywal mnie pan?
- Nie, o co chodzi?
- Pewnie jest pan tu nowy. Tu jest taka zasada ze jak ktos pierdnie to znaczy ze mnie wzywal.
Nastepnie nie bawiac sie w dalsze wyjasnienia koles wyruchal nowego czlonka klubu nudystow. Obolaly facet idzie do biura klubu gdzie wita go usmiechnieta, naga recepcjonistka.
- Czym moge sluzyc?
- Tu moja karta czlonkowska i klucz do szafki na ubrania. Mozecie zatrzymac 500$ wpisowego.
- Ale jest pan tu dopiero od kilku godzin nawet nie poznal pan naszych wszystkich atrakcji!
- Sluchaj paniusiu mam 58 lat. Staje mi raz na miesiac ale pierdze przynajmniej trzydziesci razy dziennie...

Do Goldberga czytajacego na ulicy "Der Sturmer" podchodzi Silberstein i mowi:
- Izaak, dziwie sie, ze czytasz ta szmate.
- Bo jak czytam nasze czasopisma, to tylko: tu pogrom, tam antysemityzm, tu zbezczescili synagoge... A jak czytam to - to od razu:Zydzi opanowali banki! Zydzi rzadza na rynku budowlanym! Zydzi rzadza swiatem! Az przyjemnie sie to czyta!

Wybral sie jez na dziwki. Idzie sobie i spotkal slepego zajaczka, ktory sie pyta:
- Dokad idziesz?
- Na dziwki.
- Wez mnie ze soba!
- No dobra, chodz.
Ida wiec dalej i nagle jez sie potknal i przewrocil. Wstaje i mowi:
- O, kurwa!
A zajaczek:
- Dzien dobry!

Do baru wchodzi naprawde zgnebiony facet, siada przy barze i prosi barmana o pol litra i kieliszek. Barman stawia i mowi:
- U, widze, ze szanowny pan mial naprawde kiepski dzien.
- Wlasnie sie dowiedzialem, ze moj pierworodny syn jest gejem.
Barman ze zrozumieniem pokiwal glowa, facet sie urznal i gdzies kolo polnocy opuscil lokal. Dwa dni pozniej znow pojawil sie w tym samym barze, z mina jeszcze bardziej nietega.
- Prosze pol litra i kieliszek.
- Co takiego sie znowu stalo? - pyta barman.
- Wlasnie sie dowiedzialem, ze moj mlodszy syn tez jest gejem.
Barman tylko pokiwal glowa, postawil flaszke i znow facet pil do nieprzytomnosci. Minely nastepne dwa dni i znow w drzwiach baru pojawil sie ten sam facet.
- Pol litra i kieliszek poprosze.
- Matko boska, czy kogokolwiek w pana rodzinie kreca babki?
Facet - juz ze szlochem:
- Tak. Moja zone.

zawias 16-11-2003 20:16

Dudley do mamy:
- Mamo dasz zarobić staruszkowi 5 złotych?
- A gdzie ten staruszek?
- Tam za rogiem, sprzedaje lody.

Pierwszy wykład z japonistyki.
Profesor do studentów w auli:
- dzisiejszy wykład poświęcimy zagadnieniu, jak rozpoznać gdzie jest góra a gdzie dół podręcznika.

Chodnikiem biegnie przerażona kobieta, a za nią groźnie sapiąc wielki mężczyzna. W końcu ona nie ma już sił. Staje, odwraca sie do niego i krzyczy:
- Poddaje się, niech mnie pan gwałci, tylko nie zabija!
- Gwalć się pani sama, ja się śpieszę na pociąg!

Spotyka się dwóch znajomych:
- Mój królik rozumiesz stracił oczy... przyszyłem mu i widzi!
- Tak? A mojej śwince odpadła głowa... przyszyłem jej i żyje!
- Śwince? Przyszyłeś głowę?! A kto to widział?!!!
- Twój królik!

Co robi blondynka z nosem w trawie?
- pasie kozy.

Jedzie baba małym fiatem i zatrzymuje ja gliniarz!
Przekroczyła pani 60-atke.
Ależ skąd panie władzo, to tylko ten kapelusz mnie tak postarza!

