final destination 5 - wlasnie wrocilem z kina, w sumie to za wiele nie napisze... bo tak naprawde nie ma o czym, schemat ciagnie sie od pierwszych czesci tego filmu wiec wiadomo czego sie spodziewac... smierci :D fani tej serii podejrzewam ze beda zadowoleni, natomiast "nie fanom" odradzam wybierania sie na to do kina ;) ja w tym filmie horroru nie widzialem, bardziej komedie :D po pierwszych 15minutach juz bylo wiadomo kto nastepny zginie... jedynie to oczekiwanie kiedy i w "mhm" jakich okolicznosciach.. film ogladalem w projekcji 3d, niektore efekty byly dosc przyjemne dla oka (:D) mimo to ocena 5/10 to max.
co ostatnio jeszcze widzialem:
hanna - po wysokich ocenach (>7) na imdb spodziewalem sie czegos naprawde dobrego, ale niestety film byl nudny a do tego glowna bohaterka brzydka, jedyny plus w filmie to soundtrack
sinners and saints - nuuuuuuuda
traitor - dosc ciekawy bo o arabach, afganistanie, terroryzmie :D ale w niektorych momentach mocno przynudzal...
blitz - z racji ze lubie Jasona w takich produkacjach, film mi sie podobal jest dosc szybka akcja, szczelanina, poscigi czego chciec wiecej :D koncowka ciekawa ale jest jeden smieszny FAIL (ciekawe czy wylapiecie/wylapaliiscie) :p ot taki film na raz, o twardym facecie :D ale oczywiscie bez porownania do adrenaliny bo tam to grubo przesadzili :D:D 6/10
repo men - po ogladnieciu tego filmu bylem totalnie zdezorientowany, nie potrafilem go nawet ocenic w sumie do teraz nie potrafie :D czegos takiego jeszcze nie widzialem (w pozytywnym tego slowa znaczeniu, ale tylko troche :D) fakt ciekawy pomysl na film ale wg mnie jakos chyba nie do konca wykorzystany... do czego by to porownac, hmm... o mam! tak jak potencjal i pomysl w "ksiedzu" :p
|