unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   LOL !!! (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=53)
-   -   [ dowcipy ] aka HUMOR DLA DOROSŁYCH!!!!!! (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=1146)

Ardragor 15-01-2010 14:34

Jak zabić strusia?
Przestraszyć go kiedy stoi na betonowym chodniku...
---------------------------------------------------
Jaś wkłada Małgosi rękę pod spódniczkę:
Jaś- Co, miesiączkę mamy?
Małgosia- Nie, biegunkę...
---------------------------------------
- Nauczycielka prosi Jasia:
- Jasiu wytrzyj tablicę.
- Nie.
- Jasiu wytrzyj!
- No dobra. Ale gdzie jest szmatka?
- Poszukaj gdzieś w szafce.
Przez ten czas nauczycielka pyta dzieci:
- Kochane dzieci co napisalibyscie na moim grobie gdybym umarła?
A Jasiu znalazł szmatę i mówi:
- Tu leży ta szmata!
--------------------------------------------
Przed ślubem:

On: Hura! Nareszcie! Już się nie mogłem doczekać!
Ona: Możesz ode mnie odejść?
On: Nawet o tym nie myśl!
Ona: Ty mnie kochasz?
On: Oczywiście!
Ona: Będziesz mnie zdradzać?
On: Nie, skąd ci to przyszło do głowy?
Ona: Będziesz mnie szanować?
On: Będę!
Ona: Będziesz mnie bić?
On: W żadnym wypadku!
Ona: Mogę ci ufać?

P.S.- Po przeczytaniu proszę przeczytać od dołu do góry.


Podoba się??? :D

Has! 15-01-2010 21:38

Cytat:

Ardragor pisze: (Post 688711)
Jak zabić strusia?
Przestraszyć go kiedy stoi na betonowym chodniku...
---------------------------------------------------
Jaś wkłada Małgosi rękę pod spódniczkę:
Jaś- Co, miesiączkę mamy?
Małgosia- Nie, biegunkę...
---------------------------------------
- Nauczycielka prosi Jasia:
- Jasiu wytrzyj tablicę.
- Nie.
- Jasiu wytrzyj!
- No dobra. Ale gdzie jest szmatka?
- Poszukaj gdzieś w szafce.
Przez ten czas nauczycielka pyta dzieci:
- Kochane dzieci co napisalibyscie na moim grobie gdybym umarła?
A Jasiu znalazł szmatę i mówi:
- Tu leży ta szmata!
--------------------------------------------
Przed ślubem:

On: Hura! Nareszcie! Już się nie mogłem doczekać!
Ona: Możesz ode mnie odejść?
On: Nawet o tym nie myśl!
Ona: Ty mnie kochasz?
On: Oczywiście!
Ona: Będziesz mnie zdradzać?
On: Nie, skąd ci to przyszło do głowy?
Ona: Będziesz mnie szanować?
On: Będę!
Ona: Będziesz mnie bić?
On: W żadnym wypadku!
Ona: Mogę ci ufać?

P.S.- Po przeczytaniu proszę przeczytać od dołu do góry.


Podoba się??? :D

nie, to jest stare jak świat :p było tu nie raz :P

skyter 17-01-2010 00:42

Murzyn przechodzi przez ulicę. W tym samym momencie zza zakrętu wyjeżdża rasista.
'O nie!' - myśli sobie - "przejadę czarnucha!". Jak pomyślał, tak zrobił. Murzyn wylądował na masce samochodu. Przyjechała policja, czarnoskóry został oskarżony o próbę włamania do auta.
Jakiś czas później sytuacja się powtarza. Tym razem rasista dodał gazu. Murzyn przebił głową przednią szybę i wylądował z tyłu samochodu. Przyjechała policja, murzyna oskarżono o włamanie.
Tydzień później ten sam kolorowy przechodzi przez jezdnię i ten sam rasista próbuje go zabić. Murzyn przebija głową szybę, przelatuje przez auto i wylatuje tylnią szybą. Przyjeżdża policja, oskarża Murzyna o włamanie i próbę ucieczki.
Sytuacja znów się powtarza. Rasista naprawdę wkurzony przyrzeka sobie, że tym razem mu się uda. Dociska gaz do dechy i bach! Murzyn przebija głową przednią szybę, przelatuje przez całe auto, wylatuje tylną szybą... leży nieprzytomny na ziemi. Rasista bierze broń i wychodzi z auta. Oddaje kilkanaście strzałów. Przyjeżdża policja. Murzyn zostaje oskarżony o włamanie, próbę ucieczki i posiadanie amunicji.


Chłodny, zimowy poranek. Wśród ogólnego chaosu i chlewu spod łóżka rozjegają się ciche jęki. Jęki te stają się coraz głośniejsze, aż w końcu przechodzą w wołanie:
- Azooor, Azooorkuu, do noogi...!
Do pokoju wbiega przyjacielski labrador i wślizguje się pod łóżko. Tam zastaje totalnie wczorajszego Kowalskiego. On ładuje psu potężnego chucha w nos i jęczy:
- Szuukaaj...

skyter 17-01-2010 10:25

Na parkingu stoi beemka. W pewnym momencie podbiega do niej kolo w dresie, wywala szybę, ładuje się do środka, rwie kable, odpala "na krótko" i z piskiem odjeżdża ! Tak jedzie ale rozgląda się po wnętrzu auta, wali się w łysy łeb i mówi:
- O żesz k**wa, to mój.


