![]() |
Do siedzącego w barze samotnego faceta podchodzi brzydka dziewczyna i
pyta wprost: - Hej kolego, nudzisz się? - Nie aż tak... -------------- Dwaj myśliwi idą przez las. W pewnej chwili jeden z nich osuwa się na ziemię. Nie oddycha, oczy zachodzą mu mgłą. Drugi myśliwy wzywa pomoc przez telefon komórkowy. - Mój przyjaciel nie żyje! Co mam robić? - woła do słuchawki. Po chwili słyszy odpowiedź: - Proszę się uspokoić. Przede wszystkim proszę się upewnić, że pański przyjaciel naprawdę nie żyje. Po chwili rozlega się strzał. - W porządku - woła do telefonu myśliwy. I co dalej? -------------- Początkujący myśliwy przed swoim pierwszym polowaniem pyta gajowego: - Dlaczego naszych naganiaczy nie ma tak długo? - Żegnają się ze swoimi rodzinami! -------------- Rozmowa na pierwszej randce: - Masz jakieś nałogi? - Nie... - A jakieś hobby? - Lubię rośliny. - O a jakie ? - Chmiel, tytoń, konopie. -------------- - Co to jest, jak się błyska na dworze? - Aktualizują Google Maps. -------------- W sprzedaży pojawiły się prezerwatywy o smaku mentolowym i eukaliptusowym. Zalecane szczególnie dla kobiet chorych na gardło. -------------- - Kiedy kobieta przeżywa szokujący seks? - Kiedy zamiast orgazmu przychodzi mąż. -------------- Młode małżenstwo u ginekologa dowiaduje się, że będą mieli dziecko. Młody żonkos pyta: - Panie doktorze a jak z "tymi" sprawami w czasie ciąży można czy nie? Lekarz: - W pierwszym trymestrze można bez obaw, normalnie po bożemu, w drugim trymestrze proponuje na pieska - od tyłu bo bezpiecznie dla przyszłej mamusi, a w trzecim trymestrze to tylko i wyłącznie na wilka. - A można wiedzieć panie doktorze jak to jest na wilka? - Leżysz pan koło nory i wyjesz! -------------- "Moim zdaniem seks to jedna z najpiękniejszych, najbardziej naturalnych, najzdrowszych rzeczy, jakie można kupić za pieniądze." Tom Clancy "Znacie to spojrzenie, które rzuca wam kobieta, kiedy ma ochotę na seks? ...Ja też nie." Steve Martin "Uprawianie seksu przypomina grę w brydża. Jak siż nie ma dobrego partnera, to lepiej mieć dobrą rękę." Woody Allen "Biseksualizm podwaja twoje szanse na randkę w sobotni wieczór." Rodney Dangerfield "Pozwolić feministkom decydować o seksie to jak zafundować psu wakacje w Chinach." Matt Barry "Seks po dziewięćdziesiątce jest jak gra w bilard przy pomocy sznurka." Camille Paglia "Seks jest jednym z dziewięciu powodów do reinkarnacji. Pozostałych osiem się nie liczy." George Burns "Kobiety umieją udawać orgazmy. Za to męźczyźni potrafią udawać całe związki." Sharon Stone "Moja dziewczyna zawsze się śmieje podczas uprawiania seksu - wszystko jedno, co akurat czyta." Steve Jobs "Moja matka zdawała się nie dostrzegać ironii w nazywaniu mnie skurwysynem." Jack Nicholson "Clinton kłamał. Mężczyzna może zapomnieć, gdzie zaparkował samochód albo gdzie mieszka, ale nigdy nie zapomni seksu oralnego, nawet jeśli był bardzo kiepski." Barbara Bush "A, tak, rozwód. To słowo pochodzi od łacińskiego: wyrwać męźczyźnie jaja przez portfel." Robin Williams "Kobiety narzekają na zespół napięcia przedmiesiączkowego, a dla mnie do jedyny czas w miesiącu, kiedy mogę naprawdę być sobą." Roseanne "Kobiety potrzebują powodu, żeby uprawiać seks. Mężczyźni potrzebują jedynie miejsca." Billy Crystal "Jak wynika z najnowszych badań, kobiety twierdzą, że czują się mniej niezręcznie, kiedy rozbierają się przed mężczyznami, niż gdy rozbierają się przed innymi kobietami. Według nich kobiety są zbyt krytyczne, podczas gdy mężczyźni, rzecz jasna, są zwyczajnie wdzięczni." Robert De Niro "Mamy nowy kryzys w medycynie. Lekarze alarmują, że wielu mężczyzn jest uczulonych na lateksowe prezerwatywy. Jako reakcja alergiczna występuje u nich duża opuchlizna. No to w czym problem?" Dustin Hoffman "W pismach dla mężczyzn jest niewiele porad, bo mężczyźni myślą Wiem, co robię. Pokażcie mi tylko jakieś gołe ciałko." Jerry Seinfeld "Zamiast żenić się po raz kolejny, znajdę jakąś kobietę, której nie lubię, i podaruję jej dom." Rod Stewart "Rozumiecie, problem polega na tym, źe Bóg dał mi mózg i penisa, lecz krwi tylko tyle, żeby zasilać jedno." Robin Williams ---------------- Facet odwiedza swojego kolegę I widzi dziwną maszynę, stojącą po środku jego salonu, pyta: - Co to jest? - To jest sex maszyna - odpowiada kolega. - A jak to działa? - pyta znów facet. - Po prostu wsadzasz w nią swego wacka wrzucasz ćwierć dolara i tyle - instruuje kolega. Więc facet chce od razu wypróbować maszynę, kolega się zgadza i mówi mu, że będzie w kuchni. Nagle kolega słyszy krzyki dobiegające z salonu, wbiega z powrotem i pyta się: - Co się stało, czy wrzuciłeś ćwierć dolara? - Nie - odpowiada facet - nie miałem ćwierć dolara, więc wrzuciłem dziesięć centów. - O, ale za dziesięć centów to tylko ostrzy ołówki - wyjaśnia kolega. ---------------- Do dyrektora cyrku przychodzi matka z córką i proszą, by je zatrudnił. - Jaki numer pani pokazuje - zwraca się dyrektor do córki - Numer z piłeczka pingpongową - - Proszę pokazać - Córka rozbiera się, kładzie na podłodze piłeczkę pingpongową, chwilę tańczy, wreszcie robi szpagat, wstaje, a piłeczki nie ma. - Brawo! Brawo! Zatrudniam panią! - A jaki numer przygotowała szanowna mamusia? - To samo, tylko z piłką footbolową ---------------- Nauczycielka pyta dzieci: - Jaki jest największy przedmiot, który można wziąć do buzi? Dzieci mówią: gruszka, banan, pączek... Gdy przyszła kolej na Jasia, ten mówi: - Lampa! - Jak to, Jasiu? Chyba coś ci się pomyliło? - Nie, proszę pani. Jak wieczorem mama idzie spać, to mówi do taty: Zgaś lampę, to wezmę do buzi ---------------- Na przesłuchaniu policjant mówi: - No to niech pan opowie jak to bylo - No kazali mi się oprzeć o maskę samochodu i wypiąć - Napastowali pana? - Nie... na sucho pojechali ---------------- U wejścia do małego kościółka wisi kartka: "Jeśli jest ci przykro żyć w grzechu, otwórz i wejdź". Szminką dopisano: "a jeśli nie, zadzwoń po numer..." ---------------- - Dlaczego króliki nie robią hałasu w czasie seksu? - Bo mają puchate jajka. ---------------- - Tu seks telefon, spełnię twoje najskrytsze pragnienia! - Genia to ja..., kup chleb do domu... |
Debata pomiędzy Andrzejem Lepperem a Januszem Korwinem Mikke w radiu Zet:
- A Pan to w ogóle cokolwiek czytasz? - pyta Korwin. - Oczywiście! Dwa razy dziennie - odpowiada Lepper. Monika Olejnik: - Tak dokładnie? Dwa razy? Codziennie? Zawsze? Lepper: - No nie, jak czasami coś zjem takiego nieświeżego, to częściej... |
Pewnego jesiennego dnia tatus z synkiem podczas spaceru w lesie znalezli slicznego, malutkiego, zziebnetego jeza. Jako ze synkowi strasznie zalezalo, tatus zgodzil sie zabrac jezyka do domu. Synek dbal o jeza, codziennie go karmil wszelkimi smakolykami, poil go, wychodzil z nim na spacer, spiewal mu kolysanki. Jezyk ciagle rosl i rosl, az po miesiacu osiagnal wielkosc dorodnego psa. Po kolejnym miesiacu wyrosly mu dwa potezne rogi, a na koncu czułki. I wlasnie wtedy stalo sie jasne, ze tatus z synkiem nie przyniesli do domu jeza, tylko jakies ch*j wie co.
|
Co by było, gdyby Trzej Królowie okazali się być Trzema Królowymi?
