unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   LOL !!! (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=53)
-   -   [ dowcipy ] aka HUMOR DLA DOROSŁYCH!!!!!! (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=1146)

NSX 29-07-2010 17:19

Trzech pedałów poszło do burdelu. Burdel tata im mówi:
-Panowie, ale ja mam tylko 2 chłopaków.
Jeden z nich na to:
-Dobra. Zenek jest tak najebany, że nie zauważy różnicy jak damy mu dmuchanego.
Tak zrobili. Spotykają się wszyscy po godzinie i opowiadają sobie jak było.
-U mnie to elegancko, tak nawilżony, że nawet nie musiałem ślinić!
-U mnie też wypas. Wygolony pięknie i jeszcze połknął ! Zenek a jak u Ciebie?
-A mój to jakiś pojebany... Ledwie go w chuja ugryzłem to tylko zapiszczał i spierdolił przez okno

:D:D:D:D:D:D

robjoz 02-08-2010 14:22

Rozmowa blondynki z rudą.

Blondyna: Wiesz może co znaczy "I dont know" ?
Ruda: Nie wiem, sprawdż w słowniku.
Blondyna: Sprawdzalam, slownik tez nie wiedzial

:D:D

Xirios 06-08-2010 12:33

- Słyszałam, że pani małżonek złamał sobie nogę. Jak to się stało?
- Bardzo głupio. Właśnie robiłam zrazy, więc mój mąż poszedł do piwnicy po ziemniaki. Jak zwykle nie wziął ze sobą latarki, poślizgnął się na schodach i spadł w dół.
- To straszne. I co pani zrobiła w takiej sytuacji?
- Makaron.
--------
- To, jakim samochodem będziecie jeździć w raju, zależy od tego, czy byliście wierni swoim żonom za życia! - mówi Bóg.
Pierwszy facet:
- O Boże, proszę, bądź łaskaw! Wiem, że zdradzałem żonę, ale na ziemi było tyle pięknych kobiet, a ja chciałem mieć je wszystkie dla siebie!
Bóg:
- Wstydź się, synu, za karę dostaniesz dwudziestoletnią Nyskę.
- Drogi Boże, tylko raz zdradziłem i strasznie tego żałuję, nie bądź zbyt srogi! - mówi drugi facet.
Bóg:
- Wstydź się, synu, ale dostaniesz BMW.
- Drogi Boże, będziesz ze mnie taki dumny - mówi trzeci. - Nigdy nie zdradziłem żony, kochałem ją ponad wszystko, kupowałem jej róże codziennie, sprzątałem cały dom, robiłem zakupy, podróżowaliśmy razem po całym świecie...
- Wystarczy! - mówi Bóg. - Jestem z ciebie dumny. Dostaniesz każdy samochód, jaki tylko zapragniesz.
Minęły dwa tygodnie. Pierwszy i drugi mężczyzna widzą, jak trzeci facet zatrzymał się na samym środku skrzyżowania swoim nowym, błyszczącym Rolls Royceem. Podchodzą do niego i pytają:
- Człowieku, dlaczego płaczesz, przecież masz samochód swoich marzeń! O co ci chodzi?
Na to on zrozpaczonym głosem:
- Właśnie widziałem moją żonę na rolkach!
-------------
Na dyskotece Rosjanin tańczył z dziewczyną Turka...
Nie trwało długo, stanął przed nim Turek, byczysko chłop:
- Ty, a w dziób chcesz?
- To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedział Rosjanin - agresja. Ciągle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu.
Dyskoteka się skończyła, Rosjanin wychodzi, a tam czeka na niego tłum Turków.- No, teraz się z tobą policzymy - warknęli Turcy gremialnie.
- A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam, tylko zawsze musicie zwoływać wszystkich "swoich".
- Zaraz nam to odszczekasz! - wrzasnęli Turcy wyciągając noże.
- I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin - zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami...
------------
Murzyn, Hindus i Żyd podróżowali samochodem po Ameryce. W środku nocy i prerii mieli awarię. Po ciemku ciężko coś nareperować postanowili więc poszukać miejsca na nocleg. Szczęściem tuż obok znajdowała się farma, z bardzo życzliwym gospodarzem, który powiedział do niespodziewanych gości:
- Mam w pokoju gościnnym tylko dwa łóżka, tak wiec jeden z was będzie musiał się przespać w chlewiku.
Żyd na to:
- Ja pół życia spędziłem w kibucu. Taki czysty chlewik to dla mnie nic nowego. Ja się tam prześpię.
Żyd poszedł do chlewa, Murzyn z Hindusem zajęli obydwa łóżka w pokoju. Po 15 minutach, pukanie do drzwi pokoju. Za drzwiami stoi Żyd i mówi:
- Niestety w chlewie jest świnia. Nie mogę tam spać, religia mi zabrania.
Na to Hindus:
- Ja żyłem w slumsach Bombaju. Mnie tam świnia nie przeszkadza. Ja będę spał w chlewie.
I tak zrobił. Ale po 15 minutach stał przed drzwiami i mówił do Żyda:
- Nic nie mówiłeś, że tam stoi także krowa. Ja nie mogę tam spać. Religia mi na to nie pozwala.
Tym razem zaoferował się Murzyn:
- Przecież ja jestem z Harlemu. Jak dla mnie spać ze świnią i krową to i tak luksus.
Murzyn poszedł więc do chlewa. Po chwili znowu pukanie do drzwi. Żyd z Hindusem biegną aby je otworzyć. Za drzwiami stoją świnia z krową.

Cannibal_pl 28-08-2010 17:37

- Dlaczego blondynka przykleja plaster Nicorette na maskę swojego samochodu?
- Żeby mniej palił
:D:D:D

Sic 28-08-2010 18:59

Na wsi ojciec kupil synowi łuk do strzelania na urodziny.Pewnego dnia synek:
-tata postrzelamy?
-nie ma sprawy- mowi ojciec
-tylko w co?-pyta synek
-synku nasz sasiad to kawal c***a nie lubie go wiec strzelaj w jego plot
-tato ale pokaz jak to sie robi bo ja nie umiem?
ojciec naciagnal cieciwe strzelil ale strzala przeszla miedzy sztachetami w plocie.
-synku idz po strzale wiesz ze nie zyje z sasiadem dobrze.
synek poszedl mija 10,15,20 min synka nie ma.Po chwili wraca zdyszany i mowi:
-tata mam 2 wiadomosci dobra i zla
Ojciec mowi :
-jaka jest dobra?
Synek:
-przestrzeliles sasiadowi *****a
ojciec uradowany cieszy sie skacze ale pyta a ta zla wiadomosc?
- i mamie 2 poliki-odpowiada synek:)

rnlp 30-08-2010 10:07

Warszawa, rok 2020... cz.1
...wycieczka szkolna uczniów szkoły podstawowej zwiedza stolicę.