Statek badawczy kolejny miesiąc pływa po oceanie. Załoga po cichu zaczyna popijać z tęsknoty za lądem. Kapitan postanowił przerwać pijaństwo i zebrał całą załogę na pokładzie:
- W związku z zaobserwowanymi przypadkami nadużywania alkoholu na pokładzie, zobowiązuje wszystkich do wyrzucenia całych zapasów wódki do morza! Na pokładzie zaległa grobowa cisza. I nagle gdzieś, z tylnych rzędów, rozlega się radosny głos:
- Kapitan ma rację! To hańba! Bez dwóch zdań należy cały zapas alkoholu wyrzucić za burtę!
Załoga zszokowana. Po chwili odzywa się bosman:
- Hej, wy tam z tylnych rzędów! Czy ktoś udzielił głosu nurkom?


Odbywa się musztra. Żołnierze stoją w szeregu. Kapral daje komendę:
- Prawą nogę do góry podnieść!
Kowalskiemu się pomyliło i podniósł do góry lewą nogę. Kapral patrzy się wzdłuż szeregu i krzyczy:
- Co za dureń podniósł obie nogi?!

Ardragor 17-01-2010 19:02

To teraz jakieś "nowoczesne" (chyba) kawały. :D

Trzech studentów leży na podłodze.
-Dobra chłopaki, rzucamy monetą: jak będzie orzeł idziemy na piwo,
jak będzie reszka idziemy na wódkę, jak stanie na kancie idziemy spać,
a jak zawiśnie w powietrzu idziemy na wykład.
----------------------------------------------
Skąd blondynka bierze dżem?
Obiera pączki



Lepsze?

Adamus 17-01-2010 19:13

Cytat:

Ardragor pisze: (Post 689092)
To teraz jakieś "nowoczesne" (chyba) kawały. :D

Trzech studentów leży na podłodze.
-Dobra chłopaki, rzucamy monetą: jak będzie orzeł idziemy na piwo,
jak będzie reszka idziemy na wódkę, jak stanie na kancie idziemy spać,
a jak zawiśnie w powietrzu idziemy na wykład.
----------------------------------------------
Skąd blondynka bierze dżem?
Obiera pączki



Lepsze?

STAAAAAAAAAAAAAAAARE !!!

Ardragor 17-01-2010 20:56

To opowiedz jakiś "NOOOOOOOOOOOOOWY" kawał.:]

batman 17-01-2010 23:10

ej to jest chyba jeden z pierwszych kawalow o blondynkach jakie powstal (ten z tym dzemem)

a jak juz jestesmy przy starych kawalach o blondynkach to zapodam moj ulubiony:

Blondynka w nocy dostaje telegram. Rankiem budzi sie i pierwsze co robi to robi sobie dobrze drapiac sie miedzy nogami... Co bylo napisane w telegramie??
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
- 'Pogrzeb jutro w Szczecinie'

: D

ICARIUM 23-01-2010 13:43

Żonę w środku nocy obudziły jakieś hałasy z sąsiedniego pokoju. Zakrada
się po cichutku... i widzi, jak mąż posuwa gumową lalę. Zezłoszczona
pyta:
- Co ty, u licha, robisz?!
- Myślałem, że to twój awatar...

FurY 23-01-2010 14:50

Anglik przyjechał na wczasy do Polski i postanowił zatrzymać się w hotelu. O Godzinie 17-stej standartowo zachciało mu się herbatki (tea break), więc dzwoni do obsługi hotelu i mówi:

-tu ti tu rum tu tu

Czeka 10 minut...herbatki nadal nie ma. Dzwoni raz jeszcze.

-tu ti tu rum tu tu!

Mija pół godziny...Angol wk*rwiony dzwoni jeszcze raz.

-tu ti tu rum tu tu!!!

A głos w słuchawce odpowiada:

-pam param pam, skurwysynu

puszek 23-01-2010 15:08

po 1 po co mu dwie herbaty
po 2 nie za duzo tego "tu" ?
:D

reaper 23-01-2010 15:19

two tea to room two two?

FurY 23-01-2010 15:49

1. Bo z jedną nie było by kawału :)
2. reaper, +1

FurY 23-01-2010 19:06

Nie mogę już edytować.

Przychodzi królik do sklepu z gwoździami i pyta

-masz marchewkę?

Sprzedawca odpowiada

-nie

Przychodzi następnego dnia

-masz marchewkę?
-Słuchaj królik, nie mam marchewek. To jest sklep z gwoździami. Jak jeszcze raz przyjdziesz to Ci normalnie coś zrobię

Przychodzi następnego dnia

-masz marchewkę?

Sprzedawca bierze królika za uszy na zaplecze, przybija go gwoździami do ściany. Królik rozgląda się i po prawej stronie widzi matkę boską, po lewej ukrzyżowanego Jezusa i mówi

-Jezu, to Ty też chciałeś marchewkę? :(

mnus* 24-01-2010 19:35

Wpada facet do gabinetu dyrektora cyrku i mówi:

- Panie, mam taki numer, że ludzie oszaleją! Będzie pan milionerem!