- Po prostu spytałyby o drogę - Dotarłyby w porę - Pomogłyby przy porodzie - Wysprzątałyby stajenkę - Przyniosłyby przydatne prezenty - ... i coś do jedzenia Ale... co by powiedziałyby w drodze powrotnej? Zaraz po opuszczeniu Betlejem... - Widziałyście jakie sandały Maryja ubrała do swojej tuniki? - Ten mały nic a nic nie jest podobny do Józefa... - Jak oni mogą wytrzymać z tyloma zwierzakami? - ... a ich osiołek jest już całkiem na wyczerpaniu... - Mówią, że Józef jest bezrobotny - Chciałabym tylko wiedzieć, kiedy oddadzą nasz garnek, w którym przyniosłyśmy łazanki - Dziewica, koń by się uśmiał. Ja znam Maryję jeszcze z uczelni. Czarne dziecko umarlo i poszlo do nieba Bog dal mu skrzydla -czy jestem teraz aniolkiem? -nie. Jestes teraz nietoperzem. Wypierdalaj. Jak podaje BBC, w jednym z domów na przedmieściach Londynu zarwało się piętrowe łóżko. 17 Polaków odniosło niegroźne obrażenia. |
Trzej murzyni złapali złotą rybkę. Rybka powiedziała:
-Puśćcie mnie a każdemu spełnię po jednym życzeniu. Wszyscy się zgodzili. Pierwszy murzyn mówi swoje życzenie: -Chcę być biały Drugi mówi: -Chcę być biały Trzeci mówi: -A ja chcę żeby oni byli czarni. Wchodzi facet do warzywniaka i pyta: -Jest Piorek?? -Chyba Szczy...? -A to ja poczekam Do czego służy wykałaczka? Jak sama nazwa wskazuje, wykałaczka służy do wydłubywania kału. xD Skacowany sąsiad wraca wieczorem do domu. Żona nie chce go wpuścić, a że strasznie chce mu się pić, puka do drzwi sąsiadów. Otwiera mu ich mała córka i mówi, że rodziców nie ma w domu. Skacowany sąsiad prosi o szklankę wody. Dziewczynka przynosi mu, a on wypija duszkiem. Prosi o następną. Dziecko przynosi, ale tylko pół. - Dlaczego tylko pół? Prosiłem o całą szklankę - dziwi się sąsiad. - Do zlewu nie sięgam, a z muszli już wszystko wybrałam. Jedzie Lepper limuzyną przez wieś i jego kierowca przejechał knura. Lepper mówi: - Idź przeproś gospodarzy, wyjaśnij całe zajście. No to kierowca poszedł i wraca za trzy godziny. Lepper:Co tak długo Kierowca: Poszedłem tam i gospodarz poczęstował mnie whisky i cygarem, gospodyni przygotowała wykwintny obiad, a córka zapewniła chwile niezapomnianej rozkoszy Lepper:jak to zrobiłeś?! Kierowca:Powiedziałem, że jestem kierowcą Andrzeja Leppera i, że za******m wieprza Marycha zaszła w ciążę i szczęśliwie urodziła. Ponieważ ***liwa była kobitka, miała trudności we wskazaniu ojca dziecka, więc na wszelki wypadek w pozwie do sądu o ustalenie ojcostwa wskazała wszystkich chłopow ze wsi z sołtysem włącznie. Sąd nakazał więc pobranie krwi wszystkim panom. Na pierwszy ogień poszedł sołtys. Sołtys w ambulatorium, a pozostali nerwowo i z niepokojem oczekują swojej kolejki. Po chwili wychodzi wesoły i uśmiechniety sołtys i radośnie już w drzwiach głośno krzyczy: - Chłopy, nie bójta się!! Nie dojdą! Z palca biorą! Para kochanków kocha się w pozycji na pieska, nagle dziewczyna mówi do chłopaka -powiedział byś z dwa słowa a on na to -wyżej dupę Trzy panienki po ostro zakrapianej imprezie wracają do domów, lecz po drodze pęcherze dały o sobie znać bardzo intensywnie, a z ustronnych miejsc najbliżej był cmentarz. nazajutrz mężowie owych trzech pań rozmawiają: - Wiecie co, mówi jeden. Moja wróciła tak nawalona, że nic nie pamięta... - To nic, odparł drugi. Moja wróciła, niedość, że nawalona to i bez gaci na tyłku... Na to ostatni: - Panowie to co ja mam powiedzieć? Moja niedość, że nic nie pamięta, wróciła bez gaci, to jeszcze w dupsku miała szarfę z napisem: "MY, KOLEDZY Z OŁAWY - NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY..." Polak,Niemiec,Chińczyk i Rosjanin lecą samolotem.Lecą nad Chinami i chińczyk mówi: -my mamy tyle ryżu że wykarmimy cały kraj i jeszcze nam zostanie. Lecą nad Niemcami i Niemiec mówi: -mamy tyle hełmów że okryjemy głowę każdego mieszkańca i jeszcze nam zostanie. Lecą nad Rosją i Rosjanin mówi: -mamy tak dużą flagę że okryje cały kraj i jeszcze zostanie. Już prawie lecą nad polską a polak nie wie co powiedzieć.Naraz mówi: -A my mamy takiego orła który zje cały wasz ryż,nasra do hełmów, a tą flagą to se dupę podetrze xD |
Idzie strapiony i zafrasowany facet przez las. Nagle na droge
wyskoczyla mala zielona zabka i mówi: - Czym sie tak martwisz? - A, bo zycie jest do d*py. Dom sie wali, zona brzydka, auto w rozsypce, kasy brak... Ogólnie lipa. - Nie martw sie. Id? do domu i wszystko bedzie OK. Facet zachodzi, patrzy a tu chata pieknie odstawiona, zona piekna jak Cindy Crowford, pod bramš garazu stoi Maybach a w skrzynce na listy wycišg z konta, który po prostu powalil go na kolana. Jak juz doszedl do siebie, postanowil podziekowac zabce za to, co dla niego zrobila i wrócil sie do lasu? W tym samym miejscu spotkal zabke i mówi: - Zabko, jak moge Ci sie odwdzieczyc za twe dobre serce? - Nigdy nie kochalam sie z nikim... - Rozumiem, ale ty jeste? zabkš. Jak to zrobic? - Moge zamienic sie w kobiete. Jednak wiekszo?c mocy czarodziejskiej zuzylam na dobry uczynek dla ciebie, wiec moge przemienic sie najwyzej w 12-13 letniš dziewczynke. - Rób zabko, co chcesz. Zawdzieczam Ci tak wiele, ze nie bedzie mi to przeszkadzac. ... i tak to bylo wysoki sšdzie a nie tak, jak gada ta gówniara. Gosciu jedzie tramwajem i co jakis czas mówi glosno "o ku*wa". Pasazerowie, coraz bardziej poddenerwowani, zwracaja mu uwage i zadaja, zeby przestal. Nic nie pomaga. Kiedy gosciu znów wypowiada w przestrzen swoje "o ku*wa", motorniczy zatrzymuje tramwaj, podchodzi do goscia i grozi mu wyrzuceniem z tramwaju lub zawiazieniem na policje jesli nie przestanie. Gosciu opowiada cos motorniczemu na ucho a ten glosno wypowiada "o ku*wa". Nastepnie motorniczy zwraca sie do pasaazerów i mówi: "Prosze panstwa,zona tego pana wczoraj urodzila blizniaki (ludzie bija brawo) i nazwala je Jaroslaw i Lech !?!" Pasazerowie zgodnie: O KU*WA! Facet nazywal sie Wilson i mial fabryke sprzetu zelaznego: srubki, gwozdzie, nakretki, lopaty, grabie itp. Postanowil zatrudnic goscia od reklamy, zeby nakrecil mu film reklamujacy jego gwozdzie. Facet przychodzi po tygodniu i pokazuje mu film, a tam rzymski zolnierz przybija gwozdziami Jezusa do krzyza, pod spodem napis: "Gwozdzie Wilsona utrzymaja wszystko". Wilson wpada w szal, mowi ze nie moze czegos takie puscic w tv itp., ze to jego by ukrzyzowali za taki film itp. Kaze mu przyjsc za tydzien z innym filmem i nie ma tam byc Rzymianina krzyzujacego Jezusa. Facet przychodzi po tygodniu i pokazuje film, a tam ukrzyzowany Jezus, zolnierz stojacy obok z zalozonymi rekami i napis: "Gwozdzie wilsona utrzymaja wszystko...". Wilson sie wsciekl, nie moze tego puscic w tv itp., chce filmu, ale bez ukrzyzowanego Jezusa, bez Jezusa w ogole. Facet od reklamy zrobil kwasna mine i poszedl. Wraca za tydzien i pokazuje trzeci film. Tam widac taka gorke i kawalek pola. Chwila ciszy. Potem zza gorki wybiega jakis gosc w lachmanach, dlugie wlosy, zaniedbany itp. Zbiega z tej gorki i przez pole ucieka ogladajac sie co chwile do tylu. Chwila ciszy. Wybiegaja rzymscy zolnierze i za nim przez to pole. Jeden sie zatrzymuje przy kamerze i dyszac mowi: "Gdybysmy mieli gwozdzie Wilsona..." |
Chińczyk pyta Polaka:
_ To ilu was jest w tej Polsce? - no ze 40 milionów.. - to wy sie tam chyba wszyscy znacie.. Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek... Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek... Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo. Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek to ma klasę!". Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie. Facet w szafie myśli: "szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest za***isty!". Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka-kaloryfer, wysportowany, a klatka jak u gladiatora. Facet w szafie myśli: "ten Rysiek, to ekstra gość!". Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu penis cudowny - pierwsza klasa. Facet w szafie myśli: "O żesz ty, Rysiek jest rewelacyjny" W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem, obwisłe piersi, rozstępy... Facet w szafie myśli: "Ja pie**olę! Ale wstyd przed Ryśkiem". Diabeł złapał Polaka, Niemca i Ruska no i mówi, że wypuści ich jak wypełnią zadanie które da im do wykonania. Mianowicie- 1. Przejść przez most pod ostrzałem karabinów maszynowych; 2. Wejść do klatki niedźwiedzia i podać mu łapę; 3. Spędzić upojną noc z najdzikszą Indianką. No wiec najpierw Rusek. Idzie twardo przez most, ale jak kule nad głową świstały to się wystraszył i diabeł go zabił. Drugi Niemiec, przez most przeszedł, ale jak zobaczył niedźwiedzia to nie dał rady- diabeł go zabił. Idzie Polak... Przez most się przeczołgał, do klatki niedźwiedzia wszedł, zaczęło się kotłować, pełno kurzu, nic nie widać w końcu po godzinie wychodzi zmęczony Polak i pyta diabła: -No... To teraz gdzie ta Indianka co jej miałem łapę podać?? |
List Murzynka:
Drogi biały kolego i koleżanko! Powinieneś zrozumieć kilka rzeczy: Kiedy się rodzę, jestem czarny. Kiedy dorosnę, jestem czarny. Kiedy praży mnie słońce, jestem czarny. Kiedy jest mi zimno, jestem czarny. Kiedy jestem przerażony, jestem czarny. Kiedy jestem chory, jestem czarny. Kiedy umieram, jestem czarny. Ty, biały kolego: Kiedy się rodzisz, jesteś różowy. Kiedy dorośniesz, jesteś biały . Kiedy praży cię słonce, jesteś czerwony. Kiedy jest ci zimno, jesteś fioletowy. Kiedy jesteś przerażony, jesteś zielony. Kiedy jesteś chory, jesteś żółty . Kiedy umierasz, jesteś szary, I ty masz czelność nazywać mnie kolorowym? z wyrazami szacunku Murzynek Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda miała ciągle kłopoty jednym z uczniów. Nauczycielka spytała, "Jasiu, o co ci chodzi?" Jasiu odpowiedział, "jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie a ja jestem mądrzejszy od niej! Myśle, że tez powinienem być w trzeciej klasie!" Pani Magda miała dosyć. Zabrała Jasia do gabinetu dyrektora. Kiedy Jasiu czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi całą sytuacje. Nauczyciel powiedział pani Magdzie, że chciałby zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na żadne pytanie bedzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać wiecej żadnych kłopotów. Nauczycielka sie zgodziła. Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził sie na przeprowadzenie testu. Dyrektor: "Ile jest 3 x 3?" Jasiu: "9". Dyro: "Ile jest 6 x 6?" Jasiu: "36". I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor uważając, że trzecioklasista powinien znać odpowiedzi. Dyrektor spojrzał na Panią Magde i powiedział: "Myśle, ze Jasiu może iść do trzeciej klasy." Pani Magda spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytan? Zówno dyrektor jak i Jasiu zgodzili sie. Pani Magda spytała, "co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa? Jasiu, po chwili "Nogi." Pani Magda: "Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam?" Jasiu: " Kieszenie." Pani Magda: "Co zaczyna sie na "K" konczy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn?" Jasiu: "Kokos" Pani Magda: "Co wchodzi twarde i ró?owe a wychodzi miekkie i klejące ?" Oczy dyra otworzyły sie naprawde szeroko ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedz Jasia, Jasiu powiedział: "Guma do żucia" Pani Magda: "Co robi meżczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?" Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył sie odezwać... Jasiu: "Podaje dłon´". Pani Magda: "Teraz zadam kilka pytan z serii "Kim jestem?", dobrze?" Jasiu: "OK". Pani Magda: "Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie". Jasiu: "Namiot" Pani Magda: "Palec wchodzi we mnie. Bawisz sie mną, kiedy sie nudzisz. Drózba zawsze ma mnie pierwsza". Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, ze jest nieco spiety. Jasiu: "Obrączka Plubna" Pani Magda: "Mam Różne rozmiary. Gdy nie czuje sie dobrze, kapie. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz sie^2 dobrze". Jasiu: "Nos" Pani Magda: "Mam twardy drążek. Mój szpic zagłebia sie. Wchodze z drżeniem". Jasiu: "Strzała" Dyrektor odetchnął z ulga: "WyPlijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesieć pytan źle odpowiedziałem!" A Wy jak odpowiadaliPcie?? Alkoholik, palacz i homoseksualista ida do lekarza. Lekarz stawia diagnoze: - Jezeli jeszcze raz ktorys z Was ulegnie swojemu nalogowi, umrze. Panowie wychodza z gabinetu i w ponurych nastrojach ida ulica. Gdy przechodza obok baru, alkoholik daje za wygrana, wychyla kieliszek i... pada martwy. Homoseksualista i palacz ida dalej. W pewnym momencie palacz zauwaza na chodniku niedopalek papierosa. Homoseksualista widzi to i mowi: - Jezeli schylisz sie po niego, obaj jestesmy martwi. Rozmawia dwoch psychologow. - Wiesz, to dziwne - mowi pierwszy. - Wystarczy krzyknac "aaaaaa!" w bibliotece, a wszyscy sie na Ciebie gapia w milczeniu. - A probowales zrobic to samo w samolocie? - mowi drugi - Wszyscy sie przylaczaja. Nowy ksiądz był spiety, bo miał prowadzić swoją pierwszą msze w parafii. Postanowił dodać do Pwietej wody kilka kropelek wódki, żeby sie rozluźnić. I tak sie stało. Czuł sie wspaniale. Gdy po mszy wrócił do pokoju znalazł list: "Drogi Bracie, nastepnym razem dodaj kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki. A teraz słuchaj i zaśamietaj: - Msza trwa godzine, a nie dwie połówki po 45 minut; - Jest 10 przykazan, a nie 12; - Jest 12 apostołów, a nie 10; - Krzy? trzeba nazwać po imieniu, a nie to "duże T"; - Na krzyżu jest Jezus, a nie Che Guevara; - Jezusa ukrzyżowali, a nie zajebali i to ?ydzi, a nie Indianie; - Nie wolno na Judasza mówić "ten skurwysyn"; - Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu; - Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tanczyć "makarene" i robić pociąg to przesada; - Opłatki są dla wiernych, a nie jako deser do wina; - Ten obok w "czerwonej sukni", to nie był transwestyta, to byłem ja -Biskup; - Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, a nie kurwą; - A na koniec mówi sie "Bóg zapłać", a nie "ciao"; - Na początku mówi sie "Niech bedzie pochwalony", a nie "kurwa mać"; - Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla; - Po zakonczeniu kazania schodzi sie z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poreczy. Amen! Student oblewa kolokwium z logiki. Mówi do profesora: tobez sensu, pan się na mnie uwziął! Sam pan coś z tego rozumie? Profesor: Oczywiście, wszystko - inaczej nie byłbym profesorem. Student: Skoro tak pan twierdzi, to zadam panu pytanie - jeśli pan na nie odpowie wpisze mi pan dwóję. Ale jeśli nie będzie pan znał odpowiedzi, wpisze mi pan "celujący". Profesor: Dobrze, idę na taki układ. Student: A zatem: co jest legalne ale nielogiczne, nielegalne ale logiczne oraz ani logiczne ani legalne? Profesor zastanawiał się, zastanawiał i nie umiał odpowiedzieć na pytanie. Wpisał studentowi ocenę celującą i zaraz potem zadzwonił do swojego najlepszego studenta z tym samym pytaniem. Ten odpowiedział natychmiast: Pan ma 63 lata i 35-letnią żonę, jest to legalne ale nielogiczne. Pana żona ma 23-letniego kochanka - jest to coprawda logiczne, ale nielegalne. Pan wpisuje kochankowi swojej żony do indeksu "celujący", mimo że nie powinien był zaliczyć przedmiotu - i to jest ani logiczne ani legalne... |
- Przykro mi, baco, ale macie raka.
Baca zasępił się, pomyślał, podrapał po głowie i pyta: - Doktorze, a nie możecie mi napisać, ze mam łejds? - AIDS..? No, ale dlaczego baco? - pyta zdziwiony doktor - Ano, po pirse, to bede pirsy we wsi co ma łejds, po wtóre, to bede miał pewność, ze po mojej śmirci mojej baby żaden nie rusy,a po czecie, to chciałbyk zobacyć mordy tych, co juz jom rusali... |
Przychodzi matka z dzieckiem do sklepu, dziecko szarpie matke za rekaw
i mówi: - Mamo, mamo chce mi sie jesc i pic. Obok stoi facet i doradza: - Niech mu pani kupi arbuza to zje i sie napije. Na to matka: - Zwal se pan konia nogami, to se pan poruchasz i potanczysz |
Czy oskarżony był już karany?
- Tak, za konkurencję. - Za konkurencję się nikogo nie karze! A co oskarżony robił? - Takie same banknoty jak mennica państwowa. Idą dwa koty przez pustynię. Idą, idą i idą, ciągle idą. Nagle jeden mówi do drugiego: Kurwa, stary, nie ogarniam tej kuwety.... |
Te dwa pierwsze są moje ;p
- Dlaczego pan ma tak ofensywne nastawienie do świata... - Frasuje się psycholog, patrząc na młodego pacjenta. - Zacznijmy od podstaw. Czym się pan zajmuje? - Jestem graczem deathmatchowym. ------------------ - Jak się nazywa niemiecki czołg z czasów IIWŚ? - Panzerkampfwagen. - A pojazd do robienia spamu w UT3? - Kamperpanzwagen. ------------------ W pewnej małej angielskiej mieścinie był sobie ksiądz, który oprócz obowiązków duszpasterskich trudził się hodowlą drobiu. Któregoś jednak dnia księdzu zginął kogut. Początkowo ksiądz myślał, że kogut po prostu uciekł, jednak minął jakiś czas, a koguta nie ma. Ksiądz zmartwił się, doszedł do wniosku, że kuraka mu po prostu ukradziono. Po niedzielnej mszy, kiedy wierni zbierali się już do wychodzenia, ksiądz ich powstrzymał: - Mam jeszcze jedną, bardzo wstydliwą sprawę do załatwienia. (W tym miejscu należy wyjaśnić, że po angielsku słowo cock znaczy kogut, ale możeteż oznaczać męskiego członka). - Chciałbym spytać, kto z tu obecnych ma koguta? Wszyscy mężczyźni wstali. - Nie, nie - to nieporozumienie. Może spytam inaczej, kto ostatnio widział koguta? Wszystkie kobiety wstały. - Oj, nie, to też nie o to chodzi, może wyrażę się jeszcze jaśniej, kto ostatnio widział koguta, który do niego nie należy? Połowa kobiet wstała. - Parafianie - nie rozumiemy się, spytam, wprost - kto widział ostatnio mojego koguta? Wstał chórek chłopięcy, ministranci i organista... |
sry za offtop, ale xiri, lepiej odstaw już te gry... :D
|
Ja wcale nie żyje UT, lecz piszę o grze tylko na tym forum :)
Również sry za offtop. |
Sąsiad nie miał co zrobić z dzieckiem w ostatnią niedzielę. Tylko na dwie godzinki - prosił. On będzie grzeczny, telewizję sobie poogląda. Miły chłopczyk, pięciolatek, co mi szkodzi - pomyślałem. Akurat na TVN zaczynało się "Mam talent". Dzieciaki różne tam tańczą, śpiewają, w sam raz dla niego. I tak straciłem sąsiada.
Zaczęło się, kiedy jurorka Foremniak chwaliła młodych tancerzy. Chłopaki, teraz będą dziewczyny, flesze I narkotyki dodał z uśmiechem drugi juror, Kuba Wojewódzki. Ploszę pana, co to są nalkotyki? pyta chłopczyk. Zacząłem kaszleć i uciekłem z pokoju. Jak dziecko przestrzec, skoro facet w telewizji cieszy się jak głupi. Ale Wojewódzkiemu najwyraźniej taniec też się spodobał, więc krzyczy: Jesteście super. Tańczycie, jakbyście zażyli wcześniej pigułkę gwałtu! Ploszę pana - mówi chłopczyk. Ja też chcę taką pigułkę Zbladłem, ale nic, gorzej już nie będzie. A jednak. Śpiewa boys band, fajnie śpiewa, ale kamera pokazuje jurorkę Chylińską, która nagle zaczyna robić miny, jakby się rzeczywiście czegoś nałykała. A potem woła: Marcin jest w moim typie. I chcę powiedzieć, że po raz ostatni występuję z Małgosią Foremniak, bo ona mi wyrywa najlepsze towary!. Rany boskie, co tam się wyprawia? Ploszę pana, co to znaczy wylywa towaly? - słyszę z fotela. Telefon zadzwonił, zostawiłem chłopczyka. Ale z przedpokoju już słyszę Wojewódzkiego: Człowieku, ja mam wrażenie, że nawet twoja kiszka stolcowa tańczyła!. A zaraz potem Chylińską: Byłeś zajebisty!. Nie wytrzymałem, wykręciłem korki. Chłopczyk w krzyk, dzwonek do drzwi, otwieram - sąsiad. A pan co tak po ciemku z dzieckiem siedzi? - pyta podejrzliwie. Chciałem wytłumaczyć, ale chłopczyk już go złapał i woła: Tatusiu, ja chcę nalkotyki i pigułkę gwałtu! A co to jest kiszka stolcowa? Tatusiu, a czy ty jesteś zajebisty?. Sąsiad zrobił duże oczy, spojrzał z byka, potem zobaczyłem ciemność. Ma facet talent w ręce. Ale na jurora w TVN by się nie nadawał. Za mało wyluzowany. --------------------------------------------------------------- W celu rozproszenia nudy podczas długiego lotu: 1. Wyjmujemy laptopa z torby i kładziemy na kolanach 2. Powoli i spokojnie otwieramy go 3. Włączamy 4. Upewniamy się, ze osoba obok nas patrzy na ekran 5. Włączamy przeglądarkę internetową 6. Zamykamy oczy, wznosimy głowę ku niebu i poruszamy przez chwilę bezgłośnie wargami 7. Bierzemy głęboki wdech i klikamy na następujący link: http://www.thecleverest.com/countdown.swf 8. Upajamy się widokiem miny osoby obok! |
Dwaj koledzy przy piwie.