- Uwaga, dzieci, dochodzimy do ulicy Lecha Kaczyńskiego, która przez wiele lat była nazywana Krakowskim Przedmieściem – mówi pani nauczycielka.
- Jak to? Przecież przed chwilą byliśmy na ulicy Lecha Kaczyńskiego!
- Oj, Piotrusiu, znowu nie uważałeś. To nie była ulica, tylko aleja, i nie Lecha Kaczyńskiego, tylko Prezydenta Kaczyńskiego.
- Psze pani, a co to za budynek?
- To Sanktuarium Lecha Kaczyńskiego Jedynego Prezydenta IV RP, dawniej był to Pałac Prezydencki. Chciałabym wam zwrócić uwagę na stojące przy bramie krzyże. Wiecie skąd się wzięły?
- Kogoś tu ukrzyżowali?
- Nie, Wojtusiu. No jak to? Nie wiecie?
- Nie wiemy, psze pani.
- No przecież macie w tygodniu po 5 lekcji z historii życia Lecha Kaczyńskiego.
- No tak, ale w podstawówce przerabia się tylko młodzieńcze lata Kaczyńskiego, ostatnio mieliśmy lekcje o Pierwszej Komunii pana prezydenta.
- Jak to młodzieńcze lata? A reszta?
- Resztę żywota Lecha Kaczyńskiego przerabia się dopiero w gimnazjum i liceum, psze pani.
- Aaaa, chyba, że tak. No więc słuchajcie, drogie dzieci. Ten wielki krzyż postawiono tu po śmierci pana prezydenta, aby oddać cześć jego pamięci i przez długie lata toczono walki, aby mógł tu pozostać. Na szczęście teraz może tu stać i nikt go nie zabierze.
- Psze pani, a można sobie przy nim zrobić zdjęcie?
- Można Martynko, ale uważaj, aby go nie dotknąć, bo jest na nim metalowa siatka, która jest pod wysokim napięciem. To takie zabezpieczenie, gdyby ktoś próbował zabrać stąd krzyż.
- A ten mniejszy krzyż to skąd?
- Ten mniejszy postawiono, aby uczcić pamięć tych, którzy bronili tego dużego krzyża.
- Psze pani, a wejdziemy do środka pałacu?
- Niestety, nie możemy, bo właśnie jest w nim remont. Włoscy malarze malują olbrzymi fresk na suficie.
- Psze pani, a co to jest fresk?
- Takie malowidło na suficie, widzieliście przecież fresk w Kaplicy Sykstyńskiej.
- Ja nie widziałem.
- Jak to, Wojtusiu? Nie byłeś z nami rok temu na wycieczce Śladami Wielkiego Męża Stanu – misje zagraniczne Lecha Kaczyńskiego?
- Nie, bo byłem wtedy chory.
- A, psze pani, a co będzie na tym fresku namalowane?
- Arcydzieło, moje drogie dzieci. Będzie na nim przedstawione jak Bóg przekazuje Lechowi Kaczyńskiemu berło i koronę, aby zaprowadził porządek na Ziemi.
- Oj, to szkoda, że nie można wejść do środka i zobaczyć.
- Mówi się trudno, ale możemy obejrzeć pałac, to znaczy sanktuarium z zewnątrz, też jest co oglądać.
- Ooo, a co to są za tablice?
- To 14 stacji przedstawiających mękę Lecha Kaczyńskiego, jaką przeszedł w czasie swojego życia.
- „Stacja 7 – Lech Kaczyński kłóci się z Donaldem Tuskiem o krzesło w Brukseli po raz drugi” – fajne!
- A patrzcie tu: „Lech Kaczyński przez Niemców kartoflem nazwany”!
- No już starczy, musimy iść dalej – mamy jeszcze tyle do zobaczenie w Warszawie.
- O kurcze! Patrzcie to! Co to za wielkie bryły, psze pani?
- Oj, Piotrusiu, przecież widać, że to buty.
- A po co ktoś postawił taki wielki pomnik butom?
- To nie jest pomnik butów, tylko pierwszy element budowanego pomnika Lecha Kaczyńskiego. Na razie zrobili mu tylko buty, ale cały czas budują resztę postaci.
- Ale psze pani, ten pomnik będzie tak wielki, że jego głowy w ogóle nie będzie widać z ziemi!
- No, w Warszawie na pewno nie da się zobaczyć twarzy pana prezydenta, ale za to z Moskwy jego srogie spojrzenie będzie widoczne doskonale...

B3RA 04-09-2010 16:03

Idą sobie dróżką trzej przyjaciele: miś, łoś i ryś. Ten pierwszy oznajmia:
- Wku*wia mnie to "ś" na końcu. Takie "ś" jest pedalskie, ciotowate i w ogóle!... Od dzisiaj koniec z misiem. Jestem Niedźwiedź!!! Bo powiadam wam:
- Kto ma "ś" na końcu, ten fujara i gej. Amen. Łoś zorientowawszy się w beznadziei sytuacji, bo wszak łoś to łoś i nic nie poradzisz, w panice szarpie za ramię Rysia:
- Ej, *****, powiedz coś, Ryś. Przecież my nie geje, prawda?! No powiedz coś...Ryś!...
Na to ryś dostojnie:
- Ryszard, pedale, Ryszard...

Sic 09-09-2010 08:55

Wraca mąż z pracy do domu, otwiera mu żonka (typ blondynki), podaje kapcie, obiad, potem piwko i gazetka, włącza telewizor z ulubionym kanałem sportowym i nic nie mówiąc wychodzi do kuchni (do swoich kobiecych, domowych obowiązków). I tak jest co dzień od ślubu.
Jednak tego dnia żona przerywa swoje czynności, wpada do pokoju i pyta:
- Kochanie powiedz mi co to jest "konsternacja".
Mąż leniwie składajac gazetę z lekkim wkurzeniem, że mu się przerywa, odpowiada:
- Widzisz kochanie, gdybyś to ty wróciła wcześniej do domu po pracy, a ja tu z inną kobietą..., to u ciebie właśnie wtedy wystąpiła by konsternacja.
- Ahaaa.... i wróciła do swoich czynności.
Jednak po dziesięciu minutach wpada ponownie i pyta:
- To znaczy, że gdybyś Ty wrócił wcześniej do domu, a ja tu z innym mężczyzną...?
- Nie, nie, nie kochanie! Ty nie myl kurestwa z konsternacją!!

