unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   Hydepark (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=225)
-   -   Książki, opowiadania, autorzy czyli co warto przeczytać (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=22220)

Xirios 21-12-2015 16:40

Cytat:

Kyo pisze: (Post 780877)
Co jest złego w 'prosto' napisanej książce?

Teraz takie książki są na topie, bo ludzie żyją szybciej i mają mniej czasu wolnego, niż kiedyś. Do tego dochodzi szybkie czytanie. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu akcja leciała powoli, a opis domu czy charakterystyka bohatera mogły być ja kilka stron i to mających 40+ wersów.

Świat Dysku jakoś mi się nie podoba. Ani styl, ani fabuła, ani bohaterowie. Co do Tolkiena mam podobne zdanie. Zresztą nigdy nie lubiłam książek gdzie opisy> fabuła, bo mało zostaje do popisu wyobraźni.

Pierwsze 3 tomy Achai są dla mnie świetne. Przeczytałam trylogię dwa razy. Jednak kontynuacja, czyli "Pomnik Cesarzowej Achai" (chyba będzie 5, a może nawet 6 książek, bo obecnie wyszły 4 i nie zapowiada się, że szybko to się skończy) przy tej trylogii to jak ziemia i niebo. Pomysły i schematy w PCA pochodzą z A., najgorsze rzeczy z A., które dobijały mnie - na szczęście było tego niewiele - czyli filozofowanie, w PCA jest w nadmiarze. Ponadto nie wiadomo o czym jest nowy cykl. Jakby ktoś mnie poprosił, bym opowiedziała, o czym są te książki, nie potrafiłabym. 4. tom to kilkaset stron rozmów, konszachtów i knowań, a akcji jest dosłownie na 4 kartki.

Z książek, jakie ostatnio czytałam podobał mi się "Anubis" (Wolfgang Hohlbein) i "Mrówańcza" (Uniwersum Metro). Ta druga książka w 100% trafia w moje gusta: dużo akcji, brak potknięć logicznych, książka trochę sztampowa (mutanty opanowujące metro), ale i tak ciekawa fabuła, płynny język. No i te onomatopeje :D

Poczytam może też Assassin's Creeds (na razie zaliczone "Bractwo). Przymierzam się też do gier.

Z obecnych polskich cyklów nie wiem za bardzo, za co się zabrać. Przydałby się następca "Pana Lodowego Ogrodu".

megoza 21-12-2015 21:35

Achaję polecam zajebiście!

Tekściory są przejebane; klimat ekstra, do tego widać, że napisana z pasją i klimatem. Jest to typowa książka dla faceta! Kyo jak Wiesiek Ci siadł to nie zastanawiaj się ani chwili ! Ja całą serię wsysłem bodajże w tydzień i w pracy się snułem przez te zarwane wieczory jak niedobitek :D BIER!

Co do kontynuacji czyli serii Pomnika Cesarzowej Achai to jest ona średnio-dobra. Ma swoje momenty. Na pewno nie żałuję, że ją przeczytałem - tyle, że to taka trochę już sztuka dla sztuki. Odniosłem wrażenie, że autorowi brakło koncepcji na to w którym kierunku ma podążyć fabuła :)

Cykl inkwizytorski jest super, tylko, że autor przerwał główną serię w najciekawszym momencie i zaczął pisać od dupy strony (serie 'ja inkwizytor' czyli prequele głównej powieści). Mnie to osobiście wkurzyło i zarzuciłem po chyba trzecim z kolei tomie powtarzalnych opowiadań z młodości inkwizytora Medderdina. Generalnie najlepsze w całym cyklu są imo Młot na Czarownice, Miecz Aniołów i Łowcy Dusz. Moim zdaniem zamiast czytać wszystko czyli :
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_...ze_Madderdinie

To wystarczy zacząć od Sługa Boży (trochę zbyt depresyjny - widać, że pierwsza napisana książka) - ale dalej już jest zajebiście -> Młot na Czarownice, Miecz Aniołów, Łowcy Dusz. Jak darujesz sobie prequele niewiele stracisz. Chyba, że chcesz być od A do Z, może i jest to jakaś koncepcja, tyle, że te prequele nie dorastają do pięt w/w.