- Nie ożeniłbym się nigdy z mądrą kobietą. - I słusznie, małżeństwa powinny być dobrane... Bardzo późno w nocy pijany facet wraca do domu. Dzwoni do drzwi, ale żona nie chce mu otworzyć. Facet, czekając, mówi: - O...twórz kochaaanie... przyniosłem bu... bukiet najpiękniejszych róż na świecie dla naj...najpiękniejszej kobiety na świecie. Żona otwiera drzwi, facet wchodzi do mieszkania i idzie prosto do sypialni. - A gdzie róże? - pyta żona. - A gdzie... najpiękniejsza kobieta na świecie? Kobieta budzi się rano po Sylwestrze, patrzy w lustro i szturcha w bok wymęczonego imprezą męża: - Wiesz, kochanie, jaka ja już jestem stara! Twarz mam całą pomarszczoną, biust obwisły, oczy sine i podkrążone, fałdy na brzuchu, grube nogi i tłuste ramiona... Kochanie! Proszę cię, powiedz mi coś miłego, żebym się lepiej poczuła w nowym roku... - Eee... no... wzrok to ty masz rewelacyjny. - Kochanie jutro jest rocznica naszego ślubu jak ją uczcimy? - Może minutą ciszy? Małżeństwo z dwudziestoletnim stażem: żona krząta się w kuchni, mąż coś naprawia. W pewnej chwili mąż woła: - Chodź na chwilę! - Co? - Potrzymaj ten drucik. Żona posłusznie chwyta kabelek, po czym pyta: - I co? - Nic, widocznie faza jest w tym drugim... Staje nagi facet przed lustrem. Długo ogląda wymiętą, nieogoloną twarz, spogląda na zarośnięty jak u małpy tors, patrzy w swoje czerwone oczy... Potem kieruje wzrok w bok lustra, gdzie widać odbicie leżącej w łóżku pięknej dziewczyny. Facet jeszcze raz spogląda na siebie i mruczy: - Nie rozumiem... Jak można do tego stopnia kochać pieniądze??? "Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam. Trzeba podać bilet do skasowania. Obok stoi mężczyzna. Jak się do niego zwrócić - "Ty", czy "Pan"? Autobus jest ekspresowy. Jeżeli mężczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku znaczy, że jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami - znaczy do kobiety. Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna. W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety - moja żona i moja kochanka. Do mojej kochanki facet jechać nie może, bo ja do niej jadę. Znaczy, że jedzie do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków - Waldemara i Piotra. Waldemar jest teraz w delegacji...". - Panie Piotrze, mógłby mi pan skasować bilet? Mąż stoi przed lustrem i podziwia swój interes: - Gdybym miał centymetr więcej, to bym był królem - mówi mąż. - ... a gdybyś miał centymetr mniej, to byś był królową - mówi żona. Rozmawia dwóch kupli: - Jaką wolałbyś żonę - ładną, ale puszczalską, czy brzydką, ale wierną? - Ładną, ale puszczalską. - No coś ty, dlaczego? - Lepiej jeść tort z kolegami niż g... w samotności. Jedzie polskie małżeństwo angielskim pociągiem. Na przeciwko siedzi zasłonięty gazetą, zaczytany Anglik. Mąż nagle sięga po kanapkę, bo zgłodniał, ale trąca go żona i mówi: - To niekulturalnie tak. Może zapytaj go, czy chce też kanapkę. Mąż zapukał w kolano Anglika. Ten wychyla się zza gazety... - A sandwich? - pyta mąż. - No, thanks - mówi Anglik. Mąż zjadł kanapkę, chce popić herbatą, ale żona znowu mówi do niego: - Słuchaj, jest piąta. Oni mają teraz czas na herbatę, może go poczęstujemy? Dobra. Mąż znowu zaczepia Anglika: - A cup of tea? - No thanks - odmawia Anglik. Żona jednak kombinuje dalej: - Ja wiem. My się nie przedstawiliśmy, to bardzo niekulturalne. Mąż westchnął, ale znów zaczepia Anglika. Ten wychyla się zza gazety... Mąż zaczyna przedstawiać żonę: - My wife... - No thanks - przerywa mu Anglik. Spotykają się dwaj koledzy. Jeden mówi do drugiego: - No i co, pokazałeś swojej żonie kto rządzi? - No jasne. Przyszła do mnie na kolanach. - Super! No i co powiedziała? - Wyłaź spod łóżka ty tchórzu!!! - Jak mogłeś powiedzieć swoim kolegom, że ożeniłeś się ze mną dla pieniędzy? Przecież ja nie miałam żadnych pieniędzy! - A co miałem im powiedzieć? Spotyka sie dwóch kumpli: - Ale dostałem od żonki - Za co? - Zamiast powiedzieć: "ale masz brzydką torbę", powiedziałem "ale masz brzydką mordę!" - To, jeszcze nic, ja przy obiedzie zamiast "podaj mi sól", powiedziałem "ty stara jędzo, zmarnowałaś mi całe życie!!!" |
Tyle udało mi się zapamiętać. Oczywiście z całym szacunkiem dla rodziców :)
1. Twoja stara szuka belta na Morbiasie. 2. Twoja Stara łapie sześciopak do buzi. 3. Twoja stara gra na dzwonkach, jak na Decku w ut3 nie ma muzy. 4. Twoja stara porusza się dodgem po mieszkaniu. 5. Twoja stara kapturzy flagi, gdy inni gracze mają lagi. 6. Twoja stara nastawia snajpę na buty i robi hedszuty. 7. Twoja stara kradnie pomniki z Szangri-Li. 8. Twoja stara kradnie drzewka bonsai z Szangri-Li. 9. Twój stary przemyca Goliathy do Rosji. 10. Twój stary zbiera wnętrzności zabitych i potem strzela z flaka. 11. Twoja stara robi rocketjumpy redkiem. 12. Twój stary siecze boty na novice. 13. Twoja stara myje okna wieżowców na Morfeuszu. 14. Twój stary kradnie bryki ze Stalwartu. 15. Twoja stara sypia z Xanem. 16. Twoja stara trzepie dywany na Gothicu. 17. Twoja stara pija mleko tylko od Nalicows. 18. Twój stary zakłada belta, gdy wraca późno do Twojej starej. 19. Double Stara! - Multi Stara!!! - TWO. TWO. TWO. TWO TWOJA STARA RA RA RA!! 20. Twoja stara nie gra w vctf, bo nie ma prawka. 21. Twoja stara zapala lampki na Agony. 22. Twoja stara lata Mantą kilometr nad ziemią. 23. Kłam, Pinokio! - krzyczy twój stary, siedząc na lufie Goliatha. 24. Twój stary ukradł generator sztucznej grawitacji z Morfeusza. 25. Twój stary nie umie kampić na CTF-Fifie. 26. Twój stary dorabia jako glonojad na AS-OceanFloor. 27. Twoja stara zalała łazienkę na Oceanfloor. 28. Twoja stara lata redeemerem po pieczywo. 29. Twoja stara zakłada jumpbuty, by dostać się na strych. 30. Twoja stara jest tak gruba, że nie może wziąć inva na Codexie. 31. Twoja stara jest tak chuda, że robi dodge z zamku do zamku na Face. 31. Twoja stara robi standcomba. 32. Twoja stara robi multikilla dwoma nabojami ze snajpy. ------- Diabeł płynie łódką z Niemcem Ruskiem i Polakiem każdy z nich miał zabrać kilka rzeczy ze sobą kiedy płynęli diabeł powiedział ze jeżeli nie wyrzucą 2 rzeczy których maja najwięcej w ich kraju zatoną wiec Rusek wyrzuca ziemie i diamenty Niemiec wyrzuca złoto i srebro a diabeł pyta sie Polaka a ty co wyrzucisz? Polak bierze Niemca i Ruska za fraki i mówi tego to ja mam full w Polsce. ------- Międzynarodowe zawody w przeklinaniu. Trzech finalistów: Amerykanin, Rosjanin, Polak. Finalistów usadzono w szczelnie zamkniętych kabinach, żeby nie mogli się podsłuchiwać i podpatrywać. Komisja dała znak. Pierwszy wystartował Amerykanin: - Fak, mada faka, fak jo self ... itp., itd... I tak przez około 5 minut. Drugi Rosjanin: - Job twoju mać, bladź, chuj wam w żopu... itp. itd.. Po dziesięciu minutach ostrych słów przyszła kolej na Polaka. Lekki rumor w kabince i leci wiązanka: - O żesz ty w mordę pie***na mać, w dupę ruchana kozia dupo, pie**le cię i twoja matkę też... itp. itd. Polak nadaje tak ok. godziny. Nagle wystawia głowę z kabinki i mówi: - Dobra, mogę zaczynać. Komisja na to: - Zaczynać!? A co to było przez ostatnią godzinę?! - To? Nic. Sznurówka mi się rozwiązała, ciasno w tej kabinie jak ch** i nie mogłem ku**y zawiązać... -------- Diabeł zagarnął Polaka, Ruska i Niemca i mówi : -przynieście coś do czyszczenia Polak przyniósł szczoteczkę do zębów, Niemiec szczotkę do czyszczenia kibla a rusek się nie pojawił.Diabeł mówi: -a teraz umyjcie zęby tym co przynieśliście. Polak umył i nic. Niemiec zaczyna beczeć i się śmieje.Diabeł: -czemu beczysz ? -bo boli -a czemu się śmiejesz ? -bo Rusek jedzie maszyną do czyszczenia ulic !!! ------- Pewien gość, właściciel sklepu, bardzo nie lubił Chińczyków. Pewnego dnia przyszedł do niego Chińczyk i pyta: - Ma Pan Whiskas? Potrzebuję go dla mój kot. - A gdzie masz tego kota? - pyta sprzedawca. - No ja kot zostawić w domu, ja go nie brać ze sobą do sklep. - To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas. Chińczyk rad nie rad poszedł po kota do domu, a gdy wrócił otrzymał Whiskas. Dwa dni później przychodzi ponownie, ale tym razem prosi: - Ja chcieć kupić Pedigripal dla mój pies. Sprzedawca pyta: - A gdzie masz tego psa? Bez niego ci nic nie sprzedam! Chińczyk oburzony: - Ja nie chodzić z pies na zakupy! - Bez psa nie wracaj! - burknął sprzedawca. Tak się i stało, po przyjściu z psem, Chińczyk otrzymał swój Pedigripal. Następnego dnia Chińczyk przychodzi do sklepu z dużą papierową torbą i mówi do sprzedawcy: - Pan tu włożyć ręka. - A po co? - Pan włożyć Sprzedawca wkłada rękę do torby, a Chińczyk mówi: - Pan pomacać! Miękkie? - No tak... - Ciepłe? - No tak... Na to Chińczyk uprzejmym głosem prosi: - Ja chcieć kupić papier toaletowy! |