Azrael 10-09-2010 19:10

Ateista umarł. Porządny był człowiek, ale umarł i było to dla niego bardzo traumatyczne przeżycie. Tym bardziej, że zupełnie nieoczekiwanie znalazł się w piekle. Przywitał go Diabeł. Ateista poczuł się nieswojo, ale Diabeł był bardzo konkretny:
- O, widzę, że Pan u nas nowy... To ja może oprowadzę, tu jest pański apartament.
Ateista patrzy, a tu pokoje na hektary, gustownie urządzone, łóżko wodne, baldachimy, łazienka ogromna, bidety, klimatyzacja... Diabeł dalej ciągnie:
- Jeśli pan jest zmęczony i chce odpocząć, to proszę się nie krępować, jeśli pan jednak sobie życzy, to oprowadzę Pana dalej...
Idą, a widoki przed nimi bardzo intrygujące, dyskretny luksus, przyjemna muzyka, piękne kobiety, tu ktoś maluje obrazy, tam ktoś ćwiczy gimnastykę, przeszli koło olimpijskiego basenu, siłowni, dalej restauracje, drink bary... Ateista zaczyna się czuć dziwnie, idą dalej. Nagle dotarli do pomieszczenia przegrodzonego ścianą z bardzo grubego szkła pancernego. Za szkłem - tortury, diabły smażą jakichś nieszczęśników w kotłach z wrzącą smołą, innych rozciągają, ćwiartują, wypruwają im flaki. Szyba tłumi dźwięki, ale przez skórę czuć, że nieszczęśnicy muszą krzyczeć wniebogłosy, na ich twarzach maluje się niewypowiedziane cierpienie. Ohyda, coś przeraźliwego. Ateista poczuł się wielce nieswojo, patrzy na tę scenę za szybą, patrzy, zaczyna nerwowo drapać się po głowie i zezować na diabła... Diabeł wyczuł sytuację, macha ręką i mówi:
- ...a wie pan, tym to się proszę zupełnie nie przejmować, to chrześcijanie sobie coś takiego wymyślili...


Poszła kobieta na rynek, a tam słyszy jak jeden z gości krzyczy:
- Komary, komary, unikalne komary, jedyne złotych sztuka!
Zdziwiona podchodzi i pyta:
- Panie, co to za oszustwo Pan ludziom wciska?! Komary złotych!
Oszalałeś Pan czy co?!
Facet na to:
- Ależ proszę Pani to nie jest żadne oszustwo, to są specjalnie tresowane komary. Jak Pani weźnie takiego jednego do domu, położy się Pani i wypuści komara - to on zrobi pani tak dobrze, jak jeszcze nigdy Pani nie miała...
- Panie, żarty Pan sobie stroisz, tresowany komar, też coś!
- Mówię Pani, że to szczera prawda. Zresztą jak się pani komar nie spodoba to zwracam pieniadze.
Myśli kobieta, a co tam złotych, zobaczymy.
Facet zapakował jej komara do słoika. Baba leci w te pędy do domu, rozbiera sie kładzie na łóżku, rozkłada nogi, odkręca słoik, komar wylatuje i siada na żyrandolu.
Baba cała napalona czeka, a tu nic. Wkurzona dzwoni:
- Panie, co za kit! miało być dobrze, a tu siedzi komar na żyrandolu i nic!. Co to za tresowanie!
- niemożliwe cos musiała Pani zrobić nie tak, zaraz tam przyjdę. Facet przyjeżdza patrzy faktycznie baba leży na łóżku z rozłożonymi nogami, komar siedzi na żyrandolu...
Gość zrezygnowany, zaczyna zrozpinać spodnie i groźnie mówi do komara:
- Ostatni raz Ci k...wa pokazuje!



Spotyka się dwóch znajomych:
- Mój królik rozumiesz stracił oczy... przyszyłem i widzi!
- Tak? A mojej śwince odpadła głowa... przyszyłem jej i żyje?
- Śwince? Przyszyłeś głowę?!
A kto to widział?!!!
- Twój królik!


Jedzie ksiadz przez mala miescine, na glownym skrzyzowaniu, tuz przed drzwiami komendy policji lezy rozjechany pies. Ksiadz zdegustowany brakiem reakcji zatrzymuje auto, wchodzi na komende i mowi:
- Panowie chcialem zwrocic uwage, ze przed waszymi drzwiami lezy rozjechany pies i zero reakcji z waszej strony!
Na to gliniarz glupio sie zasmial i mowi:
- Ja myslalem, ze to wy jestescie od pogrzebow.
Ksiadz na to tez z ironicznym usmiechem:
- Przyszedlem zawiadomic najblizsza rodzine


Kobieta wpada do gabineta ginekologa.
- Panie doktorze proszę mi pomóc!
- W zasadzie jest już po godzinach mojej pracy, więc prosze przyjść jutro.
- Ale panie doktorze ja nie wytrzymam, proszę mi pomóc!
- A co się stało?
- No więc mrówka weszła mi tam gdzie nie powinna i chodzi, łaskocze mnie, szczypie...no po prostu nie do wytrzymania! Proszę mi ją wyciągnąć!
- Wie pani jest już po godzinach, narzędzia wysteylizowane, nie bardzo mogę Pani pomóc...
- Ależ musi Pan coś wymyślić... Błagam! Doktor po chwili namysłu:
- No jest sposób, ale musi się pani zgodzić, bo sposób jest trochę niekonwencjonalny...
- Zgadzam się na wszystko, byle by ją tylko wyciągnąć!
- Pani się rozbierze i połóży na leżance. Ja mam tu taki krem, który nałożę sobie na czubek penisa, wsune go, mrówka się przyklei do kremu i ja ją wyciągnę.
- Dobrze niech Pan działa. Lekarz zrobił jak powiedział, krem, wsunął penisa i w tym momencie mówi:
- Wie Pani co zmieniłem zdanie, ja ją po prostu zatłukę.

needmoney 11-09-2010 01:34

Wojna. Getto. Idzie sobie może dziesięcioletnia dziewczynka z opaską z sześcioramienną gwiazdą.
Przechodzący obok niemiecki żołnierz zagaduje złośliwie:
- Co, Żydówka?
- Nie, kurwa, Strażnik Teksasu!

Co to jest: małe, czerwone i nie może przejść przez drzwi obrotowe?
Dziecko przebite włócznią.

Jeżyk wybrał się z Krecikiem na włam.
Wleźli do domku myśliwego no i po ciemku macają co warto skroić.
Krecik ma większego czuja i znajduje sporo fantów, ale Jeżyk też daje radę.
W pewnym momencie Krecik wymacał lufę od fuzji i włożył do środka głowę.
Traf chciał, że w tym samym czasie Jeżyk wymacał kolbę.
Nie trzeba długo tłumaczyć, że Jeżyk nacisnął spust... ...Huk, wystrzał....
Krecik leży bez głowy na podłodze i trzęsie się w konwulsjach. Podsuwa się Jeżyk, wymacał trzęsące się ciało Krecika i mówi:
-Kurwa... chuju, nie śmiej się, bo ja chyba ogłuchłem!


