![]() |
Cytat:
|
a zamiast Britany Murphy w sequelu ma grać Orlando Bloom :D
|
Kolega z innego forum oglądał PoP i to jego recenzja:
Prince of Persia Przyznam szczerze, napaliłem się na ten film bodajże już cztery lata temu, gdy po raz pierwszy usłyszałem o planowanej ekranizacji (prawdopodobnie dlatego, że po trzy razy kończyłem każdą część piaskowej trylogii). Tylko się bałem, że będzie spie*rzony jak każda ekranizacja gry. Uspokoiłem się trochę, jak zobaczyłem, że produkcją zajął się Disney, a budżet wynosił 200 mln zielonych. Bo za taką kasę wszelkie niedostatki fabularne (jeśli rzeczywiście będą) powinny być zamaskowane wartką akcją i dobrymi efektami specjalnymi. Nie pomyliłem się. Film znacznie przerósł moje minimalne oczekiwania. Nawet nie czuć, że to ekranizacja gry. Być może dlatego, że z Piasków Czasu wzięto tylko sztylet, klepsydrę, akrobacje, imię króla i ogólny zarys fabuły. Sama fabuła nie jest zbyt skomplikowana, ale chociaż nie zieje dziurami logicznymi jak filmy Uwe Bolla. Mamy księcia Persji, mamy księżniczkę sąsiadującego państewka, wrednego stryjaszka głównego bohatera i potężne Piaski Czasu, których strzeże księżniczka. Łatwo przewidzieć co wyniknie z takiej mieszanki. Jak to u Disneya musiał być wątek romantyczny i szczypta komedii. Widza ma rozśmieszać szejk-bandyta, który nienawidzi podatków i z początku jest nieprzyjazny księciu. O grze aktorskiej niewiele mogę powiedzieć, nie jestem specjalistą. Jake Gyllenhaal ma odpowiednią urodę do roli księcia (chłopięca twarz), a księżniczka Tamina nie jest seksbombą, której gigantyczne cycki chcą wyskoczyć z obcisłego wdzianka. Czyli jest ok. W jednej recenzji porównywano "Prince of Persia" z "Piratami z Karaibów". Jak się zastanowić, to rzeczywiście gdy Piraci się skończą to na ich miejsce może wskoczyć Książę. I bardzo dobrze, bo trzecia część perypetii kapitana Sparrowa była ostro przegięta. Jednak Księciu odrobinę brakuje do "Klątwy Czarnej Perły". Gdyby do filmu dodano jakieś pół godziny spokojniejszych scen, znacznie by na tym zyskał. Dwie godziny ciągłej akcji już trochę mnie męczyły. Do fanów gry: Jeśli ktoś liczy na klimat rodem z gry to się zawiedzie. Ten film należy potraktować jako coś zupełnie samodzielnego. Wręcz powiedziałbym, że tylko przypadkowo ma taki sam tytuł jak gra. |
a ja ostatnio byłem na filmie Wyspa Tajemnic :P spoko film :D
|
Cytat:
Książę Persji: Piaski Czasu - SPOILERY! Po pozytywnych recenzjach na sieci i trailerze, nastawiłam się na coś dobrego. Jednak trochę się zawiodłam. Fabuła była strasznie liniowa i schematyczna: źli uważani byli za pro, pro za złych, oczywiście obecność obowiązkowa "wątku miłosnego", jakby żywcem ściągniętego z "Króla Skorpiona" (podobnie jak masa innych rzeczy z tego filmu), finałowa walka dobra ze złem naturalnie musiała być w rozwalającej się świątyni, a epizodowi towarzyszyły pseudopatetyczne dialogi. No i naturalnie dobro zwycięża. Ponieważ film robił Disney, dało się zauważyć ogromne podobieństwo do bajki "Alladyn i król złodziei". Były momenty, że się nudziłam, film oglądało się tak sobie - nie wciskał w fotel. Zastanawiam się, do kogo PoP jest kierowany przede wszystkim: czy dorosłych, czy dzieci. Za dużo trupów i rozczłonkowanych ciał, jak na film dla młodszych widzów, a za mało realistycznych scenek, jak na film dla dorosłych (np. po poderżnięciu gardła nie leciała krew). Główny bohater, Jake Gyllenhaal, nie zrobił na mnie żadnego wrażenia, drażniły mnie jego częste uśmieszki - specyficzna mimika twarzy dla tego aktora. Na plus w jego roli zasługiwały popisy kaskaderskie i chyba tylko to. Najlepszymi postaciami w tym filmie były imo: podobny do Loque z UT3 asasyn rzucający wężami oraz... mały, otyły, oportunistyczny hodowca strusi (gatki faceta wymiatały :p). Momenty walki oglądało się przyjemnie, jednak daleko im poziomem do tych z "Obrońcy" (Tom Yum Goong, 2005). Parę nieprzemyślanych scenek, od których biło sztucznością, np. spadająca z własnej woli w przepaść Tamina (myslałam, że aktorka ma z 32 lata, a nie 24 - staro wygląda na filmie), która wrzeszczała, jakby tego nie chciała. Efekty specjalne na poziomie, ale nie ma nic powalającego, jak na dzisiejsze czasy. Ładnie za to wykreowali krajobrazy i samo święte miasto, które zaatakowali Persowie. Moja ocena 7=/10. |
Cytat:
kick ass - zajebisty film krótko mówiąc, polecam :D |
Czy ktos moglby polecic jakas wiarygodna stronke w ocenie filmow? Chodzi mi o taki adres pod ktorym znakomite filmy zbieraja swietne recenzje, zas kaszaloty oceniane sa jak kaszaloty.
Ostatnio ciezko z tym i gdzie nie wejde to pod kazdym filmem jest 30 komentarzy w stylu "Fajny film" a nastepnie 10 'Beznajdzieja' lub odwrotnie... |
Cytat:
|
jw, a jak juz mam sie sugerowac jakimis ocenami to imdb.com
|
Cytat:
Też mi się wydaje, jak sth, że imdb ma w miarę wiarygodne oceny i chyba nim się najczęściej sugeruję. Próbowałem kiedyś metacritic.com, ale chyba lepiej działa w stosunku do gier niż do filmów... Jedyny plus, to że zbierają tam też recenzje z anglojęzycznej prasy więc można poczytać. |
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 11:05. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.