unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   Hydepark (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=225)
-   -   Rock & Metal (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=14236)

Charon 13-05-2007 13:58

Cytat:

dzejmz^ pisze:
Same kawałki są po chuju.

Plz, toż to zakrawa na ignorancję :D:D:D

Dla mnie osobiście, Sepultura przed Roots była kawałem porządnej kapeli. Z trudem odradzali się po odejściu Maxa, który szczęśliwie zabrał ze sobą cholerę większość pseudofanów rozsianych po Roots. Roorback jest już całkiem udaną płytą, podobnie DanteXXI.

Sepultury można nie lubić, ale nie można ich marginalizować. Czy to się komuś podoba, czy nie - przeszli do historii. To jedna z największych kapel i kropka.

To samo tyczy się Metalliki. Po Justice, owszem, kapela się zmieniła - ale nie można przez to odmówić jej poprzednich osiągnięć, czy też zanegować jakości późniejszych nagrań (no może poza St.Anger:p) tylko dlatego, że nie były już stricte metalowe i "fani" się poobrażali.

olq 13-05-2007 15:17

Z trudem to ci przeszla milosc do tego pedala typie. Max to zwykly lachmyta, nie dzierze kolesia, chociaz odwalil kawal dobrej roboty.
Against, Roorback, DanteXXI - !BOSS!

Szkoda tylko, ze juz bez Igora (dziecko ma i juz nie gra).

Soulfly... Moze ostatnia plyta troche.


01. Acid Drinkers - [High Proof Cosmic Milk #01] Rattlesnake Blues <--------

Wojskowy 13-05-2007 15:21

Cytat:

Charon pisze:
...

Fakt a co do kapeli w twoim opisie to mam mieszane wąciki :D
W skali od 1-10 10!! brzmienia wciskają w ziemie, jeszcze takich innowacji chociażby przy jednej gitarce nie słyszałem już nie mówiąc o reszcie instrumentów. Klimat tej muzy to samo. Nie wiem kiedy oni powstali ale nie sądziłem że się u mnie wybiją takim potencjałem. Co do growla, wokalu to prawie, że pustka. Szkoda, że brzmienia takie dobre a zostały spaprane czymś takim "suchym", ehh. Już nasz Nergal ma lepszy śpiew chodź też go nie znoszę.

Charon 13-05-2007 17:57

Cytat:

olq pisze:
Z trudem to ci przeszla milosc do tego pedala typie.

Mueh? Jaka miłość, co Ty gadasz?
Może mi powiesz jeszcze, że po jego odejściu kapela miała "lekko"? :p
Nie rozumiem, czemu się czepiasz i wyjeżdżasz z "typem".

Cytat:

olq pisze:
dziecko ma i juz nie gra

Wierzysz w to? Dziecko to on ma, ale nie pierwsze :p Pobratał się z braciszkiem, to i grać mu się nie chce. Myślał, że jest niezastąpiony, tak samo jak myślał Max. Adreas i Paolo dali mu do zrozumienia, że jest w błędzie, biorąc w trasę kogoś spoza kapeli. I prawidłowo.
No ale ok, nie pojechał w trasę, bo urodził mu się syn. Ale nikt nie kazał mu odchodził pół roku po tym fakcie. Inni też mają rodziny, a jednak pewne sprawy widzieli bardziej klarownie. Cieszę się tylko, że grają dalej, bo ostatnie dwie płyty były bez wątpienia udane.

Cytat:

olq pisze:
Soulfly... Moze ostatnia plyta troche.

Dark Ages? Buahaha, jedyne co na tej płycie dobre to Carved Inside, a reszta w kółko to samo, jak zawsze.

Cytat:

Wojskowy pisze:
Co do growla, wokalu to prawie, że pustka. Szkoda, że brzmienia takie dobre a zostały spaprane czymś takim "suchym", ehh.