Ja osobiście czekam tylko na ostatnio tom, który autor strasznie opóźnia. Mam wrażenie, że zabrakło mu pomysłu na rozwiązanie, któryby tego nie spieprzył. Bo trzeba przyznać, że się Piekara tak zapętlił w końcówce Łowców Dusz, że sam nie wiem jak z tego wybrnie z twarzą :D


Ale chłopie, jak chcesz przeczytać prawdziwie odjechaną książkę to sięgnij po Imię Wiatru (The name of the Wind) - Patricka Rothfussa. Gwarantuje Ci jedno - znikniesz:D

Xirios 22-12-2015 00:08

Cytat:

megoza pisze: (Post 780887)
Achaję polecam zajebiście!

Tekściory są przejebane; klimat ekstra, do tego widać, że napisana z pasją i klimatem. Jest to typowa książka dla faceta! Kyo jak Wiesiek Ci siadł to nie zastanawiaj się ani chwili ! Ja całą serię wsysłem bodajże w tydzień i w pracy się snułem przez te zarwane wieczory jak niedobitek :D BIER!

Minusem jest tylko, że autor umieścił tam sporo małoletnich bohaterek (Arkach), nie mając o nich zbyt wielkiego pojęcia (zbyt duża różnica wieku autor - opisywani bohaterowie, a po opisach widać, że pan Ziemiański nie ma do czynienia z nastolatkami). Dlatego te dziewczyny zachowują się, mówią i myślą sztucznie. Według mnie dojrzalej i równie zabawnie byłoby, jakby po prostu opisał dorosłe wojsko, mieszaninę kobiet i mężczyzn. W PCA znów uparł się głównie na dziewczęta w wojsku zamiast ludzi dorosłych.

Kyo 22-12-2015 00:12

Cytat:

Xirios pisze: (Post 780885)
Teraz takie książki są na topie, bo ludzie żyją szybciej i mają mniej czasu wolnego, niż kiedyś. Do tego dochodzi szybkie czytanie. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu akcja leciała powoli, a opis domu czy charakterystyka bohatera mogły być ja kilka stron i to mających 40+ wersów.

No mogą... ale pytanie po co? :D Powiem szczerze, że w młodości mało co czytałem, głównie dlatego że większość książek okropnie zamulała właśnie przez takie przedłużane opisy. Opis jest ok, ale moim zdaniem lepiej wpleść go w fabułe i konkretne sytuacje po trochu, aby stworzyć stopniowo obraz postaci i połączyć to z jej poczynanami, wciągnać czytelnika, a nie popełniać literacki onanizm na pierdyliard stron. Nudy!

Cytat:

Świat Dysku jakoś mi się nie podoba. Ani styl, ani fabuła, ani bohaterowie.
Kwestia gustu, ja bardzo lubię, zwłaszcza serie o Śmierci czy Rincewindzie :P

Cytat:

Co do Tolkiena mam podobne zdanie. Zresztą nigdy nie lubiłam książek gdzie opisy> fabuła, bo mało zostaje do popisu wyobraźni.
Ja właśnie takich nie znoszę, więc jak najbardziej się zgadzam.

Cytat:

Z obecnych polskich cyklów nie wiem za bardzo, za co się zabrać. Przydałby się następca "Pana Lodowego Ogrodu".
Za Pana Lodowego Ogrodu też chciałbym się zabrać jak najszybciej :P Same dobre opinie słyszałem.


Cytat:

megoza pisze: (Post 780887)
Achaję polecam zajebiście!

Tekściory są przejebane; klimat ekstra, do tego widać, że napisana z pasją i klimatem. Jest to typowa książka dla faceta! Kyo jak Wiesiek Ci siadł to nie zastanawiaj się ani chwili ! Ja całą serię wsysłem bodajże w tydzień i w pracy się snułem przez te zarwane wieczory jak niedobitek :D BIER!

