unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   Hydepark (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=225)
-   -   Rock & Metal (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=14236)

TurtleX 14-11-2006 01:33

Cytat:

Carlos pisze:
It's goooood :D

It's gaaaaay (;

Damned_In_Black 14-11-2006 04:46

W starym dobrym stylu: http://youtube.com/watch?v=6WIBSEn0JZw

I tyle ode mnie w temacie, kawalek sprzed dwoch lat, chcialbym zeby wiecej zespolow tak czasem zagralo, bo jak slysze takich palantow jak system of a down albo slipknot itp to czlowiek czuje potem obrzydzenie na dzwiek gitary...

Charon 14-11-2006 16:20

Cytat:

Damned_In_Black pisze:

Jakież to... amerykańskie :D


A ode mnie tyle :D Nic odkryczego nie podałem, wiem... Stare dobre czasy :D
No ale... pomijając już tego czarnego Greena :D Czy TO jest takie złe? :)

kroegerka 23-11-2006 22:24

jak juz gdzieś pisałam Anathem aświetnie gra najlepszy kawałek to fragile dream :) moonspell to dopiero cudowne granie:)

Charon 23-11-2006 22:29

Cytat:

kroegerka pisze:
jak juz gdzieś pisałam Anathem aświetnie gra najlepszy kawałek to fragile dream :) moonspell to dopiero cudowne granie:)

Anathema :)
Z Alternative 4 wolę jednak Lost Control - nieźle orze psychę :D
Poza tym - oczywiście - Judgement i Eternity :D

Wojskowy 24-11-2006 13:14

Jeżeli ktoś z was lubi ins power metal to polecam Edguy.
Trochę głupia nazwa tego timu ale muza fajna. Szybkie rifyy z wolnymi instrumentalnymi przejściami czyniąc tą muzę refleksyjną i wpadającą w ucho.

Sveg 24-11-2006 15:07

Czapki z głów:
http://youtube.com/watch?v=iTEi_PlFEWU
RIP Quorthon:(

kroegerka 25-11-2006 23:34

Sveg kłaniam sie:)

pozdrowienia wiesz od kogo;););)

Kamil_PL 25-11-2006 23:41

Cytat:

Sveg pisze:
Czapki z głów:
http://youtube.com/watch?v=iTEi_PlFEWU
RIP Quorthon:(

fajne:D zaczne sluchac tego:D

Sveg 27-11-2006 17:15

Cytat:

Kamil_PL pisze:
fajne:D zaczne sluchac tego:D

Ano zacznij. Imo każdy kto słucha metalu powinien znać dzieło Quorthona.
/btw. http://www.youtube.com/watch?v=M4GzsDgOKDg takie sobie 'klip' (z jeszcze słabszym zakończeniem :p), ale za to "Nordland" jako tło muzyczne :]

OmegaEye 27-11-2006 19:12

Cytat:

Sveg pisze:
Ano zacznij. Imo każdy kto słucha metalu powinien znać dzieło Quorthona.
/btw. http://www.youtube.com/watch?v=M4GzsDgOKDg takie sobie 'klip' (z jeszcze słabszym zakończeniem :p), ale za to "Nordland" jako tło muzyczne :]

słucham i nie znam ;) nie podoba mi sie, zbyt proste dla mnie, (inaczej tego nie mogłem ująć)

Sveg 27-11-2006 19:32

Kwestia gustu :p Ale to legenda i wstyd przynajmniej nie znać;)

Kamil_PL 27-11-2006 20:07

Cytat:

Sveg pisze:
Ano zacznij. Imo każdy kto słucha metalu powinien znać dzieło Quorthona.
/btw. http://www.youtube.com/watch?v=M4GzsDgOKDg takie sobie 'klip' (z jeszcze słabszym zakończeniem :p), ale za to "Nordland" jako tło muzyczne :]

no ja slucham od rocka po ciezki metal:D ale grobowy mi sie coraz bardziej podoba!! death metal rulez:D hehe. a sieke maja napalm death:D puszcze jakis kawalek jak bedzie moja kolej w szkole w radio węzeł:D o kazdy ma 20 minutówke przerwe i puszcza co chce:D a teraz zazdrośccie:D pozdro:D