Dyrektor na to:

- Spadaj mi pan! Mam dobry program i nie potrzebuję żadnych nowych numerów.

- Niech pan posłucha przez 30 sekund, na pewno pana przekonam.

- No dobrze, mów pan, ale szybko.

- Niech pan sobie wyobrazi cały sufit cyrku obwieszony balonami. Balonami z gównem. A na arenę wjeżdzają konie. Na każdym koniu amazonka. Z łukiem. I amazonki zaczynają galopować w koło. Unoszą łuki. Zaczynają strzelać do balonów. Przebijają je po kolei a całe gówno spada na dół. Przebijają wszystkie. Na dole wszystko jest nim pokryte. Widzowie w gównie, arena w gównie, orkiestra w gównie, konie w gównie, amazonki w gównie...

I wtedy wchodzę ja... Cały na biało.

loQ! 25-01-2010 00:18

20°C Grecy zakładają swetry (jeśli je tylko mogą znaleźć).
15°C Jamajczycy włączają ogrzewanie (oczywiście, jeśli je mają).
10°C Amerykanie zaczynają się trząść z zimna. Rosjanie na daczach
sadzą ogórki.
5°C Można zobaczyć swój oddech. Włoskie samochody odmawiają
posłuszeństwa. Norwedzy idą się kąpać do jeziora.
0°C W Ameryce zamarza woda. W Rosji woda gęstnieje.
- 5°C Francuskie samochody odmawiają posłuszeństwa.
- 15°C Kot upiera się, że będzie spał z tobą w łóżku. Norwedzy
zakładają swetry.
-17.9°C Rosjanie ostatni raz w sezonie wyjeżdżają na dacze.
- 20° C Amerykańskie samochody nie zapalają.
- 25°C Niemieckie samochody nie zapalają. Wyginęli Jamajczycy.
- 30°C Władze podejmują temat bezdomnych. Kot śpi w twojej piżamie.
- 35°C Zbyt zimno, żeby myśleć. Nie zapalają japońskie samochody..
- 40°C Planujesz przez dwa tygodnie nie wychodzić z gorącej kąpieli.
Szwedzkie samochody odmawiają posłuszeństwa.
- 42°C W Europie nie funkcjonuje transport. Rosjanie jedzą lody na ulicy.
- 45°C Wyginęli Grecy. Władze rzeczywiście zaczynają robić coś dla
bezdomnych.
- 50°C Powieki zamarzają w trakcie mrugania. Na Alasce zamykają lufcik
podczas kąpieli.
- 60°C Białe niedźwiedzie ruszyły na południe.
- 70°C Zamarzło piekło.
- 73°C Fińskie służby specjalne ewakuują świętego Mikołaja z
Laponii.
Rosjanie zakładają uszanki.
- 80°C Rosjanie nie zdejmują rękawic nawet przy nalewaniu wódki.
- 114°C Zamarza spirytus . Rosjanie są wkurzeni. Likwidują zimę :]

`m4mz3r`! 25-01-2010 15:02

Kawały ;D Ogień Słuchac Tego ;d

||B||voreen 29-01-2010 12:40

Z cyklu: Dlaczego mężczyźni nie powinni redagować kącika porad? :D


Drogi Jacku,
mam nadzieję że będziesz mi w stanie pomóc.
Pewnego dnia wybrałam się do pracy, zostawiając mojego męża w domu oglądającego telewizję. W drodze do pracy zgasł mi silnik i samochód został unieruchomiony jakieś dwa kilometry od domu - musiałam wrócić się aby poprosić męża o pomoc. Kiedy dotarłam do domu nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam. Był w łóżku z córką naszego sąsiada! Mam 32 lata, mój mąż 34, a córka sąsiada ma 19. Pobraliśmy się 10 lat temu. Mąż przyznał mi się, że romansuje przez ostatnie pół roku. Mąż nie zamierza iść do poradni małżeńskiej.
Jestem kompletnym wrakiem człowieka. Potrzebuję pilnej porady. Możesz mi pomóc?
Magda.

----------------

Droga Magdo,
zgaśnięcie silnika po krótkiej jeździe może być spowodowane przez wiele czynników. Najpierw sprawdź czy nie jest zapchany przewód paliwowy. Jeśli jest czysty, sprawdź wszystkie przewody i rury doprowadzające powietrze do silnika. Sprawdź też przewody uziemiające. Jeśli to nie rozwiąże twojego problemu to należy sprawdzić czy pompa paliwowa nie jest uszkodzona i czy dostarcza prawidłową ilość paliwa do wtryskiwaczy.
Mam nadzieję, że byłem pomocny.
Jacek.

Cannibal_pl 30-01-2010 14:37

Lekarz:
- Mam dla Pana dwie wiadomości. Po pierwsze ma Pan raka. Ma Pan również silną sklerozę.
Pacjent:
- Najważniejsze, że nie mam raka.