No Wieśka uwielbiam, to jest książka która przekonała mnie do fantastyki, a przynajmniej do jej części. W tym gatunku zawsze wkurwiała mnie pompatyczność i traktowanie siebie zbyt serio (patrz np. Tolkien), tymczasem Wiesiek to samo życie, i to jakie polskie :D
Wartka akcja, dobry humor, świetna fabuła, świetne postacie, a do tego jeszcze cycki - czego tu nie lubić? :D
Z tego samego powodu lubię właśnie Discworld, bo nie jest nadęty :)

Cytat:

Generalnie najlepsze w całym cyklu są imo Młot na Czarownice, Miecz Aniołów i Łowcy Dusz. Moim zdaniem zamiast czytać wszystko czyli :
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_...ze_Madderdinie

To wystarczy zacząć od Sługa Boży (trochę zbyt depresyjny - widać, że pierwsza napisana książka) - ale dalej już jest zajebiście -> Młot na Czarownice, Miecz Aniołów, Łowcy Dusz. Jak darujesz sobie prequele niewiele stracisz.
Spoko, wezme to pod uwagę :D Ogólnie jak patrzyłem jeszcze niedawno to ciężko było kupić starę serię, nie wiem czy jeszcze to drukują (może teraz zaczęli)?

Cytat:

Ale chłopie, jak chcesz przeczytać prawdziwie odjechaną książkę to sięgnij po Imię Wiatru (The name of the Wind) - Patricka Rothfussa. Gwarantuje Ci jedno - znikniesz:D
Zanotuję :D

Xirios 22-12-2015 00:19

Cytat:

Kyo pisze: (Post 780892)
No mogą... ale pytanie po co? :D Powiem szczerze, że w młodości mało co czytałem, głównie dlatego że większość książek okropnie zamulała właśnie przez takie przedłużane opisy. Opis jest ok, ale moim zdaniem lepiej wpleść go w fabułe i konkretne sytuacje po trochu, aby stworzyć stopniowo obraz postaci i połączyć to z jej poczynanami, wciągnać czytelnika, a nie popełniać literacki onanizm na pierdyliard stron. Nudy!

Dlatego z chęcią w szkole czytałam tylko Tego Obcego, Małego Księcia i Mitologię Parandowskiego. Całą resztę książek (dłuższych powieści, bo nowelki się nie liczą) na siłę. Jako wzorowa uczennica starałam się czytać wszystko, co zadawano, ale przy "Lalce" niestety poległam w połowie. Potem zaczęłam sięgać do opracowań, bo już nie wytrzymywałam nerwowo. Polubiłam książki dopiero wtedy, jak zaczęłam czytać co chcę, a zaczęło się od przypadkowo kupionej "Próby Bliźniaków" Dragonlance. Z tej serii przeczytałam prawie wszystkie powieści. Najlepsze były z Tasslehoffem - moją ulubioną postacią.

Btw. Niezły kolekcjoner :) http://archiwum.allegro.pl/oferta/15...645764642.html

Kyo 22-12-2015 02:04

Ładnie :D
Ja z 'kolekcji' mogę się pochwalić prawie całym Discworldem na półce, prawie wszystko w twardej oprawie :) Brakuje mi tylko najnowszej odsłony.
Mniejszych serii typu Wiesiek nie liczę, bo nie ma się czym chwalić :p

Ogólnie większość i tak czytam na Kindlu. Przestałem rozszerzać papierową biblioteczkę, jako że planuję prędzej niż póżniej wyjechać i prowadzić przez parę latek trochę koczowniczy tryb życia, także póki co nie ma sensu gromadzić tomów. Na starość się ogarnie dom z biblioteką... :D

http://i68.tinypic.com/e6ah6o.png

danel 22-12-2015 19:57

Cytat:

Kyo pisze: (Post 780894)
Ładnie :D
Ja z 'kolekcji' mogę się pochwalić prawie całym Discworldem na półce, prawie wszystko w twardej oprawie :) Brakuje mi tylko najnowszej odsłony.
Mniejszych serii typu Wiesiek nie liczę, bo nie ma się czym chwalić :p

Ogólnie większość i tak czytam na Kindlu. Przestałem rozszerzać papierową biblioteczkę, jako że planuję prędzej niż póżniej wyjechać i prowadzić przez parę latek trochę koczowniczy tryb życia, także póki co nie ma sensu gromadzić tomów. Na starość się ogarnie dom z biblioteką... :D

http://i68.tinypic.com/e6ah6o.png

nieźle, nawet nie mam tylu gier na dysku!

megoza 22-12-2015 22:05

Cytat:

Xirios pisze: (Post 780891)
Minusem jest tylko, że autor umieścił tam sporo małoletnich bohaterek (Arkach), nie mając o nich zbyt wielkiego pojęcia (zbyt duża różnica wieku autor - opisywani bohaterowie, a po opisach widać, że pan Ziemiański nie ma do czynienia z nastolatkami). Dlatego te dziewczyny zachowują się, mówią i myślą sztucznie. Według mnie dojrzalej i równie zabawnie byłoby, jakby po prostu opisał dorosłe wojsko, mieszaninę kobiet i mężczyzn. W PCA znów uparł się głównie na dziewczęta w wojsku zamiast ludzi dorosłych.

Xirios!

Bo to jest typowa książka napisana przez faceta, dla facetów! :D

Baby są rozwiązłe, klną jak marynarz i zachowują się dokładnie tak jakby chciał każdy facet hahaha :D

Wiadomo, że kobieta inaczej odbierze tą książkę - bo jest pisana typowo pod samców :D

Xirios 22-12-2015 22:07

Czy ja wiem, czy każdy facet lubi baby rzucające wulgaryzmami ;] Bo z tego co ja wiem z wyznań, wiele lubi delikatne kobiety, którymi mogą się opiekować :)

Xirios 05-01-2016 18:53

Jakby ktoś był zainteresowany moją książką, to jest już dostępna w licznych księgarniach (wychodzą w przeglądarce po wpisaniu "Death Bringer Adrianna Biełowiec). Na razie najtaniej jest u Gandalfa http://www.gandalf.com.pl/b/death-bringer/

Luźne info o książce ode mnie.
Inspiracji było wiele, lecz dominująca to kultura i mitologia Mezoameryki (np. rasa człekojaguarów mówi językiem quiché, a każde imię tej klasy bohaterów coś znaczy).
W planach jest trylogia.
Książka powstawała w sumie 15 lat (od pomysłu do napisania po odbytych kilkuletnich warsztatach literackich, potem treść była trochę zmieniana po opiniach kilku niezależnych redaktorów). W 2006 roku chciałam jakoś powieść zatytułować, jednak nie miałam pomysłu. Akurat grałam w nową grę ID Quake 4 i zauważyłam tam kapsułę desantową, do której miał wejść bohater Matthew Kane, napis na kapsule brzmiał: "Bring Death", ja więc zmieniłam na Death Bringer. I się znalazł tytuł dla książki. Zostawiłam wersję angielską, bo tłumaczenie na polski brzmiało nieciekawie, chociaż znajoma przetłumaczyła to jako "Zwiastun śmierci", niestety po nadaniu numeru ISBN (książka pod takim tytułem zresztą istniała, "Death Bringer" też się znalazł, jednak ja byłam pierwsza. W chwili nadania tytułu nie znalazłam innego "Death Bringera", a potem już nie szukałam). Po ostatnich zmianach odłożyłam tekst "do szuflady" na dość długi czas. Wysyłałam powieść do kilku wydawnictw, nie został jednak przyjęty, bo w jednym trzymano się nazwisk tych samych autorów, w drugim było zapotrzebowanie na fantasy (panowała wówczas moda na "Władcę Pierścieni"), a w trzecim nie chcieli ryzykować i podpisywać umowy z debiutantem, więc tekstu nawet nie widzieli. W maju 2015 wysłałam powieść do wydawnictwa Eperons-Ostrogi i została przyjęta, z oceną 4/5. Pod koniec maja 2015 podpisałam umowę na wydanie, które w 100% finansowało wydawnictwo (czyli jest to klasyczna forma wydania książki), a pod koniec listopada otrzymałam pierwszą redakcję. Od tej chwili było z tekstem trochę pracy, jednak do wigilii udało się zakończyć cykl wydawniczy i wydrukować książki. Podczas pracy z zespołem Eperons-Ostrogi treść po raz kolejny została zmieniona, w tym dopisane fragmenty i rozdział, który niestety mi się nie podoba, jednak takie wskazówki wytyczyło wydawnictwo.
Postaram się wyprosić e-booki, według informacji mają wyjść w tym roku.

