![]() |
Cytat:
Cytat:
Natomiast w tym calym przesmiesznym "esporcie" pewne lamy z przerostem ambicji redukuja wszystko do duela, ktoremu towarzyszy druzynowy CS. Trzeba byc skonczonym idiota, zeby nie dostrzegac roznicy obu sytuacji, nie watpie wiec, ze ja dostrzegasz. |
Cytat:
w t2 widoczny w zasiegu sensorow lub wzroku gracza (lub, bo moze byc widziany na CC mimo, ze w zasiegu wzroku nie jest), a w UT tylko w zasiegu wzroku :p jak sie snajper dobrze schowa to i brightskin nie powinien mu przeszkadzac co do nazewnictwa, to przyjalem beacon, bo taka nazwa funkcjonowala w UT - team beacons to cos co sie oryginalnie w T2 zwie beaconami czesciej sie w Polsce i tak markerami nazywa z 'taktykami' snajperskimi T2 tez wiele wspolnego nie ma, bo co z tego, ze bron przylozona jest do oka (biodermy pomine, bo to cioty, strzelaja z biodra :D) jak kazdy strzal oddawany jest na stojaco... snajper nim strzeli, znajdzie miesjce polozy sie, unieruchomi ramie, etc. a to tylko gra i doszukiwanie sie jakichs glebszych filozofii w klikaniu myszka zwane strzelaniem nie ma wiekszego sensu mimo, ze t2 jest gra fajna, to pewne lementy skutecznie potrafia do niej zniechecic :D Cytat:
|
Nie chodzi wlasciwie o IFF. Problem w tym ze w T2 grafika jest znacznie przejrzystrza , i szukanie danego snajpera jest bardzo proste (dokladnie tak jakby mial brajtskina , gdyz bardzo latwo odroznic go od reszty terenu nawet gdy tylko lepek mu wystaje..=) ). W UT2k4 , odroznienie kogos na dalsze odleglosci bez brajtskinow jest niemozliwe , a i z szybsza nieco snajpa dwoch snajperow mogloby w szybka chwile wyciac caly oddzial przeciwniow, pilnujacych jakiegos danego punktu.
Poza tym co do tej wspanialej snajperki w T2, to chyba jest to najgorsza bron w tej grze...Na publicach chyba jej jedynym celem jest psucie zabawy (po jakims czasie lamerskiego snajpienia sam do tego doszlem;D),a w meczach ladderowych , najczescie nikt sie niebawi w jakies snajpienie zza wzgorz i rzek bo zostalby zdjety ta sama metoda szybciej niz by zauwazyl... |
Cytat:
po pierwsze z racji tego, ze cholernie sie przydaje w LO do pomocy przy zdejmowaniu wiezyczek czy obroncow z jednej prostej przyczyny - nigdy nie konczy sie ammo :D (chyba, ze ktos nam rzuci granacik wstrzasowy i zgubimy plecak, ale w tej sytuacji i tak dlugo sie nie zyje :p) druga zaleta snajpy w t2, to taka, ze mozna jej swobodnie uzywac na duzym dystansie, gdyz nie zmuszalo do wiazania sie w bliskie walki, co mi akurat umozliwialo jakakolwiek gre bez tracenia tych kilku cennych fps na wysluzonej tnt2 :) |
Cang , misq nie rozumiesz mnie. Ja nie twierdze ze snajpa w T2 jest bronia najgorsza podwzgledem uzytecznosci , tylko pod wzgledem dopasowania do samej gry.