Maly chlopczyk przybiega do mamy i pyta:
-Mamo ja jestem Zydem czy Cyganem?
-Oczywiscie ze zydem, a czemu pytasz?
-Bo znalazłem na strychu rower i nie wiem czy go sprzedac, czy podpierdolić.

Co to jest - 10 murzynów na polu bawełny?
Stare dobre czasy.

Czym się różnią Żydzi od harcerzy?
- Harcerze zawsze wracają z obozu do domu

Co to jest: murzyn z kokosem w dupie?
- Bounty

:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D

uhtYghost 11-09-2010 17:57

Para w łóżku. Żona do męża:

- Kochanie, włóż od tyłu...

- Żółw.

Vito 12-09-2010 22:59

Pewne małżeństwo miało problemy z zajściem w ciążę. Postanowili pojechać do USA, do najlepszego specjalisty ginekologa-położnika. Niestety, żadne z nich nie znało angielskiego. Specjalista dał im jednak na migi znać, że się mają wziąć “do roboty” i to od razu, w gabinecie. Początkowo nieśmiało, ale po chwili rozkręcili się na dobre. Doktor przygląda się ze wszystkich stron i nagle woła:
- Stop!
Idzie do biura i po chwili wraca z receptą. Po powrocie do kraju mąż poszedł do apteki, prosząc o “Trytheotherhol”.
- Co? – pyta aptekarka.
- Trytheotherol, tak jak napisane na recepcie – mówi facet.
- Niech no pan mi to pokaże – rzekła aptekarka.
- Ale pan to błędnie przeczytał. Tu jest napisane “Try the other hole”.

avik 14-09-2010 01:26

Pewna para była sobie na romantycznym spacerku po wiejskiej drodze.
Szli trzymając się za rączki i podczas spacerku napalenie się chłopaka wzrosło do maksimum.
Już się za nią zabierał, gdy nagle powiedziała:
- Mam nadzieję, że się nie pogniewasz, ale muszę zrobić siusiu.
Trochę go to odrzuciło, ale powiedział:
- Spoko, idź zrobić to za ten krzak.
Zgodziła się i poszła za krzak. Podczas, gdy czekał usłyszał dźwięk zsuwania się jedwabnych majteczek po jej nogach i zaczął sobie wyobrażać co tam się dzieje.
Nie mogąc się powstrzymać, sięgnął przez krzaki i zaczął muskać ją po udzie, dopóki, ku jego zdziwieniu nie złapał za długi, grubawy obiekt zwisający między jej nogami.
Krzyknął przerażony:
- O MÓJ BOŻE!!! ZMIENIŁAŚ PŁEĆ?!
Na co ona odpowiedziała:
- Nie, zmieniłam zdanie. Robię kupę.

---------------------------------

Zatrzymuje drogówka młodego kolesia i pyta się:
-Piłeś cos chłopcze? bo coś mi wyglądasz podejrzanie!
-nie.!
-hmm alkomat mamy zepsuty więc nie możemy sprawdzić czy czegoś nie dziabnąłeś,więc zadam ci pytanie jako test.jak odpowiesz prawidłowo to cie puścimy.
-spoko
-pierwsze pytanie.jedziesz droga i widzisz dwa swiatła z naprzeciwka, co to moze być?
-no samochód nie?
-no tak.ale jaki? Audi,mercedes czy seat?.no widzę ze chyba oblejesz test młodzieńcze! dam ci szansę i zadam jeszcze jedno pytanie.
-jedziesz drogą i widzisz jedno światło z naprzeciwka,co to jest?
-no wiadomo że motor!
-ee ale jaki? suzuki, honda, czy kawasaki? no nic chłopcze oblałeś test.
koleś wkurwił sie nie ziemsko,pomyślał chwile i nawija do gliniarza:
-panie władzo a czy ja moge zadać pytanie?
-a no wal śmiało młody człowieku.
-na poboczu drogi stoi blondynka w miniówce,z dekoltem aż jej cycki widać i zatrzymuje TIR-a. kto to jest??
-no wiadomo że kurwa!!
-no tak. ale kto? twoja matka, żona, czy córka ??

sth 15-09-2010 23:53

http://www.chamskie.pl/index.php?pg=top&start=0


POLECAM :D wiekszosc staroci ale dobrze sobie przypomniec :D

Xirios 18-09-2010 13:08

Kanadyjczyk, Henry Chukwuma Anekwu, został skazany na 9 lat więzienia za wyłudzenie 600,000$ od osób starszych i emerytów w USA. Po usłyszeniu tej wiadomości ojciec Tadeusz Rydzyk stwierdził tylko: "Amator."

RoDaN|SQD 18-09-2010 23:03

Czemu lew liże się liże po dupie po posiłku?
Żeby zabić smak murzyna.

========================

- Wzięłaś pigułki?
- Nie...
- No to dupa...

==========================

Dzień kobiet, a tu jeden z podwładnych przynosi swojemu kierownikowi (mężczyźnie) kwiaty. Na to kierownik zdumiony:
- Co pan, przecież to Dzień Kobiet...?
- No wiem, ale pomyślałem, że przyniosę, bo z pana taka kurwa...

==========================

Trafił facet do wiezienia,ale taki chudziutki bardzo.
Wchodzi do celi a tam strasznie wielki chłop i mówi:
-A dzisiaj to się pobawimy w dom. Kim chcesz być? tatą czy mamą?
-yyy... tatą.
-no to dzisiaj tata zrobi mamie loda!

==========================

Jaka będzie maskotka mistrzostw świata w piłce nożnej w Etiopii ?
Mały głód

========================

Co jest lepsze od złotego medalu na paraolimpiadzie?
Móc chodzić.

=========================

Czym się różni ławka od murzyna?
Ławka potrafi utrzymać czteroosobową rodzinę.

=========================

Chodził Adam po raju, nagle się potkną, wywalił tak że mu żebro wyskoczyło, wrzasną :
- O kur.....
I słowo ciałem się stało.

=========================

Dlaczego wampiry lubią krew żydów?
Bo jest gazowana.

=========================]

Wbiega uradowany Jasio do domu i krzyczy od progu do mamy:
- Mamo! Mamo! Dostałem dzisiaj w szkole dwie piątki i szóstkę!
- Na chuj sie cieszysz?! I tak masz raka...

=========================

- Czym sie rozni murzyn od psiego gówna?
- Murzyn w przeciwienstwie do psiego gówna na starosc nie robi sie bialy i nie przestaje smierdziec.

=========================
- Co to jest? Ciepłe, czerwone i rozpływa się w ustach?
- Łechtaczka trędowatej.

uhtYghost 22-09-2010 13:37

Wchodzi facet do domu i widzi, jak pakuje się jego dziewczyna.
- Co robisz kochanie?
- Odchodzę od ciebie.
- Ale dlaczego?????
- Bo jesteś pedofilem!!!!
- Mocne słowa jak na ośmiolatkę.