Sveg 27-11-2006 21:53

Cytat:

Kamil_PL pisze:
no ja slucham od rocka po ciezki metal:D ale grobowy mi sie coraz bardziej podoba!! death metal rulez:D hehe. a sieke maja napalm death:D puszcze jakis kawalek jak bedzie moja kolej w szkole w radio węzeł:D o kazdy ma 20 minutówke przerwe i puszcza co chce:D a teraz zazdrośccie:D pozdro:D

No to macie fajnie - u nas siedzą w RW 2 cepy i puszczają jakieś smęty grechuty, disco polo, hiphopy i inne linkin parki :( Aż się nie chce do szkoły chodzić :/
ps. death metal jest dla dzieci, tak na początek; najbardziej dopracowany imo jest black, trzeba się dobrze wsłuchać, nie jest dla beginnerów:p

destructor 27-11-2006 22:13

Cytat:

Sveg pisze:
No to macie fajnie - u nas siedzą w RW 2 cepy i puszczają jakieś smęty grechuty, disco polo, hiphopy i inne linkin parki :( Aż się nie chce do szkoły chodzić :/
ps. death metal jest dla dzieci, tak na początek; najbardziej dopracowany imo jest black, trzeba się dobrze wsłuchać, nie jest dla beginnerów:p


grechuta daje rade nie bluznij synu :D

a co do dath metalu to nie rzucaj slow na wiatr - Death i ich symbolic zmiata z powierzchni ziemy wiekszosc plyt blackowych

Kamil_PL 27-11-2006 22:38

Cytat:

Sveg pisze:
No to macie fajnie - u nas siedzą w RW 2 cepy i puszczają jakieś smęty grechuty, disco polo, hiphopy i inne linkin parki :( Aż się nie chce do szkoły chodzić :/
ps. death metal jest dla dzieci, tak na początek; najbardziej dopracowany imo jest black, trzeba się dobrze wsłuchać, nie jest dla beginnerów:p

wiem:D moja pierwsza plyta to defmetalowa byla:D potem coraz bardziej dla obrytych w muzie:D tak jak placebo od 3 podstawówki nie moglem do gimnazjum zrozumiec:D pozdro"D trza doraosnac:D

Sveg 27-11-2006 23:01

Etaaam, nie ma to jak black z Północy :p

TurtleX 28-11-2006 00:18

Cytat:

Sveg pisze:
ps. death metal jest dla dzieci, tak na początek; najbardziej dopracowany imo jest black, trzeba się dobrze wsłuchać, nie jest dla beginnerów:p

Hahahahah

Cytat:

destructor pisze:
Death i ich symbolic

Zieeeeefff...

Charon 28-11-2006 00:37

Cytat:

Sveg pisze:
najbardziej dopracowany imo jest black

Pozdro Sveg - i bez obrazy, no ale właśnie - in your opinion ;)

Teraz wyznam parę zdań tyczących się mojego stosunku do blacku. Zaznaczam - bez urazy - to takie moje... wybitnie subiektywne odczucia;)

Black mnie śmieszył zawsze, śmieszy mnie do dziś i zapewne śmieszył będzie już do końca :D Nie mam nic do Bathory, czy też Venom, choć mieli swoje fantazje, zwłaszcza Ci drudzy ;) Mają swoje miejsce w historii ciężkiej muzyki, szacunek należy się bezdyskusyjnie. Ale gdy słyszę cokolwiek o Dimmu czy innych pajacach-przebierańcach, to mnie pusty śmiech ogarnia.

I kolejny raz - bez obrazy - ale jak słyszę teksty, że ktoś jest "tr00" albo że black to jedyny słuszny "metal", a reszta jest dla dzieci, to od razu mi się wydaje, że delikwent albo jest bezmózgim pozerem albo ma problemy emocjonalne ;) Dla mnie muzyka metalowa, to przede wszystkim szczerość przekazu i pasja grania. Tego imo nie ma w blacku. Tam liczy się tapicerka oraz mąka i pasta do butów na gębie. Za dużo pozy, za mało do pokazania/przekazania.