Leży kobieta w rowie...
Podchodzi policjant i pyta
- A pani ranna?
- Nie, całodobowa.

Przychodzi facet z krzywymi nogami do lekarza. Lekarz go pyta:
- Od małego ma pan krzywe nogi ?
- Nie, od kolan.

Dwóch górali: mały i duży sikają na mur. Mały strasznie mruga oczami. Widząc to drugi pyta:
- Co tok mrugos?
- Bo mi do ocu prysko!

Idą turyści przez Tatry podczas powodzi. Patrzą a tam kapelusz płynie rzeką, raz z prądem, raz pod prąd. Zaciekawieni pytają bacę:
- Baco, co ten kapelusz tak dziwnie pływa?
- A, to stary Gąsienica! Powiedzioł, ze powódź ni powódź a pole trza zaorać!

Rozmawia dwóch górali:
- Baco, a jak ja bym się przespał z waszą żoną, to jak by my wtedy byli? Kumy? Szwagry?
- Wtedy to by my byli kwita.


Wszyscy zastanawiają się: jak Adam Małysz to robi że tak świetnie skacze? Jedna z wersji głosi, że Adam Małysz to nie człowiek, a wysłannik boży, zwany Mad (z angielskiego Szaleniec). Dowód? Wystarczy od tyłu odczytać jego nazwisko - ZSYŁAM MADA!

SopeL 17-11-2003 00:24

Policjant zatrzymuje samochod.
- Prosze pana, przejechal pan skrzyzowanie na czerwonym swietle. Bedzie mandacik.
- Panie wladzo, ja bardzo przepraszam, naprawde nie zauwazylem. A tak szczerze mowiac, to jestem daltonista.
Skonfundowany policjant daruje mu mandat. Wieczorem, gdy zdaje sluzbe koledze, mowi:
- Spotkalem dzisiaj na miescie daltoniste. Swietnie mowil po polsku

Dwoch ZOMO'wcow leje w lesie, nagle jeden mowi:
- Ej stary, co Ty tak bezszelestnie lejesz ?
- Bo leje po spodniach.
- A nie szkoda Ci spodni ?
- Nie, bo leje po Twoich.

Idzie dwoch policjantow. Nagle jeden znalazl lusterko, patrzy i mowi :
- O! moje zdjecie!
Drugi bierze i mowi:
- No cos ty, to moje zdjecie!
Poklocili się i poszli na komende. Tam trafili na komendanta, ktory postanowil autorytatywnie rozstrzygnac spor. Spoglada i mowi :
- No co wy, chlopcy, swego komendanta nie poznajecie?
*teraz rozszerzenie*
- A w ogole, to po cholere wam moje zdjecie, co?
I zabral lusterko do kieszeni. Po powrocie do domu przebral spodnie.
Pozniej corka go pyta :
- Tato, mozesz mi dac troche pieniedzy?
Komendant :
- A wez sobie ode mnie z kieszeni.
Corka poszla, i znalazla w kieszeni lusterko, i wola do matki :
- Mamoooo! widzialas, tato nosi w kieszeni zdjecie jakiejs laski!
Matka przybiegla, patrzy i mowi do corki :
- Cos ty, to jakas stara rura!

Pyta milicjant milicjanta:
- Ej, gdzie tu jest druga strona ulicy?
- No, tam..
- Kur* ! Jak bylem tam to mi powiedzieli, ze tu.

Żartownis 18-11-2003 11:32

Cytat:

Wysłane przez: Future
Żartowniś żyjesz jeszcze ??? Widzę ,że ci ludzie fach odbijają :p ... wiec lepiej zapodaj jakieś dowcipy bo inaczej zasilisz najwieksze grono ludzi w polsce - BEZROBOTNYCH! :D
Gdybys Ty wiedzial ile ja pracuje :)


no to mały kawałek :)