Yoko 01-02-2010 12:54

Żona do męża w czasie kłótni:
- Co ty sobie myślisz, ja też chcę mieć jakieś kieszonkowe!
W związku z tym od dzisiaj za seks w pościeli płacisz mi 100 zł, a na
dywanie 30 zł.
Na to mąż:
- A żeby cię babo szlag jasny strzelił ... - po czym wyszedł z domu.
W celibacie wytrzymał tydzień, po tym czasie przychodzi w milczeniu do żony,
kładzie stówkę na stół i patrzy na nią.
Żona bez słowa zaczyna się rozbierać i kieruje się w stronę pościeli.
Mąż widząc to odpowiada szybko:
- Nie, nie, nie, kochana, nie myśl sobie... trzy razy na dywanie i dycha z
powrotem!

----------------------------------

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, proszę mi coś przepisać, bo mój mąż ciągle chce się ze mną kochać, a ja już nie mogę!
- Hmm... przepiszę Pani środek przeczyszczający, powinno go zniechęcić
Baba wraca następnego dnia i z żalem:
- Zrobiłam tak, jak Pan kazał ale mąż powiedział "dobry koń, to i po błocie przejdzie"...

----------------------------------

Cześć kochanie. Wiem, że żeby nie uczyć się do jutrzejszego egzaminu przeglądasz nawet poczekalnię na bashu, dlatego na pewno to przeczytasz. Wiedz, że jeżeli wyjebią Cie ze studiów to z Tobą zerwę bo z debilem nie będę chodzić. Więc weź się kurwa do nauki!!

----------------------------------

Chlopak odprowadza dziewczyne poznym wieczorem do domu. Przed brama po
ostatnim buziaczku, nagle mowi do niej :
- Sluchaj, chodzimy ze soba juz cztery miesiace. Chodz na pol godzinki
do mnie. Mam wolna chate...
- Nie moge... - odpowiada panna.
- Chodz prosze, prosze, prosze...
- No dobrze, ale musze na trzy minutki wpasc do domu i powiedziec
rodzicom, ze wroce pozniej.
- Dobrze, tylko sie pospiesz ! - zgadza sie radosnie chlopak.
Dziewczyna wbiega do klatki, po trzech minutach wraca, caluje chlopaka i
mowi :
- No to chodzmy...
W tym momencie otwiera sie z trzaskiem okno jej mieszkania, wychyla sie
ojciec i wrzeszczy :
- Zoska, do jasnej cholery ! Nasrac to nasralas, a wode to kto spusci ?!

----------------------------------

PAAAAAAAAAAAAADLEM :D:D:D:D:D::D:D:D:D::D

NSX 01-02-2010 13:24

Wywiad ze Steviem Wonderem. Prezenterka pyta:
-Czemu jest Pan taki szczęśliwy i zawsze uśmiechnięty?
-Wie Pani... zawsze mogło być gorzej....
-Ale jak gorzej? Przecież jest Pan niewidomy.
-Mogłem być czarny

:D:D:D

MIKO 03-02-2010 19:12

-Oj synu, synu. Pamiętasz jak wlazłeś na to drzewo kiedy gonił cię nasz byk?-pyta ojciec syna wspominając dawne czasy
-Tak tato...-odpowiada przygnębiony syn
-Dłuuugo tam musiałeś siedzieć...-wspomina uśmiechnięty tatuś
-Pamiętam, tato. Zostawmy to już w spokoju-prosi syn
-A ile ty miałeś wtedy lat?-pyta ojciec
-Osiem i dziewięć...
(nie rozumiem tego, moze ktos wie o co w nim chodzi?)

Azrael 03-02-2010 19:20

Cytat:

MIKO pisze: (Post 691235)
-Oj synu, synu. Pamiętasz jak wlazłeś na to drzewo kiedy gonił cię nasz byk?-pyta ojciec syna wspominając dawne czasy
-Tak tato...-odpowiada przygnębiony syn
-Dłuuugo tam musiałeś siedzieć...-wspomina uśmiechnięty tatuś
-Pamiętam, tato. Zostawmy to już w spokoju-prosi syn
-A ile ty miałeś wtedy lat?-pyta ojciec
-Osiem i dziewięć...
(nie rozumiem tego, moze ktos wie o co w nim chodzi?)