Ze jest ona bronia bardzo mocna nie ma co dyskutowac, o czym swiadczy fakt ze jak dwie trzy osoby zaczna snajpic na publiku, to czesto konczy sie to tym ze kolejn 5+ osob bierze snajpe bo bez niej trudno sobie poradzic...(czasami konczy sie na opierniczeniu snajperow i zmienieniem przez nich lodoutu). Ja sam jak gram snajpa bez problemu jestem gdzies na szczytach listy dla tego ze jest to bron tak mocna (a w T2 przeciez z naszym pingiem trzeba celowac z wyprzedzeniem znacznym zeby trafic, strach pomyslec co by sie dzialo na normalnych pingach). No i dodajmy fakt ze na bardziej plaskich mapach cappera mozna sciagnac z KAZDEJ odleglosci. Na muddy swamp juz wielokrotnie mi sie zdazylo ze zabijalem cappera stojac przy swojej bazie strzalem na odleglosc 800 metrow...=\ |
Cytat:
tribesII=trudna i tyle:P |
>w t2 widoczny w zasiegu sensorow lub
>wzroku gracza (lub, bo moze byc widziany >na CC mimo, ze w zasiegu wzroku nie jest), >a w UT tylko w zasiegu wzroku Perfekcyjna analogia, rzeczywiscie nie majaca zadnego wplywu na taktyke walki snajperskiej. Gratulacje za doglebna analize. >z 'taktykami' snajperskimi T2 tez wiele >wspolnego nie ma, bo co z tego, ze bron >przylozona jest do oka (biodermy pomine, >bo to cioty, strzelaja z biodra ) jak kazdy >strzal oddawany jest na stojaco... Gdybys przeoczyl, taktyki nie stosuje sie z biodra ani z ramienia, wiec sposob jej graficznej reprezentacji nie jest specjalnie istotny. Zas graficzna reprezentacja postaci z bronia w T2 zawsze byla daleka od idealu (choc to i tak lepsze od gier, w ktorych strzelajace krowy spotyka sie na kazdym kroku). >doszukiwanie sie jakichs glebszych filozofii >w klikaniu myszka zwane strzelaniem nie >ma wiekszego sensu Dobija mnie ta argumentacja. "To tylko gra" - slychac od graczy i producentow, co ma jakoby usprawiedliwiac beznadziejna umownosc swiata gry. Zawsze operuje tu analogia z filmami. Do czasu "Odysei Kosmicznej 2001" kino i TV roily sie od beznadziejnie bzdetnych i durnych seriali s-f - dokladnie tak glupich, jak 70% wspolczesnych gier komputerowych. Potem zapanowal trend na nieco bardziej sensowne filmy s-f. W miare sensownym reprezentantem bylby serial "Kosmos 1999", odpowiednik dzisiejszych kolejnych 25% gier. Problem w tym, ze z perspektywy czasu, po filmach w rodzaju "Obcy" czy "Blade Runner", "Kosmos 1999" wyglada na plytki i naiwny. Jedynie 5% gier (nie wiem, czy nie jestem za szczodry) oferuje graczom sensowny, dobrze przemyslany swiat, dajacy swietny "feeling" oparty na koherentnosci tego swiata, a nie tylko na plytkim operowaniu oswietleniem lub dzwiekiem. Tandetne filmy przeminely z wiatrem, o "Odysei" i "Blade Runnerze" pamieta sie wciaz i zawsze z przyjemnoscia do nich wraca. Na tym polega roznica miedzy stworzeniem swiata a stworzeniem komercyjnej, majacej sie jedynie sprzedac kichy. >nie dostrzegam, wszak debilem jestem Na dodatek nierozmawiajacym z plebsem. Daveron: No, jesli snajper w T2 zajmuje pozycje, w ktorej jest widoczny na kontrastowym tle, jest to wyrazna sugestia, ze wczesniej najwyrazniej mial opanowne wylacznie "umiejetnosci snajperskie" rodem z UT :P Warto tu jednak chwile podyskutowac na temat tego, co psuje gre. Otoz rozczaruje sie, dav. Psuje ja nie jedna czy druga bron, a brak proporcji. Zwroc przy tym uwage, ze w duelu brak proporcji oznacza brak proporcji miedzy cechami poszczegolnych broni. Jednakze w grach druzynowych - zwlaszcza opartych na tak duzych druzynach, jak w T2 (a moze i wkrotce w UT2004) - bardziej istotna jest roznica ilosciowa, a nie jakosciowa. W T2 gra nigdy nie jest smieszna, gdy