Pierwszego dnia szkoly, przed rozpoczeciem lekcji, nauczycielka
przedstawia
nowego ucznia amerykanskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii.
Lekcja sie zaczyna. Nauczycielka mówi:
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historia. Kto mi powie, czyje to
sa slowa: "Dajcie mi wolnosc albo smierc"? W klasie cisza jak makiem
zasial, tylko Suzuki podnosi reke i mówi:
- Patrick Henry, 1775 W Filadelfii.
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedzial: "Panstwo to ludzie, ludzie nie
powinni wiec ginac"?
Znowu wstaje Suzuki:
- Abraham Lincoln, 1863 w Waszyngtonie.
Nauczycielka spoglada na uczniów z wyrzutem i mówi:
- Wstydzcie sie. Suzuki jest Japonczykiem i zna amerykanska historie lepiej
od Was!
W klasie zapadla cisza i nagle slychac czyjs glosny szept:
- Pocaluj mnie w dupe pieprzony japonczyku
- Kto to powiedzial? - krzyknela nauczycielka na co Suzuki podniósl reke i
bez czekania wyrecytowal:
- General McArthur, 1942 w Guadalcanal, oraz Lee Iacocca, 1982 na walnym
zgromadzeniu w Chryslerze.
W klasie zrobilo sie jeszcze ciszej i tylko dalo sie uslyszec cichy szept:
- Rzygac mi sie chce...
- Kto to byl? - wrzasnela nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiedzial:
- George Bush senior do japonskiego premiera Tanaki w 1991 podczas obiadu.
Jeden z naprawde juz wkurzonych uczniów wstal i powiedzial kwasno:
- Obciagnij mi druta!
Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem
- To juz koniec. Kto tym razem?
- Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w Bialym
Domu - odparl Suzuki bez drgnienia oka.
Na to inny uczen wstal i krzyknal:
- Suzuki to kupa gówna!
Na co Suzuki:
- Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku.
Klasa juz calkowicie popada w histerie, nauczycielka mdleje, gdy otwieraja
sie drzwi i wchodzi dyrektor:
- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widzialem.
Na co odpowiada Suzuki:
- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budzetowej
w Warszawie 2003 roku

Delirca 19-11-2003 02:23

qrde, wlasnie mialem wkleic ten dowcip :)
Żartownis czytujesz moze forum.riders.pl? :P

bird 19-11-2003 11:52

Zeby przeczytac te wszystkie kawaly to tak jak by sie czytalo lekture :)) ale zes nawalil tych humorow zartownis :P wypasik sa te kawaly oczywiscie wszystkich nigdy chyba bym nieprzeczytal :)) zartownis wez zrob ksiazke z zartami :))

Żartownis 19-11-2003 12:02

Cytat:

Wysłane przez: Delirca
qrde, wlasnie mialem wkleic ten dowcip :)
Żartownis czytujesz moze forum.riders.pl? :P


hehe ten kawal przesłął mi kumpel :)


ale od tego czasu jak on mi go przesłał to wszystkimi mozliwymi drogami dochodzi do mnie


a tego forum ktore wymieniles nie czytam , w ogole zadnego forum nie czytam :) ....... juz :P

SED 19-11-2003 16:26

Nie daje, aż tak fajnych kawałów jak Ty Żartowniś, ale postaram coś dać w miedzyczasie, nim znów coś fajnego wkleisz :D


Mąż wrócił wcześniej do domu, gdy kochanek nie zdążył wyjść od żony. Ta nerwowo radzi mu by uciekał przez okno.
- Nie wygłupiaj się, nie dość , że jestem nago, to jeszcze pada deszcz.
Ale rozejrzawszy się widzi, że ulicą biegnie grupa maratończyków. Postanowił do nich dołączyć. Jeden z biegaczy pyta "nowego zawodnika":
- Koleś, ty zawsze biegasz bez kostiumu?
- Tak, w ten sposób znakomicie się dotleniam.
- Rzeczywiście
- A czy zawsze biegasz z prezerwatywa.
- Nie. Odpowiada zawodnik.
- Tylko wtedy gdy pada deszcz.

---------
Jedzie facet patrzy a w gałęziach drzewa widzi malucha, natomiast pod drzewem siedzi człowiek i trzyma się za głowę. Facet podchodzi do gościa i się pyta:
- Jak go Pan tam wpakował?
Na co ten drugi:
- że mały wiedziałem, że przyspieszenia nie ma wiedziałem - Ale że się sku*** psów boi...

