unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   Hydepark (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=225)
-   -   Kino, filmy, trajlery czyli co warto obejrzeć (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=15839)

TurtleX 21-10-2005 22:08

Byłem na Doomie...

i...

MOCNY!!!...

średniak.

Już na samym początku akcja toczy się w szybkim tempie... przez chwilę. Później spore zwolnienie, kilka pierdół, kilka dobrych scen i niemało tekstów które mnie rozśmieszyły w dobrym znaczeniu tego słowa. Tak przedstawia się pierwsza połowa. Później już tylko: strzelanie, flaki, latające łby itp. Efekty specjalne prezentowały się świetnie i nie były wcale najważniejsze. Nie przesadzili z nimi. Kilka momentów żywcem wyjętych z gry. Pod sam koniec film przeistacza się w dramat który jednak nie wywołuje pożądanych emocji (przynajmniej u mnie :P). Sama końcówka jest świetna, FPP zrobiło na mnie duże wrażenie, dużo chaosu i kiczowatych flaków co wszyło in + bo film nie był pod koniec na siłę poważny. Ostateczna walka jest trochę za długa. Muzyka nie rewelacyjna lecz idealnie wpasowała się w akcję.

Podsumowując - rewelacja - NIE, Resident Evil - NIE. Średni film z kilkoma przebłyskami i standardowymi wadami których nie sposób brać pod uwagę bo myślę, że już wszyscy przyzwyczaili się do tego, iż po serii z karabinu przeciwnik odlatuje na 2 metry do tyłu (choć nie zawsze :p). Mimo wszystko, miło spędziłem czas.

6+/10

Xirios 22-10-2005 12:41

Teraz moja kolej :cool:

Doom

Bez spoilera :

A więc tak... napiszę, jak odebrałam ten film i co mi się (nie)podoba z mojego punktu widzenia. Wiem, że reklama nie musi świadczyć o prawdziwej treści, ale sam plakat zrobili beznadziejny, z daleka przypomina mi reklamę piwa :D
Sam film nie ma bystrej fabuły, miłośnicy 1 i 2 części gry nie zobaczą tutaj nic znajomego. Film nawiązuje do 3 części gry, nawet wiele lokacji jest wręcz identycznych. Akcja non stop i to jest duży plus czyli mało gadania dużo strzelania, dużo chwili pełnych napięcia, cały czas towarzyszy nam hardkorowa muzyka :), bohaterowie rzucają mięsem na lewo i prawo, w górę i na dół (tak dosłownie i tak słownie :D ). Czyli ogólnie sieczka w stylu nowoczesnego kina, dużo krwi i efektów specjalnych. Jednak po wyjściu czułam niedosyt, Bartkowiak mógł dużo lepiej się postarać. Tylko w niektórych momentach czuć tego DOOMA przez duże D. Fani tej gry wiedzą, o czym mówię. Moja ocena to 5+/10 i niestety nie więcej. Ogółem bardzo fajnie się oglądało, jednak daleko do przełomu. Polecam zagrać sobie najpierw w D3 i potem dopiero obejrzeć ten film, aby zobaczyć podobieństwa i różnice.

Spoiler :

Jako fanka Dooma, dopatrzyłam się w filmie dużo bugów i wałków. Po pierwsze nie ma żadnych pojazdów latających w stylu Mrocznej Gwiazdy z D3, tylko teleportacja z Nevady bezpośrednio na Marsa przez jakiegoś gluta(!). Coś się tam dzieje, odcinają 6 osób i zażądają kwarantannę i oczywiście wzywanych jest 7 komandosów, którzy mają zbadać sprawę. I tutaj pierwsza niespodzianka, jest "marine" :), szkoda tylko, że pojawia się on prawie na końcu filmu i rozpoczyna swoją hardkorową krucjatę. W tym momencie to faktycznie można odczuć klimat 3 części gry.
Jeśli chodzi o słynnego Pinkiego, to fani gry już na początku będą wiedzieli kto w niego się zamieni i będzie wiadomo, dlaczego jest na kółkach.
Z potworów to mamy cały korytarz z zombiakami (niestety brak former commando i formen human, znanych z klasycznych doomów, tylko sami poobdzierani ludzie w stylu Residenta), chociaż nie pada ani razu określenie "zombie" tylko coś w stylu maniakalnych ożywieńców wielbiących diabła :P. Jest hellknight i pinky. I tak jak w grze - nie wiadomo, co będzie za rogiem. Zdarzało mi się podskoczyć na siedzeniu na widok szczurka albo małpki :D

Lokacje - bardzo podobne do 3 części gry. W ogóle Bartkowiak odwołał się jedynie do 3 części. Jednak widać wyraźnie, że bohaterowie latają w kółko, ciągle biegają po tych samych korytarzach. Z fajniejszych rzeczy to mamy korytarz pełen leżącej załogi i słynną toaletę [niestety bez wizji ;] ].