Co do niektórych (ekhmmm) fanów :D (bez obrazy, ale nic nie poradzę, że "blackowcy" jakoś nigdy mnie intelektem ani dojrzałością nie urzekli :p) Więcej w tym, naiwności i takiej "uroczej" pozy, niż konkretnych upodobań, przekonań, itp. Nie chcę generalizować - takie są moje *doświadczenia* :D I co jeszcze ciekawego zauważyłem - nie tak rzadko blackowa zatwardziałość znika wraz z ostatnimi pryszczami :D

Sama muza przypominająca bzyczenie komara też mnie nie bawi. Do tego w tle klawisze - sorry, ale to jakaś muzyczna pomyłka. Ja jestem w stanie zrozumieć, że ktoś ma wizję artystyczną i chce się wykazać, ale jednak sens mile widziany ;)

Powtórzę, bo mne to boliy;) Nie widzę w tym szczerości, sensu. Jakoś nie czuję tego, co ludzie mający nieco nasrane w tobołku nazywają "mrokiem" ;)
Jeśli ktoś chce posłuchać nieudawanej bezkompromisowej muzy - polecam m.in.:
- Sepulturę (zespół pod tym względem nie zmienił się nawet po odejściu Maxa, na szczęście z motywami plemiennymi szybko im przeszło :p)
- Slayera (trochę przegięć na koncie, ale ostatnia płyta zmiażdzyła wszystko inne, co wyszło w tym roku)
- Panterę (100% szczerości i zakazany ryj Anselmo :D & R.I.P. Dimebag)
- Kreatora (zawirowania i eksperymenty, lecz zawsze po swojemu)
- Death (nie tylko Symbolic ;) osobiście wolę SH czy tSoP :) R.I.P. Chuck)
- Iron Maiden (wynaleźli na nowo heavy metal, 100% pasji i radości z grania)
- Motörhead (może i niezupełnie metal, ale to się nazywa miłość do hard'n'heavy :D)
- i uwaga, uwaga :p - Metallica (za samego Justice'a im się należy :p nie da się od nich uciec;) przynajmniej co drugi z nas zaczynał właśnie od nich... mimo, że obrzydzenie po St.Anger mam do dziś, to jednak Load i ReLoad już dawno przetrawiłem jako "inne podejście" do muzyki i muszę przyznać - doceniłem te płyty jako nagrania innego, odmienionego zespołu, nie thrashowego, ale bardziej rockowego)

Cóż, zespoły bardzo znane, może i oklepane, ale także i wybitne. Wybitne bez dyskusji.

No to żem się powymądrzał :p będzie mi się lżej spało :D A tera mówta, co chceta ;)
A w ogóle to Akira Yamaoka i SH OST, a nie jakieś drwale z północy :p
Pozdrawiam - i plz - bez obrazy :D

Wojskowy 28-11-2006 11:08

Cytat:

Charon pisze:
(...)

Eno widzę, że Charon się zna coś nie coś na muzie :)
Zgodzę się co do Sepultury(chociaż uważam defmetala za "niewokalny" metal
Iron Maiden przesłuchałem ich ostatnią płytkę (co nie dawno wyszła) eeh może i powrócili ale gorzej im to wyszło,
ale St. Anger czemu ?? a może dlatego że Hetfield w dwóch kawałkach
fałszował ? no i co z tego w końcu stary już jest.

Ciunniek 28-11-2006 11:58

Trochę alternatywy:

Muse - Knights of Cydonia | http://www.youtube.com/watch?v=LvHlJPvF-jQ
The Killers - When You Were Young | http://www.youtube.com/watch?v=zNQ58iPgbOI

Warto przesłuchać w całości ;)

Sveg 28-11-2006 16:05

Cytat:

Charon pisze:
Pozdro Sveg - i bez obrazy, no ale właśnie - in your opinion ;)

Teraz wyznam parę zdań tyczących się mojego stosunku do blacku. Zaznaczam - bez urazy - to takie moje... wybitnie subiektywne odczucia;)

Black mnie śmieszył zawsze, śmieszy mnie do dziś i zapewne śmieszył będzie już do końca :D Nie mam nic do Bathory, czy też Venom, choć mieli swoje fantazje, zwłaszcza Ci drudzy ;) Mają swoje miejsce w historii ciężkiej muzyki, szacunek należy się bezdyskusyjnie. Ale gdy słyszę cokolwiek o Dimmu czy innych pajacach-przebierańcach, to mnie pusty śmiech ogarnia.