---------------------------------------------------------------

Sic 22-09-2010 14:01

Był sobie fanatyk wędkowania. Pewnego dnia dowiedział się o fantastycznym wprost miejscu, małym jeziorku w lesie, gdzie ryby o wielkości niesamowitej same wskakują na haczyk. Nie mógł się już doczekać weekendu. Zakombinował w pracy, pozamieniał się na zmiany, nastawił budzik na 4 rano, bo daleko było. I wreszcie nastał ten dzień.
Po długiej podróży odnalazł małe jeziorko w lesie, rozstawił wędki i czekał& Godzinę drugą godzinę, trzecia. Wreszcie spławik drgnął. Wędkarz szarpnął i wyciągnął ogromna nadziana na haczyk kupę.
Załkał szpetnie i zauważył, że z tyłu ktoś za nim stoi. Był to miejscowy. Wędkarz z żalem powiedział:
- No patrz pan, taki kawał drogi jechałem, tyle wysiłku, kombinowania, i co?! Kupa.
Na to gościu:
- A bo wie pan, z tym jeziorkiem związana jest pewna legenda. Otóż niech pan sobie wyobrazi, przed 1 wojną światową żył tu chłopak i piękna dziewczyna, kochali się niesamowicie. Ale wzięli go do wojska. Po jakimś czasie nadeszła wiadomość, że on zginął na froncie. I proszę sobie wyobrazić, że ona przyszła tu, nad to jeziorko i z wielkiego żalu się utopiła!
- Niesamowite odparł wędkarz.
- Ale to jeszcze nie koniec proszę pana! Otóż po wojnie okazało się, że chłopak przeżył, był tylko ranny. Przyjechał tu, dowiedział się o wszystkim, przyszedł tu, w to miejsce na którym pan siedzi i z żalu i wielkiej miłości również się utopił!
- To szokująca historia powiedział wędkarz ale co z tą kupa?!
- A to nie wiem. Widocznie ktoś nasrał.


co mówi batman do robina, żeby ten wsiadł do batmobila??
- Robin, wsiadaj do batmobila

Po latach spotkało sie trzech przyjaciół z LO. Chcąc, nie chcąc rozmowa zeszła na teściowe.
- Ja - mówi ten który skończył medycynę - załatwię cyjanek i
dodam ****ie do kawy.
Ten po politechnice, zapodaje swój pomysł:
- Wezmę pożyczkę, kupie starej Renault Clio i przetnę przewody
hamulcowe. Niech sie rozwali na drzewie, suka.
Gość z klasy sportowej, którego losy rzuciły na AWF, mówi:
- A ja kupie dwadzieścia tabletek ibupromu, wezmę to wszystko do gęby,
przeżuję, zrobię z tego kule, wysuszę ja w mikrofali, i zostawię na stole w kuchni.
- Ale po co ? - pytają koledzy
- Wejdzie stara do kuchni, zobaczy kulkę i powie " Ale wielka tabletka
ibupromu". A ja wtedy pier.dolnę ja siekiera w plecy.


Jakie są trzy największe kłamstwa studenta?
- Od jutra nie piję;
- Od jutra się uczę;
- Dziękuję, nie jestem głodny...

uhtYghost 22-09-2010 15:32

Co trzeba zrobić jak epileptyk dostanie ataku w wannie?
Szybko wrzucić pranie.

Czym się różni opona od murzyna?
Jak się założy łańcuch na oponie to nie rapuje.

przychodzi etiopczyk do domu.Żona do niego: "chuchnij"
mąż: no weź przestań..
żona: chuchaj ale już!
mąż: no dobra - chuch
żona: JADŁEŚ !!

Jest takie jezioro które leczy ludzi..
Wchodzi do niego facet bez ręki... pływa, pływa... jeb, nowa ręka
Wchodzi facet bez nogi... pływa, pływa... jeb, nowa noga
Wjeżdża facet na wózku inwalidzkim... jeździ tu i z powrotem... wyjeżdża na brzeg... jeb, nowe opony

Cannibal_pl 24-09-2010 10:22

Siedzą w celi: nekrofil, sadysta, pedofil, zoofil i masochista. Nagle zoofil mówi
- Ale bym se wyruchał kotka
- Ale takiego małego - dodał pedofil
- A potem wyrwalibyśmy mu nóżki- dodał sadysta
- A jak by się wykrwawił na śmierć to ja go jeszcze raz - powiedział nekrofil
- Miau - mruknął masochista

Salas 26-09-2010 22:08

Kiedy kobieta myśli? W czasie stosunku. A dlaczego? Bo jest podłączona do mózgu.


- Po co kobiecie dwie pary warg?
- Pierwsza po to, by nią mogła wygadywać głupoty, druga po to, by jej to wybaczać.

<3

TAP-CHAN 27-09-2010 15:49

Trzy, mój drogi, trzy...

lbn*w4rl0ck^ 27-09-2010 16:09

Cytat:

TAP-CHAN pisze: (Post 719385)
Trzy, mój drogi, trzy...

I właśnie dlatego facet jest w stanie wybaczyć 2x tyle :D

TAP-CHAN 27-09-2010 18:53

hmmm... no może

avik 28-09-2010 21:31

Pewna kobieta była w ciąży z trojaczkami. Dwoma dziewczynkami i jednym chłopcem. Pewnego dnia już z widocznym brzuchem poszła do banku, niestety pech chciał, że tego dnia złodziej napadł na bank. W wyniku szamotaniny z ochroniarzami rabuś wystrzelił 3 razy na wskutek czego, wszystkie kule trafiły w brzuch kobiety, która cudem przeżyła.
W szpitalu kobieta dowiedziała się, że ciąży nic nie zagraża, niestety kule utkwiły w płodach, a operacja ich usunięcia mogła by zagrozić życiu dzieci. Kobieta postanowiła zostawić wszystko tak jak jest.
Po 16 latach córka z płaczem przychodzi do tej samej kobiety i mówi:
- Mamo zobacz coś takiego wypadło gdy zrobiłam siusiu, strasznie bolało... Po czym pokazuje pocisk.
- Nie martw się to nic takiego.
Następnie przychodzi druga córka z płaczem i sytuacja się powtarza, a babka zrobiła się trochę zaniepokojona.
W końcu przychodzi syn z lekko zażenowaną miną. Kobieta na to:
- Niech zgadnę, robiłeś siku i coś wyskoczyło?
A syn na to:
- Nie, waliłem gruchę i zastrzeliłem psa.

rnlp 29-09-2010 14:50

Wykład z zoologii. Jak zwykle w pierwszych rzędach panie, w ostatnich panowie. Profesor wygłasza tezę:
- Szanowni państwo, należy bowiem zauważyć, iż byk może mieć do 50 stosunków dziennie.
Z pierwszych rzędów unosi się ręka:
- Czy mógłby pan profesor powtórzyć tak, by ostatnie rzędy słyszały?
Profesor powtarza. Z ostatnich rzędów podnosi się ręka:
- Panie profesorze, a te 50 razy to z jedną krową czy z wieloma?
- Oczywiście że z wieloma!
Z ostatnich rzędów podnosi się ręka:
- Czy mógłby pan profesor powtórzyć tak, by pierwsze rzędy zrozumiały?