----------
Po upojnej nocy ze słonica mrówek ledwo żywy kładzie się pod drzewem. Podchodzi do niego kolega.
- Coś taki wypompowany?
- Tak to jest, gdy chce się dogodzić ukochanej: buzi, dupci, buzi, dupci, a kilometry lecą...

---------
Wpada Kowalski do baru dla gejów, wołając od progu:
- Panowie, stawiam wszystkim!

--------
Stworzyciel przygląda się nie ukończonemu jeszcze w pełni Adamowi i mówi do niego:
- Adamie, mam dla ciebie dwie wiadomości - jedną dobrą drugą złą. Dobra wiadomość jest taka, że zamierzam wyposażyć cię zaraz w dwa bardzo ważne organy mózg i penis.
- świetnie. A jaka jest ta zła wiadomość? - pyta Adam.
Dam ci tylko tyle krwi, że w tym samym czasie będziesz mógł korzystać albo z jednego, albo z drugiego.

--------
Idzie baca przez połoniny i widzi jak turysta robi pompki dla zdrowia. Stanął i kiwa głowa z podziwem.
- Rożne ja wiatry widziałem, ale żeby babę spod chłopa wywiało...?

--------
Pewnego dnia, po katastrofie statku, trzy kobiety dostały się na bezludną wyspę. Łowiły ryby, jadły owoce i jakoś żyły. Pewnego dnia jedna złapała złotą rybkę. Zbiegły się wszystkie, patrzą, oglądają, a rybka mówi:
- Spełnię każdej z was po jednym życzeniu.
Pierwsza wiec myśli i mówi:
- Chcę być 10 razy mądrzejsza!!!
coś trzasło, błysło i już była 10 razy mądrzejsza, a ponieważ była, zbudowała sobie tratwę i odpłynęła.
Druga to zobaczyła i mówi:
- Chcę być 100 razy mądrzejsza!!!
coś trzasło, błysło i już była 100 razy mądrzejsza, a ponieważ była, zbudowała sobie łódkę i odpłynęła.
Trzecia myśli "kurcze, jedna stała się 10 razy mądrzejsza i odpłynęła tratwą, druga stała się 100 razy mądrzejsza i odpłynęła łódką, to jak ja będę 1000 razy mądrzejsza, to zbuduję statek!!!" Jak pomyślała, tak krzyczy:
- JA CHCĘ BYĆ 1000 RAZY MĄDRZEJSZA !!!!!!!
no i coś hukło, błysło i... stała się mężczyzną

------------
- Czemu pan nie wyrzuci tego pijaka za drzwi? - mówi jeden z gości do karczmarza.
- Trzeba być człowiekiem przyjacielu. Tam za drzwiami czeka jego żona...

------------
Do lekarza przychodzi matka z kilkuletnią córką.
- Panie doktorze - pyta - nie wiem co robić, ona ma ciągle takie wytrzeszczone oczy.
Lekarz bada małą pacjentkę, po czym mówi:
- Wszystko będzie dobrze, droga pani, proszę jej tylko luźniej splatać warkoczyki

Kopec][ 19-11-2003 21:31

Stoi przy drodze bezdomny, nazywany w Rosji Bomżą i łapie okazję.
Oczywiście nikt się nie zatrzymuje. Nagle staje piękny Merc. Opuszcza się
ciemna szyba i Nowy Ruski pyta:
- Gdzie ty chuju śmierdzący jedziesz?
- Do Moskwy
- No przecież nie wsadzę ciebie zasrańcu do mojego pięknego auta ze skórzaną
tapicerką, całą mi zajebiesz.
- Dam ci 15 tys.$
Ruski myśli. W końcu pranie tapicerki to najwyżej 200 baksów.
- no to wsiadaj śmierdzielu.
Bomża wsiada. Za chwile mówi do N.Ruskiego:
- daj mi papierosa
- ty chuju jebany, zaraz cię wypierdolę z mojego auta, palić ci się
zachciało!
- Dam ci za 1 papierosa 5 kafli baksów!
Ruski myśli, no w końcu za 1 papierosa 5 tysiączków...masz kutasie i
zadław się!
Za chwile bomża mówi: możesz mi zrobić laskę? Dam ci 20 tysięcy baksów!
Ruski wkurwił się straszliwie, ale myśli: kurwa, przecież żaden z moich
kumpli tego nie zobaczy, chuj mu w dupę, za 20 kafli można przecież!
Zjeżdża na bok, bomża zdejmuje obsikane i obsrane spodnie. Ruski mu
obciąga z obrzydzeniem. Bomża zaciąga się Dobrym papierosem i kurewsko
zadowoloną miną mówi:
- kurwa, jeszcze nigdy się tak nie zadłużyłem...

