![]() |
No i Vikerness zapowiedział kolejną płytę Burzum, która będzie nosić nazwę Fallen i ukaże się prawdopodobnie w marcu. Link do oficjalnej stronki http://www.burzum.org/eng/discograph...1_fallen.shtml.
A na YT można już posłuchać sampli http://www.youtube.com/watch?v=C5HIp...eature=related :D |
Niestety obawiam sie ze Belusa jak narazie nie przebije, chodz moge sie zawsze mylic :P
|
Cytat:
|
Kismet
http://www.youtube.com/watch?v=aJOGC...eature=related zaprzyjazniona kapelka z wloch za wsoich czasow jak sie tam jezdzilo ;-)) |
Eluveitie
http://www.youtube.com/watch?v=kb8WGig0MLU Zajebisty kawałek, chyba nowy bo wcześniej nie słyszałem :p |
|
Wczoraj byłem na koncercie Deviation i Nuclear Vomit. Impreza udana, czyste świniobicie:D:D:D
Dewiacja na myspace http://www.myspace.com/deviationofficial i kawałek Obora Nuclear Vomit http://www.youtube.com/watch?v=CxD6IYs78J0 |
WTF... Na ogół staram się być tolerancyjny, czasem się udaje, czasem nie. Jasna cholera - zajebiście się staram, wkładam w to zasraną energię i wysiłek :P Wiem, gusta są różne... Ale obok czegoś takiego, to się nie da przejść obojętnie... Nie w tym temacie, nie po tylu latach... Parę osób może się obrazi, ale mam to w dupie.
Istna trzoda, a nie "rock & metal". Widziałem to kiedyś wcześniej, ale tak teraz popatrzyłem na ten lajf performans "Obory" i sobie myślę, że po prostu nie wiem, czy to żart, czy jakiś cholerny sabotaż. Niech ktoś założy sobie temat "grindy i inne core'y", a nie daje tutaj takie gówno. Metal, ani tym bardziej rock, to to po prostu nie jest. A żeby było bardziej personalnie - black też możecie ze sobą zabrać :F |
Cytat:
|
Rzeczywiście, nie rozumiem o co chodzi w kwiczeniu świń w rytm walenia sztachetą o ścianę drewnianej stodoły... Imo, to już jest przekroczenie granicy po tej drugiej stronie - to już przestaje być muzyka, to są po prostu dźwięki, a przez to stawiam takie coś obok innych 'gatunków' nie będących muzyką.
Za takie gówno powinny być bany :P I nie, nie odbiło mi. To trochę tak, jakby do tematu z filmikami, ktoś namiętnie wrzucał jakieś posuwanie kóz, scaty, fistingi i inne wyrzygane twory gównożerców... Faktycznie, nie rozumiem, czy to jest szokowanie dla szokowania, czy może bardzo wysublimowany odchył na pewnym wyższym poziomie abstrakcji, czy może wreszcie jednak są ludzie, którzy się tym delektują i właśnie 'to' jest dla nich muzyką czy wręcz postawą życiową. Przyznaję, że nie rozumiem. Niech ktoś wytłumaczy mi to jak krowie na granicy, ale litości - bez pieprzenia o tolerancji. W dzisiejszych popapranych czasach poprawności politycznej, słowo tolerancja kompletnie straciło swoją wartość, nie znaczy kompletnie nic. Tolerancja powszechnie mylona jest z hasłem "wolno wszystko" albo "toleruj wszystko, bo jeśli nie, to jesteś homofobem". Naturalną, wynikającą z definicji, cechą tolerancji jest to, że coś może się poza tą tolerancją znaleźć. I kiedyś to było naturalne podejście, które dziś tak żałośnie się zakłamuje i wmawia masom, że nie mają prawa wyboru... Jednak mimo to, naprawdę staram się być coraz bardziej tolerancyjny, w tym dobrym, tradycyjnym i zdroworozsądkowym znaczeniu. I black metal mieści się w tej mojej tolerancji, na codzień się nie czepiam, choć nigdy nie ukrywałem, że to nie jest mój klimat, a wręcz zdarzały mi się tutaj różne drobne uszczypliwości. I zwykle miało to bardziej żartobliwe podłoże, niż jakieś nienawistne. Jednak w chwili, gdy człowiek z wkurzonym misiem panda na avku (bez obrazy demonax ;D), wrzuca coś takiego... to moja tolerancja się kończy. Bez obrazy, ale to nie jest forum z pornolami o karłach czy innych amputacjach, a ta 'muzyka' ma zajebisty wspólny mianownik z tego typu stuffem. Wszelkie odmiany gore, jeszcze jakoś potrafię sobie wytłumaczyć, mimo że też nie moja para kaloszy, ale zlizywanie cudzych rzygów z podłogi mnie nie kręci. A tak to właśnie dla mnie brzmi. Zwykła wiejska chamówa. Moim zdaniem są pewne granice, a mam przecież prawo wyrazić swoje zdanie. Lubię poszukiwać i otwieram każdy link w tym temacie, nawet jeśli spodziewam się, że będzie to wymagało ode mnie cierpliwości. Staram się słuchać do końca, być w miarę otwartym, i jak na swoje - jedynie ludzkie możliwości - być tolerancyjnym. Dość osobiście podchodzę do muzyki. Doskonale pamiętam jak nie było internetu, a przynajmniej nie wyglądał on tak jak dziś, nie było tej natychmiastowej powszechnej dostępności... człowiek polował na taśmy i delektował się każdą nową kasetą, potem płytą... Jak coś nie podpasiło, to wracało się do tego po roku albo wcale. Był to jednak swoisty rytuał. Po raz ostatni wracając do tego gówna - oburzam się, bo personalną obrazą i zniewagą jest dla mnie samo prawdopodobieństwo, że ktoś omyłkowo może nazwać 'to' metalem. Dziękuję za uwagę. |
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 18:36. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.