unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   Hydepark (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=225)
-   -   Rock & Metal (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=14236)

destructor 28-11-2006 22:09

kiedys "katowalem" Arise w moim starym magnecie na okraglo :D jak wyszla ROOTS to mi szczeka opadla ale teraz to juz tylko wspomnien czar chodz nie powiem jeszcze czasami poslucham z sentymentu Sepultury z Maxem

Charon 28-11-2006 22:53

Arise to imo jedna z płyt wrzechczasów :D Nigdy się nie nudzi i zawsze poprawia mi humor :D

No ale właśnie z tym Roots to dziwna sprawa trochę :o Płyta dla mnie nie istnieje - poza kapitalnym 'Roots Bloody Roots', któremu bliżej do kawałków z Chaos AD niż do pozostałych utworów z płyty, oraz poza przyjemnie ciężarnym :D 'Cut-Throat'...
Z jednej strony zaangażowanie, ekspresja i szczerość - z drugiej muzyczne rozdroża, wokalny bełkot. Sepultura imo zapędziła się w kozi róg.
Dziwi mnie trochę, że ma status krążka kultowego. Dla mnie jest najzwyczajniej przereklamowana. Uchodzi co prawda za pierwszą w historii płytę nu-metalową - i może właśnie dlatego jej tak nie trawię...
Byćmoże grzeszę :p ale wolę Against czy Nation :p że o Roorback czy Dante nie wspomnę.

A jeszcze odnośnie post-Maxowej Sepultury... Pamiętam, gdy Against mnie odrzuciło pierwszymi dwoma kawałkami - 'Against' oraz 'Choke'. Też długie miesiące łazilem i gadałem, że Sepa bez Maxa to syf... Na szczęście uparłem się potem, żeby przesłuchać tą płytę do końca. I do dziś sobie chwalę :D Nation - owszem, nieco słabsza od poprzedniczki, ale za to Roorback już porządnie kopie w trzewia - aż się zakochać można :D Dante XXI także polecam, choć nieco przykrótkie.

destructor 28-11-2006 23:10

Cytat:

Charon pisze:
Arise to imo jedna z płyt wrzechczasów:D

No ale właśnie z tym Roots to dziwna sprawa trochę :o Płyta dla mnie nie istnieje - poza kapitalnym 'Roots Bloody Roots', któremu bliżej do kawałków z Chaos AD niż do pozostałych utworów z płyty, oraz poza przyjemnie ciężarnym :D 'Cut-Throat'...
Z jednej strony zaangażowanie, ekspresja i szczerość - z drugiej muzyczne rozdroża, wokalny bełkot. Sepultura imo zapędziła się w kozi róg.
Dziwi mnie trochę, że ma status krążka kultowego. Dla mnie jest najzwyczajniej przereklamowana. Uchodzi co prawda za pierwszą w historii płytę nu-metalową - i może właśnie dlatego jej tak nie trawię...
Byćmoże grzeszę :p ale wolę Against czy Nation :p że o Roorback czy Dante nie wspomnę.

A jeszcze odnośnie post-Maxowej Sepultury... Pamiętam, gdy Against mnie odrzuciło pierwszymi dwoma kawałkami - 'Against' oraz 'Choke'. Też długie miesiące łazilem i gadałem, że Sepa bez Maxa to syf... Na szczęście uparłem się potem, żeby przesłuchać tą płytę do końca. I do dziś sobie chwalę :D Nation - owszem, nieco słabsza od poprzedniczki, ale za to Roorback już porządnie kopie w trzewia - aż się zakochać można :D Dante XXI także polecam, choć zdecydowanie za krótkie.


Ja tam wole Arise niz Roots chodz tytulowy kawalek to juz kult w najczystrzej formie :cool:

a co do wokalisty to sepultura bez Maxa to juz nie ten sam zespul i jakby na to nie patrzyc po jego odejsciu zespol wiele stracil i nigdy juz nie byl tak polularny jak pod wodza tego charyzmatycznego wokalisty, zreszta muzycznie tez juz nie przycmili "starej sepultury"

ps dla mnie to bedzie zawsze kultowa kapela jedna z tych "moich pierwszych"

Charon 28-11-2006 23:22

Cytat:

destructor pisze:
Ja tam wole Arise niz Roots chodz tytulowy kawalek to juz kult w najczystrzej formie :cool:

No to właśnie miałem na myśli. Arise to majstersztyk. Natomiast Roots... co się będę powtarzał :D

A po odejściu Maxa - może i wiele stracili, ale to że stali się mniej popularni wcale nie znaczy, że stali się gorszym zespołem. Myślę, że w pewnym sensie nawet im to pomogło. Jeśli Max robiłby z nimi to samo, co wyczyniał na pierwszych trzech Soulfly'ach, to nawet lepiej się stało.
A muzycznie? Cóż, nie zagrali już później niczego podobnego, jednak imo Roorback jest bardzo dobrą, wyróżniającą się płytą, która btw ostatecznie przekonała mnie do Greena.

