unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   Hydepark (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=225)
-   -   Rock & Metal (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=14236)

Ciunniek 28-11-2006 11:58

Trochę alternatywy:

Muse - Knights of Cydonia | http://www.youtube.com/watch?v=LvHlJPvF-jQ
The Killers - When You Were Young | http://www.youtube.com/watch?v=zNQ58iPgbOI

Warto przesłuchać w całości ;)

Sveg 28-11-2006 16:05

Cytat:

Charon pisze:
Pozdro Sveg - i bez obrazy, no ale właśnie - in your opinion ;)

Teraz wyznam parę zdań tyczących się mojego stosunku do blacku. Zaznaczam - bez urazy - to takie moje... wybitnie subiektywne odczucia;)

Black mnie śmieszył zawsze, śmieszy mnie do dziś i zapewne śmieszył będzie już do końca :D Nie mam nic do Bathory, czy też Venom, choć mieli swoje fantazje, zwłaszcza Ci drudzy ;) Mają swoje miejsce w historii ciężkiej muzyki, szacunek należy się bezdyskusyjnie. Ale gdy słyszę cokolwiek o Dimmu czy innych pajacach-przebierańcach, to mnie pusty śmiech ogarnia.

I kolejny raz - bez obrazy - ale jak słyszę teksty, że ktoś jest "tr00" albo że black to jedyny słuszny "metal", a reszta jest dla dzieci, to od razu mi się wydaje, że delikwent albo jest bezmózgim pozerem albo ma problemy emocjonalne ;) Dla mnie muzyka metalowa, to przede wszystkim szczerość przekazu i pasja grania. Tego imo nie ma w blacku. Tam liczy się tapicerka oraz mąka i pasta do butów na gębie. Za dużo pozy, za mało do pokazania/przekazania.

Co do niektórych (ekhmmm) fanów :D (bez obrazy, ale nic nie poradzę, że "blackowcy" jakoś nigdy mnie intelektem ani dojrzałością nie urzekli :p) Więcej w tym, naiwności i takiej "uroczej" pozy, niż konkretnych upodobań, przekonań, itp. Nie chcę generalizować - takie są moje *doświadczenia* :D I co jeszcze ciekawego zauważyłem - nie tak rzadko blackowa zatwardziałość znika wraz z ostatnimi pryszczami :D

Sama muza przypominająca bzyczenie komara też mnie nie bawi. Do tego w tle klawisze - sorry, ale to jakaś muzyczna pomyłka. Ja jestem w stanie zrozumieć, że ktoś ma wizję artystyczną i chce się wykazać, ale jednak sens mile widziany ;)

Powtórzę, bo mne to boliy;) Nie widzę w tym szczerości, sensu. Jakoś nie czuję tego, co ludzie mający nieco nasrane w tobołku nazywają "mrokiem" ;)
Jeśli ktoś chce posłuchać nieudawanej bezkompromisowej muzy - polecam m.in.:
- Sepulturę (zespół pod tym względem nie zmienił się nawet po odejściu Maxa, na szczęście z motywami plemiennymi szybko im przeszło :p)
- Slayera (trochę przegięć na koncie, ale ostatnia płyta zmiażdzyła wszystko inne, co wyszło w tym roku)
- Panterę (100% szczerości i zakazany ryj Anselmo :D & R.I.P. Dimebag)
- Kreatora (zawirowania i eksperymenty, lecz zawsze po swojemu)
- Death (nie tylko Symbolic ;) osobiście wolę SH czy tSoP :) R.I.P. Chuck)
- Iron Maiden (wynaleźli na nowo heavy metal, 100% pasji i radości z grania)
- Motörhead (może i niezupełnie metal, ale to się nazywa miłość do hard'n'heavy :D)
- i uwaga, uwaga :p - Metallica (za samego Justice'a im się należy :p nie da się od nich uciec;) przynajmniej co drugi z nas zaczynał właśnie od nich... mimo, że obrzydzenie po St.Anger mam do dziś, to jednak Load i ReLoad już dawno przetrawiłem jako "inne podejście" do muzyki i muszę przyznać - doceniłem te płyty jako nagrania innego, odmienionego zespołu, nie thrashowego, ale bardziej rockowego)

Cóż, zespoły bardzo znane, może i oklepane, ale także i wybitne. Wybitne bez dyskusji.

