![]() |
Cytat:
|
W starym dobrym stylu: http://youtube.com/watch?v=6WIBSEn0JZw
I tyle ode mnie w temacie, kawalek sprzed dwoch lat, chcialbym zeby wiecej zespolow tak czasem zagralo, bo jak slysze takich palantow jak system of a down albo slipknot itp to czlowiek czuje potem obrzydzenie na dzwiek gitary... |
Cytat:
A ode mnie tyle :D Nic odkryczego nie podałem, wiem... Stare dobre czasy :D No ale... pomijając już tego czarnego Greena :D Czy TO jest takie złe? :) |
jak juz gdzieś pisałam Anathem aświetnie gra najlepszy kawałek to fragile dream :) moonspell to dopiero cudowne granie:)
|
Cytat:
Z Alternative 4 wolę jednak Lost Control - nieźle orze psychę :D Poza tym - oczywiście - Judgement i Eternity :D |
Jeżeli ktoś z was lubi ins power metal to polecam Edguy.
Trochę głupia nazwa tego timu ale muza fajna. Szybkie rifyy z wolnymi instrumentalnymi przejściami czyniąc tą muzę refleksyjną i wpadającą w ucho. |
|
Sveg kłaniam sie:)
pozdrowienia wiesz od kogo;););) |
Cytat:
|
Cytat:
/btw. http://www.youtube.com/watch?v=M4GzsDgOKDg takie sobie 'klip' (z jeszcze słabszym zakończeniem :p), ale za to "Nordland" jako tło muzyczne :] |
Cytat:
|
Kwestia gustu :p Ale to legenda i wstyd przynajmniej nie znać;)
|
Cytat:
|
Cytat:
ps. death metal jest dla dzieci, tak na początek; najbardziej dopracowany imo jest black, trzeba się dobrze wsłuchać, nie jest dla beginnerów:p |
Cytat:
grechuta daje rade nie bluznij synu :D a co do dath metalu to nie rzucaj slow na wiatr - Death i ich symbolic zmiata z powierzchni ziemy wiekszosc plyt blackowych |
Cytat:
|
Etaaam, nie ma to jak black z Północy :p
|
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Teraz wyznam parę zdań tyczących się mojego stosunku do blacku. Zaznaczam - bez urazy - to takie moje... wybitnie subiektywne odczucia;) Black mnie śmieszył zawsze, śmieszy mnie do dziś i zapewne śmieszył będzie już do końca :D Nie mam nic do Bathory, czy też Venom, choć mieli swoje fantazje, zwłaszcza Ci drudzy ;) Mają swoje miejsce w historii ciężkiej muzyki, szacunek należy się bezdyskusyjnie. Ale gdy słyszę cokolwiek o Dimmu czy innych pajacach-przebierańcach, to mnie pusty śmiech ogarnia. I kolejny raz - bez obrazy - ale jak słyszę teksty, że ktoś jest "tr00" albo że black to jedyny słuszny "metal", a reszta jest dla dzieci, to od razu mi się wydaje, że delikwent albo jest bezmózgim pozerem albo ma problemy emocjonalne ;) Dla mnie muzyka metalowa, to przede wszystkim szczerość przekazu i pasja grania. Tego imo nie ma w blacku. Tam liczy się tapicerka oraz mąka i pasta do butów na gębie. Za dużo pozy, za mało do pokazania/przekazania. Co do niektórych (ekhmmm) fanów :D (bez obrazy, ale nic nie poradzę, że "blackowcy" jakoś nigdy mnie intelektem ani dojrzałością nie urzekli :p) Więcej w tym, naiwności i takiej "uroczej" pozy, niż konkretnych upodobań, przekonań, itp. Nie chcę generalizować - takie są moje *doświadczenia* :D I co jeszcze ciekawego zauważyłem - nie tak rzadko blackowa zatwardziałość znika wraz z ostatnimi pryszczami :D Sama muza przypominająca bzyczenie komara też mnie nie bawi. Do tego w tle klawisze - sorry, ale to jakaś muzyczna pomyłka. Ja jestem w stanie zrozumieć, że ktoś ma wizję artystyczną i chce się wykazać, ale jednak sens mile widziany ;) Powtórzę, bo mne to boliy;) Nie widzę w tym szczerości, sensu. Jakoś nie czuję tego, co ludzie mający nieco nasrane w tobołku nazywają "mrokiem" ;) Jeśli ktoś chce posłuchać nieudawanej bezkompromisowej muzy - polecam m.in.: - Sepulturę (zespół pod tym względem nie zmienił się nawet po odejściu Maxa, na szczęście z motywami plemiennymi szybko im przeszło :p) - Slayera (trochę przegięć na koncie, ale ostatnia płyta zmiażdzyła wszystko inne, co wyszło w tym roku) - Panterę (100% szczerości i zakazany ryj Anselmo :D & R.I.P. Dimebag) - Kreatora (zawirowania i eksperymenty, lecz zawsze po swojemu) - Death (nie tylko Symbolic ;) osobiście wolę