Xirios 18-02-2016 22:45

Cytat:

megoza pisze: (Post 780887)
Achaję polecam zajebiście!

Tekściory są przejebane; klimat ekstra, do tego widać, że napisana z pasją i klimatem. Jest to typowa książka dla faceta! Kyo jak Wiesiek Ci siadł to nie zastanawiaj się ani chwili ! Ja całą serię wsysłem bodajże w tydzień i w pracy się snułem przez te zarwane wieczory jak niedobitek :D BIER!

Tu analiza "Achai", kilka fragmentów.
http://niezatapialna-armada.blogspot...zniczka-w.html

Pablo 31-05-2016 22:37

"Pan na Wisiołach" - Piotr Kulpa. pisarz z mojego miasta Bełchatowa :) Ale niech was to nie zwiedzie bo jest to rewelacyjna powieść grozy osadzona w realiach fantasy :) Sam autor to "człowiek orkiestra", kontrowersyjna postać Bełchatowa. A książki (bo na powieść składają się 3 ) są po prostu zaskakująco dobre :) Czytałem chyba z 4-5 miesięcy temu a na samą myśl ciągle się ekscytuję :p

Gwarantuję, że ta lektura nikogo nie zawiedzie :) Czekam aż ktoś się wrażeniami podzieli :p

Pzdr

megoza 31-05-2016 23:29

Xiri :

Nędzny ten blog, 95% komentarzy to grafomaństwo naprawdę niskich lotów.

Wyłapali parę nieistotnych niuansów, których faktycznie można się przyczepić jak ktoś jest upierdliwy. Gwarantuje Ci jednak, że tak jest w większości książek. Jak ktoś chce coś znaleźć to w końcu znajdzie.

Kyo 01-06-2016 04:10

Dokładnie, ten blog wygląda jak próba dowartościowania się bandy yntelektualystuf :D
Xirios prześlij im swoją książkę - ciekawe jaką obdarzą Cię recenzją, skoro Ziemiański to dla nich jakiś cieć bez szkoły i kunsztu :D

Achaja nadal czeka, ale już niedługo :D

Xirios 01-06-2016 20:04

Ten post skłonił mnie do zajrzenia na Armadę - a tam nowa część "Achai" dodana 19 maja 2016.

Cytat:

megoza pisze: (Post 782946)
Xiri :

Nędzny ten blog, 95% komentarzy to grafomaństwo naprawdę niskich lotów.

Zacytuj kilka zdań, w których widzisz grafomaństwo. Szczerze mnie ciekawi, gdzie je widzisz u tych osób.

A z ostatnią Achają dowalili - ponad 900 stron :P

Obecnie czytam mega lekką książkę Fabryki Słów - "Arcymaga". Wzięłam w ciemno z biblioteki, bo mi się opis i okładka podobały. Jest to o mezopotamskim magu i jego dżinie, którzy odżyli w naszych czasach. Tekst przypomina opowiadania pisane w szkole w zeszycie. Można przeczytać, jak ktoś chce lekturę na odprężenie, bo czyta się przyjemnie i błyskawicznie.