I kolejny raz - bez obrazy - ale jak słyszę teksty, że ktoś jest "tr00" albo że black to jedyny słuszny "metal", a reszta jest dla dzieci, to od razu mi się wydaje, że delikwent albo jest bezmózgim pozerem albo ma problemy emocjonalne ;) Dla mnie muzyka metalowa, to przede wszystkim szczerość przekazu i pasja grania. Tego imo nie ma w blacku. Tam liczy się tapicerka oraz mąka i pasta do butów na gębie. Za dużo pozy, za mało do pokazania/przekazania.

Co do niektórych (ekhmmm) fanów :D (bez obrazy, ale nic nie poradzę, że "blackowcy" jakoś nigdy mnie intelektem ani dojrzałością nie urzekli :p) Więcej w tym, naiwności i takiej "uroczej" pozy, niż konkretnych upodobań, przekonań, itp. Nie chcę generalizować - takie są moje *doświadczenia* :D I co jeszcze ciekawego zauważyłem - nie tak rzadko blackowa zatwardziałość znika wraz z ostatnimi pryszczami :D

Sama muza przypominająca bzyczenie komara też mnie nie bawi. Do tego w tle klawisze - sorry, ale to jakaś muzyczna pomyłka. Ja jestem w stanie zrozumieć, że ktoś ma wizję artystyczną i chce się wykazać, ale jednak sens mile widziany ;)

Powtórzę, bo mne to boliy;) Nie widzę w tym szczerości, sensu. Jakoś nie czuję tego, co ludzie mający nieco nasrane w tobołku nazywają "mrokiem" ;)
Jeśli ktoś chce posłuchać nieudawanej bezkompromisowej muzy - polecam m.in.:
- Sepulturę (zespół pod tym względem nie zmienił się nawet po odejściu Maxa, na szczęście z motywami plemiennymi szybko im przeszło :p)
- Slayera (trochę przegięć na koncie, ale ostatnia płyta zmiażdzyła wszystko inne, co wyszło w tym roku)
- Panterę (100% szczerości i zakazany ryj Anselmo :D & R.I.P. Dimebag)
- Kreatora (zawirowania i eksperymenty, lecz zawsze po swojemu)
- Death (nie tylko Symbolic ;) osobiście wolę SH czy tSoP :) R.I.P. Chuck)
- Iron Maiden (wynaleźli na nowo heavy metal, 100% pasji i radości z grania)
- Motörhead (może i niezupełnie metal, ale to się nazywa miłość do hard'n'heavy :D)
- i uwaga, uwaga :p - Metallica (za samego Justice'a im się należy :p nie da się od nich uciec;) przynajmniej co drugi z nas zaczynał właśnie od nich... mimo, że obrzydzenie po St.Anger mam do dziś, to jednak Load i ReLoad już dawno przetrawiłem jako "inne podejście" do muzyki i muszę przyznać - doceniłem te płyty jako nagrania innego, odmienionego zespołu, nie thrashowego, ale bardziej rockowego)

Cóż, zespoły bardzo znane, może i oklepane, ale także i wybitne. Wybitne bez dyskusji.

No to żem się powymądrzał :p będzie mi się lżej spało :D A tera mówta, co chceta ;)
A w ogóle to Akira Yamaoka i SH OST, a nie jakieś drwale z północy :p
Pozdrawiam - i plz - bez obrazy :D