jak siedzial na drzewie to mial najpierw 8 potem 9 lat - dlugo siedzial :D

rnlp 03-02-2010 20:13

Facet przejeżdżający przez małe miasteczko w Teksasie wszedł do miejscowego baru. Zamawiając piwo zauważył stojący za barem olbrzymich rozmiarów gliniany sagan wypełniony 10-dolarówkami. Zaintrygowany tą olbrzymią ilością pieniędzy zapytał, co to jest; wtedy otrzymał odpowiedź, że to zakład i kto wygra kasuje wszystko!
- Zakład? A o co się zakładacie?
- Tego nie mogę powiedzieć, wpierw musisz dołożyć 10$ do gara, a wtedy się dowiesz. Bez namysłu wyjął 10$ i położył na stosie. Wtedy to barman wyjaśnił, że sprawa jest w zasadzie prosta i trzeba wykonać trzy zadania:
1. Wypić duszkiem kufel meksykańskiej Tequilli pieprzówki, zaprawionej chili bez zrobienia najmniejszego grymasu.*
2. Wejść w ogrodzenie na zapleczu baru, w którym jest bullterier morderca i wyrwać mu gołymi rękoma obolały ząb, gdyż pies szaleje z bólu.*
3. To już przyjemność: iść na pięterko i dać 92-letniej babci orgazm, gdyż nigdy go nie zaznała!*
Facet po usłyszeniu warunków stwierdził z przekąsem, że jeszcze nie oszalał i już o nic więcej nie pytał.
Jednak po wypiciu kilku piw i whisky zawołał raptem:
- Dawaj ten kufel Tequilli!
Wypił duszkiem, zrobił się purpurowo-czerwony na twarzy, łzy mu pociekły po policzkach, lecz mina mu nie drgnęła. Po kilku minutach, gdy doszedł do siebie zapytał bełkocąc, gdzie jest ten pies... I chwiejnym krokiem wyszedł... W barze zamarło, gdyż z podwórka słychać było przerażające odgłosy, szczekanie, warczenie, wrzaski, łomot i na koniec wycie psa... I cisza... Kilka osób się przeżegnało - no zabił go! W tym to momencie wszedł z powrotem do baru. Ubranie miał w strzępach, cały był podrapany. Rozejrzał się przekrwiony wzrokiem po obecnych i wybełkotał:
- No to gdzie jest teraz ta babka, którą boli ząb?

Xirios 03-02-2010 20:20

Ktoś sprytnie przerobił kawał z Polakiem, Rosjanem, Niemcem i niedźwiedziem :D

Xirios 04-02-2010 16:24

Do McDonalda wchodzi małżeństwo staruszków (ok. 90 lat). Babcia siada przy stoliku, a Dziadek idzie zamówić zestaw (pepsi, hamburger i frytki). Dziadek siada przy stoliku, bierze dwa kubeczki i patrząc nalewa do nich równiutko po połowie, następnie bierze frytki i robi dwie równiutkie porcje, następnie wyjmuje nożyk i kroi równiutko hamburgera na pół.
Całą tą sytuację obserwuje student, żal mu się ich zrobiło podchodzi i mówi:
- Przepraszam, że przeszkadzam, ale może kupić państwu drugi taki zestaw?
Babcia:
- Bardzo pan uprzejmy, ale dziękujemy, jesteśmy małżeństwem od 70 lat i my się tak wszystkim po równo dzielimy.
Student odchodzi, ale zauważa, że babcia siedzi cichuteńko, a dziadek się zajada. Podchodzi znowu i pyta:
- Dlaczego pani nie je?
Babcia na to:
- Czekam na zęby.
---------
W szpitalu po operacji leży facet na łóżku, a obok siedzi jego żona,
uśmiecha się i głaszcze go po głowie.W pewnej chwili on otwiera oczy,
patrzy na nią z nie dowierzaniemi mówi:
- Jak się żeniłem, to ty byłaś koło mnie...
- Tak kochanie.
- Jak złamałem nogę, to ty byłaś ze mną...
- Oczywiście najdroższy!
- Jak rozbiłem samochód, ty siedziałaś koło mnie...
- Tak kochanie!
- Dzisiaj miałem operację i ty również jesteś u mego boku...
- Och!!! - Tak mój kochany.
- Wiesz co? Ty mi pecha przynosisz...
--------
Z więzienia ucieka więzień, który siedział tam przez 15 lat. Włamuje się do domu, szuka pieniędzy i broni, ale tylko znajduje młodą parę w łóżku. Rozkazuje facetowi wyjść z łóżka i przywiązuje go do krzesła. Podczas przywiązywania dziewczyny do łóżka, całuje ją w szyję, wstaje i idzie do łazienki. Kiedy tam siedzi, mąż mówi do żony:
- Słuchaj, ten facet to uciekinier z więzienia, spójrz na jego ubranie. Pewnie spędził mnóstwo czasu w pierdlu i nie widział kobiety przez lata. Widziałem, jak całował cię w szyję. Jeśli będzie chciał seksu, nie opieraj się, nie narzekaj, rób, co ci każe, po prostu spraw mu przyjemność. Ten facet musi być niebezpieczny, jeśli się zezłości, zabije nas. Bądź silna, kotku. Kocham cię.
Na to jego żona:
- Nie całował mnie w szyję, tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że jest gejem i że jesteś śliczny. Spytał, czy mamy jakąś wazelinę w łazience. Bądź silny, kochanie, też cię kocham.
----------
Podejrzewająca swojego męża o niewierność kobieta, próbowała rozwiązać problem wzbudzając zazdrość w swoim mężu. Spytała prowokująco:
- Co byś powiedział, gdybym ci powiedziała, że spałam z twoim najlepszym przyjacielem?
- Cóż - odpowiedział mąż - powiedziałbym, że jesteś lesbijką.

Xirios 06-02-2010 18:24

42 prawdy o życiu. Niektóre fajne nawet.