Pożyczyłam też sobie książkę dla dzieci (lektura klasy 5), "Neverending story", bo byłam ciekawa, jak ona się odnosi do filmu. Leżała tak zachęcająco na środku, więc się skusiłam. Gdyby nie to, nie wiedziałabym, że 1 część filmu to ledwo 1/3 powieści, do tego strasznie namieszali w filmie. W powieści nie ma Falkora tylko jest Fuchur, w dodatku to nie smok szczęścia ratuje Atreju, ale chłopak smoka, ratując go przed trucizną i gigantycznym pająkiem (oboje przenieśli się w przestrzeni w inne miejsce). A Gmork okazał się wilkołakiem uwięzionym na łańcuchu. "Neverending story 2" ma niewiele wspólnego z książką - po prostu do produkcji wzięli sobie na chybił trafił parę elementów. 3 część NS to już kompletna fikcja. A książka jest nieźle zakręcona, dosłownie to fantastyka w fantastyce. "Alicja w krainie czarów" przy niej to czysty realizm.

vred 01-06-2016 20:13

Nie wiem po co te książki czytacie skoro Overwatch się pojawił, no ale spoko, to wasze życie i wasz wybór

Xirios 01-06-2016 20:18

Nie podoba mi się ta krzyżówka "Ratcheta i Clanka" z "Wielką szóstką". Doom 4 i UT4 są jest lepsze.

sNc 01-06-2016 21:45

Cytat:

vred pisze: (Post 782952)
Nie wiem po co te książki czytacie skoro Overwatch się pojawił, no ale spoko, to wasze życie i wasz wybór

hehehe

KROKu 11-01-2017 15:39

Mordeczki, dajcie coś lekkiego, bo muszę zmienić gatunek, na razie mam dość thrillerów i kryminałów :P trzeba odpocząć od krwawych jatek :D

Kyo 11-01-2017 15:48

To weź się za fantastykę :D

vred 11-01-2017 17:34

Przemysław Mańka - Odloty

Xirios 11-01-2017 18:00

Cytat:

KROKu pisze: (Post 784614)
Mordeczki, dajcie coś lekkiego, bo muszę zmienić gatunek, na razie mam dość thrillerów i kryminałów :P trzeba odpocząć od krwawych jatek :D

Skoro już jedziemy ze swoim koksem, możesz zerknąć na moją ;)
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/292255/death-bringer
Tworzę jak mam czas też małego bloga z samymi informacjami na temat tej książki i kolejnych, które wyda EO http://zuniversum.blogspot.com/

Lekka powiadasz. Lekkie to są powieści dla młodzieży, jak seria "Szkoła przy cmentarzu", "Smoki ze Zwyczajnej Farmy", "Niezgodna" czy "Igrzyska śmierci".

Od siebie polecę technothriller (czyli sf) "Bot" ukraińskiego autora Maksa Kidruka (po całym świecie podróżuje, a książkę napisał w rok, mając 25 lat i wyszło mu to bardzo dobrze). Pamiętacie boty komputerowe z UT? To właśnie na pustyni Akahamy w Chile stworzyli takie żywe boty w realu i one uciekły z placówki naukowej, i zaczęły rozrabiać. Sprowadzono więc programistę z Ukrainy, piszącego kody do gier komputerowych, aby pomógł rozwiązać problem z tymi botami. Czyli historia w stylu doktorki narozrabiały w tajnym laboratorium, zaczęły się mordy i ktoś to musi posprzątać. Książka zawiera sporo informacji na temat matematyki, programowania, maszyn wojskowych, samolotów, neurologii, itp. czasami całe rozdziały czyta się jak podręcznik do technikum, może to być wada, jak mi zaleta, zależnie od czytającego. Historia wciąga od pierwszej strony, kilka postaci da się polubić i im się kibicuje. Minusem są łopatologie, jak tłumaczenie co to znaczy po angielsku "hi" czy wyjaśnianie, że osoba, która ze strachu ma mokro w spodniach się zsikała. Niemniej to chyba najlepsza książka, jaką czytałam w ostatnich latach. Więc to nie kryminały, ale są i tu ostre jatki, nawet w stylu ISIS.