W pewnym sensie to tak jak z Maidenami. Utarło się już, że Factor i Virtual to najsłabsze płyty, bo nie śpiewa na nich Dick-in-son :D To zależy kto czego oczekuje, i kto czyim jest fanem - czy kapeli, czy facjaty kolesia stojącego przed zespołem ;)
Poza tym, muza broni się sama. Zależy po prostu jakie ma się do niej podejście.

TurtleX 29-11-2006 00:02

Cytat:

Sveg pisze:
Rozumiem, że bm musi być mroczny? wow:cool:

Nie, może być też spedalony jak np. Dimmu Borgir. ;)

Wojskowy 29-11-2006 14:07

To właśnie przez ten niejaki growl defmetal psuje swój potencjał.
Gdyby do niego włożyli trochę refleksji, sentymentu tak jak gdyby duch melodii
w to "ryczenie" to jeszcze można znieść a zagrywki nie pozostawiają wiele do rzeczenia, właśnie w kawałkach Vadera jest to najczęściej stosowane.
U mnie power i trash(tylko Metallici) nigdy żaden rodzaj new metalu nie przebije.
P.S. Sory że się posługuje się własnymi słowami a nie jakimiś fachowymi bo to są moje odczucia
i przemyślenia, nie czytam jakiś gazet o tej muzie ani z nikim nie gadam. Z natury jestem wolnym strzelcem i wcale nie metalem.

TurtleX 29-11-2006 15:53

Cytat:

Wojskowy pisze:
Gdyby do niego włożyli trochę refleksji, sentymentu tak jak gdyby duch melodii w to "ryczenie" to jeszcze można znieść

OMG! Gdyby wrzucić do tego trochę sentymentu to wyjdzie Ci spedalone In Flames. Def Metal ma być brutalny (ale nie śmiesznie brutalny jak np. wokal zarzynanej świni) \m/

Cytat:

Wojskowy pisze:
trash

tHrash

Sveg 29-11-2006 17:21

Cytat:

TurtleX pisze:
OMG! Gdyby wrzucić do tego trochę sentymentu to wyjdzie Ci spedalone In Flames. Def Metal ma być brutalny (ale nie śmiesznie brutalny jak np. wokal zarzynanej świni) \m/

WOW ty to jesteś trve brutal necro dead i grim -.-:plzdie:

Charon 29-11-2006 18:50

Nie o to chodzi...
Po prostu - w prawdziwym death'ie, tak samo jak i w thrashu - nie ma miejsca na klawisze albo jakieś przyśpiewki. To wszystko.

Cytat:

Wojskowy pisze:
To właśnie przez ten niejaki growl defmetal psuje swój potencjał.

Growl i death po prostu doskonale do siebie pasują. Muzyka jest agresywna, więc na wokalu "kastraci" także nie są wskazani, bo całość po prostu by się posypała... Nie podoba się - przymusu nie ma. Jeśli chcesz melodię - masz heavy i masę jego odmian.
Poza tym - jakbyś sobie wyobrażał takie Cannibal Corpse z wokalami jak u Blind Guardian? :D Albo jeszcze lepiej - z King Diamondem na wokalu? :D:D:D:D

Co do Vadera - nie powiem, że wszystko uwielbiam. Jakoś różnie reaguję na tak szybkie blasty ;) I generalnie fanem nie jestem i jakoś nie chciało mi się zadać tego trudu, żeby wszystko zdobyć. Zdecydowanie wolę kawałki pokroju "Xepher'a" czy "The Calling". Niemal w całości kupiło mnie "Revelations" LP, świetny album, naprawdę. Wolniejszy, bardziej masywny i ociężały.
Podobnie kawałki "Dark Transmission" oraz "Apopheniac" z "The Beast" LP.
"The Art Of War" EP też było całkiem spoko, "What Colour Is Your Blood?" skojarzyło mi się z Motörhead'ami ;)

Cytat:

OmegaEye pisze:
słuchałem sepultury nawet podobało mi sie ;), ale cały czas mam takie wrazenie jakby grali to samo, co kazdy następny utwor ;) dla mnie jest tam zbyt mało dynamicznych zmian tempa, takich ktore cos wnosza.

To Ty chyba tylko Bestial Devastation słyszałeś :D Albo przypadkową płytę tylko raz i "jednym uchem" ;) Siłą Sepultury zawsze była doskonała sekcja i zmiany tempa.

lbn*w4rl0ck^ 29-11-2006 18:55

Właśnie odkurzyłem Children of Bodom - Hatebreeder i Follow The Reaper ;)


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 18:35.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.