Bohaterowie : mamy siedmiu wspaniałych z których przeżywa jeden, czyli nasz marine (to nie prawdziwy marine, ale przyjmijmy, że jest). Jeden z większych dziwolągów, to zrobienie z niego przez siostrę superżołnierza, przez wstrzyknięcie mu dodatkowego chromosomu 24, kiedy umierał. Ten sam chromosom otrzymuje "The Rock", lecz niestety tu mamy przeciwieństwo, sierżant okazuje się tym złym i toczy walkę a la Tomb Raider na śmierć i życie (na pięści :) ) z marine. Sam chromosom to dla mnie totalna pomyłka i totalny bezsens. Jak wiadomo człowiek posiada 23 pary chromosomów, a 24 robi w filmie z niego albo nadczłowieka albo potwora. Mutacje w chromosomie Y na 23-ciej parze to jeszcze rozumiem. Ale ten 24-ty to już totalny przekręt. No i końcówka jak zawsze standardowa - samotny superżołnierz z dziewczyną (siostrą) na rękach uciekają ku światłości.
Ścieżka dźwiękowa w sam raz, to im się udało. Przynajmniej mi się podobało. Co jakiś czas mamy mocniejsze kawałki.

Akcja : wałek. Scenariusz bardzo kiepski. Gdyby miała okazję napisania porządnego scenariusza do filmu, to bym pokazała Bartkowiakowi, czym jest ten prawdziwy Doom. Odczucia, że mam do czynienia z filmem na podstawie gry doznałam dopiero, kiedy superżołnierz zaczyna swoją krucjatę z widoku fpp. Niestety trwa to strasznie krótko.

Bronie : sierżant znajduje Wielką Pie***ą Giwerę :) [wreszcie nie ma tego Force Gun'a] i oddaje z niej kilka niezbyt celnych strzałów :D. Na szczęście nie ma tego bugu co w grze, mamy bronie z przyczepionymi latarkami. A co w ogóle mamy : granaty, maszynówki, obrotówki i zwykłe pistolety. No i niespodzianka - piła łańcuchowa, jednak w jakiej akcji, to już nie zdradzę :). Ta scenka ożywiła całe kino.

Klimat : Dooma mamy jedynie z 20%, reszta to Nie-Wiadomo-Co : sierżant-potwór, Marsjańska Lucy z przed tysięcy lat [antropologowie zrozumieją], jakiś Ul w Nevadzie o imieniu UAC, teleportacja Ziemia-Mars (?), pinky na kółkach [przynajmniej pyszczek im wyszedł], dzieci z matkami w tajnej bazie (?), nie ma piekła, tylko kilka nawiązań do biblii. Kilka wątków było fajnych, np. wewnętrzna walka żołnierza : rozkaz czy ludzkie życie. Ale gdzie cyberdemon? Piekielne pentagramy na ścianach? Marine walczący o życie i dokonujący zemsty za ludzi z UAC? Gdzie plasmagun i shotgun? Nie dali tego, co najlepsze.

Jeśli idzie o samych aktorów i postaci, to bardzo podobała mi się gra The Rock'a, chociaż okazuje się, że występuje on tutaj jako ten zły. Z Portmanem totalnie przesadzili :D. Takiego filmu pełnego przyziemnych zdań i pięknej polszczyzny dawno nie widziałam. Chyba dlatego jest od 15 lat. No i sam John ze swoją siostrą może być.

--------------
No trochę się rozpisałam, ale lubię dużo pisać :). Jeśli o mnie chodzi, to fajnie mi się oglądało, parę razy skoczyłam do góry, albo wcisnęłam się w fotel, kiedy coś wyskoczyło zza zakrętu. Jeśli patrzę na film, jako "jakiś tam film" - to przeciętniak. Jednak kiedy patrzę jako fanka gry Doom, to niestety.... Bartkowiak nie stanie się moim bogiem, ale nie będę też go ścigać z BFG po świecie, chociaż spodziewałam się czegoś o wiele lepszego. Strasznie dużo niedociągnięć, za mało się postarali i fajniej by wyszło, gdyby był jeden bohater, a nie cały oddział, który po woli się rozsypuje. Więc zawiodą się ci, co oczekują odzwierciedlenia gry. Ocena 5+/10 i nie więcej. Film np. przy LOTR chowa się do skorupy od ślimaka. Nie zawiodłam się, ani nie jestem wniebowzięta. Gry są o wiele lepsze. Kto lubi non stop akcję, pustą fabułę, rzucanie mięsem i fruwające flaki, to być może polubi Doom'a.
Mimo wszystko polecam, fajnie się oglądało i nie było momentu, że czułam nudę. A film trwa 1.48 h.

Do Turtlex'a : to jednak był BFG, wiesz o co mi chodzi :D ;)

Carlos 22-10-2005 13:02

Doom - film słaby z masą naciąganych rozwiązań w fabule. Wszystko już było wczesniej (naoglądał się reżyser "Aliens", naoglądał). Fabula prosta jak budowa cepa. Bazę na Marsie atakują potwory, wysłana zostaje grupa marines, każdy po kolei ginie i tak do finału. Jedyne co było ciekawe to jak główny bohater szedł do ostatecznej walki przez hordy potworów i widok był z oczu, jak w grach FPS. Naprawde ciekawe i raczej nigdy wcześniej nie zastosowane rozwiązanie. No, ale dla tych 5 minut nie warto oglądać tego w kinie. Zero klimatu. Nie polecam. Zawiodłem się na tym filmie, stwierdzenie, że adaptacje gier komputerowych to nie wypał jest jak najbardziej prawdziwe po Residencie, Alone in the Dark i Doomie. Poczekajmy teraz na Silent Hilla, podobno Konami (firma która robiła grę) badcznie śledzi to co dzieje się na planie filmowym więc może ten film coś pokaże ...