Żartownis 20-11-2003 10:42

Dam wam tu teraz pewną wiadomosc, łancuszek na gg (choc nienawidze łancuszkow ) to ten akurat jest w miare OK !!!!





Ogłośmy grudzień miesiącem wyrywania dup koniec z monotonnością i innymi takimi już nikt nie będzie usychał... Trzeba wreszcie zebrać plony, które 20,21,22,23,24,25 i nawet 26 lat temu "sadzili" rodzice więc zabierać dupy od kompów i na miasto wielkie wyrywanie czas zacząć Są dwa warunki: 1) wyrywamy same ładne, 2) nie podrywamy czegoś co wyrwał Twój kumpel... -> poza tym żadnych zasad jeśli się przyłączasz to zmień opis na "WWD2004" - wielkie wyrywanie dup pokój dla Ziomów wyślij to do tylu chłopaków ile byśchciał wyrwać panienek w grudniu...

Żartownis 21-11-2003 11:41

Wiesiek umiera.
Jego życie kończy się w straszliwych męczarniach, których nawet on sam nie jest w stanie opisać. Wiesiek choruje na ostrą odmianę egzotycznej choroby zwanej przez specjalistów KAC (Kurewska Abrakadabra Czachy).
Znajomi oraz pani Halinka, sprzątaczka z bloku Wieśka i jednocześnie przyjaciółka rodziny twierdzi, że w obecnej sytuacji niewiele już można zrobić - Wiesiek jest skazany na śmierć. Pomyśl, jak straszne musi być życie z wyrokiem. A wszystko zaczęło się tak niewinnie na imieninach u szwagra Wieśka, niejakiego Czesława Dż. ...
Ale jest jeszcze szansa! Możemy pomóc Wieśkowi!
Firma WDUPEX s.a. z Rozworowa Podlaskiego, producent czopków przeciwgrzybicznych "Solaris", zgodziła się sponsorować kampanię ratowania Wieśka. Za każde przesłanie tej wiadomości nowej osobie, firma
WDUPEX wpłaca na konto Wieśka 2 ruble białoruskie. Uzbieraliśmy już 374764687098176523,5 rubli, co jest równowartością około 26 groszy. Jeżeli uzbieramy 1,50 zł mama Wieśka będzie mogła kupić mu mineralkę w osiedlowym sklepie spożywczym i jej syn będzie uratowany (być może wystarczy nawet na regeneracyjną zupkę chińską). Tak więc nie czekaj! Los Wieśka leży w twoich rękach! W tak łatwy sposób możemy mu pomóc...

Alexi 21-11-2003 12:52

MEMENTO DLA ŻONATYCH I TYCH CO CHCĄ SIĘ ŻENIĆ ... ORAZ DLA INNYCH ... A ZRESZTĄ SAMI SPRAWDŹCIE
Pewna para była świeżo po ślubie - dwa tygodnie temu było wesele. Mąż jakkolwiek wielce w małżonce zakochany, nabrał ochoty, by spotkać się ze starymi kumplami i poimprezować w ich ulubionym barze. Zaczął więc się ubierać i mówi do żony:
- Kochanie wychodzę, ale wrócę niedługo.
- A dokąd idziesz misiaczku? - zapytała żona
- Idę do baru ślicznotko. Mam ochotę na małe piwko.
- Chcesz piwko mój ukochany? - żona podeszła do lodówki, otwiera drzwi i zaprezentowało mu 25 różnych rodzajów piwa z 12 różnych krajów: Niemiec, Anglii, Holandii, i innych. Mąż stanął zaskoczony i jedynie, co zdołał wydusić z siebie to:
- Tak, tak cukiereczku ... ale w barze ... no wiesz ... te schłodzone kufle ...
Nie zdążył skończyć, gdy żona mu przerwała:
- Chcesz do piwa schłodzony kufel? Nie ma problemu - I wyjęła z
zamrażarki wielki oszroniony kufel.
Ale mąż, choć nieco już blady z wrażenia, nie dawał za wygraną:
- No tak skarbie, ale w barach mają takie naprawdę świetne i
pyszne przystawki ... nie będę długo. Wrócę na pewno szybko, obiecuję.
- Masz ochotę na przystawki niedźwiadku? - Żona otwiera drzwi
szafki, a tam: słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka,
marynowane grzybki i wiele innych smakołyków.
- Ale kochanie ... w barze .... no wiesz ... te męskie gadki,
przeklinanie, niewyszukany język ...
- Chcesz przekleństw moje ciasteczko? Zatem pij to kurewskie piwo
z jebanego zmrożonego kufla i żryj te pierdolone przystawki! Jesteś teraz,
do chuja ciężkiego żonaty i nigdzie kurwa nie wyjdziesz! Pojąłeś skurwysynu?!

