unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   Hydepark (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=225)
-   -   Książki, opowiadania, autorzy czyli co warto przeczytać (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=22220)

danel 04-04-2015 18:53

Kilka pytań leci w Twoją stronę.. proszę o szczerą
1. Długo pisałaś takie coś?
2. Wzorowałaś się na jakimś pisząc tą książkę?
3. Ile już takich książek sprzedałaś?
4. Jaki zysk na czysto masz z jednej książki?
5. Pepin też jest poetą .. bierzecie te same narkotyki?

Xirios 04-04-2015 20:53

1. Ile godzin nie powiem, bo czasem pisałam kilka stron dziennie, czasem jedno zdanie dziennie. Raz pisałam każdego dnia, raz z przerwą trzech tygodni. Od chwili rozpoczęcia pisania do zdobienia dokumentu PDF, licząc oczywiście wielokrotne czytanie i poprawki, minęły może z 3 lata.
2. Jest tu minimalny wpływ gier z serii Unreal. Np. rasa Kiritian trochę nawiązuje do Necrisów z UT3, a Forkis (jeden z bohaterów) - do Loque z UT3. Pomysł na jedno z miejsc akcji wziął się od mapy "Ancient SS" z UT1.
3. E-booków 27 od początku marca. Książek papierowych z 24 otrzymanych w czwartek sprzedałam/mam do sprzedania po świętach (poczta nie działa)/ mam zaklepanych 17. Bez żadnej reklamy - kto sobie znajdzie e-booka w sieci, może sobie nabyć.
4. Zależy od formy sprzedaży. E-booka jak proponuję komuś "na czysto", to biorę 100%. Poprzez np. Wydaje.pl mam tylko 60% zysku (40% bierze pośrednik). Nie próbowałam nawet dogadywać się z wydawnictwami, bo tam wszystko by narzucili pod siebie i jeszcze zarabiałabym 10-15% od sprzedanego egzemplarza. Uważam więc, że największy zysk ma się wydając jako self-publish, bez żadnych ograniczeń, prosząc o pomoc przy tekście osoby, jakie się chce. Za egzemplarz książki papierowej zyskuję 7,50 zł (300 zł/24 (16+8 bonusowych)=12,50). Tyle że wydanie załatwiłam w firmie, w której kiedyś pracowałam, więc miałam łatwiej. Te książki papierowe nie były planowane, tak dodatkowo wyszły, dlatego jest ich mało.
5. Nie. On woli marihuanę, bo pisze krótkie teksty i poezję, której nie rozumiem. Ja heroinę, bo wolę ostrą jazdę na setki stron.

vred 05-04-2015 02:41

Szkoda że taka cena wysoka, no ale tak to jest w czasie premiery...HYPEHYPE

Jak się wyprzeda każdy egzemplarz to polecam wykorzystać swoją renomę i pojść w stronę "ostrej jazdy".

Skill jest niepodważalny więc jak sporo pociągniesz to i kaska niezła przy okazji wpadnie, no i nie oszukujmy się - NIKT ZDROWY JUZ NIE CZYTA KSIĄŻEK więc jak nakręcisz wideło to się dopiero biznes rozkręci na dobre.

Maksym 05-04-2015 09:57

Cytat:

vred pisze: (Post 777280)
NIKT ZDROWY JUZ NIE CZYTA KSIĄŻEK

Nie wiedziałem że czytanie książek to choroba.

Terminator'e 05-04-2015 10:32

Czytając książkę nie ma możliwości udowadniać światu że jest się Pro, mimo że w rzeczywistości nie jest się nim :]

Xirios 05-04-2015 12:38

Cytat:

vred pisze: (Post 777280)
NIKT ZDROWY JUZ NIE CZYTA KSIĄŻEK więc jak nakręcisz wideło to się dopiero biznes rozkręci na dobre.

Czytają, imo teraz więcej niż kiedyś (oczywiście piszę to na podstawie obserwacji). W pociągach, autobusach, tramwajach, parkach można spotkać sporo ludzi z książkami/czytnikami e-booków. Chyba na każdym forum są tematy o książkach i wiele jest tam odpowiedzi. Nie wiem skąd się wzięło przekonanie, że Polacy nie czytają. To samo na świecie. Zobacz w ilu egzemplarzach rozeszły się "Zmierzchy", "HP" czy "50 twarzy Greya".

A żeby zarabiać na wideło jak Wardega, Barbara czy Serafin trzeba się wybić. Byle Kowalskiego, co streamuje, nikt nie ogląda, a takich osób są miliony. Chyba że zrobisz z siebie przypadkiem prawdziwą gwiazdę https://www.youtube.com/watch?v=MP2nR9tj03s

Co do tekstów, traktuje to jako hobby na uboczu, nie jak biznes. Jednorazowe wypady raz na jakiś czas. Dochód powinien być z normalnej pracy, a na tego typu rzeczy można sobie pozwalać dodatkowo, bo w Polsce się z pisania nie wyżyje. Może coś by wyszło, gdyby napisało się grafomańską chałturę i wysłało do USA, bo nierzadko takie książki trafiają tam na listę bestsellerów.

Terminator'e 05-04-2015 14:28

co do Ameryki to dokładnie tak jest. Oni są bogaci (ale to też nie przez to do końca) i wymyślają sobie rozrywki .. a nóż zapłacę za coś co ktoś ocenił jako bardzo dobre i się utarło że jest bardzo dobre ... tyle im wystarczy żeby wydali pieniądze .. to na prawdę bardzo dziwny naród ... czyli to co w Europie nikt za tyle nie kupi, to w USA pod wpływem jakiś nawet niewielkich przesłanek potrafią jak ślepi brać. Zawsze będę uważał, że w USA ludzie są na prawdę dziwni - prawdopodobnie przez to że są samotnikami i nie dyskutują o wielu rzeczach z innymi. Jeżeli ktoś potrafi sprzedać coś za 100$, co w sumie przy odrobinie wysiłku możnaby za 300$, to znaczy że Amerykanie są w sumie sterowani .. są tam jakieś takie zasady i jakaś taka głupota, której w Europie w zasadzie nie uświadczy : ]

batman 11-04-2015 16:04

termi ftw :)

Azrael 14-04-2015 14:04

w przeciagu 4 lat moja bibliotecka zgromadzila juz prawie 200 ksiazek .... niemal wszystkie przeczytane. Cest jest po ang, czesc po niem, nawet ostatnio kupilem kilka po fr .... szkoda ze niestety duzo kasy na to trzeba przeznaczyc, ale warto.

danel 14-04-2015 17:54

ale no to trzeba tez rozumiec a nie czytac zeby czytac :D takze nie liczy sie


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 11:31.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.