Cytat:
eMilio pisze:
a co sie wtedy stalo?? :rolleyes:bo niepamietam :p Ale pamietam ze to byl najfajniejszy turniej na jakim bylem ;>
|
Wbrew temu co sugeruje megoza to zapowiadalo sie swietnie. Do tego stopnia, ze na 5min do konca (15min tl) mialem przewage okolo 10 fragow. Niestety zginolem i... zaczalem sie rzucac... chcialem jak najszybciej go zatrzymac i choc na chwile odbic kontrole by nie zdazyl odrobic... zreszta zupelnie nie wiedzialem jak grac bez kontroli na tej mapie i mecz sie zakonczyl przegrana 25:21 dla banity.
Moge narzekac na akceleracje winxp, na to ze mi boczny myszy na xp nie chodzi i spawania nie mialem... ale wina byla po mojej stronie, ze nie potrafilem sie opanowac i odnalezc.
A wkurzony jestem na ten mecz bo wierze, ze jego przegrana wylaczyla mnie z top4. Druga faze grupowa zagralem bowiem calkiem zle - mecz za meczem, za szybko, wszystkie przegrywajac w ten sam sposob. Pewnie sie jeszcze po Raidenie nie pozbieralem do konca (moze ktos pamieta jak bluzgalem na meczu z Bio, bo przez Raidena nie moglem z nim normalnie grac). Imo gdybym wygral wtedy z banita to bym trafil do grupy 1 - heret, keeper i xlag. Z heretem wtopa, ale powinienem wyjsc z drugiego miejsca i awansowac do polfinalow czyli top4. Aha zeby nie bylo, ze lekcewaze xlaga - ale po prostu ci co tam byli wiedza, ze w zwiazku ze sponiewieraniem podroza byl na uz cieniem czlowieka i mial problemy z keeperem.
Anyway mimo tego i winxp to rzeczywiscie turniej byl swietny. Chyba najlepszy duel na jakim u nas bylem. Doborowe towarzystwo, sporo miejsca, brak wiekszych problemow technicznych i time limit 15 od poczatku :)))
Trzeba szepnac karemu slowko, ze 4-5 grudzien jest weekend ;) Tylko, ze jak uslysze chodz raz slowo "dres" to wylatujesz emil oknem z pociagu :P
|