Oczywiście się nie zgodzę z Tobą :p Co do dimmu i innych pajaców typu cradleoffilth to wiadomo - ashtray. (Chociaż TBH tych pierwszych kiedyś słuchałem). Co prawda są zespoły, które robią blackowi ujową opinię (siakieś nsbm-y, bezmózgie krzykacze i napierdalatory-we-wszystko-co-się-da) no i jest zaś taki stereotyp, którego nie można zmienić, ale ja bym nigdy nie stawiał Sepultury wyżej niż np. Satyricona. Nie wiem jak to ująć, ale (przynajmniej w moim przypadku) jest coś takiego, że z czasem, im więcej się słucha muzy i się wsłuchuje to tym bardziej się to docenia. Np. 'Rebel Extravaganza' Satyricona - na pierwszy rzut ucha sieka z niczym ciekawym. Później jednak dochodzisz do wniosku, że to perfekcja wykonania, każdy dźwięk jest tam potrzebny, idealnie dopasowany, wszystko po prostu gra jak należy. Co do np. Sepultury - wiem, że to inny gatunek - wleci jednym uchem, wyleci drugim; posłuchasz - wydaje ci sie świetne, po 2 dniach ci zbrzydnie. Bardzo często mam tak, że słucham jakiejś płytki pierwszy raz i myślę: "gniot, nuda, nic ciekawego" a potem jak odpalę kolejny raz i jeszcze raz, to jest potęga. Taki mój gust - dla mnie black jest tym czymś, czym dla ciebie Kreator (Enemy of god nawet przyjemny album :p) Pantera (nie trawię :f) czy Iron maiden (nie znam zespołu - wiem, wstyd :P).
To tylko moje zdanie, nie bluzgać:ząbki:
ps. A co do tego pozowania, malowania ryjów itd. - no cóż, taka nieodłączna część tej subkultury, zresztą jeśli muzyce nie mam nic do zarzucenia, to co mnie ich ryje obchodzą :p No i nikt mnie przecież nie zmusza do tego abym ich naśladował :F

Charon 28-11-2006 17:07

Odnośnie blacku - wyżaliłem się już ;) Dla mnie to w większości czyste oszołomstwo i już :D
Nie chciałem nikogo poczuać, nawracać ani niczego wytykać. Po prostu ja tak to widzę ;)

Cytat:

Sveg pisze:
Co do np. Sepultury - wiem, że to inny gatunek - wleci jednym uchem, wyleci drugim; posłuchasz - wydaje ci sie świetne, po 2 dniach ci zbrzydnie.

Grzeszysz :D Posłuchaj lepiej jak chodzi sekcja rytmiczna na Beneath The Remains czy Arise, a nie takie kocopoły gadasz :D Nie twierdzę, że akurat Sepultura nie ma słabych płyt, bo ma (i wcale nie mam tu na myśli Against:p), jednak potrafili (i do dziś im się czasami udaje) wspiąć się na wyżyny.

TurtleX 28-11-2006 18:05

Cytat:

Charon pisze:
A w ogóle to Akira Yamaoka i SH OST, a nie jakieś drwale z północy :p
Pozdrawiam - i plz - bez obrazy :D

OST z SH ma więcej mroku niż 90% BM (((;

Sveg 28-11-2006 18:15

Cytat:

TurtleX pisze:
OST z SH ma więcej mroku niż 90% BM (((;

Rozumiem, że bm musi być mroczny? wow:cool:

OmegaEye 28-11-2006 18:34

słuchałem sepultury nawet podobało mi sie ;), ale cały czas mam takie wrazenie jakby grali to samo, co kazdy następny utwor ;) dla mnie jest tam zbyt mało dynamicznych zmian tempa, takich ktore cos wnosza.
Slayer - respekt ;) szkoda ze nie mam ich pierwszych płytek w lepszej jakosci.
Metallica - mysle ze Reload i Load trzeba po prostu inaczej potraktowac i bedzie dobrze ;) co do St. Anger, troche żal... ;P

Cytat:

czy Iron maiden (nie znam zespołu - wiem, wstyd :P).
grzeszysz ;P

Wojskowy 28-11-2006 20:42

[QUOTE=OmegaEye]
Cytat:

słuchałem sepultury nawet podobało mi sie ;), ale cały czas mam takie wrazenie jakby grali to samo, co kazdy następny utwor ;) dla mnie jest tam zbyt mało dynamicznych zmian tempa, takich ktore cos wnosza.
A czego się spodziewałeś po defie, podobno nasz polski Behemot jest od tego lepszy czy Vader ale poza kawałkami Sepultury "Bloody Roots" i Vadera "Defalleluja" reszta jest ciosaniem pniaka ;].