a ja mam dla was zagadkę :
Ten co ją zrobił to ją sprzedał...Ten co ją kupił to jej nie ma...Ten co ją ma to jej nie widzi... jakieś propozycje :P? |
Trumna ;)
|
Cytat:
Nie dałaś się wykazać *tsk* *tsk* *tsk* |
aj no racja :P zapomniałem dopisać, że Ci co widzą niech obserwują :x :D:D
pozdrawiam :P |
Ci co wiedzą mogli od razu tak zrobić, albo dać odp. malutką czcionką, bo faktycznie popsuli zabawę :(
Niemiec, Amerykanin, Francuz i Polak mówią, z czego są najbardziej zadowoleni w swoim kraju Niemiec mówi: - ja najbardziej zadowolony jestem z naszych stołów, bo są takie wytrzymałe. Francuz na to: - ja to z naszych kobiet, bo są takie seksowne - ja - mówi Amerykanin - to z naszego FBI, bo tylko coś się stanie, to od razu o tym wiedzą a Polak mówi: - za to ja jestem najbardziej zadowolony z siebie, bo kiedy 2 lata temu bzykałem się z piękną Francuzką, na niemieckim stole, to do dzisiaj amerykańskie FBI o tym nie wie. ------- Polak Niemiec i Rusek idą dróżką. W pewnej chwili napotykają diabła, daje im bojowe zadanie żeby przepłynąć przez rzekę gówna. No i tak Niemiec jedzie Jepem - utonął. Rusek próbuje przebrnąć czołgiem, utonął. Polak jedzie maluchem, przejechał, diabeł pyta się go, jak to zrobiłeś, a Polak na to: gówno w gównie nie utonie. |
Poszedł Lech Kaczyński (oczywiście z ochroną) do restauracji i zamówił zupę z żółwia czeka czeka czeka a zupy jak nie było tak ni ma.
Po godzinie czekania wysyła BORowika, żeby zobaczył co się dzieje w kuchni i dlaczego nie ma jego zupy. Poszedł BORowik do kuchni, patrzy a tam kucharz z młoteczkiem/tasaczkiem trzyma żółwika i się na niego zamierza. No więc się pyta: - Co jest czego nie ma zupy?? Na to kucharz : - Bo widzi Pan, jak już go wezmę za nogi i wytelepię, żeby wystawił główkę, to zanim wezmę tasak, to on już tą główkę chowa i tak od godziny. Na to BORowik: - Oj Panie, nie zna się Pan, ja panu pokażę jak to trzeba robić. Wziął żółwika wsadził mu palec w dupę, na co żółwik momentalnie wystawił główkę i ten co trach tasaczkiem i żółwik na zupę gotowy. Kucharz w ciężkim szoku: - Panie skąd Pan wiedziałeś, ze to tak trzeba?" BORowik: - Z doświadczenia zawodowego. Kucharz: - Jak to z doświadczenia ? Pan jest przecież pracownikiem BORu BORowik: - Ano z doświadczenia zawodowego ... Prezydent ma krótką szyjkę? Kucharz: - No ma BORowik: - A krawacik trzeba zawiązać! |
KUPON I SZCZĘŚCIE
Ogólnie u nas w robocie panuje dosyć luźna atmosfera (także w stosunkach szefostwo-pracownicy), więc przed wczorajszym "kumulacyjnym" losowaniem totolotka każdy z nas snuł głośne marzenia na temat tego co zrobi jak trafi szóstkę... Jeden z kolegów (ksywa Żółwik) snuł dosyć głośne marzenia na temat tego co zrobi, kiedy wygra np. że rzuci od razu robotę, że pojedzie na Galapagos ścigać się z żółwiami, itp... Temu wszystkiemu oczywiście cały czas przysłuchiwał się szef, docinając kumplowi w stylu: - Jak ty wygrasz, to ja padnę na kolana i zrobię ci lodzika. Dzisiaj więc wpada do firmy jak zawsze spóźniony Żółwik... i z różowym-totolotkowym kuponem w ręku staje przed szefem... Wyczekuje chwilę aby wszystkie okrągłe ze zdziwienia oczy skierowały się na niego i rzecze: - Szefuniu, chciałem poinformować, że... wracam do obowiązków służbowych. Może kawusi szefuńciowi? Wszyscy oczywiście zrobili klasycznego rotfl’a, ale tylko ja usłyszałem, jak wracający do swojego gabinetu szef mruknął pod nosem: - Osz kur*a, ale mnie przestraszył. Jużem myślał, że Żółwiowi będę musiał tego loda robić... |
Ona: Ciao Janek
On: No nareszcie, już tak długo czekam! Ona: Może chcesz żebym poszła? On: NIE! Co ci przyszło do głowy? Sama myśl o tym jest dla mnie straszna! Ona: Kochasz mnie? On: Oczywiście. O każdej porze dnia i nocy! Ona: Czy mnie kiedyś zdradziłeś? On: NIE! Nigdy! Dlaczego pytasz? Ona: Chcesz mnie pocałować? On: Tak, za każdym razem i przy każdej okazji! Ona: Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył? On: Zwariowałaś? Przecież wiesz jaki jestem! Ona: Czy mogę ci zaufać? On: Tak. Ona: Kochanie.... 30 lat po ślubie: Czytaj od dołu... ;)) |
Nie pamiętam czy dawałem, ale raczej nie ;p
Siedzi jasio z małgosią w kinie, i nagle jasio mówi: J-Małogsiu wsadz mi ręke w majtki M-Nie wsadze J-No wsadź prosze cie M-W kinie nie wypada J-Nikt nie widzi, ciemno jest Małgosia wsadziła mu ręke w majtki, i jasio J-Co, duży? M-No duży - odpowiada magłosia J-Co twardy, mówi jasio M-No twardy J-Widzisz, tak to sie jeszcze w życiu nie zesrałem! Jasiowi groziła jedynka na koniec roku z fizyki więc pod koniec lekcji podchodzi i mówi do nauczyciela: -Proszę Pana mogę coś zrobić żeby mieć 2 -Jasiu ale Ty masz same jedynki nie mam Ci z czego 2 wstawić -A jak pokaże panu ze umiem biegać po ścianach będę miał? -dobrze jak pokażesz będziesz miał Jasiu Sie rozpędza i nagle zaczyna biec po ścianie Nauczyciel mówi: -ok masz Jasiu 2 -a Mogę cos zrobić żeby mięć 3 ? - no jak Jasiu dopiero wstawiłem ci 2 -a jak pokaże Panu ze umiem latać -no dobrze jak pokażesz to będziesz miał 3 Jasiu zaczyna machać rekami i nagle lata -ok masz 3 -a mogę cos zrobić żeby dostać 4 -no jak to Jasiu dopiero co Ci wstawiłem 3 -A jak obsikam pana a pan będzie cały suchy będę miał 4 ? -dobrze Jasiu będziesz miał Wiec Jasiu wstaje na ławkę i zaczyna sikać na nauczyciela ,Jasiu skończył a nauczyciel mówi : -Jasiu ale ja jestem cały mokry -no dobra niech będzie ta Troja |
Miejscowy gospodarz wychodzi rano oporządzić swoją krowę.
Ale po chwili wzburzony wraca do chałupy i budzi swoich trzech synów mówiąc: - Jakiś ch** ukradł nam krowę! Starszy syn: - Jak ch** to znaczy konus jakiś... Średni syn: - Jak konus to pewnie z Trojanowa... Najmłodszy syn: - Jak z Trojanowa to pewnie Wasyl. Zaprzęgli konia do wozu i pojechali do Trojanowa i dali Wasylowi po mordzie. Wasyl jednak nie przyznał się do kradzieży. Profilaktycznie dali mu po mordzie drugi raz, ale także bez efektu. Chcąc nie chcąc wsadzili Wasyla na wóz i pojechali do sądu grodzkiego. Stanęli przed sędzią i ojciec mówi: - Obudziłem się rano, patrzę krowę ukradł jakiś ch**. Mówię o tym synom. Najstarszy mówi, że jak ch** to musiał być konus. Średni mówi, że jak konus to z pewnością z Trojanowa. Najmłodszy mówi, że jak z Trojanowa to na pewno Wasyl. Dalimy mu po mordzie, ale krowy nie chce oddać! Sędzia: - Hmmm... logika niby żelazna, ale to jeszcze niczego nie dowodzi. No na ten przykład, powiedzcie mi co mam w tym pudełku? Ojciec: - Pudełko kwadratowe... Najstarszy syn: - To znaczy, że w nim coś okrągłego... Średni syn: - Jak okrągłe to musi być pomarańczowe... Najmłodszy: - Jak pomarańczowe - to z pewnością mandarynka... Sędzia zdumiony zagląda do pudełka i mówi: - No, Wasyl.... Oddawaj k**** krowę... |
- Kto ty jesteś????????
