![]() |
kiedys "katowalem" Arise w moim starym magnecie na okraglo :D jak wyszla ROOTS to mi szczeka opadla ale teraz to juz tylko wspomnien czar chodz nie powiem jeszcze czasami poslucham z sentymentu Sepultury z Maxem
|
Arise to imo jedna z płyt wrzechczasów :D Nigdy się nie nudzi i zawsze poprawia mi humor :D
No ale właśnie z tym Roots to dziwna sprawa trochę :o Płyta dla mnie nie istnieje - poza kapitalnym 'Roots Bloody Roots', któremu bliżej do kawałków z Chaos AD niż do pozostałych utworów z płyty, oraz poza przyjemnie ciężarnym :D 'Cut-Throat'... Z jednej strony zaangażowanie, ekspresja i szczerość - z drugiej muzyczne rozdroża, wokalny bełkot. Sepultura imo zapędziła się w kozi róg. Dziwi mnie trochę, że ma status krążka kultowego. Dla mnie jest najzwyczajniej przereklamowana. Uchodzi co prawda za pierwszą w historii płytę nu-metalową - i może właśnie dlatego jej tak nie trawię... Byćmoże grzeszę :p ale wolę Against czy Nation :p że o Roorback czy Dante nie wspomnę. A jeszcze odnośnie post-Maxowej Sepultury... Pamiętam, gdy Against mnie odrzuciło pierwszymi dwoma kawałkami - 'Against' oraz 'Choke'. Też długie miesiące łazilem i gadałem, że Sepa bez Maxa to syf... Na szczęście uparłem się potem, żeby przesłuchać tą płytę do końca. I do dziś sobie chwalę :D Nation - owszem, nieco słabsza od poprzedniczki, ale za to Roorback już porządnie kopie w trzewia - aż się zakochać można :D Dante XXI także polecam, choć nieco przykrótkie. |
Cytat:
Ja tam wole Arise niz Roots chodz tytulowy kawalek to juz kult w najczystrzej formie :cool: a co do wokalisty to sepultura bez Maxa to juz nie ten sam zespul i jakby na to nie patrzyc po jego odejsciu zespol wiele stracil i nigdy juz nie byl tak polularny jak pod wodza tego charyzmatycznego wokalisty, zreszta muzycznie tez juz nie przycmili "starej sepultury" ps dla mnie to bedzie zawsze kultowa kapela jedna z tych "moich pierwszych" |
Cytat:
A po odejściu Maxa - może i wiele stracili, ale to że stali się mniej popularni wcale nie znaczy, że stali się gorszym zespołem. Myślę, że w pewnym sensie nawet im to pomogło. Jeśli Max robiłby z nimi to samo, co wyczyniał na pierwszych trzech Soulfly'ach, to nawet lepiej się stało. A muzycznie? Cóż, nie zagrali już później niczego podobnego, jednak imo Roorback jest bardzo dobrą, wyróżniającą się płytą, która btw ostatecznie przekonała mnie do Greena. W pewnym sensie to tak jak z Maidenami. Utarło się już, że Factor i Virtual to najsłabsze płyty, bo nie śpiewa na nich Dick-in-son :D To zależy kto czego oczekuje, i kto czyim jest fanem - czy kapeli, czy facjaty kolesia stojącego przed zespołem ;) Poza tym, muza broni się sama. Zależy po prostu jakie ma się do niej podejście. |
Cytat:
|
To właśnie przez ten niejaki growl defmetal psuje swój potencjał.
Gdyby do niego włożyli trochę refleksji, sentymentu tak jak gdyby duch melodii w to "ryczenie" to jeszcze można znieść a zagrywki nie pozostawiają wiele do rzeczenia, właśnie w kawałkach Vadera jest to najczęściej stosowane. U mnie power i trash(tylko Metallici) nigdy żaden rodzaj new metalu nie przebije. P.S. Sory że się posługuje się własnymi słowami a nie jakimiś fachowymi bo to są moje odczucia i przemyślenia, nie czytam jakiś gazet o tej muzie ani z nikim nie gadam. Z natury jestem wolnym strzelcem i wcale nie metalem. |
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
Nie o to chodzi...
Po prostu - w prawdziwym death'ie, tak samo jak i w thrashu - nie ma miejsca na klawisze albo jakieś przyśpiewki. To wszystko. Cytat:
Poza tym - jakbyś sobie wyobrażał takie Cannibal Corpse z wokalami jak u Blind Guardian? :D Albo jeszcze lepiej - z King Diamondem na wokalu? :D:D:D:D Co do Vadera - nie powiem, że wszystko uwielbiam. Jakoś różnie reaguję na tak szybkie blasty ;) I generalnie fanem nie jestem i jakoś nie chciało mi się zadać tego trudu, żeby wszystko zdobyć. Zdecydowanie wolę kawałki pokroju "Xepher'a" czy "The Calling". Niemal w całości kupiło mnie "Revelations" LP, świetny album, naprawdę. Wolniejszy, bardziej masywny i ociężały. Podobnie kawałki "Dark Transmission" oraz "Apopheniac" z "The Beast" LP. "The Art Of War" EP też było całkiem spoko, "What Colour Is Your Blood?" skojarzyło mi się z Motörhead'ami ;) Cytat:
|
Właśnie odkurzyłem Children of Bodom - Hatebreeder i Follow The Reaper ;)
|
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 18:35. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.