Etam, gadasz :p ;)

dzejmz^ 13-05-2007 19:40

Cytat:

Charon pisze:
Plz, toż to zakrawa na ignorancję :D:D:D

A wiesz, co mi zakrawa na ignorancję?
Zakrawa na nią zdejmowanie - na pokaz - dwóch najniższych strun "bo są niepotrzebne". Zakrawa na nią dedykowanie swoich płyt bogu - z tych czy innych przyczyn.

Poza tym zakrawa na nią nieznajomość choćby podstawowych, modalnych skal. Nie, nie mówię o Tobie. Wciąż jeszcze mówię o panu C.
I chociaż na jego odejściu Sepultura tylko zyskała, wciąż rypali chamówę jakich mało. Kostkowanie tremolo jako danie główne wszystkich utworów - śmiech na sali. Ach, wybacz. Tam głównym daniem jest przecież wokal... :-/

Zresztą, kostkowanie tremolo samo w sobie nie jest złe (vide - Slayer). Ale czy nie zakrawa Ci na ignorancję granie jednego riffu przez 80 na 100 taktów danego utworu? (och, no tak. W sumie może przesadzam. Ale kto wie... przecież Enter Sandman...).

Nie zakrawa Ci na ignorancję podniecanie się jednym riffem granym przez 80 na 100 taktów?

A napewno na ignorancję zakrawa mi to:
Cytat:

Charon pisze:
To samo tyczy się Metalliki (...) nie można przez to odmówić jej poprzednich osiągnięć, czy też zanegować jakości późniejszych nagrań

Jakich osiągnięć? Może Master? Jedyne, co w tej płycie jest ciekawego - to dopracowane do perfekcji kostkowanie (tak, właśnie kostkowanie). No dobra - bronią się niektóre sola (szczególnie to jedno, wiesz, które mam na myśli). Reszta? Riffy - muzycznie to kwas jakich mało (orion jakoś się jeszcze broni, ma 'fajny klimat', ale zajeżdża banałem). Jeden z lepszych utworów z tej płyty - Sanitarium - jest prawie życem przerżnięty (był taki kawałek Suicidal Tendencies... "How will I laugh tomorrow" - polecam posłuchać, youtube, ew. mogę wrzucić na rejpida cover w wykonaniu znajomego)...

Co do Justice - w porządku; to jest -generalnie- dobra płyta. Podoba mi się (;


A, i jeszcze jedno mi zakrawa na ignorancję. Wymienianie metalliki i sepultury razem z mejdenami. No chyba, że chodziło tylko o teledyski. Wtedy - w porządku.
Oto, co zakrawa mi na ignorancję. "plz" - rzuć jakieś kontrargumenty, jeśli potrafisz

O, i nie irytuj się tak. Przecież Cię lubie. Tylko sobie dyskutujemy ;-)

Charon 13-05-2007 20:41

Cytat:

dzejmz^ pisze:
O, i nie irytuj się tak.

Właśnie widzę, kto tu się podirytował ;)

Zaraz wyjdę na obrońcę Cavalery, mimo, że nie napisałem o nim dobrego słowa, a wręcz przeciwnie... Bardzo mnie to zastanawia.
Każdy ma prawo dedykować sobie płytę komu chce, jeśli ma kaprys - nawet Bogu. Skoro drwale z północy mogą dedykować płyty Szatanowi, to czemu nie? Nigdy mnie nie bawiła mesjanistyczna wizja Maxa Cavalery, ani jego misja zbawiania narodu brazylijskiego, i szczerze gówno mnie obchodzi czym on się teraz zajmuje. Słuchać go nie mam zamiaru, a co do Sepultury z okresu Schizophrenia - Arise po prostu mam sentyment, a płyty Roorback czy Dante, dla mnie są ok, nie muszą być uwerturami ;) Przynajmniej nie cierpią z powodu przerostu formy nad treścią :p

Nawet jeśli Cavalera wokalistą nigdy nie był (co nie znaczy, że neguję fakt jego... "śpiewania"), to nie jest to muzyka, w której porządane jest wyskalowanie pienie kastrata. Nikt też nie powiedział, że był jakimś szczególnym gitarzystą, jednak ich kawałki trzymały się jakoś wówczas kupy i szło tego słuchać z przyjemnością.