- Pijak mały - Jaki znak twój???? - Trzy browary - Gdzie ty mieszkasz??? - Pod ławeczką - Czym się bronisz??????? - Buteleczką -------- Kiedy Pinokio poznał że jest z drewna??? Jak walił konia i się zapalił. -------- Idzie czerwony Kapturek do chorej babci. W pewnej chwili wyskakuje zza drzewa Wilk i mówi -Cześć Kapturku...zaraz cię pocałuje tam gdzie jeszcze nikt cię nie całował..haha Kapturek parchnął i mówi -Ta...chyba, k**a, w koszyczek!!! ---------- Młody agronom ogląda sad i poucza właściciela: Pan ciągle pracuje starymi metodami. Będę zdziwiony, jeśli z tego drzewa uda się panu uzbierać choćby 10 kg jabłek. - Ja też będę zdziwiony, gdyż zawsze zbierałem z niego gruszki. -------- Dwaj funkcjonariusze widzą pijanego faceta, który tapla się w kałuży. Podchodzą do niego, próbują go wyciągnąć. On na to: - Nie! Ratujcie najpierw kobiety i dzieci! --------- Studentka, bliska płaczu, po oblanym egzaminie: - Panie profesorze, ja naprawdę nie zasłużylam na pałę. - Oczywiście, że nie, ale to jest najniższy stopień, jaki przewiduje regulamin. --------- Dwie zakonnice jadą samochodem. Zabrakło im benzyny. Jedna z sióstr postanowiła iść na stację benzynową i wzięła ze sobą jedyne naczynie, jakie było dostępne - nocnik. Wróciła i z tego nocnika wlewa benzynę do baku. Obok samochodem przejeżdżają dwaj księża. Jeden mówi do drugiego: - Siła ich wiary rzuca mnie na kolana... |
ŚWIATOWE MODELE SPOŁECZNO-EKONOMICZNE
Socjalizm - masz dwie krowy, jedną musisz oddać sąsiadowi. Komunizm - masz dwie krowy, państwo zabiera obie i daje ci w zamian trochę mleka. Faszyzm - masz dwie krowy, państwo zabiera obie i sprzedaje ci trochę mleka. Nazizm - masz dwie krowy, państwo zabiera obie i rozstrzeliwuje cie za twoje niejasne pochodzenie. Biurokratyzm - masz dwie krowy, państwo zabiera ci obie, jedną zabija, drugą doi i wylewa mleko. Kapitalizm - masz dwie krowy, sprzedajesz jedną i kupujesz byka, wkrótce masz pokaźne stadko i jesteś zarobiony. Model Amerykański - masz dwie krowy, sprzedajesz trzy fikcyjnej spółce zarejestrowanej na Kajmanach a przy okazji prowadzonej przez twojego brata, jednocześnie składasz wniosek o zwrot nadpłaconego podatku za pieć krów, prawa do pozyskiwania mleka od tych sześciu krów przekazujesz poprzez pośrednika posiadaczowi pakietu większościowego, który odsprzedaje Ci prawa własności do wszystkich siedmiu krów. Doroczny raport informuje że twoja firma posiada osiem krów z możliwością pozyskania jeszcze jednej, sprzedajesz jedną krowę by kupić sobie posadę senatora wiec zostaje ci dziesięć krów. Model Francuski - masz dwie krowy, ogłaszasz strajk, wywołujesz zamieszki i organizujesz blokadę dróg ponieważ chcesz mieć trzy krowy. Model Japoński - masz dwie krowy, drogą zmian genetycznych sprawiasz, że są dziesięć razy mniejsze i dają dwadzieścia razy więcej mleka. Powstaje kreskówka o twoich krowach. Model Niemiecki - masz dwie krowy, żyją sto lat, jedzą raz w miesiącu i same sie doją. Model Włoski - masz dwie krowy ale nie wiesz gdzie one są, postanawiasz isc na lunch. Model Rosyjski - masz dwie krowy, liczysz je i wychodzi że masz pięć krów, liczysz ponownie i tym razem wychodzi jedenaście, wszystko jest ok, pijecie dalej. Model Szwajcarski- masz pięć tysięcy krów, żadna z nich nie jest twoja, każesz ich właścicielom słono płacić za przechowanie. Model Chinski - masz dwie krowy, doi je trzysta osob, chwalisz sie niskim bezrobociem i dużą wydajnością, aresztujesz dziennikarza który próbuje dociec prawdy. Model Hinduski - masz dwie krowy, czcisz je... Model Brytyjski - masz dwie krowy, obie są chore Model Iracki - wszyscy uważają ze masz mnóstwo krów, mówisz im że nie masz żadnych krów, nikt ci nie wierzy wiec bombardują cie i ostrzeliwują, wciąż nie masz żadnej krowy ale przynajmniej jesteś teraz częścią demokracji Model IV RP - masz dwie krowy, specjalnie powołana komisja sejmowa wymusza zmiany w prawie i posiadanie krów staje sie niezgodne z konstytucją, twoje krowy zostają zarekwirowane a dochód z ich sprzedaży przeznaczony na budowę Świątyni Bożej Opatrzności |
Polak - Niemiec- Rusek.
Zawody w bijaniu gwoździa głową. Niemiec podchodzi do deski, przystawia gwóźdź i wali czołem raz, drugi, trzeci, aż w końcu wbił cały gwóźdź. Kolej na Polaka. Przymierza się. Wali raz, gwóźdź wszedł do połowy. Wali drugi raz - wbił cały. Na koniec Rusek. Podchodzi, bierze gwóźdź i wali raz głową i wbija go do końca. Ogłoszenie wyników. Polak 1 miejsce. Miejsce 2 Niemiec. Rusek zdyskwalifikowany, bo wbił gwóźdź odwrotnie. ban'a prze... |
Syn pisze list do matki....
"Droga Mamo! Urodził mi się syn. Żona nie miała pokarmu, wzięła mamkę Murzynkę, więc synek zrobił się czarny." Matka odpisuje: Drogi Synu! Gdy Ty się urodziłeś, również nie miałam mleka w piersiach. Wychowałeś się na krowim, ale rogi ci wyrosły dopiero teraz." Jaka jest prawdziwa kobieta? Nigdy nie ma: - czasu, - pieniędzy, - w co się ubrać. Zawsze ma: - rację, - genialne dzieci - męża idiotę. Z niczego potrafi zrobić: - sałatkę, - kapelusz - awanturę małżeńską. Mąż: Chciałbym te wakacje spędzić tam, gdzie jeszcze nigdy nie byłem.... żona: Świetnie...Co powiesz na kuchnię? Właśnie rozwiodłam się z mężem. Czemu ? Mieliśmy nieporozumienia na tle religijnym. Uważał, że jest Bogiem. Skąd wiadomo, że męża przez jakiś czas nie było w domu? Jest czysto! Dlaczego mężczyźni są jak tusz do rzęs ? Spływają przy pierwszych objawach uczuć. Córka pyta matkę: Czy to prawda, ze w niektórych częściach Afryki kobieta aż do chwili ślubu nie zna swojego męża ? Tak kochanie, ale to zdarza się w każdym kraju... Dlaczego mężczyzna jest jak dyplom magisterski ? Tracisz mnóstwo czasu żeby go zdobyć, a potem okazuje się, że d niczego nie jest ci potrzebny. Dlaczego tak rzadko się mówi "głupi facet"? Po co się powtarzać ? Nie mówimy też "martwy trup". Co Bóg powiedział po stworzeniu mężczyzny ? Â Â Â Pierwsze śliwki robaczywki. Rozmawia dwóch pijaków: Ciekawe dlaczego dali mi ksywkę: Dżin? Pewnie dlatego, że wszystko mogę? Nie, stary. Po prostu gdy tylko ktoś odkręca butelkę, ty od razu się pojawiasz. W dyskotece dziewczyna pyta chłopaka stojącego przy ścianie: - Masz wolny następny taniec? On odpowiada: Tak!!!Tak!!! Ona na to z uśmiechem: To potrzymasz mi colę. Pewnej niezamężnej kobiecie zadano pytanie: Dlaczego nie ma pani męża? A po co mi mąż: mam psa, który warczy, papugę, która przeklina i kocura, który włóczy się przez całe noce. Córeczka pyta mamę: Dlaczego wyszłaś za tatusia? - Ty, dziecko, też zaczynasz się dziwić? Córeczka budzi się o trzeciej w nocy i prosi: Mamo, opowiedz mi bajkę. Zaraz wróci tatuś i opowie nam obu... |
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, nie mam włosów na pi**e! Doktor ogląda i mówi: - A ile razy pani dziennie TO robi??? - Nooooo, 5-6 razy!!! - Proszę pani! Na autostradzie też trawa nie rośnie... --------- Co by było gdyby włożyć mózg blondynki do główki od szpilki? -Grzechotka. ---------- Przychodzi zezowata baba do zezowatego lekarza; Lekarz: Zaraz, zaraz! Nie wszystkie na raz. Baba: Ja nie do pana. Ja do tego pod oknem. ---------- Przychodzi gruba baba do lekarza. - Panie doktorze, proszę mi dać coś, żebym schudła. Lekarz dał jej pudełko tabletek z przykazaniem, aby brała przez miesiąc codziennie jedną. Baba, niewiele myśląc, pożarła wszystkie zaraz po wyjściu z gabinetu. Po tygodniu przychodzi znowu, chuda jak szczapa, skóra na niej wisi. Lekarz obejrzał ją krytycznie, zebrał skórę, naciągnął i zawiązał na głowie kokardę. Baba wychodzi z gabinetu, spotyka znajomą. - Oj, jak ty bardzo schudłaś! A jaką masz ładną kokardę na głowie! - Wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, że mam obrośniętą klatkę piersiową. -------- Przychodzi baba do lekarza z nogą w gipsie: - Czy ja mogłabym już zacząć chodzić po schodach, panie doktorze? - A dawno pani nosi gips? - Już trzeci miesiąc. Ale mieszkam na czwartym piętrze, doktorze. I znudziło mi się, do k..wy nędzy, ciągłe włażenie po rynnie. ----------- Przychodzi baba do lekarza, a lekarz się ją pyta: -Kim Pani jest z zawodu? -Nauczycielka. -Taaa?? To niech mi Pani pałę postawi. ----------- o pół nocy dzwoni wariat do wariata - czy to numer 555 555? - nie to numer 555 555 - a to przepraszam że pana obudziłem - nic nie szkodzi i tak musiałem wstać, bo ktoś dzwonił ---------- Dom wariatów, lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon, szaleńcy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, bija się, kompletny odjazd, skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami. Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy. Koszula - ścierwo, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony, sińce pod oczami. Lekarz na niego patrzy i mówi: - A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka? Facet nic. - A może Napoleon albo książę? Facet nic. - A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził? Facet na to: - Panie, ku**a, ogarnij Pan ten sajgon, bo mi tu kazali internet podłączyć! ---------- Ojciec natrafia na artykuł: "Pół miliona dolarów za kontrakt piłkarski". Po chwili odkłada gazetę i mówi do syna: - Co tak ślęczysz nad tymi idiotycznymi zadaniami z matematyki? Wziąłbyś lepiej piłkę i poszedł na boisko piłkę pokopać... ---------- Małżeństwu urodziło się dziecko. Przyjaciółka przyszła je obejrzeć i zachwyca się: - Och jakie słodkie maleństwo! Jak je nazywacie? - W dzień, czy w nocy? ---------- Jurek skarbie Nie spalam spokojnie, od kiedy zerwałam nasze zaręczyny. To był błąd, teraz zdaje sobie z tego sprawę. Czy umiałbyś wybaczyć i zapomnieć? Byłam taka głupia, że nie wiedziałam ze to Ty jesteś mi przeznaczony. Kocham Cię z całego serca Ania P.S.: Gratulacje z okazji trafienia szóstki w totku. --------- Wesele studenckie. Panna młoda siedzi smutna i nic nie je. Do pana młodego podchodzi znajomy i pyta: - Ty stary dlaczego Twoja żona nic nie je? - Bo się nie składała. |
Licytują sie polak, rusek i niemiec, który miał bardziej koszmarne przebudzenie po przepiciu.