Lionheart 22-10-2005 13:49

Normalnie nie mogłem się powstrzymać :p
A NIE MÓWILIŚMY??!! :D:D:D
Doom sux i Carlos zawarł wszystko co myśle o tym "filmie", tyle że w łagodniejszej formie. Dobrze, że nie byłem jeleniem i nie poszedłem na to do kina...

Thara 22-10-2005 13:49

a ktos zwrocil uwage na to ze wejscie do ARKI rozwalil jakis mutant pila :D drzwi ktore mialay gdzies kolo 0,5m grubosci hehehehehehe porazka jak dla mnie

Xirios 22-10-2005 13:53

Ja tam widziałam tylko marine z piłą, rozwalającego Pinkiego :)

Cytat:

Lionheart pisze:
Normalnie nie mogłem się powstrzymać :p
A NIE MÓWILIŚMY??!! :D:D:D
Doom sux i Carlos zawarł wszystko co myśle o tym "filmie", tyle że w łagodniejszej formie. Dobrze, że nie byłem jeleniem i nie poszedłem na to do kina...

Idź i obejrzyj ten film i się wypowiedz dopiero. Może Carlosowi się nie spodobało, ale mi i Turtlex'owi nawet przypadł. Jeśli nie chcesz iść, to ściągnij chociaż i zobacz. Film taki średni, mogli lepiej się postarać, ale to nie jest kicha!
:plzdie:

E@sy 22-10-2005 14:53

:plzdie: - jak bedziecie tyle tego uzywac to nam niedlugo populacja na forum zmaleje bo 3/4 wyginie :P

Dark Water http://us.imdb.com/title/tt0382628/ nie wiem jak wam ale mi podobalo, z klimatem, mimo ze wkolko magluja te dzieci i zjawy ;)

Lionheart 22-10-2005 15:36

Cytat:

Xirios pisze:
Ja tam widziałam tylko marine z piłą, rozwalającego Pinkiego :)



Idź i obejrzyj ten film i się wypowiedz dopiero. Może Carlosowi się nie spodobało, ale mi i Turtlex'owi nawet przypadł. Jeśli nie chcesz iść, to ściągnij chociaż i zobacz. Film taki średni, mogli lepiej się postarać, ale to nie jest kicha!
:plzdie:

Nigdzie nie pisałem, że filmu nie widziałem...Że nie byłem w kinie to nie znaczy, że go nie widziałem. I nigdy sie nie wypowiadam na temat filmów, których nie widziałem. Mogę tylko tonować czyjąś "podpałkę" po zapowiedziach czy lichym trajlerku...No i bez złośliwości ale, że się podobało Tobie i Turtlowi to nie znaczy, że film jest dobry...Czas i opinie ludzi i krytyków pokaże :] Byle bym znów nie musiał pisać "a nie mówiłem??!!" hehehe

E@sy; Bo w tej młodziezy tyle agresji :D No i nie potrafią niektórzy zrozumieć, że mozna mieć odmienne zdanie. No a że akurat to zdanie dotyka czyjegoś "bożka kultu" :p no to stąd agresja, emocje i pisanie pod wpływem...chwili :D Może zmartwię niektórych ale na razie mi nie spieszno na drugą strone, do Krainy gdzie nie wyświetlają "takich filmów" :D

Thara 22-10-2005 15:46

wtedy kiedy pinky drze sie aaaaaaaaa ktos sie przebija do arki aaaaa :D jakos tak to bylo widac dziure wycieta w drzwiach a chwile pozniej nasz dzielny marine rozwala jakiegos mutanta ktoremu wypada pila z rak i ta sama pila jest uzyta pozniej do rozwalenia pinkiego :D

mando 22-10-2005 16:06

Cytat:

Lionheart pisze:
A NIE MÓWILIŚMY??!!

:P

Jesli srednia (forumowa) ocena wynosi ~5/10. To ja pewnie mu wystawie ze 3 :D. Ale na razie sie powstrzymuje. Moze jakis brytyjski dystrybutor zaryzykuje i to pokaza w kinach. Bo jak nie, to czeka mnie polowanie na DVD. Jesli kolejny dystrybutor zaryzykuje

Wczoraj niektorzy poszli na Dooma, a ja na Wallace & Gromit: The Curse of the Were Rabbit

Fajny, fajny, fajny :))
Ambitny moze nie, ale ma w sobie cos. Taki jakis klimat
Jesli ktos bedzie ogladal i koniecznie chce tlumaczenie, to tylko z napisami, dubbing wszystko zepsuje


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 11:07.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.