Szymon 21-11-2003 15:12

:p


Do namiotu przychodzi kapral i pyta pierwszego żołnierza:
-Z kim mieliście ostatnio stosunek?
-Melduję posłusznie, że z wiewiórą!
-Zboczeniec.
Podchodzi do drugiego:
-A wy?
-Melduję posłusznie, że też z wiewiórą!
Podchodzi do trzeciego:
-Czy wy też mieliście ostatnio stosunek z wiewiórą?
-Nie Panie Kapralu.
-Muszę cię zapisać, jesteś wzorowym żołnierzem. Nie robiłeś tego samego co koledzy. Jak się nazywacie?
-WIEWIÓRA!
-----------------------------------------------------------------------------------


Jedzie Schwarzeneger w radzieckim autobusie i w pewnej chwili podchodzi konduktor i mówi:
- Hej pan, biliet!
Schwarzeneger napinając mięśnie:
- Ja ...Schwarzeneger!
Konduktor nie daje za wygraną:
- Te, pan ...biliet!!
Schwarzeneger z rosnaca niecierpliwoscia:
- Ja Schwarzeneger !!!!!!@#$%
Konduktor jest jednak upierdliwy:
- Eee, ...biliet!!!!
Wtedy Arnoldzik bierze monetę rublową, wkłada w kasownik i wali z całej siły. Wyjmuje podziurkowaną monetę i podaje konduktorowi. A ten:
- Nu, trzeba było tak od razu...
I przedarł monetę.

Xirios 22-11-2003 23:05

Regulamin WC

Do korzystania z sanitariatów ma prawo każdy student bez względu na płeć, wyznanie i rasę.

Studenci do lat 16 mogą korzystać z klozetów tylko pod opieka profesora.

Student jest zobowiązany do trafiania swoimi odchodami na specjalny podest w muszli klozetowej.

Narobienie obok będzie karane.

Użytkownik klozetu jest zobowiązany do posiadania specjalnej szczotki ryżowej i używania jej.

Pierwszeństwo do korzystania z kabin maja studenci przed kolokwium oraz osoby z rozstrojem żołądkowym.

W kabinie wolno przebywać do 1 minuty 30 sekund.

Nie wolno puszczać głośnych bąków. Odgłos baka powinien brzmieć: pfff.... Głośność baka max. 50dB. Smród w miarę możliwości ograniczyć.

Nie wolno wrzucać palących się petów do kibli.

Na terenie sanitariatów obowiązuje bezwzględny nakaz zachowania ciszy.

Nie płoszyć bakterii w muszlach klozetowych. Połów ryb zabroniony.

Żetony na papier toaletowy są do nabycia w sekretariacie uczelni.

Zabrania się korzystania z muszli klozetowych przy braku wody w instalacji.

W pow. sytuacji używać wiaderko.

Wyżej wzmiankowane naczynie opróżniać przez okno po stronie zawietrznej AGH.

Student korzystający z sanitariatów powinien być zawsze wesoły oraz powinien pomagać kolegom.