Cytat:

Metallica - mysle ze Reload i Load trzeba po prostu inaczej potraktowac i bedzie dobrze ;) co do St. Anger, troche żal... ;P
No cóż trzeba się pogodzić z takim stanem rzeczy

Charon 28-11-2006 21:02

Cytat:

Wojskowy pisze:
A czego się spodziewałeś po defie

Sorry, ale Sepultura to nie tylko death metal, a jeśli już to tylko na pierwszych nagraniach, i to dość prymitywnych.

Sepultura zabłysnęła dopiero płytą 'Schizophrenia', gdzie zaczęła oddalać się od wczesnego death'u, co bardziej widoczne było na 'Beneath the Remains', które moim zdaniem czystym death'em z pewnością nie jest. To genialny mariaż pomiędzy death i thrash.
Na 'Arise' po deathmetalowej Sepulturze pozostało jedynie wspomnienie. 'Chaos A.D' to zupełnie inna historia, o 'Roots' jako całości (sux, poza pewnym wyjątkiem) nie wspominając.
Kolejne płyty to poszukiwania. Nie mogę powiedzieć, że 'Against' jest złą płytą, bo to chyba najlepiej brzmiące LP tej kapelki. No ale się zagadałem :p

Chodzi po prostu o to, że Sepultura wraz z wkroczeniem w lata 90. rozstała się z death metalem, opracowując własne, charakterystyczne patenty thrashowe.

Wojskowy 28-11-2006 21:18

Cytat:

Charon pisze:
Sorry, ale Sepultura to nie tylko death metal, a jeśli już to tylko na pierwszych nagraniach, i to dość prymitywnych.
Sepultura zabłysnęła dopiero płytą [...] charakterystyczne patenty thrashowe.

A zwróciłeś uwagę na "wokalność" tych że kapeli??
Napisałem to w cudzysłowie bo pewnie wiesz o co mi chodzi.
Przez to że panowie tworzące defa idą takim tokiem nigdy u mnie w całości nie zabłysną.

Charon 28-11-2006 21:48

Cytat:

Wojskowy pisze:
A zwróciłeś uwagę na "wokalność" tych że kapeli??
Napisałem to w cudzysłowie bo pewnie wiesz o co mi chodzi.
Przez to że panowie tworzące defa idą takim tokiem nigdy u mnie w całości nie zabłysną.

Wiem co masz na myśli, ale to stylistyka muzyczna (instrumentalna) decyduje o podgatunku (czasem także tematyka, treść), a nie wokal. Choć, oczywiście, na ogół w death metalu słyszy się growl. Nie znaczy to jednak, że wszędzie tam, gdzie jest growling mamy do czynienia z death metalem.
Poza tym przecież growl Maxa na trasie po 'Chaos A.D.' był taki pikny ;)

destructor 28-11-2006 22:09

kiedys "katowalem" Arise w moim starym magnecie na okraglo :D jak wyszla ROOTS to mi szczeka opadla ale teraz to juz tylko wspomnien czar chodz nie powiem jeszcze czasami poslucham z sentymentu Sepultury z Maxem

Charon 28-11-2006 22:53

Arise to imo jedna z płyt wrzechczasów :D Nigdy się nie nudzi i zawsze poprawia mi humor :D

No ale właśnie z tym Roots to dziwna sprawa trochę :o Płyta dla mnie nie istnieje - poza kapitalnym 'Roots Bloody Roots', któremu bliżej do kawałków z Chaos AD niż do pozostałych utworów z płyty, oraz poza przyjemnie ciężarnym :D 'Cut-Throat'...
Z jednej strony zaangażowanie, ekspresja i szczerość - z drugiej muzyczne rozdroża, wokalny bełkot. Sepultura imo zapędziła się w kozi róg.
Dziwi mnie trochę, że ma status krążka kultowego. Dla mnie jest najzwyczajniej przereklamowana. Uchodzi co prawda za pierwszą w historii płytę nu-metalową - i może właśnie dlatego jej tak nie trawię...
Byćmoże grzeszę :p ale wolę Against czy Nation :p że o Roorback czy Dante nie wspomnę.