Xirios 01-10-2010 17:37

Wędrują dwa żółwie przez pustynię niosąc ze sobą arbuza. Wędrują tak i wędrują, wody wciąż nie widać. Idą tak przez jakieś pół roku, w końcu jeden mówi do drugiego:
- Ty, wziął byś poszedł sam poszukał jakieś oazy, a jak ją znajdziesz to wrócisz tu po mnie, dobra? Bo jak taszczymy ze sobą tego arbuza to strasznie wolno nam to idzie, ja tu zostanę i poczekam na Ciebie.
- Ni ch**a! Ja pójdę a Ty sam zeżresz arbuza!
- Nie no stary, co Ty. Nie zjem go, naprawdę. Poczekam aż wrócisz to zjemy razem.
Żółw zdołał przekonać kolegę, który poszedł dalej.
Mija pierwszy tydzień, mija drugi tydzień, mija miesiąc, kwartał, rok..
Mijają dwa lata, trzy lata, pięć lat..
Żółw wciąż cierpliwie czeka, twardo trzyma się obietnicy i nie je arbuza.
Mija dziesięć lat, skwar przytłacza żółwia, strasznie chce mu się tego arbuza, ale woli zginąć niż złamać obietnicę..
Mija dwadzieścia lat, żółw ledwo żyje, prawie na wykończeniu, myśli, że kolega o nim zapomniał, zdecydował się w końcu zjeść tego arbuza. Zaczyna się do niego dobierać, a tu z za wydmy wygląda jego kolega żółw:
- Ee eeee ee! Nie zaczynaj bo nie pójdę!
-----------------
Dlaczego mężczyźni przybierają na wadze po ślubie?

Gdy sa kawalerami, to po przyjściu do domu zaglądają
do lodówki, a tam nie ma nic świeżego, wiec idą na
panienki.
Gdy sa żonaci, po przyjściu do domu zaglądają do
sypialni, a tam nie ma nic świeżego, wiec idą do
lodówki.
------------
Wigilijny wieczór. Ulicą idzie Św. Mikołaj. Jest strasznie poobijany. Ma sine oko, trzyma się za głowę. Spotyka go kolega:
- Cześć stary. Co Ci się stało?
- A nic. Słuchaj, spotkałem piękną panienkę. A że chciałem jej dać prezent, to mówię "potrzymaj mi laskę panienko to dam ci coś z worka" i dostałem po mordzie...
----------
Przychodzi baba do lekarza z krzyżem w d**ie, a lekarz do niej:
- Tego nie da się usunąć...
----------
Ojciec od jakiegoś czasu podejrzewał syna o ćpanie. Pewnej nocy syn wraca późno do domu i szybko kładzie się spać. Ociec wstaje i wali mu rentgena po kieszeniach i.......... znajduje torebeczkę z białym proszkiem. Bierze to i idzie do łazienki. Trzaska jedną kreskę i.....pojaśniało, pociemniało i nic. Hmm....trzasnął na druga dziurę i .....pojaśniało, pociemniało i nic. Pomału zaczyna się irytować ale wali po raz kolejny. Znów - pojaśniało, pociemniało i nic. Nagle słyszy walenie do drzwi łazienki i głos żony:
- Stefek co ty robisz ?!
Odpowiada:
- Golę się!
Żona:
- Trzy dni ?!

Xirios 04-10-2010 10:45

W pewnym miescie obok siebie znajdowaly sie synagoga zydowska i kosciół. W sobote rano idzie rabin do synagogi patrzy, a ksiadz myje mu samochód.
Ucieszyl sie rabin, ale i zastanowil... Nastepnego dnia, czyli w niedziele idzie ksiadz na msze, patrzy, a rabin odcina rure wydechowa w jego samochodzie.
- Rabin, co ty robisz z moim samochodem! - krzyczy ksiadz.
Na to rabin odpowiada:
- Ty mi wczoraj ochrzciles samochód, to ja ci dzisiaj twój obrzezam.
--------------
Do urzędu przychodzi gość. Jest rok 1989, niedługo po upadku komuny:
- Dzień dobry, chce zmienić nazwisko.
- A jak się pan nazywa?
- Bezjajcow. To takie staromodne, chciałbym nazywać się jakoś po amerykańsku.
- Dobrze. Niech pan przyjdzie za tydzień po dowód.
Po tygodniu gość przychodzi, odbiera dowód i czyta nazwisko: Yonderbrack...
-----------------
"Bush otrzymał zakodowaną depeszę o treści: 370HSSV- 0773H. Osłupiały prezydent przekazał ją do rozszyfrowania CIA. CIA także nie wiedziała o co chodzi, wobec czego depeszę wysłano do Clintona. Ten poradził, żeby przeczytać ją do góry nogami".
-----------------
Rusek, Niemiec i Polak podróżują przez Amazonkę i zostają schwytani przez tubylców. Przywódca plemienia mówi do Niemca:
- Co chcesz na swoje plecy podczas biczowania?
- Oliwę - odpowiedział Niemiec.
Więc tubylcy posmarowali mu plecy oliwą i potężny tubylec uderzył go dziesięć razy. Po wszystkim na plecach Niemca pojawiły się ogromne pręgi.
Następnie kolej przyszła na Ruska.
- Co chcesz na swoje plecy podczas biczowania?
- Nic - odpowiedział.
I przyjął dziesięć ciosów bez mrugnięcia okiem.
I wreszcie przyszła kolej na Polaka.
- Co chcesz na swoje plecy podczas biczowania? - zwrócił się do niego tubylec.
- Niemca - odpowiedział Polak.
------------
Zaczęła się elementarna nauka Jasia. Ojciec posłał go do szkoły publicznej.
Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca Jasia i mówi mu, że Jasiu jest diabłem wcielonym: wszyscy się go boją, dziewczynki nie mogą spać po nocach po jego wybrykach i w związku z tym usuwa Jasie ze szkoły.
Ojciec więc zapisał Jasia do szkoły prywatnej. Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca i historia się powtarza - o powieść o znerwicowanych kolegach i koleżankach, o połamanych meblach w szkole itp.
Ojciec wymyślił żeby Jasia zapisać do szkoły Jezuitów (że Bóg to ostatnia deska ratunku dla Jasia). Jak wymyślił, tak i zrobił. Po miesiącu wzywają Jezuici ojca Jasia na wywiadówkę. Ojciec przygotowany na najgorsze ... przychodzi i słyszy, że dawno takiego porządnego ucznia jak Jasiu nie mieli. Pomaga kolegom, zawsze jest przygotowany, uczy się pilnie itp.
Ojciec w szoku, że syn takiej przemiany doznał , postanowił Jasia zapytać co ją spowodowało !?
Jaś na to:- Ojciec, bo tam jest tak: wchodzisz do szkoły, a tam na korytarzu człowiek na krzyżu. Idziesz na stołówkę - wisi człowiek na krzyżu, U dyrektora - człowiek na krzyżu. Ojciec ...! Tam się z ludźmi nie pier*olą...
----------
Glówny Urzad Cel postanowil przeprowadzic ankiete wsród celników na temat
lapówkarstwa. Jedno z pytan zadawanych przez komisje brzmialo:
"Ile czasu potrzebujesz aby za lapówki kupic BMW?"
Celnik na polsko- niemieckiej granicy odpowiada:
- Dwa, trzy miesiace.
Celnik na polsko-czeskiej granicy:
- No, z pól roku.
Celnik ze "sciany wschodniej" po dluzszym zastanowieniu:
- Dwa, trzy lata.
Komisja zadziwiona:
- Tak dlugo?
Celnik ze "sciany wschodniej":
- Chlopaki, nie przesadzajcie, BMW to w koncu duza firma...
---------

