![]() |
AVATAR
Nie miałem rezerwacji więc dziś o 10.00 rano wbiłem się na jedyny seans z wolnymi miejscami w poznańskim Plaza:D Zupełnie dobre miejsce dostałem. O filmie mogę powiedzieć, że jest piękny i cudowny. Nigdy wcześniej nie byłem w kinie IMAX więc szok podwójny. Takiej kolosalnej wizualnej frajdy w kinie nie przeżyłem do tej pory ani razu. Uwielbiam proste historie oparte na wiecznie żywych schematach i archetypach. Gwiezdne Wojny, Władca Pierścieni itp. itd. Teraz do tego doszedł Avatar. Co prawda byłem w stanie na zupełnym luzie przewidzieć prawie każdy szczegół fabuły, ale nie przeszkadzało mi to ani trochę i emocjonowałem się bardzo. Nie przeszkadzały mi nawet te całe neopogańskie wkręty, bo podano je w fajnej formie. Naprawdę naprawdę przezachwycający film - jedyne co złego wyniosłem z seansu, to ból głowy od okularów 3d, hehe. Cała reszta obłędnie fantastyczna. |
podpisuje się pod słowami przedmowcy.... Avatar wgniótł mnie w ziemie .Chyba najlepszy film jaki kiedykolwiek wiedziałem ;)
|
Nie popadajmy w niezdrowe skrajności
|
Cytat:
Film totalnie zakręcony. Jeśli chcesz na to iść i nie wyjść z kina z niesmakiem lepiej nastaw się na film zupełnie odkręcony od rzeczywistości. Parnassus to przede wszystkim hołd złożony Św. P. Heath'owi Ledger'owi, który w tym filmie zagrał bardzo fajnie. Dodatkowo rewelacyjny jak zawsze John Deep trochę przyćmił późniejsze kreacje Lawa i Farella. Ogólnie film nie w moim stylu i dziwnie się czułem oglądając, już na samym początku zrozumiałem, że film raczej nie przypadnie mi do gustu. Praktycznie po wyjściu moja pierwsza konkluzja była prosta "o co w tym wszystkim do chuja chodziło?!". Film to raczej lekka psychodela (nie dziwię się, że Ledgerowi odwaliło, sam jakby mnie ktoś zmusił przez dwa dni w kółko to oglądać to bym chyba postradał zmysły, a on w tym pewnie siedział miesiącami). Dodatkowo czasem z ekranu biła sztuka dla sztuki. Z drugiej strony trzeba oddać, że film zaskakuje i na pewno znajdzie swoich fanów. Ja niestety do nich nie należę, ale mimo wszystko myślę, że film na długo się zarył w mojej pamięci i dał mi również do myślenia po seansie co jest dużym plusem. Ogólnie myślę, że jakbym oglądnął go drugi razem to pewnie wyłowiłbym nowe perełki, na które wcześniej nie zwróciłem uwagi i lepiej zrozumiał przekaz (jeżeli to wogóle jest możliwe:p). To raczej jednak się nie zdarzy, bo jak już wspominałem nie jest to film z tego gatunku w którym gustuję. Jednak kunszt aktorski i oryginalność potrafię docenić. Na pewno wiele osób, które go oglądnie stwierdzi, że był po prostu do dupy, bo to jakby nie było ambitne kino. I raczej dla osób z otwartym umysłem, wyobraźnią i dla tych, którzy przede wszystkim lubią takie psychodeliczne klimaty. |
Cytat:
oj, Warchlak nie sadzilem ze akurat tupojedziesz, wstyd ;) muza jak najbardziej komponowala sie z dynamika zdarzen. poza tym jezeli Jamesa Hornera znasz tylko Troje to polecam zapoznac sie z jego tworczoscia ;) ... Cytat:
zakladam ze nawet Alicja w Krainie Czarow nie przycmi tego fantastyczno-porytego swiata, z calym szacunkiem dla Burtona ... ihmo -> widzialem 2x i polecam na ten fantastyczny "szoł" pojsc w stanie odbiegajacym od trzezwosci (i nie mowie tu o alko czy marysi ;) ) |
Imaginarium of Doctor Parnassus
Byłem na tym filmie dzień przed Avatarem i chociaż podczas seansu podobał mi się bardzo to teraz wypada dość blado - pod względem wizualnym - w porównaniu z dziełem Camerona. Ale to film w zupełnie innym klimacie. Ja lubię dzieła Gilliama i lubię pokręcone klimaty więc film oceniam bardzo wysoko. Ledger zagrał fantastycznie. |
Cytat:
http://james-camerons-avatar.wikia.com/wiki/Tsu%27Tey |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 11:06. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.