Obsługa życzy owocnego pobytu!!!!!
przewodniczący dr W.C. Picker

v3rdun! 23-11-2003 10:32

Pewnego dnia nauczycielka pyta w szkole dzieci, co chciałyby dostać, by spełniło to ich marzenia. Zgłosiła się Kasia:
- Ja chciałabym mieć złoto, bo złoto jest warte dużo i mogłabym za niego sobie kupić Porsche!!
Na to Kaziu:
- A ja platynę, bo jest warta jeszcze więcej i mógłbym sobie za nią kupić Ferrari!!
Na to wyrwał się Jasiu:
- Proszę pani, ja chciałbym sylikon! Moja siostra ma raptem dwa takie worki sylikonu! Gdyby pani widziała, jakie luksusowe samochody parkują pod naszym domem!

Ojciec krzyczy na Jasia:
- A dziś z jakiego powodu siedziałeś w kozie?
- Bo nie chciałem skarżyć.
- A o co dokładnie chodziło?
- Nauczycielka historii chciała wiedzieć, kto zamordował Juliusza Cezara.
Rodzina je spokojnie obiad, aż tu nagle wpada Jasiu i drze się:

- Mamo, babciu, siostro, Tatuś się powiesił na poddaszu.
Wszyscy rzucają łyżki i talerze i pędza po schodach na górę, a Jasiu spokojnie:
- Prima aprilis...
No to wszyscy wielkie "UFFFFF"...
A Jasiu kończy:
- ... w piwnicy...

Jadą dwie blondynki samochodem.
Nagle zatrzymuje ich policja.
- Dowody proszę!
Nagle odzywa się jedna z nich:
- Nie umiem pływać.

Żartownis 23-11-2003 16:26

Przychodzi pięcioletni chłopczyk ,ze zdechłą żabą na smyczy i
skarbonką pod pachą do burdelu. Podchodzi do burdel-
mammy i pyta:
* Czy można prosić dziewczynę z AIDS?
* Mały przecież ty masz 5 lat? Co ty byś z nią zrobił i
dlaczego z Aids?
Nie, my nie mamy dziewczyn z aids!
* Ale ja naprawdę potrzebuję - mówi i rozbija skarbonkę
Mamma widząc pieniądze staje się bardziej skłonna do
negocjacji.
* No dobrze ,ale po co ci ta dziewczyna z aids?
* Potrzebna!
* Powiedz to może coś się znajdzie...
* No dobra. Chodzi o to że jak zrobię to z dziewczyną z aids to
bedę miał aids. I jak wrócę do domu to moja opiekunka , która
mnie wiecznie molestuje też będzie miała AIDS. Apotem jak mój
tatuś ja odwozi to ona mu daje na tylnym siedzeniu... i on też
bedziemiał Aids. A jak tatuś wraca to w nocy grzmocą się z
mamusią... i ona też będzie miała AIDS. A rano jak tato
wychodzi do pracy to przyjeżdża pan od zbierania śmieci i wpada do nas i
mamusia daje mu dupy. I on też będzie miał aids.
I O TEGO SKURWIELA MI CHODZI, BO MI ŻABĘ PRZEJECHAŁ

Szymon 29-11-2003 00:34

Pani na lekcji Polskiego pyta się dzieci co największego może się zmieścić w buzi?
Padają odpowiedzi:
śliwka,malina,porzeczka,a Jasio Myśli,myśli i odpowiada:
To morze być lampa.
A dlaczego to jest lampa jasiu?-zapytała pani.
Bo wczoraj moja mama mówiła do taty zgaś lampę to wezmę do buzi.


Przychodzi Jasiu do mamy i pyta:
-mamo co ja mam pod spodenkami?
-kalesony
-a pod kalesonami?
-majteczki
-a pod majteczkami
-mama się zastanawia hmm.....ptaszka

Za pare minut przychodzi Małgosia do mamy i pyta:
-mamo co ja mam pod sukienką?
-rajstopki
-a pod rajstopkami?
-majteczki
-a pod majteczkami
-mama sie zastanawia hmm.....gniazdko

Jaś i Małgosia wychodzą.
Nie ma ich trzy godziny.
Mama sie denerwóje.
Wkońcu wracają mama krzyczy:
-gdzie byliście?
Na to oni spokojnym głosem:
-Próbowaliśmy wsadzić ptaszka do gniazdka.

:p


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:11.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.