1. Biała kredka - nierozwiązana zagadka dzieciństwa.
2. Bramki w sklepie - mimo że nic nie zwinąłeś i tak boisz się, że
zapiszczy.
3. Babcie - pod blokiem mogą sterczeć dwie godziny, ale w tramwaju pięciu minut nie ustoją.
4. Sprawiedliwość - jazda na rowerze pod wpływem alkoholu: 5 lat,
molestowanie seksualne: 3 lata w zawieszeniu.
5. Potrzeba jednej iskry, by spalić las, ale całej paczki zapałek, by
rozpalić grilla.
6. Kiedy będę tak bogaty, że jednorazówkami będę golił się tylko raz?
7. Polsat - oglądasz sobie z rodzinką reklamy, a tu nagle film.
8. Polska - tutaj nawet kryzys się nie udał.
9. Bill Gates - okrada go 75% ludzkości, a i tak jest najbogatszy.
10. Podawanie pensji brutto to jak podawanie długości członka wraz z
kręgosłupem.
11. Pan Mietek spod trójki nie ma nawet matury, a za piwo zreperuje prom kosmiczny.
12. Leżakowanie w przedszkolu - kiedys kara, a teraz każdy chciałby te 2 h snu w ciągu dnia...
13. Mleko na gazie tylko czeka, aż się odwrócisz.
14. - Mamo, co to znaczy orgazm? - Ja nie wiem, zapytaj taty.
15. Łacina - jedyny język, w którym nawet "gówno" brzmi mądrze.
16. Nawet jakby papier toaletowy miał 8 warstw, to i tak złożysz go na
pół.
17. A4 - jedyna płatna jednopasmówka na świecie.
18. Najlepszym dowodem na to, że w kosmosie istnieje inteligencja, jest to, że się z nami nie kontaktują.
19. Tesco - nigdzie indziej nie znajdziesz wody LEKKO NIEGAZOWANEJ za pół ceny.
20. Jerzy Dudek - przypuszczalnie najlepiej zarabiający kibic Realu Madryt.
21. Jak Polacy uniknęli korków na autostradach? Nie wybudowali autostrad!
22. Seks jest jak skok na bungee - dodaje adrenaliny, a gdy pęknie guma, masz przerąbane.
23. Jeżeli trzeci dzień nie chce ci się pracować, to znaczy, że to już
środa.
24. Kość piszczelowa - urządzenie do znajdywania mebli w ciemnym pokoju.
25. Polska: jak kupisz mi spodnie, to zrobię ci loda. Azja: jak kupisz mi
loda, zrobię ci spodnie.
26. Chleb - zero marketingu, najwyższa sprzedaż.
27. Britney Spears: "Jestem za karą śmierci. Przestępca powinien mieć
nauczkę na przyszłość."
28. Egzamin - na korytarzu każdy wmawia ci, że nic nie umie.
29. Szacunek do nauczyciela - istnieje wtedy, gdy uczniowie po usłyszeniu dzwonka pozwalają mu dokończyć wypowiedz.
30. Paradoks seksualny - seks można uprawiać od 15 roku życia, a oglądać od 18.
31. Okres i wypłata - jedno i drugie jest co miesiąc, a jak nie ma, to
znaczy, że ktoś was zdrowo wy*uchał.
32. Paradoks Szymborskiej - dla testu napisała maturę, interpretując swoje wiersze - i dostała 60%.
33. Studenci pierwszego roku - spieszmy się ich poznawać, tak szybko
odchodzą...
34. Gdy umrę, rozsypcie moje prochy pod Tesco - wtedy będzie mnie odwiedzać co niedzielę.
35. Pieniądze szczęścia nie dają. Ale pozwalają wygodnie być
nieszczęśliwym.
36. Mały palec u nogi powstał tylko po to, by boleśniej walnąć się o
szafkę.
37. Kanapka studencka - chleb posmarowany nożem.
38. Pieniądze z pierwszej komunii - do dziś nie wiesz, gdzie się podziały.
39. Nimfomanka - kobieta, która pragnie seksu tak często jak przeciętny
mężczyzna.
40. Polska waluta - tylko tutaj złoty jest srebrny.
41. Na uczelni poranna fizyka zagina czas. Po 30 minutach jest 08:05.
42. Feminizm kończy się, gdy trzeba wnieść szafę na 8. piętro.

STOKROTKA 08-02-2010 00:27

MAŁŻEŃSTWO GÓRALSKIE MIAŁO CÓRKĘ KTÓRĄ POSTANOWILI WYSŁAĆ W ŚWIAT ŻEBY SOBIE MĘŻA ZNALAZŁA.
CÓRUŚ RZEKŁA MATKA: PAMIĘTAJ ŻE MASZ ZNALEŹĆ CHŁOPA KTÓRY BĘDZIE OSZCZĘDNY, GŁUPI I NIERUSZANY.
PO PEWNYM CZASIE CÓRKA Z WYBRANKIEM PRZYJECHAŁA W ODWIEDZINY DO RODZICÓW I TAK SIĘ ZASIEDZIELI ŻE NOC ICH ZASTAŁA. WIĘC MATKA RZEKŁA DO NICH ŻE NIGDZIE NIE POJADĄ A ONA IM DWA POSŁANIA W IZBIE PRZYGOTUJE I JAK POWIEDZIAŁA TAK ZROBIŁA.
NA DRUGI DZIEŃ RANO CÓRKA ZESZŁA DO KUCHNI A MATKA SIĘ PYTA
I CO CÓRUŚ OSZCZĘDNY TEN TWÓJ CHŁOP
OJ JAKI OSZCZĘDNY STWIERDZIŁ ŻE NIE BĘDZIEMY DWÓCH POŚCIELI BRUDZIĆ SKORO W JEDNEJ SPAĆ MOŻEMY...
A GŁUPI? PYTA MATKA
OJ MAMUŚ JAKI GŁUPI... PODUSZKĘ ZAMIAST POD GŁOWĘ TO POD BRZUCH MI WŁOŻYŁ...
A NIE TYKANY??
OJ MAMUŚ NIE TYKANY... MAŁEGO JESZCZE W CELOFANIE MIAŁ...