No to żem się powymądrzał :p będzie mi się lżej spało :D A tera mówta, co chceta ;)
A w ogóle to Akira Yamaoka i SH OST, a nie jakieś drwale z północy :p
Pozdrawiam - i plz - bez obrazy :D

Oczywiście się nie zgodzę z Tobą :p Co do dimmu i innych pajaców typu cradleoffilth to wiadomo - ashtray. (Chociaż TBH tych pierwszych kiedyś słuchałem). Co prawda są zespoły, które robią blackowi ujową opinię (siakieś nsbm-y, bezmózgie krzykacze i napierdalatory-we-wszystko-co-się-da) no i jest zaś taki stereotyp, którego nie można zmienić, ale ja bym nigdy nie stawiał Sepultury wyżej niż np. Satyricona. Nie wiem jak to ująć, ale (przynajmniej w moim przypadku) jest coś takiego, że z czasem, im więcej się słucha muzy i się wsłuchuje to tym bardziej się to docenia. Np. 'Rebel Extravaganza' Satyricona - na pierwszy rzut ucha sieka z niczym ciekawym. Później jednak dochodzisz do wniosku, że to perfekcja wykonania, każdy dźwięk jest tam potrzebny, idealnie dopasowany, wszystko po prostu gra jak należy. Co do np. Sepultury - wiem, że to inny gatunek - wleci jednym uchem, wyleci drugim; posłuchasz - wydaje ci sie świetne, po 2 dniach ci zbrzydnie. Bardzo często mam tak, że słucham jakiejś płytki pierwszy raz i myślę: "gniot, nuda, nic ciekawego" a potem jak odpalę kolejny raz i jeszcze raz, to jest potęga. Taki mój gust - dla mnie black jest tym czymś, czym dla ciebie Kreator (Enemy of god nawet przyjemny album :p) Pantera (nie trawię :f) czy Iron maiden (nie znam zespołu - wiem, wstyd :P).
To tylko moje zdanie, nie bluzgać:ząbki:
ps. A co do tego pozowania, malowania ryjów itd. - no cóż, taka nieodłączna część tej subkultury, zresztą jeśli muzyce nie mam nic do zarzucenia, to co mnie ich ryje obchodzą :p No i nikt mnie przecież nie zmusza do tego abym ich naśladował :F

Charon 28-11-2006 17:07

Odnośnie blacku - wyżaliłem się już ;) Dla mnie to w większości czyste oszołomstwo i już :D
Nie chciałem nikogo poczuać, nawracać ani niczego wytykać. Po prostu ja tak to widzę ;)

Cytat:

Sveg pisze:
Co do np. Sepultury - wiem, że to inny gatunek - wleci jednym uchem, wyleci drugim; posłuchasz - wydaje ci sie świetne, po 2 dniach ci zbrzydnie.

Grzeszysz :D Posłuchaj lepiej jak chodzi sekcja rytmiczna na Beneath The Remains czy Arise, a nie takie kocopoły gadasz :D Nie twierdzę, że akurat Sepultura nie ma słabych płyt, bo ma (i wcale nie mam tu na myśli Against:p), jednak potrafili (i do dziś im się czasami udaje) wspiąć się na wyżyny.