Wersja ruska: - Budze sie rano. W mordzie jak w trabancie patrze z lewej leży żona patrze w prawo leży kochanka ! No kurwa mysle to ładnie pochlałem, dwie naraz do wyra zawloklem teraz mam przejebane.... . - To jeszcze nic - mowi Niemiec - Wstaje rano juz nic nie czuje wleke sie do okna patrze a moim Lamborghini dziura w dachu od flaszki w dodatku cały zarzygany. Ładna balanga była myślę ....... Panowie to jest NIC! - na to Polak - Budze się rano na górze śmieci cały goły, fiut mi stoi jak patyk a na jego czubku siedzi Wieeeelka Czaaarna Wrona i dziobie mnie po jajcach.... - I co w tym strasznego ? pytaja - że mialem tak sucho w gardle że "a kysz" powiedzieć nie moglem .... :D:D:D:D:D:DD Homoseksualista i sadysta grają w karty. Umowa jest taka że wygrany robi coś drugiemu. Pierwszy wygrywa homoseksualista. Sadysta na to : Teraz pewnie mnie wyruchasz. Na co drugi: Wypinaj się! No i go wysmyczył. Druga partyjka. Tym razem wygrywa sadysta. Ściąga mu gacie , bierze pytonga i wkłada w imadło , przekręca aby ten nie mógł uciec , no i w końcu bierze nóż... Homoseksualista na to : Hehe teraz pewnie mi odetniesz jaja. Na co sadysta : Nie , sam sobie je odetniesz, kiedy podpalę chatę. |
Nauka pilotażu w weekend.
Podstawowe zasady latania. START: 1. Naukę rozpoczynasz z komorą ładunkową pełną szczęścia i brakiem doświadczenia. Cały bajer polega na tym, aby nabyć doświadczenia zanim skończy się szczęście. 2. Latanie nie jest niebezpieczne. Niebezpieczne są katastrofy. 3. Każdy start potraktuj opcjonalnie. Lądowanie jest obowiązkowe. 4. Wielki wentylator z przodu samolotu jest po to żeby chłodzić pilota. Jeżeli wentylator się zatrzyma, pilot zaczyna się pocić. 5. Ucz się na błędach innych. Nie będziesz żył wystarczająco długo, żeby je wszystkie popełnić. W POWIETRZU: 1. Nie musisz kontrolować wskazań niezliczonej ilości zegarów. O wszystkich problemach informować Cię będzie „aaaa!!!!” dochodzące z przedziału pasażerów. Im głośniejsze „aaaa!!!!” tym problem jest większy. Cisza pojawiająca się po bardzo głośnym „aaaa!!!!” nie oznacza, że problem został rozwiązany. 2. Rozglądaj się uważnie w powietrzu, zwłaszcza w weekend nauka pilotażu jest bestsellerem. 3. Jeżeli przesuniesz drążek do przodu domki staną się większe. Jeżeli przesuniesz drążek do tyłu i domki staną się mniejsze. Jeżeli będziesz przesuwał drążek cały czas do tyłu najpierw domki będą się robić mniejsze a potem znów staną się duże. 4. Paliwa masz za dużo tylko wtedy, jeżeli właśnie nie palisz. 5. W razie wątpliwości utrzymuj odpowiednią wysokość. Nikt nigdy nie zderzył się z niebem. 6. Trzymaj się z daleka od chmur. Zasłaniają samoloty lecące z przeciwka. Poza tym chmury to ulubiona kryjówka gór. 7. Pamiętaj! Grawitacja to nie świetny pomysł. TO PRAWO, od którego nie ma odwołania. LĄDOWANIE: 1. „Dobre lądowanie” to takie, po którym z samolotu wychodzisz o własnych siłach. „Świetne lądowanie” jest wtedy, kiedy samolot nadaje się do powtórnego lotu. 2. Prawdopodobieństwo przeżycia lądowania jest odwrotne proporcjonalne do kąta podejścia samolotu. Mały kąt duże prawdopodobieństwo i vice versa. 3. Są trzy proste zasady żeby wylądować. Niestety nikt nie wie jak brzmią. 4. Staraj się, żeby liczba lądowań była równa liczbie startów. 5. Jeżeli po wylądowaniu musisz używać pełnej mocy żeby kołować to znaczy, że lądowałeś ze schowanym podwoziem. |
Cytat:
Ja wrócę jeszcze do tych krów, ale w wersji "Krowy a ustrój polityczny". FEUDALIZM: Masz dwie krowy. Opiekujesz się nimi, a Twój senior zabiera Ci część mleka. USTRÓJ NIEWOLNICZY: Twój pan ma dwie krowy. Ty się nimi opiekujesz, on daje Ci część mleka. SOCJALIZM KSIĄŻKOWY: Masz dwie krowy. Rząd je zabiera i umieszcza w oborze razem z krowami innych. Ty musisz opiekować się wszystkimi krowami. Rząd wydaje Ci tyle mleka, ile potrzebujesz. SOCJALIZM PRAWDZIWY: Masz dwie krowy. Rząd zabiera je i umieszcza w oborze razem z krowami innych. Zajmują się nimi dawni hodowcy kurczaków. Ty musisz zajmować się kurczakami, które rząd odebrał ich hodowcom. Rząd daje Ci tyle mleka i jajek, ile zgodnie z przepisami potrzebujesz. FASZYZM: Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie, wynajmuje Cię, żebyś się nimi opiekował i sprzedaje Ci mleko. KOMUNIZM KSIĄŻKOWY: Masz dwie krowy. Sąsiedzi pomagają Ci się nimi opiekować i wszyscy dzielicie się mlekiem. KOMUNIZM RADZIECKI: Masz dwie krowy. Musisz się nimi opiekować, a rząd zabiera całe mleko. DYKTATURA: Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie i zostajesz rozstrzelany. DEMOKRACJA SINGAPURSKA: Masz dwie krowy. Rząd karze Cię grzywną za trzymanie dwóch zwierząt hodowlanych w mieszkaniu bez zezwolenia. MILITARYZM: Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie i wciela Cię do armii. CZYSTA DEMOKRACJA: Masz dwie krowy. Twoi sąsiedzi decydują, kto dostaje mleko. DEMOKRACJA PRZEDSTAWICIELSKA: Masz dwie krowy. Twoi sąsiedzi wybierają kogoś, kto powie Ci, czyje jest mleko. DEMOKRACJA AMERYKAŃSKA: Rząd obiecuje Ci dwie krowy, jeśli na niego zagłosujesz. Po wyborach prezydent zostaje odwołany za spekulacje na rynku terminowych transakcji na krowy. Prasa rozdmuchuje aferę "Cowgate". DEMOKRACJA BRYTYJSKA: Masz dwie krowy. Karmisz je mózgami owiec tak długo, aż zwariują. Rząd nic nie robi. DEMOKRACJA WŁOSKA: Masz dwie krowy. Przed rannym udojem słuchasz radia, żeby dowiedzieć się, kto jest dzisiaj premierem i co to oznacza dla Twoich krów. BIUROKRACJA: Masz dwie krowy. Najpierw rząd wydaje przepisy, które mówią kiedy możesz karmić i doić swoje krowy. Potem płaci Ci, żebyś ich nie doił. Następnie zabiera obie krowy, jedną zabija, drugą doi i wylewa mleko do ścieków. Na koniec domaga się od Ciebie wypełnienia formularzy wyjaśniających zaginięcie jednej z krów. ANARCHIA: Masz dwie krowy. Albo sprzedajesz mleko po dobrej cenie, albo Twoi sąsiedzi będą próbowali Cię zabić i przejąć krowy. KAPITALIZM: Masz dwie krowy. Sprzedajesz jedną i kupujesz byka. Rządowi nic nie wolno zrobić. KAPITALIZM DALEKOWSCHODNI: Masz dwie krowy. Sprzedajesz je swojej spółce giełdowej, korzystając z akredytywy nieodwołalnej poręczonej przez bank szwagra. Następnie wykonujesz transakcję swapową z funduszem powierniczym, dzięki czemu odzyskujesz wszystkie swoje cztery krowy i dostajesz ulgę podatkową za hodowanie pięciu krów. Prawa do mleka sześciu krów sprzedajesz na rynku transakcji terminowych przez pośrednika z Panamy firmie z Kajmanów, której ukrytym udziałowcem jest żona szwagra. Prawa do mleka wszystkich siedmiu krów odkupuje Twoja spółka giełdowa, która w rocznym sprawozdaniu wykazuje osiem krów na stanie z opcją na zakup jeszcze jednej. W tym samym czasie zabijasz swoje dwie krowy, bo miały złe Feng Shui. PROEKOLOGIZM: Masz dwie krowy. Rząd zabrania Ci je doić i zabijać. Później każe je umieścić w mieszkaniu, a Ciebie wyrzuca do obory. FEMINIZM: Masz dwie krowy. Pobierają się i adoptują cielaka. Wcześniej urządzają strajk przeciwko dominacji byków nad krowami i domagają się równouprawnienia w postaci dojenia byków i rodzenia przez nich cielaków. TOTALITARYZM: Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie i zaprzecza, by one kiedykolwiek istniały. Mleko jest objęte zakazem produkcji i konsumpcji. NARODOWY SOCJALIZM: Masz dwie krowy. Hodowla kóz jest zakazana. LIBERTYNIZM: Masz dwie krowy. Jedna przeczytała konstytucję, wierzy w nią i ma kilka dobrych pomysłów na rządzenie. Startuje w wyborach i podczas gdy większość ludzi uważa, że krowa jest najlepszym kandydatem, nikt oprócz drugiej krowy na nią nie głosuje, bo wszyscy sądzą, że byłoby to wyrzucanie ich głosu w błoto. LIBERALIZM: Masz dwie krowy. Co z nimi zrobisz to Twoja sprawa. SURREALIZM: Masz dwie żyrafy. Rząd wymaga, by brały lekcje gry na harmonijce. Uncyclopedia czyli angielska Nonsensopedia zrobiła tego całą antologię - naukowe, muzyczne, religijne itd http://uncyclopedia.wikia.com/wiki/You_have_two_cows |