SH czy tSoP :) R.I.P. Chuck) - Iron Maiden (wynaleźli na nowo heavy metal, 100% pasji i radości z grania) - Motörhead (może i niezupełnie metal, ale to się nazywa miłość do hard'n'heavy :D) - i uwaga, uwaga :p - Metallica (za samego Justice'a im się należy :p nie da się od nich uciec;) przynajmniej co drugi z nas zaczynał właśnie od nich... mimo, że obrzydzenie po St.Anger mam do dziś, to jednak Load i ReLoad już dawno przetrawiłem jako "inne podejście" do muzyki i muszę przyznać - doceniłem te płyty jako nagrania innego, odmienionego zespołu, nie thrashowego, ale bardziej rockowego) Cóż, zespoły bardzo znane, może i oklepane, ale także i wybitne. Wybitne bez dyskusji. No to żem się powymądrzał :p będzie mi się lżej spało :D A tera mówta, co chceta ;) A w ogóle to Akira Yamaoka i SH OST, a nie jakieś drwale z północy :p Pozdrawiam - i plz - bez obrazy :D |
Cytat:
Zgodzę się co do Sepultury(chociaż uważam defmetala za "niewokalny" metal Iron Maiden przesłuchałem ich ostatnią płytkę (co nie dawno wyszła) eeh może i powrócili ale gorzej im to wyszło, ale St. Anger czemu ?? a może dlatego że Hetfield w dwóch kawałkach fałszował ? no i co z tego w końcu stary już jest. |
Trochę alternatywy:
Muse - Knights of Cydonia | http://www.youtube.com/watch?v=LvHlJPvF-jQ The Killers - When You Were Young | http://www.youtube.com/watch?v=zNQ58iPgbOI Warto przesłuchać w całości ;) |
Cytat:
To tylko moje zdanie, nie bluzgać:ząbki: ps. A co do tego pozowania, malowania ryjów itd. - no cóż, taka nieodłączna część tej subkultury, zresztą jeśli muzyce nie mam nic do zarzucenia, to co mnie ich ryje obchodzą :p No i nikt mnie przecież nie zmusza do tego abym ich naśladował :F |
Odnośnie blacku - wyżaliłem się już ;) Dla mnie to w większości czyste oszołomstwo i już :D
Nie chciałem nikogo poczuać, nawracać ani niczego wytykać. Po prostu ja tak to widzę ;) Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
słuchałem sepultury nawet podobało mi sie ;), ale cały czas mam takie wrazenie jakby grali to samo, co kazdy następny utwor ;) dla mnie jest tam zbyt mało dynamicznych zmian tempa, takich ktore cos wnosza.
Slayer - respekt ;) szkoda ze nie mam ich pierwszych płytek w lepszej jakosci. Metallica - mysle ze Reload i Load trzeba po prostu inaczej potraktowac i bedzie dobrze ;) co do St. Anger, troche żal... ;P Cytat:
|
[QUOTE=OmegaEye]
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Sepultura zabłysnęła dopiero płytą 'Schizophrenia', gdzie zaczęła oddalać się od wczesnego death'u, co bardziej widoczne było na 'Beneath the Remains', które moim zdaniem czystym death'em z pewnością nie jest. To genialny mariaż pomiędzy death i thrash. Na 'Arise' po deathmetalowej Sepulturze pozostało jedynie wspomnienie. 'Chaos A.D' to zupełnie inna historia, o 'Roots' jako całości (sux, poza pewnym wyjątkiem) nie wspominając. Kolejne płyty to poszukiwania. Nie mogę powiedzieć, że 'Against' jest złą płytą, bo to chyba najlepiej brzmiące LP tej kapelki. No ale się zagadałem :p Chodzi po prostu o to, że Sepultura wraz z wkroczeniem w lata 90. rozstała się z death metalem, opracowując własne, charakterystyczne patenty thrashowe. |
Cytat:
Napisałem to w cudzysłowie bo pewnie wiesz o co mi chodzi. Przez to że panowie tworzące defa idą takim tokiem nigdy u mnie w całości nie zabłysną. |
Cytat:
Poza tym przecież growl Maxa na trasie po 'Chaos A.D.' był taki pikny ;) |
kiedys "katowalem" Arise w moim starym magnecie na okraglo :D jak wyszla ROOTS to mi szczeka opadla ale teraz to juz tylko wspomnien czar chodz nie powiem jeszcze czasami poslucham z sentymentu Sepultury z Maxem
|
Arise to imo jedna z płyt wrzechczasów :D Nigdy się nie nudzi i zawsze poprawia mi humor :D