FurY 08-02-2010 23:03

'42. Feminizm kończy się, gdy trzeba wnieść szafę na 8. piętro. '

To jest najlepsze chyba ;)

footje 08-02-2010 23:17

przychodzi księżna diana do nieba. bramę otwiera jej św. piotr:
-ale my tu już jedną w koronie mamy, drugiej nie potrzebujemy.
-to nie korona, to felga.

zml 09-02-2010 15:07

Cytat:

MIKO pisze: (Post 691235)
-Oj synu, synu. Pamiętasz jak wlazłeś na to drzewo kiedy gonił cię nasz byk?-pyta ojciec syna wspominając dawne czasy
-Tak tato...-odpowiada przygnębiony syn
-Dłuuugo tam musiałeś siedzieć...-wspomina uśmiechnięty tatuś
-Pamiętam, tato. Zostawmy to już w spokoju-prosi syn
-A ile ty miałeś wtedy lat?-pyta ojciec
-Osiem i dziewięć...
(nie rozumiem tego, moze ktos wie o co w nim chodzi?)

chodzi o to ze rok musial siedziec na tym drzewie

Sentry 09-02-2010 22:21

a może siedział 2 dni bo miał akurat urodziny?

Salas 09-02-2010 22:40

Cytat:

Sentry pisze: (Post 692065)
a może siedział 2 dni bo miał akurat urodziny?

2 dni nad tym myslales ? o________O

STOKROTKA 10-02-2010 00:32

KOCHANIE- MÓWI MĄŻ DO ŻONY-ZAPROSIŁEM KOLEGĘ NA KOLACJĘ.
CO? CZYŚ TY ZWARIOWAŁ ?!
W DOMU JEST BAŁAGAN,NIE POSZŁAM NA ZAKUPY,NACZYNIA SĄ BRUDNE I NIE ZAMIERZAM GOTOWAĆ!!
-WIEM.
-TO PO CO GO ZAPROSIŁEŚ?!
PONIEWAŻ BIEDACZEK MYŚLI O ŻENIACZCE!!!!!!!!


MISTRZ W PCHNIĘCIU KULĄ PRZED ZAWODAMI MÓWI DO TRENERA:
-DZISIAJ MUSZĘ POKAZAĆ KLASĘ...NA TRYBUNIE SIEDZI MOJA TEŚCIOWA!
-E NIE DORZUCISZ...-WZDYCHA TRENER.


MĄŻ BUDZI ŻONĘ W ŚRODKU NOCY:
KOCHANIE,KOCHANIE OBUDŹ SIĘ-MAM DLA CIEBIE PIGUŁKĘ NA BÓL GŁOWY.
-ALE ,MISIU-ODPOWIADA ZASPANA ŻONA-PRZECIEŻ NIE BOLI MNIE GŁOWA...
-HA !!! MAM CIĘ!!!


WEŹ MNIE -MRUCZY NAMIĘTNIE DZIEWCZYNA.
-OSZALAŁAŚ PRZECIEŻ NIGDZIE NIE WYCHODZĘ!


-WCZORAJ STRACIŁEM PANOWANIE NAD KIEROWNICĄ.
-MIAŁEŚ WYPADEK?
-NIE, ŻONA DOSTAŁA PRAWO JAZDY.


MĄŻ DO ŻONY:
-KOCHANIE MAM DZISIAJ SPOTKANIE SŁUŻBOWE I WRÓCĘ TROCHĘ PÓŹNIEJ.
-ZNAM TE TWOJE SPOTKANIA,WRÓCISZ RANO KOMPLETNIE PIJANY I BEZ PIENIĘDZY!
-NO WIESZ JAK MOŻESZ TAK MYŚLEĆ?!
RANO PIJANY MĄŻ STOI POD DRZWIAMI I MÓWI:
NO I WYKRAKAŁAŚ!!

MOTOCYKLISTA JADĄCY Z DUŻĄ PRĘDKOŚCIĄ ZAGAPIŁ SIĘ I POTRĄCIŁ KOTA.
PONIEWAŻ WYGLĄDAŁO NA TO ŻE KOT ŻYJE,ZABRAŁ GO Z DROGI I ZAWIÓZŁ DO SCHRONISKA.TAM UMIESZCZONO FUTRZAKA W KLATCE,WŁOŻONO DO NIEJ TROCHĘ POŻYWIENIA I WODĘ W MISECZCE.RANO KOT SIĘ OCKNĄ.POPATRZYŁ NA WODĘ,POPATRZYŁ NA JEDZENIE,POPATRZYŁ NA PRĘTY KLATKI PRZED SOBĄ I MÓWI:
-NIECH TO DIABLI! ZABIŁEM MOTOCYKLISTĘ!