Przychodzi mama z Jasiem do ginekologa :
Ginekolog opieprzyl matke za to ze przychodzi z takimi sprawami z malym dzieckiem, ale matka tlumaczy ze nimiala z kim jasia zostawic i do tego moze pana doktora czegos nauczyc...
Doktor wyraza zgode i pozwala Jasiowi usiasc w kącie gabinetu.
Najpier doktor sciagnol pacjentce stanik, i zaczyna sie bawic piersiami, jasiu widzac to zaczyna sie smiac, na to lekarz :
- Jasiu no to co ja teraz twojej mamusi robie?
- Sprawdza pan czy mamusia niema raka piersi.
Lekarz jest po wrazeniem i przechodzi do dalszych czynnoci.
Sciaga mamusi majteczki i zaczyna bawic sie łechtaczka mamusi, Jasiu widzac to niemoze sie powstrzymac od smiechu, wiec lekarz sie go pyta :
- Jasiu tak sie smiejeszc ze chyba wiesz co ja teraz mamusi robie?
- Tak panie doktorze sprawdza pan czy mamusia ma zdrowe narzady rozrodcze
Lekarz niezwytzymuje, sciaga spodnie wyciaga co trzeba i zaczyna walic mamucie, wali, wali, a jasiu w kacie zachodzi sie od smiechu, na to lekarz :
- Jasiu jak taki mąddty jestes to co ja teraz robie ?
na to Jasiu:
- właśnie pan łapie syfa z którym mama przyszla do pana doktora
-----------
Dlaczego huragany maja imiona kobiet?
Bo najpierw sa cieple i wilgotne o pozniej zabieraja domy i samochody
-----------
Po wielu latach Bog spojrzal znow na ziemie i stwierdzil, ze sie bardzo zle dzieje. Ludzie byli zepsuci i sklonni do przemocy, wiec postanowil znow zeslac potop i zniszczyc ludzkosc. Ale przedtem zawolal Noego i powiedzial: "Zbuduj arke z drzewa cedrowego, tak jak wtedy: 300 lokci dluga, 50 lokci szeroka, 30 lokci wysoka. Zabierz zone i dzieci, i z kazdego gatunku zwierzat po parze. A za 6 tygodni zesle wielki deszcz".
Noe nie byl zachwycony - znow 40 dni deszczu, 150 dni bez wygod na arce, bez telewizora i z tymi wszystkimi zwierzetami - ale byl posluszny i obiecal spelnic wymagania Boga.
Po 6 tygodniach zaczelo padac dzien i noc. Noe siedzial w ogrodku i plakal, bo nie mial arki. Bog wychylil sie z nieba i zapytal "Dlaczego nie spelniles mojego rozkazu?"
Noe odpowiedzial: "Panie, cos mi uczynil? Jako pierwsze musialem zlozyc podanie o budowe. W urzedzie mysleli, ze chce budowac stajnie dla baranow. Potem nie podobala im sie architektura - za wymyslna dla baranow, a w budowe statku na ladzie nie chcieli wierzyc. Takze wymiary nie znalazly poparcia, bo dzis nikt nie wie, jaka miara jest lokiec. Po przedlozeniu nowych planow dostalem znow odmowe, bo budowa stoczni w terenie zamieszkanym jest niedozwolona. Po kupnie odpowiedniej dzialki zaczely sie nowe klopoty. W tej chwili np. chodzi o to, ze w planach nie sa uwzglednione systemy do gaszenia w czasie pozaru. Na moja uwage, ze bede przeciez otoczony woda, przyslali mi psychiatre powiatowego. Kiedy psychiatra upewnil sie, ze jednak buduje statek, zadzwonili do mnie z wojewodztwa, zeby mi uswiadomic, ze na transport statku do morza bedzie potrzebne nowe zezwolenie, a bedzie o nie trudno, bo minister podal sie do dymisji. Kiedy powiedzialem, ze statku nie musze transportowac, bo bedzie i tak otoczony woda, kazali mi z ministerstwa marynarki wojennej, wedlug przepisow unii, zlozyc podanie do Brukseli w osmiu odbitkach i trzech urzedowych jezykach o zezwolenie na zalanie terenow zamieszkalych. Z drzewa cedrowego musialem tez zrezygnowac - nie wolno go juz ze wzgledow ekologicznych sprowadzac. Probowalem kupic tutejsze drzewo, ale nie
dostalem tej ilosci ze wzgledu na przepis o ochronie srodowiska, najpierw musialbym zadbac o sadzenie drzew zastepczych. Na moja wzmianke o tym, ze i tak bedzie potop i nie oplaca sie tu sadzic zadnych drzew, przyslali mi nowego psychiatre, tym razem z wojewodztwa.
Krotko mowiac - dalem kilka lapowek, kupilem drzewo, znalazlem nawet ciesli do budowy, ale oni najpierw utworzyli zwiazki zawodowe. Kiedy sie okazalo, ze nie moge ich placic wg. taryfy, to rozpoczeli strajk, tak ze budowa arki znow sie odwlekala.
W miedzyczasie zaczalem sprowadzac zwierzeta. Tylko ze wmieszal sie zwiazek ochrony zwierzat i zabronil mi (zarzadzenie unii europejskiej Nr 733/6/987) transportu jeleni w okresie rykowiska. Poza tym musialem podac cel transportu tych zwierzat, jestem na stronie 22 pierwszego formularza z 47, moi adwokaci sprawdzaja, czy przepisy dotyczace krolikow obejmuja rowniez zajace. A dzialacze z Greenpeace wskazali na koniecznosc specjalnego urzadzenia do pozbycia sie gnoju i innych odpadow pochodzacych z hodowli zwierzat.
Panie Boze, teraz jeszcze podal mnie moj sasiad do sadu, twierdzac, ze buduje prywatne zoo bez zezwolenia. Moje nerwy sa zszarpane, nie moge spac, arka nie gotowa, a ty juz zeslales deszcz."
W tej chwili przestalo padac, wyszlo slonce i tecza. Noe spojrzal w niebo i powiedzial: "Czyzbys sie Boze rozmyslil i nie chcesz juz zniszczyc ludzkosci?"
Bog odpowiedzial: "Nie trzeba. To zalatwi biurokracja".