lecisz HO, a po drodze masz 5 shocklancerow. Nigdy nie jest zabawnie, gdy leci capper na flagstand broniony przez dwoch TM albo 5 chainwhores. Nigdy nie jest zabawnie, gdy masz 5 HO w swojej bazie, ani gdy w powietrzu lataja 4 szrajki - wszystkie przeciwnika. Tu dochodzimy do istoty sprawy. O roznicach w proporcjach broni mozna sobie jedynie gadac na forach - jest to klasyczne pieprzenie o niczym, niemajace zadnego wplywu na gre (producent i tak zrobi, co bedzie chcial). Jesli jednak chodzi o wyrownanie roznic ilosciowych, w gre wchodzi jedynie taktyka druzyny, rzecz jak najbardziej lezaca w lapkach graczy. Na tym cala sztuka w T2 polega - na wypracowaniu wlasciwych proporcji. Dlatego jest to gra tak trudna, dlatego nie ma tu sytuacji, gdy jeden team ownuje wszystkie inne (zdarza sie to doprawdy bardzo rzadko i konczy zwykle po gora 10 meczach). Dlatego ta sama taktyka na tej samej mapie jest raz skuteczna, a raz nie - zaleznie od tego, jak gra przeciwnik. I dlatego tez T2 jest gra imo najtrudniejsza z dostepnych na rynku. Przy okazji: jeden sensowny LO moze zredukowac skutecznosc trzech wron o 60-70%. O ile potrafi. Oddball: Nie zaliczam UT2003 do prostych gier, tylko do prostszych, co jest pewna dosc istotna roznica. Poza tym problem jest w tym, ze wsrod tych rzeczywiscie trudnych gier T2 jest praktycznie osamotnione. Duza szkoda, gdyz z tej sceny i gry mozna sie bylo nauczyc wielu rzeczy przydatnych w innych grach, ktore dla wiekszosci graczy beda prawdopodobnie rewelacyjna rewelacja (:P) za... kilka lat. |
Cytat:
co do 5ciu off/def snajperow to owszem, jest to wkurzajace (jak tylu gra na jednej pozycji, to albo ja nie snajpie, albo snajpie tam gdzie ich nie ma), ale nie mniej wkurzajace jest jak przy fladze siedzi tylez samo obroncow i nie robi nic innego poza wypatrywanie czerwonego trojkacika, a lapa poci im sie na chaingunie.. :rolleyes: gre na pubsach bardzo latwo zepsuc i to niezaleznie od gry z kolei w grze na klanowkach nie mozesz miec pretensji, ze klan przeciwny wystawia X snajperow, czy wysyla Y juggow do zdemolowania bazy (patrz mino), takie przyjal zalozenia taktyczne i ma do tego pelne prawo a to, ze snajpa trafia na 1000m (chyba max zasieg), to akurat nie wina samej snajpy (juz widze dyskusje - czemu nie zalicza trafien snajpy powyzej 500m ;)), ale kochanych trojkacikow, ktore widac przez mgle :p to, ze trafiasz cappera z 800m na muddyswamp, to nie wina snajpy, ale tego, ze albo miales dobra pozycje do strzalu (na gorce), albo capper zlekcewazyl snajperow i lecial najktorsza droga wystawiajac sie do strzalu, zamiast grzac nisko nad ziemia wykorzystujac dolinki :) yavor: >>nie dostrzegam, wszak debilem jestem > >Na dodatek nierozmawiajacym z plebsem. kolega moze rozwinac mysl? czy tylko tak pala wrodzona zYczliwoscia? |
>>No, jesli snajper w T2 zajmuje pozycje, w ktorej jest widoczny na kontrastowym tle, jest to wyrazna sugestia, ze wczesniej najwyrazniej mial opanowne wylacznie "umiejetnosci snajperskie" rodem z UT :P
Nie wiem, nigdy nie bawilem sie w O-snipe, wypowiadam sie tylko jako LD, ktory czesciej niz zadko dostaje jakas snajpa po lebku...:P Nie zmienisz lodoutu na snajpe i nie zdejmiesz delikwenta , to bedzie ci ladowal do konca gry, chyba ze chce sie komus leciec 300-400 metrow i podjac walke... Co do samej snajpy, przedstawiam moja opinie o tej broni i tyle, nie mam sie zamiaru nad innymi elementami gry , bo nie irytuja mnie one. A przegrywac trzeba umiec=) . |
Cytat:
|
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 11:05. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.