Z ostatnio oglądanych filmów.
RoboCop
Błędem jest go porównywać do serialu z zeszłego stulecia, gdyż są to zupełnie inne filmy, gdzie mamy tylko kilka elementów wspólnych. Jak Unreal 1 i 2 (forum z pewnością zrozumie). Po prostu oglądać jako film sf. Mamy walki robotów, motyw psychologiczny, trochę akcji (druga połowa filmu), momentami jak w grze komputerowej FPP. Rewelacji i nic nowego tu nie ma, niemniej można zobaczyć. Mnie się nawet podobał. Było mi szkoda głównego bohatera.
The Legend of Hercules
Trochę wygląda jak nieudana kopia 300. Czyli ufantastycznione widoki, dobra muzyka, niezłe dekoracje i półnadzy faceci, w tym główny bohater grał
w "Zmierzchu", nawet dobre sceny walki, za to tragiczna fabuła (wszystko oscyluje wokół oklepanego wątku miłosnego). Film raczej na jeden raz.
Niezgodna
Czyli połączenie Igrzysk Śmierci i Gry Endera. W mieście podzielonym na 6 grup ludności rodzi się dziewczyna niepasująca do żadnej z nich. Jest mądrzejszą hybrydą, więc grozi jej eliminacja. Dostaje się jednak niepostrzeżenie do jednej z grup, gdzie musi walczyć o przetrwanie. Pomysł całkiem dobry, lecz gorzej z fabułą. Znów wątek miłosny, od zera coraz wyżej i walki w finale.
Noe: Wybrany przez Boga
Przefantastyczniona Biblia, czyli transformersy, fikcyjne zwierzęta, miecze ogniste, itd. Jednak powstał na podstawie komiksu, więc można się w nim podobnych rzeczy spodziewać. Film przygnębiający, pozbawiony humoru. Sporo okrutnych i obrzydliwych scen. Całkiem dobre kino, lecz raczej nie będzie to film roku.
Skowyt: odrodzenie
Kolejny słaby horror z cyklu o wilkołakach, które mimo upływu lat ciągle wyglądają jak zrobione z gumy. Tym razem główni bohaterowie są nastolatkami. Szkoda czasu.
|