A jeszcze odnośnie post-Maxowej Sepultury... Pamiętam, gdy Against mnie odrzuciło pierwszymi dwoma kawałkami - 'Against' oraz 'Choke'. Też długie miesiące łazilem i gadałem, że Sepa bez Maxa to syf... Na szczęście uparłem się potem, żeby przesłuchać tą płytę do końca. I do dziś sobie chwalę :D Nation - owszem, nieco słabsza od poprzedniczki, ale za to Roorback już porządnie kopie w trzewia - aż się zakochać można :D Dante XXI także polecam, choć nieco przykrótkie.

destructor 28-11-2006 23:10

Cytat:

Charon pisze:
Arise to imo jedna z płyt wrzechczasów:D

No ale właśnie z tym Roots to dziwna sprawa trochę :o Płyta dla mnie nie istnieje - poza kapitalnym 'Roots Bloody Roots', któremu bliżej do kawałków z Chaos AD niż do pozostałych utworów z płyty, oraz poza przyjemnie ciężarnym :D 'Cut-Throat'...
Z jednej strony zaangażowanie, ekspresja i szczerość - z drugiej muzyczne rozdroża, wokalny bełkot. Sepultura imo zapędziła się w kozi róg.
Dziwi mnie trochę, że ma status krążka kultowego. Dla mnie jest najzwyczajniej przereklamowana. Uchodzi co prawda za pierwszą w historii płytę nu-metalową - i może właśnie dlatego jej tak nie trawię...
Byćmoże grzeszę :p ale wolę Against czy Nation :p że o Roorback czy Dante nie wspomnę.

A jeszcze odnośnie post-Maxowej Sepultury... Pamiętam, gdy Against mnie odrzuciło pierwszymi dwoma kawałkami - 'Against' oraz 'Choke'. Też długie miesiące łazilem i gadałem, że Sepa bez Maxa to syf... Na szczęście uparłem się potem, żeby przesłuchać tą płytę do końca. I do dziś sobie chwalę :D Nation - owszem, nieco słabsza od poprzedniczki, ale za to Roorback już porządnie kopie w trzewia - aż się zakochać można :D Dante XXI także polecam, choć zdecydowanie za krótkie.


Ja tam wole Arise niz Roots chodz tytulowy kawalek to juz kult w najczystrzej formie :cool:

a co do wokalisty to sepultura bez Maxa to juz nie ten sam zespul i jakby na to nie patrzyc po jego odejsciu zespol wiele stracil i nigdy juz nie byl tak polularny jak pod wodza tego charyzmatycznego wokalisty, zreszta muzycznie tez juz nie przycmili "starej sepultury"

ps dla mnie to bedzie zawsze kultowa kapela jedna z tych "moich pierwszych"

Charon 28-11-2006 23:22

Cytat:

destructor pisze:
Ja tam wole Arise niz Roots chodz tytulowy kawalek to juz kult w najczystrzej formie :cool:

No to właśnie miałem na myśli. Arise to majstersztyk. Natomiast Roots... co się będę powtarzał :D

A po odejściu Maxa - może i wiele stracili, ale to że stali się mniej popularni wcale nie znaczy, że stali się gorszym zespołem. Myślę, że w pewnym sensie nawet im to pomogło. Jeśli Max robiłby z nimi to samo, co wyczyniał na pierwszych trzech Soulfly'ach, to nawet lepiej się stało.
A muzycznie? Cóż, nie zagrali już później niczego podobnego, jednak imo Roorback jest bardzo dobrą, wyróżniającą się płytą, która btw ostatecznie przekonała mnie do Greena.

W pewnym sensie to tak jak z Maidenami. Utarło się już, że Factor i Virtual to najsłabsze płyty, bo nie śpiewa na nich Dick-in-son :D To zależy kto czego oczekuje, i kto czyim jest fanem - czy kapeli, czy facjaty kolesia stojącego przed zespołem ;)
Poza tym, muza broni się sama. Zależy po prostu jakie ma się do niej podejście.