-A JUTRO MÓWI DO MĘŻCZYZNY PSYCHOLOG W PRZYCHODNI MAŁŻEŃSKIEJ
-PROSZĘ PRZYPROWADZIĆ ZE SOBĄ ŻONĘ I WTEDY PRZEDYSKUTUJEMY SPOKOJNIE WASZ PROBLEM.
-NO TO MUSI SIĘ PAN ZDECYDOWAĆ...MĄŻ NA TO-ALBO MAM PRZYPROWADZIĆ ŻONĘ,ALBO MAMY SPOKOJNIE COŚ PRZEDYSKUTOWAĆ.


*MAM NADZIEJĘ ŻE SIĘ SPODOBAJĄ*

herett 10-02-2010 00:52

Cytat:

STOKROTKA pisze: (Post 692083)
*MAM NADZIEJĘ ŻE SIĘ SPODOBAJĄ*

Fajne, fajne...masz tego więcej?

Salas 10-02-2010 00:54

Cytat:

herett pisze: (Post 692084)
Fajne, fajne...masz tego więcej?

cant wait !

STOKROTKA 10-02-2010 01:06

Mężczyzna przychodzi do doktora i mówi:
- Doktorze, bardzo mnie niepokoi fakt, że mój syn przespał się z taką jedną dziewczyną... i ona zaraziła go taką jedną, wstydliwą chorobą...
- Niech przyjdzie do mnie, coś poradzimy - odpowiedział doktor.
- Ale to jeszcze nie wszystko... Syn zaraził służącą!
- Nieprzyjemna sytuacja...
- I to jeszcze nie wszystko, doktorze. Ja zaraziłem żonę...
- No patrz pan - wykrzyknął z oburzeniem doktor. - Jedna dziwka, a zaraziła tylu przyzwoitych ludzi!!!


W mroźny, zimowy wieczór elegancko wyglądający gość w "średnim" wieku poderwał w knajpie młodą laseczkę. Było to o tyle łatwe, że dziewczyna widziała przez okno jak facet wysiadał z nowiutkiego Mercedesa 600. Bez oporów więc przyjęła propozycję wspólnego spędzenia nocy.
Facet zabrał ją do swojej willi pod miastem. Płonący kominek, dobra whisky, kanapki z kawiorem, nastrojowa muzyka, słowem wszystko zbliżało ich coraz bardziej w stronę sypialni. W pewnym momencie mężczyzna zaproponował przejażdżkę po pobliskim, zaśnieżonym lesie. Dziewczyna trochę niechętnie, ale jednak wyraziła zgodę. Zajechali Mercem na polanę w środku głuszy, facet wyjął z bagażnika sztucer, przeładował i powiedział:
- Rozbieraj się.
Dziewczyna trochę przestraszona sytuacją, a jeszcze bardziej 25 stopniowym mrozem, próbowała protestować, ale strzał w powietrze spowodował, że wykonała polecenie dość szybko. Gdy już goła stała boso na śniegu, gość rozkazał:
- Lep bałwana - i dla uniknięcia ewentualnych protestów znowu strzelił w powietrze ze sztucera. Dziewczyna rzuciła się toczyć śniegowe kule. Po 40 minutach na polanie stał bałwan jak malowany. Miał nawet śniegowe rączki i nosek z kawałka gałęzi. Za to laska była cała zdrętwiała z zimna. Klient schował sztucer, owinął ją grubym pledem i zabrał znowu do swojej willi. A tam kominek, kawior, gorący grog, nastrojowa muzyka. Gdy panna odzyskała mowę, pierwszą rzeczą jaką zrobiła, było wykrzyczane zapytanie:
- Co to wszystko miało znaczyć!!!!!?
- Widzisz, moja śliczna - odpowiedział spokojnie gość - Ja już jestem kiepski w łóżku. A dzięki temu bałwankowi mam pewność, że tą noc zapamiętasz do końca życia.


Gadają dwaj kumple w biurze po urlopie
- Ty! Dobrze się czujesz?
- Czemu pytasz?
- Bo od kiedy nosisz biustonosz!
- Od momentu jak go żona znalazła w naszym samochodzie


Jedno z "przykazań" savoir vivre'u: "...jeśli robisz loda, nigdy nie zgrzytaj zębami."


Jest afera! Urząd skarbowy od przyszłego roku wprowadzi podatek od udanego seksu. Ja pewnie dostanę zwrot, ale Ciebie te skurwysyny zrujnują.


- A ja swoją cnotę straciłam bezboleśnie
- ????
- Jak go wyjął pękła ze śmiechu

Yoko 10-02-2010 03:09

moar moar moar!

Azrael 10-02-2010 03:31

Cytat:

Yoko pisze: (Post 692098)
moar moar moar!

"rehab" amy whinehouse czy jak jej tam ;) ?? ?? ??

Sentry 10-02-2010 12:09

Cytat:

Salas pisze: (Post 692066)
2 dni nad tym myslales ? o________O

http://img39.imageshack.us/img39/4999/870e.gif


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:10.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.