Poza tym myślę, że nieco nagiąłeś pewne rzeczy w swoim poście, ale zawsze to lepsze niż rzucenie "kawałki są po chuju". Przynajmniej wyjaśniłeś dlaczego to tak widzisz ;)

Zastanawia mnie tylko jedno... jak Metallica mogła zerżnąć Sanitarium z kawałka Suicidal Tendencies, który znalazł się na płycie wydanej 2 lata po Masterze?
Jeśli chodzi o mnie osobiście, najbardziej cenię sobie również Justice'a.

Co do wymienienia Metalliki i Sepultury wraz z Maidenami, to trzymając się logiki - tak, chodziło tylko o teledyski.

Co do ignorancji i osiągnięć wszelakich. Dasz wiarę, że ludzie podniecają się takim Black Sabbath? ;) Przecież oni nie nagrali niczego specjalnego ;) A jednak jest to zespół ceniony, który osiągnął wiele właśnie takimi banałami jak Paranoid.

Furby 13-05-2007 21:49

Cytat:

Charon pisze:
ludzie podniecają się takim Black Sabbath? ;) Przecież oni nie nagrali niczego specjalnego ;)

"Coś specjalnego" - a właściwie "nic specjalnego" to pojęcie względne.

Charon 13-05-2007 22:01

Cytat:

Furby pisze:
"Coś specjalnego" - a właściwie "nic specjalnego" to pojęcie względne.

No pewnie. W żadnym razie nie miałem na myśli, że nie nagrali nic sensownego.

dzejmz^ 13-05-2007 23:48

To prawda, ale nawet jak na tamte czasy ich kawałki technicznie są do dupy ;f

Cytat:

Charon pisze:
jak Metallica mogła zerżnąć Sanitarium z kawałka Suicidal Tendencies, który znalazł się na płycie wydanej 2 lata po Masterze?

Ano tak, że wiele "nowych" utworów prezentuje się na koncertach nim się nagra album.
- ostatecznie czyż nie jest faktem, że Metallika przegrała w związku z tym proces?

Cytat:

Charon pisze:
Poza tym myślę, że nieco nagiąłeś pewne rzeczy w swoim poście

Np?

Charon 14-05-2007 00:19

Cytat:

dzejmz^ pisze:
Ano tak, że wiele "nowych" utworów prezentuje się na koncertach nim się nagra album.
- ostatecznie czyż nie jest faktem, że Metallika przegrała w związku z tym proces?

Szczerze Ci przyznam, że nie wiem. Pierwszy raz o tym słyszę. Nie spotkałem się z info o takim procesie w żadnej biografii.

Cytat:

dzejmz^ pisze:
Np?

No trochę generalizowałeś. Nie każdy kawałek Sepultury to w 80% jeden riff ;)

Cytat:

dzejmz^ pisze:
To prawda, ale nawet jak na tamte czasy ich kawałki technicznie są do dupy ;f

Tu już należy sobie odpowiedzieć na pytanie: "po co słucham muzyki?".

Moje podejście jest proste (żeby nie napisać "prostolinijne" :p) - dla przyjemności. Sugeruję się własnymi gustami, a nie technicznymi zdolnościami muzyków. Nie każdy basista musi być jak Harris, a wokalista jak Dickinson (choć i tak mi bardziej odpowiada wokal Blaze'a :p), nie każde solo musi być wiekopomnym dziełem samym w sobie.

Byćmoże i taki wspomniany Paranoid jest utworem prostym (no bo jest), ale czy można mu w tej prostocie odmówić jakiejś "wielkości"? Czy słucha się tego źle? Imo absolutnie nie.

Cytat:

radio pisze:
pobijcie sie !

No wai :D:D:D
Już cisza, koniec. Bo za dużo postów w temacie będę miał :p


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 18:36.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.