TurtleX 29-11-2006 00:02

Cytat:

Sveg pisze:
Rozumiem, że bm musi być mroczny? wow:cool:

Nie, może być też spedalony jak np. Dimmu Borgir. ;)

Wojskowy 29-11-2006 14:07

To właśnie przez ten niejaki growl defmetal psuje swój potencjał.
Gdyby do niego włożyli trochę refleksji, sentymentu tak jak gdyby duch melodii
w to "ryczenie" to jeszcze można znieść a zagrywki nie pozostawiają wiele do rzeczenia, właśnie w kawałkach Vadera jest to najczęściej stosowane.
U mnie power i trash(tylko Metallici) nigdy żaden rodzaj new metalu nie przebije.
P.S. Sory że się posługuje się własnymi słowami a nie jakimiś fachowymi bo to są moje odczucia
i przemyślenia, nie czytam jakiś gazet o tej muzie ani z nikim nie gadam. Z natury jestem wolnym strzelcem i wcale nie metalem.

TurtleX 29-11-2006 15:53

Cytat:

Wojskowy pisze:
Gdyby do niego włożyli trochę refleksji, sentymentu tak jak gdyby duch melodii w to "ryczenie" to jeszcze można znieść

OMG! Gdyby wrzucić do tego trochę sentymentu to wyjdzie Ci spedalone In Flames. Def Metal ma być brutalny (ale nie śmiesznie brutalny jak np. wokal zarzynanej świni) \m/

Cytat:

Wojskowy pisze:
trash

tHrash

Sveg 29-11-2006 17:21

Cytat:

TurtleX pisze:
OMG! Gdyby wrzucić do tego trochę sentymentu to wyjdzie Ci spedalone In Flames. Def Metal ma być brutalny (ale nie śmiesznie brutalny jak np. wokal zarzynanej świni) \m/

WOW ty to jesteś trve brutal necro dead i grim -.-:plzdie:

Charon 29-11-2006 18:50

Nie o to chodzi...
Po prostu - w prawdziwym death'ie, tak samo jak i w thrashu - nie ma miejsca na klawisze albo jakieś przyśpiewki. To wszystko.

Cytat:

Wojskowy pisze:
To właśnie przez ten niejaki growl defmetal psuje swój potencjał.

Growl i death po prostu doskonale do siebie pasują. Muzyka jest agresywna, więc na wokalu "kastraci" także nie są wskazani, bo całość po prostu by się posypała... Nie podoba się - przymusu nie ma. Jeśli chcesz melodię - masz heavy i masę jego odmian.
Poza tym - jakbyś sobie wyobrażał takie Cannibal Corpse z wokalami jak u Blind Guardian? :D Albo jeszcze lepiej - z King Diamondem na wokalu? :D:D:D:D

Co do Vadera - nie powiem, że wszystko uwielbiam. Jakoś różnie reaguję na tak szybkie blasty ;) I generalnie fanem nie jestem i jakoś nie chciało mi się zadać tego trudu, żeby wszystko zdobyć. Zdecydowanie wolę kawałki pokroju "Xepher'a" czy "The Calling". Niemal w całości kupiło mnie "Revelations" LP, świetny album, naprawdę. Wolniejszy, bardziej masywny i ociężały.
Podobnie kawałki "Dark Transmission" oraz "Apopheniac" z "The Beast" LP.
"The Art Of War" EP też było całkiem spoko, "What Colour Is Your Blood?" skojarzyło mi się z Motörhead'ami ;)

Cytat:

OmegaEye pisze:
słuchałem sepultury nawet podobało mi sie ;), ale cały czas mam takie wrazenie jakby grali to samo, co kazdy następny utwor ;) dla mnie jest tam zbyt mało dynamicznych zmian tempa, takich ktore cos wnosza.

To Ty chyba tylko Bestial Devastation słyszałeś :D Albo przypadkową płytę tylko raz i "jednym uchem" ;) Siłą Sepultury zawsze była doskonała sekcja i zmiany tempa.

lbn*w4rl0ck^ 29-11-2006 18:55

Właśnie odkurzyłem Children of Bodom - Hatebreeder i Follow The Reaper ;)


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 18:35.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.