Salas 18-10-2010 19:04

gościu mówi do laski...
chodź, skoczymy za róg, zrobisz mi laskę i będzie
miło...
-Nie, nie chcę. Spuścisz mi się do buzi, a ja tego nie
lubię.
-Nic takiego nie będzie. Wyjmę go wcześniej i spuszczę
się gdzie indziej.
-No dobra, niech będzie.
No i poszli za róg, ona zrobiła mu laskę, było miło,
ale spuścił jej się do buzi. Ona wkurwiona mówi;
-Widzisz jaki jesteś? zrobiłam Ci laskę, pod warunkiem,
że mi się nie spuścisz do buzi,a Ty co??!!!??
A on:
-Oj tam, oj tam



PEWNIE TU BYŁ ALE
OJ TAM OJ TAM :DDDDDDDDDD

B3RA 23-10-2010 01:27

Wrócił chłopak wieczorem do domu. Wcześniej z kolegami wypalił kilka skrętów, więc zastanawia się jak nie wpaść przed rodzicami. Postanowił pójść do salonu - sądząc, że o tej porze nikogo już tam nie będzie. Otwiera drzwi - a tam ojciec siedzi. Szybko zamknął drzwi i myśli dalej. Stwierdził, że pójdzie do kuchni. Otwiera drzwi - a tam ojciec siedzi. Szybko zamknął drzwi i postanowił pójść do sypialni. Otworzył drzwi - a tam też ojciec siedzi i krzyczy do niego:
- Jak jeszcze raz otworzysz mi drzwi od kibla to Ci zajebie!!

RoDaN|SQD 23-10-2010 18:32

czymsie różni ksiądz od złodzieja?
złodziej nie zgwałci ci syna...
:D

Salas 30-10-2010 17:14

Siedzą dwa penisy na plaży..
Jeden do drugiego:
-idziesz popływać?
-nie
-to popilnuj mi torby
:D :D :D :D :D :D :D :D

RoDaN|SQD 30-10-2010 17:26

samolot awaria silnika stewardessa informuje o ladawaniu awaryjnym na otwartym oceanie...
- prosze ustawić sie przy wyjściu awaryjnym ale pierw kobiety i dzieci.
ktoś tłumu: kur... pier$%c tam dzieci~!
wychyla sie głowa księdza: zdąrzymy ?

Budzi się blondynka po imprezie pod krową i mówi. Ej chłopaki co wy tu jeszcze robicie?

RoDaN|SQD 31-10-2010 12:41

Zięć do teścia:
-Pańska córka jest lepsza w łóżku od pańskiej żony.
-Zgadza się, ona ma już tak od dziecka.

komar 01-11-2010 23:28

Cytat:

Salas pisze: (Post 722005)
Siedzą dwa penisy na plaży..
Jeden do drugiego:
-idziesz popływać?
-nie
-to popilnuj mi torby
:D :D :D :D :D :D :D :D

Opalają się dwa penisy na plaży ..
Słońce juz bardzo doskwiera , praży niesamowicie ...
Nagle jeden do drugiego:
-Ty stary ja spier**lam skóra mi zaczyna schodzić

:D

Foxit` 02-11-2010 12:06

Cytat:

komar pisze: (Post 722125)

vitz @ ts :Are we a multiclan already?
d00d3k @ ts : yes,I am
----------------------------------------
d00d3k (23:35)
k*rwa debilu ja mam z*ebany port od mikrofonu wiec mozesz mi k*rwa possac pie*dolony pedale
Ja (23:35)
zmien kompa
d00d3k (23:35)
nie chcialem sie wydzierac bo k*rwa mi wykrecaja korki jak sie wydzieram

Twoja stopka i tak niszczy :D

Cannibal_pl 05-11-2010 23:39

Wiesz po co człowiekowi 12 metrów jelita ?

- żeby se dupy gorącą herbatą nie oparzył:D

MIKO 07-11-2010 14:23

Poszedł Mahomet do Boga. Puka do bram nieba, otwiera mu Jezus, Mahomet pyta więc:
- Jest Bóg?
Jezus odwraca się i krzyczy:
- Tatoooooo! Zamawiałeś kebab?!

Murzyni są jak rasizm - nie powinno ich być

Rymowanka o niani
Raz niania, robiąc kilka grzanek,
Spłonęła żywcem w pewien ranek.
Lecz to najgorszym było zgrzytem,
Że grzanki też spłonęły przy tem.

Jaka będzie maskotka mistrzostw świata w piłce nożnej w Etiopii?
Mały głód

Co to jest: Siedzi w cipie, kuje i szczypie?
-Rak szyjki macicy.

- Co to jest: wchodzi jednym uchem, wychodzi drugim, a mimo to pozostaje w głowie?
- Kilof.

Co się stanie jak autobus pełen cyganów spadnie w przepaść?
Nic się nie stanie...

Jak nazywa się głodny cygan?
Cygan

Idą dwa chomiki przez Saharę. Jeden mówi do drugiego:
- ale tu gorąco - na co drugi odpowiada.
- no i chuj.

Trzech znajomków urządza ognisko. Pierwszy załatwił ziemniaki - wrzucili pieką. Drugi przytargał Rumuna - będzie rożen. Trzeci pognał po alkohol. Wracając zauważył, że tamci Rumunem tak kręcą, aż iskry lecą.
- Chłopaki zwolnijcie, bo się nierówno upiecze
- Nie możemy, bo jak zwolnimy to ziemniaki z ognia wybiera

Po chiński makaron z kurczakiem podchodzi polak i mówi !
- Ty, koleś ten kurczak to świeży ?
Na to chińczyk - Panie, jasne, ze świeży, widziałem jak jeszcze wczoraj w piwnicy za myszami ganiał.

ICARIUM 07-11-2010 15:01

Cytat:

Idą dwa chomiki przez Saharę. Jeden mówi do drugiego:
- ale tu gorąco - na co drugi odpowiada.
- no i chuj.
Tego nie rozumiem wcale, ale strasznie mnie rozbawił.

ICARIUM 08-11-2010 17:44

- Co Robin Hood robił w Sherwood?
- Korzystał z ochrony boru.


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:10.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.