Jeden z komentarzy do teledysku niejakiego Waszka G
Wchodzi do baru: Polak, Niemiec i Ważka G. Polak zamawia piwo Niemiec zamawia piwo Ważka G pierdoli to i zdejmuje kominiarę D:D:D:D:D:D:D:D:D http://pl.youtube.com/watch?v=U-qSXh...eature=related |
Umarł stary, zapalony UT´kowiec. Idzie do nieba, a tam św. Piotr zatrzymuje go i mówi:
- Choć byłeś dobry przez całe życie, byłeś dobrym ojcem i mężem, to nie mogę cię wpuścić do nieba. - A dlaczego? - Bo kiedy zasiadałeś za kompem, stawałeś się bezlitosnym mordercą. Zabijałeś, paliłeś, burzyłeś co się dało. - No to co mam zrobić? - Niestety muszę wysłać cię do piekła, ale za to, że byłeś dobry, to spełnię twoje 3 życzenia, zanim tam pójdziesz. UT`kowiec zgodził się. I wyraził dwa swoje życzenia: 1. God Mode. 2. Loaded AllWeapons z Allammo. - A trzecie życzenie? - Nie trzeba. Zrzucaj mnie na dół. |
Cytat:
bylo 10x w "duzo lepszym wydaniu" :PPPPPPPPPPPPPPPPPP |
1-szy raz widzialem to dalem ... sorry :G
nie przegladam kazdego posta i kazdej strony tutaj .... :X |
Jak rozpoznać nooba w Unrealach:
* ZAWSZE campuje, by zająć Goliatha/Leviathana. Traci go po 2 minutach. Gdy ktoś go uprzedzi, strzela w niego lub wyzywa od noobów. * Używa Link Guna do leczenia swojego PowerCore. * Szarżuje z Shield Gunem/Assault Riflem na Goliatha/Leviathana. * Denerwuje się, że pociski z Translocatora nic przeciwnikom nie robią. * Campi z Flak Cannona/Mine Layera. * Używa SPMA przeciwko Mantom. * Celuje Ion/Target Painterem pod siebie. * Zestrzeliwuje własny bombowiec. * Uparcie strzela w PowerNody/PowerCore'y z tarczą. * Podczas pojedynku w powietrzu wysiada z pojazdu. * Stawia mnóstwo min, potem je rozjeżdża i w efekcie ginie. * Używa Rear Turret z Hellbendera do obrony przed nacierającym przeciwnikiem. * Kozaczy, jeśli roztoczy tarczę w Paladinie. Gdy zostanie zniszczona, a on zabity, wyzywa od noobów. * W Raptorze strzela do ludzi z rakiet przeciwpojazdowych. * W Scorpionie wystrzeliwuje Magnetic Spheres w ziemię, a potem na nie włazi. * Używa AVRiL przeciw ludziom. * Strzela z Bio-rifle gdzie popadnie, najczęściej włażąc na własną maź. * Nigdy nie wsiada do Manty, bo ma słaby pancerz. * Wysiadając z jakiegokolwiek pojazdu w ruchu najczęściej sam się rozjeżdża. * A jeśli nie, to rozjeżdża nim sojusznika. * W Onslaughcie przez cały mecz campi w bazie. (Bo siem przyda) * W Deathmatch, kiedy ucieknie przeciwnikowi, zawsze staje za rogiem. Nieważne, że przeciwnik za chwilę go zdejmie z pomocą Shock Combo. * Na dystans używa Grenade Launchera. * Biegnie ZAWSZE po prostej. (Bo najszypciei!!1). Headshot. * Uparcie łazi po mapie, zbierając amunicję, zdrowie, i zbroję. Gdy się odpowiednio uzbroi rusza do akcji. Trafia na Goliata i ginie. * Nie zwraca uwagi na pociski ze Skorpiona przylepione do pojazdu. * Na mapach typu CTF-FaceClassic zawsze staje na respie snajperki/lighting guna i strzela wsystkim w nogi. * Jeśli zauważy że od 20 sekund drugi camper mierzy mu w głowę, próbuje dać mu headshota zanim on zdąży nacisnąć lewy klawisz myszki. Nigdy nie ucieka. * Nie może dojść czemu zabijanie botów nie liczy się do statystyk online. * Jako broni zawsze używa Flak Cannona/Rocket Launchera, ze względu na "Mocznom i silnom nazwem". * W każdej grze stosunek samobójstw + śmierci do fragów wynosi 5:1. * Nigdy na krótki dystans nie używa Lightning Guna. (Wbrew pozorom jest on dobrą bronią na krótki i długi dystans, w przeciwieństwie do snajperki) * ZAWSZE namierza za pomocą AVRiL Raptora/Cicadę znajdującą się blisko niego. Do łba mu nie przyjdzie, by uzyć Shock Rifle'a. * Nigdy nie używa Miniguna. * Potrafi "wygrać" pojedynek z lepszym graczem jedynie za pomocą Redeemera. W większości przypadków sam też się zabija, bywa jednak także i tak, że przeciwnik unieszkodliwi "ZABUJCZOM BROŃ!!!!1" * Podczas starcia 1 na 1 zawsze sam zapędza się pod ścianę. Jako że nie potrafi walldodge'ować, przeciwnik zdejmuje go Shock Combosem. * Podczas swojej 5 letniej kariery nie zdobył ani razu Flak Monkeya, Combo Whore'a, Headhuntera, ani Road Rampage'a. * Jeżeli cały czas kampi, i ktoś go wciąż zdejmuje, nie przyjdzie mu do głowy, by zmienić miejsce na rozbicie namiotu. * Jeżeli znajdzie "zaiebiztom miejscuwe" i inny snajper go tam zdejmie, klnie i odgraża się. * W Onslaughcie nie konstruuje nodów, tylko lata bezsensownie po mapie na piechotę z Assault Rifle'm. * Uparcie przełącza się do wygrywającej drużyny. * Głosując na mapę strzela na ślepo, a jeśli przypadkowo ona wygra, a jemu na niej nie idzie, wrzeszczy "WHO VOTED THIS SHIT?!?!?!?!?///" * Jeśli ktoś go zfraguje, zawsze mówi "lol" "rofl" "luck" "noob" albo "lmao". * Jeżeli Flag Carrier z jego drużyny gdzieś się ukrywa, będzie go non-stop wypytywał, a jeśli go znajdzie, nie da mu spokoju. Ostatecznie może go telefragnąć. * Każdego, kto potrafi wystrzelić rakiety torem spiralnym, nazywa noobem. * Oddanie KickVote'a na nooba zazwyczaj kończy się dowiedzeniem się interesujących faktów o sobie i swojej rodzinie * W trybie Assault błąka się po mapie nie wykonując misji. * Myśli, że jeśli przykucnie campiąc, jest niewidoczny. * W Onslaughcie nie patrzy na radar (bo po co?) * Myśli że jest pr0, bo jedzie na przeciwnika Scorpionem z wysuniętymi ostrzami. Jest wielce zdziwiony, kiedy cel odskakuje i grzmoci go AVRiL'em. * Zapomniał, że to nie quake i rocket jumpy tu nie działają. * Usiłuje zrobić dodge'a przed kierowanym pociskiem z Redeemera. * Zbiera wszystkie przedmioty z mapy (i Flak Cannona vel Sniper Rifle) i chwali się "ale ze mnie pakier", po czym zostaje ztelefragowany i/lub/także/bądź sprzątnięty przy pomocy Redeemera. * Gdy widzi napis ,,masz flaka" patrzy na której oponie Źródło: nonsopedia ----------- Mężczyzna, który wracał wieczorem do domu, został napadnięty przez chuliganów, brutalnie pobity i ograbiony. Leżał na chodniku cały we krwi. Drugą stroną ulicy szedł policjant. Popatrzył na leżącego i poszedł dalej. Po kilku minutach przechodziła grupa skautów, ale także nie zwróciła uwagi na pobitego. Podobnie było z przechodzącymi zakonnicami. Wreszcie pojawił się psycholog. Zobaczył leżącego, przyjrzał mu się i wykrzyknął: - Mój Boże, ktokolwiek to zrobił, natychmiast potrzebuje pomocy! ------------ Jak funkcjonuje pigułka antykoncepcyjna? To proste: 1. Kobieta bierze pigułki, a następnie wydala je wraz z moczem. 2. Żaby w wodzie wchłaniają te hormony i w następstwie nie mają potomstwa. 3. Bociany nie znajdują żabek na polach więc giną z głodu.. 4. ... i nie ma kto przynosić dzieci. ----------- Komisja wojskowa. - Nowak! - Jestem! - Majtki w dół i pochylić się! Rekrut posłusznie pochylił się i czeka. Lekarz katem oka zerknął i dalej wypełnia formularz - Podnieście jajka! Poborowy pochylony, zacisnął zęby, poczerwieniał, z pod ściany doszedł go delikatny chichot siedzących pielęgniarek. - Jajka podnieście! Zacisną pięści, aż kłykcie pobielały, zsiniał z wysiłku, i ciężko począł oddychać. - Nie mogę! - wycharczał ostatkiem sił. Lekarz popatrzył zza okularów - RĘKOMA! ------- Koszarowy zakład fryzjerski. Na jednym z foteli fryzjer właśnie kończy golić porucznika. - Pan porucznik życzy wodę kolońską? - Eeee, nie, jak tak wonieję, to moja żona myśli, że byłem w burdelu. Na to sierżant z sąsiedniego fotela: - A ja owszem, poproszę, moja żona nie wie, jak w burdelu pachnie. |
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:10. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.