TurtleX 28-11-2006 18:05

Cytat:

Charon pisze:
A w ogóle to Akira Yamaoka i SH OST, a nie jakieś drwale z północy :p
Pozdrawiam - i plz - bez obrazy :D

OST z SH ma więcej mroku niż 90% BM (((;

Sveg 28-11-2006 18:15

Cytat:

TurtleX pisze:
OST z SH ma więcej mroku niż 90% BM (((;

Rozumiem, że bm musi być mroczny? wow:cool:

OmegaEye 28-11-2006 18:34

słuchałem sepultury nawet podobało mi sie ;), ale cały czas mam takie wrazenie jakby grali to samo, co kazdy następny utwor ;) dla mnie jest tam zbyt mało dynamicznych zmian tempa, takich ktore cos wnosza.
Slayer - respekt ;) szkoda ze nie mam ich pierwszych płytek w lepszej jakosci.
Metallica - mysle ze Reload i Load trzeba po prostu inaczej potraktowac i bedzie dobrze ;) co do St. Anger, troche żal... ;P

Cytat:

czy Iron maiden (nie znam zespołu - wiem, wstyd :P).
grzeszysz ;P

Wojskowy 28-11-2006 20:42

[QUOTE=OmegaEye]
Cytat:

słuchałem sepultury nawet podobało mi sie ;), ale cały czas mam takie wrazenie jakby grali to samo, co kazdy następny utwor ;) dla mnie jest tam zbyt mało dynamicznych zmian tempa, takich ktore cos wnosza.
A czego się spodziewałeś po defie, podobno nasz polski Behemot jest od tego lepszy czy Vader ale poza kawałkami Sepultury "Bloody Roots" i Vadera "Defalleluja" reszta jest ciosaniem pniaka ;].

Cytat:

Metallica - mysle ze Reload i Load trzeba po prostu inaczej potraktowac i bedzie dobrze ;) co do St. Anger, troche żal... ;P
No cóż trzeba się pogodzić z takim stanem rzeczy

Charon 28-11-2006 21:02

Cytat:

Wojskowy pisze:
A czego się spodziewałeś po defie

Sorry, ale Sepultura to nie tylko death metal, a jeśli już to tylko na pierwszych nagraniach, i to dość prymitywnych.

Sepultura zabłysnęła dopiero płytą 'Schizophrenia', gdzie zaczęła oddalać się od wczesnego death'u, co bardziej widoczne było na 'Beneath the Remains', które moim zdaniem czystym death'em z pewnością nie jest. To genialny mariaż pomiędzy death i thrash.
Na 'Arise' po deathmetalowej Sepulturze pozostało jedynie wspomnienie. 'Chaos A.D' to zupełnie inna historia, o 'Roots' jako całości (sux, poza pewnym wyjątkiem) nie wspominając.
Kolejne płyty to poszukiwania. Nie mogę powiedzieć, że 'Against' jest złą płytą, bo to chyba najlepiej brzmiące LP tej kapelki. No ale się zagadałem :p

Chodzi po prostu o to, że Sepultura wraz z wkroczeniem w lata 90. rozstała się z death metalem, opracowując własne, charakterystyczne patenty thrashowe.

Wojskowy 28-11-2006 21:18

Cytat:

Charon pisze:
Sorry, ale Sepultura to nie tylko death metal, a jeśli już to tylko na pierwszych nagraniach, i to dość prymitywnych.
Sepultura zabłysnęła dopiero płytą [...] charakterystyczne patenty thrashowe.

A zwróciłeś uwagę na "wokalność" tych że kapeli??
Napisałem to w cudzysłowie bo pewnie wiesz o co mi chodzi.
Przez to że panowie tworzące defa idą takim tokiem nigdy u mnie w całości nie zabłysną.

Charon 28-11-2006 21:48

Cytat:

Wojskowy pisze:
A zwróciłeś uwagę na "wokalność" tych że kapeli??
Napisałem to w cudzysłowie bo pewnie wiesz o co mi chodzi.
Przez to że panowie tworzące defa idą takim tokiem nigdy u mnie w całości nie zabłysną.

Wiem co masz na myśli, ale to stylistyka muzyczna (instrumentalna) decyduje o podgatunku (czasem także tematyka, treść), a nie wokal. Choć, oczywiście, na ogół w death metalu słyszy się growl. Nie znaczy to jednak, że wszędzie tam, gdzie jest growling mamy do czynienia z death metalem.
Poza tym przecież growl Maxa na trasie po 'Chaos A.D.' był taki pikny ;)


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 18:35.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.