Z lovestory czytałam ostatnio powieść (krótka dość, z 200 stron ma) "Rytuał" małżeństwa Diaczenko. Czyli coś jak "Piękna i Bestia", z tym, że to romansidło między kobietą i smokiem. Przemocy i krwi chyba tam nie było wcale. Atutem jest klimat a nie akcja. Powstał nawet rosyjski film na podstawie tej książki.

Kolejne lekkie fantasy to "Arcymag" Aleksandra Rudazowa (2 część jest słabsza). Dużo tu komedii.

megoza 11-01-2017 19:14

Cytat:

KROKu pisze: (Post 784614)
Mordeczki, dajcie coś lekkiego, bo muszę zmienić gatunek, na razie mam dość thrillerów i kryminałów :P trzeba odpocząć od krwawych jatek :D

Cytat:

megoza pisze: (Post 780887)
Ale chłopie, jak chcesz przeczytać prawdziwie odjechaną książkę to sięgnij po Imię Wiatru (The name of the Wind) - Patricka Rothfussa. Gwarantuje Ci jedno - znikniesz:D

Posłuchaj tego Pana. Dobrze mówi.

Z resztą jestem ciekaw, czy któryś z Was w końcu po to sięgnął ;)

Ja już czytałem z 5 razy.... i jest to jedyna książka którą przeczytałem więcej niż 2 razy.

:D

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/7024/imie-wiatru

A co ciekawe doceniono w końcu dzieło Pata, bo seria dostanie film, serial i grę komputerową :) Także niedługo będzie znana wszystkim, a nie tylko wybranym :P

Kyo 11-01-2017 20:44

Cytat:

megoza pisze: (Post 784618)
Posłuchaj tego Pana. Dobrze mówi.

Z resztą jestem ciekaw, czy któryś z Was w końcu po to sięgnął ;)

Właśnie pobrałem .mobi w oryginale z neta, więc niebawem sięgnę na Kindlu :D

KROKu 13-01-2017 00:14

Normalnie już sobie zamówiłem, dzięki mordini :)

Wojskowy 13-01-2017 16:34

A ja proponuję literaturę faktu. Nie wiecie co to jest ?
Na pewno omawialiście w liceum, technikum taka lektrurkę jak "Medaliony".
Oczywiście nie będę polecał bo zapewne ją znacie. "Dzieci z Dworca ZOO" też pewnie znacie. Więc polecam wam książkę napisaną w charakterze dziennikarskiego wywiadu pt.
"Aleksander Litwinienko". Nie chcę spojlerować choć mnie bardzo kusi więc napiszę tylko, że ostatnio popularny slogan "Rosja to nie kraj a stan umysłu" nie wziął się tak poprostu z nikąd, w/w pozycja tylko to potwierdza.

megoza 14-01-2017 21:32

Wojskowy spuszczasz z tonu w swoich żartach :] Musisz nad tym popracować.

Co do książki, to dajcie znać czy też wam podpasowała, ciekaw jestem czy tylko ja ją tak odbieram :)

Kyo 14-01-2017 22:28

Zrobi się, póki co skończyłem wczoraj maraton Achai - pierwszy cykl + pomnik :p 2 mieszki zeszły.

megoza 14-01-2017 22:50

Hehe =) No oryginalna Achaja gniecie pałę :D Pomnik już mniej, ale też spoko :)

Kyo 15-01-2017 00:24

Pierwszy cykl faktycznie świetny. Pomnik zawiódł mnie przez 1/3 pierwszego tomu, ale po zetknięciu 2 cywilizacji zaczęło się już robić tylko lepiej, a później z każdym kolejnym tomem jeszcze lepiej :P Jak dla mnie zdecydowanie nie zawiódł jako kontynuacja, chociaż miałem nadzieję na ożywienie cesarzowej pod koniec V tomu, no ale cóż :D

megoza 20-01-2017 14:49

No właśnie... zabrakło mi w tym wszystkim... Achajki ! :D:D

Przez całą serię liczyłem, że ją jakoś ożywią a tu dupa zbita!

