Ten post skłonił mnie do zajrzenia na Armadę - a tam nowa część "Achai" dodana 19 maja 2016.
Cytat:
megoza pisze:
(Post 782946)
Xiri :
Nędzny ten blog, 95% komentarzy to grafomaństwo naprawdę niskich lotów.
|
Zacytuj kilka zdań, w których widzisz grafomaństwo. Szczerze mnie ciekawi, gdzie je widzisz u tych osób.
A z ostatnią Achają dowalili - ponad 900 stron :P
Obecnie czytam mega lekką książkę Fabryki Słów - "Arcymaga". Wzięłam w ciemno z biblioteki, bo mi się opis i okładka podobały. Jest to o mezopotamskim magu i jego dżinie, którzy odżyli w naszych czasach. Tekst przypomina opowiadania pisane w szkole w zeszycie. Można przeczytać, jak ktoś chce lekturę na odprężenie, bo czyta się przyjemnie i błyskawicznie.
Pożyczyłam też sobie książkę dla dzieci (lektura klasy 5), "Neverending story", bo byłam ciekawa, jak ona się odnosi do filmu. Leżała tak zachęcająco na środku, więc się skusiłam. Gdyby nie to, nie wiedziałabym, że 1 część filmu to ledwo 1/3 powieści, do tego strasznie namieszali w filmie. W powieści nie ma Falkora tylko jest Fuchur, w dodatku to nie smok szczęścia ratuje Atreju, ale chłopak smoka, ratując go przed trucizną i gigantycznym pająkiem (oboje przenieśli się w przestrzeni w inne miejsce). A Gmork okazał się wilkołakiem uwięzionym na łańcuchu. "Neverending story 2" ma niewiele wspólnego z książką - po prostu do produkcji wzięli sobie na chybił trafił parę elementów. 3 część NS to już kompletna fikcja. A książka jest nieźle zakręcona, dosłownie to fantastyka w fantastyce. "Alicja w krainie czarów" przy niej to czysty realizm.
|