No ale właśnie z tym Roots to dziwna sprawa trochę :o Płyta dla mnie nie istnieje - poza kapitalnym 'Roots Bloody Roots', któremu bliżej do kawałków z Chaos AD niż do pozostałych utworów z płyty, oraz poza przyjemnie ciężarnym :D 'Cut-Throat'... Z jednej strony zaangażowanie, ekspresja i szczerość - z drugiej muzyczne rozdroża, wokalny bełkot. Sepultura imo zapędziła się w kozi róg. Dziwi mnie trochę, że ma status krążka kultowego. Dla mnie jest najzwyczajniej przereklamowana. Uchodzi co prawda za pierwszą w historii płytę nu-metalową - i może właśnie dlatego jej tak nie trawię... Byćmoże grzeszę :p ale wolę Against czy Nation :p że o Roorback czy Dante nie wspomnę. A jeszcze odnośnie post-Maxowej Sepultury... Pamiętam, gdy Against mnie odrzuciło pierwszymi dwoma kawałkami - 'Against' oraz 'Choke'. Też długie miesiące łazilem i gadałem, że Sepa bez Maxa to syf... Na szczęście uparłem się potem, żeby przesłuchać tą płytę do końca. I do dziś sobie chwalę :D Nation - owszem, nieco słabsza od poprzedniczki, ale za to Roorback już porządnie kopie w trzewia - aż się zakochać można :D Dante XXI także polecam, choć nieco przykrótkie. |
Cytat:
Ja tam wole Arise niz Roots chodz tytulowy kawalek to juz kult w najczystrzej formie :cool: a co do wokalisty to sepultura bez Maxa to juz nie ten sam zespul i jakby na to nie patrzyc po jego odejsciu zespol wiele stracil i nigdy juz nie byl tak polularny jak pod wodza tego charyzmatycznego wokalisty, zreszta muzycznie tez juz nie przycmili "starej sepultury" ps dla mnie to bedzie zawsze kultowa kapela jedna z tych "moich pierwszych" |
Cytat:
A po odejściu Maxa - może i wiele stracili, ale to że stali się mniej popularni wcale nie znaczy, że stali się gorszym zespołem. Myślę, że w pewnym sensie nawet im to pomogło. Jeśli Max robiłby z nimi to samo, co wyczyniał na pierwszych trzech Soulfly'ach, to nawet lepiej się stało. A muzycznie? Cóż, nie zagrali już później niczego podobnego, jednak imo Roorback jest bardzo dobrą, wyróżniającą się płytą, która btw ostatecznie przekonała mnie do Greena. W pewnym sensie to tak jak z Maidenami. Utarło się już, że Factor i Virtual to najsłabsze płyty, bo nie śpiewa na nich Dick-in-son :D To zależy kto czego oczekuje, i kto czyim jest fanem - czy kapeli, czy facjaty kolesia stojącego przed zespołem ;) Poza tym, muza broni się sama. Zależy po prostu jakie ma się do niej podejście. |
Cytat:
|
To właśnie przez ten niejaki growl defmetal psuje swój potencjał.
Gdyby do niego włożyli trochę refleksji, sentymentu tak jak gdyby duch melodii w to "ryczenie" to jeszcze można znieść a zagrywki nie pozostawiają wiele do rzeczenia, właśnie w kawałkach Vadera jest to najczęściej stosowane. U mnie power i trash(tylko Metallici) nigdy żaden rodzaj new metalu nie przebije. P.S. Sory że się posługuje się własnymi słowami a nie jakimiś fachowymi bo to są moje odczucia i przemyślenia, nie czytam jakiś gazet o tej muzie ani z nikim nie gadam. Z natury jestem wolnym strzelcem i wcale nie metalem. |
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
Nie o to chodzi...
Po prostu - w prawdziwym death'ie, tak samo jak i w thrashu - nie ma miejsca na klawisze albo jakieś przyśpiewki. To wszystko. Cytat:
Poza tym - jakbyś sobie wyobrażał takie Cannibal Corpse z wokalami jak u Blind Guardian? :D Albo jeszcze lepiej - z King Diamondem na wokalu? :D:D:D:D Co do Vadera - nie powiem, że wszystko uwielbiam. Jakoś różnie reaguję na tak szybkie blasty ;) I generalnie fanem nie jestem i jakoś nie chciało mi się zadać tego trudu, żeby wszystko zdobyć. Zdecydowanie wolę kawałki pokroju "Xepher'a" czy "The Calling". Niemal w całości kupiło mnie "Revelations" LP, świetny album, naprawdę. Wolniejszy, bardziej masywny i ociężały. Podobnie kawałki "Dark Transmission" oraz "Apopheniac" z "The Beast" LP. "The Art Of War" EP też było całkiem spoko, "What Colour Is Your Blood?" skojarzyło mi się z Motörhead'ami ;) Cytat:
|
Właśnie odkurzyłem Children of Bodom - Hatebreeder i Follow The Reaper ;)
|
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 18:35. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.