olq 30-01-2017 15:11

Przez was cisne ta Achaje z audiobooka (jest na youtube). Nie wiem co myslec, niby historia spoko, ale naszpikowana takimi gluposciami, ze momentami kopara opada. Ale i tak sie spoko slucha pewnie wciagne 3 tomy :D

megoza 30-01-2017 15:59

Generalnie to nie czaje jak można audiobooków słuchać:D Mnie zawsze wkurzały. Nie ma to jak papier, ew. można na kompie przeczytać, ale po co męczyć oczy?:P

Terminator'e 30-01-2017 17:02

możesz spać i sluchać w tym czasie audiobuka, potem wstajesz i nadal nic nie wiesz ale książka mimo wszystko jest zaliczona, tym samym jest zielone światło żeby rozpocząć odsłuchiwanie kolejnego dzieła .. to najnowsza technologia zaoszczędzania czasu, czyli potocznie mówiąc 'literatura i sen w jednym' :]

Kyo 30-01-2017 18:19

Audiobooki są spoko, zwłaszcza jak jest dobry lektor. Aktualnie słucham Total Recall czyli autobiografii Arnolda, w której zresztą przeczytał 1szy rozdział i zajebiście to wyszło :D
Kolejne czyta już lektor, ale też jest spoko.

W sam raz się nadają, żeby załapać trochę 'dodatkowego' czytania podczas jakiegoś spaceru, sprzątania chaty albo kardio na siłce/zewnątrz :p Niestety trzeba zapierdalać itd. więc nie zawsze przeczyta się tyle, ile by się chciało, a tutaj zawsze można coś popchnąć dodatkowo do przodu.

Xirios 30-01-2017 21:18

Kogoś poniosło http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4262919/radykalni-terror

KROKu 30-01-2017 23:37

Ja audiobooków nie umiem słuchać, nic a nic mi nie podchodzi ;p

olq 01-02-2017 00:58

Ja wciagnalem ostatnio Ojca Chrzestnego, Lowce Androidow (hehe) i pare innych tytulow. Na audiotece kozacko robia te ksiazki, z aktorami itd.
Jest to spoko rozwiazanie np. do fury. Na zasypianie tez sie fajnie slucha, tylko potem ciezko zweryfikowac gdzie sie skonczylo :D

Thara 01-02-2017 20:42

Miroslav Žamboch - wszystko !

https://pl.wikipedia.org/wiki/Miroslav_Žamboch

jfk tylok 8 czesci :( z 37 przetłumaczonych

megoza 10-03-2017 19:28

Ja ostatnio nie miałem co czytać, więc zakupiłem Władców Dinozaurów. Myślałem, że będzie gniot, ale o dziwo dość fajna lekturka.

Idąc za lubimyczytać.pl trafna opinia :
Victor Milán musiał mieć naprawdę słaby dzień, kiedy zaczynał pisać tę książkę. We frustracji, którą wywołał brat weny twórczej, rzucił w ten biedny Park Jurajski Grą o Tron…i wtedy się stało. A siódmego dnia Pan odpoczywał i patrzył na swoje dzieło widząc, że jest to dobre. Bo serio…co złego mogłoby być w książce o dinozaurach, których dosiadają zbuntowani chłopi i rycerze, którzy bawią się w husarię bez skrzydeł? Co złego może być w wojnie, która obrócić może w niwecz wielkie królestwo i gatunek krwiożerczych bestii? NIC! Powiadam wam ludzie, że nic.

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/299123/wladcy-dinozaurow

Polecam. Na pewno nie jest to klasyka, ale połknąłem ją jak rakieton.


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 11:31.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.